![]() |
Cytat:
|
bonzaj, kolega DARIOOK ma wyjątkowo pokręconą wizję świata i niesłuszne przekonanie, że wie wszystko o piłce. większość jego twierdzeń obnaża jednak jego niewielką i mocno powierzchowną wiedzę o sporcie. ujawnia się obraz człowieka który swoją wiedze o piłce czerpie z transmisji w telewizji publicznej :) jego wszechpolski pesymizm i krytyka człowieka który pracuje ponad 10 lat w zawodzie i ma publikacje nt przygotowania mentalnego jest wg mnie absurdalna.
|
Cytat:
Dokładnie, dobrze że teraz zamiast Wisły będzie oglądał siatkówkę |
Cytat:
|
Cytat:
Forum wislakrakow jest wolne dla każdych poglądów o ile, co słusznie zauważył mod Markus, nikt nikogo nie obraża. Trzymajmy się tego . Ta dyskusja ( czy wolno pisać krytycznie po wygranym meczu) trwa od kilkunastu stron ... a przecież przez 20 lat wolności powinniśmy się już przyzwyczaić że w narodzie jednomyślność nie jest obowiązkowa. A co do meritum: może przekonamy się czy Diaza należało zmienić po 1 połowie ....... w środę. Ja np nie wiem czy Diaz jest taki słaby czy Tom taki dobry .... jeśli w rewanżu zagra ktoś inny będę miał więcej luxów w sprawie ... P.S. W sparingu Tom nie grał (chyba) |
Ten mecz jaki był kazdy widział ,a ze miłosci jest slepa kazdy wie. Napewno ZA TYDZIEŃ powino byc owiele łatwiej ja bardzo licze na Patryka
|
jedno jest pewne krytykujecie zbyt mocno... jakoś takiej fali krytyki Maciuś I nie przeżywał po wygranych meczach. ja rozumiem że apetyt rośnie w miarę jedzenia ale wrzućmy na luz... przed meczem 3/4 obawiało się o wynik, a po wygranej 3/4 jedzie po drużynie za styl... ludzie gdzie logika?!
|
Cytat:
|
chciałbym Jovanovicia zobaczyć w bloku defensywnym w którymś z meczów. ma chłop trochę techniki i nie wygląda na łatwego do przestawienia. nie wiem jakby się na lewej stronie spisał, ale np lameya wrzucic na lewą a Jovę2 na prawą. ciekawe co by z tego wyszło w meczu o stawkę.
|
Cytat:
|
Cytat:
Ludzie strasznie narzekają brak inklinacji ofensywnych u naszych środkowych DM, a tymczasem Sobol z Wilkiem gdy tylko chcą, potrafią wrzucić taką prostopadłą piłkę za plecy obrońców, że palce lizać. Chciałbym by nasi skrzydłowi (napastnicy) poza pięknymi dryblingami i szarżami po skrzydle potrafili celnie dośrodkować. |
Powtórzę co już pisałem na tym forum, na lewą obronę można by dać ... lewego obrońcę Nuneza. Właściwie czemu nie ?
A co do gry dwoma def. pom. to taka konieczność przy słabszej obronie. |
No chyba sie nie gniewacie ze mam inna opinie. Trudno moge byc w opozycji, a zdania nie zmienie...heh
Z czasem zobaczymy kto mial racje, na wszelki wypadek juz teraz kopiuje by pozniej wkleic. W srode pewnie Diaza juz niezobaczymy.. Pozdrawiam. |
Cytat:
|
Panowie, okiem laika(czyli wrażenia artystyczne) to nie był dobry mecz w naszym wykonaniu. Kto z czystym sercem powie, że nie mogliśmy wracać z wyjzdu z z kilkoma bramkami w plecy?(gdybanie ale..)
Przekaz byl taki, że obie drużyny są mniej więcej na takim samym poziomie, ale nie bylo tego widac na boisku, tak mysmy zastosowali taktyke mocno defensywna(i to wymuszalo pewien obraz gry) ale jesli gralibysmy na takim samym poziomie jak przeciwnik czy było by to, az w takim stopniu potrzebne? Czy np. grajac z Lechem(też teoretycznie sa na naszym poziomie) na wyjezdzie w takim stylu bylibysmy zadowoleni? Nie zrozumcie mnie zle, bardzo sie ciesze z wyniku, nie twierdze ze powinnismy zagrac ofensywnie, nie chce jezdzic po trenerze bo swoje naprawde z ta druzyna zrobil, ale tak mi sie roi, ze juz coś z tej mocnej/dwuskladowej Wisly powinno byc widac w sensie stylu, zgrania, ale tez formy zawodnikow mimo ze to poczatek sezonu. W moim mniemaniu nie gralismy jak rowny z równym ale za to egzekwowalismy co sie dalo i mielismy sporo szczescia. Taktyka pomogla tylko ze jesli trener wie, ze musimy sie tak bronic to nie jestesmy "az tak silni" aby za nadto pompowac balonik. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Do borys:
Odpowiem Ci, zawsze jak Wisła wygra normalny kibic powinien być zadowolony. A co do tego kto był lepszy sprawa jest prosta Wisła bo ...wynik 2-1 zamyka temat. Zaś co do przebiegu meczu to było 0-0, 1-0, 1-1 i 2-1 dla Nas czyli pełna kontrola dla drużyny lepszej. Gdybyśmy przegrywali to co innego ale to rywal musiał gonić wynik i stąd taki przebieg meczu. Szkoda że niektórzy tego nie widzą. |
Cytat:
|
Cytat:
Tak mecz ogladalem w telewizji wiec opieram sie na tym wlasnie. A ty gdzie ogladales? Bo pewnie z publicznej tv niekorzystasz A tak ogolnie to bezsensu ta dyskusja, temat nie jest o mnie. |
Czy jest tu ktoś, kto orientuje się jakie pieniądze Wisła Kraków zyskałaby z tytułu awansu do Ligi Mistrzów? Oraz jakie kwoty obowiązują za mecze grupowe (remis, zwycięstwo) i ewentualny awans dalej?
Oczywiście nie dzielę skóry na niedźwiedziu, jestem po prostu ciekawy, jak wpłynęłoby to na ewentualny budżet klubu. EDYCJA: Znalazłem o tym artykuł: http://avoidingthedrop.com/2009/08/2...europa-league/ Kwoty są naprawde ogromne. Jest tam podany przykład PSV, który za samą fazę grupową wyciągnął 19 mln. Niektóre źródła podają, że za awans otrzymuje się od 3 do 7 milionów. Jest o co walczyć... |
Cytat:
Nie znaczy to oczywiście ze zagraliśmy jakis bardzo dobry mecz. Gdybyśmy byli klasowym zespołem, to powinniśmy się przynajmniej momentami dłużej utrzymywać przy piłce, momentami skuteczniej wybijać rywali z uderzenia, częściej tez ostudzać ich zapędy groźniejszymi kontrami itd. Ale klasowym zespołem nie jesteśmy, i długo nie będziemy. Ale Litex tez takowym nie jest podobnie zresztą jak i nasi potencjalnie rywale w kolejnej fazie. W każdym meczu trzeba dać z siebie wszystko, starać się wykorzystać swoje atuty (a kilka mamy) i poukrywać niedociągnięcia (tych tez sporo) to może udac się awansować i do LM. A poki co trzeba zagrać 90-minut na pełnej koncentracji, spokojnie, bez szturmowania bramki rywali, bo pójście na wymianę ciosów nam się najzwyczajniej nie opłaca. Styl jest absolutnie bez znaczenia, i ładnej grze będziemy mogli pomyśleć w fazie grupowej któregoś z pucharów, jeśli tam dotrzemy. Teraz liczy się tylko jedno – awans. I niech płaczki sobie żyły podcinają ze nie jesteśmy jeszcze Barceloną. |
w żadnym miejscu nie pisałem że MOJA RACJA JEST NAJMOJSZA :D m.in. sportem zajmuję sie od praktycznej i teoretycznej strony, zarówno fizyczne jak i motywacyjne aspekty nie są mi obce, a wręcz przeciwnie. mam powązne wątpliwości ponieważ opierasz swoje twierdzenia na wyssanych z palca czynnikach (pierwszy lepszy, "iles tam meczów z Czarkiem w środku nie wygraliśmy" nie znasz założeń Maaskanta). przeceniasz wpływ pojedynczych zawodników, systemu gry na rezultat. nie bierzesz pod uwagę sytuacyjnych uwarunkowań jakie docelowo odbijają się na grze czy wyniku. nie masz dostępu do treningów, do odpraw, do druzyny a jednak na podstawie tylko i wyłącznie efektu (który jest wypadkową wielu czynników na które trener czy zawodnik nie ma wpływu jak i tych na które ma wpływ, tu trener czy zawodnik ma pole do popisu) oceniasz i wydajesz ostateczne opinie. co gorsza próbujesz mieć rację.
|
Ja wiem że kibice chcieli by oglądać mecze takie jak z Trabzonsporem (5:1), Saragossą, Parmą czy Schalke (po 4:1) ale nie zawsze wychodzi to tak jakby się chciało. Chłopaki dostali na obozie dobry wycisk, a jak się ma w nogach taki okres to ciężko też się z początku sezonu biega. Widać że brak im jeszcze świeżości, a gdy nogi są za ciężkie nie da się grać miłej dla oka piłki. Z dnia na dzień powinno to wyglądać coraz lepiej. Wisła poszła po najmniejszel linii oporu, grając tylko kilka minut na większych obrotach. To wystarczyło... te 3-4 zrywy na bramkę rywala pozwoliły strzelić 2 gole. Zwłaszcza przy bramce Meliksona widać było, że chwila pressingu ze strony Wisły wprowadziła niezły zamęt w poczynaniach obrońców Liteksu. U nas z tyłu było mało pewnie głównie przez faule Diaza i niezbyt trafione decyzje Jovanića w bramce. Przypomniały mi się pierwsze mecze Wisły w Europie za Czasów Cupiała, kiedy to Wisła z przodu z dużą dozą szczęścia pakowała bramki, a Sarnat swoimi interwencjami przyprawiał kibiców o palpitacje serca.
|
Cytat:
No to pieknie zes nam sie zaprezentowal... Ten wyssany z palca tekst co zaprezentowales jest z wywiadu z Maskaantem ! To sa jego slowa a nie moje. Jest tam to zaznaczone! Zblazniles sie w moich oczach. Mam nadzieje ze to zakonczy twoje wypociny! Pofatygowalem sie i wklejam : Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
... tak jak wczoraj napisałem za dużo FIFY na Playstation i bujania w chmurach a za mało przyjęcie rzeczywistości takiej jakiej jest naprawdę. Pisałem to wczoraj i napisze dzisiaj. My jesteśmy Wisłą Kraków a nie Barceloną, Bayernem, Stutgartem, Lyonem czy Bóg wie kim jeszcze. Nie gramy jakoś olśniewającą na tym etapie na jakim sie znajdujemy ale nie gramy też tak beznadziejnie jak to niektórzy tutaj próbują pisać. Pisałem wczoraj i napisze dzisiaj, aby zdobyć szczyt trzeba pokonać kolejne stopnie, krok po kroku i to jest proces STOPNIOWY. Tak jak przeciwnicy dolosowywani są stopniowo do Wisły od teoretycznie najłatwiejszych do najtrudniejszych, tak nasza drużyna jest przygotowywana stopniowo do zdobycia szczytu czyli w naszym przypadku awansu do LM. Czy wy myślicie że Maaskant jest ślepy i nie widzi naszych mankamentów? Ja rozumiem że my jako naród mamy mnóstwo cech dobrych i tych mniej dobrych takich jak brak cierpliwości, konsekwencji, działanie na hura, wymaganie efektów od zaraz. Czasami zapominamy że aby osiągnąć cel potrzeba systematyczności i konsekwencji nawet pomimo potknięć które napotykają po drodze KAŻDEGO. Pokażcie mi piłkarza… sportowca który potrafi utrzymać formę przez cały czas? Pokażcie mi firmę która non stop notuje zyski na giełdzie? Pokażcie mi człowieka któremu non stop wszystko wychodzi? Nawet Messi – piłkarz Playstation ma słabsze mecze a co dopiero taki Diaz? Dziwie się że niektórzy tego nie rozumieją. |
Mam nadzieje ze niedlugo skoncza sie wakacje i cała masa płaczacych wroci do szkoły o na forum bedzie mozna poczytac normalne opinie a nie placz i lament nawet po wygranym meczu.
To troche śmieszne i jakby to powiedział Mateusz Klich ęto takie typowo polskie", ze mino zwyciestwym naszej drużyny nikt się z tego nie cieszy, a wszyscy widzą same złe strony. Wy nawet w kuli byście kant zobaczyli. |
|
Wczoraj wieczorkiem na spokojnie włączyłem sobie raz jeszcze nasz mecz. O wiele więcej mozna wysnuć wniosków oglądajć spotkanie na spokojnie gdy już się zna wynik. Polecam każdej rozpalonej głowie.
Poniżej zanotowałem kilka rzeczy których w trakcie meczu nie zauważyłem lub źle oceniłem. Zacznę od zawodników których oceniłem bezpośrednio po meczu pod wpływam emocji wyżej niż na to zasłużyli 1. Jovanic, w trakcie meczu złą ocenę zatarł piąstkowaniami i łapankami piłki. Ogólnie to trochę zatarło o nim opinię, teraz mogę z całą odpowiedzialnościa stwierdzić że z nim w bramce daleko nie zajdziemy, jesli będzie dalej tak obsrany za przeproszeniem. Zero gry na przedpolu, słaby na lini, dużo niepewnych interwencji, naprawdę sądziłem że jest trochę lepszy. Moim zdaniem on się boi. 2. Wilk - w pierwszej połowie i przez większą część drugiej zagubiony, biegał bez celu po boisku, miał kłopoty z agresywnym doskokiem do swojeg przeciwnika, gubił krycie, wolny. Mam wrażenie że Czarek przez ostatnie dwa miesiące ma znaczną obniżkę formy. Szkoda bo lubię tego zawodnika, pomimo iż wygląda jak Justin Bieber charakteru odmówić mu nie można. Słowa uznanie należą mu się na pewno za sytuację w 93 minucie kiedy opieprzył Toma za to ze zabrał piłkę wybitą przez naszego zawodnika gdy na murawie leżał Gargamel 3. Kirm - w trakcie meczu kierowany emocjami tego nie widziałem ale to co zagrał to sabotaż. Ambicji mu odmówić nie mozna ale praktycznie kazda kontakt w jego wykonaniu to strata. Szkoda czasu na więcej pisaniny, kazdy to widział. 4. Iliev - o ile w I połowie starał się i wychodził na pozycję to już im dalej w mecz tym gorzej. Wolny sprawiał wrażenie nawet ospałego, zapamiętałem jedną sytuację z I połowie kiedy wykonywał z narożnika pola karnego razem z Melexem rzut wolny, Ivica otrzymał od Maora piłkę, wdał się w niepotrzebny drybling i tracił po czym poszła niebezpieczna kontra dla Bułgarów, pozatym zapamiętałem jeszcze jego groźną wrzutkę na głowę idiotyczną żółtą kartkę i ... nic więcej. O faulu w karnym nie mówię bo sytuacja dyskusyjna. 5. Nunez - trochę za wysoko go oceniłem po bezpośrednio po meczu, już na spokojnie wczoraj zauważyłem że stanowczo za mało był pod grą szczególnie w I połowie, pozatym wg mnie wspólnie z Diazem i był współwinnym straty bramki pozwalając podać w pole karne przeciwnikowi, co się rzuca w tym zawodniku to na pewno dobra wydolność, dobrze ułozona lewą noga, szybkość, siła ale... brakowało mi czegoś w jego grze. Szczególnie w I połowie przez pierwszy kwadrans był niewidoczny, dopiero obudził się w 17 minucie oddając śliczny strzał z 25m, potem walczył próbował ale zanotował wg mnie mało przechwytów, także oddawał piłkę do najbliższego partnera, za mało próbował grać kombinacyjnie i nie podejmował ryzyka, w I połowie bardzo ładnie przyjął na klatkę górną piłkę, przyjął dwóch przeciwników na plecy i odegrał fajnie piłkę i poszła kontra po której Ivica był faulowany (??) w polu karnym. To zagrania świadczyło o dużej klasie Nuneza ale takich zagrań było stanowczo za mało. W II połowie pierwsze 15 minut miał dobre, walczył, podawał, odbierał piłkę, próbował ją fajnie rozgrywać ale potem opadł z sił i został zmieniony. Widac że on ma duzy potencjał ale musi jeszcze popracować nad kondycją i komunikacją z kolegami. Teraz zawodnicy którzy w trakcie meczy sprawiali wrażenie słabsze niż po oglądnięciu na spokojnie 1. Diaz – tak dla mnie do jest niespodzianka, ponieważ o ile w trakcie meczu na żywo sprawiał wrażenie zagubionego we mgle i niemiłosiernie objeżdżanego tak na spokojnie już nie miałem takiego wrażenia. Owszem był ogrywany zarówno przez Toma jak i Berberowica ale zanotował kilka udanych zagrań szczególnie w I połowie. Chciałbym też odnotować fakt iż Meleks średnio pomagał mu w odbiorze piłke. Pozatym te rzkome faule które sprokurował to były efekty umiejętności nurkowo-aktorskich Bułgarów na które sędzia dawał się nabrać. Oczywiście to nie zmienia faktu że Junior zagrał słaby mecz jednak moja ocena była zaraz po meczu troszeczkę za surowa 2. Sobol – Man of the Match, może nie zagrał meczu wybitnego ale na pewno dobrze. Harował na całej szerokości swojej strefy naprawiając błędy kolegów (np. Czarka Wilka), oprócz asysty zanotował też kupę przechwytów, zdecydowanie interweniując odbierał przeciwnikowi piłki a następnie je rozdzielał do partnerów. W pamęci zapadła mi sytuacja z II połowy z bodajże 90 minuty kiedy ofiarną interwencją zażegnał niebezpieczeństwo wybijając groźny strzał przeciwnika. Po tej interwencji pozostawał na charakterystycznej pozycji na czworaka przez kilkanaście sekund łapiąc oddech. To świadczy o ogromnym poświęceniu naszego kapitana w tym meczu. BRAWO! 3. Jaliens – w trakcie meczu na zywo wydawał mi się ospały, jednak już na spokojnie stwierdziłem jak bardzo się myliłem, solidny występ, blokował niejednokrotnie przeciwników skutecznie odbierając im piłkę, kilka razy ładnie próbował wznowić grę do pomocników. 4. Lamey – w I połowie wg mnie nasz najlepszy zawodnik i nie chodzi tutaj tylko o gola za którego brawa! Chodzi o jego grę w defensywie w której widać że wie o co chodzi. Kilkakrotnie świetnie się ustawiał, odbierał piłkę na dużym spokoju. Kilka razy groźnie podłączał się prawa stroną i tylko niezrozumienie z partnerami można tłumaczyć że te ataki nie były efektywne, kilka razy próbował prostopadłymi podaniami uruchomić Ilieva labo Melexa, zanotował groźną główkę po której mogło być 2:0, Wielkie brawa dla tego Pana za 1 połowę. W II niestety trochę zgasł i nie był tak efektywny w swojej grze ale jeśli dalej będzie tak grał to szybko zapomnimy o pewnym młodym Słowaku Tak na chłodno rzuca się w oczy to że nasza gra nie wyglądała tak beznadziejnie jak to próbują nakreślić niektórzy tutaj na forum, przez większą cześć I i przez całą II połowę kontrolowaliśmy grę. Co się mogło nie podobać? Odpuszczenie krycia na skrzydłach, brak komunikacji, agresywny doskok w okolicach naszego30-40 metra. Nie graliśmy jakoś katastrofalnie źle w obronie, ja pierwszy poważny błąd (oczywiście nie licząc pawełków Jovanica zanotowałem w okolicach 40 minuty) kiedy Sobol wraz z Wilkiem pozwolili przeciwnikowi który stał 30 metrów od naszej bramki wrzucić prostopadłego pół loba na głową któregoś z zawodników Litexu po którym tylko dzięki nieumiejętności zawodnika Litexu zawdzięczamy to że nie straciliśmy bramki. Potem kolejny wielbłąd naszej obrony to strata bramki na 1:1 (Chavez, Jaliens, Diaz,Nunez)! II połowa to była pełna kontrola oprócz sytuacji z poprzeczką i chaosie w okolicach 90 minuty pod naszym polem karnym. Reasumując moim zdaniem wszystko w żółwim tempie idzie w dobrym kierunku, co najbardziej rzuca w oczy to wciąż brak świeżości, szybkości oraz komunikacji. Mam nadzieje że w środę będziemy widzieli Wisłę grającą kombinacyjnie z większym polotem a przede wszystkim skuteczniejszą w obronie i w ataku. |
Cytat:
Nie od razu Kraków zbudowano i ...pomyśleć że mieszkamy właśnie w Krakowie, szkoda że wielu o tym nie pamięta. Zaś co do merytorycznej krytyki, mankamentów jest sporo, ale jeśli będą dalsze zwycięstwa i spokojne zgrywanie drużyny to będzie można część z nich wyeliminować a to by było już coś. Niewątpliwie grając z kontry broniliśmy się za głęboko, powinno być więcej przechwytów i więcej czasu na grę przy piłce i na bezpieczne rozegranie jej. Czyli jest nad czym pracować. Były i są jednak plusy. Otóż dawno nie mieliśmy tylu indywidualności w przednich formacjach. Melikson, Iljew, Małecki (choc tym razem Małego zabrakło) a wkrótce może i Nunez, każdy z nich może w pojedynkę wygrać mecz. To na plus. |
|
Spokojnie panowie. Spokojnie pierwsze 3 kroczki w stronę europejskich pucharów zrobiliśmy. Podoba mi się podejście Masskanat'a do naszych meczów. Nie buduje dodatkowego napięcia, nie stwarza presji, ale też nie zagłaskuje naszych piłkarzy, kiedy trzeba potrafi ich solidnie opie.rzyć. Co do indywidualnych ocen zawodników to należy się jeszcze wstrzymać. Natomiast można już zauważyć i głośno o tym powiedzieć, że drużyna i poszczególni zawodnicy zanotowali spory postęp taktyczny:) i to powinno cieszyć...
|
Cytat:
Melikson wykonywał je gorzej. Edit: Nie miało to na celu wskazania słabych stron Maora, bo dośrodkowania jednak ma czasem dobre (tak jak mitmichael przypomniał - Genkov vs Bełchatów), jednakże Nunez ma lepsze, mocno bite, na odpowiedniej wysokości. Jednakże cieszę się, że mogłem pomóc. |
No to teraz mi przypomniałeś o dośrodkowaniach Meliksona ze stałych fragmentów i w końcu mam słaby element w jego grze. Rzeczywiście te wiszące piłki były przerażające, a obrońcy mieli wieczność na odpowiednie ustawienie się. Zgadzam się, że w tym aspekcie gry Nunez bije Maora na głowę. Fajnie też, że gość nie boi się mocniejszych starć/ wejść. Myślę, że może być z niego pożytek.
|
Za duzo rozgrywania roznych z krotkiej pilki - powinien Maor dosrodkowywac na głowe wysokich pilkarzy tak jak to było z Bełchatowem gdy gola strzelił Genkov.
|
Nunez jest silny, szybki, jest pod grą ale partnerzy mało mu podają. Ma dobry odbiór i przyjęcie, strzał. Dobrze ułożona noga daje też dobre dośrodkowania, zawsze biegnie do przodu. Był w każdym sektorze boiska, więc ma super wydolność.
|
Cytat:
|
Tylko zeby je wykonywal musi grac w 11stce a to jak narazie zdarzalo sie nie czesto :).
Nie jestem zwolennikiem opiniowania zawodnika nawet jesli Go nie widzialem w zadnym meczu wiec do tej pory nic sie nie oddzywalem na temat Nuneza...za to teraz po spokojnym obejrzeniu naszego meczu z Bulgarami naprawde moge smialo powiedziec ze Gervasio moze byc kolejnym trafionym transferem :) Dobre dosrodkowania, bite na odpowiedniej wysokosci z odpowiednia sila, dobrze ulozona stopa, szybki, dobrze te grajacy w defensywie, oby chlopak dostawal wiecej szans bo moze byc z Niego pociecha. Fajnie bylo by na Widzewie zobaczyc Go grajacego u boku Sobola :) |
Cytat:
Jak na taki (nerwowy i ważny) mecz Nunez zagrał nieźle. ale nawet w wybiórczym skrócie zaprezentowanym przez kolegę mógłbym się przyczepić ; 1. Ani jednego (!) zagrania z pierwszej piłki. Dla mnie to podstawa nowocześnie grającego pomocnika 2. Brak prostopadłych piłek (też podstawa) ..... 3. Około 50 sekundy ładny strzał ale ... podanie do Genkova byłoby lepszym rozwiązaniem 4. Akcja od 2.59: Meleks wychodzi z akcją .. Nunez pokazuje "podaj" .. Meleks nie podaje tylko leci z z piłką .. co robi Nunez ? zwalnia i wyłącza się z dobrze zapowiadającej się kontry .. to niuans ale w tej akcji bardzo ważny bo biegnąc obok Maora dałby mu kilka możliwości a biegnąc za ....? 5. Od 3.24-3.30 pokaz niby-przeszkadzania - zamiast doskoczyć do wyprowadzającego piłkę "krycie na radar" .. też niuans ale podanie bez jakiejkolwiek presji zawsze jest celniejsze .... Na plus: 1. Dawno nie widziałem tak soczystego strzału zza linii pola karnego ... 2. Siła .. trudno go przewrócić trochę typ Cantoro 3. Poprawna technika 4. Dobrze wykonany stały fragment gry 5 . Rozumie co to taktyka Widać że nie ma jeszcze zaufania do niego reszta drużyny i w tym można upatrywać dużych rezerw. Wniosek: NIE SPRZEDAWAĆ ! |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:18. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl