Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

hoho 30.01.2009 22:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 666060)
. Nie mają nic na swoje usprawiedliwienie - muszą działać.
A o ich PR jestem dziwnie spokojny - niczym innym dotąd się nie zajmowali. Mają jeszcze szansę - trzeba podjąć wiele niepopularnych decyzji.
Założymy się, że niczego poza pozorowaniem ruchów i biciem piany nie zrobią? Ja już to widzę - to jest druga "Unia Wolności".

Mnie sie wydaje ze działaja na tyle na ile moga.Moga cos tam zmienic w prawie pracy (zeby ludzi nie zwalniali ) na ile to jest mozliwe,moga poreczac depozyty bankowe na ile ejst to mozliwe, i moga szukac oszczednosci na ile jest to mozliwe.To sa wszystko dzialania osłonowe,ktore kryzysowi nie zapobiegna ,moga go jedynie zlagodzic,ja i tak sadze ,ze ta sila kryzysu w porownaniu z innymi krajami nie bedzie taka mocna (dzis w jednym serwisow slyszalem ze na Ukrainie administracja nie ma czym zaplacic za media:prad wode , ale co tam Ukraina ,Californi grozi calkowite bankructwo).
PR owsko byc moze sa najlepsi (bo maja najwiecej sprawnych polityków),ale wyrasta im kandydat PR'owy - Kaczynskiego wyslali do solarium ,uszyli mu garnitur , w mediach nie ma Gosiewskiego, sa 3 divy ,mlodzi Poncyliusz i Bielan , w niedziele tez bedzie triumfalne oglaszanie powrotu do wladzy :lol:

wolfy 30.01.2009 22:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hoho (Post 666068)
Mnie sie wydaje ze działaja na tyle na ile moga.Moga cos tam zmienic w prawie pracy (zeby ludzi nie zwalniali ) na ile to jest mozliwe,moga poreczac depozyty bankowe na ile ejst to mozliwe, i moga szukac oszczednosci na ile jest to mozliwe.To sa wszystko dzialania osłonowe,ktore kryzysowi nie zapobiegna ,moga go jedynie zlagodzic,ja i tak sadze ,ze ta sila kryzysu w porownaniu z innymi krajami nie bedzie taka mocna (dzis w jednym serwisow slyszalem ze na Ukrainie administracja nie ma czym zaplacic za media:prad wode , ale co tam Ukraina ,Californi grozi calkowite bankructwo).

Obiecywali zmiany systemowe.
Obiecywali ułatwienia dla biznesu.

Nie zrobili w tym względzie nic.
Nawet takiej kosmetyki, jak owe mityczne jedno "okienko". Ich "ułatwienia" wyśmiało nawet Centrum A. Smitha, bo procedura po zmianie jest bardziej skomplikowana, niż była. Niewiele, ale zawsze.

hoho 30.01.2009 22:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 666072)
Obiecywali zmiany systemowe.
Obiecywali ułatwienia dla biznesu.

Nie zrobili w tym względzie nic.
Nawet takiej kosmetyki, jak owe mityczne jedno "okienko". Ich "ułatwienia" wyśmiało nawet Centrum A. Smitha, bo procedura po zmianie jest bardziej skomplikowana, niż była. Niewiele, ale zawsze.

No to jest twoje zdanie ,wazne ze poparte faktami ,ja sie przyznam ,jak i pewnie wiekszosc co glosowala na PO ,ze nie chcieli dluzej toksycznego PISu u wladzy a lepszej partii nie bylo (ale to byly specyficzne wybory ,jedyne takie w ciagu tych 20 lat,bo na ogol konczyl osie tak ze kazda kadencja kompromitowala sie gigantycznymi aferami i przegrywala,a tutaj byla zmiana ze wzgledu na...styl)

wislak68 30.01.2009 23:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hoho (Post 666081)
No to jest twoje zdanie ,wazne ze poparte faktami ,ja sie przyznam ,jak i pewnie wiekszosc co glosowala na PO ,ze nie chcieli dluzej toksycznego PISu u wladzy a lepszej partii nie bylo (ale to byly specyficzne wybory ,jedyne takie w ciagu tych 20 lat,bo na ogol konczyl osie tak ze kazda kadencja kompromitowala sie gigantycznymi aferami i przegrywala,a tutaj byla zmiana ze wzgledu na...styl)

Nie to żebym był złośliwy ale ta zmiana stylu to jakby taka trochę słaba. No bo tak szczerze powiedziawszy to nawiedzony Niesiołowski czy obłąkany Palikot to totalna porażka. Jakoś tak nie przypominam sobie podobnych kuriozów w PiSie.

1q2 31.01.2009 00:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 666072)
Obiecywali zmiany systemowe.
Obiecywali ułatwienia dla biznesu.

Nie zrobili w tym względzie nic.
Nawet takiej kosmetyki, jak owe mityczne jedno "okienko". Ich "ułatwienia" wyśmiało nawet Centrum A. Smitha, bo procedura po zmianie jest bardziej skomplikowana, niż była. Niewiele, ale zawsze.

Chcialem tylko przypomiec ze kadencja ma 4 lata a nie rok.

kalashnikov2 31.01.2009 12:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 666130)
Chcialem tylko przypomiec ze kadencja ma 4 lata a nie rok.

A po co tracić następne 3lata?

hoho 31.01.2009 13:08

Jarosław Kaczyński na konwencie przeprosił wykształciuchów :lol:

jachting 31.01.2009 13:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kalashnikov2 (Post 666236)
A po co tracić następne 3lata?

Raczej po co Kaczyńscy mają wracać ,jeśli sami się nie pogrążą to ich obywatele po roku, góra dwóch latach rządzenia , na taczkach wywiozą ?
Wiem że oceniasz dobrze rządy Kaczyńskich, i tak jak teraz negujesz pozytywne informacje ente rządzenia tak wtedy tym bardziej ignorowałeś negatywne zjawiska i informacje związane z rządami Pis .
Większość społeczeństwa to jednak inaczej widzi i trzeba się z tym pogodzić, twoje "stracona lata" nic mi nie mówią ,za to momentalnie w oczach, objawia mi się bruk Pisowski .

kalashnikov2 31.01.2009 13:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jachting (Post 666272)
Raczej po co Kaczyńscy mają wracać ,jeśli sami się nie pogrążą to ich obywatele po roku, góra dwóch latach rządzenia , na taczkach wywiozą ?
Wiem że oceniasz dobrze rządy Kaczyńskich, i tak jak teraz negujesz pozytywne informacje ente rządzenia tak wtedy tym bardziej ignorowałeś negatywne zjawiska i informacje związane z rządami Pis .
Większość społeczeństwa to jednak inaczej widzi i trzeba się z tym pogodzić, twoje "stracona lata" nic mi nie mówią ,za to momentalnie w oczach, objawia mi się bruk Pisowski .

Mialem pytać czym jest w/g Ciebie "bruk pisowski" ale do poziomu brukowych wizji schodzić nie mam zamiaru.

Wiec zadam pytaie, czy ta większość odpowiada tym 65% które są gotowe jak u Milgrama iść za za głosem tzw. "autorytetów moralnych" zadając ból bo ktoś im tak wkoło podpowiada?
Bo u Milgrama bylo tak, że:
Cytat:

Czynnikami, które nasilały posłuszeństwo badanych były:
  • Bliskość autorytetu i stopień jego zaakceptowania jako "prawdziwego autorytetu" (zobacz: np. charyzma)
  • Zinstytucjonalizowanie autorytetu. Jeśli eksperymentator był spostrzegany np. jako pracownik uniwersytetu, to uległość badanych rosła (podobnie dzieje się, gdy za daną osobą stoi inna instytucja np. urząd, wojsko, szpital itp.)
  • Brak bezpośredniego kontaktu lub duży dystans do ofiary.
  • Autorytaryzm badanych (charakteryzujący się uwielbieniem dla autorytetów) - badani autorytarni byli nieco bardziej ulegli (częściej stosowali maksymalne szoki). Jednak ten wpływ osobowości był mało znaczący

Czy ta większość, która nie wie co się wydarzyło 13 XII 1981 r.?

A może ta większość spoleczeństwa to są ci co:

Cytat:

Otóż są to ludzie, nazwijmy ich: na wyższym pułapie świadomości. Ludzie, którzy odbierają świat bardziej intuicyjnie. Oni nie przyjmują poleceń od autorytetów. Sami są dla siebie autorytetami i jeśli trzeba, to są w stanie zaprzeczyć autorytetom. Nie są przez to popularni i na przestrzeni dziejów tacy ludzie często przypłacali życiem swoją inność. To są ludzie, którzy mają coś, dla czego warto żyć.

hoho 31.01.2009 14:14

kalashnikov i oczywiscie ci wspaniali bohaterowie,ludzie ideowi, broniacy swoich pogladow ,wszyscy glosowali na PIS ,a glupki glosowaly na PO. Tylko jak przypomniec te slynne mapki ktore wklejal orzeu to na PIS glosowali glownie z nizszym wyksztalceniem,no ale przeciez kazdy mimo braku wyksztalcenia moze byc artysta ,naprzyklad od rana orze ziemie a pod wieczor strudzony siada i pisze wiersze o bezsensownosci zywota ludzkiego (no i oczywiscie co 4 lata popiera PIS):-D
Jak szukacie bohaterów ,to napewno nie w polityce i nie wczasach wzglednego spokoju,bo wtedy prezyc sie moze kazdy.

jachting 31.01.2009 14:20

Ten odsetek jest chyba wiekszy ponad 80 procent o ile pamietam .
Pis opiera sie na "autorytecie" Kaczyńskiego, swoboda w tej partii jest najmniejsza w parlamencie a ich rządy pokazały że się lubują w centralnym sterowaniu .
Zawsze siebie lokujecie w lepszych grupach ,ta wiara w wyjątkowość, jest bardzo ciekawa .

kalashnikov2 31.01.2009 14:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jachting (Post 666286)
Ten odsetek jest chyba wiekszy ponad 80 procent o ile pamietam .
Pis opiera sie na "autorytecie" Kaczyńskiego, swoboda w tej partii jest najmniejsza w parlamencie a ich rządy pokazały że się lubują w centralnym sterowaniu .

Elektorat PO opiera sie na autorytecie Walesy, Bartoszewskiego, Michnika itp.


Cytat:

Zawsze siebie lokujecie w lepszych grupach ,ta wiara w swoją wyjątkowość jest bardzo ciekawa .
Ale to chyba nie domnie ten tekst, bo ja nie czuje potrzeby przechwalać sie przynaleznoscia do elektoratu z wyzszym wyksztalceniem, lepszymi zarobkami, pochodzacego z miast. To jest przecież domena innej grupy wyborców. Wtedy jest OK gdy jest się lepszym, mądrzejszym, bogatszym itp. Wystarczyło troche inaczej zinterpretować tekst który sam wkleiłes ku propagandzie Twojej mlodziezówki partyjnej, byś zaczął lepszość uważać za coś negatywnego. Ups, "ciekawego".

Poza tym w dupie mam Kaczyńskiego, ale to chyba do mlodziezowki PO nie dotrze, bo oni muszą mieć wroga w postaci klasowej, zbiorowej jako grupa która czemuś zagraża (ich przyszlosci). W sytuacji gdy jakiś tam pulap poziomu zycia w PL jest nie do przeskoczenia mimo wyzszego wyksztalcenia itp., wśród tych "ludzi z aspiracjami" rodzi sie potrzeba posiadania wroga zbiorowego w postaci niewyksztalconych, biedniejszych, na ktorych mozna bedzie zwalic wine za wszystkie nieszczescia lub nieprzeskoczenie pewnej granicy, dostepnej w krajach Zachodu . PiS i jego elektorat pelni dla tej tzw. "Polski A" rolę Żydów XXI wieku. Rolą tych biedniejszych i mniej wyksztalconych jest także to, że na ich tle "Polska A" czuje się lepsza. Ja rozumiem że czujesz taką potrzebę że aż musiales zapisac sie do mlodziezowki partyjnej, ale, czlonku PO, zrozum, moze u was w partii sie popiera jednych i tych samych aż do smierci, ale zwykly obywatel nie przynależący do ugrupowania naprawde nie ma obowiazku do usranej smierci popierać kogoś, i gdy krytykuje się rząd, to wcale nie znaczy że sie jest wyznawcą Kaczyńskiego. Zrozum że istnieje inne postrzeganie świata niż to wedlug mlodziezowek.

wtf 31.01.2009 14:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jachting (Post 666286)
Ten odsetek jest chyba wiekszy ponad 80 procent o ile pamietam .
Pis opiera sie na "autorytecie" Kaczyńskiego, swoboda w tej partii jest najmniejsza w parlamencie a ich rządy pokazały że się lubują w centralnym sterowaniu .

No dokładnie, a PO to partia, gdzie panują ultrademokratyczne zasady i każdy może dowolnie prezentować własne poglądy i realizować własne aspiracje i dlatego ministrem obrony nie został Zdrojewski jako dyżurny ekspert PO od obronności (członek sławetnego "gabinetu cieni" odpowiadający za sprawy dotyczące MON) tylko uległy, mierny i wierny Klich. Natomiast niewątpliwie bardziej kompetentny były prezydent Wrocławia swoje ambicje polityczne realizuje w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Samodzielność w PO rzeczywiście jest mile widziana. I to, mój drogi, jest fakt a nie pseudoanalizy znawców sceny politycznej. Ani w PiS ani w PO o żadnej autonomii mowy być nie może i czas się z tym pogodzić.

W czasie kongresu przedstawiony został program gospodarczy PiS, który w mojej opinii niepozbawiony jest pewnych plusów:

http://gospodarka.gazeta.pl/gospodar...ramie_PiS.html

Ja wiem że dla takiego np. hoho to mało istotne bo wg niego najważniejsze że Kaczyński przeprosił za wykształciuchów ale myślę że dla większości mieszkańców kraju gdzie średnia pensja wynosi 2500 zł brutto jednak propozycje gospodarcze są ważniejsze

hoho 31.01.2009 15:02

Ja już sie wypowiadałem wczesniej co sadze na temat polityków.Od nich nic nie zależy,gospodarka sie sama tworzy i jak sa dobre wskazniki to jest poparcie ,jak sa kryzysy to poparcia brak ,zmieniaja sie tylko osoby przy korycie i tyle,wiec darujmy sobie uwagi ze za PISu to wzroslo 2 mln nowych miejsc pracy itd. tzn rzeczywiscie wzrosło ale oni mieli tyle z tym wspolnego co piernik z wiatrakiem

jachting 31.01.2009 15:08

Ten tekst byl z książki o tematyce nie związanej z polityką ,tym bardziej nie był na czyjąś chwałę .
Nie jesemt z mlodzieżówki PO ,choć na forum PO coś tam czasami pisze, tak jak i tu , nie robi mi to różnicy .
A co do tego Milgrama , w Polsce jest raczej mniejsze zaufanie do autorytetów ,czy też inaczej oceniamy i widzimy ludzi którzy są dla nas autorytetami . Wydaje się że wasz elektorat jest zdecydowanie bardziej oddany Pis(Kaczyńskiemu) ,dal się też poznać jako agresywny .

Zazwyczaj odnoszę się do jakichś wypowiedzi , sambo od dawna jeździ po wykształciuchach ,objawiając przeróżne teorie ,orzeu wkleja jakieś enigmatyczne mapki ,ty teraz z Milgramem, było tego więcej ....
Cytat:

Ale to chyba nie domnie ten tekst, bo ja nie czuje potrzeby przechwalać sie przynaleznoscia do elektoratu z wyzszym wyksztalceniem, lepszymi zarobkami, pochodzacego z miast. To jest przecież domena innej grupy wyborców.
Więc jeśli brać pod uwagę to forum ,to argument nie trafiony . Te podziały też zaczął Kaczyński,ku pokrzepieniu .


wtf zdaje sobie sprawę z mankamentów w PO , ale jest tam przynajmniej jako taka wolność swiatopoglądowa ,a jednostki w tej partii tworzą jakąś rozsądną całość .Osobników w Pis bardzo nisko cenie ,dlatego i jakieś porównania specjalnie mnie nie nachodzą .

kalashnikov2 31.01.2009 15:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jachting (Post 666324)
Ten tekst byl z książki o tematyce nie związanej z polityką ,tym bardziej nie był na czyjąś chwałę .

wiem, chodzilo Ci o to zeby zaczac szukac celu w zyciu, i starac sie odpieprzyc sie od premiera bo kto go krytykuje ten nie ma szans wznieśc sie na wyższy pulap swiadomosci :lol:


Cytat:

A co do tego Milgrama , w Polsce jest raczej mniejsze zaufanie do autorytetów ,czy też inaczej oceniamy i widzimy ludzi którzy są dla nas autorytetami .

Na tle krajow anglosaskich to jest chyba dokladnie odwrotnie.... gdyby nie mobilizacja "autorytetów moralnych" to PO by polowy glosow nie dostala. No i kto najczęsciej gada o "deptaniu autorytetów"? One sa dla Polaków ZAJEBISCIE ważne a wiec i są w stanie iść za ich głosem, nawet jesli jest to glos nawolujacy do pogardy i pychy. Milgram jak się patrzy.

Cytat:

Zazwyczaj odnoszę się do jakichś wypowiedzi , sambo od dawna jeździ po wykształciuchach ,objawiając przeróżne teorie ,orzeu wkleja jakieś enigmatyczne mapki ,ty teraz z Milgramem, było tego więcej ....
A co to, monopol na "lepsiejszosc" ma juz tylko elektorat POe Ci to przeszkadza, ?

Czy to źle że probuje sie udowodnic cos w troszke bardziej ambitny sposob niz chwalenie sie przynależnoscia do grupy z wyksztalceniem, miejscem zamieszkania czy wieksza zasobnoscia portfela?

Cytat:

Więc jeśli brać pod uwagę to forum ,to argument nie trafiony . Te podziały też zaczął ,ku pokrzepieniu .

Podzial istnial już od 1990 gdy dychotomia "komuniści-niekomuniści" zostala zastąpiona poprzez mariaż czesci elit z komuną przy okraglym stole ktory zaowocowal nowym podzialem "lepsi-gorsi". Przypomnij sobie rywalizacje Walesa-Mazowiecki. Walesa to kandydat ciemnogrodu a Mazowiecki inteligencji. Podzial taki powiekszal sie rok po roku. A że o nim nie bylo slychac, lub traktowano "Polskę B" i pewne tradycyjne wartości wyłącznie pogardliwie, to tylko dlatego że w mediach dominowal nurt Gazety Wyborczej. Rok 2005 i nastepne nie przyniosl "stworzenia podzialu". Po prostu zaczeto po nim mówić. Po 15 latach rzekomej wolności slowa! Jak mi ktoś mowi że Kaczyńscy "stworzyli podzial" to znaczy że nie mial pojecia o tym co sie dzieje w spoleczenstwie, albo świadomie pogardzal tymi z 'Polski B" . Dlatego ta gadka o podzialach jest najchetniej powtarzana przez tych ktorzy albo sami te 'Polske A" tworzyli albo z racji wieku "na gówno mówili papu" i oceniaja życie polityczne tylko na podstawie obserwacji lat ostatnich.

jachting 31.01.2009 15:39

Cytat:

wiem, chodzilo Ci o to zeby zaczac szukac celu w zyciu, i starac sie odpieprzyc sie od premiera bo kto go krytykuje ten nie ma szans wznieśc sie na wyższy pulap swiadomosci :lol:
:)

Cytat:

A co to, monopol na "lepsiejszosc" ma juz tylko elektorat POe Ci to przeszkadza, ?

Czy to źle że probuje sie udowodnic cos w troszke bardziej ambitny
Czy takie ambitne,to bym dyskutował, w każdym razie ja zgłaszam tylko jakieś swoje uwagi

kalashnikov2 31.01.2009 15:51

Jachting, to Ty tutaj w celu uspokojenia nastrojów posluzyłeś sie Milgramem. Zapewnie ambitnie.

Wystarczylo ten sam tekst użyc w drugą stronę ( z pewnością nieambitnie), byś zaczął "mieć jakieś uwagi" :rotfl:.

wtf 31.01.2009 15:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hoho (Post 666321)
Ja już sie wypowiadałem wczesniej co sadze na temat polityków.Od nich nic nie zależy,gospodarka sie sama tworzy i jak sa dobre wskazniki to jest poparcie ,jak sa kryzysy to poparcia brak ,zmieniaja sie tylko osoby przy korycie i tyle,wiec darujmy sobie uwagi ze za PISu to wzroslo 2 mln nowych miejsc pracy itd. tzn rzeczywiscie wzrosło ale oni mieli tyle z tym wspolnego co piernik z wiatrakiem


Twoja wiara w mechanizmy samoregulacji rozczula mnie niesamowicie. Nie wiem czy zastanawiałeś się co jest przyczyną tąpnięcia gospodarki USA, i czy jeżeli się zastanawiałeś to czy zwróciłeś uwagę, że na skutek zmniejszania podatków i wzrostu wydatków budżetowych tamtejsza gospodarka została sztucznie rozpędzona i w tych cieplarnianych warunkach nie wytworzyły się mechanizmy rynkowe zapobiegające np działaniu spekulantów. Także jak się nieco głębiej nad tym zastanowić, mogą wystąpić okoliczności w których rynek nie jest w stanie się sam obronić (lub broni się poprzez kryzys, na czym cierpią z reguły najubożsi). Dlatego instrumentarium wolnorynkowe musi być niejako ograniczone pewnymi warunkami brzegowymi które ma za zadanie zapewnić rząd, a w konsekwencji partie polityczne.
Wolny rynek to nieco bardziej skomplikowany organizm i nic za bardzo nie dzieje się "samo" i państwo ma w nim do odegrania niepoślednią rolę. No ale jeżeli Ty uważasz, że w polityce chodzi tylko o sondaże to ok, można i tak.

@kalashnikov - czyli sugerujesz że neoliberalna administracja G W Busha regulowała rynek? Wzrost wydatków odbywał się tam raczej w ramach wolnego rynku (państwo jest w tym wypadku raczej graczem rynkowym a nie regulatorem), pieniędzy chyba też nie drukowali tylko mają rekordowy deficyt. Sądzę jednak że zgodzimy się co do faktu że w przypadku zachwiania równowagi na rynku, mechanizmy samoregulacji nie zadziałają. To tylko przykład, że nie zawsze można zdać się na mechanizmy samoregulacji.

kalashnikov2 31.01.2009 15:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wtf (Post 666353)
Twoja wiara w mechanizmy samoregulacji rozczula mnie niesamowicie. Nie wiem czy zastanawiałeś się co jest przyczyną tąpnięcia gospodarki USA, i czy jeżeli się zastanawiałeś to czy zwróciłeś uwagę, że na skutek zmniejszania podatków i wzrostu wydatków budżetowych tamtejsza gospodarka została sztucznie rozpędzona i w tych cieplarnianych warunkach nie wytworzyły się mechanizmy rynkowe zapobiegające np działaniu spekulantów. Także jak się nieco głębiej nad tym zastanowić, mogą wystąpić okoliczności w których rynek nie jest w stanie się sam obronić (lub broni się poprzez kryzys, na czym cierpią z reguły najubożsi). Dlatego instrumentarium wolnorynkowe musi być niejako ograniczone pewnymi warunkami brzegowymi które ma za zadanie zapewnić rząd, a w konsekwencji partie polityczne.
Wolny rynek to nieco bardziej skomplikowany organizm i nic za bardzo nie dzieje się "samo" i państwo ma w nim do odegrania niepoślednią rolę. No ale jeżeli Ty uważasz, że w polityce chodzi tylko o sondaże to ok, można i tak.

wyboldowanym fragmentem udowodniłeś że hoho ma rację co do samoregulacji wolnego rynku

a skoro zmniejszyli podatki i zarazem zwiekszyli wydatki to znaczy ze drukowali pieniadze

jachting 31.01.2009 16:13

Be ten przykład z Milgramem ,a dokładnie wrzucanie się w ten procencik intuicyjny jest grubym nadużyciem ,można go od razu wykluczyć, tym bardziej trudno udowodnić . W tej grupie zapewne są ludzie z różnych grup społecznych .

A ten tekst umieściłem jako ciekawostkę ,co najwyżej do przemyślenia (o Milgramie nie pomyślałem), ogólnie ,spodobał mi się .

kalashnikov2 31.01.2009 16:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jachting (Post 666367)
Be ten przykład z Milgramem ,a dokładnie wrzucanie się w ten procencik intuicyjny jest grubym nadużyciem ,można go od razu wykluczyć, tym bardziej trudno udowodnić . W tej grupie zapewne są ludzie z różnych grup społecznych .

A ten tekst umieściłem jako ciekawostkę ,co najwyżej do przemyślenia (o Milgramie nie pomyślałem), ogólnie ,spodobał mi się .

3 str wczesniej:


Cytat:

Pierwotnie napisane przez jachting
Ten tekst wpasowuje się w parę dyskusji ,proszę nie zrażać się długością ,tekst jest lekki .
Ale w sumie to taka ciekawostka,do przemyślenia

Ciekawe ktore fragmenty dotyczyly ktorych paru dyskusji.

hoho 31.01.2009 16:37

Z czego co się orientuje to kryzys w USA wynikał z tego ,że banki pożyczały prawie każdemu na prawie każdych warunkach ,tak wiec kryzys byl spowodowany przez sektor finansowy .Tak jakby w Polsce każdy mogł pojsc do PKO,Millenium,MBanku czy kazdego dowolnego innego banku i czy ma prace czy nie ,bezwzgledu jaki ma poziom dochodow wziasc sobie naprzyklad 100 tys zł.i co wtedy panstwo moze lub mogloby zrobic ? Nic . W sumie to i tak nie ma znaczenia bo my ,jak i reszta Europy odczuwamy wstrzasy wtorne tego kryzysu i nie wazne czy jest on spowodowany ,sektorem finansowym,zdrowotnym czy wojna domowa w USA.
Ponadto w takie bajki o "dobrym panstwie " nie wierze ,bo tam gdzie biurokracja i przepisy tym wiecej szkód dla przedsiebiorcow i zwyklego obywatela.Przez te 20 lat iepodleglosci to Polacy ciezka praca sobie wypracowali to co maja a nie dzieki politykom.

kalashnikov2 31.01.2009 16:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hoho (Post 666385)
Z czego co się orientuje to kryzys w USA wynikał z tego ,że banki pożyczały prawie każdemu na prawie każdych warunkach ,tak wiec kryzys byl spowodowany przez sektor finansowy .

Banki zostaly do tego zmuszone w 1997 przed clintonowski Community Reinvestment Act ktorego celem bylo chronienie kolorowych mniejszosci w USA (glowny elektorat demokratow - taka amerykańska lewica) przed dyskryminacją ze strony banków. Poniewaz banki zostaly do tego zmuszone (za odmowę przyznania kredytu grozily bankom sankcje) , wiec żeby jakoś odbic sobie straty, te "źle rokujące" kredyty wiązano z dobrymi i sprzedawano nieświadomym nabywcom z calego swiata papiery wartosciowe oparte na "dynamicznym rynku amerykanskich nieruchomosci". A jak gdy biedni Amerykanie przestali splacac kredyty, to i papiery wartosciowe polecialy na leb na szyje. Inwestorzy z calej Ameryki i Świata wtopili grube miliardy.

Wniosek z USA: Państwo nie powinno wpieprzać sie w relacje miedzy klientem a przedsiebiorcaimi.

hoho 31.01.2009 16:56

Nie wiem czy banki działajace na wolnym rynku moga byc "zmuszane" do udzielania kredytów (to by wygladalo jak dzialania mafijne).oczywiscie jest jakis zarzad bankowsci ,ale to dotyczy chyba ochrony konsumentow i konkurencji itd ,a nie ymuszanie przez panstwo komu pozyczac kase.
Moim zdaniem banki w USA nastawily sie tak na zysk,ze sie zachlysnely tymi liberalnymi zasadami ,i pozyczaly prawie kazdemu ,zapominajac o zabezpieczeniu sie.Oczywisice na poczatku bylo wspaniale,ludzie za pozyczona kase kupowali domy,samochody ,przejadali i wtedy te pieniadze trafialy do przedsiebiorcow,ktorzy mieli rekordowe zyski,zatrudniali nowych pracownikow,zeby zaspokoic popyt wytworzony pozyczonymi pieniedzmi.To trwalo jakis czas ,poczym skonczyla sie kasa i trzeba byla oddawac pieniadze bankom,ale duza czesc ludzi zdala sobie sprawe ze nie ma z czego,i w konsekwencji tego mamy to co mamy ,komornicy pozajmowali domy itd.
Teraz liberalna Ameryka ,a konkretnie demokraci vs. republikanie sie zastanawiaja czy to fair aby podatnicy pompowali teraz miliardy za bledy finansistów,ale juz wiedza ,tzn maja taka koncepcje ze te gigantyczne pieniadze trzeba jednak wpompowac w system

kalashnikov2 31.01.2009 17:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hoho (Post 666399)
Nie wiem czy banki działajace na wolnym rynku moga byc "zmuszane" do udzielania kredytów (to by wygladalo jak dzialania mafijne).

No bo rząd w USA to jest mafia.

http://en.wikipedia.org/wiki/Community_Reinvestment_Act


To enforce the statute, federal regulatory agencies examine banking institutions for CRA compliance, and take this information into consideration when approving applications for new bank branches or for mergers or acquisitions.[5]

wislak68 31.01.2009 18:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jachting (Post 666286)
Ten odsetek jest chyba wiekszy ponad 80 procent o ile pamietam .
Pis opiera sie na "autorytecie" Kaczyńskiego, swoboda w tej partii jest najmniejsza w parlamencie a ich rządy pokazały że się lubują w centralnym sterowaniu .
Zawsze siebie lokujecie w lepszych grupach ,ta wiara w wyjątkowość, jest bardzo ciekawa .

Zdumiewające zarzuty w ustach sympatyka PO.
Ale czego ja się czepiam: przecież powszechnie wiadomo że PO na "autorytecie" Tuska się nie opiera (to pewnie dlatego z początkowych trzech tenorów ostal się jeden, brat Rokita nie wystartował nawet w wyborach a siostra Zyta wolała w wyborach startować z listy PiS).
Rownież ich swoboda w parlamencie jest tak wielka że PiS może tylko o takiej marzyć (pewnie dlatego co mniej doświadczeni posłowie Platformy dostają skurczów żołądka na sam widok Schetyny a tzw: platforma konswerwatywna w PO udaje że jej nie ma).
Nie lubują się też w centralnym sterowaniu co udowodnili powstrzymując się od obsadzenia swoimi ludźmi wszystkich dostępnych stanowisk w spółkach skarbu państwa od prezesów zaczynając a na referentach kończąc. Co więcej jak wskazują ostatnie rewelacje chociażby w sprawie JK w sposób twórczy zastepują centralne sterowanie modelem "konkurencji sterowanej".
Jak powszechnie również wiadomo PO nie lokuje sama siebie w "lepszych grupach" i absolutnie nie wierzy w swoją wyjątkowość. Najlepszym na to dowodem są wystapienia pana marszałka Niesiołowskiego i pana posła Palikota porażające wprost postronnych obserwatorów swoją pokorą i chęcią pokazania jak bardzo cisi i pokornego serca są posłowie PO.

wtf 31.01.2009 20:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kalashnikov2 (Post 666395)
Banki zostaly do tego zmuszone w 1997 przed clintonowski Community Reinvestment Act ktorego celem bylo chronienie kolorowych mniejszosci w USA (glowny elektorat demokratow - taka amerykańska lewica) przed dyskryminacją ze strony banków. Poniewaz banki zostaly do tego zmuszone (za odmowę przyznania kredytu grozily bankom sankcje) , wiec żeby jakoś odbic sobie straty, te "źle rokujące" kredyty wiązano z dobrymi i sprzedawano nieświadomym nabywcom z calego swiata papiery wartosciowe oparte na "dynamicznym rynku amerykanskich nieruchomosci". A jak gdy biedni Amerykanie przestali splacac kredyty, to i papiery wartosciowe polecialy na leb na szyje. Inwestorzy z calej Ameryki i Świata wtopili grube miliardy.

Wniosek z USA: Państwo nie powinno wpieprzać sie w relacje miedzy klientem a przedsiebiorcaimi.

Pewną nieścisłość zauważyłem, CRA podpisał Carter (też demokrata) w 1977, ustawa była nowelizowana zarówno przez obu Bush'ów jak i Clintona. Najwięcej jednak szkody przyniosła nowelizacja G W Busha która miała na celu udobruchanie społeczeństwa po tym jak "wyj..ał na boki" Gore'a w wyborach w 2000 r na Florydzie (wspólnie zresztą z bratem, gubernatorem tego stanu Jebb'em), dalej w kolejności szkodliwości umieściłbym poprawkę Clintona a następnie dwie Busha seniora odpowiednio z 1992 i 1989. Generalnie wszyscy Ci prezydenci gospodarczo korzystali jeszcze z koniunktury z czasów wyścigu zbrojeń. Obwiniać o kryzys należy wg mnie wszystkie wymienione prezydentury i ówczesne Kongresy.

Jeżeli chodzi o Amerykę to tyle ode mnie

Co do wniosku, jeżeli w tych relacjach panuje względna równowaga to masz pełną rację.

wolfy 31.01.2009 21:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez GW
PiS opowiedziało się za kampanią na rzecz przygotowania społeczeństwa do budowy elektrowni atomowych. Zdaniem tej partii, powinny powstać dwie takie elektrownie.

To ciekawy postulat z dwóch powodów:
- jest sensowny(w mojej ocenie);
- nie jest populistyczny:shock: Energia atomowa nie cieszy się poparciem społeczeństwa, może być(i pewnie będzie)wykorzystana do ataku na PiS.

hoho 31.01.2009 21:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 666525)
To ciekawy postulat z dwóch powodów:
- jest sensowny(w mojej ocenie);
- nie jest populistyczny:shock: Energia atomowa nie cieszy się poparciem społeczeństwa, może być(i pewnie będzie)wykorzystana do ataku na PiS.

Z tego co sie orientuje ,to w sondazach wlasnie Polacy sa za taka elektrownią,tyle nikt jej nie chce miec koło nosa,tzn bedzie budowana w jakiejs pipidówce,to mieszkancy tej pipidówki beda sie bali o zdrowie i tak dalej,pozatym teraz jest dobry klimat na takie akcje,po perypetiach zimowych miedzy Rosja a Ukraina,tylko czy bedzie na to kasa teraz?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:45.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl