![]() |
Arabska wiosna ludów - czyli jak muzułmanie niszczą zachodnią cywilizację.
Co myślicie o tym co się dzieje ostatnio w krajach zachodnioeuropejskich ? Myślicie, że ludzie w tamtych krajach sie opamiętają?
http://www.youtube.com/watch?v=AFZCT9KHvkA |
Wiesz. Jestem obecnie za granicą i studiuje pośród ludzi innych kultur. Jest cała masa rozsądnych Arabów, ale większość to niestety ciemna masa, podatna na manipulację. Pośród tego jest ta najbardziej radykalna dzicz. Moim zdaniem, nie należy im przyznawać obywatelstwa, a jeśli nie mają roboty, deportować.
|
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomos....html#TRrelSST
Ciekaw jestem jak się to wszystko potoczy w przeciągu najbliższych kilkudziesięciu lat... Powtórka z drugiej wojny światowej i niemiec nie jest już możliwa, gdyż proporcje niemcy/żydzi są zupełnie inne niż anglicy/imigranci. Nawet patrząc pod kątem anglicy/muzułmanie, też łatwo prawica nie będzie miała... Wychodzi na to, że nasze wnuki doczekają końca Europy jaką pamiętamy, bądź wojny przy której pogromy w II w. św. wydają się być nie winną zabawą.... |
Cywilizacja europejska czytaj chrześcijańska jest już od dawna niszczona i to nie tylko teraz przez wyznawców islamu ale wcześniej, przez wyznawców judaizmu, których potomkowie, dzisiaj często ludzie niewierzący, opętani ideą komusnistyczną stanęli do walki z chrześcijaństwem, na którym stara Europa była zbudowana. Siedzą dobrze ulokowani zwłaszcza w europejskich mediach, polityce, bankowości i kreują rzeczywistość, budują nam życie, sugerują kogo mamy lubić a kogo nie, niszczą swoimi lewackimi pomysłami rodzinę, promują małżeństwa homoseksualistów i adoptowanie przez nich dzieci. To oni stworzyli pomysł "multikulti" jako rozwodnienie i wymieszanie (kogel mogel) chrześcijańskich społeczeństw Europy. To oni zawładnęli ośrodkami decyzyjnymi UE i poprzez nią wdrażają swoje chore komunistyczne pomysły. Jedyna szansa dla Europy i jej chrześcijańskich mieszkańców to odsunięcie ich od władzy, zarówno w UE jak i w swoich krajach, póki nie jest za późno. No i oczywiście szlaban imigracyjny. To co jest wystarczy.
|
Jak sobie z tym radzi najbardziej rozwinięty technologicznie kraj na świecie?
Cytat:
co na to nasi europejczycy z wybiórczej? |
Europejczycy z wybiórczej promują Europę Plus i tow. Kwaśniewskiego, który namawia do jak największej i najszybszej imigracji do Polski wszelkiej maści multikulti.
|
@Kocur nie chce mi sie szukać ale gdzieś słyszałem że ten tekst o Japonii to zwykły internetowy farmazon
|
podobno nie jest to prawda z Japonią, ale jest po pewien pomysł, nad którym powinniśmy się zastanowić w całym nieislamskim świecie. Czy nie powinniśmy rozpocząć kolejnej Rekonkwisty ?
Co jest ważniejsze ? - wolność religijna czy przetrwania naszych krajów, regionu, świata takiego jakim znali go nasi dziadkowie, ojcowie i my ? |
Nie jestem do końca pewien czy to nie jest prawda bo właśnie szukałem i wiele punktów jest potwierdzonych.
Polecam wywiad: Profesor Bogusław Wolniewicz http://www.youtube.com/watch?v=x0ehhTJg344 |
Z uwagi na niski przyrost naturalny i nadchodzące problemy demograficzne Europy będzie trudno pozbyć się tych imigrantów, którzy już tutaj są. Po kryzysie poszczególne państwa zachodniej Europy raczej dziękują socjaldemokratom i wybierają partie, które nieśmiało przemycają plany zaostrzenia polityki imigracyjnej, ale w praktyce coś słabo im to wychodzi. Paradoksalnie, najwięcej chyba zrobił socjalista Hollande we Francji, który z dniem 1 marca 2013 poobniżał imigrantom zasiłki o 83%.
|
Ci, których pobyt zalegalizowano bedzie trudno usunąć chociaż na przykładzie choćby Australii da się to robić. Otóż każdy imigrant, nawet ten co już ma obywatelstwo australijskie jeśli popełni czyn kryminalny powyzej ilus tam lat (nie pamietam) po odsiedzeniu wyroku, zostaje deportowany do kraju pochodzenia i pozbawiony obywatelstwa australijskiego. Australia argumentuje to tak: daliśmy ci prawo wjazdu, lepsze życie, nie skorzystałeś z szansy, zrobiłes bydło, więc warcaj do siebie.
Dlatego w Europie czas postąpić tak samo, nielegalnych deportować i postawic szlaban wizowy na pobyt stały. W przeciwnym wypadku będzie tak jak we Francji gdzie na stadionie wygwizdywany jest hymn francuski przez niby francuskich obywateli a na ulicach zarzyna się barany. Stopień rozpasania się obcych kulturowo imigrantów osiaga apogeum. A będzie jeszcze gorzej. |
Cytat:
Do rozprawienia się z tą zarazą 21 wieku potrzeba nam wstrząsu, takiego jaki Europa przeżyła w latach 20 i 30 XX w. Taki wstrząs może narobić wiele szkód, ale może być jedyną drogą do uratowania Europy - takiej jakiej znaliśmy. W sumie póki problem nie dotyczy tak bardzo Polski jestem daleko od radykalizacji, ale jednak po ludzku żal mi Francji, Holandii, Belgii, Wielkiej Brytanii - żal mi tego, że te społeczeństwa dały się tak oszukać swoim politykom. Politycy zamiast bronić swojego kraju, swoich obywateli, dążyć do rozwijania jego "sił" i pilnowania aby trwał w jak najlepszej formie, to sprzedali swoje kraje. Wpuścili konia trojańskiego, który jeśli nie zostanie wywalony z granic Europy rozbije ją od środka. .......ety o asymilacji można wsadzić między bajki. |
Niestety obawiam się, że to będzie musiało zakończyć się czymś na kształt wojny domowej, która może przekształcić się w wojnę totalną. Ciężko mi sobie wyobrazić skuteczne pokojowe działania, gdy sprawy zaszły już tak daleko. Albo społeczeństwa zachodnie się obudzą albo zostaną całkowicie zislamizowani, a prawem będzie szariat. To jest starcie dwóch obcych sobie cywilizacji.
Wielka nauczka dla nas, Polaków - nie możemy pozwolić na wpuszczanie jakichkolwiek arabskich imigrantów na nasze terytorium. Bylibyśmy idiotami, gdybyśmy popełnili te same błędy co zachodnie kraje, widząc do czego to u nich doprowadziło. Nacisk lewackich oszołomów nienawidzących wszystkiego co polskie będzie duży, dlatego trzeba z nimi walczyć za wszelką cenę. Sobieski się w grobie przewraca, patrząc na dzisiejszą Europę ;) |
To jest też kwestia rozleniwienia społeczeństwa i zbyt duży dobrobyt w krajach wysoko rozwiniętych. Rdzenni obywatele wolą nie pracować i żyć z zasiłków lub też wykonywać łatwiejsze zawody, do tych najcięższych i najmniej przyjemnych ściągnąć murzynów, arabów hindusów. Nam to na razie nie grozi bo nasz rząd nie ma w planach podniesienia poziomu życia obywateli. Jeśli jednak w przyszłości by nam się to udało to należy przemyśleć politykę ściągania obcokrajowców do najcięższych prac. Można pomyśleć o narodach słowiańskich zza wschodniej granicy, oni są w stanie się zasymilować z nami dość szybko. Są jednak niepokojące głosy oszołomów - A. Kwaśniewski np. wzywające do otwarcia granic. O tym trzeba mówić i piętnować takich ludzi. To na razie możemy zrobić.
|
Dziś na jednej z londyńskich stacji metra zawinięty murzyn, który chodził z maczetą zakamuflowaną w....parasolu.
|
Cytat:
Mamy na wschodzie liczną Polonię, która w duzej mierze chciałaby się do Polski przenieść ale polityka rządu jest taka , że woli multikulti. |
Cytat:
Wczoraj bardzo "ładny" paszkwil o faszyzmie w Polsce wyemitowano w TVN24. Dotyczył on konkretnie Białegostoku, ale temat ujęto oczywiście w perspektywie całego kraju (oczywiście sporo przebitek z MN i meczów ligowych). (Wygląda na to, że tęgie głowy ratujące rząd nieudacznika postanowiły odgrzać temat nacjonalizmu narodowego). Przedstawiono straszliwą dla autorów wizję odradzającego się ruchu narodowego, który może popierać nawet do 40% młodych ludzi w wieku 18-24 lata. Obawiam się, że kolego Wizard możesz mieć rację z tymi wojnami domowymi. Po prostu nie wierzę, że w którymś momencie nie dojdzie do mocnego starcia społeczeństw państw zachodnich z napływem imigrantów. W sumie to śmiech historii niesamowity - wnet stuknie setka odkąd pewien pan o nazwisku Hitler zaczął kroczyć do władzy. Żeby się nie okazało przypadkiem, że 100 lat po tych wydarzeniach dojdzie do wydarzeń gorszych i to na własne życzenie reprezentantów "postępowego lewicowego spojrzenia na inne kultury". |
A czy problem nie jest też spowodowany też kryzysem wiary, chrześcijaństwa i samego Kościoła? Laicyzacja z jesnej strony, ale Kościół nie jest już wspólnotą ubogich. Dlatego nie jest skuteczny w ewangelizacji. A dla ubogich islam jest atrakcyjny, dlatego tak bardzo wzrasta ilość muzułmanów. Sam zresztą problem ubóstwa jest znacznie bardziej drastyczny niż nam się wydaje. Żyjemy przecież w tej "lepszej" części świata. A dysproporcje są kolosalne. I żadne wizy pracownicze itp. tu nie pomogą.
|
Lorddavy słusznie zauważył, że jest to kwestia ekonomii i wygody.
Kraje Europy zachodniej ze swoim obecnym dobrobytem i mentalnością mogą sobie pozwolić na bardzo rozwinięty socjal. Poza tym żaden rodowity Anglik nie będzie pracował jako śmieciarz czy ogrodnik, nawet budowlaniec to wielka rzadkość. A niestety ktoś to musi robić. Wobec tego skoro nie ma chętnych u nas to trzeba ich ściągnąć z zewnątrz. I tak na gruncie imperiów kolonialnych pozjeżdżali się tacy w latach 60-80, którzy nie chcieli dłużej siedzieć w swoich drewnianych chatkach, ściągając ze sobą całe rodziny. I tutaj pojawia się problem mentalności tych imigrantów. Sam jeździłem do Anglii i miałem okazje widzieć z bliska jak to wygląda. Są w pełni zasymilowani ciapaci, którym chce się robić, mają jakie takie wykształcenie, znają dobrze język, ale oni stanowią jedynie tło i listek figowy dla przykrycia problemu. Bardziej wyróżniają się odrębne dzielnice obcych. Tam gdzie ja byłem były to przede wszystkim Hindusi i Pakistańczycy. Wszędzie brud, smród i bałagan. Żaden Polak w ogóle nie chciał tam mieszkać, a jeśli nawet jakiś nowy dał się skusić pierwszym najtańszym mieszkaniem, to po dwóch tygodniach od razu stamtąd się wynosił. Ale dla nich to i tak był olbrzymi przeskok dobrobytu co mieli w swoich poprzednich ojczyznach. A teraz siedzą sobie w domach z dachem, mają prąd i wodę, socjal im daje przeżyć, pracować w sumie nie muszą, bo i po co, więc rodzą sobie dzieci i pierdzą w kanapy, jednocześnie dalej mieszkając w tym getcie utrzymując swoje tradycje, religię i język. Bardzo ciekawym zjawiskiem było właśnie to, że w tych firmach gdzie pracowali Polacy, nie było tych ciapatych. Zdarzali się Litwini, Ukraińcy, Rosjanie, ale ich nie było w ogóle. Jaka jest przyszłość wg mnie. Wszystko zmieni zachwianie się struktury ekonomicznej. W końcu systemy socjalne nie będą w stanie utrzymać coraz większej rzeszy nierobów. Gdy zacznie się przykręcanie śruby okaże się, że niektórzy nic nie umieją, nigdy nie pracowali, często nie znają nawet języka i co teraz robić? Pójść do imama on wskaże drogę. I wtedy się zaczną jazdy na całego. Prawdę mówiąc jakby to dziwnie nie zabrzmiało im wcześniej tym lepiej, póki stosunek liczebny jest w miarę korzystniejszy dla autochtonów. Wtedy przyzwolenie społeczne na "oczyszczenie" będzie dużo większe, bo każdy będzie miał już dość podatków, które są przejadane przez fanatyków robiących zadymy na mieście. Wtedy przyjdzie olśnienie, że prawo trzeba zaostrzyć, granice uszczelnić, a socjal unormować do rozsądnych rozmiarów. Natomiast w żadne kalifaty, emiraty i rządy partii islamskich w dającej się określić przyszłości nie wierzę. Podziały wśród imigrantów są olbrzymie i żadnego w miarę jednolitego frontu nie są w stanie stworzyć. Dla nas rozróżnienie szyity i sunnity to mała abstrakcja, dla nich to powód do wyżynania się, nie mówiąc o konfliktach Indie-Pakistan, Turcja-Kurdowie itd. Poza tym tak naprawdę nie mają teraz żadnego interesu w obalaniu obecnego systemu. Poza garstką nawiedzonych każdy z nich zdaje sobie sprawę, że nic lepszego nie wymyśli a niszczenie systemu to podcinanie własnego utrzymania. Owszem kolejne religijno-społeczne zdobycze będą, bo lewizna musi się czymś zajmować, ale tutaj też paradoksalnie ma to swoje plusy, ponieważ zapobiega asymilacji. Łatwiej będzie potem wyczyścić ;) I jeszcze na koniec przydługawego postu perspektywa dla Polski. I tutaj akurat źle to nie wygląda, przez naszą słabość ekonomiczną i uwarunkowania historyczne. Mieszkam obecnie w Lublinie i tutaj obcych jest trochę na uniwersytetach (zwłaszcza medycznym), ale ci są czasowi i po studiach wyjeżdżają. Tacy +30 lat to są jednostki. Do pracy nikt nie zostanie, bo po co skoro może pojechać do Anglii, Francji czy Niemiec. Jeśli ktoś tutaj przyjeżdża to tylko Ukraińcy, z którymi można się dogadać, nawet jeśli średnio znają język, są nam bardzo bliscy kulturowo i historycznie oraz chce im się pracować. Poza tym mają blisko więc rzadko przyjeżdżają z całymi rodzinami na stałe. Dlatego nawet jeśli w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat zrobilibyśmy (chociaż to mało realne) jakiś duży skok cywilizacyjny i będziemy potrzebowali ściągać większe rzesze imigrantów, to dopóki Ukraina i wschód będą w stosunku do nas zapóźnieni będziemy w dosyć dobrej sytuacji. |
W wlace z islamem swiat zachodni stoi na przegranej pozycji. I nie chodzi juz nawet o to, ze islamisci sie mnoza na potege, ale o to ze ich walka ma fundamenty w wierze. Swiat zachodni natomiast nie wierzy juz w nic, jest spoleczenstwem nastawionym na konsumpcje i zycie wygodzie.
Na przykladzie tych dwoch czarnuchow z Londynu widac, ze ta zaraza wyklula sie juz w pokoleniu urodzonym na ziemi brytyjskiej i to w katolickiej (!) rodzinie. Natomiast np. w Polsce dzieci urodzone w katolickich rodzinach, po sakramentach komunii sw a w wiekszosci pewnie i bierzmowania swietnie sie bawily na placu zamkowamym lat temu 3. Islamowi nie moze byc przeciwstawiony anglik w kominiarce EDL ktorego w....ia brak pracy i brak wakacji na majorce, tylko to musi byc wojna religijna. Pod Wiedniem nie pobilismy pastuchow dlatego ze chcieli zajac nam uniwersytety i zabrac prace, tylko stanowili zagrozenie dla fundamentalnych wartosci na ktorych zbudowano swiat zachodni. I husaria ich tratowala z matka boska na sztandarach, a nie zlotym dukatem, czy innym szostakiem. Ale poniewaz spedalone i wyzute z wszystkich wartosci spoleczenstwo europejskie wierzy tylko konsumpcje to naturalne jest, ze do zadnej wojny nie dojdzie. Bedzie sie przywolywac zdjecia z Oswiecimia, rzezi na Wolyniu, a islamisci powolutku wynarodowia wszystkich. |
Przyjdzie czas na Polskę i będziemy w czarnej dupie. Wystarczy teraz już zobaczyć co się dzieje na naszych ulicach, jak wyglądają teraz osoby, które prawdopodobnie urodziły się z jajami, co robią i jaką mają opinie Polki na zachodzie. Stosunek do religii u nas też wiadomo jak wygląda - coraz mniej ludzi chodzi do kościoła, "rozmnożenie" ateistów i jechanie po naszej religii, a przekonają się dopiero, jaki to był błąd gdy islam dobierze im się do dupy (oczywiście nie mówię tutaj o wszystkich). Współczesna rola kościoła też odpowiada za obecny stan wiary, ale jest ten plus, że za sprawą nowego Papieża może coś ruszy.
|
Zagrożenie jest bardzo realne. Ostatnio wyczytałem (na którymś z norweskich portali informacyjnych, ale linka już nie znajdę), że 50% gwałtów oraz 90% tych najbrutalniejszych, które popełniane są w Norwegii, to sprawka mniejszości (muzułmańskiej i afrykańskiej). Sprawa jest trochę zamiatana pod dywan, bo przecież "nie zabijają". O zamieszkach w Sztokholmie ciężko było dowiedzieć się z telewizji lub radia (tych ogólnie chłoniętych), ale wypowiedź Krystyny Pawłowicz analizowano jak "Pana Tadeusza" na lekcjach w liceum.
Odnośnie braku niebezpieczeństwa w naszym kraju nie byłbym taki spokojny. Jasne, nie tworzą u nas gett, nie ściągają całych rodzin. Ale są, temu nie da się zaprzeczyć. Skoro są, to w wypadku jakichś ogólnych porywów tej nielicznej grupce też może zebrać się na coś "efektownego". To fakt, że niektórzy się asymilują, ale to jest niewielki odsetek. |
Pozostaje uczyć się tureckiego...
|
Nie, pozostaje obronić kraj przed islamską zarazą. Dzięki Bogu jak narazie chroni nas socjal, jeden z najniższych w UE. Oby ten stan rzeczy trwał jak najdłużej, bo Polska jako jeden z niewielu krajów pozostaje w miarę normalna jeżeli chodzi o jednolitość narodową, imigranci to mimo wszystko niewielki procent.
Oczywiście kluczową kwestią będzie rozwinięcie przyrostu naturalnego i polityka prorodzinna, bo bez tego bedziemy skazani na imigrantów. A jak nasz rząd dba o rodziny, każdy widzi... |
Cytat:
Nie wiem czy powtórka z 39 jest możliwa, skoro tak wyglądają współcześni mężczyźni w londynie... Przecież czarni ich zmiotą z powierzchni ziemi... |
Cytat:
Cytat:
Kolorowi bez władzy i broni są mięsem armatnim. Opcji są w zasadzie trzy. 1) Stanie się, to co w miało miejsce w czasach upadku starożytnego Rzymu, imigranci wraz ze wzrostem swojej liczebnością będą przejmowali coraz więcej ,obszarów' należących do obecnej Europy, jednocześnie przyjmując i utrzymując część rozwiązań tutaj zastanych. Różnice między Europejczykami a imigrantami będą się zacierały jednak na korzyść tych drugich (rasowo i kulturowo), przy biernej(co do zasad) roli dotychczasowych Europejczyków. Za 3-4 pokolenia Europa i Europejczycy, to nie będzie znaczyło to samo co obecnie. Na pewno dużą różnicą w stosunku do czasów upadku Rzymu jest to, że dojdzie do starcia dwóch wielkich religii monoteistycznych, które nie mają możliwości współistnieć razem. Chyba, że dojdzie do sekularyzacji i ateizacji, chrześcijaństwa bądź islamu(w Europie). Tutaj również upatruję bardziej korzystną pozycję imigrantów. 2) Autochtoniczna ludność Europy pomna doświadczeń historycznych w ramach samoobronnych procesów politycznych wytworzy ,,przeciwciała'', których zadaniem będzie eliminacja przybyszów zagrażających przetrwaniu tejże ludności. Efektem będzie powtórka(na większą skalę) z II WŚ, nie w sensie wojen między państwami, ale w sensie fizycznej eliminacji imigrantów w przypadku gdy nie powiedzie się(a nie powiedzie się, bo żadne z państw ,eksportujących' nie jest gotowe by przyjąć ich z powrotem) ich przymusowa deportacja. 3) Umiarkowani politycy rządzący obecnie Europą pójdą po rozum do głowy i w celu by nie ziścił się ani wariant 1 ani wariant 2 porzucą politykę importowania taniej siły roboczej z całego świata i łączące się z tym bajania o multikulti. wis.la/ebo9f - powiedzenie Twierdza Europa nabierze swojego prawdziwego znaczenia. Imigracja zostanie praktycznie wstrzymana, przepisy ułatwiające ściąganie imigrantom członków swoich rodzin oraz azylowe zostaną zaostrzone, a wydatki na kontrole granic zewnętrznych zostaną zwielokrotnione. W drugiej fazie może nastąpić ingerencja państwa w społeczność imigrantów już osiedloną w Europie. Po pierwsze rozbicie dużych skupisk imigranckich poprzez przymusowe przesiedlenia. Po drugie zwalczanie na poziomie prawnym i propagandowym szerzenie kultury imigranckiej (budowa meczetów, strój, próby wprowadzania miejscowego prawa zwyczajowego). Po trzecie, gdyby wszystkie pozostałe elementy nie doprowadziły do konkretów, mógłby zostać zastosowany wariant radykalny - ,australijski' (i to zadania już zdecydowanie przerosłoby możliwości umiarkowanych polityków) polegający na przymusowej asymilacji tj. odbieraniu nowo narodzonych dzieci z niektórych wyjątkowo ,opornych' rodzin imigranckich, jeżeli te nie zgodziły by się na przymusową deportację. Wariant trzeci stanowi co najmniej balansowanie na granicy praw człowieka, których przestrzeganie jest obecnie jednym z fundamentów Europy, więc wydaje się on być co najmniej niemożliwy. Przed takimi o to ,lekkimi' dylematami postawiła Europę radosna polityka imigracyjna spod znaku otwartości na świat. Najbardziej prawdopodobny jest wariant 1 Problemem innej rodzaju jest też to, że UK ma pewne zobowiązania w ramach Wspólnoty Narodów. |
Cytat:
Tutaj coś o tych, co detonowali bomby w Londynie w 2005 roku: "Jeden z zamachowców, 22-letni Shahzad Tanweer był zdolnym uczniem i miłośnikiem sportu. Na ścianie swego pokoju miał portret Mike’a Tysona, uwielbiał futbol i lekką atletykę. Był dumny, że jest Brytyjczykiem. Wrócił odmieniony po wyprawie do Lahaur. Z kolei 30-letni Mohammed Sidik Khan był nauczycielem niepełnosprawnych dzieci w jednej ze szkół podstawowych w Leeds. Khan miał ośmiomiesięczną córkę, a jego żona była w czwartym miesiącu ciąży. Kolejny z zamachowców 18-letni Hasib Hussain, który zdetonował ładunek wybuchowy w autobusie, został kiedyś zatrzymany za kradzież w sklepie. Dlatego też jego rodzina tak chętnie zgodziła się na podróż chłopaka do Lahaur w Pakistanie. Ojciec i matka liczyli, że chłopak wróci na właściwą drogę." Większe szanse na podjęcie skutecznych działań w walce z islamem mają dyktatury typu Białoruś czy Rosja. W systemie demokratycznym i przy pseudowartościach wyznawanych przez współcześnie rządzących Europą nie ma na to szans. |
Zgadzam się z tym, że główna przyczyną powolnego upadku Europy jest odejście od wartości na których została zbudowana na rzecz lewackich popierdółek ideologicznych i gnuśnienia bogatych społeczeństw Europy zachodniej.
Oprócz wielu opisanych tutaj czynników chce jednak uwagę na dwa aspekty o charakterze ekonomicznym. Pierwszy to wyprowadzanie produkcji z Europy do Azji przez wielkie koncerny i korporacje. Cóż z tego, że są to produkty chwilowo tańsze skoro z drugiej strony mamy ogromną rzesze bezrobotnych nie wzmacniających popytu i ciągnących gospodarkę w dół . Kryzys w którym obecnie jest Europa będzie stanem permamentnym. Wyprowadzenie produkcji wiąże się z wyprowadzeniem technologii. W ciągu ostatnich dwudziestu lat Europa straciła bezpowrotnie to co stanowiło o jej hegemonii nad resztą świata (pomijam USA). Przewagę technologiczną. Na własne życzenie a właściwie na życzenie koncernów. Oczywiscie Chińczycy nie stanowią zagrożenia w sensie fizycznym dla Europy, ich naturalnym kierunkiem ekspansji jest Syberia i pewnie jeszcze za życia dzisiejszych licealistów ten cel osiągną. Druga sprawa to kwestie demograficzne. Tu sprawa jest jasna. Pomijając fizyczne wymarcie Europejczyków, jest też negatywny aspekt ekonomiczny. Osłabione ekonomiczne społeczeństwa będą łatwym kąskiem dla zdesperowanych islamistów. Cytat:
Każde imperium rozpada się od środka w wyniku odejścia od wartosci na których zostało zbudowane, gnuśnienia społeczeństw i elit władzy i będącym efektem tego osłabieniem ekonomicznym. Tak też stanie sie z Europa, taką jaka mamy teraz. |
|
Cytat:
Ps. Kolejny w Londynie Cytat:
To musi wybuchnąć nie ma innej możliwości |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:55. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl