![]() |
Cytat:
|
Markus gdyby nie Brzęczek to by Błaszcza u nas nie było więc można mieć nadzieje że grajek rokować może.
|
Cytat:
edit: Nie zrozumiałeś mnie. Miałem na myśli to że polecił go Brzęczek nie znaczy , że chłop ma talent na miarę Wisły Kraków. |
mr mojo a Ty widziałeś Błaszcza w akcji zanim go kupiliśmy? ;/ to ma właśnie..
nie bronie kolesia, tylko uważam że Brzęczek może kogoś dobrego wyhaczyć.. podkreślam MOŻE.. |
Cytat:
Wygórowane żądania polskich zawodników mają swój limit, naprawdę. Nikt nie jest idiotą i nie będzie za nich płacił, gdy mu się to nie będzie opłacało (a jeśli ma taką fanaberię - gdy nie będzie go na to stać). Mądry wizjoner ściągnie tanich Serbów, ze dwóch Polaków i odpady na rezerwę - byleby się utrzymać - a resztę zainwestuje w scauting, infrastrukturę, szkolenie etc. Głupi będzie płacił Boninowi, Łobodzińskiemu, Kowalewskiemu horrendalne sumy. Prędzej, czy później znajdzie się ktoś na tyle głupi, że z wyścigu odpadnie i na tyle mądry, że wyścig w dłuższej perspektywie wygra. Cytat:
O ile mi wiadomo, kluby piłkarskie w Polsce nie są państwowe. Co najwyżej samorządowe, tak? Wyjątkiem jest np. Zagłębie czy Bełchatów, ale tam to prosto (chociaż niepotrzebnie!) obeszli. Dlaczego prywatny (z reguły!) biznes ma się stać obiektem specjalnej troski ze strony państwa? Nie ma najmniejszego powodu, żeby ktoś nawoływał do jakichś zmian w regulaminach, czy ustawach. Jeśli ktoś chce płacić, to niech płaci. Jeśli nie chce, niech nie płaci. Jeżeli się Weszło tak boi niebotycznych sum płaconych za bezwartościowych piłkarzy, niech lepiej wnioskuje o zniesienie wszelkich limitów na graczy spoza UE lub napisanie ustawy dt. demonopolizacji związków sportowych w Polsce. Nie ma żadnego powodu, żeby PZPN, a co za tym idzie Ekstraklasa nie miały konkurencji. Założono by np. konkurencyjną ligę piłkarską, która mogłaby rywalizować poziomem sportowym z Ekstraklasą, wcale niekoniecznie finansowo (mogłaby początkowo służyć jako trampolina talentów do przepłacanej Ekstraklasy). Dlaczego nie? |
Cytat:
http://sport.wp.pl/kat,1726,title,Ku...b8c2&_ticrsn=3 Jakub Błaszczykowski - to nazwisko znają wszyscy kibice piłki nożnej w Polsce. Mało kto zna natomiast jego starszego brata, który także próbował swoich sił jako piłkarz. Ale nie był tak wytrwały jak "Kuba". Trzy lata starszy od "Kuby" Dawid Błaszczykowski razem ze swoim bratem rozpoczynał karierę w Olimpii Truskolasy. Potem obaj trafili do Rakowa Częstochowa. Trenerzy klubu spod Jasnej Góry byli wówczas przekonani, że to Dawid zrobi większą karierę. Ale bardziej wytrwały okazał się ten młodszy. - W Rakowie czułem się jak intruz. W drużynie był podział na tych z miasta i tych ze wsi. Nowym zawodnikom wymyślano głupie chrzty, musieli czołgać się na golasa. To mnie denerwowało, dlatego przerwałem treningi w tym klubie - tłumaczy Dawid. Kuba był bardziej wytrwały i po pewnym czasie, jeszcze jako nastolatek, trafił do Górnika Zabrze. W internacie mieszkał razem z innymi piłkarzami ściągniętymi z całej Polski. A tam był świadkiem dantejskich scen - młodzi piłkarze, pozostawieni bez opieki, czasem po prostu wariowali. Pojawiły się narkotyki, ktoś wstrzykiwał sobie kompot. Młodszy z braci Błaszczykowskich nie mógł tego wytrzymać. Szybko oznajmił swojej ukochanej babci Felicji Brzęczek, że wraca do Częstochowy. Poukładany i wytrwale dążący do celu "Kuba" uciekł z miejsca, gdzie piłkarze poprzez narkotyki niszczyli samych siebie. Jego brat zdradza, że zawsze był bardzo poukładany i wytrwale dążył do celu. Dawid tylko raz musiał go uderzyć. - Zrobił coś bardzo głupiego. Oberwał za to ode mnie, ale nie z pięści, tylko z liścia. Nawet dziś Kuba przyznaje, że miałem wtedy rację - mówi Dawid. Czemu starszy z braci Błaszczykowskich, podobno zdolniejszy, nie zrobił wielkiej kariery. Zabrakło nie tylko wytrwałości, ale też zdrowia. Jeszcze do niedawna był filarem IV-ligowej Olimpii Truskolasy, obecnie przechodzi rehabilitację po czwartej operacji kolana. - Nie wiem, czy będę chciał jeszcze kopać i ryzykować kolejną kontuzję - mówi. Cytat:
|
Cytat:
Rozwiązaniem są więc tutaj kontrakty motywacyjne, zawodnik musi widzieć, że grając w Wiśle może się rozwinąć, a jednocześnie im bardziej się rozwinie, tym więcej zarobi. A kluczowym punktem motywacji musi być to, że zawodnik przychodząc do Wisły musi WIDZIEĆ REALNOŚĆ szansy wyjazdu do dobrego klubu, być świadomy tego, że ciężka praca w bardzo realnym stopniu może mu zapewnić transfer do bardzo dobrego zachodniego klubu, gdzie zarobi razy 4 czy 5 w stosunku do tego, co w Polsce i będzie ustawiony do końca życia, mając za sobą karierę. Tego brakuje wśród naszych piłkarzy, świadomości, że gra w Borussii Dortmund czy Rubinie Kazań nie jest realna tylko dla absolutnych topowych wyjątków Ekstraklasy. Przecież każdy z nich chciałby tam trafić, ale ilu z nich w to wierzy i do tego dąży, odpowiedzcie sobie sami. Ja jestem zdania, że jest przynajmniej w tej lidze kilkudziesięciu, albo i więcej piłkarzy, którzy pod względem potencjału mogliby osiągnąć przy odpowiednim zaangażowaniu podobny pułap w tym sporcie co Błaszczykowski, Piszczek, Lewandowski, Murawski i inni. Tacy zawodnicy jak choćby Gol, Borysiuk, Małkowski, Pawłowski, Kiełb, Wilk itd. Tyle że większość z nich (mówię o ogóle, nie o tych przykładowo wymienionych) mówi temu pas, bo mają tu tak czy siak dosyć wysokie wejściówki, mówiąc sobie "a ilu z Polaków się na zachód przebiło". Po prostu mentalnie nie wszyscy są przygotowani do rywalizacji na wysokim poziomie, nie wszyscy też wierzą, że są w stanie osiągnąć ich poziom i trafić do takich klubów. A przecież Piszczek, czy Błaszczykowski nie są wybitnie utalentowani technicznie, nie są to zawodnicy obdarzeni jakimiś fantastycznymi zdolnościami w skali polskiej, nieosiągalnymi dla innych. Co jest główymi atutami Błaszczykowskiego? Co sprawia, że jest on uznawany za lidera naszej kadry? Czy Kuba ma jakieś fantastyczną umiejętność dośrodkowania, czy jest to światowej klasy drybler, czy zagrywa prostopadłe piłki nieosiągalne dla Małkowskiego, Pawłowskiego, Peszki, Kiełba i innych? Czyż jego głównymi atutami nie są: walka o każdą piłkę, nie impounje nam głównie tym, że haruje na całej szerokości boiska przez 90 minut meczu, że nigdy nie odstawia nogi, jest przygotowany głównie fizycznie i mentalnie do walki z zawodnikami klasy światowej, jego podejście do uprawiania sportu, ma charakter do gry? Nie jest to przecież zawodnik, który bazuje na świetnych umiejętnościach technicznych, tylko głownie na tym, co wypracował ciężką harówką na treningu, czyli wybieganiem i szybkością przerastającymi zdecydowaną większość naszych ligowców, on perfekcyjnie potrafi wykorzystywać to, czym go natura obdarzyła, czyli umiejętność świetnej gry (głównie) w kontrataku, dostosowania swojej gry do wymogów taktycznych szkoleniowca (tu mówię głównie o Borussi, gdzie Kuba jest zawodnikiem cenionym właśnie za tą umiejętność). Ale to, że doszedł gdzie doszedł jest w 80% zasługą tego, co wytrenował, a nie tego co w genach dostał i to samo można powiedzieć o Piszczku, Lewandowskim, Murawskim, Wasilewskim, Fabiańskim i innych, nie są to zawodnicy umiejętnościami przerastający o głowę innych naszych ligowców, tylko są zawodnikami mentalnie ich przerastającymi, zawodnicy, którzy ciężko zapracowali na swój sportowy awans. Dlatego uważam, że w naszej lidze jest cała masa zawodników, którzy przeskakując ten mentalny próg mogłaby grać masowo w klubach takich jak Borussia, Werder, Lille, Stoke, Trabzonspor, Spartak itp już teraz, przy obecnym poziomie szkolenia. I wielu z naszych dzięki grze na zachodzie się rozwija w 90% właśnie dzięki konkurencji wszechobecnej w tamtych ligach, uczą się tam nie sztuczek technicznych, tylko ciężkiej pracy. Moim zdaniem to nas dzieli głównie od tego, że nasza piłka jest w takim miejscu, w jakim jest - nie same umiejętności, tylko podejście do treningu, a to odpowiednimi metodami da się wypracować już teraz, bez czekania 10 czy 15 lat na efekty, jak to powszechnie jest uznawane. Weszlo dobrze pisze, zbyt duże zarobki psują w dużym stopniu naszych krajowych kopaczy, tylko problemu w żaden sposób nie rozwiąże "zmowa" prezesów klubu. To byłby tylko półśrodek, a sytuacja jeszcze bardziej by się pogorszyła, gdyby wtedy piłkarze pokazali prezesom środkowy palec i masowo zaczęli się rozjeżdżać po Cyprach, Grecjach, Turcjach, Rumuniach i tym podobnych, gdzie jeszcze bardziej się piłkarzy rozpuszcza, a gdzie spokojnie takie Boniny zatrudnienie by znalazły. I kto by grał zamiast tych piłkarzy? Siłą rzeczy przy takim masowym (podkreślam to słowo) wyjeździe poziom ligi jeszcze bardziej by spadł. Oczywiście można powiedzieć, że za granicą jest cała masa zawodników do wyciągnięcia, ale tak nie jest. Tam też za większość z nich też trzeba by było przepłacić, bo nie każdy się stamtąd się garnie do średniaków z Polski - dla zawodników bardzo przeciętnych stamtąd lepiej zarabiać porównywalnie czy nieco mniej i grać w swoim kraju, niż wyjeżdżać do przeciętnej, zagranicznej ligi (czytaj Ekstraklasa) i tam zarobić niewiele więcej. No chyba że różnica w zarobkach byłaby znacząca i tu koło się zamyka, bo sprawiałoby to to, że dalej nasze kluby musiałyby przepłacać, tylko tym razem za przeciętnych zagranicznych piłkarzy. I tu dochodzimy do sedna. Dlaczego nie miałby kto grać za tych zawodników? Dlaczego nasi nie mają parcia do rywalizacji, ciężkiego treningu? Bo rynek krajowy jest zbyt wąski, w mojej opinii największą naszą bolączką nie jest sam poziom wyszkolenia zawodników - ten jest jeszcze powiedzmy znośny w klubach Ekstraklasy, I czy II ligi, wojewódzkich ligach juniorów, a w niektórych miejscach naszego kraju poziom szkolenia jest nawet przyzwoity (Szamotuły, Opalenica dla przykładu). Sam poziom gwarantuje nam to, że najlepsi nie trafiają do Barcy, Realu, Manchesteru itd. (wyjątek to bramkarze), ale grają już w naprawdę solidnych klubach takich jak Borussia, Rubin, Trabzonspor itd. Problemem jest przede wszystkim SKALA NASZEGO SZKOLENIA na tym znośnym poziomie. Obowiązują w naszej piłce proste zasady ekonomii - podaż jest mała, to i popyt jest duży, a ceny, zarobki rosną. Przy szkoleniu na szeroką skalę jednocześnie rosnąłby poziom, bo poziom jest przede wszystkim zależny od konkurencji między sobą szkółek piłkarskich, konkurencji szkoleniowców, konkurencji zawodników i tak dalej i tak dalej. Szkolimy na bardzo małą skalę, to i mamy bardzo małą ilość zawodników na niezłym poziomie. Właściwie żaden z klubów nie ma siatki klubów partnerskich, która gwarantuje młodym utalentowanym chłopakom z małych miasteczek kolejne awanse sportowe, to, że ktoś ich zauważy. Głównym źródłem sukcesu Niemców jest szerokość dostępu do szkolenia, to, że nie odpuszcza się żadnego chłopaka i każdy z nich ma realne szansę na zrobienie kariery. Małe porównanie liczby zarejestrowanych piłkarzy w Polsce i Niemcach: Niemcy: 3.587.484 Polska: 409.043 Krótko mówiąc, skala szkolenia piłkarzy w Polsce jest blisko 9 razy mniejsza, niż w Niemczech. Stąd siłą rzeczy, nasza piłka nożna jest 9 razy słabsza od niemieckiej. A na koniec trochę fantazji. Gdybym był prezesem Wisły, to od czego bym zaczął? Od stworzenia regionalnego programu szkolenia młodzieży, który pokrywałby mniej więcej 3-4 mln zł rocznego budżetu klubu, przy wdrażaniu takiego programu w życie można by było też pozysać środki unijne - w końcu UE nie sponsoruje tylko sportu profesjonalnego, natomiast program, którym objęte by były kluby amatorskie, jak najbardziej może dostać takowe dofinansowanie, nawet niemałe. Przy odpowiednim projekcie również ministerstwo sporu mogłoby się do tego przyłączyć, szczególnie pomóc finansowo w dziedzinie rozwoju infrastruktury klubów niższych lig. Program obejmowałby początkowo województwo małopolskie, zakładając trzy rodzaje takowej współpracy: a) III poziom współpracy - objęcie programem amatorskch klubów od A klasy do IV ligi, która polegałaby przede wszystkim na: - częściowym finansowym wsparciu dla rozwoju i utrzymania infrastruktury sportowej dla takiego klubu, poprzez współpracę Wisły, władz danej wsi / miasteczka / miasta dla wyremontowania płyty głównej stadionu takiego klubu, jak i małego zaplecza - dwie szatnie i magazyn na przyzwoitym poziomie. Dodatkowo klub powinien posiadać jedno boisko treningowe z dobrze utrzymaną płytą. Nie są to tak naprawdę drogie rzeczy, remont takich stadioników plus (o ile jest to możliwe) budowa / remont jednego boiska treningowego i zapewnienia podstawowego sprzętu piłkarskiego nie przekraczałoby jednorazowo sumy maksymalnie 30-40 tys. zł, a przecież wiele z klubów niższych lig posiada aktualnie niezłą płytę i dodatkowo miejsce do treningu i odpowiedni sprzęt sportowy. Taki klub z niższej ligi ma tu oczywiście zysk w postaci zapewnienia miejsca do prowadzenia pół-profesjonalnego treningu piłkarskiego. - klub objęty takim programem miałby obowiązek prowadzenia przynajmniej 4-5 juniorskich grup wiekowych (w obecnych realiach: juniorzy starsi, (juniorzy młodsi), trampkarze starsi, tramkparze młodsi, żaki), musiałby również wysyłać na comiesięczne szkolenie trenerskie swoich wszystkich szkoleniowców do Krakowa. Wisła natomiast musiałaby takowe szkolenie co miesiąc przeprowadzać, dając szkoleniowcom klubów partnerskich wytyczne odnośnie szkolenia. Szkoleniowcy wszystkich grup juniorskich oczywiście byliby wspierani finansowo przez Wisłę, ale też byliby zobowiązani raportować swoje poczytania w formie nagrań niektórych treningów i meczy i sporządzania pisemnych raportów na temat rozwoju wszystkich zawodników. Musieliby też trzymać się przyjętego odgórnie programu szkolenia młodzieży przez Wisłę. - klub objęty programem miałby obowiązek wysyłania najlepszych zawodników do klubu objętego II poziomem współpracy (o którym za chwilę), lub bezpośrednio do juniorskich drużyn Wisły lub Wisły ME. Wymiana zawodników odbywałaby się na zasadzie współpracy, dyskusji trenera klubu z II poziomu współpracy, trenera klubu III poziomu i koordynatora programu ze strony Wisły. - za trafienie swojego zawodnika do kadry ME i kadry I drużyny taki klub dostawałby ustalone wcześniej gratyfikacje finansowe. Taki klub dzięki uprofesjonalnieniu swojego szkolenia zyskuje również o wiele lepiej wyszkolonych zawodników do swojej drużyny seniorskiej, tych, którzy będą za słabi dla Wisły czy klubu II poziomu współpracy, aczkolwiek tak czy siak lepiej wyszkoleni niż miałoby to miejsce bez podjęcia współpracy z Wisłą. b) II poziom współpracy - kluby II, III i IV ligi dobrane w ten sposób, żeby były usytuowane w rejonie klubów III poziomu współpracy. Krótko mówiąc klub II poziomu byłby takim klubem nadrzędnym dla klubów III poziomu w jego rejonie. Może to być troszkę niejasne więc na przykładzie: - weźmy region bocheński. Klubem II poziomu współpracy mógłby być jeden z klubów z grona Puscza Niepołomice, BKS Bochnia, Górnik Wieliczka, czy Przebój Wolbrom - wybierzmy BKS. Do BKS-u trafialiby najlepsi wychowankowie klubów III kategorii (kluby A klasy krakowskiej, wadowickiej, bocheńskiej itd.), którzy w selekcji corocznej trafialiby do BKS-u z takich klubów, lub w razie gdyby okazali się słabsi od rywali grających do tej pory w tym klubie, wracaliby do klubów III kategorii . Inaczej mówiąc, wyróżniający się zawodnik z klubu III kategorii, trafiałby do klubu II kategorii, a wyróżniający się zawodnik klubu II kategorii trafiałby do klubu I kategorii, juniorów Wisły lub Wisły ME. - zasady współpracy podobne do klubów III kategorii. Zyski dla klubu tej kategorii też podobne. c) I poziom współpracy - jeden, dwa kluby I ligi, lub w ostateczności czołówki II ligi. Do takiego klubu trafialiby zawodnicy Wisły ME, którzy w I lidze zdobywaliby stosowne ogranie i po takim ograniu, w razie gdyby byli wyróżniającymi się zawodnikami w I lidze, w przyszłości trafialiby do kadry I zespołu. Takim klubem w obecnej sytuacji mógłby być jeden z grona: Sandecja (wątpliwe z kibicowskich względów), Nieciecza, Kolejarz Stróże. Do drużyn juniorskich klubu z tego poziomu współpracy trafialiby oczywiście najlepsi z II poziomu. Drużyny juniorskie Wisły skupiałyby zawodników głównie z Krakowa i najlepszych z drużyn objętych współpracą. Trenerzy drużyn juniorskich i ME obowiązkowo powinni być nieźle opłaceni i powinny zostać im zapewnione odpowiednie szkolenia. A trenerzy klubów partnerskich byliby jednocześnie takimi regionalnymi scoutami Wisły Kraków, to oni zgłaszaliby kandydatury swoich najlepszych zawodników do centrali siatki szkolenia w Krakowie, to oni za wytrenowanie zawodnika, który awasnuje do wyższej kategorii współpracy lub do Wisły dostawaliby premie finansowe, w ten sposób szansa, że jakiś talent przejdzie Wiśle bokiem byłyby minimalne. Największą zaletą tego programu byłaby konkurencja młodych piłkarzy, coroczna selekcja zapewniałaby to, że żaden z tych chłopaków nie odpuściłby swojej szansy, bo wiedziałby, że na jego miejsce mogą przyjść następni. Pomyślcie sobie, jaką motywacje do pracy miałyby dzieciaki z takiego klubu jak przykładowo Partyzant Dojazdów, jeśli byłby objęty takowym programem. Oczywiście też, jestem świadomy, że taki program to spore koszty, ale tak jak mówię - jest UE, jest ministerstwo, są władze gmin i miast które przy odpowiednim profesjonaliźmie takiego programu podpisywali by się pod nim rękami i nogami, bo byłaby to realna szansa na lepszą przyszłość dla młodzierzy z takich wiosek i miasteczek, a więc świetny punkt do zapisu do swoich zasług przed następnymi wyborami - coś jak teraz orliki. No i też budżet takiego programu szkolenia po prostu uzależniałby szerokość działalności tego programu, krótko mówiąc im mniej kasy miałaby na coś takiego Wisła, tym mniej klubów byłoby objętych takim programem. Efektu jestem pewien w 100%, Małopolska jest mniej więcej wielkości Słowenii, przy pracy zorganizowanej w ten sposób nie ma przeciwskazań ku temu, żeby wytrenowani w ten sposób zawodnicy mielibyć dużo gorsi od poziomu pierwszej kadry tego kraju - to obrazuje mniej więcej o jakim efekcie mówimy. Wisła dostawałaby najlepszych zawodników z regionu do swojej kadry młodzieżowej, a najlepsi z najlepszych stawaliby się silnymi punktami drużyny . Uważam, że taka organizacja szkolenia jest w zupełności realna w naszych warunkach. Koszt takiego programu początkowo wyniósłby tyle, co koszt kupienia jedngo przyzwoitego grajka do pierwszej drużyny, a zyski finansowe z odpowiednio rozwiniętego takiego programu szkolenia w przyszłości mogłyby osiągnąć kilkunastokrotnie, lub nawet kilkudziesięciokrotnie większą kasę z transferów takich zawwodników na zachód, niż ta włożona w budowę takiej siatki regionalnego scoutingu - kosztem jednego przyzwoitego grajka z serbskiego średniaka...Szkoda, że nikt nie planuje tego w ten sposób, nie stawia się na to nacisku... |
Cytat:
|
Dobrze prawisz. Też uważam, że materiał jest, tylko bardzo często ten materiał pod wpływem kontraktów niemotywacyjnych się rozpuszcza - vide Łobodziński. Po co taki Łobodziński ma się męczyć treningami i pracować ciężko na treningach, aby być gotowym do wyjazdu na zachód, skoro w takiej Wiśle od ręki dostaje wystarczająco niezłą kasę, bez większego wysiłku.
----------------------------------------------------------------------- Transfery Łobodzińskiego czy Garguły to był błąd. To są grzeczni chłopcy niezdolni do walki o najwyższe cele. Żaden dobry trener nie wziąłby takich ludzi do swojej drużyny. Żeby coś wygrać, to trzeba mieć charakter. ----------------------------------------------------------------------- Rozwiązaniem są więc tutaj kontrakty motywacyjne, zawodnik musi widzieć, że grając w Wiśle może się rozwinąć, a jednocześnie im bardziej się rozwinie, tym więcej zarobi. A kluczowym punktem motywacji musi być to, że zawodnik przychodząc do Wisły musi WIDZIEĆ REALNOŚĆ szansy wyjazdu do dobrego klubu, być świadomy tego, że ciężka praca w bardzo realnym stopniu może mu zapewnić transfer do bardzo dobrego zachodniego klubu, gdzie zarobi razy 4 czy 5 w stosunku do tego, co w Polsce i będzie ustawiony do końca życia, mając za sobą karierę. ----------------------------------------------------------------------- Absolutnie się z tym nie zgadzam. Wisła musi być topowym klubem w Europie i nie może być zgody na hurtowe sprzedawanie zawodników. ----------------------------------------------------------------------- A przecież Piszczek, czy Błaszczykowski nie są wybitnie utalentowani technicznie, nie są to zawodnicy obdarzeni jakimiś fantastycznymi zdolnościami w skali polskiej, nieosiągalnymi dla innych. Co jest główymi atutami Błaszczykowskiego? Co sprawia, że jest on uznawany za lidera naszej kadry? Czy Kuba ma jakieś fantastyczną umiejętność dośrodkowania, czy jest to światowej klasy drybler, czy zagrywa prostopadłe piłki nieosiągalne dla Małkowskiego, Pawłowskiego, Peszki, Kiełba i innych? Czyż jego głównymi atutami nie są: walka o każdą piłkę, nie impounje nam głównie tym, że haruje na całej szerokości boiska przez 90 minut meczu, że nigdy nie odstawia nogi, jest przygotowany głównie fizycznie i mentalnie do walki z zawodnikami klasy światowej, jego podejście do uprawiania sportu, ma charakter do gry? --------------------------------------------------------------------------- Błaszczykowski ma świetną technikę i dobry charakter. Dlatego poradziłby sobie w każdym klubie Europy. Takich zawodników w Polsce jest niestety bardzo mało. Boruc, Jeleń, Lewandowski i Błaszczykowski - ta czwórka prezentuje europejski poziom. Mają umiejętności i mają charakter. |
Jestem w stanie wymienić setki lepszych technicznie piłkarzy od Błaszczykowskiego, w tym co najmniej kilkudziesięciu w całej Bundeslidze, więc świetnej techniki to on nie ma. Głowa, skromność i pracowitość to jego główne atuty.
|
Cytat:
http://www.youtube.com/watch?v=AYOjEON_kM8 |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Nie ma lepszego technika? Technika ekonimisty ? Kuba technikę posiada, łatwosc wygranych pojedynków 1-1 w dużej mierze zawdzięcza szybkości i dobremu balansowi ciała.Ale gdy mówimy o technice to rozgraniczny jedną rzecz : Technika to styl przyjmowania, prowadzenia piłki oraz wykonywania z piłka przeróznych trickow podczas rozgrzewki, ale dla mnie wazniejsza jest tzw. technika użytkowa czyli przyjęcie w różnej formie piłki podczas pressingu, dokładne podanie oraz dokladnych techniczny strzał Nie wiem jak jest u Kuby teraz, ale za czasów gry w Wiśle, ze strzałem było bardzo duzo problemów. Porównując do np. do Jaśka Paulisty to Kuba był jednak liga niżej niż jednooki Jack. |
Cytat:
Dziwi mnie tylko że w takim przebieraniu Kuba wziął udział, jaki przykład daje dzieciakom po 5-10 lat, po co robić ich w bambuko, jest dla nich idolem a on się bawi w magika. |
Cytat:
Tanio kupić i drogo sprzedać.Tak to powinno funkcjonować w takim klubie jak Wisła.I funkcjonuje, chociaż nie do końca, bo trzeba zacząć wydawać w końcu jakieś pieniądze na transfery.Nie mówię, żeby kupować od razu za 1,5-2 mln euro, ale max. 1 mln euro za młodego piłkarza w zupełności wystarczy.I to powinno zwracać się z nawiązką.Tak to wygląda np. w Szwajcarii(Basel,Young Boys).Do takich klubów Wisła powinna równać. A jak się powinno robić interesy to pokazuje Zdravko Mamić, właściciel Dinama Zagrzeb.Od 2002 roku na transferach klub zarobił ponad 100 mln euro.A i tak większość kibiców na forum uzna, że takie Dinamo i Wisła to kluby porównywalne poziomem.Mimo zarobienia tak ogromnych pieniędzy nie poczyniono takich inwestycji aby awansować do LM(w tym roku odpadli z mołdawskim Sheriffem).Więc wyobraźcie sobie co musi się dziać na forum chorwackiego klubu:P |
Cytat:
Dalszy komentarz jest chyba zbędny. Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Oczywiście nie ujmuję Kubie, ale wszystkie te reklamy nike itp to 20% umiejętności a 80% przeróbki filmowej. |
Kuba Błaszczykowski:
+/ Szybkość, dynamika, zastawienie, przyjęcie (plus ruszenie do przodu z piłką) ,dokładne podanie/dośrodkowanie, wychodzenie na pozycje, błysk. -/ Krycie (defensywa czasem u Kuby kuleje) , dokładny strzał, podatny na kontuzje (czasem ma problemy z powrotem do najwyższej formy). Technikę użytkową jak widać ma i to jest MILION razy ważniejsze niż to że nie przeżuci piłki nad 3 zawodnikami piętką, klepnie ich w dupe i zagra no-look-pass'a. Co do opcji żeby w Wiśle zrobić mały AJAX i kupować utalentowanych piłkarzy tylko po to by ich później drogo odsprzedać - jestem na nie. Tak jak napisał Artrem, Wisła ma być klubem w którym dobrzy zawodnicy zostaną na dłużej by tworzyć jej historię, poprzez zwycięstwa i kolejne trofea. Cristiano Ronaldo: Sami wiecie że jest to piłkarz doskonały. I jeżeli ktoś uważa że jest 'cipk*, pedałek itd., niech zamilczy. To co osiągnął ten chłopak jest niesamowite. Fakt że w najważniejszych meczach zawodził tego nie zmieni. Rzuty wolne opanował do perfekcji, nogami wydziergał by kurtkę na drutach i wyrzeźbił nimi swoją twarz w ołówku :D Jednym co go różni od Messiego to fakt że nie ma boskich korzeni. |
Cristiano to piłkarz kompletny. Większość nienawidzi go za wizerunek- włosy na żelu, prowokacje, .... wie co jeszcze. Tyle tylko że ten przedmiot nienawiści jest jednocześnie częścią całej sztuki jaką jest gra w piłkę.
Bez takiego CR7 football byłby o wiele nudniejszy. |
Cytat:
|
Czy ja w dobry temat wszedłem ? :D
Co do dzisiejszych wydarzeń Valckx mówi: Cytat:
Cytat:
|
Jęczenie nic nie da. Takich wydatków nie będzie. Albo się z tym pogodzicie i dostosujecie, albo będziecie ciągle znerwicowani i rozczarowani.
|
Cytat:
Czy on tam mówi w jednym roku czy w jednym czasie? W lecie pozbyli się kilku gosci ale w ich miejsce jakies burki przyszły (nie ważne czy szrot czy nie). Teraz odeszło trzech którzy pewnie też zostaną zastąpieni przez lepszych czy gorszych piłkarzy. W jaki sposób się to kłóci z tym co powiedział Stan? "my nie mamy braków my mamy dziury" looool a tu o co ci chodzi ??? jak kupią dobrych grajków to jakie ma znaczenie czy nazwiesz to brakami czy dziurą ?! A jak kupią złych to dalej będą braki/dziura do załatania |
Cytat:
|
http://www.weszlo.com/news/6074 dobry tekst o tzw kominach płacowych.Dużo w tym tekście racji,bo niby dlaczego ktos kto dobrze gra ,strzela brameczki i podaje ma nie zarabiać dużo więcej od innych?Osobiście miałbym dylemat kogo wybierać: JEDNEGO gracza za grubą kase czy też dwóch ze średnimi kontraktami(może któryś z nich wystrzeli).Zobaczymy co zrobi Stan Valcks ,może warto coś zmienić i kupić kogos za duże pieniądze niż zbierać średniaków i co roku ogladać to samo w pucharach?
|
WioReXXX, wiem jakie są polskie realia i że daleko nam do chociażby tego Ajaxu. Kupowanie dobrych i coraz lepszych piłkarzy z późniejszą ich odsprzedażą do mocniejszych europejskich klubów nie powinno być docelowym modelem w naszym klubie. Raczej przejściowym stanem, który pozwoli nam się wzbogacić i zbudować markę w europie. A Ajax w moim odczuciu cały czas tak funkcjonuje, dlatego nie chcę u nas modelu Ajaxu. Przynajmniej docelowo. Ale w końcu jakoś musimy zacząć :]
Co do wysokich kontraktów dla wybijających się piłkarzy.... jeżeli ma to być kwota powyżej 400k dla piłkarza, który gwarantuje swoją grą naprawdę europejski poziom czy chociażby marketingowe 'el dorado' to nie mam nic przeciwko. Ale jeżeli te 400k dajemy kolesiowi bez umiejętności wykraczających ponad naszych grajków czy bez medialnego nazwiska, to mija się z celem. Łobodzinski jest tego najlepszym przykładem. To się nazywa prawdziwy komin - jak płacisz kolesiowi za nic. Wtedy reszta ma prawo się buntować i walczyć o więcej dla siebie. Jeżeli ta duża kasa jest dla naprawdę klasowego zawodnika, reszta drużyny powinna to zrozumieć i zacząć ciężej pracować na swoje wyższe kontrakty poprzez podnoszenie swoich umiejętności. Jak mają głowę na karku to nie będą płakać że mają mniej, jak są frajerami to będzie zgrzyt. Alles. |
Cytat:
Poza Mierzejewskim nie ma polskiego ligowca, który mógłby wzmocnić Wisłę?! Wymieniłeś Adriana, więc zakładam, że finanse nie grają roli, dyskutujemy wyłącznie o poziomie sportowym i prawdopodobieństwo transferu nie jest istotne. W takim razie ja biorę Sandomierskiego, Bosackiego, Wojtkowiaka, Kikuta, Mierzejewskiego, Grosickiego, Frankowskiego i Sobiecha. Po namyśle pewnie potrafiłbym wymienić więcej nazwisk, a te uznaję za oczywiste. Tak, wiem, że te transfery są nierealne. Dlatego w poprzednich postach pisałem o zawodnikach, którzy dziś nie są gwiazdami ligi, tak jak nimi nie byli Piszczek w Lubinie lub Mierzejewski w Płocku. Wśród tych niewybijających się graczy można znaleźć materiał na klasowych grajków. Twierdzisz, że "tu i teraz" nie ma zawodników, którzy mogliby wzmocnić Wisłę, ale proponujesz całkowicie odpuścić sobie transfery Polaków czym skreślasz nie tylko tych, którzy już dziś są całkowicie ukształtowani i grają na maksimum swoich możliwości, ale też takich Piszczków, którzy mogą się rozwinąć w mocniejszym klubie. Cytat:
|
http://www.malopolskatv.pl/quo-vadis-wislo/ - analiza obecnej sytuacji w Wiśle...
|
Wiecie co.. tak oglądałem sobie film z konferencji Trabzonu z Brożkami i mnie przemyślenia wzięły...
Największym wygranym tego wszystkiego jest Piotrek Brożek.. Podobno podpisali identyczne kontrakty z Pawłem, w końcu nie jest w cieniu brata tylko mimo że przesiedział rundę na ławcę są wszędzie razem i na równym poziomie. Zarobi sobie, nie będzie wchodzi w konflikty z Maaskantem i do tego wygrzeje się w Turcji. Natomiast co do transferów do nas. Optymizm mówi że będzie w końcu super w tym okienku. Rozum że będzie jak zwykle, kicha. Ale jeśli mają do nas przyjść wynalazki typu Kone, to ja dziękuję i dajmy się pokazać młodym chłopakom z ME. Wolę zając 5-8 miejsce w tym sezonie a niech Szewczyk, Pawłowski i inny mają okazję pokazać się, trzeba w nich wierzyć! I serio tak uważam. Dajmy kasę im za udany sezon niż za jakiś murzynów z Burkina Faso... |
Czytam właśnie wywiad z Szymkowiakiem na wp, szczerze mówiąc powoli denerwuje mnie to 'naskakiwanie' na zagranicznych piłkarzy w Wiśle. 'Że niby nie oddają serca na boisku','nie starają się'.Niech spojrzy na siebie.Pozatym graliśmy Polakami w eliminacjach do wymarzonej Ligi Mistrzów i co? nie udało się, zawsze czegoś brakowało.Ktoś powie,że szczęścia..ok, ale to oni sami mogli 'wybiegać' to zwycięstwo.Mogli pokonać Levadie jak i Karabach.Piłkarz Wisły Kraków ma dla niej zasuwać na boisku,ma być wzorem, zawsze ma walczyć, u niektórych Polaków nie zaobserwowałem tego.Niech zrobią dobre transfery,poczekajmy z osądami.Cleber jakoś nie jest Polakiem a identyfikuje się z Wisłą.Uwielbiam słuchać tego jak Polscy zawodnicy krytykują zagranicznych.. Nic w rodzimej piłce nie osiągnęli a jedyne co przychodzi im do głowy, to to by powiedzieć,że przegraliśmy bo gra więcej obcokrajowców.Zresztą Polscy piłkarze są naprawdę 'świetni'..miejsce w rankingu i kolejne drużyny które nas ogrywają świadczy o tym dobitnie
|
Cytat:
|
Cytat:
Widać trochę braki w defensywie ale Piotrek też je miał. Wdaic też u Dragana wyuczoną przez niemiecki system szkolenia ambicje. Według mnie Paljic jako jedyny sprawdził się z tego zagranicznego zaciągu. Oczywiście Piotrek zarobi nad spodziewanie dużo, kto wie może błyśnie tam formą bo przecież udowadniał że potrafi grac w piłkę, dobra szybkość, ciekawa wrzutka, według mnie mógł dać nam trochę więcej, za mało trenerzy z niego wyciskali bo jak miał odpowiednią motywację to potrafił być najlepszy na boisku, przykład mecz z Ruchem Chorzów kiedy to były takie jakby przeprosiny Piotrka w stosnuku do trenera Skorży gdzie tydzień wczesnej mówił do niego "sam zagraj", czy nawet kiedy trener Petrescu wystawiał go w napadzie to trzeba mu przyznać, że nie zawodził. Również szkoda że Piotrek odszedł. Na pewno kilka momentów z nim w rolu głółwnej pozostanie mi w pamięci, chociażby jak wszedł w Salonikach ze złamaną ręką wywlaczył rzut wolny po którym Nikola załatwił dogrywkę, następnie sam zrobił akcję bramkową, w tych samych rozgrywkach Piotrek strzelił też bramkę Austriakom. |
Jak dla mnie obiecująco wygląda ten news z Perrone. Chłop powinien być w nazym zasięgu, pamiętam, że jak poprzednio się do niego przymierzaliśmy, to zrobił na mnie dobre wrażenie. Widać, że jego strzały są przemyślane i mierzone, a nie tylko kopnięte. Wyglądało też na to, że ma dobrą technikę, a rozmiary nie rzutują na dynamikę i koordynację ruchową, co przy takich wieżowcach jest bardzo ważne. Bramki ostatnio strzelał dosyć regularnie, akurat na miarę klubu, w którym się znalazł. Jak ktoś ma jakieś aktualniejsze materiały z chłopem, to chętnie obejrzę.
|
Cytat:
W zremisowanych derbach którymi przejebaliśmy mistrza było 9! Polaków w wyjściowym składzie. Ja też nie chce iść w drugą stronę i obwiniać wyłącznie Polaków.Winni są ci i ci.I to też nie jest tak że Polak będzie miał z definicji większą ochotę do poświecenia w Wiśle a zagraniczny to przyjeżdża się tylko wypromować, szczególnie że akurat promocja polega na dawaniu z siebie wszystkiego, by przejść do lepszego klubu, więc to chyba nie jest coś negatywnego. Problem Wisły są słabi zawodnicy a nie obcokrajowcy. |
Brak przedłużenia kontraktu z Pawełkiem to jest szczyt ignorancji i debilizmu. Bo chciał podwyżkę... no kur... na pewno nie żądał miliona euro za sezon, tylko około 1/10 z tego.
No ale jak szkoda było Cupiałowi kasy, to teraz trzeba wyłożyć 300-500 tyś euro na nowego bramkarza, który na pewno będzie chciał pensję nie niższą niż chciał Pawełek. ew ktoś z kartą na ręku też nie będzie grał za frytki. Opłaciło się Panie Cupiał? Tak czy siak pensja dla bramkarza będzie musiała być wysoka, z tą różnicą że Pawełek mógł zostać w klubie za darmo, a w jego miejsce ktoś nowy musi kosztować. Jak już Pawełek poszedł, to był do wzięcia Kowalewski: http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eks...wiadomosc.html Coś mi sie wydaje, że Valckx nie wytrzyma u nas długo przez zbyt duży apetyt bosa na pieniądze. Mamy identyczną sytuację jak w NAC Breda, czyli zero kasy na cokolwiek, z tą różnicą że u nas jeszcze (chyba) płacą pensje... |
^^ Dzimi a skąd wiesz jaki jest budżet na kontrakty i jaki budżet transferowy , jakie są wytyczne odnośnie sprzedaży i kupna zawodników? Masz jakiegoś informatora wewnątrz czy tylko powtarzasz jako kolejna osoba forumowe i ludowe legendy o wyprzedaży drużyny ?
|
Cytat:
Ja się zresztą pytam- gdzie pan Mirek widzi gotowych do wejścia do Wisły, młodych, ambitnych o wysokich umiejętnościach Polaków. Niech mi znajdzie za taką samą cenę, za którą sprowadziliśmy choćby Cikosa, polaka grającego na jego pozycji i prezentującego podobne umiejętności, No słucham.. Żeby nie być gołosłownym wymienię paru podstawowych polskich prawych obrońców z Ekstraklasy: Rzeźniczak, Wojtkowiak/Kikut, Tosik, Socha, Golański, Sasin itd. Pytanie 1. Czy są lepsi piłkarsko od Cikosa: niektórzy tak, większość słabsza i o wiele starsza, ale mimo wszystko nawet ci lepsi nie są jacyś zdecyowanie przewyższający umiejętnościami Erika. Pytanie 2, a raczej stwierdzenie: ile musiałbyś za nich zapłacić i czy czasem nie wręcz w każdym przypadku musiałbyś zapłacić więcej niż za Cikosa (nie wspominając o pensji...). I tak, niestety, możemy sobie porównać Paljica, Chaveza, czy nawet Bunoze. Biorąc pod uwagę pieniądze jakie na tych piłkarzy przeznaczyliśmy- są wręcz świetni. Bo za takie pieniądze gdybyśmy kupili tych polskich piłkarzy to z pewnością bylibyśmy w tabeli gdzieś w okolicach Lecha Poznań. |
Cytat:
|
Cytat:
Generalnie dobrze, ze mu nie dali podwyzki bo niby za co?? Za to dobrze bronil 3 meisiaca na 5 lat? bez przesady |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:28. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl