![]() |
Pozwać brukowca na 1 mln i dwie pieczenie naraz:
1. będzie kasa 2. szmaty z brukowca przestaną pisać bzdury |
Cytat:
Kocurze, przypomnisz z kim Wisla wygrała jakikolwiek pozew ???? |
Cytat:
|
Cytat:
|
Kwota z powietrza. Ale jest wyraźny paragraf na pomówienie i oświadczenie nieprawdy.
Klub może oszacować straty wizerunkowe a potem niech się sąd wykaże. Nie może być tak że publicznie rzucasz gównem bez żadnej odpowiedzialności. @szprotson - nie pamiętam :) ale czasy (zarząd) się zmieniają ... mam nadzieję. |
Nic się nie uczycie, od początku roku było już parę takich "paszkwilów", a koniec końców okazywały się prawdą. Nie wiem na czym opieracie swój optymizm, że teraz jest inaczej.
|
Poza tym to jest nie do weryfikacji.
Będą wyciągi z konta zamieszczać? |
Cytat:
raczej Wisła że faktycznie zapłaciła i to co napisał dziennikarz jest nieprawdą i wpływa niekorzystnie na wizerunek klubu obawiam się niestety że z tym zapłaciła może być problem ... i sąd się nie będzie mógł wykazać |
Kocur napisał(a):http://www.wislakrakow.com/forum/ima...s/viewpost.gif
Pozwać brukowca na 1 mln i dwie pieczenie naraz: 1. będzie kasa 2. szmaty z brukowca przestaną pisać bzdury Cytat:
Przysługujące roszczenia to m.in. nakazanie przeprosin oraz zasądzenie stosownego zadośćuczynienia. Średnia kwota o którą wnosi strona powodowa w Polsce to ok. 80 tysięcy złotych. Średnia kwota zasądzana przez Sądy to ok. 20 tysięcy złotych. Największe i najbardziej spektakularne orzeczenia to m.in. w przypadku fałszywej informacji o śmierci Anny Przybylskiej, gdy ta jeszcze żyła przez co dzieci Anny Przybylskiej doznały ciężkiego szoku. Kwota wówczas zasądzona to 300 tysięcy złotych. Wisła może w każdej chwili wnieść do Sądu Okręgowego pozew o naruszenie dób osobistych (opłata 5% dochodzonej kwoty + 600zł jeżeli Wisła domaga się również przeprosin), ponieważ ochrony mogą domagać się również osoby prawne. Co do zasady w postępowaniu cywilnym to powód musi udowodnić swoją rację. W przypadku ochrony dóbr osobistych jest inaczej. Jest domniemanie prawne, że dziennikarz naruszył dobra Wisły Kraków i klub nic nie musi. To pozwany musi udowodnić, że to co napisał było prawdą. Wisła w tym postępowaniu mogłaby mieć zasądzone myślę ok. 100 tysięcy złotych. Jeżeli jednak wyszłoby na jaw, że to co napisała prasa było prawdą to klub skompromitowałby się na całej linii. Sprawa jest banalnie prosta. Nie widzę przeszkód czemu nie wnosić skoro. Jeżeli prawa jest po stronie Wisły to mamy łatwy pieniądz. Średnia czasu postępowania przed I inst. to co prawda 15,6 miesiąca, a przed drugą ok. 6,5 miesiąca jednak, czy jesteśmy na tyle bogaci by mieć wyrąbane na 100 tysięcy, które można łatwo podnieść, a przy okazji pokazać, że nie damy się szykanować przez nierzetelną prasę? Boję się, że nie podniesiemy tej kasy, bo jednak jest pewne prawdopodobieństwo, ze jest to prawda. Ps. Jak zawisł artykuł to Sarapata, która jest nomen omen Radczynią, mogła tego samego dnia wystosować pismo do Redaktora Naczelnego oraz Wydawcy o zaniechanie dalszych naruszeń. Wtedy artykuł jest zdjęty, a prasa publikuje sprostowanie, a jakby tego nie zrobili to narażają się na poważne konsekwencje prawne. Ciekawe dlaczego Sarapata tego nie zrobiła? Rzadko się odzywam, ale chciałem ochłodzić rozgrzane głowy. Prawo w tym przypadku jeżeli mamy rację jest po naszej stronie. Ja patrzę na to trochę inaczej, ponieważ po tym gdy Zarząd nie wysłał pisma do Wydawcy/Redaktora a wydał oświadczenie w internecie to już na 99% wiedziałem kto tu mija się z prawdą. Zawsze zostaje ten 1% |
Pozew o naruszenie dóbr osobistych? Oryginalna konstrukcja :D
To tak żeby ostudzić rozgrzane głowy studentów i absolwentów... |
Cytat:
|
Uprzejmie dziękuję za odpowiedzi.
Tak, jak zauważył kolega wyżej - wnosi się pozew o ochronę dóbr osobistych. Nie zajmuję się na co dzień prawem procesowym, ale z tego co się orientuję w praktyce problemem może być wniesienie opłaty od pozwu (nie stać nas). Chciałbym także zauważyć, że określone w pozwie żądania dotyczyć mogą wyłącznie bezprawnego naruszenia dóbr osobistych. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że dziennikarz dochował należytej staranności, ale został np. wprowadzony w błąd przez źródło i choćby z tego powodu jego działanie nie jest bezprawne. To tak na szybko, bo nie mam czasu zaglądać do komentarza do prawa prasowego. Abstrahując już od tego, czy żądanie jest uzasadnione, warto byłoby się zastanowić, czy ktokolwiek w Polsce zasądziłby na rzecz Wisły te miliony złotych. I również chciałbym młodszych kolegów uczulić na fakt, że prawo sobie, a życie sobie. Wracając do meritum - wiele klubów w Polsce nie płaci w terminie. Pytanie, czy przy tych opóźnieniach udaje się zachować płynność, czy nie. Czekamy na więcej informacji. |
Przepraszam za wiadomość powyżej, pisałem na szybko i z telefonu. Tak oczywiście pozew o ochronę dób osobistych.
Żądanie przeprosin to roszczenie niemajątkowe i nie jest oparte na zasadzie winy, a de facto na zasadzie ryzyka. Dziennikarz zatem pisząc nieprawdę o Wiśle, choćby go ktoś wprowadził w błąd narusza jej dobra osobiste i winien ją przeprosić. Opłata wynosi tutaj 600zł. Natomiast jakbyśmy chcieli dodatkowo zadośćuczynienia to wówczas płacimy dodatkowo 5% od kwoty której się domagamy czyli np. 5 tysięcy, gdy domagamy się 100 tysięcy zadość uczynienia i tutaj jest to oparte już na zasadzie winy. Dziennikarz musiałby udowodnić, ze np. ktoś celowo wprowadził go w błąd. To tak gwoli ścisłości. Nie kontynuując już tego wątku, uważam po prostu, że czasem w pewnych sytuacjach Zarząd powinien odmówić komentarza, ewentualnie wyjaśnić, iż sytuacja klubu jest taka a nie inna i zapewnić o tym, iż Zarząd robi wszystko co w jego mocy, aby uregulować zaległości jak najszybciej. Jestem przekonany, że gdyby tak rozwiązano zaistniałą sytuację wówczas prasa nie miała by pożywki. |
Spory sądowe ciągną się latami. Jaki jest cel w 3letnim procesie, żeby na koniec usłyszeć "przepraszam" za słowa, których nikt już nie pamięta?
|
Optymistycznie zakładając, że słowa takie by się usłyszało. Pomiędzy jakimś niszowym artykułem o wypłacie połowy wynagrodzenia a bezprawnym naruszeniem dobrego imienia klubu piłkarskiego skutkującym wyrokiem zasądzającym przeprosiny i zadośćuczynienie jest droga jak z Reymonta do Ligi Mistrzów...
Szkoda czasu na ciągnięcie tego tematu, no chyba że ktoś naprawdę bardzo chce się popisać czysto teoretyczną wiedzą zdobytą na części ogólnej cywila ;) |
Zwietrzyli szanse to jadą na całego
Działania Wisły Kraków wstydem na całą Polske http://eurosport.onet.pl/pilka-nozna...-polske/81c0hw Trudno o bardziej nieudolne pożegnanie człowieka, który klub ma w sercu. Wisła Kraków poinformowała o rozstaniu z Alanem Urygą internetowym komunikatem. - To ludzki błąd, informacja została opublikowana zbyt szybko â mówi prezes Białej Gwiazdy Marzena Sarapata. Wisła długo zwlekała z podaniem Urydze informacji, czy ma zamiar przedłużyć z nim kontrakt. - Po 15 latach spędzonych w klubie nikt nawet nie podszedł do mnie, aby ze mną szczerze poinformować â mówił po ostatnim meczu minionego sezonu. I tak było do końca. Na początku tygodnia klub poinformował agenta piłkarza, że umowa nie zostanie przedłużona. Piłkarz nie został zaproszony na rozmowy. Wczoraj za pomocą krótkiego komunikatu Wisła poinformowała kibiców o rozstaniu z Urygą. - Wolałbym w cztery oczy... Ale dziękuję â skomentował wychowanek klubu na jednym z portali społecznościowych. Post wkrótce został usunięty. Sarapata przyznaje, że sprawa wymknęła się spod kontroli. - Źle to wyszło, ktoś zbyt szybko opublikował komunikat. Bardzo żałujemy, że stało się to w ten sposób. Zapewniam, że zaplanowaliśmy specjalne podziękowanie dla Alana, bo jesteśmy świadomi, jak dużo czasu spędził w Wiśle â mówi prezes krakowskiego klubu. Uryga spędził w Wiśle większość swojego życia. Najwięcej meczów rozegrał w ostatnich trzech sezonach, nigdy nie był kluczowym piłkarzem, ale przydawał się w razie problemów kadrowych. Ostatnio wiele działo się w jego życiu â został ojcem, w ostatniej chwili wypadł też z kadry reprezentacji Polski na Euro U21. - Mam żal do trenera, bo mówił, że powoła mnie na turniej, jeśli wiosną rozegram kilka meczów ligowych. Spełniłem ten warunek, ale trener nie znalazł dla mnie miejsca â mówi Uryga. Teraz musi szukać nowego klubu. Jego agent prowadzi poszukiwania już od pewnego czasu, ale do tej pory Uryga nie podpisał z nikim kontraktu. Biała Gwiazda rozstaje się nie tylko z nim. Z klubu odchodzą m.in. wszyscy trzej bramkarze, a także Mateusz Zachara â łącznie ośmiu piłkarzy. Krakowianie nowych piłkarzy szukają głównie w Hiszpanii. Wzmocnienia są konieczne, bo obecnie w kadrze drużyny Kiko Ramireza jest raptem kilkunastu piłkarzy z ligowym doświadczeniem. |
No i z wywiadu wynika, że zawiodła komunikacja między agentem piłkarza a samym piłkarzem. Z artykułu wynika, że na początku tygodnia agent AU był poinformowany, że umowa nie zostanie przedłużona.
|
Teraz to się wszyscy mogą tłumaczyć, ale wyszło jak zwykle - amatorszczyzna. Czym innym jest "informowanie agenta" a czym innym spotkanie się z piłkarzem i powiedzenie mu: słuchaj Alan, jesteś fajny chłop, ale już twój czas tu się skończył
|
Mądry człowiek po szkodzie.Tak się nie robi zaproś do klubu i powiedz co i jak
|
|
|
Gówno widać na tym skanie ale pewno nawiązanie do wywiadu że nadal potrzebujemy wzmocnień.
|
Cytat:
masz napisane "Wisla potrzebuje wzmocnien" i wedlug faktu Kiko Ramiez niczym wygłodniały bulterier nachodzi zarzad klubu, wali siekierą w stol i wykrzykuje ze potrzebuje wzmocnien, inaczej walnie fochem i wroci trenowac profesjonalną druzynę w 4 lidze hiszpanskiej. A calkiem serio.. Kiko nawet spi z usmiechem na twarzy.. on wie ze złapał pana Boga za nogi.. prowadzenie Wisly to dla niego ogromne osiagniecie, wyroznienie, prestiz i szansa na wielokrotnie wiekszy zarobek. To dla niego przeskok z malucha do mercedesa więc generalnie siedzi cicho bo takiej fuchy moze juz nie znalezc. fakt = gazeta wyborcza. niczym sie nie roznią |
Cytat:
z tym się nie zgodze |
za nic nie otrzymaliby dwukrotnie statuetki "hieny roku" za wyjątkowe pie.rdolenie bzdet, zreszta to niemiecka gazeta (Ringier Axel Springer) , na poziomie Newsweeka innej hieny stulecia Tomasza Lisa
|
Postarałeś się z materiałem nie ma co :rotfl: można było by wrzucić duży skan
|
Cytat:
|
Jak będę miał możliwość to kupie i wrzucę
|
Junco: WIELKIE DRUŻYNY ŻYJĄ CYKLAMI. WISŁA TEŻ WRÓCI DO GÓRY
http://www.tomaszcwiakala.pl/wielkie...wroci-do-gory/ |
^^
Bardzo ciekawy wywiad. Po przeczytaniu go jeszcze bardziej doceniam Junco. Cieszę się, że to on odpowiada za transfery bo to osoba która naprawdę ogarnia temat. Pomyślcie gdybyśmy mieli taki budżet transferowy jak powiedzmy 10 lat temu a odpowiedzialnym za transfery był Junco... |
Cytat:
|
Cytat:
|
Junco już przecież pracował w naszym klubie za młodu. Najpierw w dziale marketingu, potem był szefem zagranicznego scoutingu. Nie wiem jednak jacy piłkarze trafili do nas z jego polecenia w owym czasie. Może ktoś ma takie informacje.
|
Podobno m.in. Marcelo i Jirsak, tak kiedyś czytałem.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
KIKO RAMIREZ: DOSTAJĘ TELEFON I MYŚLĘ: „CRACKOVIA? NO NIE…”
http://www.tomaszcwiakala.pl/dostaje...ckovia-no-nie/ |
Wklejam "artykuł" ze sport.pl. Tytuł: Wisła zalega piłkarzom z pensjami za 3 miesiące. Link z gazeta.pl: Nowe. Wisła za moment nie będzie miała żadnego piłkarza? Fatalne wieści. Autor: Michał Madanowicz
Wisła Kraków wypłaciła swoim piłkarzom zaległą część pensji za marzec, ale wciąż zalega z wynagrodzeniem za ostatnie trzy miesiące - wynika z informacji zdobytych przez dziennikarza Sport.pl Sebastiana Staszewskiego. Po raz pierwszy o zaległościach klubu wobec piłkarzy serwis Sport.pl informował w maju. Kilka tygodni później, na zgrupowaniu reprezentacji Polski, informacje Sebastiana Staszewskiego potwierdził ówczesny zawodnik Wisły Krzysztof Mączyński. - Nie będę nikogo okłamywał. Jeśli chodzi o moją osobę, to ostatnią pensję otrzymałem za luty. Premię chyba też - przyznał pomocnik, którego w Wiśle już nie ma. Na początku lipca podpisał dwuletni kontrakt z warszawską Legią. 9 czerwca do piłkarzy dotarły przelewy za połowę marca. Po kilku kolejnych tygodniach klub uregulował zaległości za pozostałą część tego miesiąca. Wciąż jest jednak dłużny zawodnik wypłaty za kwiecień, maj i czerwiec.Oznacza to, że teoretycznie zawodnicy Wisły mają prawo skorzystać z uchwały PZPN z dnia 27 marca 2015 roku, która daje im prawo rozwiązania umowy z winy klubu, jeśli ten zalega im pensje za co najmniej dwa miesiące. Koniec cytatu. Przyznam, że mnie zatkało. Tak jawnie nieżyczliwego i tendencyjnego artykułu chyba jeszcze nie czytałem. Gdzie potwierdzenie w drugim źródle? Gdzie opis procedury rozwiązywania kontraktu? Gdzie komentarz klubu? Gdzie szersze tło ligowe? Uważam ten tekst za absolutny skandal. Wiem, że mi napiszecie, że to gazeta.pl, czyli dno. Potwierdzam. Gazeta.pl to absolutny ściek. |
W 100% z toba sie zgadzam. Tez bylem oburzony gdy to przeczytalem. Juz od pewnego czasu wyglada na to ze Gazeta.pl uwielbia pisac negatywnie o Wisle. Fakt, klub ma swoje problemy ale na gazeta.pl sa one ciagle wyolbrzymiane. Dodam jeszcze ze Wisla jako jedyna druzyna ekstraklasy na ich stronie nie ma swojego dzialu z wiadomosciami o klubie.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:30. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl