Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Europejskie puchary w wykonaniu polskich drużyn. (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=989)

Arturo Qr2nów 14.07.2010 00:05

Co to w ogóle za dyskusja... Słaby mecz. Oceniając grę przez pryzmat Lecha, to kilka niezłych akcji, ale w słabym (może jeszcze brak świeżości) tempie. Nie ma szału na tle rywala, który prezentował archaiczny futbol. Jak ktoś tu pisał, to po miesiącu Mundialu (głównie fazie pucharowej) człowiek przypomniał sobie, jak nudna może być piłka nożna. Co do Wichniarka zrobił swoje. Choćby bramkę strzelił jajami przewracając się, to gol ten dał zwycięstwo w tym meczu i mając w perspektywie mecz na Bułgarskiej oraz kilka dni na złapanie świeżości, to można właściwe śmiało postawić niemałą sumkę na awans Lecha do kolejnej rundy. I niech grają, dorzucą parę punktów do rankingu i zmęczą się przed ligą. Oczywiście życzę odpadnięcia w kolejnej rundzie :-)

Areo 14.07.2010 01:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sq (Post 933993)
@Areo gdzie wyslu.....sz tej napinki? na forum Lecha? onecie? weszlo? stały bywalec?

Głównie na forum wiary Lecha gdzie do znudzenia powtarzany jest dogmat, że Wisła to gwarancja wstydu Polski w europejskich pucharach, a jedyną jej nadzieją jest Lech. Przejrzyj sobie też meczowy temat Wisła - Lech na tamtym forum. Przed spotkaniem zdumiewająca pewność zwycięstwa, a po meczu szok jakbyście stracili punkty z Odrą Wodzisław. Wiem, że subiektywizm jest wpisany w kibicowanie, ale wypadałoby mieć minimum szacunku dla ówczesnego Mistrza Polski i lidera grając na jego terenie, a nie traktować ich jak ciotki, które boski Lech bez problemu pyknie. Inwazja poznańskich trolli po samobóju Jopa też dała mi do myślenia.

Żeby uprzedzić teorie o kompleksach i zawiści przypomnę, że pogratulowałem wam mistrzostwa w temacie o ekstraklasie, ale to nie zmienia faktu, że nie życzę wam dobrze ani w pucharach ani w lidze.

felipe 14.07.2010 07:44

Panowie, trochę obiektywizmu.

- Środek lipca, to ligi 20 dni (więc to taki "późniejszy środek" cyklu przygotowań :) )
- stosunkowo wymagający rywal (jak na ten etap - na pewnoe nie ogórek pokroju Szawle)
- mecz wyjazdowy, po wielogodzinnej podróży, zmianie strefy klimatycznej/czasowej

I mimo to cenne zwycięstwo, praktycznie przyklepujące awans do kolejnej rundy!
Ale tu widzę, że niektórym mało. A bo gol to takie tylko dołożenie stopy (zniszczyłeś mnie gościu...), a to znowu Wichniarek żuje gumę, a to znowu żal, bo tylko 1:0 podczas gdy Austriacy/Chorwaci wygrali po 4-5 - 0 (rozkmina Witka z tematu rankingowego, kij, ze już na rywali nie popatrzył i to gdzie grają...).

No ręce opadają. Zamiast się tak durnie napinać módlcie się by się nam udało co ugrać na Litwie, bo przypominam, że jeszcze kilka dni temu klepnęli nas niemieccy trzecioligowcy oraz że obronę Wisły tworza spadkowicz i gość w wieku przedemerytalnym.

Ja rozumiem, że liga jest słaba i dla nas już nie ma ogórków. Ale to własnie z tego powodu tym bardziej docenić nalezy wygraną na terenie mistrza Azerbejdżanu na tym etapie sezonu. Nikt nie każe im kibicować, ale zachowajmy obiektywizm.

rw88 14.07.2010 08:44

Przeniesione z nieodpowiedniego tematu:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wit.Ek. (Post 934031)
Właśnie pośrednio to wynika z tej mojej tabelki. Kluby o jakiejśtam pozycji rozprawiają się z ogórkami strzelając im co najmniej 3 bramki a jak widać nierzadko 5.
My staliśmy się warzywniakiem bo potrafimy po średnim meczu z rasowym ogórkiem a takim jest Mistrz Azerbejdżanu wygrać jedynie 0-1.

Popatrzmy może na wczorajszy skład Azerów:

- Giorgi Lomaia - 45 meczów w reprezetacji Gruzji, 30 występów w rosyjskiej Premier Lidze, mecze w silnej lidze ukraińskiej, pół sezonu w podstawowym składzie zespołu 2.Bundesligi.

- Illja Kandelaki - reprezentant Gruzji, występy w średniaku ukraińskiej Premier Ligi, średniaku 2.Bundesligi, ostatnio grał 4 z 6 meczów w fazie grupowej LE w barwach Sturmu Graz, w lidze podstawowy zawodnik.

- Zhivko Zhelev - reprezentant Bułgarii, w poprzedniej rundzie podstawowy zawodnik rumuńskiej Steauy Bukareszt, wcześniej ostoja średniaka rumuńskiej ligi i najlepszego klubu ligi bułgarskiej Liteksu Łowecz.

- Zawodnicy tacy jak Chertoganov (naturalizowana ukraińska gwiazda azerskiej reprezentacji), Levin (również reprezentant Azerbejdżanu), Krugłow (41-krotny reprezentant Estonii), Poskus (piłkarz ograny w lepszych klubach rosyjskiej Premier Ligi, do niedawna czołowy reprezentant Litwy), Zlatinov (przed przyjściem do Interu podstawowy zawodnik czołowej bułgarskiej drużyny Liteksu Łowecz), Odikadze (reprezentant Gruzji, w poprzednich latatch gwiazda Dinamo Tibilisi).

Szału nie ma, to oczywiste, że te nazwiska nie wywołują nie wiadomo jakiego zachwytu, ale jak tu porównać klub mający w składzie najlepszych zawodników na swoich pozycjach w takich krajach jak Gruzja, Estonia, Azerbejdżan, reprezentanta Bułgarii, doświadczonych zawodników ogranych w silnych ligach, na wzór ligi cypryjskiej, do klubów z którymi grali mistrzowie Izraela (Zeljeznicar), Chorwacji (NK Koper), Czech (Metalurgs Lipawa), Cypru (Renova Dżepiste), Austrii (Havnar Boltfelag)? Z tego tylko Sparta Praga grała na wyjeździe, ale na dość łatwym terenie, jakim jest Łotwa. A warto dodać, że dwa lata temu Lech w analogicznej sytuacji, po zwycięstwie 1:0 na stadionie Tofika Bachramova, pokonał w rewanżu u siebie Khazar 4:1. Co mają powiedzieć np. Szwedzi, którzy na własnym terenie wymęczyli dumne 1:0 nad mistrzem Luksemburga lub Słowacy, którzy dostali od Maltańczyków?

Rozumiem też, że granie w 40-sto stopniowej saunie, z zabójczą wilgotnością powietrza o godzinie 14 miejscowego czasu jest dla Ciebie równe graniu na Łotwie z tamtejszym klimatem, już nie wspominając ponownie, że inne drużyny co tak lały swoich rywali grały u siebie. Rozumiem też, że jak niedawno Lech lał wicemistrza Norwegii na jego terenie 6:1, u siebie silny Grasshoppers 6:0, a Wisła rozbijała 5:0 mistrza Izraela, pokonała 1:0 Barcelonę, że skoro lejemy rywali z lig będących wyżej w rankingu niż nasza, to wszyscy tu piali z zachwytu jaki to nasza liga postęp robi, tak jak teraz wszyscy narzekają, że - uwaga - "wygrywamy za nisko"?! A warto wspomnieć, że zarówno Lech, jak i Wisła w dalszym ciągu są oparte na zawodnikach, którzy grali w tamtych meczach. Moim zdaniem z taką samą częstotliwością zdarzają się naszym klubom wpadki, z jaką udaje im się ogrywać wysoko bardzo solidnych rywali...Brakuje po prostu regularności. No ale u nas, z naszą mentalnością rzadko się wspomina 5:0 z Beitarem, czy 1:0 z Barceloną, a Levadia będzie pewnie jeszcze straszakiem przez dziesięciolecia...Przegrywamy - "źle", wygrywamy - "eee za nisko!", ludzie litości...

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

I jeszcze jedno - nie zgadzam się, że nie robimy jako liga postępów - robimy bardzo powolny progres, ale robimy. Nawet przy słabym punktowo poprzednim sezonie, problemach ze stadionami itd. w dalszym ciągu odrabiamy straty punktowe z lat poprzednich i już w rankingu na sezon 2014/2015 jesteśmy na 21 miejscu, ze sporymi szansami na miejsce 18, a z realnymi szansami (przy dobrych kolejnych trzech sezonach - wykluczyć tego przecież nie możemy ;) ) na miejsce 15. Wystarczyłoby, żeby Wisła przeszła Levadię, a sądzę, że bylibyśmy już teraz gdzieś w rejonach właśnie 18 miejsca na wspomniany sezon. Skoro Izrael był w stanie w jednym sezonie zdobyć 7.250 punktów, to nas też na to stać - ale w tym wypadku potrzebujemy również pomocy naszych drużyn nr. 3 i 4, które mają podobne szansę na dobry występ w pucharach jak Wisła i Lech. Wydaje się, że w następnym sezonie do tego grona może dołączyć Legia, kto będzie tą czwartą drużyną, wielka niewiadoma. Tak jak wielką niewiadomą jest występ w pucharach Jagiellonii - w sparingu grając na dwa składy potrafili zremisować 1:1 z mistrzem Turcji, co daje jakieś nadzieje na niespodziankę w ich wykonaniu. Fakt, że Turcy grali bez swoich dwóch największych gwiazd, ale tak 3/4 składu mieli podstawowego i grali nim prawie cały sparing. Ruch przy takiej grze jak z Kazachami III rundy raczej nie miałby szans przejść, natomiast z taką grą w defensywie jak prezentowali przeciwko Legii czy Lechowi w poprzedniej rundzie na pewno byliby w stanie zaskoczyć niejednego dobrego rywala, czy wystarczyłoby to żeby wyeliminować takowego, czy nie - nie wiadomo, fakt że zaskoczyć są w stanie - pytanie tylko, czy są też w stanie być w sierpniu w podobnej formie jak we wspomnianych meczach...

WISŁA 1906 NH 14.07.2010 08:56

rw88 zgadzam się z Tobą w 100% procentach. Oczywiście nie ma co się okłamywać że nasza liga jest mocna bo do europy jeszcze troche nam brakuje ale też nie można mówić że jest drmatycznie słaba. Wydaje mi się że ostatnio jest taka moda na pisanie źle o naszej lidze...

Jagul 14.07.2010 09:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 934056)

Rozumiem też, że granie w 40-sto stopniowej saunie, z zabójczą wilgotnością powietrza o godzinie 14 miejscowego czasu jest dla Ciebie równe graniu na Łotwie z tamtejszym klimatem, już nie wspominając ponownie, że inne drużyny co tak lały swoich rywali grały u siebie. Rozumiem też, że jak niedawno Lech lał wicemistrza Norwegii na jego terenie 6:1, u siebie silny Grasshoppers 6:0, a Wisła rozbijała 5:0 mistrza Izraela, pokonała 1:0 Barcelonę, że skoro lejemy rywali z lig będących wyżej w rankingu niż nasza, to wszyscy tu piali z zachwytu jaki to nasza liga postęp robi, tak jak teraz wszyscy narzekają, że - uwaga - "wygrywamy za nisko"?! A warto wspomnieć, że zarówno Lech, jak i Wisła w dalszym ciągu są oparte na zawodnikach, którzy grali w tamtych meczach. Moim zdaniem z taką samą częstotliwością zdarzają się naszym klubom wpadki, z jaką udaje im się ogrywać wysoko bardzo solidnych rywali...Brakuje po prostu regularności. No ale u nas, z naszą mentalnością rzadko się wspomina 5:0 z Beitarem, czy 1:0 z Barceloną, a Levadia będzie pewnie jeszcze straszakiem przez dziesięciolecia...Przegrywamy - "źle", wygrywamy - "eee za nisko!", ludzie litości...ie litości...

Mecz był rozgrywany o godzinie 20 (czas w Baku), a nie 14. Był pomysł, żeby grać o 14 ale ludzie przygotowujący transmisje nie zgodzili się na taki układ.
Co do gry Lecha: Bez rewelacji ale wykonali swoje zadanie. Przywieźli wynik korzystny dla siebie w perspektywie rewanżu w Polsce. Nie ma co narzekać na ich grę, bo i tak pokazali parę ciekawych akcji w ofensywie. Wichniarek zrobił swoje strzelił bramkę, a z tego się rozlicza napastnika. Przypominam, że był to pierwszy ich mecz.
Szczerze mówiąc nie wiem po co ta nagonka, że tylko 1-0. Zazdrość, że nam (Wiśle) nie udało się przejść cienkiej drużyny jaką jest Levadia? Ja tam gratuluje im zwycięstwa. Moim zdaniem mają szanse awansować do LM. I dobrze. Niech gromadzą punkty, żebyśmy nie musieli jeździć do jakiś krajów ze wschodu i tam rywalizować w 1 i 2 rundach eliminacyjnych. Dodatkowo nie ma się co napinać, bo jeżeli jutro Wisła zwycięży choćby 1-0 też uznam to za sukces.

rw88 14.07.2010 09:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 934069)
Mecz był rozgrywany o godzinie 20 (czas w Baku), a nie 14. Był pomysł, żeby grać o 14 ale ludzie przygotowujący transmisje nie zgodzili się na taki układ.

Racja, teraz zrozumiałem swój błąd - zamiast dodać trzy godziny do 17, odjąłem...:) Ale co by nie mówić, warunki mieli do grania ciężkie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 934069)
Moim zdaniem mają szanse awansować do LM. I dobrze. Niech gromadzą punkty, żebyśmy nie musieli jeździć do jakiś krajów ze wschodu i tam rywalizować w 1 i 2 rundach eliminacyjnych. Dodatkowo nie ma się co napinać, bo jeżeli jutro Wisła zwycięży choćby 1-0 też uznam to za sukces.

Tutaj jest mała wątpliwość - bo trudno powiedzieć czy w tym momencie kibicować temu, żeby w końcu zobaczyć polską ekipę w grupie LM (szczególnie przy powszechnej tu antypatii do Lecha), czy nie lepiej będzie - z punktu widzenia kibica polskiej ligi chcącego awansu swojej ligi w rankingu - jak Lech odpadnie w IV rundzie i zapunktuje trochę w grupie LE, bo tam na to szansę są dużo większe niż w LM.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WISŁA 1906 NH (Post 934062)
rw88 zgadzam się z Tobą w 100% procentach. Oczywiście nie ma co się okłamywać że nasza liga jest mocna bo do europy jeszcze troche nam brakuje ale też nie można mówić że jest drmatycznie słaba. Wydaje mi się że ostatnio jest taka moda na pisanie źle o naszej lidze...

Nie tylko Tobie się tak wydaje...Nie żebym był przeciwny krytyce, bo biorąc pod uwagę potencjał Polski jako kraju, powinniśmy być co najmniej w pierwszej dwunastce rankingu, ale też jak krytykować, to z sensem.

flamengista 14.07.2010 09:41

Ja tylko podziwiam przedmówców. Podziwiam, bo z tego co napisaliście wynika że zdecydowaliście się oglądać to "widowisko".

Ok, mecz Wisełki z bólem serca oglądnę (jeśli jest relacja w TV). Ale innych polskich drużyn?

Kiedyś to Lecha oglądałem, ale jak grał z Olympique Marsylia czy Barceloną. I coś w tych meczach pokazywał. Teraz można oglądać pogrobowca Kolejorza, który toczy boje z Azerami. Cóż, takie mamy czasy.

rw88 14.07.2010 09:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 934085)
Ja tylko podziwiam przedmówców. Podziwiam, bo z tego co napisaliście wynika że zdecydowaliście się oglądać to "widowisko".

Ok, mecz Wisełki z bólem serca oglądnę (jeśli jest relacja w TV). Ale innych polskich drużyn?

Kiedyś to Lecha oglądałem, ale jak grał z Olympique Marsylia czy Barceloną. I coś w tych meczach pokazywał. Teraz można oglądać pogrobowca Kolejorza, który toczy boje z Azerami. Cóż, takie mamy czasy.

Kiedyś liczyło się w piłce sensownie góra 12-14 europejskich krajów, w LM grali wyłącznie mistrzowie, reszta grała pół-amatorsko, teraz takich krajów jest około 22-25, do tego słabszych lig też potrafią zaprezentować niezły poziom - vide BATE. Kiedyś, żeby wejść do LM wystarczyło przejść dwóch rywali - jeden kiepściuteńki, jeden solidny, teraz po ułatwieniach jest tych rund III. Masz rację, czasy się zmieniły.

tofik 14.07.2010 09:48

Teraz wystarczy przejść 3 przeciętne. Jak Wisła grała o LM Real na zmiane z Barceloną trzeba było rozwalić.
WIęc nie ma co narzekać tylko ktoś musi w końcu awansować i ruszyć te zardzewiałą machinę.

Jagul 14.07.2010 09:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 934075)
Tutaj jest mała wątpliwość - bo trudno powiedzieć czy w tym momencie kibicować temu, żeby w końcu zobaczyć polską ekipę w grupie LM (szczególnie przy powszechnej tu antypatii do Lecha), czy nie lepiej będzie - z punktu widzenia kibica polskiej ligi chcącego awansu swojej ligi w rankingu - jak Lech odpadnie w IV rundzie i zapunktuje trochę w grupie LE, bo tam na to szansę są dużo większe niż w LM.

Osobiście nie mam zamiaru kibicować Lechowi w jego zmaganiach ale dla dobra słabej polskiej ligi mógłby w końcu awansować. Myślę, że lepiej aby awansowali do LM. Po zmianie systemu rozgrywania PUEFA (Teraz LE) ciężko jest awansować dalej. W grupie są 4 drużyny tak jak w LM, a więc jest to zmiana na gorsze. Kiedyś w grupie było 5 drużyn z czego zazwyczaj 2 słabeusze, a więc spokojnie można było zająć 3 miejsce i awansować dalej. Teraz trzeba minimum drugie, a drużyny są naprawdę mocne i widać, że LE nie jest traktowana przez najlepszych byle jak tylko wszyscy walczą na całego.
Reasumując awans z fazy grupowej LE czy LM byłby cudem, więc wolałbym już LM.

crazykaro 14.07.2010 10:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 934090)
Teraz wystarczy przejść 3 przeciętne. Jak Wisła grała o LM Real na zmiane z Barceloną trzeba było rozwalić.
WIęc nie ma co narzekać tylko ktoś musi w końcu awansować i ruszyć te zardzewiałą machinę.

Awansuje, ruszy machinę i będziemy mieli taką Levadie Tallin u nas w kraju która wygrywa mecze po 3,4-0 i będziemy mogli zapomnieć o mistrzostwie przez pare ładnych lat

Salt The Fries 14.07.2010 10:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 934056)
Skoro Izrael był w stanie w jednym sezonie zdobyć 7.250 punktów, to nas też na to stać

Polskiej piłce jeszcze dosyć daleko do Izraela w każdym aspekcie, a na pewno finansowym.

<Crasch> 14.07.2010 10:13

Oglądałem drugą polowę tego marnego widowiska wczoraj i po lewej stroni eu Azerow biegal taki zawodnik, Gadzijev sie chyba zwał, chłopaczyna potrafi zamieszać, dużo chaosu ale potrafi:p
Przydał by sie taki zawodnik, niczym Paulista.

Co do meczu, to słabiutko Polacy zagrali. Jak nic nie poprawią w grze to odpadną z czego bede zadowolony : )

rw88 14.07.2010 10:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Salt The Fries (Post 934104)
Polskiej piłce jeszcze dosyć daleko do Izraela w każdym aspekcie, a na pewno finansowym.

Wisła - Beitar 5:0. Tu widać jak daleko...Już nie mówię, że w dziedzinie infrastruktury stadionowej prawdopodobnie nie dogonią nas w ciągu najbliższych 20-stu lat. Może mam jeszcze dodatkowo porównać występy reprezentacji Polski i Izraela na arenie międzynarodowej w ostatnich 10-ciu latach? Te nasze kompleksy wręcz porażają...

tofik 14.07.2010 10:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez crazykaro (Post 934100)
Awansuje, ruszy machinę i będziemy mieli taką Levadie Tallin u nas w kraju która wygrywa mecze po 3,4-0 i będziemy mogli zapomnieć o mistrzostwie przez pare ładnych lat

Reszta nie będzie wtedy miała bodźca do rozwoju rozumiem ?
Jestes niepoważny. Jak działają potęgi, dominujące ligę ? Wyprzedzają o kilka klas resztę drużyn we wszystkich aspektach. Zarządzanie, szkolenie, scouting.
Kasa to nie wszystko, łatwo ją zmarnotrawić. Lech po awansie z dnia na dzien nie stanie się hegemonem.
Ogólnie bez znaczenia jest dla mnie ich awans. Tylko śmieszy mnie ta opinia, że kto pierwszy awansuje ten ma zapewnione mistrzostwo na kolejnych 10 lat i będzie bił wszystkich po 4:0.

Charlie 14.07.2010 10:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 934109)
Reszta nie będzie wtedy miała bodźca do rozwoju rozumiem ?
Jestes niepoważny. Jak działają potęgi, dominujące ligę ? Wyprzedzają o kilka klas resztę drużyn we wszystkich aspektach. Zarządzanie, szkolenie, scouting.
Kasa to nie wszystko, łatwo ją zmarnotrawić. Lech po awansie z dnia na dzien nie stanie się hegemonem.
Ogólnie bez znaczenia jest dla mnie ich awans. Tylko śmieszy mnie ta opinia, że kto pierwszy awansuje ten ma zapewnione mistrzostwo na kolejnych 10 lat i będzie bił wszystkich po 4:0.

Nas już majstry wyprzedzają pod względem zarządzania i skautingu. Awans do LM oznacza wielkie pieniądze i jeśli zostaną one mądrze zainwestowane to będą mieli szanse zdominować ligę. I wątpie, żeby z okazji awansu Lecha do LM Cupiał nagle dał 10 mln euro na transfery, żeby się z nimi ścigać. Dlatego ja liczę na jak najszybsze odpadnięcie poznańskiego tworu, mam gdzieś ten cały ranking i nie wyobrażam sobie jak można cieszyć się z jakiegokolwiek zwycięstwa naszych kos i głównych rywali w kraju.

crazykaro 14.07.2010 10:36

Awans do LM rok temu zapewnał dodatkową kasę w wys. ok 7 mln euro czyli ok 27 mln zł co oznacza budżet o połowę wyższy od drugiej polskiej drużyny. I co myślisz że takie 3-4 mln euro na transfery nie wystaczą aby zyskać graczy na wysokim (jak na polskie warunki) poziomie? Jak chcą podnosić poziom to mogą sobie grac w LE tam też będą świetne drużyny. Wystarczy popatrzyć na kto dochodzi w 4. rundzie kwalifikacyjnej. Myślisz że grając z Liverpoolem Juventusem poziom się nie podniesie? A jakby stało się to co najgorsze to już widzę te teksty pyr o tym ze ratują honor polskiej piłki, a grają padakę. Dzięi sędziom i Jopowi wygrali ligę i teraz mają od razu awansować do LM, gdy Wisła przez 10 lat musiała walczyć z Hiszpanami, Belgami czy Grekami (oszustami)?

Buziek_LG 14.07.2010 10:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Salt The Fries (Post 934104)
Polskiej piłce jeszcze dosyć daleko do Izraela w każdym aspekcie, a na pewno finansowym.

Na litośc boską, ostatnio(w przeciągu ostatniego roku) na wszystkich forach na jakich się wypowiadam widzę to samo. Więc kolejno ligi które rzekomo są mocniejsze od polskiej, tam mocniejsze po prostu lata świetlne między nami:
- Słowacka
-Chorwacka
-Izraelska
-Boliwijska
-Szwedzka
-Norweska
-Węgierska
-Amerykańska
-Australijska
Zaś o grze reprezentacji to już słyszałem że rep. Łotwy, Estonii czy Iranu jest mocniejsza niż nasza. Ot podejście do futbolu we własnym kraju: minimum wiedzy, dużo kompleksów i fatalizm

Salt The Fries 14.07.2010 10:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 934108)
Wisła - Beitar 5:0. Tu widać jak daleko...Już nie mówię, że w dziedzinie infrastruktury stadionowej prawdopodobnie nie dogonią nas w ciągu najbliższych 20-stu lat. Może mam jeszcze dodatkowo porównać występy reprezentacji Polski i Izraela na arenie międzynarodowej w ostatnich 10-ciu latach? Te nasze kompleksy wręcz porażają...

Jedna jaskółka wiosny nie czyni.

2002-3 - Maccabi Haifa - faza grupowa LM
2004-5 - Maccabi Tel Aviv F.C - faza grupowa LM
2009-10 - Maccabi Haifa - faza grupowa LM
2009-10 - Hapoel Tel Aviv - wygranie grupy w fazie grupowej LE, z HSV Hamburg, Celtikiem i Rapidem Wiedeń.

Jakie wyniki polskich zespołów zestawisz do porównania? Kiedy ostatnim razem polski klub grał w Lidze Mistrzów? ;) Jak dobrze polskie kluby poradziły sobie w Lidze Europejskiej w zeszłym roku?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Buziek_LG (Post 934118)
Na litośc boską, ostatnio(w przeciągu ostatniego roku) na wszystkich forach na jakich się wypowiadam widzę to samo. Więc kolejno ligi które rzekomo są mocniejsze od polskiej, tam mocniejsze po prostu lata świetlne między nami:
- Słowacka
-Chorwacka
-Izraelska
-Boliwijska
-Szwedzka
-Norweska
-Węgierska
-Amerykańska
-Australijska
Zaś o grze reprezentacji to już słyszałem że rep. Łotwy, Estonii czy Iranu jest mocniejsza niż nasza. Ot podejście do futbolu we własnym kraju: minimum wiedzy, dużo kompleksów i fatalizm

Widzę, że dopisujesz sobie do tego całą resztę, którą tylko Ty chciałbyś usłyszeć, a nie chcesz o niczym dyskutować, oprócz amerykańskiej ligi, nie ma żadnej niekwestionowanie mocniejszej, niż nasza, przy czym chorwacka i norweska jest mocniejsza, na pewno - popatrzmy na kaliber zawodników przewijających się w Rosenborga i fakt, jak długo wchodzili do Ligi Mistrzów z eliminacji. Izraelska jest na pewno bogatsza, plus nie zaprzeczysz tych statystyk, które podałem w poście obok, nie heroizuję tej ligi, ani nie hiperbolizuję, bo to nie jest poziom nie do przeskoczenia, nie są daleko od nas, ale trudno zaprzeczyć tymże wynikom. Poza tym, czemu piszesz przymiotniki dotyczące nazw krajów z wielkiej litery? Nie dość, że to niepoprawne, to jeszcze marnujesz energię niepotrzebnym naciśnięciem shifta - co chyba jest paralelą tego, że Twój wysiłek był stratą czasu.

Buziek_LG 14.07.2010 10:48

Tylko że ty mylisz siłę 2-3 najmocniejszych klubów od siły całej ligi.

Liga Chorwacka: mamy Dynamo i Hajduka, ot i całą liga. MLS: Beckham, Donovan(obaj LA Galaxy) Blaise Mkufo(Seattle Sounders) i ewentualnie Maldonado(CD Chivas) i to jest 90% potencjału piłkarskiego MLS. Liga Duńska: FC K, Odense i Brondby i tyle.

Wielkie litery przy przymiotnikach bo w tym wypadku traktuje przymiotniki jako nazwę własną ligi

Salt The Fries 14.07.2010 10:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Buziek_LG (Post 934125)
Tylko że ty mylisz siłę 2-3 najmocniejszych klubów od siły całej ligi.

Gdyby to była inna liga, niż polska - może. Ale czy u nas było więcej, niż 3 "mocne" drużyny kiedykolwiek? A nawet jeśli były, to co ich ta "moc" znaczyła? Co prawda dobrą myśl przedstawiłeś, touche, ale w lidze polskiej się to nie sprawdza, bo sami jesteśmy ofiarą dysproporcji.

Charlie 14.07.2010 10:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kacpergawlo (Post 934127)
Po za tym zapominacie, że dalej by wszystko było w rękach Wisły. Otóż nawet w przypadku awansu do fazy grupowej LM Lech wzmocni się najwcześniej w zimie, a znacząco dopiero w lecie, czyli w tym sezonie mamy realne szanse walki o mistrzostwo, jeśli by się nam udało to my staniemy w el. LM i będziemy mięli szansę powtórzyć ewentualny wyczyn Lecha.

No jeśli Lech wyda zimą pare milionów to na pewno będziemy mieć wielkie szanse walki o mistrzostwo, w końcu nie od dziś wiadomo, że właściciel Wisły w zimowych okienkach wykazuje się wielką szczodrością i na pewno skład zostałby znacznie wzmocniony:rotfl:

rozarian 14.07.2010 11:00

Awans do LM można koncertowo zmarnować,czego dowodzi "hegemonia"na dziesiątki lat na Słowacji Petrzałki.Te parę milionów za awans w biednej lidze słowackiej powinno się przekładać na rządzenie u nich((wg tej teorii)na minimum dwie dekady.Ale się nie przełożyło.Ot zagadka.

Buziek_LG 14.07.2010 11:01

Mylisz się w Ekstraklasie każdy jest w stanie wygrac każdym. Wisła dostaje baty od Arki, Legia od Odry Wodzisław, Lech/Amica kładzie się przed Polonii/Groclinem itd. Mimo iż przez ostatnich kilka lat ligę dominowałą Wisła to jednak mieliśmy w międzyczasie mistrzostwo Zagłębia Lubin czy Polonii Warszawa. Sprawa w Chorwacji czy Danii nie do pomyślenia


Cytat:

Pierwotnie napisane przez rozarian (Post 934133)
Awans do LM można koncertowo zmarnować,czego dowodzi "hegemonia"na dziesiątki lat na Słowacji Petrzałki.Te parę milionów za awans w biednej lidze słowackiej powinno się przekładać na rządzenie u nich((wg tej teorii)na minimum dwie dekady.Ale się nie przełożyło.Ot zagadka.

Można też taki awans wykorzystac i w lidze pojawiłby się casus Olympique Lyon

rw88 14.07.2010 11:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Salt The Fries (Post 934119)
Jedna jaskółka wiosny nie czyni.

2002-3 - Maccabi Haifa - faza grupowa LM
2004-5 - Maccabi Tel Aviv F.C - faza grupowa LM
2009-10 - Maccabi Haifa - faza grupowa LM
2009-10 - Hapoel Tel Aviv - wygranie grupy w fazie grupowej LE, z HSV Hamburg, Celtikiem i Rapidem Wiedeń.

Jakie wyniki polskich zespołów zestawisz do porównania? Kiedy ostatnim razem polski klub grał w Lidze Mistrzów? ;) Jak dobrze polskie kluby poradziły sobie w Lidze Europejskiej w zeszłym roku?

Zacznę od środka - Ligę Mistrzów Wisła osiągnęła w sezonie 2005/2006, ta została jednak odebrana krakowskiemu klubowi po skandalicznej decyzji sędziego o nieuznaniu gola dla Wisły, przesądzającego sprawę awansu. Poza tym:

2002/2003 - Wisła Kraków - 1/8 Pucharu UEFA, 4:1 z Schalke, 4:1 z Parmą, minimalna porażka w dwumeczu po 3:3 w Rzymie i 1:2 w Krakowie z późniejszym półfinalistą tej edycji Lazio Rzym.
2003/2004 - Groclin Grodzisk - 1/32 Pucharu UEFA, po wyeliminowaniu Manchesteru City i Herthy Berlin.
2004/2005 - Amica Wronki - Faza grupowa Pucharu UEFA.
2006/2007 - Wisła Kraków - Faza grupowa Pucharu UEFA.
2008/2009 - Lech Poznań - 1/16 Pucharu UEFA, grupa z CSKA Moskwa, AS Nancy, Deportivo, Feyenoord.

To, że Maccabi zagrało w LM w ostatnich latach więcej niż nasze ekipy pokazuje jak bardzo ważną kwestią jest dobre losowanie. Podczas gdy my graliśmy z Realem, Barceloną, Szachtarem, Panathinaikosem, Maccabi dostało się do LM po wyeliminowaniu...PAOK Saloniki (równiez dzięki walkowerowi ze względu na występ nieuprawnionego zawodnika u Greków), a wcześniej po pokonaniu innej potęgi, jaką niewątpliwie był austriacki Sturm Graz - to nawet nie są drużyny pokroju najsłabszego rywala (prócz Levadii), który stanął na drodze naszych ekip w ostatnich 10-ciu latach, czyli Steauy Bukareszt czy Anderlechtu...Prawda jest taka, że z LM w ostatnich 10-ciu latach szczęścia nie mieliśmy w ogóle, a jak nam ono pierwszy raz dopisało, to Skorża zrobił swoje. W Pucharze UEFA nasze drużyny prezentowały się już całkiem przyzwoicie. I nawet biorąc pod uwagę osiągnięcia Hapoelu i Maccabi, nie widzę wielkiej różnicy z naszymi osiągnięciami, z tym że Maccabi wykorzystało swoje dobre losowania w LM w 100%.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Salt The Fries (Post 934119)
Izraelska jest na pewno bogatsza, plus nie zaprzeczysz tych statystyk, które podałem w poście obok, nie heroizuję tej ligi, ani nie hiperbolizuję, bo to nie jest poziom nie do przeskoczenia, nie są daleko od nas

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Salt The Fries (Post 934104)
Polskiej piłce jeszcze dosyć daleko do Izraela w każdym aspekcie, a na pewno finansowym.

To jak w końcu jest?

Gucio25 14.07.2010 11:18

kibicować polskiej drużynie w europejskich pucharach?
oczywiście, ale nie takiej, która na każdym meczu śpiewa WTSK i wywiesza flagi z przekreśloną gwiazdą, nawet właśnie w europejskich pucharach (Zurych).

i tyle na ten temat. już prędzej "trzymam kciuki" za Ruch. Jaga wiadomo.

Salt The Fries 14.07.2010 11:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 934148)
To jak w końcu jest?

Finansowo jesteśmy za nimi, zdecydowanie, piłkarsko to już jest tylko i wyłącznie kwestia polemiki.

rw88 14.07.2010 11:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Salt The Fries (Post 934165)
Finansowo jesteśmy za nimi, zdecydowanie, piłkarsko to już jest tylko i wyłącznie kwestia polemiki.

Po zastanowieniu doszedłem do podobnego wniosku. Clue dyskusji jest takie, że mimo wszystko stać nas - przy wykorzystaniu całego aktualnego potencjału i jakiejś dozie szczęścia w losowaniach - na osiągnięcie wyniku podobnego do Izraela z poprzedniego sezonu, jak nie w tym sezonie, to w następnym sezonie, kiedy sytuacja w Wiśle i Legii powinna się już trochę znormalizować - bo niewątpliwie do osiągnięcia ponad 5-ciu punktów potrzeba nam co najmniej trzech równo grających ekip, lub ewentualnie dwóch, które osiągnełyby jakiś naprawdę znaczący sukces przy naszych możliwościach (np. 3 miejsce w fazie grupowej LM i ugranie jeszcze czegoś w LE + niezły występ drugiej z ekip w fazie grupowej LE) - druga wersja oczywiście bardziej wątpliwa.

emj10 14.07.2010 12:06

Sportowo jesteśmy w środku Europy na poziomie Danii, Szwecji, Norwegii, Słowacji i kilku innych krajów.

Finansowo przegrywamy z większością z nich, ale jak widać powoli zaczynamy płacić pensje zbliżone do tego co płacą średnie europejskie kluby.

Infrastrukturą przegrywamy praktycznie z każdą ligą czy to z południa, czy ze wschodu, czy północy Europy.

Jaki z tego wniosek?
Jeśli ten rok okaże się tak przełomowy jak niektórzy sądzą to dzięki oddaniu do użytku nowych stadionów, budowie baz szkoleniowych, a także większych pieniądzach od sponsorów i od telewizji wskoczymy na wyższy pułap jakości piłki nożnej i nie będziemy się już wstydzić jak graja nasze zespoły w europejskich pucharach.

_ukoL 14.07.2010 12:29

Cytat:

Zacznę od środka - Ligę Mistrzów Wisła osiągnęła w sezonie 2005/2006, ta została jednak odebrana krakowskiemu klubowi po skandalicznej decyzji sędziego o nieuznaniu gola dla Wisły, przesądzającego sprawę awansu.
Liczy się to co było, a nie to co mogło być. Wisła odpadła i nie zagrała w Lidze Mistrzów - tj. nie osiągnęła Ligi Mistrzów.

Cytat:

2002/2003 - Wisła Kraków - 1/8 Pucharu UEFA, 4:1 z Schalke, 4:1 z Parmą, minimalna porażka w dwumeczu po 3:3 w Rzymie i 1:2 w Krakowie z późniejszym półfinalistą tej edycji Lazio Rzym.
2003/2004 - Groclin Grodzisk - 1/32 Pucharu UEFA, po wyeliminowaniu Manchesteru City i Herthy Berlin.
2004/2005 - Amica Wronki - Faza grupowa Pucharu UEFA.
2006/2007 - Wisła Kraków - Faza grupowa Pucharu UEFA.
2008/2009 - Lech Poznań - 1/16 Pucharu UEFA, grupa z CSKA Moskwa, AS Nancy, Deportivo, Feyenoord.
Przywoływanie ciągle tego pamiętnego sezonu 02/03 i 03/04 staje się nudne!
Liczy się tu i teraz, bo chwalić się fazą grupową pucharu UEFA, gdzie Amica zbierała lanie od każdego i Wisła przegrywała wszystko prócz Bazylei, to nie jest powód do dumy.
Jedynie w ostatnich latach to Lech "poszalał" z tą 1/16 pucharu UEFA. Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, że jesteśmy w czarnej dupie.

Cytat:

I nawet biorąc pod uwagę osiągnięcia Hapoelu i Maccabi, nie widzę wielkiej różnicy z naszymi osiągnięciami, z tym że Maccabi wykorzystało swoje dobre losowania w LM w 100%.
Szczęściu trzeba umieć pomóc. My ciągle będziemy zwalać na brak szczęścia. Skoro nieszczęśliwym były losowania Tbilisi, Valerengi czy Levadii to ja już nie wiem kogo trzeba wylosować, Zakon Kawalerów Maltańskich?

radek2323 14.07.2010 12:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gucio25 (Post 934155)
kibicować polskiej drużynie w europejskich pucharach?
oczywiście, ale nie takiej, która na każdym meczu śpiewa WTSK i wywiesza flagi z przekreśloną gwiazdą, nawet właśnie w europejskich pucharach (Zurych).

i tyle na ten temat. już prędzej "trzymam kciuki" za Ruch. Jaga wiadomo.



dokladnie mysle tak samo jak ty !!!

rw88 14.07.2010 12:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtek_Lok (Post 934213)
Liczy się to co było, a nie to co mogło być. Wisła odpadła i nie zagrała w Lidze Mistrzów - tj. nie osiągnęła Ligi Mistrzów.

Dla mnie istotnym jest fakt, że sportowo sobie na ten awans zasłużyła, dla Ciebie to nie ma znaczenia i na tym skończmy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtek_Lok (Post 934213)
Przywoływanie ciągle tego pamiętnego sezonu 02/03 i 03/04 staje się nudne!
Liczy się tu i teraz, bo chwalić się fazą grupową pucharu UEFA, gdzie Amica zbierała lanie od każdego i Wisła przegrywała wszystko prócz Bazylei, to nie jest powód do dumy.
Jedynie w ostatnich latach to Lech "poszalał" z tą 1/16 pucharu UEFA. Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, że jesteśmy w czarnej dupie.

Jak mam porównywać osiągi drużyn izraelskich z naszymi, nie podając naszych osiągnięć "bo są nudne"? Nudne jest dla mnie wieczne wspominanie Dinamo, Valarengii czy Levadii, a Tobie to - jak przystało na typowego Polaka - to akurat nie przeszkadza, interesujące. Może i przegrywały, ale fazę grupową osiągnęły te drużnyny i to jest fakt - Maccabi też w grupie wszystko przegrało, a w podsumowaniu do którego się odnosiłem też zostało uwzględnione.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtek_Lok (Post 934213)
Szczęściu trzeba umieć pomóc. My ciągle będziemy zwalać na brak szczęścia. Skoro nieszczęśliwym były losowania Tbilisi, Valerengi czy Levadii to ja już nie wiem kogo trzeba wylosować, Zakon Kawalerów Maltańskich?

Jakbyś czytał dokładnie, to byś widział dokładnie o których losowaniach mówiłem i zauważył, że odnosiłem się w mojej wypowiedzi do konkretnych losowań drużyn Izraelskich, które to dały im w dużej mierze awans do LM. Levadia - wiadomo, tym razem daliśmy dupy na całej linii. Ale jest to jedyny taki przykład związany z LM w naszym wykonaniu, w 9/10 przykładach losowania mieliśmy niezbyt dobre w najlepszych przypadkach, a najgorsze z możliwych w większości przypadków. Pojedyncze porażki z drużynami typu Tbilisi czy Valarenga w przeciągu 10-ciu lat są nieuniknione w przypadku każdego kraju występującego w europejskich pucharach, KAŻDY kraj miewa podobne - choćby Rosenborg w poprzednim sezonie, który odpadł z 6-stą drużyną ligi azerskiej Qarabag Agdam.

_ukoL 14.07.2010 13:43

Cytat:

Dla mnie istotnym jest fakt, że sportowo sobie na ten awans zasłużyła, dla Ciebie to nie ma znaczenia i na tym skończmy.
Sportowo zasłużyła? Wisły Kraków Jerzego Engela sportowy poziom doskonale zweryfikowała w niedalekiej przyszłości Victoria Guimaraes. Podziękować za brak awansu możesz wielu piłkarzom na czele z Majdanem i Kłosem, których wsparł sędzia.

Cytat:

Jak mam porównywać osiągi drużyn izraelskich z naszymi, nie podając naszych osiągnięć "bo są nudne"? Nudne jest dla mnie wieczne wspominanie Dinamo, Valarengii czy Levadii, a Tobie to - jak przystało na typowego Polaka - to akurat nie przeszkadza, interesujące. Może i przegrywały, ale fazę grupową osiągnęły te drużnyny i to jest fakt - Maccabi też w grupie wszystko przegrało, a w podsumowaniu do którego się odnosiłem też zostało uwzględnione.
"Typowy Polak" - a Ty co lepszy jesteś? Ty jesteś inny Polak? Weź mi tu nie pieprz głupot. Fakt wielkim sukcesem i spełnieniem marzeń dla Naszych klubów powinna być faza grupowa Ligi Europejskiej, kpina. To totalne minimum, które powinno być realizowane przez Nasze kluby. Wisła awansowała przypadkiem z Iraklisem, a Amica wyeliminowała wtedy jeszcze słabszy Honved Budapeszt. Dziś na takich przeciwników nie ma co liczyć. Zapomnij. Nie porównuj też porażek w fazie grupowej Ligi Mistrzów z porażkami w fazie grupowej Ligi Europejskiej czy pucharze UEFA wcześniej.

Cytat:

Pojedyncze porażki z drużynami typu Tbilisi czy Valarenga...
Pojedyncze przypadki? :lol: Polskie kluby przypadkowo to kwalifikują się do dalszych gier w europejskich pucharach i przypadkiem pokonują lepszych od siebie! Przypadkiem nazywasz Tbilisi, Valerengę, zapewne Levadie też, to pogratulować Twojego toku myślenia. Obyś wkrótce nie dodał do swojej listy przypadków FC Szawle.

Cytat:

KAŻDY kraj miewa podobne - choćby Rosenborg w poprzednim sezonie, który odpadł z 6-stą drużyną ligi azerskiej Qarabag Agdam.
Każdy kraj miewa podobnie, co Ty opowiadasz, eh...

0 22 14.07.2010 14:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtek_Lok (Post 934264)
Sportowo zasłużyła? Wisły Kraków Jerzego Engela sportowy poziom doskonale zweryfikowała w niedalekiej przyszłości Victoria Guimaraes. Podziękować za brak awansu możesz wielu piłkarzom na czele z Majdanem i Kłosem, których wsparł sędzia. .

Lepiej pisać nowe dziady.. :lol:

_ukoL 14.07.2010 14:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 0 22 (Post 934287)
Lepiej pisać nowe dziady.. :lol:

Dokładnie! :-) Nie zapomnę ująć w "Dziadach", największego dziada, ps. Nędza. :lol:

palikot 14.07.2010 14:38

acha, to ze przegralismy z Vitorią Guimaraes, to znaczy, ze za nieuznaną bramke na 2:2 w Atenach, mozemy miec pretensje do swojego poziomu sportowego...grubo :O

_ukoL 14.07.2010 14:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 934300)
acha, to ze przegralismy z Vitorią Guimaraes, to znaczy, ze za nieuznaną bramke na 2:2 w Atenach, mozemy miec pretensje do swojego poziomu sportowego...grubo :O

A jaki poziom sportowy zaprezentowaliśmy w Atenach? Tak słaby Panathinaikos potrafił mimo trafienia w 89 min. bodajże dla Wisły podnieść się i wyciągnąć mecz na swoją korzyść. Owszem, Penksa trafił ale bramka została nie zapisana i odpadliśmy. To nie zmienia jednak faktu, że w Atenach nie pokazała Wisła takich umiejętności by pokonać PAO. Tak uważam ja i eot. Nie mam zamiaru zachwycać się pięknymi porażkami i wmawiać sobie co by było gdyby. Liczy się tu i teraz, a obecnie Wiśle bliżej do poziomu sportowego drużyn pokroju Levadii niż PAO. Nie rozumiem po co zakłamywać rzeczywistość. Pasja i przywiązanie to klubu to jedno ale zdrowy rozsądek to drugie.

rw88 14.07.2010 15:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtek_Lok (Post 934264)
Sportowo zasłużyła? Wisły Kraków Jerzego Engela sportowy poziom doskonale zweryfikowała w niedalekiej przyszłości Victoria Guimaraes. Podziękować za brak awansu możesz wielu piłkarzom na czele z Majdanem i Kłosem, których wsparł sędzia.

Fakty są takie, że u siebie Wisła wygrała 3:1, strzeliła na wyjeździe prawidłową bramkę na 2:2, sędzia gola niesłusznie nie zaliczył, puścił grę, poszła kontra i PAO wyrównało stan rywalizacji na 4:4, Wisła nie wchodzi do LM - czy gdzieś się po drodze pomyliłem w tym co mówię? Poza tym:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 934300)
acha, to ze przegralismy z Vitorią Guimaraes, to znaczy, ze za nieuznaną bramke na 2:2 w Atenach, mozemy miec pretensje do swojego poziomu sportowego...grubo :O

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtek_Lok (Post 934264)
"Typowy Polak" - a Ty co lepszy jesteś? Ty jesteś inny Polak? Weź mi tu nie pieprz głupot.

Lepszy? Pewnie nie. Inny? Z pewnością, bo staram się przynajmniej trochę bardziej obiektywnie patrzeć na otaczający mnie świat.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtek_Lok (Post 934264)
Fakt wielkim sukcesem i spełnieniem marzeń dla Naszych klubów powinna być faza grupowa Ligi Europejskiej, kpina.

Kto tak powiedział niby? Sam sobie dopowiadasz jakieś dyrdymały, a potem masz pretensje. Nie wiem czy zauważyłeś, ale jedynym celem jakim miałem było wypisanie osiągnięć naszych drużyn na tle osiągnięć drużyn izraelskich, nic więcej, nie oceniam, czy to dużo, czy to mało, w żadnym miejscu - prześledziłeś w ogóle czego wcześniejsza dyskusja dotyczyła? A jakbym miał oceniać te wyniki w ten sposób, z pewnością bym był bliżej powiedzenia, że to mało, niż że to dużo.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtek_Lok (Post 934264)
To totalne minimum, które powinno być realizowane przez Nasze kluby.

I tutaj zgoda.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtek_Lok (Post 934264)
Wisła awansowała przypadkiem z Iraklisem, a Amica wyeliminowała wtedy jeszcze słabszy Honved Budapeszt.

Kolejny przypadłość charakterystyczna dla "typowego Polaka" (cudzysłów świadomie użyty) - jak Wisła przegrywa, odpada w dużej mierze po błędzie sędziego, to oczywiście jest to głównie wina zbyt niskiego poziomu sportowego, jak Wisła wygrywa, to jakby inaczej - mamy tutaj "przypadek". Interesujące podejście do sprawy :lol:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtek_Lok (Post 934264)
Dziś na takich przeciwników nie ma co liczyć. Zapomnij.

Czy ja wiem? Nie sądzę, że Iraklis był drużyną gorszą niż aktualnie są takie drużyny jak BATE, Aris, CSKA Sofia, Lewski Sofia, Odense, czy Crvena Zvezda, a na te drużyny również prawdopodobnie będzie możliwość trafienia w IV rundzie. Wszystko zależy od losowania.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtek_Lok (Post 934264)
Nie porównuj też porażek w fazie grupowej Ligi Mistrzów z porażkami w fazie grupowej Ligi Europejskiej czy pucharze UEFA wcześniej.

Fakt, osiągnięcie mniejsze, ale porównywać w mojej opinii jak najbardziej można.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtek_Lok (Post 934264)
Pojedyncze przypadki? :lol: Polskie kluby przypadkowo to kwalifikują się do dalszych gier w europejskich pucharach i przypadkiem pokonują lepszych od siebie! Przypadkiem nazywasz Tbilisi, Valerengę, zapewne Levadie też, to pogratulować Twojego toku myślenia. Obyś wkrótce nie dodał do swojej listy przypadków FC Szawle.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtek_Lok (Post 934264)
Każdy kraj miewa podobnie, co Ty opowiadasz, eh...

Źle mnie zrozumiałeś, ale też jest tutaj trochę mojej winy ;) Pisząc "przypadek" miałem na myśli synonim słowa "zdarzenie" czy "sytuacja", nie "przypadek" w znaczeniu "niefart", a to zmienia postać rzeczy. Wisła bynajmniej nie odpadła przez przypadek z Levadią, tylko przez fatalny błąd Skorży w przygotowaniach i skandaliczną postawę zawodników, fakt niezaprzeczalny i nie da się z nim polemizować. Ale takie "zdarzenia" tak jak mówię są prawidłowością typową dla całego futbolowego świata, w samym tamtym sezonie doliczyłem się około 15 takowych bardzo dużych niespodzianek. W 2008/2009 było tego jeszcze więcej. Nie żebym w jakiś sposób wybielał nasze drużyny z tych przegranych, ale tak jak się zdarzą nam raz, dwa na sezon pogromy drużyn naprawdę dobrych (Beitar, Fredrikstad, Grasshoppers itd.), tak również od czasu do czasu zdarzy nam się duża wpadka (Levadia, Dinamo itd.).

Przy tym trzeba dodać, że faktem też jest to, że w pucharach odpadliśmy w poprzednim sezonie zdecydowanie za wcześnie i jest to fakt niezaprzeczalny. Nawet mimo tego, że Brondby, Breda, czy Club Brugge są naprawdę solidnymi rywalami, takowych trzeba pokonywać, jeśli chce się coś znaczyć w Europie. Ale też naprawdę podoba mi się to, w jaki sposób zaczął się dla nas ten pucharowy sezon, czyli celowanie tylko i wyłącznie w wynik, w zwycięstwo - styl nieistotny. Bo prawda jest taka, że tylko wyniki w tym momencie są ważne, mnie osobiście nie interesuje jak w Baku Lech się prezentował, że Szachtior momentami cisnął Ruch - istotne jest tylko to, że obie polskie drużyny chciały wygrać i cel zrealizowały. Nie ma gadki "chcemy się dobrze zaprezentować w pucharach", tylko raczej "chcemy wygrywać mecz po meczu" i to się chwali. Życzyłbym sobie, żeby Wisła również w ten sposób zagrała przeciwko Litwinom, takie podejśćie właśnie eliminuje do minimum możliwośći wpadki ze słabszymi rywalami. Nikt nam za bramki punktów do rankingu przydzielać nie będzie.

0 22 14.07.2010 15:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtek_Lok (Post 934293)
Dokładnie! :-) Nie zapomnę ująć w "Dziadach", największego dziada, ps. Nędza. :lol:

Ale moim zdaniem nie Ty, a inny Forumowicz pisze 'nowe dziady' :) :>


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 07:07.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl