Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Smoleńsk 2010 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7806)

Drozd 13.02.2013 16:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1298691)
Wersja MAKu być może zawiera błędy , ale nie ma w niej tak spektakularnych bzdur jakie serwuje np "Gazeta Polska" w domysle terrorystyczny atak rakietowy

Czytać nie potrafisz? "Wystawili terrorystom" to znaczy zaniechali działań atak terrorystyczny utrudniających.

Nic dziwnego, że co wpis to kompromitacja.

AS82 13.02.2013 17:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1298740)
Czytać nie potrafisz? "Wystawili terrorystom" to znaczy zaniechali działań atak terrorystyczny utrudniających.

Nic dziwnego, że co wpis to kompromitacja.

Ale wiadomo kto wystawiał terrorystom , oczywiście Klich z Tuskiem , pewnie mieli/maja sztamę z al-Kaida albo jakas inna organizacją terrorystyczna ,ktora zapewne chciała zabić Kaczyńskiego ,dlatego celowo nie zamontowali ochrony anty-rakietowej . :lol: Poziom insynuacji tej pisowskiej gadzinówki siega maksimum

Drozd 13.02.2013 17:36

Ten ptasi móżdżku kto zrezygnował z ochrony przeciwrakietowej.

Leming może oczywiście wierzyć w to, że z zamontowania w samolocie ochrony zrezygnowano przez przypadek, niedopatrzenie albo nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Prawda?

AYALA 13.02.2013 18:10

Stanisław Michalkiewicz o Smoleńsku
http://www.youtube.com/watch?v=HOB75_kjAJU

Gwiaździsty 13.02.2013 18:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1298750)
Ten ptasi móżdżku kto zrezygnował z ochrony przeciwrakietowej.

Leming może oczywiście wierzyć w to, że z zamontowania w samolocie ochrony zrezygnowano przez przypadek, niedopatrzenie albo nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Prawda?

Tak samo leming uwierzył, że przez przypadek i nadzwyczajny zbieg okoliczności w dniu wylotu TU154M na lotnisku w Warszawie .....zepsuł sie monitoring. Akurat wtedy, taki przypadeczek.

heoij 13.02.2013 19:20

Dobrze, że są jeszcze w Polsce takie gazety jak Nasz Dziennik czy Gazeta Polska, które dochodzą prawdy w kwestii Smoleńska i dzięki nim na jaw wychodzą coraz to nowe fakty i informacje.

Gwiaździsty 13.02.2013 19:38

W najnowszym wydaniu "W Sieci" jest artykuł o rosyjskich szpiegach w Warszawie. Bardzo dobry artykuł o penetracji środowisk narodowych przez rosyjski SWR w osobie jednego z nich "dziennikarza" Komsomolskiej Prawdy werbujacego w Polsce jeleni i zwiazane z tym wydarzenia. W jednym miejscu temat zachacza o ....Smoleńsk. Zacytuję fragment:
"Siergiej Trietiakow, oficer rosyjskiego wywiadu, który przeszedł w 2000 r. na stronę amyrykańską, w książce "Towarzysz J" wskazał na polskiego dyplomatę pracujacego w Nowym Jorku, który w rzeczywistości był sowieckim i później rosyjskim szpiegiem o pseudonimie "Profesor". Precyzyjne namiary na wysoko ulokowanego szpiega rosyjskiego otrzymała Agencja Wywiadu. "Profesor" był jednak mocno kryty i spokojnie przeszedł na rządową emeryturę. Opinia publiczna nigdy nie poznała jego nazwiska. Analityk sugerował, że ten sam "kret", który osłonił "Profesora" stał także za fiaskiem operacji ujęcia Samożniewa (dziennikarza Komsomoleskiej Prawdy). Według ujawnionych przez Wiki Leaks dokumentów Trietiakow poinformował, że Rosjanie stoją za zamachem na byłego prezydenta Pakistanu. W rozmowach z Fredem Burtonem, szefem Stratforu sugerował zaś, że Rosjanie 10 kwietnia 2010 r. celowo utudniali lądowanie polskiego samolotu z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie. Były prezydent Pakistanu zginął w katastrofie lotniczej, a Trietiakow twierdził, ze służby Rosji mają przygotowane scenariusze innych katastrof lotniczych, które mogą dotknąć przywódców europejskich. Ogromną wiedzę tego agenta potwierdza Jurij Felsztyński, autor słynnej książki "Korporacja zabójców".
Mówi on, ze w rękach Trietiakowa do 2000 r. znajdowały się nici najważniejszych akcji rosyjskiego wywiadu.."

Pablo84 13.02.2013 21:33

qqxlan problem tylko w tym, że te "lemingi kaczyńkie" lub nawet tacy jak ja- konserwatywni przeciwnicy tego rządu, staramy się rozmawiać na argumenty, tymczasem druga strona bardzo często rozmawiać nie potrafi, zasypując inwektywami lub "np buhahahahahaha" "lolami" itp nawet nie odbijając piłeczki, tylko rzucając rakietą o stół.
Każdy merytoryczny post jest skutecznie gaszony przez stonę tzw przez Ciebie leminga Kaczyńskiego- problem tylko w tym, że to Wy uważacie się za wykształconych inteligentnych z Większych miejscowości- my to tylko same proste mohery jesteśmy.
Więc rozmawiajcie a nie buhaha`ujcie

qqxlan 13.02.2013 22:38

Kogo masz na mysli piszac wy? Problem w tym, ze ja niewierze ani Tuskowi ani Kaczynskiemu.I również jestem przeciwnikiem tego rzadu!!! Mnie poprostu drazni kiedy wyznawcy Kaczynskiego uwazaja ze ich guru jest nieomylny a cala reszta ktora mysli inaczej to dno dna. Nie macie swojego zdania tylko powtarzacie co przeczytacie w gazecie polskiej podluchacie w radiu maryja i obejrzycie w TVTrwam, wysmiewajac tym samym druga strone i oskarzajac o to samo co robicie sami tylko ze tam zmienia sie nazwa na wybiorcza, rmf/radioZ i TVN ja nie czytam ani nie ogladam i nie slucham zadnych z wymienionych a przynajmniej nie wierze slepo we wszystko co tam podaja na tacya wy i ci drudzy tak. Mzecie sobie dyskutowac do woli, ale dyskutowac a nie obrazac. a jako bezstronny obserwator musze powiedziec ze wiecej agresji jest po Waszej stronie i prym w tym wiedzie Drozd serek Gwiazdzisty i B.budowniczy.
Ja wiem ze Szpen pewnie jest niedozniesienia i niejednokrotnie wypisje bzdury, ale wydaje mi sie ze to jest tylko odpowiedz na zachowanie w.w userow kazdy by chcial sie odegrac kiedy ciagle slyszy ton przesmiewczy i jest sprowadzany do parteru intelektualnego. moze tylko zalozyl maske w ktorej lepiej mu sie bronic i odegrac?

Pablo84 13.02.2013 23:16

Dlaczego lepsza juź TRWAM od wyboczej?
Polecam oglądnąć sobie fajny wykład.

http://www.youtube.com/watch?v=HOB75_kjAJU

qqxlan 13.02.2013 23:18

Tyle ze ja nie wierze ani jednej ani drugiej :) chociaz blizej mi ideowo do tej pierwszej. Ale mnie nie o to chodzilo zeby udowadniac wyzszosc jednych teorii nad drugimi...lecz o styl prowadzenia dyskusji

Pablo84 13.02.2013 23:20

No to sobie oglądnij. Mi osobiście oczy się trochę otworzyły na niektóre kwestie. A tobie może pozwoli ten wykłąd wybrać przynajmniej mniejsze zło.
Wykładowca trochę spekuluję, ale tez daję do myślenia.


E:
No to zadaj sobie trud, oglądnij i pomyśl. Jest tam trochę o Michniku i Stokrotce

yarow 13.02.2013 23:41

Specjaliści pana Laska i sam pan Lasek twierdzą, że "pancerna brzoza" złamała się 1.5 m nad miejscem uderzenia w nią skrzydła samolotu. Dodatkowo uważają oni, iż w miejscu uderzenia pieniek miał średnicę 30 - 40 cm a wyżej, w miejscu złamania 50 cm czyli brzoza owa cudownie rosła wszerz ku swojemu czubkowi. Strach wiedzieć jak wyglądała korona tego drzewa.

Gwiaździsty 14.02.2013 09:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez yarow (Post 1298809)
Specjaliści pana Laska i sam pan Lasek twierdzą, że "pancerna brzoza" złamała się 1.5 m nad miejscem uderzenia w nią skrzydła samolotu. Dodatkowo uważają oni, iż w miejscu uderzenia pieniek miał średnicę 30 - 40 cm a wyżej, w miejscu złamania 50 cm czyli brzoza owa cudownie rosła wszerz ku swojemu czubkowi. Strach wiedzieć jak wyglądała korona tego drzewa.

Myślisz, że lemingi nie uwierzą w to, że drzewo u nasady jest najcieńsze a im wyżej to grubsze, jak im to Kraśko w TVP wytłumaczy ? :) Przecież łykają każdą bzdurę podawaną w tuskowych mediach. A te media dostają od ryżego duże pieniadze (od spółek Skarbu Państwa na reklame) żeby pisały tak jak on chce.
Np. wczoraj przeczytałem, że na gadzinówkę Szechtera poszło 588 mln zł. !!!!!

Arapaho 14.02.2013 13:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kougar (Post 1298739)
Arapaho:
Odnośnie pkt. nr 1. Dość przykro mi to stwierdzić, ale wydaje się, że nie rozumiesz, co znaczy decyzja o odejściu. Decyzja=podjęcie decyzji=zastosowanie odpowiednich komend, działań i procedur albo do lądowania, albo do odejścia. W poście na poprzedniej stronie opisałem, jak powinna wyglądać taka decyzja. Wytłumacz mi, gdzie w takim wypadku skłamałem?

Decyzja= komenda o odejściu. Zostało to zrealizowane. Faktyczne odejście następuje z oczywistych powodów dopiero po chwili. Tu dodatkowo nie zadzialał przycisk odejścia w automacie mimo że powinien zadziałac.Proste?
Czekam na zapis który potwierdza to że wysokosc decyzji była 120 m.Jak na razie to ja wklejam to dowody na moją tezę a tylko krytykujesz i wpisujesz swoje prywatne opinie.Ewentualnie prosze o numer strony raportu lub strone dyrektywy opisującej wysokośc decyzji

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kougar (Post 1298739)
Odnośnie pkt. nr 2. Niestety, przywołujesz cytaty, ale nie czytasz ich ze zrozumieniem. Napisane jest, że nigdzie w instrukcji nie ma zabronionego podejścia (a nie odejścia na drugi krąg) w trybie autopilota. Tu zupełnie nie chodzi o przycisk "Uchod", o którym pisałem wcześniej. Chodzi o to, że w raporcie MAK-u, było napisane, że piloci podchodząc na automacie, złamali instrukcję. Tutaj przychylam się do polskich uwag, i uważam, że piloci nie złamali procedur. Wg. mnie popełnili jednak błąd w sztuce, gdyż wcześniej przywoływałem cytat z książek odnośnie pilotażu Tu-154, gdzie jest wyraźnie powiedziane, że podchodzenie w automacie, jest niebezpieczne.

Proszę cię ,nie kompromituj się powołując sie na raport MAK a już napewno w kwestii błędów polskiej załogi, ten raport jest tyle samo warty ile sławny raport Burdenki który ci przypomniał BBudowniczy i nawet nie chce mi się już przepisywać tu po raz n-ty dziesiątek błędów, naścisłości i insynuacji rosyjskich . Miałeś okazję obalać wszelkie tezy w Krakowie na spotkaniu z profesowrami badającymi ta sprawę.A tak to toczy się dyskusja w której na każdy argument odpowiadasz "a bo w raporcie MAK ew.Millera pisze......"
Jak typowy leming łykasz ogólne frazesy. Jeszcze raz napiszę : podejście w automacie MOŻE SIĘ ZAKOŃCZYĆ odejściem w automacie -poprzez wcisnięcie przycisku UCHOD o czym nie wiedziała komisja Millera na która tak tu się powołujesz .Mało tego nigdzie w instrukcji nie piszę że nie można odejść w automacie na lotnisku bez ILS lub że jest to zakazane.Po prostu nie ma o tym ani słowa.
Dalej jeszcze lepsza sprawa- jakby nawet taki zakaz używania istniał ( a nie istnieje ) to twoja komisja Millera pisze taką rzecz :
Cytat:

Manewr odejścia w autopilocie można wykonać w dwóch przypadkach:
− przy przechwyconej ścieżce schodzenia z systemu lądowania ILS po naciśnięciu
przycisku „odejście”;
− przy przechwyconej ścieżce schodzenia z systemu lądowania ILS po przestawieniu
dźwigni sterowania silnikami przez pilotów (nie jest to możliwe ze stanowiska technika
pokładowego) maksymalnie do przodu.
Podobny efekt można uzyskać, gdy pomimo braku sygnałów ILS zostanie włączony
tryb ABSU „Glisada” przy włączonym przełączniku „Posadka” na pulpicie PN-5. Czynność
ta powoduje jednak odłączenie kanału sterowania podłużnego ABSU „tangaż” i samolot nie
jest sterowany w kanale podłużnym. Z ustaleń Komisji wynika, że możliwość ta (nieopisana
w IUL) nie była znana pilotom 36 splt
.
Hit.Komisja ma zdolności paranormalne i dowiedziała się od nieżyjącej załogi że ta nie znała trybu Glisada systemu ABSU sugerując tym że tego nie ma w instrukcji - każdy przeciętnie rozwinięty człowiek zna wiele funkcji różnych urządzeń których nie ma opisanych w instrukcjach -co oczywiste. Jednak komisja mogąc domniemywać wiedzę załogi , domniemywa niewiedzę tylko po to aby utrzymać swoja tezę którą rząd postawił godzine po katastrofie .Co sugeruje nastepny hit ze w instrukcjach nie ma CZASEM zapisanych funkcji które istnieją

kougar 15.02.2013 12:06

Arapaho: Nie rozumiesz jednej horrendalnie istotnej rzeczy. Pomyliłeś podejście w automacie z odejściem w automacie, a mnie wyzywasz od niedouczonych lemingów. Tłumacząc: podejście w automacie, jest wtedy, gdy pilot nie dotyka wolantu ani dźwigni sterowania ciągiem, steruje za pomocą pokrętła wysokości, a resztą zajmuje się autopilot.

Czekasz na zapis potwierdzający minima Protasiuka? Proszę bardzo- strona 112 raportu Millera. Nie było tak trudno znaleźć, co? Wystarczyło ten raport przeczytać.

Ile razy mam Ci powtarzać procedurę odejścia na drugi krąg? Zrobię to jeszcze raz:
Prawidłowe działanie załogi przy odejściu na drugi krąg, mające zastosowanie przy podejściu do lądowania z klapami 36° przewidują ( rozdział 4.6.10 RLE):
- zwiększenie zakresu pracy silników do startowego z jednoczesnym podaniem
komendy „ Zakres startowy, odchodzimy”;
- przejście samolotu ze zniżania do naboru wysokości z jednoczesnym zmniejszeniem
wychylenia klap do 28° ;
- schowanie podwozia po pojawieniu się dodatniej prędkości pionowej

Komenda następuje jednocześnie ze zwiększeniem ciągu silnika. Wiem, że ciężko to zrozumieć, ale samolot nie poderwie się w górę od samego słowa "odchodzimy". Chyba że procedura wg. Arapaho wygląda tak: piloci sterują samolotem wygodnie siedząc w fotelach, i wydając komendy głosem. Zabronione jest jedzenie czipsów, gdyż z pełną buzią pilota, samolot może nie zrozumieć rozkazu.

Gdyby piloci przestrzegali ww. procedury (i kierowali się zdrowym rozsądkiem), nic by się nie stało. A może zaprzeczysz? Jeśli będziesz się jeszcze wypowiadał to proszę o wyraźne odniesienie się do tego pytania.

P.S. Fascynuje mnie to, że ludzie którzy najbardziej nie zgadzają się z raportem Millera, a raport MAK uważają za najgorszą obelgę, nie poświęcili tych dwóch godzin, aby oba te raporty przeczytać. Ja wiem, u Macierewicza jest więcej obrazków, ale jeśli któryś z tych raportów przypomina ten Burdenki, to właśnie Macierewicza.

FraMat 15.02.2013 12:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kougar (Post 1298940)

Gdyby piloci przestrzegali ww. procedury (i kierowali się zdrowym rozsądkiem), nic by się nie stało.

Ciekawe założenie. Oczywiście, jeśli dodatkowo założymy, że w skrzydle, czy na pokładzie (na przykład) nie został zamontowany ładunek wybuchowy z zapalnikiem barycznym.
Wtedy każde podejście do lądowania (a może właśnie próba w trudnych warunkach) skończyło by się jak się skończyło.
Z tego powodu to Moskwa przejęła kontrolę nad schodzeniem Tu-154 na pas w Smoleńsku i robiła wszystko, żeby piloci za wcześnie nie zrezygnowali z próby. Bo wtedy lądowanie w Moskwie przy ładnej pogodzie i nagłym wybuchu na pokładzie wyglądałoby trochę bardziej podejrzanie. Nie byłoby brzozy, na którą można byłoby wszystko zrzucić i pilotów oskarżonych o nieprzestrzeganie zasad.

Tak, wiem. To S-F. Jednak komisja tego wątku nie zbadała dostatecznie. A powinna była. Choćby po to, żeby nikt nawiedzony jak ja nie wysuwał takich hipotez.
Natomiast opinie wielu naukowców jakoś związanych z komisją Macierewicza wręcz wyrażają tezę o wybuchu. Oni oczywiście nie twierdzą, że to była bomba. Natomiast wybuch w świetle ich analiz jest raczej niewątpliwy.

Don Donson 15.02.2013 12:43

Dzisiaj odpowiedzieliśmy Ruskim naszą najnowszą technologią.
Koniec z ignorowaniem POlski!!!
Niech Donald z Radosławem oznajmią, że posiadamy taką broń, która miota meteorytami i okaże się jaką potęgą jesteśmy.
Całe życie niedoceniani.

Moja powyższa wypowiedź niczego nie wnosi, ale pojawia się jakaś dziejowa sprawiedliwość.
Rosjanom nie wolno ufać. Świadczą o tym historia i przelana krew.

Pablo84 15.02.2013 14:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1298942)
Ciekawe założenie. Oczywiście, jeśli dodatkowo założymy, że w skrzydle, czy na pokładzie (na przykład) nie został zamontowany ładunek wybuchowy z zapalnikiem barycznym.
Wtedy każde podejście do lądowania (a może właśnie próba w trudnych warunkach) skończyło by się jak się skończyło.
Z tego powodu to Moskwa przejęła kontrolę nad schodzeniem Tu-154 na pas w Smoleńsku i robiła wszystko, żeby piloci za wcześnie nie zrezygnowali z próby. Bo wtedy lądowanie w Moskwie przy ładnej pogodzie i nagłym wybuchu na pokładzie wyglądałoby trochę bardziej podejrzanie. Nie byłoby brzozy, na którą można byłoby wszystko zrzucić i pilotów oskarżonych o nieprzestrzeganie zasad.

Tak, wiem. To S-F. Jednak komisja tego wątku nie zbadała dostatecznie. A powinna była. Choćby po to, żeby nikt nawiedzony jak ja nie wysuwał takich hipotez.
Natomiast opinie wielu naukowców jakoś związanych z komisją Macierewicza wręcz wyrażają tezę o wybuchu. Oni oczywiście nie twierdzą, że to była bomba. Natomiast wybuch w świetle ich analiz jest raczej niewątpliwy.

Dodać należy do tego fakt, że to nie są naukowcy z filozofii, polonistyki lub etyki, a naukowcy techniczni którzy za szale postawili całą swoją reputację- a nie są to naukowcy przypadkowi. Fizyka, matematyka czy wytrzymałość materiałowa rządzi się określonymi prawami , a te prawa są takie same na całym świecie.Wg tych praw naukowcy konstruują hipotezy- na podstawie badań własnych, tego co ustaliły obie komisje, na podstawie co chwile nowo dostarczanych dokumentów.
Obok naukowców z dziedzin nauk technicznych, znaleźli się oprócz tego nawet dendrolodzy lub prawnicy, a obserwatorami była poważna część polskiego świata naukowego, nagrania ze spotkania są również w internecie, wiec teoretycznie Europejskiego lub więcej.Każdy zgromadzony na sali mógł zadać pytanie, wziąśc udział w dyskuji o dziwo- nikt większych zastrzeżeń nie zgłaszał?Dlaczego?
Dlaczego nikt - wyśmiewanymi przez prorządowe media- naukowcami nie chcial rozmawiac przed kamerami- nawet w studiu tv naukowcy występowali oddzielnie.(tvp info), nie mówiąc już o programie Pospieszalskiego?

Arapaho 15.02.2013 14:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kougar (Post 1298940)
Arapaho: Nie rozumiesz jednej horrendalnie istotnej rzeczy. Pomyliłeś podejście w automacie z odejściem w automacie, a mnie wyzywasz od niedouczonych lemingów. Tłumacząc: podejście w automacie, jest wtedy, gdy pilot nie dotyka wolantu ani dźwigni sterowania ciągiem, steruje za pomocą pokrętła wysokości, a resztą zajmuje się autopilot.

Czekasz na zapis potwierdzający minima Protasiuka? Proszę bardzo- strona 112 raportu Millera. Nie było tak trudno znaleźć, co? Wystarczyło ten raport przeczytać.

Ile razy mam Ci powtarzać procedurę odejścia na drugi krąg? Zrobię to jeszcze raz:
Prawidłowe działanie załogi przy odejściu na drugi krąg, mające zastosowanie przy podejściu do lądowania z klapami 36° przewidują ( rozdział 4.6.10 RLE):
- zwiększenie zakresu pracy silników do startowego z jednoczesnym podaniem
komendy „ Zakres startowy, odchodzimy”;
- przejście samolotu ze zniżania do naboru wysokości z jednoczesnym zmniejszeniem
wychylenia klap do 28° ;
- schowanie podwozia po pojawieniu się dodatniej prędkości pionowej

Komenda następuje jednocześnie ze zwiększeniem ciągu silnika. Wiem, że ciężko to zrozumieć, ale samolot nie poderwie się w górę od samego słowa "odchodzimy". Chyba że procedura wg. Arapaho wygląda tak: piloci sterują samolotem wygodnie siedząc w fotelach, i wydając komendy głosem. Zabronione jest jedzenie czipsów, gdyż z pełną buzią pilota, samolot może nie zrozumieć rozkazu.

Gdyby piloci przestrzegali ww. procedury (i kierowali się zdrowym rozsądkiem), nic by się nie stało. A może zaprzeczysz? Jeśli będziesz się jeszcze wypowiadał to proszę o wyraźne odniesienie się do tego pytania.

P.S. Fascynuje mnie to, że ludzie którzy najbardziej nie zgadzają się z raportem Millera, a raport MAK uważają za najgorszą obelgę, nie poświęcili tych dwóch godzin, aby oba te raporty przeczytać. Ja wiem, u Macierewicza jest więcej obrazków, ale jeśli któryś z tych raportów przypomina ten Burdenki, to właśnie Macierewicza.

NIe manpiuluj kolejny raz - nie chodzi o minima Protasiuka gdyż zgodnie zapisem raportu Millera str.224

Cytat:

Lot wg przepisów IFR może odbywać się do wysokości określonej jako DA(DH) lub MDA(MDH) wyłącznie wg wskazań przyrządów i występująca powyżej tej wysokości mgła w żaden sposób nie obniżała poziomu bezpieczeństwa wykonywanego podejścia.
a więc wg.przepisow IFR decydujące są WM (warunki meteorologiczne) dla lotniska a nie dla pilota - zacytuje ci też zeznanie kontrolera Plusnina

Cytat:

Pytanie śledczego do Plusnina P.W. : Jakie są minimalne warunki meteorologiczne dopuszczalne do lądowania samolotu typu TU-154 na lotnisku :Siewiernyj”?

Odpowiedź Plusnina P.W. : Minimalne warunki lotniska „Siewiernyj” z kursem lądowania 259 są następujące: dolna granica chmur nie niżej niż 100 metrów przy widoczności nie mniej niż 1000 metrów.
Pytanie śledczego do Plusnina P.W. : Jakie były warunki meteorologiczne w dniu 10 kwietnia 2010 roku przy podchodzeniu do lądowania samolotu TU-154?

Odpowiedź Plusnina P.W. : Około 2-3 minut przed podejściem do lądowania była falowa mgła, widoczność według mnie wynosiła przypuszczalnie około 800-1000 metrów w dal wysokość według raportu synoptyka – około 80 metrów.
Na terenie rosyjskim decydują przepisy rosyjskie.Protasiuk mógł zejsć poniżej minimów określonych dla jego uprawnień ale nie złamał przepisów - to tak jakbyś polskimi przepisami/ograniczeniami drogowymi sugerował się na Słowacji albo lepiej w Rosji.Pomyśl 5 sekund

kougar 15.02.2013 15:43

Arapaho: Nie próbuj mnie uczyć prawa międzynarodowego prywatnego, bo go najzwyczajniej w świecie nie rozumiesz. Widzę jeden zasadniczy problem: nie masz pojęcia o czym piszesz. Cytujesz rozmowy i wycinki, które w ogóle nie potwierdzają Twojej tezy i jesteś z tego niebywale dumny. Nie odnosisz się do faktów, starasz się złapać mnie na jakieś szczegóły, ale troszkę nie wychodzi. Minimum pilota- 120 metrów. Wyryj na blachę, a jak znajdziesz jakieś nowe dowody, że tak nie było, to napisz coś z sensem.

Framat: kontrolerzy zrobili bardzo dużo, aby nasz samolot nie podchodził do lądowania. Zrobili nawet więcej, niż powinni, bo zaczęli szukać lotniska zapasowego. Żadna mityczna "Moskwa" nie zachęcała naszych pilotów do podejścia. Mieli oni bardzo jasno postawione fakty i sami zdecydowali się podchodzić. Teza o zamachu jest strasznie karkołomna, pozwolisz, że trochę ją odwrócę. Jak kiepskim organizatorem zamachu musiałby być ktoś, kto wyładowuje samolot trotylem, wydaje miliony euro na przygotowania i utajnienie całej sprawy, a potem mówi pilotom, że warunków do lądowania, w miejscu planowanego zamachu, nie ma?

rav 15.02.2013 17:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 1298962)
Każdy zgromadzony na sali mógł zadać pytanie, wziąśc udział w dyskuji o dziwo- nikt większych zastrzeżeń nie zgłaszał?

O jakim wydarzeniu piszesz (że można było zadawać te pytania...)?

Arapaho 15.02.2013 17:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kougar (Post 1298979)
Arapaho: Nie próbuj mnie uczyć prawa międzynarodowego prywatnego, bo go najzwyczajniej w świecie nie rozumiesz. Widzę jeden zasadniczy problem: nie masz pojęcia o czym piszesz. Cytujesz rozmowy i wycinki, które w ogóle nie potwierdzają Twojej tezy i jesteś z tego niebywale dumny. Nie odnosisz się do faktów, starasz się złapać mnie na jakieś szczegóły, ale troszkę nie wychodzi. Minimum pilota- 120 metrów. Wyryj na blachę, a jak znajdziesz jakieś nowe dowody, że tak nie było, to napisz coś z sensem.

Framat: kontrolerzy zrobili bardzo dużo, aby nasz samolot nie podchodził do lądowania. Zrobili nawet więcej, niż powinni, bo zaczęli szukać lotniska zapasowego. Żadna mityczna "Moskwa" nie zachęcała naszych pilotów do podejścia. Mieli oni bardzo jasno postawione fakty i sami zdecydowali się podchodzić. Teza o zamachu jest strasznie karkołomna, pozwolisz, że trochę ją odwrócę. Jak kiepskim organizatorem zamachu musiałby być ktoś, kto wyładowuje samolot trotylem, wydaje miliony euro na przygotowania i utajnienie całej sprawy, a potem mówi pilotom, że warunków do lądowania, w miejscu planowanego zamachu, nie ma?

Dobra kończę z tobą dyskusję i już nie odpisuje skoro nie rozumiesz że w Rosji obowiązywały minima rosyjskie , potwierdzają to kontrolerzy i komisja Millera (zapis pokazalem) , mało- zgodnie z prawem polskim komunikacja na lotniskach jest w języku angielskim - jak nie wierzysz mogę ci załtwić wstęp na wieże w Balicach a w Rosji - komunikuje się po rosyjsku ( i co ? złamali prawo mówiąc po rosyjsku? wszyscy polscy piloci latający do Rosji łamią prawo?) Już pomijam zwykłą ludzka logikę że w Rosji musisz przestrzegać prawa rosyjskiego a polskie jest tam mniej istotne i choćby to że nawet żaden "ekspert" Millera nie zająknał sie nigdzie wprost o mimimach wynoszacych 120m a toczą boje z dr.Nowaczykiem że te 100m to była wysokość radiowa a nie barometryczna więc tu jest błąd pilotów zamiast wprost powiedzieć -"było min.120m i nie ma zanczenia czy wysokośc była radiowa czy barometryczna" .Ręce opadają.
Jeszcze odnośnie zachęcania czy nie do podejścia przez "mityczną Moskwę".Nikt w Polsce nie ma zapisów rozmów wieży z dowództwem rosyjskim - z tego prostego powodu że nam tych rozmów nie ujawniono. Więc i ty za proroka nie rób twierdzać że wiesz coś czego nikt (może poza spec słuzbami) nie wie. Natomiast pierwsze zeznania kontrolerów to sugerujące (rozkazy sprowadzania) a później tajemnicze awarie kamer na wieży filmujących radary sugerują że KTOŚ im kazał sprowadzać mimo że sami uważali że powinni tego nie robić.Tyle.Śnij dalej o błędach pilotow i pozdrów wujka Millera

p.s. "prawa międzynarodowego prywatnego"????? Już naprawdę się pogubiłeś, na zbyt wielu forach chyba pisujesz i robisz za eksperta :)

rav 15.02.2013 17:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1298990)
Jeszcze odnośnie zachęcania czy nie do podejścia przez "mityczną Moskwę".Nikt w Polsce nie ma zapisów rozmów wieży z dowództwem rosyjskim - z tego prostego powodu że nam tych rozmów nie ujawniono. Więc i ty za proroka nie rób twierdzać że wiesz coś czego nikt (może poza spec słuzbami) nie wie. Natomiast pierwsze zeznania kontrolerów to sugerujące (rozkazy sprowadzania) a później tajemnicze awarie kamer na wieży filmujących radary sugerują że KTOŚ im kazał sprowadzać mimo że sami uważali że powinni tego nie robić.

Masz problem ze zrozumieniem tekstu pisanego.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez kougar (Post 1298979)
Żadna mityczna "Moskwa" nie zachęcała naszych pilotów do podejścia.

Aby "Moskwa" zachęcała pilotów do podejścia to Moskwa musiałaby mieć łączność z pilotami. Choćby "z Moskwy" szedł rozkaz - rozbić ich - to nie dowodzi, że piloci byli zachęcani do podejścia. Tego może dowodzić lub nie zapis rozmów na linii kontrola lotu - samolot. Kontrolerzy lotu - "Moskwa" mogli sobie gadać o wszystkim, a decydujące jest to, co przekazywane było pilotom. Czy w tych zapisach też są jakieś ubytki..?

Owszem, zapis rozmów "Moskwa" - kontrola lotu mógłby wyjaśnić genezę i intencję niektórych komend i zachowań kontroli lotu. Ale nic poza tym.

kougar 15.02.2013 17:31

Arapaho: Nie "robię się na eksperta", tylko jestem prawnikiem. Dalej nie masz pojęcia, o czym piszesz, a nie chce mi się już Ci wyjaśniać, gdzie robisz podstawowe błędy w rozumowaniu. Przykro mi, naprawdę mógłbym godzinami rozprawiać, ale z kimś, kto chociaż rozumie, to, co czyta. Pozdrawiam.

Pablo84 15.02.2013 17:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rav (Post 1298989)
O jakim wydarzeniu piszesz (że można było zadawać te pytania...)?

O wcześniejszych pobytach Biniendy- na Politechnice Warszawskiej,pózniej w klubie Palladum (jeśli dobrze zapamiętałem), o wykładzie na AGH`u,o konferencji naukowej z 22.10 października - tej z naukowcami.
Nie wiem jak było teraz, ale w październiku ci naukowcy- zadawali pytania. (http://smolenskcrash.com/index.php/2...rganizingTeam] )
Dodatkowo, na następny dzien(23.10) zorganizowano spotkanie ze 3,4 naukowcami współpracującymi z zespolem parlamentarnym gdzie każdy z ulucy mógł przyjśc i zadać pytanie.
Ostatnio w Krakowie 5.02 (ptg sokół)? Też byli najważniejsi naukowcy zespolu parlamentarnego jak i ludzie z ulicy i pytania zadawać mogli.

AS82 15.02.2013 18:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 1299002)
O konferencji naukowej w październiku oraz ostatnio.

Najlepiej było na konferencji Macierewicza dot. Smoleńska , jak sie go młody człowiek zapytał "nie tak jak powinien" to się stado moherów z sali rzuciło na niego z pięściami i wyzwiskami

Pablo84 15.02.2013 18:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1299007)
Najlepiej było na konferencji Macierewicza dot. Smoleńska , jak sie go młody człowiek zapytał "nie tak jak powinien" to się stado moherów z sali rzuciło na niego z pięściami i wyzwiskami

Poprosze o link z tego zdarzenia. I teraz. Czy Macierewicz się rzucił a może Binienda? A wiesz dlaczego ktoś nie wytrzymał ?
Nie będę odbijał piłeczki co się stało z Niesiołowskim, bo żenująca ta przepychanka.

Jedno trzeb przyznać. Jedna strona jest absolutnie otwarta na dyskusję

serek.c2 15.02.2013 18:23

Nie popłacz się AS-ie - ten "młody człowiek" dobrze wiedział jaką wywoła reakcję starszych ludzi takimi pytaniami... A takie reakcje masz z każdej strony sceny politycznej. Lepiej napisz jak w tej sytuacji zachował się Macierewicz.

Pablo84 15.02.2013 18:28

Nie napisze, bo zepsuje mu to koncepcję.

AS82 15.02.2013 18:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1299011)
Nie popłacz się AS-ie - ten "młody człowiek" dobrze wiedział jaką wywoła reakcję starszych ludzi takimi pytaniami... A takie reakcje masz z każdej strony sceny politycznej. Lepiej napisz jak w tej sytuacji zachował się Macierewicz.

To pokazało tylko ,że z sektą obrządka Smoleńskiego nie ma co rozmawiać ,oni mają już swoją wersje wydarzeń (zamachy,spiski)

Macierewicz go musiał osłaniać ,bo by go mohery zlinczowały :)

Pablo84 15.02.2013 18:47

No ale zobacz, ostatnio z tymi naukowcami dało się.- nawet zapraszali naukowców z wersji Millerowskiej, ale niestety nie pojawili się- ŻĄDEN. Przecież tak strasznie im zależało na tym by skończyć z podziałami w Polsce.

rav 15.02.2013 18:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 1299002)
(...)Nie wiem jak było teraz, ale w październiku ci naukowcy- zadawali pytania. (wis.la/mqs95 ) (...)

OKi. Pytam, bo przeglądając frament nagrania tej ostatniej konferencji, jakoś między występem Biniendy a tym gościem z Boeinga ktoś próbował zadać pytanie na co usłyszał, że zadawania pytań z sali nie przewidziano.

serek.c2 15.02.2013 18:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1299018)
To pokazało tylko ,że z sektą obrządka Smoleńskiego nie ma co rozmawiać ,oni mają już swoją wersje wydarzeń (zamachy,spiski)

Macierewicz go musiał osłaniać ,bo by go mohery zlinczowały :)

No widzisz - Oni mają swoją wersję a Ty masz swoją, pancerną brzozę.

Odpowiedz mi jeszcze - bo zawsze tu bezstronnego chcesz grać - dlaczego takich zachowań nie komentujesz jeśli coś takiego ma miejsce np. u Palikota albo PO?

AS82 15.02.2013 18:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1299024)
No widzisz - Oni mają swoją wersję a Ty masz swoją, pancerną brzozę.

Odpowiedz mi jeszcze - bo zawsze tu bezstronnego chcesz grać - dlaczego takich zachowań nie komentujesz jeśli coś takiego ma miejsce np. u Palikota albo PO?

Pewnie podpadne ,ale byłem kiedys z ciekawości na spotakniu z Palikotem w auli z jednej z krakowskich uczelni ,i podczas zadawania pytań z sali , czesc była od zwolennikow czesc od przeciwnikow i jakoś nikt nikogo nie chciał linczować ,choć pare pytań bylo z kategorii :"po bandzie"

serek.c2 15.02.2013 19:02

http://www.youtube.com/watch?v=31VI0nC_R5Q

No to pooglądaj spotkanie z Palikotem.

emj10 15.02.2013 21:05

Kiedyś (przed 2008/2009 rokiem) na konferencje z Palikotem przychodzili ludzie z naprawdę różnych opcji, od wolnościowych po konserwatywne (sic!), politycy z wielu partii, a spotkania przypominały te obecne z Rybińskim, czy Wiplerem. Palikot kończył udział w dyskusji i sale pustoszały. Śmiesznie to teraz brzmi, ale tak było.

Arapaho 17.02.2013 19:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rav (Post 1298991)
Masz problem ze zrozumieniem tekstu pisanego.

Aby "Moskwa" zachęcała pilotów do podejścia to Moskwa musiałaby mieć łączność z pilotami. Choćby "z Moskwy" szedł rozkaz - rozbić ich - to nie dowodzi, że piloci byli zachęcani do podejścia. Tego może dowodzić lub nie zapis rozmów na linii kontrola lotu - samolot. Kontrolerzy lotu - "Moskwa" mogli sobie gadać o wszystkim, a decydujące jest to, co przekazywane było pilotom. Czy w tych zapisach też są jakieś ubytki..?

Owszem, zapis rozmów "Moskwa" - kontrola lotu mógłby wyjaśnić genezę i intencję niektórych komend i zachowań kontroli lotu. Ale nic poza tym.

Ja rozumiem że tu rozmawiają poważni ludzie i nie trzeba tłumaczyć każdego zdania .Oczywiście że "Moskwa" nie mogła wydawać komend bezpośrednio pilotom. Błysnąłeś rav inteligencją- nie ma co. Mogła natomiast robić to pośrednio poprzez rozkazy dla kontrolerów sprowadzania samolotu na daną wysokośc czy w dane miejsce. Tego oczywiście nie wiemy czy tak było bo zapisów wieża -Moskwa-Twer nie ma ujawnionych - ale są pewne sugestie czy poszlaki o których pisałem że tak mogło być choćby to że kontrolerzy w pierwszych zdaniach po katastrofie twierdzili że chcieli znacznie wcześniej odesłac samolot na rezerwowe tylko dostali rozkaz żeby sprowadzać

Arapaho 17.02.2013 22:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kougar (Post 1298992)
Arapaho: Nie "robię się na eksperta", tylko jestem prawnikiem. Dalej nie masz pojęcia, o czym piszesz, a nie chce mi się już Ci wyjaśniać, gdzie robisz podstawowe błędy w rozumowaniu. Przykro mi, naprawdę mógłbym godzinami rozprawiać, ale z kimś, kto chociaż rozumie, to, co czyta. Pozdrawiam.

Prawnik? który nie wie że na terenie rosyjskim obowiązuje rosyjskie prawo...mogłeś się nie chwalić.Przykro stwierdzić ale zupełnie nie wiesz o czym piszesz i to w każdym elemencie który podnosisz popełniasz kardynalne gafy i tlumaczysz to swoistym "rozumowaniem"
Już więc na zupełny koniec zacytuję opracowanie prof.Żylicza dot.katastrofy Smoleńskiej członka komisji M. i prawnika który jest osobą bardzo przychylną (co oczywiste) swojej komisji .Mimo to pisze (nie cytuje prawników np.komisji Macierewicza jak sobie będziesz chciał to znajdz wypowiedzi np.prof.Pszczółkowskiego) :

Cytat:

3. Reżim prawny lotu. Sam status prawny statku powietrznego nie przesądza do końca o przepisach, które rządzą wykonywaniem lotu. Jak wiadomo, mogą to być przepisy międzynarodowe albo przepisy stanowione przez poszczególne państwa, właściwe z tytułu ich zwierzchnictwa – w stosunku do przestrzeni, w której lot się odbywa, do statku powietrznego przez wzgląd na jego przynależność państwową oraz do załogi z tytułu zwierzchnictwa osobowego. Jeżeli wiążąca państwa umowa międzynarodowa nie normuje danych spraw, może powstać kolizja przepisów i jurysdykcji różnych państw. Wówczas – mimo suwerennej ich równości – decyduje na ogół prawo państwa sprawującego zwierzchnictwo terytorialne w danej przestrzeni
Jakkolwiek żegluga powietrzna samolotu państwowego w zasadzie nie podlega postanowieniom konwencji chicagowskiej, to jednak w pewnym zakresie jej zasady muszą być stosowane również do lotu tych kategorii statków.Chodzi przede wszystkim o potwierdzoną w art. 1 zasadę całkowitego i wyłącznego zwierzchnictwa państwa w jego terytorialnej przestrzeni powietrznej16. Konwencja zobowiązuje państwa do zapewnienia, że ich przepisy dotyczące lotów ich statków powietrznych państwowych będą uwzględniać bezpieczeństwo statków cywilnych (art. 2 lit. c). Nakłada też na państwa obowiązek zapewnienia, że każdy statek powietrzny w granicach ich terytorium i każdy statek powietrzny mający ich przynależność państwową znajdujący się w granicach innego państwa musi stosować się do przepisów obowiązujących w danym miejscu (art. 12).

serek.c2 18.02.2013 08:33

Ciekawy fragment wywiadu z ppłk Stroińskim:

W Smoleńsku musiało zdarzyć się coś ekstremalnego

http://fakty.interia.pl/raport/lech-...36#pst58769931


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:36.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl