Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

mb_1906 12.02.2009 14:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 672689)
Niech sie nasze służby ucza od KGB jak takie sparwy załatwiac !!!

Myślę, że takie metody imponowałyby Ci w mniejszym stopniu, gdyby osoba zamordowana przez KGB była np. Twoim dobrym znajomym, który nie miałby nic wspólnego z działalnością ojca.

Gwiaździsty 12.02.2009 17:05

Kolejne cuda:
W zeszłym roku sprowadziliśmy więcej węgla zza granicy, niż wysłaliśmy na eksport :)
http://biznes.onet.pl/0,1915402,wiadomosci.html

A tu jak funkcjonuje tzw. sprawiedliwość po PO-wsku. Jeszcze ćwiąkalszczyzna czy już czumolandia ?
Cham chamowi nierówny przed sądem


Publiczne nazywanie prezydenta RP "chamem" przez Janusza Palikota (PO) nie zostało przez sąd odebrane jako obraźliwe. Jednak w podobnych sprawach zapadały już bardziej zdecydowane wyroki sądowe - pisze "Nasz Dziennik".

Do gazety zgłosiła się czytelniczka, która za "chama" została kilka lat temu skazana przez Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej. Oskarżona niesłusznie m.in. o donosicielstwo do SB, kobieta mruknęła pod adresem oskarżającego ją mężczyzny: "to trzeba być chamem".

Pech chciał, że wyrażenie zostało wciągnięte do protokołu rozprawy. W wyniku złożenia przez mężczyznę prywatnego aktu oskarżenia o znieważenie, kobieta została skazana.



if(typeof isSrd05=='undefined'){NPB("005");}

- Szeregowy obywatel za wyrażenie "to trzeba być chamem", wypowiedziane jako odpowiedź na szczególne, nieprawdziwe, wielokrotne pomawianie i znieważanie przez drugą stronę oraz jej rodzinę, otrzymuje wyrok. Poseł publicznie obrażający prezydenta, nazywając go "chamem", nie popełnia przestępstwa. To pokazuje, jaką mamy sprawiedliwość w państwie - powiedział "Naszemu Dziennikowi" Jerzy Jachnik, prezes Stowarzyszenia Przeciw Bezprawiu.

jachting 12.02.2009 17:35

http://www.jeziora.warmia.mazury.pl/
Zagłosujcie na 7 cudów natury - możecie wybrać dwa z Polski (bo głosuje się na 7)- Nasi reprezentanci to Wielkie jeziora mazurskie i puszcza Białowieska (kandydatura wspólna z Białorusią )

hoho 12.02.2009 21:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 672848)
A tu jak funkcjonuje tzw. sprawiedliwość po PO-wsku.

Mozesz mi powiedzieć co wspólnego ma PO,Ćwiąkalski i Czuma ,z wyrokami Sądu w Bielsku Białej kilka lat temu i wyrokiem w sprawie Palikota ?
Ja ci moge napisac ,ze za rzadow jednej partii wypuszczono gwalciciela po 3 latach a podobnej sytuacji 3 lata pozniej za rzadow innej partii gwalciciel dostal 5 lat ,czy to znaczy ,ze w czasie gdy gwaliciel nr.1 dostal tylko 3 lata rzad byl temu winien,ze kara byla nie tak surowa jak w przypadku gwalciciela nr.2?

Gwiaździsty 12.02.2009 21:32

Nie ma jak prawdziwy przyjaciel, z którym "wspaniałe" stosunki po chwilowych naprężeniach (PiS) na nowo przywróciło Słońce Peru:
http://biznes.onet.pl/0,1915646,wiadomosci.html

kalashnikov2 12.02.2009 23:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jachting (Post 672883)
http://www.jeziora.warmia.mazury.pl/
Zagłosujcie na 7 cudów natury

a ci dalej o cudach w kółko ;)

cpc 13.02.2009 10:11

http://www.michalkiewicz.pl/ - blog roku w kategorii Polityka :-)

hoho 14.02.2009 09:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez orzeu (Post 672574)
A ty nadal wyszukujesz problemow tam gdzie ich nie ma.
Przejrzystosc glosowan, przejrzystosc wnioskow ustawodawczych, surowe kary i naglosnienie w mediach i juz masz wystarczajacy bat. Ale zamiast wymyslac rozwiazanie to wolisz stwarzac sztuczne problemy po to zeby bronic tezy "do polityki sie idzie zarobic". To fajnie, mysl tak dalej i glkosuj na takich co tak wlasnie robia. A potem otwieraj ze zdumienia oczy ze tak jest nadal i nic sie nie zmienia :lol:

Tu masz kolejny dowód.
W Programie 1 Polskiego Radia przez pięć miesięcy pracował dziennikarz widmo. Choć ani razu nie wystąpił na antenie, przez pięć miesięcy zarobił w sumie 30 tys. zł - ujawnia audyt Ministerstwa Skarbu.
Minister skarbu Aleksander Grad zlecił kontrolę po zawieszeniu jesienią dwóch PiS-owskich prezesów radia - Krzysztofa Czabańskiego i Jerzego Targalskiego.

Audytor podkreśla, że w spółce panuje bałagan finansowy, który uniemożliwia "identyfikację kosztów". Jest nawet większy po przeprowadzonej w 2007 r. restrukturyzacji, która miała obniżyć koszty i usprawnić zarządzanie spółką. Tymczasem te koszty wzrosły.
Na początku 2007 r. zarząd przeprowadził co prawda zwolnienia grupowe i pracę straciło 295 pracowników, ale jednocześnie zatrudniono 195 nowych i podniesiono pensje w firmie o mniej więcej 16 proc.

Wywalili 295 nie swoich od koryta ,a przyjęto 195 swoich i dano im podwyżki.To na kogo tu głosować ,skoro pod tym względem każdy robi tak samo ?

wislak68 14.02.2009 12:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hoho (Post 673892)
Tu masz kolejny dowód.
W Programie 1 Polskiego Radia przez pięć miesięcy pracował dziennikarz widmo. Choć ani razu nie wystąpił na antenie, przez pięć miesięcy zarobił w sumie 30 tys. zł - ujawnia audyt Ministerstwa Skarbu.
Minister skarbu Aleksander Grad zlecił kontrolę po zawieszeniu jesienią dwóch PiS-owskich prezesów radia - Krzysztofa Czabańskiego i Jerzego Targalskiego.

Audytor podkreśla, że w spółce panuje bałagan finansowy, który uniemożliwia "identyfikację kosztów". Jest nawet większy po przeprowadzonej w 2007 r. restrukturyzacji, która miała obniżyć koszty i usprawnić zarządzanie spółką. Tymczasem te koszty wzrosły. Na początku 2007 r. zarząd przeprowadził co prawda zwolnienia grupowe i pracę straciło 295 pracowników, ale jednocześnie zatrudniono 195 nowych i podniesiono pensje w firmie o mniej więcej 16 proc.

Wywalili 295 nie swoich od koryta ,a przyjęto 195 swoich i dano im podwyżki.To na kogo tu głosować ,skoro pod tym względem każdy robi tak samo ?

Agitator nie śpi. Agitator czuwa

hoho 14.02.2009 15:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 673964)
Agitator nie śpi. Agitator czuwa

Wejże do mnie łaskawie nie pisz,bo odnosisz sie nei do faktów tylko do osób,a o to już proszono w tym wątku 100 razy

kalashnikov2 14.02.2009 16:40

http://tech.wp.pl/kat,1009785,title,...wiadomosc.html


Unia szykuje drakońskie prawo: blokady Internetu i filtry




Komisja prawa Parlamentu Europejskiego w swojej opinii na temat projektu raportu o polityce ochrony praw autorskich opowiedziała się za stopniowaną reakcją na naruszenia praw autorskich oraz za stosowaniem filtrów sieciowych. Zdaniem komisji za pomocą filtrów możliwe będzie "proste rozróżnianie między znajdującymi się w Internecie treściami legalnymi i nielegalnymi" (sic!). Poza tym providerzy mają współpracować z właścicielami praw autorskich. Autorem projektu jest hiszpański socjalista Manuel Medina Ortega wspierany między innymi przez Janelly Fourtou, żonę byłego przewodniczącego zarządu koncernu Vivendi. Zasadniczą przyczyną powstania tego projektu są przymiarki Komisji Europejskiej do nowelizacji liczącej sobie dziewięć lat polityki ochrony praw autorskich. Deputowani zasiadający w jednej z czołowych komisji podzielają wraz ze sprawozdawcą pogląd, że nie są potrzebne kolejne wyjątki w prawie autorskim ani też w prawach użytkowania. Nie powinno wprowadzać się nowych przepisów ograniczających, ponieważ już teraz niektóre z nich są zbyt restrykcyjne, np. te dotyczące nauki online abo też cytowania w Internecie.
Zalecenia spotkały się z ostrą krytyką ze strony francuskiej organizacji obywatelskiej La Quadrature du Net. Ze względu na fakt, że Parlament Europejski w ramach innego raportu, a także ostatnio przy okazji pierwszego czytania trwającej właśnie nowelizacji pakietu ustaw telekomunikacyjnych wypowiedział się zdecydowanie przeciwko blokadom internetowym i propozycjom filtrów, działacze organizacji uważają, że nowego projektu nie warto brać na poważnie. Wprowadzone ponownie do gry "represyjne środki spełniają wszelkie życzenia przemysłu rozrywkowego, jakie przemysł ten formułuje wobec Internetu i jego użytkowników". Działacze organizacji domagają się od deputowanych, aby ci zdecydowanie odrzucili raport w mającym wkrótce nastąpić głosowaniu plenarnym. Jak zauważa organizacja, na kilka miesięcy przed wyborami europejskimi obywatele będą szczególnie wyczuleni na to, jak reprezentowane są ich interesy. A tymczasem w Brukseli rozmowy nad nową wersją regulacji prawa telekomunikacyjnego w tak zwanym postępowaniu trójstronnym pomiędzy Parlamentem, Radą UE i Komisją wchodzą w decydujący etap. Zdaniem obserwatorów Zieloni angażują się mocno w ponowne wprowadzenie wniosku o poprawkę 166, który przedstawiciele rządów najpierw skreślili. W ten sposób Parlament chciałby zapewnić, że niezbędne "ograniczenia praw użytkowników do dostępu do treści, usług i aplikacji" będą możliwe jedynie w zgodzie z "zasadami proporcjonalności, skuteczności i odstraszania". Poza tym parlamentarzyści walczą także o wyeliminowany z debat wniosek o poprawkę 138, zgodnie z którym "ingerencje w prawa i wolności użytkowników końcowych" mogłyby następować jedynie za zgodą organów wymiaru sprawiedliwości.



===========

I coś dla zwolenników eutanazji, oraz tych którzy oburzają się gdy ktoś próbuje umniejszyć skalę ofiar holocaustu:

Powrót do "Dziecka K"?

Autor: Mirek Kokoszkiewicz, sob, 14/02/2009 - 14:44
Na wojnie jak to na wojnie. Kiedy grzmią armaty i spadają bomby trudno usłyszeć, a tym bardziej zapamiętać i zrozumieć pojedyncze LUDZKIE głosy. Dlatego postanowiłem odczekać kilka dni, aż ucichnie nieco kanonada w odwiecznej walce dobra ze złem. Tak się złożyło, że i Europa miała ostatnio swoją odpowiedniczkę Terri Schiawo z USA w postaci uśmiercanej na oczach świata włoszki Eluany Englaro.

Wśród wielu głosów oburzenia i potępienia, były też i takie, które uważały, że dzieje się nie tylko coś strasznego, ale i zupełnie jako zjawisko nowego w naszym świecie.
Wielkie krwawe światowe konflikty miały to do siebie, że po ich zakończeniu na krótko dochodziło do głosu dobro, a ideolodzy zła i wysłannicy szatana na chwilę milkli. Tak było i po ostatniej wojnie.

O holokauście Żydów wiedzą dziś wszyscy. Coraz częściej środowiska gejowskie mówią o holokauście homoseksualistów. Cisza panuje jednak na temat jeszcze jednego holokaustu.
Jego ofiarą padli nieuleczalnie chorzy, którzy poddani zostali masowej eutanazji. To na nich zastosowano po raz pierwszy ruchome komory gazowe i zastrzyki w serce z fenolu.


Z grona oświeceniowców, postępowców i prawdziwych Europejczyków popierających zabijanie z "wyższych pobudek" na medialne czoło wysunął się na polskim odcinku ideologicznej walki popularny ostatnio profesor Jan Hartman, kierownik Zakładu Filozofii i Bioetyki w Collegium Medicum na Uniwersytecie Jagiellońskim, a także, o czym już wie mniej osób, mąż znanej z mediów socjolog Barbary Hartman i członek założyciel reaktywowanej w Polsce żydowskiej Loży B’nai B’rith Polska.
Mogliśmy go oglądać w ostatnim programie Janka Pospieszalskiego "Warto rozmawiać" gdzie jego sojuszniczką w popieraniu zagłodzenia na śmierć Eluany była, a jakże publicystka Gazety Wyborczej Ewa Siedlecka.
Czy wybitny profesor Jan Hartman i publicyści Gazety Wyborczej wiedzą jak doszło do zbrodniczych, masowych eutanazji dokonanych przez Niemców i to, że 22 głównych sprawców zasiadło na ławie oskarżonych?
W dniach od 9 grudnia 1946r. do 20 sierpnia 1947r. odbywał się Norymberski Proces Lekarzy. Podczas jego trwania opinia światowa dowiedziała się jak doszło do masowej na niespotykaną skalę eksterminacji bezbronnych ludzi za pomocą eutanazji. Warto dziś to przypominać gdyż wiele dowiedzieć się dzięki temu możemy o obecnej kondycji ludzkości.
W 1938 roku do kancelarii Hitlera, który wraz ze swym osobistym lekarzem Karlem Brandtem zastanawiał się jak pozbyć się ludzi starych, chorych i upośledzonych, wpłynął list od niejakiego Knauera z Lipska, ojca upośledzonego dziecka, który prosił o "łaskę śmierci" dla pozbawionego jednego przedramienia, ze zdeformowana stopą i "wrodzonym idiotyzmem" niemowlęcia.
Postanowiono ten przypadek potraktować, jako pilotażowy, oprawić go odpowiednio propagandowo i w razie sukcesu ten "patent" zastosować na skalę masową. Osobiście zajął się tym lekarz Hitlera Karl Brandt, a sprawie nadano kryptonim "Dziecko K".
Karl Brandt uznał za najważniejsze wymyślenie "reklamowego sloganu" i sposobu takiej perswazji skierowanej do rodzin i rodziców uśmiercanych oraz lekarzy, personelu medycznego i obywateli, aby ewentualne poczucie winy za śmierć zamienić w uczucie satysfakcji ze spełnienia dobrego uczynku powodowanego uczuciami wyższymi.
Spośród wielu propozycji padło na hasło "ŚMIERĆ Z LITOŚCI".
I tak 25 lipca 1939 roku śmiertelnym zastrzykiem zabito „Dziecko K” pierwowzór dzisiejszych Terri Schiawo i Eluany Englaro.
Akcja zakończyła się pełnym sukcesem. Kolejnym etapem miał być nakręcony na zlecenie Hitlera i Brandta film mający całe społeczeństwo przekonać o zbawiennych skutkach zabijania ludzi chorych, starych i upośledzonych.
Zalecano, by scenariusz zawierał przesłanie mówiące, że
1. Szpitale są przepełnione takimi pacjentami
2. Ci ludzie tak naprawdę już nie żyją
3. Oni sami tego chcą, lub chcieliby, gdyby mogli to powiedzieć
4. Ich wygląd musi być odrażający i budzący wstręt
5. Tytuł filmu ma być jednocześnie hasłem kluczem mówiącym, że te osoby tak naprawdę już nie żyją.
Tak powstała pierwsza robocza wersja niemieckiego filmu pod tytułem "ISTNIENIE BEZ ŻYCIA", niezaakceptowana jednak przez kancelarię Hitlera. Obraz oceniono, jako za mało ponury, mogący w społeczeństwie wzbudzić uczucie litości.
Druga ocalała do dziś kopia wersji roboczej filmu o tym samym tytule wzbogacona została o techniczne efekty. Wszystkich chorych, zdeformowanych, w stanie wegetatywnym i psychicznie chorych za pomocą odpowiedniego oświetlenia ukazano, jako potwory. Jeden z chorych na schizofrenię zapięty w kaftan bezpieczeństwa recytuje wyuczone na pamięć formułki o tym, że jest bardzo chory, marzy o śmierci i świętym spokoju.
Po tym propagandowym wstępie dokonano masowej zagłady ludzi chorych, starych i upośledzonych na niespotykaną do dziś skalę przy bierności, a nawet cichym poparciu ówczesnej opinii publicznej
Ktoś pewnie powie, że te analogie są zbyt daleko idące. To nie ma prawa się więcej powtórzyć.
Nieprawda.
Dlaczego w takim razie powracają stare, wypróbowane hasła "ŚMIERĆ Z LITOŚCI" i "ISTNIENIE BEZ ŻYCIA"?
Profesor Hartman mówi „Lepiej chodzić na groby bliskich niż opiekować się żywym grobem” albo „Podtrzymywanie funkcji życiowych ciał, które już dawni umarły nie ma sensu”.
Czyż to nie to samo hitlerowskie hasło "Istnienie bez życia"? Czy kiedy Kazimiera Szczuka mówi o litości i uldze po śmierci Eluany nie wypowiada hitlerowskiego sloganu "Śmierć z litości"? Historia zatacza koło i zawsze się powtarza. Biblia mówi o tym bardziej dosadnie.
"Wraca pies do wymiocin swoich" lub "Umyta świnia znów się tarza w błocie"
Strzeżmy się uśmiechniętych i wszystkowiedzących profesorów Hartmanów i czujących niesamowitą ulgę Szczuk.


http://www.prawica.net/node/15395

wolfy 14.02.2009 16:52

To ja jeszcze o słupkach sondażowych. Dziwi mnie tylko strach specjalistów przed przekroczeniem granicy 55% poparcia. Nie wiedzą, że "linia partii linia narodu"?

wislak68 14.02.2009 20:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hoho (Post 674077)
Wejże do mnie łaskawie nie pisz,bo odnosisz sie nei do faktów tylko do osób,a o to już proszono w tym wątku 100 razy

Z przyjemnością odniósł bym się do faktów gdyby...takie w Twoich postach były.
Niestety muszę się jednak zgodzić z opiniami wyrażanymi na forum przez innych użytkowników że Twoje wypisy zdają się sugerować że jesteś tu poniekąd służbowo.
Jeśli jednak jest inaczej to sugerowałbym przeanalizowanie przynajmniej niektórych z Twoich postów i zastanowienie się dlaczego część użytkowników odnosi takie właśnie wrażenie.

1q2 14.02.2009 20:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 674126)
To ja jeszcze o słupkach sondażowych. Dziwi mnie tylko strach specjalistów przed przekroczeniem granicy 55% poparcia. Nie wiedzą, że "linia partii linia narodu"?

A mnie w zasadzie nie dziwi ze autor podajac jako przyklad wybory prezydenckie, jakos zapomnial wspomniec o ostatnich wyborach parlamentarnych, no ale czegoz oczekiwac od ludzi zaklinajacych rzeczywistosc.
Przeciez wiadomo nie od dzis ze jesli jedynie sluszna partia ma gowaniane sondaze to nie jest wina jej tylko sondazy a wszedzie czai sie spisek.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 674282)
Z przyjemnością odniósł bym się do faktów gdyby...takie w Twoich postach były.
Niestety muszę się jednak zgodzić z opiniami wyrażanymi na forum przez innych użytkowników że Twoje wypisy zdają się sugerować że jesteś tu poniekąd służbowo.
Jeśli jednak jest inaczej to sugerowałbym przeanalizowanie przynajmniej niektórych z Twoich postów i zastanowienie się dlaczego część użytkowników odnosi takie właśnie wrażenie.

Wiesz wislak68 - z Toba to jest tak ze widzisz u kogos drzazge a juz belki u siebie nie.Zawsze dziwili mnie ludzie ktorzy zarzucajac innym myslenie zero jedynkowe, sami mysla dokladnie tak samo.
Wiec sugerowalbym zastanowienie sie czy Ty aby nie jestes tu sluzbowo, tyle ze zostales wyslany tu siac propagande przez odwrotna opcje:>

ps i na przyszlosc.Jak juz dyskutujesz to dyskutuj a nie wal zwyklymi oszczerstwami na prawo i lewo( a tak rozumiem posadzanie kogos o to ze bierze kase za pisanie tu) bo to mile nie jest.
Jak jest tu sporo osob z ktorymi w rozych kwestiach fundamentalnie sie nie zgadzam , to do lba by mi nie przyszlo by wysuwać takie oskarzenia.

JEDREK76 15.02.2009 17:26

Pewnie jako zwolnenik PiSu narażę się na zarzut "braku obiektywnego spojrzenia" tudzież protekcjonalizm, ale jedna z akurat przed momentem oglądanych reklamówek PiSowskich skłoniła mnie do napisania tych paru słów aby akurat na nią zwrócić uwagę.

Otóż w reklamówce tej znajduje się apel, aby w dobie nadchodzącego kryzysu kupować rzeczy wyprodukowane w Polsce. Jest to apel z mojego punktu widzenia, jeścli nie ze "wszech miar słuszny", to przynajmniej z dwóch powodów słuszny, godny zauważenia (w dobie innych kretyńskich reklamówek wszystkich partii, także i PiSowskich), a przede wszystkim godny zastosowania się jeżeli mamy możliwość wyboru (rzecz jasna).
Po pierwsze to zakłady ze stricte polskim właścicielem są tak nieliczne, że bardzo inteligentnie autorzy tej reklamówki zwracają uwagę potencjalnych klientów na wybór towarów wyprodukowanych w Polsce, bowiem i to (przy masowości zastowania) daje szansę na zachowanie miejsc pracy (a także i inwestorów) w naszym kraju.
Po drugie (jako się już rzekło), akcje takie już miały miejsce bodajże w Niemczech i nie tak dawno w USA (chodziło bodaj o bojkot francuskiego wina w chwili gdy ówczesny Prezydent Francji Chirac gwałtownie skrytykował amerykańską interwencję w Iraku) i o ile mnie pamięć nie myli były dość skuteczne.

Nie spodziewam się rzecz jasna, że akcja taka byłaby "lekiem na całe zło" i nadzieją na przełamanie kryzysu, ale z pewnością w chwili gdy partie polityczne miast zajmować się zabezpieczeniem pracowników wielu firm przed nadchodzącymi zwolnieniami grupowymi, skaczą sobie wciąż do oczu walcząc o słupki sondażowe, fakt to godny odnotowania, że w reklamówce partyjnej takie hasło (i zarazem słuszny pomysł) się znajduje.

hoho 15.02.2009 18:11

Polska coś produkuje oprócz jedzenia ? Czy jak bede kupował polskie towary to pracownicy np. fabryki Opla pod Wrocławiem nie zostaną zwolnieni? :lol:

JEDREK76 15.02.2009 19:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hoho (Post 674793)
Polska coś produkuje oprócz jedzenia ? Czy jak bede kupował polskie towary to pracownicy np. fabryki Opla pod Wrocławiem nie zostaną zwolnieni? :lol:

hoho, K2... czy też jak Ci tam teraz, powoli staje się to już sloganem, ale nauczyłbyś się wreszcie czytania prostego tekstu ze zrozumieniem zanim taką "zaczepką" spróbujesz kogoś skłonić do polemiki.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JEDREK76
[...]Po pierwsze to zakłady ze stricte polskim właścicielem są tak nieliczne, że bardzo inteligentnie autorzy tej reklamówki zwracają uwagę potencjalnych klientów na wybór towarów wyprodukowanych w Polsce, bowiem i to (przy masowości zastowania) daje szansę na zachowanie miejsc pracy (a także i inwestorów) w naszym kraju[...]

Tak jeżeli stać Cię na zakup samochodu i wybierzesz tego producenta, który ma swoje zakłady w Polsce i ten model, który jest u nas produkowany/składany to pracownik takiego zakładu ma większe szanse na pozostanie na swoim stanowisku pracy niż jeśli wybierzesz jakąś... mazdę czy inną cholerę, z Polską mającą tyle wspólnego co ja czy Ty z Japonią.
Pojmujesz?? czy może za ciężkie to dla Twojego umysłu??:>

hoho 15.02.2009 20:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JEDREK76 (Post 674844)
Tak jeżeli stać Cię na zakup samochodu i wybierzesz tego producenta, który ma swoje zakłady w Polsce i ten model, który jest u nas produkowany/składany to pracownik takiego zakładu ma większe szanse na pozostanie na swoim stanowisku pracy niż jeśli wybierzesz jakąś... mazdę czy inną cholerę, z Polską mającą tyle wspólnego co ja czy Ty z Japonią.
Pojmujesz?? czy może za ciężkie to dla Twojego umysłu??:>

Wytknałem ci to ,bo własnie ja sie bałem ,że tego nie rozumiesz ,a co gorsza nie rozumieją tego twórcy reklamówki PISu.W Polsce chyba tylko stricte polskie jest jedzenie ,no i moze jakies AGD szajsowe typu Amica.Dlatego ciekawe co Kaczynski ma do powiedzenia np w sprawie kupowania Oplów ,ktorego fabryki sa w Polsce lub tez np fabrykach w ktorych montuje sie teleiwzory z czesci sprowadzanych z Azji .Mogli zrobic reklamówke "kupujcie wszystko" mialoby to , przy duzym wymieszaniu kapitałow na polskim rynku ,podobny skutek.Tak wiec przecietny zjadacz chleba i tak kupuje tylko jedzenie i wydaje na to co musi ,a bogaty sobie kupi markowe ,które mu sie podoba.

JEDREK76 15.02.2009 20:16

Twoje lęki wskazują jednoznacznie, iż musisz czytać tekst wolniej i bardziej skoncentrować się na jego zrozumieniu, aniżeli na negowaniu wszystkiego cokolwiek przekazać chce Twój adwersarz.
Pisałem wyraźnie, "jeżeli mamy możliwość wyboru" i kilku miejscach powtarzałem tą myśl w nieco zmienionym brzmieniu

hoho 15.02.2009 20:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JEDREK76 (Post 674910)
Twoje lęki wskazują jednoznacznie, iż musisz czytać tekst wolniej i bardziej skoncentrować się na jego zrozumieniu, aniżeli na negowaniu wszystkiego cokolwiek przekazać chce Twój adwersarz.
Pisałem wyraźnie, "jeżeli mamy możliwość wyboru" i kilku miejscach powtarzałem tą myśl w nieco zmienionym brzmieniu

ale własnie w tym sek ze za bardzo nie mamy ,wiec deklaracja Kaczynskiego jest niemal bezzasadna.Wiekszy wybór to może mieć Niemiec jak ma do wyboru kupic Volkswagena czy francuskiego Renault. Ja natomiast wyboru nie mam żadnego ,bo Polska nie ma swojej marki samochodowej moge liczyc tylko ,ze przy produkcji tego samochodu pracowali Polacy ,ale na to nie mam wpływu.

jachting 15.02.2009 20:46

Tak naprawdę to tylko takie hasełko tak jak i "współpraca" , ozdobniki sztandarowego przekazu "Czyny nie cuda "

Nie czytajcie tego jako atak ,reklamówka jest zrozumiała,a samo hasło musieli jakoś ubrać ,dostosować do okoliczności .

Ale jeśli już mówimy o kryzysie ,partia zapewne mogłaby lepiej spożytkować pieniądze, reklamy w każdej telewizji,miasta poobklejane bilbordami - spójne to nie jest .
---

Ps.Chociaż paradoksalnie to ten kryzys zapewne skłonił ich do tej całej akcji , uznali że to dobry moment .

JEDREK76 15.02.2009 21:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jachting (Post 674928)
Tak naprawdę to tylko takie hasełko tak jak i "współpraca" , ozdobniki sztandarowego przekazu "Czyny nie cuda "

Nie czytajcie tego jako atak ,reklamówka jest zrozumiała,a samo hasło musieli jakoś ubrać ,dostosować do okoliczności .

Ale jeśli już mówimy o kryzysie ,partia zapewne mogłaby lepiej spożytkować pieniądze, reklamy w każdej telewizji,miasta poobklejane bilbordami - spójne to nie jest .
---

Ps.Chociaż paradoksalnie to ten kryzys zapewne skłonił ich do tej całej akcji , uznali że to dobry moment .

Lepiej, że w ten sposób wydali te pieniądze i odkurzyli stary pomysł niż mieliby wydać je na jakąś napinkę, tudzież bilbordy z koniczynką a'la PSL. A pomysł naprawdę ciekawy i godny do zastosowania, bowiem wbrew temu co twierdzi hoho, w naszym kraju oprócz usług hydraulicznych i oczyszczania miasta jest parę zakładów coś produkujących, wytwarzających bądź nawet składających ze sprowadzanych części jeszcze się ostało.

Więc jeśli masz kupić browara, kup Żywca, Tyskie, Okocim... nie heinekena. Chcesz kupić czekoladę kup Wawelu, Wedlowską, a nie... Milkę itp. i dalej możemy przejść do rzeczonych samochodów.

Aha i specjalnie dla hoha, wiem że właścicielami tych zakładów są podmioty zagraniczne, ale pracują w nich Polacy.

hoho 15.02.2009 21:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JEDREK76 (Post 674973)
Lepiej, że w ten sposób wydali te pieniądze i odkurzyli stary pomysł niż mieliby wydać je na jakąś napinkę, tudzież bilbordy z koniczynką a'la PSL. A pomysł naprawdę ciekawy i godny do zastosowania, bowiem wbrew temu co twierdzi hoho, w naszym kraju oprócz usług hydraulicznych i oczyszczania miasta jest parę zakładów coś produkujących, wytwarzających bądź nawet składających ze sprowadzanych części jeszcze się ostało.

Więc jeśli masz kupić browara, kup Żywca, Tyskie, Okocim... nie heinekena. Chcesz kupić czekoladę kup Wawelu, Wedlowską, a nie... Milkę itp. i dalej możemy przejść do rzeczonych samochodów.

Aha i specjalnie dla hoha, wiem że właścicielami tych zakładów są podmioty zagraniczne, ale pracują w nich Polacy.

No przecież ci napisałem wyrażnie o jedzeniu (i piciu też) ,że jedynie to może być traktowane jako stricte produkt Polski.
jachting : Mówisz ,że ta propozycja współpracy PISu i stworzenie wielkiej koalicji (POPIS) to tez pic na wode i tylko ten nowy wizerunek partii miłosci ,ale zastanawiam sie tez na tym ,czy PISowi powoli nie pali sie grunt pod nogami ,bo poparcie maja nadal 2 x mniejsze od PO i tylko powrot do wspolrzadzenia jest jedyna szansa na przetrwanie na scenie politycznej .Sadze ze gdyby koniunktura dzis byla taka jak za rzadow PISu i nie bylo by kryzysu to dzis PIS bylby w okolicach 10%.
Kluczowy wciaz jest kryzys ,ktory bedzie rozdawal karty i moze nawet obalić PO ,ale jesli zachowaja duza przewage ,to przy wygranych wyborach prezydenckich przez Tuska jest po PIsie na zawsze.

JEDREK76 15.02.2009 21:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hoho (Post 674990)
No przecież ci napisałem wyrażnie o jedzeniu (i piciu też) ,że jedynie to może być traktowane jako stricte produkt Polski...

ehh i jak grochem o ścianę:-/ ... specjalnie zacząłem od produktów, które kupuje się na codzień.
Oczywiście koszul Wólczanka już nie robi, garniaków już nie szyje Vistula, a Podhale tudzież parę innych firm polskich nie produkują butów... a teraz jedno zajebiście ważne pytanie do Ciebie, czy (załóżmy czysto hipotetycznie) pralki Whirpoola składane/produkowane/wytwarzane we Wrocławiu uznasz za stricte polski produkt??:>

hoho 15.02.2009 21:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JEDREK76 (Post 675002)
ehh i jak grochem o ścianę:-/ ... specjalnie zacząłem od produktów, które kupuje się na codzień.
Oczywiście koszul Wólczanka już nie robi, garniaków już nie szyje Vistula, a Podhale tudzież parę innych firm polskich nie produkują butów... a teraz jedno zajebiście ważne pytanie do Ciebie, czy (załóżmy czysto hipotetycznie) pralki Whirpoola składane/produkowane/wytwarzane we Wrocławiu uznasz za stricte polski produkt??:>

No to własnie nie pytaj mnie tylko Kaczyńskiego o to,bo ja soie z tego zdaje sprawe o czym napsiałem juz chyba w 3 postach ech....
Koszule robi Wólczanka ,robi też Bytom ale tutaj przy podobnej jakości i cenie nie masz koszul firm zagranicznych ,wszystkie sa na ogol produkowane w Polsce ,no chyba ze chcesz gorszej jakosci chinska ksozule z Tandety albo 300 zl drozsza Armaniego. Z butami jest podobnie jakies Podhale, Ryłko ,zaleznie od rodzaju buta i targetu ,sa tez jakies Deichmanny ale tam pracuja Polacy ,wiec jest to masło maślane.
Głownym aspektem kryzysowym sa przede wszystkim firmy zyjace z exportu ,a w drugiej kolejnosci sa te co zyja popytem wewnetrznym(wyjatkiem znaczacym jst napewno budownictwo,ale jak jest wieksza podaz od popytu,to jest szansa kupic taniej mieszkanie ,wiec niektorzy ludzie skorzystaja nawet na kryzysie w tym aspekcie).

Mareq 15.02.2009 21:53

A ja uważam , że w tym przypadku jedynymi kryteriami powinna być cena/jakość .
Jeżeli w każdym państwie opierano by decyzje o nabyciu produktu/usługi o kryteria patriotyczne , to nie byłoby wesoło .

JEDREK76 15.02.2009 21:58

hoho
Z tego co widzę masz nawet problemy ze zrozumieniem własnego tekstu, przeczytaj te swoje wcześniejsze w których stwierdzałeś, że Polacy oprócz żywności nic nie produkują i nie odwracaj "kota ogonem". Zarówno w asortymencie koszul, butów, garniturów i w każdym innym znajdziesz produkty wytwarzane w Polsce jak i sprowadzane z innych krajów UE.

Są (były w każdym razie, nie wiem jak jest teraz) pralki Whirpoola składane we wrocławskim Polarze (wykupionym przez Whirpoola), są pralki Candy sprowadzane z Włoch. Wybór jest prosty.

hoho 15.02.2009 22:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JEDREK76 (Post 675026)
hoho
Z tego co widzę masz nawet problemy ze zrozumieniem własnego tekstu, przeczytaj te swoje wcześniejsze w których stwierdzałeś, że Polacy oprócz żywności nic nie produkują i nie odwracaj "kota ogonem". Zarówno w asortymencie koszul, butów, garniturów i w każdym innym znajdziesz produkty wytwarzane w Polsce jak i sprowadzane z innych krajów UE.

Są (były w każdym razie, nie wiem jak jest teraz) pralki Whirpoola składane we wrocławskim Polarze (wykupionym przez Whirpoola), są pralki Candy sprowadzane z Włoch. Wybór jest prosty.

Chodzi mi o sensowność tej porady "kupujcie polskie". Firmy ,które mają 100% kapitału polskiego to sa tylko praktycznie firmy z branży żywieniowej,ale jedzenie i tak kupujemy wszyscy tak więc ta rada jest bezsensu ,oczywiscie mozemy wybierać miedzy czekolada z Wawelu lub Milky ,ale nawet jak kupimy Milke to jest duza pewność ,że i tak dzieki temu pensje beda mieli Polacy pracujacy w fabryce czekolady na nie tylko inwestor zagraniczny.Jest tez duzy asortyment tekstylny czy jak go zwac o jakim piszesz ,ale jest on tez na ogol rodzimej produkcji ,wiec i tak kupie koszule ,buty czy biurko pod komputer od polskiego producenta(jedynie komponenty moga byc sprowadzone ,ale na to nie ma rady).Pozatym i tak głównym czynnikiem dla naszego społeczenstwa nadal jest cena ,wiec i tak wiekszosc patrzy by kupić taniej(wiec bardziej obowiazuje zasada kupic z Chin za 10 zł ,a nie z Polski za 20zł bo Polskie ,albo jeszcze lepiej z Włoch bo najlepszej jakości za 50zł) ,a towary luksuwowe i tak beda mialy zbytu tych bogatych, i jak ktos ma ma kase to kupi pralke Candy za 1500 zl z bajerami a nie Whirpoola za 1000zl z podstawowymi opcjami.

kalashnikov2 15.02.2009 23:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hoho (Post 675012)
Z butami jest podobnie jakies Podhale, Ryłko ,zaleznie od rodzaju buta i targetu ,sa tez jakies Deichmanny ale tam pracuja Polacy ,wiec jest to masło maślane.

Polacy pracują dla Tesco, Realu, Carrefoura. Ale liczy się to, do jakiego kraju trafia potężny zysk, a nie to że u nich pracują Polacy za 1300. U mnie na osiedlu jest myjnia sieciowa a tuż obok prywatna, polska, prowadzona przez zwolennika Radia Maryja :D U Polaka jest dwa razy drożej, ale kolejki ma takie, że trzeba sie telefonicznie rejestrować :-)

jachting 15.02.2009 23:06

http://palikot.blog.onet.pl/ Janusz pisze też o kryzysie :P
Wiem że go nie lubicie ,ale warto się zapoznać z innym punktem widzenia .
Zasadniczo się z tym zgadzam,osobiście bawi mnie ten kryzys ,nie żebym go lekceważył ,chodzi o tą całą otoczkę .


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:40.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl