Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Ekstraklasa (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7374)

Pancratius 04.09.2010 11:20

Myślę że po EURO 2012 zacznie się prawdziwy wyścig zbrojeń jak na polskie warunki.Poziom się podniesie bo wreszcie trzeba będzie się wzmocnić na ligę a nie na puchary.Nowe stadiony ktoś będzie musiał zapełnić.Smutne będzie tylko to ze w wyjściowej 11 wiekszości zespołów bedzię 3-4 polaków.Tak to widzę na dzień dzisiejszy.

martin_6 04.09.2010 11:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pancratius (Post 974184)
Myślę że po EURO 2012 zacznie się prawdziwy wyścig zbrojeń jak na polskie warunki.Poziom się podniesie bo wreszcie trzeba będzie się wzmocnić na ligę a nie na puchary.Nowe stadiony ktoś będzie musiał zapełnić.Smutne będzie tylko to ze w wyjściowej 11 wiekszości zespołów bedzię 3-4 polaków.Tak to widzę na dzień dzisiejszy.

Smutne, ale co zrobić? Nie ma dla nas innej drogi na dzień dzisiejszy, jeśli chcemy się wyrwać z dna...

emj10 04.09.2010 11:39

Ja nawet 3-4 nie widzę...

leszekm_ 04.09.2010 11:55

wolę silną drużynę z dwoma polakami w składzie grającą regularnie w europie, niż odpadanie z byle kim byle gdzie w przedprzedprzedwstępnej rundzie kwalifikacji do rundy kwalifikacyjnej itd. Cluj grał w lidze mistrzów samymi argentyńcami, może z dwóch rumunów w obronie, podobnie szachtar

mr_seol 04.09.2010 12:44

No i co że mało Polaków w składzie...na Ukrainie choćby Szachtar czy Dynamo jest nafaszerowane brazylijczykami, argentyńczykami, czy piłkarzami z Afryki. Nie przeszkadza to również rozwijać sie rozwijać tamtejszej młodzieży, jakoś reprezentacja naszych wschodnich sąsiadów zalicza sie do czołowej 15 w Europie, może nie grali ostatnio na wiekszych imprezach ale z jakościa ich piłkarzy nasi nie moga sie równac( niestety mam wrażenie że dzisiaj sie o tym bolesnie przekonamy). Zresztą w wiekszości krajów Europy nie mają z tym problemu i gra w składach 3 - 4 krajowych graczy.
Oczywiście inna sprawa by ci obcokrajowcy coś sobą reprezentowali, i faktycznie młodzi Polacy mogli od nich sie po prostu czegos nauczyć.

spinna 04.09.2010 12:45

http://kiks.tv/2010/09/zbawienna-przerwa/

o sytuacji na drugiej stronie Błoń.

Buziek_LG 04.09.2010 14:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mr_seol (Post 974209)
No i co że mało Polaków w składzie...na Ukrainie choćby Szachtar czy Dynamo

A w Rosji choćby Zenit to 90% Rosjan i czego ma to dowieść ?

emj10 04.09.2010 14:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Buziek_LG (Post 974256)
A w Rosji choćby Zenit to 90% Rosjan i czego ma to dowieść ?

Mijasz się z prawdą, bo w Zenicie jest 11/25 obcokrajowców z czego 4-5 gra w pierwszej 11.

Ogryzek 04.09.2010 14:30

A czy w Rosji między innymi dzięki naciskom Hiddinga (jak był trenerem ich kadry) nie ma być ograniczana liczba cudzoziemców w zespołach ich ekstraklasy? Miało to podnieść poziom ich reprezentacji.

0 22 04.09.2010 14:57

Jest to możliwe, ale u nas już nie - przepisy wspólnotowe. Dlatego dobrym pomysłem byłoby wypłacanie klubom pewnej sumy pieniędzy z C+ w nagrodę za wystawianie w składzie dwóch wychowanków lub coś w ten deseń.

snyrting 04.09.2010 15:07

Ale po co tak sztucznie regulować rynek? Niech grają Ci, którzy są najlepsi. Obecnie grające pokolenie zawodników z Polski jest bardzo słabe i nic na to nie poradzimy.

szczebrzeszcz 04.09.2010 15:10

o co wy się sprzeczacie jak u nas baza szkoleniowa prawie nie istnieje

więc skąd wy chcecie tych młodych utalentowanych?

Buziek_LG 04.09.2010 15:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 974261)
Mijasz się z prawdą, bo w Zenicie jest 11/25 obcokrajowców z czego 4-5 gra w pierwszej 11.

Tylko że Zenit do rozgrywek na ten sezon ma zgłoszonych 43 piłkarzy, z czego 12 to zawodnicy z poza Rosji, z pośród których 3 stara się o naturalizację. Chociaż tak masz rację mijam się z prawdą nie 90 a dokładnie 73%.

Co z resztą nie ma większego znaczenia bo Zenit był tutaj tylko przykładem zamiast niego mogę wstawić o kilka poziomów mocniejsze Boca Juniors(2/27) Sao Paolo(0/24) czy z europejskich średniaków Partizan(6/27). Piszę po prostu że .......enie o tym że gdzieś jest tak i to się sprawdza można o kant dupy rozbić. Każdy kraj, każda liga, każdy klub ma swoją specyfikę a kopiowanie cudzych rozwiązań to głupota.

szczebrzeszcz 04.09.2010 15:22

to złóż czołówkę z polskich kopaczy

Wisła próbowała i owszem kiedyś to wyszło, ale teraz zawodnicy albo są za drodzy albo po większym kontrakcie kładą lachę
Łobo, Garguła, Boguski, Brożki, Pawełek...
i coś się zacięło

z polaków na dzien dzisiejszy można zbudować kolektyw, za to z indywidualnościami robiącymi różnicę krucho

Buziek_LG 04.09.2010 16:31

Tylko Ty nie rozumiesz co ja piszę. Mi nie chodzi o to by naśladować Boca Juniors, mi chodzi w mojej wypowiedzi tylko i wyłącznie o to że podawanie przykładów jakiegoś klubu i na tym przykładzie snucie tezy że ta i tylko ta droga jest słuszna jest po prostu głupie. Każdy klub ma swoją specyfikę i odtwórcze powtarzanie kroków innych drużyn rzadko się udaje.

mr_seol 04.09.2010 16:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Buziek_LG (Post 974256)
A w Rosji choćby Zenit to 90% Rosjan i czego ma to dowieść ?


Dowieść tego, że spora liczba obcokrajowców w drużynach klubowych z danego kraju, wcale nie musi źle wpływać na kondycje futbolu młodzieżowego czy brak zawodników o odpowiednich umiejetnościach dla reprezentacji tego państwa.
Nie powiedziałem tez że we wszystkich państwach tak jest tylko że w bardzo wielu np Ukrainie, Rumuni, Grecji, już nie chce wspominać o możniejszych...
A skoro chcemy iść do przodu to niestety ale z obecną generacją polskich piłkarzy/kopaczy tego nie uczynimy, i w ich miejsce trzeba sprowadzić dobrych, powtarzam DOBRYCH graczy z Holandii, Afryki, Brazylii, czy np czołowych zawodników choćby takiej Moładwii, Białorusii czy Bośnii od których przyszli adepci futbolu mogliby sie wiele nauczyć i może za dziesieć lat znów po naszych boiskach zaczną biegać świetni polacy, czego sobie i wam życze.

szczebrzeszcz 04.09.2010 17:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Buziek_LG (Post 974325)
Tylko Ty nie rozumiesz co ja piszę. Mi nie chodzi o to by naśladować Boca Juniors, mi chodzi w mojej wypowiedzi tylko i wyłącznie o to że podawanie przykładów jakiegoś klubu i na tym przykładzie snucie tezy że ta i tylko ta droga jest słuszna jest po prostu głupie. Każdy klub ma swoją specyfikę i odtwórcze powtarzanie kroków innych drużyn rzadko się udaje.

odebrałem wcześniejsze wypowiedzi jako krytykę obecnej polityki Wisły, dołączając wypowiedz do wcześniejszych artykułów dziennikarzy,którzy jeszcze wczoraj narzekali na polskich piłkarzy a dzisiaj chcą czegoś na kształt parytetów!

poza tym się zgadzam:D
(nie jedyne droga, ale dzisiaj innej nie widać)

felipe 04.09.2010 18:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szczebrzeszcz (Post 974287)
o co wy się sprzeczacie jak u nas baza szkoleniowa prawie nie istnieje

więc skąd wy chcecie tych młodych utalentowanych?

A pokolenie Żurawia, Głowackiego, Kosy itp (ostatnie polskie pokolenie, które coś potrafiło, nawet w skali europejskiej) miało lepszą bazę? :) Bońka, Lubańskiego itd?

Tu o głowę chodzi, mentalność, nie warunki. Tamto pokolenie musiało zapierdzielać - bo w lidze połowa klubów ledwo wiązała koniec z końcem, także chcąc zarabiać godziwe pieniądze (takie, by kończąc karierę w wieku 35 lat być już ustawionym do końca życia) musiało się grać w Legii czy Wiśle, by móc pokazac się w Europie i wyjechać - choćby do II Bundesligii, która finansowo była dla Polaków odskocznią. A piłkarze to zwykle proste, niewykształcone chłopy - oni poza kopaniem nie nadają się do niczego, co zarobią na boisku to wszystko. Była zatem motywacja, by z tej Polski uciekać! A więc trzeba było być dobrym, lepszym od innego rodaka, by taki TSV 1860 Monachium zapytał o mnie, nie o niego. I to były czasy gdy po boisku biegało 2-3 obcokrajowców - bo "wzmocnić sie" obcokrajowcem znaczyło wydać naprawdę wielki pieniądz. Także nasi wystarczyli.

Teraz w lidze dobra kasa, gówniarze po 18/19 lat zarabiają na dobre fury kopiąc się po czołach w (Ekstra)klasie, nie znacząc w prawdziwym futbolu zupełnie nic - bo ci sami 18/19 latkowie tworząc kadrę U-19 czy U-21 zbierają starszne wpier**le w Europie, z Lichtensteinem ostatnio którzyś tam popłynęli bodajże czy Luksemburgiem....

Kasa się zgadza i to wążne, u nas płaci się już na poziomie średniaków holenderskich czy portugalskich. Po cholerę im zatem stąd wyjeżdzać? W Holandii nie bedzie miał ziomeczków, ponadto zaaplikują mu mordercze 2 treningi na dzień dobry, zagra 3 mecze i jak się nie sprawdzi (co przy wyszkoleniu naszych kopaczy niemal pewne) to ława... U nas zapłata ta sama, a godzinka truchtu dziennie, towarzystwo łamag wokół, zero presji generalnie, czasu na lansik w galerii czy tam na innym fejsie. Ileż to naszych młodych "gwiazd" ostatnimi czasy przegrywa hajs w kasynach, olewa treningi, spóźnia się na zgrupowanie?

Reasumując - za dobre czasy dla młodych piłkarzy by się starali. Stąd jestem za szukaniem za granicą. Niech modzi zapracują na miejsce w składzie umiejętnościami, a nie paszportem. Oparta na Polakach Młoda Wisła dostala ostatnio w dupę w Bytomiu - jeśli to jest bezpośrednie zaplecze/przyszłosć pierwszej Wisły to ja wolę szukać na Bałkanach. Prędzej ściągnie się stamtąd drugiego Stlica/Kirma niż z "Młodej" drugiego Brożka. Póki co.

Ogryzek 04.09.2010 18:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe (Post 974388)
A pokolenie Żurawia, Głowackiego, Kosy itp (ostatnie polskie pokolenie, które coś potrafiło, nawet w skali europejskiej) miało lepszą bazę? :) Bońka, Lubańskiego itd?

Tu o głowę chodzi, mentalność, nie warunki. Tamto pokolenie musiało zapierdzielać - bo w lidze połowa klubów ledwo wiązała koniec z końcem, także chcąc zarabiać godziwe pieniądze (takie, by kończąc karierę w wieku 35 lat być już ustawionym do końca życia) musiało się grać w Legii czy Wiśle, by móc pokazac się w Europie i wyjechać - choćby do II Bundesligii, która finansowo była dla Polaków odskocznią. A piłkarze to zwykle proste, niewykształcone chłopy - oni poza kopaniem nie nadają się do niczego, co zarobią na boisku to wszystko. Była zatem motywacja, by z tej Polski uciekać! A więc trzeba było być dobrym, lepszym od innego rodaka, by taki TSV 1860 Monachium zapytał o mnie, nie o niego. I to były czasy gdy po boisku biegało 2-3 obcokrajowców - bo "wzmocnić sie" obcokrajowcem znaczyło wydać naprawdę wielki pieniądz. Także nasi wystarczyli.

Teraz w lidze dobra kasa, gówniarze po 18/19 lat zarabiają na dobre fury kopiąc się po czołach w (Ekstra)klasie, nie znacząc w prawdziwym futbolu zupełnie nic - bo ci sami 18/19 latkowie tworząc kadrę U-19 czy U-21 zbierają starszne wpier**le w Europie, z Lichtensteinem ostatnio którzyś tam popłynęli bodajże czy Luksemburgiem....

Kasa się zgadza i to wążne, u nas płaci się już na poziomie średniaków holenderskich czy portugalskich. Po cholerę im zatem stąd wyjeżdzać? W Holandii nie bedzie miał ziomeczków, ponadto zaaplikują mu mordercze 2 treningi na dzień dobry, zagra 3 mecze i jak się nie sprawdzi (co przy wyszkoleniu naszych kopaczy niemal pewne) to ława... U nas zapłata ta sama, a godzinka truchtu dziennie, towarzystwo łamag wokół, zero presji generalnie, czasu na lansik w galerii czy tam na innym fejsie. Ileż to naszych młodych "gwiazd" ostatnimi czasy przegrywa hajs w kasynach, olewa treningi, spóźnia się na zgrupowanie?

Reasumując - za dobre czasy dla młodych piłkarzy by się starali. Stąd jestem za szukaniem za granicą. Niech modzi zapracują na miejsce w składzie umiejętnościami, a nie paszportem. Oparta na Polakach Młoda Wisła dostala ostatnio w dupę w Bytomiu - jeśli to jest bezpośrednie zaplecze/przyszłosć pierwszej Wisły to ja wolę szukać na Bałkanach. Prędzej ściągnie się stamtąd drugiego Stlica/Kirma niż z "Młodej" drugiego Brożka. Póki co.

Po co nam drugi Kirm jak pierwszy od roku nie może się u nas odnaleźć?:) A tak na poważnie paszporty nie grają, jeśli jest dobry piłkarz zagraniczny, trzeba brać i to samo w drugą stronę, jeśli jest dobry piłkarz polski należy brać.
Może jak kiedyś wybudujemy sobie bazę treningową oraz nasz dyrektor sportowy pozatrudnia dobrych trenerów młodzieży będziemy mieć własnych wychowanków. W tym nadzieja:)

PS
W Bytomiu w meczu Młodej Ekstraklasy obroną kierował Chavez:)

felipe 04.09.2010 18:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 974392)
W Bytomiu w meczu Młodej Ekstraklasy obroną kierował Chavez:)

A drugą linią Garguła :D

Także zgoda - paszporty nie grają. Mnie chodziło bardziej o patologię młodych kopaczy polskich. Pozdrawiam :)

pysio 04.09.2010 18:59

Takie porównywanie nie ma sensu.. przede wszystkim mecze w ME w ogóle nie wzbudzają w piłkarzach żadnej presji, odpowiedzialności itp, stąd też nie przykładają się do gry. Dopiero mecze w pierwszej drużynie o stawkę mogą zweryfikować przydatność Chaveza do Wisły. Ja w niego wierzę!

Ogryzek 04.09.2010 19:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pysio (Post 974395)
Takie porównywanie nie ma sensu.. przede wszystkim mecze w ME w ogóle nie wzbudzają w piłkarzach żadnej presji, odpowiedzialności itp, stąd też nie przykładają się do gry. Dopiero mecze w pierwszej drużynie o stawkę mogą zweryfikować przydatność Chaveza do Wisły. Ja w niego wierzę!

Ja też w niego wierzę, a to był tylko taki wkręt.

Pytanie czy Maaskant w niego wierzy? Zobaczymy w najbliższych meczach:)

Proud 04.09.2010 19:05

Ale taki stoper w ME to powinien grać jak profesor. Nawet bez zbędnej ambicji. Choć ja osobiście Chaveza nie skreślam. :)

PS.
jeeeeessst! Pysio powrócił :) Ja osobiście się stęskniłem. ;)

flamengista 04.09.2010 23:57

Mała dygresja: wczoraj z nudów byłem na meczu... Pań. Druga liga uniwersytecka, USA. I co zobaczyłem? Dziewczyny grają na skromnym stadioniku, ale na równej jak stół murawie, za płotem piękne boisko treningowe.

Infrastruktura treningowa taka jak u nas wśród klubów ekstraklasy, jeśli nie lepsza. A przecież to zupełnie amatorski poziom, to są zwykłe studentki. I trenują w takich warunkach!

Co gorsza, babeczki grały większość akcji na dwa kontakty. Przyjęcie - podanie. Również w biegu. Nie widziałem, by piłka im odskakiwała na dwa metry! Jasne, tempo akcji było zupełnie inne - ale podstawy techniki użytkowej opanowane. Większość ekstraklasowych piłkarzy tego nie potrafi...

Do tego świetne przygotowanie taktyczne. Ciągłe wychodzenie na pozycje, ciągły ruch. Gra w trójkątach. Płynne przesuwanie formacji, pressing. Te zagrania były wyuczone na pamięć.

No i przygotowanie fizyczne. Dziewczyny biegały cały czas. Przed meczem (rozgrzewka), w przerwie (odprawa trwała może 5 minut), potem rozgrzewka całej drużyny (rezerwowe + 11tka) przed drugą połową. Oczywiście też rozbieganie po meczu.

Podkreślam - to się dzieje na poziomie amatorskim, w kraju gdzie soccer to dyscyplina egzotyczna (na meczu było góra 100 osób, dzień wcześniej na meczu uniwersyteckiej drużyny footballowej - 13 tys.).

Zastanawiam się: w jakich warunkach u nas trenują juniorzy? Czego są uczeni? Bo efekty widzimy już na naszych boiskach. Typowym produktem polskiej piłki jest nasz Rafał Boguski, zawodnik swego czasu ocierający się o reprezentację, a nie umiejący przyjąć piłki. Lepszą technikę od Boguskiego miała niemal każda zawodniczka wczoraj. Przerażające...

felipe 05.09.2010 11:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 974535)
Zastanawiam się: w jakich warunkach u nas trenują juniorzy? Czego są uczeni? Bo efekty widzimy już na naszych boiskach. Typowym produktem polskiej piłki jest nasz Rafał Boguski, zawodnik swego czasu ocierający się o reprezentację, a nie umiejący przyjąć piłki. Lepszą technikę od Boguskiego miała niemal każda zawodniczka wczoraj. Przerażające...

Zgoda.
Boguski to w ogole przykład na patologię tej naszej ligi.
Weźmy wszak pod uwagę, że on jeszcze kilka lat temu (w wieku gdzieś 16/17 lat) w piłkę grał totalnie amatorsko po innych zajęciach, pracował na roli, jeździł pracować na chleb do USA... Czyli de facto w okresie, gdzie w profesjonalnych ligach kształtuje się w klubach całe przyszłe umiejętności młodego piłkarza, których braku się potem nie nadrobi - bo przyjmowanie piłki, celne dośrodkawanie, gra z klepki to abecadło - ale abecadło, którego nie nauczy sie w pół roku, ale wymagające długiej i żmudnej pracy.

U nas jednak wystarczyło, by Rafał wykazał się wielką ambicją (to mu trzeba oddać!) i stał się swego czasu jednym z najlepszych ligowców, reprezentantem. Mimo surowości technicznej, mimo mizernego warsztatu typowo piłkarskiego. U nas juz sama ambicja, szybkość to wystarczające atuty by być gwiazdą, umiejętnośc celnego dośrodkowania to już zbędny luksus. Stąd kariery takich jeźdźców bez głowy jak Boguski właśnie, Peszko, Małecki. O każdym z nich można powiedzieć sporo dobrego, na pewno jednak nie to, że piłka im zbyt nie przeszkadza. Albo Piechna - rozwoził wędliny, z czasem zaczął sobie kopać, doczłapał się do (Ekstra)klasy i został królem strzelców jeśli mnie pamięc nie myli :lol: Chęci jak widać u nas wystarczają...


Co do meritum twojej wypowiedzi - mimo wszystko dalej będę się upierał, że u nas najwiekszym problemem nie jest brak infrastruktury, a "głowy" gwiazd. Uzasadniałem nie raz (w tym temacie także), nie chce mi się znowu rozpisywać :)

pikey 05.09.2010 12:08

W nawiązaniu do wypowiedzi flamengisty :

W USA rzeczywiście infrastruktura sportowa robi wrażenie- i nie mówię tutaj o wielkich obiektach sportowych, ale właśnie mnogości boisk dostępnych dla dzieciaków w wolnym czasie. U nas bardzo często przy szkołach nie ma przyzwoitego boiska na wf, są niby Orliki, ale to dopiero raczkuje.

Kolejne kwestie to podejście do szkolenia młodzieży, finanse, know-how, kompetencje ludzi, którzy się tym zajmują. Tutaj dzielą nas od USA lata świetlne.

Konsekwencje są takie-u nas piłka nożna to sport narodowy, w USA egzotyka raczej, ale w przypadku konfrontacji reprezentacji obu krajów na Biało- Czerwonych nie postawiłbym ani grosza.

szczebrzeszcz 05.09.2010 12:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe (Post 974388)
A pokolenie Żurawia, Głowackiego, Kosy itp (ostatnie polskie pokolenie, które coś potrafiło, nawet w skali europejskiej) miało lepszą bazę? :) Bońka, Lubańskiego itd?
.

ja nie mowie ze baza rozwiązuje wszystko, jest tylko elementem który to poprawia
bo czy mamy czekać na ślepy los?, na kolejne pokolenie lepszych piłkarzy
to po kiego budują całą bazę treningową na zachodzie?
poza tym sam awans raz na jakiś czas to chyba nie szczyt marzeń?

Boniek to są czasy odległe

oczywiście co do reszty twojego posta się zgadzam

nax 05.09.2010 15:09

Cytat:

Mała dygresja: wczoraj z nudów byłem na meczu... Pań. Druga liga uniwersytecka, USA.
Akurat jeśli chodzi o piłkę nożną w USA to tam jest uważany za typowo "kobiecą" dyscypline. Świadczyć mogą o tym chociaż by wyniki osiągane przez ich reprezentację kobiet na różnego rodzaju imprezach, czy chociaż by to że jest 1 w rankingu FIFA.
Co nie zmienia faktu że tam infrasturtura sportowa i w ogóle profesjonalne podejście do sportu bije nas na głowe. Bo co z tego że będziemy mieć świetne boiska jak nie będzie miał kto trenować młodzieży a w profesjonalnym klubie przygotować fizycznie, ustawić taktycznie zepoł i zmotywować bądź utemperować piłkarza gdy ten zaczyna za bardzo "gwiazdorzyć" na boisku i olewa treningi itp. I wydaje mi się że to jest właśnie chyba zmorą polskich klubów. No bo tu chyba coś jest nie tak z klubami i trenerami, skoro po 60-70 minutach meczu zawodnicy nie mają już siły, zamiast grać "gwiazdorzą" na boisku i zachowują się jak święte krowy...

Cytat:

gówniarze po 18/19 lat zarabiają na dobre fury kopiąc się po czołach w (Ekstra)klasie, nie znacząc w prawdziwym futbolu zupełnie nic
po 1. Tylko ilu tak młodych piłkarzy gra w I drużynach? Niewielu, o ile w ogóle. Na zachodzie tam tacy młodzi piłkarze często już grają jako rezerwowi w mocnych klubach wchodząc w drugiej połowie na 30-20 min ii często są w stanie "wygryźć" starszych kumli z drużyny. Jest to problem, że tak naprawde nie mamy młodych piłkarzy, którzy zastąpią to pokolenie Żurawia i innych. którzy kończą już karierę.

po 2. Zgadzam się z tym co piszesz, ale dotyczy raczej tych 20-paro letnich piłkarzy, których na "gwiazdy" ukształtowały piśmiaki, kasa, brak dobrego trenera, reakcji klubu i po części też niektórych kibiców. No bo jak to jest, że w innych wyżej uplasowanych ligach mimo że zawodnicy zarabiają miliony i są gwiazdami nie osiadają na laurach? Proste - tam skoro nie zapieprzasz na treningu lądujesz na ławie bądź wylatujesz z drużyny (choćby na trybuny), co dla zawodnika oznacza spadek formy i mniejszą kasę. Jeśli gra dobrze to przechodzi do innego, lepszego kklubu bądź dostajesz większą kasę w obecnym. U nas piłkarze nie mają dobrych zamienników, więc i tak grają, zadawalają się tym co mają niechcąc się dalej rozwijać. Często zawodnik nie ma szans na grę za granicę a jeśli już to trafia na ławę, dlatego też lepiej mu grać w polskiej "ekstra"klasie, nie trenują ciężko a kasę jak na polskie warunki zarabiają świetną. Trenerzy nie mają przebicia by cokolwiek zdziałać a klub niewiele robi bo są "sukcesy" więc wszystko się zgadza.

Dlatego, wracając do tematu obecnego sezonu to mam nadzieję, że Maaskant zbuduje solidną drużynę. Myślę, że zawodnicy będą musieli ciężej trenować, jeśli będą chcieli grać a też pyskowanie czy olewanie trenera raczej nie wchodzi w grę. Robert ma (mam nadzieję) poparcie klubu, więc takich jaj jak z Danem też nie będzie. Skoro będą więcej trenować, to w końcu kiedyś zaczną grać. A skoro zaczną grać to zwiększą się szansę na MP. Zresztą, w Polsce wszystko jest możliwe i może się okazać, że uda nam się wymęczyć zwycięstwo, nawet jeśli poziom gry zbytnio się nie podniesie. Wierzę, że MP jest w tym sezonie do zdobycia i duet Holendrów okaże się dla nas zbawienny :)

flamengista 05.09.2010 18:35

Felipe,

ale te studentki przecież nie grają w piłkę 24 godziny na dobę. Podobnie jak kiedyś Boguski, pewnie też pracują by zarobić na studia (albo mieć $ na życie), uczą się etc. Soccer w ich życiu to fajne hobby, nic więcej. Mimo to ktoś ich nauczył piłkarskiego abecadła, o czym w Polsce junior może tylko pomarzyć.

Ja myślę, że tu działa kilka czynników:
a) świetna infrastruktura
b) moda na sport - jeśli aspiruje się do elity, nie można sobie pozwolić na bycie otyłym
c) chęć wyróżnienia się - niemal każdy student działa w jakiejś organizacji, lub należy do sekcji sportowej
d) dobór sztabu szkoleniowego - akademicka drużyna ma 1 głównego trenera i 3 asystentów (w tym trenera bramkarzy). Wszyscy są normalnie zatrudnieni przez uczelnię na etat
e) zainteresowanie ze strony kierownictwa (w tym wypadku uczelni). Jeden z dziekanów jest w zarządzie sekcji sportowej uczelni - chodzi na wszystkie mecze, oceniając pracę sztabu szkoleniowego i grę zawodniczek. Np. po meczu spytał nas, co sądzimy o grze zespołu, a uwagę o dobrym występie jednej z zawodniczek zapisał w specjalnym notesie.

Podsumowując: tam jest system szkolenia, pieniądze na pensje dla trenerów, świetna infrastruktura i dobre zarządzanie.

U nas nie ma prawie niczego. Trener pracuje z juniorami na pół etatu, dzieląc to z obowiązkami nauczyciela wf. Dobrze, jak ma czas na 2 treningi w tygodniu. O Sztabie szkoleniowym może pomarzyć, są problemy ze sprzętem, stan murawy fatalny, zawodnicy na ogół nie mają się gdzie przebrać. Nie ma pieniędzy nawet na obowiązkowe badania lekarskie.

Sprawa jest wbrew pozorom prosta. Trzeba:
a) Wymusić na PZPN oddanie większej części pieniędzy na szkolenie
b) Opodatkować kluby - pewien % sumy transferowej też musi pójść na szkolenie młodzieży
c) sponsor ekstraklasy też mógłby coś dorzucić

Potrzebne są przede wszystkim pieniądze. Na trenerów, boiska, sprzęt - na wszystko.

Buziek_LG 05.09.2010 19:03

To jest jakiś sponsor ekstraklasy?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:25.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl