![]() |
Cytat:
Cytat:
|
Jedna rzecz mnie zastanawia. Praktycznie na każdym portalu informacyjnym czy forum jak nasze, gdy pojawia się informacja o poczynaniach obecnego rządu, w komentarzach od razu zaczyna się jazda. Że to zdrajcy, sprzedają nas, POmyje (i wszystkie możliwe kombinacje PO w słowie) itp, itd. Niezależnie od tego czy to decyzja PSL-u czy sprawa dotyczy finansów publicznych czy naszego członkostwa w Unii. Praktycznie można by stworzyć wzór komentarzy i wklejać go do każdej informacji nt rządu na stronie.
Z drugiej strony wszędzie pokazują słupki poparcia w okolicy 50% dla Donalda i jego świty. Czy ktoś może pamięta sytuacje przed ostatnimi wyborami do naszego parlamentu, może było podobnie? Bo w końcu nie wiem czy te słupki są nic nie warte, czy może ci co krzyczą najgłośniej nie mają nic do powiedzenia i nikt ich nie słucha. |
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Słupki wyborcze i ankiety o wiele lepiej oddają nastrój w społeczeństwie, a nastrój generalnie jest taki- jesteśmy debilami i nie mamy o niczym pojęcia, ale i tak będziemy głosowali na PO( poparcie PO 50%, bodajże 80% z zdeklarowanych wyborców nie jest w stanie wskazać ani jednego sukcesu obecnego rządu). |
Cytat:
Zresztą tego typu ,,fora'' gdzie panuje chaos i brak jakiejkolwiek(chociaż po wprowadzeniu stałych kont użytkowników poszli o krok w tym kierunku ) identyfikacji (nie na płaszczyźnie realnej , lecz wirtualnej) , są jedną wielką gnojówką w której bandy frustratów + ewentualnie oddziały partyjne mogą dać prawdziwe popisy :) . To się tyczy wszystkich większych stron , czy to PiS , czy PO czy LSD a i prężnie działających bojówek internetowych np UPR też nie brakuje :) Jeżeli miałbym wybierać co jest bardziej wiarygodne w badaniu opinii publicznej , czy wpisy na onecie , czy sondaże , to nie zawahał bym się ani sekundy ;) |
Cytat:
|
Cytat:
Generalnie źle się chyba wyraziłem. Nie chodził mi o o to co jest bardziej wiarygodne, badania opinii publicznej czy liczenie ile osób na Onecie powie na jaką partie głosuje. Zastanawia mnie wpływ tych drugich na te pierwsze. Na ile takie komentarze, bez jakiejkolwiek polemiki, mogą kształtować czyjś pogląd (vide rzekome ukrywanie żydowskiego pochodzenia Róży Thun ;)). Wygląd na to, że wpływ jest żaden i tyle w temacie;) |
Haniebne zachowanie w trakcie walki o piłkarski Puchar Polski
Kibice Ruchu Chorzów gwiżdżą na hymn Kara finansowa lub w najgorszym wypadku zamknięcie stadionu grożą chorzowskiemu Ruchowi za zachowanie kibiców, którzy gwizdali i buczeli podczas wykonywania hymnu polskiego przed finałem piłkarskiego Pucharu Polski. Grupa fanów jednego z najbardziej zasłużonych dla naszego futbolu klubów wznosiła okrzyki: "Górny Śląsk", wcześniej zamierzała wnieść na stadion flagę z identycznym napisem w języku niemieckim. Sprawą zajmie się Wydział Dyscypliny PZPN. Finał Pucharu Polski - drugiego co do ważności futbolowego trofeum w naszym kraju - miał być prawdziwym sportowym świętem. PZPN postanowił zorganizować go na Stadionie Śląskim, jednej z najważniejszych i otoczonych legendą aren nad Wisłą. Na trybunach pojawiło się 25 tysięcy kibiców Ruchu i Lecha Poznań, którzy mieli zadbać o jedyną w swoim rodzaju i niepowtarzalną atmosferę. Zadbali, ale po swojemu. Już podczas spotkania doszło do gorszących scen i burd, część bandytów stoczyło regularne bitwy z ochroniarzami i policją. Kilkanaście osób zostało rannych, chuligani zdewastowali część stadionu. To jednak nie było wszystko. Jeszcze przed rozpoczęciem meczu, podczas wykonywania hymnu polskiego, część kibiców Ruchu gwizdało i głośno buczało, wznosząc gremialne okrzyki "Górny Śląsk". - Powiem więcej, wcześniej dostaliśmy od fanów chorzowskiego klubu spis flag, które zamierzają wnieść na stadion i na jednej znajdował się dokładnie taki sam napis, tylko w języku niemieckim - poinformował nas Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy Polskiego Związku Piłki Nożnej. PZPN oczywiście wydał zakaz, ale ust części kibiców zamknąć nie był w stanie. - Wiemy, że takie gorszące i skandaliczne wydarzenie miało miejsce. Najprawdopodobniej już w czwartek, podczas swego posiedzenia, sprawą zajmie się Wydział Dyscypliny, musi tylko otrzymać odpowiednie pisma od obserwatora i sędziów - dodał Kwiatkowski. Co grozi Ruchowi? Część opinii publicznej, zgorszona wtorkowymi ekscesami, żąda nawet wykluczenia klubu z przyszłorocznej edycji Pucharu Polski. - Myślę, że do tak drastycznego kroku nie dojdzie. Realna jest kara finansowa, także zamknięcie stadionu na czas określony - przyznał rzecznik PZPN. Jego zdaniem, nie było podstaw do odwołania meczu. - Gdybyśmy tak reagowali na gwizdy podczas hymnu państwowego, to większość spotkań międzynarodowych w ogóle by się nie odbyła - uzasadnia. Sędziowie mogą przerwać, a nawet zakończyć piłkarski pojedynek, gdy jest zagrożone bezpieczeństwo ich i piłkarzy, gdy kibice biją się na trybunach, rzucają na boisko race, petardy etc. Kluby płacą kary za wulgarne przyśpiewki, obrażanie przeciwników, władz PZPN. Michel Platini, szef UEFA, chce wprowadzić zapis, na mocy którego arbitrzy będą przerywali lub nawet kończyli przed czasem mecze, jeśli kibice będą poniżali piłkarzy rasistowskimi wyzwiskami. Nie ma natomiast kar za gwizdanie podczas wykonywania hymnu państwowego. Poza tym we wtorek doszło do precedensu, gdy fani polskiej drużyny buczeli podczas wykonywania polskiego hymnu. Co na to chorzowski klub? - Staramy się tępić chuligańskie zachowania, spotykamy się z kibicami, rozmawiamy z nimi. Niestety, to żmudny proces, na razie nie ma żadnych skutecznych prawnych rozwiązań, które pozwoliłyby na skuteczną walkę - powiedział nam Mariusz Gudebski, rzecznik Ruchu. - Wiemy o zachowaniu części kibiców, nie utożsamiamy się z nimi, wychodzimy z założenia, że nie byli to prawdziwi kibice Ruchu. Poza tym sprzedając bilety, nie wiemy, w czyje ręce trafiają, jaką osobą jest kupujący, jakie ma poglądy i przekonania - dodał. Zdaniem Gudebskiego, Ruch nie ma problemu z antypolskimi wystąpieniami swych fanów. - Nie wiem, co we wtorek chcieli udowodnić, może ci kibice przyjechali z Niemiec - przyznał. Rzecznik jednocześnie poinformował, że klub jest... zadowolony z zachowania swych sympatyków, oprawy, jaką stworzyli. - Była godna finału - powiedział. Zbulwersowany sprawą jest Rajmund Pollak, były radny sejmiku śląskiego. - To kolejny dowód na to, że Ruch Autonomii Śląska coraz bardziej podnosi głowę. Jego działacze i zwolennicy znajdują się w różnych grupach i szukają coraz to nowszych sposobów wyrażania swoich poglądów. Stadiony piłkarskie są doskonałą okazją, bo gromadzą wielu ludzi, mecze o stawkę są transmitowane przez telewizję. Staram się od dawna tropić różne antypolskie wystąpienia, ale pierwszy raz spotkałem się z taką manifestacją. Nie słyszałem gwizdów podczas "Mazurka Dąbrowskiego" - powiedział nam. Pollak prosił jednocześnie, by tego incydentu nie wiązać z chorzowskim klubem. - Nie generalizujmy i nie wyciągajmy wniosków, że wszyscy kibice Ruchu są zwolennikami RAŚ. Gwizdała grupa, ale jednocześnie cała sytuacja pokazuje, jak sprytna jest ta organizacja. Z drugiej strony, czego się spodziewać, jeśli na jej działalność jest swoiste przyzwolenie i tolerancja? Jeśli do wychodzących na Śląsku gazet dołączane są płyty z życiorysami: Hitlera, Rommla, Goeringa, przekłamujące historię i nic niemówiące o bohaterstwie polskiego żołnierza, Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych? - pyta Pollak. Na Śląsku dużo się mówi, że wtorkowe wydarzenia były też próbą dyskredytacji legendy Stadionu Śląskiego, choćby w kontekście niedawnej walki o organizację meczów Euro 2012. - Tam przychodzą tysiące Polaków, śpiewany jest hymn, panuje podniosła atmosfera, propagowana jest polskość. Komuś może zależeć, by ten stan zmienić - przyznał Pollak. Piotr Skrobisz, "Nasz Dziennik" |
z checia bym cos napisal o tych .......onych tlenionych grzywkach z chorzowskiego syfu, ale musialbym sobie dac bana.
Wiec nie napisze nic. |
Kak lania po mordach nie popieram, to nie mogą się hólsi-patrioci z całej Polski zebrać i im regularnie wpier*** aż uciekną do Rajchu? Ruch to jest polski klub, wara im od tych tradycji.
|
spokojnie... ludziska :) nie jestem fanem ruchu... z resztą **** z tym, ale na YOUTUBE jest filmik z tego meczu... i "górny śląsk" krzyczą po hymnie, gwizdów jest niewiele... i nie widzę w tym nic oburzającego... może też ktoś wytłumaczy co takiego strasznego jest w fladze z niemieckim napisem...
wygwizdanie hymnu nie jest obraźliwe, ale odśpiewanie go przez Górniak czy Kaczyńskiego już tak... Irlandczycy też gwizdali nasz hymn i nie ma z tego żadnej sprawy ani afery... ale tego już nasz dziennik nie widzi... szkoda, że większym wydarzeniem [w mediach i dla polityków] związanym z PZPN są zawsze sprawy związane z KIBICAMI a nigdy z piłkarzami z Prison Break'a czy ostatnią aferą z piłką plażową... |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Nie ma nic dziwnego w tym , że mają jebutną flagę z niemieckim napisem pewnego regionu , który obecnie znajduje się na terytorium RP a w przeszłości był areną konfliktu właśnie między Polską a państwem którego język został użyty na tej fanie . To jest po prostu prowokująco-głupie . Jak już się wypowiadałem wcześniej na ten temat . Grupka pasjonatów-fanatyków próbuje coś w tym kierunku rozkręcać a że kibicowska brać bardzo lubuje się we wszelakich ,,imperialnych rozdrobnieniach'' , to trafiają na podatny grunt . Poza tym tydzień wcześniej mogli sobie w tv posłuchać a później w gazetach o tym poczytać jak to kibice Barcelony i Athletic wygwizdali hymn hiszpański , więc chcieli być trendi . Jednak omen69 dobrze napisał , że gwizdów i tak nie było za wiele . Chociaż nie powinno być żadnego , to jest sprawa oczywista. |
Nie no - przepraszam bardzo ale nawet jeśli przyjąć, że tam krzyczała tylko grupka - to co robiła reszta? Aprobowała to zachowanie, po czym wszyscy ryknęli - górny śłąsk .
Przypominam, że na naszym stadionie można dostać liścia za przewinienia dużo mniejszej wagi, bo na polu rozrachunków kibicowskich. Tutaj jednak chodzi o rzecz, która zazwyczaj kibiców łączyła. Zwykłe przymykanie oczu na tych pajaców z autonomii śląska może się dla Polski skończyć tym, czym było przymykanie oczu na pewnych komunistycznych pajaców przed wojną. Nie wspomnę już o przymykaniu oczu na dużo większych pajaców w Europie. To trza wycinać z korzeniami. Bo po fali ekoterroryzmu przyjdzie fala złóż naturalnych i wtedy okaże się, że ten kto bedzie miał do nich dostęp, ten bedzie na wierzchu dlatego takie niemieckie akcje mnie obecnie nie dziwią |
To jest śmiech na sali - banda niedouków którzy chcą się czymś wyróżnić a nie zdają sobie sprawy z tego że robią z siebie pajaców - Nikt im nie broni kultywować, nazwijmy to - kulturowej autonomii ale ****a gwizdać na polski hymn? - ja się dziwie że nie poszli na całość i zamiast 'Górny Śląsk' nie zaintonowali Deutschland, Deutschland....Uber alles...
|
A dla mnie po prostu Niemcy testują polskie reakcje. Na ile można już sobie pozwolić. Najgorsze co można zrobić to właśnie pójść "na podziały" i wewnętrzne kłótnie. Piłka jest bardzo medialna i od razu widać efekty.
Jeszcze taka ciekawostka - Henryk Kroll, startuje do Parlamentu Europejskiego z listy.... . No czyjej? Tu odpowiedź. Nie musze przypominać, że Niemcy sa w Polsce uznawani za mniejszość narodową i mają zawsze zagwarantowane miejsce w Sejmie. Polacy nie mają na choćby równe traktowanie co liczyć. Niemcy szykują z Polska ten sam "manewr" który przećwiczyli w Serbii z Kosowem. To, że Polska uznała albańskie Kosowo to dramat i coś potwornego. Nie tylko dla Serbów, ale i dla nas. Można skorzystać z wiedzy i doświadczenia naszych braci z południa. Mają takie powiedzenie: "Samo sloga Srbina spasava" czyli "Tylko jedność ocali Serbię". W skrócie "CCCC". Cytat:
|
przyznam, że trochę za mocno napisałem w poprzednim poście... dziwi mnie jednak tak wielkie oburzenie i teorie spiskowe o testowaniu Polaków...
Co do flagi to jednak śmieszy mnie zakazanie wywieszenia napisu po niemiecku a pozwolenie na napis po polsku. Nie znam niemieckiego i nie każdy go zna - po polsku każdy zrozumiał przekaz, po niemiecku nie... jest wiele flag w których regiony są pisane po łacinie i jakoś nie ma afery... ale niemiecki to co innego. co nie znaczy, że popieram gwizdy i inne "ekscesy" - ale w tej materii nie wiele można zrobić i nic nikomu złego się nie dzieję (od gwizdania na hymn nie dostanę żółtaczki ani nie wzrośnie bezrobocie), a poważne problemu znów uchodzą gdzieś na bok, jeśli ukarany zostanie klub to będzie prawdziwa porażka! |
Cytat:
lekko przerzajace jest to, ze symbole narodowe traca na wartosci i waznosci. Chyba mlode pokoleni trca tozsamosc i kontakt z historia. Kiedys te slunskie kutasy by dostaly po kuli w leb. |
Cytat:
|
Szwabów nie nawidze tak jak sąsiadki zza Błoń a takie zachowanie jest po prostu zdradą kraju. Wcześniej nie mialem opini w sprawie tej Autonomi Śląskiej ale teraz to lepiej żeby ją zrobili i będzie spokój od tych...
|
Baskowie czy Katalończycy też na meczach swoich zespołów odwołują sie swoich autonomicznych dążeń, co nie zmienia faktu że wygwizdywanie hymnu narodowego uważam za draństwo.
|
Cytat:
Ich trzeba raczej wyplenić a nie dawac autonomie. W ogóle takie zdanie nie powinno paśc nigdy przede wszystkim z ust tych którzy szanują i kochają Polskę bo nakręca to tylko do dalszych rozważań o jakimś wyrwaniu kawałka naszej ojczyzny. Jeszce sie gazety tym zajmą i ich podniecą więc radziłbym nie poruszać głupiego tematu podziału Polski bo tylko na to czeka FAKT albo SE. To że wam się nie podoba to co robią imbecyle na Cichej popieram i trzeba to negować i wyciągać konsekwencje, ale nie ma mowy o żadnej autonomii! Jak im sie nie podoba w Polsce to spier... do Kosova. A w wyborach do parlamentu europejskiego zagłosuję na Libertas LIBERTA(S) PER GLI ULTRAS! :D |
Zmieniając trochę temat, co Państwo sądzicie o działaniach Dziennika wymierzonych w blogosferę i generalnie rzecz ujmując nas, internautów?
http://www.dziennik.pl/opinie/articl..._Kataryny.html http://www.dziennik.pl/opinie/articl...blogerow.html# - kłamstwo wierutne http://www.dziennik.pl/opinie/articl..._Kataryny.html |
Apropos "Dziennika" i ich propagandy. Pozwolcie ze zacytuje tutaj artykul ktory sie pojawil w pewnej gazecie o zasiegu miedzynarodowym.
"Jak utrzymuja obroncy wolnosci slowa, rzad Australii jest przygotowany do wprowadzenia cenzury Internetu w chinskim stylu poprzez obowiazkowe instalowanie uniwersalnego panstwowego filtru, ktory ma blokowac "kontrowersyjne" strony internetowe w ramach szeroko zakrojonego planu regulowania internetu. Z Projektowanej ustawy usunieto mozliwosc wylaczenia filtru przez dostarczyciela Internetu na zyczenie uzytkownika, co oznacza ze filtr bedzie uniwersalny i obowiazkowy. Organizacje takie jak Gildia Administartorow Systemow w Australii i Pionierzy Elektroniki Australii zaatakowaly te propzycje twierdzac ze ograniczy ona dostep do sieci, spowoduje wzrost cen i spowolni transmisje. Poczatkowo celem tego zamierzenia bylo zwalczanie pornografii, jednak to rozwiazanie moze byc "rozciagniete" na prawie kazda "kontrowersyjna"(czytaj taka ktora bedzie otwarcie mowila o polityce, rzadach, teoriach spiskowych ITP, ITD). Rzad Australii bedzie z pewnoscia utrzymywal ze jego filtr lezy w najlepszym interesie uzytkownikow internetu. Liczba Posuniec ktorych celem jest kontrola internetu znaczaco wzrosla w ostatnich dwoch latach. -Zarowno w proponowanych przez amerykanskich demokratow jak i republikanow programach znalazly sie wezwania do powszechnego, obowiazkowego szpiegowania wszystkich obywateli USA przez dostarczycieli Internetu; -W grudniu 2006 roku john McCain zglosil propozycje ustawy ktora pozwalalaby karanie blogow mandatami w wysokosci do 300 tysiecy(SIC!!) dolarow za napastliwe oswiadczenia(ktore jakzeby inaczej byly skierowane szczegolnie w ustroj polityczny) zdjecia i filmy Video propagowane przez uczestnikow for komentarzowych(czyli notabene formum Wislakrakow.com rowniez). -Odtajniona strategia Bialego Domu w sprawie Wojny z terroryzmem(jakim ****a terroryzmem?!) wskazuje internetowe strony ktore ujawniaja TEORIE SPISKOWE i spiski, jako miejsce rekrutowania terrorystow i proponuje dzialania do zminimalizowania ich wplywu. - Rzad USA chce zmusic blogerow i szeregowych aktywistow dzialajacych w sieci(czytaj uzytkownikow forow dyskusyjnych) do rejestrowania sie i skladania kongresowi USA regularnych sprawozdan ze swojej dzialanosci. W przypadku nie zrobienia tego moga dostac wyrok pozbawiajacy wolnosc do 1 roku. -Celem waznego procesu sadowego z listopada 2006 wytoczonego przez stowarzyszenie Amerykanskiego przemyslu Nagran i inne globalne organizacje handlowe bylo uznanie wymiany plikow przez internet za przestepstwo naruszenia praw wlasnosci intelektualnych.Wyrok zgodny z wola skarzacych moglby byc poczatkiem konca calego systemu internetu. --Pewne doniosle orzeczenie prawne z Sydney idzie jeszcze dalej w zastawianiu pulapki majacej na celu zniszczenie internetu jaki znamy i wykonczenie stron zawierajacych alternatywne wiadomosci(sic!) i blogi. Proponuje ono ustanowienie precedensu gloszacego ustawianie linkow(odsylaczy) na stronach do innych stron jest lamaniem praw autorskich i piractwem. -Unia Europejska rowniez nawolywala do zamykania "terrorystow" ktorzy uzywajac internetu do szerzenia propagandy. uchwalona po dlugich sporach i wprowadzona w roku 2007 ustawa o zachowywaniu danych zobowiazuje operatorow telefonow i dostawcow internetu do magazynowania przez 6 miesiecy informacji mowiacych kto do kogo dzwonil i kto do kogo pisal maile. Zgodnie z ustawa prowadzacy sledztwo w ktoryms z krajow UE i co bardziej dziwne USA moga siegac do danych dotyczacych rozmow prowadzonych przez obywateli UE ich emaili i uslug telekomunikacyjnych." P.S. To chyba moj pierwszy post w tym temacie, nie chcialem wczesniej pisac o moich zainteresowaniach miedzynarodowa polityka bo generalnie rozmowa na temat polityki zawsze schodzi na poziom 5-latka(Jestes glupi. Nie to ty jestes Glupi!!...), jednak ze wzgledu na wage problemu i ewidentnej machlojki sporej czesci rzadow panstw nie moge pozostac biernym. P.S.2 Jesli bedzie okazja to wrzuce z czasopisma The Guardian artykul mowiacy o faktach odnosnie wojny a Gruzji. Edit: Cytat:
|
A najśmieszniejsze jest to w tym wszystkim że w Chorzowie płaczą iż narodowy stadion jest jeden - Stadion Śląski a warszawiaki im go kradną :D
|
Cytat:
|
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos..._wypedzen.html !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Cytat:
|
Cytat:
A tak poza tym to wydaje mi się że wasza reakcja jest nieco przesadzona. Hanysy z Ruchu zawsze starali się być ...oryginalni. Sam pamiętam jak za czasów zgody (ze dwadziescia lat temu) przyjeżdżali do Krakowa z niemieckimi flagami i piosenkami (np: haili hailo). A zgoda kwitła... Jak by na to nie patrzeć obecnie jest już postęp bo nie chcą Vaterlandu tylko autonomi :> . Śląsk ma swoją specyfikę i najgłupszym co można robić to reagować nerwowo na takie incydenty. Osobiście idę o zakład że ten cały RAŚ jest już od lat spenetrowany od czubka do samego dna przez nasze służby a wszyscy którzy w swojej naiwności próbują coś w nim działać wbrew swoim intencjom pomagają tylko w tej prowokacji. O faktycznej sile autonomistow świadczą wyniki wyborów regionalnych gdzie nie udało im się nawet zbliżyć do progu 5% czy spis ludności gdzie "narodowość Śląską" zadelarowało coś koło 100k ludzi (na 4M ludności Górnego Śląska). |
wislak68 - i dlatego ta 'oryginalność' jest po prostu śmieszna.Baskowie to od dawien dawna mieli ciśnienie na Hiszpanie a Ślązacy? - sporo kibiców, słusznie bądź mniej, próbuje zamanifestować swoją niezależność - Księstwo Warszawskie - Legii, WMG - Lechii - i to naturalne ale bez przesady.Gwizdać na hymn(w domyśle j.Polskę) - dziecinada i to właśnie najbardziej śmieszne że akurat 'niebiescy' wymyślili sobie taki 'imidż', a wiadomo ze klubów na śląsku jak mrówków;)
ps Gdzie ja mam dosyć skrajny pogląd na takie sprawy - gdyby na prawdę ludzie na górnym Śląsku nie czuli się w ogóle Polakami to nie miał bym nic przeciwko by stworzyli sobie własne państewko czy czego by tam chcieli - tyle że tam tak w ogóle nie jest i tym żałośniejsze są totalnie na siłę, manifestacje pogardy dla naszego kraju. |
Cytat:
|
Z tego co wiem to swego czasu (chyba nawet w tym sezonie) na hymn gwizał tez GKS K., wiec nie jest to jednoklubowy wyskok.
|
Cytat:
Moja Europa jest anty-nacjonalistyczna przy jednoczesnych gwarancjach traktatowych poszanowania tożsamości narodowej Państw Członkowskich Jeżeli jestem zwolennikiem unifikacji , to naturalne , że jestem przeciwnikiem rozdrobnienia w strukturach Państw wchodzących w skład Unii , bo to prowadzi do zupełnie odwrotnego procesu i jego skutki są przeciwieństwem zjednoczenia . Unia powstała po to żeby zapewnić stabilizację na kontynencie i jeżeli ktoś czy to poprzez chęć utworzenia autonomii-->nowego państwa , czy konflikty terytorialne między państwami(oberschlesien) dąży do naruszenia stabilności Patrii wykształconych po ostatniej wielkiej wojnie , to jednocześnie występuje przeciwko Unii . Ponadto jestem polskim patriotą i to sprawa utrzymania stabilności mojej ojczyzny jest mi najbliższa , dlatego zwracam większą uwagę na tego typu ruchy(;) ) w Polsce niż np w Hiszpanii . |
Maly i mily przerywnik polityczny w polityce...
Kandydatka Sinn Fein Toireasa (Tereska :) ) Ferris http://www.sinnfeineu.com/media/ToireasaArdFheisWeb.jpg Sila uderzenia ciezarowki wypelnionej trotylem. |
7Kotów- no w naszej krajowej polityce nie ma zbyt wiele tak urodziwych kobiet.Podoba mi sie ta Mucha z PO.
http://m.onet.pl/_m/b49a46df325e7e0b...f0bce,14,1.jpg Dziwie sie takim ludziom jak Rywin, znany producent filmowy,napewno usatwiony finansowo do końca życia i sie wplatuje w jakieś malwerscaje.Po co mu to ?Tylko sobie życie komplikowac. |
Cytat:
http://castaneda.salon24.pl/11407,rywin-agentem-sb |
http://eurowybory.onet.pl/441,artykul.html
Cytat:
W morde jeża!!! Cytat:
"3. Zgodnie z zasadą lojalnej współpracy Unia i Państwa Członkowskie wzajemnie się szanują i udzielają sobie wzajemnego wsparcia w wykonywaniu zadań wynikających z Traktatów. Państwa Członkowskie podejmują wszelkie środki ogólne lub szczególne właściwe dla zapewnienia wykonania zobowiązań wynikających z Traktatów lub aktów instytucji Unii. Państwa Członkowskie ułatwiają wypełnianie przez Unię jej zadań i powstrzymują się od podejmowania wszelkich środków, które mogłyby zagrażać urzeczywistnieniu celów Unii." 1. Unia uznaje prawa, wolności i zasady określone w Karcie praw podstawowych Unii Europejskiej z 7 grudnia 2000 roku, w brzmieniu dostosowanym 12 grudnia 2007 roku w Strasburgu, która ma taką samą moc prawną jak Traktaty. Postanowienia Karty w żaden sposób nie rozszerzają kompetencji Unii określonych w Traktatach. Prawa, wolności i zasady zawarte w Karcie są interpretowane zgodnie z postanowieniami ogólnymi określonymi w tytule VII Karty regulującymi jej interpretację i stosowanie oraz z należytym uwzględnieniem wyjaśnień, o których mowa w Karcie, które określają źródła tych postanowień. Problem w tym że KPP miała wejść razem z Eurokonstytucją, więc powinna umrzeć razem z nią, ale na to Unia też znalazła rozwiązanie: "1. Deklaracja w sprawie Karty praw podstawowych Unii Europejskiej Karta praw podstawowych Unii Europejskiej, która jest prawnie wiążąca, potwierdza prawa podstawowe gwarantowane przez europejską Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz wynikające z tradycji konstytucyjnych wspólnych dla Państw Członkowskich. Karta nie rozszerza zakresu stosowania prawa Unii na dziedziny leżące poza kompetencjami Unii, nie ustanawia nowych uprawnień ani zadań Unii, ani też nie zmienia uprawnień i zadań określonych w Traktatach." Oto bowiem TL tak jak Eurokonstytucja ratyfikuje Kartę, legalizującą aborcję, eutanazję, małżeństwa homoseksualne, karę śmierci. "1. Unia rozwija szczególne stosunki z państwami z niąq sąsiadującymi, dążąc do utworzenia przestrzeni dobrobytu i dobrego sąsiedztwa, opartej na wartościach Unii i charakteryzującej się bliskimi i pokojowymi stosunkami opartymi na współpracy." "1. Unia dysponuje ramami instytucjonalnymi, które mają na celu propagowanie jej wartości, realizację jej celów, służenie jej interesom, interesom jej obywateli oraz interesom Państw Członkowskich, jak również zapewnianie spójności, skuteczności i ciągłości jej polityk oraz działań." W Traktacie jest zapis mówiący że Państwa Członkowskie prowadzą własną politykę zagraniczną jednak ten zapis mówi że swoją, ale TYLKO zgodną z polityką Unii: "3. Państwa Członkowskie popierają, aktywnie i bez zastrzeżeń, politykę zewnętrzną i bezpieczeństwa Unii w duchu lojalności i wzajemnej solidarności i szanują działania Unii w tej dziedzinie. Państwa Członkowskie działają zgodnie na rzecz umacniania i rozwijania wzajemnej solidarności politycznej. Powstrzymują się od wszelkich działań, które byłyby sprzeczne z interesami Unii lub mogłyby zaszkodzić jej skuteczności jako spójnej sile w stosunkach międzynarodowych. Rada i wysoki przedstawiciel czuwają nad poszanowaniem tych zasad. Unia prowadzi wspólną politykę zagraniczną i bezpieczeństwa poprzez: a) określanie ogólnych wytycznych; b) przyjmowanie decyzji określających: (i) działania, które powinny być prowadzone przez Unię; (ii) stanowiska, które powinny być podjęte przez Unię; (iii) zasady wykonania decyzji, o których mowa w podpunktach (i) oraz (ii); oraz c) umacnianie systematycznej współpracy między Państwami Członkowskimi w prowadzeniu ich polityki.(!!!!)" "3. Wspólną politykę zagraniczną i bezpieczeństwa realizują wysoki przedstawiciel oraz Państwa Członkowskie, stosując środki krajowe i unijne." 2. Wysoki przedstawiciel reprezentuje Unię w zakresie spraw odnoszących się do wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Prowadzi w imieniu Unii dialog polityczny ze stronami trzecimi oraz wyraża stanowisko Unii w organizacjach międzynarodowych i na konferencjach międzynarodowych. Rada przyjmuje decyzje, które określają podejście Unii do danego problemu o charakterze geograficznym lub przedmiotowym. Państwa Członkowskie zapewniają zgodność swych polityk krajowych ze stanowiskami Unii.(!!!) 1. Unia rozwija szczególne stosunki z państwami z nią sąsiadującymi, dążąc do utworzenia przestrzeni dobrobytu i dobrego sąsiedztwa, opartej na wartościach Unii i charakteryzującej się bliskimi i pokojowymi stosunkami opartymi na współpracy. Artykuł 13 1. Unia dysponuje ramami instytucjonalnymi, które mają na celu propagowanie jej wartości, realizację jej celów, służenie jej interesom, interesom jej obywateli oraz interesom Państw Członkowskich, jak również zapewnianie spójności, skuteczności i ciągłości jej polityk oraz działań. 14 4. Parlament Europejski wybiera spośród swoich członków przewodniczącego i prezydium. 3. Państwa Członkowskie popierają, aktywnie i bez zastrzeżeń, politykę zewnętrzną i bezpieczeństwa Unii w duchu lojalności i wzajemnej solidarności i szanują działania Unii w tej dziedzinie. Państwa Członkowskie działają zgodnie na rzecz umacniania i rozwijania wzajemnej solidarności politycznej. Powstrzymują się od wszelkich działań, które byłyby sprzeczne z interesami Unii lub mogłyby zaszkodzić jej skuteczności jako spójnej sile w stosunkach międzynarodowych. Rada i wysoki przedstawiciel czuwają nad poszanowaniem tych zasad. Unia prowadzi wspólną politykę zagraniczną i bezpieczeństwa poprzez: a) określanie ogólnych wytycznych; b) przyjmowanie decyzji określających: (i) działania, które powinny być prowadzone przez Unię; (ii) stanowiska, które powinny być podjęte przez Unię; (iii) zasady wykonania decyzji, o których mowa w podpunktach (i) oraz (ii); oraz c) umacnianie systematycznej współpracy między Państwami Członkowskimi w prowadzeniu ich polityki. 3. Wspólną politykę zagraniczną i bezpieczeństwa realizują wysoki przedstawiciel oraz Państwa Członkowskie, stosując środki krajowe i unijne. 2. Wysoki przedstawiciel reprezentuje Unię w zakresie spraw odnoszących się do wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Prowadzi w imieniu Unii dialog polityczny ze stronami trzecimi oraz wyraża stanowisko Unii w organizacjach międzynarodowych i na konferencjach międzynarodowych. Rada przyjmuje decyzje, które określają podejście Unii do danego problemu o charakterze geograficznym lub przedmiotowym. Państwa Członkowskie zapewniają zgodność swych polityk krajowych ze stanowiskami Unii. 1. Każde Państwo Członkowskie, wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa lub wysoki przedstawiciel przy wsparciu Komisji mogą zwracać się do Rady z wszelkimi pytaniami dotyczącymi wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa oraz przedkładać Radzie, odpowiednio, inicjatywy lub wnioski. Każdy członek Rady, który wstrzymuje się od głosu, może – zgodnie z niniejszym akapitem – jednocześnie złożyć formalne oświadczenie. W takim przypadku nie jest on zobowiązany do wykonania decyzji, ale akceptuje, że decyzja ta wiąże Unię. W duchu wzajemnej solidarności to Państwo Członkowskie powstrzymuje się od wszelkich działań, które mogłyby być sprzeczne lub utrudnić działania Unii podejmowane na podstawie tej decyzji. Pozostałe Państwa Członkowskie szanują jego stanowisko. Decyzja nie zostaje przyjęta, jeżeli członkowie Rady, którzy złożyli oświadczenie w związku ze wstrzymaniem się od głosu, reprezentują co najmniej jedną trzecią Państw Członkowskich, których łączna liczba ludności stanowi co najmniej jedną trzecią ludności Unii. Państwa Członkowskie w ramach Rady Europejskiej i Rady uzgadniają wszelkie kwestie polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, stanowiące przedmiot ogólnego zainteresowania, w celu określenia wspólnego podejścia. Przed podjęciem jakichkolwiek działań na arenie międzynarodowej lub zaciągnięciem wszelkich zobowiązań, które mogłyby wpłynąć na interesy Unii, każde Państwo Członkowskie konsultuje się z pozostałymi w ramach Rady Europejskiej lub Rady. Państwa Członkowskie zapewniają, poprzez zbieżne działania, możliwość realizacji przez Unię jej interesów i wartości na arenie międzynarodowej. Państwa Członkowskie są względem siebie solidarne. Jeżeli Rada Europejska lub Rada określiły wspólne podejście Unii w rozumieniu akapitu pierwszego, wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa i ministrowie spraw zagranicznych Państw Członkowskich koordynują swoją działalność w Radzie. Misje dyplomatyczne Państw Członkowskich i delegatury Unii w państwach trzecich i przy organizacjach międzynarodowych współpracują ze sobą i przyczyniają się do formułowania i wprowadzania w życie wspólnego podejścia. 1. Państwa Członkowskie koordynują swe działania w organizacjach międzynarodowych i podczas konferencji międzynarodowych, podtrzymując na tym forum stanowiska Unii. Organizację tej koordynacji zapewnia wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa. Jeżeli w organizacjach międzynarodowych lub podczas konferencji międzynarodowych nie są reprezentowane wszystkie Państwa Członkowskie, uczestniczące Państwa Członkowskie podtrzymują stanowiska Unii. 2. Zgodnie z artykułem 24 ustęp 3 Państwa Członkowskie reprezentowane w organizacjach międzynarodowych lub podczas konferencji międzynarodowych, w których nie uczestniczą wszystkie Państwa Członkowskie, informują te ostatnie, jak również wysokiego przedstawiciela, o wszelkich sprawach będących przedmiotem wspólnego zainteresowania. Państwa Członkowskie, które są także członkami Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, będą działać zgodnie i wyczerpująco informować pozostałe Państwa Członkowskie, jak również wysokiego przedstawiciela. Państwa Członkowskie, które są członkami Rady Bezpieczeństwa, przy wykonywaniu swoich funkcji będą bronić stanowisk i interesów Unii, bez uszczerbku dla ich zobowiązań wynikających z postanowień Karty Narodów Zjednoczonych. Jeżeli Unia określiła stanowisko w kwestii wpisanej do porządku obrad Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, Państwa Członkowskie, które w niej zasiadają, wnoszą o zaproszenie wysokiego przedstawiciela do przedstawienia stanowiska Unii. 1. Wspólna polityka bezpieczeństwa i obrony stanowi integralną część wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Zapewnia Unii zdolność operacyjną opartą na środkach cywilnych i wojskowych. Unia może z nich korzystać w przeprowadzanych poza Unią misjach utrzymania pokoju, zapobiegania konfliktom i wzmacniania międzynarodowego bezpieczeństwa, zgodnie z zasadami Karty Narodów Zjednoczonych. Zadania te są wykonywane w oparciu o zdolności, jakie zapewniają Państwa Członkowskie. 3. Państwa Członkowskie, w celu realizacji wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony, oddają do dyspozycji Unii swoje zdolności cywilne i wojskowe, aby przyczynić się do osiągnięcia celów określonych przez Radę. Państwa Członkowskie wspólnie powołujące siły wielonarodowe mogą również przekazać je do dyspozycji wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony. Państwa Członkowskie zobowiązują się do stopniowej poprawy swoich zdolności wojskowych. Agencja do spraw Rozwoju Zdolności Obronnych, Badań, Zakupów i Uzbrojenia (zwana dalej „Europejską Agencją Obrony”) określa wymogi operacyjne, wspiera środki ich realizacji, przyczynia się do określania i, w stosownych przypadkach, wprowadzania w życie wszelkich użytecznych środków wzmacniających bazę przemysłową i technologiczną sektora obrony, bierze udział w określaniu europejskiej polityki w zakresie zdolności i uzbrojenia oraz wspomaga Radę w ocenie poprawy zdolności wojskowych. 4. Decyzje dotyczące wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony, w tym decyzje w sprawie podjęcia misji, o których mowa w niniejszym artykule, są przyjmowane przez Radę stanowiącą jednomyślnie na wniosek wysokiego przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa lub z inicjatywy Państwa Członkowskiego. Wysoki przedstawiciel może zaproponować, w stosownych przypadkach wspólnie z Komisją, użycie zarówno środków krajowych, jak i instrumentów Unii. Artykuł 47 Unia ma osobowość prawną. Artykuł 3 1. Unia ma wyłączne kompetencje w następujących dziedzinach: a) unia celna; b) ustanawianie reguł konkurencji niezbędnych do funkcjonowania rynku wewnętrznego; c) polityka pieniężna w odniesieniu do Państw Członkowskich, których walutą jest euro; d) zachowanie morskich zasobów biologicznych w ramach wspólnej polityki rybołówstwa; e) wspólna polityka handlowa. 2. Unia ma także wyłączną kompetencję do zawierania umów międzynarodowych, jeżeli ich zawarcie zostało przewidziane w akcie prawodawczym Unii lub jest niezbędne do umożliwienia Unii wykonywania jej wewnętrznych kompetencji lub w zakresie, w jakim ich zawarcie może wpływać na wspólne zasady lub zmieniać ich zakres. 2. Kompetencje dzielone między Unią a Państwami Członkowskimi stosują się do następujących głównych dziedzin: a) rynek wewnętrzny; b) polityka społeczna w odniesieniu do aspektów określonych w niniejszym Traktacie; c) spójność gospodarcza, społeczna i terytorialna; d) rolnictwo i rybołówstwo, z wyłączeniem zachowania morskich zasobów biologicznych; e) środowisko naturalne; f) ochrona konsumentów; g) transport; h) sieci transeuropejskie; i) energia; j) przestrzeń wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości; k) wspólne problemy bezpieczeństwa w zakresie zdrowia publicznego w odniesieniu do aspektów określonych w niniejszym Traktacie. Unia ma kompetencje do prowadzenia działań mających na celu wspieranie, koordynowanie lub uzupełnianie działań Państw Członkowskich. Do dziedzin takich działań o wymiarze europejskim należą: a) ochrona i poprawa zdrowia ludzkiego; b) przemysł; c) kultura; d) turystyka; e) edukacja, kształcenie zawodowe, młodzież i sport; f) ochrona ludności; g) współpraca administracyjna. 1. Bez uszczerbku dla innych postanowień Traktatów i w granicach kompetencji, które Traktaty powierzają Unii, Rada, stanowiąc jednomyślnie zgodnie ze specjalną procedurą prawodawczą i po uzyskaniu zgody Parlamentu Europejskiego, może podjąć środki niezbędne w celu zwalczania wszelkiej dyskryminacji ze względu na płeć, rasę lub pochodzenie etniczne, religię lub światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną. 1. Ustanawia się obywatelstwo Unii. Obywatelem Unii jest każda osoba mająca przynależność Państwa Członkowskiego. Obywatelstwo Unii ma charakter dodatkowy w stosunku do obywatelstwa krajowego, nie zastępując go jednak. I tandaram!!! Najbardziej powalony zapis!!!! Artykuł 22 (dawny artykuł 19 TWE) 1. Każdy obywatel Unii mający miejsce zamieszkania w Państwie Członkowskim, którego nie jest obywatelem, ma prawo głosowania i kandydowania w wyborach lokalnych w Państwie Członkowskim, w którym ma miejsce zamieszkania, na takich samych zasadach jak obywatele tego Państwa. Prawo to jest wykonywane z zastrzeżeniem szczegółowych warunków ustalonych przez Radę, stanowiącą jednomyślnie zgodnie ze specjalną procedurą prawodawczą i po konsultacji z Parlamentem Europejskim; warunki te mogą przewidywać odstępstwa, jeśli uzasadniają to specyficzne problemy Państwa Członkowskiego. 2. Bez uszczerbku dla postanowień artykułu 223 ustęp 1 i przepisów przyjętych w celu jego wykonania, każdy obywatel Unii mający miejsce zamieszkania w Państwie Członkowskim, którego nie jest obywatelem, ma prawo głosowania i kandydowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego w Państwie Członkowskim, w którym ma miejsce zamieszkania, na takich samych zasadach jak obywatele tego państwa. Prawo to jest wykonywane z zastrzeżeniem szczegółowych warunków ustalonych przez Radę, stanowiącą jednomyślnie zgodnie ze specjalną procedurą prawodawczą i po konsultacji z Parlamentem Europejskim; warunki te mogą przewidywać odstępstwa, jeśli uzasadniają to specyficzne problemy Państwa Członkowskiego. OSTATNI TO PO PROSTU - O JA PI...... DODAM OD SIEBIE: PRZECZYTAŁEM 1/10 tego gówna zwanego Traktatem Lizbońskim i takie kwiaty znalazłem |
Cytat:
|
Kaczyńscy stracili już całkowicie kontakt z rzeczywistością!
|
Cytat:
Chyba Ty straciłeś - Niemcy chcą Polaków doprowadzić do wypłacenia im odszkodowań za wypędzenia, a Ty piszesz że Kaczyński stracił kontakt z rzeczywistością. Jak Ruscy w końcu przyznają że Katyń to było ludobójstwo to Polska będzie mogła żądać odszkodowań. Tak samo Niemcy - tylko że ich ZSRR wypędzał za wojnę którą sami wywołali (już niedługo w podręcznikach będą uczyć że to my ją wywołaliśmy, już są Polskie obozy koncentracyjne i Niemcy obalający komunizm). Za ładna pogoda żebym się denerwował więc cześć! |
Poczatek panstwa globalnego niestety tutaj ewidentnie widac. Takie przymiarki to tlyko poczatek zobaczycie co bedzie dalej.
|
O czym Ty w ogóle piszesz? Po pierwsze to ZSRR nigdy nie uzna Katynia za ludobójstwo, więc rodziny ofiar sprawiedliwości mogą dochodzić jedynie w Strasbourgu.
Po drugie to nigdy nie słyszałem o zamiarach rządu Niemiec dochodzenia odszkodowań za wypędzenia, a pozwy cywilne to już całkiem inna kwestia. Nie przypominam sobie też, żeby Kaczyńscy coś w tej kwestii zrobili poza głupim straszeniem o złych Niemcach, tak jak zrobił to teraz w Szczecinie. Chodzi mu tylko i wyłącznie o wywołanie strachu. Po trzecie to, że za symbol upadku komunizmu uważa się upadek muru berlińskiego a nie okrągły stół i wybory 4 czerwca odpowiadają przede wszystkim ludzie pokroju Kaczyńskich, którzy zawsze i przy każdej okazji opluwali te dwa wielkie osiągnięcia (aczkolwiek nie były one bez wad). Co do podręczników historii, to szkoda słów na komentowanie |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:21. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl