![]() |
Cytat:
Ja proponuję rozwiązanie, które się już kiedyś sprawdziło w osobie na przykład Carillo i byłoby w pełni kompatybilne z obecną strategią i sytuacją klubu oraz tą w kadrze drużyny. Choćby tylko z uwagi na kwestie komunikacyjne i językowe zdecydowanie bardziej Wiśle potrzebny jest trener z Hiszpanii niż taki Jop na cały dalszy sezon. |
Cytat:
|
Cytat:
Z drugiej strony jest historia Szulczka, który był u nas asystentem, nikt w nim niczego specjalnego nie widział, minęły 2 lata - Szulczek trenuje i utrzymuje dość spokojnie środek tabeli z biedną Wartą, kosztem m.in. wielkiej Wisły i wtedy pojawiają się jakieś mrzonki (o ile to była prawda), że Wisła- średniak 1 ligi z długami wyciągnie Go z tej Warty. Oczywiście to co piszesz też jest rozwiązaniem, może dobrym jak się potrafi wskazać właściwą osobę (czyli w sumie zupełnie to samo co napisałem wyżej), tylko obawiam się, że jesteśmy już w takiej d.pie finansowej, że kompletnie nie ma za co tego przeprowadzić. Zresztą najnowszy bilans 2022/2023 powinien być w każdej chwili skoro WZA za 2 tygodnie to kto będzie chciał to sobie poczyta kwiatki. Oczywiście trzymam kciuki za Jopa, oby był trenerem z sukcesami jak najdłużej. Nie wiem czy jest dobry, taki jak Sobol czy gorszy, u mnie czysta karta no bo jak inaczej? Oczywiście tej fatalnej główki z 2010 przez którą mamy tylko 13MP nigdy mu nie zapomnę, ale to inna historia. |
Cytat:
I tak, o ile ogólnie dla polskiej piłki reprezentacyjnej czy w pucharach europejskich nasze zacofanie jest problemem, to - paradoksalnie - w naszych wewnętrznych rozgrywkach jest to jednocześnie problem dla osób przychodzących z zewnątrz, którzy potrzebują czasu żeby ogarnąć inną rzeczywistość aby się przystosować (lub nie) i przewaga dla ludzi, którzy całe życie siedzą w tym przaśnym klimacie. |
Ten Carrillo, który stworzył układ patologiczny z turystą Nikolą Mitroviciem w roli boiskowego synka, a dodatkowo zawalił sezon przez brak awansu do europejskich pucharów, bo przegrał z Górnikiem Marcina Brosza z młodymi Polakami w składzie.
Obcokrajowcy - ,,trenerzy" w Wiśle to symbol klęski: Maaskant, Carrillo, Petrescu, Okuka, Gula + ananasy pokroju Liczki i Kikuśka. Sprowadzanie zagranicznych parodystów na potęgę, przepłacanie na pensjach, prowizjach, itp. Nawet teraz - Wisła powinna wszystkie mecze wygrywać, bo ma na papierze pod względem pensji gwiazdorską drużynę. Boisko jednak weryfikuje. |
To chyba jest problem mentalności z ubiegłego wieku. Takie tam prywaciarz = szmaciarz, socjal najlepszy, bo tylko państwo może zadbać o obywateli, ci politycy kradno ale tamci kradli wincyj, ci kradno ale chociaż ludziom dajo.
I to wszystko na przykładzie szczególnie naszej Wisły widać. Najlepszy fachowiec to Wiślak, legenda, rodzina. Może być po podstawówce i z zerowym doświadczeniem ale jak grał w Wiśle albo jest bratem właściciela, to znaczy, że zna się lepiej, zostawi serce dla Wisły w gabinecie, wszystko załatwi z miłości do klubu i innych legend. Pracować cięzko nie będziemy bo po co? Nie samą praca człowiek żyje, efekty przyjdą bo jest rodzinna atmosfera. Jak szef powiedział, że jebać trenera bo nam kazał trenować przed jajeczkiem, to będziemy jebać trenera, bo tak ma być. Nikt nie ma prawda od nas wymagać pracowitości i profesjonalizmu. W kadrze to samo. Mogła wpaść premia od premiera, to czemu nie? Kasy nigdy za wiele. Olać turniej, lepiej o premii pogadać. Taka zgnilizna moralna panuje w kraju, że ciężko osiągnąć wyniki w sporcie, bo wszędzie układy i układziki, na rozwoju się skupić nie można, bo trzeba kombinować jak się w tym środowisku odnaleźć. Dziennikarstwo to samo, koleżcy sportowców, te Borki nie Borki, na naszym podwórku Karcz, pierwszy i ostatni obrońca Sobola, Krolewskiego i spółki. Kto się wyłamie z tego chorego myślenia, sumiennie przepracuje pewien okres, stara się, to sukces osiąga. Kto w tym bagnie woli siedzieć to się w nim kisi i wegetuje aby. Czy to w sporcie, czy w życiu gdzie ludzie się przerzucają Po-PiSami, żyją socjalem lub nie socjalem i ułudą, ze ci politycy to im życie ułożą bo sypną kasą albo praworządnosć za ich rządów będzie. Szeroko z wnioskami pojechałem, jednak to co się w Wiśle dzieje od 5 lat to jest tak skrajna patologia, że aż głupio, że to mamiejsce. Tak jakoś chcąc nie chcąc każdy pozwolił aby ten cyrk mógł się ziścić i trwać. |
Jop wygra wszystkie mecze do końca rundy i zostanie pierwszym trenerem, niestety mając na uwadze bezmyślność prezesa klubu ten scenariusz jest wielce prawdopodobny
|
Miejmy nadzieję, że ktoś pokroju Nawałki czy trener zagraniczny jest dogadywany a Jop to opcja chwilowa
|
Cytat:
Rozumiem, że masz dostęp do miarodajnych danych pokazujących ile w ciągu ostatniej dekady zarabiali w Wiśle poszczególni trenerzy? Cytat:
Ergo, po dokładnym poznaniu zespołu i możliwości poszczególnych zawodników (polscy szkoleniowcy mogą początkowo widzieć więcej o piłkarzach Wisły, ale też muszą ich poznać bezpośrednio w trakcie późniejszej pracy i treningów) decydują zawsze kompetencje i "warsztat", a nie wcześniejsza znajomość ligi - to one mają przełożenie na wyniki w długofalowej perspektywie. |
Carillo był świetnym trenerem.
Ale to nie był nonejm z 3 ligi hiszpańskiej. Równie dobrze możnaby zostawić Jopa, takie samo ryzyko. Jeśli mamy brać nowego trenera to na kogoś co coś gwarantuje. Nie na 3 ligowego Hiszpana, bo nauczy naszych grać lol. Niektórych krótka kariera Fernando Santosa w Polsce niczego nie nauczyła. |
Cytat:
Oznacza to konieczność zatrudnienia szkoleniowca, który będzie umiał najlepiej do nich dotrzeć, skomunikować się z nimi, dobrać dla nich najlepszą taktykę i dla całej Wisły. Kto więc do tego najbardziej pasuje i daje na to największe szanse? Czy Jop w ogóle zna jakiś język poza polskim? Jeśli nie, to kolejny minus. Ma jakiekolwiek doświadczenie? Nie ma żadnego. W praktyce może okazać się jeszcze gorszym niż Sobolewski. Nie stać nas na to i na robienie drugi raz z rzędu takiej samej pomyłki. Jeśli nie ma innej możliwości może być trenerem tymczasowym, ale absolutnie nie jestem za tym, by powierzać mu Wisłę do końca sezonu. Chyba, że chcemy strzelać sobie kolejne samobóje. |
Cytat:
No oczywiście, że długofalowo tak. Tylko akurat nie tę tezę postawiłeś pod znakiem zapytania, a tę dotyczącą "krótkofalowej" potrzeby dostosowania się. |
Cytat:
|
Jop zdecydowanie ma szersze horyzonty niż miał Sobol. Czy to przełoży się na efekty jego pracy, miejmy nadzieję. Natomiast jasne jest, że praktyki za wiele nie ma i jest to dla niego klasyczne rozpoznanie bojem. Moim zdaniem na te trzy mecze może być, ale na zimowe przygotowania, walkę o awans i co najważniejsze odwrócenie trendu jeżeli chodzi o efekty treningów to potrzeba kogoś z wypracowanym warsztatem.
ps. Nie mam pewności ale Jop z angielskim raczej nie ma problemu. |
Cytat:
|
Trochę czcza gadka, bo Wisła za Jopa nie wygra 3 kolejnych spotkań. Nie "przez Jopa", tylko po prostu chłop w kilka dni nie zmieni stylu gry naszej drużyny, motoryki, ustawienia itd. Jest, bo ktoś musi, a nie jest dziadkiem jak Kaziu.
Sorry, ale jeśli Wisła teraz zacznie grać jak z nut, to znaczy, że nie tylko Sobolewski robił nas w chuja... |
Cytat:
A już w ogóle to czy ma obecnie 40 czy 50 lat ma już marginalne znaczenie. Papszun w wieku 42 lat się miotał po 3 ligach. Nawet jak wygra wszystkie spotkania to niewiele zmieni. Jopa zawsze pasjonowała pilka młodzieżowa i jakoś nie pchał się nigdy na trenera do 4 czy 3 ligi, a to że robotę mógłby dostać od strzała na tym poziomie to pewnik. A to czy to będą nawet i te 3 spotkania nie jest nawet pewne. Dla nowego trenera liźniecie piłkarzy jeszcze przed zimowym okresem przygotowawczym jest bezcenne i jeśli mają kogoś na oku go zatrudnia wcześniej. Podobno zresztą już od pewnego czasu czyniono różne zakusy. |
Moja lista życzeń:
1. Maciej Skorża. Wisła to Wielki Klub i tu żaden patałach nie może być z pastwisk hiszpańskich. 2. Marek Papszun. 3. Adam Nawałka. 4. Kazimierz Moskal. 5. Marcin Brosz. 6. Jan Urban (były reprezentant Polski i trener Górnika, a nie walczący z pedofilią w klerze Nieodżałowany Jerzy Urban). 7. Janusz Niedźwiedź. 8. Tomasz Hajto & Piotr Świerczewski. 9. Jakub Błaszczykowski & Dawid Błaszczykowski & Jerzy Brzęczek & Krzysztof Kołaczyk. 10. Jarosław Królewski & Robert Sermak & Władysław Nowak & Tomasz Jażdżyński. 11. Daniel Obajtek. 12. Marzena Sarapata & Dorota Gburczyk & Karolina Kawula & Agata Błaszczykowska. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
- Każdy trener musi nauczyć się swojego nowego zespołu, polski także. - Początkowa teoretyczna większa wiedza na temat Wisły i polskiej ligi nie ma żadnego przełożenia na warsztat trenerski i efekty pracy z zespołem. - Docelowego trenera zatrudnia się patrząc długofalowo, a nie pod kątem najbliższych kilku spotkań i tego czy łatwiej mu będzie w pierwszych dniach czy trudniej. - Specyfika polskiej ligi, czyli owo zapóźnienie taktyczne i techniczne większości zawodników niczego nie uniemożliwia trenerowi z zachodu. Sprawia tylko, że będzie miał z nimi więcej pracy, ale po to tu trafia. Przykładem Hyballa, któremu udało się zmienić styl Wisły na gegenpressing mimo powyższego zapóźnienia i problemów. - "Przaśność ligi" i zapóźnienie z kolei większości polskich trenerów sprawia, że prawie żaden z nich nie jest w stanie zaproponować zespołowi wartościowych nowinek taktycznych i wznieść drużynę na dużo wyższy poziom gry w oparciu o nie. Tu masz odpowiedź na to, dlaczego jest tego tak mało nawet w Ekstraklasie. - Owa nauka ligi, na którą się i Ty powołujesz, to tak naprawdę właśnie tylko dobre poznanie zespołu i rozpoznanie możliwości oraz stylu gry innych drużyn. Dalej, ustawienie własnej drużyny i dobranie odpowiedniej taktyki dla maksymalnego wykorzystania potencjału swoich zawodników. Czyli chleb powszechny każdego trenera w każdej lidze. Cytat:
- Brak jakiegokolwiek doświadczenia w pracy z drużyną na tym poziomie - Niemożliwy do zweryfikowania warsztat, co sprawia, że może okazać się gigantyczną pomyłką. - Brak jakichkolwiek osiągnięć - Jako początkujący trener otrzyma zapewne najtańszy możliwy i przez to znów jeden z najsłabszych sztabów do pomocy, oparty na kolejnych polskich "łaciakoodobnych" czy "sobolewskopodobnych" trenerach. To, że niewiele o nim wiadomo i że na razie kompletnie nigdzie się nie sprawdził stanowi potężny minus, pokazujący jak ryzykowny to byłby ruch. |
Uwazam, ze nie ma co kombinowac i starac sie wymyslac prochu na nowo.
Trzeba wybrac trenera, ktory ma doswiadczenie w 1 lidze, zna te rozgrywki i mial w niej sukcesy. Dodatkowym czynnikiem biorac pod uwage specyfike naszej kadry trener powinien miec jakies doswiadczenie w pracy z obcokrajowcami co nie powinno byc trudne bo prawie kazdy zespol conajmniej paru ma. Inna sprawa czy ktos spelniajacy te warunki jest wolny i mialby chec przyjsc do Wisly. P.S. co do Jopa. Rezerwom dobrze idzie, klub chce zeby w tym sezonie byl awans wiec nie ma co go stamtad wyciagac bo raz ze moze sobie nie poradzic a dwa istnieje ryzyko, ze nie tylko nie pomoze pierwszej druzynie to jeszcze spieprzymy awans rezerw. |
Cytat:
Jeśli Jop miałby pomóc zdobyć chociaż jeden punkt w I lidze kosztem braku awansu rezerw, to ten jeden punkt zdobyty przez pierwszą drużynę jest ważniejszy niż wszystko inne, co się może wydarzyć w drugiej drużynie, łącznie z awansem. Wszystko powinno być podporządkowane awansowi do Ekstraklasy, bo bez niego zaraz rezerwy mogą po prostu przestać istnieć, bo nie będzie pieniędzy na nic. |
Cytat:
Co do zasady sie zgadzam, awans jest priorytetem i wszystko powinno byc mu podporzadkowane, wlacznie z ewentualnym przesunieciem Jopa. Pytanie natomiast jest takie, czy Jop jest gwarantem poprawy gry i czy ten gambit nie spowodowalby, ze ani nie bedzie ekstraklasy ani awansu rezerw. W klubie pewnie wiedza, czy Jop ma to co trzeba zeby prowadzic 1 druzyne. Codziennie z nim gadaja, patrza na prace wiec na pewno maja dobre rozetnanie. |
Cytat:
Przecież szansa od losu jaką otrzymaliśmy to tylko i wyłącznie "zasługa" Sobolewskiego, że się łaskawie podał do dymisji. Gdyby nie to, Królewski z Ramirezem dalej betonowaliby ten układ. |
Z rezerwami to jest w tym momencie trochę jak z orkiestrą grającą ludziom na tonącym Titanicu.
W tym momencie nie ma czegoś takiego w Wiśle jak polityka długofalowa, w którą wpisują się rezerwy. Jest albo awans pierwszej drużyny do Ekstraklasy, albo agonia całego klubu w następnym sezonie I ligi. Jeśli nowy, wyselekcjonowany trener uzna, że Jop jest mu potrzebny np. do rozstawiania tyczek na treningu, to Jop powinien te tyczki tam rozstawiać. |
Cytat:
|
Przyjdzie najlepszy w możliwych, na jakiego nas stać. Czytaj dopasowany do naszego miejsca w 1 lidze.
Asów bym się nie spodziewał ;) A mówimy o zespole, który jest na 8 miejscu w 1 lidze, zalega z płatnościami i generalnie przyszłościowo to kolorowo nie wygląda. |
Cytat:
Być może nawet nie ma zamiaru wchodzić w takie buty i udawać kogoś kim się nigdy nie stanie. Wiadomo z czym się wiąże takie stanowisko, jaka z tym się wiąże presją i jakie są zagrożenia (a co jak co, o wylewaniu pomyj na swoją osobę coś Jop moze powiedzieć). |
Co będzie jeśli w trzech ostatnich meczach będą trzy zwycięstwa i bardzo dobra gra drużyny?
Podkreślam , bardzo dobra gra drużyny. |
Kilka spraw pokazujących, dlaczego szkoleniowiec z Hiszpanii byłby obecnie dobrym wyborem dla Wisły:
- Zapewnia dobrą komunikację z hiszpańską częścią naszego zespołu, stanowiącą jego największą siłę i nadzieję na awans do baraży - Łatwiejsza komunikacja z najważniejszymi zawodnikami pozwoli na lepsze dobranie i realizację taktyki na boisku adekwatnej do możliwości naszej obecnej kadry, A także powinna zaowocować lepszym wykorzystaniem potencjału hiszpańskich graczy, czyli lepszymi wynikami i reakcjami zespołowymi, których tak bardzo w ostatnich miesiącach brakowało. - Trenerzy z tamtego kraju potrafią znacznie lepiej rozwijać poszczególnych zawodników i dbać o ich formę niż polscy, z uwagi na funkcjonowanie w całkowicie innym systemie tego szkolenia. - Możliwość wprowadzenia potrzebnych szkoleniowych innowacji, które w Hiszpanii są standardem, a których nie wprowadziliby polscy trenerzy. - Duże prawdopodobieństwo, że trener z Hiszpanii dostałby zgodę na dobranie sobie całego sztabu stamtąd. Trener z naszego kraju zapewne będzie mógł sobie podobierać najwyżej takich kolejnych Łaciaków, a Kmiecik zostanie w sztabie aż do śmierci (której oczywiście mu nie życzę, niech żyje 100 lat i dużej). - Pełna kompatybilność z realizowaną obecnie przez Wisłę strategią kadrową klubu, pozwalającą na uniknięcie dodatkowego chaosu. |
Cytat:
|
Cytat:
Więc nie pisałbym, że Ramirez nie chciał zwolnienia Sobolewskiego lub pragnął zabetonować układ z nim jako trenerem. |
Cytat:
|
Cytat:
Sugerujesz, że Kiko jako pion sportowy nie miał żadnego wpływu na sytuacje z trenerem? |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Co ciekawe, ciągle przyznajesz między wierszami, że "tak jest", ale ciągle wyprowadzasz z tego wniosek, że to bez znaczenia. Zastanów się trochę nad logiką tego, co piszesz. A napisałeś, że tak, najpierw musi się nauczyć, tak, najpierw musi poznać, tak, będzie miał więcej pracy, tak, będzie musiał zmieniać styl grania... ...by na koniec radośnie podsumować, że to nic takiego, tylko chleb powszedni każdego trenera. No nie, to nie jest chleb powszedni, to sprawia, że taki trener przychodząc do klubu potrzebuje więcej czasu i więcej pracy, co zarządzając klubem trzeba uwzględnić w swoich kalkulacjach, zwłaszcza jeśli zarządza się klubem znajdującym się na krawędzi, w którym czas może stanowić czynnik z gatunku "być albo nie być"... I żeby była jasność - ja nigdzie nie piszę, że trzeba zatrudnić trenera takiego a nie innego. Polemizuję tylko z tym, co Ty piszesz, tzn. z tym, że tego zjawiska potrzeby "uczenia się" polskiej piłki i I ligi nie ma. Bo ono jak najbardziej jest i trzeba je uwzględniać w dyskusji nad tym, jaki powinien być wybór kolejnego trenera, bo do tego służy ten wątek na forum. Oczywiście, może z dyskusji wyniknąć, że zalety wyboru długofalowego przeważą nawet w naszej dyskusji. Ale zaklinanie rzeczywistości i udawanie, że jest to czynnik kompletnie bez znaczenia w sytuacji klubu, który gra w "przaśnej" polskiej I lidze, utknął w środku tabeli ze stratą do miejsc dających bezpośredni awans, ma "dziwnie" skonstruowaną kadrę niekoniecznie odpowiadającą specyfice tego, co się w tej lidze gra, ma jeden okres przygotowawczy i 15 spotkań na odrobienie strat przed końcem sezonu, który może zaważyć na tym, czy przypadkiem nie trzeba będzie ogłaszać upadłości byłoby dalece nieodpowiedzialne. To trzeba co najmniej dostrzec i ocenić w kategoriach za i przeciw. Cytat:
A zatrudnienie trenera hiszpańskiego, co tak forsujesz, także niczego nie gwarantuje w jakości. Akurat Hiszpania "produkuje" trenerów UEFA PRO dosyć... hmmm... taśmowo i nie gwarantując nie wiadomo jakiego poziomu, jak to się dzieje w innych krajach top. Skąd pomysł, że udałoby się nam ściągnąć kogoś jakości Carillo (nikt z takim CV do nas nie przyjdzie), a nie Kiko? A jeśli to miałby być ktoś na poziomie Kiko, to po cholerę przepłacać i ryzykować właśnie to, że będzie potrzebował dodatkowego czasu na "uczenie się", skoro na miejscu jest Kiko, który już zna zawodników, klub, polską piłkę i I ligę? Przy czym, znowu wyjaśniam, nie proponuję tutaj zatrudnienia Kiko. Rozważam tylko wszystkie aspekty, plusy i minusy konkretnych potencjalnych posunięć. |
Cytat:
Do tej sytuacji i konfliktu doprowadziły zwłaszcza mecze pod koniec rundy i ten z ŁKS, kiedy Sobolewski wolał nawet wystawić nieprzygotowanego Colleya na środku obrony niż cofnąć Tachiego. Jak się skończyło wiemy. Wiele osób wtedy zrozumiało, że Sobol już całkiem odleciał w swoim zadufaniu i w przekonaniu o własnym geniuszu trenerskim. |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:02. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl