Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Boks na świecie (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5159)

Nowohucki 16.10.2010 23:03

Sosnowski przetrwał 10 ;)

tofik 16.10.2010 23:06

Kliczko się wziął na serio do roboty z tym Briggsem. Pewnie go skarcił za pajacowanie przed walką :)

thomasson 16.10.2010 23:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 994692)
Jak patrzę na tą walkę to nie jestem w stanie wyobrazić sobie tam Adamka.

Przecież by trzech rund nie przetrwał i nie mówcie mi że jest szybki itp. :/

Tez o tym myślałem, jakos zbytnio Adamka sobie w ringu z Kliczką nie wyobrażam...
A swoja droga z czego musi być zrobiona szczęka Briggsa że on te bomby wszystkie wytrzymał...

brylant17 16.10.2010 23:19

Boże jak ja nie lubię jak ktoś szczeka przed walką, że znokautuje Kliczko,przecież to jest nie możliwe....

1q2 16.10.2010 23:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Nowohucki (Post 994693)
Sosnowski przetrwał 10 ;)

Reklamodawcy też wymagają:>

Zgadzam się z Kocurem....kompletnie nie widzę Adamka.Kliczko to jest taki bokserski Mourinho, żadnych fajerwerków, wszystko podporządkowane temu by wygrać.W tej walce miał kilkadziesiąt momentów gdzie mógł nokautować.Nic z tych rzeczy - kilka ciosów i odejście
Obił tego Briggsa strasznie;)

Jaroo1 16.10.2010 23:25

A ja bym wlasnie chcial zobaczyc Adamka jak walczy z Kliczko. Mysle ze byloby to ciekawsze widowsiko jak to dzisiaj gdzie Kliczko sobie obijal stary 120 kg worek... Ja wiem ze szybkosc i technika to nie wszystko ale jak koles sie porusza jak mucha w smole to moze sobie w d.pe wsadzic te swoje resztki sily i mocna szczeke. Briggs nie pokazal nic a nic.

serek.c2 17.10.2010 10:56

Briggs był strasznie wolny w ringu - zostawił po sobie zdecydowane gorsze wrażenie niż choćby Sosnowski (ten przynajmniej coś tam próbował). Z Adamkiem Kliczko wygra, jednak będzie miał zdecydowanie tudniej. Adamek ma równie mocną szczękę co Briggs, jest za to zdecydowanie bardziej ruchliwy, zadaje ciosy seriami (do czego Kliczko w ostatnich walkach raczej nie przywykł). Nie ma niestety naturalnej "wielkości" ciężkiego, dlatego będzie miał problem z przedostaniem się odpowiednio blisko Kliczki. I co ważniejsze - nawet jeżeli wypracuje sobie odpowiednią pozycję do zadania ciosu musiałby go jeszcze mieć.

Maciejj 17.10.2010 11:43

ten Briggs otrzymywał takie ciosy że miałem wrażenie iz głowe miał ze stali.........

_bzyku_ 17.10.2010 12:05

Nie lubię tego stylu Kliczki.. za bardzo asekuracyjnie walczy. Wygrywa, ok spoko, chwała mu za to, ale przecież tego nie da się oglądać - wieję nudą i tyle. Zanim się walka zacznie to można już przewidzieć jak będzie wyglądał jej przebieg. Mianowicie 2 lewe, od czasu do czasu jakiś prawy, klincz, odskok i tak przez 10 rund. No chyba, że przeciwnik padnie wcześniej. Może nie umie zadawać innych ciosów ha ha. A na poważnie to mam nadzieję, ze Adamek jak to on wojownik przyjmie otwartą walkę i pójdzie na wymiany. Może się to źle dla niego skończyć, bo Kliczko ma piorunujące uderzenie, ale może zobaczymy w końcu coś innego a nie ten nudny boks w wykonaniu Ukraińca. Wracając do walki to po 3 nudnych rundach przełączyłem i oglądałem Polską galę z Legionowa - pojedynki Szota i Jonaka. Jonak pokazał kawał dobrego bosku! Pokonał bardzo doświadczonego Meksykańca jednogłośnie na punkty.

szprotson 17.10.2010 12:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maciejj (Post 994769)
ten Briggs otrzymywał takie ciosy że miałem wrażenie iz głowe miał ze stali.........

No przejebany chłop
Przez 2 pierwsze rundy, jeszcze starał sie dawać pstyczki pod żebra Kliczce, ale potem do końca walki utrzymywał taktyke, przyjmowania pięsći na twarz, skuteczna, bo dotrwał do końca.
Widać było po Kliczce, ze chłop jest zdziwiny że Cannon Briggs trzyma sie jak robocop

QBAS 17.10.2010 12:24

A najgorsze, że nie widać kogoś, kto mógłby tych Kliczków pokonać w najbliższej przyszłości. Oczywiście kibicuję Adamkowi, ale będzie ciężko...

A jak sobie pomyślę jakie ciekawe były walki w kategorii ciężkiej kilka lat temu... oby wróciły te czasy...

PotiWisla 17.10.2010 23:35

"Shannon Briggs, który przebywa w szpitalu w Hamburgu nie jest podobno w najlepszym stanie. Briggs ma złamania kości pod oba oczami oraz wstrząs mózgu."

I tak sie skonczyło przyjmowanie całej masy ciosów Kliczki !

QBAS 18.10.2010 14:47


źródło: interia.pl

Amerykański bokser Shannon Briggs, który mocno ucierpiał w sobotniej przegranej walce z Witalijem Kliczką o mistrzostwo świata WBC w wadze ciężkiej, czeka na operację na oddziale intensywnej terapii szpitala w Hamburgu.

Według niemieckich mediów, Briggs doznał wstrząsu mózgu, ma złamany nos i kości pod oczami oraz uraz mięśnia ramienia. Jeden z dzienników podał, że po walce bokser zasłabł w toalecie.


Sporo krytycznych słów padło pod adresem brytyjskiego sędziego Iana Johna-Lewisa, który nie przerwał jednostronnego pojedynku.
czytaj dalej

- Nie rozumiem, dlaczego potyczka toczyła się na pełnym dystansie, skoro Briggs otrzymał tak wiele uderzeń - powiedział były mistrz Europy zawodowców i dawny rywal Przemysława Salety Niemiec Luan Krasniqi.

- Gdyby Shannon był moim zawodnikiem, nie pozwoliłbym mu dłużej rywalizować niż dziesięć rund. Efekt przyjętych ciosów jest taki, że prawdopodobnie już nigdy nie będzie tym samym Briggsem - przyznał szkoleniowiec Kliczki Fritz Sdunek.

Oberwało się też trenerowi pokonanego boksera Hermanowi Caceido, który najwyraźniej zapomniał rzucić ręcznik na ring.

W sobotni wieczór w Hamburgu broniący tytułu Kliczko wyprowadził ponad 700 ciosów, z których 300 doszło celu. Amerykański pretendent był znacznie mniej skuteczny - 316/73. Ukrainiec wygrał w obecności 14,5 tysiąca kibiców (przed telewizorami było 13,3 mln) na punkty 120:107, 120:107, 120:105.



Nieźle poobijany jest Briggs, widać że chłop jest twardy bo mimo takich ciosów nie poddał walki. Jednak nie wiadomo czy nie przypłaci tego pojedynku swoim zdrowiem...

Kocur 06.11.2010 15:46

Już za tydzień:

Cytat:

November 13, 2010
M.E.N. Arena, Manchester, England
David Haye vs Audley Harrison



Trzymamy kciuki za Audley'a

TSW Fanatyk 06.11.2010 16:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1006041)
Już za tydzień:




Trzymamy kciuki za Audley'a

wiadomo gdzie transmisja?

Kocur 06.11.2010 16:57

Ja się nastawiam na transmisję on-line jak zwykle - ostatnia walka Kliczki miała świetną jakość i nic nie rwało.

Kocur 12.11.2010 22:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TSW Fanatyk (Post 1006056)
wiadomo gdzie transmisja?


Polsat Sport, sobota od 20.




WislakWiDoK 13.11.2010 21:10

Koledzy wie ktoś o której planowo ma wejsc na ring Harrison z tą dziewczyną?

Filippo123321 13.11.2010 21:51

Koło 23. <10>

qchar90 13.11.2010 23:25

jaja sobie robią z boksu
to ma być walka o mistrzostwo?z takim bokserem jak Harrison?
kto to ....a jest ten Harrison, czlowiek bal sie wyprowadzic cios
ciekawe czy Haye bedzie mial jaja i zawalczy z kims z trojki Adamek, Vladimir, Witalij

IncognitoTSW 13.11.2010 23:26

Holyfield by więcej zdziałał w tej walce.
A Harrisona by teraz nawet Andrew pokonał z jedną ręką zawiązaną.

Kocur 13.11.2010 23:52

Faktycznie kpina :/ ....a siedziałem od 20:00, te wcześniejsze walki były 100x ciekawsze niż Harrisona.

O 3 nad ranem walczy Packman ale nie chce mi się czekać.

QBAS 14.11.2010 08:29

Porażka jakaś. Jak ta dziewczyna z warkoczykami może walczyć z takim kelnerem w obronie pasa? Komedia...

Kocur 14.11.2010 09:37

Cytat:

Manny Pacquiao (52 zwycięstwa, 3 porażki, 2 remisy) na gali bokserskiej w Dallas po niesamowitym boju pokonał na punkty Antonio Margarito (38 zwycięstw, 7 porażek). Dwóch wielkich wojowników na oczach 70,000 widzów oglądających walkę na żywo oraz przez wielomilionową publicznością zgromadzoną przed telewizorami dało niesamowity pokaz boksu. Jego stawką był tytuł federacji WBC w wadze do 154 funtów.
Cytat:

Pojedynek trwał pełne 12 rund i o jej wyniku musieli zadecydować sędziowie punktowi. Punktowali oni: 120-108; 120-108; 119-109; - wszyscy dla Pacquiao. To był pokaz wspaniałego boksu na najwyższym poziomie i brawa należały się obu pięściarzom.
Wygląda że w nocy było ciekawie, trzeba poszperać po necie i oglądnąć. :)

Jaroo1 14.11.2010 09:39

aktualnie na polsacie sport leci powtorka tej walki. Ale jest juz 11 runda. Mimo to warto wlaczyc i zobaczyc jak rozwalony jest Margarito- masakra

Kocur 14.11.2010 12:51

śmierdzi ta walka coraz bardziej
Cytat:

- Postawiłem dużo pieniędzy na zwycięstwo w trzecim starciu, podobnie jak wielu moich przyjaciół i członków rodziny. Nie chciałem ich zawieść, kończąc to wcześniej - powiedział "Hayemaker", który wczoraj na gali w Manchesterze po raz drugi obronił mistrzowski pas World Boxing Association. Nie jest wykluczone, że w swoim kolejnym występie David Haye zmierzy się z którymś z braci Kliczko - czempionów trzech pozostałych federacji.
przecież Harrison oddał 1 celny cios, ktoś tutaj się obłowił

artek1906 14.11.2010 17:17

Haye już dosyć długo nie walczył z kimś dobrym od czasu Valueva.
Adamek miałby szanse.

DarekW 14.11.2010 17:48

Walka Haye - Harrison to zeczywiscie zart! Adamek takze zakontraktowal sobie kelnera na nastepna walke, jednak kelner Adamka nie boi sie bic a wrecz lubi bijatyki. Mysle ze Adamek mialby wielkie szanse z Hayem. 9 grudnia w Newark bedzie kolejna wygrana i mam nadzieje ze nastepna walka bedzie warta wyjazdu.

tofik 14.11.2010 17:48

Świetna walka Pacquaio - Margarito. Meksykaniec to jakiś buldożer nieważne ile go Pacman lał to on szedł do przodu :) Stąd twarz miał taką sklepaną po walce.
Jak ktoś nie oglądał to polecam w internecie poszukać i obejrzeć.

Co teraz pozostaje dla Pacmana ? Chyba tylko Mayeweather może mu się przeciwstawić, ale czy dojdzie do takiej walki ? Wątpię by FM chciał ryzykować swój rekord dla kolejnych milionów. Bo on jest i tak obrzydliwie bogaty. A kocha się przechwalać jaki to jest zajebisty i niepokonany.

flamengista 14.11.2010 18:49

Ten Haye to jakiś clown... Nie dość, że wynajmuje kelnera, to czeka z pobiciem go do 3 rundy bo postawił kasę na KO akurat wtedy... Przecież to przyznanie się do ustawienia walki! Nie da się z tym nic zrobić?

flamengista 18.11.2010 16:59

Skandalu ciąg dalszy:

http://www.bokser.org/content/2010/1...3348/index.jsp

przecież ta walka została ewidentnie ustawiona. Oczywiście Haye'owi nic nie grozi, a należałaby mu się długoletnia dyskwalifikacja. Tyle, że w ciężkiej posucha na przyzwoitych pięściarzy...

Kocur 29.11.2010 14:13

Wiadomości ze świata:


Cytat:

W Helsinkach Carl Froch pokonał na punkty Artura Abrahama, a w Las Vegas Juan Manuel Marquez wygrał przez techniczny nokaut z Michaelem Katsidisem


W Helsinkach miała się lać krew, bo spotkało się dwóch najmocniej bijących uczestników turnieju SuperSix w kategorii superśredniej, który wchodzi właśnie w decydującą fazę. Stawką był wakujący tytuł WBC, należący wcześniej do Frocha. Walka nie miała zdecydowanego faworyta, wielu zwolenników miał Abraham, Ormianin z niemieckim paszportem, były czempion IBF w wadze średniej.

Obaj mają nokautujące uderzenie, lubią się w ringu bić, więc oczekiwanie na krwawe, emocjonujące widowisko było uzasadnione. Tym razem jednak Froch pokazał, że wie na czym polega techniczny boks i do czego służy lewy prosty. „Król Abraham" nie był w stanie nic zrobić i został wypunktowany bezlitośnie (120:108, 120:108, 119:109).

W półfinałach SuperSix (marzec 2011) Froch zmierzy się z Jamajczykiem Glenem Johnsonem, natomiast niepokonany w tym turnieju Amerykanin Andre Ward walczyć będzie z Abrahamem.
Zupełnie inną temperaturę niż chłodne starcie Frocha z Abrahamem miał pojedynek Marqueza z Katsidisem. 37. letni Meksykanin Juan Manuel Marquez potwierdził, że zasługuje na czwarte miejsce w klasyfikacji bez podziału na kategorie wagowe po tym co pokazał w MGM Grand w Las Vegas. Marquez, król kategorii lekkiej, mistrz świata organizacji WBA i WBO, posiadacz cenionego pasa magazynu The Ring zdobywał mistrzowskie tytuły w trzech różnych kategoriach wagowych, wygrywał z wielkimi gwiazdami światowego boksu. Z dwóch walk, które stoczył z Manny'm Pacquiao pierwszą zremisował, drugą przegrał niejednogłośnie i teraz chce bić się z nim po raz trzeci.

Aby jednak o tym marzyć musiał pokonać znacznie młodszego Australijczyka mieszkającego w Tajlandii, mistrza interim organizacji WBO. Katsidis miesiąc wcześniej stracił brata, popularnego w Australii dżokeja. Wydawało się, że zrezygnuje z tego pojedynku, ale nie przerwał zgrupowania i postanowił walczyć, dla siebie i dla nieżyjącego brata.

Walczył jak wielki wojownik i niewiele zabrakło, by wygrał przed czasem. W trzeciej rundzie trafił Marqueza lewym sierpowym, ten padł na deski i Katsidis stanął przed życiową szansę. Ruszył do przodu, ale nie zmusił do poddania Meksykanina. Od czwartej rundy do ósmej trwała nieprawdopodobna wojna, nieczęsto oglądana na bokserskich rngach. Australijczyk stawiał wszystko na jedną kartę, a Marquez kontrował wściekle atakującego rywala często bijąc na korpus, szczególnie pod jego prawy łokieć.
Kiedy wychodzili do 9. rundy trener Marqueza, Nacho Beristain powiedział: On już nie ma sił, skończ go !. Kilkadziesiąt sekund później prawy podbródkowy Meksykanina wstrząsnął Australijczykiem. To był sygnał do zdecydowanego ataku dla mistrza świata, który zadał w tym niepełnym starciu 36 ciosów, a Katsidis zaledwie 7.

Kiedy sędzia ringowy Kenny Bayless ratując Katsidisa przed niechybnym nokautem przerwał tę wojnę na 46 sekund przed końcem 9. rundy ten nie protestował, był krańcowo wyczerpany. Ale to co pokazali z Marquezem na pewno zasługuje na miano walki 2010 roku.

Kocur 08.12.2010 09:29

Zupełnie mi jakoś wyleciało że jutro jest walka. ...


Cytat:

Tomasz Adamek o jutrzejszej walce w Newark z Vinnym Maddalone’emm, mocnym Amerykaninem włoskiego pochodzenia, i swojej amerykańskiej przyszłości


Rz: Już ponad rok upłynął od pana pierwszego pojedynku w wadze ciężkiej. Dobrze się pan czuje w swojej nowej skórze?

Tomasz Adamek: Trudno mi sobie wyobrazić, że nie tak dawno walczyłem w limicie 79 kg, w wadze półciężkiej.

Teraz ważę 20 kg więcej i wreszcie czuję się normalnie. Wtedy tylko patrzyłem na jedzenie, dziś to przyjemność.

Zmienił pan kategorię i trenera. Jest pan lepszym pięściarzem?

Nie mnie to oceniać. Na pewno czuję się silniejszy i co ważne, nie straciłem przy tym szybkości. Każda zmiana niesie za sobą coś nowego, jest wyzwaniem, a ja wciąż chcę się rozwijać. Roger Bloodworth nie zmienia mnie na siłę, tylko ulepsza. I mówi, że to, co zajęło mu z Andrzejem Gołotą siedem lat, zrobiliśmy w kilkanaście miesięcy. Lepiej się ruszam w ringu. Nie przyjmuję już tylu ciosów na blok, tylko staram się ich unikać.

Nie myśli pan, by zmierzyć się teraz z Albertem Sosnowskim, który był przecież mistrzem Europy...


Nie chcę się bić z Polakami. Wolę z kimś obcym, to lepsze rozwiązanie.

Jutro wyjdzie pan do ringu, by walczyć z Vinnym Maddalone’em. Dariusz Michalczewski mówił, że takie walki, w tym terminie, są po to, by zarobić na podatki.

Nikogo nie lekceważę. Maddalone to twardy facet i zrobi wszystko, by mnie pokonać. Jest silny, zawzięty i nie lubi się cofać. To nie będzie łatwa walka. To Amerykanin włoskiego pochodzenia. Ma swoją wierną publiczność, która przyjdzie dla niego do Prudential Center. To też miało duże znaczenie przy wyborze przeciwnika. Ani Jason Estrada, ani Michael Grant, z którymi walczyłem wcześniej, nie mieli swoich kibiców.

Jak pan zamierza pokonać rywala – sprytem, techniką, szybkością?

On, gdy atakuje, pochyla głowę do przodu, więc będę go prostował ciosami podbródkowymi. Myślę, że moja szybkość będzie mieć decydujące znaczenie. Amerykanin dąży do walki w półdystansie, gdzie szuka swojej szansy na zwycięstwo. Jak jest blisko, bije potężnymi cepami z obu rąk. Ja mu na to nie pozwolę, będzie miał duży problem, by do mnie podejść. Mogę zapewnić, że na wojnę z nim się nie wybieram, to nie ma sensu. Głowę trzeba szanować.

Walka z jednym z braci Kliczko jest realna?

Nie wcześniej niż pod koniec przyszłego roku. Nie wiem, który z nich będzie wtedy moim rywalem. Władymir jest szybszy, ale unika ostrych wymian. Witalij jest gorszy technicznie, ale silniejszy fizycznie i twardszy. Nie wykluczam, że aby się z nimi zmierzyć, będę musiał pojechać do Niemiec.

A do Polski walczyć się pan nie wybiera?

Bardzo prawdopodobne, że 9 kwietnia stoczę pojedynek w katowickim Spodku. Hala jest zarezerwowana, tak samo jak Prudential Center w Newark na 19 kwietnia.

A kto będzie pana przeciwnikiem?

Najpierw muszę pokonać w czwartek Maddalone’a, a później przyjdzie czas na konkrety. Jeśli dojdzie do walki w Polsce, to być może moim rywalem będzie Roy Jones junior. Wiem, że taki wybór wzbudzi kontrowersje, ale to przecież ośmiokrotny mistrz świata.

W grę wchodzi jeszcze kilku pięściarzy, m.in. Samuel Peter. Chętny do walki ze mną jest też Jean Marc Mormeck.

A gdyby to zależało tylko od pana, kogo by pan wybrał?

Nic się nie zmieniło, chcę zostać mistrzem świata wagi ciężkiej, a przy tym dobrze zarobić, więc wychodzi na to, że wcześniej czy później będę się bił z urzędującym czempionem. I nie ma znaczenia, kto nim będzie.

aNouc 08.12.2010 23:54

http://tswisla.pl/boks_a_diablo_wlod..._rekawicy.html

brylant17 09.12.2010 14:10

Gdzie obejrzę dzisiejszą walkę Adamka? i o której :/ tylko, nie mówicie. że HBO...


edit już mam 4 rano na Polsacie



Ps niech już będzie post,będzie wiadomo gdzie :P

kondzio7 09.12.2010 21:06

o ktorej bedzie Adamek walczyl? bo gala sie o 4 zaczyna ale walka pewnie pozniej?

kucharz_77 09.12.2010 21:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kondzio7 (Post 1023721)
o ktorej bedzie Adamek walczyl? bo gala sie o 4 zaczyna ale walka pewnie pozniej?

O ile dobrze usłyszałem to gala zaczyna się o 1:00.

emj10 09.12.2010 21:36

Gala się zaczyna o północy, a początek walki Adamka będzie między 3.45 a 4.15
http://www.prucenter.com/default.asp?id=87&objId=833
http://www.bokser.org/content/2010/1...3747/index.jsp

RAF 10.12.2010 04:52

no i za chwile walka Adamka. Ciekawy jestem co pokaze amerykanski Wloch. Jakos sie nie moge przekonac do kibicowania Adamkowi. Dla Goloty - jak bylem jeszcze w Polsce - moglem wstawac o 5 rano (nawet jak seryjnie przegrywal) a do Adamka jakos sie nie moge przekonac. Zobaczymy, za chwile walka :) Wiec tak: pierwsze trzy rundy dla Adamka; tanczy i obija Wlocha jak chce. Wloch nie ma ani uderzenia ani szybkosci. Po prostu pochyla glowe i idzie do przodu. Ciezko sie zorientowac w jego taktyce. 5 runda i koniec walki. Rywal Adamka dramatycznie slaby.

Kocur 10.12.2010 08:44

Cytat:

Tomasz Adamek pokonał przez techniczny nokaut w piątej rundzie Amerykanina Vinny'ego Maddalone'a w walce w wadze ciężkiej na gali bokserskiej w Newark. .
Trzeba obejrzeć powtórkę bo to w końcu pierwsze KO w wadze ciężkiej :)


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:48.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl