Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

wolfy 14.03.2011 23:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez aNouc (Post 1062908)
Wystarczyłoby gdyby powiedział "będziemy walczyć!".

Chrzanienie. On nie powie czegoś takiego, bo dla kogoś wychowanego w Holandii jest to stwierdzenie tak oczywiste, że aż śmieszne. Tylko u nas piłkarze wybierają sobie, kiedy akurat się przyłożą, w normalnych ligach walka jest czymś normalnym, to obowiązek piłkarzy. Równie dobrze mógłby powiedzieć, że będą chcieli strzelić gola, albo nie stracić żadnego (chociaż nasi rodzimi trenerzy wsławiali się i takimi wypowiedziami przedmeczowymi).

Czym innym jednak jest walka, a czym innym realna ocena własnych możliwości kadrowych. Taki Bunoza popełnia po kilka poważnych błędów na mecz, prokurując sytuacje dla przeciwnika, uchodzi mu to jednak na sucho w 90% przypadków. Problem w tym, że meczu pucharowym przeciwnik nie będzie raczej seryjnie ładował piłką w trybuny po minięciu źle ustawionego Gordana... Tak, tak - Karabach to nie przypadek...
Idźmy dalej - Cikos, Pajlić. Przecież ich pierwszy lepszy skrzydłowy wkręci tak, że do końca meczu się będą odkręcać. Nie mówiąc już o tym, że wszystkie dośrodkowania w nasze pole karne przejdą...

Do czego zmierzam - przy obecnej kadrze w meczu z europejskim średniakiem (i to z tych słabszych) na dziesięć meczów przegramy osiem, jeden wygramy, jeden może zremisujemy. Wystarczy wyłączyć Małeckiego i Meliksona i nasza ofensywa przestaje istnieć. Gdyby przyjdzie wprowadzić zmianę, to na ławce straszą "Łobo" i Garguła. Mamy jednego nominalnego napastnika, który w dodatku nie strzela bramek.

Jak masz problem z rzeczywistością, to - no właśnie. Masz problem. Ty, nie Maaskant.

koniak 15.03.2011 05:49

Wielka sensacja. O tym, że nie mamy póki co składu na ligę mistrzów wie każda nawet średnio zorientowana w piłce osoba. Trener nie powinien jednak używać takich słów, bo co powie przed kwalifikacjami, jeśli nie będzie realnych wzmocnień ?
Szkoda, że się przed sezonem nie zapytali czy mamy skład na ligę europejską...

wolfy 15.03.2011 08:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez koniak (Post 1064897)
Trener nie powinien jednak używać takich słów, bo co powie przed kwalifikacjami, jeśli nie będzie realnych wzmocnień ?

A musi coś mówić? Przecież nie sprawi, że Bunoza zacznie się lepiej ustawiać, co najwyżej może mu w tym próbować pomóc. Ale realnie - z obecnym składem będzie nam bardzo ciężko nie w el. do LM, ale - do LE.

Uran235 15.03.2011 08:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez koniak (Post 1064897)
Wielka sensacja. O tym, że nie mamy póki co składu na ligę mistrzów wie każda nawet średnio zorientowana w piłce osoba. Trener nie powinien jednak używać takich słów, bo co powie przed kwalifikacjami, jeśli nie będzie realnych wzmocnień ?

Prawdę?

Wiem, że dla wielbicieli polskich realiów i polskiej myśli szkoleniowej to szok, ale trener naprawdę nie ma obowiązku zaklinania rzeczywistości. To tylko hobby naszych Engelów, Piechniczków i Smudów. Trenerowi płaci się za trenowanie, a nie pieprzenie głupot do mediów, od tego drugiego jest rzecznik prasowy.

Dagobert 15.03.2011 09:08

tak przegramy na pewno jak z BATE ktore tydzien pozniej zremisowalo z PSG:D

Coolpick 15.03.2011 12:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1064907)
A musi coś mówić? Przecież nie sprawi, że Bunoza zacznie się lepiej ustawiać, co najwyżej może mu w tym próbować pomóc. Ale realnie - z obecnym składem będzie nam bardzo ciężko nie w el. do LM, ale - do LE.

Nie wiem, czy wiesz, ale eliminacje do LE są trudniejsze niż do LM

Markus 15.03.2011 13:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez koniak (Post 1064897)
bo co powie przed kwalifikacjami, jeśli nie będzie realnych wzmocnień ?

Że źle się stało i nie ma składu do wprowadzenia Wisły gdziekolwiek w Europie. Trener nie jest od pudrowania rzeczywistości, tylko od realnego oceniania potencjału zespołu. Nie od opowiadania bajek, w które nikt poważny nie wierzy z samymi piłkarzami włącznie, tylko od czynienia zespołu REALNIE coraz silniejszym. To odróżnia większość profesjonalnych trenerów zachodnich od polskich pseudofachowców.

Profesjonalny trener ma prawo realnie oceniać wartość swojego zespołu i głośno domagać się wzmocnień, kiedy są niezbędne, a nie zamiast tego pisać opowieści pt. "Futbol na TAK". Ma też prawo oczekiwać i wymagac od zarządu klubu stworzenia mu odpowiednich warunków do pracy i realizacji stawianych przed nim celów.

koniak 15.03.2011 17:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1065013)
Że źle się stało i nie ma składu do wprowadzenia Wisły gdziekolwiek w Europie.

Z taką "reklama" moglibyśmy mieć niemały problem z zapełnieniem nie 33 tysięcznego stadionu, ale nawet jego połowy.

RAF 15.03.2011 17:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez koniak (Post 1065129)
Z taką "reklama" moglibyśmy mieć niemały problem z zapełnieniem nie 33 tysięcznego stadionu, ale nawet jego połowy.

Jezeli zarzad nie wzmocni Wisly minimum czterema pilkarzami (obroncy boczni, pomocnik srodkowy i napastnik) bedzie to znaczylo ze nie dorosl do tego aby kibice zapelniali 33 tysieczny obiekt.

koniak 15.03.2011 17:58

Wszystko jest kwestią kasy a u nas od kiedy nie gramy praktycznie w pucharach jedynymi sensownymi przychodami są środki pochodzące ze sprzedaży zawodników. W dodatku część piłkarzy jest tylko wypożyczona, co powoduje jeszcze większe wydatki.

szczebrzeszcz 15.03.2011 18:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez koniak (Post 1065129)
Z taką "reklama" moglibyśmy mieć niemały problem z zapełnieniem nie 33 tysięcznego stadionu, ale nawet jego połowy.

a od zaklinania rzeczywistości przyjdą? na długo?

lepiej mieć trenera który dąży do bycia coraz lepszym niż takiego któremu wszystko pasuje, a jak góra spieprzy to on i tak jest winien,

Dean 15.03.2011 18:25

Właśnie jedyne, co czasem już mnie denerwuje to te późne zmiany naszego trenera, ale oczywiście ja się pewnie mylę i to nasz selekcjoner wie co robi - i niech tak będzie. :) ale szkoda Riosa, bo posiada wysokie umiejętności, a nie może tego pokazać i zaprezentować się dłużej niż 5-10min

skeba 15.03.2011 20:52

Cytat:

tak przegramy na pewno jak z BATE ktore tydzien pozniej zremisowalo z PSG:D
To był sparing. W Sparingach przegrywaliśmy z ogórkami. Taka jest magia sparingów, ze teoretycznie słabsi często wygrywają i dlatego ta wygrana z Bate, które w pucharach by nas pojechało, aż miło.

Dagobert 16.03.2011 14:36

pojechałoby nas jak miło bo Ty jestes wróżkiem a sparing nic nie znaczy bardziej się liczy forumowe wyliczenie:D

medyk 16.03.2011 22:31

Prawda jest taka że dzięki trenerowi odpadliśmy z 1 ligowcem, skandal! Jak chce się bronić 1:2 to się nie ma co dziwić, poza tym jeśli receptą na awans miał być paralityczny Żuraw (z całym szacunkiem do tego co dla nas wczesniej zrobił ale teraz jest cieniem swojego własnego cienia) to ja dziękuje.

ero781 kto mówi o zwalnianiu? Zmierzam tylko do tego ze trzeba nauczyc się grać w pucharach bo potem jedziemy w europe i dostajemy od Levadii i innych hodowców ogórków :/

ero781 16.03.2011 22:34

1 mecz a wy już płaczecie żeby go zwolnic...
PP jest mniej ważne niź liga.
Ja w RM wierze bardziej niż w murinio i ch*j z tym!

1906 % poparcia dla RM

Luk_Biala_Gwiazda 16.03.2011 22:35

Prawda jest taka, ze Maaskat zjebał sprawę, lekceważąc rywala w końcówce, przy stanie 2:1. Meliksona powinien trzymać właśnie na wypadek wyrównania, bo potrafi zrobić różnicę. A jak było bez niego, to każdy widział.

Chyba, że Maor miał jakiś uraz, którego lepiej było nie pogłębiać, wtedy rozumiem.

Oczywiście nie można winić samego trenera za tą porażkę. Nasza obrona pokazała, że ciągle daleko jej do monolitu. Za zlekceważenie rywala w dwumeczu dostaliśmy pstryczka w nos i to zasłużonego.

aredo 16.03.2011 22:58

Może nawet i lepiej, że odpadliśmy. Maaskant przegrywał na razie tylko w sparingach, no i w Poznaniu /4:1/.
Jego pierwsza powajomożna wtopa po okresie zwycięstw, kubeł ziemnej wody na kark. Skończą się żarciki o nieznajomości czołówki tabeli. Zakaść rękawy i brac sie do roboty, lider to jeszcze nie mistrz.

flamengista 16.03.2011 23:04

Mnie tylko zastanawia: czym się kierował nasz trener, wprowadzając na boisko Gargułę i Maćka Żurawskiego?

Jeśli to miała być "ostatnia szansa" - to ok, rozumiem. W takim razie bądźmy konsekwentni. Bo jej nie wykorzystali.

Nasz trener uwierzył, że po strzeleniu bramki na 2-0 mecz jest wygrany. I zaliczył wtopę.

speedfashion 16.03.2011 23:06

Skoro trener przegrał nam dzisiaj mecz, to jestem ciekaw, dlaczego nikt nie dostrzega ligowej serii?

Prawda jest taka, że Maaskant wpuszczając Gargułę, Żurawskiego a nawet Iksińskiego, ma prawo wymagać od nich nieustępliwej walki (znamy to skądś, prawda?). Ale okazuje się, że spora część chłopaków mających wielkie kontrakty, odsuwa nogę i lubi snuć się po boisku.

A już w ogóle, to chciałbym jeszcze dodać, że Maor koszony był dzisiaj niemiłosiernie. Jeśli chcemy, żeby trochę jeszcze pograł w naszej lidze, to zdjęcie go wcale nie było taką głupią decyzją.

rafalek 16.03.2011 23:06

A czy Ty nie uwierzyłeś, że przy 2:0 jest już po sprawie? Nie wpadłbym na to, że można tak olać resztę meczu i właśnie przez to bardzo się cieszę że odpadli. I nie można winić Maaskanta za zmiany, bo gdyby któryś doznał kontuzji, to do razu byłby lament, że nie oszczędzał zdrowia zawodników przy pewnym wyniku.

kot 16.03.2011 23:15

Maaskant musi natychmiast wypalić gorącym żelazem, NIESPOTYKANY DOTĄD W WIŚLE CUPIAŁA - PRZERAŻAJĄCY MINIMALIZM większości piłkarzy. Z chwilą objęcia prowadzenia przez Wisłę, drużyna odpuszcza każdy dotąd rozegrany mecz w tej rundzie i udaje się mentalnie do szatni. Do tej pory upiekało się Wiśle, aż do wpadki w PP. Jeśli Maaskant pozwoli dalej na taki MINIMALIZM i NONSZALANCJĘ, to o mistrzu już dziś może zapomnieć, zaś odpadnięcie z PP, zwłaszcza przy R22, przypomina i wyrokuje na przyszłość, kolejne kompromitacje w pucharach UEFA. Ta drużyna jest za słaba na takie gwiazdorskie zachowania i bezwzględnie wymaga przejścia z ilości w jakość, czyli kolejnej, transferowej operacji, w celu uniknięcia tych przewidywalnych z obecnymi piłkarzami - kompromitacji.

MAASKANT - WINNING RESULT IS NOT THE END OF THE MATCH. STOP THE PITCH NONCHALANCE & LAZINESS. HE IS RIGHT - http://www.wislakrakow.com/www/showa...rticleid=24832 - WE HAVE NO DEFENCE. WE HAVE COWBOY CIKOS & SCHOOLBOY BUNOZA

Ps.słusznie płaczemy nad postawą Żurawia czy Garguły, lecz za żenującą póki co, postawę Jaliensa, powinniśmy Maaskanta zakrzyczeć z powodu jego obecności na boisku. SO FAR JALIENS IS THE WORST WINTER TRANSFER IMO.

flamengista 16.03.2011 23:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MatMario (Post 1066049)
(...)Stałe fragmenty w naszym wykonaniu wołają o pomstę do nieba. Od kilku meczy nie jesteśmy w stanie powtarzalnie kasować czy to wrzutów z rogu, czy to po wolnych. To jest jakaś wolna amerykanka, albo ktoś odbije albo nie.(...)

To jest ważna sprawa - dobrze że zwróciłeś na to uwagę.

Od dawna martwi mnie postawa defensywy, która gra fatalnie. Nie liczyłem, że wraz z przyjściem Jaliensa wszystko nagle się zazębi. Ale niepokojące jest zachowanie defensywy przy stałych fragmentach gry.

W meczu z Widzewem było o krok od tragedii, dziś szczęście które mieliśmy w lidze się skończyło w pucharach.

Jeśli nasi obrońcy dają się przepychać pierwszoligowcom, to znaczy że strefa jest źle ustawiona. Bo w wyższe indywidualne umiejętności zawodników z Bielska-Białej od Jaliensa czy nawet Bunozy nie wierzę.

Nad tym trener Maaskant musi poważnie popracować. To jest nasza pięta achillesowa, co więcej - akurat ten element można stosunkowo szybko poprawić, dzięki ciężkiej i regularnej pracy na treningach.

Tenzen 17.03.2011 09:23

Trener ma ogromne problemy by ich zgrać ze sobą. W każdym meczu są u nas takie momenty, że mamy piłkę i żadnego pomysłu na grę.

Któryś piłkach (chyba Małecki) powiedział w wywiadzie, że lekcje polskiego nie wypaliły. Mam nadzieję, że trener nie uznał tego za nieudany epizod? Kurcze powinien bardziej przycisnąć. Skoro jedna nauczycielka to za mało to powinno ich być tyle ile jest teraz obcych języków w klubie.

Nie rozumiem też jak to się stało, że jedynemu któremu chciało się szarpać grę do przodu w meczu z Podbeskidziem był Łobo.

_ukoL 17.03.2011 09:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafalek (Post 1066036)
A czy Ty nie uwierzyłeś, że przy 2:0 jest już po sprawie? Nie wpadłbym na to, że można tak olać resztę meczu i właśnie przez to bardzo się cieszę że odpadli. I nie można winić Maaskanta za zmiany, bo gdyby któryś doznał kontuzji, to do razu byłby lament, że nie oszczędzał zdrowia zawodników przy pewnym wyniku.

Nie, bo w piłce gra się do ostatniego gwizdka sędziego więc przestań .......ić farmazony Kądziu.

Tenzen 17.03.2011 10:18

No i o co z tego, że zrobił zmiany. Podobno mamy równą, szeroką kadrę, mocną ławkę itd.

Wchodzą rezerwowi i jeszcze bardziej nie wiedzą co mają ze sobą zrobić na boisku niż ci podstawowi.

Jesteśmy w stanie coś ugrać tylko po indywidualnych akcjach bo kolektywu nie ma.

Zadanie trener ma trudne. A w lecie znowu wielu piłkarzom kończą się kontrakty, a drugie tyle się w Wiśle nie sprawdziło i znowu trzeba będzie sprowadzić wielu nowych i znowu od początku...

Ciekawe czy trener zdaje sobie sprawę i tylko się kryje w mediach powtarzając, że komunikacja to nie problem, wystarczy jedynie język piłki...

marek2a 17.03.2011 11:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tenzen (Post 1066180)
Nie rozumiem też jak to się stało, że jedynemu któremu chciało się szarpać grę do przodu w meczu z Podbeskidziem był Łobo.

A ja rozumiem. Dyzma na trybunach i już Wojtuś gra na maxa:P

s1mone 17.03.2011 12:12

Ja bym rąk nie załamywał. Uważam, że naszym dobrze zrobił taki zimny prysznic, a i fajnie, że Genkow wreszcie się wstrzelił.

W ogóle dwumecz z PBB pokazuje jakich Wisła dokonała wzmocnień. Teraz gołym okiem widać, czemu Maskaant czeka ze zmianami tak długo. Po prostu Garguła i Żurawski nie dość, że są po prostu słabi to w dodatku im się nie chce. Jaliens jak się nie ogarnie też długo miejsce w podstawowym składzie nie zagrzeje.

Tak szczerze to jestem przyzwyczajony, że odpadamy z PP przedwcześnie, także przynajmniej teraz nasi będą mogli skupić się na meczach ligowych i wywalczeniu mistrzostwa.

LUKAS77 17.03.2011 12:23

Ja mu ten mecz szybko zapomne jak zdobedzie Mistrzostwo!

element 17.03.2011 14:52

Czy Maskaant już mówił na ile procent zagrali jego podopieczni w wczorajszym meczu?
Zakładając że według niego w pierwszym na 70% to wczoraj zapewne było maksimum. W takim bądź razie zapowiada się wesoły mecz w Bytomiu z chłopakami, którzy sami nie wiedzą czy już mogą rozjechać się do domów i zając się ogródkiem czy nakarmić rybki oczekując na start nowego sezonu 1 ligi czy jeszcze trochę pokopać piłką na wiwat.

Baala 17.03.2011 15:22

Oprócz wypalenia minimalizmu jak to ładnie ujął kot, to jeszcze bezwględnie Maaskant musi coś zrobić z dwoma aspektami:

- Poprawa wejścia w mecz. W każdym meczu za Maaskanta Wisła przez pierwsze 10-15 minut daje sie mocno stłamsić i dopiero zaczyna grać po tym okresie. Tak było w każdym meczu w tej rundzie jak i prawie każdym meczu w poprzedniej.
-Stałe fragmenty gry w ofensywie. To nie może tak być że to właściwie oddanie piłki. Strasznie to kuleje. Za Skorży tym aspektem wygrywaliśmy mecze. I niech nikt nie mówi że to było dzięki Marcelo bo Skorża akurat potrafi ten element wytrenować na bardzo dobrze, Legia w tej chwili za niego też dużo goli zdobywa ze stałych fragmentów gry. Za Maskaanta nawet nie ma zagrożenia bramki.

sandbender 17.03.2011 15:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Baala (Post 1066344)
-Stałe fragmenty gry w ofensywie. To nie może tak być że to właściwie oddanie piłki. Strasznie to kuleje. Za Skorży tym aspektem wygrywaliśmy mecze. I niech nikt nie mówi że to było dzięki Marcelo bo Skorża akurat potrafi ten element wytrenować na bardzo dobrze, Legia w tej chwili za niego też dużo goli zdobywa ze stałych fragmentów gry. Za Maskaanta nawet nie ma zagrożenia bramki.

Proszę Cię. Wisła za Skorży zawsze ładowała piłę na Marcelo na długi słupek. Taki był wytrenowany stały fragment gry. Zero zmian, zero pomysłu.

Rob_Zombie 18.03.2011 21:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sandbender (Post 1066358)
Proszę Cię. Wisła za Skorży zawsze ładowała piłę na Marcelo na długi słupek. Taki był wytrenowany stały fragment gry. Zero zmian, zero pomysłu.

Zauważ że równie wiele bramek ze stałych fragmentów zdobywaliśmy przed przyjściem Marcelo. Podobnie jak i niemająca Marcelo Legia. Akurat do organizacji przy stałych fragmentach u Maćka raczej nie można się przyczepić.

dynek.pl 20.03.2011 19:41

Na początku pracy Maaskanta zagralismy dobry mecz z Jagą, potem jeszcze przyzwoity z Koroną, a kolejne mecze to już były w większości męczarnie.
Teraz zagralismy dobrze z Arką, w miare przyzwoicie z Ruchem, a teraz znowu powrót do jałowej gry, na którą sie nie da patrzeć.
Dziwne

W meczach z Arką i Ruchem miło było patrzec na zaangażowanie naszych graczy: wysoki pressing, natychmiastowy atak na rywala po stracie piłki etc.
Szkoda, ze tego zaprzestaliśmy - jak nie starcza umiejętności to trzeba zapierdzielać.

flamengista 20.03.2011 19:53

Chciałem zwrócić uwagę na jedną rzecz, która mnie niepokoi. Gramy systemem 4-5-1 z ofensywnym czworokątem Melikson-Mały-Kirm-Genkow. Natomiast w pomocy mamy zawsze 2 defensywnych pomocników, którzy powinni czyścić środek boiska.

W przypadku meczy z Polonią Bytom, Widzewem czy Podbeskidziem tacy pomocnicy jak Sobolewski, Jirsak, Wilk czy Sziwakow powinni całkowicie zdominować środek pola, wytrącić przeciwnika z rytmu i stanowić siłę napędową naszego zespołu.

Tymczasem we wszystkich tych meczach nasi rywale - umówmy się, zespoły dość przeciętne - swobodnie przez długie fragmenty operowały piłką i rozgrywały nie tylko kontry, a nawet atak pozycyjny. Do tego we wszystkich tych spotkaniach była luka między obroną a naszym ofensywnym kwartetem - środkowi pomocnicy źle rozgrywali piłkę, wykazywali małą ruchliwość.

Uważam, że całe zło zaczęło się od meczu z Ruchem. Wtedy troszkę słabiej zagrał Sziwakow, przez co Maaskant dał szasnę Jirsakowi. Czech zagrał fantastyczne zawody, przez co dostał szansę w następnych meczach. O ile na taką szansę uczciwie zasłużył, o tyle w kolejnych spotkaniach grał coraz słabiej. I moim zdaniem warto wrócić do pierwotnych ustawień.

Mi najbardziej podobała się dwójka Wilk-Sziwakow, ew. Sobolewski-Sziwakow. Jirsak to świetny zmiennik, nic więcej.

W dodatku w meczach takich, jak z Polonią Bytom powinniśmy próbować grać ofensywniej, rezygnując z jednego defensywnego pomocnika i dając pomagiera Genkowowi. Może nie od początku meczu, ale od 70 minuty. I tym pomocnikiem nie może być Żurawski. Najlepiej przesuwać do ataku Małeckiego, a na skrzydle dać szansę Łobodzińskiemu, który ostatnio ciężko pracuje i widać to na boisku.

To oczywiście są moje luźne przemyślenia, Maaskant zna lepiej drużynę, wie jak każdy zawodnik się prezentuje. Ale upór w dawaniu szans Żurawskiemu jest niezrozumiały. Maćka bardzo szanuję, ale jego obecna forma...

Jagul 20.03.2011 20:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1068024)
Chciałem zwrócić uwagę na jedną rzecz, która mnie niepokoi. Gramy systemem 4-5-1 z ofensywnym czworokątem Melikson-Mały-Kirm-Genkow. Natomiast w pomocy mamy zawsze 2 defensywnych pomocników, którzy powinni czyścić środek boiska.

W przypadku meczy z Polonią Bytom, Widzewem czy Podbeskidziem tacy pomocnicy jak Sobolewski, Jirsak, Wilk czy Sziwakow powinni całkowicie zdominować środek pola, wytrącić przeciwnika z rytmu i stanowić siłę napędową naszego zespołu.

Tymczasem we wszystkich tych meczach nasi rywale - umówmy się, zespoły dość przeciętne - swobodnie przez długie fragmenty operowały piłką i rozgrywały nie tylko kontry, a nawet atak pozycyjny. Do tego we wszystkich tych spotkaniach była luka między obroną a naszym ofensywnym kwartetem - środkowi pomocnicy źle rozgrywali piłkę, wykazywali małą ruchliwość.

Uważam, że całe zło zaczęło się od meczu z Ruchem. Wtedy troszkę słabiej zagrał Sziwakow, przez co Maaskant dał szasnę Jirsakowi. Czech zagrał fantastyczne zawody, przez co dostał szansę w następnych meczach. O ile na taką szansę uczciwie zasłużył, o tyle w kolejnych spotkaniach grał coraz słabiej. I moim zdaniem warto wrócić do pierwotnych ustawień.

Mi najbardziej podobała się dwójka Wilk-Sziwakow, ew. Sobolewski-Sziwakow. Jirsak to świetny zmiennik, nic więcej.

W dodatku w meczach takich, jak z Polonią Bytom powinniśmy próbować grać ofensywniej, rezygnując z jednego defensywnego pomocnika i dając pomagiera Genkowowi. Może nie od początku meczu, ale od 70 minuty. I tym pomocnikiem nie może być Żurawski. Najlepiej przesuwać do ataku Małeckiego, a na skrzydle dać szansę Łobodzińskiemu, który ostatnio ciężko pracuje i widać to na boisku.

To oczywiście są moje luźne przemyślenia, Maaskant zna lepiej drużynę, wie jak każdy zawodnik się prezentuje. Ale upór w dawaniu szans Żurawskiemu jest niezrozumiały. Maćka bardzo szanuję, ale jego obecna forma...

Też uważam, że para Wilk - Sivakov byłaby najlepsza. Jirsak w meczu z Ruchem pokazał, że może być dobrym zmiennikiem. Pozostawienie go na ławce pozostawiam nam przynajmniej jakieś pole manewru w ofensywie. Sobolewski widać, że to już nie te lata. A Wilk moim zdaniem w meczu z Arką i Podbeskidziem należał do najlepszych na boisku.

grogoriogreg 20.03.2011 20:15

A mi się nie podoba dotychczas gra Sivakova, dziś zagrał całkiem nieźle, ale w meczu z Podbeskidziem np. był dramat. Ustawienie z Sobolem i Wilkiem powinno poprawić naszą grę w defensywie, a Wilku tez parę goli już zdobył.
Jeśli nasza obrona się sypie, może to jest jedyne wyjście by rywale nie wchodzili w naszą obronę jak w masełko? Przecież jakiś Nowak z Kowalskim na 10 prób przynajmniej 5 razy minęliby 4 naszych defensorów prostopadłą piłką za plecy bocznego obrońcy...

JrQ- 20.03.2011 21:14

jak dla mnie wystawianie Sobolewskiego w obecnej dyspozycji to osłabianie się
po co nam on? do przegrywania z jedną na drugą stronę? bo ani nie broni, ani nie atakuje
bo kolegów mobilizuje? wolne żarty

posadzić Sobola, dać Czarka, który jest dużo lepszy

Marcinnno 20.03.2011 22:07

Z tego co zrozumiałem z wywiadu przedmeczowego to Małecki i Kirm są odpowiedzialni za wykonywanie rzutów rożnych bądz wolnych. Z całym szacunkiem dla Patryka, ale jest on ostatnią osobą która powinna wykonywać rzuty rożne czy wolne. Każdy wie, że największym minusem Małeckiego są jego wrzutki a Maaskant wyznacza go do stałych fragmentów gry ?!

element 20.03.2011 22:51

Podopieczni Maskaanta zdobyli jeden punkt z klubem, który ma tauzen innych problem w tym brak 50 tysięcy ZŁOTYCH na zapłatę za transfer jakiegoś laika z Ruchu Radzionków. Tym co od 15 wieku już trawa rośnie zdobyli 3 punkty przeciwko Frankowskiemu więc jesteśmy na minusie.
Nie będę się dalej pastwić ale triumf odnosi się wygrywając z takimi nie chcąc używać ostrzejszych słów Bytomianami.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 04:53.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl