Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Nasz rok 2010 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7812)

fialo 18.12.2010 19:35

Nasz rok 2010
 
Jako, że rok 2010 nieuchronnie zmierza ku końcowi i idąc za wzorem z poprzedniego roku zakładam temat o roku 2010. Roku 2010 od strony bardziej prywatnej, osobistej.

Jaki był? Jakie zmiany przyniósł ze sobą? Gorszy czy lepszy niż poprzedni? Najpiękniejsze wspomnienia? Jakie nadzieje na 2011?

rafalek 18.12.2010 19:38

Fatalny...rozwalona noga, tragedia w rodzinie,zdawka z matmy na semestr, śmierć kochanego kotka, potem Smoleńsk, 3 razy powódź. Na koniec roku szkolnego 5 dopów...Fajne wakacje, serbska dziewczyna, jednak potem zerwanie z nią, czyli wszystko wraca do normy...

Jako, że gorzej już chyba być nie może, liczę, że rok 2011 będzie normalny..

WiślakMyślenice 18.12.2010 19:38

Moją "tap madl", parę fajnych imprez, odejście kilku przyjacieli.

Nie mogę tak prosto porównać.

Dalej bracia, rozkręcamy temat ^^

Eternit 18.12.2010 19:41

Osobiście dobry, praca licencjacka obroniona na 5, studia magisterskie rozpoczęte. Jednak jeżeli chodzi o resztę to do prawdy okropny to był rok, długo by wymieniać wszystkie tragedie które nas dotknęły, począwszy od kwietnia co miesiąc "coś" się działo. Wierzę, że 2011 będzie lepszy

igortsw 18.12.2010 19:52

"Nie chwal dnia przed zachodem słońca..." więc nie będe chwalił.
Rok na zero jak i dwa poprzednie.

Matura poziomy podstawowe praktycznie na full, za to rozszerzone mogły pójść o wiele lepiej... Z perspektywy kilku miesięcy widzę że studia jak najbardziej odpowiednie dla mnie pod względem poziomu, uczelni + dużo fajnych ludzi. Powrót do Krakowa, też na duży plus. Jakby to powiedzieć dalej nie znalazłem kobiety życia, chociaż parę się przewinęło w tym roku. No i dodam na koniec stacone mistrzostwo w ostatnich minutach przedostatniej kolejki + mega kompromitacja z Azerami.

Także rok na 0. Chociaż dalej mam nadzieję że czymś miłym mnie zaskoczy w tych ostatnich dwóch tygodniach...

WISŁAZWE 18.12.2010 20:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez igortsw (Post 1026343)

Chociaż dalej mam nadzieję że czymś miłym mnie zaskoczy w tych ostatnich dwóch tygodniach...

Mam podobnie, ten optymizm :-)

piotrek chicago 18.12.2010 20:35

u mnie rok uplywa calkiem calkiem w czerwcu przyszedl na swiat moj syn i to oczywiscie najwazniejsze :) zona chciala ubrac go w pasiaste spiochy ale bylem szybszy i posiada juz Wislacka koszulke:) oby 2011 nie byl gorszy to nie bedzie zle i moze rodzenstwo dla syna.....

!!IRIVER!! 19.12.2010 00:03

Mam rozumieć, że temat już połączony z postanowieniami na 2011?

Ale po kolei. Ten rok był dziwny, gdy ostatnio przejrzałem postanowienia na 2010, i je zweryfikowałem, to okazało się, że poza zrobieniem prawka (którego nie tknąłem), każde zrealizowałem połowicznie. I taki też był ten rok - niby niezły, ale mógłby być lepszy.
Co do innych wydarzeń, mniej zależnych ode mnie - stwierdzam, że było dramatycznie. Sakramencka zima, wiosna z powodziami, do tego Smoleńsk, potem katastrofalna postawa Wisły w pucharach, zaś nieco wcześniej fatalnie przegrane mistrzostwo. Sukcesy sportowe naszych zawodników na zimowej olimpiadzie to jeden z niewielu plusów, a z drugiej strony beznadzieja w siatkówce i piłce nożnej.

Rodzinka też tak sobie, babcia zachorowała na cukrzycę, rodzice też przeciętnie jeśli idzie o zdrowie, mnie również ono jakoś szczególnie nie dopisuje. Nadal nie poznałem kobiety swojego życia.

Uogólniając rok na 3 z plusem. Zaliczony pierwszy rok studiów, z prognozą na zaliczenie semestru nr 3.

Co do planów na nowy, 2011...
- c.d usamodzielniania się
- znalezienie pracy, gdyż tamtą porzuciłem w swoim czasie
- pracowanie nad sobą, w każdym aspekcie, fizycznym i psychicznym, gruntowne zadbanie o zdrowie.
- pozwiedzanie Polski i 'okolic'. Mam tu na myśli przede wszystkim kilka większych polskich miast, przede wszystkim Wrocław i całe Trójmiasto, a poza granicami: Praga i Lwów (to są priorytety), mile widziane Berlin i Wiedeń, a także wakacje w Chorwacji lub Turcji. :) [wszystko zależy ofkors od funduszy]
- zaliczenie 2.roku studiów, najlepiej ze stypendium, choć wiem, że będzie ciężko, bo cholernie mi sie nie chce uczyc, straciłem motywację, jestem zmęczony tym rokiem już.
- i ogólnie, to niech nie będzie bardziej zjebany od tego...

pysio 19.12.2010 01:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez piotrek chicago (Post 1026355)
u mnie rok uplywa calkiem calkiem w czerwcu przyszedl na swiat moj syn i to oczywiscie najwazniejsze :) zona chciala ubrac go w pasiaste spiochy ale bylem szybszy i posiada juz Wislacka koszulke:) oby 2011 nie byl gorszy to nie bedzie zle i moze rodzenstwo dla syna.....

masz żonę kibickę Cracovii?

piotrek chicago 19.12.2010 02:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pysio (Post 1026431)
masz żonę kibickę Cracovii?

swieta wojna w domu :)

SV_ 19.12.2010 09:10

Krótko mówiąc... przejebany, niech sie już kończy.

tarantulaw2 19.12.2010 09:21

Fucking 2010.. do maja jeszcze w miarę , poza Smoleńskiem, później to pasmo nieporozumień i spektakularnych porażek. . choć tak jak niektórzy mam jeszcze nadzieję że 2010 mnie jeszcze czymś miłym zaskoczy :)

Grzegorz z Sanoka 19.12.2010 09:32

Najlepszy w życiu, a to wszystko dzięki niej :)

A jakbym miał zrobić jeszcze inne zestawienie:

+
-pierwsza wizyta na R22 :)
-pierwszy wyjazd
-zdane prawko
-8nastka

-
-część znajomych się odwróciło ode mnie...

Ofsajd 19.12.2010 09:47

Wiele gorzej być nie mogło... ale szczegóły zostawiam dla siebie, przynajmniej początek przyszłego roku zapowiada się pozytywnie więc jest szansa na udane 365dni.

fialo 27.12.2010 22:03

Od strony czysto osobistej - to był mój najlepszy rok w życiu. W końcu przejrzałem na oczy i przestałem się uganiać o kobietę, która primo - nie była tego warta, secundo - wykazywała niesamowitą zdolność do zwodzenia mnie fałszywymi obietnicami. Przejrzałem na oczy na szczęście i dostrzegłem tą, która była zawsze blisko i teraz od 8 miesięcy tworzymy świetną parę, jestem szczęśliwy.

Niestety powrót na boisko po zerwaniu i rekonstrukcji więzadeł krzyżowych zakończył się ponownym ich zerwaniem i plany o zrobieniu papierow na instruktora narciarskiego legły w gruzach, dodatkowo tym razem na rekonstrukcję będe musiał czekać ok 2 lata, także w tej materii jest tragedia. To wszystko za sprawą zbytniej elastyczności stawów, którą niestety zdiagnozowano mi dopiero po drugiej kontuzii..

Jak każdy przeżyłem powódź i Smoleńsk, co do wesołych zdarzeń także nie należało..

Sprawy Wiślackie na plus na pewno wyjazd do Poznania i powrót na R22, derby wygrane w 90 min oraz niezła postawa koszykarek w Eurolidze i piłkarzy w końcówce sezonu.

Na minus przegrane mistrzostwo, zatrudnienie Kasperczaka i Karabach..

Także nie był to rok zły, pod kilkoma względami najlepszy w moim życiu, ale pod kilkoma fatalny - przede wszystkim zdrowie. Nadzieje to przede wszystkim zachowanie pozytywnego trendu w sprawach osobistych, załatwienie sobie jakimś cudem szybszej rekonstrukcji, brak wydarzeń, które tak mocno uderzały w nasz kraj oraz oczywiście MP i zajebisty doping wiosną na całym otwartym R22 ;)

darotsok73 27.12.2010 22:45

Ten rok jest (był) FATALNY .. Zawodowo , prywatnie , sportowo , finansowo.. Po prostu fatalny.

Szkoda wywlekać szczegóły . Po prostu dno i załamka.
Dzisiaj w prawdzie pojawiło się malutkie światełko w tunelu bo wygrałem w robocie konkurs na trochę lepsze stanowisko - to troszkę lepiej rokuje na przyszłość.

Generalnie ostatnie 2 lata to choroby , zgon osoby bliskiej , i różne tarapaty finansowe większe lub mniejsze. Mam już tego serdecznie dość. Chyba może być tylko lepiej.....

Pawel.Busko 27.12.2010 23:21

2010 to rok tragiczny. Dobrze, że już się kończy;)

_ukoL 28.12.2010 07:49

Nie był zły ale zawsze może być lepiej, czego sobie i innym forumowiczom życzę w tym 2011. Przede wszystkim liczę, że wreszcie skończy się pasmo marazmu w europejskich pucharach Wisły i wreszcie zacznie wygrywać z potęgami a'la Lumbago Tallin czy Karabach.

Gdyby nie Smoleńsk to rok jak rok, trochę plusów i minusów wychodzi na 0 ale przez katastrofę wielki minus dla tego 2010, wypier...j już!

laurence 28.12.2010 08:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Grzegorz z Sanoka (Post 1026449)
Najlepszy w życiu, a to wszystko dzięki niej :)

A jakbym miał zrobić jeszcze inne zestawienie:

+
-pierwsza wizyta na R22 :)
-pierwszy wyjazd
-zdane prawko
-8nastka

-
-część znajomych się odwróciło ode mnie...

Jak masz babę to jest to naturalna kolej rzeczy. Kumple co tydzień balety,imprezy......

Dla mnie rok 2010 był ciężki.
Od pół roku dojeżdżam do pracy 2h w jedną stronę. Straszne marnotrawstwo czasu.......no i magisterka nie napisana :-/ a powinienem to już zrobić pół roku temu.

Mam nadzieje, żę 2011 będzie lepszy. Mieszkanie już odremontowane, ślub w pierwszy weekend stycznia i tylko pracy na miejscu brakuje, ale i z tym sobie poradzę.

Mako 28.12.2010 09:11

Widzę, że większość narzeka ale w sumie nie ma sie co dziwić bo ja też ponarzekam.

Zawodowo lipa jak ch.. najgorszy rok od paru lat.
Musiałem zamknąć własną działalność i juz od paru miesiecy jestem oficjalnym bezrobotnym...:/ A kolejne propozycje pracy to jeszcze wieksza załamka...
Co za tym idzie finansowo większość roku w dupe...
W maju i czerwcu zalało mi piwnice w domu.
We wrześniu padła mi pompa w aucie i dołożyłem do niego 1/4 wartości żeby wogole jeździł...


Jedyny plus to taki że dalej jestem z tą samą dziewczyna i jest coraz lepiej oraz że częściowo rok finansowy uratowała mi wygrana w teleturnieju :) pozdro.

Grzegorz z Sanoka 29.12.2010 08:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez laurence (Post 1028849)
Jak masz babę to jest to naturalna kolej rzeczy. Kumple co tydzień balety,imprezy......

Dla mnie rok 2010 był ciężki.
Od pół roku dojeżdżam do pracy 2h w jedną stronę. Straszne marnotrawstwo czasu.......no i magisterka nie napisana :-/ a powinienem to już zrobić pół roku temu.

Mam nadzieje, żę 2011 będzie lepszy. Mieszkanie już odremontowane, ślub w pierwszy weekend stycznia i tylko pracy na miejscu brakuje, ale i z tym sobie poradzę.

Oni mieli akurat inne powody, żeby teraz mieć mnie w d. Osobiście z czystym sumieniem stwierdzam, że mam czyste serducho :D a zabolało mnie to, że zrobili mi takie rzeczy...

szczęśliwego nowego roku wszystkim Wam życzę! :-)

WzT 29.12.2010 10:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez laurence (Post 1028849)
Jak masz babę to jest to naturalna kolej rzeczy. Kumple co tydzień balety,imprezy......

Dla mnie rok 2010 był ciężki.
Od pół roku dojeżdżam do pracy 2h w jedną stronę. Straszne marnotrawstwo czasu.......

Znam to, od 2 lat tak dojeżdżam do pracy. Od momentu wyjścia z domu do wejścia do pracy mija 2 h idzie się przyzwyczaić.

Jeśli chodzi o minusy i rozczarowania w tym roku to na pewno powódź, Smoleńsk, średnia sytuacja organizacyjna naszego kraju no i monotonia kolejnych dni jest przytłaczająca być może związana z pracą.
Kolejnym dużym minusem który mogę dopisać tuż przed końcem roku jest zmiana rozkładu jazdy przez PKP tak żeby już nikomu nie było po drodze, teraz zamiast wracać 2 h nieraz wracam 3 z pracy.

Jeśli chodzi o plusy to najważniejsze że do tej pory rok był pod względem zdrowotnym w miarę ok, nie przyniósł wiele negatywnych niespodzianek, udane wakacje.

Reasumując ogólnie bez rewelacji z tym że nie ma co narzekać :)

gris 31.12.2010 00:37

Niektórzy narzekają na brak drugiej połówki ale taka jest prawda, że jak znajdziecie sobie "babe" to wtedy zaczniecie płakać a jak się zakochacie to.... skończy się :piwko: i :kumple:, ale za to będzie :foch:i czasem :pobity:.
Dla mnie rok kiepski, ale czytając posty powyżej nie powinienem aż tak narzekać.

pff 31.12.2010 01:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gris (Post 1030406)
Niektórzy narzekają na brak drugiej połówki ale taka jest prawda, że

Lepsze 0,7




;)

WiślakMyślenice 31.12.2010 10:18

Heh, widzę że walka o najśmieszniejszy post na TWS Awards do samego końca ;)

DrewniaQ 31.12.2010 11:33

Rok sporych zmian lub uwidocznień, które zaobserwowałem u siebie. Smoleńsk uwypuklił emocje i dał pewnego rodzaju poczucie usprawiedliwienia dla myśli, zachowań i pokazał dwie rzeczy, złą i dobrą, że olbrzymie wartości i uczucia są w ludziach, ale są też osoby, które tym gardzą i chcą zniszczyć. Dał poczucie siły wyjścia z ukrycia, nieskrywania wszystkiego w sobie, tego co było zaszczute i wzgardzone.

Lenistwo to kolejna rzecz.

_gilardino_ 31.12.2010 12:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mako (Post 1028851)


Jedyny plus to taki że dalej jestem z tą samą dziewczyna i jest coraz lepiej oraz że częściowo rok finansowy uratowała mi wygrana w teleturnieju :) pozdro.

Z ciekawości zapytam :) Co za teleturniej:P

gypsy 31.12.2010 17:22

Mój rok był całkiem w porządku, udało mi sie spełnić kilka marzeń, planów. Może nie był do końca taki, jaki bym sobie życzyła żeby był, ale cieszę się tym co mam :) Mam nadzieję, że w kolejnym roku uda mi się spełnić moje postanowienia. Z optymizmem patrzę w przyszłość, choć czeka mnie trudny, pełen zmian rok :)

lucas1906 31.12.2010 17:35

Dla mnie również był to nie najlepszy rok z różnych powodów, nad którymi nie ma sensu się rozpisywać, ale bardzo liczę, że 2011 zdecydowanie zapiszę się w pozytywnych latach :)

blanco 31.12.2010 17:41

Ogólnie to sam nie wiem jaki był ten 2010, ale raczej kiepsko .
Jedyne co pozytywne to,to że ja i cała rodzina zdrowa i w LO idzie mi dobrze.
Na minus na pewno to,że mam mało znajomych,dużo czasu spędzam sam itp itd (może dlatego,że nie mam facebook'a :>) . Wisełka mnie rozczarowała, strata mistrzostwa i brutalny oklep w LE, jedynie co pozytywne z nią związane to mecze na R22 :-)

Z postanowień to mógłbym sobie znaleźć jakąś dziewczynę ale to nie jest dla mnie jakiś priorytet, przede wszystkim dobrze się uczyć, dbać o zdrowie i być bardziej wyluzowanym :-)


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 03:43.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl