Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Kościół/Wiara/Filozofia/Etyka (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5743)

sambo 13.05.2009 09:22

łopatologiczna teologia własnego autorstwa - dobrze powiedziałeś wolfy i myślę, że JAKAKOLWIEK dyskusja z kolegą jovą mija się z celem - dlatego, że kolegę jovę nie obchodzi dyskusja a dopierdzielanie katolom.

Adam i Ewa, 7 dni stworzenia świata czy nawet - nadanie Mojżeszowi tablic z X przykazaniami !- to są powieści alegoryczne. Tak odczytuje je sam kościół - nie tylko katolicki ale chrześcijański a także sami Żydzi - dlatego też to jest kolejny powód dla którego kolegę jovę należałoby zbyć niewybrednym milczeniem.

it 13.05.2009 09:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 726246)

Adam i Ewa, 7 dni stworzenia świata czy nawet - nadanie Mojżeszowi tablic z X przykazaniami !- to są powieści alegoryczne. Tak odczytuje je sam kościół - nie tylko katolicki ale chrześcijański


Spróbuj powiedzieć niektórym/większości protestantom że to alegorie...
A z alegoriami jet pewien problem.
Jeśli o jednej powiesz, że to alegoria, to dlaczego o drugiej nie?
Dlaczego alegorią jest stworzenie świata w 7 dni, historia jabłka i Ewy, a nie jest nią nakarmienie 5 tys. ludzi dwoma chlebami, zamiana wody w wino, albo stąpanie po wodzie?
Bo tako rzecze Święty Kościół Katolicki - Twoja Matka?

I jeszcze co do zarzutów wobec kolegi jovy.
Mam wrażenie, że lepiej argumentuje swoje tezy niż jego adwersarze.

Bo chyba tylko to można w tym temacie ocenić.
Sztukę argumentacji, dialektykę, na pewno nie poglądy. Te każdy ma, jakie ma i nic nikomu do tego.

Dla poszerzenia wiedzy na temat wielu wątków tutaj poruszanych, polecam książkę "Przed Bogiem" - rodzaj wywiadu ze Stanisławem Obirkiem, jezuitą, wykształconym duchownym (profesor), który opuścił zakon.
Wiele ciekawych uwag na temat wiary, różnych religii, kościoła katolickiego, nauki papieża itd. itp.

Ostrzegam, że dla mało otwartych katolików książka może być szokiem :]

pan_premier 13.05.2009 09:53

przykre, że ktoś opiera sój ateizm na tym, ze Kościoł zrobił to czy tamto, a ten ksiadz zrobił mu siamto.

Ateiści czy dzieci?

AS82 13.05.2009 13:05

Reasumujac w tym kraju panuje Religioholizm ,ktory powoduje ze fakty historyczne sa uznanawane za klamstwo ,badz sa relatywizowane na wlasne potrzeby

pirat.z.karaibow 13.05.2009 13:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pan_premier (Post 726266)
.

Ateiści czy dzieci?

Wierzący czy ślepi?

7 kotów 13.05.2009 13:16

Nic nie wiecie i nie rozumiecie.
Swiat sie dzieli tylko na zbanowanych i tych co beda zbanowani.


Amen.

orzeu 13.05.2009 13:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez it (Post 726259)

Dla poszerzenia wiedzy na temat wielu wątków tutaj poruszanych, polecam książkę "Przed Bogiem" - rodzaj wywiadu ze Stanisławem Obirkiem, jezuitą, wykształconym duchownym (profesor), który opuścił zakon.
Wiele ciekawych uwag na temat wiary, różnych religii, kościoła katolickiego, nauki papieża itd. itp.

Ostrzegam, że dla mało otwartych katolików książka może być szokiem :]

Fascynuje mnie to ze kazdy ksiadz dla ateisty to debil, a jak opusci zakon staje sie autorytetem.
Tak samo jak nawrocony na wiare z ateizmu badz innej religii to debil, a odwrocony od katolicyzmu to znowu autorytet.
Rozumiem ze tak jest wygodnie i fajnie dobierac sobie autorytety alke moze bez przesady. Gdyby dzis Filipiak czy np. Mazan, Pilch albo Malenczuk napisal ksiazke ktorej mottem przewdonim byloby to ze klub z gorszej strony Blon jest golnie do dupy, a Wisla fajna to tez stalby sie on autorytetem? Bo mnie raczej bawilaby sama sytuacja i to nagle "oswiecenie" ale na pewno nie stawialbym takiego czlowieka za wzor do nasladowania i wyrocznie. A juz na pewno nie stawialbym go za wzor kibicom Cracovii i nie namawialbym do czytania tejze ksiazki.

pan_premier 13.05.2009 15:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pirat.z.karaibow (Post 726544)
Wierzący czy ślepi?

jeśli ktoś nie rozumie istoty dyskusji proszę aby nie zabierał w niej głosu.
A dla ciebie specjlanie by otworzxyć ci mózg napiszę: trzeba być dzieckiem, zeby zostac ateistom, bo 400 lat temu spalono kogoś na stosie.Człowiek człowieka.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez orzeu
Gdyby dzis Filipiak czy np. Mazan, Pilch albo Malenczuk napisal ksiazke ktorej mottem przewdonim byloby to ze klub z gorszej strony Blon jest golnie do dupy, a Wisla fajna to tez stalby sie on autorytetem?

Zarzeczny napisał ostatnio coś tma dobrZe o Wisle i kilkanaście osób poczuło do niego wielka miłość. To jest normalne :)

pirat.z.karaibow 13.05.2009 15:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pan_premier (Post 726671)
jeśli ktoś nie rozumie istoty dyskusji proszę aby nie zabierał w niej głosu.
A dla ciebie specjlanie by otworzxyć ci mózg napiszę: trzeba być dzieckiem, zeby zostac ateistom, bo 400 lat temu spalono kogoś na stosie.Człowiek człowieka.

Trzeba być dzieckiem żeby wierzyć. Bo dziecko nie potrafi przejrzeć na oczy i zauważyć że ktoś nim manipuluje.

Ateistą, nie ateistom.

pan_premier 13.05.2009 15:10

wyłapałes bład 100pkt dla ciebie. Tylko dalej nie rozumiesz o czym jest dyskusja i czym jest kwestia wiary. Nie wiesz też czym jest ateizm. A potrafisz tylko obśmiać.
niezła sobie wystawiłes cenzurkę ;)

Ja do ateistów nic nie mam, nie znosze tylko dzieci, które mają sie za ateistów "bo kościół.."

prosze, nie odpisuj.

pirat.z.karaibow 13.05.2009 15:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pan_premier (Post 726687)
wyłapałes bład 100pkt dla ciebie. Tylko dalej nie rozumiesz o czym jest dyskusja i czym jest kwestia wiary. Nie wiesz też czym jest ateizm. A potrafisz tylko obśmiać.
niezła sobie wystawiłes cenzurkę ;)

Ja do ateistów nic nie mam, nie znosze tylko dzieci, które mają sie za ateistów "bo kościół.."

prosze, nie odpisuj.

Odpiszę bo lubię. Możesz nawet zbanować jak sobie życzysz, przecież tak bardzo to lubicie robić :-)

7 kotów 13.05.2009 15:26

lubiCIE - czyli kto ?

katomoderatorzy jak pan_prymas ? :D

shad 13.05.2009 15:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pirat.z.karaibow (Post 726675)
Trzeba być dzieckiem żeby wierzyć. Bo dziecko nie potrafi przejrzeć na oczy i zauważyć że ktoś nim manipuluje.

Zacytuję Trey'a Parker'a, głównego twórce South Parku:

"Basically ... out of all the ridiculous religion stories which are greatly, wonderfully ridiculous—the silliest one I've ever heard is, 'Yeah ... there's this big giant universe and it's expanding, it's all gonna collapse on itself and we're all just here just 'cause ... just 'cause'. That, to me, is the most ridiculous explanation ever."

uher 13.05.2009 15:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez shad (Post 726707)
Zacytuję Trey'a Parker'a, głównego twórce South Parku:

"Basically ... out of all the ridiculous religion stories which are greatly, wonderfully ridiculous—the silliest one I've ever heard is, 'Yeah ... there's this big giant universe and it's expanding, it's all gonna collapse on itself and we're all just here just 'cause ... just 'cause'. That, to me, is the most ridiculous explanation ever."



http://media.southparkstudios.com/me.../316_deity.gif




Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tiramisu
I wiesz dlaczego w wielu przypadkach tak wyglądają te rozmowy? Ano dlatego, że jak ktoś wierzy to go nie interesują naukowe rewelacje.. Trudno więc o nich dyskutować. Tobie jest łatwo, bo masz "dowody", wierzący ich nie ma, bo wiara to nie nauka. A człowiek jest zbyt malutki, by zrozumieć Boga,, Człowiek sobie myśli po swojemu, a Bóg się może z tej małpy śmieje. Tak naprawdę czy Bóg jest czy go nie ma przekonamy się wtedy, kiedy już z żywymi nie będzie można wymienić poglądów. I to jest tylko pewne,, Choć,, Kto wie co jest ;).


Podsumowanie tematu, nic dodać, nic ująć. Niestety nie wszyscy potrafią to przyznać.

pirat.z.karaibow 13.05.2009 15:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez uher (Post 726728)
Podsumowanie tematu, nic dodać, nic ująć. Niestety nie wszyscy potrafią to przyznać.

Co więcej- wszyscy za to uważają się za wspaniałych historyków, filozofów i uczonych.

WzT 13.05.2009 16:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tiramisu (Post 726220)
Czy chodzę? Nie, nie chodzę

Wszystko co napisałaś jest dobrze ujęte ale całokształt całego posta psuje ten fragment powyżej.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tiramisu (Post 726220)
Na pewno to nie jest tak, że albo chodzisz i wierzysz, albo nie chodzisz i nie wierzysz.

Dokładnie to jest tak!
Jeśli myślisz że jest inaczej to po prostu sama mydlisz sobie oczy. Według mnie coś takiego jest gorsze od ateizmu bo taki człowiek stawia sprawę jasno: Niewierze i dowidzenia.
Ty zaś wierzysz ale nie stać Cię na poświecenie w tym wypadku pójście przynajmniej raz w tygodniu do kościoła.
To podobnie jak "kibic" wielki fanatyk który mieszka 50 metrów od stadionu, jest zdeklarowanym kibicem danej drużyny a nie był na żadnym meczu w sezonie, bo jakoś czasu nie miał czy się mu nie chciało.

Reasumując wygląda mi to tak że wiara kogoś kto nie chodzi do kościoła i wykręca się tysiącami innych powodów jest tak duża jak miłość tego kibica do klubu o którym pisałem wyżej.

uher 13.05.2009 16:53

Bóg jest podobno wszechobecny, więc jaka jest różnica czy się jest z nim siedząc przed tv czy w kościele?

Romy S. 13.05.2009 16:56

"Jam niegdyś był w grzechach zgubiony,
Nie członek Kościoła, lecz trup;
Lecz Chrystusa za grzech mój zraniony,
Swym grobem zastąpił mój grób."

"Kościół to nie tylko dom z kamieni i złota.
Kościół żywy i prawdziwy, to jest serc wspólnota."


Podoba mi się ten temat, mimo wielu kłótni w nim, gdyż zauważam wielu ludzi czujących w myśl słów przeze mnie pogrubionych.

WzT 13.05.2009 16:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez uher (Post 726798)
Bóg jest podobno wszechobecny, więc jaka jest różnica czy się jest z nim siedząc przed tv czy w kościele?

Przeczytaj Pismo Święte a nóż się dowiesz.

uher 13.05.2009 17:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WzT (Post 726801)
Przeczytaj Pismo Święte a nóż się dowiesz.



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Romy S.
"Kościół to nie tylko dom z kamieni i złota.
Kościół żywy i prawdziwy, to jest serc wspólnota."


To serca, czy chodzienie do kościoła, odstanie 45 minut i rzucenie na tacę?

Proud 13.05.2009 17:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez uher (Post 726803)
To serca, czy chodzienie do kościoła, odstanie 45 minut i rzucenie na tacę?

i nadal nie rozumiesz...(nie rozumiesz cytatu który zapodał Romy S.)

ta dyskusja nie ma sensu...widzisz uher, dla Ciebie ludzie chodzą do kościoła odstać swoje, posłuchać księdza, dać na tacę...ale ja np chodzę do Kościoła, bo czuję taką wewnętrzną potrzebę...i tego nie da się wytłumaczyć. Na tacę nie daję.

uher 13.05.2009 17:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud (Post 726828)
ta dyskusja nie ma sensu...widzisz uher, dla Ciebie ludzie chodzą do kościoła odstać swoje, posłuchać księdza, dać na tacę...

Zdarza się, tego nie rozumiem.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud (Post 726828)
ale ja np chodzę do Kościoła, bo czuję taką wewnętrzną potrzebę...i tego nie da się wytłumaczyć.

Zdarza się, to rozumiem.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud (Post 726828)
Na tacę nie daję.

Czemu?

Proud 13.05.2009 17:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez uher (Post 726834)

Czemu?

Bo uważam że kościół w Polsce powinien działać na takich zasadach jak w Niemczech.
Wtedy, byłaby znacznie zdrowsza atmosfera wokół niego.

Wspieram natomiast Caritas i inne akcje humaniterne, jeśli nadarzy się okazja.

pirat.z.karaibow 13.05.2009 18:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud (Post 726842)
Bo uważam że kościół w Polsce powinien działać na takich zasadach jak w Niemczech.

:lol: :lol: :lol:

Dobre, dobra. Zamiast na biedne dzieci, zamiast na głodujących, bezdomnych, niepełnosprawnych, kasa z podatków idzie na jakąś Świątynie Opatrzności Bożej w Warszawie!

Co za kraj. Co za ludzie że na to pozwalają i nie sprzeciwiają się temu.

mcovalski 13.05.2009 18:02

uher drogi kolego po szalu. Sprowadzasz dyskusję na bardzo niski poziom, ponieważ albo nie chcesz zrozumieć albo robisz to specjalnie i prowadzisz dyskusję na temat kleru i całej otoczki ziemskiej zamiast na temat istnienia bytu określanego mianem boga.
Często się zdarza że ludzie wierzący nie akceptują formuły stricte katolickiej, rygorystycznej i nie pragmatycznej, jednak czują się przynależni do tego kręgu kulturowego wierząc w Boga, a odrzucając celebracje w kościołach. Jednak wierzą. Ja chciałbym się dowiedzieć czemu Ty nie wierzysz. Jeżeli powiesz że: " Nie wierzę bo Boga nie ma" to uzasadnij dlaczego go nie ma. Tak to inaczej nic nie wskórasz.

Konrad. 13.05.2009 18:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WzT (Post 726781)
Dokładnie to jest tak!
Jeśli myślisz że jest inaczej to po prostu sama mydlisz sobie oczy. Według mnie coś takiego jest gorsze od ateizmu bo taki człowiek stawia sprawę jasno: Niewierze i dowidzenia.

Nie jest tak.

W Polsce 90% ludzi jest chrześcijanami, katolików jest znacznie mniej. Niestety w naszej świadomości istnieje znak równości, między tymi pojęciami... Dlatego wiele osób deklaruje "katolicyzm", mimo że nie mają z tym wiele wspólnego...

Wierzą w to co jest pisane w Piśmie Świętym, próbują przestrzegać przykazań i tyle...

We wszytkie przykazania kościelne, jakieś różańce, tajemnice, spowiedzi, posty itd itp - już nie. Sam znam wiele takich osób...
Cytat:

Pierwotnie napisane przez mcovalski (Post 726850)
Jeżeli powiesz że: " Nie wierzę bo Boga nie ma" to uzasadnij dlaczego go nie ma.

A wierzysz w Dziadka Mroza? Jeśli nie to uzasadnij to...

Po prostu nie wierze, bo moi rodzice nie potrafili zrobić mi skutecznego prania mózgu za młodu...
Cytat:

Pierwotnie napisane przez WzT (Post 726801)
Przeczytaj Pismo Święte a nóż się dowiesz.

Rzuciłbyś cytatem z PŚ (w końcu to ty je regularnie czytasz, ja już dawno nie czytałem), odnośnie chodzenia do kościoła w niedziele.

Tiramisu 13.05.2009 18:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WzT (Post 726781)
Wszystko co napisałaś jest dobrze ujęte ale całokształt całego posta psuje ten fragment powyżej.



Dokładnie to jest tak!
Jeśli myślisz że jest inaczej to po prostu sama mydlisz sobie oczy. Według mnie coś takiego jest gorsze od ateizmu bo taki człowiek stawia sprawę jasno: Niewierze i dowidzenia.
Ty zaś wierzysz ale nie stać Cię na poświecenie w tym wypadku pójście przynajmniej raz w tygodniu do kościoła.
To podobnie jak "kibic" wielki fanatyk który mieszka 50 metrów od stadionu, jest zdeklarowanym kibicem danej drużyny a nie był na żadnym meczu w sezonie, bo jakoś czasu nie miał czy się mu nie chciało.

Reasumując wygląda mi to tak że wiara kogoś kto nie chodzi do kościoła i wykręca się tysiącami innych powodów jest tak duża jak miłość tego kibica do klubu o którym pisałem wyżej.

Zdecydowałam się napisać, że nie chodzę, chociaż nie musiałam. Nie uważam się za lepszą od ateistów, natomiast otwarcie przyznaję, że gdzieś się sama pogubiłam w swojej wierze. Nie mydlę sobie oczu, po co? W jakim celu? Po prostu wierzę, że Bóg istnieje. Moje podejście do tego może być dziwne, ale jednak wierzę. Może nie jestem katoliczką, ale wierzę. Możemy jednak przyjąć, że nie. Nie ma to dla mnie większego znaczenia co myślą o tym inni.
Porównanie wiary do kibicowania jakoś średnio mi leży.

sambo 13.05.2009 18:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez uher (Post 726798)
Bóg jest podobno wszechobecny, więc jaka jest różnica czy się jest z nim siedząc przed tv czy w kościele?

a po co chodzisz z dziewczyną na randki?

a po co wspólnie je się obiad?

a dlaczego obchodzisz ważne dla Ciebie rocznice?


no i dlaczego na święto czy egzamin ubierasz garnitur?

WzT 13.05.2009 18:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 726864)
Rzuciłbyś cytatem z PŚ (w końcu to ty je regularnie czytasz, ja już dawno nie czytałem), odnośnie chodzenia do kościoła w niedziele.

"... I wziąwszy chleb, i podziękowawszy, łamał i dawał im mówiąc: To jest ciało moje, które za was daje; to czyńcie na pamiątkę moją..."

W tym cytacie nie chodzi akurat konkretnie o niedziele ale ogólnie o msze św.

I nie trzeba regularnie czytać Pisma Świętego żeby odszukać w nim fragmenty dotyczące kościoła.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tiramisu (Post 726868)
Porównanie wiary do kibicowania jakoś średnio mi leży.

Taki sposób porównania mi wpadł do głowy żeby Ci jakoś zobrazować to, zaznaczam z mojego punktu widzenia.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tiramisu (Post 726868)
Nie ma to dla mnie większego znaczenia co myślą o tym inni.

I bardzo dobrze, grunt to żebyś ty się dobrze z tym czuła.
Lecz pisząc swoje odczucia na forum musisz liczyć się że ktoś może je komentować.

Tiramisu 13.05.2009 18:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WzT (Post 726904)
I bardzo dobrze, grunt to żebyś ty się dobrze z tym czuła.
Lecz pisząc swoje odczucia na forum musisz liczyć się że ktoś może je komentować.

Nie twierdzę, że czuję się z tym dobrze :). Poszukuję :).
Liczę się,, A nóż jakiś komentarz coś wniesie ciekawego i da do myślenia :).

WzT 13.05.2009 18:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tiramisu (Post 726909)
Nie twierdzę, że czuję się z tym dobrze :). Poszukuję :).
Liczę się,, A nóż jakiś komentarz coś wniesie ciekawego i da do myślenia :).

I myślę że o to chodzi w tym temacie.
Pozdrawiam.

AS82 13.05.2009 18:54

Ja myslalem ze w tym temacie rozkminiamy glownie dzialanosc Kosciola ,a nie jakies dogmaty wiary i cytaty z Biblii,bo w ten sposob sie troche miesza wszystko ze soba

wolfy 13.05.2009 19:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 726913)
Ja myslalem ze w tym temacie rozkminiamy glownie dzialanosc Kosciola ,a nie jakies dogmaty wiary i cytaty z Biblii,bo w ten sposob sie troche miesza wszystko ze soba

To źle myślałeś.
Przeczytaj sobie post założyciela tematu.

* 13.05.2009 19:52

Do kościoła nie chodzę. Istnienia Boga nie wykluczam. Staram się nie oceniać ludzi po tym w co wierzą tylko po tym co czynią. Po prostu staram się żyć zgodnie z własnym sumieniem, nie da się ukryć, że "moje" przykazania pokrywają się w dużej mierze z tymi katolickimi(oczywiście poza tymi które mówią o wierze w Boga). Z moich obserwacji wynika, że większość katolików nie próbuje nawet żyć zgodnie ze swoją wiarą. W końcu zawsze można iść do spowiedzi, bo w końcu rozgrzeszenie od księdza dostanie + oczywiście parę zdrowasiek i ma spokój. Po czym nie wyciąga z tego żadnych wniosków.

Jeszcze jedna sprawa, która mnie nurtuje, to już apropo działalności kościoła. W jakim celu chrzci się noworodki? Czemu tak młody człowiek, który nie jest jeszcze niczego świadomy jest skazywany na życie w duchu katolickim? Niby ma "zmyć" z człowieka grzech pierworodny, tylko czemu to dziecko jest winne? Czy karanie człowieka za czyn kogoś zupełnie innego jest normalne ?

AS82 13.05.2009 20:08

[QUOTE=*;726946Jeszcze jedna sprawa, która mnie nurtuje, to już apropo działalności kościoła. W jakim celu chrzci się noworodki? Czemu tak młody człowiek, który nie jest jeszcze niczego świadomy jest skazywany na życie w duchu katolickim? Niby ma "zmyć" z człowieka grzech pierworodny, tylko czemu to dziecko jest winne? Czy karanie człowieka za czyn kogoś zupełnie innego jest normalne ?[/QUOTE]

To jest tak zwana przymusowa rekrutacja :D Potem mozna powiedziec ze w Polsce jest 95% katolików .Ciekawe ile by bylo procent jakby ludzie mogli swobodnie podejmowac decyzje o chrzscie powiedzmy w wieku 18 lat

dj_ibutti 13.05.2009 20:37

Co temat to AS82 się co raz bardziej ośmiesza... niesamowite....

pirat.z.karaibow 13.05.2009 20:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 726986)
Co temat to AS82 się co raz bardziej ośmiesza... niesamowite....

Ja tu nie widzę osmieszania tylko szczerą prawdę.

Boomcha 13.05.2009 20:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 726864)
Nie jest tak.

W Polsce 90% ludzi jest chrześcijanami, katolików jest znacznie mniej. Niestety w naszej świadomości istnieje znak równości, między tymi pojęciami... Dlatego wiele osób deklaruje "katolicyzm", mimo że nie mają z tym wiele wspólnego....

Katolicy:

W obrządku rzymskokatolickim ochrzczonych jest 34,158,305 obywateli RP, co stanowi około 89% populacji. W Polsce praktykuje 40,4% wszystkich wierzących i jest to po Malcie najwyższy wskaźnik w Europie, przy czym w latach osiemdziesiątych praktykowało prawie 55%.


Kościół greckokatolicki liczy 53 tys. wiernych,
Kościół ormiańskokatolicki 5 tys.,
Kościół neounicki 195 osób. Z tradycji katolickiej wywodzi się starokatolicyzm, do którego należy 45 tys. wiernych (Kościół Starokatolicki Mariawitów – 23 670 wiernych, Kościół Polskokatolicki – 19 137 wiernych,
Kościół Katolicki Mariawitów – 2 230 wiernych,
Kościół Starokatolicki w RP - 475 wiernych,
Polski Narodowy Katolicki Kościół - 450 wiernych,
Reformowany Kościół Katolicki - 70 wiernych).
Obok starokatolików działalność prowadzą grupy tradycjonalistów katolickich: lefebrystów i sedewakantystów.

Prawosławni:

Wspólnoty tradycji prawosławnej liczą ponad pół miliona wiernych (Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny – 506,8 tys.,
Wschodni Kościół Staroobrzędowców w RP – 440 osób).
W Polsce mieszkają także przedstawiciele Kościoła koptyjskiego.


Protestanci:

Do protestantyzmu przyznaje się prawie 150 tysięcy wiernych:
Kościół Ewangelicko-Augsburski – 77,5 tys.,
Kościół Zielonoświątkowy – 20,890 tys.,
Kościół Adwentystów Dnia Siódmego – 9,488 tys.,
Wspólnota Kościołów Chrystusowych w RP – 5,527 tys.,
Kościół Nowoapostolski w Polsce – 5,076 tys.,
Kościół Chrześcijan Baptystów – 4,688 tys.,
Kościół Ewangelicko-Metodystyczny – 4,420 tys.,
Kościół Ewangelicko-Reformowany – 3,550 tys.,
Kościół Wolnych Chrześcijan – 2,987 tys.,
Kościół Chrystusowy – 2,952 tys.,
Kościół Boży w Chrystusie – 2,901 tys. oraz Kościół Ewangelicznych Chrześcijan – 2,1 tys.

Wikipedia.pl



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 726864)
Wierzą w to co jest pisane w Piśmie Świętym, próbują przestrzegać przykazań i tyle....

A to mało? :)



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 726864)
We wszytkie przykazania kościelne, jakieś różańce, tajemnice, spowiedzi, posty itd itp - już nie. Sam znam wiele takich osób...A wierzysz w Dziadka Mroza? Jeśli nie to uzasadnij to...

Skad wiesz? Znasz "tych wszystkich" ludzi? Po prostu wierzysz, że Boga nie ma, a to znaczy że wierzysz w różne gówna - od przypadku do przypadku. Co akurat sie nadaje.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 726864)
jakieś różańce..

To mi się podoba. 2000 lat Chrześcijaństwa drży w posadach. :)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 726864)
Po prostu nie wierze, bo moi rodzice nie potrafili zrobić mi skutecznego prania mózgu za młodu...
Rzuciłbyś cytatem z PŚ (w końcu to ty je regularnie czytasz, ja już dawno nie czytałem), odnośnie chodzenia do kościoła w niedziele.

Wierzysz, że źródłem całego zła jest Kościół Katolicki, i to tej ideologii dorabiasz na bieżąco teorię. To jest na prawdę zabawne jak ktoś "rzuca wyzwanie" wierze za którą ludzie oddają dobrowolnie życie. To co piszesz jest tak samo żenujące jak Borusewicz czy Komorowski krytykujący Benedykta XVI za coś tam. To się z grubsza nazywa pychą.

pirat.z.karaibow 13.05.2009 20:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Boomcha (Post 726994)
To się z grubsza nazywa pychą.

Ale Ci pojechał :lol:

Jeszcze pewnie gniewem, lenistwem i nieumiarkowaniem w jedzeniu i piciu?

Takie dane to o dupę rozbić. Ochrzczony nie równa się wierzący. Niby w jaki sposób obliczyli liczbę praktykujących? Liczyli skrupulatnie na coniedzielnych spotkaniach sekty?

Krissu 13.05.2009 21:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pirat.z.karaibow (Post 726997)
Niby w jaki sposób obliczyli liczbę praktykujących? Liczyli skrupulatnie na coniedzielnych spotkaniach sekty?

Nie.
Liczyli skrupulatnie osoby wchodzące na msze do kościoła.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:12.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl