Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

sanderuss 06.02.2014 08:08

No i czesciowo masz racje rw88.
http://g.infor.pl/p/_wspolne/pliki/4...0-003a-001.jpg
Tylko popatrz na nasz "postep" w zestawieniu z innymi panstwami przyjetymi do Unii w tym samym czasie. Jestesmy daleko w tyle za Czechami, Wegrami czy Slowakami. Przyjmujac zalozenie ze to wlasnie do tych panstw powinnismy odnosic swoje wyniki to nasze osiagniecia wcale nie sa imponujace.
Wedlug PKPP Lewiatan brakuje skoordynowanych dzialan promujacych nasze produkty na rynkach zagranicznych a Polskie placowki zagraniczne utrudniaja takowe promocje. Kolejnym problemem sa tzw koszty transakcyjne. Sa wysokie, a posrednio wiaze sie to z najrozniejszymi wymogami biurokratycznymi. Dochodza do tego tez drogie kredyty ktore zmniejszaja konkurencyjnosc polskich firm.
Jedynym plusem obecnej sytuacji ( o ile plusem mozna to nazwac) jest fakt iz coraz wieksza role w eksporcie zaczynaja odgrywac towary ktorych produkcja wymaga zaawansowania technologicznego.
Co Ciekawe mamy bardzo dobre wyniki jesli chodzi o handel z Brazylia ( wzrost w pierwszym kwartale 2013 o 44%), Korea Pld (wzrost w pierwszym kwartale 2013 o 38%) i USA ( wzrost o 32%).
http://www.stat.gov.pl/gus/5840_6704_PLK_HTML.htm

Kocur 06.02.2014 08:49

Ciut zmiana tematu.

6-go lutego 25 lat temu rozpoczęły się obrady ... Okrągłego Stołu.

Tak dla przykładu próba rozgrzeszenia co poniektórych uczestników:

Cytat:

- Jak Kiszczak zaraz weźmie ten kieliszek do ręki, to wypije zdrowie Jaruzelskiego. No i w takiej chwili bądź mądry i pij zdrowie generała. To krępująca sytuacja. No i Kiszczak bierze kieliszek. Co robić? Toast jest poważny. (…) Patrzymy więc na Adama Michnika. Po twarzy i oczach widać - jest w panice - tak "pojedynki na toasty" w Magdalence wspomina Zbigniew Bujak
Jak oglądam zdjęcia chlejącego Michnika to tej paniki nie widzę ale może się nie znam ... ;)


EDIT: Dla przypomnienia spanikowany Szechter

http://www.aferyprawa.eu/content/pij...sa-michnik.jpg

http://ipn.blox.pl/resource/michnik_walesa_kiszczak.jpg

Gwiaździsty 06.02.2014 08:57

Oczywiście to śmieszna próba wytłumaczenia zdjęć, które wyciekły z tej popijawy. Nawet laik polityczny widzi na zdjęciach dobrą zabawę wesołej kompani. Widać ludzi będących w dobrej komitywie. Te zdjęcia szokują przeciętnego widza bo dają mu do myślenia, że coś tu nie gra, że tzw. "opozycja" jest tylko z nazwy.

Karamazow 06.02.2014 09:50

http://www.youtube.com/watch?v=bM05TZ_npxc Polecam Guz vs Gwiazdowski

Drozd 06.02.2014 10:03

Radość zupełnie podobna do tej rudego z 10 IV.

DonaltTSSk 06.02.2014 10:44

Cytat:

Izabella Łukomska-Pyżalska
Zdecydowalam się kandydowac do Parlamentu Europejskiego. Chce byc ambasadorem Poznania w Brukseli.
https://www.facebook.com/profile.php?id=100000677670107

Debata: 25 lat po Okrągłym Stole,Odbędzie się ona w Sejmie RP – 6 lutego 2014 (czwartek) o godz. 11.00 (M.in. Rafał A. Ziemkiewicz, Bronisław Wildstein, Cezary Gmyz, Łukasz Warzecha i Tomasz P. Terlikowski )

Transmisję na żywo można oglądać tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=fKLVSma2xtg

AYALA 06.02.2014 10:47

pezeperowcy i styropian poprzez uwłąszczenie sie na majątku narodowym najwięcej zyskali po 89 roku.Dla zwykłych ludzi skończyło sie to marnymi zarobkami,bezrobociem,umowami smieciowymi albo rozbiciem rodzin przez emigracje zarobkową po świecie

sambo 06.02.2014 13:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1347617)



Liberalizacja, liberalizacja i jeszcze raz liberalizacja.
Trzeba próbować obciąć niczym wrzód, albo zracjonalizować takie kategorie z mapy wydatków jak:

Emerytury "resortowe" - 15 mld zł rocznie
Świadczenia z KRUS - 15 mld zł rocznie
Emerytury górnicze - kilka mld zł rocznie

Bez utraty przywilejów dla pewnych grup państwo w końcu padnie trupem.

A mnie się wydaje, że przekroczyliśmy masę krytyczną i katastrofy już się nie da powstrzymać.
To co można to podawać kroplówkę i znieczulenie – opieka paliatywna, której jesteśmy świadkami.

Likwidacja KRUS – fajna idea. Proponuję zlikwidować ZUS – będzie jeszcze więcej oszczędności ;)

JEDREK76 06.02.2014 13:33

Coś na rozluźnienie.
Nie przepadam za Tymańskim, ale ten kawałek o jego gminnym koleżce akurat mu wyszedł

http://www.youtube.com/watch?v=MgyRhK7y4Mg

ciekawe za co mu tak cisną??:D Czy za wydymanie Figurskiego, bo chyba nie za pociśnięcie liskowi (przede wszystkim brat bliźniak gminnego pod względem bufonady, a poza tym zbyt szybka reakcja)?? W każdym razie wojenka trwa:D

Edit- teraz widzę, że gminny w tej stacji pracuje, więc zapewne jadą po nim jak po g...e w ramach promocji nowej audycji. Specyficzne metody, aczkolwiek w ramach promocji od swoich kumpli garść prawdy na swój temat usłyszy.

rw88 06.02.2014 14:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sanderuss (Post 1347642)
Tylko popatrz na nasz "postep" w zestawieniu z innymi panstwami przyjetymi do Unii w tym samym czasie. Jestesmy daleko w tyle za Czechami, Wegrami czy Slowakami. Przyjmujac zalozenie ze to wlasnie do tych panstw powinnismy odnosic swoje wyniki to nasze osiagniecia wcale nie sa imponujace.

Co łączy te państwa? Są kilkukrotnie mniejsze, niż Polska. To, że takie porównania są zupełnie bezsensowne pokazuje choćby ten wykres, który przedstawiłeś. Bo czym ma różnić się porównywanie eksportu na mieszkańca dla Słowacji i Polski, z podobnym porównaniem dla powiedzmy Danii i Francji. Jakie znaczenie dla Niemców, czy Francuzów i ich pozycji gospodarczej w Europie ma to, że statystyka eksportu na mieszkańca w Luksemburgu, Irlandii, czy Danii jest wręcz w ogromnym stopniu lepsza, niż u nich?

Podpowiem, nie ma to najmniejszego znaczenia, dlatego nie rozumiem co dla nas oznacza przewaga Słowaków, czy Węgrów nad nami w takim zestawieniu. Tym bardziej biorąc pod uwagę takie kwiatki, że np. stosunek naszego wyniku w tej tabelce i wyniku Węgrów jest lepszy od powiedzmy podobnego porównania Niemców i Irlandczyków (czy to znaczy, że Niemcy gonią Irlandię w podobnym stopniu, jak my Węgrów...?), czy też Francuzów i Austriaków / Belgów / Duńczyków. Trudno uznać, że w ten sposób Duńczycy więcej znaczą w kwestii eksportu od Francuzów...

Druga sprawa, są to statystyki z 2010 roku, a więc nie uwzględniają dobrych trzech ostatnich lat, z których 2013 roku był, o ile dobrze pamiętam, najlepszym rokiem w historii dla naszej produkcji przemysłowej i eksportowaliśmy więcej, niż importowaliśmy. Trzecia sprawa, warto by było również przedstawić właśnie porównania produktów importowanych do produktów eksportowanych oraz porównanie konkretnych wartości produktów, które eksportujemy - tutaj byłaby już przepaść.

Warto uwzględniać też pułap, z jakiego startowaliśmy i dynamikę, z jaką idziemy do przodu. A tutaj mamy między innymi takie statystyki:

Cytat:

Obserwowane w ostatnich miesiącach odbicie w polskim przemyśle sprawia, że pobiliśmyostatnio historyczny rekord. W samym wrześniu działające w naszym kraju firmy wyprodukowały towary za 101,6 mld zł, co jest najlepszym wynikiem w całej historii polskiego przemysłu. Przebiliśmy dość wyraźnie poprzedni szczyt, z listopada 2011 r.
Cytat:

Co ciekawe, Polska może pochwalić się nie lada osiągnięciem — nasz przemysł okazał się najbardziej odpornym na zawirowania w światowej gospodarce ze wszystkich 28 krajów UE. Od upadku banku Lehman Brothers sprzed pięciu lat (bankructwo ogłoszono 15 września 2008 r., datę tę przyjmuje się jako symboliczny początek globalnego kryzysu) produkcja przemysłowa w Polsce urosła o 20,7 proc. Żaden kraj w Unii nie może pochwalić się podobnym wynikiem. Przemysł całej Unii nadal nie podniósł się po tamtym trzęsieniu ziemi — produkcja jest o 7,2 proc. niższa, niż kiedy Lehman upadał. Przemysł Cypru produkuje dziś o 31,5 proc. mniej niż pięć lat temu, a Grecji — o 27 proc. Niemcy dopiero dochodzą do „przedlehmanowego” poziomu.
— Ten rewelacyjny wynik Polski to przede wszystkim zasługa zdrowych fundamentów naszej gospodarki, które dość dobrze izolowały nas najpierw od skutków upadku Lehmana, a później od wstrząsów związanych z Grecją i całym kryzysem fiskalnym strefy euro — tłumaczy Tomasz Kaczor. Co więcej, na problemach niektórych państw europejskich nawet zarabiamy.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez sanderuss (Post 1347642)
Jedynym plusem obecnej sytuacji ( o ile plusem mozna to nazwac) jest fakt iz coraz wieksza role w eksporcie zaczynaja odgrywac towary ktorych produkcja wymaga zaawansowania technologicznego.

No i to jest klucz do lepszego jutra tak naprawdę. Ale żeby zacząć konkurować w tym zakresie trzeba było przejść przez etap "taniej i dobrej siły roboczej", który właśnie aktualnie przechodzimy. Pod koniec lat 80-tych byliśmy bankrutem i nie mieliśmy kapitału, którego po transformacjach i członkostwie w rynku UE mamy coraz więcej.

heoij 06.02.2014 14:49

Weronika Marczuk-Pazura startująca do europarlamentu z list SLD. Tu jeszcze z czasów, gdy była striptizerką. :lol:

https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.n...35233176_n.jpg

sanderuss 06.02.2014 14:57

http://www.stat.gov.pl/gus/5840_3543_PLK_HTML.htm - GUS Rocznik Statystyczny Handlu Zagranicznego 2013 r.
na tle swiata:
export: https://www.cia.gov/library/publicat.../2078rank.html
Import :
Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1347697)
Co łączy te państwa? Są kilkukrotnie mniejsze, niż Polska. To, że takie porównania są zupełnie bezsensowne pokazuje choćby ten wykres, który przedstawiłeś. Bo czym ma różnić się porównywanie eksportu na mieszkańca dla Słowacji i Polski, z podobnym porównaniem dla powiedzmy Danii i Francji. Jakie znaczenie dla Niemców, czy Francuzów i ich pozycji gospodarczej w Europie ma to, że statystyka eksportu na mieszkańca w Luksemburgu, Irlandii, czy Danii jest wręcz w ogromnym stopniu lepsza, niż u nich?

Porownoje nas z pozostalymi krajami grupy wyszehradzkiej bo mielismy mniej wiecej taki sam start. Statystyki byly odnosnie exportu przeliczonego na mieszkanca. Twierdzisz ze nasz handel zagraniczny jest taki dobry a ja tylko zauwazylem ze nie ma co sie chwalic bo powinno byc lepiej. Liczby nie klamia. Owszem wielkosc kraju ma znaczenie w przypadku mniejszego szybciej mozna nasycic rynek lokalny, ale przeliczajac wszystko na jednego mieszkanca roznicy za duzej niie ma.

emj10 06.02.2014 15:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hubert.fan (Post 1347700)
Weronika Marczuk-Pazura startująca do europarlamentu z list SLD. Tu jeszcze z czasów, gdy była striptizerką. :lol:

https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.n...35233176_n.jpg

Agent Tomek wiedział z kim się bawić jak przystało na agenta w stylu Latino Boy ;)

rw88 06.02.2014 15:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sanderuss (Post 1347701)
Porownoje nas z pozostalymi krajami grupy wyszehradzkiej bo mielismy mniej wiecej taki sam start.

Takie porównanie ma sens, ale bardziej skłonny byłbym zaufać statystykom i porównaniom, które mówią o procentowym wzroście w stosunku do lat poprzednich, o tempie wzrostu. Nie mam teraz czasu podeprzeć się konkretnymi statystykami, ale fakty są takie, że takich Czechów już powoli doganiamy, mimo że 25 lat temu byli dla nas gospodarczo innym światem. Wiadomo, że w porównaniu konkretnej wartości eksportu będziemy wyżej, niż mniejsze kraje takie jak te przez Ciebie wymienione, z tego samego względu dużo ciężej jest osiągnąć nam dobry wynik w statystyce eksportu na mieszkańca, jako dużemu krajowi. Zresztą nie tylko nam, bo pozycje Hiszpanii, Włoch, Niemiec, Francji, czy Wielkiej Brytanii w podanej przez Ciebie statystyce dobitnie o tym świadczą.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sanderuss (Post 1347701)
Statystyki byly odnosnie exportu przeliczonego na mieszkanca. Twierdzisz ze nasz handel zagraniczny jest taki dobry a ja tylko zauwazylem ze nie ma co sie chwalic bo powinno byc lepiej. Liczby nie klamia. Owszem wielkosc kraju ma znaczenie w przypadku mniejszego szybciej mozna nasycic rynek lokalny, ale przeliczajac wszystko na jednego mieszkanca roznicy za duzej niie ma.

Rozumiem do czego zmierzasz, ale tak jak mówię - niekoniecznie te statystyki mają większe znaczenie, co pokazują właśnie porównywania takich Duńczyków. lub Irlandczyków do Niemców, czy Francuzów. Jest to jakiś element porównawczy, ale jednak według mnie znaczenie konkretnej wartości eksportu (m.in. to, co podałeś) ma większe znaczenie, niż przeliczanie eksportu na mieszkańca.

emj10 06.02.2014 15:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1347709)
Takie porównanie ma sens, ale bardziej skłonny byłbym zaufać statystykom i porównaniom, które mówią o procentowym wzroście w stosunku do lat poprzednich, o tempie wzrostu. Nie mam teraz czasu podeprzeć się konkretnymi statystykami, ale fakty są takie, że takich Czechów już powoli doganiamy, mimo że 20 lat temu byli dla nas gospodarczo innym światem.

Nie powiedziałbym, że Pepiczki aż tak bardzo odstawały od nas. Mogę się zgodzić, że Węgry za gulaszowego komunizmu Kadara odstawały wyraźnie od Polski, gdyż powiew zachodu były wyraźny, ale Czesi byli tylko o krok przed nami.

Gwiaździsty 06.02.2014 18:12

Były ministerio Grad po skasowaniu grubej kasy w atomówkach, których na razie nie mamy zostanie rzucony przez Donaldu Tusku na inny odcinek i na pewno nie straci na tym:

http://wpolityce.pl/wydarzenia/73580...ch-miesiecznie

cpc 06.02.2014 19:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karamazow (Post 1347654)

Niech podobne pierdoły co Guz powtórzy Śniadek to PIS będzie miał problem z przekroczeniem 25% w wyborach.

AYALA 06.02.2014 20:51

"Kocham Cie jak Irlandie " i "Tańcz głupia tańcz " śpiewane na 50-tych urodzinach Bieńkowskiej
http://www.fakt.pl/tak-swietowano-50...,442917,1.html

co tu dużo mówić bardzo trafny i wiele mówiący repertuar

Szpen 06.02.2014 22:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1347710)
Nie powiedziałbym, że Pepiczki aż tak bardzo odstawały od nas. Mogę się zgodzić, że Węgry za gulaszowego komunizmu Kadara odstawały wyraźnie od Polski, gdyż powiew zachodu były wyraźny, ale Czesi byli tylko o krok przed nami.

Pepiczki byly znacznie od nas bogatsze ...

http://kuczyn.com/2013/09/16/polska-...m-wzrostu-pkb/

"Zaczynam od łącznego przyrostu PKB za okres transformacji, czyli od roku 1989 do 2012 . Wyniki oczywiście w cenach stałych. PKB w Polsce wzrósł w latach 1989-2012 o 100 % (wynik z Raportu EBRD uzupełniony o wzrost PKB od 2009 roku z Eurostatu2013. Polski Rocznik Statystyczny podaje wzrost o 121 %). Jest to rezultat wysoko wyprzedzający wszystkie pokomunistyczne kraje Europy Centralnej (a także Wschodniej). Drugie miejsce zajmuje Słowacja, gdzie PKB wzrósł o 71 %. Trzecie Estonia (47%), następne Czechy (41%) i Węgry(29%). Ten znacznie szybszy bieg Polski oczywiście przyczynił się do wydatnego zmniejszenia dystansu, jaki w roku 1989 dzielił nas od bogatszych; Czech, Węgier i Słowacji. Węgry Polska doścignęła, lub nawet prześcignęła."

http://www.mojeopinie.pl/img/zoom0/F...r%20capita.jpg

wiesniak84 06.02.2014 22:46

Zarzuc jeszcze porownania wzrostow cen, podatkow, sratkow i innych haraczy na rzecz panstwa. Wtedy poczuje sie spelniony:)

rw88 06.02.2014 23:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiesniak84 (Post 1347760)
Zarzuc jeszcze porownania wzrostow cen, podatkow, sratkow i innych haraczy na rzecz panstwa. Wtedy poczuje sie spelniony:)

Te haracze są paradoksalnie stosunkowo niższe, niż w Niemczech, czy Szwecji. Problem w tym, że tam te oddane pieniądze są dobrze wydawane, a u nas bardzo miernie. Nie miałbym problemu żeby oddać Państwu nawet więcej niż teraz, jeśli wracałyby do mnie te pieniążki pod pewnymi sensowymi warunkami - choćby rozsądne dodatki na dzieci, czy też przyzwoita służba zdrowia itd. No, może nie zawsze są w tych krajach dobrze wydawane, bo np. to jak Niemcy sami siebie dymają buląc miliardy ojro na OZE jest przekomiczne - no ale tak to jest jak się zielonych dopuszcza do władzy...to nawet "rodzinny", pro-rolniczy PSL nie wygląda przy nich tak tragicznie :)

Ale to wyjątek potwierdzający regułę, a i w sumie dobrze dla nas, bo jak Niemcy w końcu dobrze rozwiną zieloną energię metodą kosztownych prób i błędów, to ta będzie już efektywna i opłacalna w momencie, gdy nas będzie stać, aby na ten model powoli przechodzić ;) Tak czy siak sednem problemu nie jest wysokość haraczu, a fakt, że ten haracz w niewielkim stopniu przekłada się na mój osobisty zysk. Co do cen to bym się nie czepiał, wszak Ruscy, Białorusini i Słowacy zalewają nasze przygraniczne miejscowości w celach zakupowych.

wiesniak84 06.02.2014 23:13

Aha to jeszcz dodaj jak mieszkancy tych przygranicznych miast zalewaja np taka Ukraine w celach zakupowych paliwa, wody i papierosow szmuglowanych na lewo zeby jakos dac rade od 1ego do 1ego.

https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/...25648299_n.jpg

rw88 06.02.2014 23:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cpc (Post 1347735)
Niech podobne pierdoły co Guz powtórzy Śniadek to PIS będzie miał problem z przekroczeniem 25% w wyborach.

Fakty są takie, że PiS poza prawicowym odwoływaniem się do katolicyzmu i nurtu polityki historycznej jest betonową lewicą i to w tych kwestiach, które faktycznie się liczą - gospodarka, finanse i polityka społeczna. Odwoływania się do polityki Hollande widać są nieprzypadkowe. A i z tą historią to tak pół na pół, skoro Kaczyński wielbi Piłsudzkiego - ot taka partia myśli lewicowej, poza katolickim światopoglądem, ale walcząca zaciekle z post-komunistami.

Jednak na tle polityki społecznej, pracy, gospodarki, finansów ewentualny sojusz z SLD mogą zrobić w pięć minut, taka prawda. I jak tu żyć i głosować rozsądnie w wyborach, no na kogo niby? :) Zagłosuje na PiS, to mi bocznymi drzwiami do Państwa wprowadzą lewicową politykę a'la Robin Hood - podziękować. Na papierze najrozsądniej wygląda Polska Razem, ale jakoś nie widzę ich odważnie wprowadzających postulaty, które głoszą - ot znaleźli sobie papierową niszę, jeszcze niezagospodarowaną czyli przedsiębiorców z konserwatywnym swiatopoglądem. Czyli to, od czego uciekło zdecydowanie PO, a co było jedną z odnóg tej partii - tam wygrała jednak frakcja urzędasów, nepotyzmu i robienia sobie dobrze.

rw88 06.02.2014 23:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiesniak84 (Post 1347762)
Aha to jeszcz dodaj jak mieszkancy tych przygranicznych miast zalewaja np taka Ukraine w celach zakupowych paliwa, wody i papierosow szmuglowanych na lewo zeby jakos dac rade od 1ego do 1ego.

Paliwo na Ukrainie faktycznie za pół darmo, ale trudno żeby było inaczej, skoro tam średnia pensja jest mniej więcej taka, jak u nas minimalna - reszta ich pensji to to, co w łapówkach sobie nakradniesz, albo na czarno dorobisz. Taka Afryka w Europie. A przecież ich przemysł na wschodzie te słupki statystyczne całości jeszcze zawyża.

A co do naszych "obrotnych"...po co się tak od pierwszego do pierwszego mordować? Recepta jest banalna, wystarczy założyć swój własny biznes, wszak to tak łatwo przychodzi, daje się pracę ludziom, a potem jak dobrze swój biznes rozwijasz to jeszcze być może będziesz mieć przyjemność przejść z biznesu na fundację i patriotycznie wesprzeć 50%, lub 75% podatkiem dochodowym budżet krajowy - coby swoim kolegom, przygranicznym handlarzom tytoniu dać trochę grosza w świadczeniach socjalnych. I wszyscy będą szczęśliwi, i biedy nie będzie.

wiesniak84 07.02.2014 00:03

No a u nas w Polsce srednia pensja mniej wiecej taka jak minimalna na zachodzie jak nie mniejsza a cena paliwa taka sama jak nie wieksza. I tak samo zawyzona srednia przez jakies 5 procent:)

Co do obrotnych z miast przygranicznych z Ukraina to z calym szacunkiem ale nie masz zielonego pojecia jak tam wyglada rzeczywistosc.

rw88 07.02.2014 00:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiesniak84 (Post 1347769)
No a u nas w Polsce srednia pensja mniej wiecej taka jak minimalna na zachodzie jak nie mniejsza a cena paliwa taka sama jak nie wieksza. I tak samo zawyzona srednia przez jakies 5 procent:)

Różnica jest taka, że 25 lat temu startowaliśmy z tego samego gospodarczego pułapu, w jakim Ukraina jest w tym momencie. My jesteśmy o 25 lat do przodu, za połowę średniej pensji, którą otrzymują ludzie w silniejszych od nas gospodarkach - w zasadzie to powinienem powiedzieć w najsilniejszych gospodarkach świata - da się już powiedzmy w Polsce godnie żyć, a u Ukraińców od 25 lat bez zmian - stara bieda jak była, tak jest. Chociaż Ukraińcy trochę według mnie przeceniają znaczenie obecności w UE, bo ta obecność pomaga, porządkuje pewne procesy, ale to tylko dodatek do ciężkiego zakasania rękawów, które poprzedzają bolesne reformy.

Niemniej jednak ich od średniej krajowej w wysokości minimalnej w Niemczech dzieli właśnie 25 lat - biorąc pod uwagę fakt, że i tak jesteśmy najszybciej rozwijającym się krajem Europy środkowo-wschodniej, więc ciężko im będzie ten rezultat pobić - a żeby szybciej dojść do naszego poziomu rezultat ten przecież pobić by musieli.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiesniak84 (Post 1347769)
Co do obrotnych z miast przygranicznych z Ukraina to z calym szacunkiem ale nie masz zielonego pojecia jak tam wyglada rzeczywistosc.

Cóż...pracy dla wykwalifikowanych pracowników, w dziedzinach zapotrzebowania gospodarki w naszym kraju nie brakuje. Biedy w naszym kraju również nie brakuje, a wschód faktycznie w pewnym stopniu jest pokrzywdzony jeszcze mocniej przez czasy komunizmu. Myślę jednak, że w 25 lat trochę nam się poprawić byt Polaków udało, a za przykład niech robi właśnie nasz status w stosunku do Ukraińców. W dyskusje na temat realiów przygranicznych się nie wdaję, bo faktycznie podejrzewam, że w tym temacie wiesz więcej - po prostu chciałem się pobawić w pokrętną retorykę takich ludzi jak Guz, może i rzeczywiście niepotrzebnie.

wiesniak84 07.02.2014 00:38

No ogolnie chcialbym potrafic wierzyc w ten nasz rozkwit gospodarczy. Moze i faktycznie wszystki statystyki, slupki i inne prognozy pieknie i kolorowo wygladaja ale na tym wszystkim korzysta tylko z 10 procent ludzi i nie dlatego ze pozostale 90 procent jest maloobrotne i nieudolne, tylko dlatego, ze maloobrotnych i nieudolnych mamy pseudopolitykow. Glownie chodzi mi o to ze te 90 procent ubozeje i idzie w kierunku tych Ukraincow albo inaczej, podobnie jak Ukraincy stoja od 25 lat w miejscu, tylko ze wszytko wokolo drozeje.

rw88 07.02.2014 01:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiesniak84 (Post 1347772)
No ogolnie chcialbym potrafic wierzyc w ten nasz rozkwit gospodarczy. Moze i faktycznie wszystki statystyki, slupki i inne prognozy pieknie i kolorowo wygladaja ale na tym wszystkim korzysta tylko z 10 procent ludzi i nie dlatego ze pozostale 90 procent jest maloobrotne i nieudolne, tylko dlatego, ze maloobrotnych i nieudolnych mamy pseudopolitykow.

Do części pogrubionej to jedna ważna kwestia - cieszyć nas powinien postęp jaki zrobiliśmy patrząc na to z jakiego punktu w 1989 roku startowaliśmy, tu nie chodzi o to, że dobiliśmy do dobrobytu, tylko bardzo szybko przeszliśmy ze starej biedy do poziomu już w pewnym, podstawowym stopniu akceptowalnego, w miarę rozwiniętego. Tak naprawdę dopiero teraz zaczyna się nasza droga do już faktycznie ciekawej przyszłości, mamy pewne podstawy zbudowane w ostatnich 25 latach, nadrobiliśmy ogromne zaległości, mamy również duże problemy do rozwiązania i to jak nam pójdzie rozwój w najbliższych 10-latach, jak rozwiążemy te problemy zadecyduje o naszej przyszłości.

Tak jak mówiłem, musimy umieć wzbogacić gospodarkę opartą przede wszystkim na żywności i tanich i dobrych produktach mniej zaawansowanych, eksportowanych, o produkty innowacyjne, bardziej zaawansowane technologicznie, które będą konkurencyjne na rynku w rywalizacji z silniejszymi gospodarkami. Nie jest to łatwe, ale z pewnością realne, tylko musimy naszą innowacyjność w końcu zacząć przekłuwać w biznes - choćby sprawa grafenu, o którym ostatnio było głośno, świetny wynalazek, ale czy przekłujemy to w faktyczną produkcję, stosowaną na rynku? Nie muszą być to tylko auta, czy telewizory, mogą być maszyny do fabryk, czy sprzęt medyczny - ważne żeby to było coś, na czym można zarabiać większe pieniądze, wzbogacić gospodarkę o coś więcej, niż sprzedaż wspierana przez konkurencyjność złotówki i niskie płace dla pracowników w stosunku do krajów bardziej rozwiniętych.

W mojej opinii zacząć się powinno od oszczędności i cięć w ten sposób, aby realne dla budżetu było odciążenie pracodawców z kosztów pracy. To powinien być pierwszy krok, bo to koszty zatrudniania pracowników dla pracodawcy hamują rozwój naszej gospodarki - odciążając z nich pracodawców można utrzymać naszą konkurencyjność w eksporcie przy jednoczesnym wzroście płac pracowników, a to sprawi, że ludzi będzie zarówno stać na lepsze kształcenie młodego pokolenia (czy też w ogóle na to, żeby to pokolenie płodzić) oraz będzie nas stać na...wydatki. A wydatki to telewizory, pralki, słodycze, panele podłogowe, usługi...czyli to, czym zajmuje się nasza gospodarka, która poprzez zwiększony popyt wewnętrzny będzie rosła i oczywiście będzie dawać do budżetu nowe środki z podatków, przede wszystkim z VAT - bo VAT to właśnie wydatki społeczeństwa.

Tylko kto się na takie działania zdecyduje w kraju, w którym po jednej stronie barykady mamy kolesiostwo, urzędasów, nepotyzm, bierność, gospodarcze rządy bankowców-matematyków, a po drugiej gospodarcze lewactwo Robin Hoodów bez sensownego pomysłu na gospodarkę. A całości dopełnia coraz większa rzesza emerytów, którym trzeba takowy populizm serwować i karmić marzeniami o socjalu i sowitych emeryturach. Ale co tam...być może spadnie z nieba manna w postaci gazu łupkowego i wszystkie moje rozważania będą o kant czterech liter rozbić :)

Gwiaździsty 07.02.2014 08:31

Była mowa o Kuklińskim, to co sądzi na ten temat dr. Gontarczyk:

Cytat:

Komunistyczni agenci recenzujący Kuklińskiego? Gontarczyk: "To tak jakby Goering i Himmler oceniali szykujących zamach na Hitlera". NASZ WYWIAD

wPolityce.pl: Przy okazji pojawienia się w kinach „Jacka Stronga”, filmu poświęconego postaci płk. Kuklińskiego, rozgorzała debata na jego temat. Jednymi z głównych recenzentów i ekspertów stają się byli agenci komunistycznych służb specjalnych. W ich opinii Kukliński to po prostu zdrajca, a przynajmniej postać niejednoznaczna i kontrowersyjna. Jak Pan odbiera tę sprawę?
CZYTAJ TAKŻE: TVN24 w pigułce. Zero pluralizmu, żal po likwidacji WSI i gen. Dukaczewski jako ekspert nazywający płk. Kuklińskiego zdrajcą. Czy na Wiertniczej mają jakiekolwiek hamulce?!
Dr Piotr Gontarczyk, historyk: Medialne przedstawienie z panami Czempińskim, Dukaczewskim i Makowskim w rolach głównych odbieram w kategoriach kabaretu. To mniej więcej tak jakby w III Rzeszy do stołu usiedli Goering, Himmler, Heydrich i Gehlen i w niemieckiej stacji telewizyjnej ocenialiby jako zdrajców uczestników spisku przeciwko Hitlerowi z lipca 1944 r. albo młodych spiskowców spod znaku Białej Róży. Czekam na dzień, w którym TVN zrobi materiał o polskiej policji i wymiarze sprawiedliwości, a jako ekspertów zaprosi do niego szefów mafii pruszkowskiej i tirówki. To dobra aluzja dla oceny poziomu debaty publicznej we współczesnej Polsce. Dla mnie to coś oburzającego, że ludzi, o których Pan wspomniał, zaprasza się do telewizji i stawia w roli oceniających Kuklińskiego. A przypomnijmy, że pan Czempiński jakiś czas temu zniknął, bo zajęła się nim prokuratura w związku ze sprawą prywatyzacji „Stoenu”; miałem nadzieję, że już tej twarzy publicznie nie zobaczę. Niestety. Postawa tych Panów jest dla mnie oczywista – płk. Kukliński zdradził przede wszystkim bezpieczniaków na służbie PRL i różnych komunistycznych oficerów i funkcjonariuszy, którzy stali głównie na straży socjalizmu, reżimu i sowieckiej dominacji w Polsce.

Wiem, co usłyszy Pan w odpowiedzi – że to byli żołnierze Wojska Polskiego i bronili tak jak umieli polskich interesów. A że realia były jakie były... czyż to ich wina?
Ludowe Wojsko Polskie było elementem sowieckiego systemu poza kontrolą i jakimkolwiek wpływem polskiego społeczeństwa. To wojsko pod sowieckim kierownictwem, przygotowywane do realizacji sowieckich planów ataku na wolny świat - Zachodnią Europę. Zachód, w obronie własnej, w takim wypadku kontratakowałby bronią nuklearną na II rzut strategiczny Armii Czerwonej przechodzący przez Polskę i na terenie Polski pierwszego dnia zostałaby tylko pustynia. Do tego szykowało się to wojsko i PZPR z tow. Jaruzelskim na czele. Widziałem Dukaczewskiego w telewizji przekonywującego, że ten niedobry Kukliński przekazywał Amerykanom tajemnice „polskie” i „polskiego wojska”. To było mniej więcej w takim samym stopniu „polskie wojsko”, w jakim stopniu oficerowie dawnego Zarządu II SG WP (komunistyczny wywiad wojskowy) byli polskimi żołnierzami. Sprawa Kuklińskiego, który działał przeciwko komunizmowi, przeciwko zniewoleniu i atomowej zagładzie Polski wyjątkowo dobrze pokazuje, kto tu jest człowiekiem honoru i polskim patriotą, a kto nim nie jest, i dlatego to towarzystwo pokazywane w mediach tak ta sprawa boli.

A czy ta degrengolada nie polega na odzyskiwaniu wpływów przez środowisko byłych WSI? Część komentatorów łączy tę dużą aktywność z jeszcze mocniejszą ofensywą w sprawie pomysłu na komisję śledczą, która miałaby zająć się Antonim Macierewiczem.
Być może jest tak jak pan mówi – towarzystwo, o którym rozmawiamy, było kiedyś wpływowe w III RP i pewnie w dalszym ciągu chciałoby wejść w decyzyjne środowiska dzisiejszej Polski i w służby specjalne, żeby gdzieś się nachapać pieniędzy, pohandlować bronią albo paliwem. Do tego mają wystarczające morale i intelektualne kwalifikacje. Nie należy ich kojarzyć z troską o bezpieczeństwo i interes państwa polskiego. Ich ataki na ministra Antoniego Macierewicza czy kabaretowe wystąpienia byłych funkcjonariuszy WSI w kwestiach „zdrady” to żenująca farsa. "Ubrał się diabeł w ornat i ogonem na msze dzwoni".

Wracając do płk. Kuklińskiego: czy plotki i mniej lub bardziej sprawdzone informacje o jego życiorysie wpływają jakoś na jego całościową ocenę? Sugeruje się, że nie był krystalicznie czysty i na jego działania trzeba patrzeć przynajmniej przez palce.
To stara metoda służb sowieckich i ludzi, którzy są mentalnie i emocjonalnie z nimi związani. Po staremu, jak z NKWD: Gdy ktoś ucieknie na Zachód i obnaży prawdę, to próbuje się go umoczyć w błocie, sugerując, że kradł pieniądze, miał problemy z kobietami albo był starym agentem sowieckim. To klasyczna dezinformacja i próba zniwelowania strat. A ludzie niekompetentni, działający według podobnych schematów, powtarzają brednie, na które nie mają cienia dowodów. Tu ktoś „puści bąka”, że Kukliński brał pieniądz od Amerykanów, choć wiadomo, że nie brał. Innym przykładem jest choćby tekst w najnowszym „Przeglądzie”. Żenujące insynuacyjki, że był sowieckim agentem. To pokazuje, jak to ich wszystko boli. Kukliński pokazuje, gdzie jest honor polskiego żołnierza, a gdzie byli wtedy dzisiejsi postkomuniści i owi „eksperci telewizyjni”: z Makowskim, Czempińskim i Dukaczewskim na czele.

Zatem nie widzi Pan podstaw do jakiegoś „rożnorodnego” spojrzenia na sprawę płk. Kuklińskiego?
Jednoznacznie należy ocenić to, że współpracował z Amerykanami i przybliżał Polskę do wolnego świata, a oddalał od groźby totalnego, biologicznego zniszczenia i czegoś tak haniebnego jak udział LWP w inwazji na Europę. To człowiek jednoznacznie pozytywny pod tym względem: a to, czy miał kobiety, jest kompletnie nieistotne. Pokazał się jako dobry Polak i oficer. To jest poza poważnym sporem intelektualnym.

A jak odniesie się pan do tez mówiących, że synowie Kuklińskiego przeżyli dzięki amerykańskim specsłużbom, a ich śmierć została sfingowana?
Co do jednego z synów okoliczności są jasne – w biały dzień przejechał go samochód. Co do drugiego – nie wykluczam takiego wariantu, służby specjalne działają różnie. W tym wypadku wydaje mi się to jednak mało prawdopodobne: w mojej opinii to wrzutki mające wprowadzić zamęt, dzięki czemu z życiorysu Kuklińskiego można by było coś uszczknąć. Jeżeli kiedykolwiek ktokolwiek słucha takich insynuacyjek, pomówień, niech sobie przypomni fundamentalne słowa wypowiedziane kiedyś szczerze przez Jaruzelskiego: „Jeżeli Kukliński nie jest zdrajcą, to kim my jesteśmy?”. Ano właśnie. Tu jest pies pogrzebany w wypadku rozmaitych Makowskich, Czempińskich i Dukaczewskich.
http://wpolityce.pl/wydarzenia/73555...ra-nasz-wywiad

AYALA 07.02.2014 08:34

Gdyby Ukraincy mogli tak samo emigrowac jak Polacy po wejściu do UE to mieliby takie same wskaźniki gospodarcze jak My obecnie.Jedynie największa od 1939 roku emigracja ratuje nasz Kraj przed przepaścią


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:27.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl