Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

s1mone 15.04.2011 11:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez PiotrG (Post 1077607)
dużo

Kolego Piotrze, weź nie unoś się tak, bo Ci żyłka pęknie. Wisła jak grała w 10 z Koroną to murowała bramkę. To, że czasem wyszli na kontrę we 2-3 wcale tego nie zmienia. Nigdzie nie napisałem, że Wisła zrobiła źle, że cofnęła się jak grała w 10. Miałem do Maskaanta pretensje o co innego. O to, że ściągnął tych zawodników, którzy te kontry robili i zostaliśmy zupełnie bez zębów z przodu.

Nigdzie nie napisałem, że nie popieram Maskaanta, wręcz przeciwnie, byłem jednym z tych, którzy pisali, że ten zespół wcale nie jest taki słaby, że ma potencjał i że trzeba poczekać na lepsze rezultaty. Za co oczywiście byłem jechany przez ekipę pesymistów z Wolfym na czele. Śmieszy mnie ten Twój cały wywód, który był zapewne napisany do mnie, a odnoszący się do spraw i sytuacji w których w ogóle nie zawierałem głosu.

Mam nadzieję, że dotrze do Maskaanta po tym remisie, że aż tak asekurancko grać nie warto. Trzeba mieć tego jednego typowego napastnika, choćby się grało w 9, bo inaczej to sam sobie robisz kuku. Samo usprawiedliwianie się, że Andraż był tym napastnikiem jest śmieszne, bo było gołym okiem widać, że wcale nie grał w ataku; poza tym to nie jest typowy napastnik i nie można się spodziewać po nim gry w ten sposób.

Jestem zwyczajnym przeciwnikiem pisania o nagonce na Maskaanta; nie zauważyłem żeby ktoś tu pisał, że Maskaant powinien odejść czy podobne bzdury. Wisła prowadziła 2:0, Maskaant dał dupy ze zmianami i Wisła zremisowała 2:2. Okej, można obstawać przy tym, że przy innych zmianach byłby podobny rezultat, ale ja w to zwyczajnie wątpię. Chodzi o ten jeden konkretny mecz, Maskaant zaryzykował skomasowaną obroną i przerżnął - zdarza się. Ale nie będę czytał bzdur typu 'Wisła nie murowała bramki' i siedział cicho, kiedy Wisła to najzwyklej w świecie robiła.

Filippo 16.04.2011 01:36

Kolejne pochwała ode mnie dla Maaskanta. Widac ze cos tam wpaja grajkom na treningach, akcji z 1 połowy gdzie Cwetan strzelil wprost w bramkarza nie powstydzilaby się sama Barca. Opad szczeny. Byle tak dalej!

żogaiła 16.04.2011 15:20

Zastanawia mnie kwestia Małeckiego. Otóż wczoraj graliśmy bez Patryka i gra wyglądała o niebo lepiej niż z nim w składzie. Akcje były konstruowane a nie wyszarpywane, generalnie gra była płynna i miła dla oka.
Tymczasem z Małeckim na boisku, Wisła niejako staje się jego zakładnikiem- on zdecydowanie dominuje grę Wisły tak w pozytywnym jak i negatywnym sensie. Większość akcji przechodzi przez niego, a gry już dostanie piłkę w 9 przypadkach na 10- nie odda, nie rozegra, lecz spuści głowę w dół i będzie napierdzielał ile sił w nogach- czasem wyjdzie, czasem nie. Często taka gra jest irytująca.
Nie odmawiam Patrykowi talentu, bo z takimi cechami motorycznymi i taką wolą walki rodzą się naprawdę nieliczni. Z drugiej strony w jego grze nie widać pomysłu, jest strasznie przewidywalna. Maaskant powinien mieć duże myślenice związane ze stawianiem na Patryka. Paradoksalnie- świetny zawodnik, ale psujący naszą grę.

Usulovski 16.04.2011 15:38

W dzisiejszym GóWnie ukazał się wywiad z naszym trenerem, choć temat jest wybitnie niepiłkarski to przeczytać zawsze warto.

Cytat:

- Kraków powinien inwestować w jak największą sieć ścieżek rowerowych. Nie rozumiem np., dlaczego jest ich tak mało na Starym Mieście - mówi w rozmowie z "Gazetą" Robert Maaskant, trener Wisły Kraków.

Bartosz Piłat: Przyjechał pan dziś do pracy na rowerze? [rozmowa odbyła się w czwartkowe popołudnie, gdy za oknem padał deszcz i było dość zimno - przyp. red.]

Robert Maaskant, trener Wisły Kraków, pochodzi z Holandii: Owszem. Ale pogoda nie jest dla mnie problemem. Na stadionie mam się gdzie przebrać.

A gdyby musiał pan dojeżdżać do pracy w garniturze? Rower poszedłby w odstawkę?

- Nie wiem. Przypuszczam, że jeździłbym na nim rzadziej niż teraz. Trudno mi się odnieść do warunków krakowskich, bo jestem tu za krótko, ale u siebie w Holandii często korzystałem też z komunikacji publicznej. Znam co prawda wielu rowerzystów, którzy są przygotowani na każdą pogodę i kiedy pada, zakładają specjalne ubranie chroniące przed wodą i błotem. Wątpię jednak, czy sam zdobyłbym się na takie poświęcenie.

Jeśli zaś chodzi o jazdę rowerem po Krakowie, to korzystam z tego, że w pracy nie muszę występować w oficjalnym stroju. Choć z drugiej strony dres w barwach Wisły można za taki oficjalny ubiór uznać.
Ten rower to dla wygody czy to po prostu pański styl życia?

- Wiem, że to już trochę oklepane, ale jeżdżę na rowerze, bo w Holandii to jeden z najpopularniejszych sposobów przemieszczania się. Nie pamiętam, kiedy na rowerze nie jeździłem. Jako dzieciak codziennie przejeżdżałem po 20 km, z czego znaczną część w drodze do szkoły i na inne zajęcia.

A w Krakowie? Nie przesadzałbym z zachwytami na temat mojej jazdy na rowerze. Tak naprawdę inny sposób poruszania się na trasie z domu do pracy i z powrotem nie ma dla mnie większego sensu. Mieszkamy z żoną po drugiej stronie Błoń.

Jeździ pan na rowerze tylko do pracy?

- Oczywiście, że nie. Gdy mam jakąś sprawę do załatwienia, często wsiadam na rower. No i w wolnych chwilach zwiedzam Kraków. Rowerowa infrastruktura miasta nie wygląda zresztą źle. W drodze na Kazimierz - wzdłuż Błoń - czy w stronę Tyńca są świetne warunki do jazdy. Korzystamy z tego razem z żoną.

A co by pan poprawił?

- Jestem zwolennikiem ścieżek rowerowych. Choć rower na jezdni ma takie same prawa jak samochód, to jednak kierowcy aut i rowerzyści czują się bezpieczniej, gdy jadą oddzielnymi pasami. Kraków powinien więc inwestować w jak największą sieć ścieżek. Nie rozumiem np., dlaczego jest ich tak mało na Starym Mieście. Jest tam co prawda pełno samochodów, ale dałoby się wydzielić sporo miejsca dla rowerów.

Jako rowerzysta boi się pan samochodów?

- Nie. W Krakowie zresztą nie czuję ani agresji, ani antypatii wobec rowerzystów. Jednak czasem wjeżdżam na chodnik, bo trudno mi czerpać przyjemność z jazdy rowerem, gdy muszę przez cały czas mocno się skupiać. A jazda ulicą, nawet w Holandii, wymaga dużego skupienia i uwagi. Wiadomo przecież, że nie wszyscy kierowcy są mistrzami kierownicy. Tak samo zresztą rowerzyści popełniają błędy. Tylko że dla nich, w przeciwieństwie do kierowców aut, wypadek może skończyć się fatalnie. Dlatego jestem zwolennikiem jak największej liczby ścieżek rowerowych.

Miał pan już okazję przekazać swoje uwagi komuś z władz miasta?

- To samo co panu powiedziałem już Patrickowi den Bultowi. To mój znajomy z Holandii, wychowaliśmy się niedaleko siebie. Kiedyś na kolacji pytał mnie o rowery. Zdaje się, że jako radny miał już okazję coś zrobić w tej sprawie.

Walczył o zwiększenie środków na budowę ścieżek.

- To świetnie. Znaczy, że zgadza się ze mną. Staram się co prawda być jak najdalej od polityki, nawet tej lokalnej. Jestem tu za krótko, by się szarogęsić. Ale skoro przekazuję 1 proc. swego podatku na cele fundacji pozarządowych, uważam, że mam prawo wygłaszać uwagi w sprawie sytuacji rowerzystów w Krakowie. Rowery to naprawdę jedna z najlepszych form poruszania się po mieście.



Oldpara 16.04.2011 16:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez żogaiła (Post 1078455)
Zastanawia mnie kwestia Małeckiego. Otóż wczoraj graliśmy bez Patryka i gra wyglądała o niebo lepiej niż z nim w składzie. Akcje były konstruowane a nie wyszarpywane, generalnie gra była płynna i miła dla oka.
Tymczasem z Małeckim na boisku, Wisła niejako staje się jego zakładnikiem- on zdecydowanie dominuje grę Wisły tak w pozytywnym jak i negatywnym sensie. Większość akcji przechodzi przez niego, a gry już dostanie piłkę w 9 przypadkach na 10- nie odda, nie rozegra, lecz spuści głowę w dół i będzie napierdzielał ile sił w nogach- czasem wyjdzie, czasem nie. Często taka gra jest irytująca.
Nie odmawiam Patrykowi talentu, bo z takimi cechami motorycznymi i taką wolą walki rodzą się naprawdę nieliczni. Z drugiej strony w jego grze nie widać pomysłu, jest strasznie przewidywalna. Maaskant powinien mieć duże myślenice związane ze stawianiem na Patryka. Paradoksalnie- świetny zawodnik, ale psujący naszą grę.

A ja myśle, że to było związane ze spokojem gry w środku pola. A to załuga tercetu Sivakow-Jirsak-Wilk i wychodzi na to, że po prostu Wilk albo Sivakow powinien grać zamiast Sobola, żeby to lepiej w środku wyglądało. Bo Sobol być może to super przecinak, ale niestety przecina również nasze akcje.

szprotson 16.04.2011 17:07

Sziwakow mial duzo strat i widać brak porozumienia czasem.Oczekiwałem wiecej od niego niż gra na alibi

JrQ- 16.04.2011 17:54

ale jak on gra to jakoś w środku jest większy spokój
mnie tam przekonuje

Jonasz 16.04.2011 22:33

podczas relacji w C+ reporter, który był przy ławkach rezerwowych mówił, że Maaskant miał bardzo dużo uwag do Wilka podczas gry i niezadowolony pokrzykiwał do niego. Prawdopodobnie trener wie troszkę więcej niż my i dlatego Sobol jak nie kartek i jest zdrowy, to gra w pierwszym składzie.
Ja jeszcze tylko na miejscu Maaskanta wziął po treningu Chaveza, 30 piłek i kazał mu do znudzenia wyprowadzać w boisko piłkę z różnych pozycji i z różnych podań. To jest masakra, żeby zawodowy piłkarz i reprezentant swojego kraju, w taki sposób wykonywał podstawowy element gry.

Kluvi 16.04.2011 23:05

Jonasz słyszałeś co Wilk po meczu mówił? Bo chyba jednak nie.. owszem zwracał uwagę mu trener ale taką że ma częściej się włączać do ofensywy jak graliśmy w przewadze.. oglądajcie czasem mecze dłużej niż do końcowego gwizdka :)

MCX 16.04.2011 23:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jonasz (Post 1078682)
podczas relacji w C+ reporter, który był przy ławkach rezerwowych mówił, że Maaskant miał bardzo dużo uwag do Wilka podczas gry i niezadowolony pokrzykiwał do niego. Prawdopodobnie trener wie troszkę więcej niż my i dlatego Sobol jak nie kartek i jest zdrowy, to gra w pierwszym składzie.

Inna sprawa, że ciężko spodziewać się od Wilka dobrej dyspozycji skoro rzadko gra. Konkrety:

16 kolejka - 90 minut
17 kolejka - 14 minut
18 kolejka - nie grał
19 kolejka - nie grał
20 kolejka - 19 minut
21 kolejka - 28 minut
22 kolejka - 90 minut

W międzyczasie Wilk powołany był też do reprezentacji, gdzie oczywiście nie zagrał ani minuty.

Jak ktoś ma ochotę niech sobie sprawdzi dokładnie daty rozgrywania tych spotkań i zwróci uwagę ile czasu ten zawodnik spędził na ławce.

Piłkarz może harować na treningach, starać się w gierkach wewnętrznych ale bez regularnej gry w meczach o punkty po prostu nie ma możliwości żeby utrzymywał stale dobrą dyspozycję.

Osobiście życzyłbym sobie żeby Wilk częściej dostawał szansę od pierwszej minuty, bo Sobolewski ma już swoje lata i do życiowej formy mu daleko. Mam wrażenie, że Wilk może dać więcej tej drużynie, tylko potrzebuje zaufania i w miarę regularnej gry.

fanTS1906 16.04.2011 23:22

W wywiadzie jest, ze trener mieszka z zona a wczesniej mowil ze z dziewczyna bo z zona sie rozwiodl. Ozenil sie w miedzy czasie czy blad w tlumaczeniu?

PANDEM0NIUM 16.04.2011 23:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jonasz (Post 1078682)
podczas relacji w C+ reporter, który był przy ławkach rezerwowych mówił, że Maaskant miał bardzo dużo uwag do Wilka podczas gry i niezadowolony pokrzykiwał do niego. Prawdopodobnie trener wie troszkę więcej niż my i dlatego Sobol jak nie kartek i jest zdrowy, to gra w pierwszym składzie.
Ja jeszcze tylko na miejscu Maaskanta wziął po treningu Chaveza, 30 piłek i kazał mu do znudzenia wyprowadzać w boisko piłkę z różnych pozycji i z różnych podań. To jest masakra, żeby zawodowy piłkarz i reprezentant swojego kraju, w taki sposób wykonywał podstawowy element gry.

O uwagach Maaskanta do Wilka powiedział komentator który jak się okazało po meczu źle zintepretował zachowanie naszego trenera. Jego uwagi nie odtyczyły gry Wilka...

nh79 16.04.2011 23:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez żogaiła (Post 1078455)
Zastanawia mnie kwestia Małeckiego. Otóż wczoraj graliśmy bez Patryka i gra wyglądała o niebo lepiej niż z nim w składzie. Akcje były konstruowane a nie wyszarpywane, generalnie gra była płynna i miła dla oka.
Tymczasem z Małeckim na boisku, Wisła niejako staje się jego zakładnikiem- on zdecydowanie dominuje grę Wisły tak w pozytywnym jak i negatywnym sensie. Większość akcji przechodzi przez niego, a gry już dostanie piłkę w 9 przypadkach na 10- nie odda, nie rozegra, lecz spuści głowę w dół i będzie napierdzielał ile sił w nogach- czasem wyjdzie, czasem nie. Często taka gra jest irytująca.
Nie odmawiam Patrykowi talentu, bo z takimi cechami motorycznymi i taką wolą walki rodzą się naprawdę nieliczni. Z drugiej strony w jego grze nie widać pomysłu, jest strasznie przewidywalna. Maaskant powinien mieć duże myślenice związane ze stawianiem na Patryka. Paradoksalnie- świetny zawodnik, ale psujący naszą grę.

dokladnie to samo zauwazylem, ale jak napisalem, ze Malecki cierpi na brak inteligencji boiskowej to zaraz pojawily sie glosy, ze gdyby nie Maly to to i tamto a tu idealnie bylo widac, ze taktyka jest niezwykle wazna i podaniami a nie glupimi kiwkami(dla innych to branie ciezaru gry na siebie:) ) ciezar gry na siebie to bierze Melex i on na 5 kiwek 1 przegra a u Malego na odwrot jest.bo on ma taki problem, ze jak trzeba podac to kiwa a jak trzeba strzelac to podaje.w tym meczu bylo widac co to gra podaniami i dyscyplina taktyczna.milo sie to ogladalo.pozdrawiam

Ogryzek 17.04.2011 06:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nh79 (Post 1078716)
dokladnie to samo zauwazylem, ale jak napisalem, ze Malecki cierpi na brak inteligencji boiskowej to zaraz pojawily sie glosy, ze gdyby nie Maly to to i tamto a tu idealnie bylo widac, ze taktyka jest niezwykle wazna i podaniami a nie glupimi kiwkami(dla innych to branie ciezaru gry na siebie:) ) ciezar gry na siebie to bierze Melex i on na 5 kiwek 1 przegra a u Malego na odwrot jest.bo on ma taki problem, ze jak trzeba podac to kiwa a jak trzeba strzelac to podaje.w tym meczu bylo widac co to gra podaniami i dyscyplina taktyczna.milo sie to ogladalo.pozdrawiam

Tak, zwłaszca że mecz z Bełchatowem był tak miarodajnychy że hej!

Zwłaszacza po jednym meczu kiedy przeciwnik gra w 10, jest dużo miejsca i czasu na grę. Dodatkowo gramy z zespołem który jest jednym z najsłabszych na wyjazdach (zaledwie 6 punktów na wyjazdach) Więc błyszczy "niezawodny" Jirsak który zna taktykę. Jak jest dużo miejsca, to wielu błyszczy i przeprowadza ładne akcje. Jak miejca jest mało, przeciwnicy koszą po nogach to Mały jakoś daje radę. Dla Wisły dobrze byłoby żeby nie tylko Melikson (żenada z tym Melexem) brał ciężar gry na siebie, ale żeby robiło to kilku piłkarzy.

W tej rundzie robi to 3 piłkarzy Melikson, Małecki, Kirm (kolejność nieprzypadkowa) a ostatnio włączył się Genkov. Siła naszego zespołu nie ma polegać na grze indywidualnej Meliksona, ale na zespoowej grze gdzie jest kilku liderów którzy na zmianę biorą grę na siebie. Jednym z nich jest Małecki i niech tak zostanie. (Po meczu z Arką nie pisałeś chyba takich bzdur).

fanfan 17.04.2011 07:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez PANDEM0NIUM (Post 1078700)
O uwagach Maaskanta do Wilka powiedział komentator który jak się okazało po meczu źle zintepretował zachowanie naszego trenera. Jego uwagi nie odtyczyły gry Wilka...

Nie masz racji ponieważ sam Wilk po meczu powiedział ,że te uwagi były do niego.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kluvi (Post 1078692)
Jonasz słyszałeś co Wilk po meczu mówił? Bo chyba jednak nie.. owszem zwracał uwagę mu trener ale taką że ma częściej się włączać do ofensywy jak graliśmy w przewadze.. oglądajcie czasem mecze dłużej niż do końcowego gwizdka :)

Ja słyszałem to co mówił i nieco inaczej to interpretuje od Ciebie. Owszem pretensje Maskanta dotyczyły tego by Czarek wyżej podchodził ale w tych sytuacjach Wilk popełniał błędy bo był źle ustawiony na boisku , nie był tam gdzie być powinien , jak ofensywa podchodzi wyżej to zawodnicy odpowiedzialni za defensywę również a zwłaszcza defensywny pomocnik , Czarek dostawał opieprz ponieważ źle realizował taktykę w tamtym momencie,( Cikosowi też czasami się obrywa za to i wtedy po nim nieźle jedziecie ). Tłumaczenie że trener kazał mu włączać się częściej do ofensywy jest wg mnie nieco błędne ponieważ w tych sytuacjach on powinien być wyżej i to że nie był było jego błędem aczkolwiek zagrał dobry mecz choć musi prezentować się jeszcze lepiej i jeszcze lepiej wywiązywać wszystkie założenia taktyczne jeśli chce na stałe wskoczyć do pierwszej 11 i myślę że jest w stanie to zrobić.

Pablo84 17.04.2011 08:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez PANDEM0NIUM (Post 1078700)
O uwagach Maaskanta do Wilka powiedział komentator który jak się okazało po meczu źle zintepretował zachowanie naszego trenera. Jego uwagi nie odtyczyły gry Wilka...

Jak nie dotyczyły ?Oglądałeś super Piątek ?Wilk sam przyznał, że trener się na niego darł by włączał się w akcję ofensywne

tomsts 17.04.2011 08:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fanfan (Post 1078734)
Nie masz racji ponieważ sam Wilk po meczu powiedział ,że te uwagi były do niego.



Ja słyszałem to co mówił i nieco inaczej to interpretuje od Ciebie. Owszem pretensje Maskanta dotyczyły tego by Czarek wyżej podchodził ale w tych sytuacjach Wilk popełniał błędy bo był źle ustawiony na boisku , nie był tam gdzie być powinien , jak ofensywa podchodzi wyżej to zawodnicy odpowiedzialni za defensywę również a zwłaszcza defensywny pomocnik , Czarek dostawał opieprz ponieważ źle realizował taktykę w tamtym momencie,( Cikosowi też czasami się obrywa za to i wtedy po nim nieźle jedziecie ). Tłumaczenie że trener kazał mu włączać się częściej do ofensywy jest wg mnie nieco błędne ponieważ w tych sytuacjach on powinien być wyżej i to że nie był było jego błędem aczkolwiek zagrał dobry mecz choć musi prezentować się jeszcze lepiej i jeszcze lepiej wywiązywać wszystkie założenia taktyczne jeśli chce na stałe wskoczyć do pierwszej 11 i myślę że jest w stanie to zrobić.

Ale się uczepiliście tego Wilka. Przekazywanie w trakcie meczu uwag przez trenera to normalna rzecz. Moim zdaniem Wilk zagrał bardzo dobry mecz, polecam obejrzeć sobie ponownie i ocenić jego grę na chłodno.
A podobne uwagi w trakcie meczu trener kierował do... Meliksona, który był bezsprzecznie najlepszą postacią na boisku.

PhantomRanger 17.04.2011 09:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1078517)
Sziwakow mial duzo strat i widać brak porozumienia czasem.Oczekiwałem wiecej od niego niż gra na alibi

Gdzie w Wiśle gra taki zawodnik ?? Z tego co wiem to taki u nas nie gra.

żogaiła 17.04.2011 16:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1078732)
Tak, zwłaszca że mecz z Bełchatowem był tak miarodajnychy że hej!

Zwłaszacza po jednym meczu kiedy przeciwnik gra w 10, jest dużo miejsca i czasu na grę. Dodatkowo gramy z zespołem który jest jednym z najsłabszych na wyjazdach (zaledwie 6 punktów na wyjazdach) Więc błyszczy "niezawodny" Jirsak który zna taktykę. Jak jest dużo miejsca, to wielu błyszczy i przeprowadza ładne akcje. Jak miejca jest mało, przeciwnicy koszą po nogach to Mały jakoś daje radę. Dla Wisły dobrze byłoby żeby nie tylko Melikson (żenada z tym Melexem) brał ciężar gry na siebie, ale żeby robiło to kilku piłkarzy.

W tej rundzie robi to 3 piłkarzy Melikson, Małecki, Kirm (kolejność nieprzypadkowa) a ostatnio włączył się Genkov. Siła naszego zespołu nie ma polegać na grze indywidualnej Meliksona, ale na zespoowej grze gdzie jest kilku liderów którzy na zmianę biorą grę na siebie. Jednym z nich jest Małecki i niech tak zostanie. (Po meczu z Arką nie pisałeś chyba takich bzdur).

Polemizowałbym, szczególnie odnośnie "robienia gry". Robi grę to np. Kirm, Melikson czy Jirsak (często krytykowany- moim zdaniem niesłusznie). Małecki jedynie wykorzystuje trud kreowania gry przez innych zawodników- bierze piłkę zazwyczaj pod bramką przeciwnika i zaczyna swoje "czary".
Kwestią raczej bezsporną jest, że z Bełchatowem zagraliśmy najlepszy mecz w ofensywie w tej rundzie. Pytanie- czy to "zasługa" braku Małeckiego czy słabości/gry w osłabieniu Bełchatowa. I w jednym i w drugim przypadku mam mocne obawy- najlepiej graliśmy do 70 tej minuty od początku, więc nie była to raczej kwestia wyrzucenia z boiska Wróbla. Poza tym GKS nie jest słabą drużyną.
Reasumując- pod względem czysto estetycznym mecz z Bełchatowem był po prostu przyjemny dla oka. I uważam, że grając z Małym wyglądałoby to gorzej.

Ogryzek 17.04.2011 17:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez żogaiła (Post 1078915)
Polemizowałbym, szczególnie odnośnie "robienia gry". Robi grę to np. Kirm, Melikson czy Jirsak (często krytykowany- moim zdaniem niesłusznie). Małecki jedynie wykorzystuje trud kreowania gry przez innych zawodników- bierze piłkę zazwyczaj pod bramką przeciwnika i zaczyna swoje "czary".
Kwestią raczej bezsporną jest, że z Bełchatowem zagraliśmy najlepszy mecz w ofensywie w tej rundzie. Pytanie- czy to "zasługa" braku Małeckiego czy słabości/gry w osłabieniu Bełchatowa. I w jednym i w drugim przypadku mam mocne obawy- najlepiej graliśmy do 70 tej minuty od początku, więc nie była to raczej kwestia wyrzucenia z boiska Wróbla. Poza tym GKS nie jest słabą drużyną.
Reasumując- pod względem czysto estetycznym mecz z Bełchatowem był po prostu przyjemny dla oka. I uważam, że grając z Małym wyglądałoby to gorzej.

Miarodajne są bardziej mecze a Arką, Widzewem, Ruchem Polonią Bytom czy Koroną.

Dla mnie Bełchatów gra tragicznie na wyjazdach i zdobył więcej punktów na wyjeździe tylko od Arki i Parchatych! Grali dodatkowo w 10.

Pamiętasz mecz z Szawlami? Jirsak tam błyszczał że hej. Potem przychodzą mecze z silnymi rywalami którzy koszą równo z trawą i gość znika. Skoro Małecki nie robi gry to skąd ma tyle asyst? Ostatnio w Kiecach na 1-0? Wiadomo że to nie jest rozgrywający, ale często ma więcej przerzutów w meczu na drugą stronę niż Kirm. Patrz uważniej:)

Natomiast zgoda, też tak pisałem, bardzo fany mecz do oglądanie... ale nie powinien przesłaniać rzeczywistych możliwości naszego zespołu i roli jaką odgrywają poszczególni piłkarze w naszym zespole. Powtórzę, z Szawlami Jirsak brylował.... potem zniknął na 10 meczy. Po prostu mecz z Bełchatowem nie jest miarodajny do oceny. (wg. mnie)

Teraz trzeba wygrać we Wrocławiu:D

(Oby nie przyszło kolejne otrzeźwienie po euforii z Bełchatowem jak w Bytomiu)

bonawentura 17.04.2011 17:09

Nie zgodzę się z Ogryzkiem, że grę kreuje tylko i wyłącznie Melikson. Cała drużyna nieźle jest poustawiana taktycznie i ta pierwsza jedenastka gra całkiem nieźle. Widać, że problemów z wkomponowaniem się w zespół nie miał niegrający w ostatnich kilku meczach Sivakov, który zagrał przyzwoite spotkanie, choć był najgorszym piłkarzem drugiej linii. Bardzo podoba mi się konsekwentne stawianie na Jirsaka przez Maaskanta - buduje mu w ten sposób zaufanie, a dzięki temu ten piłkarz w końcu się ogrywa i może zacznie się spłacać, więc radziłbym się wstrzymać z krytyką Jirsaka, bo on w tej rundzie wreszcie ma czas do wykazania się w środku pola.

Co do GKSu - jak dla mnie grali beznadziejny mecz ostatnio, choć Wisła była w formie, bo było kilka ładnych akcji na jeden kontakt. Pamiętajmy, że zwycięstwo nam się należało - sędzia nie zauważył dwóch ewidentnych karnych dla Wisły.

Jonasz 17.04.2011 17:20

Widzę, że podniosłem niebezpieczny temat :) "Dotknąłem" Wilka i był to "zły dotyk" :)
Żeby było jasne - podoba mi się gra Wilka i też mi się wydawało, że powinien już teraz zastąpić Sobola. Napisałem tylko, że jednak Maaskant widzi coś innego niż my i że jednak coś w tym jest.
Widziałem pomeczową wypowiedź Wilka Kluvi . Uważam, że nie tylko warto obejrzeć relację do końca, warto to również obejrzeć ze zrozumieniem ;)

Pusiek 17.04.2011 17:30

A mi się coraz bardziej podoba gra Jirsaka. Widać, że okrzepł, dużo walczy, rozgrywa i jest to zasługa naszego coacha. Czech ma nieszablonowe zagrania, o ile dobrze widziałem to on brał udział w koronkowej akcji , której niestety nie wykorzystał Genkov. Oby tak dalej.Gra ofensywna ewidentnie na plus. Gorzej z obroną i defensywnymi stałymi fragmentami.. Aż się boję co może zrobić z naszą obroną KAZ przy rożnych czy wolnych dla Śląska. Chociaż wolę przegrać z Braćmi z Wrocławia, a potem pojechać po cracovii i amice. Jestem jednak dobrej myśli i wierzę w naszego Trenera:)

Hamas_kr 17.04.2011 18:04

Przesympatyczny człowiek. Spotkałem go razem ze swoją wybranką dziś popołudniu na Rynku jak byli na spacerze. Pogadałem chwile i próbowałem namówić na podpisanie pewnej europejskiej petycji. Cały czas z uśmiechem na twarzy odmówił tłumacząc się zapisem w kontrakcie zakazującym mu angażowania się w kwestie "polityczne".

Na koniec życzył mi "Good Luck". Bije od niego "dobra energia".

wanol 17.04.2011 22:35

Robert na dzisiejszym meczu rugby reprezentacji Polski z Holandią :)

http://krakow.gazeta.pl/krakow/5,357...ndia.html?i=19

wroobel88 18.04.2011 14:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wanol (Post 1079090)
Robert na dzisiejszym meczu rugby reprezentacji Polski z Holandią :)

http://krakow.gazeta.pl/krakow/5,357...ndia.html?i=19

nie wklejać linków z GÓWNIANEJ strony !

pawkas1992 18.04.2011 14:20

Może Robert kogoś obserwuje . Kogoś na obrone :D

Island 18.04.2011 17:45

Co do Wilka - w wypowiedzi pomeczowej Maskant wyraznie go skomplementowal. Wiec chyba dawanie polecen czy podpowiedzi w ciagu meczu a ocena gry zawodnika to dwie inne sprawy.

wolfy 18.04.2011 17:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1078934)
Miarodajne są bardziej mecze a Arką, Widzewem, Ruchem Polonią Bytom czy Koroną.

Dla mnie Bełchatów gra tragicznie na wyjazdach i zdobył więcej punktów na wyjeździe tylko od Arki i Parchatych! Grali dodatkowo w 10.

Pamiętasz mecz z Szawlami? Jirsak tam błyszczał że hej. Potem przychodzą mecze z silnymi rywalami którzy koszą równo z trawą i gość znika. Skoro Małecki nie robi gry to skąd ma tyle asyst? Ostatnio w Kiecach na 1-0? Wiadomo że to nie jest rozgrywający, ale często ma więcej przerzutów w meczu na drugą stronę niż Kirm. Patrz uważniej:)

Natomiast zgoda, też tak pisałem, bardzo fany mecz do oglądanie... ale nie powinien przesłaniać rzeczywistych możliwości naszego zespołu i roli jaką odgrywają poszczególni piłkarze w naszym zespole. Powtórzę, z Szawlami Jirsak brylował.... potem zniknął na 10 meczy. Po prostu mecz z Bełchatowem nie jest miarodajny do oceny. (wg. mnie)

Teraz trzeba wygrać we Wrocławiu:D

(Oby nie przyszło kolejne otrzeźwienie po euforii z Bełchatowem jak w Bytomiu)

Zgadzam się z Ogryzkiem. Tak naprawdę mecz dla Bełchatowa skończył się w momencie gdy dostali czerwoną kartkę, więc trudno na jego podstawie wyciągać jakieś wiążące wnioski. Znacznie bardziej miarodajne są te "wymęczone" mecze, bo one pokazują z jednej strony braki zespołu, z drugiej - kto potrafi wziąć ciężar gry na siebie gdy nie idzie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Island (Post 1079282)
Co do Wilka - w wypowiedzi pomeczowej Maskant wyraznie go skomplementowal. Wiec chyba dawanie polecen czy podpowiedzi w ciagu meczu a ocena gry zawodnika to dwie inne sprawy.

Ale od tego jest trener, żeby wytykać błędy zawodnikowi, inaczej nie będzie progresu. Również po wygranym meczu, bo gdyby krytyka spadała tylko po stracie punktów, to piłkarz mógłby pomyśleć: "Przegraliśmy, to się teraz na mnie wyżywa".
Kibic może się rozpływać po wygranym meczu, przymykając oczy na błędy (ale po przegranym albo zremisowanym to już tak pięknie nie jest, po meczu z Koroną jakiś biedak na tym forum oskarżył Wilka o sprzedanie meczu), ale trener nie. Jeżeli uwierzysz, że jesteś doskonały to będzie to początek końca.

westersyl 18.04.2011 20:11

Cytat:

Tak naprawdę mecz dla Bełchatowa skończył się w momencie gdy dostali czerwoną kartkę,
Ten mecz skończył się w monecie w którym już kompletnie przestali grać w piłkę, koncertując się tylko na tym aby upolować Meliksona. Akurat zrobił to Wróbel, kwestia czasu kiedy by ktoś wyleciał.

wolfy 18.04.2011 21:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez westersyl (Post 1079330)
Ten mecz skończył się w monecie w którym już kompletnie przestali grać w piłkę, koncertując się tylko na tym aby upolować Meliksona. Akurat zrobił to Wróbel, kwestia czasu kiedy by ktoś wyleciał.

Aż tak dobrze nie było, a trzeba wziąć poprawkę na to, że nasi sędziowie często kompletnie ignorują takie zagrania. Wcześniej zawodnicy Bełchatowa cięli równo z trawą i nie zobaczyli nawet żółtej kartki.

ociec Ciemka 19.04.2011 07:16

W porównaniu do meczu z Koroną, to Bełchatów grałi bardzo fair :) Z pierwszej połowy przypominam sobie tylko ewidentne żółtko dla Cetnarskiego i jeszcze jeden faul na żółtą ale już nie pamiętam kogo. Czerwona dla Wróbla była zasłużona - faul bez piłki, Wróblowi zależało tylko na tym by walnąć Meliksona, piłki nawet nie widział. Fakt głupi i niepotrzebny faul z punktu widzenia Bełchatowa ale to ich problem, że mają głupiego piłkarza. Dobrze, że tym razem nie odpuścił sędzia, tak jak "zlitował" się nad Małkowskim pod koniec meczu.

AYALA 19.04.2011 07:43

Napije sie wódki
http://www.fakt.pl/Maaskant-Napije-s...,101624,1.html

Baryl 19.04.2011 07:47

To może lepiej nie publicznie bo jeszcze go cofnie i będą jaja.


Swoją drogą ten artykuł jest już w sieci pare dni, widziałem to chyba już 20 razy na różnych portalach... Nie, to nie przytyk to Ayali albo coś, raczej do naszego google-"dziennikarstwa".

krakus76 19.04.2011 07:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Baryl (Post 1079453)
To może lepiej nie publicznie bo jeszcze go cofnie i będą jaja.

To zawodowiec. Zrobi sobie tygodniowy mikrocykl treningowy w domu i nie da plamy.

tofik 19.04.2011 12:58

Heheh te artykuły faktu. Ta na pewno Boguś polecial Borixonem "Napiłbym się z tobą wodki ziom"

szprotson 19.04.2011 13:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 1079579)
Heheh te artykuły faktu. Ta na pewno Boguś polecial Borixonem "Napiłbym się z tobą wodki ziom"

a potem na miasto,najebka kilka szali zdobytych, w stalowych standardowa obora i na dobitke do kamiego o 4 nad ranem bo do energy nie bylo transportu

jcts 21.04.2011 21:22

Co mnie martwi u Maaskanta to jego hurra ofensywna taktyka jak przegrywamy. Rozumiem że trzeba zaatakować, ale żeby aż tak? To jest chyba przesada, przegrywamy 0-1 to można zaatakować odważniej, jednym, dwoma piłkarzami więcej, ale nie odkrywać się i zostawiać samego Chaveza na obronie. Gdybyśmy nie rzucili wszystko na jedną kartę już na początku drugiej połowy to myślę że byśmy nie stracili na 0-2 a strzelili przynajmniej jednego gola.
I tu nie chodzi tylko o ten mecz, już w Bytomiu i Kielcach było to widać. O ile w naszej lidze to nie każdy wykorzysta takie szansy to w Pucharach z dobrym przeciwnikiem każda kontra może się źle skończyć.
O ile pamiętam to jak NAC Breda Maaskanta grała w Pucharach to przegrali z Villarrealem chyba 6-1. Nie wiem jak ten mecz wyglądał, ale przypuszczam że mogło być tak że dostali bramkę i za bardzo się odkryli i Hiszpanie dobijali ich kontrami.
Boję się o puchary z taką taktyką.

ziz99 21.04.2011 21:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ziz99 (Post 1076458)
W kwestii oceny pracy trenera.

Indywidualnie widać, że niektórzy grają z czasem lepiej. Fizycznie i motorycznie też jest wszystko w porządku. Jako zespól wygląda to czasami tragicznie.

Pytanie jest więc następujące, czy nasi piłkarze są niereformowalni, czy może Maaskant nie wie co z nimi zrobić...

Ostatnie dwa mecze wreszcie zaczyna to wyglądać jak trzeba. Paradoksalnie dziś zakończony porażką, ale gra czasami zaczyna przypominać tą z czasów wczesnego Smudy czy Kasperczaka. Problem jest w tym, że niektórzy wykonawcy są słabsi. Oby tylko udoskonalać to co zobaczyliśmy z Bełchatowem i Śląskiem, a będzie dobrze.

tofik 21.04.2011 21:30

Mógł wpuścić jeszcze 3 do ataku,a mecz trwać dodatkowe 3 godziny i tak byśmy nic nie strzelili. Z takim paralitycznym kopaniem jakie zaprezentowali skrzydłowi i napastnicy nie było szans na nic.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:37.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl