Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Ekstraklasa 2009/2010 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5997)

flamengista 01.12.2009 23:17

Do jasnej ciasnej, ile mamy jeszcze znosić oczoj.bną sygnaturkę? Nie da się śledzić wątku, posty Kolegi Legionisty zajmują po pół strony, mimo że od tygodnia nie napisał nic ciekawego.

Ja rozumiem gościnność, ale ma ona swoje granice.

Weszło napisało ładnie o trenerze Skorży. Niby mało odkrywczo, ale:

http://www.weszlo.com/news/4067

Cytat:

Jak ocenić trenera, który ogrywa lokalnych inwalidów? (...) Ze Skorżą jest ten problem, że aby ocenić jego pracę, należy zadać sobie pytanie: ile warte jest mistrzostwo nędznej, polskiej ligi, zwłaszcza gdy prowadzisz najmocniejszy klub? I czy jeśli Paweł Brożek zapewnia ci kolejne tytuły, to automatycznie oznacza, że wykonujesz kawał dobrej roboty?
Nic dodać, nic ująć.

Kamson 01.12.2009 23:26

Ale jeśli takie proste jest ogrywanie lokalnych inwalidów to czemu inni trenerzy tego nie potrafią? Ot taki selekcjoner Smuda - trenował Lecha 3(?) lata, w ostatnim sezonie miał bardzo silny skład i stać go było tylko na 3. miejsce. Urban wciąż bez mistrzostwa z silnie kadrowo Legią. I wielu wielu innych...
Czy Paweł Brożek zapewniał mu kolejne tytuły? Na pewno miał w nich spory (być może największy) wkład ale czy to nie przy Skorży zaczął seryjnie trafiać do siatki? Po derbach mam mieszane uczucia co do naszego trenejro, ale myśle, że po ewentualnym odejściu Skorży, docenilibyśmy te zwycięstwa nad Piastami, Odrami...

Acima 01.12.2009 23:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kamson (Post 824718)
Ale jeśli takie proste jest ogrywanie lokalnych inwalidów to czemu inni trenerzy tego nie potrafią? Ot taki selekcjoner Smuda - trenował Lecha 3(?) lata, w ostatnim sezonie miał bardzo silny skład i stać go było tylko na 3. miejsce. Urban wciąż bez mistrzostwa z silnie kadrowo Legią. I wielu wielu innych...
Czy Paweł Brożek zapewniał mu kolejne tytuły? Na pewno miał w nich spory (być może największy) wkład ale czy to nie przy Skorży zaczął seryjnie trafiać do siatki? Po derbach mam mieszane uczucia co do naszego trenejro, ale myśle, że po ewentualnym odejściu Skorży, docenilibyśmy te zwycięstwa nad Piastami, Odrami...

Żeby coś docenić, czasem trzeba to stracić. Tak było choćby po fatalnym sezonie 2006/2007. Z drugiej strony jak rywalizując przez większą cześć roku z inwalidami można podnosić swoje umiejętności? Dopóki poziom rozgrywek się nie podniesie to nic nie osiągniemy w pucharach. Mam nadzieje, że już w przyszłym sezonie zacznie się to zmieniać ze względu na kilka nowych stadionów.

flamengista 02.12.2009 09:35

Kamson,

prawda jest rzecz jasna po środku. To prawda, Smuda dał ciała. Z drużyną odnoszącą sukcesy w PUEFA nie potrafił wygrać naszej przaśnej ligi. Po części problemem była zbyt szczupła kadra zespołu, ale na pewno Franz błędy też popełnił.

Więc nawet wygrywanie z inwalidami nie jest łatwe, szczególnie jak się ma szczupłą kadrę. Problem jednak polega na tym, że moim zdaniem ligowi słabiacy są z każdym rokiem coraz słabsi. Jak wspomnę drużyny z końca lat 90-tych i początku 2000nych jak Ruch Radzionków, Gieksa, dawna Odra Wodzisław - to były to drużyny walczaków, wybiegane, grające bardzo prostą ale zdyscyplinowaną taktycznie piłkę.

Więc na nich można było stracić punkty i nawet pochwalić przeciwnika, że dobrze zagrał. Teraz Odra czy Arka wychodzą na nas całkowicie przestraszone, w ogóle nie podejmują walki. Przypomina to bój Biało-Czerwonych z San Marino, zakończony dwócyfrówką. Tyle że nam się nie chce strzelać tyle goli.

Natomiast w meczach z przeciwnikiem, który cokolwiek chce i umie - choćby umie solidnie grać w defensywie, nie odpuszcza krycia i gra z kontry - leżymy. Leżymy też przy ostrym pressingu.

W obecnej sytuacji ogrywanie Odr Wodzisław to obowiązek, minimum przyzwoitości. Dlatego moim zdaniem Urban się nie nadaje na trenera Legii, bo z tymi piłkarzami co ma powinien spokojnie sobie ze słabiakami radzić.

Ja nie mam zamiaru chwalić Skorżę za znajomość trenerskiego abecadła. Ja po prostu od trenera Wisły oczekuję czegoś więcej.

AYALA 02.12.2009 09:50

Glik w Lechu.
http://ekstraklasa.wp.pl/kat,97436,t...wiadomosc.html

MichauSzczu 02.12.2009 11:07

wg Faktu, chociaz czasami i im się coś trafi. Czy to nie ta sama "gazeta" pisała o tym ze Marcelo odchodzi na 100% do Olympiakosu po zeszlym sezonie??

wolfy 02.12.2009 13:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MichauSzczu (Post 824783)
wg Faktu, chociaz czasami i im się coś trafi. Czy to nie ta sama "gazeta" pisała o tym ze Marcelo odchodzi na 100% do Olympiakosu po zeszlym sezonie??

Czy to nie oni szukali wieloryba w Wiśle?

"Niepokalana, nasza Cracovia kochana!":D
Jurczyński przy tym gościu to leszczyk.

Kamson 02.12.2009 13:48

Cytat:

To już praktycznie przesądzone! [bla bla bla] Polecamy w efakt.pl
W miejsce bla bla bla wstawiacie dowolny tekst i macie faktowy "artykuł".

Wątpie żeby Piast puścił teraz Glika, skoro nie wiadomo czy Kowalski nie wróci do nas.

flamengista 02.12.2009 18:23

Wiadomo, że to Fakt więc informacja niepewna.

Niemniej zadziwia kwota, jaką Amika ma zapłacić. 2 mln złotych za zdolnego stopera, który zagrał może dwie rundy na przyzwoitym poziomie to kwota horrendalna. Takie pieniądze można by zapłacić za młodego napastnika, ale nie stopera! I to pod warunkiem, że strzeli min 10 goli w lidze w sezonie.

Kolejny dowód na to, że przyzwoitych kopaczy jest w naszej lidze jak na lekarstwo. 500 tys. € za stopera - przecież na rynku są bezrobotni stoperzy o podobnej klasie jak Glik i tylko nieco większych wymaganiach finansowych (Ouattara, Cleber).

Wiem, Amika chce kupić perspektywicznego Glika a potem na nim zarobić. Ale ciężko sprzedać stopera z polskiej ligi za więcej niż 500 tys. €. Dudka był jednak zawodnikiem uniwersalnym, grającym na 2 pozycjach w obronie i w środku pola jako defensywny pomocnik.

PS. Kolejny Anglik w polskiej lidze?

http://sport.interia.pl/pilka-nozna/...slasku,1405675

Imię kojarzy się raczej z Paris Hilton, ale chyba nie o takie strzelanie "gol"i chodzi.

Wojtas 02.12.2009 19:06

Zauwazcie ze co do stoperow to jakos na ta pozycje sa wyszukiwani z reguly naprawde solidne grajki:


w Legii-Astiz,Choto,kiedys Quattara

w Amice Arboleda,

u nas Marcelo,kiedys Cleber

czy w Jadze Stano ,kiedys byl Rodnei....

naprawde jakos o ta pozycje w Polsce potrafi sie zadbac,no chyba ze poprostu stoperow jest o wiele latwiej wyszukac,ale to juz trzeba by sie skautow popytac.

MichauSzczu 02.12.2009 19:29

Akurat Stano teraz ławka w Jadze wiec troche zły przyklad, chyba ze pomyliło Ci się ze Skerlą :)

wolfy 02.12.2009 19:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 824917)
Zauwazcie ze co do stoperow to jakos na ta pozycje sa wyszukiwani z reguly naprawde solidne grajki:


w Legii-Astiz,Choto,kiedys Quattara

w Amice Arboleda,

u nas Marcelo,kiedys Cleber

czy w Jadze Stano ,kiedys byl Rodnei....

naprawde jakos o ta pozycje w Polsce potrafi sie zadbac,no chyba ze poprostu stoperow jest o wiele latwiej wyszukac,ale to juz trzeba by sie skautow popytac.

Z uwagi na poziom napastników i ogólnie - piłkarzy grających w naszej lidze - żeby być dobrym stoperem wystarczą odpowiedni charakter i budowa ciała. Jeżeli do tego dołożyć technikę na poziomie europejskiego rzemieślnika (takiego z niższych klas rozgrywkowych) to otrzymujemy stopera jak na nasze warunki wybitnego.

Skoro zaś wystarczy nieustępliwość, warunki fizyczne oraz umiejętne ustawianie się na boisku, to spokojnie mogą do nas trafiać zawodnicy zbyt wolni/słabi technicznie/starzy, by grać w lepszych ligach. Przykłady powrotów Hajto czy dyspozycji Clebera mówią same za siebie. Co więcej - Cleber miał do czasu przyjścia Marcelo najlepszą wydolność w naszej drużynie! Podejrzewam zresztą, że i dziś spokojnie by takiego Glika pod tym względem przebił, mimo kilkunastu lat różnicy...

Tak naprawdę stoperzy nigdy nie byli najdroższą pozycją na rynku transferowym, a biorąc pod uwagę jak beznadziejni są nasi rodzimi piłkarze - nie trzeba wiele, aby zostać na tej pozycji ligową gwiazdą. Pomocnik musi mieć asysty, żeby się spłacać, napastnik - strzelać gole, a taki stoper - wystarczy, żeby był tam gdzie trzeba kiedy trzeba i nie bał się twardej walki.

Dlatego trzeba być chorym psychicznie, żeby kupować polskiego niedoświadczonego i mocno przeciętnego stopera.

Uran235 02.12.2009 22:18

Polscy stoperzy to jest w ogóle osobna bajka. Nie oszukujmy się, na przełomie wieków w naszej lidze kopali piłkę grajkowie zdecydowanie lepsi niż teraz, a i tak wśród stoperów był u nas pomór. Skoro najlepsi byli Łapiński i Zieliński, to o czymś to świadczy. Do tego mieliśmy Wałdocha, Hajtę i Bąka na eksporcie- graczy przyzwoitych i zdołaliśmy odchować Głowackiego i Bosackiego. U nas po prostu nikt nie umie wychować stopera( zresztą w ogóle obrońców, bo z bokami defensywy nie jest lepiej) a bierze się to z bardzo prostej przyczyny- w polsce najlepszych piłkarzy próbuje się najpierw w ataku, a w miarę jak na kolejnych szczeblach okazują się za słabi przesuwa się ich w tył. Dlatego nasze drużyny nie potrafią sprawnie wymieniać piłek w defensywie i wprowadzać futbolówki bokami. W efekcie nie ma mowy o ataku pozycyjnym tylko bije się dzidy na aferę i liczy na kontrę( czyli tzw. "polska szkoła futbolu"). Jak długo w obronie będzie grało nieprzygotowane taktycznie drewno, tak długo drużyny nie będą osiągać wyników.

Wojtas 02.12.2009 23:44

Wolfy ,Uran235

zgadzam sie z wami jednak uwazam tez ze w dzisjszym futoblu ktory tak naprawde cały czas sie zmienia,(albo ktos chce zeby tak bylo..)ale do czego zmierzam..otoz...dzisjaj czesto bramkarz pelni wlasnie funkcje takiego ostatniego stopera ,ostatniej "ostoi"...,zwrocicie uwage na Lige Angielska jak tam bramkarze potrafia wmik dobiec do pilki nim to zrobi napastnik dryzyny przeciwnej ,bo tak to bedzie sam na sam...

stoper gra dzis bardziej do przodu a czesc jego zadan przejmuje bramkarz .. i jak nasz Marcelo jest naszym glownym atutem po stalych fragmentach gry :D

wolfy 02.12.2009 23:45

Piechniczek strikes back!

Uran - kiedyś przynajmniej mieliśmy tych kilku przyzwoitych stoperów, a teraz? W reprezentacji ostatnio testuje się takie wynalazki, że głowa boli...
Na chwilę obecną mamy jednego przyzwoitego polskiego stopera - Głowackiego. Bosacki od biedy może być, ale ostatnio jest bez formy.

No, ale jakby tak szerzej spojrzeć, to podobne bogactwo jest na wszystkich pozycjach, za wyjątkiem może bramkarzy i defensywnych pomocników. Tam po trzech jako - takich się znajdzie.

Wojtas - my mamy Marcelo, Amica Arboledę. Następców nie widać, więc jak ta dwójka odejdzie z ligi to wrócimy do klasycznej gry w linii.
Weźmy takiego Glika - jak zapatrujesz się na jego ofensywne szarże w meczu z taką np. Legią Warszawa?

ToTylkoJa 03.12.2009 00:12

od dłuższego czasu przyglądam się Sadlokowi i wg mnie jest on najlepszym polskim środkowym obrońcą młodego pokolenia(lepszy od Glika i Jodłowca). Bardzo dobrze trzyma linie i trudno go przejść w pojedynkach jeden na jeden.

Wojtas 03.12.2009 00:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 825012)
Piechniczek strikes back!



Wojtas - my mamy Marcelo, Amica Arboledę. Następców nie widać, więc jak ta dwójka odejdzie z ligi to wrócimy do klasycznej gry w linii.
Weźmy takiego Glika - jak zapatrujesz się na jego ofensywne szarże w meczu z taką np. Legią Warszawa?


No wlasnie

W Polsce wszytko musi byc inne ...

stoperzy tez wiec są

To Tyko Ja pisze o Sadolku ,Jodlowcu Ty Wolfy o Gliku...ok mlodzi ,ciezko ich przejsc --ale graja inaczej niz ich nazwyjmy to "rowniesnicy" Marcelo czy Astiz...bo tych ich ofensywnych szraz :D pratycznie nie ma..

a dziseijsza pilka wlsciwie juz to od nich wymaga

Uran235 03.12.2009 02:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 825011)
Wolfy ,Uran235

zgadzam sie z wami jednak uwazam tez ze w dzisjszym futoblu ktory tak naprawde cały czas sie zmienia,(albo ktos chce zeby tak bylo..)ale do czego zmierzam..otoz...dzisjaj czesto bramkarz pelni wlasnie funkcje takiego ostatniego stopera ,ostatniej "ostoi"...,zwrocicie uwage na Lige Angielska jak tam bramkarze potrafia wmik dobiec do pilki nim to zrobi napastnik dryzyny przeciwnej ,bo tak to bedzie sam na sam...

stoper gra dzis bardziej do przodu a czesc jego zadan przejmuje bramkarz .. i jak nasz Marcelo jest naszym glownym atutem po stalych fragmentach gry :D

Piłka oczywiście się zmieniła, również w tyłach. Kiedyś grało się na libero, teraz ta pozycja nie występuje, a bramkarz przejął jej obowiązki. Oczywiście stoper też ma nieco więcej obowiązków w ofensywie, pomału na porządku dziennym stają się wejścia stoperów nie tylko w drugą, ale i w pierwszą linię. To wszystko prawda, ale patrząc obiektywnie to ci nasi biedni grajkowie nie potrafią się nawet wywiązać z tych podstawowych aspektów swojej pracy. Z drużynami nie tylko z górnej, ale teraz już nawet ze średniej półki musimy stawiać na skomasowanie obrony. Pozostawienie naszych obrońców trzech( plus czwarty bramkarz) na dwóch z napastnikami rywali to liczenie na to, że rywal spudłuje.

Cały czas przez słowo "nasz" rozumiem polski, a nie wiślacki.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 825012)
Piechniczek strikes back!

Uran - kiedyś przynajmniej mieliśmy tych kilku przyzwoitych stoperów, a teraz? W reprezentacji ostatnio testuje się takie wynalazki, że głowa boli...
Na chwilę obecną mamy jednego przyzwoitego polskiego stopera - Głowackiego. Bosacki od biedy może być, ale ostatnio jest bez formy.

No, ale jakby tak szerzej spojrzeć, to podobne bogactwo jest na wszystkich pozycjach, za wyjątkiem może bramkarzy i defensywnych pomocników. Tam po trzech jako - takich się znajdzie.

Wojtas - my mamy Marcelo, Amica Arboledę. Następców nie widać, więc jak ta dwójka odejdzie z ligi to wrócimy do klasycznej gry w linii.
Weźmy takiego Glika - jak zapatrujesz się na jego ofensywne szarże w meczu z taką np. Legią Warszawa?

Marcelo, Arboleda, Choto, Astiz, wcześniej Cleber, Ouattara, Rodnei- trzeba, póki co, stawiać na zaciąg z zagranicy. A z polskimi stoperami jest szczególny ból głowy. Na innych pozycjach zdarzają się dobre występy, natomiast kiedy my ostatni raz chwaliliśmy reprezentacyjnego stopera. Żeby zabawa była ciekawsza dodajmy dodatkowy warunek, aby ten stoper był aktualnie przed trzydziestką. Tylko proszę nie pisać Dudka albo Sadlok, bo to naprawdę nie jest śmieszne.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 825020)
od dłuższego czasu przyglądam się Sadlokowi i wg mnie jest on najlepszym polskim środkowym obrońcą młodego pokolenia(lepszy od Glika i Jodłowca). Bardzo dobrze trzyma linie i trudno go przejść w pojedynkach jeden na jeden.

Sadlok sprawia wrażenie, że może być wyjątkiem od reguły( oczywiście, jeśli mu sodówa nie odbije). Chłopak zaczynał wchodzić do Ruchu jako boczny obrońca/skrzydłowy. Zdaję się, że pierwszy raz widziałem go właśnie przeciwko Legii w PE dwa sezony temu( te rozgrywki naprawdę miały sens, tylko jak zwykle kluby nie zrozumiały, że warto wydać trochę kasy na ogrywanie młodzieży i rekonwalescentów). Chłopak bardzo ładnie uderzał ze stałych fragmentów gry, nie jest szczególnie drewniany, na tle ekstraklasowych żelbetonowych kloców takie drewno i tak jest super elastyczne. Co najważniejsze, to nie jest żaden ułomek, ciałem umie grać, ale przy tym jest dosyć szybki, czego nie ma większość naszych stoperów.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 825022)
No wlasnie

W Polsce wszytko musi byc inne ...

stoperzy tez wiec są

To Tyko Ja pisze o Sadolku ,Jodlowcu Ty Wolfy o Gliku...ok mlodzi ,ciezko ich przejsc --ale graja inaczej niz ich nazwyjmy to "rowniesnicy" Marcelo czy Astiz...bo tych ich ofensywnych szraz :D pratycznie nie ma..

a dziseijsza pilka wlsciwie juz to od nich wymaga

Jodłowiec jest dobry przy stałych fragmentach, umie się znaleźć, rypnięcie z dystansu też ma. Bardziej bym się martwił tym, że Brożek woził go jak chciał.
Glik dobrze wyprowadza futbolówkę, ma zrówno wejście w drugą linię jak i długie podanie połączone z przeglądem pola. Ponadto ma dobry wyskok, przy jego gabarytach budzi respekt w powietrzu. Może nie jest tak niebezpieczny jak Marcelo, ale moim zdaniem groźniejszy od takiego Głowackiego. Tylko ponownie bardziej przejmowałbym się tym, że czasem we własnej szesnastce nie trafia w dosyć proste piłki.
Co do Sadloka, to już pisałem, chłop prędzej czy później zacznie ładować brameczki z rzutów wolnych( póki co większość piłek połyka Brzyski, który, nota bene, aktualnie bije najlepsze stałe fragmenty w lidze). Natomiast bardziej przejmowałbym się tym, że chłopak liczne błędy maskuje faulami i przy lepszym sędziowaniu grałby co drugi mecz.

AYALA 03.12.2009 09:51

Heniek do Zagłebia albo do Legii.Hmmm.. po jego ostatnim sezonie z Górnikiem to ja bym już wolał Marka Motyke albo Michniewicza zatrudnic.Zabrzanie grali kompletnie bez pomysłu za jego czasów.
http://www.ekstraklasa.wp.pl/kat,174...wiadomosc.html

joshi 03.12.2009 11:24

dla Wisły najlepiej by było jakby poszedł do Legii, nasciąga im zawodników za kupe kasy, doprowadzi do ruiny a na koniec i tak wyleci z hukiem.
Dzięki temu mielibyśmy jednego z najtrudniejszych rywali w walce o mistrzostwo mniej :)

Marszałek 03.12.2009 11:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 825046)
Heniek do Zagłebia albo do Legii.Hmmm.. po jego ostatnim sezonie z Górnikiem to ja bym już wolał Marka Motyke albo Michniewicza zatrudnic.Zabrzanie grali kompletnie bez pomysłu za jego czasów.
http://www.ekstraklasa.wp.pl/kat,174...wiadomosc.html

A jakie budujące informacje:)/ Heniek dyrektorem sportowym Legii? Jestem za. Niech kupuje, może będzie szansa sprzedać mu Łobodzińskiego, Ćwielonga. A jak będzie trenerem to już istna magia. Cudownie. Legia zadołuje na kilka sezonów porządnie ale...no właśnie ale. Ale czy Walter oszalał?Jeśli tak to w./w rozkminy w Fubtol News mogą mieć rację bytu. Tylko wtedy. Walter w maju będzie mieć super stadion i zacznie czyszczenie, na pierwszy ogień idzie Trzeciak, później Urban,kilku kopaczy pójdzie w odstawkę, bo skończy się okres przejściowy. Walter sprowadzi porządnego trenera z zagranicy, zacznie ściągać piłkarzy a nie kopaczy. I raczej ten drugi wariant wydaje mi się najbardziej realny.

A Heniek w Zagłębiu? szkoda z takim stadionem lecieć do pierwszej ligi. No ale skoro sami tego chcą.

0 22 03.12.2009 19:51

Cytat:

Komisja Ligi anulowała żółtą kartkę, jaką obrońca Wisły Kraków Marcelo dostał w spotkaniu z Odrą Wodzisław Śląski - poinformowała oficjalna strona mistrzów Polski Wisla.Krakow.pl. Dzięki temu Brazylijczyk zagra przeciwko Ruchowi Chorzów.

Marcelo został ukarany czwartym żółtym kartonikiem w tym sezonie przez sędziego Tomasza Mikulskiego w meczu Odra Wodzisław Śląski - Wisła Kraków.
Niesamowite.



:)

Szarny 03.12.2009 20:06

Cytat:

Polski Związek Piłkarzy dokonał wyboru najlepszego polskiego piłkarza 2009 roku oraz najlepszej jedenastki sezonu w Ekstraklasie.

Najlepsza jedenastka roku w Ekstraklasie:

Jan Mucha (Legia Warszawa) - Jakub Rzeźniczak (Legia), Arkadiusz Głowacki (Wisła Kraków), Maciej Sadlok (Ruch Chorzów), Seweryn Gancarczyk (Lech Poznań) - Sławomir Peszko (Lech), Radosław Sobolewski (Wisła), Maciej Iwański (Legia) - Kamil Grosicki (Jagiellonia Białystok), Robert Lewandowski (Lech), Paweł Brożek (Wisła).
nie to żebym się jakoś czepiał tego Sadloka, ale jak jego tegoroczna gra ma się do np. Marcelo ?

albo najlepszy młody zawodnik ekstraklasy - Rybus. Sorry, ale Małecki grał w tym roku zdecydowanie lepiej.

Bo chyba że chodzi tylko o Polaków i ktoś Muche z Pawełkiem pomylił.:p

-Goral- 03.12.2009 22:21

Też na początku patrząc na tą listę myślałem, że chodzi o Polaków. Ale faktycznie jest Mucha.

Abstrahując już od tego czy Marcelo powinien się tam znaleźć, trochę zadziwiającym faktem jest, że główne role w polskiej ekstraklasie a nie gracze zagraniczni. Zadziwiająca jest głównie aż taka przewaga Polaków na tej liście.

martin_6 03.12.2009 22:52

Idiotyczne zestawienie. Grosicki to chyba tylko za mecz z Legią się na nie dostał. Gancarczyk to miał dobre może dwa miesiące, Iwański nic nie pokazywał w tym roku. Generalnie bardziej za nazwiska, a nie to, jak ktoś grał.

ToTylkoJa 03.12.2009 23:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martin_6 (Post 825368)
Idiotyczne zestawienie. Grosicki to chyba tylko za mecz z Legią się na nie dostał. Gancarczyk to miał dobre może dwa miesiące, Iwański nic nie pokazywał w tym roku. Generalnie bardziej za nazwiska, a nie to, jak ktoś grał.

to samo tyczy się Pawła Brożka.

Garret 03.12.2009 23:05

Cytat:

to samo tyczy się Pawła Brożka.
A tytuł króla strzelców to mało?

@0 22
To już nie do mnie pretensje. ;)

0 22 03.12.2009 23:07

Jak widac na Chinyame tak :)

kaco1985 03.12.2009 23:11

A ile ten Chinyame zepsuł 100% sytuacji ? Ile mial asyst ? Chyba troche mu do Pawła brakuje... :)

wiertar 03.12.2009 23:14

Z Marcelo to są jaja... za ch.ja nie spodziewałem się ze anulują karte... ale jak nazwac sytuacje z Sadlokiem który prawie urywa noge Gancarzykowi???

a wogole Sadlok za Marcelo w 11 sezonu??? hahaha to jest dopiero żart sezonu:D

ToTylkoJa 03.12.2009 23:15

dobra dobra mój błąd. Myślałem, że to jedenastka za rundę jesienną tego sezonu.
A to za rok 2009. Więc miejsce Brożka zasłuzone. W sumie to Chinyama też się powinien tam znaleźć- w końcu jest współkrolem strzelców ligi
Pytacie, gdzie Marcelo- a ja się pytam, gdzie Choto i Astiz? Defensywa Legii w tamtym sezonie straciła najmniej bramek (w tym również)

kaco1985 03.12.2009 23:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 825378)
a ja się pytam, gdzie Choto i Astiz? Defensywa Legii w tamtym sezonie straciła najmniej bramek (w tym również)

Moze to zasluga Janka? ;)

ToTylkoJa 03.12.2009 23:23

nie zaprzeczam, że spora w tym zasługa Muchy. Ale bez przesady, środkowi obrońcy też swoje robią- zauważ, że jak gra np Wisła z Lechem, to obie ekipy mają o wiele więcej okazji na zdobycie bramke, niż np gdy Legia gra bądz z Lechem bądz z Wisłą. W tych ostatnich wymienionych meczach sytuacje bramkowe można policzyć na palcach jeden dłoni- to dowodzi, że obrona robi 'swoje'. A Jan zazwyczaj ratuje tyłek Legii, gdy wypada któryś z środkowych obrońców- Choto lub Astiz. Wtedy obrona jest o wiele mniej szczelna- vide Bełchatów (chociaż do Choto nie mozna mieć żadnych pretensji za ten mecz, zagrał praktycznie bezbłędnie)

kaco1985 03.12.2009 23:28

Marcelo jest praktycznie bezbledny w wiekszosci meczow, a nawet czasem cos ustrzeli :) W tym roku troche tego bylo... Moim skronym zdaniem jest zdecydowanie lepszy od, ktoregos z waszej dwojki. Nie mowiac juz o Macieju Sadloku

0 22 03.12.2009 23:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kaco1985 (Post 825376)
A ile ten Chinyame zepsuł 100% sytuacji ? Ile mial asyst ? Chyba troche mu do Pawła brakuje... :)

Nie porównuje Chinyamy do Brożka (i ocene pojedynku zachowam dla siebie), natomiast wydaje mi sie, ze Grosicki jest pomyłka. Jesli bawimy sie w 3 atakujacych to Brozek, Chinyama, Lewandowski. I nie ma w lidze napastnika, ktory zblizylby sie na dluzej do tej trojki.

Moja jedenastka roku:

Mucha - Brzyski/Brozek, Astiz, Marcelo, Rzezniczak - Grzyb, Małecki, Sobolewski - Lewandowski, Chinyama, Brozek.

P.S. Swoja droga, taka jedenasta moze jakims CUDEM weszlaby do LM. Ale szanse minimalne..

GemHZR 04.12.2009 00:04

Małecki i Chinyama out, dwa niewypały podbramkowe. Już wole Grosickiego i Peszkę.

0 22 04.12.2009 00:23

Moze i nie, ale gdyby nie Chinyama Legia by nie walczyla o mistrza rok temu (ogromny wplyw na druzyne), a poza tym strzelil tyle goli ile strzelil. Ze zmarnowal drugie tyle dla mnie nie ma znaczenia. Jakby to bylo takie proste to kazdy by tyle strzelal, a ledwie Brozek dal rade.

Małecki stanowił o sile Wisły na wiosne. Zostali mistrzami, nie wiem czemu nie on. Nie oceniam charakteru, podejscia tylko liczby i fakty. Ewentualnie moglbym go zastapic Boguskim - jako takim falszywym pomocnikiem.

Grosicki zagral jeden dobry mecz. Peszko wiecej - tutaj faktycznie moze i by mial szanse zamiast Małeckiego. Ale jak tak to i moze Choto za Astiza i otworzy sie worek.

kaco1985 04.12.2009 00:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 0 22 (Post 825410)
Moze i nie, ale gdyby nie Chinyama Legia by nie walczyla o mistrza rok temu (ogromny wplyw na druzyne), a poza tym strzelil tyle goli ile strzelil. Ze zmarnowal drugie tyle dla mnie nie ma znaczenia. Jakby to bylo takie proste to kazdy by tyle strzelal, a ledwie Brozek dal rade.

Ledwie to Brozkowi dorownal ;p i gdyby nie Chinyama to moze tego mistrza i by ta Legia miala (przypominajac nasz mecz na R22), a tak pozatym to od kiedy wybieramy 11-nastke w systemie 1-4-3-3 ? :D

P.S.
Peszko to najlepszy wybor...

0 22 04.12.2009 00:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kaco1985 (Post 825413)
Ledwie to Brozkowi dorownal ;p

Chodziło mi o to, ze tylko Brożek z naszej ligi osiagnal taki sam wynik - nie oceniam, który jest lepszy. A raczej mniej gorszy patrzac na standardy europejskie :)

Cytat:

gdyby nie Chinyama to moze tego mistrza i by ta Legia miala (przypominajac nasz mecz na R22)
Tylko, ze tu jest jeden mecz, a goli i ratowania dupy w zeszlym roku bylo z 10 :)

Cytat:

tak pozatym to od kiedy wybieramy 11-nastke w systemie 1-4-3-3 ? :D
Taki został zaproponowany przez ten art chyba Piłki Noznej, wiec dostosowałem sie.

4-4-2 bym dał takie:

Mucha - Brozek/Brzyski, Astiz, Marcelo, Rzezniczak - Peszko, Grzyb, Sobolewski, Małecki - Chinyama, Brozek.

kaco1985 04.12.2009 00:55

Nie bede sie wdawal dluzej w ta dyskusje. Poprostu dla mnie Chinyama do takiej jedenstaki napewno nie pasuje, moim zdaniem to i Franek jest od niego lepszy, ale to tylko moje zdanie... Lewandowski jest gaczem Ekstraklasy, a u Ciebie go nie ma, ciekawe kto Twoim zdaniem powinien Nim w takim razie byc... A co do systemu PN wydaje mi sie chociaz moge sie myslic, ze to jest ustawienie 4-4-2 z takim ,,falszywym pomocnikiem'' Grosickim

0 22
Chyba nie chcesz mi powiedziec, ze Chinyama prezentuje cos wiecej niz Lewandowski. Lewandowski juz to ,,cos'' pokazal w powaznej europejskiej pilce, a Chinyama...


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:35.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl