Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

Filippo 21.04.2011 21:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jcts (Post 1080896)
Co mnie martwi u Maaskanta to jego hurra ofensywna taktyka jak przegrywamy. Rozumiem że trzeba zaatakować, ale żeby aż tak? To jest chyba przesada, przegrywamy 0-1 to można zaatakować odważniej, jednym, dwoma piłkarzami więcej, ale nie odkrywać się i zostawiać samego Chaveza na obronie. Gdybyśmy nie rzucili wszystko na jedną kartę już na początku drugiej połowy to myślę że byśmy nie stracili na 0-2 a strzelili przynajmniej jednego gola.
I tu nie chodzi tylko o ten mecz, już w Bytomiu i Kielcach było to widać. O ile w naszej lidze to nie każdy wykorzysta takie szansy to w Pucharach z dobrym przeciwnikiem każda kontra może się źle skończyć.
O ile pamiętam to jak NAC Breda Maaskanta grała w Pucharach to przegrali z Villarrealem chyba 6-1. Nie wiem jak ten mecz wyglądał, ale przypuszczam że mogło być tak że dostali bramkę i za bardzo się odkryli i Hiszpanie dobijali ich kontrami.
Boję się o puchary z taką taktyką.

Przy takim toku myslenia myslę ze jestes szczesliwy z 1 połowy. Slask stal cala 11 na wlasnej polowie a my "delikatnie" probowalismy atakowac.

Zmianę to trzeba było zrobić w okolicach 10 minuty.. Bo skoro liczył gosc na kontry i wystawil zespol praktycznie bez napastnika, to powinien reagowac na wydarzenia boiskowe, a nie czekac na koniec pierwszej polowy jak na zbawienie. W 1 zmiany sa zabronione?

enzo 21.04.2011 22:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Filippo (Post 1080960)
Przy takim toku myslenia myslę ze jestes szczesliwy z 1 połowy. Slask stal cala 11 na wlasnej polowie a my "delikatnie" probowalismy atakowac.

Zmianę to trzeba było zrobić w okolicach 10 minuty.. Bo skoro liczył gosc na kontry i wystawil zespol praktycznie bez napastnika, to powinien reagowac na wydarzenia boiskowe, a nie czekac na koniec pierwszej polowy jak na zbawienie. W 1 zmiany sa zabronione?

Te, Mourinho - tak sobie czytam Twoje ostatnie posty i proponuję, byś przesłał swoją aplikację do klubu, bo Wisła chyba nigdy nie miała w swojej historii tak znakomitego taktyka...

Niefartowna strata pierwszej bramki, co było tylko wodą na młyn dla Lenczyka i brak Genkowa, który poobijałby stoperów Śląska - musiał się tak skończyć. Nie ma sensu rozpaczać i rozpamiętywać wyniku. Takie mecze się zdarzają, ot cała filozofia, będzie dobrze - musi być!

Drozd 21.04.2011 22:55

Trener zareagował pozytywnie. Wpuścił Gargułę i Riosa naraz, przeszedł na trzech obrońców, gdyby się
Żuraw nie pałętał to może byłby efekt ;). Ale jakoś dzisiaj było nie najszczęśliwiej. Franek wykrakał.

JrQ- 21.04.2011 23:25

jakbyśmy mieli napastników, to można by było gonić, a tak, to walenie głową w mur
a to już nie wina trenera

Ogryzek 22.04.2011 06:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jcts (Post 1080896)
Co mnie martwi u Maaskanta to jego hurra ofensywna taktyka jak przegrywamy. Rozumiem że trzeba zaatakować, ale żeby aż tak? To jest chyba przesada, przegrywamy 0-1 to można zaatakować odważniej, jednym, dwoma piłkarzami więcej, ale nie odkrywać się i zostawiać samego Chaveza na obronie. Gdybyśmy nie rzucili wszystko na jedną kartę już na początku drugiej połowy to myślę że byśmy nie stracili na 0-2 a strzelili przynajmniej jednego gola.
I tu nie chodzi tylko o ten mecz, już w Bytomiu i Kielcach było to widać. O ile w naszej lidze to nie każdy wykorzysta takie szansy to w Pucharach z dobrym przeciwnikiem każda kontra może się źle skończyć.
O ile pamiętam to jak NAC Breda Maaskanta grała w Pucharach to przegrali z Villarrealem chyba 6-1. Nie wiem jak ten mecz wyglądał, ale przypuszczam że mogło być tak że dostali bramkę i za bardzo się odkryli i Hiszpanie dobijali ich kontrami.
Boję się o puchary z taką taktyką.

Bardzo celna uwaga, już po 1 meczu z Podbeskidziem było to widać, gdzie zamiast dowieźć spokojne 0-0 do końca, my atakujemy jak dziki i tracimy bramkę na 0-1. Jak się okazało po rewanżu, kluczową do awansu po remisie w Bielsku 2-2.

Mam wrażenie że Maaskant to taki Motyka holenderskiej piłki. Zawsze ofensywnie i zawsze do przodu. Po czym Korona prowadzona przez Motykę przegrywa u siebie z Lechem 0-5. To pewnie i Breda przegrała 6-1 na tej samej zasadzie.

zim zum 22.04.2011 07:23

Niech nasz trener przestanie opowiadać głupoty, bo wraca człowiek w nocy po oglądaniu takiego antyfutbolu w naszym wykonaniu i czyta jego opowieści, że przegrał zespół lepszy. Pod jakim względem lepszy wczoraj ?

eMAGieIKa 22.04.2011 07:34

Pod wzgledem posiadania pilki hehehe. Jaga zaczyna juz byc bardzo blisko, wiec nie ma co rozpaczac, a wziac sie do roboty i w kolejnym meczu 3pkt musza byc!

dynek.pl 22.04.2011 08:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez eMAGieIKa (Post 1081052)
Pod wzgledem posiadania pilki hehehe. Jaga zaczyna juz byc bardzo blisko, wiec nie ma co rozpaczac, a wziac sie do roboty i w kolejnym meczu 3pkt musza byc!

No i pod wzgledem liczby dosrodkowan - tu chyba w ogole ustanowilismy rekord ligi :)

Niestety okazuje sie, ze jestesmy niewolnikami jednego ustawienia i jednej taktyki co gdy wypada wazne ogniwo (Genkow)
okazuje sie bezsensu - ten mecz mogl trwac kolejne 90 minut, a i tak nic by to nie zmienilo.
Mi sie wydawalo, ze kazdy zespol powinien miec przygotowane co najmniej dwa warianty taktyczne.

mitmichael 23.04.2011 08:05

Wypowiedzi naszego trenera zawsze stoja na wysokim poziomie co widac w tym artykule
http://www.sports.pl/Pilka-nozna/Rob...858,1,727.html

dj_ibutti 23.04.2011 10:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 1081049)
Niech nasz trener przestanie opowiadać głupoty, bo wraca człowiek w nocy po oglądaniu takiego antyfutbolu w naszym wykonaniu i czyta jego opowieści, że przegrał zespół lepszy. Pod jakim względem lepszy wczoraj ?

Oglądałem specjalnie powtórkę meczu na C+Sport 2 i zgadzam się, że przegrał zespół lepszy. Gnietliśmy Śląsk przez cały mecz za wyjątkiem 2. akcji...

Manson33 23.04.2011 10:20

Z tą "lepszością" Wisły jest tak jak u bokserów, Adamek też może być lepszy od Kliczki przez
większą część walki, a padnie po drugim z nokautujących ciosów Ukraińca.
Istotą jest wyciąganie wniosków z takich porażek, a o to w przypadku Maaskanta jestem spokojny.
Gorzej; i to jest problemem, z wyciąganiem wniosków u piłkarzy.

westersyl 23.04.2011 11:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 1081049)
Niech nasz trener przestanie opowiadać głupoty, bo wraca człowiek w nocy po oglądaniu takiego antyfutbolu w naszym wykonaniu i czyta jego opowieści, że przegrał zespół lepszy. Pod jakim względem lepszy wczoraj ?

Z całym szacunkiem ale graliśmy przeciwko drużynie, która kopała piłkę wszędzie tam byle nie wpadła do ich własnej bramki.
Pojęcie "Antyfutbol" można przypisać Śląskowi a nie nam.

Nie da się ukryć że w Polsce nikt nie ma zawodników do ataku pozycyjnego, to nie jest tylko nasz problem. My jeszcze potrafimy wymienić piłkę kilka razy pod polem karnym w przeciwieństwie do innych drużny ekstraklasy.

Szkoda że nie ma zespole takiego Mauro Cantoro który jednym przerzutem potrafił sprawić, że po drugiej stronie boiska kolega z drużny ma sporo miejsca. Sobol niestety nie potrafi tak zagrać.

Trener nic nie wspominał o dobrym meczu, bo to nie był dobry mecz w naszym wykonaniu, a że byliśmy lepsi to oczywistość.

Ogryzek 23.04.2011 11:40

Gdybyśmy mieli z 5 labo 6 setek i wszystkie zmaścili, po takiej grze gdzie dominowaliśmy zgodziłbym się z tym że Wisła zagrała dobry mecz. Jednak my nie mieliśmy 5-6 setek a ledwie 3 sytuacje (nie setki) w całym meczu pomimo 57 dośrodkowań. Gdzie ta nasza lepszość i gdzie ten dobry mecz Wisły?.

Myślę że problem leży w znaczeniu jakie nadaje się słowu "dobry" mecz

1. Jeśli "dobry mecz" znaczy ładniej i milej dla oka grający zespół - to Wisła zagrała dobry mecz.
2. Jeśli "dobry mecz" znaczy "efektywność' - tj. stwarzanie wielu sytuacji podbramkowych pod bramką rywala (setek) a tylko szwankowała skuteczność - to był to średnio przeciętny mecz w naszym wykonaniu.

Dla mnie dobry mecz byłby wtedy gdyby Kirm, Melikson, Małecki zmaścili każdy po dwie setki (pech) i dlatego przegraliśmy we Wrocławiu. Ale nic takiego nie było - było raptem kilka sytuacji i to nie czystych. Dla mnie średni mecz.

O Śląsku nie będę pisał więcej poza tym - cel uświęca środki.

letischoo 23.04.2011 12:39

Wiśle brakowało gry po ziemi w pole karne. Co dawały dośrodkowania (57 xD) skoro brakowało zawodnika który by te piłki potrafił zamienić na bramkę lub chociaż strącić do wbiegających zawodników... Mały czy Żuraw nie potrafią grać głową... brakowało Genkova który może nie ma świetnej skuteczności ale ile piłek potrafił głową zbić kolegom w poprzednich meczach?? tak niestety jest... ale Maaskant powinien wpajać gre po ziemi do pola karnego... po co grać 2 minuty po ziemi skoro i tak w końcu zejdzie się na skrzydło by dośrodkować??

Tsvetan wracaj i gramy bo przed nami ważne mecze;D

aNouc 23.04.2011 12:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez letischoo
ale Maaskant powinien wpajać gre po ziemi do pola karnego...

Wpaja http://www.youtube.com/watch?v=wAnHhOEYjWU

Problem w tym że w polu karnym Śląska zamiast 3-4 obrońców było cały mecz aż 11 i trudno było posłać prostą piłkę po ziemi w taki las nóg.

Jedynym rozwiązaniem były dośrodkowania i strzały z dystansu, których brakowało. Co nie zmienia faktu że Maskaant musi przywiązywać większą uwagę na treningach do stałych fragmentów gry / dośrodkowań.
Wisła miała prawie 60 dośrodkowań i 11 rzutów rożnych (to są liczby nieosiągalne dla innych zespołów) i z tego choćby dwie bramki muszą wpaść.
Śląsk grał anty futbol. Wisła grała w piłkę. Śląsk wygrał, czasem taki urok kopanej..czasem brutalny i niesprawiedliwy

grogoriogreg 23.04.2011 13:11

W meczu ze Śląskiem było kilka dobrych wrzutek po ziemi w pole karne, problem był brak napastnika na krótkim słupku, przecież wiadomo, że jeśi piłka idzie po ziemi a tam w polu karnym jest 10 graczy Śląska to nie ma szans by doszła do czekającego na długim słupku zawodnika Wisły, czy też 2 czekających na linii pola karnego.

staszek2309 23.04.2011 13:15

Akurat Kirm to miał ze trzy setki w tym meczu, a gdyby się zastanowić to nawet cztery. Przykłady?? Najpierw jego kiepską główkę wybija obrońca sprzed linii ( Kelemen wybił piłkę po centrze Cikosa), potem nie trafia głową będąc trzy metry przed bramką, potem będąc sam na sam przekładał piłke tak długo aż mu ja zabrali... A pamiętam jeszcze centrę w drugiej połowie, gdzie zamykając akcję na drugim słupku nie trafił w piłkę. I przypominam sobie jeszcze jedną setkę, z pierwszej połowy, tym razem Małego, kiedy po centrze Palica nie trafił w piłkę na czwartym metrze....
Naprawdę martwiłbym się, gdybyśmy przegrali nie tworząc sytuacji. Czasami wygrywaliśmy mając dwie, albo trzy, teraz mieliśmy co najmniej kilka i nic nie wpadło...
A większość dośrodkowań była naprawdę dobrych... Takich tworzących zamieszanie i jakieś zagrożenie... Ale cóż, skoro graliśmy bez klasycznego napastnika...
Zmiany według mnie słuszne i przeprowadzane w odpowiednim momencie... Ktoś napisał, że pierwsza zmiana powinna być w 10 min... Czyżby wtedy już było 0-4?? Czy tylko 0-1 i 80 minut do końca??? Jeszcze nie spotkałem trenera, który zaraz po stracie bramki na początku natychmiast zmieniałby całą taktykę... A że zmiany niczego nie wniosły... Cóż, takich mamy rezerwowych...

letischoo 23.04.2011 13:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez aNouc (Post 1081503)
Wpaja http://www.youtube.com/watch?v=wAnHhOEYjWU

Problem w tym że w polu karnym Śląska zamiast 3-4 obrońców było cały mecz aż 11 i trudno było posłać prostą piłkę po ziemi w taki las nóg.

Jedynym rozwiązaniem były dośrodkowania i strzały z dystansu, których brakowało. Co nie zmienia faktu że Maskaant musi przywiązywać większą uwagę na treningach do stałych fragmentów gry / dośrodkowań.
Wisła miała prawie 60 dośrodkowań i 11 rzutów rożnych (to są liczby nieosiągalne dla innych zespołów) i z tego choćby dwie bramki muszą wpaść.
Śląsk grał anty futbol. Wisła grała w piłkę. Śląsk wygrał, czasem taki urok kopanej..czasem brutalny i niesprawiedliwy



ale gdyby zamiast tych 57 dośrodkowań chociaż 10 akcji spróbowali zagrać w pole karne myśle że byłby z tego większy pożytek... a co do uderzeń z dystansu to ma kto uderzać ale nie wiem czemu się boją;/ chociażby Jirsak który oddał 1 świetny strzał czy Melikson... ja bym tylko chciał zobaczyć Sivakowa zamiast Sobola z Górnikiem... (jedyny defensywny pomocnik który jeszcze nie strzelił bramki samobójczej xD) uważam że zagrał dobry mecz ze Śląskiem wchodząc w pole karne za Małego który uciekał na skrzydło... wiem że to nierealne bo bylibyśmy bez kapitana... (Mały?:D) a poza tym Sobol to... Sobol;/

s1mone 23.04.2011 15:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez letischoo (Post 1081513)
ale gdyby zamiast tych 57 dośrodkowań chociaż 10 akcji spróbowali zagrać w pole karne myśle że byłby z tego większy pożytek... a co do uderzeń z dystansu to ma kto uderzać ale nie wiem czemu się boją;/ chociażby Jirsak który oddał 1 świetny strzał czy Melikson... ja bym tylko chciał zobaczyć Sivakowa zamiast Sobola z Górnikiem... (jedyny defensywny pomocnik który jeszcze nie strzelił bramki samobójczej xD) uważam że zagrał dobry mecz ze Śląskiem wchodząc w pole karne za Małego który uciekał na skrzydło... wiem że to nierealne bo bylibyśmy bez kapitana... (Mały?:D) a poza tym Sobol to... Sobol;/

Jakby gdyby na ci*** rosły grzyby. Nawet Barca potrafi przegrać od czasu do czasu mecz w którym przeciwnik broni się całym zespołem i to nie tylko z Realem, ale również z jakimiś lemingami z końca tabeli, a gdzie nam tam do niej (nawet zachowując proporcje - oni są hegemonem w lidze, a my liderem z niecałymi dwoma punktami w meczu). Wisła nie zawsze będzie wygrywać. Patrząc na styl, można być optymistą przed kolejnymi meczami. Jeżeli z tym polemizujesz - jesteś ślepy.

Równie dobrze mogliśmy z takich wrzutek w pole karne z 5 bramek strzelić i byłoby 5:1 pewnie. Takie gadanie, że Śląsk lepszy to tamto, proszę litości.

Ja wiem, że wszystkim imponuje Mourinho - mi też. On po prostu wie, kiedy ma gorszy zespół od przeciwnika i jego zespół gra na zasadzie, "postawimy autobus w polu karnym i może się uda nie stracić bramki, a może nawet z przodu coś ukuć". Mourinho świetnie potrafi oszacować możliwości własnej drużyny i jest wyśmienitym motywatorem. I raz ten jego Real z Barcą wygra 1:0, żeby potem spłynąć 0:5. W końcu jest gorszą drużyną i na wymianę ciosów raczej iść nie może. Tak samo my, raz z tak grającym Śląskiem przegraliśmy 0:2 a następny mecz wygralibyśmy 4:0. My mieliśmy atakować i to robiliśmy, nie graliśmy jak to ktoś mówił "bezsensownej klepy", bo to wcale nie była gra piłką tylko na naszej połowie, między stoperami a defensywnym pomocnikiem, ew. w bocznych rejonach boiska, ale na całej długości i szerokości boiska. Jeżeli ktoś tego nie widział i jedzie po naszych, gratuluje klapek na oczach i proponuje zakup stępniowych bryli.

Jeśli nasi będą dalej tak grać jak z Bełchatowem i Śląskiem i wróci Genkow to o mistrzostwo jestem spokojny. A wy dalej płaczcie po każdym słabszym występie zawodnika, żeby go wyjebać i po każdym słabszym występie Wisła, że jesteśmy słabi i gramy antyfutbol (:D). A jak zrobimy dobry wynik i ktoś zagra świetnie to go wielbcie i stawiajcie pomniki. Chorągiewki pieprzone no.

wujekWojtek 23.04.2011 15:46

Brawo, polać mu.

Teraz trzeba zgarnąć 6pkt w najbliższych dwóch meczach a 4pkt to absolutne minimum. Kuźwa, już nie mogę się doczekać

Lysy 23.04.2011 16:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1081556)
Patrząc na styl, można być optymistą przed kolejnymi meczami. Jeżeli z tym polemizujesz - jesteś ślepy.

A właśnie, że nie jest ślepy i w przeciwieństwie do co poniektórych potrafi zrobić właściwy użytek z narządu jakim jest mózg. Nasza "ładna gra" była konsekwencją cofnięcia się Śląska , po strzeleniu samobója przez Sobola. Śląsk nie atakował pressingiem już na naszej połowie, lecz koncentrował się na zabezpieczeniu własnej bramki, stąd wynikała "łatwość w rozgrywaniu akcji" - która to mogła sprawiać mylne wrażenie , że gramy "stylowo" . Prorokiem w przeciwieństwie do co poniektórych tutaj nie jestem, więc nie będę się wypowiadał na temat "Co by było gdyby grał Genkov" Obstawiam , że nic by się nie zmieniło, gdyż jakość dośrodkowań jakie serwowali Wiślacy pozostawiała wiele do życzenia. Wolałbym 2-3 dobre dośrodkowania gdzie wystarczy dołożyć nogę by padła bramka , niż 20-30 "balonów" które są wstrzeliwane na ślepo.

s1mone 23.04.2011 16:42

Tak, Śląsk specjalnie nie potrafił wyjść z kontrą nawet w okolicę połowy boiska. Jego piłkarze specjalnie symulowali nieporadność na 40 metrze od swojej bramki przy konstruowaniu kontrataków ;> A wszystkie dośrodkowania były balonami, wszystkie 57. To, że żaden z Wiślaków nie zdołał przeciąć jednego z tych paru podań, które szły w szerz bramki Śląska na głębokości 5-7 metra to zasługa świetnego zahipnotyzowania piłki przez obrońców Śląska, którzy sprawiali, że Mały/Żuraw/Kirm/Rios mijali się z piłką o to jedno dwa tempa. To oni swoimi wspaniałymi mentalnymi umiejętnościami sprawiali, że w tym natłoku nóg i zamieszaniach podbramkowych nic nie wpadło. I ty w to wierzysz, tak?

To już mój ostatni post w tej materii, w Don Kichota się nie będę bawił.

Pozdro

prezes85 23.04.2011 17:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jcts (Post 1080896)
Co mnie martwi u Maaskanta to jego hurra ofensywna taktyka jak przegrywamy. Rozumiem że trzeba zaatakować, ale żeby aż tak? To jest chyba przesada, przegrywamy 0-1 to można zaatakować odważniej, jednym, dwoma piłkarzami więcej, ale nie odkrywać się i zostawiać samego Chaveza na obronie. Gdybyśmy nie rzucili wszystko na jedną kartę już na początku drugiej połowy to myślę że byśmy nie stracili na 0-2 a strzelili przynajmniej jednego gola.
I tu nie chodzi tylko o ten mecz, już w Bytomiu i Kielcach było to widać. O ile w naszej lidze to nie każdy wykorzysta takie szansy to w Pucharach z dobrym przeciwnikiem każda kontra może się źle skończyć.
O ile pamiętam to jak NAC Breda Maaskanta grała w Pucharach to przegrali z Villarrealem chyba 6-1. Nie wiem jak ten mecz wyglądał, ale przypuszczam że mogło być tak że dostali bramkę i za bardzo się odkryli i Hiszpanie dobijali ich kontrami.
Boję się o puchary z taką taktyką.

Ta 2. bramka Śląska podobnie jak te z Podbeskidziem i Koroną to wina obrońców.
Jak będzie mocniejszy blok defensywny to nigdy takie kontry nie wejdą.
Marcelo z Głowackim skasowali by spokojnie wyjście 4 na 2.

Mecz ze Śląskiem był pechowo rozpoczęty (samobój) i niema ca gdybać.


Widać tylko, że potrzebujemy pilnie wzmocnień obrony i drugiego napastnika, który mógłby występować zamiennie zarówno z Genkovem jak i Małeckim.

wujekWojtek 23.04.2011 17:56

a gdyby Marcelo z Głowackim byli w Smolensku przed rokiem to skasowaliby tą brzozę co w nią tupolew pierdyknął.

Co Ty piszesz człowieku. Mało która obrona skasuje atak 4 na 2. Ten atak musiałby być ewidentnie spieprzony czego Sląsk nie zrobił. Przy tym golu bardziej Melikson zawinił bo miał możliwość wybić tą piłkę. No i jest to też pochodna naszego bardziej ofensywnego ustawienia już. I dobrze, bo 1:0 czy 2:0 to jeden ciul, ale już 1:1robi róznice

grogoriogreg 23.04.2011 17:57

Nawet najlepsza para defensorów nie miałaby nic do powiedzenia w sytuacji 4 na 2, gdy oczywiście atak jest wyprowadzony perfekcyjnie, czy nawet po prostu dobrze, a poza tym, kto wtedy "grał" środkowych obrońców? Bo chyba Chavez i Jaliens byli w przodzie.

Jeśli zagramy tak jak ze Śląskiem w następnym meczu, jestem spokojny o wynik, jednak z takim składem nie mamy szans na wejście do grupy LE, a nie zapowiada się na zakup 5 wysokiej klasy zawodników, bo tylko taka liczba znacznie podniesie poziom drużyny (2 obr, 2 pom. 1 nap.).

prezes85 23.04.2011 18:11

Co Ty piszesz człowieku. Mało która obrona skasuje atak 4 na 2.


Jakby nie próbowali pułapki ofsaidowej to by Śląsk tego nie strzelił.
Taka jest polska liga. Piłkarze Śląska to nie napastnicy renomowanego zachodniego klubu.

Oldpara 23.04.2011 18:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez grogoriogreg (Post 1081626)
Jeśli zagramy tak jak ze Śląskiem w następnym meczu, jestem spokojny o wynik, jednak z takim składem nie mamy szans na wejście do grupy LE, a nie zapowiada się na zakup 5 wysokiej klasy zawodników, bo tylko taka liczba znacznie podniesie poziom drużyny (2 obr, 2 pom. 1 nap.).

Na zakup 5 wysokiej klasy zawodników się nie zanosi bo nas po prostu nie stać, ale przecież nie wszystkich trzeba kupować. Stan już od roku monitoruje rynek więc należy się spodziewać również wzmocnień typu Jaliens czy Genkow (za darmo) albo Cikosz czy Chavez (wypożyczenia). Myślę, że 5 nowych przyjdzie i jeśli choćby 2 z nich "odpali" to będziemy sporo mocniejsi.

wujekWojtek 23.04.2011 19:03

Robiłeś kiedy atak w 4 chłopaków na dwóch obrońców?? Stary, ja też byłem pewien że Mila będzie podawał do przodu i pułapka offsajdowa była dobrym pomysłem, nawet w sumie udana była, ale że na szerokim skrzydle szedł jakiś koleś no to już nasza dwójka nie miała nic do gadania. Ale skoro taki jesteś mądry to powiedz co mieli w takiej sytuacji zrobić??


To byli np Cikos i jako drugi bodajże Paljić

atomek21 23.04.2011 19:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Oldpara (Post 1081634)
Na zakup 5 wysokiej klasy zawodników się nie zanosi bo nas po prostu nie stać, ale przecież nie wszystkich trzeba kupować. Stan już od roku monitoruje rynek więc należy się spodziewać również wzmocnień typu Jaliens czy Genkow (za darmo) albo Cikosz czy Chavez (wypożyczenia). Myślę, że 5 nowych przyjdzie i jeśli choćby 2 z nich "odpali" to będziemy sporo mocniejsi.

przecież Genkow nie był za free. kosztował 500 tys. euro.

bonawentura 23.04.2011 19:25

U Maaskanta denerwują mnie złe zmiany, które robi w trakcie meczu. Np. z taką Koroną, kiedy ściągał Meliksona w 88 minucie, myślałem, że to jakiś żart. Przy stanie 2-1 nie ściąga się zawodnika, który może choć przez chwilę "poholować" piłkę i zneutralizować zagrożenie ze strony przeciwnika, a jeśli jednak się taką zmianę wprowadza to tylko i wyłącznie by się bronić, czyli wprowadzić, nie szybkotracącego piłki Łobodzińskiego, tylko jakiegoś defensywnego pomocnika. Maaskant powinien być na taki wariant przygotowany i wziąć na taki mecz drugiego defensywnego pomocnika(mówię o zawodnikach z MESY) prócz Wilka przydałby się jeszcze jeden na ławce.

Drugi mecz to ostatni ze Śląskiem Wrocław. Jego zmiany były dla mnie conajmniej dziwne. Wybaczcie, ale jak wprowadził Żurawskiego na boisko, to byłem pewien, że nasza drużyna w tym meczu nic nie strzeli. Ja nie rozumiem, jak można wprowadzać zawodnika o bardzo słabej motoryce na środek ataku w sytuacji, gdy wiadomo, że pod bramką przeciwnika się kotłuje i niekiedy trzeba szybszych reakcji, a nie Żurawia, który reaguje z 3-sekundowym opóźnieniem.

JrQ- 23.04.2011 19:49

Cytat:

Marcelo z Głowackim skasowali by spokojnie wyjście 4 na 2.
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

sorry, nie mogłem sie powstrzymac...
naprawde niektorzy tu chyba chca pobic rekord w napisaniu najglupszego posta na tym forum

Cytat:

Drugi mecz to ostatni ze Śląskiem Wrocław. Jego zmiany były dla mnie conajmniej dziwne. Wybaczcie, ale jak wprowadził Żurawskiego na boisko, to byłem pewien, że nasza drużyna w tym meczu nic nie strzeli.
Gówno wiesz, a wielce głos zabierasz. Ewidentnie potrzeba było kogoś, kto wykonczy akcje w polu karnym, a do tej charakterystyki najbadziej pasowal wlasnie Żuraw, choc z niego tez nie jest typowy egzekutor. Zmiany byly bardzo dobre, mielismy atakowac, bo bronic nie bylo czego, nie udalo sie, trudno

Kluvi 23.04.2011 20:12

ale co wy się obrony czepiacie??!! Przecież 2 bramka to wina Melexa który mógł wygrać ten pojedynek główkowy, bądź sfaulować kolesia uniemożliwiając tę akcję, niestety w tej sytuacji zachował się za "delikatnie" poszło 4 na 2 i naprawdę nie ma znaczenia co za drużna by tak miała .. nie skończyć tego bramką to byłby po prostu wstyd.

wujekWojtek 23.04.2011 20:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bonawentura (Post 1081657)
U Maaskanta denerwują mnie złe zmiany, które robi w trakcie meczu. Np. z taką Koroną, kiedy ściągał Meliksona w 88 minucie, myślałem, że to jakiś żart. Przy stanie 2-1 nie ściąga się zawodnika, który może choć przez chwilę "poholować" piłkę i zneutralizować zagrożenie ze strony przeciwnika, a jeśli jednak się taką zmianę wprowadza to tylko i wyłącznie by się bronić, czyli wprowadzić, nie szybkotracącego piłki Łobodzińskiego, tylko jakiegoś defensywnego pomocnika. Maaskant powinien być na taki wariant przygotowany i wziąć na taki mecz drugiego defensywnego pomocnika(mówię o zawodnikach z MESY) prócz Wilka przydałby się jeszcze jeden na ławce.

Drugi mecz to ostatni ze Śląskiem Wrocław. Jego zmiany były dla mnie conajmniej dziwne. Wybaczcie, ale jak wprowadził Żurawskiego na boisko, to byłem pewien, że nasza drużyna w tym meczu nic nie strzeli. Ja nie rozumiem, jak można wprowadzać zawodnika o bardzo słabej motoryce na środek ataku w sytuacji, gdy wiadomo, że pod bramką przeciwnika się kotłuje i niekiedy trzeba szybszych reakcji, a nie Żurawia, który reaguje z 3-sekundowym opóźnieniem.

A kogo Ty byś wprowadził widząc, że z przodu nam w ogóle nie idzie i mając taką ławkę jak mieliśmy w tamtym meczu??

prezes85 23.04.2011 21:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JrQ- (Post 1081661)
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

sorry, nie mogłem sie powstrzymac...
naprawde niektorzy tu chyba chca pobic rekord w napisaniu najglupszego posta na tym forum


Gikiewicz ledwo strzelił to do pustej bramki. Jakby byli normalni obrońcy, cofneli by siępod pole karne to byśmy mieli strzał w trybuny, albo w Pareiko.

ziz99 23.04.2011 21:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1081556)
...Nawet Barca potrafi przegrać od czasu do czasu mecz w którym przeciwnik broni się całym zespołem i to nie tylko z Realem, ale również z jakimiś lemingami z końca tabeli, a gdzie nam tam do niej (nawet zachowując proporcje - oni są hegemonem w lidze, a my liderem z niecałymi dwoma punktami w meczu). Wisła nie zawsze będzie wygrywać. Patrząc na styl, można być optymistą przed kolejnymi meczami. Jeżeli z tym polemizujesz - jesteś ślepy.

... My mieliśmy atakować i to robiliśmy, nie graliśmy jak to ktoś mówił "bezsensownej klepy", bo to wcale nie była gra piłką tylko na naszej połowie, między stoperami a defensywnym pomocnikiem, ew. w bocznych rejonach boiska, ale na całej długości i szerokości boiska. Jeżeli ktoś tego nie widział i jedzie po naszych, gratuluje klapek na oczach i proponuje zakup stępniowych bryli.

Jeśli nasi będą dalej tak grać jak z Bełchatowem i Śląskiem i wróci Genkow to o mistrzostwo jestem spokojny. ...

Bardzo rozsądna wypowiedź.

Powiem więcej, proponuję wskazać w ost 10 latach drużynę w Ekstraklasie, która przez 90 minut miała taką przewagę w posiadaniu piłki na wyjeździe jak nasi w ostatnim meczu. Wiem ... przegrany itd. Sam narzekałem parę tygodni temu jak graliśmy dzidę czy szarpaną. Niemniej drugi mecz z rzędu jest kompletnie nowa, jak na polskie warunki, jakość. Problem w tym, że nie wszyscy zawodnicy ofensywni pasują do ataku pozycyjnego (np. Małecki) i stąd m.in. taki wynik a nie inny. Poprawić mankamenty, grać dalej to samo i Genkova postawić na nogi.

Też uważam, że jeżeli dalej będziemy tak grać piłką jak w ostatnich dwóch meczach to mistrza zdobędziemy w cuglach.

wujekWojtek 23.04.2011 21:59

yyy, jakby był normalny piłkarz to strzeliłby to normalnie...

nie chce tutaj wychwalać pod niebiosa naszej obrony, a w tym punkcie własciwie naszych dwóch bocznych obrońców ale na litość Boską człowieku, sytuacja 4:2 - gdybyśmy to my takiej sytuacji nie wykorzystali to darłbyś się, ze jak mielibyśmy normalnych pomocników/napastników to z palcem w dupie takie cos się wykorzystuje i z zawiązanymi oczami

Nasi obrońcy zrobili co mogli. Rozumiem że jeden miał pokryć 3 rywali a drugi teleportnąć się tam gdzie piłka i zablokować uderzenie. Przyjrzyj się sytuacji, w momencie podania Mili na bok jeden zawodnik (chyba Paljić) robi krok do przodu by zrobić pułapkę offsajdową (notabene nieudaną) podczas gdy Cikos był ustawiony przodem do naszej bramki by móc natychmiast zacząć gonić i asekurować kumpla. Podręcznikowo.

A zamiast gadać, że jak mielibyśmy M&G to by bramka nie padła, to powiedz mi proszę, konkretnie, jaki błąd zrobili nasi i co powinni zrobić żeby bramka nie padła. Oprócz tego że Paljić miał nie robić kroku naprzód żeby zrobić pułapkę offsajdową.

murray 23.04.2011 22:12

Jakbyśmy mieli dalej Marcelo i Głowackiego, to ta bramka i tak by padła, bo na asekuracji zostaliby Cikos i Paljic.

Wojtas 23.04.2011 22:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ziz99 (Post 1081726)
Bardzo rozsądna wypowiedź.

Powiem więcej, proponuję wskazać w ost 10 latach drużynę w Ekstraklasie, która przez 90 minut miała taką przewagę w posiadaniu piłki na wyjeździe jak nasi w ostatnim meczu. Wiem ... przegrany itd. Sam narzekałem parę tygodni temu jak graliśmy dzidę czy szarpaną. Niemniej drugi mecz z rzędu jest kompletnie nowa, jak na polskie warunki, jakość. Problem w tym, że nie wszyscy zawodnicy ofensywni pasują do ataku pozycyjnego (np. Małecki) i stąd m.in. taki wynik a nie inny. Poprawić mankamenty, grać dalej to samo i Genkova postawić na nogi.

Też uważam, że jeżeli dalej będziemy tak grać piłką jak w ostatnich dwóch meczach to mistrza zdobędziemy w cuglach.



Podzialam opinie :)

Z taka grą i kims na szpicy -czyli z Genkovem powinno byc dobrze.Beda centry-bedzie ktos je wykanczal -beda gole.

Ja tez jestem pod wrazeniem gry ,wymiennosci podan ,akcjii z pierwszej pilki-tak jak my na dzis w Polsce nie gra nikt.
Teraz trzeba cwiczyc krycie przy stalych fragmentach i skuteczne wykanczanie akcjii..I bedzie dobrze.Maaskant po Slasku ma czarno na bialym co do poprawki.

pierdek18 23.04.2011 22:28

oglądałem dziś program w Nspot pt. nasza piłka i długo była omawiana kwestia Wisły...
Tylko prowadzacy ten program szukał dziury w całym... reszta gosci czyli Tuzimek i jakiś były piłkarz reczej słaby nazwiska sobie nie przypomnę ale mało ważne nazwiska.. pokazywali sylwetke R.M bardzo przychylnie sie o nim wypowiadali podkreslali to ze zrobił druzyne z bandy piłkarz. Że widać to że ich poukładał taktycznie ze razem ze S.V naszym dyrektorem sportowym stworzyli zgrany duet. Porównali go w jednej kwestii do Leo selekcjonera naszego.. była to kwestia medialności... tego ze umie rozmawiać z mediami i podobno klub mu zarzucał to że wiecej czas spędza z dziennikarzami niż w klubie... powiedzial tak ten Tuzimek. A i Ci goscie w studiu podkreślali ze transfery dokonane w zimnie są wypalonymi transferami a Melikson to prawdopodobnie najlepszy pilkarz w Ekstraklasie. AAAAA jeszcze jedna sprawa taka ciekawostka pewnie juz ja ktos tu opisał Robert oczekuje dziecka ze swoja dziewczyną:) i poniedzialek wielkanocny na stacji n Sport jest z nim wywiad w Krakowie. Podkresli Ci reporterzy ze jest bardzo miły ma inne nie polskie spojrzenie na futbol i na życie oraz to ze jest inteligenty:)) zapraszam do ogladania:))

masterlag 23.04.2011 22:51

Ja się obawiam tylko jednego w przypadku naszego trenera.
Nie śledziłam jego kariery co oczywiste, ale z tego co się orientuje, to gdy miał lepszy zespół to jego przygoda z nim trwała sezon.
Mam nadzieję, że ten będzie pierwszym i nie ostatnim Holendra u nas, bo atmosfera jest pozytywna, a i gra nie wygląda najgorzej (wyjazdy na pewno do poprawy). Kluczową sprawą będą na pewno wzmocnienia przeprowadzone latem (Razem ze Stanem), dobrze przeprowadzony okres przygotowawczy i awans do europejskich pucharów (jakże by miło było w końcu się tam dostać...)- oczywiście w tym sezonie Mistrz!

Życzę naszemu coach'owi wszystkiego co najlepsze, bo mimo początkowej niechęci do niego co raz bardziej się do gościa przekonuje, ale wyniki muszą być.

PS. A przy okazji to mam nadzieję, że sprawią nam jakiegoś Polaka, a nie samych obcokrajowców latem.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:16.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl