![]() |
na skrzydłach mogą grać Piotr Brożek i Diaz
Faktycznie ostatnio nasze skrzydła w maraźmie.
Można sie spierać czy Zieniu jest jednym z najlepszych w lidze czy nie, ale fakt jest taki, że kiedyś Wisła robiła bokami a teraz mniej ..... Wydawało by się, że przyjście nowego brazylijczyka niewiele może tu poprawić, ale jeśli: - nowy brazyliano będzie grał dobrze, - Głowa sie wykuruje, - młody Kowalski potwierdzi swoja formę w następnych meczach - Cleber bedzie dostawał kartki z nieco mniejszą częstotliwością to ( biorąc jeszcze pod uwagę że dobrze grają Baszczu i Singlar ) na skrzydłach mogą (jak trzeba) zagrać Piotr Brożek i Diaz ..... A generalnie to trzeba czekać aż aktualne skrzydła się obudzą .... Nie skreślałbym zwłaszcza Zienia na którego położylem juz krzyżyk z 2 lata temu ......... Zgadzam się z poglądem, że do pierwszego skladu powinni wchodzić "młodzieżowcy" niech jeden z drugim od czasu do czasu dostanie "po dupie" z pół godzinki żeby wiedzial w jakim miejscu jest ... |
tak jedziecie po tym Zienczuku ale nie zapominajcie że on jako wychowanek Lechii Gdańsk jest jednym z niewielu piłkarzy w naszym klubie tak przywiązanym do naszych barw :)
|
Cytat:
A co może nas uleczyć? Raczej nie Gołoś, bo sam na obozach też był "niedysponowany". Małecki? Może, ale jak chłopak trochę zmieni podejście do życia(kumaci wiedzą o co chodzi) i zawodu(bo gra samolubnie i kończy się to stratami). Mączyński podobno radzi sobie na prawym skrzydle, ale on jest chyba raczej rozgrywającym, poza tym wolałbym go gdzieś wypożyczyć, żeby się "otrzaskał". Boguski jest w świetnej formie, ale ja go widzę raczej ustawionego jako cofniętego przed Brożkiem, lub nawet z lewej strony. Dawidowski jeżeli już, to na zmiany i raczej do ataku. Niedzielanowi dojście do formy zajmie jeszcze sporo czaso, a przynajmniej taka jest moja opinia. Tak więc ja widzę tylko jeden wariant, który mógłby się teraz sprawdzić. Mianowicie przesunąć Zienia na prawo za Łobodzińskiego, a na lewo wrzucić Piotrka Brożka, który jest w wybornej formie(gra z Barceloną i Bełchatowem). Broni bardzo dobrze, a i do większości akcji ofensywnych się podłączał, więc co do tego, że by wracał się by pomóc kolegom nie mam wątpliwości. Poza tym potrafi zejść do środka(co pokazywał nawet jako boczny obrońca), no i nie możemy zapomnieć o jego świetnym zrozumieniu z Bratem. Ale się rozgadałem o Pietii, a jeszcze zapomniałem dodać, że na lewej obronie za niego można by wystawić Diaza, który udowadnia, że jest bardzo przydatny w drużynie(grał już na 4-ech pozycjach). A, jeszcze jedno, Przydałby się Ćwielong. Pozdrawiam! |
Zieniu nawet kiedy przychodził, za Kaspra, nie miał wypełniać roli klasycznego skrzydłowego. To chłopak, którego głównym atutem jest prostopadłe podanie, decyzyjność i przegląd pola. No i świetnie czyta grę.
Nie przypominam sobie, by którykolwiek trener (no, może poza Majewskim i Liczką) wymagał od niego wchodzenia w drybling i kurczowego trzymania się końcowej linii. Zieniu nie kiwa i kiwać nie będzie, to nie ten typ gracza, zresztą podobnie, jak Boguski. No i nie czyńcie z niego kuternogi, bo kopie prawą o niebo lepiej niż Pietia czy Diaz, moim skromnym zdaniem i tak poczynił regres w tej umiejętności (tu zresztą kłaniają się jednostki treningowe - Skorża kładzie nacisk na taktykę, przy Kasprze nawet Jop był w stanie "dorobić sobie" lewą) |
Cytat:
|
Pytanie brzmi który Marek jest prawdziwy czy ten z ubiegłego sezonu (najwięcej asyst w lidze) i pierwsze miejsce w tzw. klasyfikacji kanadyjskiej czy ten ze wcześniejszych sezonów.
pisanie że jest bezbarwny i bezwartościowy to wg mnie gruba przesada. Gdyby nie miał potencjału to nie było by poprzedniego sezonu. U Zieńczuka głównym problemem jest psychika jak się rozhula to go nic nie zatrzyma jak na początku idzie po grudzie to się przyłamuje i resta sezonu jest do dupy. A z Cracovią to nie był żaden rykoszet. Piłka poszła tam gdzie Marek chciał |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Pewnie trudno mu będzie osiągnąć zeszło sezonową formę ale to nie znaczy że teraz gra padaczkę. Dystansu nieco zachować trzeba i zdrowego oglądu sprawy. |
a może spróbować Zienia na pewnien czas cofnąć do obrony tak jak to było ponad rok temu, to po tej zmianie pozycji pamietam że Marek szybko odzyskał bardzo wysoka forme ( dwa gole w Wodzisławiu jak grał na lewej obronie to był poczatek wielkiego Zienia)
|
Po co? Pietia jest fighterem, nie cofa nogi, dobrze gra głową, tylko lewa noga i ciąg na bramkę = klasyka na tej pozycji. Zień schodzi do środka, zostawia mu miejsce, wędruje po boisku i rzuca piły na Brożka. W teorii zgrzytu nie ma. Żeby jeszcze forma wróciła (mocno w to wierzę).
|
Nie no, zdecydowanie zgadzam sie powyzej piszacymi panami.
Nie ma sensu robic z Zienia ostatniej lamagi, bo nie jest nia w zadnym razie i wbrew wielu negatywnym opiniom, posiada spore walory. Klopot w tym, ze jest zupelnie bez formy w/g mnie. Z pewnoscia wynika to po czesci z braku zdrowej konkurencji w zespole, ale to juz nie jego wina Pocieszajace jest to, ze w poprzednim sezonie, strzelecko przelamal sie dopiero w czwartej kolejce, wiec moze teraz zobi to w piatej, zwlaszcza ze przyjezdzaja do nas pyry. |
Cytat:
Cytat:
|
Z Zieniem to jest tak - zakladajac ze jest w formie.
+ -potrafi dobrze podac ,dosrodkowac -potrafi uderzyc -potrafi ustawic sie - -nie ma ani jednego zwodu - raz w zyciu widzialem zeby kogos okiwal i byl to napastnik druzyny przeciwnej:> -gra pod pressingiem przeciwnika nie za dobrze mu wychodzi -jest w stanie zniknac na dlugie fragmenty meczu Obecnie wd mnie Zieniu ani nie jest w formie ani calkowicie bez formy - ma troche pecha bo gola powinien juz huknac i mam nadzieje ze tak bedzie bo jak sie nam znow zblokuje to bedzie tragedia , bo na drugiej stronie mamy czlowieka chaosa:) |
To jest problem Zieńczuka (a moze to jest problem niektórzych forumowiczów?), że on nigdy nie był, nie jest i nie będzie skrzydłowym. Umie super piłkę rzucić, dobrze się ustawia, ale dryblować jak Błaszczykowski nie potrafi. I jak gramy z dwoma DMC to jest to aż nadto widoczne, bo w takiej taktyce boczni pomocnicy powinni być motorami napędowym drużyny. Bardziej to jest sprawa dla Skorży, żeby potrafił wykorzystać atuty Marka. Gdy był Kosowski (dynamiczny skrzydłowy), to wygladało to super, bo z prawej strony mielismy "wariata", co się nabiega, a Zieńczuk mógł bardziej rozgrywać piłkę. Teraz jak Łobodziński jest zupełnie bez formy, to nie mamy w ogóle skrzydeł. I trudno o to winić Zieńczuka, bo on nigdy dryblerem nie był i na stare lata Messim się nie stanie. Jak dla mnie to on gra dokładnie na identycznym poziomie jak sezon temu, tylko wtedy co dotknął to wpadało, a teraz tak nie ma. Po za bramki to jakoś jego piorunujących dryblingów nie pamiętam.
|
Dlaczego Pawełek nie grał z Cracovią?
|
|
bo jest kontuzjowany
i jutro ze Slaskiem tez nie wystapi, za to bedzie w radiu BG. |
Ktos kiedys na forum wkleil zdjecie Tomka Jirsaka przy jego samochodzie.
Nie byla to przypadkiem czarna Astra 3???? |
Nie chcę być niemiły, ale Wy, psioczący(ZNOWU!) na Marka, jesteście dla mnie zwykłymi CIPAMI.
Już raz było wielkie narzekanie... Oceniacie Marka jak jakiegoś najemnika, a Marek jest WIŚLAKIEM. Płaczcie o brak transferów, narzekajcie na Bednarza, płaczcie w razie jakiejś porażki, czy jak Lech dobrze dopingujcie to się napinajcie - to robicie najlepiej(zazwyczaj niesłusznie, ale ten szalony wiek, hormony, zmienność nastrojów...). A i piłkarzy w FM możecie poszukać. Ale Wasza mać, raz na zawsze OD.......CIE się od Marka!! MAREK ZIEŃCZUK! |
Cytat:
Dużo osób potrafi najeżdżać na innych. Brak szacunku dla NASZYCH piłkarzy, piłkarzy którzy DALI NAM MISTRZOSTWO i piękne chwile z Beitarem i Barcą. |
Cytat:
|
Cytat:
Gry defensywnej nauczyc jest najlatwiej, praktycznie wiekszosc druzyn prezentujacych jakis poziom, potrafi grac pressingiem, zdyscyplinowanie, blisko siebie. Gra obronna idzie do przodu, coraz trudniej o bramki, poziom druzyn zwieksza sie. I dlatego tak cenieni sa pilkarze, ktorzy potrafia dryblowac, grac jeden na jeden, a co za tym idzie stwarzac przewage na polowie przeciwnika. Bo jeden udany drybling ofensywnego pilkarza to najczesciej poczatek groznej akcji. Zauwaz to. Dlatego bardzo chcialbym aby znow choc jedno skrzydlo Wisly gralo jak za czasow Kosy czy Blaszcza. Bo to bardzo wazne we wspolczesnej pilce. Zienczuk jest innym typem skrzydlowego. Ma podanie, dosrodkowanie, jest niezly taktycznie. Niestety nie ma szybkosci ani dryblingu. Lubie go jako czlowieka, ale bedac obiektywnym trzeba sobie otwarcie powiedziec, ze to zawodnik na polska lige. Technika nie ta zeby rywalizowac na najwyzszym poziomie. Marek czesto gasnie w meczach z silnymi rywalami kiedy na boisku nie ma wiele miejsca. |
Łobodziński miał być kimś takim ale cóż nie wyszło z drugiej strony to bym go jeszcze nie skreślał,może pokaże na co go stać.
|
dajcie Wojtkowi czas
raz przepracuje okres przygotowawczy w pełni to jeszcze będziecie edytować te posty |
Cytat:
|
Cytat:
Może jestem zbyt przewrażliwiony , jednak trochę mnie to zdanie , które zacytowałem ,,razi" po oczach . |
Nie pomyliły mi się.
Ja jestem KIBICEM Wisły Kraków i szczerze mówiąc większą wagę przywiązuję do tego, jaki ktoś jest "we środku", a nie jakie ma umiejętności czysto piłkarskie. Dla mnie możemy grać i w drugiej lidze, byle z chłopakami takimi jak Marek. A z tym "obraźliwym pomachaniem" to zrobiłeś z siebie...(nie będę Cię obrażał) MAREK ZIEŃCZUK jest KIBICEM, bratem po szalu, nie jakimś tam zwykłym kopaczem co se może pomachać do czerwonych pejsaczy z KSC, rozumiesz? Miałem przyjemność poznać Marka, kilka razy porozmawiać i jestem pewien, że jest jednym z nas, nie łapczywym na kasę s****ielem, który zamieniłby nas na Legię czy inne badziewia. Szanuję Marka za to jaki jest, a nie za to, jak gra. Obyś kiedyś uświadomił sobie, że są ważniejsze rzeczy niż poziom sportowy i osiągane wyniki... Btw. Wydaje mi się, że Ty byś nie "pomachał", nadstawiając swoją twarz przed tysiącami łysych chłopów, będąc rozpoznawalnym na mieście i nie tylko... |
przepraszam ja jestem w dziale piłkarskim, a nie ABG i powtarzam to kolejny raz. Nie interesuje mnie kto jest jakim chuliganem, co ma w sercu i w ogole. Tutaj jest rozmowa o tym jak gra w piłkę i tego się trzymam. Jak będzie rozmowa o tym kto jest Wiślakiem a kto nie to wtedy będzie inny punkt odniesienia.
a jak Ci się coś wydaje to nie pisz :) |
Jesteśmy w temacie: "NASI PIŁKARZE - fakty, opinie, komentarze(...)", jeśli nie zauważyłeś.
FAKTY, a fakt jest taki, że Marek Zieńczuk to Wiślak czy tego chcesz, czy nie. Tak więc zaprzestańmy. A ja może źle napisałem, przekonanie to graniczy z pewnością w tej kwestii niestety. Jeszcze raz powtarzam: Są rzeczy ważne i ważniejsze, a szacunek do barw klubowych i oddanie mojemu ukochanemu klubowi to dla mnie rzeczy ważniejsze od umiejętności sportowych i wyników, bez urazy. Miłego wieczoru. |
rozmowa został tutaj przeniesiona przez moderatora, więc do niego miej pretensje
pozdrawiam :) |
Co się tak gorączkujesz, od tego jest ten temat żeby pisać też o takich rzeczach,
ploteczki, auta i tatuaże rzeczywiście mają tyle wspólnego z "aspektem sportowym" że głowa boli :rotfl: jeśli już jesteśmy przy tym to są osoby którym grajek może pluć na pysk, ale co tam, ważne że strzela gole.. |
Cytat:
|
Napastnicy nic nie warci
2. ANDRZEJ NIEDZIELAN (Wisła Kraków - 29 lat) - 1 gol - gdy wracał przegrany z Holandii do naszej ligi miał z Pawłem Brożkiem zrobić furorę, a tu wielka klapa za 800 tysięcy złotych rocznie. Niedzielan kasuje olbrzymie pieniądze i się śmieje. Co więcej, robi to na ławce rezerwowych, bowiem jest tak słaby, że nawet nie gra. Odcina kupony, za to, że dawno temu strzelił 5 goli w reprezentacji i wyjechał na zachód. W 2008 roku może pochwalić się jednym zdobytym golem w meczu z Beitarem. 3. TOMASZ DAWIDOWSKI (Wisła Kraków - 30 lat) - 0 goli - Dobre występy w Amice Wronki, a także z piłkarskiej reprezentacji Polski zaowocowały jego transferem do Wisły Kraków. Przez blisko pięć lat, które spędził już pod Wawelem, Dawidowski rozegrał łącznie zaledwie kilkanaście spotkań. Większość czasu był kontuzjowany za co pobierał rocznie ok. 700 000 złotych. Niestety ciezko nie przyznac racji... |
Cytat:
|
Cytat:
W przypadku Niedzielana, nie mozna jednak wszystkiego zwalac na polroczna kontuzje, bo nie brakuje pilkarzy, ktorzy pauzowali o wiele dluzej i mimo to wracali do swojej normalnej dyspozycji, a przeciez wiemy, ze Andrzej mial ogromne problemy jeszcze w poprzednim klubie (grozilo mu zeslanie do rezerw). Dawidowski to niestety przypadek wyjatkowy, chyba nawet w skali europejskiej. |
http://wisla.krakow.pl/galerie/2008_...etr_losowy=458
Zna ktoś tego pana? przyjechał na mecz niesamowitą czerwoną Corvettą |
Cytat:
|
kilka razy już widziałem tę Corvette na mieście
|
Cytat:
|
Cytat:
Nie doszukuje się tutaj żadnych teorii spiskowych, po prostu chce wiedzieć jak to odbieracie. |
odbieram to tak, że jeśli MIAŁBY zagrać w innym klubie, czyli MIAŁBY odejść z Wisły to zagrałby w klubie z miasta gdzie się urodził, co jest logiczne... w tym zdaniu nie ma słowa o tym, że wolałby tam grać..
nie wiem jakie intencje miało Twoje pytanie (nie chcę Cię urazić) ale doszukiwanie się jakichkolwiek teorii spiskowych, bądź oznak braku przywiązania do barw jest bezcelowe... Dla mnie Brożek jest bezapelacyjnie bohaterem i symbolem Wisły Anno Domini 2007, 2008 i mam nadzieję rownież 2009 i dalej. Na koniec tylko przypomnę słowa Brożka, że gdyby ślub przypdał w Derby (był podczas meczu z Jagiellonią, w którym Broziu nie zagrał) to przełożyłby ślub. I tyle w temacie roztrząsania co poeta miał na myśli... |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:42. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl