![]() |
Dzisiejszy raport MAK, który jest raportem rzekomo ostatecznym to dla mnie absolutny skandal i kpina. Generalnie wszystko, ale to wszystko okazuje się jest winą Polski, wywracali kota ogonem na wszystkie pytania o kontrolerów lotu, żenada. ŻENADA!
Kaczyński, dzisiaj powiedział bardzo mądrze i chyba tylko zaślepieni nienawiścią do niego ignoranci mogą twierdzić inaczej. Rosjanie pokazali, że mają w dupie wyjaśnianie przyczyn, najprościej im było zwalić winę na naciski i nic więcej. I błąd pilotów oczywiście. Dla mnie nadal żadna z hipotez nie została obalona, ani tym bardziej potwierdzona. Ani ta traktująca o zamachu nie została wykluczona, ani ta o błędzie pilotów nie jest potwierdzona. A już argument o pijanym Błasiku? Dziwne, że wcześniej tego nie słyszeliśmy... W ogóle! Generalnie na faktyczną prawdę będziemy czekać dziesiątki lat. Wymrą ze dwa pokolenia, aż dowiemy się tego, czy to na pewno nie był zamach, bo zbyt wiele jest niewiadomych, które wcale nie są wyjaśniane, a niestety dużą rękę do tego przykładają przedstawiciele partii rządzącej. |
avangarda - ciekawa analiza. Dodam swoje "trzy grosze" odnośnie możliwości zamachu. Sam dopuszczam możliwość zamachu, może nie robionego na zasadzie "ich śmierć albo nasza głowa", ale w szereg okoliczności, w których ktoś postronny mógł "pomóc" ofiarom, jestem skłonny uwierzyć.
Sam zamach nie mógł być zlecony przez PO, ani Tuska. Umówmy się, ze to jest niedorzeczne. Umówmy się także, że osoby z pierwszego szeregu władzy realnie nie rządzą, lecz wykonują polecenia prawdziwych decydentów. Twierdzę, że władzę w Polsce sprawują służby specjalne. I w tym środowisku należy szukać "niewidzialnej ręki". |
Cytat:
|
Cytat:
Tak wogóle to nawet jeśli miał te 0,6 promila we krwi, to uważasz że był najebany i wałęsał się po kokpicie i miało to jakiś wpływ na sam lot?Jak zwykle łykasz wszystko co powiedzą Rosjanie jako prawdy objawione. Co ciekawe robisz to już od wielu miesięcy, jak chociażby kilka miesięcy temu gdy łyknąłeś informację że samolot podchodzil 4 razy do lądowania: Cytat:
Cytat:
No i oczywiście standardowa śpiewka - była presja prezydenta! Cytat:
"W zapisie pokładowego rejestratora głosów w kabinie samolotu TU-154M nie można znaleźć żadnego fragmentu, który potwierdzałby próbę wywierania wpływu na działania załogi przez osoby postronne, w tym Głównego Pasażera". Wydaje mi się, że jesteś taki sam jak Ci którzy piszą o magnesach ściągających samolot na ziemię - tylko po przeciwnej stronie. Twoje teorie spiskowe o najebanych Błasikach, "ląduj dziadu", 4 podejściach, debeściakach, oszalałych z nienawiści kaczorach to teorie spiskowe które z perpektywy czasu okazują się zwykłymi debilizmami. Jest też jeden problem - tych od magnesów jest promil, a takich jak ty od debeściaków jest całe mnóstwo i co ciekawe wcale się tego nie wstydzą. |
Według mnie po stronie rosyjskich służb większa motywacja mogłaby zaistnieć w kierunku Gągora. Służby działające w Polsce skierowałyby zainteresowanie na Kaczyńskiego.
Możecie mnie nawet wyśmiać, ale ja wierzę w układ powiązań i interesów, który ciągnie się od czasów PRL i który dał o sobie znać podczas nocnej zmiany w '92r. |
"Naciski, naciski, naciski" cytuję byłego już chyba posła i inną sytuację ...
Pamiętam, jak ktoś z rodziny kapitana Protasiuka mówił o świetnej, przyjacielskiej nawet relacji jego i gen. Błasika. I o tym, że mogło być tak, że ta obecność gen. Błasika w kokpicie mogła być pomocna. Ta hipoteza nie przebiła się za bardzo do mediów bo jest mniej "nośna" pewnie ... Obawiam się, że Rosjanie konsekwentnie osiągają swoje cele. Obawiam się, że rozmowa między Polakami skoncentruje się na rzekomych "procentach" gen. Błasika. |
Niby urlop, ale nie mogłem sobie darować, aby nie wejść na fora w dniu tak ważnego wydarzenia dla Polski, a inaczej mówiąc ośmieszenia naszego kraju na arenie międzynarodowej i faktycznego zakończenia sprawy katastrofy Smoleńskiej. Tak, dla świata wyrok już zapadł i motywem przewodnim jest zataczający się generał oraz niekumata załoga, która nie panimajesz ani języka (Protasiuk był pilotem, nawigatorem, rozmówcą i jeszcze wyglądał przez okno), ani procedur (niepoprawne odczytywanie wskaźników). Smutna i gorzka jest ta nasza rosyjska prawda.
Jako, że od samego początku nie wierzyłem, że poznamy kiedykolwiek prawdziwą odpowiedź na to co się stało, bo gdyby śledztwo byłoby nawet w rękach Polski, co było nierealne ze względu na interes Wielkiego Brata, a także na bierność Wujka Joe w pierwszych dniach po katastrofie to już widzę jak nasi prokuratorzy by przesłuchiwali kontrolerów w Smoleńsku, czy robili rekonesans w fabryce gdzie dokonano remontu samolotu. Kompletne sci-fi... Niesłychane jest to, że są jeszcze osoby na tyle naiwne, że wierzą w jakąś sprawiedliwość dziejową, że nagle wyskoczy Miedwiediew zza krzaków i krzyknie zasapany: "To on, to on, to Putin wszystko zrobił. Łącznie z tym rudym Niemcem z Kaszub!" albo za lat kilka pojawi się osoba z przekonującymi dowodami na to, że jeśli to nie zamach to przynajmniej spora przewina po stronie rosyjskiej. Ja w bajki nie wierzę, bo historia pokazuje, że tak naprawdę nikt się nigdy nie liczył z naszym krajem, owszem zdarzało nam się machać szabelką, ale i tak prawda prawie zawsze była po nie naszej stronie, a co gorsza oczywiste kwestie tj. początek II wojny światowej, Holocaust czy Katyń zostawały obracane przeciwko nam. Komentarz, który napisał avangarda jest bliski mojemu poglądowi na całą tą sytuację. Jako, że od zawsze twierdziłem, iż trzeba patrzyć na tą sytuację w szerszym kontekście, a nie tylko "był sobie samolot-wyleciał samolot-rozbił się samolot", stąd wyróżniłbym kilka kwestii, które możecie w przyszłości poruszać, a nie są one bezpośrednio związane z katastrofą. Po stronie polskiej: 1. Tło polityczne sporu między Donaldem Tuskiem, a braćmi Kaczyńskimi (niegdyś dobrymi znajomymi) w ostatnich 5 latach. 2. Sytuacja finansowo-kadrowa 36 Pułku Lotnictwa Transportowego, a także wpływ polityków przez ostatnie lata na tą jednostkę. 3. Katastrofalne w skutkach opóźnienia w kupnie samolotów dla VIP-ów. 4. Poprzednie loty Lecha Kaczyńskiego, a także kontrowersje z nimi związane. 5. Szkolenie pilotów w ostatnim dwudziestoleciu, albo lepiej indolencja w szkoleniu pilotów. 6. Procedury, albo ich brak które pozwalały na znalezienie się tylu ważnym urzędnikom państwowym na znalezienie się w jednym samolocie. 7. "Wyścig do Katynia". Mało kto o tym wspomina, ale prawdziwą przyczyną tej katastrofy (w domyśle) było to, że przez kilka miesięcy trwała wojna podjazdowa między MSZ i Kancelarią Premiera, a Kancelarią Prezydenta w sprawie tego kto jak uczci rocznicę Katynia i kto się tam lepiej pokaże. Pierwsza ekipa za wszelką cenę dążyła do tego, aby umniejszyć rangę wizyty prezydenta kontaktując się nawet drogą dyplomatyczną z przedstawicielami Federacji Rosyjskiej co bez problemu mogłoby być podciągnięte pod Trybunał Stanu. Dodatkowo dla Donalda Tuska i jego ekipy miał być to kolejny etap ocieplenia w relacjach z Rosją, a także utrzymanie dobrego wizerunku - poważnego polityka, która spotyka się z Putinem. Druga ekipa nie ma co ukrywać nie leciała tam z zupełnie "przyjacielską" wizytą, gdyż celem tej wizyty było nie tyle przyćmienie wizyty Tuska sprzed kilku dni na co wskazywała przygotowana uroczystość i ranga zaproszonych gości, a bardziej zależało Lechowi Kaczyńskiemu i jego ludziom na zamanifestowaniu postawy patriotycznej przy zachowaniu sporej dozie nieufności do państwa Rosyjskiego, choć i tak niewygłoszone przemówienie zaliczyłbym do grona tych łagodnych. Po stronie rosyjskiej: 1. Naprawa samolotu w Samarze i wszystko z tym związane. 2. Postawa dyplomacji rosyjskiej względem wizyty prezydenta w Rosji. 3. Stosunek dyplomacji rosyjskiej względem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. 4. Wypadki lotnicze w Rosji w ostatnich latach oraz raporty wydawane przez MAK. 5. Układ Wielkiego Brata z Wujkiem Joe. Na tym kończę swoją aktywność w tym temacie. |
http://wiadomosci.onet.pl/raporty/ka...wiadomosc.html
Proponuję obydwu zwaśnionym stroną aby sobie to przeczytały, a najlepiej pełną wersję z jego blogu. Więc dajcie sobie na wstrzymanie... |
Nie znam sie za bardzo na medycynie ale jezeli alkohol bylby pochodzenia endogennego (wewnetrznego) to powinien wystapic (w wyniku rozkladu zwlok) u wszystkich 96 osob a nie u jednej.... Przeciez oni wyjechali o 7:30 wypadek mial miejsce o 8:41 i juz pili na pokladzie? Nie wazne ilosci, ale przeciez byla to panstwowa delegacja z prezydentem na czele do miejsca kazni polskich oficerow i juz pili (albo pil) na pokladzie? Jaja.
|
Cytat:
Od dawna wiadomo, że JKM bardzo dobrze gada, więc fragment z jego blogu jest tylko potwierdzeniem tego. P.S. Forumowi rozkminiacze zamachów niech zgłoszą się do odpowiedniego ministerstwa z załączeniem CV, na pewno was przyjmą. Jeśli potrzeba wystawić wam recenzję, to możecie na mnie liczyć. :) |
Cytat:
------------------------------ Poniżej wczorajsza już wypowiedź redaktora tabloidui, "Faktu". Łukasz Warzecha, jest aktualnie w emocjonalnym sporze publicznym z red. Sakiewiczem z "Gazety Polskiej" w związku z Katastrofą Smoleńską i nie sposób mu zarzucać "gazetopolskie" [a może PiS-owskie , jak chcieliby niektórzy] proweniencje: http://lukaszwarzecha.salon24.pl/267...ka-bezczelnosc |
Polska wczoraj zostala skompromitowana na arenie światowej.I takie jest meritum całej sprawy.Poszła w świat informacja " Pijany Dowódca Sił Powietrznych naciskał na pilotów" .Przedrukowują to największe gazety niemiecki, amerykańskie , brytyjskie. Polski rząd milczy, cudak Tusk na urlopie, Komorowski ponoć ma gardełko chore. Mam nieodparte przeczucie że ten czas publikacji raportu nie jest przypadkowy .Tylko wczoraj można było głośno czemuś zaprzeczyć bo mówiła Rosja której sę słucha- juz dziś na konferencję Tuska nie zjadą ci najwaźniejsi i a już napewno nie będzie takiego rozgłosu. Kto miał na całym świecie łyknąć objawiona diagnozę to łyknął.
I takim to sposobem ruscy KOLEJNY raz osiągneli to czego chcieli. Zniknął drugi przywódca Polski w ostatnim 80 leciu który im nie pasował do rozgrywek światowych, drugi przy którego śmierci mieli udział podzielenii Polacy i zjednoczeni Rosjanie, drugi w katastrofie lotniczej. Śmierć obu opinia światowa przyjmuje jako "tragiczny" wypadek i błędy Polskie. Rosja jest czysta,Polacy się kłócą. Rosja się śmieje,Polska jest degradowana. Coś za dużo tych zbiegów okoliczności w naszej historii z Rosją. Chwała Bogu że Katyń Jelcyn potwierdził ze był dziełem Ruskich bo jeszcze pojawiły by się Grossy które by stwierdziły że to Polacy zabijali swoich przy udziale nazistów niewiadomego pochodzenia. . |
Cytat:
Najgorsze jest to, że większość Polaków, nawet w najmniejszym stopniu, się tą sprawą w ogóle nie interesuje... Anodina wczoraj niemal wprost zastrzegła, że żadnych uwag ze strony polskiego rządu sobie nie życzy:evil:. żeby sprawa była jasna, nigdy nie głosowałem i nie zagłosuje na PiS, przypominam, że tam nie rozbił się pisowski samolot... |
Warto przytoczyć tekst Warzechy w całości , oddaje sedno tych dyskusji:
Ruska bezczelność Wiedziałem, że raport MAK będzie bezczelnie jednostronny, ale po Ruskich (konsekwentnie będę w tym tekście używał takiego określenia neosowieckiej władzy, która rządzi obecnie Rosją) spodziewałem się jednak pewnego wysubtelnienia jego konkluzji. Okazało się, że się myliłem: wystąpienie Anodiny (które oglądałem niemal w całości w studiu Polsat News, z trudem zachowując spokój) było wyjątkowo bezczelne, podobnie zresztą jak cała konstrukcja raportu. Być może są w tym dokumencie pojedyncze prawdziwe ustalenia. Jednak kontekst sprawia, że cały raport można wyrzucić do kosza. Przede wszystkim bowiem trzeba pamiętać – piszę to począwszy od 10 kwietnia – że mamy do czynienia z państwem autorytarnym, w którym każdy jego organ ma realizować politykę, określaną przez rządzących. Stwierdzenie Anodiny, że jej komisja jest niezależna i nie było na nią żadnych nacisków jest równie wiarygodne co zapewnienia tow. Stalina, że Związek Sowiecki jest krajem wolnym i demokratycznym. Trzeba też pamiętać, że Polacy – obojętnie, czy mówimy o płk. Klichu czy o przedstawicielach prokuratury – dostawali tylko to, co Ruscy im chcieli pokazać i uczestniczyli tylko w tych czynnościach – i to na zasadzie obserwatorów – na które godzili się Ruscy. Badania szczątków, zapisy rozmów, także sekcje zwłok (w tym gen. Błasika) – nad tym wszystkim nie mieliśmy najmniejszej kontroli, więc dzisiaj Ruscy mogą powiedzieć właściwie, co chcą. Dlatego też informację o alkoholu we krwi gen. Błasika możemy albo przyjąć na wiarę albo wykazać się rozsądną i odpowiednią w tej sytuacji nieufnością. Wrak jest już bezwartościowy (przy gorliwej współpracy, a raczej „gorliwej bierności” polskiego rządu), miejsce katastrofy wyczyszczone (ścięte drzewa), dowody zapewne odpowiednio „podrasowane”. Prawda jest taka, że nie będziemy już nigdy w stanie zweryfikować prawdziwości ruskich konkluzji i ustaleń. Chyba że kiedyś w Rosji nastąpi przełom na miarę upadku Związku Sowieckiego i objęcia władzy przez Jelcyna i ktoś udostępni innej, chętnej polskiej władzy materiały z najtajniejszych archiwów. Nad szczegółami, uchybieniami i brakami raportu można by się rozwodzić bardzo długo. Wszak całkowicie został pominięty wątek kontroli lotów, a polskie uwagi do raportu zostały po prostu olane. Ale warto może przypomnieć o paru innych kwestiach, bardziej kontekstowych i politycznych. Po pierwsze – współwinny tego ruskiego cyrku jest osobiście Donald Tusk. To on pozwolił, aby dochodzenie komisji odbywało się według konwencji chicagowskiej, choć były inne możliwości, w tym polsko-rosyjska umowa. W warunkach chaosu i płynności po 10 kwietnia można było się starać o inny sposób prowadzenia dochodzenia. Polski rząd nawet nie spróbował. Dziś premier twierdzi, że nie pamięta nawet, kto zasugerował posłużenie się tą konwencją i – niezależnie od tego, czy faktycznie nie pamięta, czy też kłamie – już samo to stwierdzenie jest dla niego wystarczająco kompromitujące. Po drugie –warto rozważyć szerszy kontekst międzynarodowy. Tu nie będę epatował łatwymi odpowiedziami, a jedynie postawię kilka pytań. Ruscy na pewno przestudiowali dokładnie koszty polityczne, jakie Tusk poniesie w Polsce z powodu prezentacji raportu. Czy będą one duże? Moim zdaniem – odczuwalne, ale niezbyt wielkie. Pisałem wiele razy: polaryzacja jest tak silna, że antypisowsko nastawiona część Polaków gotowa jest przyjąć z ruskiej strony najbardziej upokarzające ustalenia w poczuciu, że ich one nie upokarzają, bo cała ta katastrofa to sprawa pisowców. (Oczywiście pojęcie upokorzenia nie odnosi się tutaj jedynie, ani przede wszystkim do emocji. Pokazywanie swojej siły, okazywanie lekceważenia i psychologiczne oddziaływanie na inne rządy lub nawet narody to część twardej, realnej gry politycznej, jaką prowadzi Rosja. ) Niemniej raport i sposób jego prezentacji stanowi dla Tuska jakiś problem. Czemu Ruscy zdecydowali się na takie posunięcie? Czy to zmiana punktu ciężkości i rzecznikiem bliskich polsko-ruskich stosunków ma być teraz raczej prezydent Komorowski, który wobec ruskich ustaleń przyjął linię całkowicie kapitulancką? Czy może jest to jakaś forma ostrzeżenia w jakiejś nieznanej nam kwestii? A może dla Ruskich liczy się głównie oddźwięk międzynarodowy, który – sądząc z relacji z mediów niemieckich czy francuskich, a więc wobec Ruskich sojuszniczych – jest już należyty? Czy Tusk był zaskoczony sposobem prezentacji raportu, który być może odbiegał on nieco od jakiś jego ustaleń z ruską stroną? Czy faktycznie podjął nagłą decyzję o powrocie do kraju czy też mamy do czynienia z kolejnym wcześniej przygotowanym wizerunkowym trikiem? Wreszcie – jaki kurs przyjmie teraz polsko-ruska miłość, której tak gorącym propagatorem był Tusk przez wiele miesięcy? Po trzecie –trochę marginalna, ale ciekawa jest rola tzw. ekspertów lotniczych (pisałem o nich swego czasu w Salonie24 w osobnym wpisie), szczególnie pp. Hypkiego i Łuczaka. Po prezentacji raportu obaj zaczęli powtarzać kolejny raz tezę o bezwzględnej i właściwie wyłącznej winie pilotów, których propagatorami byli od 10 kwietnia. Jak jest rola tych panów w całej sprawie? Po czwarte –co dalej? Jeśli Polska zdecyduje się na osobny raport (otwarta pozostaje kwestia, jaki miałby on status prawny), to jak podwładny Tuska, min. Miller, wyważy w nim kwestię przyczyny i winy? Czy zostanie odpowiednio uwzględniona sprawa skandalicznego przygotowania podróży (m.in. kompletny brak obsługi na potencjalnych lotniskach rezerwowych, za co odpowiadał rząd)? Po piąte –w kontekście raportu MAK niedawna wypowiedź prezydenta o „arcyboleśnie prostych” przyczynach katastrofy okazuje się jeszcze bardziej dla głowy państwa kompromitująca. Jak rozumieć deklaracje prezydenckiego doradcy Romana Kuźniara, że raport jest w porządku i żeby nie używać go do pogarszania polsko-ruskich stosunków? Czy taka jest opinia prezydenta? Czy Komorowski wypowie się na ten temat wprost? Chciałbym wierzyć, że jakaś część osób, bezrefleksyjnie łykających medialną papkę, dozna pod wpływem tego wyjątkowo bezczelnego ruskiego przedstawienia swoistej iluminacji. Że dotrze do nich, iż sprawa nie jest „arcyboleśnie prosta”, a Ruscy w sposób zimny i przemyślany realizują w tej mierze swoją neoimperialną politykę, korzystając bezwzględnie z naszych słabości. Ale, mówiąc szczerze, nadziei nie mam. W Salonie24 już pojawiło się kilka tekstów, operujących najbanalniejszymi kliszami, których autorzy bez zastrzeżeń przyjmują ruską wersję. Przełomu nie będzie. Znaczna część Polaków (tu nawiązuję do określeń Jarosława Marka Rymkiewicza, z którym akurat w tej diagnozie się zgadzam) ma po prostu postkolonialną mentalność, bo to ona jest źródłem takiej postawy. Ale to temat już na całkiem inny wpis. |
Cytat:
|
Cytat:
O tym że 10 IV 2010 r w Katyniu odbędą się obchody 70 rocznicy sowieckiej zbrodni było wiadomo od lat. Że będzie na nich Prezydent kto by nim nie był również było wiadomo od lat. Natomiast to co sie działo mniej więcej od września 2009 w sprawie tej wizyty jest kompromitacją państwa polskiego. To była walka o stołek do dziesiątej potęgi. I winny za to jest Tusk ze swoimi przybocznymi. Który kosztem interesu Polski jako całości chciał sie w Katyniu promować. To przecież on zaproponował Putinowi wspólne spotkanie w Katyniu 7IV. Bo niby Putin 10 IV ma inne plany. Takie zachowanie Tuska Rosja zwyczajnie wykorzystała i efekt był taki jaki wszyscy znamy. Bezmózgi Tusk zamiast zorientować sie w momencie katastrofy że coś jest nie tak, dalej ufał Putinowi jak nierozgarnięty przedszkolak. Oddał mu nawet nasza czarną skrzynkę. To sie w głowie nie mieści. Po 9 miesiącach MAK czyli Rosyjska komisja przedstawia przyczyny katastrofy, a ten jednego dnia nie widzi potrzeby powrotu z urlopu, a zaraz po konferencji nagle przerywa urlop i awaryjnie wraca rządowym samolotem z wakacji, w sytuacji kiedy jest już pozamiatane. Czy jemu się wydaje ze Polacy to debile? Ja bym tam wolał żeby został na urlopie do końca świata i jeden dzień dłużej. |
Cytat:
|
Sondaże są przekręcane bankowo, a wyniki wyborów najprawdopodobniej również. Dowód? To co się działo w Wałbrzychu.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos...h_odwolal.html |
Co do sondaży to jestem się w stanie zgodzić co do wyborów, nie wypowiadam się bo jakoś mocno się nie interesuje polityką. Ale wystarczy poczytać komentarze ludzi na różnych portalach, i tam niestety widać że większośc ludzi ma siano zamiast mózgu. Łykają wszystko jak leci. Jak tutaj ktoś wyskoczył z tekstem o 0,6% promila i najebaniu. Pomijam już fakt czy są na to wogóle jakieś dowody.
|
Cytat:
Oczywiscie moze i tak jest ze sondaze sa manipulowane ale twoj dowod jest podobny do dowodu o winie pilotow ktory negujesz (po prostu go nie ma)... |
Cytat:
Dla ciebie sa "wersje" i w ejdna wierzysz w druga nie. Dla normalnego czlowieka powinna byc prawda i nieprawda i powinien dazyc do prawdy. Ot i cala roznica miedzy podejsciem zyczeniowym "chcialbym aby moja wersja byla prawdziwa -> wierze w nia i pasuje do tego co mi sie podoba -> wiec pewnie jest prawdziwa" taki tok rozumowania. Gratuluje. Normalny czlowiek rozumuje "cos tu sie nie zgadza -> trzeba znalezc prawde" Prawde a nie wersje. Cytat:
Cytat:
Przy okazji "prezydent z ktorym nikt sie nie liczyl i byl posmiewiskiem" byl powszechnie szanowany przez europejskich politykow, ale ty wiesz o nim tyle co irasiad i borubar. Farmazon tego typu tylko pokazuje jakie masz pojecie o polityce zagrancznej. Na wezwanie "prezydenta ktorego nikt powaznie nie traktowal" do Gruzji polecieli wszyscy przywodcy panstw z europy srodkowej. Rzeczywiscie, nikt sie z nim nie liczyl. Cytat:
Wierzysz w swoje chore domysly jednoczesnie calkowicie dyskredytujac pytania i watpliwosci ktorych jest mnostwo. Swietny mechanizm, z jednej stron gdybania - sa one jak najbardziej sprawa do rozmawiania. Z drugiej strony pytania i watpliwosci - nie warto o tym mowic. Takie podejscie pokazuje z jak bardzo zaslepionymi ludzmi mamy w Polsce do czynienia. Tu nie ma dazenia do prawdy, jest dazenie do dowalenia Kaczynskiemu. Z ta Jakubiak najwyrazniej ne zrozumiales, pojechala ostra szydera po Anodinie ktora analize wypadku rozpoczela od... analogii do lotu do Gruzji i opinii o psychice pasazerow. Cytat:
Nie, nie bede tego jednak komentowal... |
właśnie dowiedziałem się od szefa rosyjskiego MSZ, że śledztwo nie było rosyjskie, ponieważ, UWAGA UWAGA... MAK jest z defincji międzypaństwowy :lol:
za chwilę się okaże, że śledztwo było wspólne, z reszta co ja w ogóle insynuuje , przecież wiadomo, że było :lol: |
Cytat:
Wiesz jaka jest różnica między brakiem obiektywizmu TVN i mediów pokroju TVTrwam i Radio Maryja? Ano taka, że do TVN może przyjść każdy i powiedzieć swoje zdanie, a do tych drugich może przyjść tylko Jareczek i przez 3 godziny opowiadać swoje wersje wydarzeń. Wczoraj oglądałem TVN24 wieczorem i jakoś nie zauważyłem narzucania komukolwiek czegokolwiek. Normalna relacja z wydarzeń dnia. Podane tylko i wyłącznie fakty. Goście z różnych stron konfliktu. Reportarze przedstawiające opinie obydwu stron. Nikt nikomu nie wmawiał że to wina pilotów i pijanego Błasiaka. Ale jak ktoś jest chory z nienawiści to zobaczy swoje... Zresztą odkąd napisałeś w temacie o WOŚP, że przeciwnicy Owsiaka podają argumenty merytoryczne, a zwolennicy nie (mimo dziesiątek postów o uratowanych dzieciach itp itd) ośmieszyłeś się totalnie i Twoje wypowiedzi zupełnie pomijam w dyskusjach. |
Cytat:
Co do dowodu. To że sie dowiedziałem ze jakiś facet w Wałbrzychu zeznał że już kolejny raz w wyborach kupuje głosy dla PO nie zawdzięczam GW. Natomiast GW szybciutko doniosła że ów facet swoje zeznania odwołał i stwierdził że to lokalna stacja TV go do tych zeznań namówiła. Jak namówiła? Ano obiecała nagrodę dla każdego kto ujawni nieprawidłowości podczas wyborów. Wnioski każdy wyciągnie sam. Natomiast to że Tobie nagle GW nie w smak to zastanawiające. Już tu kiedyś pisałem fakty pozostają faktami niezależnie kto je przedstawia. Niestety nie wszystkie informacje w GW przedstawiają fakty, tylko interpretacje faktów i to jest problem. |
Cytat z forum ludzi którzy lataja zawodowo:
"Jestem zdruzgotany jako pilot i Polak. Przez wiele krytycznych sekund pilot "siłuje się" z autopilotem, "a samolot leci" jak mawiał mój instruktor, wspaniały pułkownik M. Wystarczyło wykonać czynności wg. instrukcji "go around". Firewall throttle, level, climb... To są rzeczy których uczą w podstawówce PPL !!! Najpierw ciąg, później ciągnąc za drążek !!! Te dwie ręce, ta na przepustnicy i ta na rogach mają chodzić w przeciwnych kierunkach. A on ciągnął, i ciągnął, i nic... A może on nie chciał zrobić "go around" tylko wyrównać i "doczołgać się" (szczur) do pasa? Wszystko co pisaliśmy tu od miesięcy potwierdziło się, a jest nawet dużo gorzej. To niewyobrażalna kompromitacja, jeżeli PIC żeby uciszyć "TAWS" "oszukuje go" i przestawia wysokościomierz na 760mm !!! I leci na radio, na ślepo, patrząc tylko za okno, a nie na przyrządy. Nie widział, że ma opadanie 8 m/s ?? To znów "podstawówka" PPL. Skanowanie wzrokiem okno-przyrządy !!! Tragiczna kompromitacja i żenada." w ogóle polecam poczytać fachowców a nie słuchac polityków - dyletantów i dziennikarzy-laików całość tutaj do oblukania: http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogo...nskiem-94.html |
Cytat:
|
Prześledźmy
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Dobra nie chce mi sie juz pisac z Toba bo strasznie ciezko rozumujesz. Masz racje. To byl zamach. Ja pracuje dla TVN i manipuluje ludzmi. Wlasnie wychodze do pracy zeby falszowac sondaze. Bez odbioru. |
Cytat:
Drozd masz szansę załapać się do komisji śledczych, co ty na to? Z takimi referencjami i zawziętością to byś był lepszy niż Ziobro i Macierewicz razem wzięci :) |
Cytat:
Nikomu sie nie chcialo przeanalizować lotu w oparciu o wiedze lotniczą, a wiekszość opiera się na "faktach" podanych przez Rosjan. Tych samych Rosjan od Kurska, Dubrowki, Juszczenki, Chodorkowskiego, wysadzanych bloków w Moskwie, Litwinienki,Politkowskiej. Skąd wiesz co bylo na wysokosciomierzu? skad wiesz czy stenogram jest w pełni prawdziwy? Jestem w tym temacie od dawna i jeżeli ktoś sie powołuje na słowa Rosjan jest kompletnym ignorantem i bezmózgiem. Przepraszam że tak ostro ale chyba teraz już tak trzeba bo niektórzy dalej lewitują w chmurach i myślą ze nagle po tamtej stronie specjalnie dla nas oni sie zmienili. Gdzie jakaś analiza? Ja się powołuję na tą http://ndb2010.wordpress.com/2010/11...owego-tu-154m/ |
Rozumiem że masz nalatane z 50 tysiecy na róznych samolotach i dysponujesz wiedzą absolutna na ten temat. W takim razem przepraszam że przytoczyłem zdania ludzi któzy latając zawodowo nie są równie wszechwiedzący ale jedynie znaja sie dobrze na tym co robią, łącznie z uprawnieniami , przepisami i doswiadczeniem.
|
I tak z lotników zrobiono totalnych amatorów bez profesjonalnego podejścia do wykonywanego zawodu i rangi przewożonych osób, z szefa sił zbrojnych zrobiono alkoholika z prezydenta rozczłonkowanego nieudacznika i w ogóle wypadek jak wypadek, nic się nie stało jest fajnie i cacy.
|
Nie poczułem się zhańbiony raportem komisji, bo nie ujawniła niczego szokującego. Brak tylko błędów rosyjskiej strony, które z pewnością były, bo jest tam podobny burdel do tego u nas, więc ciężko, żeby ich nie było. Niemniej jednak dowódca samolotu to nie było małe dziecko, żeby nie wiedzieć, że we mgle się nie powinno lądować - a o mgle przecież wiedział. Kontrolerzy to nie była ścisła czołówka rosyjskich kontrolerów, tylko kilku mało doświadczonych ludzi (bo powiedzmy sobie szczerze, mało kto na to lotnisko przylatuje). Tak się kończy prowizorka ze strony polskiej i poniekąd z rosyjskiej, nie winiłbym jednak głównie Rosjan - nie oni się rozbili, nie oni nas tam zaprosili i nie oni kazali pilotowi lądować.
Cała tematyka katastrofy, zamachu i tragedii (różnie ludzie nazywają), jest już męcząca i ciągnięta na siłę. Zamiast po 10 kwietnia nauczyć się pokory, spokoju i nabrać rozwagi - obserwujemy coraz to nowsze spory i kłótnie, zostawiając naprawdę istotne sprawy głęboko w tyle. Nasuwa się "Tren Fortynbrasa" Zbigniewa Herberta, który powinien przyświecać Polakom Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
W twoim przykładzie nie ma się do czego odnosić bo wkleiłeś luźne wypowiedzi ludzi odnoszących się do raportu podanego przez Rosjan. Kto im wierzy niech wierzy. Naiwnych nie sieją tylko się tacy rodzą |
Cytat:
|
Dziś usłyszałem ciekawy komentarz o MAK. Podkreślano, że analizując jego działalność (przy innych wypadkach lotniczych) nie da się nie zauważyć, że jest to instytucja skorumpowana, nierzetelna i zależna od innych podmiotów.
Jak więc ufać takim ludziom?? |
Cytat:
|
Co do MAK bo widzę ze tu sie pare osób powoluje na nich :
Historia Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego i jego szefowej, Tatiany Anodiny, badających okoliczności katastrofy w Smoleńsku, to pasmo wielkich afer i skandali korupcyjnych. MAK to instytucja, która niepodzielnie włada postradziecką przestrzenią powietrzną. A jego konstrukcja jest unikatowa w skali światowej. Ciało to jest bowiem reliktem Związku Radzieckiego, który formalnie rozwiązano 30 grudnia 1991 roku. W to miejsce jedenaście byłych republik sowieckich powołało Wspólnotę Niepodległych Państw. MAK miał odpowiadać za ich przestrzeń powietrzną. Wspólnota obumarła, a MAK ...rozkwitł. Oryginalna konstrukcja Komitetu polega na tym, że z jednej strony działa na zasadzie przedsiębiorstwa (za wydawanie certyfikatów pobiera opłaty) – w oparciu o kodeks handlowy Federacji Rosyjskiej i urzęduje na jej terytorium, z drugiej zaś, niczym ambasada obcego państwa, cieszy się przyznanym przez rząd rosyjski statusem przedstawicielstwa dyplomatycznego. A jego szefowa generał lotnictwa Tatiana Anodina to jedna z najbardziej wpływowych, najpotężniejszych i zapewne najbogatszych kobiet w Rosji. Ma 71 lat. Z awiacją jest związana od dziecka – jej ojciec był pilotem wojskowym. Wiele lat pracowała w ministerstwie lotnictwa ZSRR. Pod koniec lat 80. i po śmierci męża – ministra łączności ZSRR – Anodina prywatnie związała się z byłym premierem Rosji Jewgienijem Primakowem, bliskim współpracownikiem Michaiła Gorbaczowa, wysoko postawionym decydentem w KGB, a potem w FSB. To jemu Anodina zawdzięcza stanowisko szefowej MAK. Największe kontrowersje budzi fakt, że orzekając o przyczynach katastrof lotniczych MAK jest sędzią we własnej sprawie – on bowiem dopuszcza do użytku sprzęt, którego ewentualne awarie czy wady musi później stwierdzić. Jak choćby kilka lat temu w przypadku katastrofy ormiańskiego A320 . O spowodowanie katastrofy MAK oskarżył załogę, zataił zaś dowody dotyczące błędów obsługi lotniska i fatalnego stanu technicznego portu lotniczego (który wcześniej sam certyfikował). Sprawa wywołała tak duże kontrowersje, że prasa ormiańska zażądała, by Armenia wystąpiła z MAK. W 2007 r. pilot linii Azor-Awia Aleksander Kazncew, którego MAK obarczył odpowiedzialnością za rozbicie trzy lata wcześniej na lotnisku w Baku Iła-76, wytoczył liniom lotniczym, do których należał samolot, proces o zniesławienie. Tylko tak mógł pośrednio oskarżyć objętych dyplomatycznym immunitetem specjalistów MAK. Pilot przedstawił dokumenty, z których wynikało, że silniki feralnej maszyny siedem lat przed katastrofą zostały przez właściciela skreślone ze stanu i zakwalifikowane jako złom. Tuż przed katastrofą zużyte silniki znów zamontowano do Iła. MAK wydał na nie certyfikat, a przewoźnik, jakby spodziewając się katastrofy, ubezpieczył samolot na 10 milionów dolarów. MAK ma na sumieniu jeszcze drugi grzech ciężki. Komitet wykorzystuje swoją pozycję i kompetencje będąc zakulisowym uczestnikiem gry na rynku, który sam reguluje. Związek MAK i Tatiany Anodinej z biznesem lotniczym jest bardzo ścisły. Jej syn, Aleksander Pleszakow, jest założycielem i współwłaścicielem (kontrolny pakiet akcji przekazał kilka lat temu swojej żonie) drugich co do wielkości rosyjskich linii lotniczych Transaero. Sama Anodina jest także od początku ich istnienia akcjonariuszką firmy syna. |
Cytat:
Jeżeli wierzysz MAK i ich raportowi ( jeśli oni wierzą) i jest on prawdziwy to pewnie mają rację. Ja ci podałem kontr raport zrobiony przez Polaków,lotnikow spoza kół rządowych Równie dobrze można by wierzyć Stalinowi ,później Chruszczowowi że Katyń to dzieło Niemców - zresztą wielu Polaków w to wierzyło. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:54. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl