Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Mareq 20.06.2009 23:48

Cytat:

ale sądzę że tą wypowiedzią PiS dodał do swojego wyniku koło 50-100k głosów.
Przecież ta wypowiedź była po wyborach .
Zresztą była kontrą kontry redaktora na wypowiedź prezesa , że wstydził by się pracować w radiu zet i powstała pod wpływem ,,chwili''( i jak można było zauważyć nagłego wzburzenia emocjonalnego prezesa) a nie żadnego wcześniejszego przygotowania.
Jeżeli nawet nie orientujesz się kiedy ta wypowiedź padła i w jakim kontekście , to ewidentnie widać , że jest to jedynie zaślepiona obrona mitu Strategosa Jaroslawa Kaczyńskiego a nie próba rzetelnej oceny sytuacji .

wislak68 21.06.2009 00:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 748521)
Przecież ta wypowiedź była po wyborach .
Zresztą była kontrą kontry redaktora na wypowiedź prezesa , że wstydził by się pracować w radiu zet i powstała pod wpływem ,,chwili''( i jak można było zauważyć nagłego wzburzenia emocjonalnego prezesa) a nie żadnego wcześniejszego przygotowania.
Jeżeli nawet nie orientujesz się kiedy ta wypowiedź padła i w jakim kontekście , to ewidentnie widać , że jest to jedynie zaślepiona obrona mitu Strategosa Jaroslawa Kaczyńskiego a nie próba rzetelnej oceny sytuacji .

Mareczku,

A skąd Ty wiesz o której wypowiedzi my dyskutujemy?

Mareq 21.06.2009 00:08

Wystarczy umiejętność czytania ze zrozumieniem.
Nie odwracaj kota ogonem .

wislak68 21.06.2009 00:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 748528)
Wystarczy umiejętność czytania ze zrozumieniem.
Nie odwracaj kota ogonem .

Jeśli wystarczy tylko tyle to jedno z dwóch: albo nie masz tej umijętności, albo powinieneś przeczytać jeszcze raz ale bardziej uważnie. Miłej lektury i dobranoc!:D

Mareq 21.06.2009 00:27

Mam Ci udowodnić , że ziema jest okrągła ?
OK

Wątpie żebyś był na tyle naiwny , żeby przekładać wypowiedź o ZOMO z przed 3 lat na rozkład głosów w wyobarach do PE 2009 . Szczególnie , że powołujesz się ciągle na ,,środowiska AKowskie'' , co ewidentnie wiąże się z ostatnią wypowiedzią strategosa Kaczyńskiego, która miała miejsce po wyborach i którą to wypowiedź w swoich postach przywołał Sandbender a Ty w swojej dyskusji z nii odnosiłes się bezpośrednio do niej . Wcześniej napomknął o niej Sambo i też powołując się na jej odbiór w środowiskach AKowskich , stwierdziłeś , że to był świetny marketing polityczny. Chyba że na poczatku strony słowo wypowiedź oznacza dla Ciebie A a na końcu mimo iż w dyskusji nie pada problem innej wypowiedzi i dyskusja toczy się ciagle wokół AK i wyborów do PE , to nagle słowo wypowiedź oznacza dla Ciebie B :)
Wtedy wszystko jest jasne .
To był świetny marketing polityczny ...deklaratoryjny .

Romy S. 21.06.2009 00:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cytat (Post 748041)
90% ludzi w Polsce nie miało i nie ma nic wspólnego z AK.

99,9% ludzi w Polsce nie miało i nie ma nic wspólnego z Grunwaldem.

Wniosek: jesteśmy Germańcani czy innymi Krzyżakami.

Polityka jak sprzedajna *****a nie znosi statystyk, a idąc takim tokiem rozumowania zapomina się o czymś takim jak tożsamość narodowa.
To, że u każdego wywodzi się ona z ciut innych korzeni to już mały drobiazg, o którym zarówno Jarosław Kaczyński jak i wielu z nas po prostu zapomina.

wolfy 21.06.2009 01:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Romy S. (Post 748535)
Polityka jak sprzedajna *****a nie znosi statystyk, a idąc takim tokiem rozumowania zapomina się o czymś takim jak tożsamość narodowa.
To, że u każdego wywodzi się ona z ciut innych korzeni to już mały drobiazg, o którym zarówno Jarosław Kaczyński jak i wielu z nas po prostu zapomina.

Niestety, czasy komunizmu i przemian ustrojowych bardzo brutalnie rozprawiły się z tym co chciałbyś widzieć jako naszą tożsamość. Wątpię, czy poza zbiorem mniej lub bardziej beztreściowych symboli cokolwiek takiego jeszcze istnieje.

sandbender 21.06.2009 01:51

Ok, rozumiem Twój punkt widzenia, nie do konca się z nim zgadzam, więc na razie pozostane przy swoim. Przemyślę, może zrewiduję swoje poglądy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 748519)
Ale już zupełnie nie mogę zrozumieć w jaki sposób wywnioskowałeś że z jego wypowiedzi ma wynikać pogarda dla wszystkich innych? Ja rozumiem jeszcze pogarda dla ubeków, komuchów i sowieckich agentów (sam mam do nich bardzo podobny stosunek) ale dlaczego do wszystkich innych (w tym chociażby do Ak-owców?)?

Niedokładnie napisalem. Pisząc o "wszystkich innych" miałem na myśli te środowiska z którymi on sie nie utożsamia. Czyli nie zaliczam do tych "innych" ludzi z AK. No, ale przemyślę tą "pogardę".

@Romy S.
Założenie ładne tylko wniosek kiepski. Równie dobrze możemy być Zulusami ;>

@Wolfy
Tożsamość narodowa jest kształtowane między innymi przez te symbole. Więc dobrze, że chociaż taka jest.

0 22 21.06.2009 02:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 748519)
Straty (jeśli były) były znikome bo jak napisałem już wcześniej środowiska ubecko-PZPR-owskie na PiS i tak nie głosują. Dlatego uważam że z punktu widzenia wyniku wyborczego ta wypowiedź była dobra: obruszyła tych którzy na PiS i tak nie zagłosują dodała dodatkowych głosów ludzi którzy potencjalnie mogli zagłosować na PR czy LPR (czytaj Libertas)

Zdecydowanie zaprzeczam. Głosowałem na PR i po takim tekscie zdecydowanie wyboru nie zmienie. Nie mozna tak mówić. Wiem o co chodziło, postawa, poglady, wartosci, ale... zwyczajnie nie mozna tak mówić. AK to coś ponadpartyjnego i wykorzysytwanie tego do gierek politycznych jest skandaliczne.

Znasz kogos kto zagłoswał na PR, ze mówisz takie rzeczy?

Maciejj 21.06.2009 17:24

http://blogmedia24.pl/node/15363

nic nie napisze........

wislak68 21.06.2009 19:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 748534)
Mam Ci udowodnić , że ziema jest okrągła ?
OK

Wątpie żebyś był na tyle naiwny , żeby przekładać wypowiedź o ZOMO z przed 3 lat na rozkład głosów w wyobarach do PE 2009 . Szczególnie , że powołujesz się ciągle na ,,środowiska AKowskie'' , co ewidentnie wiąże się z ostatnią wypowiedzią strategosa Kaczyńskiego, która miała miejsce po wyborach i którą to wypowiedź w swoich postach przywołał Sandbender a Ty w swojej dyskusji z nii odnosiłes się bezpośrednio do niej . Wcześniej napomknął o niej Sambo i też powołując się na jej odbiór w środowiskach AKowskich , stwierdziłeś , że to był świetny marketing polityczny. Chyba , że na poczatku strony słowo wypowiedź oznacza dla Ciebie A a na końcu mimo iż w dyskusji nie pada problem innej wypowiedzi i dyskusja toczy się ciagle wokół AK i wyborów do PE , to nagle słowo wypowiedź oznacza dla Ciebie B :)
Wtedy wszystko jest jasne .
To był świetny marketing polityczny ...deklaratoryjny .

Mareczku,
W rzeczy samej odnisłem się do cytatu sandbendera. W momencie kiedy to robiłem (wynikało to z kontekstu poprzedniej dyskusji) wydawało mi się że chodzi mu nie o konkretny cytat (i tu muszę przeznać szczerze że w tym momencie nie znałem nawet tej wypowiedzi JK i jej kontektsu ze względu na to że ostatnio byłem dość zajęty i nie miałem czasu śledzić nowych histerii prasowych) ale o całokształt przekazu jaki PiS stara się wysłać do środowisk kombatanckich. A ten jeśli prześledzić go bardziej dokładnie jest właśnie skonstruowany na bazie podobnej dychotomii (patriotyczny obóz post-Akowski vs obóz nie patriotyczny). I tak jak napisałem wcześniej podobne przesłanie na spotkaniach wyborczych spotykało się z bardzo przychylnym odbiorem tych środowisk co znalazło wyraz w wynikach głosowania. W tym sensie było to "marketingowo skuteczne" i o tym pisałem. Oczywiście to nieporozumienie jest moją winą tym niemniej odnoszę wrażenie (sadząc z treści jego postu powyżej) że sandbender doskonale zrozumiał o co mi chodzi. Nie zmienia to faktu że jestem Ci Mareczku winnien podziękowanie za zwrócenieuwagi na ten szczegół który z całą pewnością pozwolił nam (znaczy mnie i sanbenderowi) lepiej zrozumieć nasze intencje.
Niestety nie byłbym sobą gdybym do tych pochwał nie dodał łyżki dziegdziu: dziękując za wykazanie się czujnością niemal "rewolucyjną" :> muszę wspomnieć o Twoich permanentnych problemach z implikacja logiczną (wyciąganie wniosków na podstawie niewystarczjących przesłanek). Niestety tylko tak mogę skomentować Twoje euforystyczne: "Jeżeli nawet nie orientujesz się kiedy ta wypowiedź padła i w jakim kontekście , to ewidentnie widać , że jest to jedynie zaślepiona obrona mitu Strategosa Jaroslawa Kaczyńskiego a nie próba rzetelnej oceny sytuacji." Myślę że po chwli refleksji sam przyznasz że podobne wnioski wyciągnięte na podstawie tych przesłanek są trochę "na wyrost" i raczej nie służą dobrej dyskusji.
Na osłodę dodam jeszcze że do tej pory śmieje się gdy wspomnę że o pierwszej w nocy wyskakujesz jak Archimedes z okrzykiem eureka! :rotfl:
Oj dodajesz Ty kolorytu temu forum

Niedokładnie napisalem. Pisząc o "wszystkich innych" miałem na myśli te środowiska z którymi on sie nie utożsamia. Czyli nie zaliczam do tych "innych" ludzi z AK. No, ale przemyślę tą "pogardę".

No to teraz ja przyznaję że nie zrozumiałem co miałeś na myśli pisząc "inni". Tak czasami jest że interlekutor zupełnie inaczej przeczyta coś co tobie wydaje się oczywiste.

Zdecydowanie zaprzeczam. Głosowałem na PR i po takim tekscie zdecydowanie wyboru nie zmienie. Nie mozna tak mówić. Wiem o co chodziło, postawa, poglady, wartosci, ale... zwyczajnie nie mozna tak mówić. AK to coś ponadpartyjnego i wykorzysytwanie tego do gierek politycznych jest skandaliczne.

Znasz kogos kto zagłoswał na PR, ze mówisz takie rzeczy?


Przykro mi ale nie zrozumiałeś chyba do końca o czym pisałem ale wyjaśniam: jeśli nie jesteś kombatantem AK (a chyba nie jesteś) to Twoja osoba nie jest zaliczana do grupy o której pisałem. Omawiany przekaz był wysłany własnie do nich.

Miałem okazję osobiście spotkać osobę (byłego NSZ-owca) który tradycyjnie głosował na LPR ale właśnie dzięki "przekazowi" Pis-owskiemu deklarował że w wyborach do europalamentu zagłosuje na PiS

Mareq 21.06.2009 20:47

Cytat:

Trudno to oszacować ale sądzę że tą wypowiedzią PiS dodał do swojego wyniku koło 50-100k głosów.
To jeszcze jakbyś mógł napisać , którą wypowiedzią i do którego ,,swojego wyniku'' dodał PiS około 50 k do 100 k głosów.
Albo raczej , którą wypowiedź i który wynik miałeś na myśli pisząc te słowa.

Cytat:

Na osłodę dodam jeszcze że do tej pory śmieje się gdy wspomnę że o pierwszej w nocy wyskakujesz jak Archimedes z okrzykiem eureka!
Nie schlebiaj sobie . Nie śledze każdej Twojej wypowiedzi słowo po słowie i nie czekam na każdą chociaż malutką wpadkę . Niby po co miałbym to robić ?


Cytat:

Oj dodajesz Ty kolorytu temu forum
No :)

Edytka:

W ramach ciekawostki
Nawiązując trochę do wydarzeń międzynarodowych a trochę do historii Polski

http://www.youtube.com/user/Decebal83

ciekawy avatar/logo .
Zakładając , że nie jest to Polak , to miło iż kojarzy tego typu rewolucję(choiaż to jest raczej rewolucja w zalążku) z Solidarnością .

AYALA 22.06.2009 14:09

podoba mi sie postawa Ziobry który chce ułaskawic tych chłopów co zlinczowali tego kryminaliste.Mam nadzieje że Kaczor bo to lezy chyba w jego gestii ułaskawi ich.

Hund 22.06.2009 19:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 749608)
podoba mi sie postawa Ziobry który chce ułaskawic tych chłopów co zlinczowali tego kryminaliste.Mam nadzieje że Kaczor bo to lezy chyba w jego gestii ułaskawi ich.

Może i postawa sama w sobie godna pochwały ale nie wydaje Ci się, że to trochę bardziej próba zaistnienia i zbicia kilku dodatkowych punktów popularności niż rzeczywista troska o tych ludzi? Czy koś głośno mówił o tym ,że orzeczenie sądu jest niesprawiedliwe lub ma jakiekolwiek zarzuty w stosunku do niego?
Sprawa nie wydaje mi się taka oczywista jak dla ZZ. Zostali oni skazani prawomocnym wyrokiem sądu za zabójstwo. Niezależnie od tego w jakiej znaleźli się sytuacji, zabili oni człowieka i powinni ponieść za to karę. Ktoś może powiedzieć, że nie mieli wyboru, albo ten typ albo bliscy oskarżonych ale czy musieli koniecznie zabijać? Całą sytuacje znamy tylko z mediów (chyba, że znasz szczegóły nie znane powszechnie opinii publicznej lub ja po prostu nie wiem czegoś o tej sprawie) i gdyby były okoliczności łagodzące sąd pewnie uniewinnił by tych ludzi w myśl zasady obony koniecznej (tak mi się przynajmniej wydaje, nie znam się na prawie). Mnie osobiście ciężko jest zająć jednoznaczne stanowisko - winni, nie winni czy może złagodzenie kary.
Wracając do Ziobry, koleś raczej nie był wybitnym ministrem, nie uchodzi tez za wielkiego prawnika, więc Kaczyński chyba sam lepiej wie co ma zrobić w tej sprawie.

Boomcha 22.06.2009 21:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Hund (Post 749841)
Może i postawa sama w sobie godna pochwały ale nie wydaje Ci się, że to trochę bardziej próba zaistnienia i zbicia kilku dodatkowych punktów popularności niż rzeczywista troska o tych ludzi? (...)

A czy jest możliwe zrobienie czegokolwiek przez polityka bez "zaistnienia" i zdobycia lub zgubienia punktów? Od dwóch tygodni Tusk walczy(sic!) o Buzka i jakoś takich absurdalnych zarzutów nie słychać.

1q2 22.06.2009 23:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 748519)

1q2 - Naprawdę nie chciałbym być złośliwy ale jak na osobę niewierzącą masz szczególną manierę odwoływanie się do kategorii moralnych. Zwrócilem przy tym uwagę na zdumiewającą jak dla mnie "subiektywność" stosowanych ocen: nie jest moralnie naganne gdy jacyś bandyci biją kobitę za to że występowała w spocie PiS ale jest naganne moralnie gdy wydany zostaje raport o błędach popełnionych przez MSZ przy sprawie geofizyka w Pakistanie albo gdy JK mówi o ZOMO czy AK. Podobna selektywność jednych może śmieszyć, innych zastanawiać ale z całą pewnością nie służy rzeczowej dysksji. Dlatego pozwolisz że nie będę się odnosił do "moralnej" stronyTwojej wypowiedzi. Jeśli zaś chodzi o meritum to tak jak napisałem już wcześniej: w środowiskach kombatantów AK (przynajmniej tych które znam) wypowiedź została odebrana bardzo dobrze a kombatanci owi uważają że JK jako ich reprezentant w Sejmie ma pełne prawo moralne aby wypowiadać się w ten sposób (jeśli miał byś jeszcze jakiś wątliwości co do prawa JK aby zajmować podobne stanowisko to polecam Ci abyś zapoznał się z okupacyjną historią jego rodziny).

heh - różnych argumentów się spodziewam ale kwestia wiary bądź nie a szeroko pojętej moralności...Toż to cios poniżej pasa:>
Właśnie ja akurat staram się być jak najmniej subiektywny w tym temacie ,kiedy oczywiście się da.To jest tak że gdyby o pobicie pani Kotki byli oskarżeni sympatycy Pisu a sprawa z geofizykiem była pod ich rządami - to miałbym dokładnie taki sam pogląd na obie sprawy - czy słuszny, tego nie wiem ale taki by on był.Dla mnie nie ma kompletnie żadnego znaczenia przy takich rzeczach - kto rządzi ,kto bije i kogo zabijają.

A co do meritum to mało mnie interesuje kogo Ty znasz i co oni myślą - takie porównania są kompletnie nie na miejscu a o moralności piszę dlatego że Akowcy walczyli zbrojnie i ginęli , właśnie m.in za to by takie Radio Zet mogło dziś nadawać - Wplątywanie ich w jakieś teraźniejsze gierki jest po prostu na maksa niesmaczne , do tego osoba która to robi nie przesiedziała nawet dnia w więzieniu i to nie dlatego że była tak fantastyczna by tego uniknąć, tylko dlatego że nie było ją stać na żadne konkretne działania i to w czasach zdecydowanie bardziej bezpiecznych, niż miało to miejsce w czasie 2 wojny światowej i po niej.

Ja go za to nie krytykuje bo uważam że to że ktoś nie czuje się na siłach, boi się itp - to rzecz ludzka - natomiast to jest po prostu nieprawdopodobne że on śmie wycierać sobie gębę ludźmi, którzy przypłacili życie, byli torturowani w czasach tak strasznych że nikt z nas chyba do końca nie jest w stanie sobie tego wyobrazić.

A co do Ziorry to pewnie zbija kapitał ale w słusznej sprawie.
Sąd mógł wydać łagodniejszy wyrok, tyle że jednak w XXI wieku nie może być miejsca dla samosądów - dlatego liczę a nawet jestem prawie pewien że Lech ułaskawi tych ludzi i pisząc wprost, wilk będzie syty i owca cała.

Mareq 22.06.2009 23:43

Przykładowo jakby napisał im wniosek o ułaskawienie , bo z tego co słyszałem , to jeszcze go nie złożyli .
To by faktycznie bylo zrobienie czegoś bez medialnego zaistnienia.
Owszem Prezydent może również zarządać , żeby pg wszczął postępowanie z urzędu . Jednak myślę , że do tego wystarczy prywatne spotkanie Ziobry z Prezydentem , nie trzeba o tym wcześniej trąbić przez media .
Co ma do tego Tusk i walka o fotel przewodniczącgo PE ?

0 22 22.06.2009 23:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Hund (Post 749841)
gdyby były okoliczności łagodzące sąd pewnie uniewinnił by tych ludzi w myśl zasady obony koniecznej (tak mi się przynajmniej wydaje, nie znam się na prawie). Mnie osobiście ciężko jest zająć jednoznaczne stanowisko - winni, nie winni czy może złagodzenie kary.

Nie wiem czy sad uznal to za obrone konieczną - raczej watpie bo zostala zdecydowanie przekroczona tzw eksces intenstywny (obrona konieczna musi byc bezposrednia, natychmiastowa, natomiast tutaj mamy kilka godzin roznicy), natomiast FAKTEM jest ze nastapilo zlagodzenie kary, bo dostali 4 lata.

Sprawa nie jest oczywista i nie bedzie dla NIKOGO kto nie czytal akt. Mozna sobie dumac, tak naprawde wszyscy maja pojecie WYLACZNIE z mediów. A jak media przedstawiaja np kibicow? To jest tak naprawde RADIO EREWAŃ.

Boomcha 23.06.2009 00:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 750002)
Przykładowo jakby napisał im wniosek o ułaskawienie , bo z tego co słyszałem , to jeszcze go nie złożyli . To by faktycznie bylo zrobienie czegoś bez medialnego zaistnienia.

I wtedy by "nie istniał"? Skąd ta pewność? Z założenia, że jak ktoś z PiS to wszystko robi źle, a gdyby zrobił inaczej byłoby dobrze? Poza tym - dobrze świadczy o polityku, że potrafi "zdobywać punkty" nie? Czy w przypadku PiS'owców to źle?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 750002)
Owszem Prezydent może również zarządać , żeby pg wszczął postępowanie z urzędu . Jednak myślę , że do tego wystarczy prywatne spotkanie Ziobry z Prezydentem , nie trzeba o tym wcześniej trąbić przez media .

Nie wiem nie jestem prawnikiem, ale wydaje mi się że inicjatywa jest u samych zainteresowanych. Trudno na silę coś za nich robić. To media "trąbią" o tej sprawie od dawna (i bardzo dobrze), Ziobro nie wydaje gazety ani niema telewizji.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 750002)
Co ma do tego Tusk i walka o fotel przewodniczącgo PE ?

LOL, jak to co? Herr Tusk wywalczy Buzka dla nas! Żeby się żyło lepiej! Nie wszystkim od razu, ale przynajmniej jeden więcej będzie. Herr Tusk pokazuje światu na co go stać. On otwiera oczy niedowiarkom! Patrzcie - mówi - ja go wywalczyłem, sam załatwiłem i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to kandydat społeczny w oparciu i sześc instytucji zgłoszony! I to nie jest moje ostatnie słowo!

orzeu 23.06.2009 01:34

Widzial ktos film Soviet Story?

http://www.sovietstory.com/where-to-see-the-film/

To tez jest niezly dowod na to jak duzo pokomunistycznego kurestwa u nas jeszcze siedzi. Film po czesci o Polsce a jeszcze go u nas nie puszczali. Lecial w Czechach, Estonii, Niemczech, na Litwie, Ukrainie i wielu innych krajach. A u nas cisza, homo sovieticusy cenzuruja takie dokumenty.

Mareq 23.06.2009 08:34

Cytat:

I wtedy by "nie istniał"? Skąd ta pewność? Z założenia, że jak ktoś z PiS to wszystko robi źle, a gdyby zrobił inaczej byłoby dobrze?
Wtedy najpierw by zrobił coś w tej sprawie a później po ewentualnym sukcesie(nawet porażce-że się starał) mógłby ewentualnie się pochwalić . Wtedy by zaistniał po zrobieniu czegoś sensownego w kierunku ich ułaskawienia a nie zaistniał dla samego sensu zaistnienia .

Cytat:

Poza tym - dobrze świadczy o polityku, że potrafi "zdobywać punkty" nie? Czy w przypadku PiS'owców to źle?
Oczywiście , że dobrze to świadczy o polityku . Tylko kto tutaj pisze , że to jest złe działanie pod kątem zdobywania pkt popularności ? To Ty wyskoczyłeś z tym , że to jest działanie , którego nie powinniśmy oceniać pod kątem podkręcania słupków w sondażach . Dla mie , to jest ewidentny przykład takiego właśnie działania .

Cytat:

Nie wiem nie jestem prawnikiem, ale wydaje mi się że inicjatywa jest u samych zainteresowanych.
Tak jak już wcześniej wspomniałem , niech przygotuje im wniosek , jedzie ich przekonać a później niech się chwali w mediach .


Cytat:

Trudno na silę coś za nich robić. To media "trąbią" o tej sprawie od dawna (i bardzo dobrze), Ziobro nie wydaje gazety ani niema telewizji.
Tak była konferencja o nauce postępach w nauce języków obcych i jakiś dziennikarz(zapewne z Radia Zet) z głupa zapytał , co Ziobro zamierza zrobić w kwestii ,,linczu we Włodowie(ej?) . W jakim Ty świecie żyjesz ?
Przecież ta informacja wyszła od samego Ziobry , bez żadnych medialnych pytań/dociekań .

Cytat:

LOL, jak to co? Herr Tusk wywalczy Buzka dla nas! Żeby się żyło lepiej! Nie wszystkim od razu, ale przynajmniej jeden więcej będzie. Herr Tusk pokazuje światu na co go stać. On otwiera oczy niedowiarkom! Patrzcie - mówi - ja go wywalczyłem, sam załatwiłem i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to kandydat społeczny w oparciu i sześc instytucji zgłoszony! I to nie jest moje ostatnie słowo!
Co ma piernik do wiatraka ? Bezproduktywne gadanie Ziobry , do rozgrywki o stanowiska ?
Nie wiem czy dla nas , ale napewno dla prestiżu politycznego Polski . Walka o stanowiska nie zawsze musi oznaczać , że komuś się będzie żyło lepiej , ale napewno jest elementem gry o jak najwyższe pozycje polityczne . Pomijam sam fakt , że jednak jest , to osoba przewodnicząca Parlamentowi Europejskiemu , jedynej instytucji unijnej wybieranej w demokratycznych wyborach , jednej z dwóch największych(jeżeli chodzi o teoretyczną legitymację wyborców) instytucji parlamentarnych na świecie , czy wreszcie instytucji , która może odrzucać i ingerować w 2/3 prawa unijnego (jak nie więcej , ale nie chce mi się liczyć w ilu przypadkach ma zastosownie procedura współdecydowania i współpracy) ,a co za tym idzie w zdecydowaną większość prawa obowiązującego w Polsce , oraz kontrolującej politcznie komisje , zatwierdzającej wybór przewodniczącego KE i pozostałych komisarzy . Nie można umniejszać pozycji kogos , kto tą instytucją kieruje i kto reprezentuje ją na zewnątrz . Dodają na marginesie , że gdy TzL wejdzie w życie , to rola parlamentu ulegnie dalszemu wzmocnieniu . Rozumiem , że PiS mierzył by tylko w przewodniczącego KE , ale z tego co wiem jeżeli chodzi o umieszczanie Polaków na czołowych pozycjach w instytucjach czy to unijnych , czy międzynarodowych , to na koncie PiS widnieje jedno duże wielkie zero . Dlatego umniejszanie potencjalnego wyboru Buzka na przewodniczącego PE , jest niczym więcej niż frustracją , czego przykładem może być

Cytat:

Patrzcie - mówi - ja go wywalczyłem, sam załatwiłem i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to kandydat społeczny w oparciu i sześc instytucji zgłoszony! I to nie jest moje ostatnie słowo!
Jak dla mnie , to zupełny bełot i oboje sobie zdajemy sprawę , że gdyby to premier Kaczyński walczył o poparcie np dla Michała Kamińskiego (;) ) jako przewodnicącego PE , to Twoja reakcja była by zupełnie inna . Przy okazji podaj mi cytat chociaż z jednego wywiadu , gdzie Tusk wypowiada słow chociażby podobne w przesłaniu , do tych ktorych ty użyleś w tej emocjonalnej pozbawionej merytorycznego sensu wypowiedi ,czyli ,,ja go wywalczyłem , sam załatwiłem '' .

AYALA 23.06.2009 09:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Hund (Post 749841)
Może i postawa sama w sobie godna pochwały ale nie wydaje Ci się, że to trochę bardziej próba zaistnienia i zbicia kilku dodatkowych punktów popularności niż rzeczywista troska o tych ludzi? Czy koś głośno mówił o tym ,że orzeczenie sądu jest niesprawiedliwe lub ma jakiekolwiek zarzuty w stosunku do niego?
Sprawa nie wydaje mi się taka oczywista jak dla ZZ. Zostali oni skazani prawomocnym wyrokiem sądu za zabójstwo. Niezależnie od tego w jakiej znaleźli się sytuacji, zabili oni człowieka i powinni ponieść za to karę. Ktoś może powiedzieć, że nie mieli wyboru, albo ten typ albo bliscy oskarżonych ale czy musieli koniecznie zabijać? Całą sytuacje znamy tylko z mediów (chyba, że znasz szczegóły nie znane powszechnie opinii publicznej lub ja po prostu nie wiem czegoś o tej sprawie) i gdyby były okoliczności łagodzące sąd pewnie uniewinnił by tych ludzi w myśl zasady obony koniecznej (tak mi się przynajmniej wydaje, nie znam się na prawie). Mnie osobiście ciężko jest zająć jednoznaczne stanowisko - winni, nie winni czy może złagodzenie kary.
Wracając do Ziobry, koleś raczej nie był wybitnym ministrem, nie uchodzi tez za wielkiego prawnika, więc Kaczyński chyba sam lepiej wie co ma zrobić w tej sprawie.

Masz racje, może i Ziobro robi to pod publiczke ale przynajmniej sie stara w ich sprawie i za czasów gdy był On ministrem wypuszczono tych ludzi z aresztu.O tym zdarzeniu troche czytałem i ten bandzior był już wielokrotnie karany i do tego teroryzował tych ludzi nożem.Policja nie reagowała wiec co mieli robic ? Społeczeństwo trzeba uwalniac z takiego elementu pozatym jestem zwolennikiem kary śmierci.Po co takiego niereformowanego zbira utrzymywac z naszych podatków w pudle ?

Mareq 23.06.2009 09:57

Cytat:

Po co takiego niereformowanego zbira utrzymywac z naszych podatków w pudle ?
Chociażby dlatego , żeby uchronić niesłusznie skazanych od ostatecznego braku możliwości jakiegokolwiek udowodnienia swojej niewinności , czyli od stryczka wymierzanego przez naszą sprawiedliwość .
Największą gwrancją (a jest to jedna z funkcji prawa karnego) uniknięcia niesłusznie orzeczonej kary śmierci , jest jej niedopuszczenie w systemie karnym .


http://www.rp.pl/artykul/2,323872.html

Cytat:

Prezydent Francji poparł inicjatywę francuskich posłów, którzy żądają zakazu noszenia islamskich burek. – To symbol opresji kobiet – powiedział Nicolas Sarkozy
– Nie możemy zaakceptować faktu, że w naszym kraju kobiety mogą być więźniami we własnym domu, mogą być izolowane od społeczeństwa, może być szargana ich własna tożsamość. Nie może tak być, że w Republice Francuskiej nie respektuje się godności kobiet – oświadczył Sarkozy podczas przemówienia przed połączonymi izbami parlamentu. Dodał, że burka – strój, który zakrywa całe ciało kobiety oprócz oczu – „nie będzie mile widziana na terytorium Francji”.

Boomcha 23.06.2009 11:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 750072)
Wtedy najpierw by zrobił coś w tej sprawie a później po ewentualnym sukcesie(nawet porażce-że się starał) mógłby ewentualnie się pochwalić . Wtedy by zaistniał po zrobieniu czegoś sensownego w kierunku ich ułaskawienia a nie zaistniał dla samego sensu zaistnienia .

A skąd wiesz co zrobił/czego nie zrobił? Z TVN?
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 750072)
Oczywiście , że dobrze to świadczy o polityku . Tylko kto tutaj pisze , że to jest złe działanie pod kątem zdobywania pkt popularności ? To Ty wyskoczyłeś z tym , że to jest działanie , którego nie powinniśmy oceniać pod kątem podkręcania słupków w sondażach . Dla mie , to jest ewidentny przykład takiego właśnie działania .

Odpowiadałem na post Hunda, to co napisałem można przeczytać.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 750072)
Tak jak już wcześniej wspomniałem , niech przygotuje im wniosek , jedzie ich przekonać a później niech się chwali w mediach .

A może go ukarać, za to że jeszcze tego nie zrobił?
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 750072)
Tak była konferencja o nauce postępach w nauce języków obcych i jakiś dziennikarz(zapewne z Radia Zet) z głupa zapytał , co Ziobro zamierza zrobić w kwestii ,,linczu we Włodowie(ej?) . W jakim Ty świecie żyjesz ?
Przecież ta informacja wyszła od samego Ziobry , bez żadnych medialnych pytań/dociekań .

Rozumiem, że Ziobro zorganizował konferencję prasową na której poinformował media o tzw. "linczu we Włodowie"?
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 750072)
Co ma piernik do wiatraka ? Bezproduktywne gadanie Ziobry , do rozgrywki o stanowiska ?
Nie wiem czy dla nas , ale napewno dla prestiżu politycznego Polski . Walka o stanowiska nie zawsze musi oznaczać , że komuś się będzie żyło lepiej , ale napewno jest elementem gry o jak najwyższe pozycje polityczne . Pomijam sam fakt , że jednak jest , to osoba przewodnicząca Parlamentowi Europejskiemu , jedynej instytucji unijnej wybieranej w demokratycznych wyborach , jednej z dwóch największych(jeżeli chodzi o teoretyczną legitymację wyborców) instytucji parlamentarnych na świecie , czy wreszcie instytucji , która może odrzucać i ingerować w 2/3 prawa unijnego (jak nie więcej , ale nie chce mi się liczyć w ilu przypadkach ma zastosownie procedura współdecydowania i współpracy) ,a co za tym idzie w zdecydowaną większość prawa obowiązującego w Polsce , oraz kontrolującej politcznie komisje , zatwierdzającej wybór przewodniczącego KE i pozostałych komisarzy . Nie można umniejszać pozycji kogos , kto tą instytucją kieruje i kto reprezentuje ją na zewnątrz . Dodają na marginesie , że gdy TzL wejdzie w życie , to rola parlamentu ulegnie dalszemu wzmocnieniu . Rozumiem , że PiS mierzył by tylko w przewodniczącego KE , ale z tego co wiem jeżeli chodzi o umieszczanie Polaków na czołowych pozycjach w instytucjach czy to unijnych , czy międzynarodowych , to na koncie PiS widnieje jedno duże wielkie zero . Dlatego umniejszanie potencjalnego wyboru Buzka na przewodniczącego PE , jest niczym więcej niż frustracją , czego przykładem może być

Gdybym skomentował to ta jak mam ochotę to dostał bym co najmniej ćwiarę na tym forum.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 750072)
Jak dla mnie , to zupełny bełot i oboje sobie zdajemy sprawę , że gdyby to premier Kaczyński walczył o poparcie np dla Michała Kamińskiego (;) ) jako przewodnicącego PE , to Twoja reakcja była by zupełnie inna . Przy okazji podaj mi cytat chociaż z jednego wywiadu , gdzie Tusk wypowiada słow chociażby podobne w przesłaniu , do tych ktorych ty użyleś w tej emocjonalnej pozbawionej merytorycznego sensu wypowiedi ,czyli ,,ja go wywalczyłem , sam załatwiłem '' .

To cytat jest. Ja sobie nie zdaję sprawy, no ale ja jestem niewykształconym mieszkańcem małych miast i wsi, słuchaczem "Radia Maryja". Ja chcesz rozmawiać "merytoryczne" to to rób.

wislak68 23.06.2009 18:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 749068)
To jeszcze jakbyś mógł napisać , którą wypowiedzią i do którego ,,swojego wyniku'' dodał PiS około 50 k do 100 k głosów.
Albo raczej , którą wypowiedź i który wynik miałeś na myśli pisząc te słowa.



Nie schlebiaj sobie . Nie śledze każdej Twojej wypowiedzi słowo po słowie i nie czekam na każdą chociaż malutką wpadkę . Niby po co miałbym to robić ?

Mareczku,

Sandbender i reszta zrozumieli o co mi chodzi dlatego proszę Cię: przeczytaj wszystko jeszcze raz, przemyśl i jeśli dalej nie będziesz jarał to daj mi znać na priva a ja spróbuje Ci wytłumaczyć wszystko jeszcze raz. Nie ma co zanudzać ludzi na forum.

A jeśli chodzi o śledzenie moich wypowiedzi to nie tłumacz się.Tylko winni to robią :> .

heh - różnych argumentów się spodziewam ale kwestia wiary bądź nie a szeroko pojętej moralności...Toż to cios poniżej pasa:>

Problem z moralnością (etyką) jest taki że jak do tej pory nie udało się stworzyć jej spójnego systemu bez odwołania się do Boga. W najlepszym razie wychodziły jakieś potworki w stylu "moralności socjalistycznej". Dlatego wybacz ale zawsze gdy niewierzący zaczyna mi prezentować argumenty "moralne" nie mogę się powstrzymać przed szyderczym uśmiechem.

Właśnie ja akurat staram się być jak najmniej subiektywny w tym temacie ,kiedy oczywiście się da.To jest tak że gdyby o pobicie pani Kotki byli oskarżeni sympatycy Pisu a sprawa z geofizykiem była pod ich rządami - to miałbym dokładnie taki sam pogląd na obie sprawy - czy słuszny, tego nie wiem ale taki by on był.Dla mnie nie ma kompletnie żadnego znaczenia przy takich rzeczach - kto rządzi ,kto bije i kogo zabijają.

Wierzę w to że starasz się być obiektywnym. Ale ocenę tego jak to wychodzi wypada pozostawić innym. A to raczej nie wychodzi.
Nie możesz wiedzieć jaki pogląd miałbyś gdyby opisane przez Ciebie sytuacje zdarzyly się w innym układzie (to wiedziałbyś dopiero gdybyś tego doświadczył). Najśilniejszym twierdzeniem jakie możesz tu przytoczyć to że: wydaje Ci się że miałbyś dokładnie taki sam pogląd.

A co do meritum to mało mnie interesuje kogo Ty znasz i co oni myślą - takie porównania są kompletnie nie na miejscu a o moralności piszę dlatego że Akowcy walczyli zbrojnie i ginęli , właśnie m.in za to by takie Radio Zet mogło dziś nadawać - Wplątywanie ich w jakieś teraźniejsze gierki jest po prostu na maksa niesmaczne , do tego osoba która to robi nie przesiedziała nawet dnia w więzieniu i to nie dlatego że była tak fantastyczna by tego uniknąć, tylko dlatego że nie było ją stać na żadne konkretne działania i to w czasach zdecydowanie bardziej bezpiecznych, niż miało to miejsce w czasie 2 wojny światowej i po niej.

Ja go za to nie krytykuje bo uważam że to że ktoś nie czuje się na siłach, boi się itp - to rzecz ludzka - natomiast to jest po prostu nieprawdopodobne że on śmie wycierać sobie gębę ludźmi, którzy przypłacili życie, byli torturowani w czasach tak strasznych że nikt z nas chyba do końca nie jest w stanie sobie tego wyobrazić.

Nie bardzo rozumiem dlaczego przywołanie opinii kombatantów AK ma być w tej sprawie nie na miejscu? Ja osobiście powiedziałbym wręcz że ich opinia ma tu bardzo dużo znaczenie. Zapewniam Cię że żaden z nich nie walczył o to aby Radio Zet mogło nadawać. Walczyli o Polskę i obawiam się że bardzo byś się zdziwił gdybyś spróbował zrozumieć jak ta Polska miała ich zdaniem wyglądać.
W teraźniejsze gierki nie trzeba ich wplątywać bo spora ich część wplątała się w nie już sama (sam rozwieszałem plakaty PiS z dziarskim staruszkiem mającym w życiorysie AK, WiN i stalinowskie więzienie).
O ile dobrze zrozumiałem to Twoim zdaniem trzeba przesiedzieć w więzieniu (nie napisałeś tylko jak długo) aby móc używać retoryki AK-owskiej? Myślę że ten argument nie przekonał by samych zainteresowanych (byłych AK-wców) bo oznaczał by że w ich imieniu mógłby się wypowiadać np: Adaś Michnik (siedział w więzieniu) którego brat (przyrodni) maltrertował niektórych z nich w stalinowskich więzieniach a teraz ukrywa się przed sądem w Szwecji. Nie kupią tego.
Wbrew Twoim opiniom ze swoich kontaktów z bylymi Ak-owcami wnoszę że to raczej oni są zwolennikami "ostrzejszej retoryki" i to prezes jest w swoich słowach znacznie bardziej oględny niż by to oni sobie wyobrażali. Myślę też że użyte przez Ciebie określenie (wycieranie sobię gęby) wynika raczej z Twojej niewiedzy niż ze zrozumienia stanu nastrojów wśród ludzi z tego środowiska.

Mareq 23.06.2009 18:30

Cytat:

A skąd wiesz co zrobił/czego nie zrobił? Z TVN?
Ziobro nie należy do ludzi skromnych .
Myślę , że gdyby pomógł im napisać wniosek o ułaskawienie , rozmawiał z nimi na ten temat , to przy okazji wspomnienia o tym , że poprosi prezydenta o ich ułaskawnie , napomknął by o tym . Z tego co mówił szef kancelarii Prezydenta taki wniosek nie został złożony .

Cytat:

A może go ukarać, za to że jeszcze tego nie zrobił?
Ty piszezs co drugie zdanie zupełnie od rzeczy . Co to ma wspólnego z dyskusją ?
Napisałem tylko , że jeżeli już mielibyśmy klasyfikować to zachowanie z ,,ludzkiej'' perspektywy a nie ze stricte politycznej , to jego przebieg wyglądał by mniej więcej tak jak naipsałem .
Po raz kolejny piszę , że akceptuje to zachowanie jako działalność polityczną , to Ty wszedłeś z jakimś naiwnym zarzutem , czy trzeba każde zachowanie polityka oceniać pod kątem sztuczności z góry zamierzonego celu politycznego . Nie nie trzeba każdego zachowania polityków tak oceniać , ale to o którym dyskutujemy jest tego podręcznikowym przypadkiem .

Cytat:

Rozumiem, że Ziobro zorganizował konferencję prasową na której poinformował media o tzw. "linczu we Włodowie"?
Zorganizował konferencję/briefing (jakkolwiek to nazwiemy) na której poinformował media , że będzie prosił prezydenta o ułaskawnie .

Cytat:

Gdybym skomentował to ta jak mam ochotę to dostał bym co najmniej ćwiarę na tym forum.
To tylko nie najlepiej o Tobie świadczy . Wystarczy chcieć i zawsze można wszystko skomentować , tak żeby nie dostać ,,ćwiary'' na forum . Nie wymaga to jakichś ponadprzeciętnych zdolności :)

Cytat:

To cytat jest. Ja sobie nie zdaję sprawy, no ale ja jestem niewykształconym mieszkańcem małych miast i wsi, słuchaczem "Radia Maryja". Ja chcesz rozmawiać "merytoryczne" to to rób.
Jesteś jakiś przewrażliwiony .
Zarzucałem Ci , że jesteś słuchaczem Radia Maryja , mieszkańcem małych miast i wsi , albo coś w tym stylu ?
Prosiłem , tylko żebyś podał źródła , które mogą chociaż w ogóle pokrywać się ze słowami , którze przypisujesz Tuskowi . To dosyć istona sprawa żeby mieć jakieś podstawy do tego by przypisywać słowa czy zachowania konkretnym osobom.
W odpowiedzi dostałem , że jesteś z małego miasteczka i sluchasz Radia Maryja a chu mnie to obchodzi :) ?

Cytat:

Mareczku,

Sandbender i reszta zrozumieli o co mi chodzi dlatego proszę Cię: przeczytaj wszystko jeszcze raz, przemyśl i jeśli dalej nie będziesz jarał to daj mi znać na priva a ja spróbuje Ci wytłumaczyć wszystko jeszcze raz. Nie ma co zanudzać ludzi na forum.
A co mnie interesuje czy Sandbender i inni zrozumieli czy nie . Ja się wypowiadam w swoim imieniu a nie w ich .
Zarzuciłeś mi błędne wyciąganie wniosków a wniosek był wyprowadzony jak najbardziej prawidłowo.
Nie wiedziałeś o jaką wypowiedź chodzi , nie wiedziałeś kiedy ona padła , ale od razu stwierdziłeś/domniemałeś , że skoro było coś o AK i wyszło z ust prezesa , to musiał to być element genialnej strategii konfliktowo/podziałowej i zaczałeś przypisywać tej wypowiedzi jakąś dziwną mitologię popartą na mniej lub bardziej sprawdzalnych faktach o segmentacji głosów i wywiadzie wśród wyborców należących do NSZ . Jak to nie jest zaślepiona obrona prezesa , to conajmniej zdecydowanie przesadzona ufnośc we wszystkie jego słowa . Jakbyś znał kontekst i termin tej wypowiedzi(2 dni po wyborach !) , to nie pisał byś takich głupot , że to świetny marketing polityczny .
To co miałeś na myśli w ogóle , czyli że konfliktowanie i dychotomia społeczeństwa może i jest świetym marketingiem politycznym , to znaczy można o tym dyskutować . Natomaist ta wypowiedź nie wpisywała się w żadnym wypadku w ten marketing , bo padła w zupełnie nieoodpowiednim ku temu czasie . A Ty nie wiedząc kiedy ona został wypowiedziana , nie znając jej treści zaczałeś jej ślepo bronić .
Rozumisz?

Cytat:

A jeśli chodzi o śledzenie moich wypowiedzi to nie tłumacz się.Tylko winni to robią
kocham głupie powiedzonka ,to jest na liście bardzo wysoko ;)

Illargui 23.06.2009 18:49

Taka ciekawostka (smutna i bulwersująca):
Komisja ds. Przeciwdziałania Fałszowania Historii powołana przez prezydeta Rosji stwierdziła, że - uwaga ..... Polska byla sojusznikiem Niemiec i Japonii i chciała zaatakowac wraz z nimi ZSRR ... brakuje słów po prostu

Maciejj 23.06.2009 19:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Illargui (Post 750432)
Taka ciekawostka (smutna i bulwersująca):
Komisja ds. Przeciwdziałania Fałszowania Historii powołana przez prezydeta Rosji stwierdziła, że - uwaga ..... Polska byla sojusznikiem Niemiec i Japonii i chciała zaatakowac wraz z nimi ZSRR ... brakuje słów po prostu


1)śp prof Wieczorkiewicz moj ulubiony historyk miał swoją teorie na ten temat

2) z 10 lat temu w Sensacjach XX wieku była przedstawiona Ciekawa sytuacja z polskiej ambasady z sierpnia 1939 roku

wislak68 23.06.2009 19:18

A co mnie interesuje czy Sandbender i inni zrozumieli czy nie...
Rozumisz?

Mareczku,
I ja i całe forum rozumiemy to od dawna. Cieszę się że wreszcie załapałeś i Ty.

kocham głupie powiedzonka ,to jest na liście bardzo wysoko ;)

Znaczy się trafiłem w Twój gust? To było łatwiejsze niż myślisz. Trochę znam małomiejskich podlasiaków..:> .

Mareq 23.06.2009 19:23

Cytat:

Trochę znam małomiejskich podlasiaków..:> .
fajni ludzie zapewne :)
Mam nadzieje , że w żadnym wypdku nie masz na celu obrażać Bogu ducha winnych mieszkańców małych podlaskich miast , żeby mi dogryźć .
Nie wiem czy trafiłeś w mój gust , ale jeżeli w życiu codziennym bierzesz do serca idiotyczne powiedenia , to musi Ci być ciężko ;)

Cytat:

Mareczku,
I ja i całe forum rozumiemy to od dawna
Znowu przejawia przez Ciebie jakaś nieuzasadniona megalomania . Myslę że tak + - 99% forum ma d Twoją nieco przesadzoną wiarę w prezesa Kaczyńskiego ;)

Przejściem z merytorycznej dyskusji do zupełnego przesypywania piasku w piaskownicy jasno dałeś do zrozumienia , że dyskusji na ten temat koniec :)
Niestety nie odnosząc się do argumentów które podałem , ale qui tacet, consentire videtur :P

1q2 24.06.2009 00:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 750421)

Problem z moralnością (etyką) jest taki że jak do tej pory nie udało się stworzyć jej spójnego systemu bez odwołania się do Boga. W najlepszym razie wychodziły jakieś potworki w stylu "moralności socjalistycznej". Dlatego wybacz ale zawsze gdy niewierzący zaczyna mi prezentować argumenty "moralne" nie mogę się powstrzymać przed szyderczym uśmiechem.

Jak to się nie udało? - Jest zasada 'żyj tak by nie szkodzić innym' - Bóg w niej kompletnie nie potrzebny - poza tym mamy prawo które oczywiście jest różne, czasami niesprawiedliwe ale jest pisane tak pod wierzących jak i niewierzących.
Nie wiem skąd u Ciebie przekonanie że bycie niewierzącym, oznacza zanik moralności.Poza tym zasady zasadami a życie życiem - mamy ponoć 90% katolików a jakoś nie powstrzymuje ich to przed morderstwami,gwałtami,kradzieżami czy choćby jedną z największych naszych problemów, czyli bania i heja w trasę. - Chyba że uważasz że robi to mniejszość niewierząca:>Dlatego radzę nie mieszać wyznania/czy braku wyznania , do tego kto kim jest i czy żyje/stara się żyć w zgodzie z obowiązującym prawem/własnym sumieniem.

Dyskusja generalnie jałowa, natomiast wracając do meritum , wiedz że nikt Ci tak na prawdę nie każe popierać każdego zdania wypowiedzianego przez osobę którą generalnie cenisz i szanujesz - Mi nawet nie chodzi o to że właśnie takie teksty powodują to że PO nie musi zbyt wiele robić, bo większość to usłyszy - pomyśli - ja p..., jaki oszołom i pójdzie zagłosować na partie która wcale ich nie reprezentuje ale przynajmniej ma ludzką twarz.
Tylko o to że w kraju tak dotkniętym historią, trza uważać co się z czym porównuje.
Kaczyński ma pełne prawo by psioczyć na tzw liberalne media , zarzucać im wiele ale bez takich insynuacji.
Na prawdę nie wymagam zbyt wiele:>

Boomcha 24.06.2009 02:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 750424)
(...)kocham głupie powiedzonka(...)

Znasz to? Przychodzi zwykły Żyd do Żyda rabina i mówi:
"- Słuchaj Aron, żona z całym miastem ci sie puszcza!"
A rabin na to:
"- Eee tam, wielkie mi miasto. Trzy chałupy na krzyż".

I tak wygląda nasz rozmowa.

Mareq 24.06.2009 10:29

Teraz już znam ;)
Tylko , ze ma się (a to już zdązyłem zauważy u Ciebie) jak pięść do nosa .
Zadałeś pytanie (raczej retoryczne w Twoim mniemaniu ) w kontekście dyskusji o działaniach Ziobry czy każde zachowanie polityka musi być ,,polityczne'' a nie szczere . Następnie przywołując Buzka i Tuska wskazaleś , że w tym przypadku nie czytasz/słyszysz takich absurdalnych zarzutów , które tutaj padają w stronę ZZ . Uważasz więc , że zachowanie Ziobry nie jest zarachowanym politycznym dzialaniem , tylko ,,ruchem serc'' a zarzuty tego typu są absurdalne . Ja polemizuje z Tobą wskazując przykłady na to , że akurat to zachowanie jest wręcz jednym z przykładowych(podręcznikowych ) działań ,,politycznych'' . To nie jest tak , że Ty powiedziałeś A a ja Ci tłumacze jak wygląda B . Dlatego nie wiem jakim cudem Ty to oceniasz jako nie pasujące do siebie elementy dyskusji .

wislak68 24.06.2009 13:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 750451)
fajni ludzie zapewne :)
Mam nadzieje , że w żadnym wypdku nie masz na celu obrażać Bogu ducha winnych mieszkańców małych podlaskich miast , żeby mi dogryźć .
Nie wiem czy trafiłeś w mój gust , ale jeżeli w życiu codziennym bierzesz do serca idiotyczne powiedenia , to musi Ci być ciężko ;)



Znowu przejawia przez Ciebie jakaś nieuzasadniona megalomania . Myslę że tak + - 99% forum ma d Twoją nieco przesadzoną wiarę w prezesa Kaczyńskiego ;)

Przejściem z merytorycznej dyskusji do zupełnego przesypywania piasku w piaskownicy jasno dałeś do zrozumienia , że dyskusji na ten temat koniec :)
Niestety nie odnosząc się do argumentów które podałem , ale quitacet, consentire videtur :P

Oj Mareczku, :rotfl:

Widze że koniecznie szukasz kogoś kto mógł by się z Tobą pobawić w piaskownicy. Ale już jestem dużym chłopcem i takie zabawy jakoś mnie już nie ruszają. Może Boomcha....? A ja w rzeczy samej wolę już w tej sprawie zamilknąć. Myślę że tak bedzie lepiej przede wszystkim dla Ciebie.


Jak to się nie udało? - Jest zasada 'żyj tak by nie szkodzić innym' - Bóg w niej kompletnie nie potrzebny - poza tym mamy prawo które oczywiście jest różne, czasami niesprawiedliwe ale jest pisane tak pod wierzących jak i niewierzących.

1q2: Pisałem o spójnym systemie etycznym. Jakieś cytaty czy prawo nie stanowią sysytemu etycznego.

Nie wiem skąd u Ciebie przekonanie że bycie niewierzącym, oznacza zanik moralności.Poza tym zasady zasadami a życie życiem - mamy ponoć 90% katolików a jakoś nie powstrzymuje ich to przed morderstwami,gwałtami,kradzieżami czy choćby jedną z największych naszych problemów, czyli bania i heja w trasę. - Chyba że uważasz że robi to mniejszość niewierząca:>Dlatego radzę nie mieszać wyznania/czy braku wyznania , do tego kto kim jest i czy żyje/stara się żyć w zgodzie z obowiązującym prawem/własnym sumieniem.

W jaki sposób wywnioskowałes z mojego postu że "bycie niewierzącym oznacza zanik moralności"? Musiał bym być szalony żeby tak twierdzić (niektóre z przesłanek dlaczego tak jest sam wymieniłeś powyżej). Piszę tylko ze nie sposób skonstruować spójnego systemu bez odwołania się do Boga/Absolutu/Piękna/Dobra (w różnych systemach funkcjonują różne nazwy). Zgadzam się że w tym zakesie dyskusja jest w rzeczy samej jałowa (a przynajmniej ma niewiele wspólnego z polityką) i dlatego proponuje ją odpuścić (jeśli chcesz kontynuować proponuje priva)

wiedz że nikt Ci tak na prawdę nie każe popierać każdego zdania wypowiedzianego przez osobę którą generalnie cenisz i szanujesz - Mi nawet nie chodzi o to że właśnie takie teksty powodują to że PO nie musi zbyt wiele robić, bo większość to usłyszy - pomyśli - ja p..., jaki oszołom i pójdzie zagłosować na partie która wcale ich nie reprezentuje ale przynajmniej ma ludzką twarz.
Tylko o to że w kraju tak dotkniętym historią, trza uważać co się z czym porównuje.
Kaczyński ma pełne prawo by psioczyć na tzw liberalne media , zarzucać im wiele ale bez takich insynuacji.
Na prawdę nie wymagam zbyt wiele:>


Dzięki za pouczenie, będę pamiętał. A dla Twojej infomacji: bardzo cenię JK ale mój stosunek do niego bynajmniej nie jest bezkrytyczny (wbrew temu co zdajesz się sugerować). Problem polega na tym że prawdopodobnie to co ja zarzucił bym prezesowi Ty uznał byś za jego przewagę. I na odwrót (jak w przypadku omawianej wypowiedzi).
Prawda jest taka że przy tak zmasowanej niechęci wobec PiS (i JK w szczególności) cokolwiek by prezes nie zrobił (powiedział) zawsze znajdzie się coś z czego można bedzie zrobić aferę. Pozytywne jest to że na około 1/3 wyborców te przytyczki już nie działają. A może sie zdarzyć że zoobojętnieją jeszcze większej liczbie moich rodaków.

wyar 27.06.2009 10:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 750635)
Jak to się nie udało? - Jest zasada 'żyj tak by nie szkodzić innym' - Bóg w niej kompletnie nie potrzebny - poza tym mamy prawo które oczywiście jest różne, czasami niesprawiedliwe ale jest pisane tak pod wierzących jak i niewierzących.
Nie wiem skąd u Ciebie przekonanie że bycie niewierzącym, oznacza zanik moralności.Poza tym zasady zasadami a życie życiem - mamy ponoć 90% katolików a jakoś nie powstrzymuje ich to przed morderstwami,gwałtami,kradzieżami czy choćby jedną z największych naszych problemów, czyli bania i heja w trasę. - Chyba że uważasz że robi to mniejszość niewierząca:>Dlatego radzę nie mieszać wyznania/czy braku wyznania , do tego kto kim jest i czy żyje/stara się żyć w zgodzie z obowiązującym prawem/własnym sumieniem.

Dyskusja generalnie jałowa, natomiast wracając do meritum , wiedz że nikt Ci tak na prawdę nie każe popierać każdego zdania wypowiedzianego przez osobę którą generalnie cenisz i szanujesz - Mi nawet nie chodzi o to że właśnie takie teksty powodują to że PO nie musi zbyt wiele robić, bo większość to usłyszy - pomyśli - ja p..., jaki oszołom i pójdzie zagłosować na partie która wcale ich nie reprezentuje ale przynajmniej ma ludzką twarz.
Tylko o to że w kraju tak dotkniętym historią, trza uważać co się z czym porównuje.
Kaczyński ma pełne prawo by psioczyć na tzw liberalne media , zarzucać im wiele ale bez takich insynuacji.
Na prawdę nie wymagam zbyt wiele:>

Jest jeszcze zapewne kilkaset innych zasad - problem w tym,że są one równie idiotycznie (tj.,na tyle pojemnie i szeroko,że bez związku z innymi są pustym hasełkiem) definiowane i używane jak ta, i nie bronią Twojej tezy...
Tam,gdzie nie ma zbioru zachowań,praw,rytuałów,przyzwyczajeń (przekazywanych z pokolenia na pokolenie) - tam nie ma moralności jako takiej. Któż bowiem stworzył prawdziwie wielkie cywilizacje, zdolne nie tylko do przetrwania, ale i do rozwoju ? Crześcijanstwo,Judaizm,Islam,Hinduizm - czyż nie ? A prąd ateistyczny,zdolny do przetrwania i rozwoju ? Buddyzm ? Chyba tylko przetrwanie weszło w grę,rozwój na poziomie indywidualnej jednostki - nic więcej. Ach, jeszcze Unia Europejska - byłbym zapomniał... :P
Bycie niewierzącym nie oznacza zaniku moralności (wiem,bo sam jestem ateuszem) - problem w tym,że wiekszośc ateistów chce...wierzyc,że ich zasady wzięły sie z pstryknięcia palcami lub też zostały wyhomogenizowane przez nich samych. To jest śmieszne - i w żadnym wypadku nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Co do kwestii procentowego katolicyzmu w Polsce - klasyczny populizm spod Twojej klawiatury. I cóż z tego że katolików jest b. dużo, i mimo wyznawanych przez siebie zasad,łamią je poprzez dokonywanie czynów niegodnych ? Wrómy np. do laickiego i skierowanego ku człowiekowi państwa,jakim było ZSRR. Mimo wielu wspaniałych zasad,oderwanych od katolicyzmu,ściśle zsekularyzowanych norm i ludzi,jeśli popatrzysz na statystyki dokonanych złych czynów,to w te pędy chciałbym przenieśc sie do jakiegokolwiek chrześcijańskiego kraju. Bo wbrew temu,co twierdzisz, wyznanie czy jego brak ma wiele wspólnego z tym kto kim jest, i jak żyje (są zawsze wyjątki). Tak jak wykształcenie,pochodzenie i wiele innych. Przykro stwierdzi, ale powiało w Twojej wypowiedzi starym dobrym socjalizmem...

sambo 27.06.2009 15:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 747839)
Sambo

Wbrew regułom polemikę zacznę od końca tzn od ogółu do szczegółu. Powtórzę to co napisałem już wcześniej: z JK w roli lidera PiS-owi będzie bardzo ciężko wygrać najbliższe wybory z PO. Bez JK jako lidera PiS nie będzie miał żadnych szans (powody dlaczego tak uważam podałem we wcześnijszych postach). Myśląc o zwycięstwie w najbliższych wyborach PiS może cały czas liczyć na jakieś zamieszanie (podobne do afery Rywina w poprzednim układzie które zmiotło SLD). Biorąc pod uwagę kryzys gospodarczy (i związany z tym wzrost bezrobocia, protesty społeczne , cięcia budżetowe itp) to przy słabości obecnej władzy istnieje pewne prawdopodobieństwo że coś podobnego może się wydarzyć.
Rozumując dalej: jeśli zakłada się że jedyną liczącą się partią "antyukładową" (dla potrzeb dyskusji używam tego bardzo ogólnego sformułowania) jest właśnie PiS to siłą rzeczy jedyną logiczną opcją dla zwolennika tego sposobu myślenia jest głosowanie na partię kierowaną przez JK nawet jeśli ma się do niego samego wiele zastrzeżeń. Alternatywą jest ... brak alternatywy (czytaj: okopy Św. Trójcy). Tak nakazywałaby czysta logika. Zdaję sobie sprawę z tego że akurat w tej materii (polityki) emocje bardzo rzadko przegrywają z logiką ale to bynajmniej nie znaczy że o logice nie należy mówić.

Tyle tytułem nakreślenia ogólnego tła dla tych którym co prawda PO (i powiedzmy układ) się nie podoba ale w takim samym stopniu (a może i większym) nie podoba im się JK. A teraz jeśli pozwolisz odniosę się szczegółowo do Twoich argumentów a w zasadzie zarzutów (z którymi oczywiście się nie zgadzam):

W kwestii ataków na Yara i wszechmocnego meczenia PISu ze strony salonowych mediów, to należy wyjść od słów jednego z najbardziej skutecznych polityków ostatniego okresu - niestety od Jaruzelskiego Wojciecha

stwierdził on na któryms tam plenum w 1985r., że na rzeczywistość nie można się obrażać lecz trzeba ją mądrze przeobrażać.

I moim zdaniem trafnie określił on kierunek działań prawdziwego polityka. I co my mamy na dzień dzisiejszy? Sfrustrowanego Yara, który ewidentnie na rzeczywistość jest obrażony i nawet nie chce mu się jej przeobrażać. Woli on bełkotać o AK i ZOMO. Nota bene owe ZOMO tzn. ta wypowiedź jest jedną z jego zasług w przegranych wyborach. Co robi Yaro po akcji z ZOMO? Wyciaga oręż AK.

Pozwolisz że skoncetruje się tylko na Twojej ocenie JK i pominę swoją ocenę Twoich opinii na temat skuteczności polityki WJ (zdumiewające że ktoś może jeszcze tak myśleć!) tudzież "mądrości" przypisywanych mu niesłusznie słów (w rzeczy samej ta rzekoma prawda jest tak literacko-banalna że gdybyś trochę poszperał to znalazłbyś podobne dyrdymały pisane już w starożytności że o pracach klasyków w stylu Lenina czy Engelsa nie wspomnę). Nie mogę mianowicie zrozumieć dlaczego twierdzisz że: jest sfrustrowany, obrażony na rzeczywistość i nie chce mu się jej przeobrażać. Powiem szczerze że ja osobiście nic takiego nie zauważyłem. Powiedziałbym że jest wręcz przeciwnie biorąc chociażby pod uwagę jego aktywność w trakcie kampanii wyborczej (potwierdzonej akceptowalnym wynikiem wyborczym). Potwierdzeniem tej aktywności jest w moim przekonaniu ten wściekły atak publikatorów tuż po wyborach. Rozumiem że Twoja opinia w tej sprawie jest bardzo subiektywna ale mam nadzieję że się nie obrazisz jeśli napisze że w moim odczuciu nie jest ona poparta racjonalnymi argumentami a wynika wręcz z (być może nieświadomego) powielania kalki medialnej.
I jeszcze słówko o AK. Być może nie masz kontaktu z tym środowiskiem (kombatanci AK) ale zdziwiłbyś się jak dobrze słowa JK zostały odebrane przez tych ludzi (przynajmniej tych z którymi ja mam kontakt). Z punktu widzenia marketingu politycznego wydaje mi się że akurat tej wypowiedzi (jeśli myślimy o tym samym) nic nie można zarzucić.

Powiedz mi - czy jest jakiś drugi polityk liczący sie w Polsce, który byłby w stanie tak p...ć? Obawiam się, że nie ma. Ten fakt powoduje, że wystarczy zrobić Orliki i Polskę 2030 oraz poświęćić najważniejsze urzędy w UE dla reprezentacyjnej teki Buzka aby w konfrontacji z z AK lub ZOMO PO miało niezmiennie 45% poparcie realnego.

Kwestia p...a w polityce jest oczywiście jest bardzo subiektywna ale moim zdaniem można wskazać tabuny polityków którzy (obiektywnie) są w tym znaczni lepsi niż JK. Dla Twojej informacji mogę tylko powiedzieć że akurat dla mnie wypowiedzi JK są bardzo interesujące (wiem, subiektywizm). W tym punkcie dodam też że moim zdaniem przy podobnej skali wsparciu mediów aby utrzymać 45% poparcie nie trzeba nawet robić Orlików i Polski 2030. Wystarczy po prostu być. Natomiast jest sztuką dostać znaczące poparcie (np 28%) będąc praktycznie cały czas pod ostrzałem mediów, prokuratury i komisji sejmowej. Możesz mi wierzyć że byle p...y polityk nie byłby w stanie tego zrobić.

Yaro otacza sie samymi miernotami typu Szczypińska, Brudziński czy Putra (długo by wymieniać) Podczas gdy ludzie, którzy czuja czaczę są na boku, lub relegowani.

Nie znam na tyle dobrze pp Szczypińskiej, Brudzińskiego i Putry aby móc powiedzieć czy są miernotami (w wersji roboczej przyjąłbym że przynajmniej ten ostatni nie jest miernotą). Trudno mi ocenić na jakiej podstawie Ty tak twierdzisz (mogę tylko podejrzewać że działa tu wspomniana wcześniej kalka medialna o tzw zakonie). Prosiłbym jednak abyś zwrócił uwagę że wspomniane osoby współpracują z JK już od wielu lat, także wtedy gdy (w latach 90) był on na zupełnym oucie (a był wręcz inwigilowany przez służby). Myślę że właśnie w tym okresie powstało coś co można określić zaufaniem (czynnikiem który w polityce jest nie do przecenienia). Nie jestem pewien którzy politycy PiS wg Ciebie "czują czacze" (i co to Twoim zdaniem znaczy) ale jeśli chodzi Ci o osoby pokroju: Zalewskiego, Ujazdowskiego czy Polaczka to ich historia dowodzi właśnie tego że wspomiane zaufanie zawiedli i moim osobistym zdaniem zachowali się jak szczury. Ja osobiście nie postawiłbym na nich już nigdy więcej ale jak wiadomo prezes ma "wielkie serce" (niektórzy mówią że to jedna z jego słabości).
W tym miejscu osobny akapit warto poświęcić bylem premierowi Marcinkiewiczowi. W momencie jego odwołania byłem tym osobiście rozczarowany. Biorąc jednak pod uwagę wszystko co zdarzyło się z jego osobą później wypada mi powiedzieć tylko tyle że JK okazał wobec niego niestety za dużo swojego "wielkiego serca". Aż mnie ciarki przechodzą na myśl że podobnie żałosny człowiek biegający za swoją Isabel mógł by być utożsamiany z PiS.

Sprawa druga, to kwestia tego, że bez Yara nie ma PIS - myslę wiślaku, że już po 4 letniej przygodzie z PISem jako jednym z rozgrywających w rozdaniach politycznym, to twierdzenie jest primo - nieprawdziwe, drugo - szkodliwe.

Myśle sambo że twierdzenie iż bez JK nie PiS jest primo - prawdziwe, duo - prawdziwe. Argumenty dla obrony tej tezy podałem już wcześnie dlatego nie chcę się powtarzać. Dodam tylko że bardzo nie chciałbym sprawdzać w rzeczywistości który z nas ma rację. Cena byłaby za wysoka. A z czystej ciekawości: kto Twoim zdaniem miałby szansę zastąpić w PiS JK?

Kiedy spojrzysz na sondaże - przekłamane czy nieprzekłamane- to zobaczysz, że PIS triumfy najwieksze święcił kiedy premierem był... tak tak Atrakcyjny Kazimierz. Dlaczego? Bo to był gość, który kumał czacze w polityce ii który powodował, że idiotyczne zapędy Yara były niewidoczne dla szkiełka i oka. Czy Yaro stracił wtedy władzę w PIS - ależ oczywiście, że nie. Yaro spokojnie powinien kierować z tylnego siedzenia.

O Kaziu było już wcześniej dlatego nie chcę się powtarzać. Jeśli dla Ciebie to był jednak gościu który kumał czaczę to znaczy że ja jej nie kumam wcale (alternatywą może być że nie kumasz jej Ty). Premierem był przez kilka miesięcy (siedem?) i w tym czasie cieszył się sporą poplarnością. Nie sprawdziliśmy (moim zdaniem na szczęście) jaką popularność miałby po upływie następnych siedmiu. Biorąc pod uwagę jego późniejsze "osiągnięcia" z dużą dozą prawdopodobieństwa skończyłoby się jak z Buzkiem: zaczynał z poparciem 70% po to żeby w wyborach nie przekroczyć progu wyborczego. Z perspektywy uważam że Kaziu to naprawdę miernota która w planach prezesa miała z założenia być zderzakiem i w sumie tylko do tego się nadawał.
Natomiast jeśli chodzi o sam pomysł aby JK kierował rządem z tylnego siedzenia to moim zdaniem jest on ok. Wydaje mi się zresztą że do tego pomysłu przekonany byłby sam JK. Pod dwoma wszakże warunkami: musi być dobry (merytoryczny, charakterny i zaufany) kandydat na premiera i trzeba mieć większość w Sejmie. Na chwilę obecną żaden z tych warunków nie jest spełniony a zatem JK rządzi jako prezes PiS.

Sprawa trzecia powiazana z pierwszą i drugą - to polityka kadrowa na stanowiskach państwowych Yara, że wymienię pierwszych z brzegu - Kornatowski, Kaczmarek. Kwestia jak postapił z Dornem i Bartoszewskim.

Bądźmy precyzyjni: Kaczmarek (a za nim Kornatowski) to nie były pomysly JK ale jego brata prezydenta (to on ściągnął ich z Wybrzeża). Oczywiście nie zmniejsza to odpowiedzialności premiera za rząd. W tym kontekście moim zdaniem trzeba jednak wspomnieć o dwóch sprawach. Po pierwsze: po wybuchu całej afery PiS zachował się moim zdaniem tak jak powinien nie zamiatał sprawy pod dywan tylko wziąl na bary całą odpowiedzialność (włącznie z wyborami). Po drugie: biorąc pod uwagę poziom "ubekizacji" kraju jest rzeczą niezwykle ciężką (być może wręcz niemożliwą) aby podobnych wpadek uniknąć. I zwróć proszę uwagę że oprócz tej ewidentnej porażki całkiem sporo fajnych ludzi weszło za czasów PiS do administracji (np: Stróżyńska, Kluza żeby trzymać się tylko tych których PO jeszcze nie odstrzeliło). Nie myli się tylko ten co nic nie robi.

Długo by pisać -konkludując

Yaro nie zna sie na zasadach współczesnej polityki.

Yaro ma charakter absolutnie przeciwny do oczekiwań wyborców.

Yaro nie ma zmysłu personalnego

i najważniejsze Yaro ma obsesyjny pęd do władzy - co chyba przekreśla jego racjonalne myslenie w kwestii jak zrobić, żeby było.

Temat Yara to jest dłuzsza kmina naprawdę - uważam obecnie, że jest on największym szkodnikiem polskiej polityki, nie dlatego, że pirdzieli o ZOMO i AK - ale dlatego, że to tylko dzięki niemu PO ma poparcie jak na załaczonym obrazku - czyli to on przyczynia sie do nieszczęścia jakie może nas spotkać

Konkluzja tyleż emocjonalna co (moim zdaniem) nieprawdziwa. Ktos mógł by wręcz powiedziec że trochę dęta (nieznajomość zasad wspolczesnej polityki, charakter wyborców, brak zmysłu personalnego, brak racjonalnego myślenia). Powiedział bym że podobne opinie na temat sześćdziesiętnio letniego zawodowego polityka (z doświadczeniem premiera) wyrazone przez (jak sądzę) znacznie młodszego i mniej doswiadczonego amatora polityki brzmią trochę ... niepoważnie.
W Twoim poście widać głęboką personalną niechęć do JK co jest Twoim prawem. Wydaje mi się jednak że ten Twój odbiór osoby prezesa wplywa na błędna ocenę całej sytuacji (wg. Ciebie to właśnie przez nieg PO ma tak duże poparcie). Moim zdanien każdy kto byłby na miejscy JK (faktyczny lider parti "antysystemowej') będzie poddany podobnej nagonce (przypomnij sobie chociażby jak jechali w latach 90 z Olszewski, Maciarewiczem czy chociażby później z Wałęsą i jak się to dla nich wtedy skończyło). Uwazam ze tylko dzięki JK jest jakaś szansa (dość niewielka) na powstrzymanie nieszczęscia już w najbliższych wyborach. Bez niego cofniemy to się do lat 90-tych i konwentu św. Katarzyny.



wiślaku

zbiłeś wszystkie moje argumenty zarzucając mi negatywne zaptrywania na Yara uprzedzenia i zbytni emocjonalizm.

Uwierz mi - kiedyś należałem do tej grupy ludzi, która ufała Yarowi - niestety, kiedy trzeźwo zacząłem spoglądać na rzeczywistość pod kątem nie tego, co ja mogę dać Yarowi, tylko co Yaro może dać mnie - doszedłem do wniosku brutalnego - Yaro nie może już nic dać.


Napisałeś wiele aby odeprzeć mój rzekomy atak na Yarka - powiem Ci tylko tyle na potwierdzenie słów, że nie masz racji (a w kwestii AK stworzyłeś taka konstrukcje obronną, że aż się boję z Tobą polemizować (to był żart)


Otóż mój szwagier miał wieczorek kawalerski, na który zostałem zaproszony, choć kawalerem już nie jestem . Szwagier młody, to i jego kumple byli młodzi - przedział wiekowy 21 - 25 lat. Ludzie z dość ciekawego przekroju - matematycy lub przyszl matematycyi , inżynierowie czy hymaniści. Słowem grupa ludzi, któzy powoli przejmują ster jeśli chodzi o decydowanie o wyborach.

No i czego ja się dowiedziałem od nich? Ano dowiedziałem się, że prędzej zagłosują na diabła, niż na Yara.

I teraz możesz argumentować - to debile, bezmózgi i ogólnie - fatalny stan umysłowy. Zmanipulowani, zdeptani - przez GW, złonet itd.

Ale ja się pytam - I CO Z TEGO?

To oni idą do urn i to oni dają POparcie w granicach 40% po 2 latach beznadziejnych rządów.

Mało tego - ten permiwistyczny elektorat wykształciuchów - bedzie miał coraz wiecej do powiedzenia - niestety elektorat konserwatywny kurczy się z dnia na dzień i swoje miejsce wyznaczył sobie na cmentarzu - taka jest prawda.


Yaro - nie jest absolutnie w stanie dorwać się do władzy z powrotem - choćby był syf i malaria - wykszta łiuch mu na to nie pozwoli.

I to jest argument dla konserwatywnego elektoratu, który chciałby, aby w Polsce było po ich myśli aby Yara wyautować czym prędzej.

Wykształciuchów należy wziąć sposobem - Yaro niestety jest za głupi na to. Nie ma charakteru do tego.

Kształt polityki nie nakreśla ZOMO ani AK ale niestety Miasteczko Twean Peaks i Doda - a Yaro nie pasuje do tej układanki. Uwierz mi. Przykład Atrakcyjnego Kazika jest tutaj najlepszym dowodem

wislak68 27.06.2009 22:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 752279)
wiślaku

zbiłeś wszystkie moje argumenty zarzucając mi negatywne zaptrywania na Yara uprzedzenia i zbytni emocjonalizm.

Uwierz mi - kiedyś należałem do tej grupy ludzi, która ufała Yarowi - niestety, kiedy trzeźwo zacząłem spoglądać na rzeczywistość pod kątem nie tego, co ja mogę dać Yarowi, tylko co Yaro może dać mnie - doszedłem do wniosku brutalnego - Yaro nie może już nic dać.


Napisałeś wiele aby odeprzeć mój rzekomy atak na Yarka - powiem Ci tylko tyle na potwierdzenie słów, że nie masz racji (a w kwestii AK stworzyłeś taka konstrukcje obronną, że aż się boję z Tobą polemizować (to był żart)


Otóż mój szwagier miał wieczorek kawalerski, na który zostałem zaproszony, choć kawalerem już nie jestem . Szwagier młody, to i jego kumple byli młodzi - przedział wiekowy 21 - 25 lat. Ludzie z dość ciekawego przekroju - matematycy lub przyszl matematycyi , inżynierowie czy hymaniści. Słowem grupa ludzi, któzy powoli przejmują ster jeśli chodzi o decydowanie o wyborach.

No i czego ja się dowiedziałem od nich? Ano dowiedziałem się, że prędzej zagłosują na diabła, niż na Yara.

I teraz możesz argumentować - to debile, bezmózgi i ogólnie - fatalny stan umysłowy. Zmanipulowani, zdeptani - przez GW, złonet itd.

Ale ja się pytam - I CO Z TEGO?

To oni idą do urn i to oni dają POparcie w granicach 40% po 2 latach beznadziejnych rządów.

Mało tego - ten permiwistyczny elektorat wykształciuchów - bedzie miał coraz wiecej do powiedzenia - niestety elektorat konserwatywny kurczy się z dnia na dzień i swoje miejsce wyznaczył sobie na cmentarzu - taka jest prawda.


Yaro - nie jest absolutnie w stanie dorwać się do władzy z powrotem - choćby był syf i malaria - wykszta łiuch mu na to nie pozwoli.

I to jest argument dla konserwatywnego elektoratu, który chciałby, aby w Polsce było po ich myśli aby Yara wyautować czym prędzej.

Wykształciuchów należy wziąć sposobem - Yaro niestety jest za głupi na to. Nie ma charakteru do tego.

Kształt polityki nie nakreśla ZOMO ani AK ale niestety Miasteczko Twean Peaks i Doda - a Yaro nie pasuje do tej układanki. Uwierz mi. Przykład Atrakcyjnego Kazika jest tutaj najlepszym dowodem

Naprawdę nie chciałbym się powtarzać i używać tych samych argumentów które przytoczyłem poprzednio dlatego może spróbuje naprawdę krótko odnieść się w punktach:

1. Słaba jest Twoja wiara jeśli jeden wieczór kawalerski i spotkanie z grupą młodych ludzi potrafi zachwiać Twoimi przekonaniami. Ale muszę Ci się przyznać że ja również popełniłem ten grzech. Jeszcze przed wyborami w 2005 nie wierzyłem w to że cokolwiek jest w stanie ruszyć "układ" (a ponieważ ze względu na swoją ówczesną pracę miałem dostęp do nieco "szerszego zakresu" informacji na temat sytuacji w kraju niż ten dostępny przeciętnemu obywatelowi to uwierz mi że popadłem w stan prawie że całkowitej depresjii, myślałem o emigracji itp.). I stał się cud. PiS wygrał i zaczął naprawdę sprzątać. Do tej pory nie mogę wybaczyć sobie mojej ówczesnej słabości. Jest to dla mnie przestroga na całe życie że "zawsze jest nadzieja" i tylko tego warto się trzymać.

2. Jeśli porównać sytuację z roku 2005 i obecną to PiS jest moim zdaniem w znacznie lepszej sytuacji teraz. Partia ma stały wierny elektorat liczniejszy niż w 2005, pieniądze, ludzi którzy mają już za sobą doświadczenie w rządzeniu, wpływy w niektórych z instytucji państwowych, poparcie niektórych mediów, praktyczny brak konkurencji z "prawej" strony itp. To jest coś co naprawdę sprawia że w porównaniu z 2005 jest moim zdaniem znacznie lepiej.

3. Odnosisz się do swojego spotkania z młodymi, wykształconymi ludźmi z dużego miasta. To również i moje środowisko i wiem jaki panuje tutaj klimat (czasam powiedziałbym że wręcz ostracyzm). Dla równowagi powiem Ci jednak że w długi wekend miałem okazję odwiedzić rodzinę mieszkającą w dwóch małych miasteczkach położonych w różnych częściach Polski. I bardzo się zdziwiłem poziomem niechęci (użyłbym nawet słowa nienawiść) w stosunku do PO i Tuska. Dla tych ludzi JK jest naprawdę kimś i moim zdaniem ten elektorat nie zagłosuje na kogo innego niż PiS z JK jako liderem. Dlatego prosiłbym Cię żebyś wziął pod uwagę to że Twoje środowisko i panujące w nim poglądy być może znacznie różni się od "statystycznego" a opinie wyciągane tylko na podstawie doświadczeń z tego środowiska mogą znacznie odstawać od "średniej polskiej".

4. Trudno mi odnieść się do Twojej opinii że JK nie może Ci już nic dać (cokolwiek miałeś na myśli). Podtrzymam tylko to co napisałem wcześniej: uważam że Twój negatywny stosunek do JK zaciemnia trzeźwą analizę. Jeśli o mnie chodzi to ja osobiście nic od niego nie oczekuję. Uważam natomiast że jest jedyną osobą która jest w stanie załatwić te sprawy które w moim odczuciu są w chwili obecnej największą bolączką tego kraju (rządy oligarchi, wszechwładza służb, korupcja, złe sądownictwo, korporacjonizm, zła administracja itp). Jestem głęboko przekonany że zanim zaczniemy zajmować się sprawami bardziej "fundamentalnymi" (większa konkurencja, wolność gospodarcza, ochrona życia) należy załatwić wspomniane powyżej "sprawy bieżące". I to jest właściwa sekwencja zdarzeń. Jedyną osobą która w moim odczuciu jest w stanie przejść przez "etap pierwszy" jest właśnie JK (jeśli znasz kogoś innego byłbym wdzięczny za sugestię). Nie jestem pewien czy JK będzie najlepszą osobą na "etap drugi" ale to póki co odlegla przyszłość i nie zaprzątał bym sobie tym głowy juz teraz.

5. Wbrew Twojej opinii podtrzymam swoje zdanie na temat wpływu nagonki medialnej na wynik wyborów. Nie sądzę aby można było powiedzieć że mamy do czynienia z nowym typem wyborcy (określiłeś go jako wykształciucha). To cały czas ten sam typ który nienawidził Wałęsy gdy tak wypadało i zaczął go kochać gdy powiedziano że tak należy. Inaczej niż Ty uważam że ten typ elektoratu stanowi mniej więcej stały procent populacji i prawdopodobnie jego maksymalny potencjał ujawnił się w trakcie ostatnich wyborów. PO będzie miało duży problem żeby ten wynik poprawić i będzie musiało raczej skoncentrować się na jego utrzymaniu. Tak jak pisałem już wcześniej: każda większa chryja będzie oznaczała stosunkowo duży spadek poparcia PO bo ich elektorat jest właśnie najbardziej "wrażliwy". Dlatego biorąc pod uwagę "żelazny" elektorat PiS stanie z "bronią u nogi" nie jest dla tej partii złym rozwiązaniem.

sambo 28.06.2009 09:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 752510)

1. Słaba jest Twoja wiara jeśli jeden wieczór kawalerski


tego się właśnie boję - boję się, że dla konserwatywnego elektoratu, który został zamknięty w oblężonej przez wykształciucha twierdzy - czucie i wiara silniej mówią niż szkiełko i oko.

Nie wróży to niczego dobrego - co z resztą widać po ostatnich wyborach. Ciekawe jakie wytłumaczenie będzie po prezydenckich.

Jeśli chodzi o poparcie - zważ wiślaku, że się nam nieśmiało zrobił system 2 partyjny z przystawkami. I fakt, że PIS ma 32% - niczego nie oznacza dopóty - dopóki to 32% nie da mu 1 miejsca.

1q2 28.06.2009 16:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wyar (Post 752126)
Jest jeszcze zapewne kilkaset innych zasad - problem w tym,że są one równie idiotycznie (tj.,na tyle pojemnie i szeroko,że bez związku z innymi są pustym hasełkiem) definiowane i używane jak ta, i nie bronią Twojej tezy...
Tam,gdzie nie ma zbioru zachowań,praw,rytuałów,przyzwyczajeń (przekazywanych z pokolenia na pokolenie) - tam nie ma moralności jako takiej. Któż bowiem stworzył prawdziwie wielkie cywilizacje, zdolne nie tylko do przetrwania, ale i do rozwoju ? Crześcijanstwo,Judaizm,Islam,Hinduizm - czyż nie ? A prąd ateistyczny,zdolny do przetrwania i rozwoju ? Buddyzm ? Chyba tylko przetrwanie weszło w grę,rozwój na poziomie indywidualnej jednostki - nic więcej. Ach, jeszcze Unia Europejska - byłbym zapomniał... :P
Bycie niewierzącym nie oznacza zaniku moralności (wiem,bo sam jestem ateuszem) - problem w tym,że wiekszośc ateistów chce...wierzyc,że ich zasady wzięły sie z pstryknięcia palcami lub też zostały wyhomogenizowane przez nich samych. To jest śmieszne - i w żadnym wypadku nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Co do kwestii procentowego katolicyzmu w Polsce - klasyczny populizm spod Twojej klawiatury. I cóż z tego że katolików jest b. dużo, i mimo wyznawanych przez siebie zasad,łamią je poprzez dokonywanie czynów niegodnych ? Wrómy np. do laickiego i skierowanego ku człowiekowi państwa,jakim było ZSRR. Mimo wielu wspaniałych zasad,oderwanych od katolicyzmu,ściśle zsekularyzowanych norm i ludzi,jeśli popatrzysz na statystyki dokonanych złych czynów,to w te pędy chciałbym przenieśc sie do jakiegokolwiek chrześcijańskiego kraju. Bo wbrew temu,co twierdzisz, wyznanie czy jego brak ma wiele wspólnego z tym kto kim jest, i jak żyje (są zawsze wyjątki). Tak jak wykształcenie,pochodzenie i wiele innych. Przykro stwierdzi, ale powiało w Twojej wypowiedzi starym dobrym socjalizmem...

Chwila chwila - kolega chyba zna co nieco historie i powoływanie się na religię jako twórców tzw moralności jest po prostu komiczne.
Tzw zasady które powiedzmy sobie szczerze, w dzisiejszym świecie a przynajmniej w większości krajów, są najbardziej ludzkie - choć nadal dalekie od doskonałości.
Ja tylko chciałem przedstawić pogląd że po pierwsze , podstawowe zasady są uniwersalne - niezależnie czy ktoś wyznaje taką czy inną religie, bądź nie wyznaje żadnej.A po drugie są one ponad religijne, w sensie że to nie jakaś religia powiedziała człowiekowi - nie zabijaj, nie kradnij itp - tylko sam on do tego doszedł.

A co do statystyk to też chyba raczysz żartować sobie.Rozumiem że nie chciałbyś mieszkać w takich krajach jak:(Oczywiście ze względu że przestępczość jest tam tak ogromna:) )

Szwecja,Dania,Holandia,Czechy,Japonia,Norwegia,Fra ncja,Niemcy czy Kanada - średnio w tych krajach żyje około połowa ateistów.

I przyznam się - populizm poszedł ale w dobrej wierze.Ja natomiast jestem zdania że tak jak wykształcenie,pochodzenie, poziom życia ma wiele wspólnego z przestępczością, to akurat wyznawanie religii bądź nie - nie ma żadnego - w dużym uproszczeniu

A wszystko to tylko dlatego że nie mogę sobie pozwolić by ktoś odmawiał mi zdania w kwestii moralności, dobrego smaku itp tylko dlatego iż uważam że Boga nie ma.

ps i proszę Cię nie jedź mi jakimś ZSRR-em jako przykładem jak ateizm może być zgubny bo chyba nie chcesz bym wyjechał z faszyzmem, który przeca Boga nie odrzucał

wyar 29.06.2009 19:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 752785)
Chwila chwila - kolega chyba zna co nieco historie i powoływanie się na religię jako twórców tzw moralności jest po prostu komiczne.
Tzw zasady które powiedzmy sobie szczerze, w dzisiejszym świecie a przynajmniej w większości krajów, są najbardziej ludzkie - choć nadal dalekie od doskonałości.
Ja tylko chciałem przedstawić pogląd że po pierwsze , podstawowe zasady są uniwersalne - niezależnie czy ktoś wyznaje taką czy inną religie, bądź nie wyznaje żadnej.A po drugie są one ponad religijne, w sensie że to nie jakaś religia powiedziała człowiekowi - nie zabijaj, nie kradnij itp - tylko sam on do tego doszedł.

A co do statystyk to też chyba raczysz żartować sobie.Rozumiem że nie chciałbyś mieszkać w takich krajach jak:(Oczywiście ze względu że przestępczość jest tam tak ogromna:) )

Szwecja,Dania,Holandia,Czechy,Japonia,Norwegia,Fra ncja,Niemcy czy Kanada - średnio w tych krajach żyje około połowa ateistów.

I przyznam się - populizm poszedł ale w dobrej wierze.Ja natomiast jestem zdania że tak jak wykształcenie,pochodzenie, poziom życia ma wiele wspólnego z przestępczością, to akurat wyznawanie religii bądź nie - nie ma żadnego - w dużym uproszczeniu

A wszystko to tylko dlatego że nie mogę sobie pozwolić by ktoś odmawiał mi zdania w kwestii moralności, dobrego smaku itp tylko dlatego iż uważam że Boga nie ma.

ps i proszę Cię nie jedź mi jakimś ZSRR-em jako przykładem jak ateizm może być zgubny bo chyba nie chcesz bym wyjechał z faszyzmem, który przeca Boga nie odrzucał

Kolega cos pije jak pisze ? Bo momentami nie kumam (nie ma w tym złośliwosci,a jedynie troska o jakośc polemiki) - chyba,że chciałby kolega sprowadzic te dyskusje do poziomu,ktory zwykle prezentuja tu specjalisci od unii i inne gady.
Po pierwsze możesz tłumaczyc brak związku między religiami a moralnościa (albo zbiorem zasad,wedle uznania) li tylko poprzez znajomośc jakiejś innej historii niż ludzka. Każdy homo sapiens świetnie wie,że czołowa rolę w katalogowaniu zasad,wg których ma życ człowiek przez tysiace lat spełniały religie (ich przedstawiciele), właściwie od zarania dziejów kontrolujące ośrodki władzy.Tak było w Mezopotamii,Egipcie,Rzymie,Grecji,Chinach,u Majow i inkow,na Wschodzie i Zachodzie,Południu i Północy.
Dobrze jednak,ze dla kolegi historia ta jest komiczna. To bowiem daje mi pewne pojęcie z kim dyskutuję.

Jeśli chodzi o statystyki - to podając je w oczywisty sposob ironizowałem, wysuwając przecież oskarżenie o populizm,w myśl którego podajesz jakieś głupawe liczby i i jeszcze głupsze ekstrapolacje (jeśli chcesz,to wyjaśnie) . Tymczasem piszesz mi tu, mopanku,żebym "nie jechał Ci jakimś ZSRR". Tak,jak napisałem,nie mam ochoty dyskutowac z przedszkolakiem,który pisze mi tu o jakichś ateistytcznych (Jego zdaniem) krajach. Japonia ? Tyle badań, co różnych odpowiedzi o bycie wierzącym czy ateistą,do czego przyznaja się nawet socjologowie. Kanada ? Spis z 2001 http://www40.statcan.gc.ca/l01/cst01/demo30a-eng.htm pokazuje 77,1 procenta Kanadyjczyków jako chrześcijan. Piszesz wreszcie o tych kilku krajach jako o ostojach moralności, wskazując na niska przestepczośc jako rzecz wynikająca z ich systemu wartości,ale podobne ma np. Wielka Brytania. I co ? Absolutny przodownik w przestępczości w Unii.

Rzecz jednak nie w tym, czy ateista czy wierzący sprzeniewierzy sie regułom,w mysl których stara sie kierowac swym zywotem,gdyż jestem absolutnie przekonany,że procent przestepców w obydwu populacjach - gdyby zbadac - bylby podobny. Rzecz w tym,że próbujesz tradycyjnie "polemizowac" z najmniej istotnymi tezami - nawet tam nie brylując - natomiast z istotą mojej wypowiedzi przychodzi ci bohatersko stoczyc takiż to pojedynek na argumenty :
" Ja natomiast jestem zdania że tak jak wykształcenie,pochodzenie, poziom życia ma wiele wspólnego z przestępczością, to akurat wyznawanie religii bądź nie - nie ma żadnego - w dużym uproszczeniu

A wszystko to tylko dlatego że nie mogę sobie pozwolić by ktoś odmawiał mi zdania w kwestii moralności, dobrego smaku itp tylko dlatego iż uważam że Boga nie ma."

BARDZO BYŁBYM WDZIĘCZNY,abys wytłumaczył mi, co - u Boga Ojca - masz na myśli ? I na JAKIEJ podstawie twierdzisz to, co twierdzisz ?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:37.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl