Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Królewski, Błaszczykowski, Łanoszka, Moore, Nowak, Adamczyk - właściciele Wisły SA (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10843)

pepe72 21.03.2024 15:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nero (Post 1618636)
Widzisz... są takie sytuację, momenty, w których nie wypada zgadzać się na przysługi, nawet jeżeli wydaje się, że będą opłacalne (mam na myśli dobre relacje z agentem Rodado).

Napisz, że trolujesz. Bo nie wierzę, że można taką bzdurę napisać na trzeźwo.

Omrani dostanie za cały kontrakt tyle co Rodado za 1-2 miesiące. Wystarczy, że przy następnej umowie dostaniemy deczko lepsze warunki (np. agent weźmie mniej) i wyjdziemy na swoje!

Jaroo1 21.03.2024 15:26

Tak samo można ostawić byle napastnika w ataku i też się piłka od niego odbije albo nawet fajna akcję zrobi. No chyba, że ten cały Omrani wejdzie na 1 czy 5 meczów i będzie wiodącą postacią na boisku, będzie strzelał regularnie albo wejdzie w jednym meczu i ze 2 gole jebnie to ok. Wtedy by się opłacało go brać. Tylko jakie jest prawdopodobieństwo, że on zrobi różnicę?
Bo rozumiem, że po to kogoś bierzemy aby zrobił różnicę, a nie żeby w jednym meczu fartem czy uj wie czym, mu się udało pomóc drużynie. Jeśli jest inaczej, to jest to zmarnowane 10 tys zł x kilka miesięcy. No ale dla nas to grosze, kasa się znajdzie na to.

Cytat:

Wystarczy, że przy następnej umowie dostaniemy deczko lepsze warunki (np. agent weźmie mniej) i wyjdziemy na swoje!
Jak to się mówi, obudź się, zesrałeś się :D hehehe

Nie my tu kogoś robimy w balona, tylko non top to nas się jebie. Agent Rodado wciska grubasa na kurację odchudzającą, za co jeszcze dostaje grubas 2 tys. euro - brawo. Rude chce nam wcisnąć połamanego Ghańczyka - zajebiście. Itd itp. Nasz klub jest frajerem na rynku transferowym, i do tego się nasza rola sprowadza z takimi mózgami jak Królewski - typ, który zamiast powiedzieć Rude, że jak chce tu pracować to niech wypierdala z jakimś polecaniem kalek, jeszcze zaciesza, że to będzie nowy Igbekeme. Jak on się tak daje robić w chuja to co się tu dziwić, że jest jak jest.

Markus 21.03.2024 15:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1618643)
O, widzisz: do tego sprowadza się Twoja argumentacja, że Omrani ma ogranie i statystyki sprzed 2 lat.

Nie. Moja argumentacja sprowadza się do tego drogi Fra Macie, że Omrani ma umiejętności, których z pewnością nie zapomniał w okresie ostatnich dwóch lat i które są w zupełności wystarczające dla potrzeb takiego klubu jak dzisiejsza Wisła grająca w pierwszej polskiej lidze.

Jeśli tylko będzie miał zdrowie, nic nie będzie stało na przeszkodzie ku temu, aby je tutaj pokazał, w przeciwieństwie na przykład do Pereiry, który tego zdrowia kompletnie nie miał.

wolfy 21.03.2024 15:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skarabeus (Post 1618642)
Rodado, Sobczak, Zyro. Młody Sarga.
Na prawde pozycja napastnika wymagała wzmocnienia, w sytuacji kiedy klub ciagle leci na minusie? W takiej sytuacji 2000 euro miesiecznie to o 2000 za duzo, tym bardziej, ze to jest gleboki rezerwowy i w ostatnim meczu Zyro byl wyzej w hierarchi niz on.
To jest radosna tworczosc. Nic innego.
Tylko za ta radosna tworczosc placimy my wszyscy. W taki czy inny sposob.

Czekam na te umorzenia pozyczek.

:rotfl:
Nawet Sargę doliczyłeś do tej listy! Co za żałosna demagogia...
Napastników jest dwóch: Sobczak i Rodado. Żyro leczy się średnio dwie trzecie sezonu (analogicznie mamy Bashę na środku) a Sarga to już jest śmiech na sali. Równie dobrze, a nawet lepiej możesz tam wpisać Szywacza.

Mamy więc dwóch napastników, z czego jednego wysokiego, do walki wręcz. Aktualnie gramy - uwaga - na dwóch napastników. Bez komentarza.

Skończ pajacować.

P.S. Młody Sarga. Wy się debile nigdy nie nauczycie rozumu...
Wyjaśnij mi bałwanie na jakiej podstawie zakładasz że Sarga nadaje się na poziom pierwszoligowy. Tylko konkrety proszę.

Patryko 21.03.2024 15:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skarabeus (Post 1618642)
Rodado, Sobczak, Zyro. Młody Sarga.
Na prawde pozycja napastnika wymagała wzmocnienia, w sytuacji kiedy klub ciagle leci na minusie? W takiej sytuacji 2000 euro miesiecznie to o 2000 za duzo, tym bardziej, ze to jest gleboki rezerwowy i w ostatnim meczu Zyro byl wyzej w hierarchi niz on.
To jest radosna tworczosc. Nic innego.
Tylko za ta radosna tworczosc placimy my wszyscy. W taki czy inny sposob.

Czekam na te umorzenia pozyczek.

Tak się składa, że Omrani może też grać na skrzydle, czyli tam, gdzie mamy największe braki w ofensywie.

Watts 21.03.2024 15:57

fajnie tam się kłócić o typa co zagra w sezonie 34 minuty, a potem spakuje manele i zostaną po nim tylko filipiki Marcinka o tym jaki to super grajcar niskim kosztem do nas zawitał? minął już prawie miesiąc, a nasz kumpel nawet ani razu nie załapał się do kadry meczowej

Jaroo1 21.03.2024 16:03

Cytat:

fajnie tam się kłócić o typa co zagra w sezonie 34 minuty, a potem spakuje manele i zostaną po nim tylko filipiki Marcinka o tym jaki to super grajcar niskim kosztem do nas zawitał?
Do tego poziomu Królewski sprowadził Wisłę. Tak samo jak część tu się jara, że możemy awansować - to jest obowiązek nasz, Królewskiego, za ten wstyd, spadek, Wuja, Sobola, błędy, szrot i kaleki, wynieść ten klub chociaż na poziom ekstraklasy i spokojnego w niej utrzymania.
No ale w sumie trio, w tym Jaro, tak nisko sobie poprzeczkę ustawili, ze niektórzy są szczęśliwi gdy wygramy jakiś mecz w I lidze. Masakra jak nisko można upaść.

Wiem, ze to nie są czasy Cupiała, wiem, ze WSH prawie postawiło krzyż na tym klubie, sa długi, jest ciężko (jak mawia klasyk) ale żeby aż tak się nie szanować i nic nie wymagać, to jest porażka.
Kiedyś taki Omrani to może by tu przyszedł się poodchudzać, jakby sam wpłacił 2 tys euro na miesiąc za możliwosć taką. Dzisiaj szuka się w nim zbawcy, bo może wejdzie na jeden mecz i strzeli gola. Nonsens. Takie same wymagania można postawić wobec każdego piłkarza - "wejdź i niech cię bóg poprowadzi w tej jednej akcji. Strzelisz i dasz nam ważne 3 pkt/awans".

Finansowo, jeśli chodzi o budżet, płace, jesteśmy w TOPie I ligi. Niedawno byliśmy w TOPie ekstraklasy. Wiadomo, ze kasa nie gra ale skoro są finansowe możliwości, marka klubu, duże miasto (łatwiej ściągać kopaczy lepszych niż kluby z małych miast) to naszym MINIMUM jest bycie w czołówce I ligi czy powiedzmy po środku ekstraklasy.
I od tego minimum powinny się dopiero zaczynać rozmowy czy nam idzie ok, czy chcemy więcej, czy póki co to za dużo i powoli trzeba budować to "więcej".

Lizodupy z minimum zrobiły sukces i to niesamowity. Mało tego, my nawet nie jesteśmy w top2, nie mamy pewnego awansu i to już wystarczy aby piać z zachwytu jak jest super.

FraMat 21.03.2024 16:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1618646)
Nie. Moja argumentacja sprowadza się do tego drogi Fra Macie, że Omrani ma umiejętności, których z pewnością nie zapomniał w okresie ostatnich dwóch lat i które są w zupełności wystarczające dla potrzeb takiego klubu jak dzisiejsza Wisła grająca w pierwszej polskiej lidze.

Jeśli tylko będzie miał zdrowie, nic nie będzie stało na przeszkodzie ku temu, aby je tutaj pokazał, w przeciwieństwie na przykład do Pereiry, który tego zdrowia kompletnie nie miał.

No, popatrz: Nostradamus

tedyy 21.03.2024 16:34

odp
 
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1618651)
Do tego poziomu Królewski sprowadził Wisłę.
r.

Coś mi się wydaje że niektórzy już zapominają kto w tym najbardziej maczał ręce:>:>:>

Jaroo1 21.03.2024 16:43

Cytat:

Coś mi się wydaje że niektórzy już zapominają kto w tym najbardziej maczał ręce
Chyba Ci chodzi o WSH?

Słuchaj, WSH wynosiło kasę w reklamówkach ale od strony budowy klubu czym oni się różnią od Królewskiego?
Zyli ponad stan, uśmiechnięci, wydawali kasę aż się okazało, że jakieś długi się zrobiły. Najlepsze jest to, ze chociaż te ich transfery były jakościowe.
A co zrobił Jaro? Żyje ponad stan, MIMO długów po WSH, dalej była polityka przepalania kasy, a na jego nieszczęście większość transferów była nietrafiona.
I to jest paradoks, że za rządów bandytów, lepiej umieli złożyć zespół niż trio przez 3,5 roku i Jaro sam przez 1,5 roku.
Tamci byli jebnięci, byli bandytami, to się zadłużali ale im chociaż sportowo to się broniło. Ten jest wyuczony, mądry a 5 lat nie umiał nic zbudować a klub pozadłużał jeszcze bardziej. Żenada i tyle.

Watts 21.03.2024 16:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tedyy (Post 1618654)
Coś mi się wydaje że niektórzy już zapominają kto w tym najbardziej maczał ręce:>:>:>

ja myślę że skoro 5 lat po przejęciu ludzie dalej piszą że dużo rzeczy to cały czas wina Marzenki i WSH, warto byłoby zapytać jaka jest cezura czasowa do oceniania Jarosława jako głównej osoby odpowiedzialnej za to w jakim kierunku idzie klub, a jeśli czas jest tutaj kiepskim kryterium, jak oddzielić grubą kreską spadek (w obu znaczeniach) po błaszczykracji, i to co Królewski zrobił już sam - głównie decyzje sportowe które mają konsekwencje finansowe, a jednak większość zarzutów padających tutaj tyczy się dokładnie tego

Jaroo1 21.03.2024 16:58

No i rzecz podstawowa - żeby nie dać się omamić. Trio miało przejąć klub, wyprostować nie tyle finanse, co bardziej kwestie wizerunkowe, finansowo miało jedynie sprawić aby była jakaś płynność, a nie bankructwo i twierdzili, że WE TROJE, nie są w stanie sami x czasu tego ciągnąć ale zapewniali (szczególnie Jaro - ciekawe, ciekawe), że inwestor na spokojnie się znajdzie, że jest to tylko kwestia odcięcia wizerunku bandytów od Wisły.

I od tego by można wychodzić.
1. Jak to się stało, ze we troje mówili, że nie stać ich na finansowanie klubu, a nagle sam Jaro w pojedynkę się na to porwał?
2. Gdzie ci obiecani inwestorzy?
3. Dlaczego Jaro nie sprzedał klubu jak inwestor był?
4. Jak mu tak ciężko i źle, to mógł sprzedać i przestać stać w miejscu z tym klubem, cofając się a to do błędów WSH, a to do błędów trio, bo on po 2019 roku, zrobił kolejne otwarcie w 2022 roku i teraz od nowa liczymy budowę Wisły.

Jak ktoś ma więcej niż 10 IQ, to dojdzie do wniosku, że coś tu ....a od początku samego śmierdzi. A jak ktoś sobie doda do bajek gościa, który w 2019 roku twierdził, że inwestor się znajdzie, że go nie stać na utrzymanie klubu nawet z TJ i JB, w 2023 roku stwierdził, że inwestor jest ale TJ musi mu udziały oddać, bo on sam tylko może dopiąć sprzedaż (inaczej się popłacze na "brifingu" i to on odejdzie z klubu), a nagle się okazuje, że już nie ma mowy o sprzedaży inwestorów nie ma i ogólnie jest nowy poczatek z nowoczesnym klubem przyszłości...

No jak widać pomysł na Wisłę i swoją drogę w Wiśle, u niektórych już w 2019 roku był inny niż oficjalnie mówili. I tylko debile nie zauważą tego.

Watts 21.03.2024 17:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1618657)
1. Jak to się stało, ze we troje mówili, że nie stać ich na finansowanie klubu, a nagle sam Jaro w pojedynkę się na to porwał?

mam pewne przemyślenia, ale nie będę tutaj koalikował

Cytat:

2. Gdzie ci obiecani inwestorzy?
3. Dlaczego Jaro nie sprzedał klubu jak inwestor był?
nie będę usprawiedliwiał tego jak Królewski rozegrał i przedstawił kibicom sprawę MADA, bo wszyscy widzieli jak było i nie umiem tego wytłumaczyć
ale po pierwsze trudno mi sobie wyobrazić gorszy moment na kupno klubu piłkarskiego jak ostatnie kilka lat z powodów czysto makroekonomicznych, niestety ostatnie przejęcia które miały miejsce w Polsce też mają dla mnie motyw wybitnie, nazwijmy to elegancko, mikroekonomiczny - tak, MADA i Lechia też się do nich zalicza (a oprócz niego było jeszcze, hmm, jedno? podpowiedź: to ostatnia drużyna w tabeli naszej ligi; w ŁKS-ie chyba na razie się wstrzymują, Górnikiem Zabrze ostatnio zainteresował się... deweloper), dlatego powtórzę że akurat do tego konkretnego kupca bym się nie przywiązywał

Jaroo1 21.03.2024 17:14

Ale kto mówił, że inwestor ok? Sprawdzony, 100% pewny? To ludzie wymyślili czy Jaro wmawiał to ludziom? On sam na siebie bicz kręci, bo za dużo gada, za dużo kłamie i za dużo atencji chce. Przecież o kasie z Socios to samo. Wczoraj mówi nie biorę, dzisiaj mówi dajcie 1,5 mln. Chłop mem.

Watts 21.03.2024 17:14

ja wiem o tym :) szkoda mi klawiatury na powtarzanie tego, dla mnie to było żałosne

Drozd 21.03.2024 18:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nero (Post 1618636)
Widzisz... są takie sytuację, momenty, w których nie wypada zgadzać się na przysługi, nawet jeżeli wydaje się, że będą opłacalne (mam na myśli dobre relacje z agentem Rodado).

A dlaczego nie wypada? Podpisać Sapałę za grubą kasę na 3 lata wypadało?

Chłop jeszcze nie wszedł na boisko, a już jest biadolenie jaki to on słaby. Śmiech na sali.

To samo było z Rude, po Arce miało go nie być. Bo teoretyk i nie zna ligi. A co się okazało? Kto miał rację? Biadolący o strzelaniu w kolano? No nie bardzo. Jesteśmy w półfinale PP i na bardzo dobrej pozycji do ataku na bezpośredni awans. Czyli w optymalnym miejscu. Biorąc pod uwagę punkt startowy.

Coś czuję że ten Omrani da nam awans do finału :).

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skarabeus (Post 1618638)
Cashflow to jest kiedy akurat nie masz wplywow, bo beda one za miesiac, dwa trzy, ale masz dwukrotnie wyzsze wydatki niz wplywy. Wtedy pozyczasz na krotko srodki zeby "dojechac"do tych oczekiwanych wplywow. Ale nie lecisz na kilkunastomilionowym dlugu w skali jednego sezonu. To nie ma nic wspolnego z cashflow. To jest po prostu deficyt budzetowy, ktory zeby latac idziesz zebrac do kibicow, od ktorych miales nigdy pieniedzy na biezaca dzialalnosc nie brac. Ale bierzesz. Bo ego wyjebalo w kosmos i kazalo wydawac trzy lata z rzedu pieniadze, ktorych nie masz.



Omrani to jakieś 3 proc "dofinansowania" od socios. Mało, nie? Ale 3 proc tu, 5 procent tam, 2 tu i nagle by sie uzbierala pokazna sumka, ktora sprawilaby, ze zebranie nie byloby potrzebne.

Ale te długi wynikają z polityki klubu za czasów rządów Błaszczykowskich i Brzęczka. Wynikają ze spadku z ekstraklasy za który odpowiada Błaszczykowski i Brzęczek w dużo większym stopniu niż Królewski. Kontrakty wtedy podpisywane drenują nas do dzisiaj, a co z nich mamy sportowo? Sapała z Tychami pokazał co.

Z grubą kasę poprzednicy Królewskiego zbudowali dream team na 10 miejsce w lidze. Królewski za podobną kasę dzięki Kiko sklecił "drużynę" która była o krok od awansu, mimo wcześniejszych strat punktowych. Sprawę zawalił trener pozostałość po poprzednikach. Błędem Królewskiego było zostawiania go na kolejny sezon i to jest poza dyskusją. Mam jednak przypuszczenia, że ktoś go w tym zachowaniu utwierdzał i nie była to sztuczna inteligencja, a na pewno nie tylko.

Teraz jest sytuacja taka, że z worem kamieni na plecach, które nic nam nie dają sportowo musimy próbować awansować. Jeżeli trafia się okazja jak Bregu czy Omrani to trzeba próbować, wierzyć i trzymać kciuki, a nie biadolić na zapas. Cały koszt utrzymania Omraniego to niecała miesięczna wypłata Sapały. Który jest bardziej przydatny?



Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1618643)
O, widzisz: do tego sprowadza się Twoja argumentacja, że Omrani ma ogranie i statystyki sprzed 2 lat.
Zupełnie jak tacy piłkarze, który mieli zrobić u nas różnicę jak Beciraj czy Pereira.
Dlatego dziwię się twoim nadziejom, że może nam on coś dać.

Jeśli jednak w decydującym o awansie meczu Rude na niego postawi i w 90 minucie piłka po odbiciu się od Omraniego trafi do bramki przyznam, że nie zawsze nadzieja jest matką głupców.

Powiedzmy sobie szczerze, że Omrani potrafi grać w piłkę ze trzy razy lepiej niż większość naszego składu, tego się nie zapomina. Wystarczy, że będzie potrafił się zastawić w polu karnym i poczeka aż go kopną. Teraz jest czas żeby nabrał siły do biegania od pola karnego do linii środkowej, bo inaczej będą go łapać na spalonego. Nic więcej nie potrzeba.

MaLk 21.03.2024 18:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1618635)
Ludzie, przecież Omrani przyszedł za przysłowiowe frytki i tylko dlatego, że ten sam agent prowadzi Rodado.
Może się odbuduje, może się nie odbuduje - Wiśle opłaca się mieć dobre relacje z agentem Rodado.
Nawet za cenę proszenia Socios o dofinansowanie klubu by nie stracić płynności finansowej (cash flow).

Nie no, zachowajmy pewien umiar w wymyślaniu uzasadnień. To jednak jest klub piłkarski, a nie przechowalnia bezrobotnych piłkarzy z listy agenta po to, żeby inny piłkarz czuł się usatysfakcjonowany. Chyba że właśnie usiłujesz nas przekonać, że ani Rodado, ani jego agent nie są profesjonalistami. Ani nasz klub. Nikt nie załatwia interesów w ten sposób.

Uzasadnienie zatrudnienia Omraniego jest powszechnie znane. Chłop coś tam kiedyś potrafił, potem przestał grać i stał się bezrobotny. Jest "okazja" zatrudnić go za stosunkowo małe pieniądze licząc na to, że się odbuduje (bo od dawna nie grał w piłkę, ma już swój wiek i nie wiadomo czy kiedykolwiek wróci do grania na sensownym poziomie) i coś tam wniesie do gry zespołu. Jeśli już, to raczej w maju. Dorabianie do tego jakiejś wymyślonej ideologii zakładającej cholera wie jakie transakcje wiązane jest kompletnie z d*py.

Generalnie prawdą jest, że albo się uda, albo się nie uda (złośliwy statystyk powiedziałby zatem, że prawdopodobieństwo wynosi 50%). Poprzedni przykład tego typu filozofii zatrudniania na odbudowanie - Beciraj - okazał się kompletnym niewypałem. Inni przez nas zatrudniani na ratowanie sezonu pod koniec okienka zimowego leciwi zadaniowcy po przejściach też nie za bardzo się nam sprawdzili. Z drugiej strony byli w historii piłkarze, którzy na tej zasadzie odpalili, choćby najsłynniejszy: Vadis w Legii. Oczywiście - przypadek Vadisa był robiony na ryzyku, ale z zachowaniem elementów racjonalności - gość był młodszy, sprowadzany na początku lata i wiadomo było, że jest sensowny czas i na odbudowanie, i na skorzystanie z odbudowanego piłkarza, i na potencjalny transfer (kontrakt podpisywał na 2 lata).

My, abstrahując już od ryzyka tego czy odpali, czy nie, podpisujemy Omraniego już po okresie przygotowawczym i praktycznie na 3 miesiące, z czego z góry wiadomo, że przez pierwszy miesiąc nie będzie grał wcale, w drugim zacznie powoli wchodzić, a na poważnie może stanowić o sile zespołu dopiero w trzecim miesiącu.

Zakładając, że kwota 2 tys. euro jest zgodna z rzeczywistością musimy już dokonać rekalkulacji ekonomicznej. Realnie więc płacimy ok. 6 tys. euro za piłkarza, który realnie do prawdziwej dyspozycji trenera będzie miesiąc - półtora miesiąca. Wychodzi już zatem na to, że - patrząc z perspektywy ekwiwalentności świadczeń, tak naprawdę płacimy mu raczej w okolicach 4-6 tys. euro na miesiąc rzeczywistej, pełnej dostępności. Nie wiedząc, czy odpali. A to już nie jest wcale takie zaje*isty deal, jak się na początku wydawało, bo to są koszty porównywalne z drugim zaciągiem hiszpańskim.

Oczywiście - krótka umowa ma swój plus sprowadzający się do tego, że jak nie odpali, to żegnamy bez żalu i bez kosztów. Z drugiej strony - jak chłop się odbuduje, to praktycznie nie mamy szansy tego zdyskontować inaczej niż w tych kilku meczach końcówki sezonu, bo będzie sobie mógł iść gdzie chce za free.

Pytanie też jaką będzie miał motywację do tego, żeby w trakcie tego miesiąca traktować swoją obecność w Wiśle inaczej niż jako obóz przygotowawczy do letniego okienka, kiedy będzie szukał normalnego pracodawcy. Miesiąc gry u nas nie będzie dla żadnego potencjalnego nabywcy stanowił jakiegoś wyznacznika, jeśli już ktoś go będzie chciał zatrudnić, to przez pryzmat historii poprzednich dokonań i rzeczywiście sprawdzanej formy na testach.

I teraz, omówiwszy istotę tego transferu, wracamy do tego, co się rzeczywiście liczy. Może chłop odpali, może nie. Daj Boże, żeby odpalił. Daj boże, żeby przeprowadził nawet tylko tę jedną jedyną skuteczną akcję w meczu decydując o naszym awansie. Wtedy okaże się, że był warty grubo więcej niż pensja, którą zarobił, bo sam awans to jakieś +10 mln zł dla klubu.

Dyskusja dotyczy jednak tego, czy stać nas na takie wydatki. Tak jak kiedyś dyskutowaliśmy o tym, czy transfer Fazlagicia był rozsądny czy nie, tak samo teraz - nie chodzi o to czy w typowej sytuacji taka inwestycja jest OK. Chodzi o to, że my nie jesteśmy w typowej sytuacji i każdy grosz powinniśmy oglądać z czterech stron przed jego wydaniem. Coś, co w normalnej sytuacji przeszłoby bez jakiegokolwiek echa, w klubie, który nie ma kasy zyskuje zupełnie inny wymiar. Coś, co byłoby pojedynczym zdarzeniem też pewnie przeszłoby niezauważone. Ale umiejscawiamy to wszystko w kontekście klubu - my, zadłużony po uszy klub z problemami z płynnością, zobowiązaniami licencyjnymi na już, super drogą (en masse) kadrą i ciągle niepotrafiącą grać na miarę już posiadanego potencjału sportowego kadrą, takich piłkarzy do odbudowania mamy w kadrze już (chyba) kilkunastu, co sprawia, że niedługo pula wynagrodzeń piłkarzy niezdatnych do gry będzie większa od puli płaconej tym, którzy są rzeczywiście zdolni do gry.

I już nagle wychodzi, że tutaj nie chodzi o 2 tys. euro na miesiąc, tylko - ziarnko do ziarnka - jakieś (strzelam) 50 tys. euro w ramach dodatkowych kosztów całej takiej polityki transferowej. Tyle, ile z ogromnym trudem zarabiamy (wg wyliczeń JK) na topowym meczu z Widzewem.

Wracając do Twojego porównania, żeby sobie kupić te, dziesiąte z kolei, frytki niby za drobną kasę, nie płacimy za inne, potrzebniejsze wydatki. A frytki kupujemy w jakiejś obskurnej przydrożnej budzie, nie mając zielonego pojęcia czy w ogóle będą się nadawały do jedzenia. Poprzednie trzeba było wyrzucić do kosza.

Piknik1906 21.03.2024 19:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1618664)
Zakładając, że kwota 2 tys. euro jest zgodna z rzeczywistością musimy już dokonać rekalkulacji ekonomicznej. Realnie więc płacimy ok. 6 tys. euro za piłkarza, który realnie do prawdziwej dyspozycji trenera będzie miesiąc - półtora miesiąca. Wychodzi już zatem na to, że - patrząc z perspektywy ekwiwalentności świadczeń, tak naprawdę płacimy mu raczej w okolicach 4-6 tys. euro na miesiąc rzeczywistej, pełnej dostępności. Nie wiedząc, czy odpali. A to już nie jest wcale takie zaje*isty deal, jak się na początku wydawało, bo to są koszty porównywalne z drugim zaciągiem hiszpańskim.

No właśnie wszystko wskazuje, że nie jest. Jak to najczęściej w naszej Wiśle bywa. Redaktor, który dostał przeciek, żeby uspokoić publikę wyraźnie mówił o tym, że całość kontraktu wyniesie 10 tys. EUR. Ponieważ jest mało inteligentny/nieuczciwy podzielił tą kwotę przez 5 i wyszło 2 tys. Tyle, że kontrakt jest od ostatnich dni lutego do maksymalnie pierwszych dni czerwca - realnie 3 miesiące czyli 3,3 tys. na miesiąc. Nie 2.

Jak do tego dołożymy powszechną w piłce manierę (to nie tylko kwestia Wisły) podawania zarobków na rękę, żeby zbagatelizować wydatki, to mamy coś blisko 4 tys. EUR miesięcznie.

A to oczywiście nie koniec. Na tak krótkim kontrakcie klub prawie zawsze zapewnia mieszkanie/hotel. Kolejny tysiąc EUR na miesiąc. Plus koszty biletów lotniczych i badań, koszty rehabilitantów, wyżywienai, odżywek, zabiegów itp itd - powiedzmy kolejne 3-5 tys. EUR.

I jak wszystko policzymy to się okaże, że w sumie to jest 18-20 tys. Jeśli pogra dwa miesiące (musi zacząć już) to wyjdzie przeciętnie. Jak zagra miesiąc jak sugerujesz to zaczyna być dość drogo.

No i to nie jest 3% kwoty od Socios tylko znacznie więcej. Tak generuje się duże deficyty. Seriami pozornie niewielkich i nieznaczących działań.

I na koniec do wszystkich fanów tego transferu. To nie jest post o tym, że transfer nie ma sensu. Ja tego nie wiem. Okaże się na początku czerwca. To jest post o tym, że sprowadzanie sprawy do „nieistotnych 2 tys. EUR” to bardzo poważny błąd rachunkowy.

skarabeus 21.03.2024 20:17

Cytat:

Tak się składa, że Omrani może też grać na skrzydle, czyli tam, gdzie mamy największe braki w ofensywie.
Że jak? Największe braki na skrzydłach?
Bregu, Alfaro, Villar, Baena, Goku
O jakich brakach Ty mowisz???? 5 zawodnikow, ktorych kazdy klub w naszej lidze bralby w ciemno na 3 pozycje. Maksymalnie 3 pozycje, bo na OPS moze grac tez Duda, Talar, Gogol.
Litosci.


Cytat:

Napastników jest dwóch: Sobczak i Rodado. Żyro leczy się średnio dwie trzecie sezonu (analogicznie mamy Bashę na środku) a Sarga to już jest śmiech na sali. Równie dobrze, a nawet lepiej możesz tam wpisać Szywacza.
Brożek jak miał 19 lat to też był śmiech na sali :-) Z takim podejściem żaden młody nigdy nic tutaj nie osiągnie. Łącznie z Dudą i Krzyżanowskim.
A Żyro to obecnie 3 napastnik. Emrani czy jak mu tam jest 4 lub 5.



Cytat:

Ale te długi wynikają z polityki klubu za czasów rządów Błaszczykowskich i Brzęczka. Wynikają ze spadku z ekstraklasy za który odpowiada Błaszczykowski i Brzęczek w dużo większym stopniu niż Królewski. Kontrakty wtedy podpisywane drenują nas do dzisiaj, a co z nich mamy sportowo? Sapała z Tychami pokazał co.

Z grubą kasę poprzednicy Królewskiego zbudowali dream team na 10 miejsce w lidze. Królewski za podobną kasę dzięki Kiko sklecił "drużynę" która była o krok od awansu, mimo wcześniejszych strat punktowych. Sprawę zawalił trener pozostałość po poprzednikach. Błędem Królewskiego było zostawiania go na kolejny sezon i to jest poza dyskusją. Mam jednak przypuszczenia, że ktoś go w tym zachowaniu utwierdzał i nie była to sztuczna inteligencja, a na pewno nie tylko.

Teraz jest sytuacja taka, że z worem kamieni na plecach, które nic nam nie dają sportowo musimy próbować awansować. Jeżeli trafia się okazja jak Bregu czy Omrani to trzeba próbować, wierzyć i trzymać kciuki, a nie biadolić na zapas. Cały koszt utrzymania Omraniego to niecała miesięczna wypłata Sapały. Który jest bardziej przydatny?
Jesteś inteligentny gość. Po ludzku Cię rozumiem, że chcesz się łudzić. Ale im szybciej tych złudzeń się pozbawisz tym lepiej dla Ciebie.

królewicz, przypominam tylko, jest w klubie od samego początku trio. Wszystkie decyzje jak publicznie oświadczał akceptował, popierał i brał za nie odpowiedzialność.
Za podpisywane kontrakty także.
Poza tym największy skok długów to ostatnie 2 lata, kiedy królewicz ma autonomie w decyzjach. To on zadłuża najbardziej klub, nie błaszczykowscy.

Taka jest prawda. Czy Ci się to podoba, czy nie.

Drozd 21.03.2024 20:42

Oczywiście, że jest za wiele spraw odpowiedzialny, najbardziej za zostawienie Sobola po wtopie z Sosnowcem. Jednak wzrost długów wynika z braku wpływów z Ekstraklasy. Kasę za dany sezon dostaje się w kolejnym. Dlatego pierwszy rok w 1 lidze nie był jeszcze tak dramatyczny jeżeli chodzi o kasę. Kolejny to już -10 baniek w budżecie, a kontrakty podpisywane za czasów Brzęczka płacić trzeba.

Jest też wiele innych spraw o które można mieć pretensje do Królewskiego, jak choćby traktowanie kibiców. Ostatnie kuriozalne wyliczenia zysków z dnia meczowego najlepszym przykładem.

Moja nadzieja opiera się o to że wreszcie temat najważniejszy czyli drużynę, powierzył profesjonalistom, nie tylko z nazwy. Efekty powoli zaczynają być widoczne.

skarabeus 21.03.2024 20:45

Masz fatalne podejscie do tematu. Wzrost dlugow wynika z tego jakie transfery robil klub w ostatnich 2 latach i jakie wydatki bral na siebie (rezerwy i pare innych rzeczy).

To sa decyzje krolewskiego, nie poprzednikow.

Manhunt. 21.03.2024 21:29

10k miesięcznie na omraniego, 20k na bashe, 20k na Żyro, Colley zapewne z ektraklasowym kontraktem (którego mogliśmy sprzedać), junca 20k, Sapały Łasickie, ile czasu Uryga siedział na ławce(pomijam jego obecną słabą formę) takich przypadków naszej drużynie jest niestety za dużo. Często wiele osób w tym temacie zapomina o jednej ważnej rzeczy, że Królewski nie jest tutaj od dwóch lat, tylko od prawie 5 lat. Był w klubie jak podpisywaliśmy te kontrakty, które obrecnie nam ciążą. Stać nas tylko i wyłącznie na szrot bo klub jest od dawna źle zarządzany. Ciągle zwalanie winy na czynniki zewnętrzne, tu jakieś stare trupy, tu inflacja, tu wysoki czynsz, ale zero winy we własnej osobie. Manipulowanie liczbami na prawo i lewo(tak jak ktoś wyżej pisał) byleby zgadzała się własna narracja i oblężona twierdza. No właśnie Drozd kluczowy w tej sprawie był spadek i co zrobiły osoby, które wtedy zarządzały? Chcieli szturmować awans szklanym Bashą, szklanym Żyro... Ile wydaliśmy od spadku kasy na pensje i jaki jest tego efekt? Jak to jest, że biedniejsze kluby potrafiły awansować, znaleźć solidniejszych piłkarzy i trenera tylko nie my? Dlaczego odrzucaliśmy oferty za piłkarzy? Ludzie bez doświadczenia na kluczowych stołkach tj. prezes, trener, dyrektor sportowy gdzie w tym była i jest jakaś wizja? Przecież nam sam awans do eklapy nic nie da(może jedynie przedłużenie wegetacji) z obecnym zarządzaniem bo kase z eklapy znowu przejemy na szrot i pewnie pójdą na premie za awans.

Karherop 21.03.2024 21:43

Te liczby to tam sobie pomnóż spokojnie x2.

Wydajemy milion na 1 drużynę. Tak, milion miesięcznie. Żeby sztab z tego zgarniał 100k to byłbym zaskoczony.

Co do reszty to trafne wnioski.

wierność83 21.03.2024 21:49

Wisła pochwaliła się dziś przelewem od Socios. Nie oceniam, klub pewnie w krytycznym momencie to się nie patrzy tylko pomaga, sam bym pewnie zagłosował na "tak". Dziwi mnie jedynie brak jakichkolwiek postulatów tej organizacji względem właściciela. I nie mam tu na myśli domagania się decyzyjności, wglądów itp., ale przeważnie jak sponsor wspiera, to oczekuje przedstawienia jakiegoś planu. I wydaje mi się, że dając 1,5 bańki bez żadnej umowy (bo takiej nie było przecież przed sezonem) można przynajmniej poprosić o nakreślenie jakiś perspektyw dla klubu w kilkumiesięcznej perspektywie.


Mignęła mi też dziś na X wycena zawodników z ESA i 1 ligi, w naszej lidze głównie piłkarze Lechii czemu trudno się dziwić (młodzi, dobre umiejętności). Czyli ten inwestor zna się na rzeczy, wie jak robić ten biznes, pewnie zaraz po awansie będą zarabiać. I znów mi to zgrzyta z zapowiedziami jacy to mieli być niepewni i nie inwestować w drużynę.


Mam wrażenie coraz większe, że Królewskiemu było wygodnie ich odrzucić i po prostu na rękę był mu pretekst, że coś tam w reputacji wyszło (tak oceniając to pewnie z 70% właścicieli klubów na całym świecie miałoby coś za uszami).

Drozd 21.03.2024 22:03

Wszystko to racja. Trzeba jednak mieć świadomość kto był kim w czasach Trio. Za sznurki od momentu zwolnienia Obidzińskiego pociągał Błaszczykowski Jakub. Królewski był żółtodziobem który patrzył w legendę jak w obrazek. Wystarczy przypomnieć sobie jak bredził, że na wyniki przyjdzie czas, jak po 5:0 z Lechem twierdził, że nic się nie stało. Zwyczajnie był bez pojęcia i został wykorzystany do przejęcia sterów przez rodzinkę. Nawet jak po spadku było ustalone, że TJ będzie szefem, dał się przekabacić i zagłosował na słupa Błaszczykowskich. I nastąpił zaciąg który wywalczył 10 miejsce w 1 lidze i ciąży nam do dzisiaj. Przełom był wtedy kiedy prezio Nowak zaczął zwalać winę za problemy na Królewskiego. Myślę, że wtedy Jaro pojął jaką naiwną .... był przez wcześniejsze lata. Dogadał się z TJ i wziął na siebie ciężar i odpowiedzialność. Te ostatnie 1,5 roku wyglądają lepiej niż wcześniejsze, gdyby jeszcze miał w lecie tą odwagę którą miał w zimie to bylibyśmy w innym miejscu.


Nie mam zamiaru stawiać Królewskiemu pomnika, bo jeszcze długo będzie musiał odkupywać winy, które doprowadziły nas do 1 ligi. Ale jeżeli widzę pozytywną zmianę to ją chwalę, a nie szukam cały czas do czego by się tu przypieprzyć. Jeżeli pojawiają się takie kwiatki jak wybiórcze rozliczenie Widzewa to domagam się wyjaśnień. Ale czepianie się o 40 000 dla chłopa, który może się przydać kiedy wydajemy w tym samym czasie 160 000 na Sapałę który wiadomo że się nie przyda, jest głupawe.

Może ktoś wymieni ten szrot który sprowadzał Kiko i Królewski. Porównując go do elity którą sprowadziła rodzinka. Która grupa więcej daje na boisku i która więcej kosztuje.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skarabeus (Post 1618672)
Masz fatalne podejscie do tematu. Wzrost dlugow wynika z tego jakie transfery robil klub w ostatnich 2 latach i jakie wydatki bral na siebie (rezerwy i pare innych rzeczy).

To sa decyzje krolewskiego, nie poprzednikow.

Rezerwy to bardzo dobry pomysł, brak rezerw to była patologia. Długi to efekt "ratowania Ekstraklasy" przez Brzęczka na wiosnę i zrobienie z niego Menagera już w 1 lidze. Większość tamtych zakupów ciąży nam do dzisiaj. Wymień mi jeden kontrakt podpisany już za Królewskiego który jest bezproduktywny.

nero 22.03.2024 00:13

Cytat:

Dogadał się z TJ i wziął na siebie ciężar i odpowiedzialność.
Mówisz to co Ci wygodne. Jakie dogadał? On wszystkich perfidnie oszukał, ale pomału się przyzwyczajam, że macie to wszystko w d.pie. Dostał udziały od TJ bo miał sprzedać klub, nie sprzedał - zatem oszukał kibiców i TJ.

Kolejna kwestia mówił, że nie weźmie kasy od Socios, a wziął - kolejne oszustwo. Naprawdę jestem w głębokim szoku, jak można brać takiego człowieka na poważnie, a jeszcze w dodatku mówić jaki jest zajebisty.

pepe72 22.03.2024 01:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1618664)
Nie no, zachowajmy pewien umiar w wymyślaniu uzasadnień. To jednak jest klub piłkarski, a nie przechowalnia bezrobotnych piłkarzy z listy agenta po to, żeby inny piłkarz czuł się usatysfakcjonowany. Chyba że właśnie usiłujesz nas przekonać, że ani Rodado, ani jego agent nie są profesjonalistami. Ani nasz klub. Nikt nie załatwia interesów w ten sposób....

Bardzo odważne stwierdzenie
Cała sportowa prasa pisała, że zostało to załatwione dokładnie w ten sposób. Ale jak rozumiem masz wiadomości z pierwszej ręki bo siedziałeś przy negocjacji transferu.

https://www.meczyki.pl/newsy/byly-za...-news/233353-n

Cytat:

Pierwotnie napisane przez S.Szczygielski
Sam piłkarz jest zainteresowany przeprowadzką do Krakowa, gdzie mógłby się odbudować. "Biała Gwiazda" może być otwarta na współpracę, pod warunkiem, że pensja 30-latka w znikomy sposób wpłynie na klubowy budżet. Napastnik ma tego samego agenta, co wspomniany już Rodado.

Było jasno powiedziane, że to jest piłkarz po przejściach i nie wejdzie do składu od razu. Co więcej Wisła zgodziła się na to tylko pod warunkiem, że żądania finansowe będą niewielkie.
Jedynym logicznym wnioskiem jest to, że ze względu na agenta Rodado zgodzono się na ten deal. Z drugiej strony przeszedł badania medyczne u nas więc nie do końca jest to aż taki szrot.

wolfy 22.03.2024 01:38

@skarabeus - Ty jesteś głupi czy uważasz nas wszystkich tutaj za idiotów? Wyjaśnij mi, na jakiej podstawie porównujesz Brożków, gwiazdy młodego pokolenia ściągniętę do Wisły za kasę, absolutny top młodzieżowców wówczas z Sargą, generalnie nikim, który dostał minuty od Jopa w ramach żałosnego łapania punktów u kibiców i dziennikarzy?

Znowu - konkrety proszę. W ilu meczach go widziałeś, jakie są jego silne strony, czemu skoro podobno ma możliwości na pierwszą ligę nie dostał od Rude ani minuty? Od tego samego Rude u którego Duda, Krzyżanowski i Kutwa zrobili gigantyczne postępy w dwa miesiące.

Chyba że - tak jak pisałem - była to tylko żałosna demagogia z Twojej strony, bo nawet Tobie wrzucenie "mamy Żyro!" wydało się kiepskim żartem.

pepe72 22.03.2024 01:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Piknik1906 (Post 1618668)
(...)
A to oczywiście nie koniec. Na tak krótkim kontrakcie klub prawie zawsze zapewnia mieszkanie/hotel. Kolejny tysiąc EUR na miesiąc. Plus koszty biletów lotniczych i badań, koszty rehabilitantów, wyżywienai, odżywek, zabiegów itp itd - powiedzmy kolejne 3-5 tys. EUR.
(...)

Kawalerka na Zarabiu w Myślenicach chodzi na OLXie po 1800 PLN, a i za 1600 coś się znajdzie.

wierność83 22.03.2024 09:15

Czyli dziwnym zbiegiem okoliczności, akurat jak ogłoszono przelew od Socios, p. Królewski postanowił zorganizować PR-owy event na stadionie, prezentujący skalę klubu i ilość sekcji.. Tak jakby koniecznie chciał uzasadnić i pokazać, że z tym przelewem to tak warto i potrzeba.
Tylko czy na pewno o to w tym chodzi?

Bo ja znów to mam wrażenie, że wpisuje się w jakąś ideę w ramach, której "realizujemy misję/ideę, pokazujemy jacy to jesteśmy lepsi, inni, ponad ten brudny, wstrętny kapitalistyczny futbol", a olewamy to co najważniejsze czyli wynik. Tak jakby Królewski jarał się takim realizowaniem misji, a olewał sport.
Problem jest taki, że to klub jest dla pana, a nie pan dla klubu.

nero 22.03.2024 09:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wierność83 (Post 1618686)
Czyli dziwnym zbiegiem okoliczności, akurat jak ogłoszono przelew od Socios, p. Królewski postanowił zorganizować PR-owy event na stadionie, prezentujący skalę klubu i ilość sekcji.. Tak jakby koniecznie chciał uzasadnić i pokazać, że z tym przelewem to tak warto i potrzeba.
Tylko czy na pewno o to w tym chodzi?

Bo ja znów to mam wrażenie, że wpisuje się w jakąś ideę w ramach, której "realizujemy misję/ideę, pokazujemy jacy to jesteśmy lepsi, inni, ponad ten brudny, wstrętny kapitalistyczny futbol", a olewamy to co najważniejsze czyli wynik. Tak jakby Królewski jarał się takim realizowaniem misji, a olewał sport.
Problem jest taki, że to klub jest dla pana, a nie pan dla klubu.

Warto byłoby sprawdzić kiedy było info od JK "daj kasę bo mam chory klub", potem kiedy było wiadomo w jaki dzień będzie głosowanie, a na koniec kiedy osoby uczestniczące w tym wydarzeniu się o tym dowiedziały. Mogę się mylić, ale niewykluczone, że takie "spotkanie" nie robi się z dnia na dzień i całość była zaplanowana miesiąc wcześniej co oznaczałoby, że Twoje wnioski są chybione.

wierność83 22.03.2024 09:50

Być może, ale koincydencja znamienna i działania prezesa socjotechniczne niestety zmuszają do ograniczonego zaufania.

Jaroo1 22.03.2024 10:06

To, że coś zaplanował wcześniej to tez nie oznacza, że nie było to robione zgodnie z całym planem działania jego pt. "Jak mamić kibiców". Nie mówię, że w tym przypadku tak było ale przecież widać po nim, że ma zawsze przekminione wszystko o x ruchów do przodu. Chyba nikt nie myśli że na początku marca się obudził o kasę do Socios, bo na 31 marca musi mieć.
On już wiedział wcześniej że nie będzie tej kasy miał i że będzie prosił. Mimo to od początku roku mówił że on to kasy od Socios nie brał - a może właśnie po to to mówił żeby pokazać, że nie chciał więc raz, teraz poprosić może.

To jest dziwny człowiek, straszny kombinator i manipulant więc ja tam nie wierzę mu w żadne słowo czy jakieś zamiary bo on po prostu ciągle gra w swoją grę.

azor 22.03.2024 10:14

A to dalej ktoś wierzy, ze Królewski podejmuje autonomiczne i samodzielne decyzje?

wierność83 22.03.2024 10:27

Dokładnie, myślę, że nieprzypadkowo głosowanie akurat w przerwie na kadrę, żeby żaden wynik nie wpłynął na decyzję jak głosować itp. Można powiedzieć, ok planuje różne rzeczy, ale ja mam cały czas wrażenie, że bardzo w tym dużo takiego sterowania emocjami, kreowania zewnętrznego wroga itp., żeby jednoczyć sobie poparcie. + traktowanie tego głosowania jako wyrazu poparcia dla własnej osoby, to już mocna przeginka. Takie wpisy się pojawiły.

Z innego wątku na forum:

Cytat:

Jedyne ryzyko, że ktoś kumaty może ogarnąć, że podziękowanie zaczęto organizować w tym samym czasie gdy ustawiano głosowanie. Ale to jest do obejścia. Najwyżej się powie, że to niezwiązane i planowane od miesięcy a potem zapowie przedstawienie twardych dowodów na specjalnym spotkaniu za kilka tygodni. A za kilka tygodni co? Jak to co. Zapomną.

krysztal 22.03.2024 13:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1618664)
Nie no, zachowajmy pewien umiar w wymyślaniu uzasadnień. To jednak jest klub piłkarski, a nie przechowalnia bezrobotnych piłkarzy z listy agenta po to, żeby inny piłkarz czuł się usatysfakcjonowany. Chyba że właśnie usiłujesz nas przekonać, że ani Rodado, ani jego agent nie są profesjonalistami. Ani nasz klub. Nikt nie załatwia interesów w ten sposób.

Uzasadnienie zatrudnienia Omraniego jest powszechnie znane. Chłop coś tam kiedyś potrafił, potem przestał grać i stał się bezrobotny. Jest "okazja" zatrudnić go za stosunkowo małe pieniądze licząc na to, że się odbuduje (bo od dawna nie grał w piłkę, ma już swój wiek i nie wiadomo czy kiedykolwiek wróci do grania na sensownym poziomie) i coś tam wniesie do gry zespołu. Jeśli już, to raczej w maju. Dorabianie do tego jakiejś wymyślonej ideologii zakładającej cholera wie jakie transakcje wiązane jest kompletnie z d*py.

Generalnie prawdą jest, że albo się uda, albo się nie uda (złośliwy statystyk powiedziałby zatem, że prawdopodobieństwo wynosi 50%). Poprzedni przykład tego typu filozofii zatrudniania na odbudowanie - Beciraj - okazał się kompletnym niewypałem. Inni przez nas zatrudniani na ratowanie sezonu pod koniec okienka zimowego leciwi zadaniowcy po przejściach też nie za bardzo się nam sprawdzili. Z drugiej strony byli w historii piłkarze, którzy na tej zasadzie odpalili, choćby najsłynniejszy: Vadis w Legii. Oczywiście - przypadek Vadisa był robiony na ryzyku, ale z zachowaniem elementów racjonalności - gość był młodszy, sprowadzany na początku lata i wiadomo było, że jest sensowny czas i na odbudowanie, i na skorzystanie z odbudowanego piłkarza, i na potencjalny transfer (kontrakt podpisywał na 2 lata).

My, abstrahując już od ryzyka tego czy odpali, czy nie, podpisujemy Omraniego już po okresie przygotowawczym i praktycznie na 3 miesiące, z czego z góry wiadomo, że przez pierwszy miesiąc nie będzie grał wcale, w drugim zacznie powoli wchodzić, a na poważnie może stanowić o sile zespołu dopiero w trzecim miesiącu.

Zakładając, że kwota 2 tys. euro jest zgodna z rzeczywistością musimy już dokonać rekalkulacji ekonomicznej. Realnie więc płacimy ok. 6 tys. euro za piłkarza, który realnie do prawdziwej dyspozycji trenera będzie miesiąc - półtora miesiąca. Wychodzi już zatem na to, że - patrząc z perspektywy ekwiwalentności świadczeń, tak naprawdę płacimy mu raczej w okolicach 4-6 tys. euro na miesiąc rzeczywistej, pełnej dostępności. Nie wiedząc, czy odpali. A to już nie jest wcale takie zaje*isty deal, jak się na początku wydawało, bo to są koszty porównywalne z drugim zaciągiem hiszpańskim.

Oczywiście - krótka umowa ma swój plus sprowadzający się do tego, że jak nie odpali, to żegnamy bez żalu i bez kosztów. Z drugiej strony - jak chłop się odbuduje, to praktycznie nie mamy szansy tego zdyskontować inaczej niż w tych kilku meczach końcówki sezonu, bo będzie sobie mógł iść gdzie chce za free.

Pytanie też jaką będzie miał motywację do tego, żeby w trakcie tego miesiąca traktować swoją obecność w Wiśle inaczej niż jako obóz przygotowawczy do letniego okienka, kiedy będzie szukał normalnego pracodawcy. Miesiąc gry u nas nie będzie dla żadnego potencjalnego nabywcy stanowił jakiegoś wyznacznika, jeśli już ktoś go będzie chciał zatrudnić, to przez pryzmat historii poprzednich dokonań i rzeczywiście sprawdzanej formy na testach.

I teraz, omówiwszy istotę tego transferu, wracamy do tego, co się rzeczywiście liczy. Może chłop odpali, może nie. Daj Boże, żeby odpalił. Daj boże, żeby przeprowadził nawet tylko tę jedną jedyną skuteczną akcję w meczu decydując o naszym awansie. Wtedy okaże się, że był warty grubo więcej niż pensja, którą zarobił, bo sam awans to jakieś +10 mln zł dla klubu.

Dyskusja dotyczy jednak tego, czy stać nas na takie wydatki. Tak jak kiedyś dyskutowaliśmy o tym, czy transfer Fazlagicia był rozsądny czy nie, tak samo teraz - nie chodzi o to czy w typowej sytuacji taka inwestycja jest OK. Chodzi o to, że my nie jesteśmy w typowej sytuacji i każdy grosz powinniśmy oglądać z czterech stron przed jego wydaniem. Coś, co w normalnej sytuacji przeszłoby bez jakiegokolwiek echa, w klubie, który nie ma kasy zyskuje zupełnie inny wymiar. Coś, co byłoby pojedynczym zdarzeniem też pewnie przeszłoby niezauważone. Ale umiejscawiamy to wszystko w kontekście klubu - my, zadłużony po uszy klub z problemami z płynnością, zobowiązaniami licencyjnymi na już, super drogą (en masse) kadrą i ciągle niepotrafiącą grać na miarę już posiadanego potencjału sportowego kadrą, takich piłkarzy do odbudowania mamy w kadrze już (chyba) kilkunastu, co sprawia, że niedługo pula wynagrodzeń piłkarzy niezdatnych do gry będzie większa od puli płaconej tym, którzy są rzeczywiście zdolni do gry.

I już nagle wychodzi, że tutaj nie chodzi o 2 tys. euro na miesiąc, tylko - ziarnko do ziarnka - jakieś (strzelam) 50 tys. euro w ramach dodatkowych kosztów całej takiej polityki transferowej. Tyle, ile z ogromnym trudem zarabiamy (wg wyliczeń JK) na topowym meczu z Widzewem.

Wracając do Twojego porównania, żeby sobie kupić te, dziesiąte z kolei, frytki niby za drobną kasę, nie płacimy za inne, potrzebniejsze wydatki. A frytki kupujemy w jakiejś obskurnej przydrożnej budzie, nie mając zielonego pojęcia czy w ogóle będą się nadawały do jedzenia. Poprzednie trzeba było wyrzucić do kosza.

Ja bym też takiej możliwości o jakiejś transakcji wiązane nie odrzucał tylko że to jak ja to widzę może spowodować że kontrakt Omraniego może być znacznie droższy niż się nam wszystkim tutaj wydaje.Ponoć w zimie były jakieś oferty za milion euro na jednego z piłkarzy.Załóżmy że to prawda i że tym piłkarzem był Rodado.Jestem sobie w stanie wyobrazić że menadżer Angela podsunął deal że on nam podsyła zawodnika z niezłym CV za grosze ale w lecie mamy nie robić problemu nawet jak awansujemy, jak przyjdzie oferta za Rodado.Resztę już łatwo sobie dopowiedzieć gdzie agent kontaktuje się z potencjalnym kupcem i cześć pieniędzy zamiast trafić do Wisły trafia na konto agenta czy samego Angela.

krysztal 22.03.2024 14:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1618644)
Napisz, że trolujesz. Bo nie wierzę, że można taką bzdurę napisać na trzeźwo.

Omrani dostanie za cały kontrakt tyle co Rodado za 1-2 miesiące. Wystarczy, że przy następnej umowie dostaniemy deczko lepsze warunki (np. agent weźmie mniej) i wyjdziemy na swoje!

Nie wiem skąd nadzieje w tym że agent odejmie sobie od ust byle Wiśle żyło się lepiej.Myślę że będzie wręcz odwrotnie i ten transfer Omraniego to nam bokiem wyjdzie.
Co ciekawe jak już znowu poruszyliście ten temat to przypomniałem sobie jak Zaskrońca wałkowali w meczykach o ten transfer a on jak zwykle pewnie najpierw gadał a potem myślał.
No i sprawdziłem.Według słów szanownego miłościwie panującego prezesa z 29 lutego Omrani w ciągu 2 tygodni miał być gotowy na końcówki meczów a po przerwie reprezentacyjnej miał być w formie która pozwoli go wystawić w wyjściowym składzie.Minęły 3 tygodnie,Omrani siada na ławce w sparingu gdzie gra praktycznie drugi skład i dostaje szanse dopiero w 60 minucie(podejrzewam na siłę żeby nie wqurwiać bardziej kibiców)
Tak jak ktoś tam już pisał,wyżej w hierarchii jest Żyro a to wiele mówi.

MaLk 22.03.2024 14:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1618683)
Bardzo odważne stwierdzenie
Cała sportowa prasa pisała, że zostało to załatwione dokładnie w ten sposób. Ale jak rozumiem masz wiadomości z pierwszej ręki bo siedziałeś przy negocjacji transferu.

https://www.meczyki.pl/newsy/byly-za...-news/233353-n


Było jasno powiedziane, że to jest piłkarz po przejściach i nie wejdzie do składu od razu. Co więcej Wisła zgodziła się na to tylko pod warunkiem, że żądania finansowe będą niewielkie.
Jedynym logicznym wnioskiem jest to, że ze względu na agenta Rodado zgodzono się na ten deal. Z drugiej strony przeszedł badania medyczne u nas więc nie do końca jest to aż taki szrot.

Czekaj, moment, bo głębia Twoje argumentacji trochę przerosła moje możliwości intelektualne.

Czyli tak - ja twierdzę, że dorobiłeś do transferu ideologię o tym, że transfer jest dokonywany po to, żeby mieć dobre relacje z agentem Rodado, podczas gdy to, co rzeczywiście powszechnie wiemy o powodach tego transferu to to, że bierzemy go za stosunkowo małe pieniądze do odbudowania po to, żeby coś nam dał po odbudowaniu.

Postanowiłeś zatem polemizować z tym, co napisałem upierając się, że odbyło się to dokładnie w opisany sposób (żeby ktoś inny poczuł się usatysfakcjonowany) pokazując mi cytaty, z których wynika... tylko i wyłącznie to, że bierzemy piłkarza do odbudowania za stosunkowo małe pieniądze po to, żeby coś nam dał po odbudowaniu, a nie ma nic na temat tego, żeby w jakikolwiek sposób było to motywowane jakimiś celami dotyczącymi współpracy z agentem Rodado (jest tylko stwierdzenie, że obaj piłkarze mają tego samego agenta).

Co jeszcze ciekawsze, postawiłeś mi jakiś domyślny zarzut, że nie mogę wiedzieć, bo nie siedziałem przy transferze, jednocześnie w tym samym poście snując niczym niepoparte spekulacje (bez odwołania do jakiejkolwiek "wiedzy z pierwszej ręki" ani "siedzenia przy negocjacji transferu"), w zakresie tego, jaka musiała być rola tego, że to ten sam agent.

Nie zauważasz w tej argumentacji, pewnej... hmmm... słabości?

Oczywiście - nigdy nie można wykluczyć takiego scenariusza, nasz klub robił już tyle dziwnych rzeczy, że i to by mnie strasznie nie zdziwiło, choć prawdopodobieństwo nie wydaje się być specjalnie duże, pozostając raczej w kategorii miłośników doszukiwania się wszędzie spisków i intryg. Ale nie ulega przy tym żadnej wątpliwości, że takie ewentualne "wiązanie" transferów świadczyłoby o kompletnym braku profesjonalizmu we wszystkich zaangażowanych stron. Agent nie ma prawa wiązać w ten sposób interesów różnych zawodników (nie może wykorzystywać jednego piłkarza do realizowania interesów innego piłkarza lub swoich), a klub zdecydowanie nie powinien się godzić na tego typu deal, w którym zatrudnia innego piłkarza nie ze względu na swój interes, ale po to, żeby zrobić dobrze agentowi piłkarza już zatrudnionego.

Jedynym zatem racjonalnym wytłumaczeniem dla tej transakcji byłoby to, że uznaliśmy, że proporcja ryzyka i kosztów zatrudnienia Omraniego w kontekście tego, co może nam on dać na boisku w kluczowych meczach sprawiają, ze deal wygląda mimo wszystko atrakcyjnie. Wersja, w której w naszej sytuacji finansowej dodatkowo bierzemy sobie na listę płac piłkarza, który realnie może grać dla nas przez miesiąc tylko po to, żeby lepiej się poczuł nawet nie sam Rodado, ale jego agent, byłaby wersją kompromitującą nasz klub. Naprawdę chcesz w ten sposób bronić "głównego udziałowca Wisły" przed krytykantami? Przecież tworząc takie teorie tylko dajesz im paliwo...

Jaroo1 22.03.2024 15:58

Cytat:

No i sprawdziłem.Według słów szanownego miłościwie panującego prezesa z 29 lutego Omrani w ciągu 2 tygodni miał być gotowy na końcówki meczów a po przerwie reprezentacyjnej miał być w formie która pozwoli go wystawić w wyjściowym składzie.Minęły 3 tygodnie,Omrani siada na ławce w sparingu gdzie gra praktycznie drugi skład i dostaje szanse dopiero w 60 minucie(podejrzewam na siłę żeby nie wqurwiać bardziej kibiców)
W tym wywiadzie jeszcze było, że Omrani odrzucił jakąś dobrą ofertę z Kazachstanu (ona trwała 3 dni i nie zdecydował się na nią). To bym argument Zaskrońca, ze Omrani to nie jakiś odpad, bo oferty (może jednak tylko jedna oferte?) miał, a wybrał Wisłę.
Pozostaje pytanie kolejne, jak mial takie zajebiste oferty to tu przyszedł za 2 tys euro jeść, przepraszam grać?

Także mysle, ze to jest grubymi nićmi szyte wszystko. To ile on zarabia, po co tu jest, kto nalegał aby go brać itp.

nero 23.03.2024 09:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1618703)
Czekaj, moment, bo głębia Twoje argumentacji trochę przerosła moje możliwości intelektualne.

Czyli tak - ja twierdzę, że dorobiłeś do transferu ideologię o tym, że transfer jest dokonywany po to, żeby mieć dobre relacje z agentem Rodado, podczas gdy to, co rzeczywiście powszechnie wiemy o powodach tego transferu to to, że bierzemy go za stosunkowo małe pieniądze do odbudowania po to, żeby coś nam dał po odbudowaniu.

Oczywiście to zbieg okoliczności, że mają tego samego agenta, tak samo jak zbiegiem okoliczności było, że Al wytypowała kolegę Kiko u nas na trenera. Błagam Cię, wiadomo że wzięliśmy ten odpad z powodu agenta.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:32.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl