![]() |
Wisła Kraków vs. urzędnicy miejscy - fakty, opinie, inicjatywy
Aż dziwne że nie ma takiego tematu i nieudzielający się od dawna na forum kibic w średnim wieku musi taki zakładać...
W skrócie, uważam że to coś niesamowitego, że miasto traktuje nasz klub jak piątą kolumnę. Większość z nas płaci podatki w Krakowie (akurat ja na szczęście już nie), mecze Wisły to największe imprezy masowe jakie odbywają się w naszym mieście. Mam do qrwy nędzy dosyć takiego traktowania, ale również tego że my - kibice - robimy chyba za mało w tej kwestii. Mój pomysł na ten wątek to wrzucanie inicjatyw i pomysłów na wydarzenia (debaty i demonstracje), faktów na temat "pracy" urzędników, którzy w założeniu mają służyć obywatelowi. Moja opinia/sugestia: jak pamiętacie, nasza sąsiadka szanowna była na początku stulecia w ciemnej de. Zaczęło się wszystko zmieniać po tym, jak wyszli na ulicę. Mieliśmy już i my wejść, ostatecznie odwołaliśmy tą inicjatywę. Wydaje się, że chyba trzeba do tego pomysłu powrócić. Mam też nadzieję, że wypali również i ta inicjatywa, chociaż o posiadanie jaj urzędasów nie podejrzewam: https://twitter.com/jarokrolewski/st...33496922476544 |
Dobre pytanie...
https://pbs.twimg.com/media/EEVGcqCUcAIfmb6.jpg:large Ktoś odpowie na co jeszcze czekamy? |
Po prostu mielismy kurewskiego niefarta z tym stadionem i on się ciągnie za nami niczym kula u nogi od blisko 10 lat.. akurat nas to spotkało. Nasz jeden klub w skali całej Polski. Tylko u nas jest jeden i ten sam temat: stadion, stadion, stadion, stadion, stadion.. wszędzie indziej spokój.
Gdybym miał 2 życzenia do złotej rybki.. to po pierwsze zrównałbym z ziemią ten stadion, a po drugie wybudował nowy, taki na jaki zasłużyła Wisła Kraków A Cracovią gówno osiagnela wtedy.. tam chodziło o jakiś niemiecki koncern który miał się u nich budować i remontować stadion i z tych budowali mieli dodatkowo czerpać zyski. I po tym proteście na Basztowej nic się nie zmieniło. Dopiero blisko 5 lat później miasto przejęło tam grunty i zaczął się jakiś remont stadioniku.. Ale to temat nie był już w ogóle związany z tym co się działo blisko 5 lat wcześniej na ulicach. Zresztą to był 2001 rok.. inny klimat niż dzisiaj. Byl jesscze wyczuwalny klimat lat 90, a wtedy można było robić wszystko. |
Żeby miało to sens i urzędnicy nas zauważyli trzeba się zebrać w dzień powszedni w godzinach pracy.
Żeby miało to sens i zebrało się więcej niż 1-2 tys osób to trzeba wyznaczyć zbiórkę w dzień wolny od pracy. Pomysł demonstracji fajny ale nie widzę opcji realizacji. |
U nas stadion jest z pewnością problemem, ale chyba jeszcze większym WŁADZE MIASTA z miłościwie nam panującym Jackiem.
Weź pod uwagę, że w Polsce są chyba tylko dwa stadiony, które się "spinają". Stadion Legii, ale tylko dlatego, że ceny w Warszawie są znacznie wyższe niż w Krakowie i Legia dysponując blisko 100-milionowymi przychodami jest w stanie te astronomiczne (z naszej perspektywy) koszty ponieść. Drugi stadion to ten sąsiadki, gdzie zrobili im piękny pasaż handlowy, który - wszystko na to wskazuje, bo użytkowniczka obiektu nie chwali się tymi danymi - generuje przychody bilansujące koszty. Do CAŁEJ RESZTY dopłacają samorządy! Wrocław, Gdańsk, Poznań trochę też, Gliwice, Zabrze, Kielce, Białystok... Albo w formie dopłacania do stadionu, albo poprzez dotowanie klubu. A'propos Białegostoku, gdzie stadion mieści 22,3 tys., więc jest mniej więcej takiej pojemności jaki chciała swego czasu Wisła. Roczny koszt utrzymania tego stadionu to... 6 mln zł! Zatem Wisła płacąc ok. 2,5 mln rocznie także nie byłaby w stanie go utrzymać. Z pewnych źródeł słyszałem, że prawidłowe utrzymanie stadionu Wisły (i to jest największy dramat) powinno kosztować nawet 10-12 mln zł. Chodzi o wszystkie bieżące przeglądy, naprawy czy sprzątanie. Zaniechanie tych działań prowadzi do szybszego niszczenia obiektu. |
Prezydent i radni mają wszelkie oświadczenia Wisły/Socios/i kogo tam jeszcze chcecie w głębokim poważaniu.
Tylko konkretny protest na mieście może coś zmienić. Musieliby się wszyscy zmobilizować - ultrasi, Panowie od mocnych wrażeń, Socios, R22 i przede wszystkim zwykli niezaangażowani kibice, którzy tylko oglądają mecze. Musielibyśmy się zebrać, najlepiej w kilkanaście tyś, żeby to miało siłę przebicia. Przy takiej ilości ludzi dzień jest obojętny - przekaz pójdzie wszędzie. Najtrudniesze sprawy to: - dotarcie do zwykłych kibiców i zmobilizowanie ich do przyjścia - zapewnienie porządku Cała Wisła musi znowu stanąć razem! Tylko czy jesteśmy w stanie? |
Swego czasu pewien użytkownik w roku 2008 napisał:
Cytat:
|
Cytat:
|
Wszystkie, ale to wszystkie błędy, problemy i brak znalezienia rozwiązania zawdzięczamy jednej osoby.
Kto ma wątpliwości niech zobaczy co prezydent Krakowa, mówił na jednym z meczów (chyba noworocznym?) Póki będzie on, nic się nie zmieni. |
A nie prościej byłoby po prostu zrobić przemarsz na rynek po derbach? 30 tys osób, które na pewno się pojawi.
Miasto będzie sparaliżowane gdy taka grupa będzie się przemieszczać. W świat pójda zdjęcia pełnego rynku protestujących Wiślaków. Media podchwycą - tak myślę. |
To również jest jakaś myśl... ja bym się przeszedł, aczkolwiek fakt, że media podchwycą, zupełnie nie oznacza, że no osobach, do których przesłanie będzie kierowane, zrobi jakiekolwiek wrażenie - Ci ludzie reagują dopiero, jak im się zaczyna palić pod d00pamee...
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:27. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl