![]() |
Jak grać?
Jak widzę kupony w wiadomym temacie, to się gotuję. Rozumiem, że bukmacherka daje emocje itp(zupełnie odmienne od innych 'mocnych' życiowych wrażeń ;), ale zadajcie sobie proste pytanie ile za te emocje jesteście w stanie płacić.
1.Czy gracie dlatego, że ciągle liczycie na wygraną, czy może samo granie i emocje sprawiają wam przyjemność? 1.a)Jeśli chodzi tylko o emocje, to podstawowe pytanie: ile na grze tracę i czy ta suma jest akceptowalna, nie wpływa negatywnie na mój budżet, nie zaniedbuje przez to innej części 'życia'. Jeśli pomimo tych bukowych strat wszystko jest ok to grajcie dalej, jeśli nie- przestańcie. Każde hobby wymaga kasy wiec jak ktoś ma takie hobby, to ja t rozumiem. 1.b)Jeśli chcecie wygrywać kasę, to zadajcie sobie pytanie czy dobrze znacie matematykę(albo chociaż przeciętnie) Jeśli nie, to bukmacherka jest nie dla was dopóki tego nie nadrobicie, jeśli tak, to jest szansa(mała) że będziecie wśród tych 5-10%, które są na plusie. "po co mi matematyka, jak ja się znam na piłce"? Ano po to, ze jak cię bukmacher ostro rżnie kursem, to nawet jak jesteś ekspertem, prędzej czy później będziesz na minusie PODSTAWY BEZ KTÓRYCH POSTAWIENIE JAKIEJKOLWIEK KASY JEST STRATĄ PIENIĘDZY ;) Wielu traktuje buków jak wroga, przeciwnika. Co zrobić, żeby wygrać z kimkolwiek? Trzeba go poznać! Jak myślicie, na czym zarabia firma bukmacherska? Na słabych typerach?(tzn. takich którzy się nie znają) Raczej nie. A z pewnością, nie jest to jej dominujący dochód. Podstawowym źródłem utrzymania każdej takiej firmy są marże. Co to marża? Mamy finał ME Buk ocenia szansę obydwu zespołów na zdobycie ME jako takie same. Czyli prawdopodobieństwo( uwaga matematyka!!!, będę pisał w skrócie „P”) zwycięstwa w turnieju: Niemcy =0,5 Hiszpania =0,5 A jakie wystawia kursy? Jakieś takie dziwne 1,85-Niemcy 1,85 Hiszpania, albo 1,91 Niemcy- 1,91 Hiszpania. Intuicyjnie rozumiemy,że kursy powinny być równe bo szanse(P) są takie same. Ale skoro P jest takie fajne i okrągłe 0,5 to czemu kursy są jakieś ‘nieokrągłe”? To właśnie marża. Najłatwiej jest zrozumieć na przykładzie. Mamy 20 osób, każda z nich stawia 100zł na swojego faworyta, ponieważ szanse są równe, a trzeba się jakoś zdecydować to 10 osób stawia na Niemcy a 10 na Hiszpanię. Kursy na obydwa zdarzenia są równe i wynoszą: 1,9-1,9. Tak więc Firma X przyjmuje 20 zakładów: dziesięć na Hiszpanię(razem 1000zł) i dziesięć na Niemcy (razem 1000zł). Na swoim koncie mają 2000zł. Mistrzem zostaje Hiszpania: firma X musi 10 osobom wypłacić ich wygraną: 100zł*1,90= 190zł dla każdego. Czyli w sumie wypłaca 1900zł wygranej, a na koncie ma...2000zł. Co się stało? Firma X zarobiła 100 złotych. I Zarobi zawsze tyle bez względu na wynik*. 10 osób się cieszy, ze ograło buka, ale czy oni ograli BUKA? No chyba raczej 10 pozostałych osób, a buk jako ‘pośrednik’ chapnął 100zł. :D I to jest właśnie marża, im większa tym mniej opłaca się grać, im mniejsza tym większa szansa, że warto zagrać w danej firmie. No więc teraz już chyba wiadomo jakie powinny być kursy Hiszpania 2,0 Niemcy 2,0 Wtedy firma X wypłaciłaby 2000zł, tylko z czego by żyła? Jak obliczamy marżę? Przy zdarzeniach dwudrogowych można i na oko, jeśli kursy są równe, tak jak w naszym wypadku, od razu widać, ze marża to 5%, bo tyle % wpłaconej do buka sumy zostało mu w kieszeni. Nie będę tu zarzucał wzorami na obliczanie marży bo w takim edytorze źle wzory się pisze, dam linka gdzie programik nam to sam obliczy. Program uwzględnia zdarzenia dwu- lub trzydrogowe, jeśli potrzebujecie dla większej ilości zdarzeń,, to znaczy żeście bardziej wymagający i sobie sami znajdziecie :) LINK Czyli obliczamy sobie marże i już widzimy jak nas który buk rżnie. Mówię, rżnie bo marze na poziomie 10-15% to czysta paranoja. Buki typu pinnacle, mają marże na poziomie1-3%(dla tych wydarzeń, które mnie interesowały). Mówicie „Mam w dupie marżę, dobrze typuje i żadna marża mi nie zaszkodzi” nie do końca jest to prawda. Grając single(a to tak naprawdę najprostsza droga do regularnych wygranych) i nie zwracając uwagi na marże, wejdziecie po jakimś czasie na -. Dlaczego? ->Druga część tego artykułu czy VALUE BET. Opierając się na poprzednim przykładzie: Skoro P=0,5 to ‘uczciwie’ kurs powinien być 2,0. Zwróćcie uwagę, że te dwie wielkości łączy wzór: P*kurs=1, a inaczej P=1/kurs, albo kurs=1/P ;) JEŚLI P*KURS=1 tzn. że buk jest uczciwy, kurs odpowiada idealnie P JEŚLI P*KURS<1 tzn. że buk posiada jakaś marżę JEŚLI P*KURS>1 tzn. że buk się pomylił-> takie zdarzenie nazywane jest value bet Pytanie podstawowe: skąd my wiemy jakie jest P zdarzenia, żeby móc to ocenić? I to jest główne trudność w bukmacherce, tak więc podsumowując (jutro napisze więcej) nawet jeśli jesteśmy ‘pewni’ jakiegoś wyniku, musimy określić jakie jest +/- P jego trafienia(np. na podstawie własnych typów), następnie sprawdzić czy jeśli nasze P*kurs>1, jeśli nie w dłuższej perspektywie grac się nam nie opłaca. Może to co tu wypisałem to przedszkole, ale jeśli tak , to w temacie nasze kupony, mamy noworodków :D Czekam na komentarze i opinie, jutro opisze jeszcze trochę teorii. Mam nadzieję, że komuś się przyda. _______________ *bo czasami buk sie lubi pomylic.... |
Dobre :) Artykuł a raczej zalążek świetny
|
szczerze? Ale komu to się przyda? Ja gram w toto-mixie i nie narzekam. Raz wygram, raz przegram- bywa. Podstawowy błąd jest taki, że niektórzy obstawiają dużo meczów na jednym kuponie i dają małą stawkę(np 2-3 zł). To nie ma sensu. Ja stawiam max 3 mecze za bardziej porządną kwotę (zazwyczaj w przedziale 50-100 zł). I w takim wypadku wychodzę na swoje. A nie obstawiać 8 meczów(nawet wydawało by się pewniaków). Zawsze trafi się jakaś niespodzianka. A te porady to raczej się nikomu nie przydadzą. A że firma musi zarobić? To przecież oczywiste. To nie akcja charytatywna
|
Cytat:
|
ludzi pociąga możliwość wysokiej wygranej, znam wiele osób, które grając dużo meczy, mając możliwość dużej wygranej, niezywkle tym faktem są zadowoleni. nie siądzie im jedno zdarzenie, wmówią sobie że niewiele brakło i zagrają znowu podobnie. z drugiej jednak strony, wydawać regularnie po 20 czy więcej złotych, na jedno zdarzenie - jeśli ktoś nie ma pieniędzy, które może wydać na cokolwiek, a ma ważniejsze wydatki to ciężko mu wydać taką kwotę, jednocześnie ryzykując.
premierze, czekam na nast. artykuł, z chęcią przeczytam. szczerze mówiąc, w życiu nie myślałem o obliczaniu prawdopodobieństwa, czy P*kurs. btw. spotkałem się w STSie z kursami na poziomie 2,4 - 2,7 w meczach piłkarskich, a to chyba biorąc pod uwagę Twoją metode, dobre kursy? |
Otóż to.
Sęk jednak w tym, ze w bukmacherke bawi się zbyt wielu młodych chłopaków, którzy dysponują właśnie tylko tymi "dwójkami"... I na nich interes się kręci, taka prawda, te "dwójki" wyglądają niewinnie, a chcąc z jednej z nich zarobic dychę to juz na prawde trzeba zbudować sensowny kupon (kurs min 6!).A przy takim o wpadkę nie łatwo. A wtedy myślenie: "Luz, to tylko 2 zł, gram jeszcze raz, pech nie trwa wiecznie" i tak koło się zamyka... Mój sposób na sts kiedyś opisywałem w temacie o naszych kuponach. Typuję regularnie dosyć (może ostatnio mniej, nic się nie dzieje w rozgrywkach na których sie w miare znam) po JEDNYM wydarzeniu na kupon, zwykle po kursie ok 1,3-1,4. I stawiam na szalę przeważnie 100 zł. Typ ten jest jednak zwykle poprzedzony analizą składów danych drużyn, kontuzji itp (od czego jest internet ? :) ). I wychodzi to zwykle 20-30 zł zysku z kuponu. Owszem, bywa i pechowo ;) Ale przyznam szczerze, że dobrze analizując każdy zakład zwiększa sie szanse wygranej. Do tej pory nie wchodził mi średnio powiedzmy 1/10, czasem nawet rzadziej. Ale to wtedy kolejne 3-4 kupony nadrabiają stratę i człowiek wychodzi na swoje. Jaki widzę plus - regularne wpływy, fajny taki co miesięczny zastrzyk gotówki :) Minus - Trzeba jednak dysponować dosyć sporą gotówką by się bawić w taki system. A przynajmniej taką, by po stracie 100 zł nie panikowac tylko spokojnie wyciągac kolejne bo to jedyna szansa na odegranie. Bo to jedyna szansa by wyjść na swoje. System ten służy raczej dorobieniu do innych zarobków niż ukręcenia czegoś z niczego. Ja póki co daję radę :) |
Czy ktoś z Was grał systemem progresywnym? Zamierzam spróbować od tego sezonu.
Cytat:
|
najpierw skomentuje wasze posty, potem cos dodam jeszcze:
Cytat:
felipe: bardzo fajnie, że wygrywasz, być może, jeśli t trwa długo, jesteś świetnym typerem i grasz same value bety. Z tego co mówisz wynika ze trafienie zdarzenia 1,3 to u ciebie 90% sprawdzamy 0,9*1,3=1,17 :) czyli statystycznie z każdego z 9 kuponów wygrywasz 270 zł, potem na 10 kuponie przegrywasz sto, czyli jesteś do przodu 170zł, zainwestowałeś 1000, czyli twój zysk to 17%, a....0,9*1,3=1,17 czyli jak widać, grając zdarzenia z P=0,7 po kursie 1,3 =0,7*1,3=0,91, czyli statystycznie w dłuższej perspektywie tracimy 9% zainwestowanej sumy.... Oczywiście 10 kuponów to żadna mierzalna dla matematyki próbka, po ok 100 typach można się pokusić już o sporządzenie w miarę wiarygodnych statystyk i jeśli dobrze ci idzie, to radzę zapisywać typy, ligi i popatrzeć potem na to z daleka... 'SYSTEM felipe JEST NAJSKUTECZNIEJSZYM SYSTEMEM NA GRĘ U BUKA(potem opisze, dlaeczego taki właśnie) Dobra, no to pytane: jak pomimo marż felipe jest w stanie regularnie wygrywać? otóż żeruje on na błędach bukmacherów. Bukmacher ma trudne zadanie bo musi matematycznie wyliczyć prawdopodobieństwa każdego zdarzenie doliczyć marże(czyli obniżyć kursy) i... to nie koniec. Zwróćcie uwagę na przykład z wczoraj: 1,9- Niemcy 1,9- Hiszpania pisałem że: Cytat:
z naszych 20 osób, 12 jak zobaczyło kurs na Hiszpanię zagrało natychmiast, bo uważało, że kurs jest za wysoki(może to obliczyli, może 'poczuli') czyli okazało się, ze 'tłum' ocenił P na zwycięstwo Hiszpanii 12/20, czyli 0,6. P zwycięstwa w turnieju Niemiec wyszło 0,4. I teraz jeśli wygra Hiszpania, buk ze swojego budżetu 2000zł, będzie musiał wypłacić 1,9*100=190zł, każdej osobie, czyli wszystkim 12*190zł=2280 i traci w ten sposób 280zł. Jak z tym walczą? Bardzo prosto. Buk na bieżąco kontroluje jak ludzie stawiają, czy liczba osób stawiająca dane zdarzenie (a tym samym prawdopodobieństwa poszczególnych zdarzeń oceniane przez ludzi) są zgodne z ich ocenami. Jeśli na któryś zespół przychodzi za dużo typów kurs jest obniżany, a podwyższany na przeciwny typ(żeby było prościej pisze tylko o zdarzeniach dwudrogowych). Oczywiście kursów po jakich zakład został zawarty buk nie może zmienić, ale typowanie odbywa się falowo i kolejni klienci zagrają pomimo niższego kursu. Buk dzięki temu, może utrzymać równowagę między kursami(które są odwrotnością prawdopodobieństwa) a rozkładem typów graczy, czyli innymi słowy utrzymać swoją marżę Ze zmiana kursów spotkał się każdy, najczęściej tuz przed meczem, spadają kursy na faworytów i często jest to dobry moment aby postawić na underdogi :D, bo kurs wtedy rośnie. I teraz uwaga: czasami jest tak, ze np. kurs wynosił 1,4 i chcieliśmy go zagrać, kurs spada na 1,3 czy dalej opłaca się grac? To zależy :) Jeśli P ocenialiśmy na >71% to opłacało się grac na kursie 1,4, bo 1,4*0,72>1 Ale jeśli P ocenialiśmy na mniejsze od 77% to na kursie 1,3 już grac się ‘nie opłaca’, bo 1,3*0,76<1.... innymi słowy: na 1,3 opłaca sie grac na zdarzeniach z P>77% i jeśli początkowo tak oceniliśmy zdarzenie, to zagrać sie opłaca, jesli ocenialismy Pzdarzenia z przedziału 71-77% to opłacało sie grac na 1,4 a na 1,3 już sie nie opłaca... „Oczywiście ktoś powie, wygrałem i tak na mniejszym kursie wiec co to za .......enie, ze się nie opłaca” ;) tylko, że jeśli kolega, będzie grał przez rok po tych niższych kursach to będzie na minusie. Matematyka mu nie przebaczy. |
Dobra to teraz obalmy ‘tasiemce’ ;)
Teraz włączamy matematykę na poziomie liceum, ale jest prosta wiec wszyscy powinni zakumać. Wiec tak postanawiamy, ze na naszym kuponie za 2zł, postawimy 5 typów. Same pewniaki, intuicyjnie wiemy, że czasami zdarzają się niespodzianki dlatego jak nas premier spyta, jak oceniamy P każdego zdarzenia to mówimy „a z 90%, ****a, jak nic!” Ok. P_Mecz nr1=90%=0,9 P_Mecz nr2=90%=0,9 P_Mecz nr3=90%=0,9 P_Mecz nr4=90%=0,9 P_Mecz nr5=90%=0,9 Aby wygrać kupon musza zajść wszystkie zdarzenia. Z jakiegoś tam twierdzenia wynika, ze P takich zdarzeń to iloczyn prawdopodobieństw. Czyli P_całkowite=0,9*0,9*0,9*0,9*0,9=(0,9)^5=0,59049 O Jejku co się stało? Z samych pewniaków wyszła kupa :O Zamiast 90% mamy niecałe 60% szans na wejście kuponu....... GDYBY nie było marż lub znajdowalibyśmy błędy bukmachera tak aby P*kurs=1, to kurs na każde zdarzenie powinien wynosić: kurs=1/P= 1/0,9=1,11111...... Czyli nasz kurs wynikowy to (1,11111)^5=1,6935.... 0,59049*1,6935=1, czyli pomimo spadku P zdarzenia, po zagraniu 1000 takich kuponów powinniśmy wyjść na zero. Ale my przecież nie bawimy się w ocenianie szans, tylko stawiamy pewniaki, bez względu na kurs, przecież, wejdą. Znajdujemy sobie 5 pewniaków: Tampa Bay Rays - Kansas City Royals 1,50 2,50 (marża 6,25%) Boston Red Sox - Minnesota Twins 1,55 2,40 (marża 5,82%) Pironkova T. - Mircic T. 1,15 5,00 (marża 6,5%) Safarova L. - Nagy K. 1,15 5,00 (marża 6,5%) Groenefeld A.-L. - Kiraly P. 1,15 5,00 (marża 6,5%) Gramy za 2zł na faworytów czyli kurs=1,5*1,55*1,15*1,15*1,15=3,53 Czyli aby opłacało się grać ten wypadkowy kurs P>1/3,53=około 0,28 P kolejnych zdarzeń, wg buka(obliczam te P jako 1/kurs) to: 0,666667 0,645161 0,869565 0,869565 0,869565 Po doliczeniu marż 0,627604 0,609799 0,81672 0,81672 0,81672 I jeśli to teraz razem wymnożymy(bo P_ całkowite to iloczyn pojedynczych) To: P_całkowite=0,208=21% 0,21*3,53=0,74 !!!!!!!!! czyli P* kurs jest o 0,26 mniejsze wyjściowego a gdybyśmy nawet z ta marża zagrali jedno zdarzeni, np. pierwsze to 1,5*0,627=0,94, czyli tracimy jedynie 6%, a przy zagraniu kombosa, podobne marże się ładnie mnożą i tracimy już 26%.... Jak cos niejasne to pytać, ominąłem obliczanie P z uwzględnieniem marży bo to trochę bardziej skomplikowane, a ważny jest wynik a nie obliczenia. Wniosek: GRANIE DUŻEJ ILOŚCI ZDARZEŃ NA KUPONIE JEST OBARCZONE ZWIĘKSZENIEM MARŻY UKMACHERA< A CO ZA TYM IDZIE EFEKTYWNYM ZWIĘKSZENIM STRAT?ZMNIEJSZENIEM ZYSKÓW :D |
Nie wiem czy nei napisze glupoty ale do tego framentu z finalem ME
20 osob stawia na Hiszpanie po kursie 1,91 20 osob stawia na Niemcy po kursie 1,91 A skad wiesz ze 80 osob nie postawi na Hiszpanie a 20 na Niemcy ? wtedy buk ma wiecej do wyplacenia ,teretycznie rpzy rownych kursach? Ponadto wygrana jest mniejsza ale buk placi jakies podatki od wygranych ,nei wiem jak sie to kalkuluje bo suma sumarum sciagaja to z wygranego kuponu osoby a nie biora ryczaltem np od buka |
polecam post #8 od środka, właśnie to opisałem co buki robi a w takiej sytuacji, pozatym oni mają doświadczenie wiec jak wystawia równe kursy, to +/- ludzie beda równo stawiać
A'Tuin na razie prosze cie nei graj, opiszę ci progresje bo kiedys grałem, ale trochę bardziej skomplikowanie=bezpieczniej, |
No tak jest ,ze jak duzo ludzi obstawia jakies zdarzenei to znizaja stopniowo kurs.
Mysle ze buk zarabia glownie ,dzieki niedoswiadczonym(nie wim jak ich nazwac) graczach,ktorzy czesto graja po kilka kilkanascie nawet meczy na jednym kuponie.Oczywiscie trafi sie nawet slepej kurze ziarno ,ale suma sumarum zawsze jest wiecej tych co przegraja,no bo kazdy gra tez dla emocji .Malo kto stawia 100zl na jeden mecz zeby zarobic 130 zl ,wiecej ejst takich co za 2 zl postawione chca wygrac np 8740zl |
Śmiejesz się z typów w temacie nasze kupony ale wystarczy spojrzeć na Twoje z Mistrzostw Europy z eurotypera zorganizowanego na naszym forum przez jednego z użytkowników. Na 23 mecze trafiłeś tylko dwa dokładne wyniki i siedem bukmacherskich. Nie wiem czy liczyłeś to z rachunku czy miałeś takie przeczucie, ale nie popisałeś pomimo swej tak rozległej wiedzy na temat bukmacherki. Wiadomo to była zabawa, ale wątpię, żebyś do tego podchodził z przymrużeniem oka, bo czytając Twoje posty wydajesz się zbyt ambitny. Jeśli chcesz zachęcić innych do takiego sposobu grania jakie tutaj proponujesz najlepiej daj nam dobry przykład w postaci typów popartych wyliczeniami. Bo radzić komuś i mówić co ma robić to każdy potrafi, ale żeby samemu coś zrobić to gorzej...pozdro
|
Czegoś chyba nie rozumiesz. co ma moje typowanie do znajomości metod działania frim bukmacherskich?
Wiedz an temat bukmacherki(wcale nie rozległa, bo to sa podstawy) to zupełnic co innego, niż wiedza na temat obstawiania. To chyba oczywiste, ze juz nie wspomnęo obstawianiu Pucharów, Turniejów itp, bo z teog co się orientuje sa to wydarzenia najmniej przewiywalne i obarczona najwiekszoą dawka subiektywnych emocji. Jeśli tka bardzo jestes zainteresowany moim typowaniem, jak sie tym zajmowałem, ok 2 lata temu ugrałem w ciagu 2-3 miesiacy drugie tyle niż zainwestowałem. Jednak nie miałem wielkiego kapitału, to i zysk mimo, ze procentowo lepszy niż fundusze inw, lokaty itp , wartościowy był dla mnei mały i to zostawiłem Poświecony czas do zysków był dla mnei zbyt mały, a i stres dochodzi Zresztą ty, świetny typer, przy obstawianiu byle jak albo nic nie wygrasz, albo wygrasz dużo mniej gdybys robił to z głową. Np ToTylko Ja pisze, ze idzie do Totomixa, a jakby zagrał w betfair czy pinnacle to by zyski miał o wiele wieksze(minimum kilka procent na każdym zakładzie) NIe uważam sie za alfę i omegę, sprzedają tu tylko wiedzę , która sam przez wiele miesięcy zgłębiałem, by poczatkującym było łatwo ocenić co na czym polega.... |
Mądre słowa padły od autora tematu.
Ja czasem zagrywam za 20 zł przy 3-4 meczach których kurs wynosi 1.50 ( średnio ) do wygrania mam od 50-70 zł .Był okres że na te 7 kuponów 5 było trafnie wytypowanych tak więc byłem jakieś 200 zł na plusie. Wydaje mi się że tak najlepiej grać... za 2 zł kupony to trochę taka studnia... 15 meczów za dwa złote...dla mnie totolotek. EDIT: Może to i mało 20 zł, ale do końca życia będę pamiętał jak jakiś typ przede mną postawił 2000 zł na wygraną Chorwatów z Turkami... a tu jajo.:D |
Kupon tygodnia w Toto-Mixie jest trochę na przeciw waszym rozwiązaniom (ktoś miał lekkiego fuksa) :D
nr nazwa zdarzenia typ kurs 2051 Cork City-Galway 1 1.37 2052 Drogheda-UC Dublin 1 1.55 2054 Sligo-Derry City 0 3.10 2055 St.Patricks-Finn Harps 1 1.45 2242 Degerfors-Brommapojk. 0 3.15 2292 Rovaniemi PS-KooTeePee 1 1.50 2293 Honka-Inter Turku 0 3.15 2325 GrIFK-VIFK 0 3.10 2462 Haugesund-Bryne 0 3.30 2463 S. Sarpsborg-Notodden 0 3.30 2557 Zenit St. Petersburg-Tomsk 1 1.52 2773 Flamengo-Nautico PE 1 1.55 Termin ostatniego zdarzenia: 2008-07-06 Data zawarcia: 2008-07-04 Opłata/Stawka 2.00 zł Kurs 11299.50 Maks. wygrana: 20339.10 zł |
Cytat:
co do tasiemców - wydaje mi się, że jest pewien okres, kiedy po krótkiej analizie (kontuzje, gra na danej nawierzchni) można wygrać przy samych pewniakach troszkę kaski - jest to I runda jakiegoś Wielkiego Szlemu, ostatnio siadł mi taki kuponik na Wimbledon, 10 meczów, same pewniaki za dyszkę - 26zł. ;) |
Powiem tak z bukmacherką jestem bardzo bardzo blisko...
1. pan_premier i inni zdajecie sobie sprawę ze gra w bukach internetowych jest nielegalna? i czasem można się przejechać... 2. Progresja, jak masz kapitał zawsze wygrasz!! ale jak wiesz ze nie masz odpowiedniego nawet się za to nie bierz... znam takich co się przejechali... |
Cytat:
|
Ustawa o grach i zakładach wzajemnych nic nie mówi o graniu przez internet więc jest nielegalna i podlega (teoretycznie) karze ;]
Art. 109 kodeksu karnego skarbowego Kto uczestniczy w grze losowej, zakładzie wzajemnym, grze na automacie lub grze na automacie o niskich wygranych, urządzonych lub prowadzonych wbrew przepisom ustawy lub warunkom zezwolenia, podlega karze grzywny do 120 stawek dziennych. Jeszcze odszukałem ciekawy paragraf w KC Art. 413. § 1. Kto spełnia świadczenie z gry lub zakładu, nie może żądać zwrotu, chyba że gra lub zakład były zakazane albo nierzetelne. § 2. Roszczeń z gry lub zakładu można dochodzić tylko wtedy, gdy gra lub zakład były prowadzone na podstawie zezwolenia właściwego organu państwowego. |
Ja miałem przerwe w bukmacherce prawie roczną (prze879ałem coś z 500 zł jednego weekendu, i dałem sobie siana), wróciłem dopiero na ME skuszony promcją bet-at-home. I nieźle bo z wpłaconych 500 wypłaciłem 2600 zł...
Chodź później postanowiłem przeliczyć kolejne buki i statystyki nie były tak różowe: bwin: -1100 złotych (prze 2 lata także w sumie nie źle..) betway: +400 złotych (tu akurat znalazłem lukę w regulaminie promocji, dzięki czemu był to gwarantowany zysk z włożonych 900 zł) betathom: +2300 złotych bet365: +200 bwin (na znajomą ;): + 60 zł bwin (na mame): +120 zł bwin (na babcue): -120 zł bwin (ciocia): +50 zł jakś niemiecka strona, jak miałem 16 lat: +130 euro (zrobione z 5€ gratis!) gamebookers: -200 zł unibet: -60 zł profesjonał: tu trudno obliczyć bo nie ma historii... W ogólniaku z 30/50 zł miesięcznie na plusie, potem z dwa razy większe porażki... Sumu sumarum, chyba zysk jest. Dlatego też, zacząłem od wczoraj znowu grać, tym razem robie statystyki i jak będę na minusie pod koniec roku to znowu rezygnuje do jakieś większej imprezy... :P Cytat:
Prawda jest taka, że ustawa została stworzona zanim w Polsce upowszechnił się internet. Od paru lat zapowiadana jest nowelizacja, ale jak wiadomo, politycy w sejmie mają ważniejsze rzeczy do roboty... W praktyce, słyszałem jedną historię gościa, do którego doczepiła się skarbówka (kilka tysięcy złotych co miesiąc wypłacał). Zarządali od każdego zakładu 10%, a chyba nie musze mówić jak wiele jest to pieniędzy gdy ktoś gra w internecie (ja z wpłaconej stówki, potrafie zrobić i z 2 tys obrotu jednego dnia, czyli 200 zł podatku!). Gościu jakoś tam walczył po sądach, i nie wiem jak to sie skończyło... Cytat:
Co zrobisz, gdy zespół odnotuje seria 12 meczów bez remiu (zakładając, że grasz remisy...)? Rzadko, szanse minimalne, ale jeśli będziesz chciał się z tego utrzymać to prędzej czy później się trafi... I mamy tak: 2 4 8 16 32 64 128 256 512 1024 2042 4084 będziesz miał tyle kasy? Piszesz, jak ktoś dysponuje dużym budżetem, to te 10 tys złotych będzie miał... Owszem, tylko co mu z takich wygranych? Jeśli będzie grał od 2 zł, to zakładając że większość wejdzie do poziomu piątego, będzie miał kilkanaście, kilkadziesiąt miesięcznie złotych zysku... Czy to dużo dysponując 10 tys? Czy nie lepiej inaczej je zainwestować? A jeśli zwiększy stawkę i zacznie grać od 100 zł, to jednocześnie też zmniejszy się stopień do którego może grać. I prędzej czy później, padnie na 12 poziomie... ---------------------------------------------------------------------- Pan_premier, nie napisał o jedynym istniejąc pewnym systemie.. :p Tzw. surebetach. Polega to na znajdowaniu spotkań, na które różne buki, dają różne kursy. I tak jutro mamy mecz: FC KooTeePee Kotka vs TPS Turku kursy w bwin: 3,4 4,0 1,7 ale szukam u innych buków i tak: TopSportWetten daje na jedynkę kurs: 7,1 Unibet na remis: 4,1 Europlay na dwójkę: 1,9 Inwestujemy w to 10 000 złotych obstawiając: na gospodarzy 1546 złotych, po kursie 7,1 do wygrania mamy = 10976zł na remis: 2677 złotych, po kursie 4,1 daje nam to : 10975 zł na gości: 5776 złotych, po kursie 1,9 znowu do wygrania mam 10975 zł. Jaj widzicie w 100% pewna wygrana, zysk na poziomie 9,75%... Jest oczywiście parę "ale": - raz na milion lat (szczególnie w tenisie), może zdarzyć się jakaś wyjątkowa sytuacja, że bukmacher odwoła mecz. Na wcześniejszym przykładzie: w 90 minucie przy stanie 0-0 kibice wbiegają na murawę, sędzia kończy mecz. TopSportWetten i Europlay, uznają spotkanie za remisowe. Unibet u którego postawiliśmy na remis, czeka jednak na decyzję fińskiego związku piłki nożnej, który przyznaje walkowera... I dupa 10 tys złotych poszło się je... - trzeba posiadać konta u kilkunastu internetowych buków. Ba, konta.. trzeba mieć na każdym odpowiednio duże środki finansowe, bo wpłaty/wypłaty trochę trwaja.. - każdy przelew zagraniczny to koszt kilku złotych. Zyski z surebetów to kilka procent (rzadko trafia się kilkanaście) aby więc się opłaco trzeba wsadzić, tak jak na powyższym przykładzie, co najmniej kilka tysięcy złotych... Mało tego, po jednym takim ruchu, bukmacher cie zablokuje, albo nałoży limity. Na niektórych stronach są też limity wypłat, także trzeba bardzo uważać... PS: Do szukania surebetów: http://www.oddsexchange.com/servlet?cat=surebets PS2: do obliczania ile postawić: http://www.supertypy.pl/index.php?op...et&Itemid=1738 Jeśli chodzi o surebety, można zabawić się też inaczej. Mianowicie grac na liveach na bwin... I po prostu przed meczem postawić na niespodzianke, a w trakcie meczu czekać aż kurs na faworyta odpowiednio wzrośnie... Problem znowu w tym, że jak strzelą w 5 min. na 1-0 to się nie doczekamy... ;) |
Cytat:
Kilku znajomych używało tego systemu.. trzeba mieć w cholerę kasy, dużo cierpliwośći i odwagi.. Nie polecam. |
Tak, jak obiecałem, kilka słów o progresji:
1. Progresja to system, dla ludzi, którzy chcą zyski pomnożyć. Jeśli chcesz aby twoje zyski wzrosły szybko, to nie metoda dla ciebie. 2. Progresja to system przynoszący(procentowo) najlepsze zyski. 3. ‘Czysta’ progresja ZAWSZE prowadzi do bankructwa. Zaczęło się wiec optymistycznie;) : dodajmy do tego, że to najbardziej stresująca metoda, wymagająca żelaznej konsekwencji, mało polotu i ogólnie osobowości seryjnego mordercy :D Dla początkujących, co to jest? Posłużę się przykładem od którego jest czarno w sieci: Kurs na remis w piłce wynosi ok. 3, średnio drużyna ma w sezonie ok. 30% remisów(w zależności od ligi itp.). Pomysł jest wiec prosty: statystycznie co 3 mecz to remis, warto wiec stawiać ciągle na jedna drużynę, że zremisuje, bo kiedyś(najczęściej szybko) to nastąpi. Stan konta: 10zł 1 mecz: Wisła-Legia, X-kurs 3 stawiamy 2zł, Wisła wygrywa, stan konta 8zł 2. mecz: Wisła-Ruch X-kurs 3 stawiamy 2zł, Wisła wygrywa, stan konta 6zł 3. mecz Wisła-Odra X-kurs 3 stawiamy 2zł, remis, wygrana 6zł, stan konta 10zł Udało się, zgodnie z przewidywaniami remis nastąpił. Jednak wyszliśmy na zero. Zysku brak. No więc, żeby wygrać to może czas zwiększać stawkę? Stan konta: 10zł 1 mecz: Wisła-Legia, X-kurs 3 stawiamy 1zł, Wisła wygrywa, stan konta 9zł 2. mecz: Wisła-Ruch X-kurs 3 stawiamy 2zł, Wisła wygrywa, stan konta 7zł 3. mecz Wisła-Odra X-kurs 3 stawiamy 4zł, remis, wygrana 12zł, stan konta 15zł Udało się! Wygraliśmy 5zł, czyli aż POŁOWĘ naszego wkładu! To naprawdę genialny wynik, ale... Gdyby: 3. mecz Wisła-Odra X-kurs 3 stawiamy 4zł, Wisła wygrywa, stan konta 3zł to nie mamy już pieniędzy żeby w kolejnym kroku podwoić stawkę, możemy zagrać za 3zł , ale wtedy wygrana będzie 9zł, czyli w najlepszym wypadku, stracimy 1zł a w najgorszym wszystko. Jesteśmy bankrutem :( To bardzo częsty wniosek u grających progresją. Jakie błędy popełniono, jak je zminimalizować, żeby takiego wniosku nie było? Trzeba sobie zadać minimum 3 pytania 1. Czy faktycznie najlepszą metodą jest granie na remisy w piłce? 2. Czy faktycznie najlepiej jest podwajać stawkę? 3. Czy faktycznie należy na’ ślepo’ zawsze wchodzić w kolejne kroki? Ad.1 NIE! Powiedziałbym wręcz, że w prostym graniu progresji, jest to zdecydowanie najgorsza metoda, obarczona największym ryzykiem. Po pierwsze: chociaż drużyna ma już na koncie 12 meczów bez remisu, nie oznacza to, że nie może przedłużyć serii do 24 meczów, czy mamy, aż tyle pieniędzy aby nie zbankrutować wcześniej? Bo patrząc na sprawę całościowo(proces Brenoulliego) zaliczenie 24 braku remisów pod rząd(przy P braku pojedynczego remisu równym 2/3) wynosi 2/3^24=0,00005940319, czyli ok. 5/100 000 :D Jednak jest to ciągle prawdopodobieństwo niezerowe, wiec taki wynik jest ciągle PRAWDOPODOBNY. Pyzatym takie granie nanosi dodatkowo obciążenia związane z tym, że nie możemy zapomnieć o postawieniu tego meczu, bo jeśliby się tak stało, a wypadł by remis.... Dlatego zdecydowanie lepiej jest grać progresję na KURS, czyli jak chcemy mieć ten kurs 3, to złóżmy go sobie(z uwzględnieniem założeń z moich postów o marży i value) z dowolnych zdarzeń. Konkretnie nie chodzi o kurs a P zajścia zdarzenia. Ale to już tłumaczyłem wcześniej Czyli np. w pierwszym kroku gramy na jakiś remis po kursie 3, jak nie wchodzi to w drugim kroku układamy kupon z dwóch zdarzeń po łącznym kursie 3, itp. itd. Jakie są tego zalety? Jeśli typujemy zdarzenia na kursach ~ 3 ze skutecznością 33%, to szansa nie trafienia pod rząd 24 typów jest dokładnie taka sama jak to że przeciętna drużyna europejska zaliczy taką serię meczów bez remisu. Po co więc ‘wiązać się’ z jedna drużyną(a co np. jeśli na kolejne jej mecze buki wystawia kurs 2,5 na remis?) Tak wiec progresję grajmy na różne typy, po +/- stałym kursie. Wierzmy we własne typy nie w serie ;) Taka moja teoria. Wadą tego rozwiązania jest to, że jak jesteśmy powiedzmy na 7 etapie progresji, to serduszko nam już drży przy układaniu kuponu, a tak nie mamy się nad czym zastanawiać tylko gramy w ciemno na remis. Ad.2 NIE! Zwróćcie uwagę ze w przytoczonym przeze mnie przykładzie wygrana w pierwszym kroku da nam mniejszy zysk niż w trzecim(i każdym kolejnym). Czy o to nam chodzi? By wygrywać dużo na ‘gorących’ etapach gdzie nie zamierzamy w ogóle dojść? Czy może wygrywać sporo na pierwszych etapach gdzie będziemy często, a na rzadkie etapy zyski zminimalizować, lub zaliczać stratę? Lepsze to niż bankructwo. Dlatego ‘stawkowanie’ to podstawowa rzecz w progresji. Ad.3 NIE! To szybka i prosta droga do bankructwa. Zanim zaczniemy grę musimy jasno określić, którego kroku progresji nie przekraczamy. I nie ma być krok w którym zagramy wszystkie posiadane pieniądze :D Lepiej zrezygnować raz na 8 kroku i nie tracić więcej pieniędzy. Etap na którym rezygnujemy powinien być dobrany tak, że jeśli się trafi(a jak zagramy kilkaset kuponów to się na pewno trafi) to nie zniweluje zysków uzyskanych z innych progresji. To tyle tytułem wstępu, potem zasypię was wykresami i obliczeniami, które, mam nadzieje jakoś wskażą optymalną ‘drogę’ w progresywnym graniu PS zapraszam do polemiki itp, nie uważam sie za wyrocznię, dzielę ise tylko swoimi doświadczeniami:) |
A co myslicie o metodzie progresywnej dla tenisa i porażek faworytów. Częst są niespodzianki, że jakaś "przykładowa Sharapova" przegra z byle kim, a kursy na to dużo wyższe niż 3,00 ?
|
Opłaca się, ale tylko stawianie progresją na porażkę Dementievej, Sharapovej, Kuznetzovej, Penetty, Petrovej i Bartoli - tym w "słabszy rangą" turniejach nie chce sie grac i moga odpaść w II, III rundzie.
Nie graj progresją na: Safinę, Williamsówny, Ivanović, Radwańską - im sie przeważnie zawsze "chce". Przy meczach rosjanek z Safiną ZAWSZE dawaj na Safinę - ma niesamowity patent na rodaczki. |
panie premierze wszystko super ok przeczytałem wyżej napisane przez pana posty ale nadal nie wiem jak oblicza się marżę bardzo proszę o jaśniejsze wytlumaczenie (jak sie da) .
|
Cytat:
Cytat:
|
Witam.. i ja dorzuce cos od siebie ;)
Progresja- statystycznie przy 30 progresji pada zła seria.. Gdy grasz ciagla progresja, kiedys zbankrutujesz ;) Nudne, długo trwające.. Jesli ktos mysli ze pewna kasa- to jest w duzym bledzie ;) Ako- kazdy zaczynal, i ja zaczynalem ;) Tak, tak.. zawsze nie wchodzi najwiekszy pewniak ;) Moje ako zaczelo sie od kuponu: 11meczy EMŚ.. 10 weszlo w 11 byl remis ;)) max to 4-5 meczy na jakis czas ;) single, ew duelki: najlepsze pod kazdym wzgledem. Gdy zaczynasz przygode z bukami: wydaje Ci sie to najgorszą metodą gry, gdy zaczniesz przegrywac- tylko tym sposobem skutecznie sie odrobisz ;) Live- zalezy.. jesli chodzi o: Giełda- w sumie, jedna z najlepszych propozycji na mądry zysk ;) Po 1. zarabiasz Ty lub inny GRACZ, nie buk ;) Wysokie kursy mowia same za siebie, no i cos co jest w tym wszytkim najfajniesze- sam sttajesz sie bukmacherem ;) trading- dla mnie, jesli mozna to nazwac metoda, to rownarzedna wartosci singielkom u zwyklych buków ;) Maly budzet: over-under 2.5 3.5.. Wiekszy budzet: 0-0 back -lay.. Oczywiscie Trading nie jest tak kolorowy jak sie wydaje, ale jest pare + ktore przemawiają za giełdą: -jak juz wspomnialem, firma zarabia na prowizji od wygranych, a nie od Twoich przegranych ;) -wysokie kursy -trading legal ;)).. jesli masz ryzyko stracenia gotowkki- zawsze mozesz zakontrowac ;) |
Mógłby ktoś napisać troche co sądzi o graniu systemowym (np.4z5, 5z7 itd.)?
|
No, ale co tu sądzić? Tak jak napisał chłopak wyżej- tylko single/ duelki mają jako takie szanse powodzenia. 4 z 5 czy inny system jest ok, bo jest większa szansa, że coś wygrasz (a raczej, żę mniej przegrasz), ale po co się z tym pieprzyć? Nawet jak uważasz, że masz za mało kasy i nie opłaca się grać singla, to pamiętaj, że to nie wyścigi, a netowe buki dają Ci spore możliwości i możesz sobie dziennie zagrać przecież kilka meczy nawet. Przykładowo w środę był piękny mecz Birmingham ktoś tam po kursie 1,9 na B'gham. W czwartek kurs na Totenham był ponad 2, wczoraj na BOT i powiedzmy Herthę (nie stawiam NA Legię, żydów, czy Lecha dla zasady :D ) wyciągnąłbyś ako pewnie ok 3,5. I w ten piękny sposób masz z 20 złotych (powiedzmy) w środę, ok 240 zeta w piątek. Oczywiście, że przy takich stawkach zawsze kusi, żeby coś jeszcze dorzucić, żeby odrazu te pieniążki pięknie wpadały na konto i na tym większość ludzi się wykłada (w tym ja sam często), ale graj singlami/ duelkami, a daleko zajdziesz. Nie ma się co .......ić w 2 z 3 czy 14 z 28 ;-) Z bukiem Panowie ;-)
|
Dokladnie ;)
Te cale systemy cos tam z ilus tam polegaja na tym ze zamiast na kupon 4meczy masz np 4 kupony 3 meczy ;) Wszytko ok jak Ci nie wejdzie 1mecz, jesli nie wejda 2, no to baju ;) itd.. A z ako jak ako.. pozniej sie dziwisz dlaczego wszyscy wygrywaja, tylko nie ten co byl po kursie 1.05 ;| |
Bet at home naszym sponsorem. Dobra, wypada cos zagrac.
Teraz moje pytanie. Jak wyglada typowanie przez internet? Czy po zalozeniu konta dostaje sie jakis poczatkowy kapital? Czy trzeba przelewac forse na to swoja konto czy to jest jakos podpiete pod konto bankowe? Ogolnie jakies porady, cieple slowa :D Za wszystkie opinie dziekuje z gory. |
Jak wyglada typowanie przez internet?
Tak samo jak w naziemnych, tyle tylko że nie mają 10% marży przez co kursy z reguły są wyższe. Czy po zalożeniu konta dostaje sie jakis poczatkowy kapital? Czy trzeba przelewac forse na to swoja konto czy to jest jakos podpiete pod konto bankowe? Za samo założenie konta nikt nie daje pieniędzy (Ja się z tym nie spotkałem). Pieniądze przelewasz na konto podane na stronie danego bukmachera. Z reguły są tam podane konta dla różnych państw. Ciebie powinno interesować dla Polski xxxxxxxxxxx - nazwa banku i numer konta. Bonusy są przyznawane zazwyczaj przed wielkimi imprezami sportowymi - olimpiada, nistrzostwa europy itd. - na określony czas (np. od końca kwietnia do końca maja) by przyciągnąć klientów. By skorzystać z takich bonusów trzeba wpłacić pieniądze w określonym czasie i potwierdzić linkiem ich przesłanie. Zazwyczaj wygląda to tak: 100% bonus do 100 zł czyli jeśli wpłacisz 100 i potwierdzisz wpłatę to dostaniesz dodatkową stówę. Od siebie dodam, że warto przeczytać regulamin na wstępie żeby się niepotrzebnie nie zdziwić. Sprawdzić minimalną kwotę za jaką można postawić jak i maksymalną. Zobaczyć jakie są limity wygranych, jakie kwoty minimalne można wypłacić (niektórzy bukmacherzy wypłacają np: od 40 zł i czy pobierają jakieś opłaty i ile). Warto zwrócić uwagę czy bukmacher nie zastrzegł sobie ze nie wypłaci bonusu jeśli pieniądze zostały przesłane np: z moneybrokers itd. Bezwzględnie zapoznać się ze sposobem rozliczania kuponów i pojedynczych zdarzeń sportowych. W razie wątpliwości korzystać z supportu. |
bet-at-home to jesden ze słabszych bukmacherów jak chodzi o kursy. nadrabiaja to promocjami.
ogólnie kiepski buk moim zdaniem |
No tak ale mając konto w BAH wspierasz swój klub.
|
Panowie pomocy!! Gram na bet at home, odkad sa sponsorem Wisły. Dzisiaj chce sie zalogowac a tu takie cos:
Numer konta gracza lub PIN jest nieważny! to nic, mysle cos zle wpisałem, wpisuje znowu i:Konto gracza zostało zablokowane! Wyjde zaraz z siebie:D |
Cytat:
|
14
I'm going to bump the thread PRETTY WOMANPART 14INT. PENTHOUSE LIVING ROOM - DAYEdward enters the living room. Vivian slowly enters behind him. Edward opens the front door. Mr. Kross slowly enters.He looks very old and tired; so much so that Edward has to maskhis surprise.KROSSMr. Harris.EDWARDHow are you, Mr. Kross.KROSSNot bad for a man who hasn'tslept in four nights. I'll getused to it.An angry, reluctant looking David Kross is behind his father.Stuckey brings up the rear. Edward and David give one anotherperfunctory nod. Stuckey smugly winks at Edward. Edward closesthe door and leads them all down the stairs.Vivian is very troubled at Kross's appearance. He gently nodsat Vivian.KROSSYoung lady.VIVIANHello.(to David)Hi.DAVIDHello, Vivian.STUCKEYLet's not waste time here, shallwe? Mr. Kross, you said thismorning, you wished to speak withMr. Harris. Mr. Harris is nowlistening.Kross has to fight down his humiliation at Stuckey's tone. Heturns to Edward.KROSSYes. I'm here to tell you thatI've reconsidered my position onyour acquisition offer.EDWARDExpected... offer.KROSSOf course, yes. After theexpected filing period is over,I'm going to recommend to theboard that we accept your bid.EDWARD(a moment)You're making the right decision,sir.Stuckey glances triumphantly at Edward. He is surprised tosee that there doesn't seem to be any victory in Edward's face.Edward is silent. Kross interprets his silence as secondthoughts.KROSSI'll see you on one condition.I'm not so concerned for me butthe people who have worked forme...Vivian is disturbed watching this tired looking man.STUCKEY(quickly)They'll be taken care of. Won'tthey, Edward?Kross ignores Stuckey. He looks to Edward. Edward slowlynods.KROSSI'll sign anything you want then.STUCKEYToday.Kross nods tiredly. His voice is very soft.KROSSToday.Vivian abruptly turns and disappears into the bedroom,obviously upset. The men all watch her go. Edward hesitates.He turns to Kross:EDWARDExcuse me, please?He heads to the bedroom.INT. PENTHOUSE BEDROOM - DAYVivian is sitting on the bed, on the phone.VIVIANHello. Is Kit DeLuca there?When she comes in will you haveher call Vivian Wells at 560-30000.Yes. Okay.She hangs up as Edward comes in.VIVIANWhat did you do to him?EDWARDWhat do you mean?VIVIANLast time I saw him he was thisstrong guy. Now he's beaten.And you liked him.EDWARDVivian, I want you to listen tome. The man realized that itwould be better for his futureand his son's future, if hecooperated.VIVIANRight.EDWARDIt's not your concern. It's...business, that's all.VIVIANBusiness.EDWARDYes. The man made a businessdecision.VIVIANIt's all just business to you.Him. Me. Your life.Everything's business.EDWARDIt's what I do for a living.It's how I make money.Silence.EDWARDI'll be back in a few hours.We'll talk about this later.INT. PENTHOUSE LIVING ROOM - DAYEdward enters the living room. The men look at himexpectantly.EDWARDWe'll continue this down at theoffice.He heads for the door.EXT. PENTHOUSE PATIO - DAYVivian stands at the railing, unhappily looking out at the citybeyond. The phone RINGS. She turns and hurries inside.INT. PENTHOUSE LIVING ROOM - DAYVivian answers the phone.VIVIANLo?INT. HOTEL LOBBY - DAY - INTERCUTMr. Thomas is standing behind the front desk, a rather strainedexpression on his face.MR. THOMASBarnard Thomas here. MissVivian, I wonder if you might comedown to the front desk. There'ssomeone here to see you.VIVIANMe?MR. THOMASI'd send them up, but sadly, Idon't trust the young lady to findyou on her own.A hand reaches out and wrenches the phone away from Mr. Thomas.Kit, heavy make-up, skimpy outfit, chewing gum, cigarette andall, keeps her voice just below a bellow.KITViv? Where are you, babe?(glaring at Mr. Thomas)The sphincter-police won't letme through.INT. HOTEL LOUNGE - DAYKit finishes slurping on a big, frosty ice cream soda. Shesmacks her lips like a happy, little girl. Vivian isn't havinganything.VIVIANYes, I'm glad you're clean butI've been calling and calling.KITWas that you?VIVIANWho did you think?KITCarlos. I still owe him twohundred bucks...VIVIANKit, I left that money for youdays ago.KITYeah. I just got it.An OLDER COUPLE walk past the table. They stare at Kit.KITFifty bucks, grampa. Forseventy-five, the wife can watch.Horrified, the elderly couple hurry away.VIVIANKit...KITEverybody keeps starin' at me.VIVIANYeah... I know what you mean.KITWhat do you know? You look good.All dressed up.(meaning it)You clean up real nice.(giggling)You sure don't fit in down onthe Boulevard, lookin' like youdo. Not that you ever did anyway.VIVIANYou think I fit here where theyjust about chew your food for you?KITWhere do you fit?Vivian is silent, then.VIVIAN(suddenly)I kissed him, Kit. On the mouth.KITHoney, you're not supposed todo that.VIVIANI know. I stopped pretendingand started liking it with himfor real.KITOh, my god, you mean it was good?VIVIAN(miserably)It was great.KITDummy.VIVIANHe wants to set me up in a place,give me some money.KITI pray for that.VIVIAN(nods)All I'm doing is feeling lousyabout it. I don't know what todo. What do I do, Kit?KITGo for the bucks.VIVIANI don't care about bucks.(a beat)I might love this guy.KITWow, are you in deep shit.(a sigh)You know he'll break your heart.Vivian is silent again.KIT (cont'd)I blame myself here. First timeI laid eyes on ya', I knew youwere too complicated to be awhore.Vivian nods. Her face is filled with confusion.INT. BROKERAGE HOUSE - CONFERENCE ROOM - DAYEdward stands at the window looking out. There is somethingabout his somber demeanor that both reflects the look we've justseen on Vivian and suggests the way we saw him at the top ofthe story.Jake enters, a pile of papers under his arm. He begins layingthem out on the conference table.JAKECongratulations, sir.EDWARDWhat?JAKEMr. Kross is just getting offthe phone with his stock broker.It's finished. You've won.Edward says nothing.JAKEWho are you going after next, sir?EDWARDWho indeed...He turns as Stuckey, James and David Kross, and Vance enterthe room. They surround a conference table. Kross sits, thepapers laid out in front of him. Stuckey hands Kross a pen.A SECRETARY lays out finger food. They wait for her to leavebefore they speak.STUCKEYIf we can get these letters ofintent out of the way now... Mr.Harris and I would like to askyou some questions about yourcompany.DAVIDDad, excuse me, but that'sinappropriate. You're under noobligation to answer any questionsat all.KROSSCould we at least wait till afterthe filing period?Stuckey glances to Edward for help. Edward is silent; indeedit's as if something is twisting inside of him. Stuckey plungesahead.STUCKEYMr. Harris is preparing a bidbased on our speculation of thecorporation's net worth. Theprice he ultimately pays for yourfather's stock will be based onthat bid. The more we know, thehigher our bid can be.KROSSIt's in my best interest tocooperate, David.DAVIDIf he throws himself on yoursword, you promise to take careof him and his family, huh?David stares at him.STUCKEYThat's unfair!DAVIDYou bed it is.(to Edward)You're everything he said youwere.(to his father)Do what you have to do, Dad.Just don't expect me to watch it.He exits. A moment. Kross looks at Edward with a resignedsmile.KROSSHe's young. He hasn't learnedhow to lose gracefully yet. I'llsign your papers. And I'll answeryour questions. Whatever youwant.He sighs. He picks up the pen. He's about to sign.EDWARDStop. For just a moment.(a moment)Mr. Kross, I'd like to ask youa few questions before you sign.You realize that you're a target.If you weren't mine, you'd besomeone elses, correct?KROSSYes.EDWARDIf you had a... reprieve, whatwould do?STUCKEY(quickly)I don't think there's any sensein --EDWARDLet him answer.KROSSI... I would take advantage ofit.EDWARDHow?Kross looks uncertain. He gropes for an answer.KROSSI... I don't know. There...there wasn't time...EDWARDI suppose you'd find out soonenough that you have assets youpresently don't seem aware of,wouldn't you? The wasteprocessing licenses at thatabandoned shipyard of yours, you'dcertainly find out about that.Surprise suddenly flares in Stuckey's eyes.STUCKEYOh, my god... Edward, no!EDWARDI suppose you'd use them ascollateral on new loans, wouldn'tyou?STUCKEYHave you lost your mind?KROSS(to Stuckey)Quiet.(to Edward)Would I get the loans?EDWARDThis time I imagine you would,yes.(as if thinking about it)Hmm...(a moment)With all this in mind, Mr. Kross,I can't logically make a formalbid on your company, can I?KROSS(a small smile)You'd be initiating a financialbattle you'd ultimately lose, Mr.Harris.EDWARDYou're very right. I think thebest thing we could all do is gohome.STUCKEYWhat!?EDWARDHave a good day, gentlemen.He exits from the room. Stuckey follows. Most of us take life for granted. We know that one day we must die, but usually we picture that day as far in the future, when we are in buoyant health, death is all but unimaginable. We seldom think of it. wow gold, The days stretch out in an endless vista. So we go about our petty task, hardly aware of our listless attitude towards life. The same lethargy, I am afraid, characterizes the use of our faculties and senses. Only the deaf appreciate hearing, only the blind realize the manifold blessings that lie in sight url=http://www.wowgoldvip.fr]wow gold[/url]. Particularly does this observation apply to those who have lost sight and hearing in adult WOW Power leveling life. But those who have never suffered impairment of sight or hearing seldom make the fullest use of these blessed faculties. Their eyes and ears take in all sights and sound hazily, without concentration, and with little appreciation. It is the same old story of not being grateful for what we conscious of health until we are ill. I have often thought it would be a blessing if each human being were stricken blind and deaf for a few days at some wow gold time during his early adult life. Darkness would make him more appreciative of sight; silence would teach him the joys of sound. WOW Power leveling Now and then I have tested my seeing friends
|
Cytat:
|
Ale własnie nie widze zebym przekroczył gdziekolwiek regulamin. Jedynie co robiłem to obstawiałem na jednym kuponie po jednym meczu, a takich kuponow wysyłałem pare. Nie widziałem nic o tym w regulaminie... nic wiecej nie robiłem
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 03:04. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl