![]() |
Zakończenie rundy jesiennej. Ogólnie koszmarnego roku. Co dalej?
Obawiam się, że wszystko, co nas spotkało w tej rundzie, w tym roku, to jeszcze nie najgorsze, co może nas czekać na przełomie 2022/23.
Do tej pory nie było z klubu żadnych sygnałów - wszyscy nabrali wody w usta. Runda się skończyła - teraz pora na emocje w rozgrywkach wewnątrzklubowych. Kto zostanie, kto odejdzie, czy Wisła przetrwa?
Pora w końcu na chociaż śladowo profesjonalne podejście: - bez legend w strukturach - z normalnymi piłkarzami, którzy niech choć będą na poziomie I ligi Może mam za wysokie oczekiwania? |
No cóż.. teraz to potrzeba nam cudu w rodzaju Cupiała, a potem radykalne zmiany od góry do dołów klubu. Szczerze mówiąc nie wierzę, że coś takiego się wydarzy.
|
Socios powinni zabezpieczyć jak najwięcej środków na restart klubu, myślę że w razie takiej konieczności niezrzeszeni kibice też wspomogą zrzutki.
|
Jeśli cokolwiek miałoby się w klubie zmienić to odejść musza wszyscy:
- Truskolaska familia - Tomasz „Gdyby nie ja, Wisła byłaby by w IV lidze” Jażdzynski oraz nasz polski Elon Musk na jakiego nie zasługujemy. Dalej wszystkie legendy i trener, który jest nim tylko z nazwy. Oczywiście do zmiany cały sztab medyczny. Do tego rozwiązać kontrakty z większością paajacow w koszulkach. Na palcach jednej ręki można wyliczyć tych, którzy mają prawo mienic się piłkarzami. W ogóle każdy kto przyłożył rękę do najbardziej kompromitującego i żenującego sportowo roku - out. |
Niestety ale najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada dalszą agonię na wiosnę. Najlepiej opłacani zawodnicy odejdą, pozostaną młodzi-mierni, trener z wiślackim DNA i kilki nowych wybranych przez agencje skórokopów.
Czeka nas ciężka walka o utrzymanie w 1 lidze, bo na ruchach kadrowych wyjdziemy najgorzej w lidze. |
W zimie czeka nas wyprzedaż rodowych sreber, na wiosnę płakanie krwią oglądając występy konającej Wisły z Wachowiakiem, Starzyńskim czy Młyńskim w składzie. Nie wierzę w żadne dalsze funkcjonowanie tego układu bez awansu w tym sezonie - jeżeli w tym sezonie budżet nie spina się w listopadzie, to oznacza, że w następnym pieniędzy nie będzie na nic.
Trzeba powoli oswajać się z myślą o dogłębnym, tym razem naprawdę twardym resecie w czwartej lidze, bez balastu w postaci dyletantów u sterów tego statku. |
Z pewnością Błaszczykowski z przyjaciółmi, korporacyjny mem Tomek i Jarek z Marsa muszą odejść.
To najważniejsze. Pouczali wszystkich, a życie ich zweryfikowało. Nie nadają się do prowadzenia Wisły. |
dalej?
będzie tak samo albo gorzej |
Jedno trzeba powiedzieć jasno:
w pierwszej kolejności cały ten syf jest skutkiem polityki sportowej Wisła znajduje się na dnie nie wskutek chorej polityki finansowej, lecz sportowej. I teraz trzeba zadać pytanie: Kto to wuja pana jest w Wiśle twórcą polityki sportowej? Kto za to realnie odpowiada? Kto ma decydujący głos w kwestii wyboru trenera, doboru zawodników? Kto ocenia warsztat potencjalnych kandydatów na trenera, kto ocenia potencjał piłkarzy? Kto odpowiada za to, że angażujemy takie asy jak Savić, Moltenis, Wachowiak? Czy to robi tylko i wyłącznie zarząd? No raczej nie. |
Co dalej?
Możemy chyba zaczynać świętowanie 20-lecia forum :) |
Cytat:
A co z Wisłą? Zima będzie gorąca w tym roku. |
Mam nadzieję, że pan Nowak namówi kogoś na wejście do Wisły. Póki co rozegrał to nieźle.
- Zebranie zarządu, - Naleganie na wyłożenie kasy, - Ktoś nie chciał dawac kasy, - Kontrolowany przeciek do mediów i presja społeczna zrobiła swoje. Gorąca zima może być. Miejmy nadzieje ze znajdzie sie chociaz jedne inwestor. Na transfery nie licze bo i tak jak ktos przyjdzie to bedzie to szrot jakich ostatnio sprowadzamy. No i marzy mi się wymiana calego sztabu szkoleniowego. |
Hahaha ta jassne, Władeczek budowlaniec (ale bez hajsu) coś "rozegrał". Kisnę xD
Sorry, w tym cyrku już tylko śmiech pozostał by zachować zdrowie psychiczne |
W dalszym ciągu (nie) bulwersuje mnie FAKT, że jeszcze nikt z klubu nie wyszedł powiedzieć "ZAJEBAŁEM".
Pewnie dlatego, że nie ma chętnych do wysłuchiwania takich zwierzeń. |
Jaki pan Nowak?
Toż to zwykły Władek - chłoporobotnik. Przebrał się w garnitur i niby wielki pan. Podobnie jak Tomek. Pouczał wszystkich jak niczym przez lata Ludwiczek, wmawiał, że gdyby nie on, to Wisły by nie było. Kanalia. Jedna z wielu. |
Cytat:
Jak nie? Przecież masz termin ustalony. Wtorek, 17:00. |
Wiemy na pewno
- nic tu nie pomoże sama zmiana trenera(chociaż jest potrzebna, Sobol nie dał żadnych powodów żeby go zostawić ) - nic tu nie pomoże wymiana 5 kopaczy, szczególnie że tych nowych nie miałby kto sciagnac ( chociaż jak widać bez lewego obrońcy i z tak słaba linia pomocy nawet w 1 lidze nie ma czego szukać ) -nic tu nie pomoże sama zmiana prezesa , chociaż jaki jest chłopek -roztropek każdy widzi Ogólnie kończymy 4 rok pod przewodnictwem trio, każdy kolejny okazał się gorszy, mimo iż za każdym razem wydawało się to trudne do wyobrażenia Tu jest potrzebne wypalenie do gołej ziemi, nowy początek, najlepiej żeby się zaczął od jutra, żeby maksymalnie wykorzystać wydłużona przerwę |
Scenariuszy co dalej jest wiele. Natomiast po kolei:
Strona organizacyjna/finansowa: 1) wtorkowy briefing JK nic nie zmieni. Podsumuje tylko swój wkład w "sukcesy" klubu oraz przedstawi opcje na swoje ewentualne wyjście/wejście . Co nie znaczy że nie padnie żaden konkret bo być może coś nas zaskoczy. 2) Co najmniej do połowy grudnia będziemy mieć pat bez konkretów. Inwestora żadnego na dzisiaj nie ma i nawet jakby ktoś się koło Wisły kręcił to najwcześniej od 1 stycznia może cokolwiek się zmienić w papierach. Osobiście obstawiam że w dalszym ciągu problemem jest dług wewnętrzny 40 mln zł. Trio na pewno chce się pozbyć już Wisły. Mają dosyć problemów i siebie wzajemnie. 3) Trio rzuci minimum kasy by dryfować na powierzchni. Obstawiam ze strukturą właścicielską zmieni się maksymalnie 1 stycznia 2023. Sportowo: 1) Żadnego zwolnienia Sobola i nikogo ze sztabu nie będzie. Nie ma na to ani pieniędzy, ani racjonalnego pomysłu. Do końca roku Sobol może być spokojny o robotę, ale gdyby ktoś przejął cały akcjonariat to zmiana jest całkiem możliwa. Gdyby była kasa to ani Sobola ani większości sztabu już tu by nie było. Ten krótki epizod to kompromitacja. 2) Transfery do końca roku to próby pozbycia się kilku kontraktów: Colleya, Biegańskiego, Hugiego. Spodziewam się kilku ruchów out i max 2 ruchów in. Mimo biedy to zatrudniając nowych zawodników nie potrzebujemy mieć gotówki w ręce. Zadłużenia idą i tak na 2023. Paweł Brożek ściągnie nam z 2-3 ananasów od zaprzyjaźnionych menagerow. Reszta to wróżenie z fusów i zależna od zmian wlascicielich. Wierzę że jakieś będą i nie będzie bankructwa klubu. |
Ciekawe, czy we wtorek faktycznie dowiemy się coś ciekawego, czy jakieś lanie wody.
Ogólnie ze wszystkich złych lat - ten był najgorszy. Tak wielkiej sportowej katastrofy najbardziej nienawidzący Wisły pasiak by sobie nie wymarzył. |
Ja po wystepie Krolewskiego nie spodziewam sie zbyt wiele. Pewnie bedzie wodolejstwo o wartosci merytorycznej "konferencji" po spadku. Strata czasu..
|
Cytat:
Mówi się, że to jest dług „wewnętrzny” i nie trzeba go spłacać. A podatek CIT? Dług nie może być umorzony, bo będzie trzeba CIT zapłacić. Ale przecież on nie może się także przedawnić, bo zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 3 lit. a) ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych przychodem są również zobowiązania przedawnione. Zakładam zatem, że co jakiś czas dług jest potwierdzany pisemnym uznaniem długu (żeby nie doszło do przedawnienia i w efekcie do naliczenia podatku). Z drugiej strony dlaczego się skarbówka za to nie bierze, jeśli takie uznania długu mają na celu jedynie uniknięcie podatku? To są jakieś tam moje hipotezy ale nie bardzo widzę inną narrację dla opisania problemu tego długu „wewnętrznego.” Cholera wie, czy faktycznie potencjalni inwestorzy się tego nie boją. |
Cytat:
|
Cytat:
Przyznasz chyba, że nasi włodarze to mało poważni ludzie. |
Cieżka sprawa :
Moim zdaniem będziemy po prostu w dupie. A dlaczego? Bo na opcję nr 1 - znalezienie NA SZYBKO poważnego właściciela nie ma szans. Na szybko to można mieć słupa Meresia albo kabinę LY. Bo opcja nr 2 - z tego co dotychczas wychodziło z klubu i było powtarzane - to opcja pozostania w 1 lidze NIE JEST w ogóle brana pod uwagę. "Musi udać się awans" - w innym przypadku ,prawdopodobnie czeka nas jeszcze większa katastrofa finansowa. Dodatkowo już teraz, biorąc pod uwagę to, że MUSIMY awansować - są już kominy płacowe w klubie, kompletnie przepłacone wkłady do koszulek i co raz więcej plotek o tym, że nie płacimy znowu. Więc prędzej spodziewałbym się odejść w zimie, niż spektakularnych transferów. Pytanie tylko, co z tym fantem zrobić. Jeżeli nie stać nas na pozostanie w 1 lidze na dłużej, nie mamy pieniędzy na bieżące funkcjonowanie ( wypłaty), więc tym bardziej na znaczące transfery w zimie - to co dalej? Granie va banque na siłę do końca sezonu i "skok na złoto" jak Cupiał na LM,, żeby jakimś cudem awansować - a jeżeli nie, to zaczynamy od 4 ligi? |
Obecnie spekulacje o przyszłości to nawet nie spekulacje a wróżenie z fusów. Nie ma żadnych wiarygodnych informacji o sytuacji finansowej klubu, poza taką, że jest źle i trzeba załatać dziurę w budżecie. Sportowo jak jest każdy widzi.
Można więc rozpatrywać tylko różne scenariusze i ich prawdopodobieństwo. Scenariusz nr 1. Trio sprzedaje udziały inwestorowi, ten robi swoje porządki. W zależności od zamożności inwestora na wiosnę awans lub stabilizacja w I lidze z nadziejami na awans w przyszły(m)ch sezonach. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza jest ale znikome. Scenariusz nr 2. Trio dokłada lub/i znajduje frajera na pakiet mniejszościowy. Sportowo sprzedajemy za darmoszkę resztki wątpliwej jakości sreber rodowych, rozwiązujemy kontrakty z kim się uda i zatrudniamy "perły" podsunięte przez menadżerów. Poza tym bez zmian. Utrzymujemy się po bohaterskiej walce w I lidze, ale w następnym sezonie upadek. Chyba, że powtórzymy za rok ten scenariusz. Scenariusz prawdopodobny, choć nie najbardziej prawdopodobny. Scenariusz nr 3. Spółka upada, drużyna zostaje wycofana z rozgrywek. Nowa Wisła startuje w IV lidze pod patronatem nowego właściciela (socios/nowy inwestor). Kwiecień użycza nam boisko na Wieczystej na początek. W zależności od mądrości zarządzania pniemy się powoli do góry i wracamy po pewnym czasie na Reymonta lub stabilizujemy się jak Garbarnia. Nie wiemy jak głęboka jest dziura w budżecie, trudno oceniać więc prawdopodobieństwo. Scenariusz nr 4. Trio stabilizuje Wisłę na poziomie swoich możliwości biznesowych i zdolności zarządzania. Jak w wariancie nr 2 sprzedajemy za darmoszkę resztki wątpliwej jakości sreber rodowych, rozwiązujemy kontrakty z kim się uda i zatrudniamy "perły" podsunięte przez menadżerów. Spadamy i balansujemy między ligami drugą a czwartą. Sportowo opieramy się o legendy w sztabie i młodych zdolnych rodem z Małopolski. Marazm, konflikty z kibicami i syndrom oblężonej twierdzy. Prawdopodobieństwo, powiedziałbym wariant bardzo możliwy. Ocena prawdopodobieństwa scenariuszy jest moja, każdy może mieć inną. Na to nakładają się możliwe przetasowania w układzie właścicielskim. To znaczy obecny układ 3+3+kilka tysięcy może na przykład być zastąpiony układem 1+3+ kilka tysięcy. Lub każdą inną kombinacją dwóch pierwszych cyfr. |
Kibicuję Wiśle od 1982 roku. Tak frustrującego gówna nie pamiętam. Bywało biednie, bywało strasznie, ale jako klub (nie tylko jako drużyna) nigdy wcześniej nie byliśmy tak żenująco żałośni. Co dalej? Postępujące gnicie lub szybki upadek.
|
Cytat:
po tym jak bobrowicze, janiki grędy gałuszki i inne takie puściły legiuni mecz na 0-6 w następnym roku była hakatumba jak mówi jeden z polityków z Szymaszkiem w bramce wtedy też był spadek.... |
Co do możliwych scenariuszy i wejściu tutaj potencjalnego sponsora - co Wisła obiektywnie ma takiemu inwestorowi w tym momencie do zaoferowania?
I liga, miejsce w tabeli nie dające zbyt wielkich nadziei na awans bezpośredni w tym sezonie, długi, słabi lub bardzo słabi piłkarze w kadrze, brak struktur pionu sportowego, sztab trenerski nie dający ani cienia gwarancji, że będą w stanie zrobić coś z niczego, żenujący poziom sportowy. Wartość Wisły drzemie w zapleczu kibicowskim i potencjale bycia klubem Top 3 w Polsce i to jest jedyna nasza karta przetargowa w tym momencie. Wszystkie te problemy można rozwiązać, ładując w zimie w klub ciężkie pieniądze w celu wymiany sztabu szkoleniowego oraz skompletowania kadry, która da chociaż promyk nadziei na walkę o awans. Biorąc pod uwagę to, że brakuje nam klasowych piłkarzy na niemal każdej pozycji, trzeba byłoby na dobrą sprawę ściągnąć z 5-6 graczy, od których zaczynałoby się ustalanie składu. Do tego zasypanie bieżących dziur w budżecie, środki na wypłaty kontraktów etc. Pytanie: czy jest inwestor w Polsce, który jest w stanie wrzucić do tego pieca na start kilkanaście baniek PLN, żeby zatrzymać upadek Wisły? |
Jest bardzo źle ale nie wszystko stracone.
Podstawa to zatrzymać Luiza Fernandeza w zimie, żeby nie odszedł Potrzeba 2 obrońców którzy nie potykają się o swoje nogi Jakiś skrzydłowy od robienia wiatru Jakiś srodkowy pomocnik co umie podać piłkę, i dać spokój w srodku |
Cytat:
Najpierw jednak mieli odczekać, aż minie okres karencji dla środków tarczowych (w przypadku otwarcia restrukturyzacji w takim okresie trzeba byłoby zwrócić środki pomocowe), teraz zapewne nie ma kasy na opłacenie nadzorcy układu. |
pytanie kiedy nastąpi nieuniknione czyli sprzedaż gruntów , Pawłowi sie nie udało , może Kuba ogarnie
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Po burzy słońce wychodzi zza chmur...
I tego powinniśmy się trzymać. Nasza jedyna nadzieja obecnie to to, że będzie jeszcze gorzej, że będzie upadek, dla Wisły na obecnym etapie, im gorzej, tym lepiej. Dlaczego: 1. Tylko upadek a po nim prawdziwe odbicie się od dna może nam pomóc. Dlaczego: 1. Z trio nic nie osiągniemy 2. Wisła była atrakcyjna dla inwestorów (nawet z długiem) w ekstraklasie. Obecnie dług pozostał a ekstraklasy nie ma. Po co komu taki klub, na ktorym nawet nie ma jak zarobic obecnie złotówki? Logiczne, że teraz łatwiej będzie wystartować z IV ligi, bez długu i na spokojnie budować. 3. Mówiło się, że Wisły nikt nie przejmie kilka lat temu przez bandyterkę, obecna "bandyterka" doprowadziła do tego, że już nie na 99 a na 200% nikt takiej Wisły nie przejmie. 4. Nie ma się co łudzić, że pojawi się jakiś szejk na białym koniu czy też kozie. Nie ma też co się oszukiwać, że pomoże zmiana trenera czy jeden lub 5 kopaczy, którzy wyciągną Wisłę na inny pułap. Dla nas każdy kolejny dzień, bez rewolucji, a tym bardziej jak coś się udaje (jakieś zwycięstwo itp) jest dniem straconym, bo oddala nas od upadku i nowego startu. Jedynie tracimy czas i pieniądze. Tak jak już stracono kilkanaście mln złotych od kibiców, stracono czas, zapał - który gdyby nie został zatracony to jeszcze by kolejne miliony wpadały od kibiców. Powtarzam moją tezę, Wisła musi odbić się od dna, z tymi ludźmi się nie odbije, w tej lidze - a chyba już tylko najwieksi optymiści wierzą, że my możemy awansować w tym sezonie - się nie odbije, z tymi długami się nie odbije. Także na chwilę obecną jedyną nadzieją może okazać się upadek, wyczyszczenie z długów i mozolna ale i rzetelna budowa przez kolejne lata. |
Cytat:
Pewno z Lecho-Amiki to miałeś bekę, a teraz życzysz nam tego samego? I co myślisz, że w 4 lidze to kto to będzie budował? Że będzie praca u podstaw, pospolite ruszenie, przyjdą sponsorzy, bo nie będzie długów? I będzie słodko i przyjemnie? Aaaaa, no bo Raków buduje od zera i gitara? A wiesz gdzie oni by byli gdyby nie miliarder właściciel? W du.pie by byli, ot co. I w ogóle z jakiej racji mielibyśmy wystartować od 4 ligi? Ktoś nam odda miejsce bo my będziemy... hmm Wisła, no właśnie kto? Bo na pewno już nie Wisła. Chciałbym zobaczyć jakiś plan działania tych wszystkich zwolenników tej fajnej 4 ligi. Może zaczniecie od tego gdzie będziemy grać? No czekam na konkrety. |
Cytat:
|
Zapominasz, że w takim Chorzowie czy Łodzi, nikt nie rzucał klubom kłód pod nogi, grali na swoich stadionach, mogli liczyć na miejską pomoc... My, z miejsca, będziemy bezdomni. To tak na początek, nie mówiąc o tym, że wielu wierzycieli, którzy nam pomagają, nie zobaczy swoich pieniędzy.
Dla mnie 4 liga (a może A-klasa), to jest ostateczność, gdy upadnie możliwość zachowania ciągłości. No ale rozumiem też zwolenników takiego rozwiązania (start od początku), bo mają swoje argumenty. |
Cytat:
Nie jest to może super honorowe rozwiązanie ale właśnie na takim etapie jako Wisła jesteśmy. Kasy nie ma, długi są, trio jest biedne, nikt klubu nie chce przejąć, a dalsza działalność to dopiero będa długi do kwadratu, bo brak awansu nas zarżnie do końca. I wtedy tak czy siak upadek nastąpi i jeszcze więcej podmiotów i ludzi kasy nie odzyska (bo dług się jeszcze powiększy i dopiero będzie upadek). A próbując przewidzieć co nas czeka z trio to lepiej własnie od tej IV ligi zacząć i bez długów niż siedzieć teraz w I lidze w kolejnym sezonie, mieć większe długi, kolejne przemeblowanie w zespole, na jeszcze gorszych kopaczy (takich właśnie IV ligowych, bo obecni grają na poziomie II-III ligi), czyli ten i kolejny sezon zmarnowany, jak nas dopadną większe długi to budzet zjedzie do poziomu najniższych w I lidze, raczej spadniemy do II ligi. Tam znowu będzie bieda i długi, których nie będziemy w stanie spłacić, chociażby na schodzenie kilkaset tysięcy złotych rocznie z długu nas nie będzie stać w II lidze, a zapewne i za rok w I lidze też nas na to stać nie będzie. Także nie wiem co ty sobie wyobrażasz, że jak nie będzie upadku i na serio startu od początku to się samo wszystko ułoży? Bo co? Bo się miliarder znajdzie albo trio zmądrzeje? Nasza jedyna nadzieja obecnie to, że uda się awansować do eklapy w tym sezonie. Ale patrząc na grę, finanse, trio, prezesa, głównego trenera i trenera napastników to prędzej można założyć, że na pewno nie awansujemy, niż, że może awansujemy A nawet jakby się inwestor znalazł to też nie po drodze mu będzie wchodzić w klub zadłużony, spłacać dziesiątki milionów i grać w I lidze. Lepiej zacząć od IV i mieć 40 mln na start, a nie długu. Chyba, że wolimy sobie wmawiać, że znajdzie się szejk i 40 mln długu spłąci, a 400 da na rozwój. Cytat:
Po prostu, doszliśmy do momentu gdzie plan trio nie wypalił i to już się zapętliło. Tak jak 4 lata temu było jak ratować, były pomysły i możliwości, tak teraz każdy kolejny zły ruch i kolejny miesiąc to może być zarżnięcie Wisły i jedynie udawanie, że jeszcze damy radę, przedłużanie tego o kolejne miesiące i większe zadłużanie się. I być może własnie jesteśmy w tym momencie, że udajemy, że coś się wymyśli i jeszcze bardziej zadłużamy klub. Bo jeśli nie włożą tych kilkunastu milionów z powietrza teraz, to na co my liczymy? Może się okaże, że długi rosną a nas stać na kolejne rewolucje i wzmacnianie kadry(?) |
@serek.c2 Bardziej niż o stadion obawiałbym się o jakiekolwiek warunki do treningu, bo na obiekt w Myślenicach nie byłoby nas po prostu stać. Mam taką cichą nadzieję (pewnie naiwną), że w przypadku spadku miasto mimo wszystko wyciągnęłoby do Wisły pomocną dłoń i udostępniło stadion na 1-2 sezony na bardzo preferencyjnych warunkach.
Ideałem oczywiście byłoby zachowanie ciągłości, ale bez obecnych właścicieli u sterów. W ciągu ostatnich już prawie 4 lat dobitnie pokazali, że na tym biznesie się nie znają i ich dalsze rządy to droga donikąd. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:18. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl