Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Kiko Ramirez były trener Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9750)

South 23.10.2017 14:45

to jak Feio skońcczył juz pluć po ochroniarzach to nich się weźmie porzadnie za swoją robote

Snow 23.10.2017 14:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1485682)
Kiedy ostatnio byliśmy nieźli pod tym względem?

Przekleje swój post z tematu meczowego:

Niektórzy twierdzą, że w tamtym sezonie SFG tez kulały. To prawda, nawet biorąc pod uwagę tamten słaby w tym względzie sezon, przez 37 kolejek strzeliliśmy 16 goli ze stałych fragmentów gry, odejmując od tego 3 karne mamy 13.

13 goli z SFG w sezonie = daje średnio jeden gol co niecałe trzy mecze. W tej chwili mamy 13 kolejkę i jedynym golem ze SFG (wyłączając z tego karne) jest gol Carlitosa w 1 spotkaniu.
Przypomnę tylko, że porównuje to cały czas do poprzedniego sezonu, który i tak był w tej kwestii dla nas tragiczny i byliśmy jedną z 5 najgorszych drużyn tamtego sezonu w tej kwestii. To jak jest teraz?

Fugiel 23.10.2017 15:08

Serio myslicie, ze Maciek Skorza bylby lepszy ? Pamietacie dzidy do przodu jakie u nas byly ? Chcecie go po ostatnich seriach w Lechu i teraz w Pogoni ?

Druzyna jest w przebudowie. Narazie z 15 zawodnikow wypalil jeden, moze do niego doliczymy Arsenica i Bashe. Reszta na dzien dzisiejszy z tych co wystepuja jest do odstrzalu, jesli Ci co nie graja sa gorsi niz Manuel i Perez to juz nie mam pytan.

Chyba kazdy widzi, ze nie ma jakosci w srodku (jesli popatrzymy na gre ofensywna). Basha schowany gdzies za Glowackim pozniej gdzies jest Pol , pozniej 50 m przerwy i mamy Carlitosa z Brozkiem.

Niestety w ostatnim czasie pozbylismy sie 3 dobrych lub bardzo dobrych zawodnikow, mysle o Denisie, Judaszu i Petarze. Dodatkowo byl jeszcze Semir, no ale jego nie licze.

Potrzeba czasu albo pieniedzy. Ze tych drugich nie ma, pozostaje nam liczenie, ze na to, ze z biegiem czasu pozostali odbuduja forme.

royalmichael 23.10.2017 15:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Snow (Post 1485681)
Ponownie zejdę na temat Stałych Fragmentów Gry, bo wgłębiłem się w statystyki z tego sezonu i... ciężko nie złapać się za głowę.
Zerknijcie na te dwie tabelki:

http://ekstrastats.pl/rzuty-rozne-2/

Jesteśmy czwartą drużyną pod względem ilość wykonanych rzutów rożnych w tym sezonie. Niestety nie ma statystyki dotyczącej rzutów wolnych, bo i tak pewnie nie miałaby sensu skoro rzut wolny można mieć nawet pod swoją bramką.

Zerknijmy teraz tutaj:

http://ekstrastats.pl/stale-fragmenty-druzynowo-2/

Jesteśmy przedostatnią drużyną jeśli chodzi o strzełone gole po SFG. To, że nie jesteśmy ostatni zawdzięczamy tylko i wyłącznie wolnemu Carlitosa z pierwszego meczu w sezonie. Ponadto! Jedyna drużyna, która jest za nami - Sandecja - wykonała o 23 rzuty rożne mniej i ma ich najmniej w lidze.

Ja wiem, że statystyka czasem kłamie ale... wyciągnijcie sami wnioski :P

Nie tylko przy naszych stałych fragmentach nie zdobywamy bramek - jednocześnie po naszych stałych fragmentach je tracimy! Tak było z Lechią, tak było wczoraj. Kontra... i tracimy punkty.

Snow 23.10.2017 15:46

Dokładnie. Biorąc pod uwagę, że nie strzeliliśmy jeszcze gola z rogu, a dwa razy straciliśmy gola przez złe rozgranie stałego fragmentu gry w ofensywnie paradoksalnie lepiej by było od razu oddać piłkę przeciwnikowi niż próbować coś strzelić... :rotfl:

royalmichael 23.10.2017 16:17

Śmiech przez łzy, ale faktycznie już lepiej byłoby te piłki zagrywać do tyłu. Z przodu i tak zero pożytku, a przynajmniej nie tracilibyśmy bramek w frajerski sposób.

WISŁAZWE 23.10.2017 16:30

Nie wiem co się dzieje z tą drużyną w meczach o większą stawkę.
Legia wychodzi pressingiem i już brak pomysłu na grę. Osławiona dzida na Carlitosa tym razem nie wypaliła.
Nie potrafimy pograć piłką trochę dłużej, a jeżeli już to od prawej do lewej i tak w kółko. Teraz widać ile tej drużynie dawał Brlek, zdarzały mu się słabsze momenty w meczu, ale gość miał w sobie to coś że jak był na tym 20 metrze, to się nie zastanawiał co zje jutro na śniadanie tylko ''jeb*ał na bramkę ile fabryka dała''.

A teraz jak widzę to ''pier**olenie'' pod polem karnym to mnie krew nagła zalewa, dajcież w końcu się pomylić bramkarzowi! A to wygląda mniej więcej tak (przypadkowe osoby)

Basha ma piłkę na 20 metrze i panika:
- Strzelać? No nie wiem, a ch*j zwolnię akcję bo już biegnie Aresnić.

Imaz ma piłkę na 20 metrze i to samo:
-Co będę strzelał, poczekam aż Boguski ruszy albo Maciek Sadlok się pokaże, a może Carlitos się ruszy..

Wszystko spoko, gdybyśmy grali w FIFE na poziomie amator, tam i owszem obrońcy ruszają się jak mucha w smole, ale w meczu chwila zawahania i już jest doskok rywali.

Serio nie bójmy się uderzać na bramkę bo z takich strzałów też padają bramki, a my się tak koronkowo bawimy z tym rozgrywaniem, jakby czekali na znak Kiko podać czy strzelać..

Następny do kolekcji to Michał Buchalik, jak mnie gość irytuje i nie mówię tutaj o bronieniu tylko o wznawianiu gry. Do ku**wy nędzy po co on gra na czas w 24,65,76 minucie meczu.. Nie prowadzimy,przegrywamy a my czekamy ze wznowieniem gry chyba na oklaski z trybun..

Jakoś mnie ta taktyka Kiko nie przekonuje, może ja faktycznie ślepy jestem, za dużo wymagam, nie czytam statystyk pomeczowych i w ogóle, ale najbardziej interesuje mnie to ile razy piłka wpadnie do bramki rywala w 90 minutach a nie to, że w całym meczu mieliśmy więcej % posiadania piłki i że wykonaliśmy 100 rzutów rożnych.. Do dziś mam w pamięci mecz ze Śląskiem Wrocław (0:0), gdzie wrzucaliśmy piłkę w pole karne tyle razy, że niektóre drużyny przez całą rundę tyle razy nie wrzucą piłki a i tak zremisowaliśmy. Nie przyjmuje do wiadomości - gramy na Carlitosa, on nam wygra mecz. Raz, drugi, trzeci - okej. Ale nie k**wa dziesiąty!

brylant17 23.10.2017 17:35

Ja się zastanawiam co oni robią na treningach ? Kiko jest już długi czas, a stałe fragmenty jak kulały tak kuleją dalej.WISŁAZWE może nasi kopacze nie są gotowi na mecze o wielką stawką ? tylko kiedy to nastąpi ?

ashkeczup 23.10.2017 18:00

Stałe fragmenty to raz, ale zauważcie jak wspaniale poruszamy się podczas, gdy piłka jest na boku i zaraz będzie ją wrzucał Sadlok/Arsenić- wszyscy stoją w bezruchu w polu karnym, kryci przez 2 zawodników przeciwnika. Nie ma żadnej dynamiki, nikt nie nabiega na tę piłkę, nie ma rozbiega, nie ma siły uderzenia, nie ma ruchu.

Dzimi 23.10.2017 18:11

Panie trenerze - czemu na boisko kolejny raz wchodzą beznadziejni Perez i Ze Manuel.

Czemu nie mogą wchodzić Halilović, Kostal, Kolar, Cywka, Bartosz?

Fugiel 23.10.2017 18:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dzimi (Post 1485710)
Panie trenerze - czemu na boisko kolejny raz wchodzą beznadziejni Perez i Ze Manuel.

Czemu nie mogą wchodzić Halilović, Kostal, Kolar, Cywka, Bartosz?

Jedyny powod to tylko taki, ze goscie sa kompletnie bez formy i sa gorsi od Pereza i Manuela. Jesli jest inaczej to Kiko nie powinien byc trenerem.

Karherop 23.10.2017 18:40

@WISŁAZWE

Słuszne wywody co do strzałów i mam podobne zdanie. Nasza drużyna nie ma schematów do strzałów z dystansu. Muszą w ogóle tego nie trenować a i zawodnicy (poza Małeckim) po prostu tego... nie lubią?
Pewnie będzie tak, że któryś dziennikarz na konferencji wypomni brak strzałów, w jednym meczu będą strzelać na wiwat i w następnym już o tym zapomną.

Teraz w naszej drużynie tylko Małecki nie boi się (chociaż czego tu się bać?) strzałów z dystansu. Wcześniej był Brlek, Sobolewski, Iliev, Guerrier, czasem Garguła ale wciąż to były jednostki...

Natomiast co do Buchalika i jego wyprowadzania piłki to odpowiedz mi na pytanie: komu on ma te piłki szybko zagrywać? Przecież z przodu nikt się nie pokazuje poza Lopezem! tu jest problem, a nie w bramkarzu. Wyj**** szybko do przodu każdy potrafi, ale jak od razu stracimy piłkę to co z tego?

brylant17 23.10.2017 19:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ashkeczup (Post 1485707)
Stałe fragmenty to raz, ale zauważcie jak wspaniale poruszamy się podczas, gdy piłka jest na boku i zaraz będzie ją wrzucał Sadlok/Arsenić- wszyscy stoją w bezruchu w polu karnym, kryci przez 2 zawodników przeciwnika. Nie ma żadnej dynamiki, nikt nie nabiega na tę piłkę, nie ma rozbiega, nie ma siły uderzenia, nie ma ruchu.

Może niektórzy zawodnicy myślą,że trzeba kopnąć piłkę prosto i to wystarczy :shock: nie tędy droga

Lemoniadowy Joe 23.10.2017 21:07

Po Lechu mamy 5 kolejek gdzie powinniśmy punktowo wycisnąć maksa , nie mówię ze komplet ale wiele to będzie test dla Kiko jego oblanie to bedzie argument aby w juz w zimie sie pożegnać.

pepe72 23.10.2017 21:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ashkeczup (Post 1485586)
Jeśli jutrzejszy mecz Śląska z Płockiem zakończy się zwycięstwem którejś ze stron, to będziemy mieć (!sic) 1 punkt przewagi nad strefą spadkową. W najlepszym wypadku, czyli gdy ...

Strefa spadkowa to jest Piast Gliwice i Pogoń Szczecin. Odpowiednio 10 i 8 punktów. Wisłą ma nadal 20. Więc nie pi...l.

ashkeczup 23.10.2017 21:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1485732)
Strefa spadkowa to jest Piast Gliwice i Pogoń Szczecin. Odpowiednio 10 i 8 punktów. Wisłą ma nadal 20. Więc nie pi...l.

Co 4 post czytasz? KOMINEK już pisał, a ja się wytłumaczyłem.

Marcinnno 24.10.2017 08:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WISŁAZWE (Post 1485695)
Nie wiem co się dzieje z tą drużyną w meczach o większą stawkę.
Legia wychodzi pressingiem i już brak pomysłu na grę. Osławiona dzida na Carlitosa tym razem nie wypaliła.
Nie potrafimy pograć piłką trochę dłużej, a jeżeli już to od prawej do lewej i tak w kółko. Teraz widać ile tej drużynie dawał Brlek, zdarzały mu się słabsze momenty w meczu, ale gość miał w sobie to coś że jak był na tym 20 metrze, to się nie zastanawiał co zje jutro na śniadanie tylko ''jeb*ał na bramkę ile fabryka dała''.

A teraz jak widzę to ''pier**olenie'' pod polem karnym to mnie krew nagła zalewa, dajcież w końcu się pomylić bramkarzowi! A to wygląda mniej więcej tak (przypadkowe osoby)

Basha ma piłkę na 20 metrze i panika:
- Strzelać? No nie wiem, a ch*j zwolnię akcję bo już biegnie Aresnić.

Imaz ma piłkę na 20 metrze i to samo:
-Co będę strzelał, poczekam aż Boguski ruszy albo Maciek Sadlok się pokaże, a może Carlitos się ruszy..

Wszystko spoko, gdybyśmy grali w FIFE na poziomie amator, tam i owszem obrońcy ruszają się jak mucha w smole, ale w meczu chwila zawahania i już jest doskok rywali.

Serio nie bójmy się uderzać na bramkę bo z takich strzałów też padają bramki, a my się tak koronkowo bawimy z tym rozgrywaniem, jakby czekali na znak Kiko podać czy strzelać..

Następny do kolekcji to Michał Buchalik, jak mnie gość irytuje i nie mówię tutaj o bronieniu tylko o wznawianiu gry. Do ku**wy nędzy po co on gra na czas w 24,65,76 minucie meczu.. Nie prowadzimy,przegrywamy a my czekamy ze wznowieniem gry chyba na oklaski z trybun..

Jakoś mnie ta taktyka Kiko nie przekonuje, może ja faktycznie ślepy jestem, za dużo wymagam, nie czytam statystyk pomeczowych i w ogóle, ale najbardziej interesuje mnie to ile razy piłka wpadnie do bramki rywala w 90 minutach a nie to, że w całym meczu mieliśmy więcej % posiadania piłki i że wykonaliśmy 100 rzutów rożnych.. Do dziś mam w pamięci mecz ze Śląskiem Wrocław (0:0), gdzie wrzucaliśmy piłkę w pole karne tyle razy, że niektóre drużyny przez całą rundę tyle razy nie wrzucą piłki a i tak zremisowaliśmy. Nie przyjmuje do wiadomości - gramy na Carlitosa, on nam wygra mecz. Raz, drugi, trzeci - okej. Ale nie k**wa dziesiąty!

Zgadzam się co do Buchalika. To niestety nie jest pierwszy raz. Przegrywamy, a ten ustawia piłkę dziesięć minut i to jest w....iające. Nie ma tutaj żadnego elementu zaskoczenia, żeby szybko wyprowadzić piłkę. Niestety nasi bramkarze są po prostu słabi. Czy ktoś sobie przypomina, żeby Buchalik szybko wznowił grę podaniem ręką? Nasprowadzaliśmy masę zawodników, ale wciąż nie mamy porządnego bramkarza.

I jeszcze jedno. Jak mnie w....ia takie .......enie, że trener wie lepiej. Póki co to ja widzę, że szansę dostaje ciągle Perez, Ze Manue, Imaz, to mnie jasny szlag trafia. Są to doświadczeni piłkarze, którzy jakiś poziom powinni prezentować. Niech da 3-4 mecze od początku do końca Tiborowi Halilovicovi i wtedy go oceniajmy. Brlek też miał słabe początki i trzeba dać czas chłopakowi. Wolę by się mylił młody chłopak na którym kiedyś możemy zarobić niż Ze Manuel czy Perez.

Halilović zagrał 108 minut w Ekstraklasie, a Perez 115. W czym Perez jest lepszy, bo tego też nie rozumiem?

teo 24.10.2017 09:38

Imho Perez ma wiecej nieodpowiedzialnych zagran, niebezpiecznych strat i mniej ciekawych zagran niz Halilovic.

Snow 24.10.2017 09:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marcinnno (Post 1485757)
Halilović zagrał 108 minut w Ekstraklasie, a Perez 115. W czym Perez jest lepszy, bo tego też nie rozumiem?

Szczerze mówiąc - pod każdym.
Zaraz mnie tu wszyscy zasztyletują ale zarówno 'Pudel' ;) jak i Ze Manuel, zagrali z Legią lepiej niż w poprzednich meczach. Oczywiście było to dalej za mało by odwrócić losy meczu (chociaż Perez był tego bliski gdyby nie utrafił niefartownie Aresnica).

Najbardziej zawiódł - co smuci - Wojtkowski. Wystarczy spojrzeć na InStat. Już pomijając punkty przyznane poszczególnym zawodnikom, w ustawieniu z końca meczu widać, że Perez wszedł na pozycje Bashy, a Wojtkowski miał być "10" podwieszoną za Carlitosem z czego kompletnie się nie wywiązał.

http://img.ekstraklasa.org/files/Wis...1508829777.pdf
Na koniec fragment wywiad z Brożkiem po meczu z Legią:

Cytat:

- Za Pana wszedł na plac gry Victor Perez. Czego brakuje temu zawodnikowi, by zaczął w końcu pokazywać te atuty, które w przeszłości pozwalały mu przecież nawet na regularną grę w Primera División?
- Dobrze zdajecie sobie sprawę, że on przez dwa miesiące nie trenował. Z dnia na dzień tego się nie zastąpi, potrzeba mu czasu. To jest piłkarz, który ma umiejętności i to widać. Natomiast musimy poczekać, by przygotował się odpowiednio i na pewno wtedy pokaże swoją jakość. Bo moim zdaniem ma bardzo wysoką jakość w swojej grze.

WioReXXX 24.10.2017 09:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dzimi (Post 1485710)
Panie trenerze - czemu na boisko kolejny raz wchodzą beznadziejni Perez i Ze Manuel.

Czemu nie mogą wchodzić Halilović, Kostal, Kolar, Cywka, Bartosz?

Bo sa slabsi.

Mam nadzieje, ze pomoglem.

MaLk 24.10.2017 11:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WISŁAZWE
Nie wiem co się dzieje z tą drużyną w meczach o większą stawkę.

Brutalna prawda jest taka, że większość zawodników nie jest przyzwyczajona do gry w meczach o większą stawkę. Dlatego jak przyjdzie co do czego, to grają na alibi, na kogoś, kto może pociągnąć grę. Najczęściej na Carlitosa.

Jak się kogoś wyciąga z niższych lig albo z młodzieżówki, to trzeba się liczyć z tym, że w takich meczach, przy pełnych trybunach, może się czasem spalić.

Co do tych kilku, którzy pamiętają presję wyniku z czasów złotej ery Cupiała i są do niej przyzwyczajeni - nie licząc Głowackiego - często grają tak, jakby nie grając corocznie o mistrzostwo już nie odczuwali większej adrenaliny w takich meczach.

s1mone 24.10.2017 11:41

Snow : chyba jednak zły raport zlinkowałeś :D

FraMat 24.10.2017 12:07

Zrozumcie, że Wisła cały czas eksperymentuje, Kiko zmienia zawodnikom pozycje i ustawienia.
Naszym celem, póki co, jest zrobienie z tej zbieraniny jakiejś drużyny.
Nastąpi to najwcześniej na wiosnę.
Do tego czasu będą i zwycięstwa i wp..ole.
Oczywiście, Kiko cieszy się ze zwycięstw i martwi porażkami, ale bardziej cieszy się z tego jak drużyna się układa i bardziej martwi jak kiepści wcześniejsze założenia.

Gdyby Kiko chciał wygrać ten mecz z Legią nie oglądając się na nic, ustawiłby zasieki na 25 metrze i liczył na kontry, na akcje Carlitosa i Brożka.
On wolał testować nowe ustawienia i atak pozycyjny, oraz nowe zadania poszczególnych piłkarzy licząc, że coś z przodu wpadnie.
To w przyszłości zaprocentuje.
Trzeba przełknąć gorycz porażki (pechowej) i patrzeć z optymizmem na to, co się buduje.

Pepinho 24.10.2017 12:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1485776)
Zrozumcie, że Wisła cały czas eksperymentuje, Kiko zmienia zawodnikom pozycje i ustawienia.
Naszym celem, póki co, jest zrobienie z tej zbieraniny jakiejś drużyny.
Nastąpi to najwcześniej na wiosnę.
Do tego czasu będą i zwycięstwa i wp..ole.
Oczywiście, Kiko cieszy się ze zwycięstw i martwi porażkami, ale bardziej cieszy się z tego jak drużyna się układa i bardziej martwi jak kiepści wcześniejsze założenia.

Gdyby Kiko chciał wygrać ten mecz z Legią nie oglądając się na nic, ustawiłby zasieki na 25 metrze i liczył na kontry, na akcje Carlitosa i Brożka.
On wolał testować nowe ustawienia i atak pozycyjny, oraz nowe zadania poszczególnych piłkarzy licząc, że coś z przodu wpadnie.
To w przyszłości zaprocentuje.
Trzeba przełknąć gorycz porażki (pechowej) i patrzeć z optymizmem na to, co się buduje.

Pytanie czy z tej zgrai przebierańców da się stworzyć drużynę. Każdy myślący biorąc pod uwagę ile czasu Kiko pracuje w klubie zadałby sobie pytanie w jakim elemencie gry drużyna prowadzona przez niego poprawiła się w stosunku do poprzedniego okresu czasu. Odpowiedź musi być jedna w żadnym.
Bajdurzenie o czasie, zgrywaniu etc to gadka dla małych dzieci, masz talent, odpowiednie umiejętności będziesz grał dobrze nieważne gdzie, w jakiej drużynie a nasi stranierii mają wielkie problemy z prowadzeniem piłki, techniką użytkową etc.
Co można stworzyć z główna - większą kupę.

Ma_niek 24.10.2017 12:28

Nie wierze w zadne zgranie. Wiekszosc graczy ktora doszla w lato nie nadaje sie do kopania pilki. Plus stara gwardia ktora lepsza nie bedzie. Kiko trenuje juz tyle czasu a stylu kompletnie brak no i zadnej poprawy nie widac. Juz nie wspomne o naszych stalych fragmentach bo to juz jakas kompromitacja.Oczywiscie ja tu nie pisze zeby kogos zwalniac ale w zime chyba trzeba pewne sprawy przemyslec w klubie.

WISŁAZWE 24.10.2017 12:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1485776)
Zrozumcie, że Wisła cały czas eksperymentuje, Kiko zmienia zawodnikom pozycje i ustawienia.
Naszym celem, póki co, jest zrobienie z tej zbieraniny jakiejś drużyny.
Nastąpi to najwcześniej na wiosnę.
Do tego czasu będą i zwycięstwa i wp..ole.
Oczywiście, Kiko cieszy się ze zwycięstw i martwi porażkami, ale bardziej cieszy się z tego jak drużyna się układa i bardziej martwi jak kiepści wcześniejsze założenia.

Gdyby Kiko chciał wygrać ten mecz z Legią nie oglądając się na nic, ustawiłby zasieki na 25 metrze i liczył na kontry, na akcje Carlitosa i Brożka.
On wolał testować nowe ustawienia i atak pozycyjny, oraz nowe zadania poszczególnych piłkarzy licząc, że coś z przodu wpadnie.
To w przyszłości zaprocentuje.
Trzeba przełknąć gorycz porażki (pechowej) i patrzeć z optymizmem na to, co się buduje.

Rozumiem.
Czyli mówiąc wprost- ''Proszę Państwa w najbliższej kolejce zagramy z Lechem, w tym meczu sobie trochę poeksperymentujemy i zobaczymy czy to coś da''

''Nie mamy czasu na treningach na eksperymenty, nie będziemy grali sparingów bo od testowania i szukania optymalnej dla nas opcji będą mecze ligowe, czyli jak eksperyment wypali to zdobędziemy jeszcze z 10 punktów w tym roku a jak nie to może 3-4''

Niestety wg mnie, jeżeli taka padaka utrzyma się do wiosny to na wiosnę przejmie nas inny trener. Zaraz się okaże po kolejnych porażkach, że trener stwierdzi że nie ma kim grać bo Małecki, Brożek i Boguski kontuzja a to byli ważni zawodnicy i nie ma ich kim zastąpić. To po jasną cholerę trzymamy na ławce i na trybunach Tibora, Kostala i innych? Oni na wstępie mają minusy mimo tego, że z Wisłą spędzili dłuższy czas niż Perez i Imaz.. Oni nie są Hiszpanami.

Perez nie grał dwa miesiące - żaden problem, pogra sobie u nas.
Tibor ćwiczył z nami od dawna - fajnie, ale nie będzie grał, bo Perez musi nadrobić zaległości. A Tibor się nie wraca.. To po jasny ch**j go sprowadzali? Melodia przyszłości? Jakiej przyszłości, jak gościu się w końcu wkurzy i odejdzie, bo nie będzie siedział na ławce..

Tak wygląda hierarchia w tej drużynie.

Gonzalez, Llonch, Carlitos - wypalili, okej w zimie ściągniemy jeszcze pięciu Hiszpanów!

MaLk 24.10.2017 12:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pepinho
Każdy myślący biorąc pod uwagę ile czasu Kiko pracuje w klubie zadałby sobie pytanie w jakim elemencie gry drużyna prowadzona przez niego poprawiła się w stosunku do poprzedniego okresu czasu. Odpowiedź musi być jedna w żadnym.

Problem polega na tym, że "każdy myślący" najpierw staje przed koniecznością wyboru adekwatnych okresów do porównywania i oceny czasu pracy Kiko.

Chodzi m.in. o rozstrzygnięcie tego, czy "czas pracy Kiko" oceniamy tutaj od stycznia tego roku czy, w związku z rewolucją w kadrze, od początku tego sezonu. Czy uwzględniamy to, że z dużą częścią nowych zawodników nie miał możliwości przepracowania okresu przygotowawczego, że z marszu wchodzili zawodnicy z dużymi zaległościami, że nawet w lipcu de facto pracował z inną kadrą niż we wrześniu.

W konsekwencji, "każdy myślący" zastanawia się czy jest sens porównywać pod kątem "poprawy gry" do tego, co było w takim np. kwietniu czy raczej do przełomu sierpnia i września.

Ocena będzie diametralnie różna w stosunku do odpowiedzi na to pytanie. W stosunku do kwietnia jako "poprzedniego okresu" poprawa jest żadna. W odniesieniu do przełomu sierpnia i września poprawa jest widoczna. Nie wiadomo jednak czy to będzie stała tendencja.

Dlatego ja bym się tak nie emocjonował, tylko spokojnie obserwował. I tak ten mityczny nowy trener (przy czym i tak nas nie stać na fachowca z górnej półki), nie licząc ewentualnie "efektu nowej miotły" nie byłby w stanie poskładać drużyny po swojemu wcześniej niż w przerwie zimowej...

LucjuszWielki 24.10.2017 12:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WISŁAZWE (Post 1485779)

Gonzalez, Llonch, Carlitos - wypalili, okej w zimie ściągniemy jeszcze pięciu Hiszpanów!

A Frank Velez?

swiety37 24.10.2017 12:47

^^^
Przez te nasze cholerne SFG jesteśmy na minusie: 1 bramka strzelona, 2 stracone.

A co do zawodników: Imaz robi spore postępy. W ostatnich dwóch meczach nie grał źle.
Za to u Pereza jest bardzo duży postęp: Nie miał żadnej straty po której było u nas groźnie, a i posłał ze dwie dobre piłki do przodu i był blisko strzelenia bramki. Ok, jego zaangażowanie w obronę jest na poziomie stilicia i nie widać by potrafił się sprintem podłączyć do ataku, ale za to swoim truchtaniem dawał cały czas możliwość grania do niego piłek. To napiszę jeszcze z wyprzedzeniem: nie jestem jego fanem i uważam, że nadal gra słabo - chciałem tylko zwrócić uwagę, że robi szybki postęp. A i tak uważam, że lepiej by na ŚPO radził sobie Wojtkowski.

MaLk 24.10.2017 12:56

@ swiety37

A najśmieszniejsze jest to, że te nasze SFG są w sumie bardzo ciekawe i powinny nam dać już kilka bramek. Ale w decydującym momencie zawsze jakiś Gonzalez czy inny Arsenić trafi z dwóch metrów w bramkarza, ustrzeli naszego zawodnika albo przeniesie piłkę nad poprzeczką ;)

Mam wrażenie, że z powodu frustracji, że tego typu sytuacje nam "nie wchodzą" zaczynamy już wymyślać cuda na kiju, stąd później jakieś głupie straty...


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:26.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl