Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nibylandia czyli polityka sportowo-finansowa Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1318)

dynek.pl 03.09.2012 09:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KaSzTaN (Post 1273966)

Klub idzie pod sprzedaz i tyle..

Tez tak mysle szczegolnie w kontekscie dzisiejszego wywiadu z Bednarzem w PS. Jak powiedzial kwestia czasu jest odejscie Meliksona, moze odejsc ten Chavez bo mamy stoperow (mamy ?), Genkov w pierwszych 3 kolejkach rozczarowal bardziej niz Kaminski (!).
Jacus nie jest zadowolony z okienka transferowego bo odeszlo tylko 8 graczy, a liczyl, ze odejdzie jeszcze 3 wiecej (pewnie znowu sie zrobi dziura w budzecie, buahaha) - pewnie mial na mysli kogos z dowjki powyzej i Jaliensa.
Takze odzyskiwanie kasy/sprzedawanie wszystkiego co sie da sprzedac trwa.

c.d.n w zimowym okienku transferowym

KOMINEK 03.09.2012 10:05

Wywiad z Bednarzem pokazuje jasno. Koniec ery Wielkiej Wisły –wysprzedajemy się do końca z gwiazd i gwiazdeczek, pozostaną zawodnicy na poziomie szarzyzny środka lub nawet ogona naszej ekstraklasy.
Co dalej ?

Wycofanie się Cupiała?
Sprzedaż klubu? – tylko jaki kupiec będzie chciał ten produkt kupić ?
Osadzenie w szarzyźnie dolnej połówki tabeli ?
Budowa na zdrowych zasadach uwzględniających wychowywanie i wprowadzanie młodzieży do zespołu oraz zakup wartościowych zawodników ? Tak wiem ale pomarzyć można
ech

JrQ- 03.09.2012 11:07

Najstraszniejsze jest to, że oni chcą budować skład w oparciu o młodych, bez żadnej akademii...

riv 03.09.2012 11:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JrQ- (Post 1274045)
Najstraszniejsze jest to, że oni chcą budować skład w oparciu o młodych, bez żadnej akademii...

U uczących się techniki na JEDNYM(!) boisku, które na dodatek jest tak zryte i zaniedbane, że nie można na nim przyjąć normalnie piłki. Era dzid na 'wysokiego napastnika, który dobrze się zastawia i gra tyłem do bramki' wkracza w swój złoty okres :D

Lukasz 03.09.2012 11:27

Problemem Wisły w.g. syndyka Bednarza jest to iż zamiast 12 piłkarzy z kadry meczowej poprzedniego sezonu zeszło mu z listy płac tylko 8-miu. Aż nie wierze w to co czytam.

Nie dziwie się iż gość ma problem - jakby sprzedał wszystkich to koszty poleciałby na łeb na szyję i mimo złych wyników oraz okupacji środka/dołu tabeli jakoś by wychodził na zero. Miałby atut w ręce. A tak to ma nerwice - sportowo strata jest duża a finansowo zysk za mały.

Zadziwiające jest to jak publicznie mówi: Chavez, Melikson, Genkov, Jaliens - won.

domin_czyzyny 03.09.2012 11:35

no tak, najdrożsi piłkarze nie poszli na ugodę z likwidatorem i to jest problem...

borys 03.09.2012 11:39

Jak już mysle, ze nie może być gorzej... to Legionista udziela wywiadu.

Lukasz 03.09.2012 11:48

Domin_czyzyny obawiam się gorszego - Jacek Bednarz może nie posiadać planu B w przypadku gdy 'najdrożsi piłkarze nie pójdą z nim na ugodę'. Idzie po bandzie, bez alternatywy, tak samo agresywnie jak jechał Basałaj. Jednemu nie udało się zapełnić stadionu i znaleźć sponsora, drugiemu nie udaje się sprzedać zawodników i ograniczyć koszty.

Obydwoje przeszacowali swoje możliwości i naciągają rzeczywistość pod swoje teorie.

FraMat 03.09.2012 12:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOMINEK (Post 1274023)
Budowa na zdrowych zasadach uwzględniających wychowywanie i wprowadzanie młodzieży do zespołu oraz zakup wartościowych zawodników ? Tak wiem ale pomarzyć można
ech

Ktoremu klubowi (nie tylko w Polsce, ale i w Europie) udalo się zbudować jakąś wielkość sportową na zdrowych zasadach uwzględniających tylko wychowywanie i wprowadzanie młodzieży do zespołu?

W Polsce próbuje tego większość, których nie stac na spektakularne zakupy i żaden z tych klubów w ciągu ostatnich dwudziestu lat nie zdobył MP.
Jedyną drogą jest naśladowanie bogatych:
-kupuje się za pożyczone pieniadze, lub za pienądze właściciela grono naprawdę solidnych i rozpoznawalnych piłkarzy,
-ściąga się na stadion kibiców w ilościach większych niż liczba biletów,
-ściąga się potężnych reklamodawców i czerpie finanse z praw telewizyjnych i występów w Europie.

Potem można sobie pozwolic na założenie akademii, na szkolenie młodzieży i na wprowadzanie wychowanków do zespołu

domin_czyzyny 03.09.2012 13:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1274085)
Ktoremu klubowi (nie tylko w Polsce, ale i w Europie) udalo się zbudować jakąś wielkość sportową na zdrowych zasadach uwzględniających tylko wychowywanie i wprowadzanie młodzieży do zespołu?

W Polsce próbuje tego większość, których nie stac na spektakularne zakupy i żaden z tych klubów w ciągu ostatnich dwudziestu lat nie zdobył MP.
Jedyną drogą jest naśladowanie bogatych:
-kupuje się za pożyczone pieniadze, lub za pienądze właściciela grono naprawdę solidnych i rozpoznawalnych piłkarzy,
-ściąga się na stadion kibiców w ilościach większych niż liczba biletów,
-ściąga się potężnych reklamodawców i czerpie finanse z praw telewizyjnych i występów w Europie.

Potem można sobie pozwolic na założenie akademii, na szkolenie młodzieży i na wprowadzanie wychowanków do zespołu

nie zgadzam się z Tobą... bo my nie mamy podbić Europy, ale regularnie w niej występować.

A do tego potrzebne są zdrowe fundamenty. Struktury klubu, zaplecze sportowe i szkoleniowe wraz z akademią. Do tego oczywiście bogaty właściciel + sponsorzy.

Nas nie będzie stać na kupienie 20 najlepszych piłkarzy, dlatego potrzebne jest dobre szkolenie. I przy dużym udziale wychowanków wspieranych przez dobrych piłkarzy możemy zaistnieć w Europie.

Nie da się do tego podejść od tyłu. bo skutkuje to tym co obecnie mamy.
Oczywiście na dziś ta rozmowa jest wręcz całkowicie oderwana od rzeczywistości.

My obecnie się zastanawiamy kim my mamy grać ? I czy będziemy grac o utrzymanie czy o środek tabeli ?
Kiedy właściciel skończy proces likwidacyjny i co po nim zostanie...

Dariook 03.09.2012 15:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1274085)
Ktoremu klubowi (nie tylko w Polsce, ale i w Europie) udalo się zbudować jakąś wielkość sportową na zdrowych zasadach uwzględniających tylko wychowywanie i wprowadzanie młodzieży do zespołu?

W Polsce próbuje tego większość, których nie stac na spektakularne zakupy i żaden z tych klubów w ciągu ostatnich dwudziestu lat nie zdobył MP.
Jedyną drogą jest naśladowanie bogatych:
-kupuje się za pożyczone pieniadze, lub za pienądze właściciela grono naprawdę solidnych i rozpoznawalnych piłkarzy,
-ściąga się na stadion kibiców w ilościach większych niż liczba biletów,
-ściąga się potężnych reklamodawców i czerpie finanse z praw telewizyjnych i występów w Europie.

Potem można sobie pozwolic na założenie akademii, na szkolenie młodzieży i na wprowadzanie wychowanków do zespołu

Polać koledze, dobrze gada.

hunter 03.09.2012 15:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1274085)
Ktoremu klubowi (nie tylko w Polsce, ale i w Europie) udalo się zbudować jakąś wielkość sportową na zdrowych zasadach uwzględniających tylko wychowywanie i wprowadzanie młodzieży do zespołu?

W Polsce próbuje tego większość, których nie stac na spektakularne zakupy i żaden z tych klubów w ciągu ostatnich dwudziestu lat nie zdobył MP.
Jedyną drogą jest naśladowanie bogatych:
-kupuje się za pożyczone pieniadze, lub za pienądze właściciela grono naprawdę solidnych i rozpoznawalnych piłkarzy,
-ściąga się na stadion kibiców w ilościach większych niż liczba biletów,
-ściąga się potężnych reklamodawców i czerpie finanse z praw telewizyjnych i występów w Europie.

Potem można sobie pozwolic na założenie akademii, na szkolenie młodzieży i na wprowadzanie wychowanków do zespołu

Zaryzykowałbym wymienienie nazwy Athletic Bilbao. Ale to jeden z naprawdę niewielu wyjątków.

FraMat 03.09.2012 15:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hunter (Post 1274147)
Zaryzykowałbym wymienienie nazwy Athletic Bilbao. Ale to jeden z naprawdę niewielu wyjątków.

Też o tym myślałem, ale zdecydowałem, że dobrze będzie jak koledzy się wykażą i sami o tym napiszą.

Dodałbym jeszcze Bate Borysów, ale to trochę inna rzeczywistość polityczno-sportowa polegająca i tak an ściąganiu samych najlepszych, ale w ramach jednego kraju.

Marcin_fan 03.09.2012 15:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1274151)
Też o tym myślałem, ale zdecydowałem, że dobrze będzie jak koledzy się wykażą i sami o tym napiszą.

Dodałbym jeszcze Bate Borysów, ale to trochę inna rzeczywistość polityczno-sportowa polegająca i tak an ściąganiu samych najlepszych, ale w ramach jednego kraju.

U nas tak było. Czasy Żurawia Kosy Baszcza Uche Szymka. Ale te czasy bezpowrotnie minęły..

WislaFan123 03.09.2012 16:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1274085)
Ktoremu klubowi (nie tylko w Polsce, ale i w Europie) udalo się zbudować jakąś wielkość sportową na zdrowych zasadach uwzględniających tylko wychowywanie i wprowadzanie młodzieży do zespołu?

Lille. Troche sobie analizowalem ich sytuacje przy okazji pisania pracy mgr... oni w ostatnich 5 latach zarobili na czysto ok 100 mln euro z transferow, a dodatkowo dostali wlasnie nowy stadion.

nemox007 03.09.2012 16:51

FraMat

Są też marki piłkarskie w Europie które mimo tego że już coś znaczyły to szkółkami piłkarskimi jeszcze bardziej się wybiły i na tą chwilę głównie "żyją" ze sprzedaży perełek.

Szkółka Ajaxu jest pierwszym przykładem. Na dokładnie takiej samej zasadzie jak szkółka z Amsterdamu działa ta w Barcelonie

hunter 03.09.2012 19:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KaSzTaN (Post 1274166)
Lille. Troche sobie analizowalem ich sytuacje przy okazji pisania pracy mgr... oni w ostatnich 5 latach zarobili na czysto ok 100 mln euro z transferow, a dodatkowo dostali wlasnie nowy stadion.

A czy przypadkiem Lille jako klub sporo nie zainwestowało w obiekt? Tam najwięcej wyłożyło zdaje się miasto i konsorcjum budujące stadion, ale koszty mimo wszystko rozłożono (?).

Z Ajaxem to jest tak, że pootwierał sporo szkółek m.in. w Afryce, gdzie dla wielu tamtejszych piłka to jedyna szansa na wyrwanie się z dramatycznej biedy. Tam inwestycje w szkółki naprawdę były spore. Szkolenie Ajaxu to nie tylko Holandia.

Mnie z kolei imponuje Porto. Sieć skautingu tego klubu w Ameryce Południowej powinna być wzorem dla każdego klubu, który mianuje do tytułu profesjonalnego.

Ogryzek 03.09.2012 20:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOMINEK (Post 1274023)
Wywiad z Bednarzem pokazuje jasno. Koniec ery Wielkiej Wisły –wysprzedajemy się do końca z gwiazd i gwiazdeczek, pozostaną zawodnicy na poziomie szarzyzny środka lub nawet ogona naszej ekstraklasy.
Co dalej ?

Wycofanie się Cupiała?
Sprzedaż klubu? – tylko jaki kupiec będzie chciał ten produkt kupić ?
Osadzenie w szarzyźnie dolnej połówki tabeli ?
Budowa na zdrowych zasadach uwzględniających wychowywanie i wprowadzanie młodzieży do zespołu oraz zakup wartościowych zawodników ? Tak wiem ale pomarzyć można
ech

Właśnie wtedy może ktoś kupi Wisłę. Bo klub z dużą, drogą i wypaloną kadrą jest trudniej sprzedać niż dobrą markę jaką jest Wisła + nowy stadion i samemu tworzyć drużynę. Po co komu Sobole czy Jaliensy w składzie, jakości nie gwarantują a kasę zarabiają. Właśnie łatwiej samemu wyprzedać aktywa (wszystko co się rusza) zapewnić sobie utrzymanie i sprzedać klub jako markę. Ktoś te 20-30 mln może wyłoży na Wisłę i za 20 mln PLN zbuduje swój autorski zespół. To na razie SF. Ale właśnie taka wyprzedaż wg mnie bardziej świadczy o chęci sprzedaży niż zatrudnianie na długie kontrakty drogich piłkarzy.

BTW
Gdybyśmy wiedzieli co planuje myślenicki miliarder bylibyśmy spokojniejsi. Nawet jakby to były złe wieści. Wszak najgorsza jest niepewność.

dulli78 03.09.2012 22:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1274085)
Ktoremu klubowi (nie tylko w Polsce, ale i w Europie) udalo się zbudować jakąś wielkość sportową na zdrowych zasadach uwzględniających tylko wychowywanie i wprowadzanie młodzieży do zespołu?

W Polsce próbuje tego większość, których nie stac na spektakularne zakupy i żaden z tych klubów w ciągu ostatnich dwudziestu lat nie zdobył MP.
Jedyną drogą jest naśladowanie bogatych:
-kupuje się za pożyczone pieniadze, lub za pienądze właściciela grono naprawdę solidnych i rozpoznawalnych piłkarzy,
-ściąga się na stadion kibiców w ilościach większych niż liczba biletów,
-ściąga się potężnych reklamodawców i czerpie finanse z praw telewizyjnych i występów w Europie.

Potem można sobie pozwolic na założenie akademii, na szkolenie młodzieży i na wprowadzanie wychowanków do zespołu

Zwróciłbym tutaj uwagę na Bundesligę jako całość. Począwszy od zdrowej struktury właścicielskiej, poprzez finanse, marketing, szkolenie młodzieży piłkarskiej i szacunek do kibiców tak pikników jak i fanatyków. Na początku XXI wieku Niemcy osiągnęli "dno". Co prawda to co u nich jest dnem u nas jest sufitem ale wzory trzeba czerpać od najlepszych. Borussia Dortmund jeszcze 10 lat temu była niemal bankrutem a gdzie jest obecnie? Temat ogólnie dotyczy całości polskiej piłki ale także można to odnieść do poszczególnych klubów, także do Wisły.
Polecam przeczytanie wywiadu z Christianem Seifertem - dyrektorem wykonawczym Deutscher Fussbal Liga (DFL), czyli spółki zarządzającej Bundesligą (stronka nielubiana ale wywiad ciekawy to daje odnośnik: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomos...undeslige.html)

Cytat pasujący jak ulał do naszej sytuacji: "Złe długi powstają w ligach, gdzie właściciele pożyczają na klubowe wydatki 100 mln, na koniec roku okazuje się, że wszystko przepadło, więc znów pożyczają 100 mln i po pięciu latach klub ma 500 mln euro długów. W Niemczech taka sytuacja jest niemożliwa, bo jest inna struktura właścicielska - nie ma jednoosobowych własności, autorytarnych rządów. Jest też zupełnie inna mentalność biznesowa. U nas klub, który przez pięć lat przyniósłby 500 mln euro strat, byłby pożarty przez media i opinię publiczną za rozrzutność, złe gospodarowanie.

Sam dług nie jest zły. Jeśli inwestujesz np. w budowę stadionu, w przyszłość, to OK, gorzej jak wydajesz na trzy ferrari i dwie supermodelki, na zbyt wysokie pensje, na przereklamowanych zawodników, na których cię nie stać. To jest rozrzutność."

FraMat 03.09.2012 22:21

Bardzo fajnie to o Bundeslidze.
Tam jednak jest coś, o czym nie pamiętamy.
Marki klubów, które nawet gdy jest kiepsko (ich podloga, nasz sufit) przyciągają takich sponsorów i takich reklamodawców, jakich u nas jeszcze przez sto lat nie będzie
Kluby zyskują około 60% z praw telewizyjnych i ze sponsoringu. I te 60% to dużo, dużo więcej, niż jakikolwiek poslki klub kiedykolwiek miał, czy będzie miał w najbliższej przyszłości

dulli78 03.09.2012 23:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1274283)
Bardzo fajnie to o Bundeslidze.
Tam jednak jest coś, o czym nie pamiętamy.
Marki klubów, które nawet gdy jest kiepsko (ich podloga, nasz sufit) przyciągają takich sponsorów i takich reklamodawców, jakich u nas jeszcze przez sto lat nie będzie
Kluby zyskują około 60% z praw telewizyjnych i ze sponsoringu. I te 60% to dużo, dużo więcej, niż jakikolwiek poslki klub kiedykolwiek miał, czy będzie miał w najbliższej przyszłości

Jasne, że mówimy tu o innej skali. Tylko, że oni tej kasy nie "przejadają" tylko racjonalnie wydają a związek piłkarski narzucił z góry rozwiązania w sprawie szkolenia młodych i wystarczyło to, żeby taka Borussia Dortmund zbudowała swoją wielkość sportową na zdrowych zasadach w przeciągu 10 lat.
Natomiast sama struktura przychodów jest bardzo zdrowa - 30% z TV, 30% od sponsorów, 20% z biletów a jak jest u nas? Nie chce mi się sprawdzać, ale podejrzewam że większość klubów ekstraklasy czerpie zyski niemal tylko z tv i jest im to na rękę bo nie trzeba się starać (oczywiście chodzi tu o marketing).

hunter 04.09.2012 11:02

Niech sobie wszyscy narzekający na obecną politykę finansowo-transferowo-organizacyjną Wisły uświadomią jakie są realia.

Już kilka tygodni temu ja słyszałem, że klub ma problem z wypłacalnością bieżących zobowiązań kontraktowych wobec zawodników. Dzisiaj potwierdził to m.in. menedżer Meliksona. Różne wróble ćwierkają, że zawodnicy, którzy do nas dołączyli w czerwcu i lipcu nie zobaczyli jeszcze na swoim koncie ani złotówki od Wisły. I to jest bieżąca tragedia, że klub który do niedawna był właściwie jedynym w Polsce bądź jednym z dwóch który nie ma żadnych problemów z wypłacalnością nagle zalega z wypłatami zawodnikom i kończy współpracę z każdym komu tylko kończy się umowa (od fotoreporterów przez sprzątaczki, po ludzi mających do czynienia z marketingiem). Cięcia są tak widoczne, że aż oczy bolą - każdy kto chodzi na mecze widzi ile sektorów jest pozamykanych żeby tylko zminimalizować koszty wynajmu ochrony.

Klub w obecnej sytuacji jest w czarnej dupie, bo kurek z kasą został bardzo mocno zakręcony i na jego odkręcenie się nie zanosi. Może sobie każdy biadolić na Bednarza, Probierza, jedną, czy drugą osobę, ale w oni działają w okolicznościach, w jakich w Wiśle nikt jeszcze nie był zmuszony działać.

A tutaj jeszcze żądania nie wiadomo jakich transferów wysuwa połowa forum...

domin_czyzyny 04.09.2012 12:00

do postu powyżej - kto jest jedynym właścicielem Wisły Kraków S.A. ?
Czy to my doprowadziliśmy swoimi błędami czy zaniechaniami do takiej sytuacji ?

Odpowiedź jest prosta - NIE MY. To Cupiał zwalniał trenerów, to Cupiał nie zbudował zaplecza sportowego, szkółki i akademii, to ludzie Cupiała ograniczali działania struktur klubu, olewali Kibica i marketing... itp.

Jedynym winnym tej sytuacji jest Cupiał i Jego ludzie.

Dlaczego nie możemy znaleźć sponsora ? - ano dlatego, że kto chce inwestować w klub, którego pomyślność (a więc i możliwości reklamy) zależą od kaprysu i humoru właściciela. Kto chce być stawiany obok nazw kompromitacja, porażka. Kto chce współpracować z klubem, który jest stawiany za wzór JAK NIE NALEŻY DZIAŁAĆ W PIŁCE (JAKO JEDYNY NIE MA SPRZEDAŻY INTERNETOWEJ), NIE MA TEŻ SZKÓŁKI, ZAPLECZA TRENINGOWEGO, itp.).

Czy nie rozwiązaniem byłoby sprzedaż przez Cupiała części udziałów nowemu inwestorowi, wprowadzenie klubu na giełdę, czy nawet jakąś część akcji (symboliczną ilość) sprzedać kibicom.

KOMINEK 04.09.2012 13:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hunter (Post 1274337)
Niech sobie wszyscy narzekający na obecną politykę finansowo-transferowo-organizacyjną Wisły uświadomią jakie są realia.

Już kilka tygodni temu ja słyszałem, że klub ma problem z wypłacalnością bieżących zobowiązań kontraktowych wobec zawodników. Dzisiaj potwierdził to m.in. menedżer Meliksona. Różne wróble ćwierkają, że zawodnicy, którzy do nas dołączyli w czerwcu i lipcu nie zobaczyli jeszcze na swoim koncie ani złotówki od Wisły. I to jest bieżąca tragedia, że klub który do niedawna był właściwie jedynym w Polsce bądź jednym z dwóch który nie ma żadnych problemów z wypłacalnością nagle zalega z wypłatami zawodnikom i kończy współpracę z każdym komu tylko kończy się umowa (od fotoreporterów przez sprzątaczki, po ludzi mających do czynienia z marketingiem). Cięcia są tak widoczne, że aż oczy bolą - każdy kto chodzi na mecze widzi ile sektorów jest pozamykanych żeby tylko zminimalizować koszty wynajmu ochrony.

Klub w obecnej sytuacji jest w czarnej dupie, bo kurek z kasą został bardzo mocno zakręcony i na jego odkręcenie się nie zanosi. Może sobie każdy biadolić na Bednarza, Probierza, jedną, czy drugą osobę, ale w oni działają w okolicznościach, w jakich w Wiśle nikt jeszcze nie był zmuszony działać.

A tutaj jeszcze żądania nie wiadomo jakich transferów wysuwa połowa forum...


o ten cytat chodzi ??
Cytat:

Dla niego to przywilej - móc grać dla Wisły. Kochamy ten klub - dodaje izraelski menedżer. Informuje też, że Wisła jest winna mu pieniądze, a także zalega z wypłatami zawodnikowi. - Dlatego próbujemy szukać innego klubu. Gdyby nie finansowe problemy Wisły, gdyby Wisła była w stanie zaoferować Maorowi nowy, wyższy kontrakt, to on by tu mógł grać nawet do końca kariery. W Krakowie ma najlepszych fanów na trybunach, a tacy kibice to skarb dla każdego piłkarza. On tylko dla nich gra!
To chyba chodzi nie o to że teraz Maorowi nie płacą tylko że on chciałby więcej a my nie mamy z czego to więcej dać

dynek.pl 04.09.2012 13:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOMINEK (Post 1274375)
o ten cytat chodzi ??


To chyba chodzi nie o to że teraz Maorowi nie płacą tylko że on chciałby więcej a my nie mamy z czego to więcej dać

W tym wywiadzie byl jeszcze inny fragment - ten, ktory zostal wrzucony na fejsbuku TWSD:

Cytat:

Maor nigdy nie sprawiłby jakichkolwiek problemów klubowi czy drużynie! Może jakiś inny gracz w takiej sytuacji by tak postąpił, może jakiś piłkarz z Bałkanów, ale na pewno nie Maor Melikson! To jest bardzo dobrze wychowany chłopak, który spędził trzy lata w wojsku. Potrafi być zdyscyplinowany. Zapytajcie kolegów z drużyny, jakie jest ich zdanie o Maorze! Kto jest najskromniejszym chłopakiem w szatni Wisły."
"Krakowski klub ma kłopoty z finansami, zalega z pieniędzmi i mnie, i piłkarzowi. Dlatego próbujemy szukać innego klubu.

Dariook 04.09.2012 14:03

I na co te ciecia byly?

michu-k 04.09.2012 14:10

Zauważcie, że w wypowiedzi udzielonej przez menago wykluczają się ze sobą dwie jej części:

"Gdyby nie finansowe problemy Wisły, gdyby Wisła była w stanie zaoferować Maorowi nowy, wyższy kontrakt, to on by tu mógł grać nawet do końca kariery."

""Krakowski klub ma kłopoty z finansami, zalega z pieniędzmi i mnie, i piłkarzowi. "

To ja się pytam o co chodzi? O wyższy kontrakt, czy o niewypłacalność klubu?

To są Żydzi, oni będą kręcić itd.

FraMat 04.09.2012 14:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez domin_czyzyny (Post 1274350)
do postu powyżej - kto jest jedynym właścicielem Wisły Kraków S.A. ?
Czy to my doprowadziliśmy swoimi błędami czy zaniechaniami do takiej sytuacji ?

Odpowiedź jest prosta - NIE MY. To Cupiał zwalniał trenerów, to Cupiał nie zbudował zaplecza sportowego, szkółki i akademii, to ludzie Cupiała ograniczali działania struktur klubu, olewali Kibica i marketing... itp.

Jedynym winnym tej sytuacji jest Cupiał i Jego ludzie.

Dlaczego nie możemy znaleźć sponsora ? - ano dlatego, że kto chce inwestować w klub, którego pomyślność (a więc i możliwości reklamy) zależą od kaprysu i humoru właściciela. Kto chce być stawiany obok nazw kompromitacja, porażka. Kto chce współpracować z klubem, który jest stawiany za wzór JAK NIE NALEŻY DZIAŁAĆ W PIŁCE (JAKO JEDYNY NIE MA SPRZEDAŻY INTERNETOWEJ), NIE MA TEŻ SZKÓŁKI, ZAPLECZA TRENINGOWEGO, itp.).

Czy nie rozwiązaniem byłoby sprzedaż przez Cupiała części udziałów nowemu inwestorowi, wprowadzenie klubu na giełdę, czy nawet jakąś część akcji (symboliczną ilość) sprzedać kibicom.

z bólem serca - pełna zgoda
Oczywiście nie nalezy zapominac o latach chwały, o mistrzostawach Polski, o czasami fantastycznych występach w Europie. Do tego też przyczynił sie Cupiał.
Jednak ilość błędów i zaniechań przeraża

lazy 04.09.2012 15:39

Taka refleksja w temacie - jestem ciekaw jaki procent odsetek od pożyczek płaci Wisła S.A.
Myślę że to byłby dobry wyznacznik rzeczywistego stosunku Cupiała do klubu.

domin_czyzyny 04.09.2012 15:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1274386)
z bólem serca - pełna zgoda
Oczywiście nie nalezy zapominac o latach chwały, o mistrzostawach Polski, o czasami fantastycznych występach w Europie. Do tego też przyczynił sie Cupiał.
Jednak ilość błędów i zaniechań przeraża

myślę, że nikt rozsądny nie chce odebrać Cupiałowi chwały za te wszystkie lata, wpompowane pieniądze, momenty triumfu i chwały. Za te wszystkie MP, cudowne momenty w pucharach (szczególnie w sezonie 2002/2003), itp.

Za to wszystko Cupiał na zawsze pozostanie w historii WISŁY bardzo ważną postacią.

Ale Cupiał to nie święta krowa, której nie można krytykować - przez wiele lat trwonił pieniądze na wielu trenerów, złe transfery, przepłacanych piłkarzy, itp. Zmarnował wiele lat, nie zainwestował w zapleczę, w szkolenie młodych piłkarzy a miał na to naprawdę dużo czasu.
Albo Cupiał zacznie działać i zrobi z Wisły profesjonalny klub, albo będzie musiał w jakimś stopniu ustąpić miejsca innym. Bo Wisła to nie Cupiał, ale my Kibice.

FraMat 04.09.2012 15:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lazy (Post 1274405)
Taka refleksja w temacie - jestem ciekaw jaki procent odsetek od pożyczek płaci Wisła S.A.
Myślę że to byłby dobry wyznacznik rzeczywistego stosunku Cupiała do klubu.

Myśle, że to żaden wyznacznik.
Telefonika pożyczając pieniądze społce w 100% od niej zaleznej musiała balansowac pomiędzy zagrożeniem działania na szkodę Telefoniki
- (zbyt niskie odsetki od pozyczki jakie Telefonika uzyskałaby lokując kwotę w jakimkolwiek banku zamiast ją pożyczać)
a zagrożeniem działaniem na szkodę Wisły
- (zbyt wysokie odsetki od pożyczki wobec tych jakie Wisła mogła pozyskać na rynku bankowym)

Tak czy owak koszty takiej pozyczki są dla Wisły zdecydowanie niższe niż gdyby Telefonika tę kwotę po prostu Wisle przekazala jako dofinansowanie kapitału.

hunter 04.09.2012 16:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez michu-k (Post 1274382)
Zauważcie, że w wypowiedzi udzielonej przez menago wykluczają się ze sobą dwie jej części:

"Gdyby nie finansowe problemy Wisły, gdyby Wisła była w stanie zaoferować Maorowi nowy, wyższy kontrakt, to on by tu mógł grać nawet do końca kariery."

""Krakowski klub ma kłopoty z finansami, zalega z pieniędzmi i mnie, i piłkarzowi. "

To ja się pytam o co chodzi? O wyższy kontrakt, czy o niewypłacalność klubu?

To są Żydzi, oni będą kręcić itd.

Nie wiem dlaczego uważasz, że te dwie wypowiedzi się wykluczają. Powiedziane jest jasno, że klub zalega Maorowi z wypłatami. Gdyby jednak klub był w lepszej kondycji finansowej i był w stanie zaproponować zawodnikowi zdecydowanie lepszy kontrakt, to ten miałby zostać w klubie.

Żydzi kręcą, Bednarz kręci, ogólnie wszyscy kręcą. Finansowa zapaść klubu to wymyślony mit i domagamy się transferów! Na litość boską, osoby które siedzą w wiślackich realiach doskonale widzą co się dzieje w klubie. Nie mówią o tym głośno wprost, ale w prywatnych rozmowach bądź też między wierszami w publicznych dają do zrozumienia, że w klubie nie jest dobrze.

Nadprezes jest wyraźnie wypalony "zabawą" w zarządzanie klubem. Czarę goryczy przelał dwumecz z APOEL-em i nawet całkiem udana przygoda w Lidze Europy tego nie zmieniła.

Tym którzy nie wierzą naprawdę dobrze radzę, żeby przygotować się na trudniejszy okres bo na ten moment nie mamy najmniejszych szans, by znów być ligowym hegemonem. Im szybciej to wszyscy zrozumiemy, tym lepiej. Trzeba przeczekać trudny okres i liczyć na powrót lepszych czasów.

lazy 04.09.2012 16:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1274412)
Myśle, że to żaden wyznacznik.
Telefonika pożyczając pieniądze społce w 100% od niej zaleznej musiała balansowac pomiędzy zagrożeniem działania na szkodę Telefoniki
- (zbyt niskie odsetki od pozyczki jakie Telefonika uzyskałaby lokując kwotę w jakimkolwiek banku zamiast ją pożyczać)
a zagrożeniem działaniem na szkodę Wisły
- (zbyt wysokie odsetki od pożyczki wobec tych jakie Wisła mogła pozyskać na rynku bankowym)

Tak czy owak koszty takiej pozyczki są dla Wisły zdecydowanie niższe niż gdyby Telefonika tę kwotę po prostu Wisle przekazala jako dofinansowanie kapitału.

Nie do końca się zgodzę. Pożyczkę (obecnie) można określić z odsetkami w przedziale 5-15 %. Powyżej zaczyna się lichwa, poniżej działanie na szkodę spółki. Różnica jest niewielka ale symptomatyczna.

Wszystko to jest o tyle istotne, że na wierzytelność Wisły wobec telefoniki składa się kapitał i odsetki. Może być tak, że Wisła spłaca kapitał a odsetki zostają. Dodatkowo pożyczki zaczęły się jeszcze w latach 90-tych. Odsetki były wtedy inne, a kto wie czy to nie te właśnie pożyczki powiększały i powiększają dług nawet teraz.

wikink1 04.09.2012 17:29

lazy Pisałem o tym jakiś tok temu , z tym że wtedy FraMat mnie poniewierał on budował wtedy Wisłę opartą na doświadczeniu i piał nad polityką CUPIAŁ wprowadzaną przez holendrów często z konieczności ,no ale czasy się zmieniają i moderator najwidoczniej też poglądy zmienił .Wracając do tematu pożyczka była udzielana na 30 procęt informacja była pewna jak jest realizowana dziś nie wiem, wiem ze prze te lata była zawieszane spłaty (okres gry poza stadionem )Wiem natomiast że stanowi duże obciążenie dla budżetu klubu ,oczy otwarcie zresztą mówił zdaje się WILCZEK .

lazy 04.09.2012 18:32

Hmm... jeśli 30 % jest prawdziwe, to nie mam pytań. Udzielanie pożyczek z maksymalnym oprocentowaniem (nawet jeśli teraz jest to 24 %) spółce córce... Tego nawet nie trzeba komentować.
Nie ma się co dziwić że zadłużenie Wisły jest tak duże.

FraMat 04.09.2012 18:51

Jesli to prawda, że oprocentowanie wynosiło 30%, to z pewnością działo się to wtedy gdy Cupiał do Wisły wchodził, czyli w 1998 roku.
Wtedy odsetki ustawowe wynosiły 54%
http://www.liczyk.com.pl/aktualnosci...y/odsetki.aspx
więc te 30% to żadna rewelacja.
Nie wierzę, żeby wysokość odsetek przez te lata nie była regulowana.
Ale, oczywiście, nie mamy dostepu do tak szczegółowych ustaleń.

Elefant 04.09.2012 19:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lazy (Post 1274442)
Hmm... jeśli 30 % jest prawdziwe, to nie mam pytań. Udzielanie pożyczek z maksymalnym oprocentowaniem (nawet jeśli teraz jest to 24 %) spółce córce... Tego nawet nie trzeba komentować.
Nie ma się co dziwić że zadłużenie Wisły jest tak duże.

Lazy, procent nie jest duży, kwota niestety bolesna. Ale nie ona decyduje o długu.

Cytat:

. Może być tak, że Wisła spłaca kapitał a odsetki zostają.
Jak na mój obgląd to nic nie spłaca. Płaci odsetki. Mit o samowystarczalnej Wiśle w latach 2006 - 2009 to... mit. Kto to puścił w eter. Wilczek, Bednarz ... ?

Co więcej odnoszę wrażenie, że wbrew powszechnej opinii wujek nad niczym nie panuje. Wpada raz na trzy lata, łapie się za głowę, robi rozpierduche i spada. A w międzyczasie hulaj dusza piekła nie ma.
I żadnych wniosków nie wyciąga.

wikink1 04.09.2012 19:30

Ja jestem ciekaw ilu życiowych nieudaczników, cwaniaków rożnej maści zeruje na tym klubie ,czasem mam takie nieodparte wrażenie ze działalności czysto piłkarska jest jedynie dodatkiem .

zajacek 05.09.2012 00:03

Nie cierpię powielania w kółko bzdur.
Kolejny już raz ktoś chce dowieść, że Cupiał to jednak z Wisły ciągnie jakąś kasę.
Odsetki od pożyczki (dawniej Telefoniki, potem osobistej Cupiała) były i są oprocentowane na niemożliwie niskim poziomie, a i tak Wisła ich fizycznie nie płaci, tylko powiększają dług. Według sprawozdań finansowych odsetki są rzędu trzech procent - około 2-2,3 mln rocznie, niespłacane! Faktycznie Cupiał robi straszny biznes na Klubie...
Dodatkowo Telefonika płaci wciąż za miejsce na koszulkach, reklamy i bilety. Jak już pisałem kilkukrotnie - jest to oczywista forma dodatkowego subsydiowania Klubu ( sponsoring piłkarski to akurat bardzo niewłaściwy kanał marketingowy dla działalności biznesowej Nadprezesa)

Można się Cupiała czepiać o różne rzeczy, ale o kasę ? Tylko oszołomy bez wiedzy.

BlurgH 05.09.2012 05:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zajacek (Post 1274514)
Nie cierpię powielania w kółko bzdur.
Kolejny już raz ktoś chce dowieść, że Cupiał to jednak z Wisły ciągnie jakąś kasę.
Odsetki od pożyczki (dawniej Telefoniki, potem osobistej Cupiała) były i są oprocentowane na niemożliwie niskim poziomie, a i tak Wisła ich fizycznie nie płaci, tylko powiększają dług. Według sprawozdań finansowych odsetki są rzędu trzech procent - około 2-2,3 mln rocznie, niespłacane! Faktycznie Cupiał robi straszny biznes na Klubie...
Dodatkowo Telefonika płaci wciąż za miejsce na koszulkach, reklamy i bilety. Jak już pisałem kilkukrotnie - jest to oczywista forma dodatkowego subsydiowania Klubu ( sponsoring piłkarski to akurat bardzo niewłaściwy kanał marketingowy dla działalności biznesowej Nadprezesa)

Można się Cupiała czepiać o różne rzeczy, ale o kasę ? Tylko oszołomy bez wiedzy.


Źródełka poproszę, bo bez tego to każdy może pisać, co mu ślina...


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:18.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl