Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nasi piłkarze – fakty, opinie, komentarze / ploteczki, auta, tatuaże ;-) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1627)

krysztal 25.03.2023 18:49

To nie tłumaczy braku koncentracji.Jeszcze raz podkreślę,nogi mogą nie nieść,można być wolniejszym jak sie w ....ę na treningach dostało ale żeby popełniać tak dziecinne błędy to już nie wypada.A wynik jest tu sprawą drugorzędną

wolfy 25.03.2023 19:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1598426)
To nie tłumaczy braku koncentracji.Jeszcze raz podkreślę,nogi mogą nie nieść,można być wolniejszym jak sie w ....ę na treningach dostało ale żeby popełniać tak dziecinne błędy to już nie wypada.A wynik jest tu sprawą drugorzędną

Nie rozumiem o co się rzucasz. Colley mijający się z piłkami to normalny widok również w meczach ligowych. Niewiadomski i Frątczak to parodie piłkarzy itp. itd. To nie jest przypadek że Kiko sprowadził aż tylu zawodników na raz. Nie jest przypadkiem że nowi piłkarze z miejsca zluzowali poprzedników. Nie były też przypadkiem nasze wyniki w poprzedniej rundzie i miały o wiele mniej wspólnego z Brzęczkiem, motywacją, przygotowaniami niż z umiejętnościami piłkarskimi składu.

Ja bym się zdziwił jakby obrona z Colleyem i Niewiadomskim zachowała czyste konto z pierwszoligowym średniakiem, to by było coś nowego. Przecież Niewiadomski przegrał rywalizację z Wachowiakiem....

Niewiadomski - trzeci/czwarty LO. Trzeba było zmienić Juncę to wszedł Szot.
Colley - czwarty/piąty stoper. IMO prędzej wejdą Uryga lub Szot.
Frątczak - trzeci bramkarz, na szczęście Broda wraca.

W ogóle jak Colley będzie tak grał to przestanie się łapać na ławce, zwłaszcza jak zamkną ostatnie okienko.

Drozd 25.03.2023 19:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1598427)
Nie rozumiem o co się rzucasz. Colley mijający się z piłkami to normalny widok również w meczach ligowych. Niewiadomski i Frątczak to parodie piłkarzy itp. itd. To nie jest przypadek że Kiko sprowadził aż tylu zawodników na raz. Nie jest przypadkiem że nowi piłkarze z miejsca zluzowali poprzedników. Nie były też przypadkiem nasze wyniki w poprzedniej rundzie i miały o wiele mniej wspólnego z Brzęczkiem, motywacja, przygotowaniami niż z umiejętnościami piłkarskimi składu.

Ja bym się zdziwił jakby obrona z Colleyem i Niewiadomskim zachowała czyste konto z pierwszoligowym średniakiem, to by było coś nowego. Przecież Niewiadomski przegrał rywalizację z Wachowiakiem...

Sratatata... :)

To co Coley prezentuje aktualnie, to właśnie efekt "pracy" z Brzęczkiem w klimacie stworzonym przez ekipę z Truskolasów. Nie tylko on "okulał". Nawet taki Frydrych po roku przebywania w "klimacie" zaczął kopać się po czole, a na początku jego jakość było widać gołym okiem. Więc przestań już wybielać patałacha Brzęczka, bo on był tylko koronnym zbukiem na zgniłym torcie który wypiekli nam Błaszczykowscy.

krysztal 25.03.2023 21:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1598427)
Nie rozumiem o co się rzucasz. Colley mijający się z piłkami to normalny widok również w meczach ligowych. Niewiadomski i Frątczak to parodie piłkarzy itp. itd. To nie jest przypadek że Kiko sprowadził aż tylu zawodników na raz. Nie jest przypadkiem że nowi piłkarze z miejsca zluzowali poprzedników. Nie były też przypadkiem nasze wyniki w poprzedniej rundzie i miały o wiele mniej wspólnego z Brzęczkiem, motywacja, przygotowaniami niż z umiejętnościami piłkarskimi składu.

Ja bym się zdziwił jakby obrona z Colleyem i Niewiadomskim zachowała czyste konto z pierwszoligowym średniakiem, to by było coś nowego. Przecież Niewiadomski przegrał rywalizację z Wachowiakiem....

Niewiadomski - trzeci/czwarty LO. Trzeba było zmienić Juncę to wszedł Szot.
Colley - czwarty/piąty stoper. IMO prędzej wejdą Uryga lub Szot.
Frątczak - trzeci bramkarz, na szczęście Broda wraca.

W ogóle jak Colley będzie tak grał to przestanie się łapać na ławce, zwłaszcza jak zamkną ostatnie okienko.

To,że zmiennicy nie podołali to jedno ale w drugiej połowie grał praktycznie pierwszy garnitur i nie tyle nie potrafił ukłuć Odry ile w ogóle był problem z zawiązanie sensownej akcji.No chyba,że to Ikbekeme ma aż taki wpływ na to jak teraz ta drużyna wygląda

wolfy 25.03.2023 22:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1598429)
To,że zmiennicy nie podołali to jedno ale w drugiej połowie grał praktycznie pierwszy garnitur i nie tyle nie potrafił ukłuć Odry ile w ogóle był problem z zawiązanie sensownej akcji.No chyba,że to Ikbekeme ma aż taki wpływ na to jak teraz ta drużyna wygląda

Odśwież sobie nasz niedawny mecz z tym samym rywalem, bynajmniej nie był to pogrom 5 do 0. Trudno wymagać żeby w sparingu grali na 120% żeby gonić wynik bez znaczenia.
A mecz został zawalony w pierwszej połowie przez patałachów którzy są tutaj tylko dlatego że nie ma opcji się ich pozbyć. Przynajmniej jest jasność co do ich przydatności, dostali okazję poprawienia swojej pozycji w zespole i zamiast tego ją pogorszyli.
Nie wiem po co Colley w ogóle trafia na ławkę rezerwowych.

Arkadiusz.Czerepach 26.03.2023 10:16

prosze linka do skrotu bo odnosze wrazenie ze nie wszyscye wiedza o czym wogle jest mowa
https://www.youtube.com/watch?v=QZ2Q_21Bres

wolfy 26.03.2023 11:07

Żeby nie było, są pozytywy związane z tym sparingiem (inne niż wykluczenie piłkarzy za słabych na pierwszą ligę):
- powrót rekonwalescentów (szkoda że tym razem Uryga miał problemy, być może gdyby zagrał zamiast Colleya to byłby remis), w tym:
- dobre wejście Brody, widać że się nie boi, kilka udanych interwencji. Będzie jakaś alternatywa dla Biegańskiego.
- ładne prostopadłe podanie Błaszczykowskiego (w skrócie akcja ~7:20), widać że czekał na podanie zwrotne. Takich zagrań potrzebujemy, również u piłkarzy z ławki.

Jak wspomniałem - pokazanie kto się nie nadaje może być większą wartością niż ew. sygnalizacja że ktoś rokuje. Dobra postawa w sparingu nie zawsze przekłada się na mecz o punkty, ale jak sobie nie radzisz w grze kontrolnej to raczej nie masz czego szukać w składzie.

Przy okazji, co do uwagi Karheropa że Odra potraktowała sparing jak mecz ligowy - to dla nas bardzo dobrze. Daje to jakiś obraz zmienników na tle rywala z którym jednak się wcześniej męczyliśmy.

s1mone 26.03.2023 12:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd
Sratatata... :)

To co Coley prezentuje aktualnie, to właśnie efekt "pracy" z Brzęczkiem w klimacie stworzonym przez ekipę z Truskolasów. Nie tylko on "okulał". Nawet taki Frydrych po roku przebywania w "klimacie" zaczął kopać się po czole, a na początku jego jakość było widać gołym okiem. Więc przestań już wybielać patałacha Brzęczka, bo on był tylko koronnym zbukiem na zgniłym torcie który wypiekli nam Błaszczykowscy.


Sraty taty to ty wypisujesz.


Zjazd Frydrycha zaczął się dużo wcześniej niż zatrudnienie Brzęczka, on cały sezon spadkowy był zwyczajnie słaby. Za Guli również.
On już na wiosnę był dużo słabszy niż jesienią po przyjściu.

To nie był jakiś natychmiastowy zjazd, a typowa równia pochyła. Frydrych grał gorzej z każdą rundą spędzoną w klubie.

Nie zwalajmy na trenerów tego, że poza pierwszą rundą na fantazji, to już mu się zwyczajnie średnio chciało. Już to w Slavii zauważyli i go najpierw zaczęli ławkować a potem go odpalili z tego powodu.

Arkadiusz.Czerepach 26.03.2023 12:47

skrót widzieli ?

dwie bramki tak dramatycznie zawalone przez Colleya , coś jak Wachowiak w słynnym debiucie

s1mone 26.03.2023 12:52

No Colley tragiczny. Facet ma wszystko, co trzeba do bycia klasowym stoperem poza łbem.... Druga bramka to pal sześć, po prostu dał się wyprzedzić, ale pierwsza to było pokłosie nonszalancji i lekceważenia... Mógł spokojnie piłkę dziubnąć i wybić, ale wolał brać 5km-zamach, żeby wykopać z całej siły i przykozaczyć, no i nie wyszło.

Wymieńcie chłopu głowę to zje nie tylko 1 ligę, ale i ekstraklasę, bo umiejętności bezapelacyjnie ma.


To są wszystko błędy, które facet z wiekiem ma szansę wyeliminować.

Tylko, że my nie mamy czasu się z nim cackać. Na razie jest panem profesorem defensywy z tykającą bombą za pasem. Coś jak nasz poprzedni bramkarz Kieszek. Ten sam typ gościa, który przez 99% czasu wygląda jak mega-kozak, a przez 1% sam se wrzuca babole do bramki.



Trzeba pamiętać też, że Kieszek w ogóle z tego nie wyrósł i sadził takie akcje przez całą karierę, więc i z tym wyrośnięciem z tych błędów to też nic pewnego.

KrzychooR 26.03.2023 12:52

Colley jak Kiwior z Czechami a Odra jak Barca...

aNouc 26.03.2023 14:33

https://www.youtube.com/watch?v=kmQqvJGgdD4

(Wideo) Q&A z Borisem Moltenisem

LucjuszWielki 26.03.2023 15:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1598432)
prosze linka do skrotu bo odnosze wrazenie ze nie wszyscye wiedza o czym wogle jest mowa
https://www.youtube.com/watch?v=QZ2Q_21Bres

Ten filmik jest NIEKOMPLETNY, dodałem, więc jeszcze dwa babolowe zagrania:



SKRÓT BABOLI COLLEY'A w piątkowym meczu sparingowym:

https://youtu.be/duPskIwvMP0

Arkadiusz.Czerepach 26.03.2023 17:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LucjuszWielki (Post 1598441)
Ten filmik jest NIEKOMPLETNY, dodałem, więc jeszcze dwa babolowe zagrania:



SKRÓT BABOLI COLLEY'A w piątkowym meczu sparingowym:

https://youtu.be/duPskIwvMP0

dobra robota, to jest masakra jakaś , przecież gość z przeszłością w poważnej piłce , nadal młody , a tyle baboli rodem z juniorów , w jednym sparingu i to ze słabą Odrą


ciekawe czy to tak jak pisze Drozd wina Brzeczka , czy jeszcze czegoś

Drozd 26.03.2023 18:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1598434)
Sraty taty to ty wypisujesz.


Zjazd Frydrycha zaczął się dużo wcześniej niż zatrudnienie Brzęczka, on cały sezon spadkowy był zwyczajnie słaby. Za Guli również.
On już na wiosnę był dużo słabszy niż jesienią po przyjściu.

To nie był jakiś natychmiastowy zjazd, a typowa równia pochyła. Frydrych grał gorzej z każdą rundą spędzoną w klubie.

Nie zwalajmy na trenerów tego, że poza pierwszą rundą na fantazji, to już mu się zwyczajnie średnio chciało. Już to w Slavii zauważyli i go najpierw zaczęli ławkować a potem go odpalili z tego powodu.

A kto powiedział, że zatrudnienie Brzęczka to był początek SYFU w klubie, jak nie potrafisz czytać to się nie bierz do dyskusji.

Początkiem było przejęcie pełni władzy przez Błaszczykowskiego czyli przedłużenie Skowronka. Wtedy przyszedł Frydrych i przez ponad rok trzymał poziom, gdybyś zapomniał na jesieni za Guli był najlepszym strzelcem grając na stoperze. Był jedyną nadzieją na strzelenie bramki. Ale wreszcie położył lagę i zupełnie mu się nie dziwię. Skoro wszyscy w koło mieli wywalone łącznie z zarządem. Przyjście Brzęczka i jego patologiczna filozofia było tylko smutnym epilogiem rządów Błaszczykowskiego. Całe szczęście, że Królewski i Jażdżyński to chłopy z Jajami bo byłby to nie tylko epilog ale epitafium.

wolfy 26.03.2023 18:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1598436)
No Colley tragiczny. Facet ma wszystko, co trzeba do bycia klasowym stoperem poza łbem.... Druga bramka to pal sześć, po prostu dał się wyprzedzić, ale pierwsza to było pokłosie nonszalancji i lekceważenia... Mógł spokojnie piłkę dziubnąć i wybić, ale wolał brać 5km-zamach, żeby wykopać z całej siły i przykozaczyć, no i nie wyszło.

Wymieńcie chłopu głowę to zje nie tylko 1 ligę, ale i ekstraklasę, bo umiejętności bezapelacyjnie ma.

To są wszystko błędy, które facet z wiekiem ma szansę wyeliminować.

Tylko, że my nie mamy czasu się z nim cackać. Na razie jest panem profesorem defensywy z tykającą bombą za pasem. Coś jak nasz poprzedni bramkarz Kieszek. Ten sam typ gościa, który przez 99% czasu wygląda jak mega-kozak, a przez 1% sam se wrzuca babole do bramki.

Trzeba pamiętać też, że Kieszek w ogóle z tego nie wyrósł i sadził takie akcje przez całą karierę, więc i z tym wyrośnięciem z tych błędów to też nic pewnego.

Moim zdaniem problemem Colleya jest przecenianie swoich umiejętności i brak szacunku do rywali. W pierwszej lidze się to mocno nasiliło, zachowuje się jak profesor futbolu - którym nie jest. Dlatego przegrywa rywalizację z obiektywnie gorszymi technicznie stoperami - ale takimi z lepszym podejściem i poukładaną głową.
Lepiej żeby grał Szot który zna swoje ograniczenia i nie bawi się niż Colley którego nogi nie nadążają za głową przez co generuje smród pod własnym polem karnym kilka razy na mecz. Paradoks sytuacji polega na tym że chłopak ma dobre pomysły i chce grać jak nowoczesny stoper, ale mu nie wychodzi.

wolfy 26.03.2023 18:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1598436)
No Colley tragiczny. Facet ma wszystko, co trzeba do bycia klasowym stoperem poza łbem.... Druga bramka to pal sześć, po prostu dał się wyprzedzić, ale pierwsza to było pokłosie nonszalancji i lekceważenia... Mógł spokojnie piłkę dziubnąć i wybić, ale wolał brać 5km-zamach, żeby wykopać z całej siły i przykozaczyć, no i nie wyszło.

Wymieńcie chłopu głowę to zje nie tylko 1 ligę, ale i ekstraklasę, bo umiejętności bezapelacyjnie ma.

To są wszystko błędy, które facet z wiekiem ma szansę wyeliminować.

Tylko, że my nie mamy czasu się z nim cackać. Na razie jest panem profesorem defensywy z tykającą bombą za pasem. Coś jak nasz poprzedni bramkarz Kieszek. Ten sam typ gościa, który przez 99% czasu wygląda jak mega-kozak, a przez 1% sam se wrzuca babole do bramki.

Trzeba pamiętać też, że Kieszek w ogóle z tego nie wyrósł i sadził takie akcje przez całą karierę, więc i z tym wyrośnięciem z tych błędów to też nic pewnego.

Moim zdaniem problemem Colleya jest przecenianie swoich umiejętności i brak szacunku do rywali. W pierwszej lidze się to mocno nasiliło, zachowuje się jak profesor futbolu - którym nie jest. Dlatego przegrywa rywalizację z obiektywnie gorszymi technicznie stoperami - ale takimi z lepszym podejściem i poukładaną głową.
Lepiej żeby grał Szot który zna swoje ograniczenia i nie bawi się niż Colley którego nogi nie nadążają za głową przez co generuje smród pod własnym polem karnym kilka razy na mecz. Paradoks sytuacji polega na tym że chłopak ma dobre pomysły i chce grać jak nowoczesny stoper, ale mu nie wychodzi. Gdyby było inaczej nie grałby w Wiśle i w pierwszej lidze.
Gdyby odwalał babola raz na kilka meczy a nie na odwrót - byłby potencjał na sprzedaż. Aktualnie jednak lepszy jest w sumie każdy inny stoper w kadrze, bo nie możemy sobie pozwolić na zbędne ryzyko. Moltenis nie jest drewniany ale kiedy trzeba wywali piłkę na orbitę i da czas drużynie na ustawienie się.

LucjuszWielki 26.03.2023 21:07

Przecież Colley dwa razy w identyczny sposób stracił piłkę, z jednej padła bramka z drugiej, nie, oglądnijcie, są te dwie sytuacje zamieszczone w moim filmie: https://www.youtube.com/watch?v=duPskIwvMP0
w skrócie nie ma jednej sytuacji.

Karherop 26.03.2023 22:05

@s1meone

Colley równie dobrze ma wszystko aby zająć się w życiu innym sportem niż piłka nożna. Może siatkówka, koszykówka, może fake MMA czy fake taxi.

Mamy skłonność do przeceniania umiejętności niektórych piłkarzy, albo przez ich widowiskowe interwencje (które często wynikają ze spóźnienia lub zlego oszacowania sytuacji), albo przez ich medialność. Colley na początku potrafił się sprzedać, ale kto już to analizował że nasza obrona z mniej widowiskowym Serafinem Szota traciła mniej bramek?

Gdzie jest jeden piłkarz, a gdzie drugi widać choćby dziś.

Dobrze że Sobol się na nim poznał i wykreował Moltenisa na cichego bohatera.

MaLk 26.03.2023 23:15

Kogo obchodzi sparing i występ, jaki odnotował w nim stoper z głębokiego zaplecza...? ;)

Bardziej interesujące jest to, że całkiem niedawno ktoś tego Colleya zatrzymywał w klubie w nadziei, że da się na nim zarobić duże pieniądze.

FraMat 27.03.2023 08:29

Czepiacie się Colleya trochę bez sensu.
Nie był to mecz o stawkę, a Colley nie chciał ryzykować żadnej kontuzji. Odpuścił nie grając na 100% w kilku sytuacjach, ale odpowiedział sobie na pytanie, że grając na 100% interweniowałby skutecznie w tych sytuacjach.
Dla mnie to nie były żadne babole tylko zwykłe odstawianie nogi/ostrożna gra.

Wnioski wyciągnijcie sami.

Jak pisze Malk - Colleya chciano zatrzymać, żeby coś na nim zarobić. Jaki sens kasować auto przed wystawieniem ogłoszenia o sprzedaży?

Karherop 27.03.2023 09:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1598454)
Czepiacie się Colleya trochę bez sensu.
Nie był to mecz o stawkę, a Colley nie chciał ryzykować żadnej kontuzji. Odpuścił nie grając na 100% w kilku sytuacjach, ale odpowiedział sobie na pytanie, że grając na 100% interweniowałby skutecznie w tych sytuacjach.
Dla mnie to nie były żadne babole tylko zwykłe odstawianie nogi/ostrożna gra.

Wnioski wyciągnijcie sami.

Jak pisze Malk - Colleya chciano zatrzymać, żeby coś na nim zarobić. Jaki sens kasować auto przed wystawieniem ogłoszenia o sprzedaży?

Tacy goście jak Colley to akurat walczą o pierwszy sklad i na pewnie nie na rękę są takie "babole".

Inna sprawa że niewykluczone że i tak teraz auta nie sprzedany bo rozwalilismy inne. Chodzą dziwne plotki o Urydze. Czy na pewno ma "lekka" kontuzje?

FraMat 27.03.2023 10:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1598456)
Inna sprawa że niewykluczone że i tak teraz auta nie sprzedany bo rozwalilismy inne. Chodzą dziwne plotki o Urydze. Czy na pewno ma "lekka" kontuzje?

Tym bardziej w sparingach nie narażamy auta na żadną czołówkę.

Karherop 27.03.2023 10:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1598457)
Tym bardziej w sparingach nie narażamy auta na żadną czołówkę.

Colley sprawiał wrażenie że największym zagrożeniem dla siebie jest on sam i jego nieskoordynowane ruchy.

Jak ktoś nie potrafi prowadzić to i w garażu zaliczy czołówkę.

s1mone 27.03.2023 11:59

W sumie ta pierwsza bramka to może być niewzięcie poprawki na ciężkie nogi przy interwencji. Był pewny, że zdąży, a tu dupa, jeśli mamy kogoś usprawiedliwiać.

Ten mecz pokazał jedno, nie jesteśmy aż tak mocni, jak byśmy chcieli. Zmiennicy nie dają jakości, a gracze podstawowi nie mają aż takiej przewagi jakości nad przeciwnikami jak byśmy sobie życzyli. Wystarczy trochę mocniejszego treningu i już przewaga stopniała.

Pokazuje to jakie detale nieraz zaważają na wyniku.
Drozd tu gloryfikuje Radka za podejście, też mi się ono bardziej podoba niż mowa trawa Jurka. Jednakże pamiętam wyniki Sobola z tym samym materiałem i były zgoła podobne.

Do czego zmierzam : nieważne co się gada w mediach, ważne jak się trenuje i kogo się wystawia w pierwszym składzie. Pokazał to choćby wczorajszy sparing. Także szanowny Drozdzie, przestań pieprzyć o bezjajecznosci medialnej Brzęczka jako głównym winowajcy niepowodzeń.

Winne były wybory Brzeczka jako DS i jako trenera, ewentualnie jakość czy intensywność treningu.
Sobol dostał dużo lepszych piłkarzy, Wuja próbował lepić z tego co miał i oprzeć skład na tzw młodych zdolnych. Przejechał się na tym okrutnie. Może gdyby miał sezon dwa na ogrywanie to by coś się z tego wykluło. Albo i nie.

Mentalność się buduje w szatni, nie w rozmowach z dziennikarzami. Popatrz jak bezjajeczny był zawsze w kontaktach z mediami chociażby Nawałka. Co nie znaczy, że nie potrafił powiedzieć wprost tego co trzeba w szatni. Jurek poniósł wielopoziomową porażkę w Wiśle, co nie zmienia faktu, że Twoja diagnoza problemu jest po prostu płytka, naiwna i przy tym kretyńska. Obecnie Kuba też jest w szatni i ma wpływ na drużynę, a gramy dobrze.

Co się zmieniło?
Głównie pilkarze pierwszego składu. Dyrektor sportowy.
Trener? Myślę, że też zmiana na tym stanowisku miała znaczenie, ale moim zdaniem dużo mniejsze i nie z tych powodów o których piszesz. Przypominam, że Sobol był cały czas obecny w szatni za trenerki Wuja. Co uważam, że Sobol zrobił lepiej? Podjął lepsze decyzje personalne (miał też w tym względzie większe możliwości), lepiej dobrał obciążenia treningowe (nie padamy w 60minucie, ale to może być pokłosie opierania gry na starszych, silniejszych organizmach), maksymalnie uprościł przekaz do drużyny by szybko wkomponować nowe ogniwa do składu (tu 100% jego zasługi) i to zażarło. To co gada do mediów ma marginalne znaczenie.

adam_09 27.03.2023 13:36

Nie zgadzam się. Czyli według Ciebie mówienie przez Brzęczka do mediów, że 1 liga jest trudna, trzeba się jej nauczyć, że potrzebuje czasu na zgranie zawodników i, że szanujemy każdy punkt nie ma znaczenia na podejście piłkarzy do meczów ? Jak dla mnie taki dysonans, że jedno mówisz do mediów a później wygłaszasz nawet najlepszą mowę w szatni w żaden sposób nie idzie z sobą w parze pod kątem osiągnięcia optymalnego wyniku.

MaLk 27.03.2023 13:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1598454)
Jak pisze Malk - Colleya chciano zatrzymać, żeby coś na nim zarobić. Jaki sens kasować auto przed wystawieniem ogłoszenia o sprzedaży?

Kiedyś na studiach kupiłem swoje pierwsze auto, używkę oczywiście. Potem zacząłem zarabiać, kupiłem nowe. Ale starego żal mi było sprzedawać za słabsze pieniądze, to zostawiłem. Stało przez bodaj że trzy lata. Oczywiście trzeba było kupować ubezpieczenie, corocznie trzeba było trochę ponaprawiać, żeby przeszło przez badania techniczne, czyli dokładałem do tego, że stoi i gnije. Bo oczywiście wiadomo też, że auto nieużywane ulega większemu zniszczeniu. Skończyło się na tym, że sprzedałem go za równowartość tego, co bym dostał za złomowanie.

Z piłkarzami jest jeszcze gorzej. Dodatkowo sami mają coś do gadania kiedy chcesz ich sprzedać i bez ich zgody nijak ich nie wypchniesz nawet poniżej ich wartości, byleby tylko zminimalizować straty. Jeśli zarabiają siedząc na ławie pieniądze, jakich nie dostaną nigdzie - tym bardziej, nawet na wypożyczenie wypchnąć takiego trudno. Póki co nie wiadomo nawet czy Colleya da się w ogóle sprzedać przed upływem kontraktu nawet gdybyśmy chcieli - cała zabawa z próbą wypożyczenia sugeruje, że na tę chwilę nie. I że okazja do sprzedaży już była, ale ją przegapiliśmy.

Cholernie trudno wygrzebać się z nietrafionych transferów.

Patryko 27.03.2023 13:53

Jeśli taki piłkarz myśli krótkofalowo, to oczywiście wybierze opcję siedzenia dupskiem na ławce i kasowania ładnego kontraktu. Pytanie co z takim delikwentem będzie po jego wygaśnięciu, bez gry np. przez półtora roku? Liga Wysp Owczych czy Uzbekistanu?

s1mone 27.03.2023 13:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez adam_09 (Post 1598461)
Nie zgadzam się. Czyli według Ciebie mówienie przez Brzęczka do mediów, że 1 liga jest trudna, trzeba się jej nauczyć, że potrzebuje czasu na zgranie zawodników i, że szanujemy każdy punkt nie ma znaczenia na podejście piłkarzy do meczów ? Jak dla mnie taki dysonans, że jedno mówisz do mediów a później wygłaszasz nawet najlepszą mowę w szatni w żaden sposób nie idzie z sobą w parze pod kątem osiągnięcia optymalnego wyniku.

Tylko, że taki dysonans ma miejsce praktycznie wszędzie.

Posłuchaj sobie konferencji Nawałki, Skorży czy Papszuna.
Następnie posłuchaj wywiadów piłkarzy co Ci trenerzy mówili i w jaki sposób przy zamknietych drzwiach szatni.

To co jest w szatni, zostaje w szatni. Jeśli oczekujesz tego samego przekazu dla mediów i drużyny to możesz się gorzko rozczarować.

skarabeus 27.03.2023 14:16

To moja prywatna opinie, nie poparta zadna wiedza, ktora mozna nazwac pewna wiedza.
Colley nie odszedl, bo zostalibysmy z 3 obroncami i mlodym Krzyzanowskim.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:43.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl