Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Kto za Sobolewskiego? (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10913)

Markus 03.12.2023 15:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1613077)
Mam nadzieję, że nikt nie wpadnie na kretyński pomysł Markusa, żeby zatrudniać jakiegoś 3 ligowego Hiszpana...

Kretyńskim pomysłem będzie jedynie powierzenie drużyny kolejnemu nieopierzonemu trenerskiemu nowicjuszowi, bez osiągnięć i wyników, oraz o niezweryfikowanym niczym warsztacie. Takie myślenie doprowadziło do powierzenia drużyny Sobolewskiemu.

Ja proponuję rozwiązanie, które się już kiedyś sprawdziło w osobie na przykład Carillo i byłoby w pełni kompatybilne z obecną strategią i sytuacją klubu oraz tą w kadrze drużyny. Choćby tylko z uwagi na kwestie komunikacyjne i językowe zdecydowanie bardziej Wiśle potrzebny jest trener z Hiszpanii niż taki Jop na cały dalszy sezon.

Watts 03.12.2023 16:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1613081)
Kretyńskim pomysłem będzie jedynie powierzenie drużyny kolejnemu nieopierzonemu trenerskiemu nowicjuszowi, bez osiągnięć i wyników, oraz o niezweryfikowanym niczym warsztacie. Takie myślenie doprowadziło do powierzenia drużyny Sobolewskiemu.

Ja proponuję rozwiązanie, które się już kiedyś sprawdziło w osobie na przykład Carillo i byłoby w pełni kompatybilne z obecną strategią i sytuacją klubu oraz tą w kadrze drużyny. Choćby tylko z uwagi na kwestie komunikacyjne i językowe zdecydowanie bardziej Wiśle potrzebny jest trener z Hiszpanii niż taki Jop na cały dalszy sezon.

dlaczego podajesz jednego z droższych trenerów Wisły w tej dekadzie który wcześniej wygrał mistrzostwo Węgier i trenował Hajduka Split jako przykład że powinien przyjść Hiszpan z III ligi?

doktor granat 03.12.2023 17:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1613081)
Kretyńskim pomysłem będzie jedynie powierzenie drużyny kolejnemu nieopierzonemu trenerskiemu nowicjuszowi, bez osiągnięć i wyników, oraz o niezweryfikowanym niczym warsztacie. Takie myślenie doprowadziło do powierzenia drużyny Sobolewskiemu.

Ja proponuję rozwiązanie, które się już kiedyś sprawdziło w osobie na przykład Carillo i byłoby w pełni kompatybilne z obecną strategią i sytuacją klubu oraz tą w kadrze drużyny. Choćby tylko z uwagi na kwestie komunikacyjne i językowe zdecydowanie bardziej Wiśle potrzebny jest trener z Hiszpanii niż taki Jop na cały dalszy sezon.

Jakby był prezes albo ktoś decyzyjny w klubie kto by się znał na piłce to mógłby wskazać np. na 30-letniego asystenta trenera rezerw, powiedzieć - to on i to by mogło zagrać. Można tu na dowód przytoczyć choćby historię Papszuna - trenował jakichś łosi, ale znający się na piłce właściciel Rakowa postawił na niego i wygrał to o czym marzył. A przecież Świerczewski miał dość kasy żeby zapłacić jakiemuś Smudzie, Zielińskiemu czy innemu chwilowo bez pracy, który nawet coś tam kiedyś wygrał i kogoś wypromował. Ale postawił na anonima.
Z drugiej strony jest historia Szulczka, który był u nas asystentem, nikt w nim niczego specjalnego nie widział, minęły 2 lata - Szulczek trenuje i utrzymuje dość spokojnie środek tabeli z biedną Wartą, kosztem m.in. wielkiej Wisły i wtedy pojawiają się jakieś mrzonki (o ile to była prawda), że Wisła- średniak 1 ligi z długami wyciągnie Go z tej Warty.
Oczywiście to co piszesz też jest rozwiązaniem, może dobrym jak się potrafi wskazać właściwą osobę (czyli w sumie zupełnie to samo co napisałem wyżej), tylko obawiam się, że jesteśmy już w takiej d.pie finansowej, że kompletnie nie ma za co tego przeprowadzić. Zresztą najnowszy bilans 2022/2023 powinien być w każdej chwili skoro WZA za 2 tygodnie to kto będzie chciał to sobie poczyta kwiatki.

Oczywiście trzymam kciuki za Jopa, oby był trenerem z sukcesami jak najdłużej. Nie wiem czy jest dobry, taki jak Sobol czy gorszy, u mnie czysta karta no bo jak inaczej?
Oczywiście tej fatalnej główki z 2010 przez którą mamy tylko 13MP nigdy mu nie zapomnę, ale to inna historia.

MaLk 03.12.2023 17:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1613076)
Co to bowiem za magiczne sformułowania "kogoś kto zna realia ligi", "kogoś, kto nie musi uczyć się ligi" Co one mają dowodzić i jakie sprawy gwarantować? Sprawiają, że słaby trener przestaje być słabym trenerem? W polskiej lidze zasady i reguły gry w piłkę są inne niż na całym świecie? Porządny trener z zachodu musi się ich uczyć?

W dużym skrócie: w Polsce nie gra się w piłkę nożną, tylko w jakąś jej odmianę z końca ubiegłego wieku, niekiedy zwaną "opartą na fizyczności", aby ukryć to, że fizyczność jest wytrychem do maskowania wszystkich braków z zakresu wyszkolenia, techniki i taktyki. O ile jeszcze w ekstraklasie od czasu do czasu pojawiają się elementy nowoczesności (tylko elementy) związane z tym, że tu i ówdzie pojawiają się piłkarze lub (rzadziej) trenerzy, którzy dotknęli poważnego szkolenia czy poważnej gry, w innych klubach, a i pucharowicze miewają okazję zagrać z kimś poważnym, o tyle w I lidze praktycznie się to nie zdarza.

I tak, o ile ogólnie dla polskiej piłki reprezentacyjnej czy w pucharach europejskich nasze zacofanie jest problemem, to - paradoksalnie - w naszych wewnętrznych rozgrywkach jest to jednocześnie problem dla osób przychodzących z zewnątrz, którzy potrzebują czasu żeby ogarnąć inną rzeczywistość aby się przystosować (lub nie) i przewaga dla ludzi, którzy całe życie siedzą w tym przaśnym klimacie.

KOALIK 03.12.2023 18:26

Ten Carrillo, który stworzył układ patologiczny z turystą Nikolą Mitroviciem w roli boiskowego synka, a dodatkowo zawalił sezon przez brak awansu do europejskich pucharów, bo przegrał z Górnikiem Marcina Brosza z młodymi Polakami w składzie.

Obcokrajowcy - ,,trenerzy" w Wiśle to symbol klęski: Maaskant, Carrillo, Petrescu, Okuka, Gula + ananasy pokroju Liczki i Kikuśka.

Sprowadzanie zagranicznych parodystów na potęgę, przepłacanie na pensjach, prowizjach, itp.

Nawet teraz - Wisła powinna wszystkie mecze wygrywać, bo ma na papierze pod względem pensji gwiazdorską drużynę.

Boisko jednak weryfikuje.

Jaroo1 03.12.2023 18:30

To chyba jest problem mentalności z ubiegłego wieku. Takie tam prywaciarz = szmaciarz, socjal najlepszy, bo tylko państwo może zadbać o obywateli, ci politycy kradno ale tamci kradli wincyj, ci kradno ale chociaż ludziom dajo.

I to wszystko na przykładzie szczególnie naszej Wisły widać. Najlepszy fachowiec to Wiślak, legenda, rodzina. Może być po podstawówce i z zerowym doświadczeniem ale jak grał w Wiśle albo jest bratem właściciela, to znaczy, że zna się lepiej, zostawi serce dla Wisły w gabinecie, wszystko załatwi z miłości do klubu i innych legend.
Pracować cięzko nie będziemy bo po co? Nie samą praca człowiek żyje, efekty przyjdą bo jest rodzinna atmosfera. Jak szef powiedział, że jebać trenera bo nam kazał trenować przed jajeczkiem, to będziemy jebać trenera, bo tak ma być. Nikt nie ma prawda od nas wymagać pracowitości i profesjonalizmu.

W kadrze to samo. Mogła wpaść premia od premiera, to czemu nie? Kasy nigdy za wiele. Olać turniej, lepiej o premii pogadać.

Taka zgnilizna moralna panuje w kraju, że ciężko osiągnąć wyniki w sporcie, bo wszędzie układy i układziki, na rozwoju się skupić nie można, bo trzeba kombinować jak się w tym środowisku odnaleźć.

Dziennikarstwo to samo, koleżcy sportowców, te Borki nie Borki, na naszym podwórku Karcz, pierwszy i ostatni obrońca Sobola, Krolewskiego i spółki.

Kto się wyłamie z tego chorego myślenia, sumiennie przepracuje pewien okres, stara się, to sukces osiąga. Kto w tym bagnie woli siedzieć to się w nim kisi i wegetuje aby. Czy to w sporcie, czy w życiu gdzie ludzie się przerzucają Po-PiSami, żyją socjalem lub nie socjalem i ułudą, ze ci politycy to im życie ułożą bo sypną kasą albo praworządnosć za ich rządów będzie.

Szeroko z wnioskami pojechałem, jednak to co się w Wiśle dzieje od 5 lat to jest tak skrajna patologia, że aż głupio, że to mamiejsce. Tak jakoś chcąc nie chcąc każdy pozwolił aby ten cyrk mógł się ziścić i trwać.

Enigmovsky 03.12.2023 18:47

Jop wygra wszystkie mecze do końca rundy i zostanie pierwszym trenerem, niestety mając na uwadze bezmyślność prezesa klubu ten scenariusz jest wielce prawdopodobny

leszekpw 03.12.2023 18:53

Miejmy nadzieję, że ktoś pokroju Nawałki czy trener zagraniczny jest dogadywany a Jop to opcja chwilowa

Markus 03.12.2023 19:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Watts (Post 1613082)
dlaczego podajesz jednego z droższych trenerów Wisły w tej dekadzie który wcześniej wygrał mistrzostwo Węgier i trenował Hajduka Split jako przykład że powinien przyjść Hiszpan z III ligi?

Ano choćby dlatego, że przed Videotonem pracował choćby w trzecioligowej wówczas Gironie czy rezerwach Espaniolu Barcelona.

Rozumiem, że masz dostęp do miarodajnych danych pokazujących ile w ciągu ostatniej dekady zarabiali w Wiśle poszczególni trenerzy?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1613085)

I tak, o ile ogólnie dla polskiej piłki reprezentacyjnej czy w pucharach europejskich nasze zacofanie jest problemem, to - paradoksalnie - w naszych wewnętrznych rozgrywkach jest to jednocześnie problem dla osób przychodzących z zewnątrz, którzy potrzebują czasu żeby ogarnąć inną rzeczywistość aby się przystosować (lub nie) i przewaga dla ludzi, którzy całe życie siedzą w tym przaśnym klimacie.

Tą iluzoryczną przewagę, która nie jest żadną regułą ani zasadą, lecz tylko retorycznym chwytem mającym chronić tyłki i miejsca pracy polskim trenerom takim jak choćby właśnie Sobolewski (by kluby masowo nie kontraktowały na ich miejsca obcokrajowców), w pełni przewyższa lepsze przygotowanie taktyczne i szkoleniowe starannie dobranego trenera z zachodu wraz z ich własnym sztabem.

Ergo, po dokładnym poznaniu zespołu i możliwości poszczególnych zawodników (polscy szkoleniowcy mogą początkowo widzieć więcej o piłkarzach Wisły, ale też muszą ich poznać bezpośrednio w trakcie późniejszej pracy i treningów) decydują zawsze kompetencje i "warsztat", a nie wcześniejsza znajomość ligi - to one mają przełożenie na wyniki w długofalowej perspektywie.

s1mone 03.12.2023 20:25

Carillo był świetnym trenerem.

Ale to nie był nonejm z 3 ligi hiszpańskiej.
Równie dobrze możnaby zostawić Jopa, takie samo ryzyko.

Jeśli mamy brać nowego trenera to na kogoś co coś gwarantuje.
Nie na 3 ligowego Hiszpana, bo nauczy naszych grać lol.


Niektórych krótka kariera Fernando Santosa w Polsce niczego nie nauczyła.

Markus 03.12.2023 21:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1613091)
Carillo był świetnym trenerem.

Ale to nie był nonejm z 3 ligi hiszpańskiej.
Równie dobrze możnaby zostawić Jopa, takie samo ryzyko.

Jeśli mamy brać nowego trenera to na kogoś co coś gwarantuje.
Nie na 3 ligowego Hiszpana, bo nauczy naszych grać lol.


Niektórych krótka kariera Fernando Santosa w Polsce niczego nie nauczyła.

Wisła potrzebuje obecnie trenera, który będzie potrafił wydobyć max z aktualnej kadry zawodniczej, bo nie stać nas na zakup nowych piłkarzy za duże pieniądze. W tej kadrze najważniejszą rolę pełnią Hiszpanie i to jedynie oni - jeśli będą odpowiednio ustawieni i przygotowani - mogą dać baraże oraz ewentualny awans. Nie cała ta reszta na czele z Bashą, Szotem, czy Sobczakiem. To chyba oczywiste?

Oznacza to konieczność zatrudnienia szkoleniowca, który będzie umiał najlepiej do nich dotrzeć, skomunikować się z nimi, dobrać dla nich najlepszą taktykę i dla całej Wisły. Kto więc do tego najbardziej pasuje i daje na to największe szanse?

Czy Jop w ogóle zna jakiś język poza polskim? Jeśli nie, to kolejny minus. Ma jakiekolwiek doświadczenie? Nie ma żadnego. W praktyce może okazać się jeszcze gorszym niż Sobolewski. Nie stać nas na to i na robienie drugi raz z rzędu takiej samej pomyłki. Jeśli nie ma innej możliwości może być trenerem tymczasowym, ale absolutnie nie jestem za tym, by powierzać mu Wisłę do końca sezonu. Chyba, że chcemy strzelać sobie kolejne samobóje.

MaLk 03.12.2023 21:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1613090)
Ergo, po dokładnym poznaniu zespołu i możliwości poszczególnych zawodników (polscy szkoleniowcy mogą początkowo widzieć więcej o piłkarzach Wisły, ale też muszą ich poznać bezpośrednio w trakcie późniejszej pracy i treningów) decydują zawsze kompetencje i "warsztat", a nie wcześniejsza znajomość ligi - to one mają przełożenie na wyniki w długofalowej perspektywie.

Podyskutowałbym, ale mi się nie chce, skoro rżniesz głupa i kiedy dostałeś argumenty na to, że zagraniczni trenerzy muszą się najpierw nauczyć naszych swojskich realiów postanowiłeś w kontrze napisać, że wcale nie, bo długofalowo, po tym jak się już nauczą, to decydują umiejętności.

No oczywiście, że długofalowo tak. Tylko akurat nie tę tezę postawiłeś pod znakiem zapytania, a tę dotyczącą "krótkofalowej" potrzeby dostosowania się.

doktor granat 03.12.2023 21:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1613095)
Wisła potrzebuje obecnie trenera, który będzie potrafił wydobyć max z aktualnej kadry zawodniczej, bo nie stać nas na zakup nowych piłkarzy za duże pieniądze. W tej kadrze najważniejszą rolę pełnią Hiszpanie i to jedynie oni - jeśli będą odpowiednio ustawieni i przygotowani - mogą dać baraże oraz ewentualny awans. Nie cała ta reszta na czele z Bashą, Szotem, czy Sobczakiem. To chyba oczywiste?

Oznacza to konieczność zatrudnienia szkoleniowca, który będzie umiał najlepiej do nich dotrzeć, skomunikować się z nimi, dobrać dla nich najlepszą taktykę i dla całej Wisły. Kto więc do tego najbardziej pasuje i daje na to największe szanse?

Czy Jop w ogóle zna jakiś język poza polskim? Jeśli nie, to kolejny minus. Ma jakiekolwiek doświadczenie? Nie ma żadnego. W praktyce może okazać się jeszcze gorszym niż Sobolewski. Nie stać nas na to i na robienie drugi raz z rzędu takiej samej pomyłki. Jeśli nie ma innej możliwości może być trenerem tymczasowym, ale absolutnie nie jestem za tym, by powierzać mu Wisłę do końca sezonu. Chyba, że chcemy strzelać sobie kolejne samobóje.

Piszesz, że nic nie wiesz o Jopie, a potem na podstawie nie wiem czego go skreślasz. Ja też Go nie znam, nie ma doświadczenia w jedynce (każdy kiedyś nie miał i zaczynał), ale k.rwa niechby wreszcie ktoś na Wiślackiej ławce okazał się trenerem, a nie przebierańcem. Tego nam wszystkim życzę już od jutra, już od czwartku.

Drozd 03.12.2023 21:38

Jop zdecydowanie ma szersze horyzonty niż miał Sobol. Czy to przełoży się na efekty jego pracy, miejmy nadzieję. Natomiast jasne jest, że praktyki za wiele nie ma i jest to dla niego klasyczne rozpoznanie bojem. Moim zdaniem na te trzy mecze może być, ale na zimowe przygotowania, walkę o awans i co najważniejsze odwrócenie trendu jeżeli chodzi o efekty treningów to potrzeba kogoś z wypracowanym warsztatem.

ps. Nie mam pewności ale Jop z angielskim raczej nie ma problemu.

Kurz 03.12.2023 22:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez doktor granat (Post 1613098)
Piszesz, że nic nie wiesz o Jopie, a potem na podstawie nie wiem czego go skreślasz. Ja też Go nie znam, nie ma doświadczenia w jedynce (każdy kiedyś nie miał i zaczynał), ale k.rwa niechby wreszcie ktoś na Wiślackiej ławce okazał się trenerem, a nie przebierańcem. Tego nam wszystkim życzę już od jutra, już od czwartku.

W wieku 45 lat trenuje drużynę rezerw Wisły Kraków. Chyba nie trzeba nic dodawać.

Elendil 03.12.2023 22:46

Trochę czcza gadka, bo Wisła za Jopa nie wygra 3 kolejnych spotkań. Nie "przez Jopa", tylko po prostu chłop w kilka dni nie zmieni stylu gry naszej drużyny, motoryki, ustawienia itd. Jest, bo ktoś musi, a nie jest dziadkiem jak Kaziu.

Sorry, ale jeśli Wisła teraz zacznie grać jak z nut, to znaczy, że nie tylko Sobolewski robił nas w chuja...

Karherop 03.12.2023 22:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1613104)
W wieku 45 lat trenuje drużynę rezerw Wisły Kraków. Chyba nie trzeba nic dodawać.

I akurat to go dyskwalifikuje do poprowadzenia 3 spotkań Wisły na poziomie 1 ligowym? Bo czego niby ma ta rozmowa dotyczyć? Nikt nie wpadnie na pomysł postawienia na Jopa jako 1 trenera Wisły na dłużej

A już w ogóle to czy ma obecnie 40 czy 50 lat ma już marginalne znaczenie. Papszun w wieku 42 lat się miotał po 3 ligach.

Nawet jak wygra wszystkie spotkania to niewiele zmieni. Jopa zawsze pasjonowała pilka młodzieżowa i jakoś nie pchał się nigdy na trenera do 4 czy 3 ligi, a to że robotę mógłby dostać od strzała na tym poziomie to pewnik.

A to czy to będą nawet i te 3 spotkania nie jest nawet pewne. Dla nowego trenera liźniecie piłkarzy jeszcze przed zimowym okresem przygotowawczym jest bezcenne i jeśli mają kogoś na oku go zatrudnia wcześniej.

Podobno zresztą już od pewnego czasu czyniono różne zakusy.

KOALIK 03.12.2023 22:51

Moja lista życzeń:

1. Maciej Skorża.

Wisła to Wielki Klub i tu żaden patałach nie może być z pastwisk hiszpańskich.

2. Marek Papszun.
3. Adam Nawałka.
4. Kazimierz Moskal.
5. Marcin Brosz.
6. Jan Urban (były reprezentant Polski i trener Górnika, a nie walczący z pedofilią w klerze Nieodżałowany Jerzy Urban).
7. Janusz Niedźwiedź.
8. Tomasz Hajto & Piotr Świerczewski.
9. Jakub Błaszczykowski & Dawid Błaszczykowski & Jerzy Brzęczek & Krzysztof Kołaczyk.
10. Jarosław Królewski & Robert Sermak & Władysław Nowak & Tomasz Jażdżyński.
11. Daniel Obajtek.
12. Marzena Sarapata & Dorota Gburczyk & Karolina Kawula & Agata Błaszczykowska.

MaLk 03.12.2023 23:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1613104)
W wieku 45 lat trenuje drużynę rezerw Wisły Kraków. Chyba nie trzeba nic dodawać.

Można dodać coś o tym, że w międzyczasie miał ciężką chorobę, która wycięła mu z życiorysu kilka lat i zakończyła się przeszczepem wątroby.

Kurz 04.12.2023 00:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1613109)
Można dodać coś o tym, że w międzyczasie miał ciężką chorobę, która wycięła mu z życiorysu kilka lat i zakończyła się przeszczepem wątroby.

To nie zarzut do Jopa, tylko realna ocena jego miejsca w trenerce. Oczywiście mógł się dobrze kamuflować, ale na oko wygląda na talent na miarę Sobola z dużo mniejszym doświadczeniem.

Markus 04.12.2023 09:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1613096)
Podyskutowałbym, ale mi się nie chce, skoro rżniesz głupa i kiedy dostałeś argumenty na to, że zagraniczni trenerzy muszą się najpierw nauczyć naszych swojskich realiów postanowiłeś w kontrze napisać, że wcale nie, bo długofalowo, po tym jak się już nauczą, to decydują umiejętności.

No oczywiście, że długofalowo tak. Tylko akurat nie tę tezę postawiłeś pod znakiem zapytania, a tę dotyczącą "krótkofalowej" potrzeby dostosowania się.

Napisałem jasno, że:

- Każdy trener musi nauczyć się swojego nowego zespołu, polski także.
- Początkowa teoretyczna większa wiedza na temat Wisły i polskiej ligi nie ma żadnego przełożenia na warsztat trenerski i efekty pracy z zespołem.
- Docelowego trenera zatrudnia się patrząc długofalowo, a nie pod kątem najbliższych kilku spotkań i tego czy łatwiej mu będzie w pierwszych dniach czy trudniej.
- Specyfika polskiej ligi, czyli owo zapóźnienie taktyczne i techniczne większości zawodników niczego nie uniemożliwia trenerowi z zachodu. Sprawia tylko, że będzie miał z nimi więcej pracy, ale po to tu trafia. Przykładem Hyballa, któremu udało się zmienić styl Wisły na gegenpressing mimo powyższego zapóźnienia i problemów.
- "Przaśność ligi" i zapóźnienie z kolei większości polskich trenerów sprawia, że prawie żaden z nich nie jest w stanie zaproponować zespołowi wartościowych nowinek taktycznych i wznieść drużynę na dużo wyższy poziom gry w oparciu o nie. Tu masz odpowiedź na to, dlaczego jest tego tak mało nawet w Ekstraklasie.
- Owa nauka ligi, na którą się i Ty powołujesz, to tak naprawdę właśnie tylko dobre poznanie zespołu i rozpoznanie możliwości oraz stylu gry innych drużyn. Dalej, ustawienie własnej drużyny i dobranie odpowiedniej taktyki dla maksymalnego wykorzystania potencjału swoich zawodników. Czyli chleb powszechny każdego trenera w każdej lidze.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez doktor granat (Post 1613098)
Piszesz, że nic nie wiesz o Jopie, a potem na podstawie nie wiem czego go skreślasz. Ja też Go nie znam, nie ma doświadczenia w jedynce (każdy kiedyś nie miał i zaczynał), ale k.rwa niechby wreszcie ktoś na Wiślackiej ławce okazał się trenerem, a nie przebierańcem. Tego nam wszystkim życzę już od jutra, już od czwartku.

Jopa jako docelowego trenera na dużej skreśla np:

- Brak jakiegokolwiek doświadczenia w pracy z drużyną na tym poziomie
- Niemożliwy do zweryfikowania warsztat, co sprawia, że może okazać się gigantyczną pomyłką.
- Brak jakichkolwiek osiągnięć
- Jako początkujący trener otrzyma zapewne najtańszy możliwy i przez to znów jeden z najsłabszych sztabów do pomocy, oparty na kolejnych polskich "łaciakoodobnych" czy "sobolewskopodobnych" trenerach.

To, że niewiele o nim wiadomo i że na razie kompletnie nigdzie się nie sprawdził stanowi potężny minus, pokazujący jak ryzykowny to byłby ruch.

As 04.12.2023 10:10

Uwazam, ze nie ma co kombinowac i starac sie wymyslac prochu na nowo.

Trzeba wybrac trenera, ktory ma doswiadczenie w 1 lidze, zna te rozgrywki i mial w niej sukcesy. Dodatkowym czynnikiem biorac pod uwage specyfike naszej kadry trener powinien miec jakies doswiadczenie w pracy z obcokrajowcami co nie powinno byc trudne bo prawie kazdy zespol conajmniej paru ma.

Inna sprawa czy ktos spelniajacy te warunki jest wolny i mialby chec przyjsc do Wisly.


P.S. co do Jopa. Rezerwom dobrze idzie, klub chce zeby w tym sezonie byl awans wiec nie ma co go stamtad wyciagac bo raz ze moze sobie nie poradzic a dwa istnieje ryzyko, ze nie tylko nie pomoze pierwszej druzynie to jeszcze spieprzymy awans rezerw.

Patryko 04.12.2023 10:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez As (Post 1613114)
P.S. co do Jopa. Rezerwom dobrze idzie, klub chce zeby w tym sezonie byl awans wiec nie ma co go stamtad wyciagac bo raz ze moze sobie nie poradzic a dwa istnieje ryzyko, ze nie tylko nie pomoze pierwszej druzynie to jeszcze spieprzymy awans rezerw.

Co kogo obchodzą w tym momencie rezerwy, poziom, na którym kopią się po czołach jest nieistotny.

Jeśli Jop miałby pomóc zdobyć chociaż jeden punkt w I lidze kosztem braku awansu rezerw, to ten jeden punkt zdobyty przez pierwszą drużynę jest ważniejszy niż wszystko inne, co się może wydarzyć w drugiej drużynie, łącznie z awansem.

Wszystko powinno być podporządkowane awansowi do Ekstraklasy, bo bez niego zaraz rezerwy mogą po prostu przestać istnieć, bo nie będzie pieniędzy na nic.

As 04.12.2023 11:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1613115)
Co kogo obchodzą w tym momencie rezerwy, poziom, na którym kopią się po czołach jest nieistotny.

Jeśli Jop miałby pomóc zdobyć chociaż jeden punkt w I lidze kosztem braku awansu rezerw, to ten jeden punkt zdobyty przez pierwszą drużynę jest ważniejszy niż wszystko inne, co się może wydarzyć w drugiej drużynie, łącznie z awansem.

Wszystko powinno być podporządkowane awansowi do Ekstraklasy, bo bez niego zaraz rezerwy mogą po prostu przestać istnieć, bo nie będzie pieniędzy na nic.

odpowiadajac na twoje pytanie, rezerwy napewno obchodza ludzi w klubie. Finalnie maja grac wyzej i byc solidnym zapleczem.

Co do zasady sie zgadzam, awans jest priorytetem i wszystko powinno byc mu podporzadkowane, wlacznie z ewentualnym przesunieciem Jopa.

Pytanie natomiast jest takie, czy Jop jest gwarantem poprawy gry i czy ten gambit nie spowodowalby, ze ani nie bedzie ekstraklasy ani awansu rezerw.

W klubie pewnie wiedza, czy Jop ma to co trzeba zeby prowadzic 1 druzyne. Codziennie z nim gadaja, patrza na prace wiec na pewno maja dobre rozetnanie.

Jagul 04.12.2023 11:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez As (Post 1613117)

W klubie pewnie wiedza, czy Jop ma to co trzeba zeby prowadzic 1 druzyne. Codziennie z nim gadaja, patrza na prace wiec na pewno maja dobre rozetnanie.

"Rozeznanie" ludzi z klubu doprowadziło do burdelu, w którym aktualnie się znajdujemy.
Przecież szansa od losu jaką otrzymaliśmy to tylko i wyłącznie "zasługa" Sobolewskiego, że się łaskawie podał do dymisji. Gdyby nie to, Królewski z Ramirezem dalej betonowaliby ten układ.

Patryko 04.12.2023 11:16

Z rezerwami to jest w tym momencie trochę jak z orkiestrą grającą ludziom na tonącym Titanicu.

W tym momencie nie ma czegoś takiego w Wiśle jak polityka długofalowa, w którą wpisują się rezerwy. Jest albo awans pierwszej drużyny do Ekstraklasy, albo agonia całego klubu w następnym sezonie I ligi.

Jeśli nowy, wyselekcjonowany trener uzna, że Jop jest mu potrzebny np. do rozstawiania tyczek na treningu, to Jop powinien te tyczki tam rozstawiać.

Jagul 04.12.2023 11:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1613119)
Jeśli nowy, wyselekcjonowany trener uzna, że Jop jest mu potrzebny np. do rozstawiania tyczek na treningu, to Jop powinien te tyczki tam rozstawiać.

Ten etat w klubie jest już dawno zajęty przez Kmiecika.

El'kabat 04.12.2023 11:31

Przyjdzie najlepszy w możliwych, na jakiego nas stać. Czytaj dopasowany do naszego miejsca w 1 lidze.

Asów bym się nie spodziewał ;)



A mówimy o zespole, który jest na 8 miejscu w 1 lidze, zalega z płatnościami i generalnie przyszłościowo to kolorowo nie wygląda.

Karherop 04.12.2023 11:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1613110)
To nie zarzut do Jopa, tylko realna ocena jego miejsca w trenerce. Oczywiście mógł się dobrze kamuflować, ale na oko wygląda na talent na miarę Sobola z dużo mniejszym doświadczeniem.

A kto powiedział w ogóle że Jop ma aspiracje na pierwszego trenera w esa/1 lidze?

Być może nawet nie ma zamiaru wchodzić w takie buty i udawać kogoś kim się nigdy nie stanie.

Wiadomo z czym się wiąże takie stanowisko, jaka z tym się wiąże presją i jakie są zagrożenia (a co jak co, o wylewaniu pomyj na swoją osobę coś Jop moze powiedzieć).

kristos 04.12.2023 11:43

Co będzie jeśli w trzech ostatnich meczach będą trzy zwycięstwa i bardzo dobra gra drużyny?
Podkreślam , bardzo dobra gra drużyny.

Markus 04.12.2023 11:45

Kilka spraw pokazujących, dlaczego szkoleniowiec z Hiszpanii byłby obecnie dobrym wyborem dla Wisły:

- Zapewnia dobrą komunikację z hiszpańską częścią naszego zespołu, stanowiącą jego największą siłę i nadzieję na awans do baraży

- Łatwiejsza komunikacja z najważniejszymi zawodnikami pozwoli na lepsze dobranie i realizację taktyki na boisku adekwatnej do możliwości naszej obecnej kadry, A także powinna zaowocować lepszym wykorzystaniem potencjału hiszpańskich graczy, czyli lepszymi wynikami i reakcjami zespołowymi, których tak bardzo w ostatnich miesiącach brakowało.

- Trenerzy z tamtego kraju potrafią znacznie lepiej rozwijać poszczególnych zawodników i dbać o ich formę niż polscy, z uwagi na funkcjonowanie w całkowicie innym systemie tego szkolenia.

- Możliwość wprowadzenia potrzebnych szkoleniowych innowacji, które w Hiszpanii są standardem, a których nie wprowadziliby polscy trenerzy.

- Duże prawdopodobieństwo, że trener z Hiszpanii dostałby zgodę na dobranie sobie całego sztabu stamtąd. Trener z naszego kraju zapewne będzie mógł sobie podobierać najwyżej takich kolejnych Łaciaków, a Kmiecik zostanie w sztabie aż do śmierci (której oczywiście mu nie życzę, niech żyje 100 lat i dużej).

- Pełna kompatybilność z realizowaną obecnie przez Wisłę strategią kadrową klubu, pozwalającą na uniknięcie dodatkowego chaosu.

As 04.12.2023 12:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kristos (Post 1613125)
Co będzie jeśli w trzech ostatnich meczach będą trzy zwycięstwa i bardzo dobra gra drużyny?
Podkreślam , bardzo dobra gra drużyny.

to bedzie tak zwany cud :-)

Markus 04.12.2023 12:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 1613118)
"Rozeznanie" ludzi z klubu doprowadziło do burdelu, w którym aktualnie się znajdujemy.
Przecież szansa od losu jaką otrzymaliśmy to tylko i wyłącznie "zasługa" Sobolewskiego, że się łaskawie podał do dymisji. Gdyby nie to, Królewski z Ramirezem dalej betonowaliby ten układ.

Może nie powinienem o tym pisać, ale wedle pewnych nieoficjalnych informacji, które niegdyś do mnie dotarły, między Kiko a Sobolewskim od pewnego czasu był konflikt, który zaczął się od sprawy Tachiego. Kiko nie podzielał oślego uporu Sobolewskiego ws. nagłej zmiany koncepcji i robienia z niego defensywnego pomocnika, co niszczyło zawodnika. Królewski jednak nie pozwalał wcześniej zwolnić Sobolewskiego.

Więc nie pisałbym, że Ramirez nie chciał zwolnienia Sobolewskiego lub pragnął zabetonować układ z nim jako trenerem.

wolfy 04.12.2023 12:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kristos (Post 1613125)
Co będzie jeśli w trzech ostatnich meczach będą trzy zwycięstwa i bardzo dobra gra drużyny?
Podkreślam , bardzo dobra gra drużyny.

Ja bym się nie martwił na zapas :D

Jagul 04.12.2023 12:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1613130)
Może nie powinienem o tym pisać, ale wedle pewnych nieoficjalnych informacji, które niegdyś do mnie dotarły, między Kiko a Sobolewskim od pewnego czasu był konflikt, który zaczął się od sprawy Tachiego. Kiko nie podzielał oślego uporu Sobolewskiego ws. nagłej zmiany koncepcji i robienia z niego defensywnego pomocnika, co niszczyło zawodnika. Królewski jednak nie pozwalał wcześniej zwolnić Sobolewskiego.

Więc nie pisałbym, że Ramirez nie chciał zwolnienia Sobolewskiego lub pragnął zabetonować układ z nim jako trenerem.

Kiedy to niby miało miejsce? Przecież Tachi gra na defensywnym pomocniku od wiosny 2023, a w międzyczasie po kompromitacji z Puszczą jeszcze było przedłużenie kontraktu Sobolewskiego.
Sugerujesz, że Kiko jako pion sportowy nie miał żadnego wpływu na sytuacje z trenerem?

Patryko 04.12.2023 13:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kristos (Post 1613125)
Co będzie jeśli w trzech ostatnich meczach będą trzy zwycięstwa i bardzo dobra gra drużyny?
Podkreślam , bardzo dobra gra drużyny.

To będzie oznaczać tyle, że piłkarzyny grały na zwolnienie trenera, co już się w przeszłości zdarzało.

kristos 04.12.2023 13:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1613138)
To będzie oznaczać tyle, że piłkarzyny grały na zwolnienie trenera, co już się w przeszłości zdarzało.

A to źle, czy dobrze skoro Jarosław stwierdził, że nie zwolni Sobola ?

MaLk 04.12.2023 13:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1613112)
Napisałem jasno, że:

- Każdy trener musi nauczyć się swojego nowego zespołu, polski także.
- Początkowa teoretyczna większa wiedza na temat Wisły i polskiej ligi nie ma żadnego przełożenia na warsztat trenerski i efekty pracy z zespołem.
- Docelowego trenera zatrudnia się patrząc długofalowo, a nie pod kątem najbliższych kilku spotkań i tego czy łatwiej mu będzie w pierwszych dniach czy trudniej.
- Specyfika polskiej ligi, czyli owo zapóźnienie taktyczne i techniczne większości zawodników niczego nie uniemożliwia trenerowi z zachodu. Sprawia tylko, że będzie miał z nimi więcej pracy, ale po to tu trafia. Przykładem Hyballa, któremu udało się zmienić styl Wisły na gegenpressing mimo powyższego zapóźnienia i problemów.
- "Przaśność ligi" i zapóźnienie z kolei większości polskich trenerów sprawia, że prawie żaden z nich nie jest w stanie zaproponować zespołowi wartościowych nowinek taktycznych i wznieść drużynę na dużo wyższy poziom gry w oparciu o nie. Tu masz odpowiedź na to, dlaczego jest tego tak mało nawet w Ekstraklasie.

W sumie z tymi tezami pasujesz do Jarosławowo-Sobolewskiej koncepcji prowadzenia klubu. Oni też postanowili zaklinać rzeczywistość zamiast spróbować w niej się odnaleźć.

Co ciekawe, ciągle przyznajesz między wierszami, że "tak jest", ale ciągle wyprowadzasz z tego wniosek, że to bez znaczenia. Zastanów się trochę nad logiką tego, co piszesz. A napisałeś, że tak, najpierw musi się nauczyć, tak, najpierw musi poznać, tak, będzie miał więcej pracy, tak, będzie musiał zmieniać styl grania...

...by na koniec radośnie podsumować, że to nic takiego, tylko chleb powszedni każdego trenera.

No nie, to nie jest chleb powszedni, to sprawia, że taki trener przychodząc do klubu potrzebuje więcej czasu i więcej pracy, co zarządzając klubem trzeba uwzględnić w swoich kalkulacjach, zwłaszcza jeśli zarządza się klubem znajdującym się na krawędzi, w którym czas może stanowić czynnik z gatunku "być albo nie być"...

I żeby była jasność - ja nigdzie nie piszę, że trzeba zatrudnić trenera takiego a nie innego. Polemizuję tylko z tym, co Ty piszesz, tzn. z tym, że tego zjawiska potrzeby "uczenia się" polskiej piłki i I ligi nie ma.

Bo ono jak najbardziej jest i trzeba je uwzględniać w dyskusji nad tym, jaki powinien być wybór kolejnego trenera, bo do tego służy ten wątek na forum. Oczywiście, może z dyskusji wyniknąć, że zalety wyboru długofalowego przeważą nawet w naszej dyskusji.

Ale zaklinanie rzeczywistości i udawanie, że jest to czynnik kompletnie bez znaczenia w sytuacji klubu, który gra w "przaśnej" polskiej I lidze, utknął w środku tabeli ze stratą do miejsc dających bezpośredni awans, ma "dziwnie" skonstruowaną kadrę niekoniecznie odpowiadającą specyfice tego, co się w tej lidze gra, ma jeden okres przygotowawczy i 15 spotkań na odrobienie strat przed końcem sezonu, który może zaważyć na tym, czy przypadkiem nie trzeba będzie ogłaszać upadłości byłoby dalece nieodpowiedzialne. To trzeba co najmniej dostrzec i ocenić w kategoriach za i przeciw.

Cytat:

- Owa nauka ligi, na którą się i Ty powołujesz, to tak naprawdę właśnie tylko dobre poznanie zespołu i rozpoznanie możliwości oraz stylu gry innych drużyn. Dalej, ustawienie własnej drużyny i dobranie odpowiedniej taktyki dla maksymalnego wykorzystania potencjału swoich zawodników. Czyli chleb powszechny każdego trenera w każdej lidze.
Na nic się nie powołuję, jedynie tłumaczę, że po prostu istnieje. Na starcie. Otóż trener z zewnątrz (mniejsza o narodowość) zawsze będzie miał na początku większy problem niż trener tutejszy, który już wie jakie są realia piłki nożnej w Polsce i w konkretnej lidze (problem z przechodzeniem z I ligi do ESA i odwrotnie mają też trenerzy, którzy dłużej praktykowali tylko w jednej z tych lig). Nie będzie potrzebował tyle czasu i tyle pracy, żeby nadrobić różnicę w poziomie informacji i dostosowaniu się do tego, że trafi do innej rzeczywistości niż ta, w której się szkolił i w której praktykował. Jeśli będzie wystarczająco dobry, to sobie z tym poradzi. Jeśli nie będzie wystarczająco lepszy od tych, którzy już to znają, może się okazać, że będzie potrzebował dłuższego okresu nauczania się.

A zatrudnienie trenera hiszpańskiego, co tak forsujesz, także niczego nie gwarantuje w jakości. Akurat Hiszpania "produkuje" trenerów UEFA PRO dosyć... hmmm... taśmowo i nie gwarantując nie wiadomo jakiego poziomu, jak to się dzieje w innych krajach top. Skąd pomysł, że udałoby się nam ściągnąć kogoś jakości Carillo (nikt z takim CV do nas nie przyjdzie), a nie Kiko? A jeśli to miałby być ktoś na poziomie Kiko, to po cholerę przepłacać i ryzykować właśnie to, że będzie potrzebował dodatkowego czasu na "uczenie się", skoro na miejscu jest Kiko, który już zna zawodników, klub, polską piłkę i I ligę?

Przy czym, znowu wyjaśniam, nie proponuję tutaj zatrudnienia Kiko. Rozważam tylko wszystkie aspekty, plusy i minusy konkretnych potencjalnych posunięć.

Markus 04.12.2023 13:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 1613137)
Kiedy to niby miało miejsce? Przecież Tachi gra na defensywnym pomocniku od wiosny 2023, a w międzyczasie po kompromitacji z Puszczą jeszcze było przedłużenie kontraktu Sobolewskiego.
Sugerujesz, że Kiko jako pion sportowy nie miał żadnego wpływu na sytuacje z trenerem?

Podobno w sprawie pozostawienia Sobolewskiego Kiko nie miał swobody działania, decydował Królewski. To była wizja Prezesa. Kiko mógł najwyżej podać się do dymisji, jak wiemy nie zrobił tego.

Do tej sytuacji i konfliktu doprowadziły zwłaszcza mecze pod koniec rundy i ten z ŁKS, kiedy Sobolewski wolał nawet wystawić nieprzygotowanego Colleya na środku obrony niż cofnąć Tachiego. Jak się skończyło wiemy. Wiele osób wtedy zrozumiało, że Sobol już całkiem odleciał w swoim zadufaniu i w przekonaniu o własnym geniuszu trenerskim.

Patryko 04.12.2023 13:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kristos (Post 1613139)
A to źle, czy dobrze skoro Jarosław stwierdził, że nie zwolni Sobola ?

W normalnych warunkach jak ogon kręci psem, to nie jest za dobrze. Pytanie czy u nas jest ostatnio normalnie?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:02.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl