![]() |
Cytat:
Fakty są takie, że siana nie mamy, nikt z właścicieli nie chce do klubu dołożyć (albo po prostu nie ma z czego), żaden bogaty wujek ogarniający nasze problemy deus ex machina się nie objawi, nie ma co się oszukiwać. Hajs na kadrę wyróżiającą się na tle 1 ligi mieliśmy tylko w tym sezonie, a zostało to dokumentnie skopane co chyba każdy widzi bo naściągaliśmy pensjonariuszy sanatorium a nie piłkarzy. Który to już zresztą raz nasz wspaniały zarząd coś "ZAJE*AŁ"... (chyba, że Kuba się wtedy nie przejęzyczył i wyprzedzając fakty przeprosił za to, że zaje*ał klub) Więc jeśli jakimś cudem do eklapy nie wrócimy po roku, to za 2 lata max będziemy się spowrotem bić o utrzymanie, tym razem w 1 lidze, w międzyczasie dostaniemy kilka razy wpie*dol od Wieczystej która nas minie po drodze do ekstraklasy, frekwencja na stadionie je*nie do poziomu żydów, a my powolutku stoczymy się na samo dno aż w końcu trzeba będzie ogłosić upadłość. |
Solejukowa bank wybierała po tym jak prezesowi na zdjęciu z oczu patrzy(Czerepach potwierdzi),ja rozpoznałem pacjenta po głosie
https://wislakrakow.com/forum/showpo...postcount=3343 |
Nas nawet nie stać na osobę, która by nagrywała sparingi - jak to chwaliła się tym Biedrzycka. Wielki klub, kibiców dużo a na nic nie stać. Ciekawe.
Karherop, przecież żyjemy ponad stan. Kasy brakuje mimo sprzedaży zawodników, schodzenia z kontraktów, mimo, że frekwencja wyższa niż zakładana itp a prezes Nowak, żyjący na kredyt liczy póki co na frekwencję 20 tys kibiców na mecz. To jest właśnie gościu oderwany od realiów i żyjący ponad stan, z pieniędzy kibiców. Do kasy socios też się ładnie przyssał, i jeszcze liczy, ze się znajdą inwestorzy, którzy akurat wejdą do klubu i załatają dziury budżetowe. |
Zacieram rączki na sprawozdanie finansowe za ten rok.
|
Cytat:
|
Cytat:
Na początku dziękuję za sprostowanie i piękne, kronikarskie przedstawienie faktów. Ja pisałem "z pamięci" , nie podpierając się "wujkiem G" więc trochę poprzeinaczałem. Tym niemniej , stan na dziś jest taki a nie inny a problem który zarysowałem jest dalej ten sam. Bezsporne jest że Właściciele (główni) mają dziś duży zgryz. Ponieważ jest dziura muszą wpłacić kasę (w formie pożyczki). Najpierw ustalili/muszą ustalić zasady partycypowania w tej wpłacie (pożyczce) To zapewne musi być zapisane w sposób odpowiednio sformalizowany. I tu pojawia się przeciek. Jeden ze znaczących właścicieli (TJ) zgłasza problem. Nie wiemy czy chodzi o formalistykę czy merytorykę a może o ukryty cel. Problem formalny nie powinien być żadnym problemem. Oczywiście są emocje, szczególnie po ujawnieniu tego przez WN ale dookreślenie czy to ma być NOTATKA czy PROTOKÓŁ nie powinno być jakąkolwiek przeszkodą. Przejdźmy więc do zagadnienia merytoryki. Tu brak rzeczywiście realnej wiedzy czy TJ chodzi o to że powinno się ten problem rozwiązać w inny sposób (nie poprzez wprowadzenie kolejnej pożyczki ale np wyemitowanie kolejnych akcji ) czy o coś innego. Ale jeśli tak jest to powinien szybko zaproponować jakąś inną konstruktywną propozycję która poddana zostanie głosowaniu. A jeśli nie przejdzie to winien podporządkować się woli większości. I koniec tematu. Na koniec rozważmy więc tzw złą wolę. Czyli TJ chcę się pozbyć swoich akcji , nie ma ochoty dawać więcej pożyczek a gra tylko sprawami formalnymi aby poprzez obstrukcję uzyskać wyższą cenę za swoje akcje. Jak jest w rzeczywistości wiedzą nieliczni. Nie widzę potrzeby dyskusji( na forum) jeśli poruszamy się w obszarze FORMALISTYKA albo MERYTORYKA (owszem, w tym wariancie, jakby pojawiła się np informacja że wszyscy właściciele chcą sprzedać akcje , to jak najbardziej :-D) Czyli jedyne pole dla forumowiczów to wariant ZŁA WOLA, gdzie można podyskutować jaka jest godziwa cena odejścia dla pojedynczego udziałowca. W mojej ocenie, powinno być tak: sprzedaż akcji po cenie zakupu , całkowity zwrot pożyczki oraz wypłata odsetek. Ale może jest to spojrzenie idealistyczne i sentymentalne choć na pewno w interesie Wisły. Niestety wiemy, że jak chodzi o pieniądze to najczęściej nie ma sentymentów. Jakby nie było, uważam że dobrze się stało że WN ogłosił to publicznie. Bo problem dojrzał, nie ma co zwlekać a dzięki presji i szumowi jest szansa raczej przyspieszyć ten proces ( bez wnikania w którą stronę on pójdzie). Wisła to mimo wszystko nie korporacja i zasada "ciszy" nie zawsze się sprawdza. |
Cytat:
Nasz klub jest bankrutem a zarząd jest beznadziejny. Do świętowania schadenfreude Ci to sprawozdanie jest potrzebne? Może lepiej nie oczekuj bo jak tam będzie co innego... |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Casus wislackich legend bez krzty kompetencji Casus Wujka Co do Jureczka to przychodził on w momencie, w którym nie było już czasu na kwestionowanie tego wyboru (idealna sytuacja, żeby uciszyć wszelkiej maści krytyków takiego rozwiązania) i miał jedno zadanie - utrzymać ten zespół w lidze. Nie zrobił tego, a dodatkowo skompromitował się osiągając haniebne 1/13 w lidze i odpadając z ekipą z 3 ligi w PP. Po sezonie gość powinien zostać pogoniony, a jakimś cudem utrzymał posadę i jeszcze w nagrodę rozszerzone zostały jego kompetencje. Dla mnie jest to zwykły nepotyzm. Co zabawne chłop tak naprawdę sam się pogrążył, bo gdyby nas utrzymał to teraz byłby nietykalny i wszyscy siedzieliby cicho. Tytułem uzupełnienia to moim zdaniem jedną z większych patologi w polskiej piłce jest właśnie przymykanie oczu na wsadzanie na stanowiska kumpli, rodziny i ludzi związanych z klubem ale nie posiadających żadnych kompetencji. Wszystkie te zjawiska są akceptowalne w większości polskich klubów ze względu na brak większych oczekiwań i chęci osiągnięcia czegokolwiek więcej niż byt w ekstraklasie. Wisła także była takim klubem. I gdyby nie spadek z ligi dalej by nim była. Niestety dla Trio szambo się wylało. |
Cytat:
a (były) Prezes; Członek Zarządu, Rzeczniczka Wisły, Fizjoterapeuta ?! Głowacki, Brożek czy Kmiecik to też właściwie nie nie wiadomo czy mają/mieli umiejętności czy zostali zatrudnieni bo Legendy. |
Cytat:
Co do wiślackich legend, to raczej nie jest to nepotyzm chyba że przyjmiemy że wszystkie wiślackie legendy to znajomi Tria. Co do Jureczka to przy zatrudnieniu mówienie o nepotyzmie jest nadużyciem. Miał zdecydowanie inne atuty. Owszem, zgadzam się powinien wylecieć na koniec poprzedniego sezonu. Dlaczego wiec nie wyleciał? Bo była wiara że on to teraz naprawi. Wiara naiwna i życie pokazało że to była błędna decyzja. Mimo ogromnego jego zaangażowania. |
Cytat:
Może zacznijmy dyskutować że były to "nietrafione wybory"... |
Cytat:
Z klucza wyłamał się np. wybór Guli lub Piasiecznego i przy nich zgodę się, że można to uznać za wybory nietrafione. |
Cytat:
Nie chodzi tylko o członków rodziny, ale o "wszystkich swoich". Trio dopuszczało i dopuszcza do głosu w Wiśle tylko pewne wąskie grono osób (rodzina, najbliżsi zaufani), gdyż Kuba (to faktycznie też tylko o niego chodzi a nie o "trio" - bo poza Kubą to raczej nikt nie ma wiele do powiedzenia) sam słabo zna się na zarządzaniu klubem piłkarskim więc obawia się, że fachowiec spoza grona znajomych i zaufanych może mu odebrać władzę i klub. Albo przynajmniej nie będzie słuchał Kuby, co już jest wystarczającym powodem dla tego pokroju osób, by pozbyć się ich ze swojego otoczenia. Bez świadomości, że to bardzo niebezpieczna, bagnista ścieżka, która z reguły wiedzie donikąd. Co widać na załączonym obrazku |
https://twitter.com/WislaKrakowSA/st...71423905103873
Burdel na kółkach, dom wariatów i rozłam w grupie zarządzającej klubem oraz problemy finansowe, a tutaj pomysły z wykupem bazy treningowej w Myślenicach, na wykup której według Nowaka mają zostać zaciągnięte kredyty, jakby było mało długów do spłacania.. .. i kto te kredyty będzie spłacał i z czego? Dodatkowo zakładając scenariusz, że Wisła pozostanie w 1. lidze na kolejny rok, i kasy będzie znacznie mniej niż obecnie, bo obecnie jeszcze jedziemy na oparach ostatniej szansy, nadziei, fanatyzmie kibiców oraz wsparcia od sponsorów i partnerów. Nie lepiej, żeby Wisła najpierw awansowała do Ekstraklasy, wzbogaciła się, uporządkowała sprawy i dopiero wówczas myślała o kupnie bazy? |
Oj czepiasz sie , ten Wladek to zwykly wiejski chlopek-roztropek , ktory ma swoje 5 minut na swieczniku mediow i tyle , cos jak pajacyk Jaro , tylko tamten bardziej wyszczekany , ogolnie jest cyrk i blazenada , cos w mysl Staszka Bareji : jak ma byc biednie, to niech chociaz bedzie wesolo , ......i tak oto nasz klub zostal naczelnym klaunem pilkarskiej Polski,
|
Cytat:
|
Cytat:
|
ciekawe czy coś z tego będzie
https://www.meczyki.pl/newsy/media-w..._aBLOKZB7QoWGU |
Cytat:
Wszyscy to akceptowali i wszyscy zdawali sobie sprawę z tego, że to ma być stan tymczasowy, niejako "powiernictwa", żeby uporządkować bieżące sprawy i przygotować spółkę do sprzedaży, bo i trio, i wszyscy inni wiedzieli, że trio nie ma kasy na to, żeby do Wisły stale dopłacać. Krótkoterminowe pożyczki, żeby utrzymać spółkę na powierzchni - tak. Długoterminowe utrzymywanie spółki, zwłaszcza w przypadku gdyby przydarzył się spadek - nie. Wszyscy to wiedzieli, trio też musiało wiedzieć, że gość, który właśnie skończył zarabiać w poważnej piłce nożnej, gość, który jest "tylko" menedżerem w cudzych biznesach i gość, który ciągle jest na etapie deficytowego start-upu, którego finansowanie uzależnione jest od tego, czy inwestorzy dosypią kasy - to nie był, nie jest i nie będzie odpowiedni materiał właścicielski, bo to po pierwsze nie ta skala, po drugie oni wykładają pieniądze ze swoich oszczędności, które nie są niewyczerpane. Oczywiście - i tak nieporównywalne z potencjałem TS-u, który sam wymagał dofinansowania, a co dopiero mówić o tym, żeby utrzymywał SA. Przekazywanie "własności" SA na rzecz trio było więc taką tymczasową umową, za którą cały czas stało domniemanie tymczasowości, chłopaki biorą to, bo mają lepszy potencjał na doraźne prowadzenie klubu, finansowo - mogą coś od czasu do czasu dorzucić (ale w formie zwrotnej) i zarządczo - są tam ludzie, którzy liznęli i profesjonalnego sportu (Kuba), i profesjonalnego zarządzania (TJ, JK). Ale ich głównym celem jest znalezienie inwestora strategicznego, bo oni, z całym szacunkiem, są na to za słabi finansowo. Co obserwujemy zresztą teraz i o co zapewne nikt normalny nie ma do nich pretensji - nie w takim celu do Wisły wchodzili i nikt nie będzie oczekiwał, że włożą do klubu resztę dorobku swojego życia albo sami się zadłużą w imię ratowania klubu. Dołożyli tyle, ile mogli, a nawet jeśli coś jeszcze mogą, to z tym zarządzaniem będzie to równoznaczne z wyłożeniem w błoto. W takiej sytuacji każdy z nas powiedziałby dość, a jak nie my, to nasze żony. Problemy są więc dwa. Po pierwsze, coś nie pykło w kwestii poszukiwania inwestora. Po przejęciu klubu, które miało być tym ostatnim krokiem na drodze do pozyskania inwestora strategicznego temat właściwie całkowicie zniknął z przestrzeni i publicznej, i wewnętrznej rynku M&A. W 2020 była pandemia - OK. Ale przed poprzednim sezonem już wszystko wyszło na prostą. Z zewnątrz (to tylko domysły) wygląda tak, jakby trio uwierzyło, że ten klub jest po pierwsze za wielki by upaść, po drugie, będzie się na luzie sam utrzymywał z pieniędzy z ligi i od kibiców, więc spokojnie mogą się bawić w budowanie wielkiego klubu pozostając jego właścicielami, obsadzając go swoimi ludźmi i maksymalizując jego wartość. Po cichu ściągnęli dwóch akcjonariuszy mniejszościowych*, którzy mieli dołożyć trochę więcej niż jako sponsorzy, ale tak, aby utrzymać właścicielskie status quo. Finansowe też, bo żaden z nowego trio niczego nie zmienił w potencjale właścicieli do utrzymywania klubu gdyby coś poszło nie tak. A to był dla nich najlepszy moment, żeby znaleźć inwestora strategicznego i odzyskać swoją kasę. Pytanie brzmi czy już na tym etapie była zgodność między członkami trio, bo jeśli ktoś z nich chciał wtedy się wycofać i odzyskać kasę, to jego wku*w może być ogromny, zwłaszcza gdyby ktoś teraz od niego oczekiwał, że dołoży kolejne pieniądze nie mając wpływu na sposób ich wydawania. Po drugie - trio pokazało, że w tej chwili jako właściciel nie przedstawiają wiele większej wartości niż kiedyś TS. Oczywiście, z zachowaniem wszelkich proporcji. Po prostu już nie mają odpowiedniej kasy (albo woli wydania odpowiedniej kasy), a zarządczo okazało się, że są po prostu słabi, nie rozumieją tego biznesu i - co najważniejsze - nie uczą się na błędach. Wszedł Nowak - który sam jest na etapie nauki tego, jak ta branża działa. A my już nie mamy czasu na naukę kolejnego "świeżaka". Muszą więc znaleźć albo inwestora strategicznego (dużo trudniej niż rok temu), albo odpowiednią grupę małych inwestorów (jeszcze bardziej narażając się na paraliż decyzyjny i konflikty wewnętrzne), albo odpowiednich ludzi, którzy za nich to poprowadzą (póki co nie widać, żeby w ogóle to rozważali). A najlepiej i inwestora/-ów, i administratora/-ów. Ze świadomością tego, że utracą i władzę, i - prawdopodobnie - część zainwestowanych środków. I będą musieli znieść ujmę na honorze - że odchodzą nie w glorii ratowników, ale tym, którzy ostatecznie nie unieśli tematu. To wszystko może być dla nich problem. I - żeby była jasność - spółka akcyjna polega na tym, że nie ma żadnych mechanizmów, które zmuszałyby akcjonariusza do dorzucania kasy. Nie ma tak, że jakiś akcjonariusz ma się podporządkować woli większości w tym temacie i koniec. Wydaje się też, że żaden z nich nie ma też już nawet moralnego obowiązku dokładania do klubu. Chłopaki już swoje dołożyli. A nawet nie wiadomo, kto odpowiada za te najgorsze decyzje i czy aby na pewno każdy powinien w związku z tym dokładać się "po równo". Cytat:
Skończyło się tym, że jak przyszło co do czego, to poważni inwestorzy już dawno poszli w cholerę, a Cupiał sprzedał klub oszustowi na skrajnie niekorzystnych i dla siebie, i dla klubu warunkach. Cytat:
|
Świetny wywiad: Jażdzynski nie jest git, bo nie chce dać kasy i robi koło pióra Nowakowi.
Nowak wprawdzie teraz wypadkiem też nie ma kasy (co za przypadek), ale on już jest git. Trener Sobolewski twierdzi że wcześniej odpowiadał za SFG w obronie i się w tej dziedzinie specjalizuje, a w swoim debiucie tracimy dwie bramki po SFG... Wychodzi na to że: A) Nowak niekoniecznie blefował w sierpniu w sprawie odkupienia akcji. Prawdopodobnie chciał odkupić je za te siedem tysięcy złotych. B) Piłkarze radzą sobie na boisku lepiej niż właściciele. |
aNouc : akurat wykup bazy w Myślenicach to świetny pomysł.
To jest inwestycja długoterminowa gwarantująca to, że się po czasie zwróci. Nie znasz warunków na jakich omawiany jest wykup, więc nie krytykuj akurat tego ruchu. Możliwe, że miesięczny czynsz będzie zbliżony do raty jaką będzie płacił klub, jeśli Socios się dołoży. Wszystko zależy jakie burmistrz Myślenic postawi warunki. Jedno jest pewne, zależy mu, żeby baza Wisły pozostała w Myślenicach, bo jest to dodatkowa atrakcja i darmowa reklama Miasta. Dodatkowo trzeba pamiętać, że z władzami Myślenic to my mamy dużo lepsze kontakty niż z władzami Krakowa. Gdyby szło np o wykup Stadionu to nasze miasto by ani pół grosza nie popuściło. |
|
ale ten koordynator plecie głupoty.. najbardziej rozbawił mnie fragment o sprzątaniu szatni.. nie ma firmy sprzątającej, ale trener też nie musi utrzymywać porządku.. pewnie samo się posprząta albo błaszczykowski wpadnie z mopem
|
Cytat:
|
Cytat:
Kurvva jak miło wiedzieć że pracownicy klubu nawet charakterem są do siebie podobni.Przeciez ten Kołaczyk to wypisz wymaluj prezes Władeczek |
Są lepsze perełki:
K: a co priorytetem w szkoleniu? M: Mówiąc brzydko - tworzenie produktu w postaci gotowych piłkarzy. K: No to jest Starzyński M: Zmierzamy ku końcowi, więc zapytam. Jest pan w Wiśle dzięki znajomości z Jakubem Błaszczykowskim i Jerzym Brzęczkiem? K: Nie wiem, trudno powiedzieć. Uważam, że jestem w Wiśle, bo kocham to, co robię. Całe życie spędziłem w piłce i ktoś mi zaufał. Natomiast to prawda â Kuba zadzwonił do mnie, gdy odszedłem z Rakowa. |
Cytat:
1.Co do rysu historycznego, oceny działań Trio, ich potencjalnych dylematów w związku z prawdopodobnym zakończeniem misji ,w zdecydowanej większości podzielam Twoje zdanie. Bardzo ładnie to ująłeś, praktycznie gotowy konspekt dla decydenta. Problem tylko taki, że owszem, taki konspekt ułatwia rozważania przeddecyzyjne ale nie zastępuje i nie zastąpi samej DECYZJI . A ją trzeba podjąć w miarę szybko! Myślę że tak uważa każdy kibic Wisły, zatroskany o jej los. Rozumiem też, że może w interesie jakiegoś właściciela jest (niestety) przeciąganie tej sprawy. 2. Tak , spółka akcyjna nie zmusi "biernego" inwestora do wyłożenia kasy. Zakładam jednak iż "źle zaprotokołowane" porozumienie zostało wynegocjowane , zapewne w trybie "gentlemens agreement" , a teraz (podobno) nie chce być realizowane. To , być może, jeden z elementów blokujących wiążące decyzje. 3. Trochę chyba nie zrozumiałeś o co chodzi mi w tzw "idealistycznym podejściu". Wyjaśniam więc, że w moim rozumieniu jest to rozwiązanie najlepsze dla Wisły ( a nie zawsze dla właścicieli) . Czyli jak większościowi właściciele mówią -ok , nie dajemy rady, ale, ze względu na sytuację do jakiej doprowadziliśmy, oddajemy nasze akcje w cenie zakupu aby zachęcić nowego inwestora. Owszem, może należałby się nam bonus "za uratowanie", swego rodzaju "success fee" ale ponieważ później "zaj.....my" to z niego rezygnujemy. 4.Co do kwestii "nagłośnienia" to przyjmuję że pięknie różnimy się w ocenie sytuacji:-D |
Cytat:
|
bedzie dobry grunt pod Wisłe Myślenice w A-klasie
|
Za wynajem ośrodka w Myślenicach Wisła płaci około miliona zł rocznie - to już tylko za te pieniądze jesteśmy w stanie tę bazę spłacić. Cena, o której się mówi, jest naprawdę preferencyjna. Rozbudować ośrodek jeszcze można, spokojnie baza mogłaby służyć pierwszej drużynie, zespołowi rezerw i najstarszym rocznikom Akademii. Jasne, trzeba myśleć dodatkowo o bazie na obrzeżach Krakowa, która służyłaby najmłodszym rocznikom, ale to już inwestycja na dziesiątki milionów zł. Chyba zdają sobie wszyscy sprawę, jakie to obecnie realne?
Jeszcze jedno - rozmawiamy w klubie o możliwości wykupu tej nieruchomości od wielu miesięcy, a władze klubu pierwsze rozmowy na ten temat z Myślenicami podjęły około dwóch lat temu. Mocno się zdziwiłem wczorajszym info zamieszczonym przez Wisłę na tt o âspotkaniu wprowadzającymâ :) |
Cytat:
Co do nagłośnienia to prezes Władeczek wykonał można tak powiedzieć cieszynkę ala Kuba tylko że przy linii nie stoi jebnięty trener tylko w miarę poważny gość w osobie Jażdżyńskiego |
My to nie kupujmy nic jak jesteśmy w kryzysie, tylko oszczędzajmy kasę na kryzys i na swoje realne cele. Bo zaraz się może okazać, że na kij nam jest ta baza w Myślenicach potrzebna dla II-III czy IV ligowych kopaczy.
|
Jeszcze raz - rozumiesz, że spłacać bazę możesz w zasadzie za to, co i tak płacisz za jej wynajem?
|
Nie rozumiem bo nam ta baza w IV lidze nie będzie potrzebna. A możemy tam trafić za rok. Rozumiesz?
|
Jaka IV liga?
To już nie ma nowego resetu z Kwietniem i zagranicznym inwestorem z sektora bankowego, a w konsekwencji walki o MP - już może w przyszłym sezonie? |
Cytat:
|
Oczywiście zakładam czarny scenariusz żeby to mocniej nakreślić. Realnie może się na prawdę okazać, że nie awansujemy = mamy co raz większe długi, co raz słabszą kadrę i za rok możemy spaść np do II ligi.
Także to w związku z tym, że owszem, baza by była kupiona ale tak na prawdę przy takim scenariuszu niezbyt potrzebna, jak dla jakichś II ligowych kopaczy, a straty też by generowała, bo utrzymanie takiego obiektu zero zł nie kosztuje. |
Ale my nawet po spadku do II ligi nadal ją musimy utrzymywać, to jest długoterminowa umowa.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:34. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl