Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Wędkarstwo - czy łowicie, gdzie łowicie i jakim sposobem. (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=4658)

rafalek 29.07.2008 13:24

Wędkarstwo - czy łowicie, gdzie łowicie i jakim sposobem.
 
Witam. Nie znalazłem nigdzie takiego tematu, więc pomyślalem, ze można takowy załozyć. Jestem początkującym wędkarzem i bardzo jestem ciekaw, czy wśrod Wiślaków są jacyś zapaleńcy takiego spędzania czasu. Macie może jakieś rady, dla początkujących wędkarzy, jakimi metodami łapać itp. to piszcie tutaj.

P.S. Jeżeli modowie uznają temat za niepotrzebny proszę o wykasowanie:-)

Sebo_TS 29.07.2008 14:30

Jakiś czas temu chodziłem z tatą na ryby :D Tak dla "relaksu" i nie ma to jak łowienie na spławik :)
Jak ryba zaczyna "brać" spławik przytapia siędelikatnie itd .... :) Poprostu super zajęcie na relaks i odpoczynek.
A najlepiej jechać gdzieś gdzie jest cicho, można grilla rozpalić piwko wypić noi kija pomoczyć :D

Malvivente 29.07.2008 14:49

Ja się zajawiłem na wędkowanie na tych wakacjach, tzn zawsze miałem ochotę i ciekawiło mnie to, ale nie miałem ku temu okazji. Choć narazie same 10-15 cm rybki wyławiałem, to i tak mi się zajebiście podobało.
A wędkowanie z grillem i browarkiem obowiązkowo.

medyk 29.07.2008 17:56

zapraszam do "Dolina Karpia" w Zatorze 40km od Krakowa, stąd zazwyczaj szamacie Karpia w Wigilie, dużo stawów i możliwości do łowienia ryb.

zator.pl
dolinakarpia.org

smutny 29.07.2008 18:13

Ja łowie na spining na Wiśle w Niepołomicach, można się tam pobawić z klonkami i okonkami. Kiedyś to głównie brały sandacze ale niestety zniknęły. Na początek oczywiście najlepszy spławik i nie trzeba dużo wtedy chodzić :P

Maciejj 29.07.2008 20:51

Prądem w Zatorze:-)

Devonisch 29.07.2008 21:38

Coraz wieksza kupa jest a nie ryby........Kasa zamiast na zarybianie idzie na leśnych dziadków z PZW. Oni są gorsi od PZPNu. Ja jeżdzę na Wisłę, czasem na Zesławice kiedyś - ale z roku na rok coraz to większa pipa z tego wszystkiego. Ale jak to mówią - ch.j z rybami bo wracamy naj....ani

Tylko żeby mi tu nikt nie wypomniał, że robie bydło nad wodą.............. pełna kulturka i zawsze posprzatane po sobie jak i po poprzednikach na miejscówce.....
PS. Nic mnie tak nie denerwuje jak przyjazd na miejsce i syf po po innym wędkarzu.....

AYALA 30.07.2008 07:03

często świetnie zarybione są takie małe, niepozorne glinianki bo ptaki przenoszą tam w swoich skrzydłach ikre rybią i można coś ciekawego złapać.
Jako zanete stosuje kukurydze taka z puszki ( czasem jak jestem głodny to zamiast ja wrzucuć do wody to sam zjem wcześniej i wtedy jest problem)

saklak1906 30.07.2008 08:21

Ja z racji emigracji teraz lowie w Angli nie daleko od miejsca zamieszkania sa cztery przesliczne jeziorka w lasku.
Ze dwa miwsiace temu wyciagnolem na malutka wetke bo sie na okonie nastawilem szczupaka 1.35m ponad 10kg, a w tamtym roku z bratem po trzech dniach zasiadki na koniec w niedziele rano dwa karpie po 15.5 i18 kg.

Dla tego jest tyle ryb ze w Angli jest to sport i ryby po zlowieniu sie wypuszcza-tylko polacy i ruski tego nie przeszcegaja ale posypaly sie kary i sie uspokoilo.

Taka ciekawostka w Angli karp jest pod ochrona za wziecie do domu jednego karpia nie wazne jak wielkiego kara od 1000 funtow w gore a za wziecie juz dwoch sprawa w sadzie i kara od 2 m do 3 lat pozbawienia wolnosci.

Tez dluzo w tych stawach jest wegorzy raz za noc 20 wyciagnelismy gdzie jeden mial 90 cm walczylem z nim ze 3 godziny, nie lubie tych ryb ale uwielbiam z nimi walczyc.

Nie dawno odkrylem niedaleko od pracy taki niewinny kanalik i tu bez sciemy przez dwie no moze trzy godziny wyciagnolem 45 plotek gdzie jesna miala 38 cm i wazyla 2.5 kg reszta srednio ponad kilo, bardzo dobrze blraly na (magie) biale robaki barwione, gdzie w Polsce ja nigdy tak wielkiej plotki nie zlowilem to juz mniejsze leszcze wyciagalismy w Czchowie niedaleko zapory.

Ostatnio z bratem szefa polpynelismy jego kutrem na morskie lowienie tez frajda ale ja zdecydowanie wole slodkowodne a zwlaszcze spining i splawikowe lowienie jakas adrenalina sie we mnie wytwarza jak widze jak splawik tanczy na wodzie, a u was jak jest.

Jak macie zdiecia z polowow to moze wkleicie pare ja jak bede mial troche wiecej czasu bo teraz jestem w szczycie sezonu w robocie to wkleje pare fotek z moimi okazami

Prezydentowa 30.07.2008 08:26

A i mi się zdarza pomoczyć kija. Amatorsko i tylko na Mazurach, jak jest okazja. Głównie spławikówka, ale zdarza się gruntówkę zarzucić, albo pomachać spinningiem. A i tak najbardziej w tym moim wędkowaniu lubię to, że jestem samoukiem w tej kwestii:D Nie robiłam kursu, nikt mnie nie uczył (zapewne dlatego dość amatorsko się w to bawię). Fajnie tak samej sie uczyć nowych metod, odkrywać skuteczne sposoby:D

Ale zaprawdę powiadam wam, zupa z leszczy jest przepyszna:lol:

AYALA 30.07.2008 09:28

mniejsze ryby które nie maja za wiele miesa ( takie np. karasie) jak sie złowi to mozna podsmażyć i w ocet włożyć.
Ryby ( koło 1 kg)smaży sie na oleju ,przekładam do większej miski , na pozostałym oleju smaze cebule pokrojoną w krążki aż sie zarumieni.Zalewe robi sie w ten sposób że miesza sie nastepujące składniki:
szklanka octu,2 i pół szklanki wody, kilka ziaren ziela angielskiego, 3 liście laurowe,6 łyżeczek cukru,3 łyzeczki soli,12 łyżek oleju.0,5 kg cebuli pokrojonej.Ryby zalewa sie tym i odstawia na 2 dni do lodówki.

pietruch 30.07.2008 09:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Prezydentowa (Post 575882)
A i mi się zdarza pomoczyć kija. Amatorsko i tylko na Mazurach, jak jest okazja. Głównie spławikówka, ale zdarza się gruntówkę zarzucić, albo pomachać spinningiem. A i tak najbardziej w tym moim wędkowaniu lubię to, że jestem samoukiem w tej kwestii:D Nie robiłam kursu, nikt mnie nie uczył (zapewne dlatego dość amatorsko się w to bawię). Fajnie tak samej sie uczyć nowych metod, odkrywać skuteczne sposoby:D

Ale zaprawdę powiadam wam, zupa z leszczy jest przepyszna:lol:

Interesujesz się piłką, wędkujesz.... Kocham Cię!


Generalnie łażę ze spinningiem po jeziorkach w poszukiwaniu szczupaków.
Choć ostatnio muszę przyznać pochłonęło mnie łażenie po malutkich, płytkich rzeczkach i podchodzenie pstrągów. Widok pstrąga atakującego przynętę na małej płytkiej wodzie jest bezcenny... :)

artek_ABG 30.07.2008 13:23

Ja głównie spinning, ostatnio już mniej chodzę na ryby... Zawsze jak chodziłem to miałem przygotowane coś na spławik, jakbym szybko się zniechęcił, i po 10 płotkach szedłem do domu ;) Tylko ze zawsze mi na to duzo kasy szło, wybrałem wyjazdy do innych miast w innym celu :)

Denver 30.07.2008 14:42

polecam stawy hodowlane w miejscowości Dubie k.Krzeszowic
nałapać (i oczywiście zapłacić) można smaczne pstrągi i różne inne, ja nastawiłem się tam na pstrągi na grilla więc nawet nie wiem co pływało w innych stawach
czysta woda (zdatna do picia) fajny krajobraz dookoła, las, poopalać się też można
żyć nie umierać :)

skowron 30.07.2008 14:53

A ja już w te wakacje 2 medalowe ryby :) Głównie na Wiśle łowię dla relaksu bo ryby z Wisły w życiu bym nie spróbował.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Denver (Post 576057)
polecam stawy hodowlane w miejscowości Dubie k.Krzeszowic
nałapać (i oczywiście zapłacić) można smaczne pstrągi i różne inne, ja nastawiłem się tam na pstrągi na grilla więc nawet nie wiem co pływało w innych stawach
czysta woda (zdatna do picia) fajny krajobraz dookoła, las, poopalać się też można
żyć nie umierać :)

A ja z kolei stawów hodowlanych w Dubiu nie polecam. Chyba że chcecie wyciągać 5 pstrągów na minutę to spoko. Polecam natomiast staw w Łapanowie ;)

tomasz1906 30.07.2008 15:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Denver (Post 576057)
polecam stawy hodowlane w miejscowości Dubie k.Krzeszowic
nałapać (i oczywiście zapłacić) można smaczne pstrągi i różne inne, ja nastawiłem się tam na pstrągi na grilla więc nawet nie wiem co pływało w innych stawach
czysta woda (zdatna do picia) fajny krajobraz dookoła, las, poopalać się też można
żyć nie umierać :)

Cala frajda polega na tym zeby sie za ta ryba nachodzic, powalczyc z nia... Stawy hodowlane to jak supermarket:-P

Moj rekord w tym roku to szczupak 12,5 kilo.

Denver 30.07.2008 16:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skowron (Post 576064)
A ja z kolei stawów hodowlanych w Dubiu nie polecam. Chyba że chcecie wyciągać 5 pstrągów na minutę to spoko. Polecam natomiast staw w Łapanowie ;)

to wyjątkowego farta miałeś
ja owszem 5 miałem ale na cały dzień

skowron 30.07.2008 17:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomasz1906 (Post 576086)

Moj rekord w tym roku to szczupak 12,5 kilo.

Gratuluję pięknej ryby. Szkoda, że takie ryby w naszych wodach to już rzadkość :/ Ja w tym roku leszcz 4,40kg i sandacz 6,50kg, ale wciąż czekam na okaz roku :-)

rafalek 30.07.2008 17:06

Ja łowię na nieczynnym już żwirowisku koło Wołowic. Łowię dopiero od dwóch tygodni i jeszcze niestety nic nie udało mi się złapać. Łowimy z tatą na grunt i na spławik, rzadko na spinning.

E: I łowisz jakieś większe sztuki??:P

WILU TS 30.07.2008 17:06

Ja raz na czas łowię dla sportu na starym zakolu Wisły w Tyńcu ;) frajda jest a to najważniejsze :)

skowron 30.07.2008 17:18

Czy chodzi ci o podgórki tynieckie? Szczupaka tam pełno ale raczej sama młodzież...

rafalek: Jeżeli nie masz opłaconych składek, a chcesz połowić większe sztuki to jedź na staw na bonarce. Teren podobno wykupił jakiś prywaciarz i nie interesuje go czy ktoś tam łowi czy nie bo staw na przyszły rok mają i tak zasypywać. Szczupaka tam naprawdę dużo i to nie małego, troche karpia, ładne karasie... W zeszłym roku na jesień szczupak brał jak zaczarowany.

pietruch 30.07.2008 17:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomasz1906 (Post 576086)
Cala frajda polega na tym zeby sie za ta ryba nachodzic, powalczyc z nia... Stawy hodowlane to jak supermarket:-P

Moj rekord w tym roku to szczupak 12,5 kilo.

Zgadzam się co do stawów hodowlanych...
Chociaż szwedzkie jeziora w porównaniu do polskich też wyglądają jak łowiska specjalne :p. Nie bez przyczyny jest to najpopularniejszy azymut polskich wędkarzy. Sporo osób tam jeździ właśnie na szczupaka i zostawia troszkę kasy.
Także jak szczupak 12,5 kg robi wrażenie i oczywiście Ci go gratuluję, tak jeszcze większym wyczynem byłoby złowienie go u nas :)))))))))

Kamil 07.08.2008 16:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafalek (Post 576119)
Ja łowię na nieczynnym już żwirowisku koło Wołowic. Łowię dopiero od dwóch tygodni i jeszcze niestety nic nie udało mi się złapać. Łowimy z tatą na grunt i na spławik, rzadko na spinning.

E: I łowisz jakieś większe sztuki??:P

przeciez tam prawie juz ryb nie ma, to trudno zebys cos zlowil:shock:
juz bardziej proponuje ci sie przejsc nad Wisle, nawet jak nie masz karty wedkarskiej to w tych okolicach kontrolerow widzieli tylko goscie ktorzy w niewyjasnionych okolicznosciach wyciagali sumy po 100kg, tylko przypadkiem nie mieli aparatu ani zadych swiadkow ze sobą zeby to udowodnic .........a do domu sie nie chcialo wziasc bo i po co:D
co do zalawu w lapanowie, faktycznie bardzo przyjemne miejsce tylko ze te tegoroczne i zeszloroczne zarybienie tego stawu jest w liczbach "troche" naciagane.

Cytat:

Jeżeli nie masz opłaconych składek, a chcesz połowić większe sztuki to jedź na staw na bonarce. Teren podobno wykupił jakiś prywaciarz i nie interesuje go czy ktoś tam łowi czy nie bo staw na przyszły rok mają i tak zasypywać. Szczupaka tam naprawdę dużo i to nie małego, troche karpia, ładne karasie... W zeszłym roku na jesień szczupak brał jak zaczarowany.
napewno wlasciciel nie robi zadnych klopotow?

rafalek 07.08.2008 17:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kamil (Post 581067)
przeciez tam prawie juz ryb nie ma, to trudno zebys cos zlowil:shock:
juz bardziej proponuje ci sie przejsc nad Wisle, nawet jak nie masz karty wedkarskiej to w tych okolicach kontrolerow widzieli tylko goscie ktorzy w niewyjasnionych okolicznosciach wyciagali sumy po 100kg, tylko przypadkiem nie mieli aparatu ani zadych swiadkow ze sobą zeby to udowodnic .........a do domu sie nie chcialo wziasc bo i po co:D


Niby ryb tam prawie nie ma, ale jak się siedzi i po drugiej stronie wyskakuje z wody taki ok. 70 cm leszcz czy cos takiego(z daleka nie poznałem) to czlowieka moze szlag trafic. Śmiejemy się z tatą, że one wiedzą, że my tam siedzimy i robią wszystko, zeby nas wnerwić.

A co do łowienia na Wiśle - jednak trochę się boję łowić bez karty. W wołowicach właścicielem tego zalewu jest moj sąsiad, więc nie ma problemu. A niech nie daj boze jakas kontrola przyjdzie i bedziemy udupieni. Więc wolę albo wyrobić sobie kartę wędkarską, albo po prostu bawić się w "łowienie" polegające na siedzeniu na świeżym powietrzu i patrzenia się w spławik i skakaniu ciśnienia, gdy splawik się ruszy.

KamilAKS 07.08.2008 17:39

Ja nie kiedy łowie na spławik nad czchowem a tak to to prawie co dziennie na mojej rzece łososince...:) Pare kleni ponad 50 cm już wyciągłem w tym roku :)

saklak1906 07.08.2008 17:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomasz1906 (Post 576086)
Cala frajda polega na tym zeby sie za ta ryba nachodzic, powalczyc z nia... Stawy hodowlane to jak supermarket:-P

Moj rekord w tym roku to szczupak 12,5 kilo.

Dokladnie raz bylem na hodowlanym to juz mi sie nudzilo przynete zmieniac, zero frajdy

Kamil 07.08.2008 19:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafalek (Post 581107)
Niby ryb tam prawie nie ma, ale jak się siedzi i po drugiej stronie wyskakuje z wody taki ok. 70 cm leszcz czy cos takiego(z daleka nie poznałem) to czlowieka moze szlag trafic. Śmiejemy się z tatą, że one wiedzą, że my tam siedzimy i robią wszystko, zeby nas wnerwić.

A co do łowienia na Wiśle - jednak trochę się boję łowić bez karty. W wołowicach właścicielem tego zalewu jest moj sąsiad, więc nie ma problemu. A niech nie daj boze jakas kontrola przyjdzie i bedziemy udupieni. Więc wolę albo wyrobić sobie kartę wędkarską, albo po prostu bawić się w "łowienie" polegające na siedzeniu na świeżym powietrzu i patrzenia się w spławik i skakaniu ciśnienia, gdy splawik się ruszy.

chlopie to nie krakow,
do takiej dziury nikomu sie przyjezdzac nie chce ,
a jak ktos ci powie ze byl w tych okolicach kontrolowanych to powiedz ze ty za to widziales ufo drogi kądziku :)

ponawiam pytanie do skowrona czy aby napewno zadnych gosciu problemow nie robbi?

nie ma to jak grunt zimne piwko albo wodeczka i oczekiwanie na dziwiek sygnalizatora :D

skowron 07.08.2008 19:33

Gościu nie robi problemów. Jeżdże tam dosyc często, gadałem z miejscowymi i twierdzą, że kolesiowi to lotto czy ktoś tu łowi, zresztą gościu podobno nie jest z krakowa i pokazuję się raz na pół roku. Jeżeli chcesz łowic z gruntu to w nocy można wyciągnąc piękne karasie i karpie bo sam byłem świadkiem. A na jesień szczupak na żywca, na spinning bierze sporadycznie...

Wybieram się w sobotę na Wisłę bo już dawno nie byłem, może w końcu sandacz się coś ruszy bo ostatnio same sumy...

rafalek 07.08.2008 19:58

No panowie, wróciłem z połowów u mnie na zwirowni. I JEST!! Wreszcie! 3 leszcze i jedna wzdręga. Całkiem spore. Najlepsze to, to, że brało tylko mi..tacie nic i naszemu sasiadowi tez...splawiki ani im nie drgnely. Mam nadzieję, że to nie koniec.

P.S.

Tylko pod koniec nam wydra przeploszyla ryby:-/

Prezydentowa 07.08.2008 20:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pietruch (Post 575926)
Interesujesz się piłką, wędkujesz.... Kocham Cię!


:lol:
Interesuję się też różnymi innymi rzeczami, z które pewnie byś mnie znienawidził:D

A żeby nie było offtopu. Mógłby mi ktoś z Was, kto ma kartę wędkarską (nie kupione pozwolenie) przedstawić mniej więcej jak wygląda jakiś kurs, egzamin czy co to tam jest?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:57.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl