![]() |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
|
|
Cytat:
No to mamy niemal namacalne dowody:) |
Cytat:
Cytat:
Ja widzę tylko to co czytam, czylil RAZ zamiast 1000 zł miesięcznie za ZUSy, płaci troche ponad 600 zł kwartalnie (200 zł msc) na KRUS. Łatwo policzyć, że jego 10k rocznie brakuje w ZUSie, a więc trzeba dołożyć z kasy na emerytury moich dziadków. |
Nie kolego, ty nie widzisz tego co czytasz-ty widzisz tylko to, co chcesz widzieć.
|
Prawda jest taka, że Bieńkowska wypadła słabo i tyle, ale zostanie komisarzem.
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Albo lepiej - podwójmy składkę na ZUS. Twoi dziadkowie dostaną więcej, a może i ZUS walnie jakąś nową siedzibę w marmurze, ku chwale Ojczyzny! Im szybciej się to rozpieprzy tym lepiej. Edit: Zapomniałem jeszcze wspomnieć o wszystkich uprzywilejowanych emerytach. Zmieniam zdanie - podnieśmy składkę 3krotnie. Uprzywilejowani przecież poczują się urażeni, jeśli Twoi dziadkowie dostaną podwyżkę a oni nie. Myślę, że dla partyjniaków (nie)minionego ustroju też przydałby się jakiś specjalny bonus, ale to już temat do dłuższej dyskusji; trzeba różnicować, jeden jest bardziej zasłużony, drugi mniej. |
Troche nie na temat,ale jest to uzupelnienie tekstu ktory wczesniej wkleilem.
Prosze pare slow od Ziemkiewicza: Shit happened, czyli jak się dałem wydymać Onetowi (ku przestrodze) 7 października 2014 o 14:57 Ta historia ma dwa początki i oba są znane bywalcom tej strony. Pierwszy: zgłosili się do mnie przedstawiciele onetu i zaproponowali udział w swoim nowym projekcie. Rzecz wyglądała obiecująco. Kusiła możliwość pisania komentarzy na bieżąco, w dowolnej ilości i na dowolne tematy, zaproponowany sposób współpracy – własnoręczne publikowanie tekstów, na zasadzie podobnej do salonu24, oraz sposób wynagradzania, zależny tylko od licznika wejść. Osoby, z którymi rozmawiałem, były kompetentne i rozsądne, zaproponowana umowa wyglądała dobrze – był tylko jeden szkopuł, stałej obecności na tym portalu nie dało się łączyć z pisaniem dla konkurencyjnej interii. Ta z kolei, gdy poinformowałem ją o propozycji, odparła uczciwie, że nie może jej „przebić”. Po namyśle zdecydowałem się rozwiązać od 1 października współpracę z Interią i przyjąć ofertę Onetu. W czasie, gdy te rozmowy się zaczynały – to początek drugi – zdarzyło mi się twitterowe „shit happened”. Skomentowałem sprawę gdańskiego zakonnika, pomówionego o gwałt. Twitt zawierał link do opisu tej sprawy, ale mimo to na wszelki wypadek krótko ją tu przypomnę. Wspomniany zakonnik, odbywający nowicjat u Dominikanów, odziedziczywszy jakiś wielki spadek, najwyraźniej stracił powołanie do habitu, zaczął się wymykać z klasztoru i używać życia. Podczas jednej z takich wypraw poznał kobietę (dorosłą), która nie wiedząc, kim jest jej przygodny towarzysz, piła z nim do późnej nocy w hotelu, potem – bynajmniej nie zmuszana – poszła z nim „do numeru”, później zaś ogłosiła mediom i prokuraturze, że została zgwałcona. Trudno nie podejrzewać, że po prostu dowiedziała się o spadku i postanowiła frajera „skubnąć”. Podejrzenie takie graniczy wręcz z pewnością wobec faktu, iż kiedy zaczęły się przewidziane prawem czynności sprawdzające, pannica wymiękła i wycofała oskarżenie pod mało przekonującym pretekstem, że odbyty w pijanym widzie stosunek z równie pijanym zakonnikiem po cywilu stanowił tak wielką traumę, iż nie chce już do tego wracać. Mój komentarz, z konieczności ścieśniony do 140 znaków, miał znaczyć tyle, że jeżeli czyn, którego dopuścił się hasający poza zakonem oblat był gwałtem, to takich „gwałcicieli” jest w Polsce co wieczór dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy. Zwyczaj, że mężczyzna przychodzi do baru, by coś „wyhaczyć”, a kobieta by zażyć przygody (czasem z nadzieją, że okaże się ona czymś więcej, niż przygodą) jest powszechny, alkohol w tej sytuacji – również. A i sytuacja, że osoba, która po paru drinkach chętna była do zbliżenia, rano, delikatnie mówiąc, ocenia swój wieczorny wybór jako pochopny, też do rzadkich nie należy. Gdyby facet nie był zakonnikiem, od razu po pierwszym oskarżeniu rozjechanym przez media, bez żadnej próby weryfikacji wiarygodności słów rzekomej ofiary (ksiądz-gwałciciel, cóż za gratka!) pies z kulawą nogą nie zająłby się tą sprawą, a ja, nie mając czego komentować, nie stałbym się obiektem pomówień, nienawistnych insynuacji, kpin i obleśnych żartów o mniemanej mizerii mego życia intymnego, w których zresztą celowały takie wzorce seksualnej atrakcyjności jak Tomasz Piątek czy Karolina Korwin Piotrowska. Nie będę się rozwodził nad chamstwem i podłością rozmaitych osób, zawsze powtarzałem, że zawodowy bokser, który się skarży, że go biją, jest żałosny – nawet jeśli ciosy, które się posypały obficie, były par excellence poniżej pasa (niektórzy nie mieli nawet skrupułów by atakować także moją żonę i córki). Na inny raz zostawiam też fakt, iż dotknąłem – niezręcznie i w dużym stopniu niechcący – bardzo ważnego społecznego problemu, jakim jest histeria „antyprzemocowa”, wskutek której niedługo każdy stać się może „gwałcicielem” w podobny sposób, w jaki państwo Bajkowscy okazali się znęcać nad swoimi dziećmi. O tym przyjdzie pisać zapewne jeszcze nie raz. Dla tej historii ważne jest, że cały hejt przeciwko mnie urządzony był właśnie wtedy, gdy rozpinałem umowę z Interią i dopinałem z Onetem. Nikomu w tym drugim portalu to jakoś nie przeszkadzało w podejmowaniu wobec mnie zobowiązań. Wczoraj, w poniedziałek 6.10 pracownica Onetu, z którą ustalaliśmy techniczne sprawy, zapytała mnie o dalsze plany, żeby przygotować działania promocyjne. Odpisałem jej, że w środę zamierzam wrócić do tematu „gwałtów” (tak napisałem, w cudzysłowie) i odnieść się do licznych w bieżących tygodnikach oskarżeń pod moim adresem. Dziś rano okazało się, że moje konto na Onecie zostało zablokowane, dotychczasowe komentarze usunięte, a w mojej skrzynce mejlowej jest list od jakiejś pani Moniki Lech (wcześniej w rozmowach nie uczestniczyła) która jest ponoć szefową projektu i jako taka „korzysta ze swych prerogatyw”, by mnie z niego wykluczyć. Pani Lech uraczyła mnie kwiecistym wykładem z którego wynikało, w skrócie, że gwałt jest rzeczą złą, a także informacją, iż „zmroziła ją” moja zapowiedź odpowiadania na Onecie na oszczerstwa pod moim adresem, więc zrywa ze mną dopiero co zawartą umowę. Wyznam szczerze – nie wierzę pani Lech jak przysłowiowemu psu. Nie wierzę, żeby duży portal zatrudniał jako szefową istotnego projektu egzaltowaną siksę, której np. nie przyszło do głowy, żeby skontaktować się ze mną, poinformować o swym „zmrożeniu” i zapytać, co właściwie zamierzam w środę opublikować – co albo by ukoiło jej lęki, albo pozwoliło wynegocjować jakąś cywilizowaną formę wycofania się ze współpracy. Nie wierzę też, by o moim twicie, którego – jak napisał felietonista „Rzeczpospolitej” – nie komentował jeszcze chyba tylko prymas Polski, dowiedziała się dopiero dziś. Podejrzewam, że prawdziwe motywy Onetu są zupełnie inne. Ale „czego nie wiemy, tego nie wiemy”, jak pisał Bułhakow. Wiem jedno – nikt mnie jeszcze tak nie wyrolował, jak „grupa RAS”. Cóż, człowiek całe życie się czegoś uczy. |
Z cyklu „zagraniczne media o Polsce”, Joanna Berendt z Gazety Wyborczej dla New York Times. CZĘŚĆ II
http://www.zelaznalogika.net/z-cyklu...imes-czesc-ii/ Cytat:
|
Jak to za PISu było i wcześniej za SLD i później za PO czyli jak polska mafia lewicowa o którą się rżniecie tu na forum działa w praktyce:
|
Oglądać i uczyć się a nie .......ić kto lepiej ogarnia grę polityczną :D
Z materiału wyciągniecie: -skutki podwyższania płacy minimalnej -jak NIE NALEŻY interpretować podwyżki średniej placy -Jak to jest że bezrobocie rośnie, skoro powstaje najwięcej miejsc pracy w UE :D |
Cytat:
Zaraz Ci Szpen napiszę, że jesteś malkontentem, że Polacy to pesymiści i że zamiast szklanki do połowy pełnej widzą pustą :D |
Cytat:
płaca minimalna - to po co związkowcy i PiS tak chcą ją zwiększać? PO zwiększa ją racjonalnie, a nie na hurra. wydatki państwa na autostrady i inne inwestycje - kłoci się to z przytoczonym przez niego i PO tekstem, ze w Polsce powstaje najwięcej miejsc pracy. To własnie dzieki inwestycjom (przy ich budowie) oraz dzięki nim (budowa fabryk, magazynów przy trasach itd) Zarobki - nie od dziś wiadomo, że do średniej w Polsce trzeba dodać minimum 25% które wypłacane jest pod stołem. Cały handel i obsługa klienta oparty jest na wynagrodzeniach prowizyjnych wypłacanych w kopertach. To samo prace letnie przy zbiorach itd. aha, zapomniałem dodać, że Polacy to pesymiści :) wystarczy zobaczyć tłumy ludzi i ich koszyki w supermarketach w weekendy i na parkingi przed nimi. Bieda aż piszczy :D |
Cytat:
Ty widzisz tylko jedno. Zresztą nie tylko ty. Jak ktoś krytykuje rząd, to musi być za Pisem i odwrotnie :help: Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Nawet jakżeś się Pan (nie poraz pierwszy) pier_dolnął- odnośnie płacy minimalnej jest TO SAMO. Zbiory owoców. Aleś się wyłożył. To praca NA AKORD (czyt. im więcej zbiorę, tym większa kasa). A jeśli stawka godzinowa, to żałosna. Aaa. Bym zapomniał- zniesiecie te śmieciówki czy nie? Cytat:
Cytat:
http://www.youtube.com/watch?v=9P2QTdS9ItU |
Placy minimalnej w obecnej formie nie powinno byc bo tak jak wielokrotnie powtarzalem niczego ona nie gwarantuje, a poza tym sluzy jedynie roznym machinacjom, ktrych celem nie jest na pewno dobro pracownika zarabiajacego 1300 zl. Na dobra spawe podniesienie placy minimalnej do 2500 zl brutto co postuluja ZZ niewiele by zmienilo, bo dalej bylaby to glodowa pensja niewiele przekraczajaca minimum socjalne dla rodziny.
Bezrobocie spada. To fakt niezaprzeczalny, ale nie idzie za tym wzrost efektywnosci pracownikow oraz zmian w organizacji pracy. Jestesmy daleko za murzynami dlatego tutaj bedzie się jeszcze przez lata zarabiac po 15 zl na reke, gdzie na zachodzie zaplaca tyle samo ale w euro. Kwota wolna od podatku zajal się wreszcie TK. Zamiast wrzucac te bzdurne socjale i ulgi na kolejne dzieci zwiekszmy kwote do podatku do poziomu obecnej placy minimalnej i za jednym zamachem odejdzie koniecznosc stosowania placy minimalnej, a sprawa smieciowek sama się rozwiaze. Koszt dla panstwa rzedu kilku mld zlotych rocznie. |
Po 9 latach procesu Wałęsa przegrał z Wyszkowskim
http://fakty.interia.pl/polska/news-...97#pst80450131 Przy okazji list Anny Walentynowicz do Wałęsy: http://alexjones.pl/pl/aj/aj-inne/aj...Bnia-1995-roku |
Gdyby każda debata w Polsce tak wyglądała, to bylibyśmy pięknym, bogatym krajem! Wzór dyskusji!
Poziom dyskusji bardzo dobry. Tak to powinno wyglądać. Tak powinna wyglądać rozmowa o polityce a nie ten syf co nam POPIS serwuje. Polecam, szczególnie końcówkę... |
Podajcie mi portal informacyjny, nie stronniczy podajacy suche fakty... istnieje taki?? :)
|
Serwis Sfora.pl?
|
Cytat:
http://niewygodnefakty.salon24.pl/56...polsce-podzial http://i.imgur.com/meXtbrr.jpg |
premierzyca złapała wirusa choroby filipińskiej ? http://www.youtube.com/watch?v=N8oCFy8dCzI
|
większy obrazek wrzuć baranie bo nie widać...
|
Cytat:
|
Grafikę wrzucił jednak całkiem sensowną, choć nie pełną.
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Uprawnionych do głosowania jest 30 milionów, a więc media opisane wyżej trafiają maksymalnie do 10% z nich ... |
Cytat:
|
Bardzo ciekawie kompunuje się to z tym :)
http://niezalezna.pl/60246-porazajac...mowych-mediach Ciekawe. " Fakt" tabloid z największym nakładem w PL, a tutaj taki marny mały okruszek w torciuku.... :D Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:03. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl