Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła Kraków w pucharach europejskich 2009/10 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5815)

Cichy 19.05.2009 08:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafal777 (Post 730465)
Jeśli to wygramy to w IV rundzie znowu zagramy mecz i rewanż tylko że tym razem z jednym ze zwycięzców pojedynku w III rundzie. A więc bardzo dużo meczów i jak na moje oko polska drużyna jeśli przejdzie takie sito będzie miała w Ekstraklasie strasznie ciężko...Zmęczenie sezonem które zwykle przychodzi w Listopadzie tym razem przyjdzie we wrześniu :D :D

I tu jest pies pogrzebany. Mogę zaryzykować stwierdzenie, że polska drużyna, która przez ten odsiew przejdzie i wejdzie do fazy grupowej LM, w Ekstraklasie nic wielkiego nie ugra. Niestety polscy zawodnicy przed długie lata przyzwyczajani są do obciążeń treningowych pod góra 40 spotkań w sezonie, dodatkowych kilkunastu mogą nie wytrzymać. A jak reagują na cięższe treningi można było zauważyć w czasie, kiedy naszym trenerem był Petrescu. Zwiększenie ociążeń skutkowało słanianiem się na boisku i niemal buntem zawodników przeciwko jego metodom szkoleniowym. Wg. mnie jest to też jeden z najważniejszych powodów tego, że Polacy rzadko bywają gwiazdami zagranicą....

Tymniemniej daj Boże żeby Skroża musiał sobie z tym na jesieni radzić :D

KOMINEK 19.05.2009 09:06

Wisła Kraków w pucharach europejskich 2009/10
 
Ponieważ jest już pewne że będziemy grać w pucharach a niektórym pali się strasznie żeby już o tym pogadać otwieram ten temat.

loozak84 19.05.2009 09:08

no tak, ale moze poczekajmy jakie to beda puchary - a moze dokladniej - ktorego pucharu rundy eliminacyjne :)

Bik 19.05.2009 09:09

Tylko nie wiadomo jeszcze w jakim? czy to będzie liga europejska (dawniej Uefa) czy to lepsze o którym marzymy całe życie.

funkykoval 19.05.2009 09:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cichy (Post 730482)
I tu jest pies pogrzebany. Mogę zaryzykować stwierdzenie, że polska drużyna, która przez ten odsiew przejdzie i wejdzie do fazy grupowej LM, w Ekstraklasie nic wielkiego nie ugra. Niestety polscy zawodnicy przed długie lata przyzwyczajani są do obciążeń treningowych pod góra 40 spotkań w sezonie, dodatkowych kilkunastu mogą nie wytrzymać. A jak reagują na cięższe treningi można było zauważyć w czasie, kiedy naszym trenerem był Petrescu. Zwiększenie ociążeń skutkowało słanianiem się na boisku i niemal buntem zawodników przeciwko jego metodom szkoleniowym. Wg. mnie jest to też jeden z najważniejszych powodów tego, że Polacy rzadko bywają gwiazdami zagranicą....

Tymniemniej daj Boże żeby Skroża musiał sobie z tym na jesieni radzić :D

Fascynuje mnie jedno - w latach 80-tych nasi kopacze regularnie pili, jarali fajki i imprezowali, ale mieli siły na grę przez 90 minut w pucharach z najlepszymi: Realem, Barceloną itd. Dzisiaj chłopaki preferują sportowy tryb życia, mają odnowę biologiczną o jakiej kiedyś można było tylko marzyć, profesjonalne aparatury do kontroli zmęczenia itp. ale nie mają siły grać przez 90 minut na pełnbych obrotach . Ciekawe z czego to wynika ???

Cichy 19.05.2009 09:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 730490)
Fascynuje mnie jedno - w latach 80-tych nasi kopacze regularnie pili, jarali fajki i imprezowali, ale mieli siły na grę przez 90 minut w pucharach z najlepszymi: Realem, Barceloną itd. Dzisiaj chłopaki preferują sportowy tryb życia, mają odnowę biologiczną o jakiej kiedyś można było tylko marzyć, profesjonalne aparatury do kontroli zmęczenia itp. ale nie mają siły grać przez 90 minut na pełnbych obrotach . Ciekawe z czego to wynika ???

Myślę, że z poziomu ówczesnej piłki. Wtedy gra była bardziej statyczna, obecnie zawodnicy muszą dawać z siebie znacznie więcej. Wystarczy obejrzeć mecze Polaków z MŚ '74 i prównać je chociażby z półfinałami ostatnich edycji LM. Różnica jest ogromna.

Edit: Z resztą teraz też chleją, łażą po knajpach i jarają, tylko trzeba poczekać kilkanaście lat aż któryś wyda książę (wzorem Kowalczyka), albo ktoś zrobi o nich reportaż (jak ostatnio TV Kraków o Andrzeju Iwanie) żeby dowiedzieć się prawdy :D

ciacho 19.05.2009 09:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cichy (Post 730493)
Myślę, że z poziomu ówczesnej piłki. Wtedy gra była bardziej statyczna, obecnie zawodnicy muszą dawać z siebie znacznie więcej. Wystarczy obejrzeć mecze Polaków z MŚ '74 i prównać je chociażby z półfinałami ostatnich edycji LM. Różnica jest ogromna.

Z tym, że my mówimy o polskich drużynach, które z tego co wiem nie grają w półfinałach LM. Patrząc na całą naszą ligę, ot choćby nawet nasz ostatni mecz z ŁKS-em, to śmiem twierdzić, że gra tutaj jest jeszcze bardziej statyczna niż w ówczesnej piłce. Więc ten argument to ja bym między bajki włożył.

Nitrox 19.05.2009 09:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 730490)
Fascynuje mnie jedno - w latach 80-tych nasi kopacze regularnie pili, jarali fajki i imprezowali, ale mieli siły na grę przez 90 minut w pucharach z najlepszymi: Realem, Barceloną itd. Dzisiaj chłopaki preferują sportowy tryb życia, mają odnowę biologiczną o jakiej kiedyś można było tylko marzyć, profesjonalne aparatury do kontroli zmęczenia itp. ale nie mają siły grać przez 90 minut na pełnbych obrotach . Ciekawe z czego to wynika ???


Z tego, że za dobrze mają. Teraz to obozy maja w ciepłych krajach, a dawnej zapieprzali w Polsce, po śniegu. Wytrzymałość i kondycje mieli na bardzo dobrym poziomie nie to co teraz.

Cichy 19.05.2009 09:34

@ ciacho
Taa tyle, że do zobrazowania tego argumentu wziąłeś jedno z gorszych pod względem jakosci gry naszych spotkań w tym sezonie. A przypomnij sobie rewanże z Beitarem i Barcą, dwumecz z Tottenhamem, czy chociażby ligowe mecze z tej rundy z Lechem, Górnikiem, Bełchatowem, Derby i kilka innych. Nie wszystkie wygraliśmy ale w kazdym z nich (no, może poza pierwszą połową Derbów) zaangażowanie i dynamika gry były na bardzo wysokim (jak na polskie warunki oczywiście) poziomie.

tofik 19.05.2009 11:00

A później Brożek mówił, że czuje się jakby zagrał 3 spotkania :D Nie oszukujmy się, na zachodzie(i na wschodzie) to się zapier...
Nasi wymiękają i grzeją ławy głównie z powodu kondycji. Drugi problem to oczywiście przygotowanie techniczne.

ciacho 19.05.2009 11:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cichy (Post 730505)
@ ciacho
Taa tyle, że do zobrazowania tego argumentu wziąłeś jedno z gorszych pod względem jakosci gry naszych spotkań w tym sezonie. A przypomnij sobie rewanże z Beitarem i Barcą, dwumecz z Tottenhamem, czy chociażby ligowe mecze z tej rundy z Lechem, Górnikiem, Bełchatowem, Derby i kilka innych. Nie wszystkie wygraliśmy ale w kazdym z nich (no, może poza pierwszą połową Derbów) zaangażowanie i dynamika gry były na bardzo wysokim (jak na polskie warunki oczywiście) poziomie.

To fajnie, że było kilka meczów dobrych w naszym wykonaniu. Powiedz mi jedno, bo o to się chyba rozchodzi. Bronisz tezy, że nasi nie mają siły na 90 minut, bo dziś się gra szybciej i podałeś przykład półfinałów LM. To czemu ci co grają w LM mają tą siłę? Tu o to się rozchodzi, że za granicą grają 60 meczów w sezonie i nie narzekają , a u nas gdy zagrać trzeba 40 to po 20 mówi się, że wychodzi zmęczenie sezonem. I nie da się tego wytłumaczyć dynamiką dzisiejszego stylu gry.

Cichy 19.05.2009 11:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ciacho (Post 730535)
To fajnie, że było kilka meczów dobrych w naszym wykonaniu. Powiedz mi jedno, bo o to się chyba rozchodzi. Bronisz tezy, że nasi nie mają siły na 90 minut, bo dziś się gra szybciej i podałeś przykład półfinałów LM. To czemu ci co grają w LM mają tą siłę? Tu o to się rozchodzi, że za granicą grają 60 meczów w sezonie i nie narzekają , a u nas gdy zagrać trzeba 40 to po 20 mówi się, że wychodzi zmęczenie sezonem. I nie da się tego wytłumaczyć dynamiką dzisiejszego stylu gry.

Po pierwsze nie bronię tezy, że Wiślacy nie mają siły na 90min. Powiedziałem, ze może się tak zdarzyć jeżeli dojdzie nam kilkanaście spotkań tylko na jesieni w związku z ewentualną grą w LM. Gdyby się okazało, że wejdziemy do fazy grupowej LM, to Wisła ma do rozegrania 12 meczy więcej w porównaniu z obecnym sezonem, a cała tegoroczna runda wiosenna liczy ich 13...
Po drugie ci, którzy grali w półfinałach LM w tym roku, co sezon w samej lidze rozgrywają po 38 spotkań, do tego kilkanaście w europejskich pucharach i kilka/kilkanaście w pucharach krajowych. Dzięki temu co roku są lepiej przygotowani wytrzymałościowo i dzięki temu zawodnicy już na etapie juniora są poddawani innym obciążeniom niż ich równieśnicy w Polsce co ma bezpośrednie przełożenie na całe ich kariery.

martin_6 19.05.2009 14:26

http://www.90minut.pl/news/92/news92...2009-2010.html
Wszystko co chcielibyście wiedzieć o europejskich pucharach w następnym sezonie, a wstydzicie się zapytać...

tragez88 19.05.2009 16:19

dzięki martin_6 za tego linka

Mnie nasuwa się taka refleksja po przeczytaniu tych zasad, że po zdobyciu mistrza- czego sobie i Wam- życzę pierwsze 3 rundy wydają się być formalnością (oby) ale z 4 rundy ląduje się już w 6 meczowym towarzystwie (grupy) bez względu jakim wynikiem zakończy się mecz 4 rundy... a więc to okienko transferowe nie ma prawa być zmarnowanym!! Mimo, że w Polsce posiadamy aktualnie najszerszy skład i w miarę wyrównany to nie damy rady takim zasobem ludzkim skutecznie walczyć i w pucharach i w lidze a do tego wiemy, że Zieniu i Baszczu na 100% odchodzą...

funkykoval 20.05.2009 08:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cichy (Post 730549)
Po pierwsze nie bronię tezy, że Wiślacy nie mają siły na 90min. Powiedziałem, ze może się tak zdarzyć jeżeli dojdzie nam kilkanaście spotkań tylko na jesieni w związku z ewentualną grą w LM. Gdyby się okazało, że wejdziemy do fazy grupowej LM, to Wisła ma do rozegrania 12 meczy więcej w porównaniu z obecnym sezonem, a cała tegoroczna runda wiosenna liczy ich 13...
Po drugie ci, którzy grali w półfinałach LM w tym roku, co sezon w samej lidze rozgrywają po 38 spotkań, do tego kilkanaście w europejskich pucharach i kilka/kilkanaście w pucharach krajowych. Dzięki temu co roku są lepiej przygotowani wytrzymałościowo i dzięki temu zawodnicy już na etapie juniora są poddawani innym obciążeniom niż ich równieśnicy w Polsce co ma bezpośrednie przełożenie na całe ich kariery.

Cichy - temat wywołałem czytając w wczorajszym dodatku do PS wypowiedź Araszkiewicza - jak wylądowaliśmy w Barcelonie - przed meczem z FC w 1988 roku II runda PZP - to pierwsze co zrobiliśmy - poszlismy zapalić........ Dalej - Jak szlismy pić po meczu w sobotę to wszyscy, w niedzielę odpoczynek, w poniedziałek trening i impreza, a we wtorek bieganie w lesie, aby to wypocić.
Ci zawodnicy w tamtym sezonie dwukrotnie zremisowali z Barcą przegrywając z późniejszym zdobywcą pucharu w karnych. Owszem była obrona Częstochowy, ale goście grali przez 90 i 120 minut..... mając na to siły a nie prowadząc czysto sportowego stylu życia. Podobnie było z Legią gdy wyeliminowała Sampdorię - przecież tam też za kołnierz chłopaki nie wylewały ;-)
U nas mocniejsze obciażenie dla juniora równa się serii kontuzji ;-)

cassius31krakow 20.05.2009 09:28

Poza tym, że dawniej gra była wolniejsza jeszcze jeden element wg mnie miał duży wpływ, że polskim klubom (zawodnikom) szło łatwiej w meczach z drużynami górnej półki. Chodzi mi o ilość obcokrajowców w składzie. Np. w latach 80-tych w Serie A było ograniczenie do 2 stranieri w składzie (potem zmienione na 3).
Obecnie gdy zaniknęły praktycznie wszelkie ograniczenia dot. cudzoziemców, składy bogatych klubów stały się znacznie silniejsze. Natomiast cudzoziemski zaciąg polskich klubów zwykle bywa jedynie wzmocnieniem na miare polskiej (słabej) ligi.

eye63 20.05.2009 09:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 730490)
Fascynuje mnie jedno - w latach 80-tych nasi kopacze regularnie pili, jarali fajki i imprezowali, ale mieli siły na grę przez 90 minut w pucharach z najlepszymi: Realem, Barceloną itd. Dzisiaj chłopaki preferują sportowy tryb życia, mają odnowę biologiczną o jakiej kiedyś można było tylko marzyć, profesjonalne aparatury do kontroli zmęczenia itp. ale nie mają siły grać przez 90 minut na pełnbych obrotach . Ciekawe z czego to wynika ???

O tym to mógłbym cały elaborat trzasnąć dlaczego jest tak, a nie inaczej. Po pierwsze futbol w najlepiej rozwiniętych krajach podniósł znacząco poziom. Nie bez powodu w tej LM w finałowej ósemce, czwórce grają co roku te same drużyny, z tych samych krajów. Z ręką na sercu, co by mówić tutaj o nieprzewidywalności w futbolu i pucharowych niespodziankach - Steaua Bukareszt czy Crvena Zvezda dzisiaj na finał LM mają szanse zerowe.

LM to kasa, a ta kasa jest pompowana w najlepsze kluby, stąd rozdźwięk z roku na rok się zwiększa.

Po drugie, do rzeczy - w latach 80. inaczej wyglądał styl życia, inny był kodeks postępowania, jeśli Leszek Pisz walnął flachę dzień przed spotkaniem, to w jego gestii leżało, aby to wypocić i na następny dzień być w formie. Teraz podejrzewam, jak się taki piłkarz zachleje, to poleży w miękkim łóżeczku, poogląda tv i przyjdzie jak gdyby nigdy nic, wymięty zagrać. Ogółem to widać jak cholera - dawniej byli faceci, porządne polskie chłopy, teraz mamy sporo metropodobnych gwiazdorków.
Edit: I jeszcze jedno, to o czym pisał Kowalczyk, co przywoływał funkykoval cytując Araszkiewicza - jeśli szliśmy coś robić - to wszyscy, szliśmy chlać - wszyscy, szliśmy grać - wszyscy, drużyna to był monolit (a to cholernie ważne), dzisiaj gdyby nie Skorża i jakieś gokarty, to nie wiem czy w Wiśle połowa zawodników zamieniłaby ze sobą kilka zdań.


Po trzecie, żaden polski piłkarz nie będzie przygotowany na 90 minut zapieprzania na boisku. Żaden. Z kilku prozaicznych powodów:
1) przerwa zimowa - za długa, rozbija sezon na dwie tury przygotowań. Dlatego prawie każdy zawodnik, który zwinie się za granicę w przerwie zimowej, do klubu gdzie gra się od zaraz - nie wyrobi, vide Matusiak.

2) przygotowanie na polską ligę - przygotowuje się drużyny tylko po to, by osiągnąć założony cel w lidze - Wisłę przygotowuje się na walkę o MP i siły musi starczyć na środek i koniec sezonu, stąd człapanie niektórych w pierwszych meczach; Lecha ktoś przygotował na Udinese (a i tak nie do końca) i widać było później, że kilka tych remisów - wyszło, bo padli kondycyjnie.

3) piłkarze są tak wycwanieni, że gdy przyjdzie taki Petrescu i każe zapierd... więcej, czyli żeby wyrobić normę europejską, to będą grać tak, żeby wyszło iż trener spieprzył przygotowania, a oni są zmęczeni.
A' propos - w polskiej lidze naprawdę niewiele trzeba, żeby zostać gwiazdą.

Konia z rzędem temu, który znajdzie polskiego zawodnika, który wyjechał za granicę i nie płacze, że trzeba zapierdzielać. Nawet potężny Daruś Dudka załkał.

Genio 20.05.2009 10:21

chyba tylko Blaszczykowski zostaje, ktory nie narzekal nawet na forme przygotowan do sezonu za kandecji Petrescu

Rob_Zombie 20.05.2009 10:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Genio (Post 731051)
chyba tylko Blaszczykowski zostaje, ktory nie narzekal nawet na forme przygotowan do sezonu za kandecji Petrescu

Tylko że jak Błaszcza przebadali tamtejsi lekarze to stwierdzili że w Polsce został zajechany i zalecili mu kilka tygodni odpoczynku/lżejszego treningu.
A co ciekawe później sam twierdził że treningi z Danem w porównaniu do tego co ma w Niemczech to był odpoczynek. Stąd wysnuwam wniosek że Dan nie tyle prowadził za ciężke treningi, co po prostu złe. Ale to już temat na zupełnie inną dyskusje.

tylko_centrum 20.05.2009 11:15

Błaszczykowski był i jest prawdziwym zawodowcem, wie że nie jest od narzekania tylko od grania, robi to co mu trenerzy każą i zasuwa na boisku za dwóch. Taki piłkarz to skarb.

Robinho 20.05.2009 12:30

To nie jest takie proste jak się wydaje. Wyobraźcie sobie, że chodzicie do szkoły, gdzie materiał jest prosty, poziom słaby. Wy natomiast wyróżniacie się na tle klasowych, szkolnym macie świadectwo z paskiem itp. Czy robicie coś więcej, niż wymaga od was materiał, by być lepszym? 90% pewnie tak nie postępuje. Nasza liga jest słaba, nie wymaga zbyt wiele, więc nie ma się co dziwić, że piłkarze mają słabą kondycję, czy brakuje im umiejętności w porównaniu do zespołów z LM, czy UEFA. Dopóki liga nie będzie wymagająca, dopóty przeciętny kopacz, będzie robił tyle ile wystarczy, czyli niewiele.

Golissimo 20.05.2009 12:56

Zgodzę się Robinho. Czasem aż mnie gotuje, jak widzę choćby mecze Wisły w Europejskich pucharach, a potem, w 2 miesiące później, kiedy te mecze to już tylko wspomnienie, jest coś kompletnie innego. W meczu z Barcą każdy gryzł trawę, mimo różnicy klas nie było widać, że na boisku przeciw nam gra drużyna walcząca w Europie o najwyższe cele. A potem... takie mecze, jak choćby z Ruchem na Śląskim, jak ze Śląskiem Wrocław, jak z Lechem w Krakowie... Wiadomo, słabsi rywale, ale tu wyszło, że nasi piłkarze nie śa w 100% profesjonalistami, bo Barca nie lekceważy słabeuszy i gra z nimi tak jak każdym, angażuje się tak samo (oczywiście wiadomo, że podświadomie na trudniejszych rywali zespół angażuje się jeszcze bardziej), a tam nie widziałem takiej woli walki, takiego zaangażowania, czułem się oszukany, tak jakby mi ktoś podsunął inną drużynę do oglądania.

Trzeba zapieprzać z każdym, nie tylko z najlepszymi.

eye63 20.05.2009 12:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Rob_Zombie (Post 731054)
Tylko że jak Błaszcza przebadali tamtejsi lekarze to stwierdzili że w Polsce został zajechany i zalecili mu kilka tygodni odpoczynku/lżejszego treningu.
A co ciekawe później sam twierdził że treningi z Danem w porównaniu do tego co ma w Niemczech to był odpoczynek. Stąd wysnuwam wniosek że Dan nie tyle prowadził za ciężke treningi, co po prostu złe. Ale to już temat na zupełnie inną dyskusje.

No pewnie, bo błędem Dana było traktowanie wszystkich na jednym poziomie, ale prawda jest taka, że gdyby Błaszczykowski nie miał ogromnego talentu i geniuszu piłkarskiego, tylko powiedzmy średni - to by nie grał w żadnym znaczącym europejskim klubie (a czy zagra to jeszcze zobaczymy) z jednego prostego powodu - bo to "szklany" chłopiec jest i tyle. Dobrze, że teraz ktoś zauważył, że trzeba na niego bardzo uważać i mocno oszczędzać.

A co do "zajechania" go, to przepraszam bardzo, ale zajechać to go ktoś zajechał we wcześniejszych latach, prawdopodobnie na naszych równych czwartoligowych boiskach i brakiem odpowiednich treningów wtedy.
Nie ma rady, jeśli od dziecka nie będzie się trenować kondycji i wytrzymałości, to później w lidze się będą opierd...ć, a Ci wybijający łamać, bo będą pracować więcej i jest duża szansa, że organizm przeciążeń nie wytrzyma.

Więcej profesjonalizmu w podchodzeniu do własnego zawodu. Tego niestety brakuje większości Polaków, nie tylko piłkarzom.

1q2 20.05.2009 13:25

Nie podejrzewam Petrescu o 'zajechanie' kogokolwiek.Jak ktoś grał w konkretnych klubach przez lata to musi sobie zdawać sprawę że przetrenowanie jest chyba gorsze niż niedotrenowanie - tak samo ciężko przypuszczać by gość grający przez lata we Włoszech i Anglii prowadził 'złe' treniengi choć oczywiście reki sobie uciąć nie dam.

Za Petrescu przemawia wcześniejszy klub który i wywindował na 4 miejsce w lidze i obecny, gdzie rok temu byli rewelacja rozgrywek a w tym mają realne szanse na grę w LM bądź eliminacjach do niej a sam Petrescu zgarnął wszystkie nagrody;)

Być może Błaszcza właśnie załatwiono już o wiele wcześniej - być może wiąże się to z jego bardzo urazogennym stylem gry.
Inna sprawa że bardzo żal mi chłopaka bo takiego diamentu to dawno nie mieliśmy a co chwila traci cenne tygodnie.

ps a co do pucharów to najpierw poczekajmy na decydujące rozstrzygnięcia a potem zajmiemy się spekulacjami ale nie da sie ukryć że Platini poszedł na rękę słabeuszom i tak do LM jak i co ważniejsze do tej nowej ligi o bardzo fajnej formule awansować będzie łatwiej niż to było - łatwiej nie znaczy łatwo;)

Colin 20.05.2009 13:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 730490)
Fascynuje mnie jedno - w latach 80-tych nasi kopacze regularnie pili, jarali fajki i imprezowali, ale mieli siły na grę przez 90 minut w pucharach z najlepszymi: Realem, Barceloną itd. Dzisiaj chłopaki preferują sportowy tryb życia, mają odnowę biologiczną o jakiej kiedyś można było tylko marzyć, profesjonalne aparatury do kontroli zmęczenia itp. ale nie mają siły grać przez 90 minut na pełnbych obrotach . Ciekawe z czego to wynika ???

Bo wtedy w latach 80-tych i wcześniej prawda jest taka, że tempo gry było ślimacze w stosunku do tego co dzisiaj. Tamte drużyny by się dzisiaj kompletnie nie liczyły w światowym futbolu. Gorsza taktyka, gorsze przygotowanie motoryczne, mniejsza szybkość rozgrywanych akcji.

1q2 20.05.2009 13:39

Dokładnie:) - wtedy bardziej decydował talent niż przygotowanie fizyczne - stąd takie sukcesy choćby naszej reprezentacji(tu bardziej lata 70te) - gdzie niepijący i niepalący się właściwie nie zdarzał.

Teraz sam talent, za którym nie idzie sportowy tryb życia to można właściwie o dupę rozbić.Gdzie nie róbmy też z piłkarzy świętoszków - każdy ma prawo od czasu do czasu grubo zaimprezować ale na pewno nie tak jak kiedyś;)

Jaroo1 20.05.2009 15:24

Mysle ze Jeleń i Michał Żewłakow tez nie narzekali na ciezkie treningi w klubach zagranicznych. Tyle ze Jelen to jest obdazony naturalnie szybkoscia wiec dla niego trenigi napewno sa latwiejsze ;) - ale ja mysle ze w tym narzekaniu chodzi o co innego... jak komus nie idzie to sie zaczyna czepiac wsyztskiego, ze złe treningi ze trener sie na nich uparl. Dukda jak mowicie narzekał na treningi i wtedy zapewne nie grał, cikawe cyz jak teraz gra to tez narzeka ze trenigi ciezkie :P A te nasze najlepsze chopaki typu Kuba, Jelen, Zewłakow grac dobrze potrafia i nie wykrecali sie ze siedza na lawie w klubie bo treningi za ciezkie :)
Chociaz teraz sobie zaprzecze w pewnym stopniu :P bo napewno te treningi jakie sa Polsce to jest pestka w porownaniu do tego co na zachodzie sie dzieje :)
Mysle ze w kraju mamy gorszych pilkarzy bo nikt is enie musi starac... tylko co mamy jakis talent to go zaraz zabiora za granice, jakby grał u nas nadal Kuba to by obroncy innych klubow musieli bardziej pracowac zeby powstrzymac go na meczu, a tak to poziom sie samoistnie zaniza. Graja słabi pilkarze, nie ma prawdziwych gwiazd wiec sie to nie bedzie rozwijało. Najpierw kasa na transfery, dopiero wtedy poziom sie zacznie podnosic.
Co do tego ze Polacy narzekaja na to ze maja zagrac w sezonie 40 meczow, prawda za granica graja 60 ale tam moga miedzy meczami odpoczac. W Polsce kazdy klub ma 1 skład. Nikt w Polsce na najwazniejsze mecze nie wypusci rezerwowych bo by od razu ich zepsol przegrał, i tak u nas nie wyjdzie w 1 skladzie Niedzielan, Beto, Dawidowski, nawet Łobo, a w Anglii nawet na finał LM moga wstawic za Roneya Teveza i zespol wiele nie straci. Chodiz glownie o zmiany w ofensywie bo o ile obronca ma mniej biegania i mysle ze jest w stanie zagrac bez pauz to napadziory musza odpoczywac. I wlansie odpoczywaja w tych najlepszych klubach bo maja godnych zmiennikow.
Ale zwroccie uwage ze u nas w lidze graja pilkarze na miare reprezentantow Polski i nic wiecej, nie gra zadna gwiazda footballu, prawdizwy talent typu Ronaldinho, Ronaldo, chodiz mi o to ze u nas graja normalni ludzie a w tych najlepszych klubach prawdizwi giganci, ludzie ktorzy maja supertalent, taki C. Ronaldo to ma dar od Boga, on sie grac nie naucyzl on juz to umial zanim sie urodzil :p tak twierdze. Po prostu chodiz o to ze w najlepszych klubach graja najlepsi pilkarze na swiecie a w Polsce sa najlepsi pilkarze z Polski ktorzy napewno nei maja takich umiejetnosci jak te perełki wyławiane do gry w ManU, Barcie itd

jerry1990 21.05.2009 09:12

Tylko takie zasadnicze pytanie. Gdzie będziemy grać w Europejskich pucharach ?

tomasz_19 21.05.2009 09:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jerry1990 (Post 731454)
Tylko takie zasadnicze pytanie. Gdzie będziemy grać w Europejskich pucharach ?

bardzo dobre pytanie, niestety do dziś nie wiadomo gdzie będzie Wisła grała w pucharach co jest dla mnie kompletną żenadą... taki klub jak Wisła nie ma jeszcze podpisanego kontraktu o wynajem stadionu! i najgorsze jest to, że miasto czyli jego wladze notorycznie rzucaja nam klody pod nogi... stadion hutnika powinien byc juz dawno oddany do uzytku, przystosowany do standardow, skoro wiedzieli ze Wisła oraz craxa w przyszlym sezonie nie zagrają u siebie... jeszcze okaze sie, ze bedziemy musieli rozgrywac swoje mecze na oddalonym o pare set kilometrow! stadionie... ogolnie mowiac to jest kpina...

<>Umbro<> 21.05.2009 10:20

FK Partizan SRB Q2 23,266
mistrz Izraela ISR Q2 17,050+ -
NK Dinamo CRO Q2 16,466
mistrz Bułgarii BUL Q2 14,250+
mistrz Danii DEN Q2 10,890+ -
BATE Borysów BLR Q2 7,733
FC Salzburg AUT Q2 6,565
Kalmar FF SWE Q2 4,938
APÓEL CYP Q2 4,016
Stabæk IF NOR Q2 3,760
MISTRZ POLSKI POL Q2 3,583+
ŠK Slovan Bratysława SVK Q2 2,933
FK Ventspils LVA Q2 2,832
NK Maribor SVN Q2 2,816
Fimleikafélag Hafnarfjarðar ISL Q2 2,333
FC Inter Turku FIN Q2 1,958
Ekranas Poniewieże LTU Q2 1,933
---------------------------------------------
Bohemian FC IRL Q2 1,899
HŠK Zrinjski BIH Q2 1,733
mistrz Węgier HUN Q2 1,633 -
Sheriff Tiraspol MDA Q2 1,333
WIT Georgia Tbilisi GEO Q2 1,332
FK Makedonija Ǵorče Petrov MKD Q2 1,033
FK Bakı AZE Q2 0,899
FC Levadia Tallin EST Q2 0,866
mistrz Albanii ALB Q2 0,799 -
Aktobe Lento KAZ Q2 0,649
Pjunik Erewan ARM Q2 0,599
Rhyl FC WAL Q2 0,466
Felagsdeildin EB/Streymur FRO Q2 0,433
Glentoran FC NIR Q2 0,433
Football 1991 Dudelange LUX Q2 0,266
mistrz Czarnogóry MNE Q1 0,200 -
UE Sant Julià AND Q1 0,100

Mistrz Polski moze trafic na tych wyzej czy nizej ???

Przemoo 21.05.2009 10:39

z tymi nizej pocisniemy, ale wpierw Lechia i Śląsk. Ja będę na Śląsku w ten weekend. Mam nadzieje, że 3 punkty zostaną we Wrocławiu...:)

Stavanger 21.05.2009 10:50

A wiadomo może jakie miasta ( poza Krakowem - mam nadzieję, że tu zostaniemy ) są brane pod uwagę rozgrywania meczów w Europejskich Pucharach? A po drugie co tak bardzo przeszkadza grać u siebie? Nie wpuszczając kibiców gości na E możemy zagrać przy 2 trybunach na około 10000 widzów. Lech mógł u siebie grać , to i my chyba też. A jeśli już będzie trzeba wynieść się z R22 to kierunek Tarnów. Innego nie widzę ( czytaj: Lubin itp.)

licoo 21.05.2009 10:53

Wszyscy mówią o tym, że w tym roku jest ogromna szansa dostania się LM, że mamy mieć teoretycznie słabszych przeciwników niż w latach ubiegłych. Ale co z rundą play-off, ona jest chyba po III rundzie kwalifikacji, tą rundę będzie trudniej przejść, mógłby mi ktoś to wyjaśnić, jak to jest? Z góry dzięki.

mcovalski 21.05.2009 11:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez licoo (Post 731500)
Wszyscy mówią o tym, że w tym roku jest ogromna szansa dostania się LM, że mamy mieć teoretycznie słabszych przeciwników niż w latach ubiegłych. Ale co z rundą play-off, ona jest chyba po III rundzie kwalifikacji, tą rundę będzie trudniej przejść, mógłby mi ktoś to wyjaśnić, jak to jest? Z góry dzięki.

Popatrz na post nr 13 w tym temacie.

<>Umbro<> 21.05.2009 12:35

W pucharach chyba to nie przejdzie zeby grac przy 2 trybunach za bramkami :(
Co do druzyn to jeszcze norweski Stabek jest dobry byłem w norwegii i widzaiałem i w lidze , tam jest brazilijski rozgrywajacy nie jaki Alanzinho naprawde dobry kopacz :)

PhantomRanger 21.05.2009 14:39

Z mojego punktu widzenia to najgorzej byłoby 3 miejsce zająć i nie dlatego, że nie ma z tym żadnych profitów tylko 2 lipca sezon by się zaczął. Jednak z drugiej strony nasze nieroby zagrał tylko 15 spotkań w tej rundzie i to chyba nie jest aż tak dużo? Ja jednak licze, że będą to kwalifikacja do CL bo inaczej być nie może. Pokażemy tym wszystkim pseudo ekspertom według których mistrza zdobędzie Lech, że to my to zdobędziemy :)

TSunami. 30.05.2009 19:38

Droga do Ligi Mistrzów
 
Mistrza już mamy na LIge Mistrzów czekamy !!!!

Walkę o LM rozpoczynamy od II rundy z rywalami teoretycznie słabymi. Pod względem kibicowskim chyba tylko wyjazd na Węgry byłby atrakcyjny. Losowanie II i III rundy odbędzie się 22 czerwca a mecze odbędą się 14/15 i 21/22 lipca. W odydwu rundach będziemy rozstawieni.

Nasi potencjalni rywale w II rundzie

Bohemian FC- IRL
HŠK Zrinjski - BIH
Dedrecani VSC - HUN
Sheriff Tiraspol - MDA
WIT Georgia Tbilisi - GEO
FK Makedonija Ǵorče Petrov - MKD
FK Bakı - AZE
FC Levadia Tallin - EST
SK Tirana - ALB
Aktobe Lento - KAZ
Pjunik Erewan - ARM
Rhyl FC - WAL
Felagsdeildin EB/Streymur - FRO
Glentoran FC-NIR
Football 1991 Dudelange - LUX
MNE FK Mogren/FK Budućnost - MNE
UE Sant Juli&agrave; - AND
Hibernians FC - MLT
Mistrz San Marino

Nasi potencjalni rywale w III rundzie ( oczywiście zakładając że wygrają wcześniejszą runde)
Mecze zostana rozegrane 28/29 lipca i 4/5 sierpnia

FC Salzburg - AUT
Kalmar FF - SWE
APÓEL - CYP
Stab&aelig;k IF - NOR
ŠK Slovan Bratysława - SVK
FK Ventspils - LVA
NK Maribor- SVN
Fimleikafélag Hafnarfjar&eth;ar - ISL
FC Inter Turku- FIN
Ekranas Poniewieże - LTU

IV runda która zadecyduje ostatecznie o wejściu do grup LM odbedzie się 18/19 i 25/26 sierpnia (Losowanie 7 sierpnia ). W tej rundzie już niestety nie będziemy rozstawieni.
Nasi potencjalni rywale w tej rundzie (oczywiście zakładając że wygraja wcześniejszą runde) to :

Olympiakós SFP - GRE
SK Slavia Praga - CZE
FK Partizan - SRB
Maccabi Hajfa - ISR
NK Dinamo - CRO


Moje osobiste typy to :
II runda - Aktobe Lento - KAZ
III runda - FC Inter Turku - FIN
IV runda - Maccabi Hajfa - ISR

zidanemarcin 30.05.2009 19:44

Moje życzenia to:
- Dedrescani VSC HUN
- Ekranas Poniewieże LTU
- NK Dinamo CRO

TSunami. 30.05.2009 19:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zidanemarcin (Post 737932)
Moje życzenia to:
- Dedrescani VSC HUN
- Ekranas Poniewieże LTU
- NK Dinamo CRO

Pod względem kibicowskim to również bym tak wolał. Jednak lepiej by było mieć teoretycznie słabszych rywali w eliminacjach a wypasione wyjazdy w grupie. Zobaczymy jak będzie w rzeczywistości.

marco94 30.05.2009 20:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zidanemarcin (Post 737932)
Moje życzenia to:
- Dedrescani VSC HUN
- Ekranas Poniewieże LTU
- NK Dinamo CRO

Dinamo raczej nie będzie rozstawione.http://uclpredictions.ucoz.com/0809/cl0910.pdf


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:19.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl