![]() |
Z trudem wyciągnęliśmy remis z drużyną, która oddała 2 strzały w naszą bramkę i aż się prosiła w 1 połowie żeby im wbić ze 3 gole. Niestety festiwal niedokładności, niechlujstwa itp. Mecz na szczycie - śmiechu warte:(
|
Wg mnie mądrze napisał westerstyl. Mam podobne zdanie, co do Jirsaka i Kirma. W haosie cięzko poukładanym piłkarzom się odnaleźć.
Podam taki przykład z własnego doświadczenia pokerowego :) (wiem, może głupi) Jak wejdzie się na stoły na wirtualne pieniądze, to tam ludzie bez zastanowienia robią głupoty, dziwne calle i raise'y, całkowicie niewytłumaczalne. Mnie, chociaż uważam, że jako tako gram już nieźle, nie udaje się tego ogarnąć i najczęściej przegrywam z nimi w tej walce bezgłowych kurczaków. Co innego na prawdziwe pieniądze, gdzie już głupot się każdy wystrzega. A jeżeli już notorycznie je robi, to najczęściej traci swoj stack w okamgnieniu. Wszystko jest sensowne i każde zagranie ma na celu osiągniecie konkretnego efektu. Podobnie jest w piłce. Takie kopanie się po czole dla ułożonego piłkarza to jest coś okropnego. Piłka lata bez ładu i składu. Nikt nie wie gdzie w danym momencie spadnie. Kto ma gdzie iść. Kirm wpada na Brożka, Brożek na Małeckiego. Totalnie brak temu zespołowi dyscypliny i myśli. Ja nie chcę już wracać do tematu Dana. Ale jak widziałem, co teraz gra ta jego Unirea. Oni nie mają tak dobrych zawodników jak Marcelo, Głowa, Kirm, Brożek, Boguski, ale są tak na boisku ustawieni, że chodzą jak w zegarku! I pomimo braków technicznych, przyjemnie się ogląda ten zespół. Oczywiście jak ktoś siedzi chwilę w temacie, a nie ogląda co niedzielę Real :) |
Zadam pytanie, na ktore niestety wszyscy znaja odpowiedz - kiedy Maciej Skorza wystawi w pierwszej jedenastce kreatywnego Jirsaka, a nie topornego Diaza ? Odpowiedz - NIGDY. To jest najgorsze. Podobne pytanie mozna zadac odnosnie tego, kiedyMalecki zagra mecz bez przeklenstwa na "kolegow" z druzyny. Obawiam sie, ze niezbyt predko. Wydaje mi sie takze, ze gramy tak beznadziejnie i bez zadnego pomyslu na gre takze dlatego, ze team spirit dawno zdechl i nie jest to juz druzyna, tylko zlepek indywidualnosci, slabych indywidualnosci gwoli scislosci.
|
Cytat:
|
Co do Jirsaka i Kirma, obaj maja spore umiejetnosci, ale niestety w Wisle nie pokazuja nawet polowy tego co by potrafili i obawiam sie ze nie zmieni sie to puki nie zmieni sie nastawienie reszty naszych kopaczy. Jirsak i Kirm to pilkarze najlepiej grajacy szybka, kombinacyjna pilke, wymieniajacy duzo podan na 1-2 kontakty. Niestety u nas nie ma poprostu z kim tak pograc, bo poza meczem z Zaglebiem w tym sezonie ruchliwosc i wychodzenie na pozycje nie istnieje. Z przodu jak pokaze sie jeden zawodnik do grania to juz jest dobrze, zwykle wszyscy stoja i patrza sie co zrobi gosciu z pilka. Wszyscy jadacy po Jirsaku ze nic nie pokazuje i czekajacy na Gule, moga sie ostro przejechac jak Lukasz wroci do gry i bedzie uprawial to samo co Jirsak, bo tutaj naprawde nawet najlepszy rozgrywajacy nic nie zrobi jak niema komu grac. To samo tyczy sie Kirma. Przygladam sie od poczatku jego grze i wyglada to tak - Kirm ma pilke, rozpedza sie do przodu, po czym po kilku metrach staje i oddaje pilke do tylu bo z przodu niema zupelnie z kim grac, bo jesli juz ktos jest to stoi i sie patrzy, a najczesciej to wogole nikogo jeszcze niema...
|
trzeba przyprowadzic Kose zeby grila zrobil. ma tu jeszcze chalupe czy ja spuscil komus ? (Niedzielan ?)
|
Zremisowaliśmy dopiero pierwszy mecz w sezonie, mamy 4 punkty przewagi nad drugim Ruchem a płaczecie jak po porażce z Levadią. A przecież wszystkie mecze gramy na wyjeździe i wiele osób spodziewało się, że będzie dużo gorzej. Z Polonią Wisła zgrała na swoim poziomie w tym sezonie tyle że zremisowała. Niemożna zawsze wygrywać.
|
Cytat:
|
Cytat:
wczoraj, było sporo przerw. Leżał Singlar, lezało 3 z Polonii...do tego wszystkie 6 zmian. A ten gość dolicza 3 min...byłem pewien że będą conajmniej 4...a tu 3, jak w meczu bardzo płynnym. Na zmianę liczy się 30 s, doliczonego...za to jak Lech w końcówce remisuje to zdarzało się i 6 min... i jeszcze Hubercik ma czelność oscentacyjnie patrzyć na zegarek jak ktoś z Polonii leżał...a potem 3 min. |
A pamięta ktoś mecz z Levadią i wspaniały popis od pierwszych minut zbawcy Wisły Jirsaka ??
|
Dlatego, że Jirsak nie jest w stanie dać drużynie tyle jakości w ofensywie, aby można było zrezygnować w środku z Diaza, który bardzo dobrze wywiązuje się z zadań defensywnych, a z przodu też radzi sobie całkiem nieźle. Jirsak jest u nas już 3 sezon, w dwóch poprzednich ile bramek strzelił, ile asysyt zaliczył? Jak na "ofensywnego" pomocnika mało, a szanse od Skorży otrzymywał kilka razy, za każdym razem zawodził.
Poza tym w 3 ostatnich spotkaniach Junior zdecydowanie się wyróżniał przy statycznym Sobolu, którego zaczyna chyba dotykać choroba jaka spotkała Mauro, po podpisaniu nowej umowy. W spotkaniu z Polonią Jirsak oddał słabiutki strzał głową i raz strzelał z dystatnsu, oba strzały prosto w Skabe. Żadnego podania przyspieszającego gre, grał w poprzek całe pół godziny, w dodatku Polonia od momentu kiedy Tomas pojawił się na boisku przeprowadziła kilka groźnych kontr środkiem boiska, a my od 60 do 85 minuty poza strzałem Kirma nie stworzyliśmy żadnej sytuacji. Jirsak jest słaby fizycznie, cholernie wolny i wiecznie schowany, nigdy nie bierze na siebie ciężaru gry. Oby to była jego ostatnia runda, już ten Barcik przy nim wygląda jak profesor. |
tylko zeby byl pozytek z Jirsaka to trzeba go ustawic w odpowiednim miejscu i usatwic jakies priorytety druzynie bo jak narazie jest tylko haos .
|
Boże mój, co za harmider na tym forum się zrobił!
A gdyby tak w pierwszych minutach padł gol po akcji Kima, albo po wolnym Glowy (ustawenie muru i bramkarza bylo takie, ze ślepy by nie trafił - sorry Głowa) to wszyscy by piali z zachwytu. Jednak niektórzy (:> ) na tym forum piszą od początku sezonu, przy okazji każdego wygranego meczu Wisły, że gra jest zła, niepoukładana, że brak stylu, że popełnaine sa powazne błędy w ustawianiu się i wychodzeniu (a raczej niewychodzeniu) do podania. I wtedy stado rozwścieczonych hien rzuca się na trzeźwego realistę, że jako to?, że przecież Wisełka, że w dupach się wam poprzewracało, że najważnejsze trzy punkty.... Teraz dopiero te same rozwścieczone hieny zajarzyły, że cos jest nie tak? Daleki jestem od podsuwania skrajnych rozwiazań, ale jestem przekonany, że przyszlość Wisły (jesli taka ma mieć w ogóle miejsce) musi być opierana na profesjonalnych piłkarzach takich jak Alvarez, Marcelo, Głowa, Diaz, Kirm, (nawet!) Jirsak. A cała reszta zgodnie z życzeniem wyrażonym wczoraj w Sosnowcu niech szuka sobie klubu w III Bundeslidze. Taką drogą poszly kilka lat temu kluby rumuńskie i 5 z nich gra dzisiaj w europejskich pucharach. U nich zatrudnia się piłkarzy a nie ciepłe kluchy, piłkarzy, ktorych my jakoś nie potrafimy pozyskać (przykład Neia, którego Wisła nie mogła pozyskać, a ktory gra dziś w Rumunii za bodaj 150 tys euro i przyszedł za darmo). Graja solidni ligowcy z Portugalii, Brazylii, a Rumun w zespole gra jesli jest dobry. Bo to jest motorem wzrostu poziomu. (A u nas mówi się na odwrót: maja grac Polacy, a cudzoziemiec tylko jeśli jest lepszy od Polaka). Nie zmienię swojego zdania nawet jeśli w najbliższym meczu Wisła pokona Polonię 5-0 po pieknym meczu. Zadne jednorazowe wyskoki nie zmienią tego, ze przeciętne osiągi tych piłkarzy oscyluja na poziomie III Bundesligi i szkoda ich trzymac w klubie. |
Mnie martwi postawa Sobola. Gaśnie z meczu na mecz.
|
kk23 a mnie nie dziwi, a wiesz czemu? bo ON ma już 33 lata tak samo jak Mauro i to nie jest syndrom nowego kontraktu tylko wiek robi swoje. To nie jest Maldini, że będzie grał do 40 jak on. Trzeba się liczyć z tym ze to jest równia pochyla w dol, lepszy nie będzie już niestety. Trzeba szukać następców na te pozycje.
|
Cytat:
Prezes potrzebuje tylko dobrego doradcy. |
Oczywiście wynik kłamie, bo gdyby wszedł strzał Kirma, akcja Małeckiego byłoby 3-1 i jęki zachwytów.
Na szczęście był remis i widać jak to jest jak się gra na stojąco pt. na pewno strzelimy tym ogórkom. Zero ambicji, walki i pomysłu. Nie wspominając różnie ocenianego Franza, pamiętacie jako to jest siąść na gości przez pierwsze 15-20 minut. Nie wiedzą co się dzieje - strzelić jedną bramkę, z później spokojnie sobie grać, a nie taka popierdułka. W tym samym, czasie na canal+2 była chelsea-tottenham, goście zap*** aż miło i nie mówcie, że Polonia to nie Tottenham i mecz nie wyzwolił emocji. Z Legią też byloby na stojąco. To tyle w tym temacie. Przgotujmy się na męki w środę, bo przecież..."w końcu strzelimy ogórkom, nawet na stojąco". P.S. Nie zapeszając - Pawełek ratuje (główka Podsatwka). |
Cytat:
|
Cytat:
|
Zasmuciła i zdenerwowała mnie wypowiedź Skorży, bagatelizująca wszystko pt. "takie mecze się zdarzają".
Nie. Zdarzają i muszą się zdarzać remisy, porażki, ale nie "takie mecze", nie w ten sposób rozgrywane, remisowane i przegrywane. Mecze a'la Lewadia nie mają prawa się więcej zdarzać i to jest (a przynajmniej powinno) być poza dyskusją. Minimum profesjonalizmu wymaga nazwania ich patologią, a nie rozkładania rąk i mówienia trudno, to się zdarza, a więc może jeszcze w przyszłości nie raz wracać. Wisła nie potrzebuje durnych tłumaczeń i pozoranctwa tylko jasnego przesłania: zero tolerancji dla lekceważenia rywali, gry "na stojąco", odpuszczania, tak nieprawdopodobnej niedokładności, jak w niedzielę. Wolne operowanie piłką, wyczekiwanie, brak przyspieszenia, luźne traktowanie boiskowych obowiązków - to się nie bierze z niczego. Cytat:
Gdy widzę takie miecze jak wczorajszy, czy ten z Lewadią, na usta ciśnie się proste zdanie: Tamten ruch, to najbardziej chora decyzja transferowa działaczy Wisły czasów Tele-Foniki. |
Mecz słabiutki.Sobol nie widoczny, Małecki dno dna, Łobo słabiutki, to samo Paweł.Kirm to jest coś a,la Kałużny - w reprze zajebiście ,natomiast w klubie kaszana.
Natomiast WIELKIE BRAWA DLA SINGLARA.Pomimo kontuzjii walczył ile było można.Brawo Peter. Niestety zauważyłem ,że Maciek Skorża chyba powoli zaczyna nie ogarniać tego co się dzieje w klubie (może nie jest porywczy,temperamentem nie przypomina Dana lub Smudy).Powinnien wpaść do szatni i jedną i drugą "gwiazdeczkę" potraktować butem ,jak Ferguson np. Beckhama, bo młodzierzy się w dupach poprzewracało. W pierwszej linii powinien stać Małecki. Wydaje mi się ,że dopóki chłopaki nie załatwią sprawy wewnętrzne po męsku w szatni , dopóty nasza gra będzie przypominać tą którą znamy z tego sezonu.Czyli zero gry zespołowej, opierd... nie się wzajemnie, pretensje do kolegów , trenerów, pogody ,kibiców i ..... wie jeszcze czego. |
Arek Głowacki powinien przemówić do drużyny, przecież jest jej kapitanem. Niech wszyscy sobie wygarną swoje pretensje i w druzynie będzie wreszcie zdrowiej. Bo tak dalej być nie moze, ze kazdy na siebie z byka patrzy ;|
Mam nadzieje ze za nie dlugo w napadzie bedzie gral Rafał. Bo teraz nie mamy napastnika w formie ;/ |
Może Skorża nie chciał wyciągać wszystkich brudów poza ściany szatni? Piłkarze naprawdę nie lubią tego. Mam nadzieję, że Maciek wydrze się na nich. Terapia wstrząsowa po tak słabym meczu jest konieczna
|
Mnie najbardziej zastanawia czy nasi pilkarze maja w domach telewizory ? Bo jak by mieli to by zadnemu nawet przez mysl nie przeszlo zeby mowic na glos o transferze zagranicznym. Z czym do ludzi ... jaka premiership ? jaka primera division ?
Martwi mnie inna rzecz niz strata punktow z Polonia. Wisla nie ma totalnie druzyny. Gania tych 11 chlopakow po boisku ale jakos tak kazdy sobie. Wogole sie nie wspieraja, nie pomagaja. tylko opie....lac sie nawzajem by chcieli. Bo przegrac mozna zawsze i z kazdym ale trzeba przegrywac jako druzyna a nie jakas zbieranina. |
No to w obliczu kontuzji naszych dwóch prawych obrońców zobaczymy tam pewnie w kolejnym spotkaniu Wojciecha Łobodzińskiego lub ewentualnie Diaza (a Cantoro w środku).
|
Czas na i mój komentarz.
My naprawdę w Gdańsku i wczoraj nie graliśmy w piłkę. To była jakaś kopanina przypadkowo zebranych ludzi. Wszyscy zdziwieni że Kirm jest niewidoczny. A z kim ma grać? Małecki biegnie z piłką wgapiając się w nią i podaje do nikogo. Łobodziński by przyjąć piłkę potrzebuje kilka sekund. Brożek połknął kij i wyjście na pozycję lub urwanie się obrońcy graniczy z cudem. Sobolewskiemu piłka odskakuje przed polem karnym. Tragedia. I dlatego mogę mieć do Skorzy żal że nie wykorzystuje Jirsaka. Bo ten gość mimo jego fizycznych niedoskonałości stara się grać w dyscyplinę zwaną football. Ma o tym pojęcie, technikę, strzał. Oczywiście trener decyduje, ale tak jego wielbiony Benitez nie bał się wykorzystywać Xabiego Alonso mimo że wydawałoby się w premiership ze swoją posturą byłby skazany na pożarcie. |
Cytat:
a pamieta ktos mecz Jirasaka z Totemhamem? Nie wyciagajmy pojedynczych występów.. Tak samo jak Diazowi czy komu innemu, Jirsakowi zdarzaja sie słabsze mecze. Nie bronie Jirsaka tylko ripostuje rownie głupi wpis. |
Moim zdaniem naszym piłkarzom brakuje po prostu chęci do wkładania w każdy mecz maksimum wysiłku bo nie grają już w pucharach. Rok temu, po przegraniu w dwumeczu z Tottenhamem było podobnie. Teraz jeszcze przez kilka początkowych kolejek była jeszcze złość i wstyd po podpadnięciu ze słynną Levadią.
Pamiętajmy, że ci kopacze wygrali wszystko co było do wygrania w tej lidze i to niektórzy po kilka razy. Potrzebują wyższych celów (puchary lub silniejsze kluby w silniejszych ligach). Niestety nie ma u nas takiego profesjonalnego podejścia do zawodu piłkarza jak na Zachodzie żeby w każdym spotkaniu grało się na 100% możliwości. |
Po raz ostatni ogladalem MECZ PILKARSKI przed meczem Wisly.
Podkusilo mnie zobaczyc derby Manchesteru.... Polscy pilkarze jednak uprawiaja kompletnie inna dyscypline. Ale jesli jeszcze mozna jakos wytlumaczyc odskakiwanie pilki na 2 metry, nieumiejetnosc prostego podania, kopniecia, dosrodkowania, to nijak nie moge zrozumiec braku ZAPIERDALANIA PO BOISKU !! Jeden Lobodzinski "drybluje" z 2 gigantami futbolu na miare Nesty i Stama a 9 kolegow z pola stoi i patrzy jak barany na stodole. Nikt nie podejdzie, nikt nie wyjdzie na pozycje. Strata i kontra. Malecki jest w takim wieku, ze nie zadna rozmowa tylko pas na dupe i kleczenie na grochu w kacie. Oraz niech przyjdzie z rodzicami. Z Suwalk. Na piechote. Jesli kiedys bedzie gral tak dobrze jak morde pruje, to sie doczekamy Rooneya w polskiej reprezentacji. Gratulacje dla Szatalowa i Polonii Bytom. bardzo fajna druzyna. |
Cytat:
Tekst roku:idea: |
nikt nie widzi tego, ze chłopaki z Bytomia, rozegrali dobry mecz.
Ave Wisła, na dobre i złe |
Już po 10 minutach było widać że gramy z nastawieniem: "oooo jacyś frajerzy przyjechali strzelimy im piątkę bez wysiłku". Nagle bramka dla Poloni i szok oraz niedowierzanie. wku*** mnie to że oni nie biegają bez piłki. Wogóle zero ruchu, już wcześniej zwycięstwa były tylko dzięki błyskowi indywidualnemu. Istna powtórka z Levadią. Im sie poprostu nie chce grac w tej lidze bo myślą że sa lepsi od innych o dwie klasy i mecz sam się wygra.
|
Mnie zastanawia dlaczego Kirm w reprezentacji zadvpca jak mało kto a w Wiśle gra tak słabo... Miejmy nadzieję, że się przełamie
|
Cytat:
|
było tyle sytuacji, że spokojnie mogliśmy wygrać mimo tego olewania i braku ruchu jakby się skończyło 3 lub 4 do 1 to przecież nikogo by nie zdziwiło (to apropos dobrego meczu Polonii). Może i fajna drużyna ale to nie oni grali dobrze tylko my źle. Jak z Levadią - jeden biega reszta patrzy! Kiedyś mój kumpel stał zamyślony gdy obok kilku gości spychało z trudem auto. Potem jeden z nich mu wygarnął - z ciebie będzie niezły ch-j bo umiesz stać! I tak to z piłkarzami Wisły w tym meczu było.
I to się robi problem. Bo ja naprawdę nie wiem czy im nie zależy czy zależy ale i tak im się ruszyć nie chce. Jak im parę sytuacji nie wyjdzie, jak stracą bramkę to chyba powinni trochę żywiej się poruszać po boisku.Zmęczeni za bardzo nie byli. Kiedyś podczas meczu z Realem mierzono programem komputerowym ile kto na boisku przebiegł. Okazało się, że chłopaki z Realu biegali więcej i szybciej (chyba najwięcej Beckham). Może by używać tego programiku w każdym meczu? |
Cytat:
Ja tak sie zastanawiam co oni robia na tych treningach?? Ciagle czytam jak to fajnie z klepki sobie graja,widze usmiechniete twarze na zdjeciach ... A przychodzi mecz i ludzie ktorzy nazywaja siebie profesjonalistami niepotrafia przyjac pilki,zacentorwac,normalnie strzelic na bramke. Jeden Kirm ktorego wczorajsza bomba mogla byc golem sezonu to za malo.Skorza musi WYMUSIC na nich wieksza mobilizacje,bo podejscie "i tak z nim wygramy" to za Kasperczaka majac Szymkowiaka,Kose ,Uche czy Franka moglo byc..dzis juz nie. Pozatym az meczy widzac ta niedolnosc pod bramką.I to juz ktorys mecz.Zrobia jakas akcje ale przyjdzie moment kiedy trzeba zachowac zimna krew,celnie podac lub strzelic i byla by bramka,to jak zwykle albo zle podanie nie w tempo,za mocne albo strzal ale to raczej w niebo. I cos mi sie zdaje ze nie ma atmosfery dla wyniku w zespole.Sflustrowany Brozek ,ktory widac "męczy" sie ,wiecznie wkurzony Maly...na drugim biegunie spokojni Lobo,Jirsak,Kirm,Diaz....taki troche rozrzut charakterow nam sie zrobil. Sytuacje moze uratowac nasz "motorek" napedowy Boguski ,i Gargula bo przy jego rezyserii gry mogą otworzyc sie skrzydla i bedzie wiecej gry na Kirma własnie ,czy nawet na Lobo.No i Marcelo ,duzy atut w ataku przy stalych fragmentach i zawodnik ktorym sam potrafi zaczac akcje ofensywana zeby potem ..ja skonczyc :) cud miod i orzeszki :) W ich trzech nadzieja. |
Cytat:
A Brożek jak jest zmęczony to niech odejdzie, tylko kto go zechce?Nikt tutaj go nie trzyma. |
Cytat:
Treningi nie są po to, aby je zaliczyć, pouśmiechać się do zdjęć, pobawić pilką, tylko aby poprawiać dyspozycję, grać lepiej i rozwijać się piłkarsko. Zaczynam mieć wątpliwości, czy dzisiejsze treningi Wiślaków zasługują na nazywanie iich treningami. Cytat:
Garguła i Boguski nic nie zmienią, dopóki w ataku będzie panował chaos, Brożek nie zacznie się ruszać, Małecki myśleć i poprawnie kopać piłkę przy strzale, Sobolewski nie popracuje nad dynamiką, Jop nad czymś więcej ponad siadaniem na tyłku itd.. Wyliczać niestety można długo. |
Może pora aby parę gwiazdek jak Małecki i Paweł Brożek, zagrało 2-3 mecze w Młodej Ekstraklasie, a tu dać szanse innym. Gorzej raczej nie będzie, a zimny prysznic na ich gwiazdorskie głowy z pewnością się przyda.
|
Cytat:
Marcelo jakoś nawet z tak "marnymi" kolegami potrafi grać na dobrym poziomie. Ciekawe czemu? Może po prostu to Kirm ma problem kiedy po raz kolejny marnuje 100 na początku meczu (podobnie jak z Levadią) Czy to wina "leniwego" Brożka, "machającego rekami" Małeckiego, "drewnianego" Łobodzińskiego, "marnego" Diaza itd że wielki "technik" Kirm strzela prosto w nogi Skaby? Dla mnie Kirm grał z Levadią i wczoraj z Polonią jak Zieńczuk w Atenach z Panathinaikosem... nic mu nie wchodziło... pech jakiś czy fatum? |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:00. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl