Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Kroq 05.05.2014 13:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1359925)
KNP, tak samo jak partie Gowina i Ziobry, czy wreszcie Narodowcy nie mają realnych szans na wejście do sejmu w obecnej konfiguracji politycznej (przez 1,5 roku może jednak sporo się zmienić), więc raczej należy liczyć się z tym, że dojdzie do jakiejś konsolidacji przed wyborami i taka większa koalicja pod jednym szyldem uciuła te 5-6% lekko przekraczając próg.

Po cichu liczyłem na Gowina z Wiplerem, ale szybko obaj rozmienili się na drobne i za moment będą szukali kolejnych szalup ratunkowych.

Realnie patrząc sądze ,że KNP 6% jest w stanie uzyskać. Sądze ,że kluczowe mogą się okazać wybory do UE jakby tam się dostali i trochę namieszali np. tak jak ich odpowiednicy z Wielkiej Brytanii choćby Nigel Farage to dojście do 8-9 % może okazać się w zasięgu. Zobaczymy pierwszy test już 25 maja chyba.

emj10 05.05.2014 15:26

Ciężko będzie KNP o taki wynik. Zdziwię się jak przekroczą 3% w wyborach do europarlamentu. Sondaże sondażami, ale studenci mogą wybrać majówkę zamiast głosowania :D

Arapaho 05.05.2014 15:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez matizaq (Post 1359927)
Jakieś przesłanki na to,że P.Kaczyński jest prawicą oprócz tego ,że sam się tak określa ? Jeżeli już dokonujemy podziału na osi prawica- lewica ( według niektórych jest już niezasadne takie uproszczenie) , to PIS na pewno nie jest partią prawicową. Opieram się w 100% na programie.
Żeby była jasność - wolę tych ,którzy głosują na PIS z prostego powodu . PIS mniej kradnie i bardziej odpowiada mi światopoglądowo, ale fakt jest taki ,że jest to partia bazująca głównie na obietnicach socjalnych.

W tych wyborach (europejskich) tylko Korwin lub Gowin, tym bardziej ,że przy małej frekwencji obydwie partie mają szansę się dostać.

P.S Oczywiście w wyborach parlamentarnych liczę na szeroką koalicję prawicową ( KNP, PRJG, Ruch Narodowy) i rozbicie tego monopolu wielkiej czwórki.

W wyborach do UE szanse KNP na 1-2 europosłów mają- dzieki frekwencji. W wyborach do Sejmu mają szanse bardzo marne. A już sojusz o ktorym piszesz to abstrakcja nad abstrakcjami - jedni maja góra 6%, pozostali oscylują wokół 1-2%. Faktycznie będzie koalicja. No chyba że jakiś Bill Gates stworzy im potężne TV ale chyba obaj w to nie wierzymy. Temat prawicowości już był na tym forum nie raz przerabiany i pisałem o tym że w polskiej specyfice politycznej linie podziału idzie po lini światopoglądowej a nie po lini gospodarczej. Czyli prawica - to partie konserwatywne a lewica - internacjonalistyczne, lewackie etc. I dalej mamy już kombinacje konserwatywno-liberalne, konserwatywno-socjalne i z drugiej strony liberalno lewicujące (śmiesznie brzmi ale jak nazwać palikota?) socjalno post komunistyczne

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kroq (Post 1359923)
Jak to dwie osoby w jedym temacie moga się tak zgadzać by w drugim stać prawie na przeciwległych biegunach....

Wybory 2011:
PO ok 39% -207 posłów
PIS ok 30% -157 posłów
PSL ok 8 % - 28 posłów

Większość w sejmie to 231.
Głosując na KNP i będąc oczywiście realistą (wierzę w delikatne przejście progu wyborczego) mam nadzieję ,że te 6-8 % uzyskamy. PIS wygywra zdecydowanie może nawet 37-40% ale nie tak żeby samodzielnie rządzić. Wtedy aby mieć większość musi z kims wejść do koalicji PO -odpada, SLD - odpada, PSL i TR - albo nie wejdą , albo będą mieli mniej głosów niż KNP. Jedym relanym koalicjantem staje się partia liberalna. I przez to mam nadzieję ,że kilka liberalnych ustaw da się przepchnąć. Właśnie dlatego głosuję na KNP bo wierzęw ewentualna koalicję PIS-KNP i to ,że za gospodarkę wezmą sie posłowie KNP a gdzie indziej niech działa PIS. Zobaczymy jak będzie.

PIS przy podziale na mniejsze partie prawicowe SP,PR,KNP- nie ma szans mieć więcej niż 32-33%, nawet jeśli KNP dostanie 5-6% mają 38-39%. Po drugiej stronie będzie PO załóżmy 26-28%, PSL-5-6%,SLD-10-12%. Bilans jest prosty.
Po drugie - nawet jeśli jakimś cudem (który jest nieprawdopodobny) - to sojusz KNP i PiS nic nie daje Tobie jako zwolennikowi JKM-a - żadna ultra liberalna poprawka nie wejdzie-liberalne PIS juz robił więc KNP łaski nie robi - a już napewno silniejszy z koalicjantów nie odda min.finansów czy skarbu znacznie słabszemu z koalicjantów- opcją sa 2-3 ministerstwa, ogólnie PIS bardzo wątpliwie że pójdzie drugi raz w układ z malo stabilnym koalicjantem bojąc się powtórki sytuacji z Giertychem i Lepperem, KNP również określa Kaczora mianem jednego z bandy czworga- wiec sojusz z PISem podważyłby podstawy ich działania i zaufanie jego wyborców.
Widze że dalej wierzysz w możlwiośi kiedyś zwane PO PIS tylko teraz literki inne.A skończy się rządem Platfusow z komuchami. Albo drugimi wyborami bo slychac głosy w PISie że jak wygrają a nie będą miec większosci a PO z SLD miałyby alternatywę rządy mniejeszosciowe to mogą chcieć zrobic przypieszone wybory- co uważam byłoby sensowne

martin_6 05.05.2014 15:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1359919)
Mi z kolei ciężko zrozumieć jak ktoś może marnować głos na partie które albo na (90%) nie wejdą do Sejmu, albo (10%) wejdą (KNP) i dostaną 10-15 posłów którzy co najwyżej bedą mogli wprowadzić trochę śmiechu niż reformy- jeśliby wogóle chcieli bo tego nikt nie wie co zrobią.Chyba że uważasz że tych góra kilkunastu posłów KNP będzie mogło- nawet jeśli - coś zrobić. A tymczasem takie osoby zafundują nam - poprzez podzielone głosy prawicy - kolejne 4 lata rządów PO i PSL +może SLD - dokońca zniszczoną edukację , seksualizację dzieci, dalszą wyprzedaż resztek majatku narodowego ,kolejne etapy walki z Kościołem ,sprzedaż ziem niemiaszkom, dalszą demoblizację armii, kolejne "intergracje" i oddawanie praw UE, pewnie euro za niedługo i swobodne,dostatnie życie do końca swoich dni przez Kiszczaka,Jaruzela,Kanie i innych UBeków,SBekow, WSIowców etc. Dalej czekajcie na księcia na białym koniu który Wam obieca gruszki na wierzbie a komuchy tylko zacierają ręcę patrząc na wiecznie podzieloną prawicę. W pewnym momencie na tyle prawo będzie oddane w ręce Brukseli, edukacja tak skonstruowana, kraj tak zadłużony , a armia tak zdegenerowana że nic nie da wygrana za lat 15 ście nawet większoscią konstytucyjną- bo reformy które musiałyby być wtedy wprowadzone będą na tyle drastyczne że wymusiłyby protesty które zmiotłyby każdy rząd.Więc nikt sie tego wtedy nie podejmie i będziemy tak trwac dopóki nie zrobią nam Ukrainy.
Super perspektywa. No ale będzie satysfakcja że nie zaglosowałeś na tego "złego" Kaczora.

A teraz uwaga - zdajesz sobie sprawę, że to nie są wybory do Sejmu, tylko do Brukseli, a te rządzą się zupełnie innymi prawami? I w tym parlamencie PiS nawet jak wygra, i to miażdżąca przewagą, to też nie będzie miał nic do gadania, bo jest w relatywnie małej frakcji?
Dla mnie te wybory to jedynie próba sił. Zagłosuję na tego Korwina, bo chętnie zobaczę miny zagranicznego lewactwa, gdy będzie opowiadał swoje historie o Hitlerze i inne, które my już znamy na pamięć, a dla parlamentarzystów z zachodu będzie to niezły szok kulturowy. No i nie mogę się doczekać płaczów Wyborczej o wstydzie i hańbie, jaką nam Korwin przynosi w europarlamencie.

cpc 05.05.2014 18:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martin_6 (Post 1359935)
Dla mnie te wybory to jedynie próba sił. Zagłosuję na tego Korwina, bo chętnie zobaczę miny zagranicznego lewactwa, gdy będzie opowiadał swoje historie o Hitlerze i inne, które my już znamy na pamięć, a dla parlamentarzystów z zachodu będzie to niezły szok kulturowy. No i nie mogę się doczekać płaczów Wyborczej o wstydzie i hańbie, jaką nam Korwin przynosi w europarlamencie.

Dokładnie, a gdy Korwinowi uda się powtórzyć lub zwiększyć wynik w wyborach do naszego tubylczego parlamentu to płacz będzie również w urzędach skarbowych, ZUS i innych wynalazkach państwowych, które robią wszystko żeby przychylić nam nieba :-D.

Pytanie jak Korwin wykorzysta ewentualną szanse. Może jej nie wykorzysta i może trzeba będzie postawić na nim krzyżyk, a może będzie dokładnie odwrotnie. Zobaczymy. W każdym razie lepiej będzie jeśli elektorat wolnorynkowy zagłosuje na środowisko, które nie zmienia swoich poglądów od dekad.

Kroq 05.05.2014 18:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1359934)

PIS przy podziale na mniejsze partie prawicowe SP,PR,KNP- nie ma szans mieć więcej niż 32-33%, nawet jeśli KNP dostanie 5-6% mają 38-39%. Po drugiej stronie będzie PO załóżmy 26-28%, PSL-5-6%,SLD-10-12%. Bilans jest prosty.

No więc tu sytuacja może się różnić troszkę. Zakładamy Twoje prognozy czyli PIS-33% PO-26% SLD-12% a KNP 8%. Jak słusznie zauważyłeś inne partie nie koniecznie muszą wejść do sejmu. W przypadku gdyby tylko te cztery partie dostały się do sejmu przy tych założeniach (KNP-8% i PIS-33%) koalicja taka ma 238 głosów jest większość. Warunkiem jest tylko to by PSL nie wszedł do Sejmu i KNP dostało około 7-8% + zwycięstwo PISu ok 33%. Zwróć uwagę jak liczone są miejsca w naszym sejmie. Jeżeli zechcesz wrzucę drobną symulację w excelu.

FraMat 05.05.2014 19:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez matizaq (Post 1359625)

P.S Przez 364 dni w roku słyszę narzekanie jak to jest zle w naszym kochanym kraju. Dzisiaj zaś nasłuchałem się tylu peanów (łącznie z tym ,że Polska goni największe mocarstwa świata:D) na temat 10 lat w UE ,że aż rzyganie bierze.

A ja dzisiaj na potrzeby pewnego Instytutu prasowego tłumaczyłem tekst ambasadora Polski w pewnym kraju o tym, jak jako Polska jesteśmy od 2004 roku świetni. No niemal centrum Europy i świetlany wzór do naśladowania przez wszystkich.

matizaq 05.05.2014 19:47

Jak już jesteśmy w temacie PE....
Dobrze,że o tym mówi czy niepotrzebnie wku**ia przeciętnych obywateli zarabiających 2000 zł?
http://www.fakt.pl/wywiad-z-markiem-...,458733,1.html

emj10 05.05.2014 23:33

Do głosowania na Korwina zniechęca niestety sam Korwin. Ten sam Korwin co bezskutecznie od 1993 roku próbował wrócić do polityki tworząc co rusz to nowe twory polityczne na czele z UPR-bis, oraz obecnym KNP, a w międzyczasie startował nawet w tak egzotycznych koalicjach jak trio LPR + UPR + PR. Wtopa podczas ostatnich wyborów z niezarejestrowaniem list we wszystkich okręgach oraz późniejsze żale na łamach "Nczaszu", że to Palikot skorzystał na ich potknięciu, gdyż w okręgach, gdzie nie wystawili swoich kandydatów Palikot miał zdecydowanie lepsze wyniki dzięki elektoratowi miłośników konopii oraz liberalnej oburzonej młodzieży nie zwiastowały najlepiej na przyszłość. Ostatni comeback może być ostatnim momentem na zaistnienie tego środowiska w obecnym kształcie w polskiej polityce i choć nie jest mi po drodze z tym środowiskiem, a może dokładniej mówiąc z liderami tego środowiska to jest szansa, że jednak zagłosuję na znajomego, który startuje z listy KNP.

yarow 06.05.2014 00:09

:)
http://wpolityce.pl/polityka/194214-...-proby-testowe

SharksiK 06.05.2014 02:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1359979)
Do głosowania na Korwina zniechęca niestety sam Korwin. Ten sam Korwin co bezskutecznie od 1993 roku próbował wrócić do polityki tworząc co rusz to nowe twory polityczne na czele z UPR-bis, oraz obecnym KNP, a w międzyczasie startował nawet w tak egzotycznych koalicjach jak trio LPR + UPR + PR. Wtopa podczas ostatnich wyborów z niezarejestrowaniem list we wszystkich okręgach oraz późniejsze żale na łamach "Nczaszu", że to Palikot skorzystał na ich potknięciu, gdyż w okręgach, gdzie nie wystawili swoich kandydatów Palikot miał zdecydowanie lepsze wyniki dzięki elektoratowi miłośników konopii oraz liberalnej oburzonej młodzieży nie zwiastowały najlepiej na przyszłość. Ostatni comeback może być ostatnim momentem na zaistnienie tego środowiska w obecnym kształcie w polskiej polityce i choć nie jest mi po drodze z tym środowiskiem, a może dokładniej mówiąc z liderami tego środowiska to jest szansa, że jednak zagłosuję na znajomego, który startuje z listy KNP.

A ja kosekwentnie na niego oddaje głos co wybory. Co prawda nie znam jegp programu jednak od momentu gdy przedstawił swoją alternatywę dla Polski i wejścia do UE, zżera mnie ciekawości,jak On to chce zrobić.

Zdeklarował wyborcom ze zamiast do złodziejskiej EU, Polska pod jego rządami przystąpi do NAFTA! Rozwijając :

Północnoamerykańskiej Strefy Wolnego Handlu– umowa zawarta pomiędzy USA, Kanadą i Meksykiem, tworząca pomiędzy tymi państwami strefę wolnego handlu

wiesniak84 06.05.2014 03:30

Przeciez wybory w Polsce nie maja tak naprawde sensu. Kto chce zmieniac rzadzacych glosujac niech sie palnie w glowe bo tutaj jedynym na to sposobem jest rewolucja jakas i pogonienie ich w ....u. Dopoki okraglostolowo-magdalenkowo-zydo-komusze porozumienie trzyma w ryzach media, dopoty nikt takim Korwinem czy kim innym sie nie zainteresuje oczywiscie poza jakimis osmieszajacymi go/ich/je komentarzami czy innymi popluczynami ubeckiego pomiotu okupujacego te media.
Glosowac na innych to tylko dla wlasnego zachowania moralnosci mozna niestety.

SharksiK 06.05.2014 04:39

Najlepiej głosować na PSL, oni co wybory rządzą. Do każdego są w stanie się dopasować,

Arapaho 06.05.2014 09:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kroq (Post 1359954)
No więc tu sytuacja może się różnić troszkę. Zakładamy Twoje prognozy czyli PIS-33% PO-26% SLD-12% a KNP 8%. Jak słusznie zauważyłeś inne partie nie koniecznie muszą wejść do sejmu. W przypadku gdyby tylko te cztery partie dostały się do sejmu przy tych założeniach (KNP-8% i PIS-33%) koalicja taka ma 238 głosów jest większość. Warunkiem jest tylko to by PSL nie wszedł do Sejmu i KNP dostało około 7-8% + zwycięstwo PISu ok 33%. Zwróć uwagę jak liczone są miejsca w naszym sejmie. Jeżeli zechcesz wrzucę drobną symulację w excelu.

Możemy robić różne kalkulacje ale realnie patrząc żaden poważny sondaż nie daje KNP więcej niz 5% i bardzo rzadko przewaga PIS nad PO jest aż 6 procent. Zgadzam się że do UE może tak PIS jaki KNP uzyskać więcej ale gra jest o Sejm a nie o UE a tu proporcje będę mniej korzystne. Do tego to że PSL nie wejdzie jest malo prawdopodobne bo wystarczą urzędnicy których obsadzili z rodzinami + strażacy z rodzinami i juz są na granicy progu.
Reasumując ryzyko przegranej przez partie prawicowe jest zbyt duże- gdyż wygrana koalicji PO+SLD to kompletny paraliż ideii rozwoju Polski jako kraju samorządnego i samostanowiacego na nastepne 4 lata o komuchach już nie mówiąc. Każdy zrobi jak chce ale trzeba było być na wczorajszym spotkaniu Wiślackich patriotów z 88 letnim por.Szaconiem ps.Czorny żołnierza NOW,AK i WIN - zdeklarowanego narodowca -choćby dla ostatniego zdania które wyraził " u nas w oddziale byli narodowcy,ludowcy i socjaliści i wszyscy mieli dobro Polski w sercu i bolą mnie podziały które są dzisiaj u polskich patriotów bo wykorzystują je wrogowie naszej ojczyzny- nie o taką Polskę walczyłem"

Kroq 06.05.2014 09:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1359998)
Możemy robić różne kalkulacje ale realnie patrząc żaden poważny sondaż nie daje KNP więcej niz 5% i bardzo rzadko przewaga PIS nad PO jest aż 6 procent. Zgadzam się że do UE może tak PIS jaki KNP uzyskać więcej ale gra jest o Sejm a nie o UE a tu proporcje będę mniej korzystne. Do tego to że PSL nie wejdzie jest malo prawdopodobne bo wystarczą urzędnicy których obsadzili z rodzinami + strażacy z rodzinami i juz są na granicy progu.
Reasumując ryzyko przegranej przez partie prawicowe jest zbyt duże- gdyż wygrana koalicji PO+SLD to kompletny paraliż ideii rozwoju Polski jako kraju samorządnego i samostanowiacego na nastepne 4 lata o komuchach już nie mówiąc. Każdy zrobi jak chce ale trzeba było być na wczorajszym spotkaniu Wiślackich patriotów z 88 letnim por.Szaconiem ps.Czorny żołnierza NOW,AK i WIN - zdeklarowanego narodowca -choćby dla ostatniego zdania które wyraził " u nas w oddziale byli narodowcy,ludowcy i socjaliści i wszyscy mieli dobro Polski w sercu i bolą mnie podziały które są dzisiaj u polskich patriotów bo wykorzystują je wrogowie naszej ojczyzny- nie o taką Polskę walczyłem"

Do wyborów w Sejmie jest jeszcze 1,5 roku. Wykorzystać rosnącą koniunkturę seceptyczną wobec UE. Zrobić to samo co w Wielkiej Brytanii. Najpierw Farage dostał się do Brukseli tam zaczął wyśmiewać cały ten pseudoeuropejski burdel a teraz w kraju jest już w czołowej trójce partii politycznych. Dlatego najpierw dostać sie do Brukseli i tam budować fundamenty poparcia eurosceptyków i szykować sie na jesień 2015

emj10 06.05.2014 10:07

Z tym, że na wyspach do tej pory mieliśmy typowy system dwupartyjny ukształtowany przez stulecia, a dopiero na fali zarówno eurosceptyzmu, ale też marazmu w szeregach labourzystów i konserwatystów zrobiło się miejsce dla Farage'a, zielonych i liberałów. Zobaczymy co to zmieni w polityce wewnętrznej w UK, ale na pewno doszło tam do przełomu czego nie można powiedzieć o Polsce.

Nasz system partyjny jest mniej dojrzały, wielopartyjny z założenia, od 10 lat dominują w nim dwie partie, które nie chcą nikomu oddać władzy zgarniając w sondażach, a później w wyborach od 60 do 70% poparcia. Lewica laicka postkomunistyczna to stałe 10% żelaznego elektoratu co może się zmienić dopiero za dekadę, bądź dwie kiedy wymrą świadomi uczestnicy pochodów pierwszomajowych. Natomiast PSL zgarnia typowy centrowy elektorat chrześcijański i chłopów małorolnych jak kto ma miejsce w partiach agrarnych (chłopi-przedsiębiorcy głosują generalnie na PiS i PO).

Cały ten "beton" to 75-85% i miejsce na nowe partie jest zdecydowanie ograniczone. Spróbował Palikot tworząc za własną kasę, czy jak twierdzą inni za kasę służb partię na 10% poparcia w wyborach do sejmu i już teraz w wyborach do europarlamentu może nie przekroczyć progu idąc szeroką ławą z Siwcami i Kaliszami.

Podobnie będzie z Ziobro i Gowinem, z tym że oni nie załapią się nigdzie i już powoli szukają szalup ratunkowych. Narodowcy w składzie z Winnickim i Zawiszą nie mieli od początku szans, bo bez wsparcia Radia Maryja, czy innych mediów "partiotyczno-prawicowych" nie można zaistnieć po tej stronie sceny politycznej.

KNP ma cień szans w tych wyborach pod koniec maja, ale sądzę mimo wszystko, że nie załapią się przez to, że będzie wyższa niż spodziewana frekwencja.

Kroq 06.05.2014 10:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1360004)
Z tym, że na wyspach do tej pory mieliśmy typowy system dwupartyjny ukształtowany przez stulecia, a dopiero na fali zarówno eurosceptyzmu, ale też marazmu w szeregach labourzystów i konserwatystów zrobiło się miejsce dla Farage'a, zielonych i liberałów. Zobaczymy co to zmieni w polityce wewnętrznej w UK, ale na pewno doszło tam do przełomu czego nie można powiedzieć o Polsce.

Nasz system partyjny jest mniej dojrzały, wielopartyjny z założenia, od 10 lat dominują w nim dwie partie, które nie chcą nikomu oddać władzy zgarniając w sondażach, a później w wyborach od 60 do 70% poparcia. Lewica laicka postkomunistyczna to stałe 10% żelaznego elektoratu co może się zmienić dopiero za dekadę, bądź dwie kiedy wymrą świadomi uczestnicy pochodów pierwszomajowych. Natomiast PSL zgarnia typowy centrowy elektorat chrześcijański i chłopów małorolnych jak kto ma miejsce w partiach agrarnych (chłopi-przedsiębiorcy głosują generalnie na PiS i PO).

Cały ten "beton" to 75-85% i miejsce na nowe partie jest zdecydowanie ograniczone. Spróbował Palikot tworząc za własną kasę, czy jak twierdzą inni za kasę służb partię na 10% poparcia w wyborach do sejmu i już teraz w wyborach do europarlamentu może nie przekroczyć progu idąc szeroką ławą z Siwcami i Kaliszami.

Podobnie będzie z Ziobro i Gowinem, z tym że oni nie załapią się nigdzie i już powoli szukają szalup ratunkowych. Narodowcy w składzie z Winnickim i Zawiszą nie mieli od początku szans, bo bez wsparcia Radia Maryja, czy innych mediów "partiotyczno-prawicowych" nie można zaistnieć po tej stronie sceny politycznej.

KNP ma cień szans w tych wyborach pod koniec maja, ale sądzę mimo wszystko, że nie załapią się przez to, że będzie wyższa niż spodziewana frekwencja.

Zgadzam się dlatego liczę na jak najniższą frekwencję. Im mniej osób pójdzie do wyborów tym KNp ma większe szanse bo ich wyborcy pójdą napewno.

AYALA 06.05.2014 10:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SharksiK (Post 1359988)
Najlepiej głosować na PSL, oni co wybory rządzą. Do każdego są w stanie się dopasować,

no przecież rodziny peeselowców musza gdzies pracować, a nie od dziś wiadomo że na państwówce najlepiej

PSL = Posady Samym Ludowcom

emj10 06.05.2014 11:09

Ja znam też inny dosyć popularny pod Warszawą skrót ;)

PiS = Posady i Stołki

Pablo84 06.05.2014 12:13

Cytat:

„Lewica opuściła polską prowincję” – to tytuł wpisu blogera podpisanego jako „mathias_faber”, który 22 kwietnia 2014 r. promowano na stronie głównej portalu Tokfm.pl. Warto się nad tym wpisem pochylić - pisze Andrzej Zybertowicz w „Gazecie Polskiej”.

Najpierw przytoczę obszerne fragmenty tekstu, potem je skomentuję. Czytamy (interpunkcja oryginału):

„Przed świętami Wielkiej Nocy miałem okazję na dłużej odwiedzić tereny Polski wschodniej. Kilka miast i zupełnie małe miejscowości. A jako że mam tam rodzinę i znajomych, oprócz fasady, mogłem dowiedzieć się, co dzieje się na co dzień i niewidoczne jest dla przejeżdżającego turysty.

W małych miasteczkach życie obywatelskie kwitnie głównie w organizacjach przyparafialnych. OSP czy zespół ludowy to też ostoja konserwatyzmu. O szkole już nie mówiąc. Kiedy parafię wizytuje biskup w szkole na tydzień przed panuje takie poruszenie jakby sam prezydent miał zawitać. Spotkania z wszystkimi pracownikami Urzędu Gminy i wszystkich podległych instytucji. Dzieci przygotowują teatrzyki, nauczyciele jak jeden mąż robią składki i pieką ciasta. Czegoś takiego jeszcze kilka lat temu nie było.

To samo dzieje się w większych miastach. Na nieszczęście wszedłem też na stronę swojej szkoły. W galerii zdjęć mogłem oglądać procesje z wielkim krzyżem, obchody dnia żołnierzy wyklętych, obchody 13 grudnia, kiedy to przebrani za ZOMO uczniowie odgrywają sceny pałowania opozycji. Niczego takiego nie pamiętam z lat 90. (…)

Co liberałowie i lewica mają do zaoferowania prowincji? Raz na jakiś czas tuskobus czy palikotobus? Nikt tam nie słyszał o żadnym klubie Krytyki Politycznej czy czymś w tym rodzaju.

Lewica i liberałowie opuścili prowincję oddając ją w ręce konserwatystów. Krytyka Polityczna może i wydała dziesiątki ciekawych książek, ale to Zybertowicz, który wydał dwie (publicystyczne), zagląda tu często i ťutwardzaŤ swój przekaz.

Jeżeli nie wierzycie, to porównajcie aktywność klubów Gazety Polskiej i klubów KP, której twórcy wolą zagraniczne stypendia niż spotkania w prowincjonalnych miastach. Widział tam kto młodzieżówkę SLD? Poczytajcie sobie lokalne media: posłowie od lewa do prawa przy każdej uroczystości ścigają się w cytowaniu papieża-polaka. Jak w spożywczaku w weekend rzucą dwa egzemplarze Wyborczej, to jeszcze dobrze. Króluje Nasz Dziennik, Do Rzeczy, WSieci. (…)

Już jedenastego listopada będę z gorzkim śmiechem patrzyć na publicystów dumających w telewizji skąd się wzięła ta ťbrunatna falaŤ na ulicach Warszawy. Od razu mówię: to będzie zjazd aktywnych i sfrustrowanych, których gniew z powodzeniem zagospodarowała prawica”.

Sukces?

Wygląda zatem na to, że obóz patriotyczny, że media drugiego obiegu odniosły sukces. Że nasza mozolna praca – wbrew usiłowaniom mediów głównego nurtu – przynosi owoce. Bo przecież nie tylko niżej podpisany zagląda na polską prowincję. To samo od dawna czynią prof. Zdzisław Krasnodębski, dr Barbara Fedyszak-Radziejowska, red. Joanna Lichocka i sporo innych osób. Dlaczego jeździmy? Jednym – nie najmniej ważnym z powodów – jest to, że nas zapraszają. Że nie są bierną masą, że zorganizowali się w kluby „Gazety Polskiej”. Że chcą słuchać naszych diagnoz i rozmawiać o swoim kraju.

A dlaczego tak się dzieje? Bo sprzeciw wobec patologii systemu III RP, którego wynaturzenia przez rządy PO–PSL zostały doprowadzone do poziomu normy, swe źródła znajduje w głęboko religijnie zakorzenionym, ludowym kodzie polskości.

A lewica?

W małych miasteczkach, w salkach parafialnych spotykać się z ludźmi niemodnie ubranymi? Wsłuchać się w opowieści środowisk, dla których kod tradycyjnych wartości to naturalna forma komunikacji? Nocować u kogoś kątem lub w skromnym hoteliku? Jeść po wykładzie kolację w skromnych restauracjach lub mieszkaniach? Niedoczekanie.

Nie od dziś wiadomo, iż współczesna lewica jest bardziej obyczajowa niż socjalna. Bardziej chce wyzwalać z tradycyjnych ról rodzinnych i płciowych, z koszul zapiętych na wszystkie guziki, niż spod wpływu wielkiego kapitału. A dlaczego jest bardziej obyczajowa niż socjalna? Bo nie-obyczajność jest bardziej „sexy” od kwestii socjalnych. Propagowanie wyzwolenia obyczajowego (płeć zmień co najmniej raz w życiu!) jest bardziej atrakcyjne i dla lewicowych aktywistów, i dla „konsumentów” ofert owej lewicy.

Nie starcza zdrowia na klasyczne hasła lewicowe: wolności, równości i sprawiedliwości społecznej.

„Lewicowa” schizofrenia

Najpierw środowisko „mathiasa fabera” lansuje hiperindywidualizm, powtarzając: nikt, państwo, Kościół, rodzice, szkoła, nikt nie będzie mi mówić, jak mam żyć; nikt nie będzie mi zaglądał do łóżka i brzucha. Egoizm, hedonizm, don’t worry, be happy. „Kulturę radosnej konsumpcji” – by użyć określenia, którym posłużył się Jacek Żakowski, wyszyto na sztandarach post-politycznego (rzekomo) świata. Uczyniwszy to wszystko, lamentują, że twórcy klubów Krytyki Politycznej „wolą zagraniczne stypendia niż spotkania w prowincjonalnych miastach”.

Wkładacie ludziom do głów gnój, a potem się dziwicie, że w głowach mają gnój? Przecież tzw. lewica chce się załapać do „lepszego” świata, a nie podjąć trud wydźwignięcia świata zaniedbanego. Ten trud każdego dnia podejmują tak przez was pogardzani kapłani.

Niezdolni do długiego marszu

Bloger pokazuje faktyczny kryzys Krytyki Politycznej, a może środowisk lewackich w ogóle. Przez lata nie wypracowali skutecznego narzędzia społecznego oddziaływania, które opierałoby się nie na kasie, lecz po prostu na ludziach; na oddolnie i pracowicie gromadzonych zasobach wspólnotowości. Nie jest sztuką propagować idee, gdy ma się gdzie (darmowe sale, przychylne instytucje akademickie i artystyczne) i gdy jeszcze za to płacą (rozmaite granty i dotacje na działalność).

Więźniowie stereotypów

Jak na tak światłe, uważające się za intelektualnie wyrafinowane środowisko cytowany bloger wpada w nader wyświechtane stereotypy. Sięga po sprawdzone (jedyne działające?) narzędzie straszenia: prawicą, konserwatyzmem, katolicyzmem, faszyzmem, ba, Zybertowiczem, który swój przekaz „utwardza”. Ale te stereotypy to jedynie dowód bezradności i pogubienia.

Czyż, paradoksalnie, środowisko lewackie, mimo wykształcenia, obycia w świecie, lepszego, jak sądzi, stylu, a przede wszystkim światlejszego spojrzenia na rzeczywistość – tym wszystkim się chwalą – nie widzi świata o wiele bardziej na czarno-biało niż prawica?

Lewacki dyskurs zasadza się nie tylko na podziale my–oni. Panuje w nim wyższościowy schemat lepsi–gorsi. Gorsi to oczywiście ci zacofani z prowincji – motłoch, którym, jak się okazało, z powodzeniem zarządza prawica.

Ale owa światła lewica nie widzi na prowincji partnerów do debaty, gardzi ludem prostym, słabiej wykształconym. Zacytujmy ponownie: „Kiedy parafię wizytuje biskup w szkole na tydzień przed panuje takie poruszenie jakby sam prezydent miał zawitać”. Ta aspirująca do nauczycielskiej roli lewica nie ma chyba pojęcia, że w osobie biskupa można widzieć następcę apostołów Chrystusa.

Polacy z prowincji są sfrustrowani, ale nie szukają ujścia dla swego gniewu w rozróbach ulicznych. Może nie zawsze dostatecznie sprawnie, może czasem naiwnie, a nawet w kiczowatej formie, lecz ten gniew zamieniają w podtrzymywanie polskiej tożsamości, pielęgnowanie tradycji, uczenie młodych ludzi historii i szacunku dla niej.

Po rozróby chętniej sięgają znudzeni, wyzbyci zahamowań i ograniczeń lewacy.
Ciekawy moim zdaniem artykuł.
Czyżby ks Tischner miał rację, że lewackość na dłuższą metę ludziom się znudzi i po pewnym czasie (przynajmniej w Polsce) nastąpi odrodzenie patriotycznych, prawicowych wartości?

Pan_Wątrobian 06.05.2014 12:21

Jestem ciekawy kto w ankiecie klikał SLD :D
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/wpadk...nie-wiem/s2dwn
a ten typ niech sie lepiej już nie wypowiada :D

emj10 06.05.2014 12:26

Chyba to trochę taka wyidealizowana rzeczywistość w wykonaniu gazietki Sakiewicza :D

Głąbów w polskiej polityce mamy przecież od groma. Kiedyś pytano czołowych polityków o różne daty i liczby, ale niewielu potrafiło poprawnie odpowiedzieć na te pytania.
http://www.youtube.com/watch?v=Qz_dbSP9KVs

Arapaho 06.05.2014 12:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1360018)
Ja znam też inny dosyć popularny pod Warszawą skrót ;)

PiS = Posady i Stołki

Taaa...a pokaż mi partię która jak wygra to nie obsadza swoimi...? Rozumiem że jak KNP czy Gowin wygraliby to bedą przetargi na stanowiska urzędnicze - oczywiście bez ustawek.....
Całe rzecz w tym że zawsze urzędy będą partyjne - rzecz w tym kto ma jakie kadry i czy ma chęć robienia czegoś dla Polski.

emj10 06.05.2014 12:58

Arapaho, wiesz że nie w tym rzecz. Chodzi o przykłady takich samorządów, gdzie połowa ludzi przyjeżdża w teczkach z Nowogrodzkiej, Sasin zostaje doradcą burmistrza na kilka miesięcy, gdy nie ma stołka, a kilkanaście stanowisk jest obsadzonych przez odpady z Kancelarii Lecha Kaczyńskiego.

Łącznie kilka milionów złotych zasila konta na Nowogrodzkiej i u funkcjonariuszy partyjnych przez 4 lata, a powiat cierpi z tego powodu, bo ekipa z zewnątrz wyprowadza kasę do centrali. Wołomin miasto mafii, a teraz PiS-u powtarzane jest od lewa do prawa.

Także ja nie pokazuję jakiegoś wirtualnego, czy wydumanego przykładu, a sytuację, którą dobrze znam od środka.

heoij 06.05.2014 15:22

Nowy spot wyborczy Armanda Ryfińskiego od Palikota :D Kto nie widział niech obejrzy :lol:

https://www.youtube.com/watch?v=SMvi22Nazhs

Wsciekly Pies 06.05.2014 16:51

Po co reklamujesz tą partię dewiantów w kilku tematach? nie oglądam i nie zamierzam

serek.c2 06.05.2014 17:15

To oglądnij, bo reklamowanie to raczej nie jest...

heoij 06.05.2014 17:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wsciekly Pies (Post 1360067)
Po co reklamujesz tą partię dewiantów w kilku tematach? nie oglądam i nie zamierzam

To nie jest to o czym myślisz :D To przeróbka oryginału która na pewno Ci się spodoba :-)

Wsciekly Pies 06.05.2014 19:40

Panowie nie oglądam tak czy siak, :P :)

sambo 06.05.2014 21:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 1360024)
Czyżby ks Tischner miał rację, że lewackość na dłuższą metę ludziom się znudzi i po pewnym czasie (przynajmniej w Polsce) nastąpi odrodzenie patriotycznych, prawicowych wartości?

że kto? że co? Proponuję za Tischnera wstawić Lemańskiego - tak samo prawdziwe


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:20.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl