![]() |
Co jako kibica wkurza mnie w działalności klubu
Zakładam nowy temat, bo poziom mojego wk&rwienia, tego co dzisiaj czuję przechodzi ludzkie pojęcie...
Sezon ogórkowy, więc taki "nijaki" temat może nie będzie bardzo kłuł w oczy... Muszę się gdzieś wypłakać... Przez lata jeździłem na Wisłę, życie jednak zmusiło mnie do emigracji, co siłą rzeczy skomplikowało moją aktywność kibicowską... Najpierw zwyczajnie miałem pecha (na dwa wyjazdy miałem bilety - oba mecze zostały zamknięte przez j^aną policję), ostatnio do szału doprowadzają mnie działania klubu... W grudniu byłem w Polsce (na własny ślubie) i akurat karta kibice miałem ważną do 1 stycznia, więc chciałem wyrobić nową. Dodatkowo oczywiście żonie, siostrze i siostrzeńcowi. Wszystkim czterem (czworgu?) chciałem kupić karnety. Chciałem wspomóc klub, plus zajawić siostrzeńca na Wisłę. Spodziewając się jednak skróconych godzin otwarcia sprawdziłem Strefę kibica, i co? I ch;jów sto. Zamknięta od świat aż po bodaj 6 stycznia. Nie wiem ku&wa jak to możliwe, że chociaż na jeden dzień w tym okresie nie otworzyli. Ależ mnie to wku*wiło... Klub stracił cztery karnety, tylko ode mnie. A idę o zakład, że nie byłem jedynym emigrantem na urlopie w tym okresie... Ale ...., w ostatnią sobotę znowu zawitałem do naszego kraju, tym razem na tydzień. Sprawdziłem co trzeba mieć żeby wyrobić KK, sprawdziłem godziny otwarcia SK, żeby nie było przypału... Tym razem tylko z żoną i teściową, jadę na Reymonta, i co? I ch"jów sto po raz kolejny! Zamknięte do 22 czerwca! No przecież myślałem, że roz€ierdole te drzwi! Znow#u k**** karnetu nie kupie, ani ja ani żona. Przecież to jest kure#@wo do kwadratu! Czy oni k**** nie mogą zatrudnić jedną osobę, żeby otworzyła tą jebaną strefę? Nie może być chociaż jedną godzinę kur$a otwarta! Przecież mnie c@uj strzeli, chce kupić karnet, bo chce wspomóc ten chu*owo zarządzany klub, i k^rwa od pół roku nie mogę! Chce przylecieć na w sobotę rano na mecz, a w niedzielę wrócić do anglii, bez stania w pierdo&lonych dwóch kolejkach, najpierw po kk, potem po bilet.... Czy dużo od życia wymagam? Jak to jest, że w innych klubach nie trzeba mieć karty? Jak to jest, że w innych klubach, można kartę wyrobić przez neta, a nie osobiście? Błagam kur%a, niech ktoś napiszę, że mi się coś po€bało w głowie i mogę jutro kartę wyrobić... Bo po prostu czuję jakbym od własnego brata z buty w twarz dostał... To przechodzi ludzkie pojecie... |
Witaj w Polsce , witaj na R22. Burdel organizacyjny tu jest od kilku lat. Mam nadzieję że ktoś decyzyjny z Wisly zauważy temat i zareaguje.
|
Szczerze wspóczuję. Czytając to sam się wk....łem. Dopóki w tym klubie władzę nie obejmą ludzie autentycznie związani z Wisłą uczuciowo, a nie np. z kablami to nigdy nie będzie normalnie. I wszystko będzie do dupy. Efekt sportowy będzie wypadkową tego syfu, który mamy na codzień. Przecież to wygląda na sabotaż, w czasie gdy podobno zabiegamy aby kibice w dużej ilości przychodzili na Wisłę. To jakaś kpina jest.
|
Cytat:
Nawet nie wiem co powiedzieć, poza tym ze nie jestem specjalnie zaskoczony tym stanem rzeczy. |
A po co klubowi pieniądze od Ciebie i innych kibiców w takiej sytuacji, skoro Cupiał niedługo przeleje grube miliardy?
Nie martw się, krążą słuchy, że każdego dnia kogoś szlag trafia przez to, w jaki sposób ten klub jest (nie)zarządzany. Niechaj więc takie tematy kłują w oczy. |
Rozumiem czemu kasy są zamknięte, bo nie ma jeszcze ustalonego cennika na nowy sezon i nie ma co sprzedawać, ale strefa kibica??;/ gdzie się wyrabia KK? to można naprawdę się wkurzyć zwłaszcza jak ktoś chcę podjechać bo ma akurat wolne czy jest blisko Krakowa ....
|
A najgorsze, że jebiąc takich ludzi jak Konrad, jebie się jednocześnie saldo konta Wisły Kraków.
|
najgorsze jest też to, o czym pisał "wyglądający zza chmury" w innym temacie - nawet jakby ktoś słusznie wkur.wiony napisał maila do klubu o tym co go boli to wszyscy będą mieli autentycznie wyjebane. Zamiast dbać o takich klientów jak Konrad i inni jemu podobni chcący władować w chu.jowy produkt jakim jest gra Wisły sporo kasy to dostaje kopa w dupe.
Później jest bredzenie, że nie takiej frekwencji się spodziewali - no jak kuerwa mieli się spodziewać wyższej jak jest jak jest....Później zaproszą kogoś z Hutnika Warszawa czy innego Podkarpacia i na raporcie wszystko gra, dramat to jest, ch.uj człowieka trafia, że tacy dyletanci zajmują się naszym klubem, sam pewnie zrobiłbym to lepiej mimo że nie mam wykształcenia z marketingu, jak i wiele osób z tego forum, a jakoś dało znaleźć się multum pomysłów których koszt jest albo zerowy albo znikomy. Ale nie kuerwa, lepiej zamknąć wszystko na cztery spusty bo sezonu nie ma a później płakać, że kibice nie dopisują. |
Jeśli chodzi o szeroko pojęte zaplecze w naszym klubie, to odkąd pamiętam, zawsze w "Wiśle Cupiała" (piszę w cudzysłowie bo ona nigdy jego własnością nie była i nie będzie) było dziadowanie..Wiem że były problemy z zakupem głupiego przedłużacza... I niech mnie ktoś poprawi jeśli było inaczej...
|
Heh, w innym temacie ludzie prześcigają się z pomysłami marketingowymi podczas gdy w klubie odpierdala się takie dziadostwo. Ja też miałem "fajną" sytuację, kiedy idąc na koszykarki pewnej soboty chciałem sobie przy okazji przedłużyć kartę kibica. Sprawdziłem na stronie godziny otwarcia sklepu - wszystko miało być ok i... oczywiście było zamknięte.
Cytat:
O tym, że Amica i Legia już karnety sprzedają chyba mówić nie muszę. Za to można sobie ściągnąć tapetę z Markiem Zieńczukiem (odszedł 6 lat temu!) albo Piotrkiem Ćwielongiem... Przez lata finansowania Wisły SA z kasy Telefoniki, "działacze" się rozleniwili. Uznali, że skoro kasa będzie, to po co się przemęczać... Takie podejście jak widać dalej funkcjonuje, z tą drobną różnicą, że kasy z TF nie ma. |
O ile w pierwszym przypadku nie można mieć do klubu pretensji bo poinformowali o tym: http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual..._swieta_16849/ o tyle w drugim już tak = brak informacji.
Wiadomo, że wychodzą z założenia, że są już wakacje, większość jest uśpiona, nie ma karnetów w sprzedaży, nie znane są nawet ich ceny ale choćby dla tych kilku osób dziennie powinni otworzyć Strefę Kibica. Ale znów pojawia się pytajnik.. utrzymanie Strefy dla kilku osób dziennie, dobra, kilkunastu.. prąd (światło, praca komputerów, systemu, pozostała elek.), gaz (ogrzewanie itp), woda, kilku pracowników (znających się dobrze na temacie, a nie każdy jest pod ręką, a szkolenie nie trwa długo, zresztą szkolenie to dodatkowe koszta).., a wszystko musi być przez cały dzień na chodzie..i chuuj wie czy jeszcze nie są naliczane dodatkowe koszta za pomieszczenia (umowa z miastem) A w obecnej sytuacji każda złotówka się liczy. Tak to ja widzę będąc na ich miejscu. |
Cytat:
|
Cytat:
Tym bardziej, że emigracja, właśnie najczęściej bierze sobie urlop między świętami, a nowym rokiem. Zresztą w tym linku jest przekłamanie. Święta to 25 grudnia, 26 grudnia, 1 stycznia i od nie dawna 6 stycznia. 27 grudnia, 28 grudnia, 29 grudnia, 30, itd. to są ku^%a normalne dni robocze. Nawet urzędy są w tych dniach otwarte, jak to jest, że nie są w stanie utrzymać dwóch pracowników każdego dnia w tymokresie? Cytat:
Nie trzeba ich szkolić, bo w trakcie sezonu zatrudniamy takich kilkunastu. Zresztą "szkolenie" w obsłudze pewnie zajmuje godzine... Po drugie, w czerwcu można wyłączyć ogrzewanie... Bez jaj. Jak tak nam szkoda wody, to można zamknąć na klucz kibel i strefę kibica otworzyć na dwie godziny dziennie. Co do prądu, to jeden laptop z kamerką, i drukarka, plus jakieś oświetlenie, to naprawdę kilkadziesiąt złotych miesięcznie... Mówimy tu o klubie obracają kilkuanstutoma milionami złotych... Poważnie te 2-3 tys w budżecie robi różnicę? |
zmieniłem temat na bardziej cywilizowany :-) ale zachęcam do dyskusji
|
Nie no kuźwa współczuje Ci Konrad. Chyba nigdzie tak nie dymają swoich kibiców jak u nas. Jakiś czas temu była akcja szalik Cegiełka.
Witam. Informujecie, że można nabywać szaliki-cegiełki w kasach przy zakupie biletu. Pomyślałem spoko, fajna akcja bo można od razu kupić i bilet i szalik. "Nie powinno się co prawda kopać leżącego (bo tak wygląda marketing w naszym klubie). Jednak Krótki opis. Poszedłem zakupić szalik cegiełkę. Wejście główne do kas oklejone, że można kupować szaliki. Podchodzę do kasy i Pani informuje, mnie że szalików tu sie nie sprzedaje. (???) Nadmienię, że za nią na półce leżały owe szaliki. Pytam więc jak to możliwe. Na szczęście do naszej rozmowy włącza sie druga Pani, która potwierdza, że szaliki można kupić ale tylko u niej czyli dwa okienka dalej. Dla mnie oczywiście, żaden problem przejść 2 metry. Ale popatrz akcja trwa a tu pracownicy klubu nie wiedzą co i jak. Całą ta sytuacja mogła by posłużyć jako obrazek działania marketingu na R22". To opis sytuacji, która spotkała pewną osobę i opisała to na portalu. wislaportal.pl Na każdym kroku w naszym kochanym klubie spotykamy się z amatorszczyzną. Dlaczego pracownicy nie są poinformowani o możliwości kupienia szalika przy kasach biletowych ?. Cóż. Nie dość, że jak chcesz im zanieść pieniądze to mają Cię w dupie to jeszcze mało tego. Jak chcesz kupić bilet w dniu meczu na godzinę przed meczem to nie wszystkie kasy są otwarte. Widzisz, że gość który powinien sprzedawać leci po prostu w ch*** i pije sobie kawkę i z kimś gawędzi zamiast sprzedawać bilety. Inna sprawa, że na bilet czekasz czasem nawet i dwie minuty bo system tak słabo chodzi. Kolejna sprawa. Może mi ktoś kuźwa wytłumaczyć dlaczego w "Wiślacki Świat" jest 6 osób ? Pomijam fakt, że 4 z nich siedzą i lecą w kulki i zwyczajnie nic nie robią. Pozostałe 2 osoby sprzedają gadżety. Musimy zacząć od zmian prostych rzeczy, żeby kibiców przyciągać itd. III ostatnia sprawa. Ktoś wie czy będzie spotkanie z Gaszyńskim ? Obiecywał Kuźwa i jak póki co nic nie organizuje. Boi się, że kibice mu powiedzą o amatorce w klubie ? Zaczynam się wku*****. Dziękuje za uwagę |
Jestem na tym punkcie strasznie uczulony, ale ostatnio jak kupowałem bilet, to czułem się jak intruz. Wiem, że praca przy kasie to nie jest szczyt marzeń, ale miałem wrażenie, że dziewczyna, która sprzedawała obsługiwała mnie w stylu: "niech debil idzie do domu/jeszcze 3h tej gównianej roboty". Znam specyfikę pracy z ludźmi i że po kilku godzinach ciężko mieć banan na twarzy, ale tak to musi wyglądać.
|
Ktoś się orientuje czy sklep też do 22 czerwca jest nieczynny? Bo jeśli czynny to nie widzę problemów by na czas gdy jest przerwa między sezonami w strefie kibica otworzyć go. W ten sposób można zmniejszyć koszta, bo jeden pracownik będzie obsługiwać dwa stanowiska. Powinien ogarnąć, bo tłumów dużych nie będzie. A klub może zyskać w zbliżającym się sezonie w postaci większej ilość karnetów i biletów.
|
Co mnie wkurza?
-Wszystko Po przeczytaniu Książki Mateusza Migi natomiast nic nie dziwi. Zastanawiam sie czy używanie słowa "Klub" nie jest nadużyciem. To jakiś domek z kart rozdanych przez Bossa. Do Wisły na prezesa mógłby przyjść najlepszy specjalista od zarządzania ale na nic to skoro jak twierdzą byli prezesi wypożyczenie podrzędnego juniora musi być zaklepane przez górę. Zatem wracając do tematu: Najbardziej wkurza mnie brak autonomii zarządu. Oczywiście z rozliczeniem (dajny na to w cyklu dwuletnim). |
Nie sposob nie uciec od wrazenia, ze sukcesy Wisly wynikaly nie tyle z tego, ze klub byl jakos szczegolnie lepiej zorganizowany lecz z tego, ze wszyscy inni byli w mniejszym lub wiekszym stopniu zdezorganizowani.
Smutne jest, ze przez prawie 20 lat nie udalo sie zbudowac solidnej struktury zarzadzania klubem, nie ma dzialu marketingu tego skierowanego w strone kibicow jak i tego odpowiedzialnego za kontakty z "biznesem". Ja naprawde chcialbym uslyszec co KONKRETNIE zrobil obecny prezes aby znalezc sponsora glownego a takze aby pomnozyc liczbe sponsorow pobocznych. Tak jak kazde wieksze przedsiewziecie tak poszukiwanie sponsora powinno miec jakas dokumentacje opisujaca sposob w jaki klub wychodzi do potencjalnych sponsorow. Jesli taki dokument istnieje to chcialbym go zobaczyc natomiast jesli nie istnieje to o czym my to wogole rozmawiamy. To by znaczylo, ze zarzad dziala totalnie po omacku. Sprawa szkolenia mlodziezy to sprawa numer dwa, cos co mogloby zapewnic klubowi gotowach pilkarzy a od czasu do czasu pare milionow euro bylo/jest calkowicie olane. Ten klub dziala jak za komuny, uzalezniony od kopalni lub od sluzby mundurowej - niekompetenni ludzie wykonuja absolutne minimum pracy bo i tak wiedza, ze kasa z TF wplynie na konto. No niestety ale skonczylo sie rumakowanie i bezuzytecznosc niektorych osob wyszla na jaw. |
Pytanie czy będąc dyrektorem marketingu jakieś firmy sam zdecydowałbyś się na sponsorowanie Wisły?
Ja sam miałbym poważny dylemat (mimo mojej miłości do tego klubu) Klub kojarzony jest ewidentnie z TF i nawet inne logo na koszulkach tego nie zmieni. Ponadto to że w klubie mało zależy od Prezesa też by mnie zniechęcało. Dodatkowo zły klimat wokół klubu - Patrzcie dzisiejsze info o Radosławie Majewskim na interii http://sport.interia.pl/klub-wisla-k...mpaign=firefox W Bielsku jest tak że niektórych piłkarzy opłaca Murapol. U nas chyba też był taki pomysł. Nie wiem do końca dlaczego się nie powiódł ale mam przypuszczenia, że Boss do końca nie chciał żeby ktoś miał jakieś "udziały" w jego klubie. A może w drugą strone to działało. Jejku jaki ja jestem wkurzony że startowaliśmy 10 lat temu do maratonu 10km przed całą ligą ale teraz prawie wszyscy (może poza Ruchem i Górnikiem) są 10km przed nami a Legia i Lech to wręcz 20km. Mówie tutaj metaforycznie o całokształcie. |
Cytat:
Nie podpisał umowy bo z klubu odeszło kilku zawodników? (albo przepłaconych albo miernot, którzy w dużej części ponoszą odpowiedzialność za to, że dziś Wisła nie przygotowuje się do europejskich pucharów). Wielkie mi rzeczy, koniec sezonu i odchodzą piłkarze z klubu. Z Barcelony nikt nie odszedł? albo Manchesteru? A zresztą.. https://www.youtube.com/watch?v=lZsY3anvcP8#t=3m42s ..skoro mu tylko na pieniądzach zależy.. ..jak już klub stanie na nogi to na miejscu właściciela tym wszystkim środkowy palec pokazał. Dziś nas kopią, wyśmiewają, mieszają z gównem ale ostatniego słowa frajerzy nie powiedzieliśmy. Nie dziś, nie jutro, ale wkrótce.. i mocno w to wierzę.. żeby się odegrać tym wszystkim zawistnym i fałszywym sk.urwielom. |
Zgadzając się w 100% z Konradem, tak z ciekawości zapytam. W jakich klubach nie trzeba mieć karty kibica, a w jakich można kartę przez neta wyrobić? Wiem że jakiś czas temu Legia chciała poprzez zniesienie kart kibica zachęcić do odwiedzania stadionu turystów przebywających w Wawce. Zastanawiam się czy się udało, a jeżeli tak to dlaczego u nas się to tym nie myśli? Kraków to najbardziej turystyczne miasto w Polsce, wiele osób przy okazji wyjazdów na tzw. city breaki chce zaliczyć mecz piłkarski w odwiedzanym mieście (sam tak robię). To naprawdę jest całkiem niezła nisza. Na każdym meczu Wisły na którym jestem, widzę całkiem sporo obcokrajowców, a pewnie byłoby ich jeszcze więcej.
Zresztą widziałem w tym temacie ciekawy obrazek, który najlepiej oddaje że jednak tracimy na takich ludziach. Karnetu w ostatniej rundzie nie miałem, zabrałem ojca i córkę na mecz z Koroną. Stawiliśmy się na stadionie na półtorej godz. przed meczem, a i tak załatwienie karty dla ojca i córy oraz kupno biletu zajęło dobrze ponad godzinę. Normalka, na pewno bardzo zachęca to niedzielnych kibiców. Ale do rzeczy. Mimo że na meczu było tylko około 10 tys. ludzi, kolejka do biletów na dobre pół godz. stania. Nam udało się kupić na 15 minut przed meczem. Kilka osób przed nami stało dwóch Anglików w średnim wieku (o dziwo trzeźwych:)). Kolesie odstali swoje pół godziny w kolejce, podeszli do kasy i oczywiście odeszli z kwitkiem, bo nie mieli kart kibica. Raczej nie zdecydowali się na ponowne stanie w dwóch kolejkach, bo mecz był już za kilka minut. Jestem pewny że takie przypadki to norma. No ale pewnie nic nie da się tu zrobić. Bo nie. A odpowiadając na pytanie z tematu. Najbardziej w....ia mnie właściciel:) |
Ja przed meczem jesiennym z Amiką, stałem w gigantycznej kolejce (sam mam karnet ale przyjechała rodzina i chcieli pójść ze mną na mecz) i wejście na trybuny zaliczyliśmy w 40 min. meczu, ciekaw jestem kiedy weszli ostatni bo za nami był jeszcze spory tłum. Przed nami stało 2 Anglików (jeden w średnim wieku, drugi młodszy) kibiców WBA, którzy mówili, ze sporo turystów z Wysp jest zainteresowanych meczami na Wiśle. W międzyczasie padła bramka dla Wisły więc staliśmy dalej radośni jak słuchacze transmisji radiowej.
Innym razem widziałem 5 gości z Niemiec, którzy zrezygnowali ze stania jak się dowiedzieli o kartach itp. |
perwszy mecz sezonu,mecz z Górnikiem bodajze tamten sezon jestesmy w 6 osob i na mecz wchodzimy w II połowie.
Szybkosc wyrabiania kart, kupienia biletu stania w kolejce to coś co było gorsze niz wyjazd do jedynej galerii handlowej w regionie na dodatek w niedziee. No ale zycie, widocznie trzeba bylo przyjsc o wiele wczesniej i czekac poczciwie w kolejce. Jednak to nie to mnie w....iło. Do tej zasranej klitki robiacej zdjęcia trzeba było czekać, ludzie czekali wkruwiali się a na stadionie trwała juz rozgrzewka. Wiadomo tam na pietrze sa szyby i płyte boiska widac i co wtedy robia ZJEBANI ochroniarze? Zasłaniaja okna tak by nic nie mozna było widziec. No ....a mac. Zamiast te okna jeszcze bardziej odsłonić by kibic juz czuł zapach murawy to ....a mur stawiaja niczym Basałaj za swoich rządów. Od czasu nowego stadionu mam poczucie ze kibic jest ostatnim na kogo klub liczy, bo nie mozna liczyc na kogoś kogo ma sie totalnie w dupie. Ja wiem ze Pietja to Wiślak, ale ....a zeby dalej w sklepie reklamował koszulki ? Wydaje mi sie ze marketing to najgorsze zło jakie moze byc wykonywane przez pracownikow klubu. Cos jak zostawanie za darmo po godzinach w pracy ,kazdy robi zeby zrobic na od....... by mógł jak najszybciej pojsc do domu. |
Nie mówie, że w klubie dzieje się dobrze, ale przeczytajcie swoje wpisy. W jeden dzień piszecie, że weszliście na stadion w 10,20,30 minucie, a w drugi, że na stadion ludzie przychodzą za poźno. Jakim problemem jest przyjść te 45 minut wcześniej i wejść spkojnie? Jakim problemem jest kupić bilet przez neta lub 2-3-4 dni wcześniej na stadionie? Bo wątpie żeby te tłumy o których piszecie staly po karte. No chyba ze mamy na stadionie az taką wymienność, że na każdym meczu jest ok.5tys. nowych ludzi. W co niestety wątpie przy obecnej frekwencji.
W klubie dzieje się źle, ale trzeba patrzeć przede wszystkim na siebie!!! Tu jest największy problem. Niestety utarło się, że Pan Bogusław Cupiał MA dać, nie może dać. On po prostu ma obowiązek. Oczywiście według większości. Niektórzy myślą, a nie tylko wymagają i rozumieją, że gdyby nie on to gralibyśmy na jakimś kartoflisku w IV czy V lidze. Wymagania i krytyka są nie na miejscu. Ale niestety ''złota era" Pana Cupiała po prostu zrobiła z większości kibiców sukcesu zachowujących się jak rozpieszczony bachor, który musi mieć i nie interesuje go skąd. Ma po prostu mieć i już. |
Cytat:
W ostatnich postach w zasadzie nie narzekamy na to, że można się spóźnić na mecz, tylko na to czy procedury wydawania kart nie da się załatwić sprawniej, a najlepiej w ogóle je znieść. A co do Cupiała. To jest trochę tak jakbyś był właścicielem pięknego domu z ogrodem. Nie wystarczy raz zainwestować przy jego budowie, żeby wszystko zawsze było piękne. O ten dom i ogród trzeba dbać i inwestować w niego cały czas, inaczej dom popadnie w ruinę, a ogród zarosną chaszcze. Po tym jak dbasz o swoją własność można ocenić czy jesteś dobrym czy złym właścicielem. Jak wygląda teraz sytuacja w Wiśle i jak można przez ten pryzmat ocenić właściciela chyba nie trzeba wyjaśniać. |
Toście się obudzili :D
Ten roz....... trwa od kiedy jeżdżę na Wisłę, nawet w najlepszych latach sportowych (2003 itp.) te wszystkie biura obsługi kibica czy jak to zwał nic nie robiły. Pamiętam mecz z Lechem w 2003 czy początek sezonu 2007 z Koroną tudzież inne mecze- dzwoniłem do nich o której kasy, czy można wyrobić wcześniej kk itp. Oni bladego pojęcia nie mieli. I tyle, ten roz....... trwa od lat, tylko Wy z bliska tego nie widzieliście. |
To ja pamiętam jak w zimie sezonu 07/08 był Wiślacki Świat zamknięty, ludzie przyjeżdżali i odchodzili z kwitkiem. Dopiero po kilku dniach dali info na stronie, co po chwila przesuwając datę ponownego otwarcia. :D Inny temat to podejście ówczesnych pracowników tego sklepu do klienta. Zresztą na tym forum było o tym szeroko pisane wtedy.
|
oj tam sie czepiacie WŚ, nikt od Tomka M. nie łykał biletow niemozliwych do zdobycia?:>
Ogólnie na zadanie w temacie pytanie ja jako kibic moge odpowiedzieć krótko : Co mnie wkurza? To że mając szanse stać sie monopolistą na rynku staliśmy sie masą spadkową a wszystko przez złe zarządzanie ;/ |
Nie klub, ale SKWK znalazło sposób na wsparcie Wisły przez kibiców zamieszkałych za granicą.
http://skwk.pl/skwk/5-wazne-skwk/646...-wislakom.html |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:33. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl