![]() |
Nie ma też co kategoryzować, że jak jeden Papszun pracuje 6 lat to i u nas np Brzęczek by wypalił za 3 lata.
Poza tym to jest spłycanie tematu, Papszun jest tylko jednym z trybików całej machiny w Rakowie i tylko dlatego pracuje 6 lat bo klub ma jakąś strategię i dobiera mu odpowiednich pracowników. U nas nie jest problemem zły trener (chociaż Brzęczek to miernota, która idealnie dopasowała się do naszego marazmu), tylko podejście trio, od zatrudniania partaczy po - przede wszystkim zmianach nie tle trenerów, co całej koncepcji budowy drużyny. Zaczynają budować na Pasiecznym, Guli i krakowskiej piłce, żeby za pół roku wymyślić "lepszy" pomysł z menedżerem Brzęczkiem. Przecież oni się motają jak dzieci we mgle. |
Cytat:
Powtarzasz utarty frazes, który jest niczym innym jak pomyleniem odwagi z odważnikiem. A tak naprawdę to pomyleniem skutku z przyczyną. Papszun w Rakowie pracuje tyle lat, bo praktycznie w każdym sezonie robił wyniki ponad stan, jego drużyny w każdym sezonie były lepsze niż w poprzednim. Gdyby Papszun nie miał wyników w pierwszych sezonach swojej pracy to by już dawno w Rakowie nie pracował. Oczywiście teraz wypracował sobie na tyle mocną pozycję, że nawet 1 gorszy sezon (który mu się jeszcze nie zdarzył!) nie jest w stanie naruszyć jego renomy, więc jego posada jest super bezpieczna. Trenerzy na lata zostają trenerami na lata, bo osiągają wyniki które zadowalają zarząd przez lata! To nie działa w przeciwnym kierunku. Jeśli któryś ma gorszy sezon to mają szansę na zachowanie stanowiska tylko, jeśli wcześniej osiągnęli z tym klubem jakiś sukces (vide casus Fornalika) i są widoki na poprawę gry. Wiadomo, że wywalanie trenerów po jednym-dwóch gorszych meczach jak swojego czasu za Cupiała jest kretynizmem i niczemu nie służy, ale to nas nie dotyczy. My jako klub w ostatnich sezonach wykazujemy iście sakramencką wstrzemięźliwością w wyrzucaniu trenerów. Każdy z naszych poprzednich kołczów dostał bardzo dużo czasu na stołku, nie ma mowy o jakichś pochopnych decyzjach w naszym przypadku. Nie inaczej było w przypadku Brzęczka. |
I tu się zgadzam bez cienia ironii
|
Który trener w ostatnich 10 latach dostał bardzo dużo czasu??? Zrozumcie Wielka Wisła skończyła się w 2011 roku w Nikozji i to już nigdy nie wróci, a tu trzeba się odnaleść w sytuacji jaka ma miejsce tu i teraz. Budowa drużyny nie trwa miesiąc czy dwa, ale jest to proces. Jeśli tego nie rozumiesz to widocznie wiedze o piłce czerpiesz z tego co piszą dziennikarze w mediach. Przykład takiej Polonii Warszawa, jakby Wojciechowski miał trochę wiedzy o piłce i przy tych pieniądzzach co inwestował w Polonię to by był hegemonem Ekstraklasy na wiele wiele lat jak Wisła Cupiała w latach 98-2011. Działania haotyczne i pod presją w piłce nikomu nie wyszły na dobre.
|
Cytat:
Oni na luzie mogliby grać 2-3 sezony w takiej 1 lidze i budować sobie drużynę bez spiny. Bo wierzyciele nie ścigają, bo kibice mało znaczą. U nas to niemożliwe. Dużo łatwiej działać jak masz pieniądze i spokój. Co nie znaczy, że i w naszych warunkach się nie da. Mimo wszystkich problemów powinno być dużo lepiej, dlaczego nie jest to już inny temat. |
Niektórzy, w tym ja, ciągle wracają myślami do Wielkiej Wisły, której era trwała 13 lat. Za chwilę minie kolejne 13 od ostatniego MP, gdzie jesteśmy w totalnej rozsypce, a z roku na rok jest coraz gorzej. Jurka nie bronilo nic. Niestety, trzeba było zostawić Gulę zimą i domęczyć to jakoś. Podejrzewam, że jednak byśmy się z nim utrzymali... Najgorsze w calej tej kadencji Wujka jest to, że drużyna nie wypracowała ŻADNEGO schematu gry. Wszystko co dobre bazowało na pojedynczych indywidualnych przebłyskach niektórych zawodników.
|
Dokładnie nie mają długów. A zmiana trenera z czym się wiąże???Z rozwiązaniem za porozumieniem stron umowy z częścia sztabu Brzęczka, a to oznacza wypłacenie częsci pieniędzu z kontraktu. Zatrudnienie nowego trenera to zmiana koncepcji zespołu i pewnie sprowadzenie z 5 nowych zawodników. To oznacza, że w kadrze na kontrakcie będziemy mieli z 30 zawodników co wiąże się z obciążeniami dla budżetu Klubu. I jak my chcemy to zrobić jak brakuje kasy w budżecie wnioskujac po ostatnim spotkaniu właścicieli. Nowak widać, że nie ogarnia funkcjonowania w środowisku piłkarskim.
|
Wszystko jak zwykle super przemyślane, idealny styl zarządzania.
Zanim kogoś znajdziemy to będziemy mieli zaraz +10 pkt straty do czołówki i znowu zima "na wariata" i paniczne wzmocnienia, żeby w ogóle myśleć o awansie w barażach... |
Cytat:
|
czyli co truskolasy forever ?
przynajmniej CHaotycznie nie będzie |
Cytat:
|
Cytat:
|
Papszunowy przykład to strzał w kolano :
Papszun w Rakowie : Po przyjściu dograł do końca rundy 8 meczy. Faktycznie wtedy działacze mogli coś przebąkiwać latem o zwolnieniu 1,13 pkt w meczu dupy nikomu nie urwało. Te 8 meczy to był jedyny słaby rezultat jaki Papszun osiągnął w Rakowie, potem to już było pasmo samych sukcesów. 2 sezon : awans z 1 miejsca. Rewelacja rozgrywek. 3 sezon : po awansie do 1 ligi gdzie celem było utrzymanie, 7 miejsce w tabeli, z tymże gdyby Raków wygrał 3 ostatnie mecze to mógłby mieć awans! 51 punktów, podczas gdy 2 drużyna w tabeli 58 punktów. Bezapelacyjna rewelacja rozgrywek. 4 sezon : AWANS do ESA w cuglach! 11 punktów przewagi nad drugim miejscem. 5 sezon : Rewelacja rozgrywek ESA. Spokojne luzackie utrzymanie bez żadnych problemów. 6 sezon : Wicemistrzostwo POLSKI. 7 sezon : Wicemistrzostwo POLSKI. Co to jest w ogóle za przykład na to, że trener po latach osiąga sukcesy z klubem? Przecież ten gość jest przekozakiem, gdzie nie pierdnie tam sukces za przeproszeniem. Nawet jakby go ktoś nie lubił i chciał zwolnić to poza samiutkim początkiem (pierwsze 8 meczy) nie miał na to ŻADNEJ okazji. Papszun zrobił wynik od razu. Nikomu nie przyszło do głowy go wyrzucać, bo golił frajerów w każdej lidze jak miło. Ale brnij dalej. Oczywiście, że budowa drużyny to proces. Tylko, że nie każdy potrafi takową zbudować, jest wielu trenerów, którzy im dłużej gdzieś pracują tym osiągają gorsze rezultaty. Probierz przychodził do dziennikarzy z paprotką, a potem okazywało się, że im dalej w las tym gorzej. Nie jestem zwolennikiem tej głupiej teorii, że pracę trenera można oceniać po latach. Rok czasu to wystarczający czas na zbudowanie czegoś. Większość naszych ostatnich trenerów miało bardzo dużo czasu, by choćby pokazać, że idzie to w odpowiednim kierunku. Nawet Stolarowi pozwolono przegrać rekordową ilość meczy zanim się go pozbyto. My mamy cierpliwy zarząd. Nie porównuj do Wojciechowskiego, który potrafił zwolnić trenera za 1 mecz, czy dlatego, że nie tego piłkarza wystawił w składzie. Tamto zarządzanie to była zwyczajna patologia. Ja bym powiedział, że naszemu zarządowi można bardzo niewiele zarzucić pod względem zwalniania trenerów. Problem raczej leży w złych wyborach, a nie długości kadencji. |
Cytat:
|
zgadzam się, Brzęczek dostał swoją drugą szanse po kompromitującym spadku i jej nie wykorzystał. Dostał kredyt zaufania, który starczył na 5 kolejek, gdzie drużyna prześlizgiwała się fartem, a później fart się skończył. Ty myślisz, że jakby Papszun po 9 miesiącach w Rakowie miał średnią 1,11, to nadal by tam siedział?
P.S. był taki jeden gagatek przed Papszunem w Rakowie, który prowadził tę drużynę przez 4 lata, pomimo braku wyników przez cały czas. Nazywał się... Jerzy Brzęczek. Rozumiem, że według twojej teorii powinien prowadzić Raków do dziś, pewnie gdzieś w II lidze? |
Czuję,że w tym tygodniu po tych ostatnich rozmowach Błaszczykowski odda część udziałów: najpierw brat, teraz Wujek...
|
brzmi za dobrze
|
Chyba jak jeden z gwoździ do trumny.
|
Bardziej się obawiam wejścia z deszczu pod rynnę bo prezes Władeczek nie wzbudza mojego zaufania a że do głosu wrócił Jażdżyński jakoś uwierzyć nie mogę.
|
A co masz do Władzia? Na pewno jest bardziej kompetentny od Dawida
|
Zrozumcie dałem przykład Rakowa i Paprzuna, że praca w dłuższej perspektywie się oplaca dla Klubu,Podobnie jest w Piaście z Waldkiem Fornalikiem. Widzisz jakby trener Wisły przegrał jak Papszun Mistrzostwo Polski na ostatniej prostej w 2022 lub odpadł Ligi Konferencji to już byłoby po nim(kiedyś Kasperczak czy Skorża w Wisle)w.Częste zmiany trenerów doprowadzają tylko do haosu i krótko terminowych korzyści co można obserwować w Wisle od wielu lat. Działanie na zasadzie, że kibice chcieli głowy trenera to ja mąją, rozumiem OK. Ale ja się pytam co dalej????Takie ruchy w czasie rundy wykonuje się w przerwie Reprezentacyjnej i zatrudnia nowego Trenera, a nie 3 dni przed meczem i drużynę oddaje asystentowi.
|
ale masz racje , zmiany trenera co chwile nic nie dają , zwlaszcza jak zostaną ci sami starzy ubecy i burak sobolewski
trzeba zmian |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Bo zasada jest zupełnie inna: w wyjątkowych przypadkach jakiś wyjątkowo dobry trener wyjątkowo się sprawdza w wyjątkowo długim wymiarze czasu. Dopóki ludzie nie zrozumieją, że takie przykłady jak Fornalik, Papszun czy sir Alex są ewenementami na tym rynku, a nie prawidłowością, będą powielali ten mit. I potem trzymali na siłę jakiegoś Probierza w nadziei, że już w kolejnym sezonie, zaraz się rozkręci, chociaż wszyscy dookoła widzą, że to już nie ma prawa się udać. To nie jest tak, że czas sam w sobie sprawia, że drużyna się rozwija. Sprawia to jakość treningu, który zleca trener. W tej branży nawet dobry trener ma zwykle swój "termin przydatności", a co dopiero słaby... Cytat:
|
Przegrać Mistrzostwo Polski na dwie kolejki przed końcem rozgrywek mając rozbietego Lecha po Pucharze Polski to nie jest porażka. Jest tylko, że to nie ma wpływu bo Raków ma plan długo falowy. Analogiczna sytacja jakby miała miejsce u Nas to trener jest zwolniony w Krakowie. Pokazuję Ci tylko jaka jest mentalność w Krakowie, a jaka 150 km dalej w Częstochowie. Można zmieniać co rundę trenera, ale to wiadać, że problemem nie jest trener. Bo nie uwierzę, że Wdowczyk, Kiko,Carillo, Stolarczyk, Skowrocek,Hybala, Gula, Brzęczek to ludzie, którzy wszyscy mają słaby warsztat trenerski.....Chciałbym doczekac czasu, aż terener przepracuje w Wiśle pełne 12 miesięcy i wtedy zostanie oceniony i zweryfikowany.
|
Cytat:
|
Duplikat 10 znaków.
|
Cytat:
Cytat:
Szukaj sobie ubeków na Kałuży. |
Cytat:
Przypadek? 5 trenerów i praktyczne cały czas ten sam poziom. Odkąd klub przejęło "trio" i powstał zgniły układ wzajemnej adoracji od sztabu szkoleniowego, po sztab medyczny, a konczywszy na biurze prasowym. Jedna banda tych samych pracowników, którzy swoją obecnością, złym dotykiem, wytwarzaniem kiepskiej atmosfery, a przede wszystkim nieporadnością zawodową zjadają każdego trenera, który dołącza do Wisły. |
Czerepach pasiakiem? No JPRDL xD
O w ....ę, a ja myślałem, że teksty typu "hamuj bajerę, bo nie wolno obrażać legendy" to już tylko mogą wyjechać spod klawiatury gimba z 2010 roku, który trafił pod lód i właśnie go odmrozili xD To właśnie m.in. dlatego jesteśmy w takiej dupie, przez to całe zadęcie itd. Jak ktoś se chce postawić w domu ołtarzyk z "legendami" i walić do nich konia, to wolna droga, ale get a life, niech nie narzuca tego innym Wiślakom.. xD |
Wystarczy mieć minimum szacunku bo po prostu tak wypada.
|
Rozwiniesz do kogo pijesz i o co?
|
Między innymi do Ciebie, a przede wszystkim do tego typa co pisze o ubekach i "buraku" Sobolewskim.
|
Cytat:
|
Nikt nie okazuje braku szacunku do dawnych osiągnięć czy zachowań, ale jak ta sama osoba szkodzi Wiśle tu i teraz, to aureola dawnej wiślackości przestaje działać. A przynajmniej powinna przestać, jak widać nie dla wszystkich
|
Cytat:
Cytat:
|
Nie wiem czy to możliwe, ale odnoszę wrażenie, że Kuba tak naprawdę nie potrafi zarządzać ludźmi. Boi się tego, że będzie miał do współpracy kogoś stanowczego, mającego inną wizję, mniej posłusznego, uległego i nie będzie umiał nad nim zapanować. Dlatego też do współpracy wybiera ludzi, którzy nie będą "podskakiwać" czyli najczęściej rodzinę, osoby które bardzo dobrze zna i wie co się po nich spodziewać. Boi się osób "nieznanych" mu bo z jakiegoś powodu boi się, że w jakiś sposób mogą mu zaszkodzić, a on będzie miał problem nad tą osoba zapanować. Mogę się mylić, ale mam wrażenie, że wszystkie osoby z otoczenia Kuby są do siebie mocno podobne z charakteru, są takie nijakie, takie ciepłe kluski, anemiczne, spokojne. No chyba, że tylko ja mam takie wrażenie.
|
Cytat:
Chodziło mi po prostu, że młodzi ludzie nie czują do wielu piłkarzy statusu "legendy" jak my to czujemy, zapewne właśnie z tego powodu co napisałem, czyli dla nich jest to facet, który grał kiedyś w piłkę, ale nie bardzo kojarzą, ale starsi mówią, że był świetny i jest wiślakiem, a kiedyś nawet ktoś pokazał mu oprawę z tym piłkarzem. EDIT Jak tak teraz czytam te posty, to możliwe, że w złym momencie napisałem to co chciałem napisać. Nie chciałbym być odbierany jako osoba, która broni tych obrażających legendy. Uważam, że nie powinno obrażać się ludzi, więc tym bardziej nie zamierzam stawać po stronie tych, którzy to robią. |
Kolego ja meczów Kmiecika nie pamiętam, ale nie zamierzam go obrażać i mieszać z błotem. Wiele rzeczy mi się nie podoba w tym klubie, ale to nie usprawiedliwia plucia na takie osoby. Raz, że to jest to kwestia "legendy" klubu , dwa po prostu kultury i wychowania.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:35. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl