![]() |
To nie tłumaczy braku koncentracji.Jeszcze raz podkreślę,nogi mogą nie nieść,można być wolniejszym jak sie w ....ę na treningach dostało ale żeby popełniać tak dziecinne błędy to już nie wypada.A wynik jest tu sprawą drugorzędną
|
Cytat:
Ja bym się zdziwił jakby obrona z Colleyem i Niewiadomskim zachowała czyste konto z pierwszoligowym średniakiem, to by było coś nowego. Przecież Niewiadomski przegrał rywalizację z Wachowiakiem.... Niewiadomski - trzeci/czwarty LO. Trzeba było zmienić Juncę to wszedł Szot. Colley - czwarty/piąty stoper. IMO prędzej wejdą Uryga lub Szot. Frątczak - trzeci bramkarz, na szczęście Broda wraca. W ogóle jak Colley będzie tak grał to przestanie się łapać na ławce, zwłaszcza jak zamkną ostatnie okienko. |
Cytat:
To co Coley prezentuje aktualnie, to właśnie efekt "pracy" z Brzęczkiem w klimacie stworzonym przez ekipę z Truskolasów. Nie tylko on "okulał". Nawet taki Frydrych po roku przebywania w "klimacie" zaczął kopać się po czole, a na początku jego jakość było widać gołym okiem. Więc przestań już wybielać patałacha Brzęczka, bo on był tylko koronnym zbukiem na zgniłym torcie który wypiekli nam Błaszczykowscy. |
Cytat:
|
Cytat:
A mecz został zawalony w pierwszej połowie przez patałachów którzy są tutaj tylko dlatego że nie ma opcji się ich pozbyć. Przynajmniej jest jasność co do ich przydatności, dostali okazję poprawienia swojej pozycji w zespole i zamiast tego ją pogorszyli. Nie wiem po co Colley w ogóle trafia na ławkę rezerwowych. |
prosze linka do skrotu bo odnosze wrazenie ze nie wszyscye wiedza o czym wogle jest mowa
https://www.youtube.com/watch?v=QZ2Q_21Bres |
Żeby nie było, są pozytywy związane z tym sparingiem (inne niż wykluczenie piłkarzy za słabych na pierwszą ligę):
- powrót rekonwalescentów (szkoda że tym razem Uryga miał problemy, być może gdyby zagrał zamiast Colleya to byłby remis), w tym: - dobre wejście Brody, widać że się nie boi, kilka udanych interwencji. Będzie jakaś alternatywa dla Biegańskiego. - ładne prostopadłe podanie Błaszczykowskiego (w skrócie akcja ~7:20), widać że czekał na podanie zwrotne. Takich zagrań potrzebujemy, również u piłkarzy z ławki. Jak wspomniałem - pokazanie kto się nie nadaje może być większą wartością niż ew. sygnalizacja że ktoś rokuje. Dobra postawa w sparingu nie zawsze przekłada się na mecz o punkty, ale jak sobie nie radzisz w grze kontrolnej to raczej nie masz czego szukać w składzie. Przy okazji, co do uwagi Karheropa że Odra potraktowała sparing jak mecz ligowy - to dla nas bardzo dobrze. Daje to jakiś obraz zmienników na tle rywala z którym jednak się wcześniej męczyliśmy. |
Cytat:
Sraty taty to ty wypisujesz. Zjazd Frydrycha zaczął się dużo wcześniej niż zatrudnienie Brzęczka, on cały sezon spadkowy był zwyczajnie słaby. Za Guli również. On już na wiosnę był dużo słabszy niż jesienią po przyjściu. To nie był jakiś natychmiastowy zjazd, a typowa równia pochyła. Frydrych grał gorzej z każdą rundą spędzoną w klubie. Nie zwalajmy na trenerów tego, że poza pierwszą rundą na fantazji, to już mu się zwyczajnie średnio chciało. Już to w Slavii zauważyli i go najpierw zaczęli ławkować a potem go odpalili z tego powodu. |
skrót widzieli ?
dwie bramki tak dramatycznie zawalone przez Colleya , coś jak Wachowiak w słynnym debiucie |
No Colley tragiczny. Facet ma wszystko, co trzeba do bycia klasowym stoperem poza łbem.... Druga bramka to pal sześć, po prostu dał się wyprzedzić, ale pierwsza to było pokłosie nonszalancji i lekceważenia... Mógł spokojnie piłkę dziubnąć i wybić, ale wolał brać 5km-zamach, żeby wykopać z całej siły i przykozaczyć, no i nie wyszło.
Wymieńcie chłopu głowę to zje nie tylko 1 ligę, ale i ekstraklasę, bo umiejętności bezapelacyjnie ma. To są wszystko błędy, które facet z wiekiem ma szansę wyeliminować. Tylko, że my nie mamy czasu się z nim cackać. Na razie jest panem profesorem defensywy z tykającą bombą za pasem. Coś jak nasz poprzedni bramkarz Kieszek. Ten sam typ gościa, który przez 99% czasu wygląda jak mega-kozak, a przez 1% sam se wrzuca babole do bramki. Trzeba pamiętać też, że Kieszek w ogóle z tego nie wyrósł i sadził takie akcje przez całą karierę, więc i z tym wyrośnięciem z tych błędów to też nic pewnego. |
Colley jak Kiwior z Czechami a Odra jak Barca...
|
|
Cytat:
SKRÓT BABOLI COLLEY'A w piątkowym meczu sparingowym: https://youtu.be/duPskIwvMP0 |
Cytat:
ciekawe czy to tak jak pisze Drozd wina Brzeczka , czy jeszcze czegoś |
Cytat:
Początkiem było przejęcie pełni władzy przez Błaszczykowskiego czyli przedłużenie Skowronka. Wtedy przyszedł Frydrych i przez ponad rok trzymał poziom, gdybyś zapomniał na jesieni za Guli był najlepszym strzelcem grając na stoperze. Był jedyną nadzieją na strzelenie bramki. Ale wreszcie położył lagę i zupełnie mu się nie dziwię. Skoro wszyscy w koło mieli wywalone łącznie z zarządem. Przyjście Brzęczka i jego patologiczna filozofia było tylko smutnym epilogiem rządów Błaszczykowskiego. Całe szczęście, że Królewski i Jażdżyński to chłopy z Jajami bo byłby to nie tylko epilog ale epitafium. |
Cytat:
Lepiej żeby grał Szot który zna swoje ograniczenia i nie bawi się niż Colley którego nogi nie nadążają za głową przez co generuje smród pod własnym polem karnym kilka razy na mecz. Paradoks sytuacji polega na tym że chłopak ma dobre pomysły i chce grać jak nowoczesny stoper, ale mu nie wychodzi. |
Cytat:
Lepiej żeby grał Szot który zna swoje ograniczenia i nie bawi się niż Colley którego nogi nie nadążają za głową przez co generuje smród pod własnym polem karnym kilka razy na mecz. Paradoks sytuacji polega na tym że chłopak ma dobre pomysły i chce grać jak nowoczesny stoper, ale mu nie wychodzi. Gdyby było inaczej nie grałby w Wiśle i w pierwszej lidze. Gdyby odwalał babola raz na kilka meczy a nie na odwrót - byłby potencjał na sprzedaż. Aktualnie jednak lepszy jest w sumie każdy inny stoper w kadrze, bo nie możemy sobie pozwolić na zbędne ryzyko. Moltenis nie jest drewniany ale kiedy trzeba wywali piłkę na orbitę i da czas drużynie na ustawienie się. |
Przecież Colley dwa razy w identyczny sposób stracił piłkę, z jednej padła bramka z drugiej, nie, oglądnijcie, są te dwie sytuacje zamieszczone w moim filmie: https://www.youtube.com/watch?v=duPskIwvMP0
w skrócie nie ma jednej sytuacji. |
@s1meone
Colley równie dobrze ma wszystko aby zająć się w życiu innym sportem niż piłka nożna. Może siatkówka, koszykówka, może fake MMA czy fake taxi. Mamy skłonność do przeceniania umiejętności niektórych piłkarzy, albo przez ich widowiskowe interwencje (które często wynikają ze spóźnienia lub zlego oszacowania sytuacji), albo przez ich medialność. Colley na początku potrafił się sprzedać, ale kto już to analizował że nasza obrona z mniej widowiskowym Serafinem Szota traciła mniej bramek? Gdzie jest jeden piłkarz, a gdzie drugi widać choćby dziś. Dobrze że Sobol się na nim poznał i wykreował Moltenisa na cichego bohatera. |
Kogo obchodzi sparing i występ, jaki odnotował w nim stoper z głębokiego zaplecza...? ;)
Bardziej interesujące jest to, że całkiem niedawno ktoś tego Colleya zatrzymywał w klubie w nadziei, że da się na nim zarobić duże pieniądze. |
Czepiacie się Colleya trochę bez sensu.
Nie był to mecz o stawkę, a Colley nie chciał ryzykować żadnej kontuzji. Odpuścił nie grając na 100% w kilku sytuacjach, ale odpowiedział sobie na pytanie, że grając na 100% interweniowałby skutecznie w tych sytuacjach. Dla mnie to nie były żadne babole tylko zwykłe odstawianie nogi/ostrożna gra. Wnioski wyciągnijcie sami. Jak pisze Malk - Colleya chciano zatrzymać, żeby coś na nim zarobić. Jaki sens kasować auto przed wystawieniem ogłoszenia o sprzedaży? |
Cytat:
Inna sprawa że niewykluczone że i tak teraz auta nie sprzedany bo rozwalilismy inne. Chodzą dziwne plotki o Urydze. Czy na pewno ma "lekka" kontuzje? |
Cytat:
|
Cytat:
Jak ktoś nie potrafi prowadzić to i w garażu zaliczy czołówkę. |
W sumie ta pierwsza bramka to może być niewzięcie poprawki na ciężkie nogi przy interwencji. Był pewny, że zdąży, a tu dupa, jeśli mamy kogoś usprawiedliwiać.
Ten mecz pokazał jedno, nie jesteśmy aż tak mocni, jak byśmy chcieli. Zmiennicy nie dają jakości, a gracze podstawowi nie mają aż takiej przewagi jakości nad przeciwnikami jak byśmy sobie życzyli. Wystarczy trochę mocniejszego treningu i już przewaga stopniała. Pokazuje to jakie detale nieraz zaważają na wyniku. Drozd tu gloryfikuje Radka za podejście, też mi się ono bardziej podoba niż mowa trawa Jurka. Jednakże pamiętam wyniki Sobola z tym samym materiałem i były zgoła podobne. Do czego zmierzam : nieważne co się gada w mediach, ważne jak się trenuje i kogo się wystawia w pierwszym składzie. Pokazał to choćby wczorajszy sparing. Także szanowny Drozdzie, przestań pieprzyć o bezjajecznosci medialnej Brzęczka jako głównym winowajcy niepowodzeń. Winne były wybory Brzeczka jako DS i jako trenera, ewentualnie jakość czy intensywność treningu. Sobol dostał dużo lepszych piłkarzy, Wuja próbował lepić z tego co miał i oprzeć skład na tzw młodych zdolnych. Przejechał się na tym okrutnie. Może gdyby miał sezon dwa na ogrywanie to by coś się z tego wykluło. Albo i nie. Mentalność się buduje w szatni, nie w rozmowach z dziennikarzami. Popatrz jak bezjajeczny był zawsze w kontaktach z mediami chociażby Nawałka. Co nie znaczy, że nie potrafił powiedzieć wprost tego co trzeba w szatni. Jurek poniósł wielopoziomową porażkę w Wiśle, co nie zmienia faktu, że Twoja diagnoza problemu jest po prostu płytka, naiwna i przy tym kretyńska. Obecnie Kuba też jest w szatni i ma wpływ na drużynę, a gramy dobrze. Co się zmieniło? Głównie pilkarze pierwszego składu. Dyrektor sportowy. Trener? Myślę, że też zmiana na tym stanowisku miała znaczenie, ale moim zdaniem dużo mniejsze i nie z tych powodów o których piszesz. Przypominam, że Sobol był cały czas obecny w szatni za trenerki Wuja. Co uważam, że Sobol zrobił lepiej? Podjął lepsze decyzje personalne (miał też w tym względzie większe możliwości), lepiej dobrał obciążenia treningowe (nie padamy w 60minucie, ale to może być pokłosie opierania gry na starszych, silniejszych organizmach), maksymalnie uprościł przekaz do drużyny by szybko wkomponować nowe ogniwa do składu (tu 100% jego zasługi) i to zażarło. To co gada do mediów ma marginalne znaczenie. |
Nie zgadzam się. Czyli według Ciebie mówienie przez Brzęczka do mediów, że 1 liga jest trudna, trzeba się jej nauczyć, że potrzebuje czasu na zgranie zawodników i, że szanujemy każdy punkt nie ma znaczenia na podejście piłkarzy do meczów ? Jak dla mnie taki dysonans, że jedno mówisz do mediów a później wygłaszasz nawet najlepszą mowę w szatni w żaden sposób nie idzie z sobą w parze pod kątem osiągnięcia optymalnego wyniku.
|
Cytat:
Z piłkarzami jest jeszcze gorzej. Dodatkowo sami mają coś do gadania kiedy chcesz ich sprzedać i bez ich zgody nijak ich nie wypchniesz nawet poniżej ich wartości, byleby tylko zminimalizować straty. Jeśli zarabiają siedząc na ławie pieniądze, jakich nie dostaną nigdzie - tym bardziej, nawet na wypożyczenie wypchnąć takiego trudno. Póki co nie wiadomo nawet czy Colleya da się w ogóle sprzedać przed upływem kontraktu nawet gdybyśmy chcieli - cała zabawa z próbą wypożyczenia sugeruje, że na tę chwilę nie. I że okazja do sprzedaży już była, ale ją przegapiliśmy. Cholernie trudno wygrzebać się z nietrafionych transferów. |
Jeśli taki piłkarz myśli krótkofalowo, to oczywiście wybierze opcję siedzenia dupskiem na ławce i kasowania ładnego kontraktu. Pytanie co z takim delikwentem będzie po jego wygaśnięciu, bez gry np. przez półtora roku? Liga Wysp Owczych czy Uzbekistanu?
|
Cytat:
Posłuchaj sobie konferencji Nawałki, Skorży czy Papszuna. Następnie posłuchaj wywiadów piłkarzy co Ci trenerzy mówili i w jaki sposób przy zamknietych drzwiach szatni. To co jest w szatni, zostaje w szatni. Jeśli oczekujesz tego samego przekazu dla mediów i drużyny to możesz się gorzko rozczarować. |
To moja prywatna opinie, nie poparta zadna wiedza, ktora mozna nazwac pewna wiedza.
Colley nie odszedl, bo zostalibysmy z 3 obroncami i mlodym Krzyzanowskim. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:43. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl