![]() |
Wybory samorządowe a Wisła.
Słuchałem debaty kandydatów na prezydentów Krakowa. Przy pytaniu dotyczącym planów wobec klubów sportowych wszyscy mnie rozczarowali i odpowiadali w sposób, który jako Wiślaka mnie nie zadowala. Najdalej idące deklaracje złożył Kmita, popierany przez PiS: jako jedyny powiedział, że miasto powinno obniżyć klubom opłaty za użytkowanie obiektów infrastruktury miejskiej, powiedział też coś o bonie sportowym wysokości 1000 zł dla każdego dzieciaka zapisanego do jakiegoś miejskiego klubu. Gdyby potem pieniądze z takich bonów zasilały naszą akademię Wisły, byłoby to w jakimś stopniu dla nas korzystne.
Pozostali nie składali żadnych konkretnych deklaracji wsparcia Wisły, czy obniżenia jej dotychczasowych kosztów działalności. Niemile zaskoczył mnie tu zwłaszcza Gibała, podobno sportowiec i kibic, który przede wszystkim chce stawiać na rozwój sportu amatorskiego i na tym się koncentrować. Ja w tej sytuacji na niego nie będę głosował. Marnie to wygląda. Szkoda, że w sposób najbardziej odpowiadający interesom Wisły wypowiada się akurat Kmita. |
Gibała zrobi z naszej murawy "użytek zielony" i zakaże użytkowania jej.
A Miszalski przerobi stadion na hostel. Znaczy już nie on , tylko rodzina. |
Miszalski miał jakiegoś spota tez o bonie dla młodych i w dodatku podparł się Kubą Błaszczykowskim :)
obiecał że następny Lewandowski będzie z Krakowa :))))) |
Ja głosując będę brał oczywiście pod uwagę zgodność programów wyborczych kandydatów i ich deklaracji z interesem Wisły.
Na tą chwilę nie mam poczucia, by jakikolwiek z nich poza wspomnianym Kmitą mógł realnie pomóc klubowi i miał coś naprawdę konkretnego do zaproponowania, by mu ulżyć. Niektórzy nawet specjalnie nie udają, że mają Wisłę głęboko w...ekhum, miejscu, w którym kończą się plecy. :evil: Szkoda i przykre, że tak traktują zasłużony dla Krakowa klub, nie myślą o dotowaniu go czy wspieraniu tak jak robią to inne miasta w stosunku do swoich najlepszych klubów piłkarskich. |
Bardzo dobrze, że nie myślą o dotowaniu z moich pieniędzy sportu zawodowego. Dotowanie klubów piłkarskich z budżetów miast jest patologią, z którą trzeba walczyć, a nie ją wspierać.
Racjonalizacja kosztów najmu stadionu jak najbardziej tak, dotowanie Wisły z budżetu miasta jak najbardziej nie. |
https://www.instagram.com/p/C5Gq2r4oA2r/
ciekawe co na te kampanie Kuba, Kubica i przede wszystkim Radwańska |
Jak już tak się przywiązywać do tego co kto z nich naobiecywał, to Gibała powiedział, że nie będzie podnosił kosztów najmu stadionu, a Mazur, który teraz skumał się z Miszalskim, explicite, że miasto powinno się przyłożyć do tego, żeby Wisła wróciła na swoje miejsce.
https://sport.lovekrakow.pl/aktualno...zac_54714.html Mi się osobiście nie podoba, że Gibała postanowił gadać, że jako prezydent nikomu nie kibicuje - tak jakby osobiste bycie kibicem Wisły, albo Cracovii, wykluczało konstruktywną rozmowę z przedstawicielami innych klubów sportowych w mieście i miało prowadzić do niechęci i działania na szkodę wszystkich innych. Niepoważne to - to już lepiej jak wyjdzie taki Miszalski, czy kto tam jeszcze się określił, powie, że jest za Wisłą, ale wszystkim dobrze życzy i z każdym będzie rozmawiał w Krakowie jako prezydent. To chyba jest normalne myślenie dorosłego człowieka zajmującego publiczne stanowisko, a nie jakieś populistyczne lanie wody. Co do priorytetów - hala straszy, trzeba uporządkować teren wokół stadionu, a jak chodzi o wsparcie finansowe - Wisła moglaby mieć teoretycznie możliwości promowania się na współpracy z miastem przy współorganizacji jakichś eventów, przez sport (pół)amatorski i tak dalej - akurat męska piłka nożna jest najbardziej kosztochłonnym obszarem, w jaki miasto może na bieżąco pompować pieniądze, jestem przekonany, że są lepsze możliwości, które nie prowadza przy tym do patologii znanych z Zabrza, czy skąd tam jeszcze. |
Cytat:
Na to mam głosować, na kolejne ogólnikowe deklaracje poparte paroma głośnymi nazwiskami sportowców, za którymi kompletnie nic nie idzie? Raczej nie. Zagłosuję na tych, którzy cokolwiek chcą zrobić dla Wisły, cokolwiek konkretnego. I nie boją się o pomocy Wiśle mówić wprost. |
nie mówie że jest coś dla Wisły tylko że korzysta w tym spocie z wizerunku Kubicy Radwańskiej i Kuby
|
Cytat:
I tu akurat jest podobnie z Gibała, choć wiadomo komu kibicuje jego chrzestny oraz kuzyn i gdzie swoje inwestycje prowadziła jego rodzina. Tutaj można ewentualnie oczekiwać że w stosunku Wisły będzie w najgorszym wypadku neutralny, choć ogólnie bym nie chciał żeby został prezentem Krakowa. Jego populizm i fanatyzm ekologiczny przekracza wszelkie granice. Majchrowski neutralny nie był. I to tyle w kwestii plusów Gibały. Z innych kandydatów: kibicowanie Wiśle deklarował Misztalski i Mazur (który się wycofał, a szkoda). Kmita jak cała jego świta będzie głównie rzucał kasa, bo to ich polityka. Komarewicz - nie mam zdania, ale raczej bliżej mu do 2 strony. No a Kulig... Młodsza wersja Majchrowskiego. Tak czy siak będzie zaskoczenie jeśli będzie inna para w finale niż Gibała - Kulig/Kmita Reszty kandydatów nie rozważam na poważnie Cytat:
Ostatnio za sprawą Wisły o Krakowie za darmo pisano w hiszpańskiej Marce. Ile by za taki artykuł sponsorowany zapłaciło miasto Kraków? |
Cytat:
Są inne drogi do świętości... |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Chciałbym, aby Kraków w końcu wybrał prezydenta, który będzie Wiśle realnie pomagał i ją wspierał, a przynajmniej nie przeszkadzał jej swoimi działaniami. Osobę, która coś dla niej rzeczywiście dobrego zrobi. Jeśli na ten moment najbliższy tego jest Kmita, naturalnie, że będę gotów go poprzeć. Uważam też, że miasto powinno znaleźć w sposób na finansowe wspieranie Wisły tak długo, jak długo tak patologia, o której wspomina Patryko (że niektóre miasta jednak dokładają się mocno do działalności klubów sportowych) będzie obecna w naszym kraju. Wiadomo, że u nas jest inna struktura właścicielska, niemniej sytuacja ta uprzywilejowuje jednych w stosunku do drugich. Na zablokowanie takich działań nie ma szans, więc należy szukać sposobu żeby Wisła nie była tu po prostu poszkodowana w imię nierealistycznych ideałów. |
Kierownie się przy wyborach interesem i obietnicami w stosunku do Wisły/Cracovi/Prądniczanki, które i tak są zwyklą kiełbasą świadczy tylko o głupocie i naiwności.
Kraków ma naprawdę sporo innych problemów, żeby to realnie miało wpływać na głoś kogokolwiek. |
Jak w każdych wyborach należy głosować nie tyle na tego który ciekawe rzeczy obiecuje. Tylko na tego który z większym prawdopodobieństwem będzie chciał obietnice spełnić.
|
Cytat:
@kryształ - co to się dzieje, myślimy podobnie. @Drozd - czyli na Kmitę (PiS) chcesz głosować? |
Cytat:
A dla mnie podejście do kwestii dotyczących Wisły ma jednak w tych wyborach bardzo duże znaczenie. Nie jest to sprawa marginalna. |
Cieszy mnie brak wejścia do drugiej tury w wyborach na prezydenta miasta Krakowa kandydata kleru i PiS-u niejakiego Kmity.
Od nowego prezydenta Krakowa oczekuję jednej prostej rzeczy - aby decyzje o przyszłości Krakowa nie zapadały na Franciszkańskiej i żeby w końcu Kraków podążył drogą Warszawy - musi nastąpić znaczne zmniejszenie roli kleru. Warszawie to wyszło na dobre - jest pięknie rozwijającym się miastem. Kraków w ostatnich latach oddalił się znacząco od Warszawy i w zasadzie też nie jest już miastem nr 2 - wzrost Wrocławia i Gdańska. Przed Olkiem Miszalskim trudne zadanie, bo mam nadzieję, że on wygra. Pierwsze dwie rzeczy do zrobienia to: przeniesienie grobu Kaczyńskich z Wawelu i z Krakowa oraz całkowita likwidacja kultu Wojtyły w Krakowie. |
"Olek" Masztalski zrealizuje pińcet konkretów.
M.in wprowadzi zakaz wstępu do miasta jakimkolwiek Hiszpanom, zatrudni Skorżę, Cupiał dostanie przymus sponsorowania Wisły, al.Jana Pawła zostanie przemianowana na al. "Jurka" Urbana a w miejsce złowrogiego Kaczyńskiego na Wawel sprowadzi się Jaruzelskiego i Kiszczaka |
Chyba Miszalski, ale co do reszty widzę to podobnie. Same "konkrety", realizacji brak.
|
Jeszcze nie widziałem żeby ktoś zrealizował cokolwiek, zanim objął urząd, ale może się nie znam.
To tak jakby Rude wygrał pierwszy mecz zanim został trenerem :> choć tutaj nawet po objęciu to za dużo nie powygrywal |
Cytat:
|
a tak serio już, to kogo i czemu widzicie w 2 turze? Zarówno pod kątem miasta jak i Wisły.
|
Podyskutowałbym z jebaćpiścami ale to nie polityczny.
|
Cytat:
Mieszkalem w Wawie wiele lat, mieszkam teraz w Krk. W ostatnich latach to własnie Kraków pomimo Majchrowskiego zanotował większy progres. Jaki kler u "komunisty" Majchrowskiego oszołomie? btw Średnia zarobków miedzy Krk a Wawą już jest na korzysć... Krakowa. Grosze bo grosze, ale zawsze. Jeszcze 10 lat temu była wyraźna różnica na korzyc Warszawy. Więc jak to miasto matole (Wawa) się lepiej rozwija jak już w Krk zarabiasz tyle samo? |
Na serio będziesz liczby i fakty KOALIKowi wyciągał? Gdzie wystarczy początek jego posta przeczytać żeby ręce opadły...
Warszawa ma kładkę za (bagatela!) 160 milionów, najdroższą w Europie oczyszczalnię puszczającą gówno rzeką (no bo kto mógł przewidzieć że rura puszczona dnem będzie się zatykać, na pewno nie tęgie głowy które to zaprojektowały) itp itd. Ale to jest bez znaczenia bo osiem gwiazdek i jesteśmy fajnopolacy. Szkoda prądu :> Kraków ma swoją dozę przekrętów ale Warszawa to jest inna liga. |
Cytat:
Ale np. z takim Koaliczkiem gloryfikującym komunistycznych zbrodniarzy czy aparatczyków i widzącym w klerze oraz Wojtyle samo zło, trudno choć o jednej sprawie rozmawiać poważnie. Widzę, że tym wpisem nawet Wolfiego zaszokował :-D:rotfl: Wracając do wyborów: wygrali kandydaci, którzy w ostatnim czasie (w moim odczuciu) mocno dystansowali się od ruchów, które mogłyby realnie pomóc w Wiśle. Dlatego nie wiem czy będę głosować w drugiej turze, nie widzę, by Wisła na kimkolwiek z nich mogła skorzystać, a program zarówno jednego jak i drugiego to dla mnie zbiór pustych ogólników. |
PiS gorszy, nie PO, WAWA gorsza, nie Krk. Ludzie, Warszawa ma to i tamto, Warszawa ma stadion narodowy przepłacony a Kraków ma stadion na R22 przepłacony. Wszyscy w Polsce są równi jebani i nie ma się co kłócić kto mniej jest dymany przez polityków.
|
Cytat:
Jestem daleki od agitacji na kogokolwiek ale z racji tego kto wygrał 1 turę wypada się trochę przyglądnąć bliżej jego kandydaturze. A Wisła na tym nie straci. Przynajmniej nikt nie będzie miał na starcie złej woli. |
Cytat:
Patrząc też na podejście PO do strategicznych inwestycji na terenie naszego kraju, które obecnie niemal w całości stoją pod dużym znakiem zapytania (nie tylko CPK) też trudno być optymistą, że jakikolwiek ambitny plan zrealizują lub będą mieć ku temu realną wolę. |
Aleksander Miszalski urodził się w Krakowie 7 sierpnia 1980 r. jako pierwsze dziecko prof. Jadwigi i prof. Zbigniewa Miszalskich. Ma młodszego o dwa lata brata Henryka. Rodzice byli działaczami Solidarności, dziadkowie działali w AK, pradziadek Stefan Bobrowski był przywódcą powstania styczniowego. Rodzina o krakowska o korzeniach austriacko-francusko-żydowskich. Posługuje się językiem angielskim, niemieckim, włoskim, rosyjskim. Kibic Wisły Kraków. Wychował się przy ul. Meissnera na granicy Krakowa i Nowej Huty w bloku z âwielkiej płytyâ (istnieje do dziś ul. Meissnera 6/190), gdzie z rodzicami mieszkał przez 15 lat. Grał w tym czasie w piłkę nożną w Klubie Wieczysta. Chodził do Szkoły Podstawowej nr 8. Był piątkowym uczniem. Jego ulubionym przedmiotem w szkole była geografia i historia, ponieważ interesował się od dziecka polityką i gospodarką. Laureat olimpiady przedmiotowej z języka niemieckiego, geografii. Na przełomie czwartej i piątej klasy wyjechał z rodzicami na pół roku do Monachium. Po kilku latach od powrotu do Krakowa zamieszkał na Kurdwanowie (âz czasów LO najbardziej pamiętam to, że na zajcia jechałem ponad godzinęâ). Ukończył Liceum Ogólnokształcące nr 2 im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie na profilu ekonomiczno-społecznym. Zdał maturę z geografii, języka niemieckiego i języka polskiego. Działał w harcerstwie. Był ministrantem w parafii Matki Bożej Ostrobramskiej. Fan zespołu Metallica. Jako osiemnastolatek zapisał się do Stowarzyszenia Młodzi Demokraci, do czego przekonał go Andrzej Domański. Po rozpadzie stowarzyszenia na frakcję proPO i proUW, pozostał przy Unii Wolności. Grał wówczas w TS Tramwaj Kraków.
Jego pierwszym kierunkiem studiów były stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Ekonomicznym. Jako dziewiętnastolatek pracował przy wykopaliskach archeologicznych przy budowie autostrady A4 przy Kurdwanowie. W wieku dwudziestu lat dorabiał w czasie wakacji pracując na dworcu głównym w Krakowie ânaganiającâ klientów dla węgierskiej firmy Strawberry Hostels. Z kolegą zdecydował się wówczas na rozpoczęcie własnej działalności w tej branży. Pierwszy hostel otworzył we Wrocławiu, jako obiekt wakacyjny. Jego pierwsza firma wynajmowała akademiki od uczelni wyższych. Przy czternastym podejściu prorektor Drozdowski z Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu zdecydował się wynająć uczelniany akademik za 25 tys. zł. Pierwszego dnia z ich usług skorzystało dwanaście osób na trzysta miejsc noclegowych, co stanowiło Âź progu rentowności. W następnym roku wznowili działalność we Wrocławiu oraz otworzyli w Gdańsku i zaczęli zatrudniać pracowników. Rok później działali we Wrocławiu, Gdańsku (dwa obiekty), Warszawie i Krakowie (cztery obiekty). W szczytowym momencie działalności firma prowadziła łącznie dwadzieścia obiektów w Rydze, Wilnie, Gdańsku, Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Zakopanem, Bratysławie, Pradze, Wiedniu, Florencji i Wenecji (2010 r.), w tym obiekty całoroczne i sezonowe. Po trzecim roku studiowania stosunków międzynarodowych rozpoczął studia magisterskie z socjologii na Uniwersytecie Jagiellońskim i turystykę na Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie. Przeprowadził się do Starego Miasta (kolejno ul. Dietla, ul. Kurniki, ul. Pawia). W 2007 r. bierze ślub. Studia ukończył w 2010 r. Z przyjaciółmi założył lokalne stowarzyszenie Forum dla Polski zajmujące się walkę o zieleń, powstawanie ścieżek rowerowych, organizację EURO 2012 w Krakowie, organizacją debat Salon Dla Młodych. Stowarzyszenie wystawiło listy w wyborach do Rady Miasta Krakowa uzyskując 1 proc. poparcia w 2006 r. Do Platformy Obywatelskiej wprowadził go Łukasz Pawełek, który spotkał się z przedstawicielami stowarzyszenia w barze Kot w Butach (po kilku latach lokal pod nazwą Pod Prąd należał do Miszalskiego). Dołączyli do Koła Młodych zapisując do partii dwieście osób. Współpracował wówczas politycznie z Łukaszem Gibałą będącym główną opozycją do przewodniczącego PO w Krakowie. W 2010 r. roku startował w wyborach do Rady Miasta Krakowa z list PO, zabrakło mu 30 głosów do objęcia mandatu. Tego samego roku bierze rozwód. W 2011 r. wystartował w wyborach do Rady Dzielnicy I Stare Miasto uzyskując mandat. Jako radny walczył o otwarcie parku Jalu Kurka (park otwarto dla mieszkańców 1 stycznia 2023 r.), powstanie parku przy ul. Karmelickiej (dziś Park Szymborskiej), ruch jednokierunkowy w pierwszej obwodnicy, plac zabaw na plantach, utrzymanie Hotelu Cracovia i Hotelu Forum. Zostaje sekretarzem Krakowskiej Izby Turystyki. W 2014 r. zostaje radnym Miasta Krakowa. Jako radny wprowadza bezpłatną komunikację w dni smogowe i angażuje się w proces wymiany kopciuchów. Wśród głównych zagadnień, które podejmuje jest walka z zanieczyszczeniami powietrza, walka o zieleń i nowe parki (park Tetmajera, park Radzikowskiego, ochrona lunety warszawskiej, Fortu Bronowice). W 2016 r. zostaje przewodniczącym PO w Krakowie, a w 2017 r. przewodniczącym PO w Małopolsce. W 2019 r. ponownie bierze ślub. W tym samym roku zostaje posłem na Sejm RP uzyskując 15 987 głosów. Zasiada w sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Komisji Gospodarki i Rozwoju. W wyborach 2023 r. uzyskuje reelekcję zdobywając 29 414 głosów. komuchem nie jest a to już coś zresztą nie rozumiem jak ktoś sie wogle może nabierać na szemranego biznesmena gibałe który robiąc wraz ze swoją rodziną wielomilionowe interesy zdołał sie PR-owo wykreować na jakiegoś oczyściciela Krakowa z politycznego syfu |
Poza tym,że należy do Socios,zalet brak.
|
Cytat:
o Gibałe raczej nie ma płaczu, bardziej o Kmitę, który raz cos wspomniał o "przyjrzeniu się kwestii najmu stadionu" i już wzbudził ekstazę wśród - bądź co bądż - prawicowej braci jaką bezsprzecznie jest scena kibicowska. |
Cytat:
|
Cytat:
Ale tu na forum lubujemy się w przekręcaniu nazwisk, te Kikusie, Sobolenki, Królewicze itp Więc ja zrobiłem Masztalskiego. Dla młodszych słuchaczy należy się wyjaśnienie. Otóż ten Masztalski wypłynął jakieś 40 lat temu jako bohater takich śląskich dowcipów. Generalnie były one mocno "czerstwe" Podsumowując, "Olek" to taki "czerstwy dowcip", jeśli mówimy o ewentualnej pomocy dla Wisły. |
Czyli Gibała to Ecik?
|
Pewnie tak :lol:
|
temat ewidentnie powoli ewoluuej do politycznego, dlatego tez...stary dziadzie, sam sobie takiego nicka wybrales, kto wedlug Ciebie powinien przejac schede po Majchrowskim? Jesli mozesz to uzasadnij ;)
|
Cytat:
Jeśli rozpatrujemy stan realny, czyli że schedę przejmie albo Masztalski albo Ecik, to dla mnie wybór jest podobny do sytuacji, że ktoś przyprowadził mi kozę oraz owcę i mówi- możesz sobie wybrać z kim chcesz się kochać :) Uzasadnienie: Pierwszy to karierowicz w czystej postaci, a główny cel do dorwać się do żłobu i koryta. Drugi to zielony ideolog Natomiast jeśli rozpatrywalibyśmy czysto wirtualnego kandydata, to głosowałbym na osobę wobec której minimalistycznie ( a jednocześnie, jak dla mnie wystarczająco) oczekiwałbym że : 1. Rozpocznie realne prace nad metrem. Tak wiem, to inwestycja na kilkanaście lat. Ale jak się chce przejść kilometr to trzeba wykonać najpierw pierwszy krok. potem dziesiąty itd 2. Nie będzie wspierał jakichkolwiek inicjatyw zielono-tęczowych 3. Zlikwiduje pomysł SCT albo co najmniej ograniczy ją do ścisłego centrum 4. Będzie wspierał naszą Wisełkę ;) I tu, nawiązując do dzisiejszej rocznicy, taką osobą mógłby być śp.Władysław Stasiak |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:12. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl