Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [16. kolejka] RUCH Chorzów - WISŁA Kraków, sobota 29.11.2008 18:15 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5096)

pysio 30.11.2008 03:17

Musimy koniecznie wygrać. Jestem pewien, że w spotkaniach z Ruchem i Odrą Wodzisław zdobędziemy sześć punktów. A trenerowi Skorży chce udowodnić, że zdarzenie w meczu z Cracovią było pojedynczym wybrykiem i już się nie powtórzy. Podejrzewam, że trochę straciłem w jego oczach - przekonuje.

ja się pytam Patryk gdzie te 6 punktów?!?!?!?
pewniaku...

Żeby wygrać, trzeba... GRAĆ
(a nie być pewnym...)

Paparapa 30.11.2008 06:25

Pysio,morda krotko.

thechris 30.11.2008 08:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pysio (Post 636099)
Musimy koniecznie wygrać. Jestem pewien, że w spotkaniach z Ruchem i Odrą Wodzisław zdobędziemy sześć punktów. A trenerowi Skorży chce udowodnić, że zdarzenie w meczu z Cracovią było pojedynczym wybrykiem i już się nie powtórzy. Podejrzewam, że trochę straciłem w jego oczach - przekonuje.

ja się pytam Patryk gdzie te 6 punktów?!?!?!?
pewniaku...

Żeby wygrać, trzeba... GRAĆ
(a nie być pewnym...)

Może chodziło o miejsce. A dokładnie o 6. miejsce w tabeli po tych dwóch meczach.

Quicker 30.11.2008 08:19

Moim zdaniem jedynym dobrym rozwiązaniem jest zostawienie trenera Skorży na stanowisku trenera i wydanie sporych pieniędzy na zawodników. Ale nie takich do grzania ławy, tylko do pierwszej 11. Pozycje to: Bramkarz, Pomocnik i Napastnik. Czytałem w jakiejś bulwarówce niedawno, że Pan Cupiał ostrzy zęby na Ivanovskiego z Poloni... jeśli tak, to bardzo dobra myśl proszę pana, bo jak już ktoś przede mną wspominał, Paweł ciągnie 30, 40 % ofensywy (ataku) we Wiśle. I oby nie było powtórki sprzed tego lata, kiedy to doszedł sam Marcelo - na którego i tak gwiazdorstwo nie przyjdzie chyba w tym roku....

grabar89 30.11.2008 08:23

Sie nie gra,sie nie ma :(

Bramkarz tragedia jak najpredzej do wymiany,środkowy pomocnik Maurycy-jego czas w Wiśle powinien dobiegnąc końca a nasz reprezentant Łobo niech ucieka z pod Wawelu gdzie pieprz rośnie.

Maciuś 30.11.2008 09:33

Najpierw to trzeba sie pozbyc zawodnikow ktorzy psuja atmosfere a dopiero potem zakupic nowych graczy.

buters87 30.11.2008 10:26

Nasza gra była żałosna... Oile można usprawiedliwić wpadki z Cracovią- wiadomo derby, z Gornikiem - wątek Kasperczaka, z ŁKS-em - poprostu niechciało wpaść, ze Śląskiem - zły dzień, słaba murawa... To ja sie pytam co można powiedzieć teraz?? I oczywiście ten sam text Pawełka po meczu "Możemy być źli tylko na sibie" który to już raz... Bez jaj nie mamy składu na zawojowanie Europy ale z takimi średnikami/słabeuszami powinniśmy robić co chcemy nawet przy słabszej dyspozycji..

Dziś chyba wszyscy bedziemy kibicować Arce.. zeby choć punkcik ugrała... <sciana>

zim zum 30.11.2008 10:51

Panowie czas skończyć z pieprzeniem o dobrym trenerze Skorży. Nie ma cudów, że taki Piotr Brożek 2 miesiace temu grał super, a teraz gra taką padake,ze masakra Podobnie Boguski i paru innych. Po prostu trener ich źle przygotował i tyle i aż żal patrzeć bylo z trybun na ich grę.

dynek.pl 30.11.2008 10:57

Ale mielismy sporo sytuacji wczoraj. Ja niewiem, nie pamietam moze dobrze ale rok temu w Chorzowie tyle nie bylo, a wygralismy 3:0 bo Zienczuk co dostal pilke to trafial, a teraz mamy tylko Brozka.
Moze rotacja zaszkodzila ale trudno grac caly czas tym samym skladem.
Taki Lobodzinski zdycha bo zrobil 2 przebiezki w ciagu polowy - moim zdaniem to on chyba nie ma w ogole predyspozycji do profesjonalnego uprawiania sportu.

Na Odrze motyw przewodni: Maciej Skorza !!

daniello1987 30.11.2008 11:05

Powtarza sie sytuacja z sprzed dwoch lat. koenic rundy jesiennej i Wisla traci punkty jak leci. W najlepszym wypadku bedziemy miec 4 punkty straty do lidera. 2 lata temu bylo 5. ale dobrze pamietamy ze nawiosne szlo coraz gorzej. i jezeli nic sie nie zmienic w polityce Wisly podczas zimowego okna transferowego to ciezko bedzie nawet w pierwszej 5 zajac miejsce. nie ma co sie ludzic. 13 kolejek na wiosne to strasznie malo. trzeba wygrac minimum 10-11 meczow zeby zdobyc MP. takiego scisku w czolowce nie bylo od lat. wiec kazda zdobycz punktowa jest na wage zlota.Jesli teraz nie dojdzie do zmian to watpie zeby kiedykolwiek doszlo!

Lemoniadowy Joe 30.11.2008 11:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jerry.lii.lewis (Post 636008)
No to powiedz, kogo takiego zarząd znalazł (pomijając tego BE Skorżę oczywiście) takiego znakomitego, przy kim Wisełka w cuglach wygrywała wszystko w pięknym stylu??
.

ale jaki skład miał Kasperczak a jaki mieli następcy ? zastanów sie bo za chwile sie spytam czy przypadkiem "trener stulecia" nie pobije rekordu Liczki w Zabrzu :)

jakie to życie potrafi być przewrotne

tak wracając do tematu rok temu o tej porze zagraliśmy w Chorzowie zdecydowanie słabszy mecz i wygraliśmy 3-0 jak i wiele innych spotkań gdzie wcale nie graliśmy jakoś super, bo w piłce czesto decyduje szczęście plus trafienie z formą jak np. Zieńczuk

boskijelonek 30.11.2008 11:30

Nie ma się co oszukiwać Wisła zagrała słaby mecz. Widoczny był brak klasycznego rozgrywającego, nie chodzi mi o to, że brakowało Sobola tylko o to że ani Diaz ani Cantoro to nie są zawodnicy, którzy potrafią rozegrać piłkę w środku pola, a jeśli dodamy do tego że Łobodziński i Zieńczuk nic nie pokazali to trudno się dziwić, że w tym meczu Wisła nawet nie stwarzała groźnych sytuacji, bo jest to niemożliwe z tak grającą drugą linią. Po wejściu Jirsaka i Boguskiego coś się zmieniło, ale wynikało to bardziej z tego, że Ruch jeszcze bardziej się cofnął po zdobyciu bramki. Ewidentnie widać, że zawodnicy są bez formy. Jakby na to nie patrzeć, gdzieś został popełniony błąd w przygotowaniach. Bo od kilku tygodni wszyscy zawodnicy są bez formy i mimo że popieram trenera Skorżę to jakąś winę ponosi on w związku z tym faktem. Do czasu gdy Paweł Brożek miał siłę walczyć w przodzie oraz Boguski był w formie to jakoś to wyglądało, potem kilka zwycięstw zwłaszcza dzięki dobre grze Małeckiego, ale wiadome było, że nie wytrzyma on takiego obciążenia, a teraz co? Pokażcie mi zawodnika, który w pokazał, że jest w formie w którymś z ostanich dwóch meczów? Nie ma takiego. I nikt mi nie wmówi, że trener nie ponosi w tym żadnej winy.

sayek89 30.11.2008 11:34

Kiedyś napisałem że mecz z Cracovia w Pucharze Ekstraklasy był najgorszym... cofam te słowa. Wczorajszy mecz w wykonaniu naszych był żałosny, zero chęci gry, motywacji. To już nie ta drużyna z tamtego sezonu która była wściekła że zajęła 8 miejsce i miała jeden cel, kosić rywali i wygrywać, pokazując kto jest najlepszy. Teraz w Wiśle jest spora grupa wypalonych piłkarzy który na większy poziom nie wskoczą. Co gorsza nie ma zmienników którzy nakręcili by ofensywną grę, Brożek ? Boguski? To za mało na Ekstraklasę, a co dopiero na puchary. Zwolnić trenera ? po co.. przyjdzie nowy i co zwojuje? ile pociągnie i znów kolejne zwolnienie trenera ? Powoli zaczyna przynajmniej mnie to wszystko męczyć. Widzi mi się nie najlepszy scenariusz do tego.. Cupiał zwolni Skorże, sprzeda tych najlepszych z Wisły żeby mieć kase... nie kupi nikogo, a będą grać chłopaki z młodej ekstraklasy.

Coach 30.11.2008 11:40

Ale z drugiej strony nie ma co dramatyzować, patrzcie na Bełchatów , nagle jest przed nami w tabeli i ma kontakt z czołówką , a cały czas był na 5 miejscu.

Malvivente 30.11.2008 11:42

ja mam nieodparte wrażenie, że piłkarze sobie po prostu jaja robili wczoraj, a wyglądało to tak, jakby gola nie chcieli strzelić.
Ileż można podawać między sobą na 16 metrze, żeby w końcu stracić piłkę?
jak mnie zazwyczaj mecze mało interesują, tak tym razem to mnie szlag trafiał.

Chesteroski 30.11.2008 11:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lemoniadowy Joe (Post 636156)
tak wracając do tematu rok temu o tej porze zagraliśmy w Chorzowie zdecydowanie słabszy mecz i wygraliśmy 3-0 jak i wiele innych spotkań gdzie wcale nie graliśmy jakoś super, bo w piłce czesto decyduje szczęście plus trafienie z formą jak np. Zieńczuk

To szczęście wtedy to był Kosowski ktory robił grę a Zieńczuk to tylko wtedy uzupełniał swoimi strzałami.



Szczęściu trzeba pomóc, ale trzeba też umieć. Niestety jedyny obecnie piłkarz Wisły, który robi różnice, to Brożek, ktory jest przemęczony i ma zupełne prawo do tego, podobnie Boguski, ta sytuacja jest konsekwencją nieumiejętnie prowadzonej polityki transferowej, wszyscy to wiemy, zmiana trenera - głupota.

Przypomnę tylko że wiosną 2007 Nawałka miał większy potencjał w ofensywie, niewiele większy ale większy, niż dziś ma Skorża, a mimo to wyniki były kiepskie.

trial 30.11.2008 12:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Estovic (Post 636088)
W kwestii dzisiejszego meczu to ten sam koszmar co ze Śląskiem - szmata Pawełka + słaba skuteczność Pawła i leżymy. Znowu była dominacja na boisku, znowu była przewaga w sytuacjach pdobramkowych, ale co z tego skoro nie mamy nikogo poza Pawłem kto mialby pojęcie o strzelaniu goli w tym klubie, a w każdym meczu gramy w 10 na 12 bo Mariusz to zawodnik rywali. Nie wiem tylko co wy się tak uczepiliście Maleckiego. Zagrał jeden slabszy mecz po wcześniejszych 7 świetnych i już teraz w wieku 20 lat jest jednym z najlepszych graczy na swojej pozycji.

zacznijmy od Pawełka. Twoim zdaniem to był jego błąd? Niefrasobliwe zachowanie obrońców, przypadkowa piła na piąty metr, Mariusz wychodzi, ale broniąc strzał zawodnika będącego 2 metry od niego ciężko spodziewać się, że uda mu się wybić piłkę, można liczyć tylko na indolencje strzelca. I żeby nie było, że jestem obrońcą Pawełka (bo za każdym razem gdy zmuszony on jest do gry nogą- serce mi staje) po prostu ten gol to nie była jego wina.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Estovic (Post 636088)
Nie wiem czy moderatorzy nie powinni zamykać tematu tuż po meczu by paru emodzieciaków miało czas ochłonąć. Niech mi Gwieździsty i reszta "znafcuf" domagających się zwolnienia Skorży wyjaśni jaki lepszy trener mógłby przyjść do Wisły. Tylko pytam o realne propozycje czyli wolnych trenerów, którzy są w naszym zasięgu finansowym i chętni do pracy w polskiej lidze. Ciekawe czy poza miotaniem się na forum umiecie coś konstruktywnego zaproponować.

Może lepiej sam nie wchodź do tego tematu w dniu i dzień po meczu. Będzie z pożytkiem dla wszystkich, Ty nie będziesz musiał się denerwować wypowiedziami innych, a my nie będziemy musieli czytać Twoich. Bez napinki (w razie co priv).
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Quicker (Post 636113)
Moim zdaniem jedynym dobrym rozwiązaniem jest zostawienie trenera Skorży na stanowisku trenera i wydanie sporych pieniędzy na zawodników. Ale nie takich do grzania ławy, tylko do pierwszej 11. Pozycje to: Bramkarz, Pomocnik i Napastnik. Czytałem w jakiejś bulwarówce niedawno, że Pan Cupiał ostrzy zęby na Ivanovskiego z Poloni... jeśli tak, to bardzo dobra myśl proszę pana, bo jak już ktoś przede mną wspominał, Paweł ciągnie 30, 40 % ofensywy (ataku) we Wiśle. I oby nie było powtórki sprzed tego lata, kiedy to doszedł sam Marcelo - na którego i tak gwiazdorstwo nie przyjdzie chyba w tym roku....

Rozwiązanie idealne, wiadomo. Zważając jednak na dotychczasową politykę klubu, jak i na ostatnie wypowiedzi ukazujące się w prasie to nie powinniśmy sobie "ostrzyć zębów" na jakiekolwiek transfery gotówkowe. W takim wypadku pozostaje zostawić Skorże na stanowisku trenera, bo z takim materiałem i tak nikt nie zrobi nic lepszego od niego.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 636144)
Panowie czas skończyć z pieprzeniem o dobrym trenerze Skorży. Nie ma cudów, że taki Piotr Brożek 2 miesiace temu grał super, a teraz gra taką padake,ze masakra Podobnie Boguski i paru innych. Po prostu trener ich źle przygotował i tyle i aż żal patrzeć bylo z trybun na ich grę.

W sumie trafne spostrzeżenie, ale gdyby się tak przyjrzeć to rzeczywiście mało którzy gracze w lidze polskiej rozegrali tyle meczy co oni. Większą część rundy utrzymywali stałą wysoką formę. Jednak brakowało ludzi, którzy mogliby ich zastąpić, tym samym pozwalając im odpocząć(to są Polscy piłkarze, nie porównujmy do zawodników z ligi angielskiej, hiszpańskiej..).
Cytat:

Pierwotnie napisane przez dynek.pl (Post 636148)
Ale mielismy sporo sytuacji wczoraj. Ja niewiem, nie pamietam moze dobrze ale rok temu w Chorzowie tyle nie bylo, a wygralismy 3:0 bo Zienczuk co dostal pilke to trafial, a teraz mamy tylko Brozka.

Sporo sytuacji? Zgodzę się z tym, że prowadziliśmy grę, utrzymywaliśmy się przy piłce, kilkukrotnie wynikały z tego całkiem przyzwoite akcje, ale przez cały mecz nie stworzyliśmy sobie ani jednej sytuacji stu procentowej! Nie wystarczy dobrze grać, trzeba strzelać bramki.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez boskijelonek (Post 636166)
Nie ma się co oszukiwać Wisła zagrała słaby mecz. Widoczny był brak klasycznego rozgrywającego, nie chodzi mi o to, że brakowało Sobola tylko o to że ani Diaz ani Cantoro to nie są zawodnicy, którzy potrafią rozegrać piłkę w środku pola, a jeśli dodamy do tego że Łobodziński i Zieńczuk nic nie pokazali to trudno się dziwić, że w tym meczu Wisła nawet nie stwarzała groźnych sytuacji, bo jest to niemożliwe z tak grającą drugą linią.

Ale kiedy ostatnio Wisła miała klasycznego rozgrywającego? Wszyscy znamy dobrze odpowiedź, był to Mirek Szymkowiak. Dobrze też wszyscy wiedzą, że w każdym kolejnym okienku transferowym głównym celem jest taki zawodnik, narazie- efektów brak.
Wiadomo gra powinna być oparta albo na rozgrywającym (mocny środek pola) bądź na grze skrzydłami, my nie posiadamy ani konstruktywnych środkowych, ani dobrych skrzydłowych.

Mecz na słabym poziomie, ale o dziwo momentami gra Wisły podobała mi się. Spokojne rozgrywanie, następnie zagranie na skrzydło, wrzutka. Szkoda tylko, że takich składnych akcji przez cały mecz było tylko kilka i nie przyniosły żadnego efektu.

Perek 30.11.2008 12:29

denerwuje mnie też nonszalancja piłkarzy Wisły pod bramką przeciwnika. Wczoraj był tego przykład: dochodzimy po 20-30 metr od bramki Ruchu i zamiast zagrać prostą, szybką akcję to zaczynają się jakieś głupie zabawy (piętki itp).

3michal_04 30.11.2008 13:08

Niestety zaczyna się gwiazdorstwo naszych piłkarzy. Wczoraj gdy zeszłem do tunelu pozbierać wypowiedzi od Wiślaków od kazdego usłyszałem "nie rozmawiam", "nie dziś", itd. pokorni zostali jedynie Singlar i Piotrek Brożek którzy sumiennie wytłumaczyli w czym tkwił szkopuł.

Pawłowi, Zieńcukowi i innym sie w dupach po przewracało - grać ****a, a nie gwiazdorzyć do chuja!

DrunkenBear 30.11.2008 13:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lemoniadowy Joe (Post 636156)
ale jaki skład miał Kasperczak a jaki mieli następcy ? zastanów sie bo za chwile sie spytam czy przypadkiem "trener stulecia" nie pobije rekordu Liczki w Zabrzu :)

jakie to życie potrafi być przewrotne

tak wracając do tematu rok temu o tej porze zagraliśmy w Chorzowie zdecydowanie słabszy mecz i wygraliśmy 3-0 jak i wiele innych spotkań gdzie wcale nie graliśmy jakoś super, bo w piłce czesto decyduje szczęście plus trafienie z formą jak np. Zieńczuk

Tak, ale zobacz, że Liczka miał skład podobny do Kasperczaka, tylko bez Szymkowiaka i Wisła wtedy grała piach, gdyby nie ta przewaga punktów z jesieni, to by MP nie było...

Kondipr 30.11.2008 13:19

Galeria z meczu Ruch Chorzów - Wisła Kraków
http://przegladligowy.pl/galeria,110.html

nesta 30.11.2008 13:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Paparapa (Post 636103)
Pysio,morda krotko.

Kultura widze na forum w dobrej formie...

Kowalski 30.11.2008 13:29

Trial napisał:

"zacznijmy od Pawełka. Twoim zdaniem to był jego błąd? Niefrasobliwe zachowanie obrońców, przypadkowa piła na piąty metr, Mariusz wychodzi, ale broniąc strzał zawodnika będącego 2 metry od niego ciężko spodziewać się, że uda mu się wybić piłkę, można liczyć tylko na indolencje strzelca. I żeby nie było, że jestem obrońcą Pawełka (bo za każdym razem gdy zmuszony on jest do gry nogą- serce mi staje) po prostu ten gol to nie była jego wina."

Niestety jednak jego wina. Nie chodzi o strzał tylko o długo lecącą świecę na 6 metrze. To jest piłka bramkarza. Przy samym strzale z takiej odległości decyduje tylko szczęście.

Quicker 30.11.2008 13:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 636144)
Panowie czas skończyć z pieprzeniem o dobrym trenerze Skorży. Nie ma cudów, że taki Piotr Brożek 2 miesiace temu grał super, a teraz gra taką padake,ze masakra Podobnie Boguski i paru innych. Po prostu trener ich źle przygotował i tyle i aż żal patrzeć bylo z trybun na ich grę.

Kiedyś słyszałem takie słowa Arsena Wengera:
"1 sezon - trener poznaje drużynę.
2 sezon - trener pracuje z drużyną.
3 sezon - trener osiąga sukcesy drużyną.
"

I niech mi ktoś powie, że to kłamstwo.

Zarko 42 30.11.2008 13:39

Cytat:

Tak, ale zobacz, że Liczka miał skład podobny do Kasperczaka, tylko bez Szymkowiaka i Wisła wtedy grała piach, gdyby nie ta przewaga punktów z jesieni, to by MP nie było...
Przy całym piachu jaki grała Wisła Wernera to Werner powiększył przewagę z jesieni ;]

trial 30.11.2008 13:41

jeszcze raz oglądnąłem tą sytuację i nadal obstaje przy tym, że to błąd defensywy, a nie samego Pawełka.
Na pewno mógł zachować się lepiej, ale to zagranie Diaza chyba wszystkich zaskoczyło.

_ukoL 30.11.2008 13:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Quicker (Post 636241)
Kiedyś słyszałem takie słowa Arsena Wengera:
"1 sezon - trener poznaje drużynę.
2 sezon - trener pracuje z drużyną.
3 sezon - trener osiąga sukcesy drużyną.
"

I niech mi ktoś powie, że to kłamstwo.

Może w Anglii ale tu jest Polska, polskie realia i na cholerę porównywać klub dla którego gra w Lidze Mistrzów i walce o Mistrza Anglii to chleb powszedni? We Wiśle jest inaczej i jakieś pieśni błagalne tego nie zmienią. Wielkie mi lamenty. Trzeba wygrać z Odrą i czekać na wiosnę, straty wielkiej nie ma, a i Wisła gdyby została wzmocniona z jednym ofensywnym graczem nagle może zmienić swoje oblicze, bo grać tu w piłkę ludzie potrafią.

Estovic 30.11.2008 13:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez trial (Post 636195)
zacznijmy od Pawełka. Twoim zdaniem to był jego błąd? Niefrasobliwe zachowanie obrońców, przypadkowa piła na piąty metr, Mariusz wychodzi, ale broniąc strzał zawodnika będącego 2 metry od niego ciężko spodziewać się, że uda mu się wybić piłkę, można liczyć tylko na indolencje strzelca. I żeby nie było, że jestem obrońcą Pawełka (bo za każdym razem gdy zmuszony on jest do gry nogą- serce mi staje) po prostu ten gol to nie była jego wina.

Zawodnik był 2 metry od Pawełka właśnie dlatego bo ten wylazł z bramki. Gdyby w niej stał nie puściłby kolejnego gola w sam środek. To bramkarski elementarz, że przy górnych piłkach w pole karnym bramkarz stoi na linii, albo wychodzi tak by złapać/wybić piłkę. Wyjście do górnej piłki i nie dojście do niej to bardzo poważny błąd bramkarza często kończący się stratą gola.

Cytat:

Może lepiej sam nie wchodź do tego tematu w dniu i dzień po meczu. Będzie z pożytkiem dla wszystkich, Ty nie będziesz musiał się denerwować wypowiedziami innych, a my nie będziemy musieli czytać Twoich. Bez napinki (w razie co priv).
"My" czyli emokid Gwiaździsty i ty. To może się rozejrzysz i zobaczysz, że wielu ma też takich przypałów, o których piszę serdecznie dość. Spinasz się właśnie wtedy gdy pytam o alternatywę za Skorżę. Takie niewygodne pytanie? Łatwo narzekać, ale żeby zaproponować alternatywę to już macie problem. Jak chcesz o czymś pogadać na priv to sam do mnie podbij.

nesta 30.11.2008 14:05

Popatrzcie sobie tylko na zachowanie Bąka z Lechii w meczu z Wisla. Ile razy ktorys z Wislakow mial pilke przed nim, on jak taran, dynamicznie i blyskawicznie wychodzil z bramki i rzucal sie pod nogi zawodnika. Efekt byl taki, ze czesto ratowal swoja druzyne w sytuacjach beznadziejnych. A teraz porownajcie sobie apatycznego Pawelka, ktory najpierw obserwuje jak pilka spada pod nogi zawodnikowi z Ruchu, a pozniej robi dwa spacerowe kroki do przodu. Powinien albo wyjechac na niego na pelnym gazie i zdekoncentrowac przeciwnika, ew ten trafilby pilka w niego albo stac w bramce. Z Pawelka nie mozna robic kozla ofiarnego odpowiedzialnego za zle wyniki, ale tez stanowczo za duzo punktow druzyna przez niego stracila i chyba dla kazdego jasne jest, ze nowy zawodnik na tej pozycji to priorytet... i moze trener bramkarzy tez. Bo spojrzmy uczciwie takich jaj z bramkarzem nie bylo w Wisle dawno. Byli artysci, ale przeplatali slabe mecze z dobrymi, popelniali bledy, ale na pewno nie w ilosci Mario, ktory praktycznie co 1-2 mecze notuje jakiejs babole. Tak nie moze byc jakkolwiek sympatycznym gosciem jest Pawelek. Jedno z dwojga albo wyniki albo nie.

trial 30.11.2008 14:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Estovic (Post 636249)
Zawodnik był 2 metry od Pawełka właśnie dlatego bo ten wylazł z bramki. Gdyby w niej stał nie puściłby kolejnego gola w sam środek. To bramkarski elementarz, że przy górnych piłkach w pole karnym bramkarz stoi na linii, albo wychodzi tak by złapać/wybić piłkę. Wyjście do górnej piłki i nie dojście do niej to bardzo poważny błąd bramkarza często kończący się stratą gola.



"My" czyli emokid Gwiaździsty i ty. To może się rozejrzysz i zobaczysz, że wielu ma też takich przypałów, o których piszę serdecznie dość. Spinasz się właśnie wtedy gdy pytam o alternatywę za Skorżę. Takie niewygodne pytanie? Łatwo narzekać, ale żeby zaproponować alternatywę to już macie problem. Jak chcesz o czymś pogadać na priv to sam do mnie podbij.

Aha rozumiem, brak argumentów to zaczynasz mnie obrażać, wybacz ale nie będę się zniżał do Twojego żenującego poziomu.
Człowieku jaką alternatywę? Pokaż mi wypowiedź, w której powiedziałem, że jestem za zwolnieniem Skorży (jest wręcz przeciwnie), ale jak ktoś nie umie czytać to tak właśnie wychodzi. Przykro mi.
A teraz o Pawełku: również uważam, że nie jest on pewnym bramkarzem, jego wyjście do dośrodkowań czy gra nogami wywołuje drżenie serca, ale w tej stytuacji moim zdaniem wina nie spada na niego. Mógł się zachować lepiej- prawda. Do piłki nie doszedłby, czyli powinien zostać w bramce, ale mimo to ciężko powiedzieć czy to by coś pomogło.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:50.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl