![]() |
Karpik blisko...
Wszystkiego najlepszego Wislacka rodzino, spokojnych świąt i Szczęśliwego (oby mistrzowskiego) Nowego Roku.
Teraz do rzeczy. Od poprzedniej wigilii przybyło nowych userów, a czy przybyło amatorów smażonego karpika, czy może karpia po "zawsze nad wami"? |
Co to jest karpik ;-) ?
Wesołych i Wiślackich! |
Również dla wszystkich forumowiczów wesołych świąt spędzonych co najważniejsze w rodzinnej atmosferze i Mistrzostwa Polski dla Wisełki na nowy rok życzę sobie i Wam.
P.S. W sprawie karpia bez zmian - nie lubię rybska. :-) |
Nie jadam :P "śmierdzi mułem i ma ch.jowy ryj" :D
|
Karpia nie jadam ale inną rybę chętnie :) .Ja również wszystkim życzę wesołych świąt :)
|
też nie przepadam za karpiem.. ościsty... i nie mogłabym go zjeść jakby tak pływał najpierw w wannie... ale nawet jakby nie pływał to tez nie mogłabym.. :)
Wesołych Świąt życzę i spokojnych i rodzinnych i pachnących choinką i mnóstwa prezentów i śniegu :) |
Żeby święta były niebieskie od lampek na choince, białe od śniegu i czerwone od mikołajowej czapki ;). Wesołych Świąt!
ps. brak karpia to bojkot Wigilii ;P (nie lubię niczego po "zawsze nad wami", smażony :)) |
Nie karp to zdecydowanie nie jest to ... W każdym bądź razie wszystkim życzę wesołych Świąt , pełnych zdrowia , radości i rodzinnej atmosfery.
|
Ja sobie nie wyobrażam świąt bez karpia. I życzę wszystkim forumowiczom Wesołych Świąt w rodzinnej atmosferze.
|
Bardzo lubię ryby ale akurat za karpiem to tak średnio przepadam. No ale jak każe tradycja... kawałek na pewno spożyję.
Spokojnych, rodzinnych Świąt życzę. A w nowym roku szczęścia, by był lepszy od mijającego, mistrzostwa i samych wspaniałych chwil z WISEŁKĄ! |
A ja bardzo lubię smażonego karpia - jak go ze dwa dni wcześniej usadowię w misce cebuli - to on jest taki, że palce lizać :> i innego podawania nie znam ten "zawsze nad Wami" to na południu Polski się podaje, u mnie w Wielkopolsce tylko się smaży karpia. Za to dużo śledzi się przyrządza - na co najmniej 4 sposoby :lol::>
tak mi się w temacie świąt i ryb przypomniało ... :) miałam służbową wigilię w czwartek i był też na niej mój serdeczny kolega z Gdańska - wierny kibic Lechii i mieliśmy potrawy wigilijne na stole i były śledzie... ja lubię i się nie krępowałam - szczególnie takie przepyszne w śmietanie z jabłkiem - no rozpływały się w ustach... :) i namawiam Marcina żeby sobie spróbował śledzika - on mi na to że w życiu śledzia do ust nie weźmie!, że nigdy nie jadł! i nie zamierza skalać swojego podniebienia śledziem! hehehe ale w miarę spożycia jego opór malał - szczególnie że naprawdę wszyscy się zajadali tymi śledziami i chwalili że pycha.... no i minęło kilka godzin - patrzę a Marcin wcina śledzie skupiony nad talerzem że świata nie widzi hehe zaczęłam się śmiać a on mi na to - "miałaś rację że zajebiste są te śledzie <tak się na chwilę zamyślił i mówi dalej> k..wa czy ja powiedziałem to co powiedziałem??!? k..wa jak komuś powiesz że tak powiedziałem to będę musiał Cię zabić" popłakałam się ze śmiechu - bo on miał już taki stan spożycia śledzia że całkiem serio to mówił :lol: hehehe to co, zdrowych wesołych, niech Wam się wiedzie... :) |
Opowiedz o sledziku w śmietanie z jabłkiem. Jeszcze jest trochę czasu, można spróbować zrobic. Przyznam, że chyba takiego jeszcze nie jadłem.
|
ale serio? jednakowoż:
że nie jadłeś i że mam dać przepis ? EDIT: no to ja robię tak (wag nie podam - ja zawsze na oko gotuję więc tak mniej więcej podam) biorę śledzie (matias - solony) tak ze 4 sztuki namaczam je w wodzie tak ze 4 godziny aby straciły trochę soli, kroję w kawałki (jak do sałatki wielkość) ziemniaki (pewnie około kilograma to jest) gotuję w mundurkach 2 cebule i 2 jabłka (najlepiej kwaśne) kroje w kostkę śmietanę 18% przyprawiam szczyptą kwasku cytrynowego i cukrem (słodko-kwaśna ma być), pieprz (najlepiej świeżo zmielony) - do tego sosu wrzucam śledzia, jabłko i cebulę i mieszam podaję tak że ziemniaki kroję w plasterki (obieram oczywiście :>) i układam na talerzu i na to leje tą miksturę śledziowo-śmietanową :-) druga wersja podania to jest podać w misce jak słatko/zupę a ziemniaki obrać i nałożyć na talerz śledzie i zagryzać ziemniakiem trzymanym w łapce - jak kto woli :-) hmm chyba o wszystkim napisałam - smacznego :-) a jakby jakieś pytania to 2 zł od pytania i chętnie odpowiem na wszystkie :>:-p |
Cytat:
Patrząc na przepis powyżej i poniżej, chce mi sie jeść śledzia w śmietanie z jabłkiem i pić zmrożoną wódkę. Mniam mniam. |
Co do śledzia z jabłkiem :)
Wiem że jest kilka róznych sposobów jego podawania. U mnie robi się go tak: - Matjasy moczymy w gazowanej wodzie mineralnej (ok 2 godz) a następnie smarujemy musztarda z dwóch stron i skrapiamy cytryną (tak przygotowane można śmiało przechowywac w lodówce do 3 dni). - Cebule kroimy cienko w półtalarki i zasypiujemy łyżeczka cukru (to ją zmiękczy) - Jabłka tarkujemy na tarce z grubymi oczkami lub dla cierpliwych kroimy w kosteczkę :) i skrapiamy cytryną. - Cebulę, jabłko łączymy ze śmiatną i przekładamy matjasy - ja to robię warstwami (matjas/śmiatna/matjas itd:)), ale można śledzia pokroić w kawałki i wymieszać od razu z "sosem" śmietanowo - cebulowo - jabłkowym :) smacznego :) |
Co za milusi temacik :) Nie ukrywam, że robicie smaka na te rybki... :D
Ad sonda: oczywiście Karpik Smażony :) Również pragnę złożyć serdeczne życzonka z nadzieją, że Nowy Rok przyniesie nam obronę tytułu Mistrzowskiego i upragnioną Ligę Mistrzów! |
Cytat:
Mistrzostwo i Ligę Mistrzów:lol: Szczęśliwego Nowego i oczywiście... smażonego karpika:-D |
Przepraszam :P a poza tym to gigant jako pierwszy powiedział "mistrzowskiego" <foch z przytupem!> :lol:
Aha i udanego Sylwestra!!! :D |
gigant nie namawiaj! :> smaka robisz :> a i śledzik i wódeczka zmrożona by się znalazły jakbym dobrze poszukała :lol:
Edit: a żeby nie było off topa to dodam że z ryb to jeszcze uwielbiam tatar z łososia (ale świeżego, nie wędzonego) robię taki z koperkiem, i ogóreczkami .... mniam moje motto na święta: ryba wpływa na wszystko !! :-) |
Z tym karpiem to nie tak łatwo.
Od 2óch dni próbuję bezskutecznie ch*ja utopić w wannie. W łeb mu nie dam, bo to takie niehumanitarne jak kibice z gorszej strony błoń... |
Rozumiem ze to jest ten glowny temat 'swiateczny'.
Mam nadzieje ze nikogo nie zgorsze - ale nie cierpie swiat - szczegolnie tych.Mam taka zasade ze nie wlaczam tv(chyba ze leca Psy czy inna Szklana Pulapka):> - od radia trzymam sie z daleka bo koledy doprowadzaja mnie do szalu , nie zagladam do zadnych sklepow wiekszych niz osiedlowy market(bo wizyta w tzw super markecie to totalna maskara, gdzie **** wie kto - chce Ci cos wcisnac a tlum powoduje ze lawirowanie miedzy regalami staje sie koszmarem , znalezienie kasy natomiast, gdzie nie stoi przed toba tabun ludzi z wozkami wypchanymi jakby od dnia nastepnego mial zapanowac ogolno swiatowy glod -graniczy z cudem). Mikolajow co jest ich cale mnostwo to najchetniej bym zabil...co jeszcze....choinki nie ubieram ,prezentow nie kupuje, wigilie spedzam przy paru debowych......ale ****a karp smazony jest niezly:> Amen. |
Antychryst! Lincz! Lincz!
|
Cytat:
;( ;( ;( ;( naprawdę współczuję Ci, że Twoje życie jest takie "puste"... |
wszystkim Fanom Wisełki życze wesołych i spokojnych świąt.
Co do karpia to najbardziej lubie w galarecie albo w filetach bo nie maja ości.Bardzo smakują mi też te pasty rybne w tubkach, polecam. |
JKSW ! :D mimo wszystko że nie lubię Świat i dla mnie mogłoby ich nie być to życzę Wam Wesołych Świat :)
|
Cytat:
|
Albo kupic karpia trzymanego w wodzie źródlanej, a nie w stawie.
Nie lubie karpia bo am duzo ości. Osobiście jem pstrąga. bardzo dobra ryba. polecam Wesołego karpia życzę :) |
no i przez te święta sie okazało, że nie wiem jak wygląda szkielet ryby :shock:
na szczęście się nie założyłem |
Co do tradycji, to przed komuną rybami wigilijnymi były sandacze, i inne ryby, których nazw nie pamiętam :P . Karp został wprowadzony w tradycję, bo nic innego nie było do kupienia, a i karp był tani i łatwy.
Tak oto tradycja została wprowadzona nie później niż 50 lat temu..! Nawet teraz niektóre kraje uważają karpia za rybę niejadalną. Sam nie przepadam. Wolę inne specjały.. mmm.. |
ja za karpikiem również nie przepadam,wolę zjeść jakąś rybkę.
Wesołych Świąt Wiślacka Brać i spełnienia wszystkich marzeń ! |
Ja tam karpia mogę jeść na kilogramy.
PS. żeby nie było czuć mułu to się karpia mrozi. Wesołych dla wszystkich. |
Karpia obrzezanego nie lubie bo jest slodki. W ogole jakiekolwiek mieso na slodko to dla mnie herezja. Aczkowleik robie, tyle ze nie dla siebie - moi bliscy sie zazeraja, bo ponoc robie wysmienitego pejsa.
Karpie wyszukuje starannie. Wagowo max 2 kilo. To do smazenia i do obrzezanca. Oprocz tego oczywiscie ryba po grecku - mintaj lub dorsz, sam filetuje i mroze. "Udawanie Greka" to dla mnie niemal swietosc, bo rybe po grecku jem przez cale swieta na snaidanie, obiad i kolacje. I miedzy posilkami tez. I niesmiertelny sledz. W salatce i w oliwie z cebulka. Ja jestem ogolnie rybozerny, stad jestem zachwycony zyciem nad morzem irlandzkim bo co 2 dni szamam rybke prosto z kutra. Rybe zjadam w kazdej postaci. Oprocz pejsa i konserw rybnych. |
Ja tam za karpiem nigdy nie przepadałem i nie miałem go na Wigilii. Dobry jest pstrąg, dorsz. Wesołych i Szczęśliwego Wiślacy :)
|
Ja jadam karpia raz w roku bo nie przepadam za rybami ,ale wigilia to co innego zawsze musi być zjedzony i nawet mi smakuje (jako nieliczna ryba) szczególnie ten cenzuralny:lol:
Mi tam nigdy mułem nie zajeżdżał karp:P wręcz przeciwnie:P Jeden mankament jest tylko, że trzeba go zabić czego nigdy nie robię tylko tata:P !!WESOŁYCH ŚWIĄT!! |
Karpia nie lubię, ale po ży(tu jest cenzura!)sku, z szacunku dla tradycji, zawsze trzeba trochę zjeść.
Tak to inne rybki jak najbardziej, byle nie miały tak zmulonego smaku :) |
Cytat:
JAK ZABIĆ KARPIA 1. Bicie na chama: - młotek: walnąć z całej siły między oczy lub w okolice oczu (uważać na palce); - tasak: obciąć głowę (uważać na dłoń). Skutki uboczne: gwarantowane wyrzuty sumienia i mdłości. Nasze kalectwo i śmierć karpia równie prawdopodobne. 2. Bicie "na tchórza" - unikanie walki: - do wanny z karpiem wrzuca się włączoną suszarkę do włosów. Skutki uboczne: wymiana korków, zakup nowej suszarki, a w najgorszym wypadku porażenie prądem. 3. Bicie psychologiczne: - podchodzi się do wanny, w której beztrosko pływa karp i znienacka pokazuje mu się kalendarz z zakreśloną czerwonym pisakiem datą 24 grudnia (na 99,9% karp umrze na zawał). Skutki uboczne: a co będzie, jak trafisz na ten 0,01%? 4. Gry wojenne: - do wanny wrzucasz petardę. Skutki uboczne: odpada patroszenie, lecz dochodzi malowanie ścian i sufitu. 5. Bicie damskie: - wyciągasz korek z wanny i wychodzisz na papierosa i serial brazylijski. Skutki uboczne: możesz zachorować na raka (palenie szkodzi). 6. Bicie niesportowe: - idąc do domu z karpiem udajesz, że niechcący wypada ci siatka pod nadjeżdżający autobus. Skutki uboczne: czasem kierowca autobusu chcąc uniknąć kolizji z siatką, w której może przecież być mina przeciwpancerna, przejeżdża nie tego co trzeba. 7. Bicie koleżeńskie: - wypijasz z karpiem flaszkę i tłumaczysz mu, że on nie ma już po co żyć, bo jego dziewczyna zdradza go z innym w sąsiedniej centrali rybnej; karp umiera z żalu lub przepicia. Skutki uboczne: chora wątroba, wyrzuty sumienia, a jak karp wie coś o twojej żonie? 8.Bicie łaskoczące: - załechtać na śmierć-Pod prawą i lewą dolną płetwą ma najbardziej czułe miejsca. Skutki uboczne: możesz trafić na wyjątkowo zimną rybę,i umrzeć z nudów 9. Bicie na muzykę: Puszczasz rybce Hymn Polski w wykonaniu Edyty Górniak. Wtedy karpik albo pęknie(na śmierć) ze śmiechu, albo skona ze zdziwienia(jak ktoś może zepsuć taki utwór) Skutki uboczne: możesz kupić głuchego karpia no i kaplica Możesz też kupić karpia z importu, któremu będzie wisiało co mu puszczasz 10. Bicie na wybuch: Dynamitem!!!! Skutki uboczne: Brak chałupy! Plusy: śpisz z sąsiadką lub jej córką , na następne święta karp Ci spadnie gotowy. |
Karpik i inne ryby pyszne :D dziadek zabieral mnie na ryby to do kazdej ryby mam podobny stosunek -talerz-widelec-zoladek
zobaczcie to bydle http://www.youtube.com/watch?v=OqCMF...eature=related |
A ja tam karpia bardzo lubię. Ale smażonego, bo ten po 'zawsze nad wami' to średni taki :-D
Wesołych świąt Wiślacy i Wiślaczki :D |
Nie przepadam za karpiem, ale jest wciąż na liście dań świątecznych i pewnie z przywiązania do tradycji z niego nie rezygnuję. Oczywiście smażony, bo "...zawsze nad wami..." mi nie podchodzi.
Wesołych Świąt wszystkim Wam życzę:) |
Karpik smażony ;) I w sumie go lubie, tylko z ościami jest troche lipa, ale tradycja to tradycja.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:12. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl