Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Ekstraklasa 2008/2009 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=4560)

pawelo84 25.11.2008 16:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kristos (Post 634038)
Ludzie litości
Ile ten Stilic zagrał dobrych meczy ?
Dwa ,trzy ?
Nie przeczę facet jest nie zły ,ale jeszcze poczekajmy.
Pamiętam te peany pod adresem Korzyma,Janczyka,Borysiuka...
Gdzie oni są ?

Z 10 conajmniej.

Z Jagą, Wisłą, Lechią, Graschopers, Austrią, Nancy, Odrą, Górnikiem, Łks, Polonią Bytom

Pozatym w każdym meczu pokazuje wyszkolenie techniczne na poziomie ligi włoskiej czy hiszpańskiej.

Po prostu widać po tym chłopaku, że to jest talent jaki dawno nie grał na polskich boiskach.

saklak1906 25.11.2008 16:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kristos (Post 634038)
Ludzie litości
Ile ten Stilic zagrał dobrych meczy ?
Dwa ,trzy ?
Nie przeczę facet jest nie zły ,ale jeszcze poczekajmy.
Pamiętam te peany pod adresem Korzyma,Janczyka,Borysiuka...
Gdzie oni są ?

Dokladnie to samo chcialem napisac, zagrali pare meczy na niezlym poziomie i robi sie z nich mega gwiazdy a z Lewandowskiego zbawienie polskiej pilki bo strzelil jedna ladna bramke. Ludzie wescie zejdzcie na ziemie to wszystko jest o dupe rozbic co pisza pismaki. Z Matusiaka tez zrobili mega gwiazde i zbawce polskiej pilki bo Don Leo mial wizje i wszyscy wiemy jak skonczyl przygode z pilka.

ToTylkoJa 25.11.2008 16:26

Stilić to dobry zawodnik jak na polską ligę. Ale nie jest to żaden ideał. Asystuje, strzela gole (i ma sporo szczęścia, bo sporo goli to jakieś rykoszety czy też błąd bramkarza-Austria) ale również ma bardzo dużo nieudanych zagrań. Kiedyś oglądałem mecz Lecha i przyglądałem się Lewemu i Semirowi. I wyszło na to, że Bośniak ma mnóstwo strat. Bardzo często zamiast podać do lepiej ustawionego kolegi, to wdaje się w niepotrzebne dryblingi i traci piłkę. Na to chwilę taki Iwański nie ustępuje Semirowi. Również asystuje, strzela gole, ciągnie grę zespołu. A, że jest gorzej wyszkolony technicznie? To nie ma znaczenia, bo w piłce liczy się efektywność, a nie efektowność. Stilić gra dobrze, gdy mu się chce (tak samo jak Roger-pamiętam jak się każdy nim podniecał. Wszyscy dookoła pisali, że to piłkarz z innej epoki). Pograłby w Polsce ze 3 lata i myślę, że tak samo jak Guerreiro popadłby w szarą polską rzeczywistość.

Polska liga jest masakrycznie słaba, tu zagraniczny ogórek mający jako takie pojęcie o piłce może być gwiazdą. Ale potem pójdzie na zachód i zniknie, tak jak to robią Polacy. Widać to na przykładzie Astiza czy Outtary. Świetni obrońcy jak na naszą ligę, ale na zachód już z słabi

Dla mnie jedynym zawodnikiem grającym w polskiej lidze w ostatnich latach posiadającym wielki talent (naprawdę wielki) był i jest Kuba Błaszczykowski.

HEDu skoro napisaeś, że różnica jest duża, to podaj te liczby(bo zakładam, że je znasz)

HEDu 25.11.2008 16:34

Iwanski ile zaliczył asyst w samej ekstraklasie ? A ile Stilic ? Roznica jest duza.

Charlie 25.11.2008 16:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez saklak1906 (Post 634041)
Dokladnie to samo chcialem napisac, zagrali pare meczy na niezlym poziomie i robi sie z nich mega gwiazdy a z Lewandowskiego zbawienie polskiej pilki bo strzelil jedna ladna bramke. Ludzie wescie zejdzcie na ziemie to wszystko jest o dupe rozbic co pisza pismaki. Z Matusiaka tez zrobili mega gwiazde i zbawce polskiej pilki bo Don Leo mial wizje i wszyscy wiemy jak skonczyl przygode z pilka.

Z Lewadnowskiego robi się zbawienie Polskiej piłki bo rzadko zdarza się dwudziestolatek, który jest czołowym strzelcem ligi, dobrze radzi sobie w Pucharach, a w dodatku ma za sboą cztery mecze w reprezentacji, w których zdobył 2 gole. Nasz Brożek w jego wieku o takich sukcesach mógł pomarzyć. A co do Stilica, to dobry piłkarz i wydać, że spory talent. Zdecydowanie bardziej wolałbym go od Jirsaka, bo Czech gra w Polsce 1,5 roku i raczej wątpliwe, by było z niego coś więcej niż solidny ligowy pomocnik.

kristos 25.11.2008 17:00

Nasz Brożek miał trochę wiekszą konkurencję w wieku 20 lat niż Lewandowski.
I to jego konkurenci w ataku byli najlepszymi napastnikami w lidze a Wisła zdobywała MP.

kreseq 25.11.2008 17:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kristos (Post 634038)
Ludzie litości
Ile ten Stilic zagrał dobrych meczy ?
Dwa ,trzy ?
Nie przeczę facet jest nie zły ,ale jeszcze poczekajmy.
Pamiętam te peany pod adresem Korzyma,Janczyka,Borysiuka...
Gdzie oni są ?

Korzym zawsze byl sredniakiem, Janczyk wrasta w lawke rezerwowych ale w naszej lidze by sobie spokojnie poradzil a Borysiuk mysiu pysiu nie jest napastnikiem i ma dopiero 17 lat wiec co on w tym gronie robi? To jest defensywny pomocnik ( najlepsza pozycja bo deficyt w calej lidze ) wiec za cholere nie rozumiem czemu wklada sie go razem z napastnikami. Byc moze po prostu jest z Legii jak pozostali ( byli ) wiec trzeba go dolozyc. Twoj blad bo Ariel w przyszlosci bedzie czolowym polskim defensywnym pomocnikiem i w reprezentacji zagra nie raz.

Wracajac do tematu : Brozek mial konkurencje,za dlugo trawe i ogolnie wszyscy mu przeszkadzali zeby zostal czolowym graczem. Gdyby tak bylo w kazdym klubie to 3/4 mlodych zawodnikow ktorzy sa teraz gwiazdami by juz dawno przestala grac. Ile do cholery mozna Brozka glaskac/wielbic i wychwalac? Cokolwiek pokazuja inni - nie wazne - Brozek gdyby to i gdyby tamto to bylby 10 razy lepszy...zalosne troche nie uwazacie?
Lewandowski nie mial konkurencji,nie byl wiecznym mlodym talentem. On po prostu wychodzil na boisko i robil to z czego go potem rozliczano na plus.
Lewandowskii to zupelnie inny rodzaj napastnika, on i Brozek sa potrzebni reprezentacji. Jesli natomiast Lewandowski bedzie nadal czynil takie postepy to w wieku Brozka bedzie od niego lepszy i tyle.

Ktos kto sadzi ze Stilic zagral tylko 2,3 mecze na poziomie conajmniej 2 razy wiekszym niz poziom ekstraklasy to powinien zajac sie czymkolwiek innym byle nie ocena realnych mozliwosci i umiejetnosci zawodnika.


SOrry za offtop ale nie moglem sie powstrzymac.

Kluvi 25.11.2008 17:39

AYALA tylko, że Żuraw pierwsze 2 sezony, miał w Wiśle słabe!
Więc zluzuj troche Jirsakowi, jeszcze pokaże na co go stać

westersyl 25.11.2008 17:57

Jirsak nie można spisać w żaden sposób na straty, kilkoma zagraniami pokazał geniusz, Skorża musi nad nim mocno popracować, ustalić w końcu która pozycja jest dla niego najlepsza, tak by wykorzystywać go jak najwięcej.Trzeba też popracować nad jego przygotowaniem kondycyjnym, nauczyć go ekonomiczniej poruszać się po boisku, musi także częściej być przy piłce bo jeśli ma dużo kontaktów wtedy jest najbardziej pożyteczny. Zauważyłem, że jeśli na początku ma kilka udanych zagrań to cały mecz w jego wykonaniu wygląda dobrze, jeśli te kilka początkowych zagrań mu nie wyjdzie to gdzieś znika, nad tym też trzeba popracować. W okresie przygotowawczym Skorża musi spróbować do niego dotrzeć bo wszyscy widzimy że potrafi wiele, pokazuje to tylko w pojedynczych meczach/akcjach. Jak na ten moment sadzę że wykorzystaliśmy jego możliwość nawet nie w 30%.

djjamajczyk 25.11.2008 18:05

zgadzam sie z kreseq .
uważam że Brożek w chwili obecnej jest jednym z najlepszych polskich napastników a w lidze na równi właśnie z Lewandowskim.
Nie ma co robić z Brożka męczennika że miał konkurencję , był młody , grał w Wiśle .. jest to proste czemu nie grał bo w wieku Lewandowskiego był od niego słabszy i tyle w tym temacie.
A Bośniak ..wiem ze większość z was nienawidzi Lecha (sam tez nie lubie :P ) ale odrobinę zrowego rozsadku zachowac trzeba , w chwili obecniej to najlepszy play maker w naszej lidze .ktoś pisze ze Jirsak jest 1,5 roku i sie jeszcze nie rozegał na miare swojego potencjału.. a Stilić to przepraszam co ?? ile w Lechu gra 3 lata 10 lat ? jest tam krócej niż Czech u nas a mniejszej konkurencji nie miał (chyb aze za takową uznamy "Kółeczko-Cantoro) . w tych 2 przypadkach osobiście przyznaje + Lechowi , co nie znaczy ze rozpaczam ze u nas ich nie ma... bez jaj to tak jakby w Realu narzekali non stop ze nie maja Messiego a maja Van der Vaarta (zachowujac proporcje ). Bez odbioru

gregoriustsw 25.11.2008 19:32

Przepraszam, chciałbym się w jednym poprawić - z tymi procentami w stosunku do Jirsaka i Stilicia faktycznie przesadziłem. Zresztą takie porównania nie do końca mają sens , bo Tomas i Stilić to 2 różne pozycje , 2 style gry. Według mnie do naszego systemu bardziej pasuje Tomas , jest zawodnikiem dojrzalszym , umie przytrzymać piłkę , sądzę też że ma trochę lepsze dośrodkowania i lepszy przegląd pola.Ponadto jest zawodnikiem bardziej uniwersalnym.Stlić zaś to tak jak ktos wyżej napisał - podobny przypadek co Roger , czy Edson - pogra rok na poziomie powyżej naszej ekstraklasy , i się w niej zatopi. Co do Lewandowskiego - był kiedyś taki zawodnik Maciej Korzym - supertalent , przyszłość reprezentacji i wogóle - popatrzcie gdzie teraz gra i co najważniejsze - jak gra. Podtrzymuję swoją opinię o Sławomirze Peszko.Co do Amici to przyjrzałbym się także Jakubowi Wilkowi - szkoda że jest nie do wyciągnięcia , bo to dobry zawodnik. Nie miałbym także obiekcji w sprawie Murawskiego - jako partner dla Sobola byłby idealny .Szkoda że jest nie do wyciągniecią. Posiagając go moglibyśmy zagrać systemem 4-5-1 z cofniętym Sobolem , Murawskim wysuniętym przed niego i podwieszonym Tomasem albo Rafałem.Jako zastępstwo dla niego mógłby być Każmierczak , ale tutaj się wstrzymam bo post zostanie przeniesiony do "Gdybym był Bednarzem...".Wracając do naszych baranów to uważam że jesteśmy najlepszym kadrowo zespołem w Polsce (poza bramką). Pokażcie mi jednego zawodnika Wisły ( z wyjściowej jedenastki oczywiście) który by nie miał stałego miejsca w 11 każdego polskiego klubu (jak zaznaczyłem wyżej - z wyjątkiem bramki , pragnę także nadmienić że Mauro nie ma miejsca w naszej jedenastce).

Charlie 25.11.2008 19:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kristos (Post 634056)
Nasz Brożek miał trochę wiekszą konkurencję w wieku 20 lat niż Lewandowski.
I to jego konkurenci w ataku byli najlepszymi napastnikami w lidze a Wisła zdobywała MP.

To prawda, ale zauważ, że w wieku 22 lat, gdy stał się podstawowym zawodnikiem Wisły nie zaskoczył od razu, tylko potrzebował 2 lat, by stać się gwiazdą ligi.
Co do Jirsaka to na razie trochę za mało razy pokazał geniusz i nie ukrywam, że po udanej końcówce poprzedniego sezonu spodziewałem się trochę więcej.

JrQ- 25.11.2008 20:47

Cytat:

Wracajac do tematu : Brozek mial konkurencje,za dlugo trawe i ogolnie wszyscy mu przeszkadzali zeby zostal czolowym graczem. Gdyby tak bylo w kazdym klubie to 3/4 mlodych zawodnikow ktorzy sa teraz gwiazdami by juz dawno przestala grac.?
Tylko zauważ, że miał jako konkurentów do gry Zurawia i Franka.
Gdy oni odeszli, to gra Wisły zaczęła się opierać na nim i po dwóch sezonach stał się najlepszym graczem.

Zachwycacie się nad Lewandowskim, a on nie wiele różni się od Pawła. Też pierd*li sytuacje trzy po trzy (mecz Lecha z Cracovią, mecze w kadrze z Irlandią, Słowacją) by trafić z o wiele trudniejszej pozycji. A Paweł to co? Przywołam choćby mecz w Chicago Mexyk - Polska...

Clapham 25.11.2008 21:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez saklak1906 (Post 634010)
Ta dzisiejsza rewelacja tylko pokazuje ja zetelni w polsce sa pismaki, liczy sie tylko sensacja i sprzedaz i nic wiecej.
Za pisanie takich bredni powinni dozywotnio zakazywac pracy w jakichkolwiek mediach, nawet w gazetce szkolnej.
Bo nawet malo rozgarniety kibic w polsce chyba nie da sie nabrac na te rewelacje z palca wyssane, ja nie wiem oni chyba maja dobrego dostawce znanego zielska i jak sobie pociagna ze dwa razy to im takie durnoty do glowy przychodza- bo inaczej tego wytlumaczyc sie nie da.Jjutro pewnie napisza ze lech Lewandowskiego za 10 baniek opchnie za Stilica z 15 oczywiscie w euro wezma i jeszcze w dupe ich pocaluja ze sie zgodzili ich sprzedac.
Bo zbawca Polskiej pilki Don Leo ma wizje wspanialej kariery tych kopaczy, czego nie dotknie albo nie wskaze zamienia w diamety pilarskie

Wszystko fajnie tylko, ze to nie polscy dziennikarze wymyslili, tylko powtorzyli po jakiejs wloskiej gazecie, wiec sa niejako rozgrzeszeni. Mnie najbardziej dziwi skad Wlochom z tej gazety w ogole przyszlo do glowy robic plote akurat o Wawrzyniaku? :-D

Ciekawe. Wawrzyniak powoli sie wyrabia, nie jest taka miernota, jak niektorzy by tu chcieli (mam wrazenie, ze niektorzy nie ogladaja zawodnikow, ktorych krytykuja - akurat ostatnio Wawrzyniak gra coraz lepiej, w reprezentacji, ale przede wszystkim w klubie) ale to i tak dosc absurdalny wybor osoby do wyssania newsa z palca:lol:

Pele77 25.11.2008 21:40

O Lewandowskiego w wieku Brożka ( o ile nic nie zakłóci jego rozwoju, np. kontuzja ) nie będą się biły Bologna czy Nancy, ale Palermo czy choćby Bordeaux. Stilić to w ogóle piłkarz z innej bajki, myślę że nawet Szymkowiak nie miał takich predyspozycji jako rozgrywający, i mówię to jako kibic Wisły, dla którego parę lat temu idolem był Szymkowiak właśnie, żeby ktoś nie gadał, że jestem kibicem Lecha. Ja Lechowi zazdroszczę tych dwóch zawodników i sorry ale obecnie Jirsak to może Stiliciowi buty czyścić, a Brożek na pewno na razie przewyższa Lewego, tylko, że przez 5 lat Lewy może się tak rozwinąć, że w wieku Brożka będzie miał już z 20 bramek w reprze i jak pisałem wyżej będą się o niego bić dużo lepsze kluby. Najważniejsze jednak to, że niech oni sobie tam błyszczą w Lechu, ale zawsze odrobinkę za plecami Wisły w tabeli :)

wolfy 25.11.2008 21:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 634029)
Jirsak to drugi co do wielkości po Żurawskim transfer Wisły, i kibice maja prawo wymagac od niego znacznie lepszej gry niż ta obecna.Ktoś przed jego przyjściem do Wisły co go ogladał tu na forum napisał że to taki drugi Olek Kwiek i chyba miał sporo racji bo Stiliciem to Tomas raczej nie jest

Nie wiesz, za ile przyszedł, więc może odpuść sobie takie porównania. To, co "PS", "SE" lub "Fakt" napiszą nie jest żadną podstawą do jakichkolwiek ocen. Umowy nie widzieli, przy podpisaniu kontraktu nie byli, wielkie g. na ten temat wiedzą.

Widzę, że Tomas zagrał kilka słabszych meczów(tyle, że nie tylko on ma kryzys) i się zaczyna. A porównanie do Kwieka to już faktycznie mistrzostwo świata.

nesta 25.11.2008 22:03

Po pierwsze to trzeba zaczac od tego, ze polska liga nie jest w zaden sposob miarodajna. To sie tyczy w rownej mierze Brozka, Jirsaka, Stilica i innych. Zanim sie oceni, ktoregos z nich, niech zagra w dobrej lidze na zachodze kilka dobrych meczy. Wtedy ok, mozna napisac, ze jest dobrym pilkarzem. Ale pisac o Brozku czy Stilicu, ze ma umiejetnosci jak w lidze hiszpanskiej to sa jakies zarty chyba.

Niestety ta liga jest marna, jest przepasc i to, ze ktos tu jest dobry nic nie znaczy. W ostatnim czasie jedynie Blaszczykowski zrobil kariere. I o nim mozna powiedziec, ze to swietny pilkarz. Jak Stlic, Lewandowski, Brozek, Jirsak wyjada do silnej ligi i beda grac na wysokim poziomie kazdemu z nich chetnie pogratuluje.

prober 25.11.2008 22:08

Chciałbym przypomnieć, że nie dalej jak 3 lata temu pan o nazwisku Rasiak był kupowany i sprzedawany przez dwa poważne angielskie kluby (w tym dobrze znany nam Tottenham) za kwoty rzędu ówczesnych 4 milionów dolarów :)

hunter 25.11.2008 22:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 634162)
Po pierwsze to trzeba zaczac od tego, ze polska liga nie jest w zaden sposob miarodajna. To sie tyczy w rownej mierze Brozka, Jirsaka, Stilica i innych. Zanim sie oceni, ktoregos z nich, niech zagra w dobrej lidze na zachodze kilka dobrych meczy. Wtedy ok, mozna napisac, ze jest dobrym pilkarzem. Ale pisac o Brozku czy Stilicu, ze ma umiejetnosci jak w lidze hiszpanskiej to sa jakies zarty chyba.

Niestety ta liga jest marna, jest przepasc i to, ze ktos tu jest dobry nic nie znaczy. W ostatnim czasie jedynie Blaszczykowski zrobil kariere. I o nim mozna powiedziec, ze to swietny pilkarz. Jak Stlic, Lewandowski, Brozek, Jirsak wyjada do silnej ligi i beda grac na wysokim poziomie kazdemu z nich chetnie pogratuluje.

Z pierwszą częścią, że polska liga nie jest najlepszą wykładnią i miernikiem umiejętności piłkarzy się zgadzam, ale tylko częściowo. Nie zgadzam się natomiast ze stwierdzeniem, że dany piłkarz musi koniecznie zagrać kilka meczów w jakiejś z zachodnich lig, żeby obiektywnie ocenić jego wartość piłkarską. Piszesz o Brożku, że żartem jest iż prezentuje poziom na ligę hiszpańską. Tutaj się nie zgodzę i to stanowczo. Czy fakt, że potrafił jeździć na Camp Nou z Puyolem, a potem z obrońcami Barcy w Krakowie nie świadczy o jego klasie europejskiej? Czy wygrywanie pojedynków z takimi solidnymi obrońcami jak Ledley King nie świadczy o tym, że ma się wysokie umiejętności? To tak tylko gwoli przypomnienia tego sezonu, bo że Brożek radzi sobie z silnymi rywalami to już pokazał także w rozgrywkach grupowych Pucharu UEFA.

Piszesz, że nasza liga marna itd. Potem, że jak ktoś jest tu dobry to nic nie znaczy jeszcze... Bzdura. Nie tylko Kuba sobie poradził na zachodzie. Takich zawodników, którzy z polskiej ligi wyjechali na przestrzeni ostatnich lat i zrobili sporo na zachodzie jest zdecydowanie więcej. Oczywiście prawdą jest, że wielu się też zaistnieć nie udało.

felipe 25.11.2008 22:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hunter (Post 634171)
Piszesz, że nasza liga marna itd. Potem, że jak ktoś jest tu dobry to nic nie znaczy jeszcze... Bzdura. Nie tylko Kuba sobie poradził na zachodzie. Takich zawodników, którzy z polskiej ligi wyjechali na przestrzeni ostatnich lat i zrobili sporo na zachodzie jest zdecydowanie więcej. Oczywiście prawdą jest, że wielu się też zaistnieć nie udało.

Ooo, przykłady proszę, którzy to porobili kariery?
Piszesz o zachodzie i ostatnich latach, dlatego nie satysfakconują mnie odpowiedzi typu Żewłakow (Belgia, turcja i tego typu ligi), ani cofanie do czasów Juskowiaka tudzież Kowalczyka... ;)

eye63 25.11.2008 22:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JarTSW (Post 634129)
Tylko zauważ, że miał jako konkurentów do gry Zurawia i Franka.
Gdy oni odeszli, to gra Wisły zaczęła się opierać na nim i po dwóch sezonach stał się najlepszym graczem.

Zachwycacie się nad Lewandowskim, a on nie wiele różni się od Pawła. Też pierd*li sytuacje trzy po trzy (mecz Lecha z Cracovią, mecze w kadrze z Irlandią, Słowacją) by trafić z o wiele trudniejszej pozycji. A Paweł to co? Przywołam choćby mecz w Chicago Mexyk - Polska...

A Lewandowski ma konkurencję w postaci Rengifo i Reissa - co nie zmienia faktu, że walką sobie miejsce potrafi wywalczyć. Wiadomo, że piłkarze słabsi od Franka i Żurawia, acz nie tak bardzo. W porównaniu z Brożkiem - to moim zdaniem Paweł nigdy w tym wieku co Lewy nie wskoczyłby na jego poziom - po prostu, to był jeszcze nie ustabilizowany zawodnik, a przede wszystkim chyba nie do końca wierzący w umiejętności, które w nim drzemią. JarTSW - tak z ciekawości, bez żadnych uszczypliwości pytam - ile masz lat? Bo Twoje argumenty bazują niestety na młodzieńczych przekonaniach, podpartych najczęściej FM. Pierwszy wywiad jaki Brożek udzielił o bramce z Meksykiem, był taki, że celował w zupełnie inne miejsce, a piłka mu zeszła. Nie wiem czy pamiętasz też piękne okienko Szymkowiaka w meczu z San Marino i komentarz na pytania zadziwionych dziennikarzy, jak to tak technicznie, pięknie - "zamknąłem oczy i uderzyłem z całej siły". Do czego zmierzam, Brożek stał się gwiazdą, kiedy opanował swoje nerwy, zaczął ciężko pracować (również na siłowni) - i to wszystko daje Brożka potrafiącego wykończyć akcję, przepchnąć się (a to z obrońcami w naszej lidze duży wyczyn - co daje także duże możliwości w walce na zachodnich boiskach) oraz niezły strzał przy ziemi. Z tym, że dla Brożka to jest praktycznie cały asortyment strzałów, inaczej nie potrafi, co oczywiście nie dyskwalifikuje go jako napastnika, ale tworzy pewien typ przebywania na boisku. To co Paweł musiał zrobić, to dojrzeć i dlatego teraz kariera stoi przed nim otworem. Teraz do Lewandowskiego - każdy z Was zobaczy, że jest to napastnik bardziej techniczny, mający zagrania naprawdę błyskotliwe, bramka z Irlandią to majstersztyk na miarę Żurawia w najlepszej formie - argument o pieprzeniu "trzy po trzy" mocno na wyrost, z tego względu, że tego "pieprzenia nie ma wcale tak dużo", a po drugie jest różnica w pieprzeniu - i strzeleniu minimalnie obok słupka, a walnięciu na 9 różnych miejsc z których byłaby bramka - w 10, prosto w bramkarza, co niestety Pawłowi (głównie przez słabe zasoby strzeleckie) się zdarzało. Wydaje mi się, że Lewandowski szuka zawsze innego rozwiązania, tak, aby zmylić, Brożek szuka siłowego wpakowania do bramki, a czegoś innego, dopiero wtedy, gdy ma więcej miejsca. U Roberta zwraca uwagę jeszcze jeden fakt - jak na te lata, ma cholernie zimną krew, co dla napastnika jest jednym z kluczowych atrybutów.
Jak teraz przyrównać tych dwóch napastników? Sprawiedliwie się nie da - jednak na tyle, na ile można oceniać umiejętności fizyczne, psychiczne i piłkarskie - Brożek na tę chwilę jest ciut lepszym zawodnikiem. Jednak Lewandowski to może być prawdziwy diament, zwraca uwagę na to Skorża, iż Brożek wszedł w etap, którego nie da się zatrzymać (a da się - wyjazd w zimie - żaden polski napastnik dobrze na tym nie wyjdzie), ale chodzi o to raczej, że Brożek się rozwija - stopniowo i co najważniejsze ciągle - i podobnie Lewandowski (którego progres widać od strzelania multum bramek w drugiej lidze, teraz strzelaniu gdzie się da) - co nie oznacza, że w wieku 25 lat będzie lepszy od Brożka, ale zapowiada się, że będzie - tak jak Brożek w wieku 25 lat jest lepszy moim zdaniem od Żurawia w wieku 25 lat(a przynajmniej na podobnym poziomie). Wrócę jeszcze do tego co determinuje negatywnie polskich napastników - po pierwsze niestety warunki pogodowe - 3 miesiące przerwy w zimie, to przy transferze do ligi angielskiej, włoskiej, hiszpańskiej - spore zmiany w organizmie (ale już nie do końca w ligach niemieckiej czy francuskiej) co zawsze odbije się in minus na graczach. Druga sprawa psychika i granie w zespole - Brożek rozsądnie wybiera klub (tak brzmią jego zapowiedzi), a Lewandowski jest dobrze ukształtowany, walka o skład nie stanowi dla niego problemu. Wydaje mi się, że gdyby Brożek trafił do zespołu z równorzędnymi konkurentami do miejsca w pierwszej 11, to przy kilku meczach na ławie, mógłby się poddać. Stąd jego mądrość w planowaniu wyboru klubu. Konkludując - Polska ma obecnie dwóch wysokiej klasy napastników, z tej pary każdy może urosnąć do rangi napastnika europejskiego, czy nawet światowego formatu. Większe predyspozycje ma piłkarz Lecha, niemniej jednak - jak się potoczy ich kariera pokaże czas - Brożek jest już legendą Wisły na miarę Żurawskiego, Lewandowski - jest jeszcze nikim, ale Brożek może zostać na tym poziomie - aktywny reprezentant Polski, strzelający bramki, a Lewandowski może stać się legendą polskiej piłki - na miarę Włodka Lubańskiego [dziękuję koledze Andysowi za wskazanie błędu, bo z pośpiechu przeinaczyłem imię], wszystko pokaże jednak czas, bo równie dobrze, piłkarz z ogromnym talentem może stać się wielkim przegranym - jak choćby Wojciech Kowalczyk.

skttrbrain 25.11.2008 23:31

^^ co do Lewego, to wydaje mi się, że jego siła tkwi w tym, że nie boi się strzelać, a to jeden z głównych mankamentów polskich napastników. Lewy jak ma piłkę na nodze w polu karnym, to stara się uderzyć na bramkę. Poza tym, nie wali takich flaków, jak 90% napastników naszej ligi.

a tu chłopaki macie na rozluźnienie dyskusji - Rusy szykują się na Lecha:
http://www.cskashop.ru/products_pict...shelk1_big.jpg
;)

hunter 25.11.2008 23:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe (Post 634173)
Ooo, przykłady proszę, którzy to porobili kariery?
Piszesz o zachodzie i ostatnich latach, dlatego nie satysfakconują mnie odpowiedzi typu Żewłakow (Belgia, turcja i tego typu ligi), ani cofanie do czasów Juskowiaka tudzież Kowalczyka... ;)

Proszę bardzo:

Wichniarek - uzasadniać trzeba?
Wasilewski - podstawowy i solidny obrońca jeśli nie najlepszego klubu w Belgii, to przynajmniej jednego z dwóch najlepszych,
Żurawski - teraz wprawdzie już nadchodzi jego zmierzch, ale chyba w Celtiku kawał dobrej roboty zrobił?
Jeleń - jego grę w Auxerre też należy oceniać chyba pozytywnie?
Rasiak - co by o nim nie mówić i pisać, to koleś trochę na tych Wyspach osiągnął,

+ cała kolonia bramkarzy... To chyba też piłkarze?

Piszesz, żeby Żewłakowa nie wyróżniać. Marcina może nie, ale Michała czemu nie? Czołowa postać Anderlechtu, potem podstawowy zawodnik Olympiakosu.

Można też wejść na temat zawodników z zagranicy, którzy u nas się wyróżnili. Tudzież Kriżanac.

darotsok73 25.11.2008 23:54

Szczerze i bez uszczypliwości: powoli i spokojnie z tym podniecaniem się grą i możliwościami Lewandowskiego.Ma talent , to fakt ale takich piłkarzy było w lidze dziesiątki .
Gdzie jest dzisiaj Matusiak? Miał być mega gwiazdą. Super graczem miał być młody Terlecki, Saganowski w wieku bodaj 16 lat grał w reprezentacji.
Pamiętacie słynnego Citkę?, razem z Siadaczką? wszyscy w taki czy inny sposób porozwalali swoje kariery a mieli świat zawojować.
Przeważnie (niestety) są gwiazdkami jednego sezonu, góra dwóch,a potem.......
W mocnych ligach napastnik spieprzy 2,3 sytuacje i już ma ławę i nie ma przebacz...


Lewandowskiemu tak jak i Broziowi życzę wielkiej kariery i sukcesów, ale sugeruję wielki dystans przy wróżeniu "świetlanej przyszłości" i wzdychaniu nad ich "geniuszem."

felipe 26.11.2008 09:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hunter (Post 634207)
Proszę bardzo:

Wichniarek - uzasadniać trzeba?
Wasilewski - podstawowy i solidny obrońca jeśli nie najlepszego klubu w Belgii, to przynajmniej jednego z dwóch najlepszych,
Żurawski - teraz wprawdzie już nadchodzi jego zmierzch, ale chyba w Celtiku kawał dobrej roboty zrobił?
Jeleń - jego grę w Auxerre też należy oceniać chyba pozytywnie?
Rasiak - co by o nim nie mówić i pisać, to koleś trochę na tych Wyspach osiągnął,

+ cała kolonia bramkarzy... To chyba też piłkarze?

Piszesz, żeby Żewłakowa nie wyróżniać. Marcina może nie, ale Michała czemu nie? Czołowa postać Anderlechtu, potem podstawowy zawodnik Olympiakosu.

Można też wejść na temat zawodników z zagranicy, którzy u nas się wyróżnili. Tudzież Kriżanac.

Naciągane bardzo te kariery w większości;)
Bo nie wiem, kwestia dyskusyjna, ale dla mnie np parenaście goli Rasiaka w II lidze angielskiej wielkim wyczynem nie jest. Tak samo permanentna rezerwa Kuszczaka czy Fabiańskiego (choć w ich przypadku liczę, że zmienią kluby dla swojego dobra, bo wszystko przed nimi).

Podkreślałem, że nie chodzi mi także o kariery w ligach średnich, a za takowe uważam własnie np belgijską, grecką czy szkocką.
Dlatego przyjąć moge co najwyżej Wichniarka i Jelenia. Z tym, że z drugiej strony weźmy pod uwagę, że nie grają oni bynajmniej w mocnych ekipach w swoich krajach, wręcz przeciwnie, zarówno Arminia jak i Auxerre myślą raczej nad spokojną zimą na bezpiecznym miejscu w tabeli niż potyczkami z najsilniejszymi.

A, ze piłkarze nawet ze wschodu Europy mogą istnieć w potężnych klubach europejskich niech świadczą losy Skrtela (Slowacja!), Hleba (Białoruś!), o takich państwach jak Ukraina czy Czechy już nawet nie wspominam. Kiedy to ostatnio jakikolwiek Polak wybiegał regularnie w podstawowej jedenastce w kluibe tego formatu?

eye63 26.11.2008 10:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe (Post 634224)
Dlatego przyjąć moge co najwyżej Wichniarka i Jelenia. Z tym, że z drugiej strony weźmy pod uwagę, że nie grają oni bynajmniej w mocnych ekipach w swoich krajach, wręcz przeciwnie, zarówno Arminia jak i Auxerre myślą raczej nad spokojną zimą na bezpiecznym miejscu w tabeli niż potyczkami z najsilniejszymi.

A, ze piłkarze nawet ze wschodu Europy mogą istnieć w potężnych klubach europejskich niech świadczą losy Skrtela (Slowacja!), Hleba (Białoruś!), o takich państwach jak Ukraina czy Czechy już nawet nie wspominam. Kiedy to ostatnio jakikolwiek Polak wybiegał regularnie w podstawowej jedenastce w kluibe tego formatu?

Jerzy Dudek w Liverpoolu. Ale wiem do czego zmierzasz - i musisz zrozumieć, że w ostatnich latach polska piłka była w głębokiej stagnacji, reprezentacjom się nie wiodło, klubom w LM odkąd wprowadzili wicemistrzów itd. również nie, spektakularnym sukcesem były występy jednostkowe Wisły i Groclinu, po których wyprzedawano najlepszych graczy, którzy raczej sobie nie radzili na Zachodzie. Teraz, przy czyszczeniu korupcji, przy natłoku zagranicznych (a co najważniejsze całkiem niezłych) piłkarzy, przy budowie stadionów, wynikach reprezentacji (awans na 2 kolejne wielkie imprezy, w tym historyczny na Euro), polepszenie się warunków finansowych dla najlepszych graczy - to wszystko skutkuje tym, że Polacy wreszcie zaczynają wykorzystywać swój potencjał. Bo ulubionym sportem jest piłka nożna, a w kraju gdzie żyje 38~40 milionów ludzi, te talenty po prostu muszą być. Jeśli zobaczymy na mentalność piłkarzy takich jak Brożek, Lewandowski, może Murawski - to zobaczymy piłkarzy, którzy wciąż chcą się rozwijać, ciężko trenują, bo wiedzą, że to da efekt. Przy nadziei, że za parę lat polecą wszystkie te kwiatki w stylu zarządu ŁKS-u, to polska liga ma dzięki zasobom ludzkim, naprawdę szansę stać się ligą na poziomie belgijskiej, greckiej, a może nawet holenderskiej. Póki co jednak, co do Twojego argumentu odnośnie tego, polska liga nie jest wyznacznikiem, owszem nie jest, nikt na podstawie występów w Ekstraklasie nie przyjedzie i nie wyłoży 3 milionów euro za piłkarza- kluczem są występy na poziomie reprezentacji i europejskich pucharów.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez darotsok73 (Post 634208)
Ma talent , to fakt ale takich piłkarzy było w lidze dziesiątki .
Gdzie jest dzisiaj Matusiak? Miał być mega gwiazdą. Super graczem miał być młody Terlecki, Saganowski w wieku bodaj 16 lat grał w reprezentacji.
Pamiętacie słynnego Citkę?, razem z Siadaczką? wszyscy w taki czy inny sposób porozwalali swoje kariery a mieli świat zawojować.
Przeważnie (niestety) są gwiazdkami jednego sezonu, góra dwóch,a potem.......
W mocnych ligach napastnik spieprzy 2,3 sytuacje i już ma ławę i nie ma przebacz...

Lewandowskiemu tak jak i Broziowi życzę wielkiej kariery i sukcesów, ale sugeruję wielki dystans przy wróżeniu "świetlanej przyszłości" i wzdychaniu nad ich "geniuszem."

Z Matusiaka zrobiono gwiazdę w sezon i on w to uwierzył, poza tym wybrał najgorzej jak mógł, w najgorszym momencie, w jakim mógł, gdyby przeszedł do Wisły z Bełchatowa w zimie, zamiast włoskich wycieczek, moim zdaniem całkiem inaczej mogłaby się jego kariera potoczyć.
Poza Citką, z Twoich przykładów nie pamiętam, aby którykolwiek miał wojować świat - owszem, mówiono, że są to talenty, ale nikt im nie zapewniał międzynarodowej kariery. Słusznie prawisz, że talentów było/jest wiele - tylko trzeba ludzi, którzy je poprowadzą i wykorzystają. Błaszczykowski był prowadzony i wiedział co chce osiągnąć, a z drugiej strony piłkarz, który w wieku 17 lat był najlepszy w meczu reprezentacji, wręcz wymiatał na pozycji defensywnego pomocnika, patrzyłem i widziałem prawie Makelele ;) - teraz tuła się gdzieś po szwedzkich ligach, bo flaszki mu się bardziej podobały od grania. Nie wspominam o Igorku... W każdym razie ta sytuacja powoli się zmienia i dlatego, myślę, że ze spokojem można wróżyć solidne występy Brożkowi, a świetlaną przyszłość Lewandowskiemu i Stiliciowi - za granicą.

nesta 26.11.2008 11:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hunter (Post 634171)
Z pierwszą częścią, że polska liga nie jest najlepszą wykładnią i miernikiem umiejętności piłkarzy się zgadzam, ale tylko częściowo. Nie zgadzam się natomiast ze stwierdzeniem, że dany piłkarz musi koniecznie zagrać kilka meczów w jakiejś z zachodnich lig, żeby obiektywnie ocenić jego wartość piłkarską. Piszesz o Brożku, że żartem jest iż prezentuje poziom na ligę hiszpańską. Tutaj się nie zgodzę i to stanowczo. Czy fakt, że potrafił jeździć na Camp Nou z Puyolem, a potem z obrońcami Barcy w Krakowie nie świadczy o jego klasie europejskiej? Czy wygrywanie pojedynków z takimi solidnymi obrońcami jak Ledley King nie świadczy o tym, że ma się wysokie umiejętności? To tak tylko gwoli przypomnienia tego sezonu, bo że Brożek radzi sobie z silnymi rywalami to już pokazał także w rozgrywkach grupowych Pucharu UEFA.

Piszesz, że nasza liga marna itd. Potem, że jak ktoś jest tu dobry to nic nie znaczy jeszcze... Bzdura. Nie tylko Kuba sobie poradził na zachodzie. Takich zawodników, którzy z polskiej ligi wyjechali na przestrzeni ostatnich lat i zrobili sporo na zachodzie jest zdecydowanie więcej. Oczywiście prawdą jest, że wielu się też zaistnieć nie udało.


No a wlasnie... Cala istota sprawy polega na tym ile meczy dobrych zagral czy zagra. W tym rzecz, ze zagrac jeden dobry jak Brozek z Barcelona czy TT nic nie znaczy, bo jak pamietasz sam mowil, ze "czul sie jakby zagral 3 mecze i nie wyobraza sobie grac w takim tempie co 3 dni." A oni graja na takim poziomie co weekend. Stad pozniej efekty, ze polscy pilkarze jadac za granice odrazu lapia kontuzje, laduja na lawkach, traca miejsce w skladzie. Bo jest przepasc.

Przepasc nawet kosztem treningow w Polsce i Rumunii, a co dopiero na zachodzie. Pamietam jak asystent Petrescu opowiadal "dalismy im 50% obciazen jakie sa w Rumunii, a i tak bylo to dla nich za duzo". Coz wystarczy spojrzec gdzie sa nasze kluby, a gdzie Dinamo czy Steaua...

_ukoL 26.11.2008 11:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hunter (Post 634207)
Proszę bardzo:

Wichniarek - uzasadniać trzeba?
Wasilewski - podstawowy i solidny obrońca jeśli nie najlepszego klubu w Belgii, to przynajmniej jednego z dwóch najlepszych,
Żurawski - teraz wprawdzie już nadchodzi jego zmierzch, ale chyba w Celtiku kawał dobrej roboty zrobił?
Jeleń - jego grę w Auxerre też należy oceniać chyba pozytywnie?
Rasiak - co by o nim nie mówić i pisać, to koleś trochę na tych Wyspach osiągnął,

+ cała kolonia bramkarzy... To chyba też piłkarze?

Piszesz, żeby Żewłakowa nie wyróżniać. Marcina może nie, ale Michała czemu nie? Czołowa postać Anderlechtu, potem podstawowy zawodnik Olympiakosu.

Można też wejść na temat zawodników z zagranicy, którzy u nas się wyróżnili. Tudzież Kriżanac.

Hunter, możesz uargumentować swoją wypowiedź co do Rasiaka? Co on takiego na tych wyspach osiągnął?
Ja tam nigdy nie szydziłem zbytnio z talentu Rasiaka ale też nie mogę doszukać się w Jego karierze jakiś szczególnych osiągnięć? Nie sprawdził się dwa razy w Premiership, a to mówi wszystko za siebie.
Z resztą poza Wichniarkiem to też takie kariery porobili te Nasze grajki, że szok.

szprotson 26.11.2008 12:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtek_Lok (Post 634246)
Hunter, możesz uargumentować swoją wypowiedź co do Rasiaka? Co on takiego na tych wyspach osiągnął?
Ja tam nigdy nie szydziłem zbytnio z talentu Rasiaka ale też nie mogę doszukać się w Jego karierze jakiś szczególnych osiągnięć? Nie sprawdził się dwa razy w Premiership, a to mówi wszystko za siebie.
Z resztą poza Wichniarkiem to też takie kariery porobili te Nasze grajki, że szok.

Otóz Rasiak na wyspach, osiągnął odopowiedni pułap finansowy, ot co. Piłkarskiego nigdy nie miał

A Żurawski może nie był mega gwiazdą, ale jego nazwisko jest znane w Europie, to znaczy ze chyba cos tam gdzies sie pokazał. Kariere zrobił w Polsce, a w Europie jego "przygoda" skończyła się jak wiemy w Larissie

Marszałek 26.11.2008 12:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 634047)
Stilić to dobry zawodnik jak na polską ligę....

Polska liga jest masakrycznie słaba, tu zagraniczny ogórek mający jako takie pojęcie o piłce może być gwiazdą. Ale potem pójdzie na zachód i zniknie, tak jak to robią Polacy. Widać to na przykładzie Astiza czy Outtary. Świetni obrońcy jak na naszą ligę, ale na zachód już z słabi


Stilić ma za sobą wsparcie medialne, na jakie od kilku miesięcy może liczyć Amica. I dobrze,choć czasami się gubię,bo jak wezmę do rąk coraz to nowszą gazetę, to odnoszę wrażenie, że Amica Poznań z pięć razy zdobyła LM a MP zgarnia co roku. Jakby mnie coś ominęło. Ale to nie nasz problem, te psychopatyczne teksty. Stilic jako piłkarz Amici - chcąc niechcąc- w tym szoł medialnym bierze udział i jest na ustach wszystkich. Tylko pytanie, czy jest to piłkarz tak dobry jak on nim piszą? Bardzo bym chciał, bo oznaczałoby to, że w naszej lidze mamy naprawdę dobrego grajka, i to ofensywnego, na pozycji co by nie mówić, bardzo słabo obsadzanej w naszych zespołach.
Tylko między tym co piszą niedouczone pismaki, a realiami jest dość duży rozdźwięk. Stilic niczym specjalnym nie zachwyca, aby można było wnioskować, że w przyszłości będzie grał w naprawdę topowym klubie. Cóż on takiego posiada nadzwyczajnego? wyszkolenie techniczne? wow, takie jakie on ma to prezentuje większość rzemieślników z Francji, Niemiec, Grecji. To ,ze jak przyjmuje piłkę, a ta mu nie odskakuje na 5 metrów jest naprawdę w lidze polskiej rzeczą dość niespotykaną, ale na zachodzie jest normą. Poza tym jakie to tuzy naprzeciwko niego stają w meczach ligowych, aby można było napisać, że facet rzeczywiście jest dobry?

Gość jest taki sam jak Iwański, Jirsak, i pewnie kilku innych kolesi. Nic specjalnego, jutro pewnie go pokryją grający toporny futbol Czerwono Armiści i chłopiec już sobie nie pogra,bo umiejętności nie ma na tyle wysokich, aby sobie z tym poradzić. Strat ma w cholerę, tylko, że w naszej kartoflanej lidze nie wiąże się to z żadnymi konsekwencjami. Bo kto niby je ma wykorzystywać? Cantoro? on nie ma czasu, musi kołka robić, a Sobolewski kłócić się z sędzią. Poza tym podanie piłki do Brożka nie jest jednoznaczne ze strzeleniem bramki. Podobnie w Legii, co tam Chinyama tak bezwzględnie wykorzysta podanie po staracie Stilica w środkowej strefie boiska? Nie gdzie tam. Najpierw trzeba podać do boku,później do obrony i męczyć piłkę. Jakby Stilic grał pod presją taką jaka jest w poważnych ligach, to można by mówić,ze facet ma papiery na grę. Tam każda strata wiąże się z błyskawiczną kontrą. Tak więc najbliższy poważny sprawdzian Stilica to mecz z CSKAA, życzę mu wszystkiego najlepszego,aby po tym meczu Rosjanie chcieli wydać za niego ogromne pieniądze + dorzucić WAgnera Love:)ale coś mi się nie wydaje,aby tak było. A bajki z tym,że chciał go Arsenal już odłóżcie na półeczkę, sam Smuda to zdementował. Czyli podchodzić należy do sprawy z umiarem i należytym dystansem,bo inaczej w śmieszność popadacie.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:56.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl