Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła w pucharach europejskich 2008/2009 (Beitar, Barcelona, Tottenham ...) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=4293)

firstborn 30.09.2008 15:59

no dobrze, mialem nic nie pisac na ten temat, ale widze, ze dyskusja kreci sie wokol tego, czy Tottenham powznie czy nie powaznie potraktuje mecz w UEFA. no wiec przytocze tu slowa Anglika z ktorym duzo o footballu gadalismy przy okazji naszej wybray do Londynu w przypadkowo spodkanym pubie. wedlug niego, zaden klub angielski nigdy nie odposci meczu na arenie europejskiej.chodzi o prestiz pilki angielskiej.

oczywiscie sytuacja TT jest wyjakowa, bo moga miec problem na koniec z wyjsciem ze strefy spadkowej. jednak pamietajmy, ze tam jest znacznie wecej meczy w lidze niz u nas i jest jeszcze mnostwo meczy, ktore pozwola wyjsc TT na prosta.

a z UEFA odpadna jak z nami przegraja. a chyba lepiej mecze wygyrwac niz przegrywac, wiec nie liczmy na to, ze nie bedzie im zalezalo na tym meczu. nasza szansa tkwi tylko i wylacznie w tym, ze dotychczas TT jedyne co potwierdzil to to ze jest bez formy.

gukfva 30.09.2008 16:02

Ładnej urody gol Brożka w Nancy i zasłużona porażka.
Akcja bramkowa również klasowa, a całość meczu to dominacja Tottenhamu, już zwłaszcza w drugiej połowie. Jak tu ktoś mówi o wyrównanym meczu w Londynie?

Wojtas 30.09.2008 16:24

Ten kto uwaza ze TT odpusci mecz,nie zagra na 100% ten chyba sam nie wierzy w to co pisze,bo tak byc po prostu nie mzoe.

Anglicy ze swoja duma ,nigdy nie zagraja w chodzonego,by potem z podkulonym ogonem wrocic do kraju.
Nawet nie myslcie wiec o czym takim z ich storny jak ODPUSZCZENIE meczu,bo to zupelnie nie w ich stylu.

Oby nasi pilkarze tez tak samo zagrali skoncentrowani a nie mysleli ze Angole przyjechali sobie Wawel zobaczyc a nie zagrac mecz,bo dostaniemy lanie, i zupelnie nie wazne gdzie ten TT jest na dzis dzien w lidze.

AZS_Lublin 30.09.2008 16:42

Zgodze sie w calosci z przedmowcami. Mowa o jakims odpuszczeniu meczu przez Koguty jest wogole nie na miejscu. TT wygrał u siebie 2:1 i na angielskich forach internetowych nikt nie dopuszcza mysli o odpadnieciu z UEFY. My powtarzamy, ze wystarczy jedynie 1:0 a oni mowią o porazce 2:3 remisach lub wygranych co oczywiscie powoduje, ze oni przechodza dalej.
Mecz bedzie cholernie ciezki. Ilez to juz razy jakis polski exportowy klub "klepał" Odre, Arke, Pogon po 4:0, 5:0 w weekend a 4 dni pozniej konczylo sie kleska w pucharach. Ludzie prosze was nie zapominajcie o slowie POKORA! Wierze, ze Wisla awansuje ale... Na typerze obstawilem 2:1 bo pachnie mi tu jak nic dogrywką. Obstawiam awans w dogrywce badz karnych. I nawet jesli Wisla przejdzie dalej to awans wymęczy. Spotkanie Krakowian bedzie kosztowac bardzo duzo sil, porownywalnie do meczow z Schalke, Parma Lazio czy Saragossa.

thechris 30.09.2008 17:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 609753)
Ten kto uwaza ze TT odpusci mecz,nie zagra na 100% ten chyba sam nie wierzy w to co pisze,bo tak byc po prostu nie mzoe.

W Anglii nie wyglądało to na grę na 100% z ich strony. Nie chce się kłócić czy 60 czy 80% ale na pewno nie na 100%.

Zostawiając % na boku... uważam, że każdy wynik jest możliwy. Od 4:0 po 0:4. Tu nie będzie kalkulacji tylko walka o awans do ostatniej minuty. Zależy jak mecz się ułoży. Kto pierwszy strzeli bramkę i jak szybko.

Wczoraj spotkałem Sobola :D biorę to za dobry znak :P Będzie dobrze.

SlawekS 30.09.2008 18:00

Łatwo nie będzie. Oni nie odpuszczą bo każda kolejna porażka pogrąża trenera. Oni traktują wyprawę do nas tak jak my wyprawę do Gruzji czy Armenii - dziki wschód. Porażka dla nich to wstyd jak cholera, gorszy niż porażka w lidze. Naszą szansą jest ich kiepska forma, ciągłe roszady w składzie i fakt, że nie zagra kilku podstawowych zawodników (Pawluczenko itd). Nasza siła? - Skorża, stadion, kibice i (być może) wzrost formy ostatnio. No i ambicja piłkarzy. Nie wystraszyli się Barcy to będą równie mocno gryźć trawę z TT. Będzie ciężko ale dobrze. Zobaczycie!!!

Żołnierz Białej Gwiazdy 30.09.2008 18:04

[QUOTE=thechris;609776]W Anglii nie wyglądało to na grę na 100% z ich strony. Nie chce się kłócić czy 60 czy 80% ale na pewno nie na 100%.

Zostawiając % na boku... uważam, że każdy wynik jest możliwy. Od 4:0 po 0:4. Tu nie będzie kalkulacji tylko walka o awans do ostatniej minuty. Zależy jak mecz się ułoży. Kto pierwszy strzeli bramkę i jak szybko.

Myślę że najlepsze było by jakbyśmy zdobyli bramkę jak z Beitarem. A potem już spokojnie powoli i rozważnie do przodu. Wiem że łatwo mi się mówi ale z Beitarem czy Barceloną się udało. Wieżę że w czwartek będzie podobnie. Pieniądze na boisku nie grają a one napewno naszych nie przestraszą . W koncu wielcy już opuszczoną głową wyjeżdżali z Reymonta.

rafalek 30.09.2008 18:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez thechris (Post 609776)
Wczoraj spotkałem Sobola :D biorę to za dobry znak :P Będzie dobrze.

No nie wiem, czy taki dobry znak, bo przed meczem z Lechem spotkałem Pawełka, Juszczyka i Boguskiego jak wysiadali z 6 pod Jubilatem i wiemy co było potem.

Nie ma co szukać jakiś szczęśliwych znaków czy nie wiadomo czego. Trzeba zagrać swoje, szybko strzelić bramkę, cofnąć się do obrony, skontrować, strzelić drugą i po ptokach:D

dj_ibutti 30.09.2008 19:18

Ale ty z natury jesteś pechowy...

3rider 30.09.2008 20:01

Tottenham odpuszczajacy mecz i to w stanie takiego kryzysu? Niekotrzy za bardzo przesiaknieci sa polska mentalnoscia... Nie ma szans na chocby odrobine lekcewazenia, szczegolnie, ze na pewno widzieli nasze wystepy na R22 z Beitarem i Barcelona. Zagraja twardo, pressingiem i zageszczona obroną czekając na kontry. Może trafią nam się przez 90min 2 okazje i trzeba będzie z nich skorzystać.

A spodziewając się gry z kontry TT i zagęszczenia w tyłach, na miejscu Skorży wciągał bym ich na naszą połowę, pozwalając im rozgrywać piłkę do 40m przed naszą bramką. Ongis niektorzy wloscy trenerzy tak probowali otwierac gre zespolow przeciwnych nastawionych na skomasowana defensywe. Rydzykowne i archaiczne, ale jesli nie bedzie wyboru w koncowce ...

tommiyacht 30.09.2008 20:05

Czyli generalnie niech nikt nie jezdzi 6 a juz napewno nie wysiada pod jubilatem bo przegramy :)

a tak na serio:

szanse oceniam na raczej kiepskie. Nie mam pojecia ktotam u nich zagra (Modric?)
ale defacto pora dnia moze byc dla nas sprzymierzeńcem

harthausen 30.09.2008 20:13

jednak z nie byle kim gramy. Właśnie teraz w Ale Kino idzie Help z Beatlesami. Scena, jak tygrys ludojad nie zeżarł Ringo bo wszyscy mu śpiewali Odę do radości , nawet na starym Wembley. I na tej trybunie pełnej narodu wielki napis "Tottenham Hotspur"

Taki trochę OT, ale miło :)

Pastor777 30.09.2008 21:28

Totenham postawi wysoko poprzeczkę i wciąż pozostaje zdecydowanym faworytem dwumeczu. Daje nam 20% szans na awans. Jeśli zagramy najlepszy mecz w tym sezonie, a Totenham jeden z najgorszych, i przy tym będziemy mieć mnóstwo szczęścią. Wtedy zwycięstwo jest nasze i według mnie będzie to jak do tej pory jeden z największych sukcesów, jakie osiągnął nasz klub przez ostatnie 10 lat.

Możemy wspominać stare czasy, ale porównując wszystkie zespoły jakie wyeliminowaliśmy, to osobiscie stawiam markę Totenhamu (choć są w kryzysie) wyżej niż Parmę i Schalke.

thechris 30.09.2008 21:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafalek (Post 609814)
No nie wiem, czy taki dobry znak, bo przed meczem z Lechem spotkałem Pawełka, Juszczyka i Boguskiego jak wysiadali z 6 pod Jubilatem i wiemy co było potem.

Nie ma co szukać jakiś szczęśliwych znaków czy nie wiadomo czego. Trzeba zagrać swoje, szybko strzelić bramkę, cofnąć się do obrony, skontrować, strzelić drugą i po ptokach:D

Dobry, bo ja przynoszę szczęście :D Nie mogłem się oprzeć i poprosiłem o autograf - nie jestem łowcą takich rzeczy ale to bardzo sympatyczne zamienić kilka zdań, w zupełnie przypadkowym miejscu, z kimś komu się kibicuje od tylu meczy :D
-------
Zmieniając temat znowu się zaczyna jakaś dziwna propaganda na onetach itp. Tytuł z WP:

" Zbawca okazał się nieudacznikiem, napastnicy się kłócą, a zespół jest na dnie. Oto "potężny" rywal Wisły"

Sorry... ale nie wiem jak to nazwać... Czy napinką^2 czy może już demagogią mającą na celu udowodnić na siłę, że gramy z eskimosami... W dłuższej perspektywie - w przypadku braku awansu - będzie można napisać, że odpadliśmy z najgorszą drużyną świata... Nonsens. Każda drużyna przechodzi kryzysy. Np. jeszcze nie dawno mówiło się o kryzysie w Legii a teraz są liderem. Moim zdaniem nawet jeśli piłkarze TT są skłóceni to na mecz z Wisłą zapomną o wzajemnych pretensjach i zagrają jakbyśmy byli Manchasterem lub Liverpoolem. Nie liczmy na taryfę ulgową.

1q2 30.09.2008 23:54

taa dokladnie thechris -jak Lech wygra a nam sie noga powinie to stwierdza ze i tak mielismy slabszego przeciwnika i w ogole jestesmy do dupy.

Raphael 01.10.2008 01:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pastor777 (Post 609896)
(...) Możemy wspominać stare czasy, ale porównując wszystkie zespoły jakie wyeliminowaliśmy, to osobiscie stawiam markę Totenhamu (choć są w kryzysie) wyżej niż Parmę i Schalke.

Mam podobne zdanie jednak nie uważam, że Spursi są jakoś specjalnie wyżej cenionym zespołem niż dawna Parma czy dawne Schalke. Wg mnie to są kluby o zbliżonej marce i pokonanie Tottenhamu będzie takim samym sukcesem jak wyeliminowanie Włochów i Niemców.

Nie liczyłbym na to, że Anglicy zagrają tak słabo jak w lidze. Grając w pucharze przeciwko Newcastle potrafili się zmobilizować i wygrać. To jest wciąż silny zespół i stać ich na wiele. Wisłę zresztą też. Nie można myśleć, że przeciwnik jest zdecydowanym faworytem, że mamy nikłe szanse itd. Nasze atuty:

własne boisko,
świetni kibice,
bramka zdobyta na wyjeździe,
niezła forma,
zgrany zespół
i wcześniejsze przetarcie w meczach z silnymi rywalami w tym sezonie i przed nim

są wystarczające żeby nie przestraszyć się Tottenhamu i zagrać na 100% swoich możliwości. Tyle plus trochę szczęścia powinno wystarczyć żeby wygrać jedną lub dwoma bramkami.

jerry.lii.lewis 01.10.2008 06:33

Czyli, podsumowując wcześniejsze glosy -> albo wygramy, albo przegramy, albo będzie remis (jak mawiał Kazimierz Górski).


A TU ciekawy artykulik dający być może nieco więcej szans na pierwsze rozwiązani :-)

Bóg Trybun (objawion) 01.10.2008 08:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jerry.lii.lewis (Post 609949)
Czyli, podsumowując wcześniejsze glosy -> albo wygramy, albo przegramy, albo będzie remis (jak mawiał Kazimierz Górski).


A TU ciekawy artykulik dający być może nieco więcej szans na pierwsze rozwiązani :-)

Jaki portal, taki artykuł :) Pawliuczenko grał w podstawowym składzie przeciw Portsmouth a o tym, ze nie może grać razem ze zmieniającym go w tym meczu Bentem nie decyduje jakaś obopólna niechęć tylko taktyka Ramosa ( o czym asystent Poyet mówił tu: http://www.fansfc.com/frontpage/fron...?newsid=191065 ).

... a w nawiązaniu do jutrzejszej "akcji gazetowej" (pamiętam coś podobnego na Lazio) - jaki portal, taka Gazeta :)

jerry.lii.lewis 01.10.2008 09:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bóg Trybun (objawion) (Post 609962)
Jaki portal, taki artykuł :) Pawliuczenko grał w podstawowym składzie przeciw Portsmouth a o tym, ze nie może grać razem ze zmieniającym go w tym meczu Bentem nie decyduje jakaś obopólna niechęć tylko taktyka Ramosa ( o czym asystent Poyet mówił tu: http://www.fansfc.com/frontpage/fron...?newsid=191065 ).

... a w nawiązaniu do jutrzejszej "akcji gazetowej" (pamiętam coś podobnego na Lazio) - jaki portal, taka Gazeta :)

Może ten portal i artykuł bardziej wiarygodny dla Ciebie.
Generalnie jadą tu po Ramosie jasno sugerując, czas czas na zmiany na tym stanowisku.
W duecie Pawluczenko - Bent chodzi o to, że są to zbyt podobni piłkarze, żeby grać razem (o konflikcie nikt z klubu oczywiściePoyet nie mówi co nie znaczy ani że jest ani że go nie ma).
Kibice mówią o Ramosie "ten człowiek, bo nie da się o nim powiedzieć "manager" " .
Wypominają mu, że po zakupach za 70 milionów funciaków nadal gra 7 zawodnikami z zeszłego roku.

Myślę, że w takiej atmosferze trudno cokolwiek wyjaśniać "taktyką trenera".
Niech sobie rozwiążą wszystkie problemy i wygraja wszystkie mecze zaraz po przegranej w czwartek :). Póki co, to co opisują ma duże szanse nam sprzyjać.

kiju.ts 01.10.2008 09:02

nasunął mi się jeden wniosek
niestety wczorajsze wyniki potwierdziły jak bardzo silne są drużyny z ligi angielskiej. Poziom Premiership zdecydowanie odstaje od reszty Europy. To pokazało nam tylko jak bardzo możemy się zawieść.

hoho 01.10.2008 09:20

Te wszystkie za i przeciw , wszystkie mity zweryfikuje jutro boisko ja powiem tylko jedno:"Piłka jest okrągła a bramki są dwie" :D

Bóg Trybun (objawion) 01.10.2008 09:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jerry.lii.lewis (Post 609975)
Może ten portal i artykuł bardziej wiarygodny dla Ciebie.

----> dzięki, już go czytałem :) dołożyłbym tam w pakiecie jeszcze to cudo o powrocie Klinsmanna na WHL (on sam DEMENTUJE = ) a jego Bayern niczym ubóstwiany przezeń Budda, podąża drogą środka :-) ).

Cytat:

Myślę, że w takiej atmosferze trudno cokolwiek wyjaśniać "taktyką trenera".
---> można a nawet trzeba. Ramos mówił, że preferuje 442, ale nie ma odpowiedniego uzupełnienia dla wysuniętego napastnika ( Bent lub Pawliuczenko). A wszystko przez... naiwność - Spury były przekonane, że ściągną w miejsce Keana (LFC) Arszawina, jeszcze w letnim okienku transferowym...

Cytat:

Niech sobie rozwiążą wszystkie problemy i wygraja wszystkie mecze zaraz po przegranej w czwartek :). Póki co, to co opisują ma duże szanse nam sprzyjać.
---> tu pełna zgoda :-)

kiju.ts 01.10.2008 10:15

Cytat:

Wisła - Tottenham. Prosimy i apelujemy!
Cytat:

Przed jutrzejszym meczem rewanżowym z drużyną Tottenhamu, Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków apeluje do wszystkich udających się na to spotkanie o gorący, żywiołowy ale jednocześnie kulturalny doping.
Zdajemy sobie sprawę, że mecz z Tottenhamem budzi różnorodne, nie zawsze zdrowe emocje. Chcielibyśmy, aby nie znajdowały one ujścia na stadionie i nie przejawiały się żadnymi wrogimi ani antysemickimi okrzykami.
UEFA jest szczególnie wyczulona na problem rasizmu w piłce. Dodatkowo na ten mecz wybiera się dwóch specjalnych delegatów UEFA, którzy mają oceniać nasz stadion pod kątem jego przystosowania do rozgrywania ewentualnych meczy w fazie grupowej czy też Euro 2012.
Pamiętajmy, że polskie drużyny są "na cenzurowanym" u władz europejskiej piłki i w razie jakichkolwiek nieregulaminowych zachowań UEFA bez skrupułów będzie karać Wisłę Kraków, nawet wyrzuceniem z rozgrywek.
W obliczu możliwego awansu do rozgrywek grupowych Pucharu UEFA, byłaby to ogromna strata zarówno dla nas kibiców, jak i dla klubu pod względem finansowym. Nie odbierajmy sobie możliwości obejrzenia ponownie Białej Gwiazdy na stadionach europejskich. Pokażmy prawdziwą siłę naszego dopingu.
Liczymy, że tak jak w przypadku meczów z Beitarem Jerozolima, Barceloną i szczególnie Tottenhamem w Londynie - tak i teraz obserwatorzy UEFA będą pod wielkim wrażeniem postawy kibiców Wisły Kraków.
Pamiętajmy - podczas tego bardzo ważnego meczu - liczy się tylko WISŁA KRAKÓW!!!!
Zarząd
Stowarzyszenia Kibiców
Wisły Kraków

źródło: szymek
Myślę, że warto się dostosować.

Perek 01.10.2008 10:57

wkurzają mnie te komentarze, które snują niektórzy kibice i media. Tzn. że Tottenham to bolki i jak nie wygramy to dupa. No dobra mają teraz kryzys, ale oni mają takich piłkarzy, że w każdej chwili mogą wystrzelić. Awansować to musi Lech, bo grają ze słabą Austrią Wiedeń. Wisła jest w stanie przejść dalej, ale na Miłość Boską nie mówcie, że Tottenham to jakieś bolki, bo np. w meczu Chelsea na wyjeździe pokazali umiejętności (1:1)

gukfva 01.10.2008 14:05

Poziom English Premier League - cztery drużyny, które od kilku lat regularnie dzielą między sobą cztery czołowe miejsca w tabeli. Wszystkie z nich są w stanie wygrać Ligę Mistrzów i nawet wygrywają. Żaden inny kraj w Europie nie ma tak silnej czołówki ligowej, ale patrząc na kolejne drużyny można bez przekłamania stwierdzić, że Hiszpania, Włochy czy nawet Niemcy mają porównywalne ekipy. Za dowód niech świadczą wyniki angielskich klubów w Pucharze UEFA.

Sezon 2007/08
1/8 FINAŁU -> Everton (odpada z Fiorentiną po rzutach karnych), Tottenham (odpada z PSV, choć również w rzutach karnych) i Bolton (ze Sportingiem, agg. 1-2)

Sezon 2006/07
ĆWIERĆFINAŁ -> Tottenham (z Sevillą, agg. 3-4; w tym sezonie, aż 3 kluby hiszpańskie zagrały w półfinałach)

Sezon 2005/06
FINAŁ -> Middlesbrough (ulega Sevilli, ale jest też jedynym zespołem z Anglii w 1/8 finału); w rundzie III - Bolton

Sezon 2004/05
ĆWIERĆFINAŁ -> Newcastle (ze Sportingiem, agg. 2-4); w 1/8 finału - Middlesbrough

Te wyniki pokazują, że angielskie kluby spoza wielkiej czwórki nie należą do dominantów w Europie.
A w tym sezonie Man. City ledwo po karnych przeszedł duński Midtjylland...

jachting 01.10.2008 14:12

Tak to jest niestety ,tak to srają na naszą piłkę i ligę ,a od poszczególnych klubów "cudów" oczekują ,stawiając jeszcze jakieś sztuczne bariery i przekładki .Dochodzi jeszcze stosunek taki czy inny do klubu .

Co do meczy to jestem dobrej myśli,musi się udać,awansujemy !:) .

Ar222 01.10.2008 14:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gukfva (Post 610089)
Poziom English Premier League - cztery drużyny, które od kilku lat regularnie dzielą między sobą cztery czołowe miejsca w tabeli. Wszystkie z nich są w stanie wygrać Ligę Mistrzów i nawet wygrywają. Żaden inny kraj w Europie nie ma tak silnej czołówki ligowej, ale patrząc na kolejne drużyny można bez przekłamania stwierdzić, że Hiszpania, Włochy czy nawet Niemcy mają porównywalne ekipy. Za dowód niech świadczą wyniki angielskich klubów w Pucharze UEFA.

Sezon 2007/08
1/8 FINAŁU -> Everton (odpada z Fiorentiną po rzutach karnych), Tottenham (odpada z PSV, choć również w rzutach karnych) i Bolton (ze Sportingiem, agg. 1-2)

Sezon 2006/07
ĆWIERĆFINAŁ -> Tottenham (z Sevillą, agg. 3-4; w tym sezonie, aż 3 kluby hiszpańskie zagrały w półfinałach)

Sezon 2005/06
FINAŁ -> Middlesbrough (ulega Sevilli, ale jest też jedynym zespołem z Anglii w 1/8 finału); w rundzie III - Bolton

Sezon 2004/05
ĆWIERĆFINAŁ -> Newcastle (ze Sportingiem, agg. 2-4); w 1/8 finału - Middlesbrough

Te wyniki pokazują, że angielskie kluby spoza wielkiej czwórki nie należą do dominantów w Europie.
A w tym sezonie Man. City ledwo po karnych przeszedł duński Midtjylland...

I właśnie ten ostatni argument najlepiej pokazuje, że te wyniki sa niemiarodajne. No bo chyba nie przypuszczasz, że w związku z tym Midtjylland w lidze angielskiej prezentowałoby poziom taki jak MC? Z pucharami to jest tak, że rozgrywa się dwa mecze, na które trzeba spiąć poślady i grać. W związku z tym dzieje się tak,że nieraz słabsze drużyny koszą faworytów. W lidze gra się kilkadziesiąt meczów i tam praktycznie odpadają wszystkie czynniki przypadkowe typu, że ktoś miał lepszy dzień, a ktoś gorszy. Tyle meczy musi siłą rzeczy obnażyć wszystkie słabe punkty drużyny, jeśli takowe są, dwa mecze nie muszą. Dlatego liga, pod warunkiem że jest silna, jest dla mnie bardziej miarodajna niż puchary. Gdybyś jeszcze powklejał wyniki z jakichś faz grupowych, to prędzej byłbym skłonny Ci przyznać rację.

gukfva 01.10.2008 14:32

Myślę, że Midtjylland miałby mniej punktów w lidze niż Man. City, ale podejrzewam, że utrzymałby się w Premier League, jak i wiele innych klubów z co najmniej 20 krajów Europy.
Nie zmienia to faktu, że cztery czołowe kluby takich wpadek nie odnotowują w pucharach, a nie wierzę również w to, że żadnemu angielskiemu zespołowi nie zależało w ostatnich kilku latach na zdobyciu Pucharu UEFA. Dla nich to również duży prestiż zdobyć trofeum europejskie.
Nie można też traktować dwumeczów jako loterii i tłumaczyć, że ktoś miał słabszy dzień, a nawet jeśli to słabszy dzień nie jest sprawą loterii, bo są powody, dla których jedni mają częściej słabsze dni niż inni. Zresztą gdyby angielskie kluby były rzeczywiście o dwa kroki przed resztą Europy to nawet w słabszej dyspozycji dnia powinny pokonywać rywali tak jak np. Barcelona Wisłę.
W końcu to dwa spotkania w dwóch różnych terminach. Dlaczego zatem w Lidze Mistrzów Anglicy zanotowali znaczną poprawę wyników i dochodzą regularnie dalej niż drużyny z innych państw? Czy to też należy zapisać losowi?
Na marginesie dodam, że mimo wszystko obawiam się odpadnięcia Wisły z Tottenhamem i daję 60% szans Anglikom na awans.

Ar222 01.10.2008 15:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gukfva (Post 610098)
Myślę, że Midtjylland miałby mniej punktów w lidze niż Man. City, ale podejrzewam, że utrzymałby się w Premier League, jak i wiele innych klubów z co najmniej 20 krajów Europy.

Tu się zgodzę. Nie twierdzę bynajmniej, że czołowe kluby z Włoch czy Niemiec są na poziomie angielskiej drugiej ligi, czy pogranicza pierwszej, bez przesady :p

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gukfva (Post 610098)
Nie zmienia to faktu, że cztery czołowe kluby takich wpadek nie odnotowują w pucharach, a nie wierzę również w to, że żadnemu angielskiemu zespołowi nie zależało w ostatnich kilku latach na zdobyciu Pucharu UEFA. Dla nich to również duży prestiż zdobyć trofeum europejskie.
Nie można też traktować dwumeczów jako loterii i tłumaczyć, że ktoś miał słabszy dzień, a nawet jeśli to słabszy dzień nie jest sprawą loterii, bo są powody, dla których jedni mają częściej słabsze dni niż inni.

Nie chodzi mi o to, że im na PUEFA nie zależy (choć myślę, że nawet coponiektóre średniaki traktują to jak puchar dla biedaków i próbują raczej nieśmiało pukać do Ligi Mistrzów), ani o to, że dwumecze zależą tylko od fuksa (bo baaardzo rzadko się zdażają takie mecze, w których w grę wchodziłoby tylko szczęście), ale przyznaj, że 38 meczy jest bardziej miarodajnych niż 2. W lidze nawet jak się zdarzy, że przegrywa zdecydowany faworyt,to i tak pozostałe mecze sytuację weryfikują i zazwyczaj jest on w tabeli wyżej niż jego pogromca (a więc jest lepszy). W dwumeczu zaś zwycięstwo Dawida z Goliatem może przesądzić o awansie (niekoniecznie znaczy to od razu,że drużyna, która awansuje jest lepsza).

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gukfva (Post 610098)
Zresztą gdyby angielskie kluby były rzeczywiście o dwa kroki przed resztą Europy to nawet w słabszej dyspozycji dnia powinny pokonywać rywali tak jak np. Barcelona Wisłę.
W końcu to dwa spotkania w dwóch różnych terminach. Dlaczego zatem w Lidze Mistrzów Anglicy zanotowali znaczną poprawę wyników i dochodzą regularnie dalej niż drużyny z innych państw? Czy to też należy zapisać losowi?
Na marginesie dodam, że mimo wszystko obawiam się odpadnięcia Wisły z Tottenhamem i daję 60% szans Anglikom na awans.

Nie twierdzę, że angielska liga jest jakoś niesamowicie lepsza od innych czołowych lig europejskich, ale nie zgadzam się z Twoją opinią, że tylko 4 drużyny z Anglii są super-duper, a reszta zupełnie nie odstaje od Hiszpanii czy Niemiec. Ja mimo wszystko 7 drużynę angielską na pierwszy rzut oka oceniam wyżej niż 7 hiszpańską. A jak już mówiłem argumentację opartą na dwumeczach uważam za nie całkiem miarodajną (Nie twierdzę przy tym bynajmniej, że te zwycięstwa wzięły się z niczego, a drużyny które wygrały tak na prawdę są do bani. Po prostu nie uważam tego za dobry argument w tej dyskusji.)

Uff...mam nadzieję, że nie zgubiłem żadnej błyskotliwej myśli w tym potoku słów :D

A co do oceny szans awansu, to się z Tobą w zupełności zgadzam. Nasza rola jednak polega na tym by te 20% różnicy postarać się jutro zniwelować :)

Bóg Trybun (objawion) 01.10.2008 15:54

Poczytałem sobie parę przedmeczówek pisanych przez Angoli - generalnie wierzą w awans "po przejściach", gdzieś tam przewinęło się nazwisko "Sobelewski" ( :) ) jako nasz główny atut. Ale to, co odstawił jakiś dumny kogucik z "TheProudCockerel" pokazuje wyraźnie, czego oczekuje yid army w czwartkowe popołudnie:

"Zapomnijcie o lidze, to nasz sądny dzień!" :D

http://www.clubfanzine.com/tottenham...s.php?id=14812

... a w artykule, oprócz wiary w zwycięskie starcie dynamicznego Benta z "30-something" Cleberem, taki fragment:

"[...]I am struggling to recall when we were last knocked out of Europe by a genuine minnow. It is the one thing we have been able to cling on to while the house has fallen down in other areas and the impact of losing that record would be unforgivable.[...]"

Ciężko mi przypomnieć sobie kiedy ostatni raz wylecieliśmy z europejskich pucharów pokonani przez autentyczną płotkę. To była ta rzecz, dzięki której udawało nam się utrzymywać na powierzchni, nawet jeśli w innych rozgrywkach nam nie szło i dla zaprzepaszczenia tego dorobku nie będzie wytłumaczeń, co by oddać sens tej wypowiedzi. Płotki z nas, leszcze jednym słowem =) oj, będzie się działo. Gdyby tak jeszcze Ramos nas zlekceważył jak autor tego artykułu... w co niestety nie wierzę.

Wojtas 01.10.2008 16:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Perek (Post 610017)
wkurzają mnie te komentarze, które snują niektórzy kibice i media. Tzn. że Tottenham to bolki i jak nie wygramy to dupa. No dobra mają teraz kryzys, ale oni mają takich piłkarzy, że w każdej chwili mogą wystrzelić. Awansować to musi Lech, bo grają ze słabą Austrią Wiedeń. Wisła jest w stanie przejść dalej, ale na Miłość Boską nie mówcie, że Tottenham to jakieś bolki, bo np. w meczu Chelsea na wyjeździe pokazali umiejętności (1:1)



Tottenham to zadne bolki,tylko dobra druzyna ktora nie wiedziec czemu jest bez formy.

Gazety juz snują jacy to jednak oni słabi ,i juz widze naglowki w razie ewentulaniej porazki(odpukac)
Pisza tak zeby moc jutro pojechac po Wisle jak po lysym koniu ,taki rodzaj zabezpiecznia.
Jak awansujemy,no to ok,napisza -stało się.I tyle.

Joaquin 01.10.2008 16:12

Niech ktoś mądry mi powie dlaczego jutrzejszy mecz jest o 15.40??

Witoldon 01.10.2008 16:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Joaquin (Post 610134)
Niech ktoś mądry mi powie dlaczego jutrzejszy mecz jest o 15.40??

Cytat:

Pierwotnie napisane przez futbol.pl
Wisła Kraków zagra z Tottenhamem Hotspur w czwartek o 15.40. Wielu kibiców denerwuje pora rozegrania spotkania i winią o nią klub z Reymonta. Nie znają jednak powodów dla których ustalono taką godzinę rozegrania meczu.

WISŁA DODATKIEM DO HERBATY

Mecz Wisła - Tottenham miał już być grany o 16.00, ale ostatecznie został przeniesiony na 15.40. Dla Anglików to godzina bardziej kojarząca się z podawaniem herbaty w ramach tzw. "tea time" niż z grą w piłkę. Kto za tym stoi, że mecz Wisły z klubem z Wysp rozpocznie się o takiej porze i będzie najwcześniejszym czwartkowym spotkaniem Pucharu UEFA? Otóż okazuje się, że sami Anglicy, a ściślej brytyjska piątka, czyli telewizja FIVE.

TELEWIZYJNE WYMOGI

To angielska stacja telewizyjna chciała, aby mecz przy Reymonta rozgrywać o tej właśnie porze. Oczywiście Wisła mogła się nie zgodzić, ale wtedy nie otrzymałaby bardzo dużej sumy za prawa telewizyjne do spotkania. FIVE TV chce bowiem pokazać tego dnia aż trzy mecze angielskich drużyn w Pucharze UEFA, a spotkanie mistrzów Polski z Kogutami, wydaje się kierownictwu stacji najmniej atrakcyjne. Inaczej sprawę ujmując, mecz Wisła - Tottenham przegrał konkurencję z takimi spotkaniami jak: Standard Liege - Everton i Vitoria Guimaraes - Portsmouth. Transmisje z tych meczów przewidziano na godziny wieczorne.

Na pewno w grę wchodziła nie mała kwota i mimo wszystko należy poszanować decyzje klubu, bo raczej innego opłacalnego wyjścia z tej sytuacji nie było.

Joaquin 01.10.2008 16:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witoldon (Post 610138)
Na pewno w grę wchodziła nie mała kwota i mimo wszystko należy poszanować decyzje klubu, bo raczej innego opłacalnego wyjścia z tej sytuacji nie było.

To jest dobre wtłumaczenie, dziwne aczkolwiek dobre. Oby były owoce w postaci transferów w następnym okienku

ubi_es 01.10.2008 17:30

1 Załącznik(ów)
Humor angielski, obrazek zatytuowany 'Tottenham w koncu wygrywa'.....

Podobno na Facebooku mozna dostac juz zaproszenie na impreze majowa: Tottenham Relegetion Party.

tommiyacht 01.10.2008 18:56

zapowiada sie fuks w pogodzie..

http://s1.zapodaj.net/images/7826481.jpg

saiko_sikboi 01.10.2008 20:49

Prawda jest taka, ze trzeba chlopakom ze slonecznego Londynu wybic pilke z glowy na samym poczatku. Nalezy im podciac skrzydla, i korzystajac z dopi9ngu strzelic to i owo na samym poczatku, by zaczela szwankowac im nieco glowa, a co za tym idzie gra zespolowa i morale. Gdy to sie nie uda, to z kazda minuta:

a) Kury beda sie czuly lepiej wiedzac, ze dowoza dobry rezultat, co zaowocuje gra na czas, pewniejszym rozgrywaniem akcji, a co za tym idzie nerwica w naszysz szeregach ( i pewnie czerwienia dla Sobola/Mauro znajac zycie)

b) do gry zacznie z uplywem czasu dochodzic kondycja, a jak dobrze wiemy, w tej materii chlopcy z wyspy raczej Nas deklasuja. Mozna ten atut zniwelowac - jak, to juz napisalem wyzej. Tak to w sumie widze, i mam nadzieje, ze pilkarze i Maciej S. rowniez.

Nie zapominajmy tez, z eto Oni na razie sa w grupie PUEFA, i to my musimy ich zaatakowac.

nesta 01.10.2008 21:14

Ja podchodze spokojnie do tego meczu. Kazdy wynik bedzie mial swoje dobre strony tak wiec nie ma sie czym martwic.
Zwyciestwo - wiadomo, splendor za wyeliminowanie znanego klubu, mecze w rozgrywkach grupowych pucharu UEFA. Jednak przegrana tez nie bedzie dramatem, bo dzieki temu bedzie mozna skoncentrowac sie na lidze. Zakladajac, ze Lech awansuje, to Wisla bedzie miala wtedy przewage nad pyrami.

gukfva 01.10.2008 21:27

Czy mógłby ktoś podać godziny rozpoczęcia wszystkich jutrzejszych meczów?

Ja podam kilka, które znam:

15:40 Wisła - Tottenham (1-2)
18:15 Schalke - APOEL (4-1)
18:15 Lech - Austria (1-2)
18:30 Kalmar - Feyenoord (1-0)
19:00 Metalist - Besiktas (0-1)
19:40 Standard - Everton (2-2)
20:30 Salzburg - Sevilla (0-2)
20:30 Ajax - Borac (4-1)
21:00 PSG - Kayserispor (2-1)
21:15 Benfica - Napoli (2-3)
22:35 V. Guimaraes - Portsmouth (0-2)

swirson 01.10.2008 21:35

http://soccerstand.com/soccer.3.d1.all.htm


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:35.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl