![]() |
Cytat:
Uchylę rąbka tajemnicy: do tego celu została wynajęta firma outsourcingowa z Filipin. Oto dowód: http://www.equaltimes.org/wp-content...ippines-WP.jpg |
Cytat:
|
SKWK napisało, że brak zgody na przekarsz zrozumiało. Gorzej z jego olewaniem mlodej Wisły, szkółki, nawet mu się na ślubowanie dupy ruszyć nie chciało. A do tego poczuł się jak prezes, chciał wszystkimi rządzić, chciał być menadzerem, trenerem, lekarzem, magazynierem , itp. Olał kibiców, kiedy poczuł się silny, a wcześniej prosił o wsparcie.
Myślę, że Smuda i tak byłby do przełknięcia dla SKWK. Teraz pewnie musi odejść Bednarz, aby można było wrócić do rozmów. Cytat:
|
Ze względu na spory ładunek wycieczek personalnych nie chciało mi się dokładnie czytać wszystkich postów. Przepraszam za to.
O tym, że jesteśmy w ciemnej dupie, nie trzeba nawet pisać. Mam tylko zamiar odnieść się do "brania odpowiedzialności za trybuny". W lipcu strzeli mi 15 lat na Wiśle - niby nic, tym bardziej, że najdalsze "wyjazdy" zaliczyłem do Sosnowca. Ale trochę jednak widziałem. Kiedyś może było "mniej bezpiecznie" (chociaż nigdy nie ucierpiałem, nawet gaz rozpylany przez policję był całkiem miłym przeżyciem), ale to w skali makro. Teraz niby nie ma awantur, ale w węższej perspektywie na stadionie pojawia się znacznie więcej buractwa. Od razu zaznaczam, że określenie to nie dotyczy "bandytów z racami" - dla mnie to nie są bandyci (nawet po nieprzemyślanej akcji z soboty). Buractwo to buractwo - takim burakiem może być pan Ryszard, ojciec trójki dzieci, może być nim też Adrian uczeń zawodówki. Buractwo ma to do siebie, że jak zechce rzucić np. zapalniczką w piłkarza, to rzuci. Jak zechce awanturować się o miejsce z biletu, to będzie awanturować się w taki sposób, że dojdzie do przepychanek. Z kolei jeśli będzie miało ochotę siedzieć, kiedy wszyscy stoją (zależy od specyfiki sektora, rzecz jasna), będzie tak długo manifestować swoje niezadowolenie, aż zaistnieje ryzyko mordobicia. Owo buractwo lubi także prowokować - gwiżdżąc na zawodników Wisły (jacy są, tacy są, ale bez przesady) lub krzycząc "hej, ....y, co wy robicie" pod adresem innych kibiców.Przykłady można mnożyć, ale jedno jest pewne - za takich ludzi NIKT NIE MOŻE BRAĆ ODPOWIEDZIALNOŚCI, bo oni sami nie są w stanie wziąć jej za siebie (chyba). Dodam tylko, że z młodości pamiętam takie czasy, że jak "stary" (?) kibic powiedział, tak reszta robiła. Pamiętam mecz, chyba ze Stomilem (?), kiedy X nie dopingowała. Odezwał się sektor B, wystarczyło jednokrotne krzyknięcie "sektor B zamknij się" i był spokój. Tutaj przykłady też można mnożyć. A może się mylę i zawsze tak było. Zawsze jednak wydawało mi się, że rosnące chamstwo i tępota to znak nowych czasów. Przepraszam za chaos, ale nie mam siły tego lepiej ułożyć. |
Cytat:
Przecież zdaniem połowy forum władzę w SKWK przejęły Sharakany :haha: |
Cytat:
http://skwk.pl/skwk/4-stowarzyszenie-inne/5420-123.html http://skwk.pl/skwk/4-stowarzyszenie...-oszustow.html Cytat:
Zarejestrowałeś się dokładnie 10.03.2014 czyli w poniedziałek, prowokatorze ... |
Cytat:
|
Ból dupy z gazety michnika:
Cytat:
|
Cytat:
Na forum SKWK pojawił się wpis od G.: "a dokladnie to z 4,5 milionów zadluzenia, ktory byly jak obejmowali stojacy nad przepascia TS zostalo 1,8 mln. nie tylko przez odpowiednie zarzadzanie, patrzenie na rece, restrukturyzacje nierentownych sekcji ,ale rowniez przez własny wklad finansowy siegajacy grubo ponad miliona złotych. teraz juz nie ma wchodzenia cala rodzina za 5 zlotych na basen jak u poprzedniego zarzadu, nie ma podnajmowania pomieszczen TS przez sekcje z ktorego kasa szla do prywatnych kieszeni, sa remonty, ciagle obnizanie kosztow utrzymania obiektów, pierwszy raz od niepamietnych czasów, TS osiagnał zysk za ubiegły rok. w tym momencie jednak najwazniejsze sa wyssane z dupy zarzuty prokuratorkie. niemniej jednak swoja decyzja Ci ludzie pokazali jak ważna jest dla nich Wisła i jej dobre imie." |
Drodzy Państwo ponieważ zaistniała sytuacja budzi duże emocję pragnę przypomnieć że forum jest miejscem wymiany opinii.
Nie musicie się zgadzać z tym co inni chcą tu napisać ale nie będzie zgody na obrażanie pracowników klubu, przedstawicieli SKWK czy innych użytkowników forum. Przekraczanie regulaminu owocuje upomnieniem banem krótkotrwałym banem dożywotnim |
Cytat:
Cytat:
|
Kim jest ten szczur z gówna wyborczego że sobie pozwala na pisanie "ja pana oskarżam"?
Nie da się dać dupy i być dalej dziewicą. Albo się jest Kibicem Wisły albo się jest właśnie po stronie takich szczurów. Może na tydzień zamknąć temat a wszelkie wynaturzenia w innych miejscach szybko likwidować. Widać że goście wyszli z otchłani internetu i za jakiś czas świat o nich zapomni. |
Cytat:
http://krakow.naszemiasto.pl/artykul...4070,t,id.html |
Nie raz broniłem łysego prezesa i pewnie znów za to dostanę na forum ale proszę popatrzeć obiektywnie na to co ostatnio się w klubie działo dobrego:
- po pierwsze chyba najważniejsze: drużyna walczy w czołówce mimo totalnej wyprzedaży drogich zawodników i raczej oszczędnej wersji na ławce trenera i w transferach - pod drugie: zrobiono krok ku profesjonalnym warunkom treningowych ( Myślenice) - po trzecie: zrobiono kilka ruchów w celu uporządkowania systemu szkolenia młodzieży - zrobiono wiele by na stadionie pojawiali się nowi (fakt piknikowi) kibice - mimo świetnych kibiców do tej pory ( do derbów) unikaliśmy przegięcia i kar ( to głównie zasługa SKWK ! ale także władz klubu) a nagle katastrofa. SKWK się obraziło i dopingu nikt nie będzie prowadził. Pytam kogo pokarali kibice z SKWK ? - drużynę (nie wiem dlaczego tak jest do dziś) ale z konkretnym dopingiem drużyny graja lepiej - siebie bo przecież z pewnością kibicowania jest ich pasją - klub ( nie mylić z łysym - to nie to samo) bo i wizerunkowo i finansowo może się teraz pokisić. Bednarz tez nie jest bez winy: wymuszanie brania odpowiedzialności przez SKWK za porządek na meczach to jakieś kuriozum i chyba ktoś mu to kazał wpisać, bo po jednym semestrze prawa wiedział ze taki zapis jest nierealny. Kazał mu ktoś - nie kazał ... fakt że firmował ten zapis więc się trochę wygłupił. Przede wszystkim Bednarz powinien zrozumieć że ten 1-2 % kibiców to trochę więcej jeśli chodzi o oprawę i atmosferę niż wynika to z procentów a na stadion idzie się nie tylko by zobaczyć mecz ale także by poczuć atmosferę dopingu. Musi więc wykazać się cierpliwością i dyplomacją a nie skreślać z uwagi na ilość ... W każdym razie: panowie z klubu i SKWK nie obrażajcie się na siebie i na świat cały lecz siądźcie do stołu. Niestety SKWK musi przyjąć pewne zasady ( póki co race na bok) a Bednarz powinien przeprosić za ostatnie nerwowe ruchy i nie w pełni racjonalne zachowanie przy negocjonowaniu umowy z SKWK. No ciężko będzie ..... ale może jak emocje miną ..... |
Cytat:
To tak pokrótce czekamy na kolejne wielkie wzmocnienia Pana Prezesa. Najlepiej napastnika klasy Beto i bramkostrzelnego obrońcy niczym Jop. |
Peter Singlar to był nieudany transfer?
|
Chciałbym użyć pewnej metafory, która może paru osobom pomoże spojrzeć na sprawę z innego pkt widzenia.
Wyobraźmy sobie że 100 lat temu, pan Kowalski otwiera przy błoniach warzywniaka. Można tam kupić niezłe produkty, sam sprzedawca jest miły i kontaktowy. Ludzie chodzą na zakupy do Kowalskiego, przy okazji spotykają się, dyskutują o wielu sprawach (społecznych, politycznych, sprawach życia codziennego). Po paru latach wytwarza się pewna grupa "stałych bywalców". Pewna "elita warzywniaka" czyli grupa która cały czas pod sklepem przesiaduje, dla której ten oto warzywniak stał się symbolem, ucieleśnieniem pewnych idei w które oni wszyscy wierzą (niech to będą idee patriotyczne). Zakupy schodzą na dalszy plan, a wręcz ludzie nieznajomi, przypadkowi czy rzadziej bywający pod sklepem, którzy do Kowalskiego przychodzą tylko po to żeby kupić ogórka i pomidora i nie utożsamiają się z "kółkiem stałych bywalców", stają się elementem gorszym, podejrzanym, nie w pełni zaangażowanym, pozbawionym idei. Mijają lata. Z czasem grupka "bywalców" rozrasta się, dawno nie liczą się już zakupy ani warzywa, a sam sklep jest już tylko wirtualnym symbolem ich idei. Zwykli krzyczeć "Warzywniak to my!". W ciągu lat sklep zmieniał właścicieli. Raz był zamkniety, kiedy indziej nowy właściciel chciał zmienić warzywniaka na sklep z butami, co spotkało się z falą gigantycznych protestów ( łapy precz od tradycji!! na tym sklepie wychowały się pokolenia patriotów!!). Po latach (komuna, początki kapitalizmu) warzywniak został wykupiony przez sieć marketów (niech to będzie kaufland czy cokolwiek innego), właściciel postanowił zrestrukturyzować sklep, postawił w miejsce warzywniaka swoją placówkę, zbudował parking i postanowił wprowadzić swoje prawa i regulacje. Wielu ludziom mieszkającym w okolicznych blokach ten "kaufland" ułatwia życie. Robią tam zakupy, spedzają czas w weekendy, jednym słowem używają sklepu do tego do czego on jest stworzony. Ale jest też grupa wierna ideom "warzywniaka" którzy uważają że "sklep to my!" i roszczą sobie pełne prawo do decydowania o tym co sklep będzie sprzedawał, w jakich godzinach będzie otwarty, kiedy oni tam będą mogli przebywać i co będą mogli tam robić. Na wszelkie zakazy reagują protestami i agresją " za nami stoi 100 letnia tradycja, a tu przyszedł niemiec, kupił teren i myśli że wszystko mu wolno!" Kupią co jakiś czas produkt w sklepie, ale chcą jednocześnie wpływać na wszystko co się w kauflandzie i dookoła niego dzieje. A dla szefostwa korporacyjnego, to są tylko klienci, do tego nie Ci którzy zostawiają w sklepie najwięcej kasy. A poprzez swoje protesty i różne akcje (zdarza się ze zdemolują sklep) narażają właściciela na koszty, więc wynajęto ochrone i poproszono policje, żeby "elite warzywniaka" do sklepu raczej nie wpuszczać i raczej z nimi się walczy. Po co to napisałem? chodzi mi o to, żeby pokazać wielu, że na sprawę można patrzeć pod wieloma kątami. Kibic zwykł uważać się za kogoś wyjątkowego, ale dla klubu jest tylko klientem kupującym produkt, którym jest widowisko sportowe. Taki sam produkt jak ogórek czy pomidor. Kibic wytworzył sobie ideologie, ale właściciel nie jest zobowiązany do respektowania jej (przynajmniej z jego pkt widzenia). Będzie tutaj więc stały konflikt interesów. |
Nie chcę się wcinać za bardzo do dyskusji. Prawda leży gdzieś pośrodku a "ja kudłaty, niekumaty... itd"
Jedna tylko rzecz - żądanie zmiany reprezentantów od drugiej strony negocjacji jest najbardziej żenującym i dziecinnym argumentem w negocjacjach. Można wstrzymać, zawiesić rozmowy, można eskalować warunki, jest na prawdę wiele możliwości. Ale żądanie rezygnacji Bednarza to wejście do ogródka Cupiała. To tak jakby na arenie międzynarodowej USA powiedziały, że z Putinem nie rozmawiają bo jest be i niech Rosjanie sobie wybiorą nowego prezydenta. Z każdym trzeba umieć rozmawiać i współpracować, jeśli się tego nie potrafi to trzeba samemu zrezygnować z funkcji. |
Cytat:
Tak całkiem obiektywnie, bez obrażania się kto kogo racje popiera, ale :
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Andre Barreto Beto Jan Frederiksen Romell Quioto, Daniel Sikorski Co do: Tomas Jirsak - frustracja kibiców była spowodowana ceną zawodnika, jak wiemy Tomas coś tam reprezentował i sporo meczy u nas rozegrał. Andrzej Niedzielan - do momentu odniesienia kontuzji strzelał bramki i dawał nadzieję na super transfer Radosław Matusiak - nieudana rekatywacja, po prostu nie wypalił, tak samo mogło być ze Stiliciem (albo może być) DUDU goal machine - moim zdaniem była duża konkurencja w drużynie dlatego się nie przebił, nie uważam go za ogórka typu Beto czy Sikorski Łobodziński przychodził kiedyś tak jak Garguła, Dawidowski czy Zieńczuk - czyli gość który z miejsca miał dawac jakość, był na fali, a to że się nie udało z nim to moim zdaniem nie jest żadna wina prezesów... Poza tym Łobo strzelił z tego co pamiętam dwie bramy w Gdańsku i tym samym dołożył się do mistrzostwa :lol: Singlar - solidne występy jak na gościa w wieku kończącym karierę JOP - nieudany powrót podobnie jak Kuźby, Żurawskiego.... więc blędem prezesów tego też bym nie nazwał. Tak więc z połową przesadziłeś. |
Człowieku
Niedzielan - niewypał Matusiak - niewypał Dudu - niewypał Łobodziński - niewypał (za taką kasę to dwóch Meliksonów można ściągnąć), zresztą gdzie on teraz jest w porównaniu do Garguły czy Zieńczuka, których przytaczasz. I nie przychodził tak jak Garguła, ponieważ ten był gwiazda ligi czego o Łobodzińskim raczej nie można powiedzieć. Jop - niewypał Więc z czym przesadziłem ? Ponadto do super sukcesów Prezia możesz doliczyć sprawy: Sobola, Małego, Kirma, Stolarskiego no i kilkuletnie poszukiwania bramkarza, bo o testach ogórków z Rumunii nie ma co pisać |
Cytat:
mtk: winą bednarza byłoby jak Messi nagle przyszedł grać do nas po czym łapie kontuzję i kopie się po czole? Sam zamiar transferu Garguły czy Łobodzińskiego tak samo jak Zieńczuka i Dawidowskiego był bardzo dobrym posunięciem.... Moim zdaniem te przykłady są beznadziejne, każdy ma swoje zdanie, oczywiście Twoje szanuję bo masz do niego prawo tak samo jak ja do swojego. |
Rozumiem uznajmy te transfery za jego sukces, wszyscy będą zadowoleni.
|
jednak chyba warto zamknąć ten temat. Wnioski POlicji są absurdalne.
|
Cytat:
Zawisza? Czy ja wiem, czy grają taki piach? Spokojnie, to nie był kandydat do wielkiego grania, jeśli utrzymają miejsce w ósemce to będzie to wynik ponad stan - że też przypomnę sam początek sezonu: trzy punkty w sześciu meczach, przegrali nawet z Widzewem... ;] |
Cytat:
|
Cytat:
http://www.przegladsportowy.pl/pilka...018,1,727.html |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:29. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl