Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Insomnia (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7755)

7 kotów 24.11.2010 07:41

Insomnia
 
Nie tradycyjna, tylko z wyboru badz z potrzeby.

Zdarza sie wam nie spac ? Jesli tak, to jak dlugo ?

Ja wlasnie przechodze najdluzszy okres bez snu w zyciu, i tesknie za czasami gdy dziecko ząbkowało.
Tzn śpie - 1.5-2 godziny na dobe. Co 3 dni, od blisko 2 tygodni.
Od 8 do 17 jestem w jednej pracy i od 19 do 6.30 w drugiej na drugim koncu miasta - na zmiane z praca w domu przez cala noc. Genralnie - 24ha po za domem jednego dnia i 10 drugiego + praca w domu.

Wbrew pozorom czuje sie dobrze i to bez dopalania. 1-2 kawy dziennie i jedna w nocy. Duzo wody i slodkiego.

Na tym etapie az sam juz jestem ciekaw ile wytrzymam.
Roboty mam jeszcze na tydzien, a sil na jakies 5 minut.
Zastanawiam sie czy w pewnym momencie, jak wyjatkowo mocno .......ne nieprzytomny glowo o biurko to zlamie Irlandie na pol.


Owszem, na studiac sie nie spalo po 2-3 noce, ale pozniej szybki litr z kolega w bramie i odsypianie. A teraz ?
Wyszedlem w niedziele o 5, wrocilem w poniedzialek o 7, ubralem dziecko, odstawilem na 9 do przedszkola na 10 bylem w pracy, wyszedlem o 23, w domu o polnocy, kolacja, kapiel i praca do 5, 2 godziny snu i na 8.30 bylem juz w pracy z ktorej wrocilem o 22.


I tak w kólko.



Spicie ?
To spijcie dalej.

it 24.11.2010 08:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 7 kotów (Post 1016498)

Wyszedlem w niedziele o 5, wrocilem w poniedzialek o 7, ubralem dziecko, odstawilem na 9 do przedszkola na 10 bylem w pracy, wyszedlem o 23, w domu o polnocy, kolacja, kapiel i praca do 5, 2 godziny snu i na 8.30 bylem juz w pracy z ktorej wrocilem o 22.


I tak w kólko.



I zdanżasz pan?

siara 24.11.2010 08:38

Mam tylko nadzieję, że w zwiazku z nowymi przygodami, kolejne "Pamietniki" ujrzą światło dzienne:). Kolego !, Świat domaga się informacji co u Gołoty, Małgosi i czy zawszony kundel jeszcze żyje;). Pozdrawiam!

Ofsajd 24.11.2010 08:41

Ja szczerze współczuje... Mój organizm jeżeli nie ma tych 5 godzin snu na dobę to nie funkcjonuje, tyle że odsypiam później w weekend.

7 kotów 24.11.2010 09:04

Mleko ma najszybszy transport wiec na 8.30 zdanrzam.

Siara, pamietnikow nie będzie, będzie chór! Tzn teatr, ale z chórem.

Ofsajd, odkryłem ze jeśli nie odpoczywam, pracuje ciegiem 10 godzin to bez problemu wysiedze. Natomiast każdy odpoczynek otwiera szerzej drzwi do valhalli zza których odyn macha mi poducha.

Wczoraj postanowiłem odpocząć 5 min w kuchni i zasnąłem jak Jas Fasola w wyścigu szczurów. Z kawa w ręce.

lizzy 24.11.2010 10:09

Dobre samopoczucie jeszcze nie załatwia sprawy. Jak Ci pikawa siądzie to się nawet nie zorientujesz. Przy takim trybie pracy nawet najzdrowszy może fiknąć i to prędziutko

crazykaro 24.11.2010 10:25

2h to stanowczo za mało. Słyszalem o 3h że koleś do 80. dożył ale podobno 5-6,5h spania jest najzdrowiej.

Kandzior 24.11.2010 10:30

7 kotów - Sądzę, że powinieneś spać jak najwięcej. Przy Twoim napiętym dniu, a właściwie całym tygodniu tyle snu ile piszesz, że masz jest zdecydowanie za mało. I rozumiem Cię, że masz zaburzony rytm snu - tak jak z resztą większość z Nas ponieważ prawidłowy, zdrowy sen najczęściej mają tylko małe dzieci które wieczorem czują się śpiące a rano wyspane. A wiemy dobrze, że takie słabe sypianie może wpłynąć na efektywność w pracy itd., więc tym bardziej jest to ważne. Ja pamiętam, gdy na początku lipca wróciłem z Niemiec pobiłem swój rekord 42 godz. bez snu, ale potem do spania człowiek jakoś stara się to wyrównać. I nie chodzi tu o to, żeby spać nie wiadomo ile tylko żeby dać organizmowi trochę odpoczynku przede wszystkim po ciężkim dniu lub pracy a tym bardziej jeśli jutro również czeka nas zapierdziel.

Jarza 24.11.2010 10:37

Postaraj się wygospodarować w tygodniu przynajmniej jeden dzień na regenerację. Kiedy będziesz mógł pospać te regulaminowe 8h.
Ja miałem kiedyś taki maraton przez miesiąc w układzie: 48h bez snu, sen normalny i to na prawdę rozwaliło mi system. W pewnym momencie jadąc tramwajem czułem się jakbym stał obok siebie... odpoczynek to bardzo ważna rzecz.

Wspomagaj się Cynkiem, Magnezem i Witaminą B6 - popularni znane jako produkt ZMA - zdecydowanie poprawia regenerację podczas snu.

24.11.2010 10:39

Koty, Ty miej świadomość, że Ty stara dupa jesteś. Takie maratony zostaw młodym. Wiem, ze czas, ze kryzys, że realia takie, ale może się zdarzyć, że dziecku krzywdę zrobisz, bo Cię Morfeusz zdybie, jak je do przedszkola odwoził będziesz (nawet jeżeli pojedziecie mleczarnia). A to, ze w tej chwili czujesz się nadspodziewanie dobrze, może oznaczać, że organizm dopala resztki sił witalnych i braknie Ci koncentracji przy przechodzeniu przez ulicę.

Był taki czas w moim życiorysie- też na obczyźnie, że spałem po 3 -4 godziny na dobę, ale nie ma bata (ja Qń Ci to mówię)- jeden dzień w tygodniu miałem wyrwany z życiorysu. A i tak ciężko było nadrobić zaległości senne. Pod koniec tygodnia wzrok odmawiał współpracy a linie równolegle na projektach miały punkty przecięcia.

ps
wykasowali Ci w robocie gadulca?

7 kotów 24.11.2010 10:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lizzy (Post 1016533)
Dobre samopoczucie jeszcze nie załatwia sprawy. Jak Ci pikawa siądzie to się nawet nie zorientujesz. Przy takim trybie pracy nawet najzdrowszy może fiknąć i to prędziutko

Byloby to niewskazane. Posmutnial by pies, bank i moja rodzina. Kolejnosc nieprzypadkowa.




Panowie, ja sie nie zale, ze nie spie bo trzymam kredens, czy kon mi zbil wino.
Mnie jest okej, i nigdy wiele snu nie potrzebowalem do normalnego funkcjonowania. Bardziej mnie ciekawilo, jak to u was jest.
Ja np. sie zdrzemne godzine w autobusie z jednej pracy do drugiej, wezme pozniej prysznic, zjem sniadanie i jestem jak po przespanej nocy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez (Post 1016546)
wykasowali Ci w robocie gadulca?

Zalezy.
W jednej nie, a w drugiej w ogle nie mam netu. :D

Odezwe sie wieczorem :/

gris 24.11.2010 10:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 7 kotów (Post 1016548)

Ja np. sie zdrzemne godzine w autobusie z jednej pracy do drugiej, wezme pozniej prysznic, zjem sniadanie i jestem jak po przespanej nocy.

Odezwe sie wieczorem :/

To jesteś przekot!

tomo 24.11.2010 11:12

Chyba Ci się z żoną nie układa skoro uciekasz w pracę ;)

Marszałek 24.11.2010 11:18

Zaraz po studiach miałem okres, że spałem po 3-4 godziny.Kończyłem pracę o 22 a nastepnego dnia na 6 rano:)
Miesiąc jechałem spokojnie, i to bez kawy i innych burnów czy red bullów. Po miesiącu nie chciało mi się spać w ogóle,miałem problemy z zaśnięciem.Później było coraz gorzej:)Od tamtego czasu mineło kilka lat. Teraz staram się wysypiać 8 godzin. Nie wiem co by było gdyby np NBA transmitowali w formie dającej się oglądać, bez 10 minutowych przerywników co 20 minut. Może i wtedy noce bym zarywał? Niedosypianie na początku jest ok ale później jest lipa. Chociaż zarwać kilka nocy z rzędu problemu dla mnie nie stanowi ale później muszę to odespać.
W sobotę albo niedzielę.

7 kotów 24.11.2010 11:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ...:::Tomo:::... (Post 1016561)
Chyba Ci się z żoną nie układa skoro uciekasz w pracę ;)



Nie, no bez jaj. : ))))))))))

murray 24.11.2010 11:29

http://jakubszwedo.wordpress.com/200...n-wielofazowy/
Spróbuj z tym, Vinciemu pomagało ;)

Elefant 24.11.2010 11:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 7 kotów (Post 1016548)
Mnie jest okej, i nigdy wiele snu nie potrzebowalem do normalnego funkcjonowania. Bardziej mnie ciekawilo, jak to u was jest.


Da się.


Jak się ma dużo szczęścia w życiu.

Zdarzało mi się okazjonalnie ciągnąć 10 dni z snem 2 do 3 godzin (tylko w dzień). Bardzo wyczerpująca fizycznie praca + ogromny stres (jeden drobny błąd i kilka/kilkanaście milionów Euro idzie w błoto).

Świetnie się czułem. Nic mi nie dolegało.

Tylko miałem takie dwusekundowe zaniki świadomości.

Jestem na prawym pasie autostrady.Pyk. Dwie sekundy. Pyk. Jestem na lewym poboczu autostrady.

Żadnych sygnałów ostrzegawczych, brania na spanie itd. Nic.

Jakbym pomiędzy pyk a pyk nie miał szczęścia to by było pyk.

A, ja takie akcje mam okazjonalnie. Znajomy co zajmował się tym kilkanaście razy w roku ma bardzo ładny grobowiec. Pięćdziesiąt lat.

PS. Fizycznie jestem dość mocny.

Ela 24.11.2010 11:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 7 kotów (Post 1016498)
Ja wlasnie przechodze najdluzszy okres bez snu w zyciu, i tesknie za czasami gdy dziecko ząbkowało.
Tzn śpie - 1.5-2 godziny na dobe. Co 3 dni, od blisko 2 tygodni.
Od 8 do 17 jestem w jednej pracy i od 19 do 6.30 w drugiej na drugim koncu miasta - na zmiane z praca w domu przez cala noc. Genralnie - 24ha po za domem jednego dnia i 10 drugiego + praca w domu.

Planc - to tak jak z border collie ? :D

Tzn, śpisz 4/6 godzin na dobę, co 6 dni, od tygodnia ?
Generalnie 12 ha poza domem jednego dnia i 5 drugiego + wyjście z psem w domu ?


;)

Cytat:

Spicie ?
To spijcie dalej.
Jak nie śpię 10 godz na dobę to jestem niewyspana ;)

7 kotów 24.11.2010 11:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez murray (Post 1016567)
http://jakubszwedo.wordpress.com/200...n-wielofazowy/
Spróbuj z tym, Vinciemu pomagało ;)

Bardzo powaznie mnie to zainteresowalo !
Rewelacja.
Odsypiam w weekend i rozpoczynam eksperymenty w przyszlym tygodniu.


Kapitalna rzecz, moglbym spokojnie w nocy jeszcze gotowac bo teraz z czasem krucho.

Jak to wypali to masz amigo butelke rudej odemnie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ela (Post 1016570)


Jak nie śpię 10 godz na dobę to jestem niewyspana ;)

Zycie przez palce przecieka !
Swiat sie zmienia! Koree walcza ze soba. Kredens sie porusza.


no i
JA CIE KOCHAM...


A Ty spisz... :|

24.11.2010 13:27

Nie chcesz- nie śpij...
Duży jesteś, ja Ci jak dziecku tłumaczył nie będę.
Co do Twojego pytania- próbowałem kiedyś nie spać przez trzy doby, ale padłem.

emjot 24.11.2010 13:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elefant (Post 1016568)
Da się.


Jak się ma dużo szczęścia w życiu.

Zdarzało mi się okazjonalnie ciągnąć 10 dni z snem 2 do 3 godzin (tylko w dzień). Bardzo wyczerpująca fizycznie praca + ogromny stres (jeden drobny błąd i kilka/kilkanaście milionów Euro idzie w błoto).

Świetnie się czułem. Nic mi nie dolegało.

Tylko miałem takie dwusekundowe zaniki świadomości.

Jestem na prawym pasie autostrady.Pyk. Dwie sekundy. Pyk. Jestem na lewym poboczu autostrady.

Żadnych sygnałów ostrzegawczych, brania na spanie itd. Nic.

Jakbym pomiędzy pyk a pyk nie miał szczęścia to by było pyk.

A, ja takie akcje mam okazjonalnie. Znajomy co zajmował się tym kilkanaście razy w roku ma bardzo ładny grobowiec. Pięćdziesiąt lat.

PS. Fizycznie jestem dość mocny.

hardkor jak dla mnie...
ja miałem lat temu ze 25 tydzień bez snu
ani odrobiny - żadne takie tam praca czy imprezy po prostu.... hmm stresy sercowe :lol:
i dziękuję postoję

teraz insomnię zaliczam jak wyjadę w góry w rodzaju Tater trzy dni bez snu i jestem nie do życia ale czwartego mogę spać już choćby całą dobę
ps. z tego co pamiętam pod koniec tego czasu bez snu miałem bardzo hmmm jaskrawe postrzeganie rzeczywistości
problemy metafizyczne rozwiązywały się samoistnie :lol: :lol:
tyle tylko że jak się wyspałem to zapomniałem rozwiązań....
a nic nie zapisałem :lol:

Ela 24.11.2010 15:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 7 kotów (Post 1016573)
Zycie przez palce przecieka !
Swiat sie zmienia! Koree walcza ze soba. Kredens sie porusza.


no i
JA CIE KOCHAM...


A Ty spisz... :|

Nie bierzcie, Planc już tego świństwa !


Poza tym nie jesteście chyba aż tak bardzo niewyspany, skoro z właściwą sobie przytomnością umysłu i wdziękiem, zręcznie pominęliście kluczowe pytania :D
Chyba, że to " jaskrawe postrzeganie rzeczywistości" :)


Qniu - on teraz taki zarobiony, że tylko do Lleytona pisze ;)

picasso 24.11.2010 15:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ...:::Tomo:::... (Post 1016561)
Chyba Ci się z żoną nie układa skoro uciekasz w pracę ;)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 7 kotów (Post 1016566)
Nie, no bez jaj. : ))))))))))

skoro bez jaj,to jak się ma układać?

siara 24.11.2010 22:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 7 kotów (Post 1016566)
Nie, no bez jaj. : ))))))))))



Monikę, studentkę - sąsiadkę weź na pogaduchy...nie usniesz;)

siara 24.11.2010 22:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez picasso (Post 1016674)
skoro bez jaj,to jak się ma układać?


znowu czytanie ze zrozumieniem......ŻONA bez jaj, więc się układa.....

spartan 24.11.2010 22:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez siara (Post 1016889)
znowu czytanie ze zrozumieniem......ŻONA bez jaj, więc się układa.....

Jak ze zrozumieniem jak bez?

Kluczowym pytaniem było: JAK (się ma układać)?

Rond 24.11.2010 22:47

Po 1. sen polifazowy - ciekawa rzecz.
po 2. - osobiście jestem człowiekiem, który KOCHA spać. Śpię po szkolę, śpię w nocy. Zasypiam momentalnie - nigdy z tym problemów nie miałem. Sądzę, że bez snu nie dałbym rady...
Ps. Sen jest czymś świetnym. Nie wiem, czy osobiście pozbyłbym się go.

Kocur 24.11.2010 23:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez siara (Post 1016889)
znowu czytanie ze zrozumieniem......ŻONA bez jaj, więc się układa.....


Jakby żona była z jajami to chyba bym wolał nie pamiętać tego snu :lol:


ps. Na początku listopada jak był ostry halny nie spałem 3 dni - byłem tak zmęczony że ... nawet mi się spać nie chciało :/

QBAS 25.11.2010 00:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elefant (Post 1016568)
Świetnie się czułem. Nic mi nie dolegało.

Tylko miałem takie dwusekundowe zaniki świadomości.

Jestem na prawym pasie autostrady.Pyk. Dwie sekundy. Pyk. Jestem na lewym poboczu autostrady.

Żadnych sygnałów ostrzegawczych, brania na spanie itd. Nic.

Jakbym pomiędzy pyk a pyk nie miał szczęścia to by było pyk.

Pięknie to ująłeś. Leże i kwiczę jak to czytam ;)

A tak poważnie to też miałem kilka razy taką samą akcję. Wracałem gdzieś po ciężkich, nieprzespanych daniach do domu autem. Noc, ciemno dookoła, podjeżdżam pod dom i uświadamiam sobie, że nie pamiętam kilkuset metrów drogi. A wiecie jak w nocy się jeździ - jak w transie. Ale czerpiąc z klasyka, na szczęście w tej luce świadomościowej nie było "pyk"

Marszałek 25.11.2010 00:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1016930)


ps. Na początku listopada jak był ostry halny nie spałem 3 dni - byłem tak zmęczony że ... nawet mi się spać nie chciało :/

To mnie zawsze ciekawiło,że jak jest się mocno zmęczonym to spać się nie chce. Lezysz i nic. Ciekawe z czym to jest związne?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 04:20.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl