Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Królewski, Błaszczykowski, Łanoszka, Moore, Nowak, Adamczyk - właściciele Wisły SA (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10843)

serek.c2 15.04.2023 15:53

Przeczytaj mój wpis jeszcze raz, potem drugi, może jednak wpadnie Ci w oko fragment "poza tematami ogólnymi". Ja już naprawdę kończę z Tobą jakąkolwiek konwersację, szkoda czasu.

Ps. odnosiłeś się do mojej wypowiedzi, więc głos zabrałem. A teraz możesz już bawić się w forumowego zbymaka, jak masz taką potrzebę :D

skarabeus 15.04.2023 16:10

Ja z toba nie dyskutuje, to po co zabierasz glos ?:-) pisalem, nie musisz obciazac innych (calego forum) swoimi problemami :-)

azor 15.04.2023 16:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez aNouc (Post 1599571)
Ale to jest Karcz, a nie Białoński. I Karcz jako pierwszy napisał o potencjalnym inwestorze. A potem potwierdził to oficjalnie Królewski. To jeden z najkonkretniejszych dziennikarzy, którego się bardzo dobrze czyta. Kibic Wisły. Blisko związany z tym klubem (kto poza Karczem napisał, że Królewski miał spotkanie w Warszawie z inwestorem? Także trzeba się cieszyć, że mamy takiego dziennikarza przy Wiśle, który ujawnia wiele ciekawych rzeczy).

I nie napisał, że coś się wywaliło, tylko, że trzeba jeszcze zaczekać (pół Twittera zaczęła wypytywać jak wygląda sprawa z inwestorem i Karcz chciał uspokoić sytuację). A czy to będzie Vanna Ly, to przecież nie jest zależne od Karcza, tylko od Królewskiego, który temat dopina. A Karcz jako dziennikarz bardzo blisko związany z Wisłą poinformował, że jest inwestor na horyzoncie. Tyle. Taka rola dziennikarza.

Weź pod uwagę, że kolega to raczej głównie Białońskiego czyta ;)

Karherop 15.04.2023 16:16

JK wspominał jeszcze kilka dni temu że będą dziwne wycieki, wszystkie ku jego uciesze. Natomiast teraz ma zacząć przedstawiać plan z głównymi sponsorami co wg mnie poskutkuje tym że już w tym tygodniu padnie nazwa inwestora do szerszego grona.

wolfy 15.04.2023 17:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1599589)
JK wspominał jeszcze kilka dni temu że będą dziwne wycieki, wszystkie ku jego uciesze. Natomiast teraz ma zacząć przedstawiać plan z głównymi sponsorami co wg mnie poskutkuje tym że już w tym tygodniu padnie nazwa inwestora do szerszego grona.

Dziwne wycieki to są non stop, zwłaszcza jak trzeba wierszówkę wyrobić.

Książę Palownik 15.04.2023 18:53

Te dziwne wycieki to raczej ciekną z głów pseudodziennikarzy, którzy muszą w miesiącu puścić konkretną liczbę clickbaitów, bo z wyświetleń tych głupot jest kasa.

wolfy 15.04.2023 18:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Książę Palownik (Post 1599614)
Te dziwne wycieki to raczej ciekną z głów pseudodziennikarzy, którzy muszą w miesiącu puścić konkretną liczbę clickbaitów, bo z wyświetleń tych głupot jest kasa.

O tym cały czas piszę :D

Karherop 15.04.2023 23:04

Mamy z tego pożywkę, ale chyba nie mozemy narzekać? Wisła w 1 lidze medialnie jest w top 4 w tym kraju. To naprawdę nie jest zasługą tylko marki, ale też wyrazistych postaci. Najgorsze co mogłoby nas stać to całkowite zobojętnienie przez kibiców i media.

O ironio było tego blisko, wyobrażam sobie scenariusz w którym notujemy taka rundę jak na jesień 2022 i toczymy się drogą ŁKSu czy Arki (jeśli chodzi o upadek marki).

wierność83 15.04.2023 23:07

@serek,


Owszem, ja też wiem, że nic się nie wywaliło. Natomiast zastanawia mnie jedynie, że na spotkaniu online było, że "na 99% dopniemy deal i postawię na to pieniądze", a dziś, że "muszę podjąć decyzję, zobaczymy jaka ona będzie". Trochę gra pod negocjacje ostatnich szczegółów? Nieprzewidziane komplikacje? A może nic się nie zmieniło i tu nie ma sprzeczności, bo decyzja będzie na tak tylko Jaro chce przedstawić plan partnerom biznesowym w pierwszej kolejności.

Karherop 15.04.2023 23:21

Odpowiedź jest prosta:

1. Im bliżej dnia podpisania umów stres u JK jest co raz większy. (Co widać). Tak jak napisał, Wisła dla niego jest zbyt ważna by podchodzić do tego bez jakichkolwiek wątpliwości.

Jednocześnie daje do zrozumienia że naprawdę pozostały już formalności.

2. Z każdym kolejnym wpisem stara się podkreślić jak bardzo jest tym wszystkim obciazony i ile go to kosztuje nerwów - wg mnie to jest budowanie sobie alibi na opuszczenie Wisły. Jak nie przed kibicami to przed samym sobą.

3. Firma z którą rozmawia to jest na tyle konkretny gracz, że JK czuje się przy nim jak płotka i stąd drżenie by nazwa podmiotu nie wyszła w mediach przed finalizacja. Muszą być to grube kary umowne. Obstawiam że inwestor nawet zagroził zerwaniem rozmów jeśli ich nazwa wypełynie w mediach. JK tego się wyraźnie obawia.

Tyle moich refleksji.

Jak to wszystko wypali to bez względu na końcowy scenariusz będą należały się przed JK ukłony.

wierność83 16.04.2023 08:54

Zgoda co do 1 pkt. kluczowy czas.

Co do pozostania JK, to jest imo główny obszar ustaleń na ten moment i być może jakaś kość niezgody (spekuluję). Jarek zaznacza otwarcie, że jest ogromnie zmęczony, że życie zmieniło się o 180 stopni po przejęciu klubu. Ja w tym widzę chęć odejścia np. po sezonie lub zbudowania jakiegoś okresu przejściowego (parę miesięcy, rok?), w którym np. zbuduje zarząd, który później przejmie jego obowiązki. Problem lub nie w tym, że bez Jarka deal się nie wydarzy. Co zrozumiałe inwestor go chce, chce zarząd, który zna klub, wyciąga go na prostą, dobrze pracuje, ma taki kontakt z kibicami.

Ale znów jeśli deal się wywali, bo Jaro się nie dogada co do swojej roli, to też jest bez sensu, bo wtedy dalej będzie tkwił w tym bardzo trudnym układzie, prezesowania swojej firmy i Wisły, na dodatek bez dużych pieniędzy, wsparcia i de facto wizji wyjścia z tego układu.

Dlatego na czyste czucie, bez wiedzy, Jarek jest bliski decyzji na tak, ale chce po prostu wywalczyć najlepsze warunki dla siebie w kontekście ew. wyjścia z klubu w przyszłości lub jakiegoś wsparcia jeśli ma w nim zostać.

Nie wiem, może błądzę, może ktoś bardziej obeznany powie czy ciepło czy zimno, ale tak to czuje. Gra jest teraz głównie o rolę JK, jej format i czas.

PS. Nie wykluczałbym całkiem, że opóźnienie do końca kwietnia jest bardziej prozaiczne. Klub nie chce robić zamieszania przed ważnym meczem z Ruchem.

Piter00 17.04.2023 08:20

Widzę, że trochę za dużo strachu, że coś się wysypie. Tu nie chodzi, że inwestor się wycofa, bo to już jest praktycznie klepnięte. Tu rozchodzi się tylko i wyłącznie o Królewskiego na posadzie prezesa. Czy będzie do końca sezonu czy dłużej, czy będzie miał jakieś udziały czy nie. Ja tam wierzę, że on stawia wyżej Wisłę niż swoje dobro, on nie jest materialistą, co już udowadniał nie raz i myślę, że jako kibic Wisły nawet całkowicie odchodząc będzie miał satysfakcję, że znalazł dla klubu właściciela na wyższym pułapie finansowym. Zresztą cały czas tak mówił, że jak ktoś bogatszy się znajdzie i przedstawi sensowny plan to Wisła zmieni właściciela. Zresztą on dopiero co chciał odchodzić, ma swoją firmę w swojej ulubionej dziedzinie i ma co robić. Nie dogadają się to Jaro odejdzie po sezonie a inwestor i tak wejdzie. Za rządów Sarapaty jedna kluczowa decyzja ustawiła klub sportowo - zatrudnienie Manuela Junco, to on wtedy zrobił całą robotę, teraz takim wyborem okazał się Kiko. Jarek po prostu zrobił to czego domagali się kibice od lat. Fajnie żeby został bo to gość co uczy się na błędach...

Karherop 17.04.2023 09:02

Obaw narodziło się dużo, bo zarządzanie jakie serwuje nam JK w ostatnich miesiącach jest wręcz... Wymarzone. Jasna komunikacja, wyczucie kibica, dotrzymywanie słowa. Już nie wspominam o uczeniu się na błędach o czym wspomniał kolega wyżej... Ale tak po prostu, szkoda będzie tego okresu, jeśli mielibyśmy nagle zrobić zwrot o 180 st w stylu korpo, co i Kiko pewnie też już nie akceptował. A że czeka nas sezon (oby!) beniaminka to ostatnie czego by chcieli kibice to nerwowa walka o byt do ostatnich kolejek. Taki scenariusz byłby niestety prawdopodobny przy kolejnej nieprzemyślanej rewolucji, której autorem byłby nowy Prezes i dyrektor sportowy.

Taka fuzja w której klub z inwestorem i JK dają sobie 2 lata w esa na ugruntowanie pozycji (vide Raków) po czym spokojne przekazanie prezesury przez JK byłby dla mnie idealnym rozwiazaniem. O ile wtedy już Synerise nie było na tyle duże żeby nawet zwiększyć swoje udziały w klubie.

wierność83 17.04.2023 10:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Piter00 (Post 1599706)
Widzę, że trochę za dużo strachu, że coś się wysypie. Tu nie chodzi, że inwestor się wycofa, bo to już jest praktycznie klepnięte. Tu rozchodzi się tylko i wyłącznie o Królewskiego na posadzie prezesa. Czy będzie do końca sezonu czy dłużej, czy będzie miał jakieś udziały czy nie. Ja tam wierzę, że on stawia wyżej Wisłę niż swoje dobro, on nie jest materialistą, co już udowadniał nie raz i myślę, że jako kibic Wisły nawet całkowicie odchodząc będzie miał satysfakcję, że znalazł dla klubu właściciela na wyższym pułapie finansowym. Zresztą cały czas tak mówił, że jak ktoś bogatszy się znajdzie i przedstawi sensowny plan to Wisła zmieni właściciela. Zresztą on dopiero co chciał odchodzić, ma swoją firmę w swojej ulubionej dziedzinie i ma co robić. Nie dogadają się to Jaro odejdzie po sezonie a inwestor i tak wejdzie. Za rządów Sarapaty jedna kluczowa decyzja ustawiła klub sportowo - zatrudnienie Manuela Junco, to on wtedy zrobił całą robotę, teraz takim wyborem okazał się Kiko. Jarek po prostu zrobił to czego domagali się kibice od lat. Fajnie żeby został bo to gość co uczy się na błędach...

Tyle, że ja też słyszałem, że bez Jarka deal się nie wydarzy chyba, że znajdą jakieś kompromisowe rozwiązanie. Np. wyszkoli kogoś jako zastępcę, może będzie w roli jakiegoś konsultanta zarządu, dzięki czemu zdejmie z siebie konieczność bieżącej, operacyjnej pracy. Przy czym ja to traktuje jako plan B na wypadek jak zdecyduje, że nie chce tu zostać. Ale wydaje mi się, że tyle pracy zostało wykonane, że jest to coś tak niespotykanego wcześniej w PL piłce, ma ogromną wartość dla całej społeczności, że znajdą rozwiązanie.

Ciekawi ta seria spotkań, którą chcę odbyć. Nie sądzę, aby pytał tu o zdanie i coś od niego uzależniał (poza tym ciężko przypuszczać żeby partnerzy biznesowi byli przeciwko takiej inwestycji).

Natomiast jeśli chodzi o udziały i to jest np. jakiś konieczny warunek dla niego samego (nie wiem) to musi dogadać się z którymś z mniejszościowych udziałowców, aby np. część odkupić od niego. Przy czym nie zrobi tego w dwa tygodnie też, może wybada wolę odsprzedania.

I to nie tylko kwestia inwestycji i złotych pałacy, ale stabilności klubu. Czy będzie awans czy nie, to pieniądze są Wiśle bardzo potrzebne na utrzymanie składu, rozwój, utrzymanie w ESA w przypadku tegoż awansu i powalczenie o coś więcej, budowę/utrzymanie kadry gdyby nie daj Boże awansu nie było.

wolfy 22.04.2023 20:33

Bo u nas nie może być normalnie.
Najpierw master plan "niech się młodzi ogrywają w pierwszej lidze, awansujemy na luzie". Niestety okazało się że istniejeje ryzyko że za rok młodzi będą się ogrywać z Wisłą w drugiej.
No więc plan B - weźmy dyrektora sportowego i sprowadźmy piłkarzy. A na trenera dajmy Radzia, niech się chłopak ogrywa w pierwszej lidze.

Bo jakbyśmy naraz mieli i piłkarzy i trenera, to nie. Za nudno by bylo.
No i potem po meczu gdzie został totalnie rozpracowany wychodzi Radzio i opowiada że popełnili błędy, ale teraz to już na pewno wyciągną wnioski.

Nie mam siły do tego klubu. Czy tu kiedyś będzie normalnie?

Wojtas 22.04.2023 20:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1600011)
Bo jakbyśmy naraz mieli i piłkarzy i trenera, to nie. Za nudno by bylo.
No i potem po meczu gdzie został totalnie rozpracowany wychodzi Radzio i opowiada że popełnili błędy, ale teraz to już na pewno wyciągną wnioski.

Nie mam siły do tego klubu. Czy tu kiedyś będzie normalnie?


Ale jak to przeciez wnioski powinny byc wyciagniete juz po meczu w Niepolomicach.Nie mozna bylo wszytskiego zwalić na bagno.Dalismy tym z Puszczy grac młocke ,jak dzis Ruchowi.

Sobol x 2 został nakryty czapką,niczego sie nie nauczył.Dalej wpychajmy sie rywalowi pod jego gre ,przegrywajmy walke o srodek boiska,napewno bedziemy wygrywać.

Jaroo1 22.04.2023 21:17

A może też za bardzo przeceniamy tych naszych Hiszpanów? Na pewno umiejętności jakieś mają i drewniani nie są ale szybko zrobiliśmy z nich herosów, którzy te ligę sami mogą ograć...

Także tez nie ma co przesadzać, to sa chłopy z niższych lig hiszpańskich, głównie typowe odpady. Wina zawsze jest i trenera i piłkarzy, raz jednych/jednego mniej raz bardziej...
Dzisiaj na przykład, pomijając, że Sobol nie wykonał super roboty, to cokolwiek przez chwilę nasi Hiszpanie coś pokazali na boisku?

wolfy 22.04.2023 21:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1600023)
A może też za bardzo przeceniamy tych naszych Hiszpanów? Na pewno umiejętności jakieś mają i drewniani nie są ale szybko zrobiliśmy z nich herosów, którzy te ligę sami mogą ograć...

Także tez nie ma co przesadzać, to sa chłopy z niższych lig hiszpańskich, głównie typowe odpady. Wina zawsze jest i trenera i piłkarzy, raz jednych/jednego mniej raz bardziej...
Dzisiaj na przykład, pomijając, że Sobol nie wykonał super roboty, to cokolwiek przez chwilę nasi Hiszpanie coś pokazali na boisku?

Nie no, Sobolewskiemu Kiko za słaby skład przygotował. Jasne.

Jaroo1 22.04.2023 21:23

Nie no mamy herosów piłki złożonych z odpadów z Hiszpani. A przyszli tutaj tylko dlatego, że Wisła jest wielka więc z chęcią się kopią w I lidze polskiej.

Griszka30KR 23.04.2023 19:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1600028)
Nie no mamy herosów piłki złożonych z odpadów z Hiszpani. ej.

Na czele z herosem trenerem jakim jest Sobolewski...

MateuszABG 23.04.2023 19:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1600023)
A może też za bardzo przeceniamy tych naszych Hiszpanów? Na pewno umiejętności jakieś mają i drewniani nie są ale szybko zrobiliśmy z nich herosów, którzy te ligę sami mogą ograć...

Ja uważam że wszystko jest winą koszulki "Vamos". Tak samo było z "Gejgen"...

Jaroo1 23.04.2023 20:17

Cytat:

Na czele z herosem trenerem jakim jest Sobolewski...
Ani ten Sobol taki zły jak, niektórzy twierdzą, ani ci Hiszpanie tacy mocni jak się mogło wydawać.

Jak mecze wygrywamy to przecież tylko dzięki Hiszpanom, Sobol nic nie pomaga, jak przegrywamy to wina Sobola, a nie piłkarzy.

Mi się wydaje, że jednak jest to wypośrodkowane. Na pewno Sobol nie jest super trenerem i na pewno brakuje nam chociażby kilku piłkarzy na poziomie na ławkę rezerwowych oraz do rotacji w składzie - bo kontuzje, bo ktoś ma słabszą formę itp.

Póki żarło, to żarło, a byś może własnie żreć przestało i do końca będzie nerwówka, wyniki w kratkę i liczenie na farta, a nie na siebie. Zobaczymy, bo po wtopach z Puszczą i Ruchem, nadal jest dużo pola do popisu i zrehabilitowanie się - ŁKS, TBB, PBB.

Ja osobiście myślałem, że będzie lepiej w meczach z czołówką a wychodzi póki co, że spotkaliśmy się ze ścianą i jakby przeskok w poziomie między powiedzmy top 6, a miejscami 7 i niżej był kolosalny...

Piter00 25.04.2023 08:22

To nie tak. Nie obwinia się trenera jak pojedynczy piłkarze grają słabo i któryś coś zawali. My jako drużyna wyglądaliśmy źle i każdy jeden piłkarz zagrał poniżej swojego poziomu, który już udowadniali wcześniej, że na 1 ligę jest bardzo dobry. W Płocku Sobol też miał 7 wygranych z rzędu i wskoczyli nawet na podium, jak to się skończyło każdy wie. Oby u nas nie było powtórki. Z wypowiedzi Sobola wynika jasno, że przygotowanie pod konkretnego rywala jest olewane bo "skupiamy się na sobie" i gramy z każdym w ten sam sposób. To samo robił Gula, jak rywale rozczytali grę to się w.......e zaczęły. teraz wystarczy, że rywala zagra jak Puszcza czy Ruch i jesteśmy w dupie bo nie potrafimy narzucić swojego stylu drużynom poukładanym taktycznie. Moim zdaniem Sobol to dobry motywator a słaby taktyk. Niestety rozmowami motywacyjnymi długo się nie pociągnie, bo piłkarze się do nich przyzwyczajają i po prostu powszednieją. W klubie mamy w ogóle jakiegoś analityka? Bo albo jest słaby, albo się z jego rad nie korzysta. Nie mamy, aż takiej paki by całkowicie olewać to jak gra rywal.

Karherop 25.04.2023 09:31

Gdzie powiedział że jest olewane przygotowanie pod konkretnego rywala?

Ja sobie przypominam jedynie że mówil.przed Puszcza że nie zamierzają odejść od swojego stylu gry i zacząć gra lage na napastnika. A to że sztab zawsze nad czymś trenuje i do mediów nic nie wycieka to inna sprawa.

Nie wiem natomiast z czego to wynikało, ale szczególnie w 1 połowie meczu z Ruchem piłka często latała nad głowami środowych pomocników, co by znaczyło że jednak chcieliśmy zagrać inaczej?

Może właśnie Sobolewski chciał być elastyczny i to się okazało zgubne?

Jedno jest pewne - wyglądali kiepsko jako drużyna od początku do końca.

krysztal 25.04.2023 09:41

Nie rób z Sobola aż takiego idioty.Mając na środku Igbekeme i Dudę kazał by grać z ich pominięciem???Co niby miałoby to dać skoro Ruch czekał na nas na własnej połowie.

wolfy 25.04.2023 09:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1600225)
Nie rób z Sobola aż takiego idioty.Mając na środku Igbekeme i Dudę kazał by grać z ich pominięciem???Co niby miałoby to dać skoro Ruch czekał na nas na własnej połowie.

Myślę że to raczej piłkarze przy braku reakcji trenera próbowali sami coś zrobić.

Kurz 25.04.2023 09:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1600223)
Nie wiem natomiast z czego to wynikało, ale szczególnie w 1 połowie meczu z Ruchem piłka często latała nad głowami środowych pomocników, co by znaczyło że jednak chcieliśmy zagrać inaczej?

Widziałeś to przecież w setkach meczy, dziesiątek drużyn, reprezentacji i powód był zawsze ten sam. To nie żadna z zagadek wszechświata. Ale dopowiem. To często objaw bezradności. Jak nie daje się dołem od tyłu, zaczynają się dzidy. W większości przypadków nie dlatego, że trener tak każe.

wolfy 25.04.2023 10:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1600228)
Widziałeś to przecież w setkach meczy, dziesiątek drużyn, reprezentacji i powód był zawsze ten sam. To nie żadna z zagadek wszechświata. Ale dopowiem. To często objaw bezradności. Jak nie daje się dołem od tyłu, zaczynają się dzidy. W większości przypadków nie dlatego, że trener tak każe.

Innymi słowy, tak jak napisałem wyżej, ponieważ taktyka była do dupy i nic nie dawała piłkarze zaczęli stosować najprostsze środki. A była do dupy bo Ruch został ustawiony żeby podwajać skrzydłowych, grać krótko pressingiem i blisko - słowa trenera Skrobacza z konferencji pomeczowej, zmienili taktykę pod nas.

Teraz - wielu tu twierdzi że następny sprawdzian dopiero z ŁKS-em, ale Chojniczanka przecież nie zagra z nami jak Stal, a punkty już faworytom urywała. Zresztą - nie wierzę żeby ŁKS Moskala zagrał jak Ruch. Raz że nie musi, dwa - Moskal ma wizję gry która się sprawdza. Co nie znaczy że będzie spacerek, są moim zdaniem lepiej poukładani w obronie niż my.

Kurz 25.04.2023 10:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1600226)
Myślę że to raczej piłkarze przy braku reakcji trenera próbowali sami coś zrobić.

Jakiej reakcji się spodziewasz w sytuacji, gdy przeciwnik bez problemu nakrywa nas czapką. Odcina od podań, podwaja i potraja, jest mocniejszy fizycznie i bardziej agresywny. W dodatku strzela bramkę jako pierwszy i już sam nie musi, wystarczy, że poczeka na to co zrobimy i gdzie się pomylimy.

W tym meczu nie zawiodła taktyka. Okazaliśmy się za ciency na Ruch.

wolfy 25.04.2023 10:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1600231)
Jakiej reakcji się spodziewasz w sytuacji, gdy przeciwnik bez problemu nakrywa nas czapką. Odcina od podań, podwaja i potraja, jest mocniejszy fizycznie i bardziej agresywny. W dodatku strzela bramkę jako pierwszy i już sam nie musi, wystarczy, że poczeka na to co zrobimy i gdzie się pomylimy.

W tym meczu nie zawiodła taktyka. Okazaliśmy się za ciency na Ruch.

Nie to co Zagłębie Sosnowiec które ich rozpykało 2:0. Zasłużenie, prowadząc grę, oglądałem mecz.
Twoja teoria nie trzyma się kupy.

Dyskusja o tym jakiej reakcji się spodziewałem już była, nie będę się powtarzał. Przy tym nie twierdzę że mam panaceum, twierdzę że walenie głową w ścianę jest bez sensu.

NIE UDOWODNISZ ŻE RUCH JEST POZA NASZYM ZASIĘGIEM PIŁKARSKO. NIE PRÓBUJ. To nonsens. Droga do nikąd. Nie są poza zasięgiem Zagłębia, nie są poza naszym.

O przygotowaniu mentalnym nie będę nawet pisał bo tu też zero po stronie Sobolewskiego. Wyjście na mecz z przekonaniem że opykamy rywala z palcem w de, później już tylko frustracja. Niesamowity motywator.

krysztal 25.04.2023 10:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1600231)
Jakiej reakcji się spodziewasz w sytuacji, gdy przeciwnik bez problemu nakrywa nas czapką. Odcina od podań, podwaja i potraja, jest mocniejszy fizycznie i bardziej agresywny. W dodatku strzela bramkę jako pierwszy i już sam nie musi, wystarczy, że poczeka na to co zrobimy i gdzie się pomylimy.

W tym meczu nie zawiodła taktyka. Okazaliśmy się za ciency na Ruch.

Rozciągamy przeciwnika i operujemy z pierwszej piłki bez przyjęcia.

Kurz 25.04.2023 10:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1600232)
Nie to co Zagłębie Sosnowiec które ich rozpykało 2:0. Zasłużenie, prowadząc grę, oglądałem mecz.
Twoja teoria nie trzyma się kupy.

Mecz meczowi nierówny. Jest wiele drużyn w ekstraklasie, które pokonały Lecha czy Legię, aby następnie przegrać z jakimś gównianym klubikiem. Nie sądzę, żeby Ruch grał z Zagłębiem aż tak defensywnie.

wolfy 25.04.2023 10:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1600234)
Mecz meczowi nierówny. Jest wiele drużyn w ekstraklasie, które pokonały Lecha czy Legię, aby następnie przegrać z jakimś gównianym klubikiem. Nie sądzę, żeby Ruch grał z Zagłębiem aż tak defensywnie.

A o czym to świadczy? Co innego kryje się pod zdawkowym "mecz meczowi nierówny" niż ustawienie, nastawienie i postawa drużyny na boisku?
Chyba że chodzi Ci o to że przy taktyce Sobolewskiego i jego podejściu nie dało się wygrać tego meczu. Wtedy zgoda.

Zresztą - nawet nie ten mecz jest najważniejszy tylko wnioski po nim. Jestem przekonany że Sobolewski nie wyciągnie żadnych. Najwyżej da Niewiadomskiego na skrzydło i każe mu grać jak Mula. Karherop i kilku innych wesołków będą potem bronić go w stylu "no jak na pierwszy mecz na skrzydle nie byl najgorszy w drużynie, poza tym dlaczego Fernandez sam nie wygrał nam meczu?!".

Taaa...

Kurz 25.04.2023 10:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1600233)
Rozciągamy przeciwnika i operujemy z pierwszej piłki bez przyjęcia.

Rozciągamy przeciwnika, kiedy nam na to pozwala. To gra z dwoma uczestnikami a nie slalom Gigant. Jeden z problemów polegał na tym właśnie, że piłkarze Ruchu grali bardzo blisko i nie dawali żyć. Odcinali od podań, wygrywali pojedynki i wybijali naszym piłkę z głowy, faulując, gdy nie dało się inaczej. Nawet James odbijał się od nich jak dziecko. Dodatkowo utrata Muli i Juncy zamknęła sprawę. Rozumiem, ze trudno, pogodzić się z tym, że jakiś tam Ruch Chorzów może podnieść tak wysoko poprzeczkę, że jesteśmy bezradni, ale takie rzeczy mogą zdarzyć się nawet wtedy, gdy masz odpowiednie założenia taktyczne.

Książę Palownik 25.04.2023 10:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1600232)
Nie to co Zagłębie Sosnowiec które ich rozpykało 2:0. Zasłużenie, prowadząc grę, oglądałem mecz.

Wolfy, z Zagłębiem Ruch zagrał jednak w inny sposób. Dali Zagłębiu dużo więcej miejsca niż nam, próbowali przejmować inicjatywę. Sam Skrobacz otwarcie powiedział, co już cytowałeś, że dla nas zmienił taktykę. Wątpię, czy Sosnowiec strzeliłby choć jedną bramkę gdyby Ruch zagrał z taką agresywnością i dynamiką jak z nami.

Nie wiem, w jaki sposób Sobolewski mógł na to reagować. Fakt jest taki, że Wisła była bezradna. Jak jeszcze weszli Szywacz i Szot - którzy fizycznie to jeszcze dzieci, drobniutkie chucherka bez jakiejkolwiek motoryki, to już był koniec.

Osobiście uważam, że my jednak trochę w dupie jesteśmy bo nie mamy ławki. Głównie widać to na bokach obrony i na skrzydłach (o ile Młyński to jeszcze coś pobiega, to już reszta z tych dzieci nawet biegać nie potrafi).

Kurz 25.04.2023 10:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1600235)
A o czym to świadczy? Co innego kryje się pod zdawkowym "mecz meczowi nierówny" niż ustawienie, nastawienie i postawa drużyny na boisku?
Chyba że chodzi Ci o to że przy taktyce Sobolewskiego i jego podejściu nie dało się wygrać tego meczu. Wtedy zgoda.

Zresztą - nawet nie ten mecz jest najważniejszy tylko wnioski po nim. Jestem przekonany że Sobolewski nie wyciągnie żadnych. Najwyżej da Niewiadomskiego na skrzydło i każe mu grać jak Mula. Karherop i kilku innych wesołków będą potem bronić go w stylu "no jak na pierwszy mecz na skrzydle nie byl najgorszy w drużynie, poza tym dlaczego Fernandez sam nie wygrał nam meczu?!".

Taaa...

Nieważne kogo wystawi Sobolewski spoza żelaznego składu. To szrot. Napisałem to przed chwilą, ale powtórzę. Piłka nożna to gra z dwoma uczestnikami a nie odbijanie piłki o murek, i przysłowie "gra się tak, jak przeciwnik pozwoli" nie wzięło się znikąd. Tym razem Ruch nie pozwolił nam prawie na nic. Co nie znaczy, że w następnym meczu, ze słabszą drużyną, nie pójdzie po zwycięstwo jak po swoje i nie dostanie kilku piguł.

Kurz 25.04.2023 10:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Książę Palownik (Post 1600238)
Osobiście uważam, że my jednak trochę w dupie jesteśmy bo nie mamy ławki. Głównie widać to na bokach obrony i na skrzydłach (o ile Młyński to jeszcze coś pobiega, to już reszta z tych dzieci nawet biegać nie potrafi).

To niestety pozostałość po błędach przeszłości. I tak super, że w takim tempie udało się sprowadzić przynajmniej 4 solidnych piłkarzy.

wolfy 25.04.2023 11:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1600239)
Nieważne kogo wystawi Sobolewski spoza żelaznego składu. To szrot. Napisałem to przed chwilą, ale powtórzę. Piłka nożna to gra z dwoma uczestnikami a nie odbijanie piłki o murek, i przysłowie "gra się tak, jak przeciwnik pozwoli" nie wzięło się znikąd. Tym razem Ruch nie pozwolił nam prawie na nic. Co nie znaczy, że w następnym meczu, ze słabszą drużyną, nie pójdzie po zwycięstwo jak po swoje i nie dostanie kilku piguł.

No nie bardzo, bo Ruch to nie PSG. I to nie jest tak że w pierwszej lidze grają kompletne drużyny z pełną ławką. Często trenerzy muszą sobie radzić, kombinować. Sobolewski w ogóle sobie nie radzi. Nawet nie próbuje.
Kiedy wchodzi za Mulę Szywacz to nie jest jego wina że nie gra jak Mula. Nie gra i pewnie nigdy nie będzie. Zadaniem trenera jest to inaczej poustawiać.
Ja rozumiem że w pierwszym meczu jak Fiorentina zaczęła na serio grać to Lech był w dupie, ale tutaj mamy dwa bardzo zbliżone zespoły.
Często przy zmianach trenerzy albo asystenci do ostatniej chwili tłumaczą wchodzącemu pilkarzowi jak teraz mamy grać. Sobolewski mial przerwę, miał zmiany, co zrobił?

I nie, nie kupuję tego że Ruch był nie do ogrania bo to bzdury. "Tak się gra jak przeciwnik pozwala" działa w obie strony, a my pozwoliliśmy Ruchowi na wszystko, ani przez chwilę nie wyszliśmy poza ich plan gry. I to nie jest pierwszy raz. To nie jest jedyny mecz kiedy tak to wygląda.

Można przegrać pechowo, bo było się słabszym - zdarza się. Ale nie tak że nie istniejemy na boisku.

krysztal 25.04.2023 11:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1600237)
Rozciągamy przeciwnika, kiedy nam na to pozwala. To gra z dwoma uczestnikami a nie slalom Gigant. Jeden z problemów polegał na tym właśnie, że piłkarze Ruchu grali bardzo blisko i nie dawali żyć. Odcinali od podań, wygrywali pojedynki i wybijali naszym piłkę z głowy, faulując, gdy nie dało się inaczej. Nawet James odbijał się od nich jak dziecko. Dodatkowo utrata Muli i Juncy zamknęła sprawę. Rozumiem, ze trudno, pogodzić się z tym, że jakiś tam Ruch Chorzów może podnieść tak wysoko poprzeczkę, że jesteśmy bezradni, ale takie rzeczy mogą zdarzyć się nawet wtedy, gdy masz odpowiednie założenia taktyczne.

A no tak a Ruch nam nie pozwolił,Skrobacz pogroził palcem i powiedział Sobolewskiemu,że nie możemy grać szybciej i na jeden kontakt.Ale jak kilka razy tak zagraliśmy to jednak udawało się gubić krycie i zdobywać teren,ciekawe?

Tylko,że tu kolejny problem bo jak już coś takiego wychodziło to kończyło się wrzutką w pole karne gdzie obrońcy Ruchu spokojnie sobie z tym radzili.A może należało 2-3 razy taką piłkę wycofać przed pole karne do uderzenia tak aby obrońcy mieli o czym myśleć jak się dana akcja potoczy a nie spokojnie czekać na te wrzutki.
Naprawdę tłumaczenie,że inaczej zagrać się nie dało jest niepoważne.Czy to by przyniosło wymierne efekty?A kto to może wiedzieć.Ale jak z 10 wrzutką obrońcy radzą sobie bez problemu to może trzeba spróbować inaczej poprowadzić akcje a nie maniakalnie zagrywać tak samo.

wolfy 25.04.2023 11:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1600244)
A no tak a Ruch nam nie pozwolił,Skrobacz pogroził palcem i powiedział Sobolewskiemu,że nie możemy grać szybciej i na jeden kontakt.Ale jak kilka razy tak zagraliśmy to jednak udawało się gubić krycie i zdobywać teren,ciekawe?

Tylko,że tu kolejny problem bo jak już coś takiego wychodziło to kończyło się wrzutką w pole karne gdzie obrońcy Ruchu spokojnie sobie z tym radzili.A może należało 2-3 razy taką piłkę wycofać przed pole karne do uderzenia tak aby obrońcy mieli o czym myśleć jak się dana akcja potoczy a nie spokojnie czekać na te wrzutki.
Naprawdę tłumaczenie,że inaczej zagrać się nie dało jest niepoważne.Czy to by przyniosło wymierne efekty?A kto to może wiedzieć.Ale jak z 10 wrzutką obrońcy radzą sobie bez problemu to może trzeba spróbować inaczej poprowadzić akcje a nie maniakalnie zagrywać tak samo.

No właśnie. My tylko walimy głową w ścianę. Taki to taktyk z Sobolewskiego.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:46.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl