Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

Kurz 23.03.2011 16:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pawelo84 (Post 1068954)
Pomoc mamy silniejsza niż rok temu, za to atak przeciętny.

Problem z pomocą polega na tym, że na razie mamy do czynienia z przebłyskami solistów, a nie grą zespołową. Oczywiście będzie to pewnie wyglądało coraz lepiej, w miarę, jak piłkarze będą się zgrywali, ale mimo wszystko jest to jakiś mankament. I oczywiście przydałby się nam tu w przyszłości ktoś zdecydowanie lepszy od Sivakova oraz Jirsaka, potrafiący grać nieźle i w ofensywie i w defensywie.

Wracając do ataku... Na razie przeciętny jest środkowy napastnik, bo teoretycznie i Kirm I Mały w systemie 4-3-3 grają bocznych napastników i wykazują się jak na siebie całkiem niezłą skutecznością.

Wojtas 23.03.2011 20:58

Na ocene pracy Maaskanta radzilbym zaczekac.

Na razie mozna powiedziec tak: nie jest zle,ale moglo by byc lepiej.Musimy narazie pracowac w obronie bo to jest poziom I ligi.Atak tez trzeba wzmocnic.

Trenera Maaskanta ocenimy po tej rundzie.Przed nami trudne mecze -jak na polskie warunki-i one w pewnym stopniu pokaza wartosc tej druzyny.Pisze w pewnym stopniu,bo tak naprawde realnym wyznaczniekiem umiejetnosci Wisly beda Puchary Europejskie.Z tym ze trzeba zdobyc najpierw MP.
Przed Robertem masa pracy a poprzeczka zawieszona wysoko.Troche ironicznie:trzeba ograć polską inwaldzką lige ,a potem walczyć jak lwy z Levadią albo Karabachem,a noz sie uda ....eh...takie czasy .

ladek1989 23.03.2011 21:27

Zgadzam się z przedmówcą Wojtasem co do momentu oceny Maaskanta. Wygranie ligi to pierwszy krok a awans do LM drugi do budowy silnego klubu i zobaczymy czy z tym trenerem się to uda. Jednakże czystka kadrowa, która za pewnie zostanie dokonana w przerwie letniej może znowu zaciemnić obraz pracy trenera, gdyż ponowne zgranie nowych twarzy z zespołem wymaga czasu. Dlatego ważna jest współpraca Basałaja, Maaskanta i Valcxa, by do drużyny trafiali zawodnicy gotowi do gry, ambitni i wnoszący nową jakość.

Markus 23.03.2011 21:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1068937)
W takich warunkach , z takimi rotacjami w składzie, z jednym okresem przygotowawczym to i Mourinho by nic by więcej nie zrobił . Jesteśmy na I miejscu w tabeli z 5 pkt przewagi.

To akurat prawda, trzeba się z powyższym zgodzić. Maaskant jak na sytuację i realia, które ma, radzi sobie przynajmniej dobrze. Trzeba pamiętać o nieustannej rotacji w kadrze, a także o fakcie, że nadal nie ma odpowiedniej ilości zawodników do swojej wizji gry. A Ci, którymi dysponuje, jakościowo są bardzo marni, nie licząc może Małeckiego, Meliksona czy w coraz starszego Sobolewskiego.

Kim Maaskant ma grać lepszy jakościowo i bardziej widowiskowy futbol? Jirsakiem? Cikosem? Żurawskim? Jak na materiał, którym dysponuje, szczególnie w defensywie, jest rzeczywiście nieźle.

Dlatego ocena Maaskanta musi być na razie pozytywna. Nie zmienia to faktu, że i jemu zdarzają się istotne błędy i wpadki, a także, że musi otrzymać od zarządu coraz lepszy materiał, jeśli ma odnosić z zespołem coraz lepsze wyniki.

koniak 23.03.2011 21:33

Maaskanta bronią póki co tylko ( i aż) wyniki. Co do gry drużyny to zagraliśmy w tym sezonie tylko jeden na prawdę dobry mecz i to paradoksalnie w rundzie jesiennej. Ocenę jednak będzie mu można wystawić dopiero po sezonie, gdy zobaczymy co dały przygotowania pod jego kierownictwem. Składu wcale nie mamy słabego, jak wiele osób tutaj pisze a mecze w większości wygrywamy i tak po indywidualnych akcjach. Z resztą nasza pozycja w lidze i ilość zdobytych punktów nie jest do końca odzwierciedleniem naszej gry. Zbliża się kilka trudniejszych meczów, które pokażą choć trochę, czy ten zespół ma w ogóle jakąś przyszłość, bo ciężko to stwierdzić po wymęczonych zwycięstwach z Arką czy Ruchem.

Glazik 23.03.2011 21:47

1906% poparcia dla Maaskata.. A nad zdolnosciami i mozliwosciami naszych pilkarzy nie trzeba dyskutowac.. przeciez ogladajac mecze widzimy kto co soba prezentuja.. fajerwerkow nie ma.uwazam ze pozycja Wisly w aktualnej tabeli jest zasluga Trenera w 70 % pilkarzy 30% .

Jagul 23.03.2011 21:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez koniak (Post 1069057)
Maaskanta bronią póki co tylko ( i aż) wyniki. Co do gry drużyny to zagraliśmy w tym sezonie tylko jeden na prawdę dobry mecz i to paradoksalnie w rundzie jesiennej.

Jest progres, bo w tamtym sezonie żaden mecz nie był dobry pod względem piłkarskim :D
Trzeba sobie powiedzieć, że praktycznie jesteśmy zmuszeni grać jedną jedenastką, bo zmiennicy tylko osłabiają zespół. Jesteśmy po gruntownej przebudowie. Z tamtego sezonu jest Sobol, Mały i Kirm w pierwszej 11. Reszta to nowi i niekoniecznie zachwycający piłkarze. Więc trzeba się cieszyć z tego co się ma. Szczerze mówiąc zapewne połowa z was patrząc na grę Wisły w tamtej rundzie wzięła by obecną sytuacje z pocałowaniem ręki, więc nie rozumiem narzekania co poniektórych. Mamy piłkarzy jakich mamy i trzeba się z tym pogodzić.

AYALA 23.03.2011 21:59

Maaskant wyciska maxa z potencjału tych zawodników jacy są obecnie w drużynie ,pozatym na lepszego trenera z Niemiec , Włoch czy Hiszpanii ( co miał już jakieś wymierne sukcesy) to jeszcze długo nie będzie stac Nas,Lecha,Legii czy Polonii Warszawa.Ten Hiszpan Manuel Jimenez co trenował Seville z którym negocjował Basałaj to chciał zarobki jak podali 700 tyś € rocznie, więc gruuubo powyżej naszych mozliwości finansowych

aNouc 23.03.2011 22:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1069067)
Maaskant wyciska maxa z potencjału tych zawodników jacy są obecnie w drużynie ,pozatym na lepszego trenera z Niemiec , Włoch czy Hiszpanii ( co miał już jakieś wymierne sukcesy) to jeszcze długo nie będzie stac Nas,Lecha,Legii czy Polonii Warszawa.Ten Hiszpan Manuel Jimenez co trenował Seville z którym negocjował Basałaj to chciał zarobki jak podali 700 tyś € rocznie, więc gruuubo powyżej naszych mozliwości finansowych


Skoro z tego zespołu nic się już nie wyciśnie to po co lepszy trener?
:>

Hives4 23.03.2011 22:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1069067)
Maaskant wyciska maxa z potencjału tych zawodników jacy są obecnie w drużynie

To proponuję, by powyciskał jeszcze troszeczkę z Jaliensa, Genkova, Łobodzińskiego i Garguły...

Oldpara 23.03.2011 23:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Hives4 (Post 1069080)
To proponuję, by powyciskał jeszcze troszeczkę z Jaliensa, Genkova, Łobodzińskiego i Garguły...

Coś mi sie wydaje, że z dwóch ostatnich zostały już nędzne łupiny, wiec nie ma co wyciskać. Jaliens też na razie daje do zrozumienia, że wszystko co miał do zaoferowania wycisnęli z niego w Holandii, więc potencjał do wyciskania widzę tylko w Genkovie :)

RAFi89 23.03.2011 23:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez koniak (Post 1069057)
Maaskanta bronią póki co tylko ( i aż) wyniki. Co do gry drużyny to zagraliśmy w tym sezonie tylko jeden na prawdę dobry mecz i to paradoksalnie w rundzie jesiennej. Ocenę jednak będzie mu można wystawić dopiero po sezonie, gdy zobaczymy co dały przygotowania pod jego kierownictwem. Składu wcale nie mamy słabego, jak wiele osób tutaj pisze a mecze w większości wygrywamy i tak po indywidualnych akcjach. Z resztą nasza pozycja w lidze i ilość zdobytych punktów nie jest do końca odzwierciedleniem naszej gry. Zbliża się kilka trudniejszych meczów, które pokażą choć trochę, czy ten zespół ma w ogóle jakąś przyszłość, bo ciężko to stwierdzić po wymęczonych zwycięstwach z Arką czy Ruchem.

No właśnie w jaki sposób obecnie określić jakość naszej kadry. Owszem są nazwiska jak Sobolewski, Garguła, Żurawski czy Boukhari. Tylko niestety na dzień dzisiejszy ładnie prezentują się na papierze.
Ale tutaj jest Wisła i trzeba grać o mistrzostwo, wygrywać i robić to w dobrym stylu. Nie ważne kto jest w składzie ważne że to jest Wisła Kraków.
Gdybyśmy takich zawodników jak Cikos, Bunoza, Paljic, Wilk, Jirsak, Genkov, Rios czy Łobodziński umieścili pod nazwą np. Górnik Zabrze to czy wszyscy tak ochoczo ten zespół typowaliby do mistrzostwa. Na dzień dzisiejszy swoje ambicje opieramy na trójce zawodników Melikson, Kirm i Małecki którzy zdobyli dla nas 7 z 8 bramek w rundzie wiosennej i stanowią o sile zespołu.
Niestety ale trzeba trzeźwo patrzeć na sytuacje w zespole. Rozpoczęto w nim spore zmiany i trzeba mieć nadzieję że ta przebudowa będzie trwała bo 1-2 okienka transferowe sprawy nie załatwią. Zwłaszcza że nie wszystkie transfery okazały się trafione.

ziz99 23.03.2011 23:47

Mnie nie daje spokoju brak ataku pozycyjnego. Nie wiem czy presja ich zjada i boją się pokazać do gry żeby nie zawalić. Wiem ja to jest, jak chce się grać piłką, tyle że po odbiorze nie ma komu grać i o błąd nie trudno, zwłaszcza jak chcesz dograć dalej po ziemi.

Jeżeli tego elementu Maaskant nie poprawi to będzie kiepsko w pucharach.

Arapaho 24.03.2011 09:08

Do ataku pozycyjnego jest potrzebnych przynajmniej 5-6 bardzo dobrych technicznie zawodników, a u nas bardzo dobry jest tylko Melikson - na słabszych przecwiników dochodzi jescze Małecki czy Kirm- ale są technicznie o klasę niżej niz Melikson

Tenzen 24.03.2011 10:10

@Arapaho - wyróżniłeś Meliksona i Małeckiego bo się wybijają indywidualnymi zagraniami a nie grą zespołową.

Kirm nie jest zły. Wilk nie jest zły. Pajić z Cikoszem też potrafią się włączyć. Walory Genkowa też można by wykorzystać.

Oddalibyśmy za dopłatą teraz komuś Łoba, a pewnie stałby się wyróżniającą postacią. Tak jak Leńczyk zrobił z Ćwielongiem, a wcześniej wybicie Niedzielana w Koronie.

Trzeba ich tylko zgrać, nauczyć grać razem bo inaczej można odnieść wrażenie, że Podbeskidzie i Polonia Bytom mają lepszych piłkarzy.

Na razie nie widać zbyt wielu wyuczonych na treningach zagrań.

Nie wiem czy trener robi dobrą minę do złej gry mówiąc, że "język nie jest ważny i liczy się tylko język piłki" czy może on sam w to wierzy?


Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1069067)
Maaskant wyciska maxa z potencjału tych zawodników jacy są obecnie w drużynie

Z Kirma trochę wycisnął, ale gość ma jeszcze więcej w zapasie. Ale z napastników nic nie wyciska. Genkov, Rios, Żurawski, Boguski przed ostatnią kontuzją był cieniem samego siebie. O obrońcach nawet nie mówię. Maaskant skupia się chyba tylko na linii pomocy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Oldpara (Post 1069088)
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Hives4 (Post 1069080)
To proponuję, by powyciskał jeszcze troszeczkę z Jaliensa, Genkova, Łobodzińskiego i Garguły...

Coś mi sie wydaje, że z dwóch ostatnich zostały już nędzne łupiny, wiec nie ma co wyciskać. Jaliens też na razie daje do zrozumienia, że wszystko co miał do zaoferowania wycisnęli z niego w Holandii, więc potencjał do wyciskania widzę tylko w Genkovie :)

Ja to widzę dokładnie odwrotnie. Łobodziński był najlepszym zawodnikiem z Podbeskidziem, Garguła gdyby też potrafił wejść w tą drużynę to nie byłoby z nim tak źle.

Ale wygląda to tak, że na pozycję Łoba i Garguły jest konkurencja, a zamiast Jaliensa i Genkowa nie ma kogo wystawić.

Tak jak Smuda naturalizuje Arboledę bo nie ma środkowych obrońców, a będącym w połowie polakiem Meliksonem gardzi bo na środku ma duży wybór.

arti 24.03.2011 10:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tenzen (Post 1069119)
@Arapaho - wyróżniłeś Meliksona i Małeckiego bo się wybijają indywidualnymi zagraniami a nie grą zespołową.
Kirm nie jest zły. Wilk nie jest zły. Pajić z Cikoszem też potrafią się włączyć. Walory Genkowa też można by wykorzystać.
Oddalibyśmy za dopłatą teraz komuś Łoba, a pewnie stałby się wyróżniającą postacią. Tak jak Leńczyk zrobił z Ćwielongiem, a wcześniej wybicie Niedzielana w Koronie.
Trzeba ich tylko zgrać, nauczyć grać razem bo inaczej można odnieść wrażenie, że Podbeskidzie i Polonia Bytom mają lepszych piłkarzy.
Na razie nie widać zbyt wielu wyuczonych na treningach zagrań.
Nie wiem czy trener robi dobrą minę do złej gry mówiąc, że "język nie jest ważny i liczy się tylko język piłki" czy może on sam w to wierzy?
Z Kirma trochę wycisnął, ale gość ma jeszcze więcej w zapasie. Ale z napastników nic nie wyciska. Genkov, Rios, Żurawski, Boguski przed ostatnią kontuzją był cieniem samego siebie. O obrońcach nawet nie mówię. Maaskant skupia się chyba tylko na linii pomocy.


Ja to widzę dokładnie odwrotnie. Łobodziński był najlepszym zawodnikiem z Podbeskidziem, Garguła gdyby też potrafił wejść w tą drużynę to nie byłoby z nim tak źle.

Ale wygląda to tak, że na pozycję Łoba i Garguły jest konkurencja, a zamiast Jaliensa i Genkowa nie ma kogo wystawić.

Tak jak Smuda naturalizuje Arboledę bo nie ma środkowych obrońców, a będącym w połowie polakiem Meliksonem gardzi bo na środku ma duży wybór.

Moim zdaniem gdyby nie kontuzja to Niedzielan rządziłby i u nas... początek miał obiecujący. A po wszystkim jak już był zdrowy to nie było czasu ani warunków (walka o MP) aby go spokojnie wprowadzać z powrotem do drużyny.
Ćwielong coś tam gra w drużynie na poziomie 6-8 miejsca. Jak będą chcieli zagrać o 1-3 to goście o poziomie Pepe będą grali po 5-10 minut albo dostaną kopa... po prostu z taką kadrą Śląsk więcej nie ugra niż 5 miejsce w porywach.
Tak samo będzie z Łobo - jego poziom to obecne Zagłębie Lubin itp. Poziom 10 może 8 miejsca... tam by może coś pograł choć i to nie na pewno (słaba wydolność fizyczna)
Garguła - sprawia wrażenie tak zniszczonego fizycznie i psychicznie długą kontuzją i tymi wszystkimi jajami, że nie wiem...
Uczciwie rzecz biorąc to w kadrze jest spokojnie z 8-10 graczy, którzy wiadomo, że Wiśle nic specjalnego już nie dadzą...

westersyl 24.03.2011 12:18

Cytat:

Moim zdaniem gdyby nie kontuzja to Niedzielan rządziłby i u nas... początek miał obiecujący.
A moim zdaniem Niedzielan kompletnie nie potrafi grać ataku pozycyjnego, nie ma zmysłu do gry kombinacyjnej, jedynie co potrafi to biegać na kontrę i dostawiać nogę. Moje zdanie jest takie, że mierny z niego grajek. Dodatkowo uważam, że ma frajerski charakter choć to trudno ocenić.
Co do Łobodzińskiego to już pisałem że przytaczanie tekstów że Łobo błyszczał w Zagłębiu jest mało sensowne. Tak naprawdę to Łobo zrobił karierę na plecach Iwańskiego który jak mu się chce to prosto kopać piłkę potrafi, wypuścił Łobo kilka razy na kontrę, ten wrzucił, kilka dryblingów wygrał i zrobiono z niego gwiazdę. Dodam że za plecami miał też młodego Bartczaka który robił dobrą robotę.

Maaskant naprawdę wycisnął sporo z Cikosza, Bunozy,Chaveza Palicia, Kirma który jak dalej będzie tak grał to będzie jednym z bohaterów tego sezonu. Każdy z tych zawodników zrobił spory postęp, szczególnie dwaj pierwsi.

Problem jest jeszcze tego rodzaju, że jak zawodnicy zagrywają sobie piłki na 5 metrów na wysokości penisa to każdą taktykę szlag trafia.

Oczywisice drużna może zrobić jeszcze postęp ale na to potrzebny jest czas, kwestia jeszcze jest tego że aby zrobić widoczny skok jakościowy potrzebne są wzmocnienia zawodnikami kalibru Meliksona.

Tenzen 24.03.2011 13:10

no ale raczej piłki nie dochodzą nie dlatego, że nasi piłkarze nie potrafią podać tylko dlatego, że pozostali nie mają w taktyce chyba powiedziane jak mają się pokazywać i wychodzić do piłek. O grze "na pamięć" oczywiście nie ma co nawet marzyć w tej chwili, ale jakikolwiek pomysł na grę przekazany od trenera to już było by coś.

Jeszcze piłkę potrafimy odebrać, ale jak ją już mamy to jest koniec. Małecki i Melikson próbują się indywidualnie przebić, a obrońcy większość piłek wycofują do bramkarza.

Co do Garguły to myślę, że ta sama sytuacja co z Jirsakiem. Jeszcze może coś pokazać.

Arapaho 24.03.2011 13:43

Tenzen- wyrożnilem Meliksona i Małeckiego tylko i wyłacznie za technikę. Gra indywidualna Małeckiego to "insza inszość". Co do Meliksona się nie do końca zgodzę - owszem czasem gra indywidualnie ale zwykle piłki nie traci więc dla mnie to plus

tofik 24.03.2011 13:59

Gdzie Małecki do ataku pozycyjnego ? Przecież gdy ma wybór głowa w dół i jazda na 3 czy zagranie klepy zawsze wybierze to pierwsze. Nie mówię, że jest zły, obecnie daje drużynie najwięcej. Po prostu jest to typ piłkarza nie nadający się do gry kombinacyjnej.

Lysy 24.03.2011 15:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 1069166)
Gdzie Małecki do ataku pozycyjnego ? Przecież gdy ma wybór głowa w dół i jazda na 3 czy zagranie klepy zawsze wybierze to pierwsze. Nie mówię, że jest zły, obecnie daje drużynie najwięcej. Po prostu jest to typ piłkarza nie nadający się do gry kombinacyjnej.

Małecki dawałby więcej gdyby grał na środku ataku, głowę za to daje :) Może i nie nadaje się do gry kombinacyjnej, ale na typowego egzekutora to i owszem.

Tenzen 24.03.2011 15:19

Melikson trochę piłek jednak traci, najczęściej jednak dopiero na drugim, trzecim przeciwniku więc wrażenie jest takie dobre. Ale co do Meliksona to trener ma czas by go zgrać. Miałem na myśli ogólne zgranie zawodników od objęcia stanowiska.

I jeszcze co do Maora to po dobrym dryblingu przewraca się na tym trzecim przeciwniku jak na ścianie i próbuje ugrać faul. Tak w stylu Łoba, choć on raczej w każdej sytuacji próbował ugrać ten rzut wolny :P

Małecki jako napastnik w 4-4-2 to tak ale w naszym systemie na szpicy jakoś nie bardzo go widzę. Na przykład ostatnio gdy był w polu karnym pod koniec pierwszej połowy z Polonią B. mógł zamknąć akcję ale zamiast tego spróbował wymusić rzut karny.

JrQ- 24.03.2011 15:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lysy (Post 1069178)
Małecki dawałby więcej gdyby grał na środku ataku, głowę za to daje :) Może i nie nadaje się do gry kombinacyjnej, ale na typowego egzekutora to i owszem.

byś tę głowę szybko stracił
Mały na szpicy :rotfl:

Lysy 24.03.2011 16:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JrQ- (Post 1069187)
byś tę głowę szybko stracił
Mały na szpicy :rotfl:

Gdybyś widział Franka pierwszy raz w życiu to też byś nie powiedział , że to najlepszy napastnik jaki biegał po naszej murawie. Małecki fantastycznie gra pod kryciem, potrafi jednym zwodem uwolnić się z pod opieki obrońcy, coś jak Żuraw za najlepszych lat. Jeśli dodać do tego bardzo mocny i precyzyjny strzał, jestem przekonany, że szybko zapomnielibyśmy o Brożku.

herkules 24.03.2011 16:21

Boss, why don't we start playing 4-4-2 ?
Too many midfielders??



Problem u nas jest taki, że mamy za dużo pomocników i niejako zostaliśmy zmuszeni to gry z jednym napastnikiem. Trener napewno jest przekonany, że klasa naszych pomocników jest o wiele wyższa niż klasa napastników, których obecnie mamy słabiutkich - więc stawia na podwyższenie wartości zespołu wystawiając więcej graczy w środku.

Jednak dla naszego superstrzelca Genkowa, który do tej pory grał zawsze z drugim napastnikiem, to nowość. I w takim ustawieniu się sprawdzał. Przy takiej taktyce strzelał bramy. Uważam, że trener powinien spróbować wystawić drugiego napastnika tylko po to by ułatwić Cwetanowi grę. Niech trener nie boi się spróbować czegoś nowego, wiedząc że ma nasze zaufanie co do podjętych decyzji. Taki system najwidoczniej nie leży, warto spróbować innego.

Gdy był u nas jeszcze Paweł, cała drużyna grała pod niego. Każdy wiedział jak zagrać by tylko wyprowadzić piłę pod Brozia. Obecnie, zespół dalej się próbuje i nie ma tego zgrania na linii Cwetan i reszta. W piłce chodzi o to by strzelać bramki. A trafia je napastnik, więc całe ułożenie zespołu i gry powinno być takie by Genkow dostawał takie piły jak najbardziej lubi w najbardziej korzystnym dla siebie miejscu.

Wg mnie:
1. Wprowadzić Riosa do pary z Genkowem.
2. Grać tylko pod Cwetana.

bridgeburner 24.03.2011 16:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez herkules (Post 1069200)
Boss, why don't we start playing 4-4-2 ?
Too many midfielders??



...

Następny wyznawca cyferek
W ofensywie czesto przechodzimy na takie ustawienie, jak Melikson schodzi na skrzydło
Poza tym dwóch naszych najlepszych strzelców bardzo dobrze gra jako ofensywni skrzydłowi
a jako boczni pomocnicy już niekoniecznie( musieliby wiecej pracowac w obronie, bardziej trzymac sie linii, potrafić(!!) dośrodkować itd)

Kurz 24.03.2011 16:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez herkules (Post 1069200)
Boss, why don't we start playing 4-4-2 ?
Too many midfielders??



Problem u nas jest taki, że mamy za dużo pomocników i niejako zostaliśmy zmuszeni to gry z jednym napastnikiem. Trener napewno jest przekonany, że klasa naszych pomocników jest o wiele wyższa niż klasa napastników, których obecnie mamy słabiutkich - więc stawia na podwyższenie wartości zespołu wystawiając więcej graczy w środku.

Jednak dla naszego superstrzelca Genkowa, który do tej pory grał zawsze z drugim napastnikiem, to nowość. I w takim ustawieniu się sprawdzał. Przy takiej taktyce strzelał bramy. Uważam, że trener powinien spróbować wystawić drugiego napastnika tylko po to by ułatwić Cwetanowi grę. Niech trener nie boi się spróbować czegoś nowego, wiedząc że ma nasze zaufanie co do podjętych decyzji. Taki system najwidoczniej nie leży, warto spróbować innego.

Gdy był u nas jeszcze Paweł, cała drużyna grała pod niego. Każdy wiedział jak zagrać by tylko wyprowadzić piłę pod Brozia. Obecnie, zespół dalej się próbuje i nie ma tego zgrania na linii Cwetan i reszta. W piłce chodzi o to by strzelać bramki. A trafia je napastnik, więc całe ułożenie zespołu i gry powinno być takie by Genkow dostawał takie piły jak najbardziej lubi w najbardziej korzystnym dla siebie miejscu.

Wg mnie:
1. Wprowadzić Riosa do pary z Genkowem.
2. Grać tylko pod Cwetana.

Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że w systemie, w którym chce grać Maaskant i Mały i Kirm są de facto bocznymi napastnikami, którzy mają zupełnie inne funkcje niż skrzydłowi w ustawieniu 4-4-2. Tak naprawdę gramy 3 napastnikami i właściwie należy się zastanowić czy Kirm i Mały mają predyspozycje, żeby dobrze wywiązywać się z tej roli, czy też w przyszłości należy kupić kogoś kto będzie się czuł w tej taktyce, jak ryba w wodzie. Zresztą, to się chyba sprawdza, bo obaj strzelili już w 4 meczach po 3 bramki.

Na razie głównym problemem, poza oczywiście zgraniem, jest obrona i to banalne błędy naszych defensorów sprawiły, że tylko zremisowaliśmy z Polonią i zostaliśmy wyeliminowani przez Podbeskidzie.

Odrębnym problemem jest Genkow, który na razie nie może nas do siebie przekonać. Tutaj innej opcji do końca sezonu nie ma.

Tenzen 24.03.2011 17:04

Przecież Małecki i Kirm dobrze czują się w tej taktyce.

Genkov... A niech biega, przepycha się i przez to ściąga na siebie obrońców by zrobić tym miejsce dla Małeckiego, Kirma czy Meliksona i Jirsaka. Także jemu dałbym czas i takim problemem nie jest jak właśnie obrona.
Trener musi długo się zastanowić a potem jeszcze dłużej popracować nad Jaliensem i Chavezem bo przecież obaj na papierze nie są tacy źli.

Hives4 24.03.2011 17:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez herkules (Post 1069200)
1. Wprowadzić Riosa do pary z Genkowem.
2. Grać tylko pod Cwetana.

1. Riosa trzeba trzymać jak najdalej od drużyny, a najlepiej odesłać go do Argentyny. Chłopak niczego nie pokazał.

2. Wtedy gralibyśmy bez ataku :P

WiślakMyślenice 24.03.2011 17:24

Cytat:

2. Wtedy gralibyśmy bez ataku :P
Muhahaha. Bardzo śmieszne, boki zrywać.

Nic mu tak formy nie przyspieszy jak równorzędny( oby nawet lepszy ) konkurent. Nawet Mariusz w ostatniej rundzie we Wiśle jak dostał nawet cienkiego Jovanicia zmienił się nie do POZnania.... :D

wujekWojtek 24.03.2011 17:32

A ja ciągle myślę, że na przemianę Pawełka wpłynęło kilka różnych czynników:

- konczący się kontrakt
- dodatkowy konkurent
- koniec z testowaniem miliona bramkarzy
- zmiana trenera bramkarzy
- całkowita zmiana formacji obronnej

Tenzen 24.03.2011 19:37

W każdym razie ta dobra runda Pawełka nie wiele miała wspólnego z trenerem Maaskanetem.

Ja myślę, że to dzięki odrobinie szczęścia, a potem przypływ pewności siebie. No bo szmaty jakie puszczał w okresie przygotowawczym to trampkarz zapadłyby się pod ziemię gdyby takie szmaty puszczał.

Jovanić jak grał wcale nie wydał się jakiś kiepski. Na poziomie Pawełka będącego w formie właśnie.

Ciekawe co trener zdoła zrobić z drużyną do meczu z Jagą.

Titto 24.03.2011 20:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tenzen (Post 1069247)
Jovanić jak grał wcale nie wydał się jakiś kiepski. Na poziomie Pawełka będącego w formie właśnie.

To zobacz sobie jego mecz z Koroną. Jego błędy w tamtym meczu nie były raczej spowodowane tym, że
"zdarzył mu się słabszy dzień" jak to niektórzy go tłumaczyli tylko ewidentnymi "brakami technicznymi". Nie potrafi wychodzić do dośrodkowań. Gra na przedpolu jest jego bardzo słabą stroną.

Jedynym atutem jaki posiada to jest jego tzw. "refleks"...

fanfan 24.03.2011 21:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Titto (Post 1069253)
To zobacz sobie jego mecz z Koroną. Jego błędy w tamtym meczu nie były raczej spowodowane tym, że
"zdarzył mu się słabszy dzień" jak to niektórzy go tłumaczyli tylko ewidentnymi "brakami technicznymi". Nie potrafi wychodzić do dośrodkowań. Gra na przedpolu jest jego bardzo słabą stroną.

Jedynym atutem jaki posiada to jest jego tzw. "refleks"...

I na podstawie tego jednego meczu z Koroną oceniasz piłkarza? Jeśli tak to też masz pewne braki techniczne ,nie powiem gdzie . Jovanić zagrał zbyt mało meczów jak na razie by móc go dobrze ocenić, w tych pierwszych meczach w tamtej rundzie było widać po nim zdenerwowanie wynikające z dużej presji której nie było w jego poprzednim klubie a takie coś potrafi związać nogi przy pewnych sytuacjach,również potrzebował trochę czasu na aklimatyzację i oswojenie się z nowym klubem. Mówisz że Milan ma " braki techniczne " , ja powiedziałby że czasami podejmował błędne decyzje czy wychodzić czy zostać na linii . Nie chcę tłumaczyć i bronić Milana ale wypominanie mu tych jego pierwszych meczów nie ma większego sensu ponieważ tamte mecze i błędy w tych meczach o niczym nie świadczą ! Owszem Milan nie gra za dobrze na przedpolu ale też nie jest aż tak tragicznie , zresztą słabsza gra na przedpolu nie dyskwalifikuje go jako bramkarza , jest kilku dobrych bramkarzy którzy grają w dobrych klubach i nie są jakimiś geniuszami jeśli chodzi o grę na przedpolu a nawet mówiąc krótko grają dosyć słabo w tym elemencie ale nadrabiają czymś innym . Milan też ma swoje atuty i wcale nie jest ich tak mało jak piszesz, zdecydowanie największym z nich jest jego gra na linii co podkreślił ostatnio również Pareiko . Wg mnie Jovanić jest dobrym drugim bramkarzem i w każdej chwili może wskoczyć do bramki , gdy nabierze większej pewności to i jego wyjścia z bramki będą bardziej zdecydowane i skuteczne . Na większe podsumowania tego zawodnika jak mówiłem jest jeszcze za wcześnie ponieważ nie miał zbyt wielu sytuacji do pokazania na co Go tak naprawdę stać . Pożyjemy zobaczymy.

Lysy 24.03.2011 21:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Titto (Post 1069253)
To zobacz sobie jego mecz z Koroną. Jego błędy w tamtym meczu nie były raczej spowodowane tym, że
"zdarzył mu się słabszy dzień" jak to niektórzy go tłumaczyli tylko ewidentnymi "brakami technicznymi". Nie potrafi wychodzić do dośrodkowań. Gra na przedpolu jest jego bardzo słabą stroną.

Jedynym atutem jaki posiada to jest jego tzw. "refleks"...


Jaki refleks się pytam? Obserwując tego bramkarza w zeszłym sezonie , poza brakami który wymieniłeś, zwróciłem uwagę na jeden mankament Jovanić piłki które dałoby się wybronić zwyczajnie odpuszcza, odprowadzając je wzrokiem (przykładem chociażby rzut wolny Vukovica - który Pawełek z dużym prawdopodobieństwem by wybronił, a przynajmniej rzucił się w tym kierunku)

herkules 24.03.2011 22:15

Trener Maaskant martwi się tylko o Osmana Chaveza

ziz99 24.03.2011 22:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1069111)
Do ataku pozycyjnego jest potrzebnych przynajmniej 5-6 bardzo dobrych technicznie zawodników, a u nas bardzo dobry jest tylko Melikson - na słabszych przecwiników dochodzi jescze Małecki czy Kirm- ale są technicznie o klasę niżej niz Melikson

Technika użytkowa jest szalenie pomocna, ale do "inteligentnej" gry bez piłki nie jest konieczna.

Nie wiem na ile Maaskant wymusza grę bez piłki, bo wydaje mi się że chyba słabo. Piłkarze robią indywidualnie postęp, ale jako zespół stoją w miejscu.

Szydzono kiedyś z metod Smudy, ale jakby nasi teraz pograli więcej w dziada albo na małej powierzchni przy silnym kryciu to by im to bardzo dobrze zrobiło.

Dobra gra bez piłki, nawet przy wielu mankamentach indywidualnych, daje drużynie zupełnie inny obraz.

Semper Fidelis 1985 26.03.2011 10:47

Robert wspomoże NAC Breda:

http://wislakrakow.com/www/showarticle.php?articleid=24897

I wywiad przed meczem z Jagą na weszlo:

http://www.weszlo.com/news/6584

Mixu 01.04.2011 12:04

Czytając ten wywiad jeszcze bardziej utwierdzam się w przekonaniu że nasz coach to dobry wybór. Dobrze wytłumaczył przypadek Riosa. Niech jeszcze poprawi grę bez piłki i ogólnie grę kombinacyjną a będzie świetnie..

AYALA 04.04.2011 22:43

Stac nas na awans do Ligi Mistrzów
http://www.sport.pl/pilka/1,70998,93..._awans_do.html


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:45.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl