Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Nastąpi zdrada Państwa? (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=6438)

MJ 04.10.2009 14:06

Nastąpi zdrada Państwa?
 
Temat o Traktacie Lizbońskim był. Lecz proszę moderatorów o nie zamykanie tego. Są to sprawy najwyższej rangi, więc warto o tym mówić.

"Artykuł 174
(dawny artykuł 158 TWE)

W celu wspierania harmonijnego rozwoju całej Unii rozwija ona i prowadzi działania służące wzmocnieniu jej spójności gospodarczej, społecznej i (dopisano w TL) terytorialnej.

W szczególności Unia zmierza do zmniejszenia dysproporcji w poziomach rozwoju różnych regionów oraz zacofania regionów najmniej uprzywilejowanych.

Wśród regionów, o których mowa, szczególną uwagę poświęca się obszarom wiejskim, obszarom podlegającym przemianom przemysłowym i regionom, które cierpią na skutek poważnych i trwałych niekorzystnych warunków przyrodniczych lub demograficznych, takim jak najbardziej na północ wysunięte regiony o bardzo niskiej gęstości zaludnienia oraz regiony wyspiarskie, transgraniczne i górskie."

No cóż nie wiem jaka organizacja międzynarodowa, czy sojusz posiada terytorium. Z tego co mi wiadomo ani ONZ, ani UA, ani NAFTA terytorium - zdecydowanie nie mają. Mają co najwyżej obszar na którym mogą działać. Pozostałe akapity to zdecydowanie kiepska propaganda - można by rzec - nie z nami te numery Bruner. Kolejne "demokratyczne akty" Traktatu tutaj:

Do wyboru - film:

http://www.youtube.com/watch?v=5n2HCUMc31w (30 minut)

albo opracowanie (w filmie jest trochę więcej):

1. Unia zyskuje moc międzynarodową osobowość prawną. Zgodnie z artykułem 216 Traktatu Lizbońskiego, Unia od tej pory będzie w NASZYM POLSKIM imieniu zawierać umowy międzynarodowe. Artykuł 216:
"Artykuł 216
1. Unia może zawierać umowy z jednym lub z większą liczbą państw trzecich lub organizacji międzynarodowych, jeżeli przewidują to Traktaty, lub gdy zawarcie umowy jest niezbędne do osiągnięcia, w ramach polityk Unii, jednego z celów, o których mowa w Traktatach, albo gdy zawarcie umowy jest przewidziane w prawnie wiążącym akcie Unii, albo gdy może mieć wpływ na wspólne zasady lub zmienić ich zakres.

2. Umowy zawarte przez Unię wiążą instytucje Unii i Państwa Członkowskie."
2. Unia zgodnie z dołączonym do Traktatu w deklaracji 17 orzecznictwem ETS, daje sobie samoistnie władzę nad naszym prawem i konstytucją naszego kraju:
"17. Deklaracja odnosząca się do pierwszeństwa
Konferencja przypomina, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Traktaty i prawo przyjęte przez Unię na podstawie Traktatów mają pierwszeństwo przed prawem Państw Członkowskich na warunkach ustanowionych przez wspomniane orzecznictwo.

Ponadto Konferencja postanowiła, że do niniejszego Aktu końcowego Konferencji zostanie załączona opinia Służby Prawnej Rady dotycząca pierwszeństwa, w wersji zawartej w dokumencie 11197/07 (JUR 260):
"Opinia Służby Prawnej Rady
z dnia 22 czerwca 2007 r.

Z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości wynika, że pierwszeństwo prawa wspólnotowego stanowi podstawową zasadę tego prawa. Według Trybunału zasada ta jest nieodłącznie związana ze szczególną naturą Wspólnoty Europejskiej. Kiedy wydawany był pierwszy wyrok zapoczątkowujący to obecnie już utrwalone orzecznictwo (wyrok z dnia 15 lipca 1964 r. w sprawie 6/64, Costa przeciwko ENEL), w Traktacie nie było żadnej wzmianki o zasadzie pierwszeństwa. Sytuacja ta do dziś nie uległa zmianie. Fakt, że zasada pierwszeństwa nie zostanie włączona do przyszłego Traktatu, w żaden sposób nie narusza samej zasady ani obowiązującego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości."."
3. Unia dała sobie także prawo do decydowania o naszym parlamencie i tym jakie ustawy ma wydawać.
"Artykuł 12

Parlamenty narodowe aktywnie przyczyniają się do prawidłowego funkcjonowania Unii:
a) otrzymując od instytucji Unii informacje oraz projekty aktów prawodawczych Unii zgodnie z Protokołem w sprawie roli parlamentów narodowych w Unii Europejskiej;
b) czuwając nad poszanowaniem zasady pomocniczości zgodnie z procedurami przewidzianymi w Protokole w sprawie stosowania zasad pomocniczości i proporcjonalności;
c) uczestnicząc, w ramach przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, w mechanizmach oceniających wykonanie polityk Unii w tej dziedzinie, zgodnie z artykułem 70 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, oraz włączając się w polityczną kontrolę Europolu i ocenę działalności Eurojustu, zgodnie z artykułami 88 i 85 tego Traktatu;
d) uczestnicząc w procedurach zmiany Traktatów, zgodnie z artykułem 48 niniejszego Traktatu;
e) otrzymując informacje na temat wniosków o przystąpienie do Unii, zgodnie z artykułem 49 niniejszego Traktatu;
f) uczestnicząc we współpracy międzyparlamentarnej między parlamentami narodowymi i z Parlamentem Europejskim, zgodnie z Protokołem w sprawie roli parlamentów narodowych w Unii Europejskiej."
4. O Unii i naszym już nie-suwerennym kraju decydować, będzie tylko 18 komisarzy (2/3 liczby członków). Są i będą to ludzie niewybieralni przez narody Europy. Są i będą to ludzie wybierani przez Parlament Europejski, niezależnie od tego ani ile głosów zdobędą ani jaką cieszą się popularnością w społeczeństwie. PE będzie nowym sejmem, KE nowym rządem zgodnie z tym artykułem:
"Artykuł 17
1. Komisja wspiera ogólny interes Unii i podejmuje w tym celu odpowiednie inicjatywy. Czuwa ona nad stosowaniem Traktatów i środków przyjmowanych przez instytucje na ich podstawie. Nadzoruje stosowanie prawa Unii pod kontrolą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wykonuje budżet i zarządza programami. Pełni funkcje koordynacyjne, wykonawcze i zarządzające, zgodnie z warunkami przewidzianymi w Traktatach. Z wyjątkiem wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa oraz innych przypadków przewidzianych w Traktatach, zapewnia reprezentację Unii na zewnątrz. Podejmuje inicjatywy w zakresie rocznego i wieloletniego programowania Unii w celu osiągnięcia porozumień międzyinstytucjonalnych.
2. O ile Traktaty nie stanowią inaczej, akty prawodawcze Unii mogą zostać przyjęte wyłącznie na wniosek Komisji. Pozostałe akty są przyjmowane na wniosek Komisji, jeżeli Traktaty tak stanowią.
3. Kadencja Komisji wynosi pięć lat.
Członkowie Komisji są wybierani ze względu na swe ogólne kwalifikacje i zaangażowanie w sprawy europejskie spośród osób, których niezależność jest niekwestionowana.

Komisja jest całkowicie niezależna w wykonywaniu swoich zadań. Bez uszczerbku dla artykułu 18 ustęp 2, członkowie Komisji nie zwracają się o instrukcje ani ich nie przyjmują od żadnego rządu, instytucji, organu lub jednostki organizacyjnej. Powstrzymują się oni od podejmowania wszelkich działań niezgodnych z charakterem ich funkcji lub wykonywaniem ich zadań.
4. W skład Komisji mianowanej między datą wejścia w życie Traktatu z Lizbony a 31 października 2014 roku wchodzi jeden obywatel każdego Państwa Członkowskiego, przy czym skład ten obejmuje jej przewodniczącego i wysokiego przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, który jest jednym z wiceprzewodniczących Komisji.
5. Od 1 listopada 2014 roku Komisja składa się z takiej liczby członków, w tym z jej przewodniczącego i wysokiego przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, która odpowiada dwóm trzecim liczby Państw Członkowskich, chyba że Rada Europejska, stanowiąc jednomyślnie, podejmie decyzję o zmianie tej liczby.

Członkowie Komisji są wybierani spośród obywateli Państw Członkowskich na podstawie systemu bezwzględnie równej rotacji pomiędzy Państwami Członkowskimi, który pozwala odzwierciedlić różnorodność demograficzną i geograficzną wszystkich Państw Członkowskich. System ten jest ustanawiany jednomyślnie przez Radę Europejską zgodnie z artykułem 244 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.
6. Przewodniczący Komisji:
a) określa wytyczne, w ramach których Komisja wykonuje swoje zadania;
b) decyduje o wewnętrznej organizacji Komisji tak, aby zapewnić spójność, skuteczność i kolegialność jej działania;
c) mianuje wiceprzewodniczących, innych niż wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, spośród członków Komisji.
Członek Komisji składa rezygnację, jeżeli przewodniczący tego zażąda. Wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa składa rezygnację, zgodnie z procedurą przewidzianą w artykule 18 ustęp 1, jeżeli przewodniczący tego zażąda.
5. Od chwili wejścia w życie Traktatu Lizbońskiego Unia Europejska będzie w imieniu Polski prowadzić politykę zagraniczną przez wysokiego przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa. Polityce tej nie będzie można się sprzeciwić:
"Artykuł 24
(dawny artykuł 11 TUE)
1. Kompetencje Unii w zakresie wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa obejmują wszelkie dziedziny polityki zagranicznej i ogół kwestii dotyczących bezpieczeństwa Unii, w tym stopniowe określanie wspólnej polityki obronnej, która może prowadzić do wspólnej obrony.

Wspólna polityka zagraniczna i bezpieczeństwa podlega szczególnym zasadom i procedurom. Jest określana i realizowana przez Radę Europejską i Radę stanowiące jednomyślnie, chyba że Traktaty przewidują inaczej. Wyklucza się przyjmowanie aktów prawodawczych. Wspólną politykę zagraniczną i bezpieczeństwa wykonuje wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa oraz Państwa Członkowskie, zgodnie z Traktatami. Szczególną rolę Parlamentu Europejskiego i Komisji w tej dziedzinie określają Traktaty. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie jest właściwy w zakresie tych postanowień, z wyjątkiem właściwości do kontrolowania przestrzegania artykułu 40 niniejszego Traktatu i do kontroli legalności niektórych decyzji przewidzianych w artykule 275 akapit drugi Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

2. W ramach zasad i celów swoich działań zewnętrznych Unia Europejska prowadzi, określa i realizuje wspólną politykę zagraniczną i bezpieczeństwa, opartą na rozwoju wzajemnej solidarności politycznej między Państwami Członkowskimi, określaniu kwestii stanowiących przedmiot ogólnego zainteresowania i osiąganiu coraz większego stopnia zbieżności działań Państw Członkowskich.
3. Państwa Członkowskie popierają, aktywnie i bez zastrzeżeń ,politykę zewnętrzną i bezpieczeństwa Unii w duchu lojalności i wzajemnej solidarności i szanują działania Unii w tej dziedzinie.

Państwa Członkowskie działają zgodnie na rzecz umacniania i rozwijania wzajemnej solidarności politycznej. Powstrzymują się od wszelkich działań, które byłyby sprzeczne z interesami Unii lub mogłyby zaszkodzić jej skuteczności jako spójnej sile w stosunkach międzynarodowych.

Rada i wysoki przedstawiciel czuwają nad poszanowaniem tych zasad.

Warto tu zwrócić uwagę na dopisek - udający że jest to 11 artykuł TUE. Tymczasem artykuł 11 TUE (tak naprawdę od tego Traktatu Unia zaczęła być suwerenem Europy) brzmi zupełnie inaczej, mianowicie tak:

"Artykuł 11
1. Unia określa i realizuje wspólną politykę zagraniczną i bezpieczeństwa, obejmującą wszystkie dziedziny polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, której celami są:
- ochrona wspólnych wartości, podstawowych interesów, niezawisłości i integralności Unii, zgodnie z zasadami Karty Narodów Zjednoczonych;
- umacnianie bezpieczeństwa Unii we wszelkich formach;
- utrzymanie pokoju i umacnianie bezpieczeństwa międzynarodowego zgodnie z zasadami Karty Narodów Zjednoczonych oraz Aktu Końcowego z Helsinek i celami Karty Paryskiej, w tym dotyczącymi granic zewnętrznych;
- popieranie współpracy międzynarodowej;
- rozwijanie oraz umacnianie demokracji i państwa prawnego, a także poszanowanie praw człowieka i podstawowych wolności.
2. Państwa Członkowskie popierają, aktywnie i bez zastrzeżeń, politykę zewnętrzną i bezpieczeństwa Unii w duchu lojalności i wzajemnej solidarności.
Państwa Członkowskie działają zgodnie na rzecz umacniania i rozwijania wzajemnej solidarności politycznej. Powstrzymują się od wszelkich działań, które byłyby sprzeczne z interesami Unii lub mogłyby zaszkodzić jej skuteczności jako spójnej sile w stosunkach międzynarodowych.
Rada czuwa nad poszanowaniem tych zasad."
Ponad to nawet jeżeli Państwo Unii będzie chciało prowadzić własną musi robić to zgodnie z linią polityczną Unii w myśl artykułu 34:
Artykuł 34
(dawny artykuł 19 TUE)
1. Państwa Członkowskie koordynują swe działania w organizacjach międzynarodowych i podczas konferencji międzynarodowych, podtrzymując na tym forum stanowiska Unii. Organizację tej koordynacji zapewnia wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa.

Jeżeli w organizacjach międzynarodowych lub podczas konferencji międzynarodowych nie są reprezentowane wszystkie Państwa Członkowskie, uczestniczące Państwa Członkowskie podtrzymują stanowiska Unii.

2. Zgodnie z artykułem 24 ustęp 3 Państwa Członkowskie reprezentowane w organizacjach międzynarodowych lub podczas konferencji międzynarodowych, w których nie uczestniczą wszystkie Państwa Członkowskie, informują te ostatnie, jak również wysokiego przedstawiciela, o wszelkich sprawach będących przedmiotem wspólnego zainteresowania.

Państwa Członkowskie, które są także członkami Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, będą działać zgodnie i wyczerpująco informować pozostałe Państwa Członkowskie, jak również wysokiego przedstawiciela. Państwa Członkowskie, które są członkami Rady Bezpieczeństwa, przy wykonywaniu swoich funkcji będą bronić stanowisk i interesów Unii, bez uszczerbku dla ich zobowiązań wynikających z postanowień Karty Narodów Zjednoczonych.
Jeżeli Unia określiła stanowisko w kwestii wpisanej do porządku obrad Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, Państwa Członkowskie, które w niej zasiadają, wnoszą o zaproszenie wysokiego przedstawiciela do przedstawienia stanowiska Unii.
I znów kłamstwo, artykuł 19 TUE brzmi inaczej, bowiem jest różnica między "wspólnymi stanowiskami" a "stanowiskami Unii":
"Artykuł 19
1. Państwa Członkowskie koordynują swe działania w organizacjach międzynarodowych i podczas konferencji międzynarodowych, podtrzymując na tym forum wspólne stanowiska.
Jeżeli w organizacjach międzynarodowych lub podczas konferencji międzynarodowych nie są reprezentowane wszystkie Państwa Członkowskie, uczestniczące Państwa Członkowskie podtrzymują wspólne stanowiska.
2. Bez uszczerbku dla postanowień ustępu 1 i artykułu 14 ustęp 3, Państwa Członkowskie reprezentowane w organizacjach międzynarodowych lub podczas konferencji międzynarodowych, w których nie uczestniczą wszystkie Państwa Członkowskie, informują te ostatnie o wszelkich sprawach będących przedmiotem wspólnego zainteresowania.
Państwa Członkowskie, które są także członkami Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, będą działać zgodnie i wyczerpująco informować pozostałe Państwa Członkowskie. Państwa Członkowskie, które są stałymi członkami Rady Bezpieczeństwa, przy wykonywaniu swoich funkcji zapewniają obronę stanowisk i interesów Unii, bez uszczerbku dla ich zobowiązań wynikających z postanowień Karty Narodów Zjednoczonych.
6. Zgodnie z Traktatem Lizbońskim Polska straci jakiekolwiek kompetencje w wielu dziedzinach. Zgodnie z artykułem 3:
"Artykuł 3

1. Unia ma wyłączne kompetencje w następujących dziedzinach:

a) unia celna;
b) ustanawianie reguł konkurencji niezbędnych do funkcjonowania rynku wewnętrznego;
c) polityka pieniężna w odniesieniu do Państw Członkowskich, których walutą jest euro;
d) zachowanie morskich zasobów biologicznych w ramach wspólnej polityki rybołówstwa;
e) wspólna polityka handlowa.
2. Unia ma także wyłączną kompetencję do zawierania umów międzynarodowych, jeżeli ich zawarcie zostało przewidziane w akcie prawodawczym Unii lub jest niezbędne do umożliwienia Unii wykonywania jej wewnętrznych kompetencji lub w zakresie, w jakim ich zawarcie może wpływać na wspólne zasady lub zmieniać ich zakres."
Ponad to będzie od tej pory dzielić z Unią kompetencje we wszystkich dziedzinach. W razie konfliktu stanowisk, górę zgodnie z Traktatem Lizbońskim weźmie Unia(!).
"Artykuł 4
1. Unia dzieli kompetencje z Państwami Członkowskimi, jeżeli Traktaty przyznają jej kompetencje, które nie dotyczą dziedzin określonych w artykułach 3 i 6.
2. Kompetencje dzielone między Unią a Państwami Członkowskimi stosują się do następujących głównych dziedzin:
a) rynek wewnętrzny;
b) polityka społeczna w odniesieniu do aspektów określonych w niniejszym Traktacie;
c) spójność gospodarcza, społeczna i terytorialna;
d) rolnictwo i rybołówstwo, z wyłączeniem zachowania morskich zasobów biologicznych;
e) środowisko naturalne;
f) ochrona konsumentów;
g) transport;
h) sieci transeuropejskie;
i) energia;
j) przestrzeń wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości;
k) wspólne problemy bezpieczeństwa w zakresie zdrowia publicznego w odniesieniu do aspektów określonych w niniejszym Traktacie.
3. W dziedzinach badań, rozwoju technologicznego i przestrzeni kosmicznej Unia ma kompetencje do prowadzenia działań, w szczególności do określania i realizacji programów, jednakże wykonywanie tych kompetencji nie może doprowadzić do uniemożliwienia Państwom Członkowskim wykonywania ich kompetencji.

4. W dziedzinach współpracy na rzecz rozwoju i pomocy humanitarnej Unia ma kompetencje do prowadzenia działań i wspólnej polityki, jednakże wykonywanie tych kompetencji nie może doprowadzić do uniemożliwienia Państwom Członkowskim wykonywania ich kompetencji.
Artykuł 5
1. Państwa Członkowskie koordynują swoje polityki gospodarcze w ramach Unii. W tym celu Rada przyjmuje środki, w szczególności ogólne kierunki tych polityk.

Do Państw Członkowskich, których walutą jest euro, stosuje się postanowienia szczególne.

2. Unia podejmuje środki w celu zapewnienia koordynacji polityk zatrudnienia Państw Członkowskich, w szczególności określając wytyczne dla tych polityk.

3. Unia może podejmować inicjatywy w celu zapewnienia koordynacji polityk społecznych Państw Członkowskich.
Artykuł 6

Unia ma kompetencje do prowadzenia działań mających na celu wspieranie, koordynowanie lub uzupełnianie działań Państw Członkowskich. Do dziedzin takich działań o wymiarze europejskim należą:

a) ochrona i poprawa zdrowia ludzkiego;
b) przemysł;
c) kultura;
d) turystyka;
e) edukacja(!), kształcenie zawodowe, młodzież i sport;
f) ochrona ludności;
g) współpraca administracyjna.

Czy jest jakaś kompetencja której nie ma Unia, której z nią nie dzielimy, albo do której nie może się mieszać? Traktat pisze: wszystkie pozostałe dziedziny należą do Państw Członkowskich. Pytanie JAKIE to dziedziny? Jest jedna - stosowanie środków przymusu.

7. Zgodnie z Traktatem Lizbońskim Unia Europejska posiadać będzie Prezydenta Europy.
Artykuł 15

"6. Przewodniczący Rady Europejskiej:
a) przewodniczy Radzie Europejskiej i prowadzi jej prace;
b) zapewnia przygotowanie i ciągłość prac Rady Europejskiej, we współpracy z przewodniczącym Komisji i na podstawie prac Rady do Spraw Ogólnych;
c) wspomaga osiąganie spójności i konsensusu w Radzie Europejskiej;
d) przedstawia Parlamentowi Europejskiemu sprawozdanie z każdego posiedzenia Rady Europejskiej.
Przewodniczący Rady Europejskiej zapewnia na swoim poziomie oraz w zakresie swojej właściwości reprezentację Unii na zewnątrz w sprawach dotyczących wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, bez uszczerbku dla uprawnień wysokiego przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa.

Przewodniczący Rady Europejskiej nie może sprawować krajowej funkcji publicznej.

8. Unia Europejska zyska także aparat bezpieczeństwa w postaci Policji - tzw. Europolu, oraz nowoutworzonego sądu - Eurojust. Europol będzie zwierzchnikiem np. naszej Policji. Co więcej obie instytucje zgodnie z Traktatem Lizbońskim i artykułami 88, 85 i wcześniej przytoczonym 12 ustęp c) , będą "kontrolowane politycznie" cokolwiek to oznacza.
Artykuł 12
Parlamenty narodowe aktywnie przyczyniają się do prawidłowego funkcjonowania Unii:
c) uczestnicząc, w ramach przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, w mechanizmach oceniających wykonanie polityk Unii w tej dziedzinie, zgodnie z artykułem 70 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, oraz włączając się w polityczną kontrolę Europolu i ocenę działalności Eurojustu, zgodnie z artykułami 88 i 85 tego Traktatu;
Artykuł 85
(dawny artykuł 31 TUE)
1. Zadaniem Eurojust jest wspieranie oraz wzmacnianie koordynacji i współpracy między krajowymi organami śledczymi i organami ścigania w odniesieniu do poważnej przestępczości, która dotyka dwóch lub więcej Państw Członkowskich lub która wymaga wspólnego ścigania, w oparciu o operacje przeprowadzane i informacje dostarczane przez organy Państw Członkowskich i Europol.

W związku z tym Parlament Europejski i Rada, stanowiąc w drodze rozporządzeń zgodnie ze zwykłą procedurą prawodawczą, określają strukturę, funkcjonowanie oraz zakres działań i zadań Eurojust. Zadania te mogą obejmować:

a) wszczynanie śledztwa karnego oraz występowanie z wnioskiem o wszczęcie ścigania prowadzonego przez właściwe organy krajowe, w szczególności dotyczącego przestępstw przeciwko interesom finansowym Unii;
b) koordynację śledztw i ścigania, o których mowa w literze a);
c) wzmacnianie współpracy sądowej, w tym przez rozstrzyganie sporów o właściwość i ścisłą współpracę z Europejską Siecią Sądową.
Rozporządzenia te określają także warunki uczestnictwa Parlamentu Europejskiego i parlamentów narodowych w ocenie działalności Eurojust.

2. W ramach ścigania, o którym mowa w ustępie 1, i bez uszczerbku dla artykułu 86, czynności urzędowe w postępowaniu sądowym są dokonywane przez właściwych urzędników krajowych.
Artykuł 88
(dawny artykuł 30 TUE)

1. Zadaniem Europolu jest wspieranie i wzmacnianie działań organów policyjnych i innych organów ścigania Państw Członkowskich, jak również ich wzajemnej współpracy w zapobieganiu i zwalczaniu poważnej przestępczości dotykającej dwóch lub więcej Państw Członkowskich, terroryzmu oraz form przestępczości naruszających wspólny interes objęty polityką Unii.

2. Parlament Europejski i Rada, stanowiąc w drodze rozporządzeń zgodnie ze zwykłą procedurą prawodawczą, określają strukturę, funkcjonowanie oraz zakres działań i zadań Europolu. Zadania te mogą obejmować:

a) gromadzenie, przechowywanie, przetwarzanie, analizę i wymianę informacji, przekazywanych zwłaszcza przez organy Państw Członkowskich, państw trzecich lub instytucji spoza Unii;
b) koordynowanie, organizowanie i prowadzenie dochodzeń i działań operacyjnych prowadzonych wspólnie z właściwymi organami Państw Członkowskich lub w ramach wspólnych zespołów dochodzeniowych, w stosownych przypadkach w powiązaniu z Eurojust.

Rozporządzenia te określają również procedury kontroli działań Europolu przez Parlament Europejski, w której uczestniczą parlamenty narodowe.

3. Wszelkie działania operacyjne Europolu są prowadzone w powiązaniu i w porozumieniu z organami Państwa Członkowskiego lub Państw Członkowskich, których terytorium dotyczą. Stosowanie środków przymusu należy do wyłącznej kompetencji właściwych organów krajowych.
9. Dla odmiany weźmy Europejski Bank Centralny. Jest to bank całkowicie niezależny od jakiejkolwiek instytucji UE, zupełnie nie nadzorowany. Zgodnie z Traktatami EBC jest niezależny politycznie.
Artykuł 130
(dawny artykuł 108 TWE)

W wykonywaniu uprawnień oraz zadań i obowiązków, które zostały im powierzone Traktatami i Statutem ESBC i EBC, ani Europejski Bank Centralny, ani krajowy bank centralny, ani członek któregokolwiek z ich organów decyzyjnych nie zwracają się o instrukcje ani ich nie przyjmują od instytucji, organów ani jednostek organizacyjnych Unii, rządów Państw Członkowskich, ani jakiegokolwiek innego organu. Instytucje, organy i jednostki organizacyjne Unii, jak również rządy Państw Członkowskich zobowiązują się szanować tę zasadę i nie dążyć do wywierania wpływu na członków organów decyzyjnych Europejskiego Banku Centralnego lub krajowych banków centralnych przy wykonywaniu ich zadań.
Bank ten jest zupełnie zwolniony z niektórych obowiązujących w Polsce podatków:
Artykuł 22
(dawny artykuł 23)

Niniejszy Protokół stosuje się także do Europejskiego Banku Centralnego, do członków jego organów i do jego personelu, bez uszczerbku dla postanowień Protokołu w sprawie Statutu Europejskiego Systemu Banków Centralnych i Europejskiego Banku Centralnego.

Europejski Bank Centralny jest dodatkowo zwolniony z wszelkich form opodatkowania lub obciążeń o podobnym charakterze w związku z podwyższeniem jego kapitału, jak również z wszelkich formalności, które mogą być z tym związane w państwie, w którym Bank ma swoją siedzibę. Działalność Banku i jego organów, podejmowana zgodnie ze Statutem Europejskiego Systemu Banków Centralnych i Europejskiego Banku Centralnego, nie podlega żadnemu podatkowi obrotowemu.

10. Unia w Traktacie Lizbońskim zyskuje moc pełną moc prawodawczą, obowiązującą dla Państw Członkowskich:
"Artykuł 288
(dawny artykuł 249 TWE)

W celu wykonania kompetencji Unii instytucje przyjmują rozporządzenia, dyrektywy, decyzje, zalecenia i opinie.

Rozporządzenie ma zasięg ogólny. Wiąże w całości i jest bezpośrednio stosowane we wszystkich Państwach Członkowskich.

Dyrektywa wiąże każde Państwo Członkowskie, do którego jest kierowana, w odniesieniu do rezultatu, który ma być osiągnięty, pozostawia jednak organom krajowym swobodę wyboru formy i środków.

Decyzja wiąże w całości. Decyzja, która wskazuje adresatów, wiąże tylko tych adresatów.

Zalecenia i opinie nie mają mocy wiążącej."

11. Członkowie Unii nie mogą się jej sprzeciwić w żaden sposób. Muszą się powstrzymać od środków, które choć "MOGŁYBY ZAGRAŻAĆ". Zgodnie z artykułem 4, ustęp 3:

"3. Zgodnie z zasadą lojalnej współpracy Unia i Państwa Członkowskie wzajemnie się szanują i udzielają sobie wzajemnego wsparcia w wykonywaniu zadań wynikających z Traktatów.

Państwa Członkowskie podejmują wszelkie środki ogólne lub szczególne właściwe dla zapewnienia wykonania zobowiązań wynikających z Traktatów lub aktów instytucji Unii.

Państwa Członkowskie ułatwiają wypełnianie przez Unię jej zadań i powstrzymują się od podejmowania wszelkich środków, które mogłyby zagrażać urzeczywistnieniu celów Unii."
12. Unia powoła swoją własną tzw. "euroarmie", Polska w przypadku armii straci możliwość decydowania o losie swojego wojska:
"3. Państwa Członkowskie, w celu realizacji wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony, oddają do dyspozycji Unii swoje zdolności cywilne i wojskowe, aby przyczynić się do osiągnięcia celów określonych przez Radę. Państwa Członkowskie wspólnie powołujące siły wielonarodowe mogą również przekazać je do dyspozycji wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony.

Państwa Członkowskie zobowiązują się do stopniowej poprawy swoich zdolności wojskowych. Agencja do spraw Rozwoju Zdolności Obronnych, Badań, Zakupów i Uzbrojenia (zwana dalej "Europejską Agencją Obrony") określa wymogi operacyjne, wspiera środki ich realizacji, przyczynia się do określania i, w stosownych przypadkach, wprowadzania w życie wszelkich użytecznych środków wzmacniających bazę przemysłową i technologiczną sektora obrony, bierze udział w określaniu europejskiej polityki w zakresie zdolności i uzbrojenia oraz wspomaga Radę w ocenie poprawy zdolności wojskowych."
13. Unia będzie decydować także o normach moralnych zgodnie z Kartą Praw Podstawowych.

Jedną z tych norm moralnych jest zawoalowane wprowadzenie kary śmierci za bunt przeciw władzy.

"TYTUŁ I
GODNOŚĆ
Artykuł 1
Godność człowieka
Godność człowieka jest nienaruszalna. Musi być szanowana i chroniona.
Artykuł 2
Prawo do życia
1. Każdy ma prawo do życia.
2. Nikt nie może być skazany na karę śmierci ani poddany jej wykonaniu."
Tu wszystko wygląda w porządku. Jednak dalej w przypisie do przypisów(!!!) znajduje się takie zapis:
"Pozbawienie życia nie będzie uznane za sprzeczne z tym artykułem, jeżeli nastąpi w wyniku bezwzględnie koniecznego użycia siły:
a) w obronie jakiejkolwiek osoby przed bezprawną przemocą;
b) w celu wykonania zgodnego z prawem zatrzymania
Tu także wszystko wygląda w porządku. Ale oto punkt c):
c) w działaniach podjętych zgodnie z prawem w celu stłumienia zamieszek lub powstania"
Niestety Unia Europejska a raczej jej prawnicy użyli tak wielu tricków prawniczych że ten przypis do przypisów jest prawem obowiązującym.
14. Unia wprowadzi także prawo do adopcji i małżeństw dla homoseksualistów i homoseksualistek - zgodnie bowiem z KPP "małżeństwo to związek dwóch osób". Wprawdzie UE zapewnia że pozostaje to w kompetencji Państw Członkowskich, jednakże tak naprawdę jest to kłamstwem o czym świadczą wyroki wydawane przez ETS. Głośna była niegdyś sprawa gdy Francja zabroniła pewnej Pani prawa do adopcji dziecka, gdyż zachodziło podejrzenie iż będzie je wychowywać razem ze swoją partnerką. Pani odwołała się do ETS i sprawę wygrała. ETS NAKAZAŁ Francji wypłacić jej odszkodowanie w wysokości 24,5 tysiąca euro za straty moralne i przyznał jej prawo do adopcji. Francja była bezsilna wobec swojej obywatelki.
Innego typu sprawą było wyrzucenie pewnego księdza z parafii za homoseksualizm. Ksiądz odwołał się do ETS i wygrał, gdyż jak orzekł sąd "nie wolno nikogo dyskryminować za orientacje seksualną" po czym nakazał go przyjąć z powrotem "do pracy".
15. Ale niektórzy zapewniają że Unia to piękny sen. Są inicjatywy obywatelskie, wystarczy zaledwiemilion podpisów!
"4. Obywatele Unii w liczbie nie mniejszej niż milion, mający obywatelstwo znacznej liczby Państw Członkowskich, mogą podjąć inicjatywę zwrócenia się do Komisji Europejskiej o przedłożenie, w ramach jej uprawnień, odpowiedniego wniosku w sprawach, w odniesieniu do których, zdaniem obywateli, stosowanie Traktatów wymaga aktu prawnego Unii."

16. Mówi się też że zawsze będziemy mogli wyjść z Unii. Owszem, będziemy jeżeli Parlament Europejski się zgodzi(!)

"Artykuł 50

1. Każde Państwo Członkowskie może, zgodnie ze swoimi wymogami konstytucyjnymi, podjąć decyzję o wystąpieniu z Unii.

2. Państwo Członkowskie, które podjęło decyzję o wystąpieniu, notyfikuje swój zamiar Radzie Europejskiej. W świetle wytycznych Rady Europejskiej Unia prowadzi negocjacje i zawiera z tym Państwem umowę określającą warunki jego wystąpienia, uwzględniając ramy jego przyszłych stosunków z Unią. Umowę tę negocjuje się zgodnie z artykułem 218 ustęp 3 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Jest ona zawierana w imieniu Unii przez Radę, stanowiącą większością kwalifikowaną po uzyskaniu zgody Parlamentu Europejskiego.


3. Traktaty przestają mieć zastosowanie do tego Państwa od dnia wejścia w życie umowy o wystąpieniu lub, w przypadku jej braku, dwa lata po notyfikacji, o której mowa w ustępie 2, chyba że Rada Europejska w porozumieniu z danym Państwem Członkowskim podejmie jednomyślnie decyzję o przedłużeniu tego okresu.

Co najciekawsze nasze Państwo nie bierze udziały w obradach dotyczących naszego kraju(!)

"4. Do celów ustępów 2 i 3 członek Rady Europejskiej i Rady reprezentujący występujące Państwo Członkowskie nie bierze udziału w obradach ani w podejmowaniu decyzji Rady Europejskiej i Rady dotyczących tego Państwa.

Większość kwalifikowaną określa się zgodnie z artykułem 238 ustęp 3 litera b) Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

5. Jeżeli Państwo, które wystąpiło z Unii, zwraca się o ponowne przyjęcie, jego wniosek podlega procedurze, o której mowa w artykule 49."

17. Centralne planowanie. Tutaj nawet nie trzeba nic mówić:

Artykuł 43
(dawny artykuł 37 TWE)

"3. Rada, na wniosek Komisji, przyjmuje środki dotyczące ustalania cen, potrąceń, pomocy i ograniczeń ilościowych, jak również dotyczące ustalania i przydziału wielkości dopuszczalnych połowów." (to jest ustęp dodany TL)"

W związku z powyższym po Traktacie Lizbońskim Unia stanie się państwem. Artykuł 90 Konstytucji RP mówi:

"Art. 90

1. Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach.

2. Ustawa, wyrażająca zgodę na ratyfikację umowy międzynarodowej, o której mowa w ust. 1, jest uchwalana przez Sejm większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz przez Senat większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

3. Wyrażenie zgody na ratyfikację takiej umowy może być uchwalone w referendum ogólnokrajowym zgodnie z przepisem art. 125.

4. Uchwałę w sprawie wyboru trybu wyrażenia zgody na ratyfikację podejmuje Sejm bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów."

Jednakże jest tu mowa o organizacjach międzynarodowych. Ponieważ Unia z Traktatem przestaje być o.m. a staje totalitarnym superpaństwem, moim zdaniem jak najbardziej możemy mówić o zdradzie Państwa, za którą zgodnie z Konstytucją RP grożą kary dożywotniego pozbawienia wolności.

michu-k 04.10.2009 14:13

Kolejne zabawy w strażników Polskości :-)

Chcieliście Unię- macie Unię. To było wiadome że wszystko będzie tak się rozwijać. Teraz nie zostaje nic jak akceptacja :-)

MJ 04.10.2009 14:39

Michu uważam, że niewielu ludzi miało świadomość tego że Unia dąży do prawdziwego "roku 1984".

Hamas_kr 04.10.2009 14:39

My nie chcieliśmy...

Jak w każdym aspekcie masz takie podejście, że jak większość już zadecydowała to nie można i nawet nie należy próbować nic zmienić to gratuluje.

Są wstępne koncepcje dużej manifestacji wyrażającej zdanie na temat TL w dniu 11. listopada. Zresztą data jak najbardziej pasująca swoją wymową.

koyoot 04.10.2009 14:49

Wiecie, a kto powiedzial ze wybory nie byly sfalszowane?:P

Robert_wislak 04.10.2009 14:51

Zabawy michu powiadasz? Ciebie to cieszy, że jakaś banda świrów będąc u władzy zagrabia sobie kolejne państwa? I pod pozorem oferowanej dobroci przejmuje w nim władze? co to w ogole za demokracja w tej Irlandii jest, że głosują dopóki nie przejdzie. Oby Klaus z Kaczyńskim nie podpisali tego bo nikt nie będzie nam zabierał niepodległości o którą walczono.


Koyoot: pewnie nie były. Ludziom mydlono oczy przez długi okres czasu w mediach, prasie, ulotkach, plakatach, internecie jaka to Unia dobra i jak nie zagłosujesz jesteś zdrajca. To mamy to co mamy.

MJ 04.10.2009 14:56

Tak ogólnie to w tv pokazali liczenie głosów.

Głos był na "nie". Leżały obok siebie dwie oddzielne stosy głosów. Jedne na nie, drugie na tak. Kobieta wzięła ten głos, zastanawiała się chwilę...i położyła go tam gdzie głosy na tak! Po czym wzięła głos na tak i przykryła ten głos na nie. Przypadkowo uchwyciła to kamera, kontrolujący głosy facet nawet się nie zająknął. Nie pracowałem nigdy przy wyborach, ale takie coś jest moim zdaniem podejrzane.

Hamas_kr 04.10.2009 15:00

Śmieszne jest tylko to, że ten cały demokratyczny motłoch idze głosować nie wiedząc naprawde o czym ma decydować.

Media, politycy, przekabacone gwiazdeczki popkultury tylko nawołują, że jak powiesz TAK to będziesz miał lepiej...

Cieszmy się obowiązkowaymi czytankami Biedronia o partnerach pingwinach... Cieszmy się coraz bardziej policyjnym państwem w imie dobra szarego obywatela... Cieszmy się tym wspaniałym zachodnim "postępem"... W końcu TL to wygrana Europy i nas...

W Lecha nie wierze, a Klausa zagryzie cała Europa i albo go odsuną od władzy albo podpisze TL.

michu-k 04.10.2009 15:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Robert_wislak (Post 800258)
Zabawy michu powiadasz? Ciebie to cieszy, że jakaś banda świrów będąc u władzy zagrabia sobie kolejne państwa? I pod pozorem oferowanej dobroci przejmuje w nim władze? co to w ogole za demokracja w tej Irlandii jest, że głosują dopóki nie przejdzie. Oby Klaus z Kaczyńskim nie podpisali tego bo nikt nie będzie nam zabierał niepodległości o którą walczono.

Nie, mnie to nie cieszy, wręcz przeciwnie- co dzień/tydzień/miesiąc/rok Ci na górze robią opinii publicznej wodę z mózgów. To wszystko jest jedną wielką grupą lobbującą, a my mamy pozory demokracji o którą wszyscy walczyli (fałszywej demokracji jak się okazuje).My, albo inaczej, Ci łatwowierni to wszystko kupują- bogactwa, kraje miodem i mlekiem płynące i tym podobne. Szlachetna inicjatywa i szczerze życzę żeby się powiodła, ja osobiście z biegiem czasu coraz bardziej staję się sceptyczny i obojętny na to wszystko. Cieszę się że są tacy którzy mają na tyle samozaparcia i podejmują takie inicjatywy, które w wypadkach konfrontacji z polityką są często walką z wiatrakami. I choć lepiej nie będzie u nas, to pewne, trzeba się starać żeby nie było jeszcze gorzej.

Ja Was popieram. I żeby tylko na jednej manifestacji się nie skończyło.

Wybory coooraz bliżej. Mam tylko nadzieję że to nie przeistoczy się znowu w jakąś gierkę polityczną :>

MJ 04.10.2009 15:07

Hamas - już Czescy senatorowie grozili że go odsuną, albo uznają za niepoczytalnego i podpiszą za niego. Ale Klaus to facet z jajami, można się przekonać o tym słuchając jego wypowiedzi. Na pewno nie podpisze. Podobno ma blokować TL aż do czasu jak w Wielkiej Brytanii wygra Cameron i zorganizuje referendum. A jak wiadomo tam Traktat przepadnie. UE będzie kombinować jak Klausa załatwić, niestety...

MJ 04.10.2009 18:10

Jeżeli macie dojścia do ABG, można by spróbować zrobić na początek oprawę związaną z tematem. Na meczach krzyczeć. Coś wymyślić tam, gdzie można zadziałać.

michu-k 04.10.2009 18:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MJ (Post 800341)
Jeżeli macie dojścia do ABG, można by spróbować zrobić na początek oprawę związaną z tematem. Na meczach krzyczeć. Coś wymyślić tam, gdzie można zadziałać.

Zostawmy to poza stadionem, już wystarczy bałaganu na trybunach.

Mareq 04.10.2009 18:32

Trafne spostrzeżenie pana Janusza Mikke na temat referendum

Cytat:

W d***kracji zapomina się o wszystkim, co było wcześniej, niż dwa tygodnie temu – ale ja pamiętam, co się działo po pierwszym referendum w Irlandii. Wszyscy przywódcy zarzekali się, że referendum nie będzie powtórzone, prezes Sądu Najwyższego oświadczył, że jego powtórzenie byłoby nielegalne – a prasa pełna była enuncjacyj w stylu: „Głosowałam na TAK; jednak jeśli ONI znów spróbują powtórzyć referendum, do dla samej zasady zagłosuję NIE!”.
Referendum powtórzono, I bardzo wiele osób zmieniło decyzje... ale z NIE na TAK!
Jeszcze parę dni wcześniej sondaże mówiły o lekkiej przewadze „TAK” - mówiono o 52% - 53%. Czym się nie przejmowałem: przed poprzednim referendum w sondażach przewaga „TAK” była wyższa – a wynik był odwrotny. A tu: 67% na TAK!!
Co więc się stało?
Według mnie, wyjaśnienie jest tylko jedno: przerażeni federaści nadali we czwartek lub w piątek jeden lub kilka sygnałów podprogowych w telewizji.
Sygnały subliminalne są zakazane w reklamie. To trwający ułamki sekund obraz, który nie jest dostrzegany przez widza świadomie, ale oddziałuje na jego podświadomość. Nie są skuteczne, gdy się chce wmówić w człowieka coś, z czym się całkowicie nie zgadza – ale w sytuacji, w której połowa wyborców deklarujących, że pójdą głosować, twierdziła, że nie wie, za czym zagłosuje – działałby idealnie!
Dlatego jestem przekonany, że zostały zastosowane – i proponuję, byp.Declan Ganley (lub ktokolwiek) uważnie przejrzał nagrania rozmaitych TV pod tym kątem..
p.s wydaje mi się , że polityczny w zupełnie by wystarczył ;)

MJ 04.10.2009 18:52

Za Korwinem - Mikke nigdy nie byłem. Natomiast jak już wyżej pisałem widziałem podejrzaną sytuację - jedna osoba mogła odłożyć głos przeciw na głosy za, ale jak już ta jedna osoba to robi, a kontrolujący ją facet też nie reaguje to coś brzydko pachnie.

MJ 04.10.2009 19:04

P.S bardzo chciałbym przeczytać opinie tych 13 osób, które nie uważają TL za zdradę (poza opinią Marka, którą znam). Czekam. Bo w ankiecie głosują, a na forum się nie wypowiadają.

harimata 04.10.2009 19:27

My zwykli obywatele mamy tyle do gadania co krowa idąca na rzeź:) Taka prawda. A Traktat Lizboński to była kwestia czasu, że wejdzie w życie w całej Europie (przykład Irlandia 2 głosowania). Takie gadanie na forum Ci nic nie da bo 95% ludzi w naszym chorym państwie nie myśli samodzielnie. Dlatego ja .......e ten chory kraj i ludzi .......niętych w tym kraju i żyje zgodnie z moimi zasadami i własnym sumieniem :) Sram już na to wszystko bo wiem, że nic się nie zmieni ale mimo to staram się walczyć aby Polska była Polską a nie ,,prostytutką'' w Europie.

koyoot 04.10.2009 20:06

Harimata co ty .......isz? Nie mamy nic do gadania? To kto ****a zyje w tym panstwie, i dla kogo ono jest? Dla nomen omen, ****a mac krow? Jesli wszyscy bedziemy mysleli tak jak wlasnie ty, to nie dziwmy sie pozniej ze jest zle, choc powinno byc inaczej. Pamietajcie o jednym starym, Tybetanskim przyslowiu: "Jednosc w wielkosci, wielkosc w jednosci".

Hamas_kr 04.10.2009 20:41

Państwo w obecnej formie na pewno nie jest dla obywateli.

Gadanie na forum ma prowadzić do czynów w rzeczywistości. Chociaż niestety biorąc udział w różnych akcjach, manifestacjach czy wykładach, nie widze tych dziesiątek krzykaczy internetowych, którzy siedzą w bamboszach z herbatką przy monitorze i piszą wielkie słowa...

Dzisiaj ludzie wolą gonić za kasą i dobrami materialnymi, a wolny czas preznaczyć na łatwe zabijacze czasu ( TV, internet, galeria handlowa ). Nie mają czasu się zatrzymać na chwile i zastanowić czy rzeczywiście cała otaczająca rzeczywstość jest taka piękna jak stara sie nam wmówić pan T.U.S.K., kolorowe gazetki i piorące mózgi media. Niestety takich ludzi w społeczeństwie jest 90%, reszta mimo pewnych przebłysków ( bądź nawet sporej świadomości obecnego stanu rzeczy ) jest zbyt podzielona i niewierząca w możliwość jakiejkolwiek zmiany. Gdyby każdy z Was siadł w szkole/pracy/na spotkaniu ze znajomymi i zamiast kolejnego wałkowania tematu, która koleżanka ma fajne cycki czy jakie osiągi ma nowy Trabant pogadał o troszke "trudniejszych" tematach to gwarantuje, że zaowocowałoby to chociaż częściową zmianą nastawienia. Wiem to z własnych doświadczeń i wiem, że to wiele nie kosztuje i może w przyszłości zapobiec całkowitej totalitaryzacji życia w Polsce, Europie i na świecie.

konrad1991tsw 04.10.2009 21:06

Niestety ale pod pozorem poprawiania jakości życia, rozwoju gospodarzczego i tego typu spraw Unia zdobywa coraz większą kontrolę nad państwami członkowskimi. I to jest niekorzystne bo ludzie stają się w coraz większym stopniu "marionetkami", nakładanie kolejnych kontroli, przepisów... ehh, do czego to wszystko dąży?

harimata 04.10.2009 23:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez konrad1991tsw (Post 800449)
Niestety ale pod pozorem poprawiania jakości życia, rozwoju gospodarzczego i tego typu spraw Unia zdobywa coraz większą kontrolę nad państwami członkowskimi. I to jest niekorzystne bo ludzie stają się w coraz większym stopniu "marionetkami", nakładanie kolejnych kontroli, przepisów... ehh, do czego to wszystko dąży?

To dopiero kilka lat od kiedy jesteśmy we wspólnocie europejskiej. za 100 lat nikt nie będzie pamiętał historii naszego kraju bo będzie wspólna historia. To jest nowoczesna forma zaborów. Teraz nikt nie walczy z karabinem w ręku czy szablą, są media i pieniądze a to bron groźniejsza niż bomba atomowa.

MJ 05.10.2009 11:27

Irlandzkie "tak" w referendum usuwa kolejną przeszkodę na drodze do akceptacji Traktatu Lizbońskiego przez kraje UE, ale długa batalia jeszcze się nie skończyła - piszą w poniedziałek francuskie media. Dziennik "Liberation" przewiduje jednak, że prezydent Czech Vaclav Klaus podpisze Traktat.
Prasa francuska zwraca uwagę na "radykalną woltę" Irlandczyków, którzy - po odrzuceniu Traktatu w pierwszym referendum w czerwcu 2008 roku - zaakceptowali go w piątkowym plebiscycie zdecydowaną większością ponad 67 proc. głosów.

Według lewicowego "Liberation", ten rezultat wynika przede wszystkim z nagłego załamania się sytuacji gospodarczej w Irlandii, co skłoniło jej mieszkańców do szukania ratunku w Unii Europejskiej.

"Liberation" podkreśla, że Traktat czeka już teraz tylko na podpis dwóch - jak ich nazywa dziennik - "eurofobicznych" prezydentów: Lecha Kaczyńskiego i Vaclava Klausa. Zdaniem gazety, to ten drugi jest większą przeszkodą dla unijnej umowy.

Dziennik przypomina, że grupa senatorów bliskich Klausowi zaskarżyła Traktat Lizboński do czeskiego Trybunału Konstytucyjnego, który ma wkrótce wydać wyrok w tej sprawie. Choć, zdaniem "Liberation", przypuszczalnie Trybunał odrzuci skargę, "niektórzy obawiają się, że Klaus (...) będzie odmawiał nadal podpisu, czekając na prawdopodobne zwycięstwo wyborcze brytyjskich konserwatystów Davida Camerona", przeciwnego Traktatowi.

W opinii "Liberation", scenariusz "katastroficzny" dla umowy jest jednak mało prawdopodobny. Gazeta cytuje anonimowe czeskie źródła dyplomatyczne, według których "Klaus, choć eurosceptyczny, jest odpowiedzialnym mężem stanu".

"Czekanie na brytyjskie wybory zmuszałoby tego prezydenta, przywiązanego do niepodległości narodowej, do uznania zależności od innych krajów. To niewyobrażalne" - twierdzi cytowany przez dziennik wysoki czeski dyplomata.

Ostrej reprymendy czeskiemu prezydentowi udziela w poniedziałek konserwatywne "Le Figaro", witając z zadowoleniem irlandzkie "tak" dla unijnego traktatu.

"Opór jednego człowieka (Klausa), nawet najbardziej zdeterminowanego, nie może być przeszkodą dla woli 500 mln Europejczyków" - podkreśla "Le Figaro". "Na przekór woli swojego rządu i parlamentu, Vaclav Klaus (...) chce zablokować Traktat czekając na nadejście brytyjskich konserwatystów. Takie manewry są niegodziwe. Aby je zniweczyć, nie warto gniewać się na Republikę Czeską. Lepiej odizolować jeszcze bardziej prezydenta Klausa, opierając się na czeskiej opinii publicznej" - pisze "Le Figaro".

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
1. Ciekawe kiedy przyznają wreszcie, że TL likwiduje Polskę i inne państwa. Po takich wypowiedziach widać że jest coraz bliżej tego - aż się w końcu wyda to oficjalnie.

2. Boże co za obłuda... Piszą jakby 500 mln Europejczyków w referendach zaakceptowało Traktat, a tylko jeden człowiek był przeciw. A jak przyznał jeden z Komisarzy dokument przepadłby w większości krajów gdyby były referenda. Obłuda aż bije po oczach. Na szczęście Klaus ma 75% poparcia w swoim kraju.

koyoot 05.10.2009 11:32

To nie obluda, czesto takie artykuly to polityczne zagrywki. Po to by wywrzec presje...

Cytat:

Dzisiaj ludzie wolą gonić za kasą i dobrami materialnymi, a wolny czas preznaczyć na łatwe zabijacze czasu ( TV, internet, galeria handlowa ). Nie mają czasu się zatrzymać na chwile i zastanowić czy rzeczywiście cała otaczająca rzeczywstość jest taka piękna jak stara sie nam wmówić pan T.U.S.K., kolorowe gazetki i piorące mózgi media. Niestety takich ludzi w społeczeństwie jest 90%, reszta mimo pewnych przebłysków ( bądź nawet sporej świadomości obecnego stanu rzeczy ) jest zbyt podzielona i niewierząca w możliwość jakiejkolwiek zmiany. Gdyby każdy z Was siadł w szkole/pracy/na spotkaniu ze znajomymi i zamiast kolejnego wałkowania tematu, która koleżanka ma fajne cycki czy jakie osiągi ma nowy Trabant pogadał o troszke "trudniejszych" tematach to gwarantuje, że zaowocowałoby to chociaż częściową zmianą nastawienia. Wiem to z własnych doświadczeń i wiem, że to wiele nie kosztuje i może w przyszłości zapobiec całkowitej totalitaryzacji życia w Polsce, Europie i na świecie.
Hamas nie pozostaje mi sie nie zgodzic z twoja teza. Jest dokladnie jak piszesz, dla czlowieka ktory trzezwo patrzy na to co sie dzieje przy braku spolecznego poparcia by nawet WYSLUCHANIA czyichs pogladow na dany temat, to sie go zbywa smiechem. Czemu? Bo tak latwiej! Ludzie boja sie zaakceptowac fakt ze nie wszystko jest takie piekne jak to nam politycy rysuja. Mimo to ludze chca normalnosci i narzekaja jak to wszystko jest zle, a jak moze byc dobrze jesli sami nic nie robia. Zawsze jest wyjscie z sytuacji.

MJ 05.10.2009 11:35

Mam nadzieję, że Prezydent Vaclav Klaus się nie ugnie przed tym.

A jak spróbują go usunąć, albo pozbawić uprawnień to Czesi, kochający swojego prezydenta, powieszą ich za jaja ;-)

koyoot 05.10.2009 11:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MJ (Post 800585)
"Czekanie na brytyjskie wybory zmuszałoby tego prezydenta, przywiązanego do niepodległości narodowej, do uznania zależności od innych krajów. To niewyobrażalne" - twierdzi cytowany przez dziennik wysoki czeski dyplomata.

Ten cytat jest bardzo znamienny, poniewaz jesli ktos umie czytac miedzy wierszami doskonale widac ze tutaj najbardziej chodzi o stworzenie jednego supermocarstwa. Wyrazenie "Przywiazanego do niepodleglosci narodowej..." wiele tlumaczy.

Mareq 05.10.2009 16:26

Widzę że temat przetrwał 24 h , więc pozwolę sobie zabrać głos po stronie lekko niedoreprezentowanej w wypowiedziach , ale jak widać po wynikach ankiety , jednak istniejącej ;)

Prawda jest taka , że z traktatu na traktat coraz więcej kompetencji należących do państw starego porządku jest przekazywanych do wykonywania specjalnie powołanym do tego instytucją , których działanie polega na koordynowaniu i kumulowaniu dotychczasowych pojedynczych działań państw.
Z traktatu na traktat Unia staje się coraz bardziej ,,ever closer'' , czyli staje się ściślejszym związkiem.
Zamysł ten jednak nie był przez nikogo ukrywany , bo już budowniczowie powojennej Europy swoimi teoriami a i także próbami wcielenia teorii w życie starali się by Unia stała się jak najbardziej skonsolidowanym organizmem nie opierającym się wyłącznie na współpracy gospodarczej.
To Churchill w 1946 r na przemówieniu w Zurychu mówił o Stanach Zjednoczonych Europy.

Proces ten jednak od samego swojego początku przebiegał w sposób dobrowolny i otwarty jeżeli chodzi o obligatoryjny , podstawowy i bezwarunkowy udział w nim państw . Dlatego jeżeli ktoś tu pisze o zaborach . Jaka siła jest tym zaborcą i na czym polega jej przymus ? Bądź o zdobywaniu kontroli przez Unię (to raczej państwa się jej wyzbywają , lub gdyby użyć lepszego słowa delegują) nie ma według mnie racji .
Wszelkie zmiany traktatów odbywają się najpierw poprzez uzgodnienie jego treści przez wszystkie ze stron a następnie poprzez jednomyślną jego ratyfikację .
Czy to jest system słuszny czy nie można dyskutować , ale jak w tym przypadku można rzucać oskarżenia o niekontrolowany rozrost kompetencji unijnych ?
Przypominam , że jeden z ważniejszych dokumentów w historii ustrojów świata , czyli Konstytucja Amerykańska jako warunek wejścia w życie miał obowiązek ratyfikacji przez jedynie część stanów wchodzących w skład konfederacji (bodajże 10 z 13)

Państwa nawet tak potężne jak (a przynajmniej na warunki naszego półwyspu) Francja , Niemcy czy Wlk Brytania zrzekają się części swoich kompetencji ponieważ zdają sobie sprawę , że wykonywanie pewnych działań jest zdecydowanie efektywniejsze kiedy jest prowadzone we współpracy z innymi państwami za pomocą utworzonych do tego instytucji na podstawie przyjętych w tym celu ogólnych reguł postępowania.
Nawet takie państwa jak Francja czy Wlk Brytania nie mogą na poważnie samodzielnie uczestniczyć w rozgrywce światowej . Sytuacja Polski w tej kwestii jest jeszcze gorsza , ponieważ prowadzenie przez nas samodzielnej polityki w kontekście światowej rozgrywki , jest jedynie fikcją . Więc dlaczego w połączeniu z innymi państwami Europy nie stworzyć organizmu skutecznego , którego działania na arenie międzynarodowej mogą być rzeczywiste a nie jedynie fikcyjne i w którego działaniach możemy my także Polacy uczestniczyć jako jego ,,obywatele'' ?

Niewątpliwie ważnym elementem w dyskusji o zaletach istnienia i umacniania się Unii Europejskiej jest fakt , że stworzyła ona na ,,swoim terytorium'' przestrzeń wolności , bezpieczeństwa i pokoju jakiej ten kontynent nie zaznał od dawien dawna w swej historii .
Kiedy ostatni raz panowała taka harmonia , współpraca i pokój między państwami będącymi krajami członkowskimi UE ?

Ja chce żyć na terytorium w którym panuje dobrobyt i bezpieczeństwo , jeżeli gwarantuje to Unia , kosztem tego , że państwo Polskie przekazuje jej część swoich kompetencji , to mi to absolutnie lotto , szczególnie , że dzieje się tak nie ,,pod stołem'' a za pomocą wspólnie określonych dla wszystkich reguł.
Dla mnie nie jest ważne aby rybołówstwo czy polityka handlowa lub rolna pozostawały w gestii państwa Polskiego , tylko dlatego że polityki te obejmują także Polaków i także Polskie terytorium.
Dla mnie ważne jest by poszanowana została kultura , historia i pewna swoista różność państw członkowskich , oraz w jakichś tam granicach przyzwoitości dziedziny działania(bo oczywiście kretyństwem było by twierdzenie ,że wszystkie polityki powinny być scedowane na organizm centralny federacji) . Te trzy moje życzenie zawierają się w mottcie Unii ,,jedność w różnordoności'' oraz w zasadach subsydiarności i proporcjonalności.

Jeżeli tylko te zasady + zasada kompetencji powierzonych będą przestrzegane , to ja nadal będę zwolennikiem federalnej zjednoczonej Europy jako jednego z politycznych cudów w historii ludzkości .

MJ 05.10.2009 17:42

Mareq - a nie dostrzegasz niczego dziwnego w tym, że rząd w nowym państwie będzie niewybieralny (KE)? Że Prezydent Europy także? A jedyna wybieralna instytucja ma prawo tylko do zatwierdzania budżetu i prawa, wyłącznie na wniosek rządu. I co oznacza 'politycznie kontrolowana Policja'? Dlaczego Unia w TL taki nacisk kładzie na zbrojenia i militaryzacje? Dlaczego nie respektuje głosu Francuzów i Holendrów i przepycha EK pod inną nazwą? Czemu szantażuje Irlandię, grozi Klausowi? Wybacz ale to w jaki sposób rozpoczyna życie to nowe państwo, pokazuje że do państwa demokratycznego mu bardzo daleko.

sambo 05.10.2009 17:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 800681)

Państwa nawet tak potężne jak (a przynajmniej na warunki naszego półwyspu) Francja , Niemcy czy Wlk Brytania zrzekają się części swoich kompetencji ponieważ zdają sobie sprawę , że wykonywanie pewnych działań jest zdecydowanie efektywniejsze kiedy jest prowadzone we współpracy z innymi państwami za pomocą utworzonych do tego instytucji na podstawie przyjętych w tym celu ogólnych reguł postępowania.
Nawet takie państwa jak Francja czy Wlk Brytania nie mogą na poważnie samodzielnie uczestniczyć w rozgrywce światowej . Sytuacja Polski w tej kwestii jest jeszcze gorsza , ponieważ prowadzenie przez nas samodzielnej polityki w kontekście światowej rozgrywki , jest jedynie fikcją . Więc dlaczego w połączeniu z innymi państwami Europy nie stworzyć organizmu skutecznego , którego działania na arenie międzynarodowej mogą być rzeczywiste a nie jedynie fikcyjne i w którego działaniach możemy my także Polacy uczestniczyć jako jego ,,obywatele'' ?

zgoda, takie kraje jak Niemcy czy Francja doskonale wiedzą, iż mając absolutną większość w "nowej łunii" będą mogli przeforsować takie kawałki z którymi byłoby dużo ciężej bez "nowej łunii".

Kiedyś swoje pomysły były forsowane przez te wielkie państwa poprzez krew i wystrzały armat dziś, pozornie - mozna to robić bez tego. Jest to tylko pozorność albowiem konkretny interes będzie przynależał zawsze do konkretnego państwa czy narodu - w tym wypadku Niemiec czy Francji. Czy prędzej czy później okaże się, że my jesteśmy pionkiem w grze i jak nie znaczylismy tak nie znaczymy.

Przedtem jednak moglismy przynajmniej powiedzieć, "my w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę" - obecnie ten głos pomiedzy reklamą podpasek a hymnem "nowej łunii" przed każdym dziennikiem bedzie tylko zwykłym śmiesznym pierdnięciem.

I to jest właśnie ta różnica między nowym a starym światem. Ty wybierasz ten nowy - ja jednak tak jak rodacy z wielkopolski - pomimo tego, że w 1918 mieli wybór - czy być spichlerzem dla NIemiec, czy klepać biedę w Polsce - wybrali nie kasę a Polskę. Wybrali własnie po to, żeby móc 20 lat później wykrzyczeć, że w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Obecnie zaś - nie dość, że nie mamy nic do powiedzenia, to i krzyknąć się nie bedzie już dało.

orzeu 05.10.2009 17:54

Zwlaszcza UK sie zrzeka swoich kompetencji :lol:
Wsrod europatalachow jest histeria zeby tylko Klaus zdazyl podpisac zanim w UK oglosza referendum bo porazka jest 100%-owa. Fajna dyktatura. Francja i Holandiana nie - i co pan nam zrobi? Irlandia do skutku albo dostanie klapsa. Klaus podpisuj chuju niemyty. Glosy ze nalezy wprowadzic wieksza dyscypline i ubolewanie ze kazdy musi sie zgodzic (artykul w sobotniej wyborczej autorstwa jakiegos prezesa jakiegos eurointegracyjnej organizacji). Uciec przed sprzeciwem Angli itd. Byle sie udalo. Za wszelka cene.
A jak przyjdzie co do czego to sie okaze ze nadal sa rowni i rowniejsi. Polska niech siedzi cicho, Serbow niech okradaja z ziemi, a Ruskom sie trzeba klaniac. Czekam tylko na masakre w sadach po tym jak prawo unijne stanie sie w calosci nadrzedne nad polskim.
Ladni zacytowales Churchilla. Mam lepszy cytat, niestety nie pamietam z kogo. "Zeby podbic kraj i wprowadzic tam swoje porzadki nie potrzebuje zadnej armii. Wystarczy mi telewizor w kazdym domu"

Mareq 05.10.2009 20:11

Cytat:

Mareq - a nie dostrzegasz niczego dziwnego w tym, że rząd w nowym państwie będzie niewybieralny (KE)?
Nie wiem czy istnieje system polityczny w którym rząd jest wybieralny . Znasz przykład takiego :>?

Cytat:

Że Prezydent Europy także?
Także w wielu krajach nie jest on wybierany w wyborach powszechnych , jak chociażby nie sięgając daleko wspomniany w tym temacie Klaus . Im prezydent ma więcej kompetencji , tym jego legitymacja powinna być silniejsza , dlatego u nas wybiera go naród w głosowaniu powszechnym a w Czechach ,gdzie ma on znaczenie marginalne , parlament .
Póki co przewodniczący rady europejskiej , symbolicznie(a w traktacie konstytucyjnym , prawnie) nazywany prezydentem , ma kompetencje bardzo małe .
Oczywiście w przyszłości w miarę z wzrostem znaczenie tego stanowiska , chciałbym żeby był on wybierany w wyborach powszechnych , ale tutaj pojawia się problem europejskiego demos , zresztą to melodia dalekiej przyszłości.
Póki co należy wprowadzać mieszane listy europejsko-krajowe do wyborów do PE a później zastanawiać się nad powszechnym wyborem innych instytucji , oczywiście razem za wzmocnieniem ich legitymacji , wzmacniać ich kompetencje.

Cytat:

A jedyna wybieralna instytucja ma prawo tylko do zatwierdzania budżetu i prawa, wyłącznie na wniosek rządu
Nie jest to prawda .
Obecnie najpopularniejszą metodą przyjmowania prawa unijnego jest metoda współdecydowania w skrócie polega ona na tym , że nie może zostać uchwalone prawo unijne bez pozytywnego głosu parlamentu i oczywiście może on wprowadzać poprawki do projektów tego prawa.
Traktat przeciwko któremu protestujesz powoduje , że procedura współdecydowania nazwana w nim zwykła procedurą ustawodawczą , stanie się powszechnie obowiązująca a wyjątki od niej będą należeć do rzadkości .
Pozostanie tylko kilka dziedzin gdzie PE wciąż będzie miał ograniczone prawo działania .
Czyli wypominasz słabą rolę parlamentu jednocześnie protestując przed dokumentem , który ją znacząco wzmacnia .

Cytat:

I co oznacza 'politycznie kontrolowana Policja'?
Wydaje mi się że zawartość merytoryczna , która się kryje za tym stwierdzeniem jest równa tej która się kryje za hasłem o karze śmierci dla demonstrantów. To są miejskie legendy .
Nic w traktacie nie ma o politycznie kontrolowanej Policji .

Cytat:

Dlaczego nie respektuje głosu Francuzów i Holendrów i przepycha EK pod inną nazwą?
Traktat z Lizbony nie jest niestety traktatem konstytucyjnym . Został dosyć mocno okaleczony w kwestiach np polityki zagranicznej , bezpieczeństwa , czy uporządkowaniu źródeł prawa.

Cytat:

Czemu szantażuje Irlandię, grozi Klausowi?
Która instytucja unijna szantażowała Irlandię bądź groziła Klausowi ?

Cytat:

zgoda, takie kraje jak Niemcy czy Francja doskonale wiedzą, iż mając absolutną większość w "nowej łunii" będą mogli przeforsować takie kawałki z którymi byłoby dużo ciężej bez "nowej łunii".
Takie kraje jak Niemcy czy Francja same nie zrobią nic . Tak czy siak będą musieli uzbierać ,,koalicję'' .

Cytat:

Kiedyś swoje pomysły były forsowane przez te wielkie państwa poprzez krew i wystrzały armat dziś, pozornie - mozna to robić bez tego. Jest to tylko pozorność albowiem konkretny interes będzie przynależał zawsze do konkretnego państwa czy narodu - w tym wypadku Niemiec czy Francji. Czy prędzej czy później okaże się, że my jesteśmy pionkiem w grze i jak nie znaczylismy tak nie znaczymy.
Kiedyś pomysły forsowali przeciwko sobie teraz współpracując. Konkretny interes da się przełożyć z poziomu państwa na poziom federacyjnej współpracy . Gdyby konkretny interes zawsze przynależał do konkretnego państwa czy narodu , to Unia nigdy nie osiągnęła by takiej formy jaką ma dziś . Wiele razy wiele państw musiało przekładać swój własny partykularny interes na rzecz wspólnotowego żeby ten wózek jakoś ciągnąc dalej . Udawało się osiągać kompromisy bo na tym właśnie polega Unia . Jakby każdy chciał swego , to by się nic nie dało stworzyć .
Czy Belgia przez te kilkadziesiąt lat godziła się być pionkiem w grze ? Dania , Szwecja , Grecja , Portugalia ?

Cytat:

Zwlaszcza UK sie zrzeka swoich kompetencji :lol:
UK jest podpisane pod traktatami i z tego do czego się zobowiązało to się akurat wywiązuje bardzo dobrze , mają jeden z lepszych wyników w Europie jeżeli chodzi o przestrzeganie prawa wspólnotowego.
Może nie pałają do szerszej integracji , ale to czego się już zobowiązali , to przestrzegają .

Cytat:

zanim w UK oglosza referendum bo porazka jest 100%-oważ
To referendum jest tylko straszakiem , bo nie będzie mogło dotyczyć traktatu z Lizbony , który został już przez Wielką Brytanię ratyfikowany . Nie wiem kim są europatałachy , ale zarówno przewodniczący PE jak i Rady Unii apelują raczej o spokojne podejście do tej sprawy i nie naciskanie na Klausa .

Cytat:

Czekam tylko na masakre w sadach po tym jak prawo unijne stanie sie w calosci nadrzedne nad polskim.
Prawo unijne jest całkowcie nadrzędne nad prawem polskim od momentu przystąpienia Polski do UE .

Cytat:

Ladni zacytowales Churchilla. Mam lepszy cytat, niestety nie pamietam z kogo. "Zeby podbic kraj i wprowadzic tam swoje porzadki nie potrzebuje zadnej armii. Wystarczy mi telewizor w kazdym domu"
Ale kto jest tym kto dokonuje podboju ?

Kuba 05.10.2009 21:18

Widac tutaj jak działa demokracja w rozumieniu cdntrali w Brukseli.

Kazdy doskonale wie, ze traktat bylby odrzucony przez obywateli wielu panstw, wiec postanowiono odejsc od referendow.

Najgorsze jest to, ze przecietni obywatele nie maja nic do powiedzenia w tej sprawie i ich glosy, podobnie jak glosy przeciwnikow nie docieraja do mediow ani do Brukseli.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:52.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl