![]() |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Co do zachowania poznaniaków z ich koleżkami pełna racja- poziom dna. Jednakże uważam, że takie Twoje odwoływanie się do historii jest nie fair trochę bo w 1956 w Poznaniu jako pierwsi w Polsce poważnie zastrajkowali przeciwko komunistom i ubekom. Oddzielmy margines od ogółu. Wracając do meritum tematu, będzie ciężko z kuchenkami w pucharze, wydaje mi się, że ich forma będzie rosła od kiedy pozbyli się JMB. Mają lepszą ławkę rezerwowych od naszej i mimo ich dotychczasowej gry i wyników mają większy potencjał ludzki. Zobaczymy czy trenerowi Probierzowi uda się szybko zmienić coś w grze Wisły, ale patrząc na co niektórych piłkarzy uważam to za trudne zadanie. Ale wierzę...:) |
Trener Probierz zmienił tyle że jak za Moskala mieliśmy posiadanie piłki 70:30 to teraz mamy 40:60. Bo facet z piłka może albo zacząć się kiwać albo kopnąć do przodu. Gdzie wart 1,5 mln euro Biton na 90 % nie przyjmie piłki i strata.
Chaos i kopanina jakby się chłopaki pierwszy raz w życiu widzieli, a trener zamiast stać spokojnie jak Moskal podskakuje jak po koksie. Taki jest efekt roszad na ławce. A piłkarzyki dalej lelum polelum, spiesza się na 5 min do końca, Wilk bawi się w Małeckiego, ogólnie jak do tej pory miałem nadzieje na puchary, a nawet mistrzostwo to teraz obawiam się ze możemy spieprzyć to co udało się wywalczyć w tym roku. |
Czytam te posty i mam wrażenie że niektórzy z Was po tygodniu pracy nowego trenera chcieliby zmiany dosłownie każdego elementu gry Wisły. Owszem, zgadzam się, że z przodu dominował chaos, nie było widać specjalnego pomysłu na rozgryzienie obrony amiki..
Możecie się nie zgodzić, ale mnie na przykład wpadło w oko niespotykane dotąd zaangażowanie. Kilka ofiarnych odbiorów po których trybuny reagowały oklaskami, walka niemal o każdą piłkę i każdy centymetr boiska. Muszę przyznać że za Moskala, mimo że było więcej klepania i można było odnieść wrażenie że to klepanie miało jakiś sens, nie widziałem takiego gryzienia trawy. Miło było popatrzeć na tą zadziorność, której już dawno u piłkarzy Wisły nie było widać. I uważam że to jest póki co sukces Probierza. Druga sprawa to obrona. Poza 28. sekundą i zabawą Pareiki z którymś z obrońców pod koniec pierwszej połowy, jakoś nie było takiego stresu jak np za Maskaanta, gdzie każda wrzutka to było ciśnienie 180/400. A co drugi stały fragment przciwnika to gol. Mam wrażenie że pod tym względem nastąpiła poprawa. A jednak graliśmy z zespołem o sporym potencjale ofensywnym. Rudnevs był praktycznie zneutralizowany. Jeśli chodzi o grę do przodu, fakt, ciężko było to oglądać...Ale wg mnie jest to dokładnie to na co stać naszych ofensywnych piłkarzy. Dlatego, jeżeli Probierz ma cokolwiek w Wiśle osiągnąć to niezbędne jest poważne wietrzenie w szatni. Z tym składem, jeszcze przesianym chorobami i kontuzjami, nie mamy zbyt wiele do powiedzenia. |
Cytat:
|
Taaaak, utrzymujemy się długo przy piłce grając wszerz boiska i do tyłu. Czym bliżej bramki przeciwnika to pewna strata piłki. W Liege potrafiliśmy przez 45 min. nie oddać ani jednego strzału na bramkę. Z Koroną to samo.
|
Nie odniesliscie wrazenia ze z "dzisiejszej" Wisly do tej wielkiej Wisly Kasperczaka tylko Maor i Wilk mieli by szanse zagrac? reszta juz nie ławka,tylko trybuny.
Heh z tego wychodzi ze wczorajszy mecz potwierdzil,ze wlasciwie caly czas stoimy w miejscu a wlasciwie sie cofamy. Niewiem jak tego dokonujemy ale to pewnie te 7 lat chudych,po tych tłustych. |
Cytat:
Chavez>Kłos I jeszcze Iliew na ławkę by się załapał. Może Genkow też :) |
we wtorek przyjezdzacie do Poznania? jaką liczbą :)?
|
w 3tys plus 1tys Śląska :)
|
pytam poważnie. :)
|
Cytat:
|
jak to jest, że mówicie że nie było słychać amikowców, a ja w przekazie słyszałem ich praktycznie cały czas?
|
Cytat:
:mysli: |
mikrofon mógł być ustawiony bardzo blisko sektora gości. tu wyciszą tam dadzą głośniej - ot cała filozofia telewizji i ich przekazu... w telewizji rzeczywiscie mozna było odniesc wrażenie, że amice było słychać, ale na stadionie nie zdołali się nawet przebić :) tak się bawią ludzie... :D
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Angelo Hugues i Majdan słabsi od Pareiki. Jop słabszy tak od Chavez jak i od Jaliensa. Strąg też słabszy od Wilka. A sam Mirek Szymkowiak stwierdził że Melikson jest od niego lepszy i tu bym ...troszkę polemizował, bo to zawodnicy po prostu o innej roli na boisku, innej charakterystyce. Szymek lepszy w odbiorze piłki, Maor szybszy i lepszy technicznie. Myślę że dla Maora w formie miejsce by sie w tamtej ekipie znalazło. Pareiko, Jaliens lub Chavez zamiast Jopa, oraz Wilk z Maorem i chyba tyle. Czyli nieźle bo 4 piłkarzy. Problem w tym że u nas nie ma Kalu Uche, Kosowskiego, Kuźba też grał nieźle a nade wszystko Żurawski robił różnicę. Duet Kosa i Żuraw , ech takich dwóch by sie nam przydało. Bo u nas za przeproszeniem Kirm z Paljiciem. Co do lat tłustych i chudych to jest to klasyczny strzał kulą w płot. Bo dobrych lat mamy więcej niż 7, samych tytułów już 8 (!) , a sama metafora też nie trafna bo przyszłości to akurat nikt tu nie zna. Ot wystarczy że będą dobre transfery, lepsza ekipa, lepszy trener, lub aktualny nas zaskoczy lepszym warsztatem pracy niż sugerują jego krytycy i przy szczęściu (co go nam 2 razy brakło) może być po kolejnym sezonie kolejne MP i np. awans do LM, może tak być, pewnie że może, bo przyszłości nikt tu przecież nie zna i ...dobrze. |
Cytat:
Albo oglądał w telewizji, albo wpadł tu trochę się ponapinać. |
Cytat:
:lol: |
Witam. Jestem w USA, więc przekaz był internetowy. Jestem smarkaczem 40-kilkuletnim. Napinam się często, ale w robocie. A w PRZEKAZIE (wyraźniej już nie potrafię napisać) było słychać ich cały czas. Dla zainteresowanych, używam polskiej czcionki, bo mam swojego lapka. Co do meczu - myślę, że jeśli zagramy jak ostatnio, to puchar mamy w plecy.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:08. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl