Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Poważne Wiślaków Rozmowy - STARTER (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5033)

EMPI 06.11.2008 01:08

Poważne Wiślaków Rozmowy - STARTER
 
Witam,

Część z Forumowiczów przyznała (w bliżej nieokreślonej przeszłości), iż poziom merytoryczny naszego szanownego forum oscyluje gdzieś w granicach pokemonów. Fajnie, jeżeli ktoś zbiera pokemony.:-D Ostatnio trochę więcej czasu siedzę za kierownicą i pomyślałem sobie o tym czy jest możliwe prowadzenie RZECZOWYCH rozmów. Nie chcę tutaj tworzyć konkurencji dla tematów typu "Polityczny", który uważam za pierwszą poważną próbę wyciągnięcia różnych opinii od Wiślackiej Braci. Chciałbym tylko skupić Was wokół jakichś poważnych tematów. Idea może padnie, ale dlaczego by nie spróbować?

OK... Cykl tematów dyskusyjnych roboczo nazwałem: Poważne Wiślaków Rozmowy. Dodałem starter, bo od tego miejsca chciałbym zacząć. Jeżeli pomysł jest ciulowy - zamykamy temat nie ma problemu. Z drugiej strony może warto poczytać jakie kto ma opinie.

O czym miałyby się toczyć dyskusje? Tematów jest sporo, które zaczepiałyby o światopogląd, religijność itd. :D Od razu mówię - tu nie chodzi o założenie koła gospodyń wiejskich i rozprawki na temat zawartości mąki w pierogach ruskich. Brakuje tu po prostu "rozmów" serio... Jeżeli nadal nie wiadomo o co chodzi, to rzucę pierwszy lepszy pomysł: Kara śmierci. Chyba kiedyś była o tym mowa, ale...

Chodzi o POZIOM tych rozmów. Zasady byłyby sztywne, ustalone odgórnie. Zakaz obrażania, zakaz rozmywania (chyba najważniejsze) itd. Ustalilibyśmy limit stron jaki temat może posiadać itd. Chodzi o spięcie klamrami i utrzymanie w ryzach poziomu takiego tematu. Kara śmierci jest akurat rwącym potokiem argumentów za i przeciw, ale czy takie same emocje wzbudziłby np. temat o mniejszościach narodowych?

Głównie chciałbym poznać Wasze opinie i ew. propozycje takich tematów.
Liczę również na współpracę moderatorki. To jak? :>

Malpason88 06.11.2008 17:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Flame (Post 624323)
Kara śmierci

Ogólnie pomysł tego tematu bardzo fajny,ale jako pierwszy temat do rozmów chyba kiepski:) KAra śmierci jest bowiem dla nas POlaków czystą fikcją, nie będzie jej w POlsce zapewne nigdy,gdyż od razu wylecielibyśmy z UE.

A co do czysto teoretycznych rozważań, to zgadzam się z teoretykami prawa,że nie surowość kary ,a jej nieuchronność wpływa na motywy sprawcy:)

Pozdrawiam!

Prezydentowa 06.11.2008 19:12

Kara śmierci karą śmierci, ale najgłupszą istniejącą karą, przy braku kary śmierci, jest dożywocie...

Jachcik 06.11.2008 19:39

No dożywocie jest niestety idioctwem;/. Morderca który dostał dożywocie, niedość że żyje za pieniądze podatkników to może na dodatek bezkarnie zabijać swoich współwięźniów, ponieważ nic mu już nie grozi.....

Paweł 06.11.2008 19:52

Oczywiście, że grozi. Skazany na dożywocie może się ubiegać o przedterminowe zwolnienie po upływie 25-30 lat lub ile tam orzeknie sąd, a poza tym jeszcze można mu zmienić warunki w więzieniu. Jednak co innego mieć tych współwięźniów, a co innego byłoby odsiadywać dożywocie w celi 1-osobowej samemu.

Michalek8906 06.11.2008 19:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Malpason88 (Post 624504)
Ogólnie pomysł tego tematu bardzo fajny,ale jako pierwszy temat do rozmów chyba kiepski:) KAra śmierci jest bowiem dla nas POlaków czystą fikcją, nie będzie jej w POlsce zapewne nigdy,gdyż od razu wylecielibyśmy z UE.

A co do czysto teoretycznych rozważań, to zgadzam się z teoretykami prawa,że nie surowość kary ,a jej nieuchronność wpływa na motywy sprawcy:)

Pozdrawiam!

ktos ta karę musiałby wykonywać i żyć z piętnem ( że zabił)

Firo 06.11.2008 20:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Michalek8906 (Post 624589)
ktos ta karę musiałby wykonywać i żyć z piętnem ( że zabił)

Idąc dalej, z piętnem będzie żył sędzia, prokurator, społeczeństwo, ja i Ty.
Bo zabili za naszym cichym przyzwoleniem - nic przeciwko nie zrobiliśmy.

Krissu 06.11.2008 20:11

Ja jestem przeciw karze śmierci.
Zabijanie, nawet jako kara, nie powinno być sankcjonowane przez państwo.

Poza tym kara ma odstraszać potencjalnych przestępców, a badania pokazują, że najbardziej odstrasza nieuchronność kary a nie jej wymiar.

AYALA 06.11.2008 22:39

Po raz ostatni kare śmierci wykonano w Poznaniu we wrześniu 1987 roku.Wówczas to powieszono gwałciciela i morderce 8 letniej dziewczynki.Dla takich ludzi nie ma miejsca w tym świecie.Jestem za trwałym usuwaniem takich zboczeńców z tego świata.

Piszecie że kara śmierci nie odstrasza sprawców tylko jej nieuchronnośc .Hmmm.... mnie sie wydaje że strach przed kostuchą to jest to czego człowiek obawia sie najbardziej.

Kobieta_Wislak 06.11.2008 22:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Prezydentowa (Post 624563)
Kara śmierci karą śmierci, ale najgłupszą istniejącą karą, przy braku kary śmierci, jest dożywocie...

A ja uważam że że nie do końca dożywocie jest najgłupszą formą kary - tylko mamy popieprzony system penitencjarny w Polsce i oprócz tego że więzień odbywa karę "odizolowania" (czy na pewno?!) od społeczeństwa, to nic więcej o dolegliwości tej kary nie można powiedzieć.
Moim zdaniem, gdyby więzien musiał pracować - i to w normalnym wymiarze godzin i płacić (słono) za wikt i opierunek z doliczeniem np. złotówki dziennie na domy dziecka to dożywocie miało by jakiś sens - z punku widzenia nas "obywalteli na wolności". Przynajmniej nie musielibyśmy utrzymywać więźniów. Utrzymanie więźnia w Polsce kosztuje mesięcznie od 1500-2000 zł
Dożywocie samo w sobie zapewnia nam społeczeństwu bezpieczeństwo i ma na celu odizolowanie aspołecznych jednostek. I pewnie tą funkcę spełnia najlepiej - niestety wszystko dookoła jest nie tak pomyśłane i zorganizowane ...

PS. Pomysł SUPER z tematem :-D

Karolus 06.11.2008 22:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Malpason88 (Post 624504)
A co do czysto teoretycznych rozważań, to zgadzam się z teoretykami prawa,że nie surowość kary ,a jej nieuchronność wpływa na motywy sprawcy:)

Tak naprawdę to te rzeczy powinny iść ze sobą w parze. Bo czy odstraszy Cię od zabicia to, że napewno zapłacisz za to karę grzywny w wysokości 100zł?
Wiem,że to banalny przykład ale na na tym polega nieuchronność...
Kara śmierci nie jest karą dla sprawcy a zadośćuczenieniem dla społeczeństwa. To my się będziemy lepiej czuć ze świadomością,że jednego zwyrodnialca mniej...

AYALA 06.11.2008 23:01

w encyklice "Evangelium vitae" Jan Paweł II prosi, aby w dobrze zorganizowanych, demokratycznych społeczeństwach od tej kary odstąpić, ponieważ są inne sposoby, które pozwalają uchronić się przed złem szczególnie groźnego złoczyńcy.

R33 06.11.2008 23:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 624804)
w encyklice "Evangelium vitae" Jan Paweł II prosi, aby w dobrze zorganizowanych, demokratycznych społeczeństwach od tej kary odstąpić, ponieważ są inne sposoby, które pozwalają uchronić się przed złem szczególnie groźnego złoczyńcy.

To jest religijny punkt widzenia który zakłada, że wszystich ludzi należy kochać i przebaczać im(np. Jan Paweł II swojemu zamachowcy), jednak czy ktoś z was przebaczyłby człowiekowi który zgwałcił wasze paroletnie dziecko?

Co do dożywocia to już przecież w starożytności próbowano ten problem rozwiązać np. w Starożytnej Grecjii w 621r. p.n.e. Drakon przewidział karę śmierci, ponieważ uważano ze wiezienie jest nagrodą dla kogoś ponieważ to państwo musi go utrzymywać. Taki kryminalista utrzymywany jest za pieniadze z waszych podatków, praktycznie nie robiać w wiezieniu nic. OK, dajmy mu zakwaterwoanie, ale niech pracuje za darmo dla naszego kraju w celu odkupienia win

trial 06.11.2008 23:37

krótko: jestem za. Szczególnie jeśli chodzi o pedofilie i morderstwa dzieci. Nawet jeśli surowość kary nie wpływa na zminiejszenie liczby zbrodni to moim zdaniem tacy ludzie nie zasługują na to żeby żyć i to wystaczający powód.

EMPI 06.11.2008 23:39

OK. Rozpoczynamy zatem temat I - KARA ŚMIERCI.
Proszę się trzymać tego tematu. Nie rozmywać. Wilku - temat Niemców i naszych wzajemnych relacji możemy poruszyć jako następny. :)

Jutro się naprodukuję odnoście KŚ.

darotsok73 06.11.2008 23:40

W UE. kara śmierci jest niewykonalna, taki jest stan faktyczny, i raczej niezmienialny.
Osobiście się z tym nie zgadzam, jestem zdecydowanym zwolennikiem jej stosowania w przypadkach drastycznych (szczególne okrucieństwo, pedofilia,tło seksualne, seryjni mordercy,dzieciobójstwo). Jednak wina musi być w 100% udowodniona, bezwątpliwa.
I nie polemizuję z prawdami chrześćjańskimi, z postępem cywilizacyjnym, 21 wiekiem itp.
Dla czego społeczeństwo żyjące zgodnie z zasadami i normami ma utrzymywać i hodować potwory?
Po co? Złamali dekalog? W tym momencie sami się skazali , koniec ,kropka.
Co wszyscy etycy chcieliby powiedzieć rodzinom ofiar?...
A jeśli dożywocie lub np. 25 lat, to powinna być podstawowa zasada;-absolutne minimum żywieniowe,ew.skazany je to na co ciężką pracą zarobi.

Kurt 07.11.2008 00:19

Cytat:

Piszecie że kara śmierci nie odstrasza sprawców tylko jej nieuchronnośc .Hmmm.... mnie sie wydaje że strach przed kostuchą to jest to czego człowiek obawia sie najbardziej.
Otóż to. Najstraszniejszą, odwieczną, zawsze człowiek był ciekawy śmierci, ale zawszę też się bał... Pomijając poetów, filozofów, motywy literackie, przypadki kiedy to naglę ateiści w obawie przed tym, że to ostateczny ich koniec nawracali się, aby zyskać nadzieję na życie. Ostatnią rzeczą jaką człowiek odda, to miłość do życia..., A człowiek, który przestanie kochać życie, jest automatycznie trupem... Dlatego uważam, że mordercy, mordercy-pedofile, mordercy-gwałciciele..., odbierający życie i szczęście innym, powinni podlegać karzę śmierci, najlepiej z wykonaniem kary po roku, bo najgorszy nie jest umrzeć, a czekać na śmierć, wiedzieć, że śmierć jest nieuchronna w końcu nadejdzie i nie da się przed nią uciec. Uważam że tacy ludzie swoim postępowaniem, zasługują na zmaganie się przez rok z myślami, kiedy to będzie, jak będzie, co mnie czeka...

1q2 07.11.2008 00:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez darotsok73 (Post 624837)
W UE. kara śmierci jest niewykonalna, taki jest stan faktyczny, i raczej niezmienialny.

I to jest jak dla mnie jedna z najwiekszych parodii na tym swiecie.
A juz tlumaczenia tego stanu rzeczy sa po prostu nieprawdopodobne, szczegolnie gdy w zasadzie w calej UE aborcja jest dostepna 'na zyczenie'.
Sam jestem za prawem do aborcji(nie mylic ze jestem za aborcja), choc w tej kwestii bardzo dobrze rozumiem argumenty przeciwnikow.
Wiec jak to jest - zabijac kilkutygodniowe dzieci, ktore niczego nie zawinily mozna, a zabic jakiegos psychopatycznego s****ysyna, ktory zasluguje na to w 100% juz nie - bo to sredniowiecze.

Zycie ludzkie powinno byc wartoscia nadrzedna , niby jest tak ale to tylko pusty slogan.
Jak dla mnie zasady powinny byc proste - pozbawiasz kogos zycia, gdzie nie da sie tego usprawiedliwic w zaden sposob = musisz sie liczyc ze i Tobie zycie zostanie pozbawione.Prosto i uczciwie i to nie ma znaczenia czy to kogos powstzyma przed morderstwem czy nie.
To jest nawet nie sprawiedliwosc, tylko namiastka sprawiedliwosci a oprocz USA, nawet tego nie dostajemy.

Chore to ale trzeba jakos z tym zyc;) - zdajac sobie sprawe ze takich rzeczy(moze nie takich ciezkich) sa setki.
A najgorsze jest to, ze w innych jak dla mnie ,totalnie absurdalnych sprawach ,typu zwiazki partnerskie(czy jak ich tam zwa), badz legalizacja, lub przynajmniej niekaralnosc za dragi , to sie zmieni, to w sprawie kary smierci na zadne zmiany nie mozemy niestety liczyc.

Uran235 07.11.2008 01:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurt C. (Post 624856)
najlepiej z wykonaniem kary po roku, bo najgorszy nie jest umrzeć, a czekać na śmierć, wiedzieć, że śmierć jest nieuchronna w końcu nadejdzie i nie da się przed nią uciec. Uważam że tacy ludzie swoim postępowaniem, zasługują na zmaganie się przez rok z myślami, kiedy to będzie, jak będzie, co mnie czeka...

Że tak powiem śmierć zawsze jest nieuchronna i w końcu nadejdzie. Ale zgadzam się z opinią, że dla pewnych odszczepieńców litości być nie powinno. Powiedzmy sobie szczerze, pewnych patologii nie da się wykorzenić nieinwazyjnie i gadanie o resocjalizacji w przypadku recydywistów dopuszczających się wyjątkowo okrutnych zbrodni jest naiwnością. Przykład z życia. Jakiś pedofil dopuścił się gwałtu na dziecku, poszedł siedzieć na ileś tam lat( już nie pamiętam czy było to dziesięć, czy dwadzieścia) i pierwsze co zrobił po wyjściu z więzienia, to dopuścił się kolejnego gwałtu. Na wolności był bodajże cztery dni. I co? Zamknąć go na dożywocie, żeby społeczeństwo go utrzymywało, żeby po kilkudziesięciu latach wyszedł za dobre sprawowanie i jeszcze raz kogoś skrzywdził? Na metody typu kastracja chemiczna też się liberałowie obruszają, a trzeba przyznać, że kara śmierci jest zwyczajnie pewniejsza.

To co niepokoi w karze śmierci, to jej nieodwracalność. Jeżeli sąd, czy śledczy się pomylą, to nie jest to błąd, który można naprawić. Natomiast kwestię wykorzystywania kary śmierci przez władzę do walki politycznej można włożyć między bajki. Odpowiednio przygotowana ustawa/zmiana w konstytucji uniemożliwiałaby wykorzystywanie kary śmierci do szeroko zakrojonego represjonowania op[ozycji politycznej. Natomiast do rozwiązywania kwestii partykularnych o wiele prostszy i wygodniejszy w zastosowaniu jest zwykły najemny cyngiel, którego po robocie też można sprzątnąć.

Karolus 07.11.2008 01:17

I to też jest patologią systemu prawnego... Ktoś Ci gwałci dzieciaka, żone, siostre a Ty go potem utrzymujesz.
Jeśli już nie kara śmierci to niech będzie dożywotnie więzienie (bez możliwości złagodzenia kary) ale prowadzone na koszt skazańców.

sambo 07.11.2008 08:43

Wszystkich, którzy piszą o nieuchronności przeciwstawiając surowość proszę niezmiernie - aby nie dawali sie zwieść lewackim autorytetom i zalewowi fałszywych argumentacji.

Pamiętajcie - że oprócz nieuchronności, oprócz surowości - jest jeszcze takie zapmniane słowo, które winno być pierwsze i niepodważalne w każdym systemie prawnym - zwie sie ono SPRAWIEDLIWOŚĆ.

SPRAWIEDLIWOŚĆ a więc kat nie może mieć więcej praw niż ofiara.


Od tego należy wyjść aby w ogóle mówić o karze śmierci.


A więc prawidłowo postawione pytanie winno brzmieć:


CZY KARA ŚMIERCI JEST KARĄ SPRAWIEDLIWĄ?!

Malpason88 07.11.2008 10:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 624778)
Po raz ostatni kare śmierci wykonano w Poznaniu we wrześniu 1987 roku.Wówczas to powieszono gwałciciela i morderce 8 letniej dziewczynki.Dla takich ludzi nie ma miejsca w tym świecie.Jestem za trwałym usuwaniem takich zboczeńców z tego świata.

Piszecie że kara śmierci nie odstrasza sprawców tylko jej nieuchronnośc .Hmmm.... mnie sie wydaje że strach przed kostuchą to jest to czego człowiek obawia sie najbardziej.

Z tego co słyszałem ,z to mylisz się,ostatnia kara śmierci to Kraków 1988

Taki przykład (nie ja go wymyśliłem;) )

jadąc samochodem200 na godizne osoba ,nie boi sie tego,ze gro takich przypadków kończy się śmiercią i zwolni jedynie wtedy gdy zobazy wiadomość np o radarze,a więć o nieuchronnym mandacie. Wg mnie ciekawa argumentacja na to,ze boimy sie jednak tego co nieuchronne a nie smierci:)
Pozdrawiam

WzT 07.11.2008 11:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Michalek8906 (Post 624589)
ktos ta karę musiałby wykonywać i żyć z piętnem ( że zabił)

Gdy jeszcze w Polsce obowiązywała kara śmierci to każdy kat zarabiał bardzo dobrze, poza tym to byli ludzie bezwzględni którzy mieli średnio po kilkanaście do kilkudziesięciu zabójstw na swoim koncie.
Czytałem różne wywiady z takimi ludźmi i oni to traktowali jako swoją prace, wtedy ktoś to musiał wykonywać. Co ciekawe taki kat przeważnie był człowiekiem całkowicie anonimowym często o jego zawodzie nie wiedziała nawet jego najbliższa rodzina.


Polecam przeczytać ten artykuł. Bardzo fajnie opisane są niektóre rzeczy dotyczące egzekucji.

Wilku 08.11.2008 02:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 624892)
A więc prawidłowo postawione pytanie winno brzmieć:


CZY KARA ŚMIERCI JEST KARĄ SPRAWIEDLIWĄ?!


Tak.

Mało tego, jest bardziej humanitarną.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Flame (Post 624835)
OK. Rozpoczynamy zatem temat I - KARA ŚMIERCI.
Proszę się trzymać tego tematu. Nie rozmywać. Wilku - temat Niemców i naszych wzajemnych relacji możemy poruszyć jako następny. :)

Jutro się naprodukuję odnoście KŚ.

Mea maxima culpa.

Fakt, nie zwróciłem uwagi iż zapodałeś temat na poczatek. :/

jachting 08.11.2008 03:48

Chyba każdy miałby ochotę ukatrupić złoczyńce który skrzywdziłby kogokolwiek z naszej rodziny .
Ale ja osobiście wolał bym karę korzystniejszą dla ogółu społeczeństwa,czyli np.jakaś elektryczna obroża i przymusowe prace .

Vinci 08.11.2008 08:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wilku (Post 625393)
Tak.

Mało tego, jest bardziej humanitarną.

Humanitarną dla kogo? Widzę tu mimo wszystko konflikt między tymi wyrażaniami. Nie zapominaj, że z powodów ( uzasadnionych bądź nie) mimo wszystko ktoś zostanie pozbawiony istnienia.

Osobiście uważam, że w najbardziej drastycznych przypadkach wynaturzenia taka kara w naszym systemie powinna być brana pod uwagę. Oczywiście w przypadkach nie budzących żadnych wątpliwości.

Pytanie do osób bardziej zorientowanych - czy w którymś z krajów, gdzie taka kara jest stosowana istnieje wymóg, by podczas egzekucji ofiary był obecny również ktoś z przedstawicieli strony oskarżającej?

shad 08.11.2008 20:41

Kara śmierci jest karą całkowicie sprawiedliwą. Wątpliwości to dla mnie sam system i systemowość kary (t.j. co innego gdy rodzic zabije mordercę swego dziecka, wtedy ta śmierć jest zemstą i karą zarazem, co innego gdy karę wykonuje "system"). Jestem za karą śmierci a nawet przeciw. Uważam, że jest jedyną adekwatną karą w przypadku morderstwa z premedytacją czy w szczególnie okrutny sposób (połączona ze znęcaniem się, gwałtem). Jednak ostatecznie przyjmuję wersję Cejrowskiego: skoro system jest wadliwy i istnieje choć jedna setna promila w którym skazany na śmierć byłby niewinny to tak ciężkiej kary wprowadzać nie należy (podobnie jak istnieją niewytłumaczalne dla dzisiejszej skąpej wiedzy medycznej tzw. wybudzenia mimo "śmierci" mózgowej pacjenta. Skoro istnieje promil przypadków, w których lekarze stwierdzili śmierć mózgową a pacjent po paru miesiącach czy latach wybudza się, to nikt nie ma prawa "odłączać" czyli mordować kogokolwiek ze stwierdzoną "śmiercią" kliniczną.) Jestem za to za zdecydowanym zaostrzeniem wszelkich kar - 500zł kary(ściągane za wszelką cenę, choćby poprzez licytację mienia ruchomego) za rzucenie papierka na ulicę, przez prace publiczne dla złodziei z systemem premii i kar za efektywność pracy (w wypadku zerowej chęci do pracy 24/7 w karcerze o głodowej racji, w wypadku efektywnej pracy takie atrakcje jak pomarańcze czy dla szczególnie wybitnych jednostek przeniesienie do celi z radiem!) po dożywocie w kamieniołomach o głodowych racjach dla morderców.

mb_1906 08.11.2008 20:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez shad (Post 625756)
Jestem za to za zdecydowanym zaostrzeniem wszelkich kar - 500zł kary(ściągane za wszelką cenę, choćby poprzez licytację mienia ruchomego) za rzucenie papierka na ulicę,

Taa, od razu dożywocie, bo rzuciłeś papierek na ulicę.

michu-k 08.11.2008 21:05

Oko za oko, ząb za ząb- tak brzmiała główna zasada kodeksu Hammurabiego. O ile akt ten był bezwzględny, tak skuteczny. I ta zasada powinna być zasadą wyjściową w kreowaniu prawa w czasach teraźniejszych.

Polskie prawo jest stosunkowo słabe i wciąż niedopracowane. Każdego za wyrządzoną krzywdę powinna spotkać kara adekwatna do popełnionego czynu. Byłby to długi łańcuch poprawy społecznej, gdy każdy z biegiem czasu poważnie zastanowiłby się nad wiele razy przed popełnieniem głupoty (tu przestępstwa/wykroczenia/itp).

Jednak teraz o samej kary śmierci. W tym temacie zawsze będą dwa fronty- zwolenników i przeciwników. Przyjmowany front zależy zwykle od poglądów tak etycznych jak i religijnych. Sama idea wprowadzenia kary śmierci do kanonu prawa polskiego jest faktem wartym przemyślenia. O ewentualnej decyzji powinno zadecydować referendum. Żyjemy w państwie demokratycznym, każdy powinien mieć prawo głosu w sprawach ważnych dla społeczeństwa, a kara śmierci taką sprawą niewątpliwie jest.

Osobiście jestem zwolennikiem wprowadzenia tego rodzaju egzekucji. Jej przebieg, okres odroczenia powinien być adekwatny do popełnionego czynu. Jednym słowem śmierć za śmierć, chociaż nie można obejść obok chociażby obok sprawy pedofilii. Ale w tym wypadku najlepszą opcją byłaby chyba mimo wszystko kastracja :-)

Kara śmierci- tak, jednak nie nadużywana.

To tak w skrócie, mam nadzieję że jeszcze przyłączę się do rozmowy :-)

shad 08.11.2008 21:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mb_1906 (Post 625764)
Taa, od razu dożywocie, bo rzuciłeś papierek na ulicę.

Matka nie wychowała, to się inaczej ma nauczyć, proste. Zawsze jak mi coś upadnie to podnoszę i wywalam do kosza, naprawdę niewiele to kosztuje. Nie wiem jak Ty robisz.

R33 08.11.2008 22:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez michu-kozlowek (Post 625776)
Oko za oko, ząb za ząb- tak brzmiała główna zasada kodeksu Hammurabiego. O ile akt ten był bezwzględny, tak skuteczny. I ta zasada powinna być zasadą wyjściową w kreowaniu prawa w czasach teraźniejszych.

To może lepiej skorzystać z prawo Tailonu ,,Czym zrobiłes, to to stracisz". Bo coś co kogoś może zaboleć, dla winowacjcy może nie mieć znaczenia. Ponieważ Jego błedne zachowanie wynika z głupoty lub nie przemyslenia pewnych rzeczy. Ktoś się czymś bardziej przejmie a ktos to ,,oleje"

AYALA 09.11.2008 17:28

zresztą ci co zostaja skazani na najwyższy wymiar kary(dożywocie lub 25 lat tzw. srebrne wesele) sami decydują sie na założenie sobie linki na szyje i zejście z tego świata tak jak ten morderca tego biznesmena spod Płocka
http://bi.gazeta.pl/im/1/5078/z5078501X.jpg

Kocur 09.11.2008 17:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 624892)

CZY KARA ŚMIERCI JEST KARĄ SPRAWIEDLIWĄ?!

Sambo - w przypadku mordercy, który zabił matkę, ojce i dwójkę dzieci sprawiedliwe byłoby zabić jego, jego żonę i jego dzieci ... ? Trochę naciągam ale byłoby to sprawiedliwe.

Bo wydaje mi się że w przypadku jakiegokolwiek wyroku w sprawie zabójstwa - o żadnej sprawiedliwości mowy być nie może


EDIT: powyższe nie zmienia faktu że jestem za jej przywróceniem - co do obostrzeń - to już inna sprawa :)

sambo 10.11.2008 23:10

Kocur - nie troche ale bardzo naciagasz. Bo widzisz - zabijasz wtedy niewinne osoby, ktore nie odpowiadaja za wlasne czyny.

Jezeli nie moze byc mowy o zadnej sprawiedliwosci to zatem nie nalezy karac w ogole?


Czym ma byc norma prawna jesli nie wyrazem sprawiedliwosci. To norma prawna i przymus panstwowy, ktory zastapil samopomoc MUSI byc aktem w ktorym wyrazana jest sprawiedliwosc. Inaczej prawo to nie bedzie legitymizowane.

Uwazam ze kara smierci pomimo wszelkich swoich mankamentow jest kara sprawiedliwa - KAT nie ma wiecej praw niz ofiara. Kazda inna kara nie realizuje tego zalozenia. Nawet jesli ktos przytoczy to milion roznych statystyk i bedzie prawil dyrdymaly o nieuchronnosciach.

Z reszta nieuchronnosc a kara smierci w ogole sie w tym zakresie nie wykluczaja.

Realizacja spraiwdliwosci i jednoczesnie nieuchronnosci jej wymierzenia jest idelanym polaczeniem

Uran235 11.11.2008 01:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 626944)
Kocur - nie troche ale bardzo naciagasz. Bo widzisz - zabijasz wtedy niewinne osoby, ktore nie odpowiadaja za wlasne czyny.

Jezeli nie moze byc mowy o zadnej sprawiedliwosci to zatem nie nalezy karac w ogole?


Czym ma byc norma prawna jesli nie wyrazem sprawiedliwosci. To norma prawna i przymus panstwowy, ktory zastapil samopomoc MUSI byc aktem w ktorym wyrazana jest sprawiedliwosc. Inaczej prawo to nie bedzie legitymizowane.

Uwazam ze kara smierci pomimo wszelkich swoich mankamentow jest kara sprawiedliwa - KAT nie ma wiecej praw niz ofiara. Kazda inna kara nie realizuje tego zalozenia. Nawet jesli ktos przytoczy to milion roznych statystyk i bedzie prawil dyrdymaly o nieuchronnosciach.

Z reszta nieuchronnosc a kara smierci w ogole sie w tym zakresie nie wykluczaja.

Realizacja spraiwdliwosci i jednoczesnie nieuchronnosci jej wymierzenia jest idelanym polaczeniem

Przyznam szczerze, że uważam wciąganie w tą kwestię "sprawiedliwości" jest jednym z argumentów, które uniemożliwiają przywrócenie kary śmierci. Argument ze "sprawiedliwością" wykorzystywany przez zwolenników kary śmierci jest bardzo łatwy do obalenia.

Jak zauważył Kocur istnieje tylko jeden rodzaj konkretnej mierzalnej sprawiedliwości- oko za oko, ząb za ząb. Mówienie o sprawiedliwości, kiedy za utratę zdrowia dostaje się papierki z nadrukowanym brodatym kolesiem jest co najmniej nie na miejscu. "Sprawiedliwość" w pojęciu potocznym jest bardzo płynna i jest nierozerwalnie związana z kalizmem. Kiedy karzą kogoś innego- zawsze jest za łagodnie, a jak każą Ciebie, to zawsze za surowo. A grono, ponownie brodatych, ekspertów, które stwierdza ,co jest sprawiedliwe, a co nie i ustala swoisty cennik, nigdy ze sprawiedliwością nie będzie miało wiele wspólnego.

Kodeks karny jest od karania, a nie wymierzania sprawiedliwości. Ja jestem za twardym silnym prawem, które odstrasza i nie mówię tu o przechodzeniu na czerwonym świetle, tylko o prawdziwych przestępstwach. Napady, morderstwa, gwałty- te zbrodnie trzeba bezlitośnie ścigać i tępić. W pewnym momencie dojdziemy do sytuacji, kiedy tych zbrodni będą się dopuszczać jedynie zwyrodnialcy, których nie da się odstraszyć i tych trzeba ze społeczeństwa eliminować- permanentnie.

Wilku 11.11.2008 05:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Vinci (Post 625399)
Humanitarną dla kogo? Widzę tu mimo wszystko konflikt między tymi wyrażaniami.


Vinci owszem to humanitaryzm, zabić (nie zamordować! sic!) kogoś kto do końca zycia miałby żyć w klatce. Weź pod rozwage dwie rzeczy - zwierzęciu zamkniętemu w klatce mamy okazywać większą litość? (a kim często jest morderca?). I druga choć w zasadzie dośc teoretyczna sprawa - ni ebardzo wiem dlaczego nie potwierdzona w praktyce (może dlatego że dla samego mordercy - "kara" - jaka jest obecny system penitencjarny to wbrew pozorom stworzenie warunków cieplarnianych) - czy wiekszy wymiar kary może go powstrzymywać przed dokonywaniem kolejnych morderstw?
Nie wiem ja, jako w kazdym razie jako istota wolna, nie potrafiłbym żyć z takimi ograniczeniami, i sa one dla mnie niewyobrażalne.


Do tego kwestia sprawiedliwości..

To nie przypadek że tym zajęło sie państwo... mozny miał wystarczajaco dużo pieniedzy aby sie uchronic przed zemstą (zreszta nadal ma)...

Cytat:

Nie zapominaj, że z powodów ( uzasadnionych bądź nie) mimo wszystko ktoś zostanie pozbawiony istnienia.
Odpowiedzialnośc za swoje czyny. Choć kwestie ustalenia swiadomości dokonanego czynu, którą jesteśmy w stanie rozpatrzyc, oczywiście należy wziąść pod uwage.

Cytat:

Osobiście uważam, że w najbardziej drastycznych przypadkach wynaturzenia taka kara w naszym systemie powinna być brana pod uwagę. Oczywiście w przypadkach nie budzących żadnych wątpliwości.
Tu sie nawet zgodzę. Z tym ze pod jednym warunkiem - stryczek nie tylko dla osób "mordujących prywatnie" - ale kilka innych przestępstw (także finansowych zaczynających od pewnej ilości zer).

Zbychu 11.11.2008 08:36

Myśle,że obok odpłaty za wyrządzone zło podstawową funkcją kary powinna być funkcja odstarszająca potencjalnych przyszłych przestępców przed popełnieniem zbrodni.Pytanie tylko co działa bardziej odpychająco na człowieka - perspektywa dużego,ale tylko chwilowego bólu jak kara śmierci czy może świadomość uciążliwego,nieodwołalnego,dożywotniego pozbawienia wolności połączonego np.z ciężką pracą?(roboty przymusowe).Ten drugi przypadek jest o tyle praktyczniejszy że zbrodniarz będzie mógł w jakimś tam stopniu odkupić swoje grzechy poprzez prace dla społeczeństwa,natomiast w przypadku kary śmierci żadnej materialnej korzyści z niego nie będzie.

AYALA 11.11.2008 09:50

znajac zycie to na te roboty przymusowe o jakich pisze Zbychu raczej nie zgodziłaby sie organizacja praw człowieka,chociaż w Rosjii do dziś działąja lagry dla skazanych niekoniecznie za morderstwa

pan_premier 11.11.2008 10:10

dla mnie sprawa jest prosta: nawet jeden niewinny, zabity człowiek dyskryminuje karę śmierci.
Problemem nie jest kara śmierci czy jej brak, ale przyznanie wieźniowi zajebistych warunków odbywania kary.

I nie chodzi mi o wprowadzanie mordowni w stylu sowieckim czy hitlerowskim, ale po prostu ciezkich warunków.

Wg mnie gadanie o tym ze więzeń boi się kary czy jej nieuchronności , jest prawdą tylko w przypadkach jakiś tam lokalnych wojenek ze sprzetem czy złodziei, innymi słowy zwykłych, nadpobudliwych ludzi.
Zwyrodnialcy w zadnej mierze nie rozumuja tak jakbysmy tego oczekiwali, wiec pojęcie kary albo dla nich nie istnieje, albo czai sie gdzies głęboko i nigdy na wierzch nie wyjdzie

jachting 11.11.2008 22:09

Zgłaszam propozycje Nowego tematu do rozważenia .
Tematu który był już parokrotnie inicjowany ale zawsze kończyło się na gadaniu .
A mianowicie Zbiórka na piłkarza ,ewentualnie można by jeszcze oszczędzać i inwestować te pieniądze .
Może nawet podpisać jakąś umowę z klubem .
Dlaczego by nie spróbować coś zrobić ?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:07.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl