![]() |
Praca- zagranica
Szukam pracy za granicą wraz z moimi znajomymi, łącznie nas jest 4 chłopaków i 1 dziewczyna. Jesteśmy studentami w wieku 20-21 lat. Języki jakimi możemy się porozumiewać to angielski,francuski,niemiecki.
Jeśli ktoś mógłby mi pomóc to proszę pisać:-) |
ja jade na wyspy w ciemno... tak jest najlepiej... jak będziesz chciał wyjechać z jakiegoś biura pracy to zarobisz nawet do 50% mniej niż jak sam pojedziesz i sobie znajdziesz:)
zrób sobie jakiś kurs, na wózek widłowy albo coś takiego i jedz, ewentualnie zacznij jeść pasze i jedź do irlandii na ochronę... tam wystarczy że jesteś duży :] tam się boją każdego ochroniarza a jak jeszcze dowiedzą się że jesteś z Polski to już w ogóle. ta dziewczyna jako kelnerka tylko niech się pilnuje bo wiele nie wystarczy żeby została 'utrzymanką' albo "sprzątaczką" ustami czyszczącą kurz na fiucie jakiegoś starucha... więc pilnuj ją:D (nie chodzi o nią, a o dragi i różne tabletki) chyba że to ja byłem w takiej patologicznej dzielnicy... pozdro |
Cytat:
Kto Ci takich glupot nagadal ze zarobisz mniej jak Ci jakas agecja zalatwi robote? za zalatwienie pracownika placa firmy. Jak nie masz sie gdzie zachaczyc( przespac) nie ma cie kto pokierowac gdzie isc zeby zalatwic prace no to zycze powodzenie ale juz wielu takich widzialem( bylo nawet trzech ktorzy rowerami z polski przyjechali bo taniej) i zglodu wiekszosc prawie nie umarla. No chyba ze masz z 3 tys euro ktore mozesz przeznaczyc na start bo zycie zagranica bez pracy to nie jest bajka a kasa sie konczy strasznie szybko. Myslisz ze ktos Ci wynajmie pokoj za free bo ty z polska jestes lub bez referecji z pracy a tanio nie jest. Myslisz ze prace zalatwia sie w dzien czy dwa. Dostaniesz robote oddalona o 30 mil czym sie dostaniesz? rowerem. A na koniec ludzi zagranica ktorzy szukaja pracy i plataja sie od agecji do agecji jest setki i jak oni nie wychaczyli to i Tobie sie nie uda jak Cie ktos nie zaprowadzi lub poleci. Agecje sie wycfanily bo wysylajac byle kogo do swoich kientow traca wizerunek wiec biora ludzi z polecenia, a Ciebie kto poleci? To co napisalem to jes moze 5% z tego co Cie bedzie czekalo w obcym kraju na dzien dobry.A to wszystko przy zalozeniu ze nie trafisz na naciagaczy ktorzy obiecaja Ci prace lub mieszkanie, zapakuja do auta a potem zostawia gdzies przy drodze bez grosza i gdzie wtedu pujdziesz? Cytat:
|
Cytat:
Poza tym agencje załatwiają prace przy zbiorach albo jakiś nieciekawych pracach... ja jestem barmanem i musiałem sam sobie znaleźć pracę. Cytat:
Cytat:
a jeśli chodzi o Buko to zależy co chce robić, jako kto chce pracować. Cytat:
Ochroniarzy nie spotyka się tylko na dyskotekach czy w klubach... różne mają zadania i obowiązki. do Buko Jeśli chcesz jechać za granice zarobić to jedź, twój wybór. Musisz się liczyć że ktoś cię może oszukać jak to pisze saklak1906 ale to zależy od ciebie czy będziesz dawał takim ludziom powody do tego. Jeśli jesteś ogarnięty, umiesz się dogadać po ang. i nie jesteś przysłowiową cipk@ to powinieneś sobie poradzić. Pokaż charakter, pokaż że nie jesteś miękkim chuiem robiony... :] hehe Jak wybierzesz Dublin to zapraszam do Pal Joeys... strzelimy banie :] powodzenia Saklak1906... Jeśli ty miałeś takie problemy na wyspach to współczuje... Mam nadzieje że nie uznasz mojego posta jako najazd na twoją osobę... po prostu w moim przypadku niemal wszystko wyglądało inaczej... pozdro |
Cytat:
Wiesz jak bylo nie jest latwo w obcym kraju, jestem juz 7 lat na wyspach i nie bylo dnia zebym byl bez pracy a sa tacy ktorzy w roku jak przepracuja loczne 6 miesiecy sa szczesliwi bo do Polski nie ma do czego wraca. |
Jak wygląda praca w NL za pośrednictwem AB JOB SERVICE , miał ktoś do czynienia z tym pośrednikiem?
|
NL czyli Holandia??
jeśli tak i jeśli chodzi o zbiory to kilku kumpli ode mnie z byłego roku ze studiów byli w zeszłe wakacje... z resztą któryś już raz z kolei... zawsze sobie chwalili agencje itp. ale ostatnim razem trafili do typowego obozu pracy... :/ złe warunki sanitarne, szczury, dziury w pakamerach w których mieszkali w 6 osób... mieli mieć zapewnione jedzenie a jak się okazało musieli za nie płacić i było chuiowe, a najbliższy sklep w Bredzie oddalonej 20km. koffiki tak samo daleko, dostali rowery na których nie dało się jeździć... więc wydaje mi się że to nie do końca zależy od agencji bo takowe wysyłają pracowników w różne miejsca, czasem trafisz dobrze a czasem źle... jak jedziesz pierwszy raz to podobno jechać właśnie z agencji ponieważ oni zapewniają ubezpieczenie, załatwiają wszystkie formalności, nr. "sofii?" =NIP. itp. a następnym razem już możesz pojechać na własną rękę... tylko sam będziesz musiał znaleźć mieszkanie i pracę powodzenia. ;] |
Tak Holandia.
Wybieram się pierwszy raz za granice z kumplem . W tym tygodniu jedziemy na rozmowę.Na necie pełno rzeczy właśnie o nich jedni piszą że spoko było drudzy że przeje****. Ogólnie piszą ze AB JOB Service jest jedną z lepszych takich typu firm. A inni narzekają na koordynatorów np. jakaś Eliza nie pamiętam dokładnie. A spotkałem się z opinią że w nie których firmach za nr SOFI płaci się Dzięki za info. Pzdr |
jak jedziesz z agencji to owszem płacisz za SOFII ale agencji która za ciebie ten nr. załatwia.
licz się też z taką opcją że jak zajedziecie do Hol do ty zostaniesz wysłany na jedną farmę a twój kumpel na drugą oddaloną np. 30 km od siebie...;] kumpel mówił że najlepszym rozwiązaniem to jest zainwestowanie w agencje popracowanie miesiąc w później dopiero po wypłacie 3 dni nie przychodzisz do pracy, mówisz że plecy cię bolą i że nie chcesz pracować już... wtedy masz już SOFII i idziesz gdzieś znaleźć inną pracę, inne mieszkanie a agencja ma obowiązek oddać ci kase za bilet powrotny, ale jak będziesz już w PL, później przy rozliczaniu i zwrocie podatku musisz zatrudnić do tego 2 różne firmy : jedna załatwi prace z agencji a druga tą 2 pracę. Wiem... straszne kombinowanie... ale kto nie kombinuje ten nie jedzie. ;] nie wiem jakby to faktycznie wyglądało... pisze co teraz kumpel mi teraz mówi... a jest po kilku piwkach:] mówi że strasznie niedobre jedzenie, grzyby zakazane, wódka droga... piwko w miare... ale jakieś chujowe ale za to energy drinki za grosze... ;] ludzie nigdzie się nie spieszą... jak przyjdzie im stać w kolejce w sklepie pół godz. to na lajcie, zaczynają dzień od jointa... np. poranny jogging, albo wyjście z pieskiem i joint w ryju:D w dużych miastach oszukują dilerzy... tacy od twardych... ciuchy tanie, koszulki nike itp. po 5 ojro. jak coś jeszcze wybąka to napisze... a... każdy koordynator jest przejebany... czasami jak nie zbierzesz 2 truskawek to odsyłają cię do domu... i następnego dnia dopiero wracasz do pracy... rok i 2 lata temu wakacje spędził w Holandii a w tym roku właśnie wrócił po 2 miesiącach ;] i za tydzień znowu jedzie. dobra idę z nim grać w pes-a :D pozdro |
pracowałem rok w Holandii, praktycznie co 2-3 tygodnie przenosili mnie do innej pracy.Raz segregowałem ubrania,potem owoce ale najbardziej podobało mi sie sprzątanie na budowie bo nie było takiej monotonii.Warunki mieszkaniowe były jak dla mnie ok ale ludzie z którymi tam żyłem (Polacy niestety) to szkoda słów, nie chciałbym miec z nimi nic wspólnego.Duzo daje znajomośc języka (angielski, niemiecki).Zycie dośc tanie w porównaniu z Polską, za 300 € miesięcznie sie najadłem, a wciągałem to co chciałem ( z marketów oczywiście).Za przyjście wczorajszym do pracy 100 € kary wiec trzeba sie pilnowac.
|
Cytat:
Daj ziom znać w jaki region jedziesz jak już bedziesz wiedział, bo ja wyjeżdżam w poniedziałek i jak coś to może oglądniemy Wisełke z Litwinami heh. ;p pozdro |
Ktoś poleci jakąś sprawdzoną agencję pracy na Wyspach?
Konkretnie chodzi mi o Manchester - jakby ktoś tu był z tego miasta albo okolic, poproszę o kontakt! |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:12. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl