![]() |
Musimy koniecznie wygrać. Jestem pewien, że w spotkaniach z Ruchem i Odrą Wodzisław zdobędziemy sześć punktów. A trenerowi Skorży chce udowodnić, że zdarzenie w meczu z Cracovią było pojedynczym wybrykiem i już się nie powtórzy. Podejrzewam, że trochę straciłem w jego oczach - przekonuje.
ja się pytam Patryk gdzie te 6 punktów?!?!?!? pewniaku... Żeby wygrać, trzeba... GRAĆ (a nie być pewnym...) |
Pysio,morda krotko.
|
Cytat:
|
Moim zdaniem jedynym dobrym rozwiązaniem jest zostawienie trenera Skorży na stanowisku trenera i wydanie sporych pieniędzy na zawodników. Ale nie takich do grzania ławy, tylko do pierwszej 11. Pozycje to: Bramkarz, Pomocnik i Napastnik. Czytałem w jakiejś bulwarówce niedawno, że Pan Cupiał ostrzy zęby na Ivanovskiego z Poloni... jeśli tak, to bardzo dobra myśl proszę pana, bo jak już ktoś przede mną wspominał, Paweł ciągnie 30, 40 % ofensywy (ataku) we Wiśle. I oby nie było powtórki sprzed tego lata, kiedy to doszedł sam Marcelo - na którego i tak gwiazdorstwo nie przyjdzie chyba w tym roku....
|
Sie nie gra,sie nie ma :(
Bramkarz tragedia jak najpredzej do wymiany,środkowy pomocnik Maurycy-jego czas w Wiśle powinien dobiegnąc końca a nasz reprezentant Łobo niech ucieka z pod Wawelu gdzie pieprz rośnie. |
Najpierw to trzeba sie pozbyc zawodnikow ktorzy psuja atmosfere a dopiero potem zakupic nowych graczy.
|
Nasza gra była żałosna... Oile można usprawiedliwić wpadki z Cracovią- wiadomo derby, z Gornikiem - wątek Kasperczaka, z ŁKS-em - poprostu niechciało wpaść, ze Śląskiem - zły dzień, słaba murawa... To ja sie pytam co można powiedzieć teraz?? I oczywiście ten sam text Pawełka po meczu "Możemy być źli tylko na sibie" który to już raz... Bez jaj nie mamy składu na zawojowanie Europy ale z takimi średnikami/słabeuszami powinniśmy robić co chcemy nawet przy słabszej dyspozycji..
Dziś chyba wszyscy bedziemy kibicować Arce.. zeby choć punkcik ugrała... <sciana> |
Panowie czas skończyć z pieprzeniem o dobrym trenerze Skorży. Nie ma cudów, że taki Piotr Brożek 2 miesiace temu grał super, a teraz gra taką padake,ze masakra Podobnie Boguski i paru innych. Po prostu trener ich źle przygotował i tyle i aż żal patrzeć bylo z trybun na ich grę.
|
Ale mielismy sporo sytuacji wczoraj. Ja niewiem, nie pamietam moze dobrze ale rok temu w Chorzowie tyle nie bylo, a wygralismy 3:0 bo Zienczuk co dostal pilke to trafial, a teraz mamy tylko Brozka.
Moze rotacja zaszkodzila ale trudno grac caly czas tym samym skladem. Taki Lobodzinski zdycha bo zrobil 2 przebiezki w ciagu polowy - moim zdaniem to on chyba nie ma w ogole predyspozycji do profesjonalnego uprawiania sportu. Na Odrze motyw przewodni: Maciej Skorza !! |
Powtarza sie sytuacja z sprzed dwoch lat. koenic rundy jesiennej i Wisla traci punkty jak leci. W najlepszym wypadku bedziemy miec 4 punkty straty do lidera. 2 lata temu bylo 5. ale dobrze pamietamy ze nawiosne szlo coraz gorzej. i jezeli nic sie nie zmienic w polityce Wisly podczas zimowego okna transferowego to ciezko bedzie nawet w pierwszej 5 zajac miejsce. nie ma co sie ludzic. 13 kolejek na wiosne to strasznie malo. trzeba wygrac minimum 10-11 meczow zeby zdobyc MP. takiego scisku w czolowce nie bylo od lat. wiec kazda zdobycz punktowa jest na wage zlota.Jesli teraz nie dojdzie do zmian to watpie zeby kiedykolwiek doszlo!
|
Cytat:
jakie to życie potrafi być przewrotne tak wracając do tematu rok temu o tej porze zagraliśmy w Chorzowie zdecydowanie słabszy mecz i wygraliśmy 3-0 jak i wiele innych spotkań gdzie wcale nie graliśmy jakoś super, bo w piłce czesto decyduje szczęście plus trafienie z formą jak np. Zieńczuk |
Nie ma się co oszukiwać Wisła zagrała słaby mecz. Widoczny był brak klasycznego rozgrywającego, nie chodzi mi o to, że brakowało Sobola tylko o to że ani Diaz ani Cantoro to nie są zawodnicy, którzy potrafią rozegrać piłkę w środku pola, a jeśli dodamy do tego że Łobodziński i Zieńczuk nic nie pokazali to trudno się dziwić, że w tym meczu Wisła nawet nie stwarzała groźnych sytuacji, bo jest to niemożliwe z tak grającą drugą linią. Po wejściu Jirsaka i Boguskiego coś się zmieniło, ale wynikało to bardziej z tego, że Ruch jeszcze bardziej się cofnął po zdobyciu bramki. Ewidentnie widać, że zawodnicy są bez formy. Jakby na to nie patrzeć, gdzieś został popełniony błąd w przygotowaniach. Bo od kilku tygodni wszyscy zawodnicy są bez formy i mimo że popieram trenera Skorżę to jakąś winę ponosi on w związku z tym faktem. Do czasu gdy Paweł Brożek miał siłę walczyć w przodzie oraz Boguski był w formie to jakoś to wyglądało, potem kilka zwycięstw zwłaszcza dzięki dobre grze Małeckiego, ale wiadome było, że nie wytrzyma on takiego obciążenia, a teraz co? Pokażcie mi zawodnika, który w pokazał, że jest w formie w którymś z ostanich dwóch meczów? Nie ma takiego. I nikt mi nie wmówi, że trener nie ponosi w tym żadnej winy.
|
Kiedyś napisałem że mecz z Cracovia w Pucharze Ekstraklasy był najgorszym... cofam te słowa. Wczorajszy mecz w wykonaniu naszych był żałosny, zero chęci gry, motywacji. To już nie ta drużyna z tamtego sezonu która była wściekła że zajęła 8 miejsce i miała jeden cel, kosić rywali i wygrywać, pokazując kto jest najlepszy. Teraz w Wiśle jest spora grupa wypalonych piłkarzy który na większy poziom nie wskoczą. Co gorsza nie ma zmienników którzy nakręcili by ofensywną grę, Brożek ? Boguski? To za mało na Ekstraklasę, a co dopiero na puchary. Zwolnić trenera ? po co.. przyjdzie nowy i co zwojuje? ile pociągnie i znów kolejne zwolnienie trenera ? Powoli zaczyna przynajmniej mnie to wszystko męczyć. Widzi mi się nie najlepszy scenariusz do tego.. Cupiał zwolni Skorże, sprzeda tych najlepszych z Wisły żeby mieć kase... nie kupi nikogo, a będą grać chłopaki z młodej ekstraklasy.
|
Ale z drugiej strony nie ma co dramatyzować, patrzcie na Bełchatów , nagle jest przed nami w tabeli i ma kontakt z czołówką , a cały czas był na 5 miejscu.
|
ja mam nieodparte wrażenie, że piłkarze sobie po prostu jaja robili wczoraj, a wyglądało to tak, jakby gola nie chcieli strzelić.
Ileż można podawać między sobą na 16 metrze, żeby w końcu stracić piłkę? jak mnie zazwyczaj mecze mało interesują, tak tym razem to mnie szlag trafiał. |
Cytat:
Szczęściu trzeba pomóc, ale trzeba też umieć. Niestety jedyny obecnie piłkarz Wisły, który robi różnice, to Brożek, ktory jest przemęczony i ma zupełne prawo do tego, podobnie Boguski, ta sytuacja jest konsekwencją nieumiejętnie prowadzonej polityki transferowej, wszyscy to wiemy, zmiana trenera - głupota. Przypomnę tylko że wiosną 2007 Nawałka miał większy potencjał w ofensywie, niewiele większy ale większy, niż dziś ma Skorża, a mimo to wyniki były kiepskie. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Wiadomo gra powinna być oparta albo na rozgrywającym (mocny środek pola) bądź na grze skrzydłami, my nie posiadamy ani konstruktywnych środkowych, ani dobrych skrzydłowych. Mecz na słabym poziomie, ale o dziwo momentami gra Wisły podobała mi się. Spokojne rozgrywanie, następnie zagranie na skrzydło, wrzutka. Szkoda tylko, że takich składnych akcji przez cały mecz było tylko kilka i nie przyniosły żadnego efektu. |
denerwuje mnie też nonszalancja piłkarzy Wisły pod bramką przeciwnika. Wczoraj był tego przykład: dochodzimy po 20-30 metr od bramki Ruchu i zamiast zagrać prostą, szybką akcję to zaczynają się jakieś głupie zabawy (piętki itp).
|
Niestety zaczyna się gwiazdorstwo naszych piłkarzy. Wczoraj gdy zeszłem do tunelu pozbierać wypowiedzi od Wiślaków od kazdego usłyszałem "nie rozmawiam", "nie dziś", itd. pokorni zostali jedynie Singlar i Piotrek Brożek którzy sumiennie wytłumaczyli w czym tkwił szkopuł.
Pawłowi, Zieńcukowi i innym sie w dupach po przewracało - grać ****a, a nie gwiazdorzyć do chuja! |
Cytat:
|
Galeria z meczu Ruch Chorzów - Wisła Kraków
http://przegladligowy.pl/galeria,110.html |
Cytat:
|
Trial napisał:
"zacznijmy od Pawełka. Twoim zdaniem to był jego błąd? Niefrasobliwe zachowanie obrońców, przypadkowa piła na piąty metr, Mariusz wychodzi, ale broniąc strzał zawodnika będącego 2 metry od niego ciężko spodziewać się, że uda mu się wybić piłkę, można liczyć tylko na indolencje strzelca. I żeby nie było, że jestem obrońcą Pawełka (bo za każdym razem gdy zmuszony on jest do gry nogą- serce mi staje) po prostu ten gol to nie była jego wina." Niestety jednak jego wina. Nie chodzi o strzał tylko o długo lecącą świecę na 6 metrze. To jest piłka bramkarza. Przy samym strzale z takiej odległości decyduje tylko szczęście. |
Cytat:
"1 sezon - trener poznaje drużynę. 2 sezon - trener pracuje z drużyną. 3 sezon - trener osiąga sukcesy drużyną." I niech mi ktoś powie, że to kłamstwo. |
Cytat:
|
jeszcze raz oglądnąłem tą sytuację i nadal obstaje przy tym, że to błąd defensywy, a nie samego Pawełka.
Na pewno mógł zachować się lepiej, ale to zagranie Diaza chyba wszystkich zaskoczyło. |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
|
Popatrzcie sobie tylko na zachowanie Bąka z Lechii w meczu z Wisla. Ile razy ktorys z Wislakow mial pilke przed nim, on jak taran, dynamicznie i blyskawicznie wychodzil z bramki i rzucal sie pod nogi zawodnika. Efekt byl taki, ze czesto ratowal swoja druzyne w sytuacjach beznadziejnych. A teraz porownajcie sobie apatycznego Pawelka, ktory najpierw obserwuje jak pilka spada pod nogi zawodnikowi z Ruchu, a pozniej robi dwa spacerowe kroki do przodu. Powinien albo wyjechac na niego na pelnym gazie i zdekoncentrowac przeciwnika, ew ten trafilby pilka w niego albo stac w bramce. Z Pawelka nie mozna robic kozla ofiarnego odpowiedzialnego za zle wyniki, ale tez stanowczo za duzo punktow druzyna przez niego stracila i chyba dla kazdego jasne jest, ze nowy zawodnik na tej pozycji to priorytet... i moze trener bramkarzy tez. Bo spojrzmy uczciwie takich jaj z bramkarzem nie bylo w Wisle dawno. Byli artysci, ale przeplatali slabe mecze z dobrymi, popelniali bledy, ale na pewno nie w ilosci Mario, ktory praktycznie co 1-2 mecze notuje jakiejs babole. Tak nie moze byc jakkolwiek sympatycznym gosciem jest Pawelek. Jedno z dwojga albo wyniki albo nie.
|
Cytat:
Człowieku jaką alternatywę? Pokaż mi wypowiedź, w której powiedziałem, że jestem za zwolnieniem Skorży (jest wręcz przeciwnie), ale jak ktoś nie umie czytać to tak właśnie wychodzi. Przykro mi. A teraz o Pawełku: również uważam, że nie jest on pewnym bramkarzem, jego wyjście do dośrodkowań czy gra nogami wywołuje drżenie serca, ale w tej stytuacji moim zdaniem wina nie spada na niego. Mógł się zachować lepiej- prawda. Do piłki nie doszedłby, czyli powinien zostać w bramce, ale mimo to ciężko powiedzieć czy to by coś pomogło. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:50. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl